sygn. IV Ka 245/26 19 maja 2026 Sąd Okręgowy w Świdnicy

Wyrok z 19 maja 2026, sygn. IV Ka 245/26

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik zmieniono orzeczenie
Typ sprawy sprawa wykroczeniowa
Etap apelacja
Tryb rozprawa
Tematy
niestosowanie się do zakazu sądowego / art. 244 k.k.
Role w sprawie
odwołujący oskarżony obwiniony pokrzywdzony świadek

Sygnatura akt IV Ka 245/26

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 19 maja 2026 r.

Sąd Okręgowy w Świdnicy w IV Wydziale Karnym Odwoławczym w składzie:

Przewodnicząca:

SSO Agnieszka Połyniak

Protokolant:

Magdalena Telesz

przy udziale Julity Podlewskiej Prokuratora Prokuratury Okręgowej,

po rozpoznaniu w dniu 6 maja 2026 r.

sprawy I. B.

syna M. i S. z domu W.

urodzonego (...) w N.

oskarżonego o czyn z art. 178a § 4 k.k.

na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego

od wyroku Sądu Rejonowego w Świdnicy

z dnia 27 listopada 2025 r., sygnatura akt VI K 184/24

I.  zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że w ramach czynu przypisanego w punkcie I. części rozstrzygającej, stosując na podstawie art. 4 §1 k.k. przepisy obowiązujące w dacie czynu:

1.  uznaje I. B. za winnego tego, że 31 października 2022 roku w F., woj. (...), prowadził w ruchu lądowym pojazd marki H. o nr rej. (...) nie stosując się do orzeczonego prawomocnym od 30 listopada 2021 roku wyrokiem Sądu Rejonowego w Dzierżoniowie z 22 listopada 2021 roku (sygn. akt II K 279/21) zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 4 lat oraz nie zastosował się do decyzji Starosty Powiatu (...) z 13 czerwca 2022 roku o sygn. (...), cofającej mu uprawnienia do kierowania pojazdami silnikowymi kategorii AM,B1,B w okresie do 30 listopada 2025 roku, tj. czynu z art. 244 k.k. i art. 180a k.k. w zw. z art. 11 §2 k.k. i za to na podstawie art. 244 k.k. w zw. z art. 11 §3 k.k. w zw. z art. 37a §1 k.k. wymierza oskarżonemu karę 7 (siedmiu) miesięcy ograniczenia wolności, zobowiązując oskarżonego w tym czasie do wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 25 (dwudziestu pięciu) godzin w stosunku miesięcznym;

2.  na podstawie art. 42 §1a pkt 2 k.k. orzeka wobec oskarżonego zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym na okres 6 (sześciu) lat;

3.  na podstawie art. 43a §2 k.k. orzeka od oskarżonego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej świadczenie pieniężne w kwocie 5000 (pięć tysięcy) złotych;

4.  na podstawie art. 63 §1 k.k. na poczet orzeczonej kary ograniczenia wolności zalicza oskarżonemu okres zatrzymania w dniu 31 października 2022 roku od godziny 18.20 do 20.33, przyjmując że jeden dzień rzeczywistego pozbawienia wolności równa się dwóm dniom kary ograniczenia wolności;

5.  na podstawie art. 5 §1 pkt 4 kpsw w zw. z art. 45 §1 kw umarza postępowania karne przeciwko obwinionemu I. B. o wykroczenie z art. 87 §1kw polegające na tym, że 31 października 2022 roku w F., woj. (...), będąc w stanie po użyciu środka odurzającego działającego podobnie do alkoholu, tj. mając we krwi (...) o stężeni 2,45 ng/mL, prowadził w ruchu lądowym pojazd marki H. o nr rej. (...) i wydatkami w tej części obciąża Skarb Państwa;

6.  uchyla rozstrzygnięcie z punktu V części dyspozytywnej oparte na zasadzie art. 93b §1 i 3 k.k. i art. 93c pkt 5 k.k.;

II.  w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;

III.  zwalnia oskarżonego od obowiązku poniesienia kosztów sądowych związanych z postępowaniem odwoławczym, wydatkami tego postępowania obciążając Skarb Państwa.

