Wyrok z 18 marca 2026, sygn. I ACa 195/26
W skrócie
Pokaż pozostałe podstawy prawne (9)
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 18 marca 2026 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSA Dariusz Kłodnicki
Protokolant: Marta Gaszewska
po rozpoznaniu w dniu 18 marca 2026 r. we Wrocławiu, na rozprawie,
sprawy z powództwa D. P.
przeciwko (...) Bank (...) SA w D.
o zapłatę
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu
z dnia 30 listopada 2023 r. - sygn. akt XII C 1305/21
1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:
- w pkt I oddala powództwo ponad zasądzoną w nim kwotę 66355,15 (sześćdziesiąt sześć tysięcy trzysta pięćdziesiąt pięć 15/100) zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi za okres od dnia 10 sierpnia 2022 r. do dnia zapłaty,
- w pkt III zasądza od powoda na rzecz strony pozwanej zwrot kosztów procesu w kwocie 683 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi za okres od dnia 26 marca 2026 r. do dnia zapłaty;
2. oddala apelację w pozostałym zakresie;
3. zasądza od powoda na rzecz strony pozwanej zwrot kosztów postępowania apelacyjnego w kwocie 5826 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi za okres od dnia uprawomocnienia się tego punktu wyroku do dnia zapłaty.
UZASADNIENIE
Pozwem z 20.10.2022 r. D. P. wniósł o:
- zasądzenie na jego rzecz od (...) Bank (...) SA w D. kwoty 167191,44 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 10.08.2022 r. do dnia zapłaty, w tym kwoty 166317,40 zł, tytułem bezpodstawnego wzbogacenia pozwanego w związku z nieważnością zawartej przez strony umowy kredytu i pobraniem świadczeń nienależnych w okresie od 30.11.2006 r. do 14.03.2013 r., kwoty 231,43 zł, tytułem nienależnie pobranych przez pozwanego składek ubezpieczenia niskiego wkładu własnego pobranych w dniu 31.10.2006 r. oraz kwoty 642,61 zł, tytułem nienależnie pobranych przez pozwanego składek ubezpieczenia pomostowego pobranych w dniu 31.10.2006 r., 31.01.2007 r. i 30.04.2007 r.,
- ustalenie nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego umowy kredytu w związku z nieważnością umowy kredytu nr (...) z 27.10.2006 r. zawartej pomiędzy powodem, a poprzednikiem prawnym pozwanego tj. (...) SA,
- zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kosztów procesu.
Na wypadek nieuwzględnienie tych roszczeń sformułował żądanie ewentualne o zapłatę.
Strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenia od powoda na jej rzecz zwrotu poniesionych przez nią kosztów procesu.
Pismem procesowym z dnia 18.07.2023 r. powód cofnął powództwo w zakresie roszczenia o ustalenie bez zrzeczenia wobec faktu, że przedmiotowy kredyt został przez niego spłacony w dniu 14.03.2013 r..
W piśmie procesowym złożonym w dniu 2.08.2023 r. strona pozwana złożyła oświadczenie, że nie wyraża zgody na cofnięcie pozwu w tym zakresie.
Wyrokiem z 30.11.2023 r. – sygn. akt XII C 1305/23, Sąd Okręgowy we Wrocławiu:
- w pkt I zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda 167191,44 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwoty 166548,83 zł od dnia 8.08.2022 r do dnia zapłaty i od kwoty 642,61 zł od dnia 13.01.2023 r do dnia zapłaty;
- w pkt II w pozostałej części powództwo oddalił;
- w pkt III zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 6417 zł tytułem poniesionych przez powoda kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od tej kwoty od dnia prawomocności wyroku do dnia zapłaty.
Apelację od niniejszego wyroku wywiodła strona pozwana, która zaskarżając go w zakresie rozstrzygnięć objętych punktami I i III, zarzuciła Sądowi Okręgowemu, że przy jego wydaniu w tym zakresie dopuścił się naruszenia szeregu przepisów prawa procesowego, a w konsekwencji prawa materialnego, szczegółowo opisanych w jej treści ( karty akt sprawy: od 296 do 347).
