sygn. V ACa 113/22 13 września 2023 Sąd Apelacyjny w Katowicach

Wyrok z 13 września 2023, sygn. V ACa 113/22

Data orzeczenia 13 września 2023
Sąd Sąd Apelacyjny w Katowicach
Wydział V Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Dariusz Chrapoński
Tagi
#Sąd Apelacyjny w Katowicach #V Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt V ACa 113/22


WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 13 września 2023 r.


Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

Sędzia SA Dariusz Chrapoński

Sędziowie:

SSA Barbara Konińska (spr.)

SSA Wiesława Namirska

Protokolant:

Aneta Gajewska-Mruklik

po rozpoznaniu w dniu 13 września 2023 r. w Katowicach

na rozprawie

sprawy z powództwa (...) Spółki Akcyjnej w W.

przeciwko M. M.

o zapłatę

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Okręgowego w Rybniku

z dnia 8 kwietnia 2021 r., sygn. akt I C 148/20


oddala apelację.



SSA Wiesława Namirska


SSA Dariusz Chrapoński

SSA Barbara Konińska










V ACa 113/22


UZASADNIENIE


Powódka (...) Spółka Akcyjna w W. pozwem
z dnia 22 maja 2018 r. wniosła o zasądzenie na jej rzecz od pozwanego M. M. kwoty 90 000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu. Na uzasadnienie wskazała, że wystąpiła z regresem przeciwko pozwanemu na podstawie § 33 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 9 grudnia 1992 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów (Dz.U. nr 96, poz. 475, ze zm.), jako sprawcy szkody, gdyż pozwany prowadził pojazd będąc w stanie nietrzeźwości i bez wymaganych uprawnień. Wskazała także, że jej roszczenie stało się wymagalne w dniu wypłaty odszkodowań na rzecz poszkodowanych, które łącznie wyniosły 90 000 zł.

Pozwany M. M. wniósł o oddalenie powództwa. Zakwestionował swoją odpowiedzialność co do zasady, jak i wysokości. Wskazał, iż powódka w toku postępowania likwidacyjnego nie poinformowała go o jego wszczęciu, o treści żądań wystosowanych przez uprawnione osoby i o wysokości wypłaconych świadczeń. Dodał, że został pozbawiony możliwości podniesienia zarzutów, co do wypłaconych świadczeń, za które w drodze regresu odpowiada, a w konsekwencji nie może odpowiadać za wypłaconą bez jego wiedzy i zgody kwotę zadośćuczynienia. Zarzucił też, że roszczenie powódki jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i społeczno-gospodarczym przeznaczeniem, w oparciu o art. 5 k.c.

Pozwany przyznał, iż prowadził pojazd w stanie nietrzeźwości, doprowadzając do wypadku, w którym zginął Z. L., za co został skazany prawomocnym wyrokiem i odbył karę pozbawienia wolności. Jednocześnie pozwany wskazał, że w związku z postępowaniem cywilnym zakończonym wydaniem wyroku w sprawie o sygnaturze XXI 1490/99/4 poniósł już odpowiedzialność finansową za zdarzenie, którego był sprawcą,
a zważając na odbycie kary pozbawienia wolności także odpowiedzialność osobistą. Pozwany wskazał, że zdawał i zdaje sobie sprawę z sytuacji, jednakże nie unikał kontaktu
i odpowiedzialności, spłacając dobrowolnie wypłacone przez powódkę świadczenia w kwocie po 150 zł miesięcznie, (obowiązek ten realizuje już kilkanaście lat), a w stosunku do poszkodowanych wyraził skruchę i podjął próbę udzielenia im pomocy finansowej. W ocenie pozwanego, obowiązek zapłaty regresem świadczeń wypłaconych mocą decyzji z 6 kwietnia 2016 r. stanowi dla pozwanego zbyt dotkliwą represję i nie może pełnić roli wychowawczej
i odstraszającej w stosunku do innych osób. Od czasu wypadku upłynęło już prawie 19 lat. Pozwany wskazał, że po skazaniu i odbyciu kary pozbawienia wolności, nie powtórzył tego samego błędu, wiodąc ustabilizowane i praworządne życie oraz że nie był świadomy tego, iż w stosunku do jego osoby po kilkunastu latach od zdarzenia mogą powstać kolejne roszczenia, co do których nie miał on żadnej wiedzy.

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 8 kwietnia 2021 r., sygn. akt I C 148/20 Sąd Okręgowy w Rybniku zasądził od pozwanego na rzecz powódki 90 000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 22 maja 2018 r. i 4517,39 zł z tytułu zwrotu kosztów procesu.

