Wyrok - III SAB/Gd 106/26 - Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku - z dnia 18 czerwca 2026
Teza
Stwierdzono bezczynność postępowania; Stwierdzono, że bezczynność nie nastąpiła z rażącym naruszeniem prawa; Oddalono skargę w części; Zasądzono zwrot kosztów p. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Alina Dominiak Sędziowie: Sędzia WSA Bartłomiej Adamczak (sprawozdawca) Asesor sądowy WSA Adam Osik po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym w dniu 18 czerwca 2026 r. sprawy ze skargi P. Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G. na bezczynność Wojewody Pomorskiego w przedmiocie udzielenia zezwolenia na pracę 1. stwierdza, że Wojewoda Pomorski dopuścił się bezczynności, która nie miała miejStwierdzono bezczynność postępowania; Stwierdzono, że bezczynność nie nastąpiła z rażącym naruszeniem prawa; Oddalono skargę w części; Zasądzono zwrot kosztów p. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Alina Dominiak Sędziowie: Sędzia WSA Bartłomiej Adamczak (sprawozdawca) Asesor sądowy WSA Adam Osik po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym w dniu 18 czerwca 2026 r. sprawy ze skargi P. Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G. na bezczynność Wojewody Pomorskiego w przedmiocie udzielenia zezwolenia na pracę 1. stwierdza, że Wojewoda Pomorski dopuścił się bezczynności, która nie miała miej
Najważniejsze informacje
W skrócie
Wynik
oddalono skargę
Typ sprawy
sprawa nieprocesowa
Tryb
posiedzenie niejawne
Role w sprawie
apelujący / skarżący
wnioskodawca
Data orzeczenia
18 czerwca 2026
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku
Przewodniczący
Adam Osik
Podstawa prawna
Pokaż pozostałe podstawy prawne (8)
Rozstrzygnięcie
Stwierdzono bezczynność postępowania; Stwierdzono, że bezczynność nie nastąpiła z rażącym naruszeniem prawa; Oddalono skargę w części; Zasądzono zwrot kosztów postępowania
UZASADNIENIE
P. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G. (zwana dalej także "skarżącą", "spółką") w dniu 15 września 2025 r. wystąpiła do Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku z wnioskiem o wydanie zezwolenia na pracę cudzoziemca na terenie Rzeczypospolitej Polskiej – R. C.W dniu 17 września 2025 r. spółka dokonała korekty wniosku.Pismem z dnia 16 grudnia 2025 r. spółka złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku na bezczynność i przewlekłość postępowania prowadzonego przez Wojewodę Pomorskiego w sprawie udzielenia zezwolenia na pracę.W złożonej skardze skarżąca zarzuciła organowi naruszenie art. 8, art. 12, art. 35 § 1 i art. 36 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j.: Dz.U. z 2024 r., poz. 572, zwanej w skrócie: "k.p.a."), polegające na rażącym przekroczeniu terminów do załatwienia sprawy w postępowaniu administracyjnym.Skarżąca spółka wniosła o:1. zobowiązanie Wojewody Pomorskiego do wydania odpowiedniego aktu administracyjnego w terminie 14 dni od daty doręczenia akt organowi;2. przyznanie od organu sumy pieniężnej w wysokości 5.000 zł;3. zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego w podwójnej wysokości, opłaty sądowej oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.W uzasadnieniu skargi skarżąca spółka wskazała, że przedmiotowy wniosek został złożony 15 września 2025 r., zatem w tym dniu doszło do wszczęcia postępowania. Co prawda wniosek ten nie zawierał wszystkich dokumentów koniecznych do wydania rozstrzygnięcia w sprawie, jednak wszczęcie postępowania następuje także w wyniku złożenia wniosku niekompletnego.Wyjaśniono, że skarga nie została poprzedzona wniesieniem ponaglenia, albowiem zgodnie z ustawą o rynku pracy i służbach zatrudnienia przepisów art. 37 k.p.a. nie stosuje się m.in. w sprawach wydawania zezwoleń na pracę.Zdaniem skarżącej, organ pozostaje w bezczynności, gdyż mimo istnienia ustawowego obowiązku - w ustawowym terminie - nie zakończył postępowania wydaniem decyzji, postanowienia lub też innego aktu lub nie podjął stosownej czynności. Wystąpiła także przewlekłość postępowania, gdyż