sygn. II GSK 1624/24 27 marca 2025 Naczelny Sąd Administracyjny

Wyrok - II GSK 1624/24 - Naczelny Sąd Administracyjny - z dnia 27 marca 2025

Teza
Oddalono skargę kasacyjną. Ubezpieczenia, Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia NSA Marcin Kamiński (spr.) Sędzia NSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz po rozpoznaniu w dniu 27 marca 2025 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej K.w K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 stycznia 2024 r. sygn. akt VI SA/Wa 4507/23 w sprawie ze skargi K.w K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 30 maja 2023 r. nr 581/2023/Ub w przedmiocie ustaleniaOddalono skargę kasacyjną. Ubezpieczenia, Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia NSA Marcin Kamiński (spr.) Sędzia NSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz po rozpoznaniu w dniu 27 marca 2025 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej K.w K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 stycznia 2024 r. sygn. akt VI SA/Wa 4507/23 w sprawie ze skargi K.w K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 30 maja 2023 r. nr 581/2023/Ub w przedmiocie ustalenia
Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik oddalono skargę
Przedmiot ustalenie podlegania ubezpieczeniom społecznym jako pracownik / pozorność umowy o pracę
Typ sprawy ubezpieczenia społeczne / organ rentowy
Etap odwołanie od decyzji ZUS
Tryb posiedzenie niejawne
Tematy
piractwo / prawa autorskie ubezpieczenia społeczne ZUS
Role w sprawie
zamawiający / strona powodowa wykonawca dzieła odwołujący / ubezpieczony organ rentowy / ZUS płatnik składek / pracodawca
Data orzeczenia 27 marca 2025
Sąd Naczelny Sąd Administracyjny
Przewodniczący Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz
Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę kasacyjną

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia NSA Marcin Kamiński (spr.) Sędzia NSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz po rozpoznaniu w dniu 27 marca 2025 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej K.w K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 stycznia 2024 r. sygn. akt VI SA/Wa 4507/23 w sprawie ze skargi K.w K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 30 maja 2023 r. nr 581/2023/Ub w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od K.w K. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

UZASADNIENIE
I. Przedmiot kontroli kasacyjnej.Wyrokiem z dnia 10 stycznia 2024 r., sygn. akt VI SA/Wa 4507/23, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę K. w K. (strona skarżąca, strona, płatnik składek) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (Prezes NFZ, organ II instancji, organ) z dnia 30 maja 2023 r. nr 581/2023/Ub w przedmiocie ustalenie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.II. Stan sprawy wynikający z kontrolowanego wyroku.Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Krakowie (ZUS) pismem z 3 kwietnia 2018 r. zwrócił się do Dyrektora Świętokrzyskiego Oddziału Wojewódzkiego (OW) NFZ (Dyrektor OW, organ I instancji) o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym P. C. (zainteresowany, uczestnik postępowania) z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług nazwanych "umowami o dzieło", zawartych z płatnikiem składek w okresie od 1 października 2014 r. do 30 września 2016 r. Do wniosku dołączono: kserokopie umów o dzieło, kserokopię protokołu kontroli z 17 lutego 2016 r., kserokopię zastrzeżeń płatnika składek z 3 marca 2016 r. do protokołu kontroli oraz kserokopię informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli. Ponadto ZUS poinformował, że zainteresowany w ww. okresie posiadał inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych.Organ I instancji decyzją z dnia 28 czerwca 2018 r. stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego uczestnika postępowania z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług w ww. okresie i zakresie. Dyrektor OW stwierdził, że zainteresowany został objęty ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego (k.c.) stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zawartych z płatnikiem składek w okresach: od dnia 01.10.2014 r. do dnia 30.09.2015 r. - z tytułu wykonywania umowy zawartej w dniu 30.09.2014 r. oraz od dnia 01.10.2015 r. do dnia 30.09.2016 r. - z tytułu wykonywania umowy zawartej w dniu 30.09.2015 r.Strona skarżącą wniosła od powyższej decyzji odwołanie.Organ II instancji decyzją z dnia 30 maja 2023 r. