sygn. I C 743/25 21 maja 2026 Sąd Rejonowy w Kielcach

Wyrok z 21 maja 2026, sygn. I C 743/25

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik oddalono powództwo
Przedmiot o zapłatę
Typ sprawy sprawa cywilna
Kwota główna 20 000 zł · kwota żądania
Etap pierwsza instancja - wyrok sądu rejonowego
Tryb rozprawa
Tematy
odsetki ustawowe odszkodowanie
Role w sprawie
powód pozwany zamawiający / strona powodowa wykonawca dzieła zamawiający
Data orzeczenia 21 maja 2026
Sąd Sąd Rejonowy w Kielcach
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Ewa Wiater

Sygn. akt I C 743/25 upr.

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 21 maja 2026 roku

Sąd Rejonowy w Kielcach I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący: Sędzia Ewa Wiater

Protokolant: starszy sekretarz sądowy Ł. E.

po rozpoznaniu w dniu 7 maja 2026 roku w P.

na rozprawie

sprawy z powództwa N. I.

przeciwko P. P.

o zapłatę

I.  zasądza od P. P. na rzecz N. I. odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 10. 000 zł (dziesięć tysięcy złotych) za okres od dnia 16 listopada 2024 roku do dnia 11 kwietnia 2025 roku,

II.  oddala powództwo w pozostałym zakresie,

III.  zasądza od pozwanego P. P. na rzecz powódki N. I. kwotę 2.308,50 zł (dwa tysiące trzysta osiem złotych 50/100) tytułem zwrotu kosztów procesu wraz odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

Sędzia Ewa Wiater

Sygn. akt I C 743/25 upr.

UZASADNIENIE

Pozwem z 29 stycznia 2025 roku powódka N. I. domagała się zasądzenia od pozwanego P. P., prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą (...), kwoty 20 000 zł tytułem zwrotu zadatku w podwójnej wysokości wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 16 listopada 2024 roku do dnia zapłaty i kosztami procesu, w tym kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W uzasadnieniu żądania wskazała, że 8 lutego 2024 roku strony zawarły umowę, której przedmiotem było wykonanie mebli na wymiar przez pozwanego na rzecz powódki. Zgodnie z treścią § 2 umowy, rozpoczęcie prac miało nastąpić 27 maja 2024 roku, zaś zakończenie najpóźniej 9 czerwca 2024 roku. Powyższy termin upłynął bezskutecznie i pomimo wielokrotnych monitów telefonicznych pozwany nie wykonał zleconych mu usług, jak również nie ustalił alternatywnego terminu wykonania umowy. Jako zabezpieczenie wykonania umowy, powódka wpłaciła pozwanemu zadatek w wysokości 10 000 zł, określony w umowie jako „przedpłata”. Pomimo niewykonania umowy, pozwany nie zwrócił pobranego zadatku i nie reaguje na żadne wezwania. Z daleko idącej ostrożności procesowej, na wypadek nieuznania argumentacji dotyczącej zadatku, powódka wniosła o zasądzenie ww. kwoty jako odszkodowanie za niezachowanie należytej staranności na podstawie art. 471 k.c. (k. 3-4v.).

Nakazem zapłaty wydanym w postępowaniu upominawczym w dniu 18 marca 2025 roku w sprawie o sygn. akt I Nc 165/25 referendarz sądowy w Sadzie Rejonowym w Kielcach w całości uwzględnił żądanie pozwu (k. 17).

W sprzeciwie od ww. nakazu zapłaty pozwany P. P. wniósł o oddalenie powództwa w całości. Podniósł zarzut: zawyżenia roszczenia; spłaty zobowiązania zgodnie z umową; braku wymagalności roszczenia. Pozwany wskazał, że zwrócił na rzecz powódki pobraną zaliczkę w kwocie 10 000 zł (k. 23-24).

W piśmie przygotowawczym z 30 czerwca 2025 roku powódka oświadczyła, że cofa pozew ze zrzeczeniem się roszczenia w zakresie należności głównej w wysokości 10 000 zł. Wniosła o zasądzenie odsetek ustawowych od kwoty 10 000 zł za okres od 16 listopada 2024 roku do 11 kwietnia 2025 roku. Wniosła także o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego w części dotyczącej cofniętego powództwa, bowiem świadczenie zostało spełnione już po doręczeniu pozwu pozwanemu (k. 45-26).

