Postanowienie z 17 marca 2026, sygn. V Ca 34/26
W skrócie
Pokaż pozostałe podstawy prawne (14)
Sygn. akt V Ca 34/26
POSTANOWIENIE
Dnia 17 marca 2026 r.
Sąd Okręgowy w Rzeszowie V Wydział Cywilny Odwoławczy
w składzie następującym:
Przewodniczący:SSR del. do SO Konrad Wasik
Protokolant: Katarzyna Kowal
po rozpoznaniu w dniu 17 marca 2026 r. w Rzeszowie
na rozprawie
sprawy z wniosku R. B. i D. B.
przeciwko (...) S.A. w J.
o ustanowienie służebności przesyłu
w przedmiocie apelacji uczestnika od postanowienia Sądu Rejonowego w Rzeszowie
z 5 listopada 2025 r. sygn. akt I Ns 764/19
I. oddala apelację,
II. zasądza od uczestnika na rzecz wnioskodawców kwotę 240,00 zł (dwieście
czterdzieści złotych 00/100) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego udzielonego w postępowaniu apelacyjnym wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia prawomocności orzeczenia w przedmiocie kosztów do dnia zapłaty.
SSR del. do SO Konrad Wasik
sygn. akt V Ca 34/26
UZASADNIENIE
postanowienia z 17 marca 2026 r.
I. Postanowieniem z 5.11.2025 r. Sąd Rejonowy w Rzeszowie, sygn. akt I Ns 764/19, postanowił:
1. ustanowić na rzecz uczestnika (...) S.A. z siedzibą w J. oraz jego następców prawnych służebność przesyłu na nieruchomości składającej się z (...) (...) położonej w O., Obręb (...) O., gmina O., powiat (...), woj. (...), dla której w Sądzie Rejonowym w Rzeszowie VII Wydziale Ksiąg Wieczystych prowadzona jest (...), polegającą na uprawnieniu do korzystania z posadowionych na działce urządzeń elektroenergetycznych zgodnie z ich przeznaczeniem, w szczególności w zakresie do ich prawidłowego i niezakłóconego działania, konserwacji, modernizacji i remontów wewnątrz obszaru oznaczonego linią przerywaną koloru czerwonego ograniczonego punktami: X1, X2, X3, X4, X1 na odcinku od miejsca oznaczonego literą A do miejsca oznaczonego literą B dla sieci elektroenergetycznej średniego napięcia 15 kV, pasem zaprojektowanym w odległościach po 1,3 m od skrajnych przewodów sieci elektroenergetycznej średniego napięcia 15 kV. Szerokość służebności wynosi w miejscu A-5,9 m, w miejscu B-5,6 m – zgodnie z wariantem z wariantem I opinii biegłego geodety O. B., który to dokument został włączony do zasobu geodezyjnego i kartograficznego w dniu 8 lipca 2024 roku - identyfikator ewidencyjny materiału zasobu: P.(...).(...).(...), stanowiącym integralną część postanowienia,
2. przyznać od uczestnika (...) S.A. z siedzibą w J. na rzecz wnioskodawców R. B. i D. B. tytułem jednorazowego wynagrodzenia za ustanowienie służebności kwotę 1.369,00 zł w tym:
a. na rzecz wnioskodawczyni R. B. kwotę 684,50 zł,
b. na rzecz wnioskodawcy D. B. kwotę 684,50 zł,
płatne w terminie 1 miesiąca od dnia uprawomocnienia się postanowienia wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie na wypadek uchybienia terminowi płatności.
2. ustalić koszty postępowania na kwotę 13.946,45 zł i obciążyć nimi uczestnika (...) S.A. z siedzibą w J.,
3. zasądzić od uczestnika (...) S.A. z siedzibą w J. na rzecz wnioskodawców R. B. i D. B. solidarnie kwotę 1.540,00 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania,
4. nakazać ściągnąć od uczestnika (...) S.A. z siedzibą w J. na rzecz Skarbu Państwa- Sądu Rejonowego w Rzeszowie kwotę 12.446,45 zł tytułem brakującej części wydatków na przeprowadzone dowody z opinii biegłych,
5. orzec, iż koszty postępowania w pozostałym zakresie ponosi każdy z uczestników stosownie do swego udziału w sprawie.
6. Szczegółowe stanowisko Sąd Rejonowy wyraził w pisemnym uzasadnieniu wyroku (k.494-503). Sąd wskazał, że podstawowym sposobem ustanowienia służebności przesyłu jest umowa między właścicielem nieruchomości i przedsiębiorcą. Właściciel nieruchomości może żądać odpowiedniego wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu. Jeżeli właściciel nieruchomości odmawia zawarcia umowy, to służebność przesyłu może być na żądanie przedsiębiorcy ustanowiona przez sąd za odpowiednim wynagrodzeniem. Jeżeli przedsiębiorca odmawia zawarcia umowy o ustanowienie służebności przesyłu, a jest ona konieczna do korzystania z urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 k.c., właściciel nieruchomości może żądać odpowiedniego wynagrodzenia w zamian za ustanowienie służebności przesyłu (art. 305 2 § 2 k.c.). Powierzchnia nieruchomości zajęta pod służebność powinna więc zabezpieczać potrzeby eksploatowania urządzeń przez przedsiębiorcę przesyłowego, zapewniając możliwość prawidłowego korzystania z nich, ale także, ich konserwacji, remontu, modernizacji, dozoru czy usuwania awarii (wyrok SN z 30 czerwca 2016 r., I CSK 170/15). Te okoliczności winien brać pod uwagę sąd ustanawiając służebność przesyłu. Ustalenie strefy służebności wiąże się jednak nie tylko z nałożeniem na właściciela nieruchomości, przez którą przebiega sieć określonych obowiązków, ale także z ich nałożeniem na przedsiębiorcę, który korzysta z sieci. Obowiązki nałożone na oba te podmioty służą nie tylko zapewnieniu utrzymania sieci we właściwym stanie technicznym, ale i zagwarantowaniu bezpiecznego korzystania z nieruchomości, przez którą sieć przebiega i z nieruchomości sąsiednich. Sąd wskazał rownież, że wnioskodawcy R. B. i D. B. są właścicielami (...) objętej (...) obr. O. oraz to, że przez tę działkę przebiegała infrastruktura elektroenergetyczna w postaci linii elektroenergetycznej, jak również, że właścicielem tych urządzeń była (...) S.A. w J.. Pomiędzy ww. stronami nie została dotychczas zawarta żadna umowa, która uprawniałaby uczestnika do korzystania z nieruchomości wnioskodawców ani ich poprzedników prawnych. Wnioskodawczyni zabiegała o zawarcie takiej umowy podejmując w tym kierunku czynności, m.in. zwróciła się z pismem do (...) S.A. w J., jednak nie doszło do zawarcia takiej umowy. W konsekwencji w wyniku złożenia wniosku o ustanowienie służebności przesyłu przez wnioskodawców zostały spełnione ustawowe przesłanki do ustanowienia na tej nieruchomości służebności na rzecz właściciela urządzeń przesyłowych znajdujących się na tej działce, bowiem koniecznym jest umożliwienie przedsiębiorcy wstępu na część nieruchomości wnioskodawczyni w celu bieżącej eksploatacji, naprawy i konserwacji zlokalizowanej na tej nieruchomości infrastruktury przesyłowej. W tym stanie rzeczy po przeprowadzeniu dowodu z opinii biegłych geodety i rzeczoznawcy majątkowego Sąd ustanowił na rzecz uczestnika (...) S.A w J. służebność przesyłu na nieruchomości wnioskodawców za wynagrodzeniem jak w postanowieniu.
