sygn. IV Ka 1499/25 13 maja 2026 Sąd Okręgowy we Wrocławiu

Uzasadnienie z 13 maja 2026, sygn. IV Ka 1499/25

Najważniejsze informacje

W skrócie

Typ sprawy sprawa karna
Etap apelacja
Role w sprawie
oskarżony podejrzany świadek biegły oskarżyciel posiłkowy

UZASADNIENIE

Formularz UK 2

Sygnatura akt

IV Ka 1499/25

Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników:

1

1.  CZĘŚĆ WSTĘPNA

0.11.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji

Wyrok Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia, V Wydział Karny, z dnia 16 maja 2025 roku, wydany w sprawie o sygn. akt V K 686/24, uniewinniający oskarżoną U. L. (1)

0.11.2. Podmiot wnoszący apelację

☒ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego

☐ oskarżyciel posiłkowy

☐ oskarżyciel prywatny

☐ obrońca

☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego

☐ inny

0.11.3. Granice zaskarżenia

0.11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia

☐ na korzyść

☒ na niekorzyść

☒ w całości

☐ w części

☐co do winy

☐co do kary

☐co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia

0.11.3.2. Podniesione zarzuty

Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji

art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu

art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany
w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu

art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia

art. 438 pkt 3 k.p.k. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia,
jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia

art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka

art. 439 k.p.k.

☐brak zarzutów

0.11.4. Wnioski

☒uchylenie

☐zmiana

2.  Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy

0.12.1. Ustalenie faktów

0.12.1.1. Fakty uznane za udowodnione

Lp.

Oskarżony

Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi

Dowód

Numer karty

1

U. L. (2)

Sprecyzowanie danych dotyczących odbytych przez osadzonego V. N. widzeń w trakcie jego pobytu w Areszcie Śledczym we F.

Pismo Dyrektora Aresztu Śledczego we F. z dnia 6 lutego 2026r. (data wpływu – 11 lutego 2026 r.)

k. 524

Lp.

Oskarżony

Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi

Dowód

Numer karty

2

U. L. (2)

Opis przebiegu izolacji V. N.

R. osobowo-poznawcza osadzonego V. N.

_________

Lp.

Oskarżony

Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi

Dowód

Numer karty

3

U. L. (2)

Widzenia odbywane podczas pobytu w Areszcie Śledczym we F. w 2017 r. osadzonego V. N., procedura ich ewidencjonowania i okoliczności związane z udzielaniem w tej kwestii informacji organom ścigania i wymiaru sprawiedliwości

Zeznania świadka V. M.

541v.-542v.

0.12.1.2. Fakty uznane za nieudowodnione

Lp.

Oskarżony

Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi

Dowód

Numer karty

______

_______________

____________________________________________

__________

__________

0.12.2. Ocena dowodów

0.12.2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów

Lp. faktu z pkt 2.1.1

Dowód

Zwięźle o powodach uznania dowodu

1

Pismo Dyrektora Aresztu Śledczego we F. z dnia 6 lutego 2026 r. (data wpływu – 11 lutego 2026 r.)

Odpowiedź Dyrektora Aresztu Śledczego we wskazanej kwestii jest jasna i pełna, a przez to zasługująca na wiarę. W piśmie rozwiał on wszelkie wątpliwości na temat udzielania informacji poszczególnym organom w przedmiocie widzeń osadzonego V. N.. Podano, iż rozbieżności pomiędzy informacjami udzielonymi przez O. Aresztu Śledczego we F. w zakresie widzeń osadzonego V. N. wynikają bezpośrednio z pism nadesłanych przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia we Wrocławiu V Wydział Karny oraz Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu. Prokuratura pismem z dnia 23 stycznia 2023 r. zwróciła się z prośbą o udzielenie informacji czy w okresie od 30 kwietnia do lipca 2017 r. oskarżona była na terenie Aresztu Śledczego we F. w ramach widzenia z osadzonym V. N.. Kolejnym pismem z dnia 1 lutego 2023 r. Prokuratura zwróciła się z prośbą o udzielenie informacji czy w okresie od 30 kwietnia 2017 r. do lipca 2017 r. inna adwokat była na terenie Aresztu Śledczego we F. w ramach widzenia z osadzonym V. N.. Odpowiedzi Aresztu Śledczego na wskazane pisma zawierały wyłącznie informacje, o które zwróciła się Prokuratura (...), czyli widzenia osadzonego z konkretnymi adwokatami. Natomiast pismem z dnia 27 stycznia 2025 r. Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia we Wrocławiu zwrócił się o udzielenie informacji, którego dnia w okresie od kwietnia do lipca 2017 r. X. N. odwiedzała w Areszcie Śledczym we F. osadzonego V. N.. Udzielona Sądowi odpowiedź zawierała więc wyłącznie informację dotyczącą widzenia osadzonego z jego matką. Rozbieżności zatem pomiędzy informacjami jakich udzielił Dyrektor Aresztu Śledczego we F. wynikają z tego, iż każde pismo skierowane przez Prokuraturę Regionalną i Sąd Rejonowy wymagało udzielenia informacji dotyczącej konkretnej osoby. W każdym piśmie była to inna osoba, stąd też zostały wysłane trzy różne pisma zawierające trzy różne informacje. Do pisma załączono kopie odpowiedzi oraz wykaz osób urzędowych z Centralnej Bazy Danych Osób Pozbawionych Wolności.

Pismo zawiera wyczerpujące informacje pozwalające stwierdzić przyczyny nieścisłości w poszczególnych dokumentach znajdujących się w aktach sprawy. Sąd Rejonowy sam zwracał się do Aresztu Śledczego o takie a nie inne informacje (ograniczone do widzeń z matką), lecz wysnuł z tego nieprawidłowe wnioski dotyczące widzeń jakie odbywał V. N.. Nie zauważył, bądź nie chciał zauważyć, odpowiedzi Aresztu Śledczego we F. na zapytania Prokuratury Regionalnej i wyprowadził z tego niewłaściwe, alogiczne i ewidentnie błędne wnioski, które wpływają zasadniczo na ustalenia stanu faktycznego.

Lp. faktu z pkt 2.1.1

Dowód

Zwięźle o powodach uznania dowodu

2

Teczka osobowo-poznawcza osadzonego V. N.

R. (dowód zawnioskowany przez Prokuraturę) zawiera przebieg resocjalizacji skazanego. Jako taka pozostaje bez wpływu na treść orzeczenia.

Lp. faktu z pkt 2.1.1

Dowód

Zwięźle o powodach uznania dowodu

3

Zeznania świadka V. M.

Zeznania świadka są jasne, pełne, wyczerpujące, a przez to w pełni wiarygodne. Świadek jest kierownikiem ewidencji w Areszcie Śledczym we F. od 2015 r. Z tego względu posiada szeroką wiedzę na temat przebiegu widzeń osadzonych i ich właściwego ewidencjonowania. Potwierdził w całości to co wynika z pisma O. Aresztu Śledczego we F. z dnia 6 lutego 2026 r. Podał, iż: „ Odpowiedzi na pytania Prokuratora i Sądu były udzielane w zależności od tego jakie pytania były do nas kierowane, w szczególności w zakresie tego, jakie osoby konkretnie miały widzenia z osadzonym V. N. ” (k. 541v.). Wskazał świadek m.in. także i to, że każda osoba ubiegająca się o widzenie musi uzyskać zgodę organu dysponującego niezależnie od tego czy jest to rodzina czy adwokat. Widzenia z rodzinami odbywają się w specjalnym pomieszczeniu dla rodzin, a widzenia z adwokatami w miejscach przeznaczonych dla adwokatów. Każda osoba odwiedzająca musi mieć ze sobą zgodę organu dysponującego, która jest weryfikowana przez funkcjonariusza działu ochrony, a w przypadku adwokata – przez funkcjonariusza działu ewidencji. Każde wejście winno być odnotowywane na bramie w rejestrze przez bramowego. Świadkowi okazano także kartę ewidencji widzeń z dnia 10 lutego 2025 r., co do której wyjaśnił on, iż wskazano w nim wszystkie osoby, które są upoważnione do widzeń z osadzonym. Okazano także świadkowi wydruki z centralnej bazy danych dotyczące widzeń osadzonego na terenie Aresztu Śledczego we F., co do których świadek podał, że wynika z nich jakie osoby były faktycznie na widzeniach u osadzonego. Świadek podkreślił przy tym: „ Potwierdzam raz jeszcze to, co napisał Zastępca Dyrektora Aresztu Śledczego we F. w kwestii widzeń U. L. (1) u osadzonego V. N.; nie doszło w tym zakresie do rozbieżności, tylko po prostu odpowiadano na zadane pytania dotyczące konkretnej osoby odwiedzającej osadzonego” (k. 542). Opisał także świadek całą procedurę widzenia osadzonego z adwokatem. Nadmienił przy tym: „ W systemie jednak odnotowane są tylko zrealizowane widzenia, a nie próby widzeń” (k. 542). Wskazał co dzieje się z przepustką jeśli widzenie nie jest realizowane. Adwokat taką przepustkę musi oddać, nie może również zostawić osadzonego samego w pomieszczeniu do widzeń.

Zeznania te zatem są kolejnym dowodem na to, że do widzeń osadzonego V. N. z oskarżoną doszło, potwierdzają bowiem pisemną informację Aresztu Śledczego we F.. Świadek opisał również całą procedurę widzeń, wskazał przy tym w jakich sytuacjach widzenia nie dochodzą do skutku i jak są one odnotowywane w systemie.