W oparciu o podniesione w jej ramach zarzuty wniosła o zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na jej rzecz zwrotu kosztów procesu za obie instancje.
W odpowiedzi powód wniósł o oddalenie apelacji oraz zasądzenie na jego rzecz od strony pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.
Apelacja zasługiwała w części na uwzględnienie.
Podstawą jej rozpoznania były ustalenia poczynione przez sąd pierwszej instancji i ujęte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, gdyż znajdowały one pełne oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym, dlatego też Sąd Apelacyjny, przy zastosowaniu art. 387 §2 1 ust. 1 k.p.c., ustalenia te uznał w całości za własne.
Brak było przy tym podstaw do ich uzupełnienia w oparciu o wnioskowany przez apelującego w jej ramach dowód z opinii biegłego, bowiem jak trafnie ocenił Sąd Okręgowy, okoliczności na jakie został on powołany nie były istotnymi dla oceny zasadności roszczeń powódki. W szczególności należało mieć na uwadze, że przy uznaniu zasadności twierdzeń powoda, co do nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu, będącej przedmiotem rozważań w ramach niniejszego sporu, bez znaczenia pozostawało to, czy kurs franka szwajcarskiego stosowany przez bank odbiegał od kursów okołorynkowych i w jaki sposób był ustalany przez pozwanego i jego poprzednika prawnego. Tego rodzaju dowód byłby celowy tylko w razie uznania, że umowa łącząca strony jest ważna lub że jej utrzymanie leży w interesie konsumenta, co jak wynika z dalszych rozważań przedstawionych poniżej, nie znajdowało oparcia w świetle okoliczności faktycznych niniejszej sprawy. Z tych też powodów nieistotnymi były również okoliczności z zeznań świadków zawnioskowanych przez pozwanego.
Przystępując do omówienia zarzutów apelacyjnych należy wskazać, że Sąd Apelacyjny w pełnej rozciągłości podziela stanowisko Sądu I instancji odnośnie oceny charakteru prawnego przedmiotowej umowy. W szczególności jak trafnie wskazane to zostało w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, nie budzi wątpliwości, że była to umowa kredytu denominowanego do CHF, a więc takiego, którego istotnym elementem, wyróżniającym ją od innych umów kredytowych, był zastosowany w niej mechanizm przeliczeniowy (klauzula waloryzacyjna), służący wyliczeniu wypłaconej kredytobiorcy kwoty udzielonego kredytu oraz kwoty, jaką miał on w przyszłości spłacić w odniesieniu do waluty obcej.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 233 §1 k.p.c., tj. zarzutu braku wszechstronnego rozważenia całości zgromadzonego materiału dowodowego, Sąd Apelacyjny również uznał go za bezzasadny. Jak wynika bowiem z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, Sąd w oparciu o przeprowadzone dowody poczynił ustalenia faktyczne w niniejszej sprawie, dotyczące m.in. ustalonych w Banku procedur zawierania umów indeksowanych, czy też denominowanych do walut obcych, co nie dowodzi bynajmniej okoliczności, że zostały one dochowane w przypadku powoda. Sąd Okręgowy w oparciu o całokształt zebranego w sprawie materiału dowodowego uznał za wiarygodne jego zeznania, że procedury te jedynie w pewnych ich zakresie zostały zachowane przy zawieraniu z nim umowy, co skutkowało brakiem wypełnienia względem niego, jako konsumenta ciążącego na kredytującym Banku, udzielenia obowiązku informacyjnego o ryzyku, jaki się wiąże z zawarciem tego typu umów. Zdaniem Sądu Apelacyjnego ocena ta mieściła się w granicach swobody wyznaczonej przez ustawodawcę w ramach art. 233 §1 k.p.c. i nie sposób uznać ją za dowolną, gdyż oparta została na przeprowadzonych w sprawie dowodach, w tym zeznaniach powoda oraz załączonych do akt dokumentów dotyczących tej konkretnej umowy. Nie jest ona również sprzeczna z zasadami logicznego rozumowania, czy też zasadami doświadczenia życiowego.