II. Apelacją z 23.12.2025 r. uczestnik (...) S.A. w B. zaskarżył postanowienie Sądu Rejonowego w Rzeszowie z 5.11.2025 r., sygn. akt I Ns 764/19, w całości, a w ramach zarzutów apelacyjnych podniósł:
1. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy i treść zapadłego rozstrzygnięcia, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oceny zebranego materiału dowodowego i błędne ustalenie, że (...) S.A. nie dysponuje tytułem prawnym do nieruchomości w sytuacji gdy prawidłowa ocena materiału dowodowego nakazywała uznać, że doszło do zasiedziała służebności przesyłu,
2. naruszenie przepisów prawa materialnego:
a. art. 305 4 k.c. w zw. z art. 292 k.c. w zw. z art. 172 § 2 k.c. poprzez ich błędne niezastosowanie i wadliwe uznanie, że należy uwzględnić wniosek ponieważ zdaniem Sądu I instancji nie doszło do zasiedzenia służebności przesyłu w złej wierze z uwzględnieniem terminu lat 30, bowiem „trwałe i widoczne urządzenia" bezspornie pojawiły się na nieruchomości Wnioskodawców przed datą 8 sierpnia 1989 r. (a więc ponad 30 lat przed złożeniem wniosku o ustanowienie służebności 8 sierpnia 2019 r.), należało więc zweryfikować termin zasiedzenia i ustalić, że należy zastosować art. 172 § 2 k.c. i zasiedzenie w złej wierze, co doprowadziło do błędnego uwzględnienia wniosku i ustanowienia służebności przesyłu, pomimo że doszło do zasiedzenia służebności przesyłu w złej wierze z uwzględnieniem terminu 30 lat (linia średniego napięcia SN 15 KV E. - G. o dł. 25 m., została wybudowana najpóźniej w 1982 r.),
b. art. 172 § 2 k.c. poprzez dokonanie jego błędnej wykładni i wadliwe nieuwzględnienie zarzutu zasiedzenia wskutek stwierdzenia, że nie wykazano daty początkowej rozpoczęcia biegu zasiedzenia, w sytuacji gdy zarzut zasiedzenia ma charakter peremptoryjny i służy wyłącznie obronie przed żądaniem wniosku, stąd nie jest istotne to, z jaką datą rozpoczęto zasiedzenie, a to, że w sposób niebudzący wątpliwości upłynął czas wykonywania służebności przesyłu uprawnia do legitymowania się tytułem prawnym do nieruchomości nabytym przez zasiedzenie.
3. Dodatkowo w apelacji uczestnik podniósł, że na wypadek gdyby Sad II instancji uznał, że zarzut zasiedzenia służebności przesyłu w złej wierze nie zostął podniesiony przed Sądem I instancji, uczestnik podnosi taki zarzut w apelacji, co jest możliwe pod względem procesowym. W załączniku uczestnik złożył mapkę z 1979 roku obrazującą położenie linii – na okoliczność poparcia zarzutu zasiedzenia. Tym samym do zasiedzenia doszło w roku 2009. Konsekwencją powyższych uchybień było wadliwe uwzględnienie wniosku w sytuacji gdy, Uczestniczka (...) S.A. legitymowała się tytułem prawnym do korzystania z nieruchomości Wnioskodawców z uwagi na zasiedzenie służebności.
III. W związku z tym uczestnik wniósł o zmianę zaskarżonego orzeczenia i oddalenie wniosku w całości, obciążanie wnioskodawców kosztami postępowania w całości, oraz zasądzenie na rzecz uczestnika (...) S.A. zwrotu kosztów postępowania przed Sądem pierwszej instancji, ewentualnie uchylenia zaskarżonego postanowienia i przekazania do ponownego rozpinania. Wniósł także o zasądzenie od wnioskodawców na rzecz uczestnika (...) S.A. zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
Szczegółowe stanowisko uczestnik wyraził w uzasadnieniu apelacji (k.505-512).
IV. W trakcie rozprawy apelacyjnej pełnomocnik wnioskodawców wniósł oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania odwoławczego.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
V. Apelacja jest niezasadna i jako taka nie zasługuje na uwzględnienie.
Na wstępie zauważyć należy, że ze względu na brzmienie art. 382 k.p.c., Sąd II instancji ma nie tylko uprawnienie, ale także obowiązek rozważenia na nowo całego zebranego w sprawie materiału oraz dokonania własnej, samodzielnej i swobodnej oceny, w tym oceny zgromadzonych dowodów (por. uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 1998 r., II CKN 704/97, opubl. OSNC Nr 12/1998 poz. 214). Sąd odwoławczy nie ogranicza się zatem tylko do kontroli Sądu I instancji, lecz bada ponownie całą sprawę, a rozważając wyniki postępowania przed sądem niższego rzędu, władny jest ocenić je samoistnie. Zaskarżone rozstrzygnięcie zostało natomiast wydane na podstawie prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, które to ustalenia Sąd Okręgowy podziela i przyjmuje za własne. Od strony merytorycznej sprawa również została należycie osądzona, wobec czego podzielić należy wyrażoną przez Sąd Rejonowy ocenę prawną, sprowadzająca się do tego, że zgłoszony przez R. B. i (...) S.A. wniosek o ustanowienie służebności przesyłu podlegał uwzględnieniu w całości, zaś zarzut zasiedzenia był nieskuteczny.
VI. Przypomnieć należy, że możliwym jest przesłankowe badanie zarzutu zasiedzenia w toku innego postępowania. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, fakt nabycia własności w drodze zasiedzenia może być udowodniony jako przesłanka innego rozstrzygnięcia bez potrzeby uprzedniego ustalania tego faktu w trybie przewidzianym dla tego typu spraw. Uzasadniając stanowisko co do dopuszczalności udowodnienia faktu nabycia własności w drodze zasiedzenia jako przesłanki innego rozstrzygnięcia, bez potrzeby uprzedniego ustalania tego faktu w trybie przewidzianym w art. 609 i 610 k.p.c. Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów z dnia 10 lutego 1951 roku, Ł.C.Prez. 741/50, opubl. OSN z 1951, poz. 2 wyjaśnił, że ustalenie faktu nabycia własności przez zasiedzenie w innej sprawie niż w postępowaniu o stwierdzenie zasiedzenia jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy ustalenie tego faktu nie należy do samego rozstrzygnięcia w danej sprawie, lecz stanowi jedynie jego przesłankę. Nie ma bowiem, w ocenie Sądu Najwyższego, żadnego przepisu, który by w danym wypadku wyłączał aktualność zasady ogólnej, w myśl której sąd, orzekając o sprawie, rozstrzyga o każdej przesłance orzeczenia, choćby nawet – jako samodzielny przedmiot żądania i rozstrzygnięcia – należała ona do innego trybu postępowania. To stanowisko zostało też powtórzone w późniejszych orzeczeniach, przy czym w niektórych z nich Sąd Najwyższy ujął tą kwestię bardziej kategorycznie. Mianowicie stwierdzono, że w sprawach o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym nie jest dopuszczalne badanie kwestii nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie przez którąkolwiek ze stron (por. uchwała SN z dnia 20 marca 1969 r., III CZP 11/69, opubl. OSNC Nr 12/1969 poz. 210; wyrok SN z dnia 14 grudnia 1999 r., II CKN 316/98, opubl. OSNC Nr 6/2000 poz. 119; wyrok SN z 27 czerwca 2001 r., II CKN 413/00, niepubl; postanowienie SN z dnia 4 stycznia 2008 r., III CSK 199/07, opubl. baza prawna LEX Nr 445123), właśnie ze względu na to, że kwestia zasiedzenia, zmierzająca przecież do nabycia własności, godzi w istotę sprawy o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym, którą to istotą także są zagadnienia właścicielskie. Innymi słowy, obrazowo mówiąc, badanie zasiedzenia wchodzi w rachubę tylko w sprawach gdzie ma on znaczenie raczej „uboczne” odnosząc się do meritum sprawy głównej w sposób pośredni. Natomiast bezpośrednia konkurencja dwóch różnych i odmiennych instytucji prawnych odnoszących się do identycznego sedna sprawy nie pozwala na posługiwanie się zarzutem zasiedzenia. Jedna z nowszych wypowiedzi Sądu Najwyższego (wyrok z dnia 7 sierpnia 2014 r., II CSK 610/13) również kontynuuje tą linię orzeczniczą, albowiem w uzasadnieniu wskazano, że możliwym jest przesłankowe ustalanie w innych postępowaniach faktu upływu terminu zasiedzenia, podmiotu, na rzecz którego ono nastąpiło oraz ciągu następstw prawnych legitymujących osobę obecnie uprawnioną. Niezależnie od powyższego nabycie prawa własności w drodze zasiedzenia, mimo że jest oparte na obiektywnie ocenianych przesłankach, wymaga wniosku (art. 609 k.p.c.), bądź zarzutu osoby uprawnionej, by jego skutki były uwzględniane w obrocie prawnym. Sąd nie jest natomiast uprawniony do badania tych okoliczności z urzędu (tak postanowienie SN z dnia 4 stycznia 2008 r., III CSK 199/07, opubl. baza prawna LEX Nr 445123).