0.12.2.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów
(dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów)

Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2

Dowód

Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu

__________

______________________

_____________________________________________

STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków

Lp.

Zarzut

3.1.

Oskarżyciel publiczny zarzucił:

1)  błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia i mający wpływ na jego treść, polegający na niezasadnym uznaniu, że brak było dowodów pozwalających na przypisanie winy i sprawstwa oskarżonej U. L. (1) w następstwie uznania, wbrew zasadom prawidłowego rozumowania i wskazań wiedzy oraz doświadczenia życiowego, że materiał dowodowy, w tym depozycje złożone przez V. N., które Sąd błędnie uznał, że zostały złożone w zamian za układ z Prokuraturą w ramach art. 60 § 3 k.k., czemu dał wyraz podczas czynności przesłuchania tego świadka na rozprawie oraz informacje przekazane przez Dyrektora Aresztu Śledczego, nie dostarczyły źródła pozytywnych ustaleń faktycznych odnośnie nakłaniania V. N. przez oskarżoną do składania fałszywych wyjaśnień mających na celu obciążenie odpowiedzialnością karną podejrzanego B. E. (1) i jednocześnie mających na celu zatajenie rzeczywistej, istotnej roli podejrzanego U. U. w przestępczym procederze będącym przedmiotem postępowania nadzorowanego w Prokuraturze Regionalnej pod sygnaturą akt RP II Ds. 47.2016, w następstwie wadliwej oceny zeznań V. N., zeznań innych osób oraz wyjaśnień oskarżonej poczynionych w oderwaniu od realiów tej sprawy i jej wielowarstwowych uwarunkowań, poprzez pominięcie przy tejże ocenie okoliczności złożonych zeznań i przeprowadzenia innych dowodów, w tym błędnym przyjęciem, aby oskarżona w okresie objętym zarzutem nie widziała się w Areszcie Śledczym we F. z V. N., które stały się podstawą odmiennych od realnych ustaleń, poczynionych wbrew przywołanym zasadom z art. 7 k.p.k., uwzględniając wyłącznie okoliczności przemawiające na korzyść oskarżonej, a pomijając te, które wyraźnie ją obciążały, a w konsekwencji błędnie uznając brak jej winy;

2)  obrazę przepisów prawa procesowego, która miała wpływ na treść wyroku, a to art. 2 § 2 k.p.k., art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 92 k.p.k., art. 410 k.p.k., poprzez przeprowadzenie wbrew zasadom logicznego rozumowania oraz wiedzy i doświadczenia życiowego oceny zebranego materiału dowodowego w sposób selektywny, usilnie ukierunkowany na negatywną ocenę głównego dowodu jakim były liczne i obszerne depozycje V. N., opisujące okoliczności zdarzenia w sposób precyzyjny i możliwie szczegółowy, zmierzając do ich nieuzasadnionego dezawuowania przy jednoczesnym zaniechaniu uwzględnienia wszystkich innych dowodów, w tym zeznań innych świadków potwierdzających zeznania V. N. (innych współoskarżonych, siostry i matki V. N.), opinii biegłego z zakresu badań pisma ręcznego (tom IX, k. 748-758) oraz informacji pozyskanych od Dyrektora Aresztu Śledczego we F. (tom XCII, k. 202-203), w tym zwłaszcza odnośnie niezasadnie przyjętej wersji, że brak było w okresie objętym zarzutem widzeń oskarżonej z V. N., zmierzających w szczególności do weryfikacji realności prezentowanej przez oskarżoną linii jej obrony, gdy fakt ten wynikał z w/w informacji uzyskanej od O. Aresztu Śledczego we F. w postępowaniu przygotowawczym, zarządzeń prokuratora oraz zeznań V. N.;

3)  obrazę przepisów prawa procesowego, która miała wpływ na treść wyroku, a to art. 167 k.p.k., który nakłada na Sąd meriti obowiązek przeprowadzenia dowodów z urzędu, w takim zakresie, w jakim jest to niezbędne dla wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy, w tym niezbędne dla prawidłowego wyrokowania oraz dojścia do prawdy obiektywnej również w sytuacji, gdy strony nie wnioskują o przeprowadzenie nowych dowodów, a materiał dowodowy nasuwa wątpliwości co do stanu faktycznego sprawy i tym samym wymaga uzupełnienia, poprzez nie przeprowadzenie z urzędu dowodu w postaci pozyskania akt ewidencyjnych V. N. z ostatniej jednostki penitencjarnej, w jakiej przebywał V. N. (Zakładu Karnego w F.), jako ostatniej jednostki penitencjarnej w jakiej przebywał w.w., w których to aktach m.in. odnotowywane są wszystkie widzenia osadzonego, w sytuacji gdy w toku postępowania pozyskano dwie sprzeczne wykluczające się informacje z Aresztu Śledczego we F. co do widzenia oskarżonej z V. N., zwłaszcza, że widzenia te potwierdzają zarządzenia prokuratora o udzielaniu zgody na widzenia, zeznania V. N. spójne z informacją przekazaną do Prokuratury Regionalnej we F. z Aresztu Śledczego we F. oraz wyjaśnienia samej oskarżonej U. L. (1), które przecież Sąd uznał za wiarygodne.

☒ zasadny

☐ częściowo zasadny

☐ niezasadny

Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny

Zarzuty zasługują na uwzględnienie i spowodować musiały uchylenie zaskarżonego orzeczenia.

Sąd Rejonowy wykroczył, i to w sposób oczywisty i rażący, poza swobodną ocenę dowodów, określoną w art. 7 k.p.k. Dokonał zatem dowolnej, wybiórczej oceny dowodów, a w konsekwencji i błędnych ustaleń faktycznych. Zadaniem Sądu jest ustalenie prawdy materialnej, a zatem niezależnie od woli stron dokładać musi maksymalnych starań poprzez wyczerpanie wszelkich dostępnych środków dowodowych, by do jej poznania dotrzeć (art. 167 k.p.k.). Realizując powinność wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności sprawy Sąd Orzekający winien zgromadzić pełny materiał dowodowy, poddać go ocenie stosownie do kryteriów wskazanych w art. 7 k.p.k. Ocena dowodów, by pozostawała pod ochroną odpowiednich przepisów Kodeksu postępowania karnego, oparta być musi o całokształt ujawnionych w toku rozprawy głównej okoliczności (art. 410 k.p.k.), zarówno dla oskarżonej korzystnych, jak i tych, które oskarżoną mogą obciążać. Pisemne motywy zaskarżonego wyroku winny zawierać odniesienie się do wszystkich tych okoliczności, odzwierciedlając proces rozumowania Sądu prowadzący do wydania wyroku. Swoje stanowisko Sąd winien logicznie i z uwzględnieniem wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego uzasadnić.

1W przedmiotowej sprawie konkluzje Sądu meriti nie stanowią wyniku rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i niekorzyść oskarżonej, a nade wszystko okoliczności te nie zostały wyczerpująco wyjaśnione. Sąd Rejonowy uniewinnił bowiem oskarżoną od popełnienia zarzucanego jej czynu, podczas gdy materiał dowodowy, oceniony poprzez pryzmat art. 7 k.p.k. na to nie pozwala. To zaś powoduje konieczność uchylenia zaskarżonego wyroku.

By trafnie wyrokować w sprawie opierać trzeba się zawsze na niebudzących wątpliwości dowodach, oczywiście należycie ocenionych, tj. całościowo i szczegółowo. Tymczasem Sąd Orzekający całkowicie dowolnie podszedł do oceny materiału dowodowego, nie starając się wyjaśnić w zasadzie wszystkich najistotniejszych okoliczności, skupiając się na wykazaniu z góry założonej tezy o braku sprawstwa i winy oskarżonej. Dodatkowo oparł się na ewidentnie nieprawdziwych ustaleniach faktycznych. Sąd Rejonowy przyjął, iż ustalenia faktyczne doprowadziły do przekonania o konieczności wydania wyroku uniewinniającego, stosownie do treści art. 17 § 1 pkt 1 w zw. z art. 414 § 1 k.p.k., gdyż zdarzenie opisane przez prokuratora w akcie oskarżenia nigdy nie miało miejsca. Sąd I instancji podkreślił przy tym, że ocena prawna jest niepotrzebna i jednocześnie wykluczona w sytuacji, w której po przeprowadzeniu czynności w toku postępowania sądowego dowiedziono, że zdarzenie historyczne nie zaistniało. Wedle Sądu Orzekającego, trzeba stanowczo zaakcentować, że „z oficjalnego dokumentu przekazanego sądowi przez O. Aresztu Śledczego we F. wynika, że U. L. (2) i V. N. nigdy nie spotkali się na terenie Aresztu Śledczego we F. ”.