Sąd Okręgowy ustalił następujące istotne fakty:

Powódka (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. prowadzi działalność regulowaną na podstawie ustawy z dnia 11 września 2015 r.
o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (Dz.U. 2015.1844).

W dniu 8 kwietnia 1999 r. pozwany umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ten sposób, że kierując samochodem osobowym marki (...) o nr rej. (...) w stanie nietrzeźwości (1,9 promila alkoholu we krwi) i jadąc z nadmierną prędkością na łuku jezdni, utracił panowanie nad pojazdem, zjechał na lewą stronę jezdni, wjechał na chodnik i potrącił od tyłu prawidłowo idących pieszych M. G., a także Z. L., który w wyniku poważnych obrażeń ciała zmarł.

Wyrokiem Sądu Rejonowego w (...) z dnia 14 października 1999 r., sygn. akt II K 754/99, pozwany został uznany za winnego czynu z art. 177 § 2 k.k. i art. 178 k.k. Został skazany na karę 3 lat pozbawienia wolności oraz orzeczono wobec niego środek karny w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 8 lat.

Pojazd marki (...) o nr rej. (...), którym poruszał się pozwany w chwili zdarzenia objęty był ochroną ubezpieczeniową w zakresie OC w firmie powódki.

W dniu 16 grudnia 1999 r. w sprawie przed Sądem Okręgowym w Katowicach sygn. akt XI C 1490/99 została zawarta ugoda, mocą której (...) Spółka Akcyjna oraz M. M. zobowiązali się in solidum zapłacić na rzecz powodów P. L., G. L., I. L. kwoty po 20 000 zł oraz na rzecz J. L. kwotę 25 000 zł z tytułu odszkodowania za skutki wypadku drogowego z dnia 8 kwietnia 1999 r.

Pozwany odbył karę pozbawienia wolności. Po opuszczeniu Zakładu Karnego
w 2002 r. podjął pracę na kopalni i od 2005 r. systematycznie spłacał powódce z tytułu zwrotu świadczeń wypłaconych poszkodowanym w ramach ugody z 16 grudnia 1999 r.
w ratach po 50-100 zł miesięcznie (do 2018 roku). Obecnie pozwany spłaca po 100-200 zł.

Aktualnie pozwany otrzymuje świadczenie emerytalne w wysokości około 4000 zł miesięcznie. Jego małżonka zarabia 2000 zł miesięcznie. Pozwany nie ma innych zobowiązań poza tymi względem powódki. Pozwany nie posiada żadnego majątku, oszczędności, nieruchomości ani ruchomości.

Pismem z dnia 11 kwietnia 2016 r. powódka wezwała pozwanego do zapłaty kwoty 90 000 zł w terminie 14 dni od dnia otrzymania wezwania.

W dniu 16 marca 2016 r. poszkodowani członkowie rodziny zmarłego Z. L.: J. L. (żona zmarłego), I. L. (córka zmarłego), G. L. (syn zmarłego), P. L. (syn zmarłego), B. L. (matka zmarłego), K. L. (ojciec zmarłego) zgłosili powodowi dodatkowe roszczenia domagając się zadośćuczynienia opartego na naruszeniu dóbr osobistych powodów polegających na zerwaniu więzi rodzinnych z ofiarą wypadku.

W wyniku przeprowadzonego postępowania likwidacyjnego decyzjami z dnia
6 kwietnia 2016 r. powódka wypłaciła na rzecz poszkodowanych: J. L. kwotę 16 000 zł, I. L. kwotę 18 000 zł, G. L. kwotę 18 000 zł, P. L. kwotę 18 000 zł, B. L. kwotę 10 000 zł, K. L. kwotę 10 000 zł; łącznie 90 000 zł.

Po zakończeniu postępowania likwidacyjnego poszkodowani J. L., I. L., G. L., P. L. wystąpili do Sądu
z powództwem przeciwko (...) Spółce Akcyjnej
z siedzibą w W. o zapłatę dodatkowo kwot: 84 000 zł na rzecz J. L. i po 82 000 zł na rzecz pozostałych powodów.

Prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 26 października 2016 r., sygn. akt II C 203/16 zasądzono od (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzez pokrzywdzonych: J. L. kwotę 84 000 zł z tytułu zadośćuczynienia oraz 7374,13 zł z tytułu zwrotu kosztów procesu, P. L. kwotę 62 000 zł z tytułu zadośćuczynienia oraz 5417 zł z tytułu zwrotu kosztów procesu, I. L. kwotę 62 000 zł z tytułu zadośćuczynienia oraz kwotę 5417 zł z tytułu zwrotu kosztów procesu, G. L. kwotę 62 000 zł z tytułu zadośćuczynienia oraz 5417 zł z tytułu zwrotu kosztów procesu.