VII. Sąd Okręgowy w całej rozciągłości podziela to zapatrywanie. Ponieważ jednak zarzut zasiedzenia jest zarzutem prawa materialnego, to skorzystanie z tego materialnoprawnego uprawnienia pozostawione jest do swobodnego uznania uprawnionego. Wiąże się to również z obowiązkiem należytego sprecyzowania zarzutu, zwłaszcza gdy może to prowadzić do unicestwienia części dochodzonego żądania.
VIII. W tym kontekście zauważyć należy, że wniosek o ustanowienie służebności przesyłu, który zainicjował postępowanie w 2019 r., dotyczył dwóch działek, tj. (...) i (...) (k.4). W odpowiedzi na wniosek z 12.10.2020 r. uczestnik (...) S.A. podniósł zarzut zasiedzenia służebności przesyłu polegającej na prawie korzystania z nieruchomości nr (...) (k.52 verte), który to następnie zarzut podtrzymał na rozprawie 21.10.2020 r. (k.91). Uczestnik generalnie wskazał, że przez działkę (...) przebiegała wybudowana w 1982 r. linia średniego napięcia Zaczenie – (...) oraz odgałęzienie do stacji transformatorowej E. (...) i 7. W 2019 r. przystąpiono do likwidacji ww. urządzeń, które zostały zlikwidowane 26.08.2020 r. (k.53), co potwierdzono projektem rozbiórki z kwietnia 2019 r. (k.57-59). Następnie w piśmie procesowym datowanym na 27.06.2023 r. (k.382) wnioskodawcy zmodyfikowali wniosek w ten sposób, że wnieśli o ustanowienie za wynagrodzeniem służebności przesyłu jedynie na nieruchomości numer (...), obr. O., gmina O., powiat (...) nr (...), a to z uwagi na okoliczność, że urządzenia elektroenergetyczne stanowiące własność uczestnika na nieruchomości położonej w E. (działka nr (...)) zostały zdemontowane. Podczas oględzin 19.10.2023 r. pełnomocnik wnioskodawców oświadczył, że zmodyfikowany wniosek dotyczy jedynie działki nr (...) oraz istniejącej linii energetycznej (k.398).
IX. Z ustalonego przez Sąd Rejonowy stanu faktycznego, który Sąd Okręgowy podziela i przyjmuje za własny, wynikało że wnioskodawcy R. B. oraz D. B. są właścicielami działki nr (...) obr. O., gmina O., powiat (...), dla której Rejonowy w Rzeszowie prowadzi KW o numerze (...). Nad nieruchomością tą przechodzi napowietrzna linia elektroenergetyczna 15 kV, słup znajduje się na działce nr (...), zgodnie z przebiegiem granicy ujawnionym w ewidencji gruntów. Rozstaw przewodów nad działką (...) nie jest jednakowy na całej długości, ponieważ na słupach znajdujących się na wschód i zachód od (...) znajdują się poprzeczniki o różnych szerokościach. Rozstaw przewodów nad (...) od strony wschodniej wynosi 3,0 m, a od strony zachodniej 3,3 m. Z opinii biegłego z zakresu elektroenergetyki wynikało, że przed 26.08.2020 r. na działce nr (...) istniała linia napowietrzna SN 15kV do obiektów (...) ((...)) jako odgałęzienie od słupa nr 14 ww. linii E.-G., a linię tę wybudowano w 1982 r. wraz z odgałęzieniami zasilającymi stacje transformatorowe (...) i (...). Uczestnik zdemontował powyższe urządzenia elektroenergetyczne, co potwierdzono protokołem odbioru z 26.08.2020 r. (k.227). W dalszym ciągu pozostała jednak linia napowietrzna SN 15kV relacji E.-G., co biegły szczegółowo przedstawił w załączniku nr 4 do opinii (k.233).
X. Z powyższego wynika jednoznacznie, że uczestnik nie podniósł zarzutu zasiedzenia, który odnosiłby się do przedmiotu postępowania, który został wyraźnie określony w piśmie procesowym wnioskodawców modyfikującym żądanie z 27.06.2023 r. (k.382). Sprawa dotyczyła bowiem ustanowienia służebności przesyłu na (...) nr (...) i posadowionych i istniejących na działce urządzeń i linia napowietrznej SN 15kV relacji E.-G., która została szczegółowo opisana w opinii biegłych z zakresu elektronergetyki (k.233) oraz geodezji (k.403). Tymczasem w piśmie procesowym z 28.01.2025 r. (k.423-425) uczestnik takiego zarzutu nie podniósł, a jedynie odnosił się do kwestii pasa służebności. Nie uczynił tego również na rozprawie 9.04.2025 r. (k.442). W piśmie z 22.07.2025 r. (k.467) oświadczył natomiast, że “w sprawie skuteczny jest zarzut zasiedzenia służebności”, a więc zarzut podniesiony de facto w odpowiedzi na wniosek, który dotyczył jedynie działki nr (...). Tym samym uczestnik nie tylko nie podniósł zarzutu materialnoprawnego zasiedzenia służebności przesyłu (służebności odpowiadającej treści służebności przesyłu, ale nie przytoczył też faktów na poparcie tego zarzutu.
XI. Majac to na uwadze nie sposób podzielić zarzutów naruszenia przepisów postępowania (art. 233 k.p.c.) oraz prawa materialnego (art. 305 4 k.c. w zw. z art. 292 k.c. w zw. z art. 172 § 2 k.c.) przez Sąd I instancji. Sąd Rejonowy ustalił prawidłowo stan faktyczny, wszechstronnie rozważył zgromadzony materiał dowodowy i dokonał prawidłowej subsumpcji, które Sąd Okręgowy podziela w całości. Dodatkowo zarzut zasiedzenia podniesiony w apelacji przez uczestnika nie był skuteczny, albowiem nie został wystarczająco sprecyzowany, tak w postepowaniu przed Sądem I instancji, jak i przed Sądem odwoławczym. Niezależnie od tego uczestnik nie wykazał daty posadowienia urządzeń SN 15kV relacji E.-G. ani okoliczności dotyczących upływu terminu niezbędnego do ewentualnego zasiedzenia w złej wierze. W sprawie o stwierdzenie zasiedzenia, a w tym bardziej w sprawie, gdy takim zarzutem uczestnik próbuje się bronić, sąd nie jest zobowiązany do ustalania tzw. prawdy materialnej niezależnie od podnoszonych przez uczestników twierdzeń i przedkładanych przez nich dowodów (por. postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 27.06.2023 r. I CSK 4131/22). Przedłożona wraz z apelacją mapka była z jednej strony nieczytelna (k.513-514), zaś z drugiej skarżący nie wykazał także, że jej powołanie w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji nie było możliwe albo potrzeba ich powołania wynikła później. Z tego powodu podlegała pominięciu na podstawie art. 235 2 w zw. z art. 381 k.p.c. W myśl bowiem art. 368 § 1 2 k.p.c. powołując nowe fakty lub dowody, należy uprawdopodobnić, że ich powołanie w postępowaniu przed sądem I instancji nie było możliwe albo potrzeba ich powołania wynikła później. Powyższemu apelujący nie sprostał. Nie wykazał bowiem, że wniosku takiego nie mógł złożyć przed Sądem Rejonowym (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku - V Wydział Cywilny z dnia 21.10.2020 r. V AGa 13/20). Sam fakt podniesienia zarzutu zasiedzenia w postępowaniu odwoławczym nie otwiera automatycznie możliwości powoływania wszelkich możliwych dowodów w sytuacji, gdy uczestnik mógł te okoliczności powoływać w toku postępowania, w którym aktywnie uczestniczył. Nic nie stało na przeszkodzie, aby uczestnik prawidłowo sformułowany zarzut powołał w I instancji i przedłożył na tę okoliczność dowody. Nie można uznać, że uczestnik jako podmiot profesjonalnie zajmujący się energetyką nie dysponował rzeczoną mapą wcześniej. Znaczenie przepisu art. 381 k.p.c. dla koncentracji materiału dowodowego w pierwszej instancji i przeciwdziałania celowej zwłoce strony w przedstawianiu faktów dowodów nie może być bagatelizowane (por. wyroki Sądu Najwyższego z 7.11,1997 r., II CKN 446/97, OSNC 1998 nr 4, poz. 67, z dnia 19 listopada 1998 r. III CKN 30/98, niepublikowany). Jednocześnie jednak nie powinna mieć miejsca ze strony sądu apelacyjnego odmowa przeprowadzenia dowodu wówczas, gdy strona powołała się dopiero w apelacji albo już w toku postępowania apelacyjnego na nowy dowód z tej przyczyny, że uznała przedstawione przez siebie w pierwszej instancji dowody za wystarczające do uwzględnienia jej twierdzeń faktycznych, tymczasem sąd pierwszej instancji nie uwzględnił jej stanowiska (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20.05.2003 r. I PK 415/02). Z taką sytuacją nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie, ponieważ uczestnik nie podniósł należycie i skutecznie zarzutu zasiedzenia. Przepis art. 381 k.p.c. ma niewątpliwie charakter dyscyplinujący strony i zmierza do realizacji zasady koncentracji dowodów i sprawności postępowania. Nie zwalnia to jednak sądu drugiej instancji od obowiązku ustalenia, czy opóźnienie w powołaniu dowodów zostało przez stronę zawinione (por. postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 9.11.1999 r. III CKN 427/98). Potrzeba powołania dowodów w postępowaniu apelacyjnym powinna powstać z przyczyn obiektywnych. Strona nie może skutecznie żądać ponowienia lub uzupełnienia dowodu w postępowaniu apelacyjnym tylko dlatego, że spodziewała się korzystnej dla siebie oceny tego dowodu przez sąd pierwszej instancji. I tak samo, wydanie niekorzystnego dla strony wyroku nie może stanowić samoistnej podstawy powołania się w postępowaniu apelacyjnym na nowe fakty i dowody (por. postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 11.07.2023 r. I CSK 4959/22). Z procesowego punktu widzenia ciężar dowodu wskazującego na spełnienie przesłanki zasiedzenia służebności przesyłu spoczywał więc na uczestniku (art. 6 k.c.). Obowiązek przedstawiania dowodów odnosi się zarówno do przesłanek dotyczących samej zasadności żądania, jak i jego wysokości. Niedochowanie powyższych obowiązków skutkuje ryzykiem przegrania procesu przez stronę, którą obciążał ciężar wykazania okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy.