Sąd I instancji gros swoich rozważań poświęcił temu, że w ogóle nie doszło do spotkania V. N. z oskarżoną na terenie Aresztu Śledczego we F. i to stwierdzenie, powtarzane aż 17 razy w pisemnych motywach, stało się niejako kamieniem węgielnym uzasadnienia stanowiska Sądu. To na nim bowiem oparł Sąd I instancji swoją całą narrację. Tymczasem jest ono z gruntu nieprawdziwe, o czym świadczy prosta analiza akt sprawy. Sąd I instancji przyjął przy ustalaniu stanu faktycznego, iż przez cały okres stosowania względem V. N. środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania, to jest od 2 maja 2017 r. do 18 lipca 2017 r., miał on jedynie jedno, dozorowane widzenie. Miało ono miejsce dnia 29 czerwca 2017 r. i uczestniczyła w nim wyłącznie matka świadka – X. N.. Widzenie trwało od godz. 10:35 do godz. 12:05. Sąd oparł się przy tym na karcie ewidencji widzeń (k. 1207) i jednej z informacji z Aresztu Śledczego (k. 202). Dalej zaś Sąd stwierdził : V. N. nigdy nie spotkał się na terenie Aresztu Śledczego we F., ani poza nim, z U. L. (1) ” (k. 461). Dziwi przy tym fakt uporu Sądu I instancji przy siedemnastokrotnym akcentowaniu, iż widzenia z oskarżoną V. N. w ogóle nie miał. Prócz wskazywanego już – nieprawdziwego, jak za chwilę będzie wyjaśnione – ustalenia faktycznego, Sąd Orzekający powoływał się na ten fakt jeszcze 16 razy w różnych miejscach uzasadnienia, w tym też dokonując oceny zeznań V. N.. By to wyraźnie zobrazować zasadnym będzie przytoczenie twierdzeń Sądu I instancji. Wszak na tych tezach Sąd Rejonowy oparł całość swojej argumentacji, w tym i analizę kluczowych zeznań świadka V. N..

Wskazuje zatem Sąd meriti na stronie 5 uzasadnienia: „ Rzecz jednak w tym, że zarówno wyjaśnienia, jak i zeznania V. N., szczególnie te, które złożył na etapie postępowania sądowego, są jawnie niewiarygodne, (…) a jego twierdzenia o tym jakoby miał spotykać się w Areszcie Śledczym we F. z U. L. (1) są całkowicie wykluczone przez treść dokumentu, który został przekazany sądowi przez dyrektora Aresztu Śledczego we F. i rejestr widzeń (k. 202 – 203, t. 92)” (k. 462) . Dalej zaś stwierdza, iż -jak wynika z dokumentacji przekazanej przez Areszt Śledczy- w całym okresie, w którym podejrzany przebywał w jednostce penitencjarnej „ odbył tylko i wyłącznie jedno spotkanie, tj. spotkanie z własną matką” (k. 462). Następnie zaś Sąd posuwa się do stwierdzenia: „ (…) rzekome widzenia z U. L. (1) nie miały miejsca, czego już wcześniej dowiedziono” (k. 463). Tymczasem rzecz właśnie w tym, że Sąd rozpoznający sprawę niczego nie dowiódł, albowiem pismo na k. 202 jest jedynie odpowiedzią na szczegółowe pytanie Sądu Rejonowego: „którego dnia X. N. odwiedziła w Areszcie Śledczym V. N., który był osadzony w jednostce penitencjarnej od kwietnia do lipca 2017 r.” (k. 189v.). Na tak jednoznacznie skonkretyzowane pytanie Areszt udzielił więc konkretnej, ograniczonej odpowiedzi. Ewidencja widzeń zaś wskazuje jedynie osoby, które uprawnione są do widzeń.

Gdyby Sąd I instancji dołożył należytej staranności przy ustalaniu stanu faktycznego zauważyłby korespondencję kierowaną do Prokuratury Regionalnej przez Areszt Śledczy we F.. Na k. (...) widnieje informacja o tym, że adwokat U. L. (2) odbyła widzenie z osadzonym V. N. w dniach 18 maja 2017 r., 12 czerwca 2017 r. i 7 lipca 2017 r. na terenie Aresztu Śledczego we F.. Na k. (...) mamy zaś do czynienia z kolejnym pismem Aresztu Śledczego we F., z którego treści wynika, iż adwokat U. L. (2) odbyła widzenie na terenie jednostki z osadzonym V. N. w dniach 18 maja 2017 r., ok. godz. 13:24, 12 czerwca 2017 r. ok. godz. 13:24 i 7 lipca 2017 r. ok. godz. 13:10. Także zgody Prokuratora na poszczególne widzenia dla oskarżonej świadczą o tym, że miały one miejsce (k. 1169, 1175 i 1179). Poprzedzone zresztą były one wnioskami U. L. (1) o zgodę na widzenia. Wobec zauważonych różnic w treści przytoczonych pism, Sąd Okręgowy zwrócił się do Aresztu Śledczego o nadesłanie zweryfikowanych informacji dotyczących widzeń jakie odbył na terenie jednostki osadzony V. N. w okresie od 2 maja do 18 lipca 2017 r. z wyszczególnieniem dat, czasu widzenia, osób odwiedzających i ewentualnych innych szczegółów dotyczących tychże widzeń oraz o wyjaśnienie rozbieżności pomiędzy informacjami, jakich w tym zakresie udzielił Prokuraturze Dyrektor Aresztu Śledczego we F. w pismach z dnia 24 stycznia 2023 r. i 2 lutego 2023 r., a informacją udzieloną Sądowi Rejonowemu dla Wrocławia-Śródmieścia w dniu 10 lutego 2025 r. przez Zastępcę O. Aresztu Śledczego we F.. W odpowiedzi z dnia 11 lutego 2026 r. Dyrektor Aresztu Śledczego wskazał, iż pisma z dnia 23 stycznia 2025 r. i 2 lutego 2025 r. zawierały wyłącznie informacje, o które zwróciła się Prokuratura Regionalna, czyli odnosiły się do widzeń osadzonego z konkretnymi adwokatami. Pismo zaś adresowane do Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia zawierało wyłącznie informację dotyczącą widzenia osadzonego V. N. z jego matką X. (k. 524). Potwierdził to słuchany przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu w dniu 14 kwietnia 2026 r. świadek V. M. – funkcjonariusz Służby Więziennej. Jasno i logicznie wyjaśnił on: „ Odpowiedzi na pytania Prokuratora i Sądu były udzielane w zależności od tego jakie pytania były do nas kierowane, w szczególności w zakresie tego jakie osoby konkretnie miały widzenia z osadzonym V. N. ” (k. 541v.). Z zeznań świadka wynika także, że do spotkania osadzonego z adwokatem może nie dojść tylko w sytuacji kiedy osadzony jest na czynnościach, w łaźni itp., a adwokat nie chce czekać na jego powrót. Wyjaśnił przy tym: „ W systemie jednak odnotowywane są tylko zrealizowane widzenia a nie próby widzeń” (k. 542).

Sąd I instancji nie zauważył jednak innych pism Aresztu Śledczego dotyczących zrealizowanych widzeń V. N. z oskarżoną U. L. (1), ograniczając się do dostrzeżenia jednej odpowiedzi i to w dodatku na tak a nie inaczej sformułowane – przez siebie – pytanie. Już tylko retorycznie należy spytać czy nie wzbudziło w organie orzekającym refleksji to, że przecież oskarżona była obrońcą z wyboru oskarżonego, a mimo to – według twierdzeń Sądu- w ogóle nie pojawiała się u niego. Nie byłoby to zatem działanie prawidłowe przy zawiązanym stosunku obrończym. Wątpliwym jest bowiem, że oskarżony wraz ze swoim obrońcą ustalił linię obrony za pomocą telepatii, czy też li tylko na posiedzeniu w sprawie tymczasowego aresztowania, czy zaraz po nim – gdzie uczestniczyła zresztą substytut obrońcy głównego, czy też w trakcie rozmowy telefonicznej, gdzie siłą rzeczy kontakt jest bardziej ograniczony i nie pozwala na wyrażenie wielu kwestii wprost. Nadto to błędne ustalenie jakie poczynił Sąd Rejonowy miało daleko idące, w zasadzie decydujące implikacje przy ocenie zeznań świadka V. N.. Sąd zauważył bowiem, iż świadek w swoich zeznaniach opisał pobieżnie wygląd oskarżonej. Świadek podał bowiem: „ Przyszła adwokat i zaproponowała mi 10 tys. zł za każdy odsiedziany miesiąc jeśli nie będę go obciążał. To była blondynka taka grubsza” (k. 414). Sąd meriti jednakowoż wskazał: „ Choć opis fizys osoby, która miała składać propozycję korupcyjną „mniej-więcej” pasowałby do wyglądu U. L. (1), o tyle należy z całą mocą stwierdzić, że oskarżona nigdy nie spotkała się z V. N. na terenie Aresztu Śledczego we F.. Zeznania V. N. są więc niezgodne z prawdą” (k. 463). Nie zastanowiło Sądu rozpoznającego sprawę dlaczego świadek zapamiętał oskarżoną właśnie w ten sposób. Po co miałby wymyślać wygląd swojego ówczesnego obrońcy skoro rzekomo nigdy go nie widział. Na tej samej karcie uzasadnienia Sąd I instancji w dalszym ciągu dokonując analizy zeznań świadka V. N. wskazuje, iż: „Ś wiadek ponownie akcentuje, że miał spotykać się z reprezentującymi go adwokatkami w areszcie śledczym, ale takiej wersji zdarzeń nie potwierdza karta ewidencji widzeń”. Powoływane pisma Aresztu Śledczego w odpowiedzi na zapytania Prokuratury, których Sąd jednak z niewiadomych powodów nie zauważył bądź zlekceważył, dowodzą jednakże, że świadek nie kłamał w tym względzie, tylko relacjonował rzeczywiste spotkania. Dalej Sąd Rejonowy oceniając zeznania świadka, akcentuje ponownie: „ B. od tego, że rzekome spotkanie U. L. (1) i V. N. w areszcie śledczym nigdy nie miało miejsca (…)” (k. 464v.), co tylko dowodzi jak bardzo ten nieprawdziwy przecież fakt wywarł wpływ na stanowisko Sądu Rejonowego. Odnosząc się do wypowiedzi V. N. odnośnie wizyt składanych mu w Areszcie przez obrońców Sąd I instancji nieustannie wskazuje: „ nie ulega wątpliwości, że w całym okresie osadzenia w Areszcie Śledczym we F., V. N. nie był odwiedzany przez adwokatów, a jedynie, jednokrotnie, przez swoją matkę” (k. 465v.) i w kolejnym akapicie: „ B. od kwestii związanych z tym, że spotkanie na terenie jednostki penitencjarnej nie mogło mieć miejsca (…)” (k. 466). Ten kontekst pojawia się przez cały czas przy ocenie zeznań V. N.. I tak na k. 466 Sąd meriti akcentuje: „ Nie tracąc z pola widzenia wszystkich nieścisłości, niezborności i sprzeczności z prawidłami logiki tego co zeznał i wyjaśnił V. N., trzeba przede wszystkim mieć na uwadze, że rzekome widzenia z U. L. (1), które miały mieć miejsce na terenie Aresztu Śledczego we F. w okresie, w którym było wobec niego stosowane tymczasowe aresztowanie, nie mogły mieć miejsca, ponieważ w okresie od kwietnia do lipca 2017 roku V. N. odbył tylko i wyłącznie jedno widzenie – i widzenie to miało miejsce 27 czerwca 2017 roku i uczestniczyła w nim jego matka”.