Odnosząc się do podniesionego przez pozwanego zarzutu błędnej oceny charakteru zapisów dotyczących mechanizmu waloryzacyjnego, należy wskazać, że kwestia ich oceny, jako świadczenia głównego była sporna zarówno w orzecznictwie sądów powszechnych, jak i orzecznictwie Sądu Najwyższego. Zwrócić jednak należy uwagę, że w wyroku z 11.12.2019 r., V CSK 382/18 (nie publ.) Sąd Najwyższy wskazał, że prezentowane dotychczas stanowisko, co do niezaliczania postanowień odnoszących się do kursów, po których przeliczane są świadczenia stron do postanowień określających główny przedmiot umowy, wymaga zweryfikowania. Obecnie dominuje zatem pogląd, który podziela również Sąd Apelacyjny orzekający w niniejsze sprawie, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego denominowanego (indeksowanego) do waluty obcej klauzule, a zatem także klauzule kształtujące mechanizm indeksacji, określają główne świadczenie kredytobiorcy (zob. np. wyroki SN z: 4.04.2019 r., III CSK 159/17; 9.05.2019 r., I CSK 242/18; 11.12.2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021, nr 2, poz. 20; 21.06.2021 r.).
Brak jednoznaczności klauzul waloryzacyjnych zastosowanych przez pozwanego w przedmiotowej umowie kredytowej, nie poddających się obiektywnej weryfikacji, jak trafnie ocenił Sąd Okręgowy wypełnia przesłankę ich abuzywności.
Za niedozwolone postanowienia umowne uznane mogą być tylko te postanowienia, które nie zostały uzgodnione indywidualnie z konsumentem. Stosownie do art. 385 1 § 4 k.c., ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Zgodnie z art. 385 1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Na fakt indywidualnego uzgodnienia postanowień obejmujących zakwestionowane klauzule pozwany bank, nie powołał żadnych dowodów. Przytoczone przez niego fakty złożenia przez powoda wniosku kredytowego, podpisania umowy kredytu, z której treścią mógł się zapoznać i przeanalizować, świadomość związanego z tym ryzyka, nie mają związku z możliwością rzeczywistej negocjacji przez niego jej postanowień obejmujących klauzule indeksacyjne. Powód mógł albo zaakceptować ofertę banku albo w ogóle nie zawierać umowy. Nie było żadnej faktycznej możliwości wpływania przez niego na treść zawartych w umowie klauzul indeksacyjnych. Brak było również podstaw do uznania w świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego, że na etapie zawierania umowy został on poinformowany o sposobie ustalania przez bank kursów walut. W tej sytuacji pozwany nie obalił wynikającego z art. 385 1 §3 zd. drugie k.c. domniemania nieuzgodnienia indywidualnego spornych klauzul.
Warunkiem uznania postanowienia umownego za abuzywne jest ustalenie, że kształtuje ono prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny, uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15.01.2016 r. I CSK 125/15 LEX 1968429).
O ile inne kwestie rozpatrywane na tle spraw tzw. frankowych, budzą nadal kontrowersje zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie, to uznanie abuzywności zapisów umów zawierających analogiczny jak w niniejszej sprawie mechanizm przeliczeniowy, jest powszechnie podzielane. W uzasadnieniu tego stanowiska podkreśla się w szczególności, że biorąc pod uwagę fakt, iż w przypadku kredytu denominowanego, czy też indeksowanego do waluty obcej, oprócz odsetek kredytobiorca ponosi koszty zmian kursowych i kursów walut przyjętych w danym banku ( spread walutowy), winien on już w chwili zawierania umowy znać mechanizm ustalania tych kosztów, aby mieć świadomość konsekwencji ekonomicznych tych postanowień. Tymczasem przedmiotowa umowa nie określała kryteriów, jakimi kierował się bank przy ustalaniu kursu CHF, co uniemożliwiało powodowi dokonanie weryfikacji wysokości tego kursu, a w konsekwencji i wynagrodzenia banku w zamian za oddanie im do dyspozycji określonej sumy środków pieniężnych. Takie postanowienie umowne wypełnia przesłankę, o której mowa w art. 385 3 pkt 20 k.c., dającą kontrahentowi konsumenta uprawnienie do określenia lub podwyższenia ceny lub wynagrodzenia po zawarciu umowy, a więc należy je uznać za niedozwolone.