XII. Z powyższych wzgledów uznać należało, że apelacja uczestnika była niezasadna (art. 385 k.p.c.).
XIII. Niezależnie jednak od tego podnieść należy, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych zarysował się fundamentalny spór dotyczący dopuszczalności nabycia przez zasiedzenie służebności o treści odpowiadającej służebności przesyłu przed wejściem w życie przepisów art. 305 ( 1) –305 ( 4) k.c., czyli przed 3.08.2008 r. Pierwszy z kierunków wykładni został ukształtowany przede wszystkim pod wpływem uchwały Sądu Najwyższego z 7.10.2008 r., III CZP 89/08 (Biul. SN 2008 nr 10), oraz uchwały z 22.05.2013 r., III CZP 18/13 (OSNC 2013, Nr 12, poz. 139). Powoływał się on na wcześniejsze stanowiska Sądu Najwyższego w formie uchwały z dnia 17.01.2003 r., sygn. akt III CZP 79/02 (OSNC 2003, nr 11, poz. 142), dopuszczającej umowne ustanowienie na rzecz przedsiębiorstwa energetycznego służebności gruntowej, i na postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8.09.2006 r., sygn. akt II CSK 112/06 (Mon. Pr. 2006, nr 19, s. 1016), uznające za możliwe nabycie przez zasiedzenie przez przedsiębiorstwo energetyczne takiej służebności. Nabycie przez przedsiębiorstwo służebności gruntowej w drodze zasiedzenia Sąd Najwyższy dopuścił także w wyroku z dnia 31.05.2006 r., sygn. akt IV CSK 149/05 (LEX nr 258681). W uchwale Sądu Najwyższego z 17.01.2003 r., III CZP 79/02 (OSNC 2003, nr 11, poz. 142) po raz pierwszy pojawiła się konstrukcja służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu. Zasadniczo pogląd ten dopuszcza możliwość nabycia w drodze zasiedzenia na rzecz przedsiębiorcy służebności odpowiadającej treścią służebności przesyłu przed datą 3.08.2008 r. Zgodnie z tym stanowiskiem dopuszczalne było nabycie w drodze zasiedzenia służebności odpowiadającej treści służebności przesyłu na rzecz przedsiębiorstwa przed ustawowym uregulowaniem służebności przesyłu (art. 305 ( 1) -305 ( 4) k.c.). Ustanowienie służebności przesyłu następuje na rzecz przedsiębiorcy, a jej nabycie w drodze zasiedzenia następuje przez przedsiębiorcę, a nie na rzecz właściciela nieruchomości władnącej lub przez takiego właściciela. Przy instytucji przesyłu kategoria "nieruchomości władnącej" w ogóle nie występuje. Oznaczenie takiej nieruchomości jest więc dla ustanowienia lub nabycia przez zasiedzenie służebności przesyłu niepotrzebne. Zasadnicza argumentacja tego stanowiska opiera się na potrzebie elastycznego i dynamicznego stosowania prawa oraz konieczności zapewnienia jednolitości orzecznictwa w celu uregulowania stanów faktycznych związanych z infrastrukturą przesyłową tworzoną w okresie PRL, co następowało często bez udokumentowanego tytułu prawnego. Głównym wnioskiem płynącym z uchwały Sądu Najwyższego z dnia 22.05.2013 r., sygn. akt III CZP 18/13, jest stwierdzenie, że okres faktycznego władania nieruchomością w zakresie odpowiadającym służebności przesyłu przed wspomnianą datą podlega doliczeniu do czasu posiadania wymaganego do zasiedzenia tej służebności. Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że wprowadzenie nowej regulacji w 2008 r. nie stworzyło w istocie całkowicie nowej instytucji nieznanej wcześniej systemowi, lecz było odpowiedzią na potrzebę uregulowania istniejących problemów prawnych związanych z infrastrukturą przesyłową, co uzasadniało elastyczną i dynamiczną wykładnię prawa. W uzasadnieniu wskazano na dopuszczalność stosowania analogii do przepisów o służebności gruntowej (art. 285 k.c.), co pozwalało na uznanie, że przed 2008 r. istniał stan posiadania prowadzący do nabycia prawa. Sąd Najwyższy podkreślił, że brak doliczania czasu sprzed nowelizacji prowadziłby do nieracjonalnych skutków i ignorowania wieloletnich stanów faktycznych, co naruszałoby zasadę pewności obrotu. Kolejnym argumentem była zasada bezpośredniego stosowania ustawy nowej, która w połączeniu z sumowaniem okresów posiadania służy de facto stabilizacji stosunków prawnych. Sąd Najwyższy uznał również, że dla przyjęcia dopuszczalności zasiedzenia nie jest konieczne kategoryczne rozstrzyganie, czy służebność przesyłu stanowi rodzaj służebności gruntowej, czy odrębny rodzaj prawa, gdyż istotna jest faktyczna treść wykonywanych uprawnień, która w obu przypadkach pozostaje tożsama. Wykładnia ta miała na celu rozwiązanie tzw. zaszłości przesyłowych i umożliwienie przedsiębiorcom uzyskania tytułu prawnego do urządzeń posadowionych na cudzych gruntach w okresie poprzedzającym zmianę przepisów.
XIV. Przeciwny kierunek wykładni, reprezentowany w nowszych orzeczeniach Sądu Najwyższego, takich jak postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24.02.2023 r. III CZP 108/22 (Biul. SN - IC 2023 nr 3-4) oraz postanowienie z dnia 4.12.2024 r. II CSKP 1920/22 (Legalis nr 3155620), kategorycznie wskazuje, że przed nowelizacją Kodeksu cywilnego wprowadzającą służebność przesyłu nie mógł biec termin zasiedzenia prawa odpowiadającego treściowo tej służebności, a dotychczasowy okres posiadania nie podlega doliczeniu. Podstawą tego stanowiska jest uznanie, że rolą sądów nie jest zastępowanie ustawodawcy poprzez kreowanie nowych praw rzeczowych, a właściciel nieruchomości nie musiał liczyć się z możliwością powstania prawa, którego ówczesny porządek prawny nie uznawał. Właścicielowi nie można więc zarzucić opieszałości w podejmowaniu czynności zmierzających do odzyskania władztwa nad rzeczą, skoro nie mógł on przewidzieć przyszłych zmian w prawie i rodzących się na ich tle koncepcji orzeczniczych; przyjęcie koncepcji zasiedzenia "wstecz" pozbawiałoby go zatem możliwości skutecznego działania ochronnego. Kulminacją tego nurtu jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 2.12.2025 r. (sygn. akt P 10/16), w którym orzeczono, że art. 292 w związku z art. 285 § 1 i 2 k.c., rozumiane jako umożliwiające nabycie przez przedsiębiorcę przesyłowego lub Skarb Państwa przed wejściem w życie art. 305 ( 1) –305 ( 4) k.c. w drodze zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu, są niezgodne z art. 21 ust. 1, art. 64 ust. 2 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 oraz art. 2 Konstytucji RP. Podkreślić jednak należy, że orzeczenie to nie zostało ogłoszone w dzienniku urzędowym (art. 190 ust. 3 Konstytucji).