Postanowieniem z 18 sierpnia 2025 roku Sąd Rejonowy w Kielcach umorzył postępowanie co do kwoty 10 000 zł (k. 49).

Na rozprawie 7 maja 2026 roku powódka złożyła pismo, w którym sprecyzowała swoje żądanie wnosząc o: 1) zasądzenie kwoty 10 000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 16 listopada 2024 roku do dnia zapłaty oraz o 2) zasądzenie odsetek ustawowych od kwoty 10 000 zł za okres od 16 listopada 2024 roku do 2 maja 2025 roku. Postanowieniem wydanym na rozprawie Sąd uznał rozszerzenie żądania z pkt 2 pisma procesowego (w zakresie dot. daty końcowej zasądzenia odsetek) za nieskuteczne w postępowaniu uproszczonym. Pozwany wskazał, że dla niego uiszczona przez powódkę kwota była zaliczką, nie zaś zadatkiem.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

P. P. prowadzi działalność gospodarczą pod firmą (...). P. P. od 30 lat wykonuje usługi stolarskie, a od 2017 roku ma zarejestrowaną firmę.

- okoliczności bezsporne potwierdzone zeznaniami pozwanego P. P. (k. 78-79)

8 lutego 2024 roku pomiędzy N. I. (jako Zleceniodawcą) a P. P. (jako Wykonawcą) zawarta została umowa wykonania mebli na wymiar.

W § 2 umowy zastrzeżono, że Wykonawca rozpocznie prace w dniu 27 maja 2024 roku, a zakończy je nie później niż w dniu 9 czerwca 2024 roku.

W § 4 umowy ustalono, że wartość zamówienia wynosi 25 000,00 zł.

§ 5 umowy przewidywał, że Zleceniodawca składając zamówienie obowiązany jest do wpłacenia przedpłaty w wysokości 40% wartości zamówienia tj. kwota 10 000,00 zł w dniu podpisania. Pozostała kwota tj. 15.000,00 zł miała zostać uregulowana po wykonaniu usługi.

Jak stanowił § 6 umowy, przedpłata jest gwarancją odbioru towaru przez Zleceniodawcę. Przepada na rzecz wykonawcy, jeżeli towar nie zostanie odebrany, a wina leży po stronie Zamawiającego.

N. I. nie zgłaszała żadnych uwag do treści umowy, zaproponowanej przez pozwanego w oparciu o wzór zaciągnięty z internetu. Przy podpisywaniu umowy obecny był jej mąż, który również nie miał żadnych zastrzeżeń do treści umowy.

Po podpisaniu umowy N. I. przekazała P. P. kwotę 10.000 zł tytułem przedpłaty.

dowód: umowa wykonania mebli na wymiar (k. 8-9), zeznania powódki N. I. (k. 77-78)

P. P. zadeklarował, że zapis w umowie dotyczący „przedpłaty” był przez niego traktowany jako zaliczka. N. pozyskane z przedpłaty przeznaczał na zakup potrzebnych materiałów, ale także na zakup paliwa i zapłatę leasingu.

dowód: zeznania pozwanego P. P. (k. 78-79)

P. P. nie wykonał mebli dla N. I. w terminie przewidzianym w umowie z 8 lutego 2024 roku. W tym czasie trafił do szpitala z podejrzeniem udaru i zapalenia płuc. W szpitalu przebywał przez 2 tygodnie, a przez kolejne 1,5 miesiąca przebywał na zwolnieniu lekarskim.

Pomimo wielokrotnych monitów telefonicznych ze strony N. I. nie ustalił alternatywnego terminu wykonania umowy.

Wobec niewykonania umowy, N. I. pismem z 25 października 2024 roku wezwała P. P. do zapłaty kwoty 20.000,00 zł tytułem zwrotu zadatku w podwójnej wysokości, w terminie do 15 listopada 2024 roku.

dowód: wydruk wiadomości SMS (k. 10-11), wezwanie do zapłaty wraz z potwierdzeniem nadania (k. 12-14), zeznania powódki N. I. (k. 77-78), zeznania pozwanego P. P. (k. 78-79)

2 maja 2025 roku P. P. przelał na konto bankowe N. I. kwotę 10.000,00 zł wpisując w tytule przelewu (...).

dowód: potwierdzenie dla wpłacającego (k. 25)

Obecnie P. P. we wzorze umowy skreśla zapis „przedpłata” i wpisuje „zaliczka”.

dowód: zeznania pozwanego P. P. (k. 78-79)

Sąd zważył, co następuje:

Powództwo (po jego ograniczeniu) zasługiwało na uwzględnienie jedynie w zakresie odsetek zasądzonych w pkt I.