podejmowane przez organ czynności procesowe miały charakter czynności pozornych, nieistotnych dla załatwienia sprawy.Biorąc pod uwagę, że przyczyny przewlekłości i bezczynności leżały wyłącznie po stronie organu, a ustawowy termin do załatwienia sprawy został wielokrotnie przekroczony należy uznać, iż działanie organu stanowiło rażące naruszenie prawa. W niniejszej sprawie skala zaniedbań, sposób prowadzenia postępowania oraz całkowite zignorowanie obowiązków wynikających z art. 35 i art. 36 k.p.a. świadczą o braku jakiejkolwiek staranności w realizacji ustawowego obowiązku wydania decyzji w rozsądnym terminie. Takie zachowanie organu nie mieści się w granicach dopuszczalnej zwłoki ale stanowi oczywistą i niebudzącą wątpliwości sprzeczność z zasadami praworządności oraz zasadą pogłębiania zaufania obywateli do organów administracji publicznej (art. 8 k.p.a.). Organ nie wydał rozstrzygnięcia, nie poinformował strony o przyczynach zwłoki ani o nowym terminie zakończenia postępowania, co stanowi oczywiste naruszenie obowiązków z art, 36 k.p.a. i potwierdza brak należytej organizacji pracy oraz właściwego nadzoru nad prowadzonymi sprawami.Skutki opieszałości organu są dla strony skarżącej doniosłe i wymierne. Brak decyzji w sprawie zezwolenia na pracę uniemożliwia rozpoczęcie realizacji zawartych kontraktów handlowych, co naraża przedsiębiorcę na utratę przychodów, ryzyko naliczenia kar umownych oraz utratę wiarygodności wobec kontrahentów. Przedsiębiorca pozostaje w stanie długotrwałej niepewności operacyjnej, musi utrzymywać rezerwy kadrowe i kapitałowe, ponosi koszty zamrożenia zasobów i przesuwania harmonogramów. Dodatkowo przewlekłość generuje realne ryzyko rezygnacji cudzoziemca z proponowanego zatrudnienia, co oznaczałoby nie tylko zaprzepaszczenie kosztów rekrutacji i legalizacji zatrudnienia oraz nakładów na przygotowanie stanowiska pracy, lecz także konieczność ponownego prowadzenia procesu naboru w warunkach rynkowych presji płacowej i ograniczonej dostępności specjalistów. Te negatywne konsekwencje są bezpośrednim i typowym następstwem braku terminowego rozpoznania sprawy o zezwolenie na pracę, a ich natężenie narasta wraz z każdym kolejnym miesiącem bezczynności. Uzasadnione jest zatem zasądzenie realnej a nie symbolicznej sumy pieniężnej. O jej wysokości powinien decydować całokształt okoliczności sprawy.Na wypadek zgłoszenia przez organ wniosku o miarkowanie kosztów postępowania skarżąca spółka wniosła o nieuwzględnienie takiego wniosku. Zasada odpowiedzialności za wynik sprawy, wyrażona w art. 200 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2026 r., poz. 143 ze zm. - dalej powoływanej w skrócie jako: "p.p.s.a."), nakazuje zasądzić na rzecz strony wygrywającej niezbędne koszty postępowania. Stosownie do art. 205 § 2 p.p.s.a. obejmują one w szczególności wynagrodzenie jednego profesjonalnego pełnomocnika według stawek określonych w przepisach wykonawczych oraz poniesione opłaty. Stawki te mają charakter minimalny i - przy uwzględnieniu skargi w całości - wyznaczają dolną granicę zasądzanego wynagrodzenia, a odstępstwo in minus byłoby dopuszczalne jedynie wtedy, gdyby sama umowa łącząca stronę z pełnomocnikiem przewidywała wynagrodzenie niższe od stawki minimalnej.Utrwalona linia orzecznicza wskazuje, że "szczególny przypadek" uzasadniający miarkowanie wynagrodzenia zachodzi jedynie wtedy, gdy żądana kwota pozostaje rażąco wygórowana w relacji do stopnia zawiłości sprawy oraz rzeczywistego nakładu pracy pełnomocnika. Taka sytuacja w realiach niniejszej sprawy nie występuje. Przygotowanie skargi wymagało kompleksowego opracowania problematyki bezczynności i przewlekłości postępowania, w tym wykazania naruszenia terminów z art. 35 k.p.a. i obowiązków informacyjnych z art. 36 k.p.a., a także odniesienia się do wyłączenia trybu z art. 37 k.p.a. na podstawie art. 10a ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Praca pełnomocnika nie miała charakteru czysto rutynowego, lecz obejmowała analizę przepisów i praktyki organu oraz