Śmierć Z. L. najbardziej dotkliwa była dla jego żony J. L., która pozostała sama z trojgiem małoletnich dzieci i nie mogła liczyć na wsparcie w ich wychowywaniu czy sprawowaniu nad nimi codziennej opieki. Ona też najbardziej przeżyła tę śmierć, wpadając w depresję i przygnębienie. J. L. korzystała z pomocy psychologicznej, ale pomoc ta pokrywała się z okresem żałoby, którą przezywa każda osoba po stracie osoby najbliższej. Jej cierpienie potęgowały również obawy o los dzieci, o to czy będzie w stanie zapewnić im odpowiednie środki finansowe. Co zaś tyczy się dzieci zmarłego Z. L. w chwili śmierci ojca powodowie byli dziećmi kilkuletnimi, wspomnienia o ojcu (poza P.) związane są raczej
z opowiadaniami matki i kultywowaniem tej pamięci przez nią, a nie z osobistymi doświadczeniami wypływającymi z ich własnych wspomnień. Fakt wychowywania się powodów bez ojca nie pozostał bez wpływu na ich psychikę.

Na dzień 17 grudnia 2018 r. bilans zadłużenia pozwanego względem powódki wynosił 396 589,88 zł. Naliczane przez powódkę zadłużenie obejmuje świadczenia wypłacone poszkodowanym z tytułu ugody z dnia 16 grudnia 1999 r., odsetki i koszty procesu. Do grudnia 2018 r. pozwany dokonał spłat w łącznej wysokości 12 535,12 zł.

Sąd Okręgowy uznał, iż powództwo podlegało uwzględnieniu. Ocenił, że stan faktyczny w niniejszej sprawie był bezsporny a rozstrzygnięcie sprawy sprowadzało się do jego oceny prawnej.

Sąd I Instancji wskazał, że powódka wywodziła swoje roszczenie z § 33 rozporządzenia Ministra Finansów w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów z dnia 9 grudnia 1992 r. (Dz.U. Nr 96, poz. 475). Zgodnie z tym przepisem ubezpieczycielowi przysługiwało uprawnienie dochodzenia od kierowcy pojazdu mechanicznego zwrotu wypłaconego z tytułu ubezpieczenia OC odszkodowania, jeżeli kierujący: 1) wyrządził szkodę umyślnie lub w stanie nietrzeźwości, 2) wszedł w posiadanie pojazdu wskutek popełnienia przestępstwa, 3) nie posiadał wymaganych uprawnień do kierowania pojazdem, z wyjątkiem przypadków, gdy chodziło o ratowanie życia ludzkiego lub mienia albo ściganie przestępcy.

Wprawdzie w dacie zdarzenia obowiązywała ustawa z dnia 28 lipca 1990 r.
o działalności ubezpieczeniowej
(Dz.U. nr 59, poz. 344 ) oraz ww. rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 9 grudnia 1992 r., to obecnie obowiązuje ustawa z 22 maja 2003 r.
o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych
(Dz.U. Nr 124, poz. 1152 z pózn. zm.) oraz ustawa o działalności ubezpieczeniowej ( Dz.U. Nr 124, poz. 1151 z 2003 r. ze zm.).

Sąd I instancji wywiódł dalej, iż jak wynika z uchwały Sądu Najwyższego, sygn. akt III CZP 95/18, kwestię ewentualnego obowiązku pozwanego - jako kierowcy pojazdu mechanicznego, który w chwili wypadku był w stanie nietrzeźwości - zwrotu na rzecz powodowego Zakładu wypłaconego poszkodowanemu odszkodowania (zadośćuczynienia)
z tytułu jego odpowiedzialności cywilnej, należy rozpatrywać w aspekcie stanu prawnego obowiązującego w dacie wypłacania tego odszkodowania. Ocenił, że podstawę prawną roszczenia strony powodowej stanowi zatem przepis art. 43 ustawy z dnia 22 maja 2003 r.
o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych
. Wskazał też, że niezależnie od powyższego przedstawione wyżej obie regulacje wyraźnie wskazują na możliwość domagania się zwrotu wypłaconego na rzecz poszkodowanego świadczenia od kierującego pojazdem.

Sąd I instancji przywołał art. 43 pkt 1 ww. ustawy (w brzmieniu obowiązującym od 24 stycznia 2016 r. tj. na dzień wypłaty świadczeń), w myśl którego zakładowi ubezpieczeń przysługuje prawo dochodzenia od kierującego pojazdem mechanicznym zwrotu wypłaconego z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych odszkodowania, jeżeli kierujący: wyrządził szkodę umyślnie, w stanie po użyciu alkoholu lub w stanie nietrzeźwości albo po użyciu środków odurzających, substancji psychotropowych lub środków zastępczych w rozumieniu przepisów o przeciwdziałaniu narkomanii.