Jak trafnie zatem ocenił Sąd Okręgowy, zastrzeżenie w umowie możliwości jednostronnego określania należnego bankowi wynagrodzenia i wysokości kredytu według tabel kursowych banku stanowi o rażącym naruszeniu interesów powoda jako konsumenta. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na ich niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, a dobre obyczaje oznaczają zachowanie zasad równorzędności stron i zakaz wykorzystywania swojej silniejszej pozycji. Nieuczciwość klauzuli nie wyraża się w tym, że konkretny kurs był zawyżony w stosunku do rynkowego, ale w tym, że został on narzucony przez bank, który faktycznie samodzielnie decydował o wysokości zadłużenia kredytobiorcy. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu z franków szwajcarskich na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie ich w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów.
W dalszej kolejności należy wskazać, że postanowienia abuzywne są od początku, z mocy samego prawa dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorcy, chyba że następczo udzieli on świadomej i wolnej zgody na te klauzule i w ten sposób przywróci im skuteczność z mocą wsteczną (zob. uchwałę składu 7 sędziów SN - zasada prawna z dnia 7.05.2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, Nr 9, poz. 56). Okolicznością nie budzącą wątpliwości jest to, że powód takiej zgody nie udzielili, a w toku procesu konsekwentnie domagał się uznania umowy za nieważną, mimo udzielonego mu pouczenia, jakie to może pociągnąć za sobą konsekwencje.
Skoro, jak wskazano już wyżej sąd pierwszej instancji dokonał trafnej oceny, że postanowienia określające mechanizm waloryzacji stanowiły niedozwolone postanowienia umowne i zgodnie z art. 385 1 §1 i §2 k.c. nie wiązały powoda, co oznaczało konieczność wyeliminowania ich z umowy, w dalszej kolejności należało rozważyć, czy umowa stron mogła bez tych postanowień nadal obowiązywać i być wykonywana oraz, czy postanowienia te mogą ewentualnie zostać zastąpione przepisami dyspozytywnymi.
Jak wyjaśniono w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Koresponduje to z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków (zob. np. wyroki SN z dnia: 27.07.2021 r., V CSKP 49/21; 2.06.2021 r., I CSKP 55/21).. Jak wskazał Sąd Najwyższy, wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu denominowanego (indeksowanego) do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp, czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (zob. np. wyroki SN z dnia: 11.12.2019 r., V CSK 382/18; 17.03.2022 r., II CSKP 474/22). Stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. W tym też kontekście należy rozważać aspekt „utrzymania” (według pozwanego) umowy przez wprowadzenie rozwiązań z innych przepisów kodeks cywilnego (średni kurs NBP - art. 358 § 2 k.c.), czy w ogóle z innych aktów prawnych (np. powoływanego w praktyce art. 41 ustawy z dnia 28.04.1936 r. - Prawo wekslowe; aktualnie: t.j. Dz.U. z 2022 r., poz. 282; dalej: pr. weksl.).
Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 3.10.2019 r., D., C-260/18 jednoznacznie stwierdził, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę.