Sygnatura akt IV Ka 245/26

Sąd Okręgowy w Świdnicy odstąpił od sporządzenia uzasadnienia wyroku w formie formularzowej (art. 99 a § 1 k.p.k.), albowiem „rzeczą każdego sądu odwoławczego, w ramach obowiązku wynikającego z treści art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 433 § 1 i 2 k.p.k., jest przeprowadzenie w konkretnej sprawie oceny, czy może sporządzić uzasadnienie swojego wyroku na formularzu UK 2 w taki sposób, który zagwarantuje stronie prawo do rzetelnego procesu odwoławczego, a więc rzetelnego i konkretnego ustosunkowania się w toku postępowania do każdego istotnego argumentu zawartego w apelacji strony i przedstawienia takiej oceny właśnie w uzasadnieniu wyroku sądu odwoławczego. Zatem, na gruncie prawa do rzetelnego procesu (w tym procesu odwoławczego), tak w ujęciu konwencyjnym (art. 6 ust. 1 EKPC), jak i w ujęciu standardu konstytucyjnego (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP), jakość uzasadnienia wyroku jest istotnym elementem tego prawa. Wprowadzenie do systemu procesowego formularzy uzasadnień i nakazanie obligatoryjnego z niego korzystania jest bezspornie krokiem, który nie daje właściwego instrumentarium procesowego dla zrealizowania wskazanego powyżej standardu” (tak m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z 19 stycznia 2022 r. I K 13/21, LEX nr 3370653). Skoro zaś wymóg wynikający z art. 99a k.p.k. nie może wyprzedzać nakazu rzetelnego rozpoznania sprawy i przedstawienia konkluzji sądu w postaci uzasadnienia, które spełnia wymóg z art. 424 § 1 k.p.k., w przedmiotowej sprawie uzasadnienie zostało sporządzone w formie obowiązującej do 5 grudnia 2019 roku.

UZASADNIENIE

Prokurator Prokuratury Rejonowej w Świdnicy oskarżył I. B. o czyn z art. 178a § 4 k.k. polegający na tym, że w dniu 31 października 2022 roku w F., woj. (...), znajdując się pod wpływem środka odurzającego (...) o stężeniu 2,45 ng/mL we krwi prowadził w ruchu lądowym pojazd marki H. o nr rej. (...), będąc wcześniej skazanym prawomocnie za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości wyrokiem Sądu Rejonowego w Dzierżoniowie z dnia 22 listopada 2021 r., sygn. II K 279/21 i nie zastosował się do orzeczonego tym wyrokiem zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz nie zastosował się do decyzji Starosty Powiatu (...) z dnia 13 czerwca 2022 r. o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami silnikowymi kategorii AM, B, BI (...)

Wyrokiem z 27 listopada 2025 roku Sąd Rejonowy w Świdnicy, w sprawie o sygn. akt VI K 184/24 stosując w oparciu o art. 4 § 1 kk przepisy ustawy Kodeks Karny w brzmieniu obowiązującym w dniu 31 października 2022 roku, uznał I. B. za winnego popełnienia zarzucanego mu aktem oskarżenia czynu, tj. występku z art. 178a § 4 kk i za to na podstawie art. 178a § 4 kk w zw. z art. 37a § 1 kk wymierzył oskarżonemu karę 10 (dziesięciu) miesięcy ograniczenia wolności, zobowiązując go do wykonywania w trakcie odbywania kary ograniczenia wolności nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 (trzydziestu) godzin w stosunku miesięcznym, zaliczając, na podstawie art. 63 § 1 kk, na poczet tej kary okres zatrzymania oskarżonego w dniu 31 października 2022 r. od godz. 18:20 do godz. 20:33. Nadto na podstawie art. 42 § 3 kk orzekł wobec niego zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 8 (osiem) lat, a na podstawie art. 43a § 2 kk orzekł świadczenie pieniężne w kwocie 10.000 (dziesięć tysięcy) złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Orzekł także na podstawie art. 93a § 1 pkt 3 kk, art. 93b § 1 i 3 kk, art. 93c pkt 5 kk i art. 93f § 2 kk wobec oskarżonego środek zabezpieczający w postaci terapii uzależnień, zobowiązując go do stawiennictwa placówce leczenia odwykowego w terminach wyznaczonych przez lekarza i do poddania się leczeniu uzależnienia od środków odurzających. Zwolnił nadto oskarżonego od uiszczenia opłaty oraz od ponoszenia wydatków powstałych od chwili wszczęcia postępowania, zaliczając te wydatki na rachunek Skarbu Państwa.