Sąd I instancji dodał, że przewidziany przywołanym przepisem regres określany jest mianem nieprawidłowego i nie stanowi wprost skutku zawartej umowy ubezpieczenia. Dodał, że regres nietypowy wynika wprost z przepisu prawa i stanowi wyjątek od fundamentalnej zasady, że ubezpieczyciel nie może domagać się zwrotu świadczenia od ubezpieczonego. Dodał, że pozwany jako sprawca szkody jest obowiązany do zwrotu ubezpieczycielowi wypłaconego poszkodowanym odszkodowania.

Sąd Okręgowy podkreślił, że roszczenie dochodzone w niniejszym postępowaniu nie jest przedawnione, zresztą pozwany takiego zarzutu nie zgłaszał. Wskazał, że w literaturze
i orzecznictwie dominuje pogląd, że roszczenie regresowe powstaje i staje się wymagalne nie z chwilą wyrządzenia szkody przez bezpośredniego sprawcę zdarzenia, lecz z chwilą jej naprawienia przez jednego z dłużników solidarnych, a więc z chwilą wypłaty odszkodowania (por. między innymi wyroki Sądu Najwyższego z 12.07.1968 r. I CR 265/68, OSNC 1969, nr 7-4, poz. 138 i z 1.06.1973 r. II PR 97/73, OSPiKA 1974, Nr 1, poz. 84). Stanowisko takie zajął Sąd Najwyższy także w odniesieniu do regresu nietypowego przewidzianego w § 19 rozp. z dnia 28 listopada 1974 r. - odpowiedniku art. 43 ustawy ubezpieczeniowej oraz § 33 poprzednio obowiązujących rozporządzeń Ministra Finansów (por. uchwałę składu siedmiu sędziów z 16.10.1976 r. III CZP 38/76, OSNC 1977, Nr 2, poz. 19 i wyrok z 6.04.1981 r. IV CR 63/81, OSNC 1981, Nr 12, poz. 242). Termin przedawnienia wynosi 3 lata, a świadczenia objęte regresem zostały wypłacone w okresie 3 lat poprzedzających wniesienie pozwu.

Sąd I Instancji uznał za bezzasadny zarzut pozwanego co do braku informowania go
o toczących się postępowaniach likwidacyjnych, o treści żądań wystosowanych przez osoby uprawnione, a w następstwie o wysokości wypłacanych świadczeń na rzecz osób pokrzywdzonych.

Sąd I Instancji zauważył, że niniejszym powództwem powódka dochodzi zwrotu świadczeń wypłaconych w toku postępowania likwidacyjnego, nie zaś tych ostatecznie przez Sąd Okręgowy w Gliwicach w sprawie o sygn. akt II C 203/16, stąd odnoszenie się do wysokości zadośćuczynień zasądzonych przez Sąd jest zbędne. Sąd I instancji ocenił, że kwoty zadośćuczynień wypłacone przez powódkę w toku postępowania likwidacyjnego nie były wygórowane, były wręcz rażąco niskie, biorąc pod uwagę fakt bliskiego pokrewieństwa poszkodowanych ze zmarłą ofiarą wypadku, mając również na względzie orzecznictwo Sądu Najwyższego co do wysokości adekwatnego zadośćuczynienia należnego poszkodowanym. Uznając zatem, że wypłacone w toku postepowania likwidacyjnego kwoty zadośćuczynienia nie są nadmiernie wysokie, a wręcz przeciwnie, fakt niepoinformowania pozwany o przyjęciu zgłoszenia szkody nie mógł odnieść skutku.

Sąd Okręgowy wskazał, że pozwany w głównej mierze odpierał powództwo zarzutem, że dochodzone przez powódkę roszczenie pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Sąd I instancji podzielił w tym zakresie pogląd, że nie może zarzucać nadużycia prawa osoba, która sama prawo to narusza i tym samym nie może korzystać z ochrony przewidzianej w przepisie art. 5 k.c.Sąd Okręgowy dodał, że w doktrynie oraz orzecznictwie panuje pogląd, iż w przypadku przesłanek ustawowych, na zakładzie ubezpieczeń ciąży wręcz obowiązek wystąpienia z roszczeniem regresowym, co wydaje się usprawiedliwione z punktu widzenia poczucia sprawiedliwości. Sąd Najwyższy podkreślił w szczególności, że za uprawnionego do dochodzenia „regresu” w szerszym znaczeniu można uznać każdy podmiot, któremu zwrot wypłaconego świadczenia powinien przysługiwać ze względu na zasady etyczne, słuszność, poczucie sprawiedliwości itp. (zob. wyrok Sądu Najwyższego
z 28.06.1977 r., I CR 185/77, OSNCP 1978, nr 10, poz. 17). Przez odwołanie się do społeczno-gospodarczego przeznaczenia prawa czy zasad współżycia społecznego nie wolno podważać mocy obowiązującej przepisów prawnych (wyrok SN z 7.05.2003 r., IV CKN 120/01), dokonywać korektury porządku prawnego lub derogacji albo modyfikacji przepisów obowiązującego prawa (postanowienie SN z 20.03.1998 r., II CKN 638/97).