XV. Sąd rozpoznający sprawę niniejszą podziela drugi z powyższych kierunków wykładni wyrażony w nowszych orzeczeniach Sądu Najwyższego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2023 r. III CZP 108/22 oraz postanowienie z dnia 4 grudnia 2024 r. sygn. akt II CSKP 1920/22).
XVI. Przed przystąpieniem do analizy kwestii służebności wskazać również należy na uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 17.11.2022 r. III PZP 2/21 (OSNP 2023 nr 3, poz. 25, str. 5). Stanowi ona istotny głos w dyskusji nad granicami sędziowskiej niezawisłości oraz obowiązkiem ochrony praw podstawowych w sytuacjach dysfunkcji organów kontroli konstytucyjnej. Sąd Najwyższy zaznaczył, że sąd rozpoznający sprawę, który zostaje pozbawiony realnej możliwości skierowania do Trybunału Konstytucyjnego pytania prawnego w trybie art. 193 Konstytucji RP posiada uprawnienie do samodzielnego pominięcia przepisu ustawy, jeżeli uzna go za merytorycznie niezgodny z ustawą zasadniczą. Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej (art. 8 ust. 2). W praktyce orzeczniczej oznacza, że sędzia nie może pozostać bierny, gdy norma ustawowa drastycznie narusza hierarchię źródeł prawa, a scentralizowany mechanizm kontroli staje się dla obywatela niedostępny, co dopuszcza dokonanie rozproszonej kontroli konstytucyjności. Problem od dawna absorbuje orzecznictwo, a ostatnio szeroko został omówiony przez Sąd Najwyższy (zob. zamiast wielu: postanowienie z dnia 9.10.2020 r., III CZP 95/19,LEX nr 3066660, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9.06.2022 r., III USKP 145/21, OSNP 2022 nr 11, poz. 113 oraz postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 30.11.2023 r. III USK 31/23). Ocena konstytucyjności prawa sprawowana przez sądy w ramach bezpośredniego stosowania Konstytucji służy nie tylko zapewnieniu zgodności orzeczeń z Konstytucją, a w konsekwencji zapewnieniu wydania orzeczenia słusznego, sprawiedliwego i realizującego konstytucyjną aksjologię i wartości, ale także przyspieszeniu postępowania. Pozwala ponadto na badanie konstytucyjności prawa w różnorodnych sprawach, odmiennych okolicznościach faktycznych, co znacznie poszerza zakres oceny konstytucyjności. Trybunał Konstytucyjny bada bowiem zgodność z Konstytucją w sposób abstrakcyjny i w zakresie wniosku, co istotnie zawęża pole działania tego organu. Kontrola rozproszona stwarza także możliwość interpretacji Konstytucji oraz ustaw z uwzględnieniem szerokiego spektrum wiedzy specjalistycznej sądów w poszczególnych działach prawa, a tym samym poszerza perspektywę rozumienia Konstytucji ( M. Gutowski, P. Kardas : Wykładnia i stosowanie prawa w procesie opartym na Konstytucji, Warszawa 2017, § 3. Znaczenie Konstytucji dla procesu sądowego stosowania prawa; por. też M. Haczkowska : Zasada bezpośredniego stosowania konstytucji w działalności orzeczniczej sądów, Przegląd Sejmowy 2005 nr 1; R. Balicki: Bezpośrednie stosowanie konstytucji, Krajowa Rada Sądownictwa 2016 nr 4, s. 13; M. Gutowski, P. Kardas : Sądowa kontrola konstytucyjności prawa. Kilka uwag o kompetencjach sądów powszechnych do bezpośredniego stosowania Konstytucji, Palestra 2016 nr 4, s. 5; E. Maniewska : Pojęcie argumentacji konstytucyjnej i jej ewolucja w orzecznictwie Sądu Najwyższego (w:) Argumentacja konstytucyjna w orzecznictwie sądowym, Studia i Analizy Sądu Najwyższego - Materiały Naukowe, Tom IV, Warszawa 2017, s. 59; W. Sanetra : Bezpośrednie stosowanie Konstytucji RP przez Sąd Najwyższy, Przegląd Sądowy 2017 nr 2, s. 5; P. Tuleja : Wpływ przesłanki funkcjonalnej na sposób rozpoznania pytania prawnego przez Trybunał Konstytucyjny, Przegląd Sądowy 2017 nr 6, s. 7; A. Bodnar: Wykonywanie orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Polsce. Wymiar instytucjonalny, Warszawa 2018, Rozdział VII, pkt 9. Zagrożenia dla niezależności sądownictwa a stosowanie Konwencji przez sądy; P. Mikuli : Doktryna konieczności jako uzasadnienie dla rozproszonej kontroli konstytucyjności ustaw w Polsce, Gdańskie Studia Prawnicze 2018 nr 2, s. 635; J. Podkowik : Sądy wobec niekonstytucyjnych aktów normatywnych u progu trzeciej dekady obowiązywania Konstytucji RP, Przegląd Sądowy 2018 nr 5, s. 5; J. Roszkiewicz : Incydentalna kontrola legalności aktów organów władzy publicznej w procesach dotyczących ochrony dóbr osobistych, Monitor Prawniczy 2019 nr 11, s. 591; P. Polak : Związanie sądu wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego wydanym w nieprawidłowo umocowanym składzie [refleksje na tle wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20 czerwca 2018 r., sygn. akt V SA/Wa 459/18], Zeszyty Naukowe Sądownictwa Administracyjnego 2020 nr 3, s. 63; P. Radziewicz: Kryzys konstytucyjny i paradygmatyczna zmiana konstytucji, Państwo i Prawo 2020 nr 10, s. 3; P. Jabłońska: Konstytucyjne podstawy rozproszonej kontroli konstytucyjności prawa, Przegląd Sądowy 2020 nr 11-12, s. 21).
XVII. Sąd orzekający w pełni podziela argumentację dotyczącą dopuszczalności rozproszonej kontroli konstytucyjności, czyniąc z niej fundament dla dalszych rozważań nad możliwością zasiedzenia służebności przed 2008 rokiem. Stosowanie zasady bezpośredniego stosowania Konstytucji (art. 8 ust. 2 Konstytucji RP) pozwala na autonomiczną ocenę sporu przez pryzmat ochrony własności i zasady zaufania do państwa, uniezależniając proces orzekania od formalnego statusu publikacyjnego wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Tak ujęta rama dogmatyczna przenosi ciężar odpowiedzialności za sprawiedliwe rozstrzygnięcie bezpośrednio na sąd powszechny, który — działając jako strażnik hierarchicznej zgodności norm — zobowiązany jest nadać prymat prawom podstawowym nad dawną, kontrowersyjną praktyką interpretacyjną.
XVIII. Przechodząc do dalszych rozważań zauważyć należy, że konstrukcja prawna służebności przesyłu (w art. 305 1 -305 4 k.c.) została wprowadzona na mocy ustawy o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw z dnia 30.05.2008 r. (Dz.U. Nr 116, poz. 731), która weszła w życie z dniem 3.08.2008 r. W związku z tym od dnia 3.08.2008 r. w polskim porządku prawnym istnieje przepis, zgodnie z którym nieruchomość można obciążyć na rzecz przedsiębiorcy, który zamierza wybudować lub którego własność stanowią urządzenia, o których mowa w art. 49 § 1 KC, prawem polegającym na tym, że przedsiębiorca może korzystać w oznaczonym zakresie z nieruchomości obciążonej, zgodnie z przeznaczeniem tych urządzeń, tzw. służebność przesyłu (art. 305 1 -305 4 k.c.).