W wyniku przeprowadzonego w niniejszej sprawie postępowania dowodowego, kwoty wpłaconej przez powódkę nie można uznać - zgodnie z tym co podnosiła powódka - za zadatek, a tym samym powódce nie przysługuje uprawnienie z art. 394 § 1 k.c. tj. do żądania zwrotu zadatku w podwójnej wysokości.

Zgodnie z treścią art. 394 § 1 k.c., w braku odmiennego zastrzeżenia umownego albo zwyczaju zadatek dany przy zawarciu umowy ma to znaczenie, że w razie niewykonania umowy przez jedną ze stron druga strona może bez wyznaczenia terminu dodatkowego od umowy odstąpić i otrzymany zadatek zachować, a jeżeli sama go dała, może żądać sumy dwukrotnie wyższej.

W orzecznictwie podniesiono, że treść przepisu art. 394 § 1 k.c. dotyczy sytuacji wątpliwych, tj. takich, gdy dochodzi do wręczenia kwoty przy zawarciu umowy, a strony nie postanawiają, czy ma ona stanowić zadatek, czy tylko zaliczkę. Wskazuje na to wyraźnie zapis: " w braku odmiennej umowy lub zwyczaju". W takiej sytuacji, jako kryterium pomocniczym dla zinterpretowania zdarzenia polegającego na wręczeniu kwoty przy zawarciu umowy, można posługiwać się także wysokością tej kwoty w stosunku do całego świadczenia. Kryteria te nie mają natomiast zastosowania, gdy wola stron co do funkcji wpłacanej kwoty nie budzi wątpliwości (wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 22 marca 2017 r., I ACa 826/16, LEX nr 2291670).

Jak wynika z treści zacytowanego przepisu, kodeks cywilny nie definiuje wprost, czym jest zadatek mimo, że w art. 394 k.c. wielokrotnie używa się tego wyrażenia.

Powszechnie przyjmuje się jednak, że oznacza ono częściową zapłatę na poczet świadczenia. W praktyce obrotu gospodarczego, jak w niniejszej sprawie, zadatek często jest mylony z zaliczką. Nierzadko bez większej refleksji na temat późniejszych losów tego rodzaju częściowych płatności zdarzają się i inne nazwy, którymi kontrahenci posługują się w samych umowach lub tytułach przelewów (np. przedpłata, blokada), które tylko utrudniają ustalenie, jakiego rodzaju skutki prawne wiążą się z daną wpłatą na poczet przyszłego świadczenia. W konsekwencji, jeżeli świadczenie drugiej strony nie zostanie spełnione zaliczka – w odróżnieniu od zadatku – podlega zwrotowi (chyba że strony postanowiły inaczej). W doktrynie wskazuje się, że rozstrzygające o znaczeniu, czy dokonana zapłata stanowi zadatek, czy też zaliczkę ma wykładnia oświadczeń woli w rozumieniu art. 65 k.c. Nadanie zadatkowi charakteru zaliczki i odwrotnie – ukształtowanie zaliczki jako zadatku – musi więc zawsze wynikać z umowy stron. Samo nazwanie przez strony umowy określonego świadczenia zaliczką (np. w umowie, a tym bardziej w poleceniu przelewu) nie przesądza jeszcze o tym, że strony rzeczywiście chciały wyłączyć skutki prawne określone w art. 394 § 1 k.c. (tak A. Zbiegień-Turzańska [w:] red. K. Osajda. Kodeks cywilny, Komentarz, Legalis 2017). A contrario powyższe należy rozumieć tak, że jeśli strona posłużyła się pojęciem zadatku, a w rzeczywistości chodziło o zaliczkę, nie oznacza to automatycznie stosowania wskazanego przepisu. W orzecznictwie wskazuje się, iż jeżeli z literalnej treści dokumentu wyraźnie wynika, iż pozwany pokwitował przyjęcie kwoty jako zaliczki do umowy przyrzeczonej to jeżeli strona pozwana mimo takiej nomenklatury twierdzi, że wolą obu stron było nadanie zaliczce znaczenia z art. 394 § 1 k.c. powinna to udowodnić (tak wyrok Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 4 lutego 2014 roku, sygn. AK tII Ca 528/13, F. nr (...)). Ponadto jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 lipca 2003 roku, w sprawie o sygn. akt III CKN 231/01 (F. nr 64880) w sytuacji kiedy między stronami nie doszło w ogóle do ukształtowania się umownego stosunku obligacyjnego (ustnej umowy przedwstępnej), to wręczona pozwanemu przez powoda kwota nie mogła mieć cech zadatku w rozumieniu przepisu art. 394 § 1 k.c. Jak wskazał Sąd Najwyższy w rozpatrywanej sprawie, zadatek według strony skarżącej miałby służyć zabezpieczeniu wykonania ustnej umowy przedwstępnej zawartej ze stroną. Powyższe nakazuje więc uznać, iż w sytuacji braku zawarcia umowy przedwstępnej zapłata dokonana przez kupującego nie powinna być traktowana jako zadatek, lecz jako zaliczka. W sytuacji wątpliwości, czy strony miały na względzie zadatek czy zaliczkę to ciężar dowodu spoczywa na stronie przyjmującej świadczenie.