Sąd Okręgowy podkreślił, że ujemne następstwa działania pozwanego, wobec którego uprawniony wykonuje swoje prawo, nie mogą być usuwane przez zastosowanie art. 5 k.c. Wskazał, że artykuł 5 k.c. może być stosowany wyjątkowo tylko w takich sytuacjach,
w których wykorzystywanie uprawnień wynikających z przepisów prawnych prowadziłoby do skutku nieaprobowanego w społeczeństwie ze względu na przyjęte reguły zachowania, wyznaczane przez wartości powszechnie uznawane w społeczeństwie, których przestrzeganie spotyka się z pozytywną oceną, jest aprobowane, zaś ich naruszanie jest traktowane jako naganne oraz spotyka się z dezaprobatą (por. m.in. wyrok SA w Lublinie I ACa 779/19
z 11.01.2021 r.). Ponadto ocena roszczenia na tle klauzuli generalnej z art. 5 k.c. musi zawsze uwzględniać interesy obu stron.

Zdaniem Sądu Okręgowego pozwany ostatecznie nie wykazał, aby obciążenie go roszczeniem regresowym powoda naruszało zasady współżycia społecznego, a ustalone
w sprawie okoliczności przemawiały przeciwko zastosowaniu w sprawie art. 5 k.c. na korzyść pozwanego. Sąd I instancji maił na względzie, że poza odbyciem kary pozbawienia wolności, która niewątpliwie była dla pozwanego wielką dolegliwością, jedynymi faktycznymi konsekwencjami finansowymi, które do tej pory pozwany poniósł, była spłata na rzecz powódki kwoty kilkunastu tysięcy złotych, które pozwany uiszczał od 2005 do 2018 r.
w ratach po 50-100 zł miesięcznie, a obecnie po 100-200 zł. Biorąc pod uwagę dość dobrą sytuację zarobkową pozwanego, zarówno po opuszczeniu zakładu karnego, kiedy został zatrudniony na kopalni, jak również obecnie, kiedy pobiera świadczenie emerytalne, wpłata kwot w tej wysokości jest dla pozwanego niemal niezauważalna. Z przesłuchania pozwanego wynikało, że ma możliwość spłaty tych należności w dogodnej dla siebie wysokości, stąd można wyprowadzić wniosek, że pozwany nie podejmuje żadnych starań, aby spłacić tę należność w całości, a wysokość rat dostosowuje tak, aby nie były one dla niego dolegliwe. Jeżeli bowiem przez okres 15 lat, pozwany spłacił kilkanaście tysięcy złotych, a ma obecnie 56 lat i wciąż spłaca po 100-200 zł, to niemal pewne jest, że uda mu się spłacić jedynie niewielką część świadczeń wynikających z ugody zawartej w dniu 16 grudnia 1999 r.

Sąd Okręgowy wskazał, że czyn pozwanego charakteryzował się bardzo wysokim stopniem społecznej szkodliwości, bowiem w wyniku rażąco nagannego zachowania pozwanego życie straciła jedna osoba, pozostawiając żonę i troje małych dzieci na resztę życia bez męża i ojca, a skutki zachowania pozwanego dotykają członków rodziny zmarłego każdego dnia. Sąd I instancji ocenił, że przywoływana przez pozwanego argumentacja odnosząca się do upływu 19 lat od zdarzenia, do skruchy pozwanego i nienagannej postawy po popełnieniu przestępstwa nie mogła w tych okolicznościach odnieść skutku.

O odsetkach Sąd Okręgowy orzekł na podstawie przepisu art. 481 k.c., zaś orzeczenie o kosztach procesu oparł na art. 98 § 1 k.p.c.

Pozwany w apelacji od wyroku Sądu Okręgowego zaskarżył go w całości zarzucając naruszenie art. 5 k.c. poprzez jego błędną wykładnię oraz sprzeczność istotnych ustaleń
z zebranym w sprawie materiałem dowodowym. Podnosząc powyższe zarzuty szczegółowo uzasadnione w treści apelacji pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powódki na jego rzecz kosztów procesu za obie instancje. Ewentualnie wniósł o nieobciążanie go kosztami procesu.


Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje:


Apelacja pozwanego podlegała oddaleniu.

Wbrew zarzutom apelacji wszystkie ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy i przyjęte za podstawę rozstrzygnięcia w sprawie były prawidłowe. Znajdowały też pełne potwierdzenie w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Sąd Okręgowy czyniąc ustalenia w sprawie nie naruszył w żadnej mierze przepisów procesowych,
w tym przywołanego w apelacji art. 233 § 1 k.p.c. Nie przekroczył bowiem zasad swobodnej oceny dowodów, nie naruszył zasad logiki i doświadczenia życiowego. Stąd też ustalenia te Sąd Apelacyjny podzielił i przyjął za własne.

W szczególności nie można uznać za błędnego stwierdzenia Sądu I instancji, które stanowi ocenę faktów, że pozwany spłaca zobowiązanie wobec powódki w dogodnej dla siebie wysokości, skoro nie dzieje się to pod wpływem przymusu egzekucyjnego, lecz
w ramach dobrowolnie uiszczanych przez pozwanego rat. Bez znaczenia jest przy tym okoliczność, że pozwany jak wskazuje, nie posiada oszczędności, czy też majątku z którego mógłby pozyskać dodatkowe środki na spłatę. Sąd Okręgowy wbrew zarzutom skarżącego wziął przy tym pod uwagę, iż od chwili zdarzenia upłynęło 19 lat. Wziął także pod uwagę skruchę pozwanego i powoływaną przez niego nienaganną postawę po popełnieniu przestępstwa, czy staranie się przez niego by zadośćuczynić wyrządzonej przez niego szkodzie. Okoliczność zaś, że mimo to Sąd I instancji ocenił, że roszczenie powódki podlegać winno w całości zaspokojeniu a nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 5 k.c. powinno być przedmiotem badania w ramach zarzutu naruszenia prawa materialnego, który to zarzut zresztą skarżący podnosi.

Podstawę prawną odpowiedzialności pozwanego stanowił trafnie przywołany
i zastosowany przez Sąd Okręgowy zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z 28 marca 2019 r., III CZP 95/18 (OSNC 2020, nr 2, poz. 17) przepis art. 43 ustawy z 22 maja 2003 r.
o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych
(t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 2060 ze zm.).

Ugoda zawarta w toku procesu przed Sądem Okręgowym w Katowicach w sprawie XXI C 1490/99 w związku z wypadkiem z dnia 8 kwietnia 1999 r. dotyczyła odszkodowania na rzecz żony i dzieci zmarłego Z. L. i nie obejmowała jego rodziców B. L. i K. L. /k. 41 akt Sądu Okręgowego
w K., sygn. XXI C 1490/99/. Przy tym jak wynika to wprost z treści tejże ugody pozwani w tejże sprawie - a zatem strony niniejszego postępowania - zobowiązali się in solidum ponosić odpowiedzialność na przyszłość za mogące się ujawnić skutki wypadku drogowego z 8 kwietnia 1999 r., w którym śmierć poniósł Z. L., ojciec
i mąż powodów – wobec wszystkich powodów /ugoda jak wyżej/.

W tej sytuacji zarzut pozwanego, iż nie mógł się spodziewać jakichkolwiek dalszych roszczeń ze strony pokrzywdzonych zdarzeniem z dnia 8 kwietnia 1999 r. nie mogły zasługiwać na uwzględnienie.

W chwili zdarzenia z dnia 8 kwietnia 1999 r. obowiązywał przepis art. 442 k.c., zgodnie z którym roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulegało przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże w każdym wypadku roszczenie przedawniało się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę. Nadto zgodnie § 2 tego przepisu jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulegało przedawnieniu z upływem lat dziesięciu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się
o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Czyn popełniony przez pozwanego stanowił przestępstwo, za które zresztą został on skazany prawomocnym wyrokiem.
W efekcie dziesięcioletni termin przedawnienia żądania poszkodowanych upłynąłby wskutek ostatecznie w 2009 r. Jednakże tak liczony termin przedawnienia nie zakończyłby swego biegu wobec wejścia w życie w dniu 10 sierpnia 2007 r. art. 442 1 k.c. Zgodnie
z treścią tegoż przepisu, jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku roszczenie
o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa, bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Wobec tego poszkodowani kierując do ubezpieczyciela żądanie zapłaty zadośćuczynienia w 2016 r. Wobec tego, jak słusznie stwierdził to Sąd Okręgowy, roszczenie poszkodowanych w łącznej sumie 90 000 nie było przedawnione
w chwili spełnienia przez pozwaną tego świadczenia na rzecz pokrzywdzonych.