XIX. Analiza obu linii orzeczniczych, dotyczących zasiedzenia służebności o treści odpowiadającej służebności przesyłu przed dniem 3 sierpnia 2008 r., wymaga spojrzenia przez pryzmat fundamentalnych wartości konstytucyjnych, takich jak ochrona własności, bezpieczeństwo prawne oraz granice władzy sądowniczej w demokratycznym państwie prawnym. Punktem wyjścia dla pierwszego z opisanych kierunków orzeczniczych była opisana powyżej uchwała Sądu Najwyższego z dnia 22.05.2013 r. III CZP 18/13 (OSNC 2013, Nr 12, poz. 139). Sąd Najwyższy, kierując się pragmatyzmem i potrzebą uporządkowania tzw. zaszłości przesyłowych z okresu PRL, sformułował tezę, według której przed wejściem w życie przepisów art. 305 ( 1) –305 ( 4) k.c. dopuszczalne było nabycie w drodze zasiedzenia na rzecz przedsiębiorcy służebności odpowiadającej treścią służebności przesyłu, a okres faktycznego władania nieruchomością przed tą datą podlega doliczeniu do czasu posiadania wymaganego do zasiedzenia. Argumentacja Sądu Najwyższego opierała się na koncepcji „elastycznego i dynamicznego” stosowania prawa, gdzie brak wyraźnej regulacji ustawowej dla urządzeń przesyłowych przed 2008 rokiem łatano poprzez analogię do służebności gruntowej (art. 285 k.c.). SN uznał, że skoro urządzenia istniały, a przedsiębiorcy z nich korzystali, to istniał stan posiadania, który powinien prowadzić do stabilizacji prawnej. W tym ujęciu prawo miało podążać za faktami gospodarczymi, nawet jeśli wymagało to kontrowersyjnych zabiegów interpretacyjnych, takich jak uznanie, że przedsiębiorstwo może pełnić rolę „nieruchomości władnącej” lub że wystarczy istnienie jakiejkolwiek nieruchomości wchodzącej w skład przedsiębiorstwa, by spełnić wymogi art. 285 k.c. Ta wizja, choć korzystna i funkcjonalna z punktu widzenia przedsiębiorstw energetycznych, spotkała się z krytyką w doktrynie (por. E. Gniewek, Glosa do uchwały SN z 17.1.2003 r., III CZP 79/02, Rej. 2003, Nr 5, s. 149-158; J.M. Kondek, Termin zasiedzenia, s. 34; Z. Kuniewicz, Służebność gruntowa odpowiadająca treści służebności przesyłu – funkcjonalna czy prawotwórcza wykładnia prawa?, w: Z. Kuniewicz (red.), Służebność przesyłu. Zagadnienia prywatnoprawne oraz publicznoprawne, Warszawa 2022, s. 24-29 i 43-44; M. Warciński , Służebność przesyłu, s. 128; K. Górka, Problemy intertemporalne zasiedzenia służebności przesyłu – uwagi polemiczne – glosa – III CZP 18/13, Monitor Prawniczy 2014, nr 14, s. 761–767 ; por. także K. Zaradkiewicz, w: Pietrzykowski, Komentarz, t. I, 2015, art. 305 ( 2)).
XX. Sąd rozpoznający sprawę niniejszą podziela w pełni kierunek wykładni prezentowany w orzeczeniach Sądu Najwyższego z dnia 24.02.2023 r. III CZP 108/22 (Biul. SN - IC 2023 nr 3-4) oraz z dnia 4.12.2024 r. II CSKP 1920/22 (Legalis nr 3155620), a także powołanych w powyżej opisanych stanowiskach doktryny. Przed nowelizacją kodeksu cywilnego w 2008 r., wprowadzającą służebność przesyłu, nie mógł biec termin zasiedzenia prawa odpowiadającego treściowo tej służebności, a dotychczasowy okres posiadania nie podlega doliczeniu.
XXI. Należy podkreślić, że służebność gruntowa i służebność przesyłu to dwie odrębne instytucje o zupełnie innej konstrukcji – jedna służy zwiększeniu użyteczności innej nieruchomości, druga zaś zaspokajaniu potrzeb przedsiębiorstwa. Skoro instytucja służebności przesyłu została wprowadzona ustawowo i weszła w życie z dniem 3.08.2008 r., to konstatacja, że można było ją posiadać lub zasiedzieć „wstecz”, jest formą niedopuszczalnej retroakcji prawa. Nie można bowiem wykluczyć niebezpieczeństwa, które płynie z orzeczniczego kreowania nowych praw rzeczowych, co stanowi wkroczenie sądownictwa w kompetencje ustawodawcy i narusza zasadę numerus clausus praw rzeczowych (art. 244-335 k.c.).
XXII. W ocenie Sądu Okręgowego, w sprawach o uregulowanie stanu prawnego infrastruktury posadowionej na cudzych gruntach konieczne jest rygorystyczne poszanowanie konstytucyjnych standardów prawa własności oraz zasad państwa prawa. Należy zatem poddać krytyce dotychczasową próbę sanowania braku tytułów prawnych przedsiębiorstw przesyłowych zjawiskiem zasiedzenia, które istotą jest swoista fikcja prawna. Sąd Okręgowy stoi na stanowisko, że art. 292 w zw. z art. 285 § 1 i 2 k.c., rozumiane w ten sposób, że umożliwiają nabycie przez przedsiębiorcę przesyłowego lub Skarb Państwa przed wejściem w życie przepisów wprowadzających do porządku prawnego instytucję służebności przesyłu (przed dniem 3.08.2008 r.) – w drodze zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu, pozostają w sprzeczności z art. 21 ust. 1, art. 64 ust. 2 i 3 w zw. z art. 31 ust. 3 oraz art. 2 Konstytucji RP. Podkreślić należy z całą mocą, że ochrona własności stanowi fundament ustroju gospodarczego, a jakiekolwiek uszczuplenie uprawnień właścicielskich musi opierać się na wyraźnej, niebudzącej wątpliwości podstawie ustawowej. Należy wskazać, że w prawie rzeczowym obowiązuje bezwzględna zasada zamkniętego katalogu praw rzeczowych ( numerus clausus), co oznacza, iż wyłączną kompetencję do kreowania nowych form obciążenia własności posiada ustawodawca. Skoro ustawodawca w 2008 roku zdecydował się na kreację nowego ograniczonego prawa rzeczowego, uczynił to z pełną świadomością, że wcześniej stosowane konstrukcje, oparte na analogii do służebności gruntowej, nie odpowiadały specyfice przedsiębiorstw przesyłowych, które najczęściej nie legitymowały się własnością jakiejkolwiek nieruchomości władnącej. Własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy i tylko w zakresie, w jakim nie narusza ona istoty prawa własności (art. 64 ust. 3 Konstytucji). Nie jest tym samym dopuszczalne, aby sądownictwo, w drodze prawotwórczej i rozszerzającej wykładni przepisów o służebności gruntowej, kreowało nowe, nienazwane prawo rzeczowe ułatwiające przedsiębiorcom przesyłowym legalizację ich infrastruktury kosztem właścicieli nieruchomości, zwłaszcza że ustawa o zmianie ustawy - kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw z dnia 30.05.2008 r. (Dz.U. Nr 116, poz. 731) nie zawierała w tej materii żadnych regulacji szczególnych. Zasada bezpośredniego stosowania ustawy nowej jest zasadą interpretacji prawa i w przypadku wątpliwości jej stosowanie nie może prowadzić do naruszenia istoty prawa własności (art. 64 ust. 3 Konstytucji). Zauważyć również należy, że klasyczna służebność gruntowa (art. 285 k.c.) nierozerwalnie wiąże się z istnieniem innej nieruchomości (władnącej), której użyteczność ma zostać zwiększona poprzez obciążenie nieruchomości sąsiedniej. Tymczasem urządzenia przesyłowe posadowione w czasach PRL często nie miały żadnego związku z jakąkolwiek nieruchomością władnącą należącą do przedsiębiorstwa. Służyły natomiast wyłącznie realizacji celów gospodarczych tegoż przedsiębiorstwa jako całości. Tym samym konstruowanie w takich warunkach uprawnienia do zasiedzenia służebności gruntowej opierało się na analogii, którą uznać należy za niedopuszczalną, gdyż wypacza ona istotę samej instytucji. Sąd Okręgowy stoi na stanowisko, że akceptacja takiego stanu rzeczy godzi w zasadę zaufania obywatela do państwa i stanowionego przezeń prawa (art. 2 Konstytucji). Pojęcia zaufania obywateli do państwa i stanowionego przezeń prawa nie można rozumie li tylko w sensie abstrakcyjnym. Tak bowiem, jak nie może podlegać ochronie