Ponownie kwestia ta znajduje umiejscowienie przy ocenie wyjaśnień oskarżonej. Sąd Rejonowy, dając im wiarę wskazał: „ Oskarżona wyjaśniła co prawda, że była raz w areszcie na widzeniu z V. N., ale nie potrafiła odtworzyć okoliczności tego spotkania. W tym miejscu ponownie trzeba odnieść się do karty ewidencji widzeń (k. 202 – 203, t. 92 akt sprawy), z którego wynika, że nigdy nie była na widzeniu z podejrzanym w areszcie. Wymowa tego dowodu jest jednoznaczna i sąd nie wnika w mechanizmy psychologiczne, które mogły spowodować, że oskarżona podała, że była obecna na widzeniu z V. N., ale akcentuje, że ślady pamięciowe często się zacierają i zważywszy na fakt, że adwokaci dość regularnie widują się ze swoimi klientami w aresztach śledczych, jest bardzo prawdopodobne, że U. L. (2) uzupełniła lukę pamięciową tym, że w areszcie była, choć w rzeczywistości nigdy jej tam nie było” (k. 470v.-471). Następnie zaś Sąd Orzekający konstatuje: „ Co prawda oskarżona podaje w swojej relacji, że z pewnością, jednokrotnie spotkała się z V. N., natomiast wymowa karty ewidencji widzeń jest oczywista i nade wszystko, z tego właśnie powodu, należało przyjąć, że zdarzenie, które zostało opisane w akcie oskarżenia nie miało i nie mogło mieć miejsca” (k. 471), by następnie jeszcze raz podkreślić: „ Spotkania jednak nigdy nie było” (k. 471). W tym miejscu zatem warto wyraźnie podkreślić, iż oskarżona sama podawała, że pamięta, iż z pewnością była raz na widzeniu u V. N.. Sąd jednak tłumaczy to „efektem T.” (sic!), dopatrując się u oskarżonej luk pamięciowych, w tak ważnej przecież kwestii, których zresztą sama oskarżona nie podnosiła.

W świetle powyższego retoryka Sądu jawi się jako irracjonalna i podporządkowana założonej z góry tezie. Pozostaje wyrazić przekonanie, że gdyby Sąd Rejonowy bardziej skupił się na lekturze akt sprawy zamiast na tłumaczeniu luk pamięciowych oskarżonej ilustrowanych tak zwanym efektem T. i dziełami N. D., to doszedłby do poprawnego wniosku o tym, że widzenia V. N. z oskarżoną na terenie Aresztu Śledczego miały w istocie miejsce. Nie wiadomo więc jak Sąd I instancji miał dokonać rzetelnej i wnikliwej oceny zeznań świadka V. N., skoro jako pewnik przyjął błędne ustalenie faktyczne o mówieniu nieprawdy przez świadka w kwestii widzenia z oskarżoną. Już z samej treści uzasadnienia widać, że Sąd Orzekający wyciąga szczegóły zeznań V. N. pod kątem ich zdyskredytowania, nie podchodzi zatem do nich obiektywnie. Jeśli bowiem Sąd meriti uznał, że V. N. nie mówi prawdy co do spotkania z oskarżoną to jak może uznać, że w innych kwestiach jest on wiarygodny. Stąd zapewne zabiegi z przyrównywaniem luk pamięciowych do właściwego zapamiętania kwestii z filmu „Gwiezdne wojny” (sic!) czy też traktowanie niektórych dowodów bagatelizująco, by nie powiedzieć wprost- lekceważąco. Zastanawiające jest też to, że u oskarżonej – wykształconej prawniczki Sąd I instancji dopuszcza i tłumaczy luki pamięciowe, ale niepamięć szczegółów u świadka V. N. – osoby o podstawowym wykształceniu traktuje w sposób rygorystyczny, odmawiając temu świadkowi prawa do „zatarcia śladów pamięciowych” nawet w najdrobniejszych szczegółach.

Następnie w rozważaniach prawnych Sąd I instancji jeszcze raz powraca do kwestii braku widzeń oskarżonej ze świadkiem, podając: „(..) ponad wszelką wątpliwość, na etapie postępowania sądowego wykazano, że zdarzenie, które zostało opisane w akcie oskarżenia nie miało miejsca. Ocena prawna jest niepotrzebna i jednocześnie wykluczona w sytuacji, w której po przeprowadzeniu czynności w toku postępowania sądowego dowiedziono, że zdarzenie historyczne (podstawa faktyczna sprawy karnej – nie zaistniała). Taka sytuacja miała miejsce w tej sprawie” (k. 471v.-472). Dalej zaś organ wskazuje: „(…) trzeba stanowczo zaakcentować, że z oficjalnego dokumentu przekazanego sądowi przez dyrektora Aresztu Śledczego we F. wynika, że U. L. (2) i V. N. nigdy nie spotkali się na terenie Aresztu Śledczego we F. ” (k. 472). Przytoczone wyżej, wręcz dosłowne, fragmenty uzasadnienia wyroku Sądu I instancji pozwalają na zobrazowanie i wypunktowanie podstawowego błędu jakim było niewłaściwe ustalenie stanu faktycznego. Jak bowiem wskazywano - gdyby Sąd I instancji dołożył wszelkiej staranności bez trudu zauważyłby dwa pisma Aresztu Śledczego stanowiące odpowiedź do Prokuratury na temat widzeń oskarżonego z obrońcami, w tym z oskarżoną. Niedostrzeżenie ich bądź całkowite pominięcie spowodowało zafałszowanie stanu faktycznego sprawy i to w sposób zupełnie podstawowy. Skoro bowiem Sąd Rejonowy oparł się wyłącznie na piśmie Aresztu Śledczego w odpowiedzi na swoje zapytanie, dotyczące widzenia, jakie odbył V. N. z matką, to jasnym jest, że nie zauważył sprzeczności między tym pismem a uprzednimi pismami traktującymi o widzeniach świadka z oskarżoną. Gdyby owe dokumenty zostały w sposób prawidłowy dostrzeżone to Sąd dążyłby do usunięcia widocznych przecież gołym okiem sprzeczności w treści poszczególnych pism, tak jak to zresztą uczynił Sąd II instancji. W konsekwencji doszedłby do prawidłowego wniosku o tym, że widzenia świadka z oskarżoną miały jednak miejsce. Tymczasem Sąd I instancji oparł większość tez uzasadnienia na tylko części informacji z aresztu i ocenił z góry zeznania V. N. jako niewiarygodne. Jak bowiem mógł właściwie podejść do analizy owych depozycji skoro już niejako na początku przesądził, że świadek nie mówi prawdy nawet o podstawowym fakcie spotkania z oskarżoną. Już tylko to wskazuje na brak obiektywizmu Sądu Rejonowego i daje wyraz w stronniczej ocenie zeznań świadka i wyjaśnień oskarżonej, a w konsekwencji rażącej obrazie art. 7 i art. 4 k.p.k. Organ orzekający bagatelizuje bowiem fakt przyznania przez oskarżoną faktu widzenia z V. N., irracjonalnie to stara się tłumaczyć, a jednocześnie deprecjonuje twierdzenia świadka o tych widzeniach – co pozostaje w oczywistej kolizji z jasnymi i wiarygodnymi danymi wynikającymi z pism O. Aresztu Śledczego. Nie może zatem ocena zeznań świadka być obiektywna i właściwa skoro już podstawowy fakt widzeń V. N. z oskarżoną został uznany przez Sąd I instancji jako niemający miejsca. Godzi się także zaakcentować, iż przy daleko idącym zaangażowaniu Sądu I instancji w poszukiwaniu sprzeczności w zeznaniach V. N., tym bardziej dziwi całkowity brak (wręcz przemilczenie) faktu zupełnie innej treści pisma z Aresztu Śledczego dotyczących widzeń V. N. (uzyskanych w toku śledztwa) – co może być wynikiem albo braku właściwego zapoznania się z aktami i zebranym materiałem dowodowym albo świadomym pominięciu – wbrew art. 410 k.p.k. – tego dowodu, co w obu przypadkach musi być uznane za rażące zaniedbanie Sądu i naruszenie podstawowych zasad procesowych.