Nie można również przyjąć, by wypłacone przez powódkę poszkodowanym kwoty nie były adekwatne do doznanej przez nich krzywdy.

Spowodowanie śmierci osoby bliskiej – Z. L. – odpowiednio ojca, męża i syna poszkodowanych stanowiło naruszenie ich dóbr osobistych, w postaci prawa do życia w pełnej rodzinie (art. 24 § 1 k. c.). Krzywda zaś w rozumieniu art. 448 k.c.
w zw. z art. 23 i 24 § 1 k.c. związku ze śmiercią najbliższego członka rodziny obejmuje cierpienia psychiczne. Przyjmuje się, że zadośćuczynienie ma charakter kompensacyjny,
a zatem ma ono wynagrodzić doznane przez poszkodowanego cierpienia fizyczne
i psychiczne oraz utratę radości życia. Ma także ułatwić pokrzywdzonemu przezwyciężenie ujemnych przeżyć. Reasumując zadośćuczynienie ma stanowić swego rodzaju ekwiwalent za poniesioną przez pokrzywdzonego szkodę niemajątkową. Oczywiście ścisłe udowodnienie rozmiaru tego rodzaju szkody nie jest możliwe. W literaturze i orzecznictwie wskazuje się, że na rozmiar krzywdy, o której mowa w tychże przepisach, mają wpływ przede wszystkim: wstrząs psychiczny i cierpienia moralne wywołane śmiercią osoby bliskiej, poczucie osamotnienia i pustki po jej śmierci, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, rola w rodzinie pełniona przez osobę zmarłą, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem śmierci osoby bliskiej, wiek pokrzywdzonego i jego zdolność do zaakceptowania nowej rzeczywistości oraz umiejętność odnalezienia się w niej (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 czerwca 2011r., III CSK 279/10). Należy brać pod uwagę również długotrwałość cierpień, trwałość następstw zdarzenia i konsekwencje uszczerbku w życiu osobistym i społecznym (por. wyrok SN z dnia 10.06.1999r. II UKN 681/98, wyrok SN z dnia 28.09.2001r., III CKN 427/00, por. także wyrok SN z dnia 03.02.2000r., I CKN 969/98).

Poszkodowanych spotkała niewyobrażalna tragedia. Nagła i tragiczna śmierć Z. L. stanowiła dla nich olbrzymi szok. Dla jego rodziców stanowiła zaprzeczenie naturalnej kolei rzeczy zgodnie, z którą to dzieci opłakują stratę rodziców, a nie na odwrót. Śmierć osoby bliskiej, a zwłaszcza śmierć dziecka, jest bolesnym ciosem przeżywanym nie tylko w momencie powzięcia o niej wiadomości. Skutki śmierci bliskiej osoby rozciągają się na całe życie osób emocjonalnie z nią związanych,
a dolegliwości psychiczne z tym związane także zwykle im długotrwale towarzyszą, niezależnie od tego iż z upływem lat ich natężenie może ulegać zmniejszeniu.

Dla żony zmarłego śmierć jej męża stanowi naruszenie dobra osobistego, w postaci prawa do życia w związku małżeńskim i pełnej rodzinie, w której mąż matki jest ojcem jej dzieci (art. 24 § 1 k.c.). Utrata ojca narusza także prawo dzieci do życia w pełnej rodzinie, również naruszając ich dobra osobiste.

W konsekwencji śmierć Z. L. w wyniku wypadku z dnia
8 kwietnia 1999 r. naraziła jego żonę, dzieci i rodziców na znaczne cierpienia.

Rozmiar tych cierpień żona i dzieci zmarłego wskazywały także w sprawie II
C 203/16 Sądu Okręgowego w Rybniku wytoczonej przez nich przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w W.. W tejże sprawie pozwany miał możliwość zgłoszenia się w charakterze interwenienta ubocznego, czego jednakże nie uczynił /k. 171- 173, 176, 178 akt II C 203/16 Sądu Okręgowego w Rybniku/.

W efekcie, biorąc pod uwagę opisane cierpienia poszkodowanych wypłacone im przez powódkę kwoty z tytułu zadośćuczynienia w łącznej sumie 90 000 stanowiły jedynie sumy symboliczne. Tak ustalony rozmiar zadośćuczynienia, przy uwzględnieniu faktu że skutki wypadku poszkodowani odczuwali już boleśnie przez kilkanaście lat i mogą odczuwać jeszcze przez wiele lat, nie jest wygórowany w odniesieniu do stopnia negatywnych konsekwencji dla pokrzywdzonych wynikających ze śmierci najbliższego członka rodziny, jakim jest odpowiednio mąż, ojciec i syn.