przygotowanie spójnej argumentacji procesowej.Nie sposób utożsamiać ewentualnej "powtarzalności" spraw dotyczących zezwoleń na pracę z ich prostotą. Masowość podobnych postępowań po stronie organu nie przekłada się na mniejszy nakład pracy po stronie pełnomocnika w konkretnej sprawie. Również względy fiskalne czy organizacyjne po stronie organu - w tym problemy kadrowe - nie mogą stanowić podstawy do obniżania należnych kosztów zastępstwa procesowego: miarkowanie nie służy łagodzeniu skutków budżetowych dla strony przegrywającej, lecz jest wyjątkową korektą w razie oczywistej dysproporcji między żądanym wynagrodzeniem a nakładem pracy, której w niniejszej sprawie brak.Na zakres kosztów podlegających zasądzeniu składa się nie tylko samo sporządzenie skargi, lecz również inne niezbędne czynności procesowe i organizacyjne, w tym przygotowanie pism, analiza stanowisk organu, prowadzenie korespondencji z sądem oraz opracowanie wniosków i konkluzji procesowych. Spółka wskazała, że pełnomocnik jest czynnym podatnikiem podatku od towarów i usług, a ciężar podatku VAT od wynagrodzenia pełnomocnika obciąża spółkę. W konsekwencji koszty zastępstwa procesowego powinny zostać zasądzone według stawek minimalnych przewidzianych w przepisach wykonawczych, z doliczeniem należnego podatku VAT oraz niezbędnych opłat, tak aby rozstrzygnięcie o kosztach realnie kompensowało wydatki poniesione przez stronę na profesjonalną pomoc prawną.W odpowiedzi na skargę Wojewoda Pomorski wniósł o:1. umorzenie postępowania w zakresie zobowiązania organu do wydania rozstrzygnięcia, bowiem decyzją z dnia 16 stycznia 2026 r. organ udzielił zezwolenia na pracę typu A dla ww. cudzoziemca zgodnie z wnioskiem;2. oddalenie wniosku strony o przyznanie sumy pieniężnej, albowiem bezczynność organu, ewentualne przewlekłe prowadzenie postępowania w sprawie nie miały charakteru rażącego naruszenia prawa;3. odstąpienie od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania ponad kwotę 200 zł z uwagi na fakt uwzględnienia skargi przez organ w trybie autokontroli oraz stopień zawiłości sprawy, wkład pełnomocnika skarżącego, przyczynienie się do wyjaśnienia i rozstrzygnięcia sprawy.W uzasadnieniu organ wyjaśnił, że w judykaturze i w piśmiennictwie powszechnie uznaje się, że o wszczęciu postępowania w dacie, jak wskazana w art. 61 § 3 k.p.a., decyduje złożenie kompletnego tj. nieobarczonego brakami wniosku czy podania, nie zaś podania obarczonego brakami. W związku z tym nie sposób zgodzić się, że do wszczęcia postępowania doszło w dniu złożenia niekompletnego wniosku, bowiem minio jego uzupełnienia, terminu od dnia wniesienia podania do dnia uzupełnienia nie należy liczyć do okresu, o którym mowa w art. 35 § 3 k.p.a.Następnie organ zaprzeczył jakoby dopuścił się przewlekłego prowadzenia postępowania poprzez podejmowanie w sprawie czynności, które miały charakter pozorny i były nieistotne dla załatwienia sprawy. Skarżący również ich nie wskazał. Zatem w ocenie organu w prowadzonym postępowaniu podjęte zostały tylko czynności zmierzające do wydania rozstrzygnięcia w sprawie.Organ zaznaczył też, że dla uznania rażącego naruszenia prawa nie jest wystarczające samo przekroczenie przez organ ustawowych terminów załatwienia sprawy. Postawę organu musiałaby cechować długotrwała i niezrozumiała bierność.Ponadto w sprawie nie przedstawiono dowodów na poparcie podniesionych argumentów i orzeczenie sumy pieniężnej we wskazanej wysokości.Uzasadniając wniosek o miarkowanie kosztów postępowania na mocy art. 206 p.p.s.a. organ wskazał na okoliczność wniesienia przez pełnomocnika strony skarżącej wielu skarg w sprawach tożsamych, co do okoliczności faktycznych i prawnych, przez co wymagających mniejszego nakładu pracy. Wskazują na to tożsame treści wniesionych skarg, co sądowi jest wiadomym z urzędu. W orzecznictwie podkreśla się, że wywiedzenie skarg i reprezentowanie strony w sprawach o tożsamym stanie faktycznym oraz objętych jednolitą regulacją prawną uzasadnia miarkowanie wynagrodzenia pełnomocnika czyli dostosowanie tego wynagrodzenia do stopnia zindywidualizowania sprawy i koniecznego nakładu pracy.Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:Zgodnie z art. 1 § 1 oraz art. 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j.: Dz. U. z 2024 r., poz. 1267), sąd administracyjny sprawuje, w zakresie swej właściwości, kontrolę pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej.Sąd administracyjny w ramach kontroli działalności administracji publicznej przewidzianej w art. 3 § 2 pkt 8 i pkt 9 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2026 r., poz. 143 ze zm. - powoływanej dalej jako: "p.p.s.a."), orzeka w sprawach skarg na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadkach określonych w pkt 1-4 lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadku określonym w pkt 4a (pkt 8) oraz bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania w sprawach dotyczących innych niż określone w pkt 1-3 aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dotyczących uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa podjętych w ramach postępowania administracyjnego określonego w ustawie z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego oraz postępowań określonych w działach IV, V i VI ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa oraz postępowań, do których mają zastosowanie przepisy powołanych ustaw (pkt 9).W myśl art. 149 § 1 p.p.s.a. sąd uwzględniając skargę na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania przez organy w sprawach określonych w art. 3 § 2 pkt 1-4 albo na przewlekłe prowadzenie postępowania w sprawach określonych w art. 3 § 2 pkt 4a: 1) zobowiązuje organ do wydania w określonym terminie aktu, interpretacji albo do dokonania czynności; 2) zobowiązuje organ do stwierdzenia albo uznania uprawnienia lub obowiązku wynikających z przepisów prawa; 3) stwierdza, że organ dopuścił się bezczynności lub przewlekłego prowadzenia postępowania. Zgodnie z art. 149 § 1a p.p.s.a. jednocześnie sąd stwierdza, czy bezczynność organu lub przewlekłe prowadzenie postępowania przez organ miały miejsce z rażącym naruszeniem prawa. Z kolei art. 149 § 1b p.p.s.a. stanowi, że sąd, w przypadku, o którym mowa w § 1 pkt 1 i 2, może ponadto orzec o istnieniu lub nieistnieniu uprawnienia lub obowiązku, jeżeli pozwala na to charakter sprawy oraz niebudzące uzasadnionych wątpliwości okoliczności jej stanu faktycznego i prawnego. Stosownie zaś do art. 151 p.p.s.a. w razie nieuwzględnienia skargi w całości albo w części sąd oddala skargę odpowiednio w całości albo w części.Na wstępie należy zauważyć, że wniesienie skargi w niniejszej sprawie nie wymagało wcześniejszego złożenia ponaglenia zgodnie z art. 53 § 2b p.p.s.a., bowiem przepis szczególny, tj. art. 7 ust. 4 ustawy z dnia 20 marca 2025 r. o warunkach dopuszczalności powierzania pracy cudzoziemcom na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2025 r., poz. 621) stanowi, że przepisów art. 37 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego nie stosuje się w sprawach wydania zezwolenia na pracę, o którym mowa w art. 26, art. 35, art. 40 i art. 45.Ustawodawca przesądził zatem, że wcześniejsze złożenie ponaglenia nie jest warunkiem wniesienia skargi na bezczynność organu w sprawie wydania zezwolenia na pracę cudzoziemca.Przystępując do merytorycznej oceny zarzutów strony skarżącej wyjaśnić należy, że w przypadku rozpoznawania skargi na przewlekłość lub bezczynność postępowania sąd administracyjny jest zobowiązany ustalić rzeczywistą postać zwłoki organu administracji, bez względu na to, jak została sformułowana skarga dotycząca niezałatwienia sprawy przez organ administracji.Wskazać zatem należy, że bezczynność jest związana z naruszeniem terminów załatwienia sprawy, zarówno terminów określonych w ustawach, jak i wskazanych przez organ administracji na podstawie art. 36 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j.: Dz. U. z 2025 r., poz. 1691 - zwanej dalej jako: "k.p.a."). Natomiast przewlekłość nie łączy się z przekroczeniem żadnych