Nadto według Sądu Rejonowego zeznania i wyjaśnienia V. N. są tak niestałe i tak labilne, że danie im wiary byłoby „aktem obrazy zasad prawidłowego rozumowania” i zamachem na logikę, do których to wartości odwołuje się przepis art. 7 k.p.k.; zeznania te są zatem niewiarygodne i nie mogą stanowić podstawy przypisania sprawstwa ani winy. Sąd Orzekający popada tutaj w sprzeczność wskazując z jednej strony niespójność i labilność zeznań świadka (świadek jest szalenie niekonsekwentny”), a z drugiej podkreślając ich konsekwencję w zakresie odbycia widzeń z oskarżoną, które przecież – jak dowiedziono – miały miejsce („świadek w sposób niezwykle wręcz konsekwentny, niemal wyuczony twierdzi, że z U. L. (1) widział się na terenie Aresztu Śledczego). Sąd Rejonowy doszedł zatem do konstatacji, iż U. L. (2) nie dokonała czynu, którego popełnienie jej zarzucono, jest osobą niewinną, a skierowanie przeciwko niej aktu oskarżenia do sądu było rezultatem nieprawidłowej, niestarannej i jednostronnej oceny zgromadzonego w toku śledztwa, wątpliwej jakości materiału dowodowego, samo zaś oskarżenie można określić mianem oczywiście niesłusznego oskarżenia. Rzecz w tym, że to Sąd nie dochował elementarnej staranności przy ocenie dowodów, czyniąc ją wyjątkowo jednostronną i opierając rozstrzygnięcie na całkowicie błędnych, sprzecznych z zebranymi dowodami, ustaleniach faktycznych.

Należy w tym miejscu powtórzyć raz jeszcze, że podstawę wszelkich rozstrzygnięć powinny stanowić prawdziwe ustalenia faktyczne (art. 2 § 2 k.p.k.).

Wbrew tej naczelnej zasadzie Sąd Rejonowy nie dążył do ustalenia prawdy materialnej. Zaskarżony wyrok nie odpowiada zgromadzonemu materiałowi dowodowemu, który oceniony został nieobiektywnie, pobieżnie i wybiórczo. Już samo zanegowanie faktu widzeń oskarżonej z V. N. na terenie Aresztu Śledczego jest ustaleniem błędnym, które rzutowało na całość wywodów Sądu I instancji. Jednocześnie depozycje V. N. Sąd Rejonowy starał się zdyskredytować poprzez takie wybieranie szczegółów z jego zeznań, by stwierdzić w nich sprzeczności czy przeinaczenia. Zważyć trzeba, że świadek w toku całego postępowania był słuchany wielokrotnie, składał obszerne wyjaśnienia i to nie tylko dotyczące przedmiotowego wątku. Godzi się zaakcentować, że został on skazany w swojej sprawie. Dokonując oceny wypowiedzi V. N. winno koncentrować się na całości składanych przezeń relacji, a nie li tylko na wybranych fragmentach.

Oczywistym jest, że ocena pomówienia wymaga szczególnej ostrożności, gdyż nie stanowi dowodu pełnowartościowego, chyba że jest ono jasne i konkretne, znajduje potwierdzenie w innych dowodach bezpośrednich lub pośrednich, a pomawiający nie miał interesu prawnego lub osobistego w obciążaniu innych osób, z reguły współoskarżonych ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 marca 1999 r., sygn. akt II KRN 8/99, Wokanda 1999/8/171). Przepisy Kodeksu postępowania karnego nie nakazują określonego ustosunkowania się do poszczególnych dowodów i nie wprowadzają różnic co do ich wartościowania. Ocena każdego dowodu należy do Sądu Orzekającego, który winien jej dokonać z uwzględnieniem całokształtu okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego. Pomówienie jest zatem dowodem podlegającym ocenie na równi z innymi dowodami. Procedura karna nie wyłącza również możliwości oparcia ustaleń faktycznych tylko de facto na jednym dowodzie, rzecz bowiem w tym, by jego ocena była kompleksowa i nie wykraczała poza ramy art. 7 k.p.k. Jednocześnie judykatura na przestrzeni lat wypracowała solidne podstawy do oceny takiego dowodu. Warto przy tym podstawy takiej oceny przedstawić. Kontrola każdego dowodu osobowego, polega m.in. na sprawdzeniu, czy informacje tak uzyskane są przyznane przez pomówionego, czy są potwierdzone innymi dowodami, choćby w części, czy są spontaniczne, złożone wkrótce po przeżyciu objętych nimi zaszłości, czy też po upływie czasu umożliwiającego uknucie intrygi, czy pochodzą od osoby bezstronnej, czy też zainteresowanej obciążeniem pomówionego, czy są konsekwentne i zgodne co do zasady w kolejnych relacjach składanych w różnych fazach postępowania, czy też zawierają informacje sprzeczne, wzajemnie się wykluczające bądź inne niekonsekwencje, wreszcie czy udzielający informacji sam siebie również obciąża, czy też tylko przerzuca odpowiedzialność na inną osobę, by siebie uchronić przed odpowiedzialnością ( vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 7 października 1998 r., sygn. akt II AKa 187/98, LEX numer 35269). Rzecz jasna - kryteria te winny być ściśle przestrzegane tak, by nie dochodziło do niezasadnego skazywania osób w gruncie rzeczy niewinnych, narażonych na odpowiedzialność karną z racji pełnionego stanowiska i swoistej „zawiści” innych ludzi, chcących w ten sposób polepszyć swoją sytuację czy to osobistą czy zawodową czy prawną. Przy ocenie dowodu z pomówienia powinna obowiązywać nie zasada nieograniczonego zaufania, lecz zasada nieufności dopóty, dopóki treść pomówienia nie została uwiarygodniona w trybie art. 7 k.p.k. ( vide: wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 13 kwietnia 2023 r., sygn. akt II AKa 31/23, LEX numer 3663154).

Odnosząc te kryteria do oceny depozycji V. N. na wstępie trzeba stwierdzić, że – wbrew twierdzeniom Sądu – nigdy nie skorzystał on z dobrodziejstwa art. 60 § 3 k.k. i nikt takiej propozycji mu nie składał, o czym świadczy chociażby oświadczenie Prokuratora złożone na rozprawie w dniu 22 stycznia 2025 r. Czym innym są bowiem domniemania świadka, który wskazywał, iż organy ścigania zaproponowały mu szybsze opuszczenie Aresztu i łagodniejszy wyrok, a czym innym formalne skorzystanie z nadzwyczajnego złagodzenia kary. Co więcej, wskazywał on wprost, że jeśli nawet takie obietnice były mu składane to już uprzednio i tak zeznawał prawdę o poszczególnych zdarzeniach. Nadto dodał: „ Sytuacja z mecenas nie była przedmiotem porozumienia, to wyszło ode mnie. Zdecydowałem się o tym powiedzieć, bo jak już mówiłem to powiem wszystko jak było” (k. 415). Nadto świadek sam wyartykułował potem: „ Nie wiem czy to było takie złagodzenie kary. Musiałem odsiedzieć 15 miesięcy” (k. 418v.). Jasnym jest zatem, że świadek pewnych kwestii prawnych nie rozumie, co nie wydaje się dziwnym, wszak nie ma prawniczego wykształcenia i odpowiedniego doświadczenia życiowego. Nie sposób wymagać od tak zorientowanego obywatela, by rozróżniał poszczególne instytucje prawne. V. N. mógł spodziewać się korzyści za swoją postawę, lecz była to jego subiektywna ocena, w dodatku niczym niepoparta. W żadnym razie nie umniejsza to wartości depozycji świadka, które należy oceniać kompleksowo, a nie w powiązaniu jedynie z tym czy miał na uwadze korzyść z art. 60 § 3 k.k. czy też nie. Stosowanie tego przepisu nie jest przy tym uzależnione od motywacji sprawcy, lecz wskazuje na konkretne okoliczności, które muszą zaistnieć, by możliwe było jego zastosowanie. Motywacja oskarżonego, szeroko analizowana przez Sąd I instancji, nie może być czynnikiem, który sam w sobie dyskwalifikuje depozycje danej osoby. To bowiem, że był on uprzednio aresztowany wcale nie wyklucza tego, że chciał zmienić swoje postępowanie. Pewnie było również i tak, że liczył na niższą karę za popełnione przestępstwa, ale nie znaczy to, iż podawał nieprawdę.