Stanowisko takie zostało także zaprezentowane w wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 8.09.2022 r., w sprawach połączonych C-80/21- C 82/21, mających za przedmiot wnioski o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy - Śródmieścia. Przedmiotem wniosków było to, czy art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, która to nieważność pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić ten warunek albo wykładnią oświadczeń woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy (motyw 79), albo przepisami prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych, ani przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę (motyw 77). Trybunał Sprawiedliwości w powołanym wyroku, odnosząc się także do wcześniejszego orzecznictwa podkreślił, że możliwość zastąpienia, stanowiąca wyjątek od ogólnej zasady, zgodnie z którą dana umowa pozostaje wiążąca dla stron tylko wtedy, gdy może ona nadal obowiązywać bez zawartych w niej nieuczciwych warunków, jest ograniczona do przepisów prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym lub mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę (motyw 72). Wskazał przy tym, że z akt spraw przedłożonych Trybunałowi nie wynika, by istniały przepisy prawa polskiego o charakterze dyspozytywnym, mające zastąpić uchylone nieuczciwe warunki umowne. Sąd odsyłający zwrócił się bowiem do Trybunału a priori o możliwość zastąpienia nieuczciwych warunków, uchylonych przez przepisy prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie mają zastosowania konkretnie do umów zawieranych pomiędzy przedsiębiorcą, a konsumentem (motyw 76). Podkreślił zarazem, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do odstąpienia od stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Umowa powinna bowiem w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z usunięcia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z normami prawa wewnętrznego (motyw 80). Podsumowując swoje rozważania wskazał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, który pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić warunek umowny, którego nieważność została stwierdzona, albo wykładnią oświadczenia woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy, albo przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, nawet jeśli konsument został poinformowany o skutkach nieważności tejże umowy i zaakceptował je (motyw 84).
W świetle cytowanego wyżej orzecznictwa należało zatem uznać, że klauzule określające mechanizm waloryzacji zawarte w umowie, spełniają przesłanki do uznana ich za nieobowiązujące na podstawie art. 385 1 k.c., a po ich wyeliminowaniu, w prawie krajowym brak jest przepisów pozwalających na ich zastąpienie, co skutkuje uznaniem przedmiotowej umowy, na podstawie art. 58 §1 k.c. zw. z art. 69 ust. 2 i 3 prawa bankowego, za nieważną, jako nie posiadającej jej elementów przedmiotowo istotnych. W tych okolicznościach pozostałe zarzuty odnośnie dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny w tym zakresie, na tle okoliczności faktycznych niniejszej sprawy, nie miały już znaczenia dla oceny trafności zapadłego w tym zakresie rozstrzygnięcia.
Z tych powodów, kierując się ustaloną główną linią orzeczniczą, Sąd Apelacyjny uznał bezzasadność zarzutów apelacyjnych, odnoszących się do tej kwestii.
W dalszej kolejności należy wskazać, że stwierdzenie, iż przedmiotowa umowa kredytu nie wiąże już stron na skutek jej nieważności po eliminacji klauzuli przeliczenia walutowego (art. 58 § 1 k.c., w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. i w zw. z art. 6 ust. 1 i 2 Dyrektywy 93/13 przy uwzględnieniu art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13) nie oznacza, że powództwo o zapłatę winno być uwzględnione w zakresie określonym w zaskarżonym wyroku. Jak podkreślił TSUE w wyroku z 16.03.2023 r. ( C-6/22), art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że w wypadku unieważnienia umowy zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, ze względu na nieuczciwy charakter jednego z jej warunków, do państw członkowskich należy uregulowanie, w drodze ich prawa krajowego, skutków tego unieważnienia, z poszanowaniem ochrony przyznanej konsumentowi przez tę dyrektywę, w szczególności poprzez zagwarantowanie przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej, w jakiej konsument ten znajdowałby się w braku takiego nieuczciwego warunku ( motyw 33). Należy stwierdzić, z odwołaniem się do art. 410 § 2 k.c., art. 405 - 409 k.c., że w prawie polskim świadczenie jest nienależne jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Omawiany przypadek to postać kondykcji związanej z odpadnięciem podstawy prawnej świadczenia ( condictio causa finita). Chodzi o sytuację, w której podstawa spełnienia świadczenia istniała w chwili jego spełnienia, natomiast po jego dokonaniu w sposób definitywny upadła. W takiej sytuacji zubożony może żądać zwrotu nienależnego świadczenia, a wzbogacony będzie z tego tytułu zobowiązany tylko wtedy, kiedy przysporzenie przybrało postać świadczenia, przy czym zwrot świadczenia odbywa się według reguł określonych w art. 405-409 k.c., co w przypadku żądania zwrotu świadczenia w pieniądzu, wydanie wzbogacenia sprowadza się do obowiązku zapłaty jego wartości.