Z rozstrzygnięciem tym nie pogodził się oskarżony, który za pośrednictwem swego obrońcy zaskarżył orzeczenie w całości na swoją korzyść, zarzucając na podstawie art. 438 pkt 2 i 3 k.p.k.:

1.  obrazę przepisów postępowania, a mianowicie art. 4, art. 7 w zw. z art. 193 k.p.k. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, w tym zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań doświadczenia życiowego, jak również niepoprawne zinterpretowanie relacji zachodzących pomiędzy poszczególnymi dowodami ujawnionymi w toku postępowania, w szczególności pomiędzy wyjaśnieniami oskarżonego, który podał, iż o ile zażywał marihuanę, to nie miało to żadnego wpływu na sposób prowadzenia pojazdu osobowego przez oskarżonego i co wynikało chociażby z zeznań funkcjonariuszy policji, do czego Sąd nie odniósł się prawidłowo

2.  obrazę przepisów postępowania, a mianowicie art. 7 k.p.k. poprzez dokonanie dowolnej oceny dowodu z przeprowadzonej opinii biegłego polegającej na uznaniu, że sporządzona opinia jest jasna, spójna oraz nie budzi wątpliwości w zakresie jej wiarygodności, podczas gdy wnioski pisemnej opinii są rażąco dowolne, oparte na przypuszczeniach biegłego, a nie miarodajnych badaniach na osobie oskarżonego, których nie przeprowadzono — w dodatku są w stopniu oczywistym sprzeczne z dowodem z zeznań oskarżonego i funkcjonariuszy przesłuchanych w toku postępowania, dowody te zawierają istotne sprzeczności, są niekonsekwentne i nie powinny być uznane za wiarygodne w części, w jakiej biegły, a w ślad za nim Sąd, uznają, że prowadzenie pojazdu w sytuacji "krycia we krwi oskarżonego środków odurzających w postaci (...) w wymiarze 2,45 ng/ml automatycznie stanowi stan „pod wpływem” czyli oddziałuje na psychomotorykę oskarżonego tak, jak alkohol w wymiarze ponad 0,5 promila;

3.  obrazę przepisów postępowania, a mianowicie art. 5 § 2 k.p.k. poprzez jego niezastosowanie i niepowzięcie przez Sąd uzasadnionych wątpliwości co do sprawstwa oskarżonego, pomimo, że takie wątpliwości wynikają wprost z prawidłowo dokonanej oceny materiału dowodowego, w tym wyjaśnień oskarżonego, zeznań świadków funkcjonariuszy policji oraz opinii biegłego, z których nie wykazano ponad wszelką wątpliwość, że prowadzenie pojazdu w sytuacji wykrycia we krwi oskarżonego środków odurzających w postaci (...) w wymiarze 2,45 ng/ml automatycznie stanowi stan „pod wpływem” czyli oddziałuje na psychomotorykę oskarżonego tak, jak alkohol w wymiarze ponad 0,5 promila;

4.  błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, polegający na uznaniu, że oskarżony znajdując się pod wpływem. środka odurzającego (...) o stężeniu 2,45 ng/mL we krwi prowadził w ruchu lądowym pojazd marki H. o nr rej. (...), będąc wcześniej skazanym prawomocnie za prowadzenie pojazdu mechanicznego stanie nietrzeźwości w sytuacji, gdy żaden dowód przeprowadzony w sprawie nie pozwalał na postawienie w tym aspekcie stanowczych wniosków;

5.  błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, wyrażający się w przyjęciu, że oskarżony swoim zachowaniem wyczerpał znamiona czynu stypizowanego w art. 178a § 4 kk, podczas gdy okoliczności sprawy, wskazują, że czyn oskarżonego nie wypełnia znamion tego przestępstw.

Podnosząc powyższe zarzuty obrońca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego od zarzucanego mu czynu.

Apelacja była o tyle skuteczna, że doprowadziła do zmiany wyroku na korzyść oskarżonego w zakresie podważenia prawidłowości ustalenia przez Sąd orzekający, że materiał dowodowy uprawniał do uznania, że w czasie, kiedy I. B. prowadził swój samochód, był „pod wpływem środka odurzającego”. To ustalenie Sądu I instancji z kolei stanowiło podstawę uznania, iż wyczerpał ustawowe znamiona występku z art. 178a §4 k.k. W tej zatem mierze apelacja okazała się zasadna. Nie ma racji natomiast obrona w tej części, w której pomija fakt wcześniejszego skazania za występek z art. 178a §1 k.k. i wynikające stąd prawidłowe ustalenie, iż 31 października 2022 roku w F. pojazd marki H. nr rej. (...) oskarżony prowadził w czasie obowiązywania, tytułem środka karnego, 4-letniego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych oraz w czasie, na który decyzją Starosty (...) cofnięto mu uprawnienia do kierowania pojazdami silnikowymi.