Przechodząc do konkretnych okoliczności wskazywanych przez świadka podać należy, iż składając wyjaśnienia dnia 17 lipca 2017 r. wskazał on, że nie pamięta dokładnie kiedy, ale w ostatni piątek, dwa tygodnie temu przyszła do niego jego obrońca i zaproponowała mu pieniądze. Podkreślił przy tym: „ To nie była ta pani, która była na posiedzeniu aresztowym, tylko ta druga” (k. 978). Podał, że: „ Ona zapytała się mnie, czy rozmawiałem z U. i czy pójdę na jego ugodę, to znaczy czy wezmę pieniądze w kwocie 30.000 złotych, to jest 10.000 złotych za każdy miesiąc, który tu przesiedziałem. W zamian za to miałem mówić na B. E. (1) ” (k. 978). Opisał on okoliczności spotkania i skonkretyzował w jaki sposób doszło do ustalenia kwoty w zamian za niekorzystne zeznania, którymi miał obciążyć B. E. (1). W kolejnej relacji złożonej w dniu 7 grudnia 2022 r. świadek zaś wskazał: „ ja potwierdzam, że była taka sytuacja, że ta adwokatka, którą miałem wyznaczoną przez grupę, która zgłosiła się do tej sprawy, złożyła mi propozycję żebym przyjął pieniądze od U., po wyjściu z aresztu za „siedzenie cicho”. Miałem dostać za to milczenie za każdy miesiąc w areszcie po 10.000 złotych” (k. 986). Zeznając jako świadek w dniu 13 stycznia 2023 r. potwierdził w jakich okolicznościach doszło do złożenia propozycji korupcyjnej ze strony oskarżonej, potwierdził kwotę i to, że propozycja miała wyjść od U. U.. Wskazał przy tym, że oskarżona była u niego na widzeniach dwa albo trzy razy, a załatwiał obrońcę dla niego chyba właśnie U. U.. Podkreślił: „ ja nigdy nie rozmawiałem z matką na temat podpisania przez nią upoważnienia do obrony w mojej sprawie. Ona na pewno nie miała żadnych środków finansowych aby opłacić obrońców dla mnie” (k. 1219v.). W zeznaniach z dnia 31 stycznia 2023 r. świadek zaś podał, między innymi, że: „ tamta adwokatka z posiedzenia aresztowego żadnych propozycji mi nie składała, tylko ta U. L. (2) ” (k. 1222). Wskazał, że propozycja padła, gdy mecenas była u niego sama. I rzeczywiście- treść pisma z Aresztu Śledczego (k. 1158) dowodzi, że U. L. (2) bywała na widzeniach u oskarżonego sama, w tym i w dniu 7 lipca 2017 r., kiedy to świadek lokalizuje w tych okolicach spotkanie z adwokatem, na którym doszło do złożenia propozycji składania nieprawdziwych depozycji. Zaakcentował przy tym: „ ta U. L. (2) powiedziała wprost, że pieniądze za moje milczenie miały pochodzić od U. U. ” (k. 1222). Wskazywał także świadek okoliczności krótkotrwałych spotkań z U. U. na terenie Aresztu Śledczego.

Nadmienić także trzeba, że świadek był konfrontowany z U. L. (1), rozpoznał ją i zidentyfikował bez żadnych wątpliwości jako osobę, która składała mu propozycję od U. U..

Sąd I instancji przesadną wagę przywiązuje do szczegółów wypowiedzi świadka nie mających związku z istotą sprawy, a o których zwyczajnie mógł nie pamiętać w sposób dokładny. Sąd oczekuje przy tym niezwykłej, ponadnormatywnej wręcz precyzji w wypowiedziach świadka, w tym co do różnych detali. Przykładowo Sąd twierdzi, że V. N. podając, że nie miał kontaktu z rodziną przez 3 miesiące, gdy przebywał w izolacji penitencjarnej, kłamie. Został bowiem zatrzymany 27 kwietnia 2017 r., a widzenie z matką miało miejsce 29 czerwca 2017 r., a więc po dwóch miesiącach od zatrzymania. Z całą pewnością, pomyłka miesięczna nie może być w tych realiach uznana za kłamstwo, zwłaszcza w sytuacji, gdy świadek opierał się na własnej pamięci, nie dysponował notatkami pisemnymi potwierdzającymi kiedy dokładnie doszło do widzenia z matką. Mógł zatem zwyczajnie się pomylić i tak właśnie to zapamiętać. Wyrywanie poszczególnych twierdzeń z całości wypowiedzi świadka także nie może świadczyć o wnikliwej ocenie Sądu Rejonowego. Wprost przeciwnie- odnosi się wrażenie, że owe poszukiwanie sprzeczności ma na celu utwierdzenie się w jego niewiarygodności. Nie dziwi to, gdy pamięta się o tym, że Sąd I instancji ustalił, iż widzenia oskarżonej z V. N. na terenie Aresztu Śledczego we F. w ogóle miejsca nie miały. Jak zatem – wedle Sądu - może być to świadek prawdomówny?

Sąd Rejonowy wskazał także, że V. N. w odpowiedzi na pytanie Sądu nie potrafił wskazać charakterystycznych cech architektury (...), gdzie miał kiedyś przebywać (co nie dotyczyło zresztą wątku oskarżonej U. L. (1)), takich jak zamek czy neoklasycystyczny dworzec. Abstrahując już od niedorzeczności takich twierdzeń, niemających żadnego wpływu na treść relacji świadka, podnieść trzeba, iż V. N., mający podstawowe wykształcenie, zapewne nie zwraca uwagi i nie zapamiętuje szczegółów architektury miasta, gdy ma tam do załatwienia inne sprawy.

Zważyć należy również i na to, że zeznania składane na rozprawie przez V. N. nie są tak niekonsekwentne, jak życzyłby sobie tego Sąd I instancji. V. N. szeroko opisuje proceder ustanowienia dla niego poszczególnych obrońców. Wskazuje, że to nie on za tym stał. Co więcej, akcentuje, że na spotkaniach oskarżona miała złożyć mu propozycję finansową w zamian za określone zeznania, czym miała przekazać słowa U. U.. Wskazał także, że adwokat pytała go o to czy rozmawiał już z U. U.. Oczywistym jest również, że świadek składając zeznania na rozprawie mógł nie pamiętać już szczegółów zdarzeń, co wynika z zatarcia się ich w pamięci, a nie z tego, że nie mówił prawdy. Na rozprawie świadek podał przecież, tak jak uprzednio, że oskarżona była u niego parę razy na widzeniach. Wskazał, że U. U. widywał na korytarzu w Areszcie Śledczym, na spacerniaku i w łaźni. Spotkania były przelotne, krótkie. „ U. U. kontaktował się ze mną poprzez adwokata, przez panią L.. Nie pamiętam jak miała na nazwisko. Przez tę adwokat, która do mnie przychodziła.” (k. 184). Podał, że adwokat zaproponowała mu konkretną sumę – 10.000 złotych za każdy odsiedziany miesiąc. Opisał przy tym jej wygląd: „To była blondynka taka grubsza” (k. 184). Podał, iż gdy nie miał przesłuchań to przychodziły do niego dwie panie adwokat, co zgadza się z treścią przywoływanych już uprzednio pism Aresztu Śledczego. Wskazał: „ Było więcej propozycji niż jedna propozycja” (k. 184v.), a adwokaci przychodzili po kilku tygodniach odsiadki. Po odczytaniu zeznań wskazał także, iż nie pamięta jak dokładnie wyglądała propozycja od pani mecenas, nie pamięta sytuacji. W postępowaniu przygotowawczym lepiej pamiętał i było tak jak zeznawał wówczas. Podał także, że konfrontację miał z tą panią adwokat, która składała mu propozycję. Był też świadek pewny tego, że o tej „propozycji” rozmawiał także z U. U. na terenie Aresztu. Zasadnie także świadek skonstatował odnośnie oskarżonej: „ Skąd ona mogła wiedzieć o czym z U. rozmawiałem. Skąd ona by mogła U. znać w ogóle” (k. 418). Nie sposób wymagać od świadka perfekcyjnego przygotowania. Sąd Rejonowy wychwytuje szczegóły zeznań, wskazując na sprzeczności między nimi, podczas gdy są one jedynie pozorne i wynikają z niepamięci. Istota rzeczy – jak wskazują poszczególne cytaty – pozostaje bowiem ta sama. Nadto wskazania świadka odnośnie okoliczności ustanowienia obrony nie pozostają bezpodstawne. Zważyć bowiem należy, że wyjaśniając w postępowaniu i ujawniając szczegóły przestępczego procederu czynił to bez obecności obrońcy, co już samo w sobie jest zastanawiające i daje asumpt do zastanowienia się dlaczego tak było. Wszak ustanowiony obrońca winien działać na korzyść swojego mandanta, tym bardziej dziwi, że świadek nie chciał obecności obrońcy mimo widzeń z adwokatami. Mylenie pewnych szczegółów nie jest zaś niczym dziwnym, wszak od złożenia depozycji, zwłaszcza pierwszych, minął już jakiś czas. Sąd Rejonowy zaś dopuszcza luki pamięciowe w wyjaśnieniach oskarżonej, ale jakiekolwiek nieścisłości w zeznaniach V. N. pozostają przezeń przykładnie napiętnowane. Sposób przesłuchania świadka, zadawanie pytań przez trzech profesjonalnych obrońców oskarżonej, odczytywanie fragmentów wypowiedzi i żądanie ustosunkowania się doń, by następnie odczytać kolejny fragment wypowiedzi - nie mogło pozostać bez wpływu na postawę świadka. Zważyć bowiem należy, że jest on osobą o wykształceniu podstawowym, który przedstawiał w swoich wyjaśnieniach, a następnie zeznaniach wiele wątków, także dotyczących jego osobiście. Nie można oczekiwać, że będzie pamiętał drobiazgowo to co działo się w 2017 r., zwłaszcza, że był to jedynie niewielki wycinek tego o czym podawał w swoich depozycjach. Nie sposób wymagać od V. N., by pamiętał i precyzyjnie przytaczał jakie dokładnie słowa padły podczas rozmów – czy to z oskarżoną czy z U. U. – jak zostały sformułowane „propozycje” określonej treści zeznań, jaka była kolejność ich wypowiadania. Jasnym jest bowiem, że z biegiem czasu świadek – dysponujący takim a nie innym potencjałem intelektualnym – nie jest w stanie tego pamiętać. Sąd I instancji wskazuje nadto, że po dwóch godzinach przesłuchania świadek stwierdził, że nie pamięta już od kogo pochodziła propozycja korupcyjna- czy od U. U. czy też od oskarżonej. Abstrahując już od tego, że pierwsze przesłuchanie, w którym teoretycznie najlepiej pamiętał zdarzenie miało miejsce w 2017 r., kilka tygodni po widzeniach z oskarżoną, a kolejne po paru latach – zważyć należy, iż to, że świadek nie pamięta sposobu sformułowania propozycji jaka padła z ust oskarżonej nie wyklucza, że mogła ona zapytać o to czy przyjmie konkretną ofertę lub powołać się w tym względzie na propozycję U. U.. Świadek może bowiem nie pamiętać konkretnych słów, lecz istotne jest, że rozmowa o takiej propozycji korupcyjnej miała miejsce.