Z art. 410 k.c. wynika nakaz zwrotu przedmiotu świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa). O świadczeniu nienależnym może być mowa jedynie w sytuacji, gdy spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej. Tymczasem powód spełniał świadczenia polegające na zwrocie pozwanemu bankowi środków, które wcześniej od niego otrzymał. Jeżeli zatem powód otrzymał świadczenie (środki pieniężne) od pozwanego banku, to był zobowiązany do świadczenia w postaci zwrotu tych środków. Nietrafnie, zdaniem Sądu Apelacyjnego rozpoznającego sprawę w niniejszym składzie, wyrażane jest w orzecznictwie stanowisko, iż sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie kondykcyjne. Pogląd, jakoby wierzyciel nie musiał wykazywać, ani wartości swojego zubożenia, ani wartości wzbogacenia dłużnika, lecz jedynie wartość spełnionego bez podstawy prawnej świadczenia, wydaje się formułowany wręcz contra legem (zob. art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.). Z faktu, że „coś świadczono", nie wynika jeszcze, że świadczenie może być przedmiotem kondykcji. Taki wniosek może być jedynie wynikiem wykładni stosownych przepisów, a nie założeniem wnioskowania. Podkreślenia wymaga, że ustawa mówi o stosowaniu przepisów art. 405 i nast. k.c. „w szczególności", a nie „odpowiednio". Modyfikacje nie są więc dopuszczalne, chyba że jasno wynikałyby z przepisu art. 410 k.c. Błędny, zdaniem Sądu Apelacyjnego, pozostaje prezentowany w doktrynie pogląd, iż skoro coś świadczono, co może być przedmiotem kondykcji, a priori należy przyjąć (i jest to domniemanie niewzruszalne), że po stronie accipiensa zachodzi wzbogacenie. Należy zauważyć, że ustawodawca w inny sposób wyraża domniemania w ogóle, a domniemania niewzruszalne w szczególności. Zwłaszcza okoliczność zupełnie wyjątkowego ustanawiania przez prawodawcę domniemań niewzruszalnych każe raczej sądzić, że art. 410 k.c. żadnego takiego domniemania nie wyraża, nakazując zwrócić przedmiot świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa); arg. z art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Co prawda spełnienie świadczenia (który to fakt musi w procesie cywilnym udowodnić zubożony solvens) istotnie rodzi pewne domniemanie, przy czym na gruncie art. 231 k.p.c. będzie to jedynie domniemanie faktyczne, że accipiens wzbogacił się o wartość otrzymanego świadczenia (zob. K . Mularski [w:] M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626. Wyd. 3, Warszawa 2022). Zwrotowi na podstawie art. 410 k.c. podlega zatem świadczenie w takim tylko zakresie, w jakim wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa). Jak wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 1.03.2018 r. ( I CSK 655/17), w doktrynie wyjaśniono przekonująco, że w ramach roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia nie tracą całkowicie znaczenia ogólne przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia, a w konsekwencji dochodzący roszczenia kondykcyjnego nie jest zwolniony od wykazania w konkretnych okolicznościach sprawy wartości zubożenia i wzbogacenia w następstwie spełnienia nienależnego świadczenia. Roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia nie ma charakteru odrębnego od roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Z art. 410 §1 k.c., zgodnie z którym przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu stosuje się w szczególności do nienależnego świadczenia, wynika jednoznacznie, że spełnione muszą być wszelkie przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia, a więc musi istnieć zarówno wzbogacenie, jak i zubożenie. Przy czym należy uznać, że zubożenie, jak i wzbogacenie, muszą istnieć zarówno w chwili spełniania nienależnego świadczenia, jak i utrzymywać się później, gdyż co do zasady można żądać zwrotu jedynie aktualnego wzbogacenia. Oznacza to, że może zdarzyć się również, że pierwotne wzbogacenie wynikające z nienależnego świadczenia ulegnie późniejszemu zniwelowaniu. Sąd Okręgowy przyjął pogląd, zgodnie z którym sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie o jego zwrot i nie zachodzi wówczas potrzeba badania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło osobę, na której rzecz zostało spełnione. Stanowisko takie jest niekiedy reprezentowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jednak trudno znaleźć dla niego podstawę w obowiązujących przepisach. Prowadziłoby ono również do nieuzasadnionego uprzywilejowania podmiotów spełniających nienależne świadczenie w stosunku do osób, których majątek uległ zmniejszeniu wskutek zdarzeń innej natury ( II CSKP 88/21).