W pierwszej kolejności zauważyć należy, że w przedmiotowej sprawie tut. Sąd odwoławczy orzeka ponownie. Pierwszy wyrok skazujący I. B. za czyn z art 178a §4 k.k. (sprawa o sygn. VI K 653/23) został zaskarżony wyłącznie przez obrońcę i następnie uchylony m.in. z uwagi na niespójność i wewnętrzną sprzeczność opinii biegłego z zakresu toksykologii i brak ustaleń odnośnie stopnia wpływu zażytej substancji na zdolności psychomotoryczne oskarżonego. Wynikało to stąd, że wniosek biegłego, iż w chwili zdarzenia oskarżony znajdował się pod wpływem środka odurzającego – marihuany, co dotyczyło stężenia tej substancji we krwi na poziomie 2,45 ng/mL, przy jednoczesnym nieprzesłuchaniu zatrzymujących wówczas oskarżonego funkcjonariuszy, którzy n.in. sporządzili protokół badania śliny i opisywali „normalne” reakcje badanego.

Sąd orzekający obecnie dopuścił dowód z opinii uzupełniającej R. I., biegłego z (...) Sp. z o.o. we S., jak też przesłuchał funkcjonariuszy Policji – I. U. (obecnie I.) i K. K. (2), lecz – w ocenie Sądu odwoławczego – dowody te nadal nie mogły stanowić pewnej podstawy przyjęcia, że I. B. 31 października 2022 roku był „pod wpływem” a nie „w stanie po użyciu” środka odurzającego – ziela konopi innego niż włóknista.

Funkcjonariusze Policji, w dacie przesłuchania (4 marca 2024 roku), nie pamiętali już okoliczności zatrzymania oskarżonego, jak też tego, w jaki sposób zachowywał się w czasie kontroli i co stanowiło podstawę jego zatrzymania oraz poddania badaniom na zawartość substancji zabronionych w organizmie (np. I. U.: „pamiętam fakt, że zatrzymaliśmy mężczyznę (…) ale szczegółów już nie pamiętam” - k. 165v). Natomiast K. K. (1) najpierw zeznał, że zatrzymali kierującego, który skręcił w lewo pod zakaz i „zauważyli, że mężczyzna się dziwnie zachowuje, ma szkliste oczy”, lecz jednocześnie przyznał, że „to już było dawno, nie wiem czy dobrze mówię” (k. 165v), jak też, że: „ on zachowywał się normalnie, był grzeczny (…) co w tym przypadku wzbudziło nasze wątpliwości nie wiem” (k. 166).

Kiedy te depozycje skonfrontuje się z zapisami protokołu badania śliny (k. 5 -6), w którym K. K. (1) odnotował, że wszelkie parametry dotyczące wyglądu, nastroju, zachowania, reakcji na komendy, wyglądu oczu i źrenic, jak też sposób mówienia i chód, w tym wychodzenie w pojazdu były „w normie”, to jedynie uprawniony jest wniosek, że to wyłącznie przyznanie się kierującego do tego, że palił marihuanę (k. 166) stanowiło o poddaniu go badaniu na zawartość substancji zabronionych, działających podobnie, jak alkohol.

Z uwzględnieniem powyższych okoliczności należało zatem ocenić treść opinii uzupełniającej biegłego R. I..

Biegły podtrzymał wnioski opinii zasadniczej, a nadto stwierdził, że wynik badania, tj. 2,45 ng/mL (...) we krwi oskarżonego, jednak oznacza, że był on „pod wpływem tej substancji” która działała na jego organizm podobnie do alkoholu w ilości, która odpowiada stanowi nietrzeźwości. Uzasadniając tę tezę wskazał, że należy „ rozważyć wpływ czasu jaki upłynął pomiędzy chwilą zdarzenia a chwilą pobrania krwi” (k. 199v). To stwierdzenie oznacza, że biegły dokonał swego rodzaju wyliczenia retrospektywnego, odwołując się do „okresu półtrwania” substancji. Wyprowadził zatem wniosek, że „ w chwili zdarzenia stężenie (...) we krwi I. B. było co najmniej dwukrotnie wyższe niż w chwili pobrania próbki krwi i z całą pewnością przekraczało prób 2,5 ng/mL” (k 199v).

Kiedy jednakże uwzględni się całą treść tej opinii, to nie sposób nie dostrzec, że ten tak kategoryczny wniosek, pozostaje w jawnej sprzeczności z pozostałymi, przedstawionymi twierdzeniami biegłego, iż:

nie jest możliwe dokonanie precyzyjnego rachunku retrospektywnego i wyliczenie stężenia (...) w wybranym czasie w przeszłości” (k.199v),