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.W uzasadnieniu ww. decyzji Prezes NFZ przytoczył przepisy prawa, które mają zastosowanie w sprawie oraz wskazał, że w trakcie postępowania kontrolnego wykazano, że pomiędzy zainteresowanym a płatnikiem składek zawarto umowy nazwane przez strony umowami o dzieło: 1) umowę o dzieło dydaktyczne zawartą w Krakowie 30 września 2014 r., zgodnie z którą zamawiający powierza, a wykonawca zobowiązuje się w roku akademickim 2014/2015 wykonać dzieło polegające na przeprowadzeniu seminarium doktorskiego w zakresie nauk prawnych na Wydziale Prawa, Administracji i Stosunków Międzynarodowych; 2) umowę o dzieło dydaktyczne zawartą w K. 30 września 2015 r., zgodnie z którą zamawiający powierza, a wykonawca zobowiązuje się w roku akademickim 2015/2016 wykonać dzieło polegające na przeprowadzeniu seminarium doktorskiego w zakresie nauk prawnych na Wydziale Prawa, Administracji i Stosunków Międzynarodowych. Strony ustaliły w ww. umowach wynagrodzenie z tytułu wykonania umowy za każdy semestr seminarium w wysokości 1000,00 zł, oraz dodatkowo za każdego uczestnika seminarium w danym semestrze 500,00 zł. Zdaniem Prezesa NFZ, zainteresowany, realizując umowy zawarte z płatnikiem składek, których przedmiotem było przeprowadzenie seminarium doktorskiego w zakresie nauk prawnych, wykonywał obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych akademickich prac edukacyjnych. Rezultatem zawartych umów o dzieło dydaktyczne było już więc samo przygotowanie i przeprowadzenie określonej formy zajęć, a tym samym zrealizowanie założonego programu zajęć. Tematyka każdych z zajęć spotkań seminaryjnych była różna i niepowtarzalna, jednak nawet uznanie, że wykonawca umów miał swobodę i samodzielność wykonania umowy, trudno w nich wskazać indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultat). Podobnie, wypracowane materiały dydaktyczne takie jak programy, konspekty i sylabusy czy też koncepcje przeprowadzenia autorskiego cyklu zajęć oraz ich dobór, nie spełniają kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Mają one charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonują jako pomoc naukowo-dydaktyczna dla wykładowcy bądź studenta. Wiedzy, umiejętności czy informacji pozyskanych przez studentów, nie można również uznać za rezultaty niematerialne, bowiem nie są określone i pewne w momencie zawierania umowy. W ocenie organu, strony umowy nie postanowiły w żadnym jej punkcie, na czym miałoby polegać przeprowadzenie seminarium ani tego, jaką formę miały przyjąć wykład i jego wygłoszenie. W przypadku spornych umów żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało zatem oznaczone. Umowy zawarte z zainteresowanym nie miały charakteru umów o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów Kodeksu cywilnego (k.c.) nie może być świadczenie usług dydaktycznych. Argumenty odwołującego, z których miałoby wynikać, że zawarte umowy były umowami o dzieło, stanowiły utwór w rozumieniu prawa autorskiego, są chybione. Przedmiot umowy w postaci opracowania i wygłoszenia wykładów/konwersatoriów nie spełnia przesłanek wykładu naukowego mającego charakter utworu. Wykład realizujący cechy wykładu naukowego będącego utworem powinien być jednorazowy. Tymczasem na gruncie niniejszego stanu faktycznego, w ocenie organu, mamy do czynienia z cyklem wykładów, a zatem z odbywającymi się systematycznie zajęciami. Umowy dotyczyły przeprowadzenia seminarium w zakresie nauk prawnych. Takie zajęcia powinny zatem odpowiadać programowi kształcenia, o którym mowa w przepisach ustawy o szkolnictwie wyższym, co przeczy tezie, jakoby były to zajęcia specjalistyczne. Przedmiotem umów było świadczenie usług edukacyjnych. Jednocześnie, zdaniem organu, umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania, np. w przedmiocie odpowiedzialności, zawarte w art. 55 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (ustawa o prawie autorskim). Przepis ten zawiera regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło. W ocenie Prezesa NFZ niezindywidualizowanie przedmiotu umowy, niedookreślenie go i niewystarczające jego oznaczenie, z