Ogólne reguły wykładni oświadczeń woli (umów) zawiera art. 65 k.c. Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 29 czerwca 1995 r., III CZP 66/95 (OSNC 1995, Nr 5, poz. 168) przyjął na tle tego przepisu tzw. kombinowaną metodę wykładni. Wyrazem tego stanowiska są także późniejsze orzeczenia, np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 1997 r., I CKN 825/97, OSNC 1998, Nr 5, poz. 85 i z dnia 20 maja 2004 r., II CK 354/03, nie publ.).

Wspomniana metoda wykładni przyznaje pierwszeństwo - w wypadku oświadczeń woli składanych innej osobie - temu znaczeniu oświadczenia woli, które rzeczywiście nadały mu obie strony w chwili jego złożenia (subiektywny wzorzec wykładni). Podstawą tego pierwszeństwa jest zawarty w art. 65 § 2 nakaz badania raczej, jaki był zgodny zamiar stron umowy, aniżeli opierania się na dosłownym brzmieniu umowy.

To, jak strony, składając oświadczenie woli, rozumiały je można wykazywać zarówno za pomocą dowodu z przesłuchania stron, jak i innych środków dowodowych. Dla ustalenia, jak strony rzeczywiści pojmowały oświadczenie woli w chwili jego złożenia może mieć znaczenie także ich postępowanie po złożeniu oświadczenia, np. sposób wykonania umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 1998 r., I PKN 532/97, OSNAPiUS 1999, nr 3. poz. 81). Prowadzeniu wszelkich dowodów w celu ustalenia, jak strony rzeczywiście rozumiały pisemne oświadczenie woli nie stoi na przeszkodzie norma art. 247 k.p.c. Dowody zgłaszane w tym wypadku nie są bowiem skierowane przeciwko osnowie lub ponad osnowę dokumentu, a jedynie służą jej ustaleniu w drodze wykładni (por. orzeczenia Sądu Najwyższego: z dnia 18 września 1951 r., C 112/51, OSN 1952, Nr 3, poz. 70 i z dnia 4 lipca 1975 r., III CRN 160/75 OSPiKA 1977, Nr 1, poz. 6).

Wyrażane niekiedy zapatrywanie, że nie można uznać prawnej doniosłości znaczenia nadanego oświadczeniu woli przez same strony, gdy odbiega ono od jasnego sensu oświadczenia woli wynikającego z reguł językowych nawiązuje do nie mającej oparcia w art. 65 k.c., anachronicznej koncepcji wyrażonej w paremii clara non sunt interpretanda. Najnowsze gruntowne wypowiedzi nauki prawa cywilnego odrzuciły tę koncepcję. Zerwał z nią także Sąd Najwyższy w kilku orzeczeniach wydanych w ostatnich latach (por. wyroki: z dnia 21 listopada 1997 r., I CKN 825/97, OSNC 1998, Nr 5, poz. 81, z dnia 8 czerwca 1999 r., II CKN 379/98, OSNC 2000, Nr 1, poz. 10, z dnia 7 grudnia 2000 r., II CKN 351/00, OSNC 2001, Nr 6, poz. 95, z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 129/03 niepubl., z dnia 25 marca 2004 r., II CK 116/03, niepubl. i z dnia 8 października 2004 r., V CK 670/03, OSNC 2005, Nr 9, poz. 162).