terminów. Inaczej mówiąc, bezczynność zachodzi wówczas, gdy terminy ustawowe oraz wskazane przez organ administracji na podstawie art. 36 § 1 k.p.a. upłynęły, a sprawa nie została załatwiona, zaś przewlekłość występuje wtedy, gdy terminy ustawowe oraz wskazane na podstawie art. 36 § 1 k.p.a. jeszcze nie upłynęły, a sprawa nie została załatwiona, mimo że z uwagi na swój charakter mogła być już załatwiona. Przewlekłość obejmuje zatem przypadki, w których formalnie nie dochodzi do przekroczenia terminu załatwienia sprawy (np. w związku z zastosowaniem art. 36 § 1 k.p.a.), ale organ załatwia sprawę dłużej niż powinien w świetle zasady szybkości postępowania.Za takim rozumieniem bezczynności i przewlekłości opowiedział się też Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale z dnia 22 czerwca 2020 r. (sygn. akt II OPS 5/19), stwierdzając w jej uzasadnieniu, że: "z treści przywołanych definicji normatywnych należy wywieść, iż organ jest bezczynny, jeśli nie zakończy postępowania w przewidziany prawem sposób w ustawowym terminie lub w terminie przez siebie zmienionym na podstawie art. 36 § 1 k.p.a. Natomiast postępowanie jest przewlekle prowadzone, jeśli w granicach czasowych przeznaczonych na załatwienie sprawy, organ działa opieszale, nieefektywnie i nie rozstrzyga sprawy, mimo że brak jest do tego przeszkód". Nadto, w powołanej uchwale stwierdzono, że ustawą z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw pojęcia bezczynności i przewlekłości uzyskały "odmienny znaczeniowo sens".O przewlekłym prowadzeniu postępowania w rozumieniu art. 37 § 1 pkt 2 k.p.a. można mówić tylko wówczas, gdy jeszcze nie upłynął termin do wydania decyzji określony według przepisów wskazanych w art. 37 § 1 pkt 1 k.p.a., a organ przy dołożeniu należytej staranności mógłby sprawę załatwić przed upływem tych terminów. Po ich upływie ocenie może podlegać jedynie stan bezczynności organu (zob. w tej materii postanowienie NSA z dnia 4 grudnia 2019 r., sygn. akt II OSK 2317/19).Mając powyższe na uwadze uznać należy, że w niniejszej sprawie rzeczywista postać zwłoki organu administracji dotyczy bezczynności Wojewody Pomorskiego a nie przewlekłego prowadzenia postępowania.Odnosząc się do meritum sprawy wyjaśnić należy, że istotą kontroli sądu administracyjnego ze skargi na bezczynność jest zbadanie czy organ administracji w terminie zakreślonym przepisami prawa procesowego załatwił sprawę, czy też nie i ewentualne przymuszenie organu do podjęcia żądanego działania, a w następstwie tego do likwidacji stanu opieszałości występującej po stronie organu.W związku z tym, w sprawach, w których przedmiotem badania sądu administracyjnego jest bezczynność organu, sąd kontroluje w tym zakresie jedynie, czy organ administracji w terminie zakreślonym przepisami prawa procesowego rozpatrzył wniosek strony, czy też nie. Dla oceny zasadności skargi na bezczynność nie ma przy tym znaczenia okoliczność, z jakich powodów określony akt nie został podjęty, a w szczególności czy bezczynność została spowodowana zawinionym albo też niezawinionym opóźnieniem organu.Należy wskazać, że podstawę prawną rozpoznania wniosku skarżącej spółki stanowiły przepisy ustawy o warunkach dopuszczalności powierzania pracy cudzoziemcom na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Przepisy tej ustawy nie określają terminu załatwienia sprawy w przedmiocie zezwolenia na pracę wydawanego na wniosek podmiotu powierzającego wykonywanie pracy cudzoziemcowi, skutkiem czego należy odwołać się w tym zakresie do przepisów ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego.Stosownie do art. 35 k.p.a., organy administracji publicznej obowiązane są załatwiać sprawy bez zbędnej zwłoki (§ 1); niezwłocznie powinny być załatwiane sprawy, które mogą być rozpatrzone w oparciu o dowody przedstawione przez stronę łącznie z żądaniem wszczęcia postępowania lub w oparciu o fakty i dowody powszechnie znane albo znane z urzędu organowi, przed którym toczy się postępowanie, bądź możliwe do ustalenia na podstawie danych, którymi