Zwrotowi na podstawie art. 410 k.c. podlega zatem świadczenie w takim tylko zakresie, w jakim wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa). Z takim rozumieniem wzbogacenia współgra uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 31.03.2022 r., C-472/20, gdzie wskazano, że interesy konsumenta mogłyby być w ten sposób chronione w szczególności poprzez zwrot na jego rzecz kwot nienależnie uzyskanych przez kredytodawcę na podstawie warunku uznanego za nieuczciwy, przy czym taki zwrot następuje z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia ( motyw 58). Chodzi zatem o to, aby konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał ( motyw 57). Trzeba na marginesie wykładni prawa krajowego zauważyć, że zgodnie ze stanowiskiem Trybunału rolą Sądu jest poszukiwanie takich rozwiązań, aby ochrona konsumenta była rzeczywista.
Reasumując, skoro nienależne świadczenie jest odmianą bezpodstawnego wzbogacenia, a ponadto ustawa nakazuje do nienależnego świadczenia stosować wprost przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, przesłanką roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia jest także równoczesne istnienie wzbogacenia pozwanego i odpowiadające mu zubożenie powodów (zob. W. Bobik, B. Sierakowski, Wzbogacenie jako przesłanka roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia, n.ius, Legalis 2021).
Jak wynika z poczynionych w niniejszej sprawie ustaleń powód, otrzymał od strony pozwanej, w ramach realizacji przedmiotowej umowy kwotę 99962,25 zł. W okresie objętym sporem wpłacił na poczet spłaty kredytu kwotę 166317,40 zł. Zdaniem Sąd Apelacyjnego w świetle powyższych ocen, brak było podstaw do uznania go za zubożonego, w zakresie w jakim dokonywał wpłat na poczet wypłaconego mu kapitału, natomiast za zasadne należało uznać jego roszczenie, co do pozostałej kwoty objętej żądaniem pozwu tj. co do kwoty 66355,15 zł.
Brak było natomiast podstaw, aby Bank wzbogacił się jego kosztem w zakresie wpłaconych przez niego świadczeń tytułem ubezpieczenia niskiego wkładu – kwota 231,43 zł oraz ubezpieczenia pomostowego – kwota 642,61 zł, mając na uwadze, że środki te zostały przekazane ubezpieczycielowi, a co istotne powód skorzystał z tego ubezpieczeń, które były odrębnymi stosunkami prawnymi, aniżeli przedmiotowa umowa kredytu.
Wskazać w tym miejscu należy, że brak jest podstaw do uznania, aby bank zużył lub utracił korzyść obejmującą ww. należność w kwocie 66355,15 zł w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, skoro posiada środki pieniężne, których wartość jedynie uległa powiększeniu w ramach działalności tego banku. Interes konsumenta pozostaje chroniony poprzez zwrot na jego rzecz kwot nienależnie uzyskanych przez kredytodawcę na podstawie warunku uznanego za nieuczciwy, przy czym taki zwrot następuje z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, jako że chodzi o to, by konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał (zob. uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 31.03.2022 r., C-472/20). Istnienie bezpodstawnego wzbogacenia przedsiębiorcy kosztem konsumenta należy zatem uwzględnić w ramach dokonania rozliczenia świadczeń spełnionych w wykonaniu umowy zawierającej postanowienia niedozwolone.