„jeśli chodzi o ocenę stanu oskarżonego w chwili zdarzenia, to podstawą do opiniowana w tym zakresie jest raport z programu (...) prowadzonego w 19 krajach Unii Europejskiej w latach 2006-2011” i wnioski wypracowane w ramach konferencji toksykologów sądowych w tym w R. w 2013r. i I. w 2012r., gdzie przyjęto, że stężenie (...) we krwi na poziomie 2ng/mL jest adekwatne pod względem wystąpienia ryzyka zdarzenia niepożądanych w ruchu drogowym do alkoholu w stężeniu 0,5 promila, gdzie krajowa rekomendacja podniosła ten próg do 2,5 ng/mL, dodając 25% margines celem wyeliminowania wszelkiej niepewności” (k. 200),

stężenie (...) we krwi oskarżonego w chwili zdarzenia było już relatywnie niskie a co za tym idzie łatwo obserwowalne objawy zażycia tej substancji ustąpiły. Upośledzeniu podlegają natomiast funkcje kognitywne, których ocena wymyka się prostym testom”, odwołując się następnie do oceny wpływu stężenia alkoholu n a poziomie 0,5 promila na organizm człowieka, które to objawy „ są praktycznie niezauważalne dla postronnego niewykwalifikowanego obserwatora” (k. 200).

Z tymi stwierdzeniami biegłego, które miałyby stanowić podstawę kategorycznego wniosku, że I. B. na pewno był w stanie „pod wpływem”, nie zaś „po użyciu” środka odurzającego, Sąd odwoławczy nie może się zgodzić. Są one nadal wewnętrznie niespójne i tym samym nieprzekonujące, zwłaszcza, jeżeli uwzględni się, że wobec braku ustawowej definicji tych pojęć, sąd karny musi każdorazowo ustalić, czy środek odurzający miał realny wpływ na sprawność psychomotoryczną kierującego pojazdem mechanicznym w stopniu podobnym, jak w sytuacji znajdowania się pod wpływem alkoholu, co oznacza, iż zawartość alkoholu we krwi przekracza 0,5 promila albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość (art. 115 §16 pkt 1 k.k.).

Skoro biegły stwierdził, m.in. że stężenie substancji zabronionej we krwi oskarżonego było relatywnie niskie, jak też, że badania retrospektywne są wręcz niemożliwe, to sformułowany wniosek, że I. B. w chwili zdarzenia miał „co najmniej dwukrotnie wyższe stężenie niż w chwili pobrania krwi”, oczywiści jawi się jako bezpodstawny. Podobnie jak ten, że „w chwili zdarzenia I. B. znajdował się w stanie pod wpływem środka odurzającego w rozumieniu art. 178a§1 k.k.” (k. 200). Biegły w żadnym razie nie uzasadniał i nie wskazał podstaw swego wnioskowania. Argumentów takich nie mogą zastąpić teoretyczne wnioski przedstawione w trakcie konferencji naukowych.

Ustaleń w powyższym zakresie, tj. wpływu zażytej substancji na organizm oskarżonego, nie poczynił także Sąd meriti, poprzestając na prostym zacytowaniu fragmentów opinii uzupełaniającej (k.324v). Nie wskazał w oparciu o które dowody uznał, że istotnie I. B. był jednak „pod wpływem” marihuany, jak też, że substancja ta zaburzyła jego zdolności psychomotoryczne w takim stopniu, iż należało jego stan uznać za odpowiadający temu, w jakim znajduje się osoba w stanie nietrzeźwości (mająca zatem powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi).

Biegły, argumentując, wskazał, że we krwi oskarżonego stwierdził także 32,2 ng/ml (...), lecz jest to nieaktywny (...), który nie jest „środkiem odurzającym” . Jego oznaczenie jest natomiast pomocne w ustaleniu, czy badana osoba używała konopi innych niż włókniste często, czy też sporadycznie. To na tej podstawie biegły sformułował wniosek, że oskarżony „nie jest notorycznym użytkownikiem ziela” (k. 199v). Niemniej okoliczność ta ma znaczenia dla oceny stężenia tej substancji we krwi oskarżonego i jej wpływu na jego reakcje w chwili zdarzenia.

Nie ulega przecież wątpliwości, że stan „po użyciu” i „pod wpływem” środka odurzającego rozgranicza odpowiedzialność karną i wykroczeniową, co ma istotne znaczenie dla odpowiedzialności I. B.. Różnica ta sprowadza się do stopnia intoksykacji środkiem odurzającym, gdzie stan „po użyciu” środka działającego podobnie do alkoholu jest równoznaczny jedynie „ze znajdowanie się tego środka w organizmie”, a jego użycie nie oznacza jeszcze realnego wpływu na zdolności psychomotoryczne kierującego (tak np. Sąd Najwyższy w wyroku z 28 czerwca 2022 roku, sygn. III KK 205/22, Lex nr 3457530). Wykrycie zatem w organizmie postaci aktywnej środka odurzającego nie oznacza jeszcze, iż zażywanie tego środka wywiera wpływ na sprawność psychomotoryczną, czy też że wywołuje on zakłócenie czynności psychicznych.