góry skutkuje brakiem możliwości zweryfikowania otrzymanego świadczenia w oparciu o przepisy regulujące umowę o dzieło. Z samych umów nie wynika, że to zainteresowany – w przeciwieństwie do płatnika składek – miał brać na siebie odpowiedzialność wobec studentów oraz osób trzecich. Organ uznał, że to płatnik składek, jako zlecająca uczelnia wyższa, a nie zainteresowany, jako prowadzący zajęcia, w rzeczywistości podlegał odpowiedzialności wobec osób trzecich, natomiast zainteresowany zobowiązany był wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy. Przedmiot omawianych kontraktów (umów) nie koresponduje ze specyfiką umowy o dzieło w całym jej zakresie. Zarówno cel i treść zawartej umowy (umów) sprzeciwiają się w tym przypadku właściwości (naturze) umowy o dzieło. Ponadto, odnosząc się do wynagrodzenia określonego w umowie, strony przyjęły stawkę za każdy przeprowadzony semestr i dodatkowo od każdego uczestnika seminarium. W wykonanych umowach stosowane były jednolite stawki wynagrodzenia za czas do realizacji umowy, niezależnie od nakładu pracy koniecznego do realizacji zajęć, co wskazuje na zapłatę rozłożoną w czasie. Takie ukształtowanie wynagrodzenia jest charakterystyczne dla umów o świadczenie usług. Organ nie zanegował zgodnego zamiaru stron podpisania umów o dzieło, gdyż zgodny zamiar stron obejmował niezgłoszenie zainteresowanego przez płatnika składek do ubezpieczenia zdrowotnego oraz w konsekwencji nieopłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne. Odnosząc się natomiast do zarzutu płatnika składek co do naruszenia art. 7 i 77 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (k.p.a.), organ podkreślił, że rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, ze szczególnym uwzględnieniem zawartych przez strony umów, analizy czynności wykonywanych przez zainteresowanego, protokołu kontroli ZUS wraz z zastrzeżeniami płatnika składek do protokołu kontroli, informacji ZUS o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli, a także argumentów podniesionych przez odwołującego, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przytoczone w podobnych sprawach orzecznictwo sądów. Przedstawione w decyzji uzasadnienie organu I instancji wskazuje, że stanowisko płatnika składek zostało przeanalizowane, lecz odnosząc się do czynności wykonywanych przez zainteresowanego oraz odwołując się do przepisów prawa, organ nie zgodził się z argumentacją płatnika składek odnośnie do oceny charakteru zawartej umowy (umów). Ponieważ w kompetencjach ZUS nie leży obowiązek wydania decyzji w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego, konieczne stało się wydanie przez organy NFZ decyzji o objęciu zainteresowanego ubezpieczeniem zdrowotnym, jako konsekwencji zawarcia umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu. Organem zobowiązanym do prawidłowego ustalenia wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne zainteresowanego jest jednak ZUS.Strona wniosła na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.Organ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasową argumentację.III. Ocena prawna wyrażona w kontrolowanym wyroku.Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie opisanym na wstępie wyrokiem oddalił skargę.Sąd I instancji wskazał, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa. Podniósł, że istota sporu w rozpatrywanej sprawie dotyczy kwestii prawidłowości stanowiska Prezesa NFZ, stosownie do którego ww. umowy, zawarte przez płatnika składek z zainteresowanym, dotyczące przeprowadzenia seminarium doktorskiego w zakresie nauk prawnych na Wydziale Prawa, Administracji i Stosunków Międzynarodowych, stanowiły umowy, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego (k.c.) dotyczące umowy zlecenia. Jak wskazał organ przedmiotem tych umów było świadczenie usług. Sąd Wojewódzki podniósł, że z uwagi na przedmiot sporu w tej sprawie, należy umowę o dzieło przeciwstawić umowie zlecenia. Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Stosownie zaś do art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Przy czym do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). W ocenie WSA w Warszawie stanowisko płatnika składek nie podważyło skutecznie oceny dokonanej w sprawie przez organ, że sporne umowy nie są umowami o dzieło, lecz umowami o świadczenie usług. Sąd I instancji zauważył, że w dwóch ww. umowach, które płatnik składek określił jako "umowy o dzieło dydaktyczne", nie wskazano i nie sprecyzowano żadnych cech szczególnych jakim odpowiadać ma dzieło. Sąd wskazał, że za zasadne należało zatem uznać stanowisko, że przedmiotem spornych umów był ciąg określonych czynności składający się na realizację celu umów, jakim było przekazanie wiedzy uczestnikom seminarium w czasie zaplanowanych zajęć dydaktycznych. Umowy nie zawierały opisu tego jaki miał być wynik, rezultat umów, a to właśnie przesądza o ich kwalifikacji jako umów starannego działania – umów o świadczenie usług. W badanych umowach nie został spełniony żaden z warunków pozwalających na przyjęcie, że przeprowadzone przez zainteresowanego zajęcia następowały w wykonaniu zawartej umowy o dzieło. Sąd Wojewódzki wskazał, że okoliczność, że wykładowca lub osoba prowadząca zajęcia utworzyła na potrzeby prowadzonych zajęć materiały pomocnicze takie jak sylabusy, konspekty, programy autorskie zajęć, a następnie realizowała je w toku zajęć, nie świadczy o tym, że stworzone zostało dzieło w postaci wykładu naukowego, a umowa zawarta z taką osobą jest umową o dzieło. Sporządzanie materiałów pomocniczych jest typowe wśród osób prowadzących zajęcia, ponieważ porządkuje i organizuje ich przebieg. W przypadku seminariów na wyższej uczelni dobór teorii, metod edukacyjnych, sposobu prowadzenia jest zindywidualizowany przez osobę prowadzącą zajęcia. Nie zmienia to jednak typowej usługi w umowę rezultatu. Zdaniem Sądu I instancji w badanej sprawie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przeprowadzenia seminariów z zakresu nauk prawnych. Czynności, do których wykonania zobowiązywał się zainteresowany, miały prowadzić do rezultatu w postaci przekazania/poszerzenia wiedzy i umiejętności uczestników seminariów doktorskich w zakresie nauk prawnych objętych zakresem tematycznym i celem seminariów. Jednak w żadnym razie nie były one charakterystyczne dla umowy o dzieło. Wynikały z podjęcia określonych czynności niewymagających cech indywidualizacji, lecz staranności działania. Nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny rezultat, były w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Treść umów nie pozostawia wątpliwości, że miały one cel dydaktyczny, co determinuje ich charakter prawny, jako umów o świadczenie usług. Przedmiotem spornych umów było przekazanie/poszerzenie określonej wiedzy, a nie stworzenie dzieła. WSA w Warszawie wskazał, że wydane w sprawie decyzje nie naruszają też art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wskazana ustawa przewiduje zakwalifikowanie wygłoszenia i prowadzenia wykładów jako dzieła o charakterze niematerialnym. Jednak nie można twierdzić, że umowy o dzieło autorskie są tożsame z umowami o dzieło na gruncie k.c. Czym innym jest utwór na gruncie ustawy o prawie autorskim, a czym innym dzieło opisane w k.c. Ustawa o prawie autorskim zawiera inne uregulowania dotyczące odpowiedzialności (art. 55 ust. 1 ustawy o prawie autorskim). Nie można zawartej w ustawie o prawie autorskim regulacji dotyczącej usterek utworu, łączyć z unormowaniem dotyczącym wad dzieła z k.c. W ocenie Sądu Wojewódzkiego w sprawie dokonano prawidłowej interpretacji charakteru spornych umów oraz prawidłowo zastosowano art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e) ustawy o świadczeniach uznając, że zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. WSA w Warszawie stwierdził zatem, że nie doszło do naruszenia art. 627 k.c. Wskazał, że prowadzonych w wykonaniu spornych umów zajęć nie można było uznać za twórcze, indywidualne dzieło naukowe, lecz działania zasadniczo typowe dla seminarium doktorskiego. WSA w Warszawie wskazał, że nie jest także trafny zarzut naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c., które miałoby wpływ na wynik sprawy. Jak wynika z tego przepisu oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje (§ 1), w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu (§ 2). Biorąc pod uwagę istotę zawartych umów, należy zauważyć, że ich celem było przekazanie słuchaczom wiedzy objętej programem studiów doktoranckich z zakresu nauk prawnych. Gdyby umowy dotyczyły dzieła naukowego, w ich treści opisane zostałyby szczegółowo warunki jakim sprostać powinno to dzieło. Sąd Wojewódzki za niezasadny uznał także zarzut skargi naruszenia przepisów art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. przez niewyczerpujące zebranie i rozpatrzenie materiału dowodowego oraz jego nieprawidłową ocenę. W ocenie Sądu I instancji zgromadzony materiał dowodowy jest wystarczający i wyczerpujący do wydania decyzji w sprawie. Został też prawidłowo oceniony, czemu dano wyraz w uzasadnieniach podjętych przez organy rozstrzygnięć. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (p.p.s.a)., oddalił skargę.IV. Skargi kasacyjne i jej zarzuty.Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożyła strona skarżąca, zaskarżając wyrok w całości, wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie od organu na jej rzecz kosztów postępowania wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Ponadto strona oświadczyła, że zrzeka się przeprowadzania rozprawy.Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie:I. przepisów prawa materialnego, a to:1) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. z art. 627-646 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (k.c.) i art. 734-751 k.c. poprzez nieuzasadnione przyjęcie, że umowy zawarte przez K. z zainteresowanym były umowami starannego działania, do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące umowy zlecenia, a nie umowami o dzieło, w sytuacji gdy treść umów i sposób ich realizacji, wskazują na umowy o dzieło dydaktyczne;2) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. z art. 353(1) k.c. poprzez nieuzasadnione przyjęcie, że strony nie mogły według swej woli ustalić wzajemnych zobowiązań w ramach umów o dzieło dydaktyczne, w sytuacji, gdy nie sprzeciwiało się to właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego;3) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e w zw. z art. 69 ust. 1 w zw. z art. 109 ust. 1-3 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (ustawa o świadczeniach zdrowotnych) poprzez nieuzasadnione stwierdzenie, że Skarżąca z tytułu tych umów podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy nie wystąpiły przesłanki jego zastosowania, gdyż świadczenie następowało w ramach umów o dzieło;II. przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, a to:1) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 151 p.p.s.a. poprzez oparcie się przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na stanie faktycznym, który nie został wyjaśniony przez organy w sposób pełny, tj. z naruszeniem art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a., w szczególności poprzez nie dość dokładne wyjaśnienie stanu faktycznego, niewyczerpujące zebranie i rozpatrzenie materiału dowodowego w sposób zbyt dowolny, co w efekcie doprowadziło do błędnego zastosowania środka w postaci oddalenia skargi na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z 30 maja 2023 r. nr decyzji: 581/2023/Ub zamiast zastosowania środka w postaci uchylenia decyzji organu drugiej instancji w całości.V. Stanowisko strony przeciwnej.Organ w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie od skarżącego na rzecz organu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.VI. Uzasadnienie prawne wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego.Naczelny Sąd Administracyjny rozważył, co następuje:1. Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw, podlegając oddaleniu.2. Zgodnie z treścią art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę sądowoadministracyjną w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu – niezależnie od powyższych granic – nieważność postępowania przed sądem pierwszej instancji. Granice skargi kasacyjnej są wyznaczone przez zakres zaskarżenia orzeczenia sądu pierwszej instancji oraz podniesione i skonkretyzowane podstawy kasacyjne. Zgodnie z art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Powyższe ustawowe podstawy kasacyjne wymagają od skarżącego kasacyjnie konkretyzacji poprzez sformułowanie zarzutów kasacyjnych.3. W przedmiotowej sprawie nie wystąpiły określone w art. 183 § 2 p.p.s.a. podstawy nieważności postępowania sądowego. W związku z powyższym Naczelny Sąd Administracyjny ograniczył rozpoznanie sprawy sądowoadministracyjnej do weryfikacji zarzutów kasacyjnych. Wynik weryfikacji powyższych zarzutów okazał się negatywny, co stanowi podstawę do utrzymania w mocy