Należne powodowi na podstawie art. 481 § 1 k.c. odsetki za opóźnienie winny zostać określone zgodnie z art. 455 k.c. przy uwzględnieniu art. 6 ustawy z dnia 5.08. 2015 r. o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym, gdyż w przypadku nieważnej ex tunc umowy, to wezwanie do zapłaty wyznacza termin popadnięcia dłużnika w opóźnienie. Stosownie do art. 6 ustawy z dnia 5.08.2015 r. o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym termin do rozpatrzenia reklamacji wynosi 30 dni. Jeżeli termin do zaspokojenia roszczenia ma charakter ustawowy albo został wskazany w wezwaniu do zapłaty, pozostaje zastrzeżony na korzyść dłużnika i przed jego upływem dłużnik nie może popaść w opóźnienie w spełnieniu świadczenia skutkujące uprawnieniem wierzyciela do żądania z tego tytułu odsetek za opóźnienie na podstawie art. 481 § 1 k.c.. Mając na uwadze, że w dniu 9.08.2022 r. strona pozwana odmówiła uznania reklamacji powoda, jego żądanie zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie, liczone od następnego dnia, zasługiwało na uwzględnienie, w zakresie tych należności, które obejmowały wpłaty dokonane po tym, gdy ich suma przekroczyła wypłacony mu kapitał.
Skonstruowane przez powoda żądanie ochrony konsumenckiej stanowi realizację uprawnień przewidzianych w kodeksie cywilnym, wspartego Dyrektywą nr 93/13, nie naruszając tym samym art. 5 k.c. W tym kontekście nie można mówić o nieproporcjonalności żądania.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny w zakresie dotyczącym istoty sporu, na podstawie art. 386 §1 k.p.c. orzekł jak w pkt 1 tiret pierwsze, a w pozostałym zakresie apelację w pkt 2 oddalił, w oparciu o art. 385 k.p.c..
Konsekwencją uznania apelacji ww. zakresie, było zmiana co do rozstrzygnięcia o kosztach procesu.
O kosztach postępowania przed sądem pierwszej instancji, jak i o kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w oparciu o art.100 k.p.c. oraz art. 98 §1 1 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c., rozdzielając poniesiony przez strony koszty na tych etapach sporu stosownie do jego wyniku.
Dokonując oceny w tym zakresie Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że powód wygrał niniejszy procesu w 40 %, a przegrał go w pozostałej części.
Na etapie postępowania przed sądem I instancji, koszty zastępstwa procesowego poniesione przez obie strony wyniosły 5417 zł - §2 pkt 6 oraz §19 – rozp. Ministra Sprawiedliwości z 22.10.2015 r. w sprawie opłaty za czynności radców prawnych. Ponadto powód poniósł opłatę od pozwu w kwocie 1.000 zł. Rozdzielając stosunkowo te koszty orzeczono jak w pkt 1 tiret drugie wyroku [ 6417 zł x 40 % (2567 zł) – 5417 x 60 % (3250 zł) = 683 zł].
Z kolei na etapie postępowania apelacyjnego, koszty zastępstwa procesowego poniesione przez obie strony wyniosły 4050 zł - §2 pkt 6 w zw. z §10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22.10.2015 r. w sprawie opłaty za czynności radców prawnych, a ponadto strona pozwana poniosła opłatę od apelacji w kwocie 8360 zł. Rozdzielając stosunkowo te koszty orzeczono jak w pkt 3 wyroku [4050 zł x 40 % (1620 zł) – 12410 zł x 60 % (7446 zł) = 5826].
Dariusz Kłodnicki