Zauważyć wypada i to, że w doktrynie podzielany jest pogląd, iż w przypadku obecności czynnego związku we krwi w niskim stężeniu, bez wskazania zauważalnych objawów, trudno jednoznacznie się wypowiadać, czy badany znajdował się pod wpływem, czy po użyciu takiego środka, ponieważ może on oddziaływać na sprawność psychofizyczną, ale nie wiadomo czy na pewno. Stąd też przyjęta przez toksykologów sądowych w R. 2013 roku propozycja, do której odwołał się biegły R. I., by ukształtować progi rozgraniczające stan „pod wpływem” od stanu „po użyciu” (...) tak, iż stan „po użyciu” to 1 5-2,5 ng/ml, a stan „pod wpływem” oznacza stężenie powyżej 2,5 ng/ml. Lecz progi te zostały wyznaczone na potrzeby farmakologii i nie mogą być traktowane jako jednoznaczne wyznaczniki stanu „po użyciu” i „pod wpływem” środka odurzającego. Mają one charakter pomocniczy i nie stanowią dostatecznego wyznacznika takiego stanu, który określony został w akcie normatywnym, tj. art. 178a §1 Kodeksu karnego.

Dlatego też tak istotne w tej sprawie było ustalenie tego, czy stwierdzona u I. B. substancja istotnie miała wpływ na jego zachowanie, w tym na jego reakcje i zdolności psychomotoryczne, w chwili, kiedy kierował i kiedy to funkcjonariusze Policji zatrzymali z uwagi na to, że wykonał manewr w miejscu, gdzie było to zabronione.

Gdyby dać wiarę twierdzeniom biegłego, że w chwili zdarzenia, czyli zatrzymania, oskarżony był pod wpływem marihuany, której stężenie „było co najmniej dwukrotnie wyższe niż w chwili pobrania próbki krwi i z całą pewnością przekraczało prób 2,5 ng/mL”, to niewątpliwie substancja miałoby to wypływ na jego zachowanie i reakcje. Trudno przy tym zaaprobować twierdzenie, że było to jednak stężenie „niskie” i tylko dlatego żadnych tego typu symptomów interweniujący nie zaobserwowali i nie odnotowali w protokole badania śliny.

Tym samym wniosek biegłego, że I. B. był w „stanie pod wpływem”, uznać należy za nieuprawniony i niemający uzasadnienia w dowodach, które Sąd meriti zgromadził. Podkreślić bowiem należy, że w aktach sprawy brak jest jakiegokolwiek dowodu uzasadniającego ustalenie, że oskarżony znajdował się „pod wpływem” środka odurzającego w rozumieniu art. 178a §1 k.k., czyli, że substancja ta miała wpływ na jego zachowanie w sposób analogiczny, jak w przypadku znajdowania się w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi). Skoro tak, to wyłącznie w oparciu o przyznanie I. B., że palił marihuanę, poddany został badaniom na zawartość tej substancji w organizmie. Innych symptomów o tym świadczących nikt nie ujawnił i nie zaobserwował. Wykonanie zabronionego manewru nie dowodzi tego, że było to następstwem negatywnego oddziaływania marihuany na kierującego. Co ważne, taki też wniosek sformułował biegły. Skoro wszak przyznał, że stężenie substancji było relatywnie niskie, w efekcie czego „łatwo obserwowalne objawy zażycia tej substancji już ustąpiły”, to bez wyjaśnienia pozostała dalsza część wniosku, że zaburzone miały być inne funkcje, „których ocena wymyka się prostym testom” (k. 200). Niemniej nie wskazał o jakie funkcje chodziło, a przede wszystkim kto i w jaki sposób miałby to stwierdzić, jak też w jaki sposób realnie wpłynęło to na sprawność psychomotoryczną oskarżonego. Nie można tylko w oparciu o tak ogólnikowe stwierdzenie uznać, że oskarżony był „pod wpływem” tej substancji.

Dlatego też, w tych okolicznościach, rację ma apelująca, że zgromadzony materiał dowodowy nie uprawniał do ustaleń takich, jak przedstawiono w uzasadnieniu, a wobec wyczerpania możliwości dowodowy, skoro nadal pozostały wątpliwości, których obecnie nie można już usunąć, Sąd orzekający winien był tę kwestię dostrzec i wziąć pod uwagę zasadę in dubio pro reo. Nie ma przecież jednoznacznej odpowiedzi na pytanie odnośnie tego, czy oskarżony w chwili zdarzenia miał we krwi (tak, jak twierdził biegły R. I. z (...) sp. z o.o.) powyżej 2,5 ng/ml (...) (i to znacznie), czy też był w stanie po użyciu tej substancji, na co wskazywał wynik badania jego krwi (2,45 ng/mL) oraz obserwowane jego reakcje.