Zacieśnienie wykładni tylko do "niejasnych" postanowień umowy - jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 marca 2004 r., II CK 116/03 - miałoby oparcie w art. 65 k.c., gdyby uznawał on za wyłącznie doniosłe takie znaczenie umowy, jakie wynika z reguł językowych. Zgodnie jednak z art. 65 § 2 k.c. w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli się opierać na jej dosłownym brzmieniu. Przepis ten dopuszcza więc taką sytuację, w której właściwy sens umowy ustalony przy zastosowaniu wskazanych w nim dyrektyw będzie odbiegał od jej (...) znaczenia w świetle reguł językowych. Proces interpretacji umów może się zatem zakończyć ze względu na jej "jasny" sens dopiero wtedy, gdy treść umowy jest "jasna" po zastosowaniu kolejnych reguł wykładni.

Jeżeli okaże się, że strony różnie rozumiały treść złożonego oświadczenia woli, to za prawnie wiążące - zgodnie z kombinowaną metodą wykładni - należy uznać znaczenie oświadczenia woli ustalone według wzorca obiektywnego. W tej fazie wykładni potrzeba ochrony adresata oświadczenia woli, przemawia za tym, aby było to znaczenie oświadczenia, które jest dostępne adresatowi przy założeniu - jak określa się w doktrynie i judykaturze (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 1995 r., III CZP 66/95) - starannych z jego strony zabiegów interpretacyjnych. Na ochronę zasługuje bowiem tylko takie zaufanie adresata do znaczenia oświadczenia woli, które jest wynikiem jego starannych zabiegów interpretacyjnych. Potwierdza to nakaz zawarty w art. 65 § 1 k.c., aby oświadczenia woli tłumaczyć tak, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których zostało złożone, zasady współżycia społecznego i ustalone zwyczaje.

Jak wynika z analizy akt sprawy, w treści umowy wykonania mebli na wymiar użyto sformułowania „przedpłata”. W dalszej części umowy wskazano (§6), że przedpłata jest gwarancją odbioru towaru przez zleceniodawcę i przepada na rzecz wykonawcy, jeżeli towar nie został odebrany, a wina leży po stronie zamawiającego. Przedpłata stanowi zatem w ocenie Sądu quasi odszkodowanie dla wykonawcy w razie poczynienia przez niego wydatków np. na zakup materiałów, co przy specyfice przedmiotu zlecenia (wykonanie mebli na wymiar) nie zawsze umożliwia wykorzystanie nieodebranego materiału przez wykonawcę, czy też w razie całkowitego wykonania dzieła, nieodebranego przez zamawiającego. Zapis ten sugeruje zatem, że wykonawca jednostronnie zabezpieczył w umowie swój interes w razie zawinionego nieodebrania towaru (dzieła) przez zamawiającego stosownie do poniesionych kosztów. Umowa nie wskazuje natomiast, by zamawiającemu przysługiwało równoległe uprawnienie, zgodnie z którym mógłby żądać podwójnie uiszczonej kwoty jako zadatku. Okoliczności takie nie zostały przez powódkę udowodnione zgodnie z art. 6 kc.

Uznanie wyłącznie na podstawie tego zapisu, że strony ustaliły charakter świadczenia powódki jako „zadatek”, a nie „zaliczkę” byłoby w realiach niniejszej sprawy nieuzasadnione, sformułowanie bowiem umowy w sposób opisany powyżej wskazuje na to, że stanowi on o „odmiennym zastrzeżeniu umownym”, które ma na uwadze przepis art. 394 § 1 kc, a które przewiduje przepadek przedpłaty na rzecz wykonawcy. Należy bowiem zaakcentować, że powołany przepis ma charakter dyspozytywny, co oznacza, że określone w nim skutki występują o tyle tylko, o ile strony nie postanowiły inaczej, ani też nic innego nie wynika ze zwyczaju.".