Sąd Okręgowy w Gliwicach wyrokiem z dnia 26 października 2016 r., II C 203/16 zasądził dodatkowo na rzecz pokrzywdzonych z tytułu zadośćuczynienia – na rzecz J. L. kwotę 84 000 zł, na rzecz P. L. kwotę 62 000 zł, na rzecz I. L. kwotę 62 000 zł i na rzecz G. L. kwotę 62 000 zł. Sąd Apelacyjny jest w niniejszej sprawie związany zgodnie z art. 365 k.p.c. treścią tego orzeczenia.

W tej sytuacji tym bardziej nie można uznać, że zakład ubezpieczeń wypłacając pokrzywdzonym zadośćuczynienie w łącznej kwocie 90 000 zł dochodzonej w niniejszej sprawie, zbędnie lub nadmiernie świadczył celem naprawienia szkody. Przeciwnie, powódka udowodniła za pomocą zaoferowanych dokumentów okoliczności związane z wystąpieniem szkody i krzywdy i naprawieniem jej w części toku postępowania likwidacyjnego. Pozwany będąc przypozwanym do wzięcia udziału w sprawie z powództwa poszkodowanych, nie zgłosił swego udziału w charakterze interwenienta ubocznego. Nie może zatem powoływać się skutecznie wobec powódki na okoliczności związane z ograniczeniem swojej odpowiedzialności w obecnie toczącym się postępowaniu co do powodów w sprawie II
C 203/16 Sądu Okręgowego w Gliwicach zgodnie z art. 82 k.p.c. w zw. z art. 85 k.p.c. To
w tamtej sprawie pozwany mógł więc podnosić wszelkie okoliczności związane
z przesłankami zasądzenia zadośćuczynienia, łącznie z wykazaniem, jak kształtowałby się obowiązek jego wypłaty między poszkodowanymi, a nim jako sprawcą. Nie można zaś uznać, by zadośćuczynienie wypłacone rodzicom Z. L. w kwotach po 10 000 zł na rzecz każdego z nich miało być w jakikolwiek sposób nadmierne w stosunku do doznanej przez nich straty i krzywdy w związku ze śmiercią ich syna.

Nie można uznać w niniejszej sprawie by doszło do naruszenia art. 5 k.c.

Dotychczas pozwany uiścił na rzecz powódki niewielką kwotę wynikającą
z zobowiązania in solidum zawartego w ugodzie z dnia 16 grudnia 1999 r. Przy uwzględnieniu wszystkich kwot wypłaconych przez powódkę na rzecz pokrzywdzonych
w wyniku wypadku z dnia 8 kwietnia 1999 r. zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kwoty 90 000 zł nie jest w żadnej merze sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, niezależnie od odbytej przez pozwanego kary pozbawienia wolności i przywoływanego przez niego dalszego nienagannego życia.

Roszczenie zwrotne obok roli kompensacyjnej spełnia funkcje prewencyjne, wychowawcze i represyjne w zakresie zapobiegania wypadkom samochodowym. Zapobiega sytuacjom, w których ochrona byłaby przyznana osobie postępującej w sposób szczególnie naganny. Dotyczy to m.in. sytuacji objętej niniejszym powództwem, gdy kierujący pojazdem wyrządził szkodę w stanie nietrzeźwości. W takim przypadku brak nałożenia na sprawcę także ekonomicznego obowiązku poniesienia szkody w zakresie objętym niniejszym pozwem stałoby w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego.

Również przywoływana sytuacja materialna pozwanego, nawet w świetle zasad współżycia społecznego, nie może przemawiać samoistnie za oddaleniem powództwa. Nie można bowiem tracić z pola widzenia, że w wyniku działania pozwanego - za co został prawomocnie skazany - zginął człowiek. Zostało zatem naruszone bezcenne dobro osobiste. W tej sytuacji, w ocenie Sąd Apelacyjnego, nie byłoby zasadnym udzielenie pozwanemu ochrony prawnej z punktu widzenia normy wynikającej z art. 5 k.c. w zakresie dochodzonej przez powódkę sumy w sytuacji, gdy jego postępowanie zasługuje na szczególne napiętnowanie.

Z tych to też przyczyn, Sąd Apelacyjny oddalił apelację orzekając na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 15 zzs 1 ust.1 pkt.4 zd. 2 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (t.j. Dz.U. z 2020r., poz. 1842 ze zm.).


SSA Wiesława Namirska SSA Dariusz Chrapoński SSA Barbara Konińska