Z tego też powodu Sąd odwoławczy, mając na uwadze brzmienie art. 5 §2 k.p.k., w tej części zmienił zaskarżony wyrok i uznał, że I. B. 31 października 2022 roku w F., kierując samochodem marki H. o nr rej. (...) był po użyciu środka odurzającego działającego podobnie do alkoholu, tj. (...) w stężaniu 2,45 ng/ml we krwi. Czyn ten stanowi zatem wykroczenie z art. 87§1 kw.

Biorąc jednakże pod uwagę to, że od dnia popełnienia tego wykroczenia upłynęło ponad 3 lata, jak też brzmienie art. 45 §1 kw, tut. Sąd stwierdził, iż nastąpiło przedawnienie karalności tego wykroczenia, co obligowało do umorzenia postępowania wykroczeniowego (art. 5 §1 pkt 4 kspw, pkt I.5 wyroku).

Natomiast uszło uwagi apelującej, domagającej się uniewinnienia oskarżonego, że 31 października 2022 roku I. B. był osobą prawomocnie skazaną za występek z art. 178a §1 k.k. (wyrok Sądu Rejonowego w Dzierżoniowie z 22 listopada 2021 roku, sygn. II K 279/21, k. 22) i w związku z tym skazaniem orzeczony został wobec niego środek karny w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych przez okres 4 lat (pkt XV wyroku, k. 22v). Wyrok skazujący uprawomocnił się 30 listopada 2021 roku o czym oskarżony wiedział, a co wynika choćby z jego wyjaśnień (k.76v). Prowadzenie pojazdu mechanicznego w ruchu lądowym po 30 listopada 2021 roku realizowało ustawowe znamiona występku z art. 244 k.k., co obejmował opis czynu zarzuconego oskarżonemu. Nadto decyzją Starosty (...) z 13 czerwca 2022 roku cofnięty mu zostały uprawnienia do kierowania pojazdami silnikowymi kategorii AM, B1 i B (k. 18). Z kolei z treści tej decyzji wynika, że cofnięcie uprawnień nastąpiło w związku z orzeczonym przez Sąd Rejonowy w Dzierżoniowie zakazem, który obowiązywał oskarżonego od 30 listopada 2021 roku do 30 listopada 2025 roku. Także treść tej decyzji była mu znana. To zachowanie, polegające na prowadzeniu pojazdu silnikowego – samochodu marki H. na drodze publicznej, oznaczało niezastosowanie się do decyzji właściwego organu o cofnięciu uprawnienia do kierowania pojazdami, zatem stanowi ono o dokonaniu występku z art. 180a k.k.

Tym samym niezależnie od tego, czy oskarżony zażył tego dnia środek odurzający, 31 października 2022 roku w ogóle nie mógł kierować jakimkolwiek pojazdem mechanicznym w ruchu lądowym. Skoro nie zastosował się do orzeczonego przez sąd środka karnego oraz decyzji Starosty (...) to wyczerpał jednocześnie ustawowe znamiona czynu zabronionego z art. 244 k.k. oraz z art. 180a k.k. Ta okoliczność uszła uwagi apelującej.

Z tych też przyczyn Sąd ad quem uznał oskarżonego za winnego popełnienia występku, który wyczerpał ustawowe znamiona wskazane w tych przepisach Kodeksu karnego. Mając na uwadze brzmienie art. 11 §3 k.k., wymierzył oskarżonemu karę na podstawie przepisu przewidującego surowszą odpowiedzialności. Niemniej z uwagi na kierunek zaskarżenia wyroku – tylko na korzyść oskarżonego – jak też biorąc pod uwagę rodzaj kary orzeczonej zaskarżonym wyrokiem tut. Sąd wymierzył oskarżonemu kare ograniczenia wolności w wymiarze 7 miesięcy, zobowiązując go w tym czasie do wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 25 godzin miesięcznie. Orzekając tę karę należało także zastosować przepis art. 4 §1 k.k., ponieważ przepisy obowiązujące w dacie czynu były dla oskarżonego względniejsze, w tym także z uwagi na nowelizację art. 37a §1 k.k., która miała miejsce 1 października 2023 roku.