zaufanie do przepisów w sposób oczywisty niegodziwych, wykluczających słuszny charakter nabytych praw, tak również ochronie konstytucyjnej podlegać musi zaufanie obywateli nie tylko do litery prawa ale przede wszystkim do sposobu jego interpretacji przyjmowanej w praktyce stosowania prawa przez organy państwa, zwłaszcza, gdy praktyka jest jednolita i trwała w określonym okresie, zaś przepisy, na gruncie których owa praktyka została ukształtowana nie pozwalają na przyjęcie jej oczywistej bezzasadności. Określając treść konstytucyjnej zasady ochrony zaufania obywateli do państwa i stanowionego przezeń prawa nie może ignorować podstawowego faktu, iż w świadomości społecznej treść prawa rozpoznawana jest przede wszystkim ze sposobu jego interpretacji w praktyce stosowania prawa przez organy państwowe (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 27.11.1997 r. U 11/97). W praktyce, właściciel nieruchomości, widząc na swoim gruncie infrastrukturę energetyczną w latach siedemdziesiątych czy osiemdziesiątych, miał pełne prawo zakładać, analizując ówczesny stan prawny, że nie istnieje cywilnoprawna instytucja pozwalająca na zasiedzenie na rzecz przedsiębiorstwa prawa do korzystania z jego gruntu, a zatem jego bierność nie mogła rodzić negatywnych skutków prawnorzeczowych. Prawo nie może być pułapką, a obywatele nie mogą ponosić negatywnych konsekwencji faktu, iż kilkadziesiąt lat później orzecznictwo wykreuje na ich niekorzyść konstrukcję służebności o treści odpowiadającej służebności przesyłu. Sąd Okręgowy podziela także stanowisko, że wymaganie od obywateli, by przewidywali kierunki ewolucji wykładni sądowej (funkcjonalnej i celowościowej) i podejmowali kroki prawne w celu przerwania biegu terminu zasiedzenia prawa, które w danym czasie oficjalnie nie istniało, jest założeniem u podstaw błędnym i jaskrawo niesprawiedliwym. Należy podkreślić, że wszelkie ograniczenia prawa własności (art. 64 ust. 3 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji), mogą być ustanawiane wyłącznie w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie prawa, przy czym nie mogą one naruszać istoty tego prawa. Tymczasem akceptacja poglądu pozwalającego na nabycie w drodze zasiedzenia (wstecznego) tak wykreowanej służebności stanowiło ingerencję w sferę własności prywatnej, której skala była nieproporcjonalna, głęboka i pozbawiona podstawy ustawowej, która została dopiero wprowadzona w 2008 r. i która nie zawierała przepisów intertemporalnych. Zwrócić należy także uwagę, że podporządkowanie problemów infrastruktury przesyłowej po zmianie ustrojowej nie może odbywać się poprzez nieodpłatne w drodze wykładni sądowej, opartej de facto o wywłaszczeniowe mechanizmy, lecz powinno następować na drodze przewidzianej ustawą (por. ustawa o gospodarce nieruchomościami z dnia 21 sierpnia 1997 r., Dz.U. Nr 115, poz. 741). Wywłaszczenie jest dopuszczalne jedynie wówczas, gdy jest dokonywane na cele publiczne i za słusznym odszkodowaniem (art. 21 ust. 2 Konstytucji).
XXIII. Sąd Okręgowy także zauważa, że brak jednolitości i stabilności w podejściu do tej materii był w przeszłości wielokrotnie wskazywany, co znajduje odzwierciedlenie między innymi w postanowieniach Trybunału Konstytucyjnego z 17.07.2014 r. P 28/13 (OTK ZU nr 7/A/2014, poz. 84), 14.07.2015 r. P 47/13 (OTK ZU nr 7/A/2015, poz. 107) i 17.10.2018 r. 7/17 (OTK ZU A/2018, poz. 59), które wskazywały na rozbieżności i niepewność orzeczniczą, pogłębiającą stan niestabilności prawnej obywateli.
XXIV. Stanowisko aprobujące zasiedzenie służebności przesyłu „wstecz” budzi również wątpliwości pod kątem zgodności z art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (EKPC), sporządzonego w Paryżu 20.03.1952 r. (Dz.U. 1995 nr 36 poz. 175), który gwarantuje każdemu poszanowanie jego mienia. Zauważyć należy, że w wyroku z 28.10.1999 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka ( Zielinski i Pradal oraz Gonzalez i inni przeciwko Francji, skargi nr 24846/94 i 34165/96) ustanowił rygorystyczny standard ochrony prawa do rzetelnego procesu sądowego (art. 6 ust. 1 Konwencji) w zderzeniu z działaniami państwa ukierunkowanymi na wsteczną zmianę reguł gry. Trybunał wskazał, że zasady państwa prawa i rzetelnego procesu wykluczają jakąkolwiek ingerencję władzy państwowej w sprawowanie wymiaru sprawiedliwości, jeśli ma ona na celu wpłynięcie na sądowe rozstrzygnięcie sporu ze skutkiem wstecznym (akapit 57). Odstępstwo od tej zasady jest możliwe wyłącznie w przypadku istnienia „nieodpartych względów interesu ogólnego” (zob. wyroki ETPCz: Stran Greek Refineries i Stratis Andreadis, s. 82, § 49; Papageorgiou, s. 2288, § 37; oraz National & Provincial Building Society, Leeds Permanent Building Society i Yorkshire Building Society, s. 2363, § 112). Każda ingerencja w prawo własności musi mieć podstawę w prawie krajowym, które jest dostępne, precyzyjne i przewidywalne w swoich skutkach dla obywatela. Ukształtowanie przez Sąd Najwyższy koncepcji wstecznego zasiedzenia infrastruktury przesyłowej przed 2008 r. de facto działa jak niedozwolona interwencja, arbitralnie zmieniająca wynik toczących się procesów między właścicielami gruntów a przedsiębiorstwami przesyłowymi. Obywatel polski w latach 70-90. nie mógł – czytając przepisy prawa rzeczowego – przewidzieć, że brak sprzeciwu co do posadowienia urządzeń przesyłowych na swojej działce doprowadzi do zasiedzenia (nowo wykreowanej przez sądy) służebności na rzecz podmiotu niemającego nieruchomości władnącej. Sąd Najwyższy dokonał tym samym wstecznej zmiany reguł postępowania. ETPCz, w powyższej sprawie, jednoznacznie odrzucił też argument rządu francuskiego (akapit 59), jakoby ochrona stabilności finansowej państwowych jednostek (w tamtym przypadku kas ubezpieczeń społecznych) uzasadniała wsteczną ingerencję w prawa obywateli. Trybunał wprost stwierdził, że „ryzyko finansowe (...) nie może samo w sobie stanowić uzasadnienia dla faktu, że ustawodawca zastępuje zarówno strony układu zbiorowego, jak i sądy w celu rozstrzygnięcia sporu” ( The financial risk (...) cannot in itself warrant the legislature’s substituting itself both for the parties to the collective agreement and for the courts in order to settle the dispute). Tym samym widmo roszczeń odszkodowawczych grożących spółkom przesyłowym, często z udziałem Skarbu Państwa, nie może stanowić wystarczającego usprawiedliwienia dla retroaktywnego pozbawiania właścicieli nieruchomości ich uprawnień poprzez orzecznicze wykreowanie ograniczonego prawa rzeczowego. W rozpoznawanej sprawie ETPCz poddał też surowej ocenie fakt, że nowe prawo uregulowało spory definitywnie i z mocą wsteczną. Trybunał zwrócił uwagę na to, że organy państwowe konsekwentnie interweniowały w procesach po stronie podmiotów realizujących zadania publiczne (akapity 58 i 60). W sprawach dotyczących zaszłości przesyłowych sądy poprzez swoje przełomowe orzecznictwo (np. uchwałę III CZP 18/13) postąpiły analogicznie – wsparły interes państwowych gigantów energetycznych kosztem obywateli, przesądzając o substancji toczących się spraw w sposób pozbawiający sensu ich dalsze prowadzenie przez właścicieli (jak zauważył ETPCz na końcu akapitu 59: narzucenie nowej reguły sprawiło, że „dalsze prowadzenie postępowań stało się bezcelowe” – “ made it pointless to continue the proceedings”).