zaskarżonego wyroku.4. Oddaleniu w pierwszej kolejności podlegał zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a.Strona skarżąca kasacyjnie, zmierzając do podważenia prawidłowości sformułowanej przez kontrolowany Sąd Wojewódzki pozytywnej oceny legalności proceduralnej zaskarżonej decyzji w zakresie ustalenia stanu faktycznego sprawy, nie dostrzegła, że skonstruowany przez nią zarzut jest dotknięty istotną wadą formalną, która stanowi przeszkodę do poddania go szczegółowej ocenie merytorycznej. Zgodnie bowiem z treścią art. 176 § 1 pkt 2 w zw. z art. 174 pkt 2) p.p.s.a. prawidłowa konstrukcja podstaw kasacyjnych w formie weryfikowalnych zarzutów powinna obejmować nie tylko wskazanie naruszonych przepisów oraz podanie ogólnego sposobu ich naruszenia, lecz także musi zawierać konieczną konkretyzację tych podstaw przez powiązanie ich treści ze stanem prawnym i faktycznym sprawy w celu właściwego ukierunkowania kontroli kasacyjnej. Strona skarżąca kasacyjnie jest więc zobowiązana do szczegółowego określenia sposobu i formy naruszenia przepisów prawa tak w warstwie abstrakcyjnej, jak i w płaszczyźnie konkretnej na tle poszczególnych elementów stanu sprawy (zob. np. wyrok NSA z dnia 3 października 2023 r., II GSK 1926/22; wyrok NSA z dnia 13 października 2023 r., II GSK 844/20; wyrok NSA z dnia 30 stycznia 2024 r., II GSK 1255/23; wyrok NSA z dnia 28 lutego 2025 r., II GSK 1700/21). W odniesieniu do zarzutu naruszenia przepisów postępowania nie jest ponadto wystarczające wskazanie jedynie formy lub postaci naruszenia prawa procesowego lub opis konsekwencji tego rodzaju wady prawnej (np. przez przyjęcie przez sąd administracyjny za prawidłowe określonych ustaleń faktycznych kontrolowanych organów). Kontestując prawidłowość wykładni lub stosowania prawa procesowego w weryfikacyjnym modelu orzekania sądu administracyjnego, strona skarżąca kasacyjnie jest bowiem z jednej strony zobowiązana do przedstawienia postulowanej wersji interpretacyjnej lub aplikacyjnej wskazanych wzorców kontrolnych na tle szczegółowo i precyzyjnie określonych elementów stanu sprawy, z drugiej zaś – do wykazania, że imputowane sądowi naruszenia prawa procesowego co najmniej mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy sądowoadministracyjnej, a więc na treść zaskarżonego wyroku.W związku z powyższym nie mógł odnieść zamierzonego skutku ogólnie sformułowany zarzut błędnej oceny legalności ustalenia stanu faktycznego sprawy, który "nie został wyjaśniony przez organy w sposób pełny tj. z naruszeniem art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a., w szczególności poprzez nie dość dokładne wyjaśnienie stanu faktycznego, niewyczerpujące zebranie i rozpatrzenie materiału dowodowego w sposób zbyt dowolny, co w efekcie doprowadziło do błędnego zastosowania środka w postaci oddalenia skargi".5. Oddaleniu podlegały także zarzuty naruszenia prawa materialnego w zakresie błędnego zastosowania art. 627-646 i art. 734-751 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (k.c.) w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i art. 69 ust. 1 w zw. z art. 109 ust. 1-3 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych przez nieuzasadnione przyjęcie, że umowy zawarte przez stronę skarżącą z uczestnikiem postępowania "były umowami starannego działania, do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące umowy zlecenia, a nie umowami o dzieło", a zatem strona ta "z tytułu tych umów podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu".Ocena prawna kontrolowanego Sądu Wojewódzkiego na tle spornych umów nazwanych przez strony "umowami o dzieło dydaktyczne" nie narusza wskazanych wyżej wzorców kontrolnych. Prawidłowa jest zatem kwalifikacja powyższych umów jako umów zlecenia wykonania określonych czynności dydaktycznych w zakresie kształcenia kadr naukowych (seminaria doktorskie w zakresie nauk prawnych). Ustalone ogólnie w ww. umowach czynności – aczkolwiek o podwyższonym standardzie specjalistycznym – nie miały bowiem na celu stworzenia dzieł, rozumianych jako sprecyzowany i z góry określony rezultat – wytwór intelektualny, lecz podjęcie pewnych czynności o charakterze naukowo-dydaktycznym (por. np. wyrok NSA z dnia 10 lipca 2023 r., II GSK 14/20, LEX nr 3595419). Kwalifikacji tej nie podważa, co oczywiste, fakt, że wykonawca dzieła jest