Określając wymiar kary wziął pod uwagę tut. Sąd nie tylko okoliczności łagodzące i obciążające, wskazane przez Sąd rejonowy (k. 326v – 327), ale także zachowanie oskarżonego zarówno w dacie czynu, jak i po tej dacie. Nie można nie dostrzec, że podjął leczenie odwykowe i obecnie przestrzega zasad porządku prawnego. Tym samym kara w wymiarze określonym niniejszym wyrokiem spełni swe funkcje prewencyjne zarówno w zakresie indywidualnego, jak i generalnego oddziaływania kary.

Na poczet orzeczonej kary, zgodnie z brzmieniem art. 63 §1 k.k. zaliczony został okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie, tj. zatrzymania oskarżonego przy przyjęciu, że jeden dzień pozbawienia wolności równa się dwóm dniom kary ograniczenia wolności.

Wobec skazania za czyn z art. 244 k.k. oraz z uwagi na brzmienia art. 42 §1a pkt 2 k.k. i art. 43a§2 k.k. Sąd był zobligowany by orzec wobec oskarżonego środki karne w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych i świadczenie pieniężne. Biorąc pod uwagę to, że oskarżony w tak niedługi czas od momentu orzeczenia zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz wydania decyzji cofającej mu uprawnienia, naruszył te zakazy, zaś sposób jazdy dodatkowo świadczył o nierespektowaniu zasad obowiązujących w ruchu drogowym, to okres 6 lat obowiązywania zakazu winien być wystarczający, by uzmysłowić oskarżonemu, że ma on wpływ na bezpieczeństwo innych użytkowników dróg i nie może stanowić dla nich zagrożenia. Natomiast świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości 5000 złotych orzeczone zostało w najniższej kwocie przewidzianej przez ustawodawcę.

Sąd a quo orzekł wobec oskarżonego także środek zabezpieczający w postaci terapii uzależnień, wskazując iż podstawą jest tu m.in. art. 93b§1 i 3 k.k. i art. 93c pkt 5 k.k., a więc chodziło o skazanie za przestępstwo popełnione w związku z uzależnieniem od alkoholu, środka odurzającego lub innego podobnie działającego środka. Było to uzasadnione skazaniem za czyn z art. 178a §4 k.k. (czyli ponownym zrealizowaniem znamion czynu z art. 178a §1 k.k.), lecz Sąd odwoławczy w tym zakresie rozstrzygnięcie zmienił. Nie można więc uznać, że skazanie za naruszenia zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych i prowadzenie pojazdu w czasie obowiązywania decyzji o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami silnikowymi stanowi podstawę przyjęcia, że doszło do skazania w związku z uzależnieniem od środka odurzającego. Nie można przy tym nie dostrzec, że orzekając w tym zakresie Sąd meriti dysponował nieaktualną opinią sądowo – psychiatryczną (z 15 czerwca 2023 roku, k. 64 – 65) oraz opinią w sprawie uzależnień (z 6 listopada 2023r., k. 80 – 87), sam ograniczył się do przeprowadzenia dowodu z opinii sądowo – psychologicznej (k. 285 – 289) i tylko tę biegłą przesłuchał na rozprawie (k. 314), biegła psycholog formułowała wnioski wykraczając poza swoje kompetencje. Istotne przy tym jest to, że z akt sprawy wynika, że oskarżony poddał się terapii, którą kontynuuje, zatem w istocie to rozstrzygnięcie Sądu rejonowego zostało wykonane. Oskarżony z terapii korzysta dobrowolnie, a niestosowanie się do orzeczonych środka karnego i decyzji Starosty (...) jest zachowaniem, które nie ma wprost związku z uzależnieniem.

Sąd odwoławczy utrzymał w mocy jedynie rozstrzygnięcie o kosztach sądowych za postępowanie pierwszoinstancyjne, od których uiszczenia I. B. został zwolniony, co także miało wpływ na orzeczenia o kosztach postępowania przed sądem odwoławczym. W tym bowiem zakresie uznał Sąd odwoławczy, że z uwagi na wynik tego postępowania, jak też względy słuszności, w tym wynikające z aktualnej sytuacji materialnej i majątkowej oskarżonego, również w tym przypadku zasadnym jest zwolnienie I. B. od tego obowiązku.

Reasumując, zaskarżony wyrok podlegał zmianie, lecz nie w takim zakresie, jak to postulowała obrońca. Przecież oskarżony swym zachowaniem zrealizował komplet znamion występku przypisanego niniejszym wyrokiem (pkt I.1) i w tym zakresie winien ponieść odpowiedzialność. Nic nie wyłączało jego sprawstwa i zawinienia.

Z tych też względów orzeczono, jak na wstępie.

SSO Agnieszka Połyniak