Powstaje pytanie po co świadek miałby podawać informację o propozycji oskarżonej skoro organy ścigania absolutnie tego nie wymagały. Nie mógł sobie tego po prostu wymyślić. Byłoby to bardzo trudne do przeprowadzenia i pozbawione sensu z jego perspoktywy. Tymczasem świadek nie tylko pamiętał wygląd obrońcy, ale też podał niejasności przy jej ustanowieniu, a także i to co mu proponowała. Nie obarczał odpowiedzialnością żadnej innej osoby, pomimo że miał do czynienia także i z innymi obrońcami. Trudno przyjąć, by czynił to bezpodstawnie, skoro część z jego depozycji znajduje potwierdzenie także i w innych dowodach.

Sąd Rejonowy nie wziął należycie pod rozwagę grypsu, który otrzymał V. N. od U. U.. Ten wprawdzie odmówił zeznań w zakresie tego czy jest jego autorem, lecz opinia biegłego pismoznawcy jest w tym zakresie nader jasna. Gryps (k. 980) ma treść: „ Bij w V. ”. Sąd I instancji zamiast zająć się analizą treści grypsu w kontekście tego po co takie słowa U. U. do V. N. artykułował, skupił się na wykazaniu bezzasadności zeznań świadka. Analizował po co U. U. miałby porozumiewać się w ten sposób ze świadkiem skoro miał uprzednio dwukrotnie złożyć tę propozycję V. N. ustnie, a następnie przekazać ją jeszcze przez adwokata. Nie jest tu jednak przedmiotem dociekania jaka była motywacja U. U.. Świadek podał okoliczności pobieżnych spotkań z U. U. na terenie Aresztu Śledczego. Nie jest niczym dziwnym, że ten próbował utrwalić przekaz za pomocą grypsu, skoro uprzednie spotkania były tylko przelotne. Mógł też V. N. nie udzielić U. U. pełnej i satysfakcjonującej odpowiedzi, co nie jest przecież nieprawdopodobne. Istotnym jest natomiast to, że taka wiadomość w formie grypsu znalazła się w posiadaniu świadka, co uprawdopodabnia jego twierdzenia. Nie jest to co prawda bezpośredni dowód wskazujący na sprawstwo i winę oskarżonej, lecz w sposób znaczący wskazuje na prawdomówność świadka w kwestii nakłaniania go przez U. U. do składania fałszywych zeznań. Zresztą Sąd Rejonowy przytacza słowa U. U., który przyznał się do kontaktów w izolacji z V. N., lecz bagatelizuje je stwierdzając, że nie potwierdzają one słów świadka odnośnie lokalizacji spotkań. Tymczasem przecież ich także nie wykluczają. Wszak U. U. podał: „ Spotkania z V. N. były z daleka, na zasadzie: hej, trzymasz się, tak, wszystko w porządku. Nie chciałbym odpowiadać na pytanie czy jestem skonfliktowany z V. N.. To były spotkania związane z przejściem np. do łaźni. Nie kojarzę, żebyśmy byli razem na spacerniaku, w łaźni, w celi, czy celi przejściowej” (k. 219v.). Sąd Rejonowy oczekuje potwierdzenia słów V. N., nie zważając na to, że U. U. nakłaniał świadka do złożenia fałszywych depozycji, a następnie jego zeznania obciążyły go. Jasnym jest zatem, że nie sposób oczekiwać od niego, że poda szczegóły swoich spotkań – nawet krótkotrwałych – z V. N.. Nie zaprzeczył jednakże, że takie spotkania miały miejsce, co już rzuca poważne wątpliwości na wywody Sądu odnośnie szczelności procedury niekontaktowania się osób w warunkach izolacji. B. E. (1) zaś przyznał, że ma pseudonim (...) i tak do niego zwracali się zarówno U. U., jak i V. N., co czyni treść grypsu jasną i czytelną.

Nadto zeznania X. N. potwierdzają niejako zamieszanie z ustanowieniem obrońcy dla syna. Świadek podała: „ Z adwokat nigdy się nie spotkałam. Pierwszym adwokatem syna miał być O. P. (1) (a więc obrońca U. U.), P., ale po jakimś czasie dowiedziałam się, że nie będzie tym adwokatem. Ja mam jeszcze na mailu jego prośbę o podpisanie pełnomocnictwa” (k. 189). Ustanawiając zaś oskarżoną obrońcą syna nie spotkała się z nią w ogóle, a pełnomocnictwo było już przygotowane. Potwierdziła przy tym słowa syna: „ Powiedział syn, że zrezygnował z adwokata, bo były jakieś naciski ze strony adwokata, żeby nie składać zeznań przeciwko U. ” (k. 189v.). Co istotne, świadek podtrzymała zeznania złożone uprzednio w postępowaniu przygotowawczym. Tam zaś wskazała szczegółowo, że w sprawie obrońcy kontaktowała się z U. U., który przekazał jej, by niczym się nie przejmowała i że on załatwi adwokata. Nie płaciła adwokatom, bo nie miała pieniędzy, a domyślała się, że to U. U. opłacił obronę. Niemniej istotne jest i to, że X. N. była konfrontowana z U. U. w tej materii, a ten podał, że mogło dojść do takiego kontaktu i mogło tak być, że rozmawiali oni na temat obrońców dla V. N.. X. N. zaś wskazała, że rozmowę pierwszą przeprowadziła jej córka G. F.. Sąd Orzekający pominął także zeznania siostry V. F.. Świadek zaś potwierdziła to co mówiła X. N., że rozmowa z U. U. miała miejsce i że ona ją przeprowadziła. Oskarżona zaś w ogóle nie pamiętała kto opłacał obronę. To zaś Sąd I instancji zupełnie pominął.

Na okoliczności ustanowienia obrony w podobny sposób wskazują także inni świadkowie, między innymi B. E. (1), który również wyjaśniał bez obecności ustanowionego obrońcy, czy B. K., J. F. i V. V., choć trzej ostatni mówią o innych osobach pośredniczących, choć z kręgu grupy przestępczej. Matka B. E. (2) wskazała zaś, iż: „ Dla mojego syna U. U. opłacał adwokata” (k. 426v.). W postępowaniu przygotowawczym opisała zaś sposób powołania obrońcy przez U. U. i dodała, że nie było w ogóle rozmowy z adwokatem o płatności za jego usługi. Podaje zresztą, podobnie jak X. N., że to U. U. przez telefon podał jej personalia obrońcy. Dodała także, iż: „ początkowo ja myślałam, że pomoc U. to takie przyjacielskie działanie dla B. a dopiero później, po wizycie w areszcie u B. zorientowałam się, że chodzi o ochronę jego własnych interesów” (k. 1262). Wątek ten został zupełnie pominięty przez Sąd I instancji, a przecież ani oskarżona ani świadek T. Ł. nie potrafili wskazać w jaki sposób nastąpiło opłacenie honorarium adwokackiego ani kto je uiścił. Świadek M. Ł. wskazał wprost: „ (…) w tej chwili jest to nie do odtworzenia kto za tę sprawę płacił” (k. 194v.). Oskarżona zaś wyjaśniła: „ Nie pamiętam problemów z płatnościami za obronę pana N.. Nie pamiętam jak opłacono honorarium adwokackie” (k. 404v.). Zeznania innych świadków przesłuchanych przez Sąd I instancji nie mówią wprost o całym zdarzeniu i nie można im przypisywać nadmiernego znaczenia. Stan emocjonalny oskarżonej opisywany przez T. Ł. czy sposób prowadzenia interesów opisywany przez jej współpracowników są w gruncie rzeczy irrelewantne dla rozpoznania sprawy. U. F. nie podawała szczegółów widzeń z V. N. z uwagi na tajemnicę adwokacką. Wykluczyła, by w jej obecności miała miejsce propozycja korzyści majątkowej. B. O. wskazywała na uczciwość i rzetelność praktyki adwokackiej wykonywanej przez oskarżoną, wyrażała także przekonanie, że oskarżona nie popełniłaby takiego czynu zabronionego, lecz nie była przecież świadkiem zdarzenia. U. J. nic o sprawie nie wiedziała. Na marginesie warto zaznaczyć, że rację ma Sąd I instancji odnośnie działań Prokuratury w stosunku do świadka i jej potraktowania. To jednakże nie oznacza, że całość ustaleń poczynionych w akcie oskarżenia jest wadliwa. O. P. (2) na temat zdarzenia nic nie wiedział. Symptomatyczne są także zeznania świadka B. T., która podała, że jej adwokat kontaktował się z U. U. i przekazywał mu to co powiedziała w trakcie przesłuchania. Wskazała także, że U. U. kazał jej i panu T. ustalić wspólną wersję, jak się poznali. Podała także: „ ja podejrzewam, że skoro mi adwokata w tej sprawie załatwił U. U. to mógł też załatwić adwokata dla V. N. ” (k. 1345v.).