rozporządza ten organ (§ 2); załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej - nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania, zaś w postępowaniu odwoławczym - w ciągu miesiąca od dnia otrzymania odwołania (§ 3). Zgodnie z art. 36 § 1 i 2 k.p.a. o każdym przypadku niezałatwienia sprawy w terminie określonym w art. 35 organ administracji publicznej obowiązany jest zawiadomić strony, podając przyczyny zwłoki i wskazując nowy termin załatwienia sprawy, ten sam obowiązek ciąży na organie administracji publicznej również w przypadku zwłoki w załatwieniu sprawy z przyczyn niezależnych od organu.Przywołane przepisy są konsekwencją przyjęcia w Kodeksie postępowania administracyjnego szeregu zasad mających wyrównywać relacje między organem a stronami postępowania. Wśród zasad tych istotne znaczenie ma zasada szybkości postępowania, którą statuuje art. 12 k.p.a. Organ administracji publicznej powinien prowadzić postępowanie w sposób sprawny, bez nieuzasadnionego wstrzymywania i przewlekania czynności procesowych, tak by zakończenie postępowania nastąpiło w najkrótszym możliwym terminie. W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że art. 35 § 1 k.p.a. należy rozumieć jako wskazówkę, by terminy załatwienia sprawy w nim określone traktować jako terminy maksymalne, należy mieć na uwadze, że ze względu na stopień skomplikowania spraw, nie każde przekroczenie przez organ ustalonych przez ustawodawcę terminów załatwiania spraw oznacza per se, że organ pozostaje w stanie bezczynności lub prowadzi postępowanie w sposób przewlekły. Konieczne jest bowiem poddanie ocenie istotnych okoliczności konkretnej sprawy, w tym w szczególności stopnia jej skomplikowania (zarówno w aspekcie prawnym, jak i przede wszystkim faktycznym), zaniechań lub wadliwości działań podejmowanych przez organ, a także postawy stron (zob. w tej materii wyrok NSA z dnia 24 lipca 2018 r., sygn. akt II OSK 3021/17).Należy odnotować, że wniosek strony skarżącej o wydanie zezwolenia na pracę cudzoziemca wpłynął do organu w dniu 15 września 2025 r. Zgodnie z art. 61 § 3 k.p.a., datą wszczęcia postępowania na żądanie strony jest dzień doręczenia żądania organowi administracji publicznej, datę wszczęcia postępowania na żądanie strony wniesione drogą elektroniczną reguluje natomiast art. 61 § 3a k.p.a. Zagadnienie momentu wszczęcia postępowania w przypadku postępowań inicjowanych wnioskami było już przedmiotem analizy Naczelnego Sądu Administracyjnego w uchwale z dnia 3 września 2013 r. (sygn. akt I OPS 2/13). Skutek wszczęcia postępowania administracyjnego wywołuje również wniesienie podania nieczyniącego zadość wymaganiom ustalonym w przepisach prawa (art. 63 § 2-3a k.p.a.), o ile nie zajdą okoliczności wskazane w art. 61a § 1 k.p.a. Oznacza to, że czynności wymienione w art. 64 § 2 k.p.a. organ podejmuje w toku wszczętego już postępowania. Braki formalne podania mają istotny wpływ na dalsze prowadzenie postępowania, jednakże nie można uznać, że niekompletny wniosek nie powoduje zawisłości sprawy przed organem administracji publicznej.W tym kontekście Sąd stwierdza, że skoro momentem wszczęcia postępowania jest dzień doręczenia podania organowi, to w rozpoznawanej sprawie postępowanie zostało wszczęte w dniu 15 września 2025 r., kiedy złożony został wniosek w sprawie i od tej daty na organie ciążył już obowiązek podejmowania przewidzianych prawem czynności w celu załatwienia wniesionego wniosku, w tym do podjęcia czynności służących wezwaniu do uzupełnienia jego braków formalnych.Podkreślenia wymaga, że wpływ wniosku strony skarżącej nałożył na organ obowiązek weryfikacji tego wniosku i ustalenia, czy zawiera on wszystkie niezbędne dane - w szczególności takie, których obowiązek przedłożenia wynika z przepisów prawa. Weryfikacja ta powinna nastąpić niezwłocznie i wówczas organ powinien wezwać wnioskodawcę do jego uzupełnienia w czasie, który nie spowoduje popadania w zwłokę w załatwieniu sprawy. Tymczasem, jak wynika z akt sprawy, skarżąca spółka samodzielnie dokonała