XXV. Z kolei w wyroku z 23.09.1982 r. ETPCz ( Sporrong i Lönnroth przeciwko Szwecji, skargi nr 7151/75, 7152/75) stwierdził, że naruszenie samej istoty prawa własności może polegać na uczynieniu go niepewnym i odwołalnym. ETPCz uznał, że nawet jeśli formalnie nie doszło do wywłaszczenia (właściciele mogli np. sprzedać lub wynająć nieruchomość), to długotrwałe utrzymywanie stanu zawieszenia (w formie pozwoleń na wywłaszczenie) w praktyce drastycznie ograniczyło prawo własności. ETPCz wprost wskazał (akapit 60), że takie działanie państwa „dotknęło samej istoty własności" ( affected the very substance of ownership), przede wszystkim wówczas, gdy „prawo własności skarżących stało się niepewne i odwołalne" ( The applicants’ right of property thus became precarious and defeasible). Umożliwienie nabycia przez przedsiębiorstwo przesyłowe służebności, która rzekomo istniała w przestrzeni prawnej w latach 70. czy 80. (a formalnie została wprowadzona w 2008 r.), wywołuje dokładnie takie same skutki. Prawo własności obywateli staje się „niepewne i odwołalne" z uwagi na to, że sąd może z mocą wsteczną uznać, że część tego prawa własności została im odebrana dziesięciolecia temu, o czym nie mogli wówczas wiedzieć. Trybunał zakwestionował też brak możliwości obrony przed pogorszeniem sytuacji prawnej skarżącej (akapit 70). ETPCz skrytykował szwedzkie regulacje za ich nieelastyczność, gdyż nie przewidywało żadnych środków, za pomocą których właściciele mogliby modyfikować w późniejszym terminie sytuację prawną swoich nieruchomości. W sprawie Sporrong i Lönnroth skarżący byli pozostawieni w całkowitej niepewności co do losu swoich nieruchomości. Właściciel nieruchomości w Polsce w okresie PRL lub w latach 90. znajdował się w identycznej pułapce. System prawny nie przewidywał roszczeń o zapłatę za służebność przesyłu (której nie było), a powództwa negatoryjne przeciwko przedsiębiorstwom państwowym były iluzoryczne. Wsteczne zaliczenie okresu bierności (wynikającej z braku jakichkolwiek instrumentów prawnych) na poczet zasiedzenia oznacza swoistego rodzaju karanie właściciela za sytuację, w której państwo pozbawiło go jakichkolwiek narzędzi ochrony. Dla oceny czy doszło do naruszenia art. 1 Protokołu nr 1 (ochrona mienia), Trybunał zastosował również test sprawiedliwej równowagi ( fair balance) między interesem ogólnym a wymogami ochrony podstawowych praw jednostki (akapit 69). W sprawie Sporrong i Lönnroth Trybunał orzekł (akapit 73), że długotrwałe utrzymywanie ograniczeń stworzyło sytuację, która zaburzyła „sprawiedliwą równowagę” (created a situation which upset the fair balance), a skarżący „ponieśli indywidualny i nadmierny ciężar" (bore an individual and excessive burden). Tym samym przerzucanie kosztów budowy sieci energetycznych i gazowych z okresu powojennej Polski na barki poszczególnych właścicieli gruntów (poprzez zasiedzenie służebności będące w istocie darmowym wywłaszczeniem) to klasyczny przykład „indywidualnego i nadmiernego ciężaru". Ratowanie finansów koncernów energetycznych (interes publiczny) kosztem konfiskaty uprawnień prywatnych właścicieli, bez przyznania im jakiejkolwiek rekompensaty, drastycznie łamie zasadę „fair balance". Sprawa Sporrong i Lönnroth jest również istotna pod kątem rozumienia praw i obowiązków o charakterze cywilnym z art. 6 ust. 1 Konwencji. Trybunał przesądził, że skoro prawo własności jest prawem cywilnym, każdy spór dotyczący legalności działań władzy ingerującej w to prawo musi podlegać ocenie przez niezależny sąd (akapit 79). Tymczasem w sprawach przesyłowych obywatele przez lata nie mieli możliwości poddania pod osąd niezależnego sądu kwestii legalności posadowienia infrastruktury, gdyż opierało się to na faktycznym imperium poprzedniego ustroju. Legalizowanie tego stanu w państwie demokratycznym za pomocą konstrukcji „zasiedzenia służebności odpowiadającej treści służebności przesyłu" oznacza, że państwo odmawia właścicielom merytorycznego rozpatrzenia ich roszczeń, zamykając drogę sądową pod pretekstem upływu czasu.
XXVI. Na marginesie zasygnalizować jedynie należy, że kwestionowana w niniejszej sprawie praktyka, polegająca sądowym doliczaniu do okresu zasiedzenia czasu sprzed wejścia w życie jednoznacznych przepisów, regulujących służebność przesyłu w 2008 r., na rzecz przedsiębiorstw przesyłowych (często z udziałem Skarbu Państwa), które działający na wspólnym wolnym rynku energii UE, może stanowić niedozwoloną pomoc publiczną, która nie spełnia wymogów z art 107-109 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej (Dz.U. 2004 Nr 90, poz. 864). Aktualnie obowiązujące regulacje zawarte w rozporządzeniu Nr 651/2014 z 17.06.2014 r. uznającym niektóre rodzaje pomocy za zgodne z rynkiem wewnętrznym w zastosowaniu art. 107 i 108 Traktatu (Dz.Urz. UE L Nr 187, s.1 ze zm.), Wytycznych w sprawie pomocy państwa na ochronę klimatu i środowiska oraz cele związane z energią z 2022 r. (Dz.Urz. UE C Nr 80, s. 1) oraz decyzji Rady Nr 2010/787/UE z 10.12.2010 r. w sprawie pomocy państwa ułatwiającej zamykanie niekonkurencyjnych kopalń węgla obejmują m.in. kwestie udzielania pomocy publicznej na infrastrukturę energetyczną (zob. szerzej A. Jurkowska-Gomułka, A. Piszcz (red.), Prawo konkurencji. System Prawa Unii Europejskiej. Tom 9, 2024, s. 877-878). W rozporządzeniu Nr 651/2014 wyraźnie też zaznaczono, że wytwarzanie i dystrybucja energii oraz związana z tym infrastruktura podlegają sektorowym przepisom dotyczącym rynku wewnętrznego, co znajduje odzwierciedlenie w kryteriach, które mają zagwarantować, że pomoc w tych dziedzinach będzie zgodna z rynkiem wewnętrznym i spójna z unijną polityką ochrony środowiska i polityką energetyczną (akapit 33). Tymczasem przedsiębiorstwa przesyłowe, takie jak uczestnik, w warunkach rynkowych musiałyby ponieść koszty pozyskania tytułów prawnych do gruntów oraz wypłaty wynagrodzeń za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Powołane powyżej orzecznictwo sądów krajowych, które aprobuje kwestionowaną przez Sąd w składzie niniejszym wykładnię przepisów, kierujące się w znacznej mierze kwestiami finansowymi i zastępujące w istocie ustawodawcę, działa jak obchodząca przepisy tarcza finansowa, zwalniając te podmioty z kosztów regulacji stanów prawnych, pozwalając na darmowe nabycie ograniczonych praw rzeczowych. Stanowi to uprzywilejowanie tego konkretnego sektora gospodarki kosztem obywateli (podmiotów prywatnych) i może stanowić nienotyfikowaną, selektywną korzyść ekonomiczną, która wpływa na konkurencję na unijnym rynku energii. W kontekście powyższego godzi się też zaznaczyć, że taki systemowy transfer majątku na rzecz firm energetycznych budzi wątpliwości pod kątem spełnienia wymogów przejrzystości i proporcjonalności (zob. wyrok z 24.07.2003 r. TSUE w sprawie Altmark Trans, C-280/00).
XXVII. Z tych wszystkich względów, rozpatrywanych łącznie, apelacja uczestnika podlegała oddaleniu jako bezzasadna (art. 385 k.p.c.).
XXVIII. W postępowaniu nieprocesowym każdy uczestnik ponosi zgodnie z art. 520 § 1 k.p.c. koszty postępowania związane ze swym udziałem w sprawie. Jednakże § 3 stanowi, iż jeżeli interesy uczestników są sprzeczne, sąd może wyłożyć na uczestnika, którego wnioski zostały oddalone lub odrzucone, obowiązek zwrotu kosztów postępowania poniesionych przez innego uczestnika. W przedmiotowej sprawie nie może budzić wątpliwości, iż interesy stron postępowania były sprzeczne. Ponieważ apelacja podlegała oddaleniu, zaś pełnomocnik wnioskodawców złożył wniosek o zwrot kosztów zastępstwa na rozprawie, Sąd postanowił zasądzić od uczestnika na rzecz wnioskodawców koszty obejmujące wynagrodzenie pełnomocnika w postępowaniu odwoławczym w stawce minimalnej 240 zł, stosownie §§ 5 pkt 3 w zw. z 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r. (Dz.U. z 2024 r. poz. 1568) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie (art. 98 § 1 1 k.p.c.).