samodzielnym pracownikiem naukowym o uznanej kompetencji, a jego czynności podejmowane w wykonaniu umowy były z jednej strony poprzedzone przygotowaniem konspektów zajęciowych lub innych materiałów przygotowawczych, z drugiej zaś – podsumowane sporządzeniem sprawozdania z przeprowadzonych seminariów. W spornych umowach nie uregulowano przede wszystkim istotnych i szczegółowych cech mającego powstać dzieła, jak również nie określono istotnych dla umowy o dzieło zagadnień związanych z bieżącą kontrolą prawidłowości wykonywania umowy (por. art. 636 § 1 k.c.) oraz odpowiedzialnością za wady dzieła (por. art. 638 k.c.). W orzecznictwie sądowym trafnie podkreśla się również, że skoro przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do powstania weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, którego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania oraz wykonanie przedmiotu zamówienia, to jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Taki sprawdzian jest natomiast niemożliwy do przeprowadzenia, gdy strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło (por. np. wyrok NSA z 19.07.2023 r., II GSK 872/20, LEX nr 3598406). Na tle spornych umów nie jest również możliwe uznanie, że ich przedmiotem było wygłaszanie wykładów naukowych, które i tak musiałyby mieć charakter niestandardowy, niepowtarzalny, wypełniając kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego (por. np. wyrok NSA z 17.02.2023 r., II GSK 36/20, LEX nr 3510916; wyrok NSA z 6.02.2025 r., II GSK 1680/24, LEX nr 3826424).6. Na uwzględnienie nie zasługiwał również zarzut naruszenia prawa materialnego w zakresie art. 353(1) k.c. "poprzez nieuzasadnione przyjęcie, że strony nie mogły według swej woli ustalić wzajemnych zobowiązań w ramach umów o dzieło dydaktyczne, w sytuacji, gdy nie sprzeciwiało się to właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego".Stanowisko strony skarżącej kasacyjnie jest sprzeczne z doktrynalnie bezsporną i jednolicie aprobowaną w orzecznictwie sądów administracyjnych zasadą, że strony umowy cywilnoprawnej nie mogą w drodze zgodnych oświadczeń woli kształtować lub modyfikować obowiązków publicznoprawnych, które wynikają z norm prawa administracyjnego materialnego. Autonomia woli stron w zakresie odnoszącym się do kształtowania umowy nie może bowiem prowadzić do nadawania jej treści skutków odmiennych od tych, które wynikają z przyjętych postanowień, uzewnętrznionej woli stron i zasad współżycia społecznego oraz przepisów ustawy (zob. wyroki NSA z 3.02.2021 r.: II GSK 1492/18, II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19; wyrok z 28.05.2024 r., II GSK 241/24). Przepis art. 353(1) k.c., statuujący zasadę swobody umów zobowiązaniowych, wyraźnie zastrzega zatem, że strony umowy mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Z punktu widzenia oceny skutków administracyjnoprawnych umów cywilnoprawnych właściwe organy administracji ochrony zdrowia mają więc obowiązek zbadania, czy podlegająca kwalifikacji umowa zobowiązaniowa ze względu na okoliczności jej zawarcia, ustaloną treść oraz warunki jej wykonania odpowiada właściwościom swobodnie wybranego przez strony typu stosunku umownego, oraz czy nie sprzeciwia się ona ustawie (w tym przede wszystkim przepisom ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych), zmierzając do obejścia jej rygorów w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. W przedmiotowej sprawie kontrolowane organy dokonały prawidłowej kwalifikacji spornych umów w zakresie wyżej wskazanym, co znalazło odzwierciedlenie w ocenie prawnej wynikającej z uzasadnienia zaskarżonego wyroku.7. W tym stanie rzeczy, mając na względzie całość podniesionej argumentacji oraz działając na podstawie art. 184, art. 204 pkt 1, art. 207 § 1 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, Naczelny Sąd Administracyjny orzekł o oddaleniu skargi kasacyjnej oraz zasądzeniu od strony skarżącej kasacyjnie na rzecz skarżonego organu kwoty 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.-----------------------2. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, Naczelny Sąd Administracyjny orzekł o oddaleniu skargi kasacyjnej oraz zasądzeniu od strony skarżącej kasacyjnie na rzecz skarżonego organu kwoty 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.-----------------------2