korekty wniosku, co miało miejsce w dniu 17 września 2025 r., przedkładając wymagane dokumenty. W aktach sprawy znajduje się ponadto wezwanie do usunięcia braku formalnego i uzupełnienia dokumentów o potwierdzenie dokonania opłaty. Wezwanie to wystosowane zostało jednak dopiero z dniem 29 grudnia 2025 r. Nie sposób więc przyjąć, że w rozpoznawanej sprawie organ niezwłocznie dokonał czynności zmierzającej do załatwienia wniosku skarżącej. Ostatecznie, w dniu 16 stycznia 2026 r. przedmiotowy wniosek został pozytywnie załatwiony poprzez udzielenie zezwolenia na pracę cudzoziemca (decyzja z dnia 16 stycznia 2026 r., nr WSC-V.8671.10480.2025.SW).Wniosek strony skarżącej nie został zatem załatwiony w przewidzianym przez prawo terminie, to jest zgodnie z art. 35 § 3 k.p.a. w terminie miesiąca, który upłynął w dniu 15 października 2025 r. Nawet przyjmując maksymalny dwumiesięczny termin na załatwienie sprawy, jeżeli uznać by tę sprawę za szczególnie skomplikowaną, termin ten również upłynął bezskutecznie, tj. w dniu 15 listopada 2025 r. Dodatkowo wskazać należy, że w przedmiotowej sprawie przed upływem terminu na załatwienie sprawy wynikającego z art. 35 k.p.a. organ nie wystosował do strony w trybie art. 36 k.p.a. zawiadomienia o przesunięciu terminu wydania decyzji i wyznaczenia nowego terminu zakończenia sprawy.W związku z tym Sąd ocenił, że skarga na bezczynność organu w sprawie z wniosku skarżącej spółki o wydanie decyzji zezwalającej na pracę cudzoziemca okazała się uzasadniona. Wojewoda Pomorski pozostawał bezczynny do dnia 16 stycznia 2026 r., naruszając terminy określone w art. 35 § 1-3 k.p.a.Z uwagi na fakt, że przed posiedzeniem Sądu wydana została decyzja o zezwoleniu na pracę cudzoziemca, Sąd ograniczył się do stwierdzenia, że Wojewoda Pomorski dopuścił się bezczynności (art. 149 § 1 pkt 3 p.p.s.a.), stwierdzając jednocześnie na podstawie art. 149 § 1a p.p.s.a., że bezczynność organu nie miała charakteru rażącego, o czym orzeczono w punkcie 1. sentencji wyroku.Wyjaśnić w tym zakresie należy, że rażącym naruszeniem prawa będzie stan, w którym - bez żadnej wątpliwości i wahań - można stwierdzić, że naruszono prawo w sposób oczywisty. Kwalifikacja naruszenia jako rażącego musi posiadać pewne dodatkowe cechy w stosunku do stanu określanego jako zwykłe naruszenie prawa. Rażącym naruszeniem prawa jest więc naruszenie ciężkie, które nosi cechy oczywistej i wyraźnej sprzeczności z obowiązującym prawem, to naruszenie niepozwalające na zaakceptowanie w demokratycznym państwie prawa i wywołujące dotkliwe skutki społeczne lub indywidualne. Dla uznania rażącego naruszenia prawa nie jest wystarczające samo przekroczenie przez organ ustawowych obowiązków, czyli także terminów załatwienia sprawy, gdyż przekroczenie to musi być znaczne i niezaprzeczalne. Rażącym naruszeniem prawa będzie stan, w którym bez żadnej wątpliwości i wahań, bez potrzeby odwoływania się do szczegółowej oceny okoliczności sprawy można powiedzieć, że naruszono prawo w sposób oczywisty. Rażące naruszenie prawa oznacza zatem wadliwość o szczególnie dużym ciężarze gatunkowym i ma miejsce w razie oczywistego lekceważenia wniosku strony i jawnego natężenia braku woli załatwienia sprawy, jak i w razie ewidentnego niestosowania przepisów prawa. Sąd orzekający w przedmiotowej sprawie stoi na stanowisku, że orzeczenie o rażącym naruszeniu prawa jest zastrzeżone dla najbardziej jaskrawych przypadków długotrwałej bierności organów (por. wyrok NSA z dnia 22 października 2024 r., sygn. akt III OSK 1783/24).Kierując się przedstawionymi wyżej kryteriami Sąd stwierdził, że bezczynność organu w tej sprawie nie podlega takiej podwyższonej kwalifikacji. Zdaniem Sądu, brak jest podstaw do przyjęcia, że czynnikiem rzutującym na tempo procedowania sprawy przez Wojewodę Pomorskiego była chęć uniknięcia jej załatwienia.W pozostałym zaś zakresie Sąd oddalił skargę na podstawie art. 151 p.p.s.a. jako niezasadną w części co do przyznania skarżącej sumy pieniężnej, o czym orzeczono w punkcie 2. sentencji wyroku.W