W świetle powyższego, powódka mogła skutecznie domagać się zwrotu uiszczonej przez siebie zaliczki. Posiadała bowiem z tego tytułu wymagalną wierzytelność w stosunku do pozwanego. W toku procesu, pozwany 2 maja 2025 roku przelał na konto bankowe N. I. zaliczkę w wysokości 10.000,00 zł. Powódka w tym zakresie cofnęła powództwo, a sąd częściowo umorzył postępowanie. Powództwo co do dalszej kwoty 10 000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 16 listopada 2024 roku do dnia zapłaty, z przyczyn powyżej opisanych podlegało oddaleniu, o czym orzeczono w punkcie II wyroku.

Należy również wskazać, że pismem z 25 października 2024 roku N. I., wobec niewykonania umowy z 8 lutego 2024 roku, wezwała P. P. do zapłaty kwoty 20.000 zł tytułem zwrotu zadatku w podwójnej wysokości. Powyższe wezwanie do zapłaty należy zatem potraktować jako jednoczesne odstąpienie od umowy z przyczyn wskazanych w art. 635 kc.

Z ostrożności procesowej, na wypadek nieuznania argumentacji dotyczącej zadatku, powódka wnosiła o zasądzenie kwoty wskazanej w pozwie jako odszkodowania za niezachowanie należytej staranności na podstawie art. 471 k.c.

Zgodnie z ww. przepisem, dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.

Przesłanki powstania odpowiedzialności odszkodowawczej w reżimie odpowiedzialności kontraktowej są następujące:

1)  niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania z przyczyn, za które dłużnik ponosi odpowiedzialność;

2)  szkoda poniesiona przez wierzyciela;

3)  istnienie związku przyczynowego między niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem zobowiązania a powstaniem szkody

Odpowiedzialność kontraktowa korzysta z domniemania winy dłużnika. Wierzyciel bowiem nie jest zobowiązany do wskazania winy dłużnika, a jedynie do wskazania okoliczności świadczących o niewykonaniu lub nienależytym wykonaniu zobowiązania. Odpowiedzialność ta uzależniona jest od wystąpienia ww. przesłanek odpowiedzialności. Ciężar dowodu w tym zakresie, zgodnie z art. 6, spoczywa na wierzycielu.

Powódka nie wykazała natomiast, że w niniejszej sprawie zaszły przesłanki z art. 471 k.c. Powódka nie udowodniła w szczególności, aby niedochowanie terminu przez pozwanego doprowadziło do powstania szkody po jej stronie, np. konieczność poniesienia zwiększonych wydatków u innego wykonawcy.

O kosztach procesu w punkcie II wyroku orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c., w myśl którego w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu.

Z uwagi na to, że powódka wygrała sprawę w 50% i uległa w 50 %, w takiej proporcji rozliczono koszty procesu między stronami.

Zauważyć należy, że pierwotnie powódka dochodziła kwoty 20.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 16 listopada 2024 roku do dnia zapłaty. Kolejno na skutek zapłaty kwoty 10.000 zł już po wytoczeniu powództwa, tj. 2 maja 2025 roku powódka cofnęła pozew w tej części.

Jeżeli cofnięcie pozwu nastąpiło wskutek dokonania zapłaty przez pozwanego – tak jak to miało miejsce w niniejszej sprawie – po wytoczeniu powództwa, to pozwany jest obowiązany do zwrotu kosztów procesu powodowi. Stanowisko to należy wywieść z tezy, że zaspokojenie przez pozwanego roszczenia powoda po wytoczeniu pozwu jest równoznaczne z przegraniem przez niego procesu (orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 21 lipca 1951 roku, C 593/51, OSN(C) 1952, nr 2, poz. 49).

Niewątpliwie w tej części, tj. co do kwoty 10.000 zł pozwany przegrał niniejszą sprawę, zaś powódka wygrała. Po wytoczeniu powództwa pozwany zaspokoił roszczenie powódki co do kwoty 10.000,00 zł. Dalsza część roszenia powódki okazała się natomiast bezzasadna, za wyjątkiem roszczeń odsetkowych, o których mowa w pkt I wyroku.

Na koszty poniesione przez powódkę w kwocie 4 617 zł złożyły się: opłata od pozwu w kwocie 1 000 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł, wynagrodzenie dla reprezentującego powódkę fachowego pełnomocnika w osobie radcy prawnego w kwocie 3 600 zł ustalone na podstawie § 2 pkt 5) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych.

Pozwany natomiast nie poniósł żadnych kosztów.

Dlatego też powódce należał się zwrot kwoty 2 308,50 zł (4 617 zł x 50%).

Sędzia Ewa Wiater