Niezbędne jest także w tej sprawie zwrócenie uwagi przez Sąd Odwoławczy na fakt dopuszczenia przez Sąd Rejonowy do występowania jako obrońcy oskarżonej adw. T. Ł., który jednocześnie był świadkiem w sprawie (!). Mimo wątpliwości oskarżyciela publicznego w tym względzie Sąd Orzekający zbagatelizował tę kwestię, wskazując w postanowieniu z dnia 22 stycznia 2025 r., iż nie ma powodów do wystąpienia do Okręgowej Rady Adwokackiej w związku z naruszeniem zasad kodeksu etyki adwokackiej, albowiem ewentualne naruszenie przepisów kodeksu etyki adwokackiej nie może być oceniane w kategoriach naruszenia obowiązków procesowych. Sąd dostrzegł jednocześnie, iż jedynym wypadkiem, kiedy sądowi wolno ingerować w stosunek obrończy jest sytuacja, w której obrońca reprezentuje więcej niż jednego oskarżonego, a interesy oskarżonych mogą pozostawać w sprzeczności, ale taka sytuacja w sprawie nie zachodzi, choćby z tego powodu, że sprawa dotyczy jednej oskarżonej. Choć rozstrzygnięcie Sądu formalnie nie jest wadliwe, gdyż odnosiło się do konkretnego wniosku Prokuratora, to jednakże zbieżność ról procesowych obrońcy i świadka w procesie karnym nie może mieć miejsca. Temat ten w doktrynie i orzecznictwie sądowym nie jest szczególnie eksponowany, lecz chociażby same zasady postępowania karnego się temu sprzeciwiają. Nie może być świadkiem, kto w tym samym postępowaniu jest sędzią, oskarżycielem publicznym, oskarżonym, obrońcą, pełnomocnikiem, prowadzącym postępowanie przygotowawcze, protokolantem, biegłym, tłumaczem, ekspertem ( tak: V. U. (red.), Komentarz aktualizowany do art. 1-424 k.p.k.). Oczywistym jest, że łączenie roli świadka i obrońcy to sytuacja szczególna, dotyczy bowiem osoby wykonującej zawód prawniczy i zobowiązanej do zachowania tajemnicy informacji uzyskanych w toku czynności związanych z wykonywaniem tych funkcji. Sytuacja zwolnienia adwokata z tajemnicy adwokackiej regulowana w art. 180 § 2 k.p.k. dotyczy kwestii zeznań profesjonalnego pełnomocnika w innym postępowaniu w związku z czynnościami podejmowanymi na rzecz klienta. Przesłuchiwanie obrońcy w toku tego samego procesu należy zaś uznać za niedopuszczalne, a tym samym kumulację ról przedstawiciela procesowego i świadka za wykluczoną. Nietrudno bowiem wyobrazić sobie taką sytuację, w której dla oskarżonej zapadłby niekorzystny wyrok, a obrońca sporządziłby środek odwoławczy na jej korzyść, w którym musiałby również analizować i oceniać własne zeznania. Jest to zupełnie kuriozalne rozwiązanie, które w sprawie karnej nie może mieć miejsca. Dlatego też Sąd Odwoławczy wydał postanowienie na rozprawie w dniu 14 kwietnia 2026 r., w którym stwierdził, że T. Ł. nie może pełnić funkcji obrońcy oskarżonej w przedmiotowym postępowaniu, albowiem był przesłuchiwany w niniejszej sprawie w charakterze świadka i jego zeznania stanowią część materiału dowodowego sprawy. Nie jest to oczywiście przesłanka do uchylenia wyroku Sądu Rejonowego z urzędu, lecz z pewnością wpływa na szeroko pojęty obiektywizm organu orzekającego.

W tym stanie rzeczy, jako podstawę wyroku kasatoryjnego należy wskazać treść art. 454 § 1 k.p.k. W niniejszej sprawie zaistniała bowiem potrzeba wydania wyroku skazującego, w sytuacji gdy kontroli odwoławczej został poddany wyrok uniewinniający. Jak wskazuje się bowiem w orzecznictwie, możliwość uchylenia wyroku uniewinniającego, umarzającego albo warunkowo umarzającego postępowanie karne i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania związana z regułą ne peius określoną w art. 454 § 1 k.p.k. (art. 437 § 2 zd. drugie k.p.k.) zachodzi dopiero wtedy, gdy sąd odwoławczy – w wyniku usunięcia stwierdzonych uchybień stanowiących jedną z podstaw odwoławczych określonych w art. 438 pkt 1-3 k.p.k. (czyli np. po uzupełnieniu postępowania dowodowego, dokonaniu prawidłowej oceny dowodów, poczynieniu prawidłowych ustaleń faktycznych) – stwierdza, że zachodzą podstawy do wydania wyroku skazującego czemu stoi na przeszkodzie zakaz określony w art. 454 § 1 k.p.k.

Wniosek

Uchylenie zaskarżonego wyroku w stosunku do oskarżonej U. L. (1) i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.

☒ zasadny

☐ częściowo zasadny

☐ niezasadny

Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny.

Wobec przedstawionego wyżej stanowiska Sądu Odwoławczego i argumentacji poczynionej w odniesieniu do zarzutów Prokuratora uchylenie zaskarżonego wyroku stało się konieczne i uzasadnione.

4.  OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU

1

___________________________________________________________________

Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności

______________________________________________________________________________

5.  ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO

0.15.1. Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji

0.11

Przedmiot utrzymania w mocy

0.1_____________________________________________________________________

Zwięźle o powodach utrzymania w mocy

______________________________________________________________________________

0.15.2. Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji

Przedmiot i zakres zmiany

0.0.1_____________________________________________________________________

Zwięźle o powodach zmiany

______________________________________________________________________________

0.15.3. Uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji

0.15.3.1. Przyczyna, zakres i podstawa prawna uchylenia

1.1.

____________________________________________________

art. 439 k.p.k.

Zwięźle o powodach uchylenia

__________________________________________________________________________

2.1.

Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości

art. 437 § 2 k.p.k.

Zwięźle o powodach uchylenia

__________________________________________________________________________

3.1.

Konieczność umorzenia postępowania

art. 437 § 2 k.p.k.

Zwięźle o powodach uchylenia i umorzenia ze wskazaniem szczególnej podstawy prawnej umorzenia

__________________________________________________________________________

4.1.

Uchylenie zaskarżonego wyroku.

art. 454 § 1 k.p.k.

Zwięźle o powodach uchylenia

Wydaniu przez Sąd Okręgowy orzeczenia reformatoryjnego w stosunku do oskarżonej stał na przeszkodzie przepis art. 454 § 1 k.p.k. Sąd Rejonowy ponownie rozpoznając niniejszą sprawę, uwzględniając podniesione w niniejszym uzasadnieniu uwagi z niezbędną wnikliwością winien ocenić wszystkie aspekty sprawy, w tym ponownie przeanalizować treść wyjaśnień oskarżonej oraz zeznań świadka V. N., zmierzając do ustalenia wszelkich istotnych kwestii dla rozstrzygnięcia sprawy. W szczególności Sąd winien wysnuć właściwe wnioski odnośnie zachowania oskarżonej oraz wydać trafny wyrok. Sąd następnie swoje stanowisko w miarę potrzeby należycie uzasadni w sposób wyczerpujący i odpowiadający wymogom przewidzianym w art. 424 k.p.k.

0.15.3.2. Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania

Sąd Rejonowy ponownie rozpoznając sprawę zobowiązany będzie w niezbędnym zakresie powtórzyć przeprowadzone już wcześniej dowody, z rozwagą stosując przepis art. 442 § 2 k.p.k., i w trakcie prowadzonego postępowania powinien dążyć do wyjaśnienia wszelkich okoliczności, które mogą mieć znaczenie dla odpowiedzialności oskarżonej. Winien szczegółowo przeanalizować zwłaszcza zeznania V. N. konfrontując je z innymi dowodami, tak o charakterze osobowym, jak i dokumentami – jak chociażby informacją Dyrektora Aresztu Śledczego o widzeniach świadka z oskarżoną. Następnie Sąd Rejonowy powinien dokonać wszechstronnej i wnikliwej oceny materiału dowodowego, zgodnej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, z uwzględnieniem okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonej, tak by ustalenia faktyczne odpowiadały prawdzie. Sąd ten dokona kompleksowej analizy stopnia karygodności, nie pomijając żadnego faktu składającego się na jego ocenę oraz właściwej kwalifikacji prawnej.

0.15.4. Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku

Punkt rozstrzygnięcia z wyroku

Przytoczyć okoliczności

____________

_______________________________________________________________

6.  Koszty Procesu

Punkt rozstrzygnięcia z wyroku

Przytoczyć okoliczności

__________

__________________________________________________________________

7.  PODPIS

SSO Grzegorz Szepelak SSO Dorota Nowińska (spr.) SSO Ewa Mokrzysz

ZAŁĄCZNIK NR 1 DO FORMULARZA UZASADNIENIA WYROKU SĄDU ODWOŁAWCZEGO

0.11.3. Granice zaskarżenia

Kolejny numer załącznika

1

Podmiot wnoszący apelację

Oskarżyciel publiczny

Rozstrzygnięcie, brak rozstrzygnięcia albo ustalenie, którego dotyczy apelacja

Uniewinnienie oskarżonej

0.11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia

☐ na korzyść

☒ na niekorzyść

☒ w całości

☐ w części

☐co do winy

☐co do kary

☐co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia

0.11.3.2. Podniesione zarzuty

Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji

art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu

art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany
w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu

art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia

art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia,
jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia

art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka

art. 439 k.p.k.

☐brak zarzutów

0.11.4. Wnioski

☒uchylenie

☐zmiana