tym zakresie wskazać należy, że stosownie do art. 149 § 2 p.p.s.a. sąd, w przypadku uwzględnienia skargi na bezczynność, może ponadto orzec z urzędu albo na wniosek strony o wymierzeniu organowi grzywny w wysokości określonej w art. 154 § 6 lub przyznać od organu na rzecz skarżącego sumę pieniężną do wysokości połowy kwoty określonej w art. 154 § 6 p.p.s.a.Na tle redakcji art. 149 § 2 p.p.s.a. należy zauważyć, że sam fakt bezczynności, nie stanowi dostatecznej przesłanki do przyznania sumy pieniężnej od organu na rzecz skarżącego. Gdyby bowiem taki był zamiar ustawodawcy, wówczas brzmienie przepisu miałoby treść odmienną, obligując wprost sąd do przyznania sumy pieniężnej, a nie jedynie ustanawiając taką możliwość. Obowiązujące w tej kwestii fakultatywne jedynie działanie sądu, bez jednoczesnego sprecyzowania przesłanek w ustawie, oznacza, że wybór co do zastosowania tego środka zależy od oceny sądu, a przesądzające są w istocie konkretne, szczególne okoliczności faktyczne całokształtu danej sprawy. Przyznanie na gruncie art. 149 § 2 p.p.s.a. sumy pieniężnej winno być zatem zastrzeżone jedynie do wyjątkowych przypadków, uzasadnionych szczególnie drastycznymi i zawinionymi uchybieniami zasad efektywnego i terminowego działania organu w załatwieniu sprawy (por. wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 30 stycznia 2018 r., sygn. akt II SAB/Wr 40/17). Przyznanie sumy pieniężnej jest dodatkowym środkiem o charakterze dyscyplinująco-represyjnym, który powinien być stosowany w tego rodzaju sytuacjach, w których oceniając całokształt działań organu, można dojść do przekonania, że noszą one znamiona celowego unikania załatwienia sprawy, a przy tym istnieje uzasadniona obawa, że bez tych dodatkowych sankcji organ nadal nie będzie respektować obowiązków wynikających z przepisów prawa (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 19 maja 2017 r., sygn. akt IV SAB/Wa 294/16).W okolicznościach niniejszej sprawy Sąd nie znalazł podstaw do przyznania skarżącej spółce sumy pieniężnej na podstawie art. 149 § 2 p.p.s.a. Przeciwko zastosowaniu tego środka przemawia przedstawiona ocena co do braku rażącego naruszenia przez organ prawa. Organ przed rozpoznaniem skargi wydał decyzję w sprawie. Okres oczekiwania na rozstrzygnięcie naruszył terminy ustawowe, jednak - jak już wyjaśniono – zaistniała zwłoka nie kwalifikuje się jako rażące naruszenie prawa, ponieważ od złożenia wniosku (15 września 2025 r.) do wydania decyzji (16 stycznia 2026 r.) upłynął okres nieznacznie przekraczający 4 miesiące. Nie można więc uznać, aby termin do załatwienia sprawy został wielokrotnie przekroczony.O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 200 i art. 205 § 2 p.p.s.a., zasądzając od Wojewody Pomorskiego na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania niezbędnych do celowego dochodzenia praw, tj. 580 zł, na które składa się wysokość uiszczonego wpisu (100 zł) oraz wynagrodzenie reprezentującego skarżącą pełnomocnika (480 zł), ustalone na podstawie § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c/ rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j.: Dz. U. z 2026 r., poz. 118).Sąd nie znalazł podstaw do miarkowania kosztów postępowania, jak tego żądał organ, bowiem uwzględnienie skargi daje podstawy do zasądzenia od organu na rzecz strony skarżącej kosztów postępowania, obejmujących również koszty zastępstwa procesowego, stosownie do treści powyższych przepisów.Sąd orzekł w niniejszej sprawie na posiedzeniu niejawnym w postępowaniu uproszczonym na podstawie art. 119 pkt 4 p.p.s.a. Zgodnie z tą regulacją, sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania.Powołane w treści niniejszego uzasadnienia orzeczenia sądów administracyjnych dostępne są w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl).. Zgodnie z tą regulacją, sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania.Powołane w treści niniejszego uzasadnienia orzeczenia sądów administracyjnych dostępne są w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl).