sygn. V ACa 782/23 17 listopada 2023 Sąd Apelacyjny w Katowicach

Wyrok z 17 listopada 2023, sygn. V ACa 782/23

Data orzeczenia 17 listopada 2023
Sąd Sąd Apelacyjny w Katowicach
Wydział V Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Dariusz Chrapoński
Tagi
#Sąd Apelacyjny w Katowicach #V Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt V ACa 782/23

WYROK CZĘŚCIOWY

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 17 listopada 2023r.

Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

Sędzia SA Dariusz Chrapoński

Protokolant:

Anna Fic-Bojdoł

po rozpoznaniu w dniu 17 listopada 2023r. w Katowicach

na rozprawie

sprawy z powództwa J. M. i I. M.

przeciwko Syndykowi Masy Upadłości (...) Bank Spółki Akcyjnej w W.

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji powodów

od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach

z dnia 13 września 2022r., sygn. akt I C 608/19

1.  zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 1 w odniesieniu do rozstrzygnięcia o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego, w ten sposób że ustala nieistnienie stosunku prawnego w postaci umowy kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego do CHF, zawartej w dniu 9 sierpnia 2007r. pomiędzy powodami, a (...) Bank S.A. w K.;

2.  zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 4.981,50 (cztery tysiące dziewięćset osiemdziesiąt jeden 50/100) złotych, w tym podatek od towarów i usług VAT w wysokości 931,50 złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się postanowienia, którym je zasądzono;

3.  zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 4.981,50 (cztery tysiące dziewięćset osiemdziesiąt jeden 50/100) złotych, w tym podatek od towarów i usług VAT w wysokości 931,50 złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się postanowienia, którym je zasądzono.

SSA Dariusz Chrapoński

Sygn. akt V ACa 782/23

UZASADNIENIE

Powodowie I. M. i J. M. wnieśli o ustalenie nieważności umowy kredytu hipotecznego zawartej 9 sierpnia 2007 r. oraz o zasądzenie od pozwanego (...) Bank S.A. w W. solidarnie kwoty 218.887,63 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie i kosztami procesu; ewentualnie zasądzenia solidarnie kwoty 86.927,62 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie i kosztami procesu.

Powodowie wskazali, że umowa jest nieważna z uwagi na zawarte w niej klauzule abuzywne (§ 1ust. 4 i 7, § 7 ust. 1, § 9 ust. 2, § 10 ust.3, § 6 ust. 1 i § 13 ust. 6 umowy). Kwota dochodzona pozwem stanowi nienależne świadczenie spełnione na rzecz pozwanego w ramach nieważnej umowy.

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

Wyrokiem z 13 września 2022 r. Sąd Okręgowy oddalił powództwo, nie obciążył powodów kosztami procesu i przyznał pełnomocnikowi powodów z urzędu koszty nieopłaconej pomocy prawnej.

Sąd Okręgowy ustalił, że powodowie są małżeństwem, a w związku z zamiarem spłaty poprzednio zaciągniętych kredytów złożyli do poprzednika prawnego pozwanego wniosek o udzielenie kredytu. 9 sierpnia 2007 r. powodowie zawarli z (...) Bank S.A. umowę kredytu hipotecznego nr (...) indeksowanego do CHF. Na mocy umowy pozwany zobowiązał się do postawienia do dyspozycji powodów kwoty 100.787,64 zł (§ 1) z przeznaczeniem na spłatę innych kredytów (§ 2). Spłata kredytu miała być w 180 ratach, okres ten uległ później wydłużeniu, obecnie kredyt jest nadal spłacany. Oprocentowanie wynosiło 7,96 % w skali roku przy stałej marży Banku 5,25 %. Kredyt był indeksowany kursem CHF. Ustalono, że przy założeniu, że uruchomiono całość kredytu w dacie sporządzenia umowy równowartość kredytu wynosiłaby 45.318 CHF, ustalono że rzeczywista równowartość zostanie określona po wypłacie kredytu. Kredytobiorcy oświadczyli w § 1 umowy, że są świadomi ryzyka kursowego związanego ze zmianą kursu waluty indeksacyjnej w stosunku do złotego, w całym okresie kredytowania i akceptują to ryzyko. W § 1 ust. 3 kredytobiorcy oświadczyli także że są świadomi ryzyka wynikającego ze zmiennego oprocentowania w całym okresie kredytowania i akceptują to ryzyko. W ust. 4 ustalono, że rata kapitałowo-odsetkowa przy założeniu uruchomienia kredytu w dacie sporządzenia umowy wynosiłaby równowartość 458,57 CHF; rzeczywista wysokość rat miała zostać określona w harmonogramie spłat. W ust. 7 ustalono, że całkowity koszt kredytu na dzień sporządzenia umowy wynosi 76.436,71 zł i że podana kwota nie uwzględnia ryzyka kursowego; ostateczna wysokość całkowitego kosztu kredytu uzależniona została od zmian poziomu oprocentowania w całym okresie kredytowania. W § 6 umowy zdefiniowano bankową tabelę kursów, godzinę jej ustalenia (16.00) i obowiązywanie kursu przez cały następny dzień roboczy. W § 7 umowy ustalono, że wysokość rat zostanie określona w harmonogramie spłat, mającym stanowić integralną część umowy, harmonogramy miał być wydawane na okres dwóch lat a na wniosek kredytobiorcy na cały okres kredytowania. W § 9 ust. 2 umowy ustalono, że w dniu wypłaty kredytu kwota wypłaconych środków będzie przeliczana do CHF wg kursu kupna walut określonego w Tabeli kursów-obowiązującego w dniu uruchomienia środków. W § 10 ustalono, że wysokość zobowiązania-spłaty kredytu- będzie ustalana jako równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w CHF-po jej przeliczeniu wg kursu sprzedaży walut określonego w Bankowej tabeli - do CHF obowiązującego w dniu spłaty. W § 16 umowy uregulowano kwestię nowego wskaźnika w przypadku likwidacji stawki LIBOR.

Sąd pierwszej instancji ustalił także, że powód jest technikiem-mechanikiem, obecnie emerytem; powódka była emerytką już w dacie podpisywania umowy. Wybierając bank powodowie działali spontanicznie i nie analizowali ofert innych banków. Zawarcie umowy poprzedziły dwa spotkania, w trakcie których personel pozwanego mógł wyjaśnić powodom wszelkie wątpliwości. Ponieważ w tamtym czasie frank szwajcarski uchodził za stabilną walutę, powodowie zdecydowali się na kredyt nominowany do CHF. Przed podpisaniem umowy powodom wyjaśniono, iż: bank udzielający kredytu ogłasza swój kurs CHF i według tego kursu zostanie im wypłacona kwota kredytu; warunków umowy kwestionować nie można, można było umowę podpisać albo jej nie zawierać, wysokość każdej raty jest możliwa do ustalenia w banku bezpośrednio przed terminem płatności. Powodowie podpisali oświadczenie o wyborze waluty obcej z przykładowym porównaniem walut. Powodowie zapoznali się z umową kredytu jednakże powód jej nie przeczytał, bo nie zabrał do banku okularów. Do złożenia podpisów nikt ich z personelu kredytującego banku nie ponaglał. Umowa była podpisywana na raty, najpierw podpisała ją powódka, a tego samego dnia po południu powód. (...) Bank S.A. 2007 r. emanował reklamą niskiej raty kredytu. Pierwsze spotkanie było spotkaniem organizacyjnym. Powodom nie okazano projektu umowy mimo, że syn powodów chciał ten projekt zobaczyć. Pracownik banku nie odmówił wprost, tylko mówił że nie ma takiej praktyki. Pracownik banku pokazał powodom i ich synowi tabelę Narodowego Banku Szwajcarskiego i syn powodów powiedział, że to rozumie. Pytanie czy bank gwarantuje stałą niską ratę było dla pracownika banku „za ciężkie” i nie udzielił odpowiedzi. Pracownik banku powiedział, że kurs 2,02 zł za franka to bajeczna cena. Powódka także nie przeczytała umowy, syn powodów przeczytał ją pobieżnie. Powodowie nie kupowali walut w kantorze. Powodowie nie pytali o możliwość negocjacji zapisów umownych. Syn powodów od swojej partnerki słyszał, że na szkoleniach mówiono, że jeśli się będzie cierpliwie tłumaczyć klientom to sprzedaż spadnie, bo wiele osób zrezygnuje. Powodowie mieli czas na podpisanie umowy z tym, że pracownik banku sygnalizował, że ma już umówionego kolejnego klienta. Syn powodów korzystał z kantorów, miał wiedzę na temat kursów sprzedaży i kupna, ma wyksztalcenie ekonomiczne, miał na studiach elementy bankowości; nie interesował się tym jak są tworzone tabele kursowe banku. Spłata kredytu w praktyce wyglądała od początku tak samo: powód szedł do banku i dopiero na miejscu dowiadywał się ile ma zapłacić. Gdy syn powodów pytał o możliwość spłaty we frankach, powiedziano mu że Bank może od niego odkupić franki, podczas gdy pytającemu chodziło o spłatę w tej walucie. Aby móc udzielić kredytów indeksowanych bank musi przeprowadzić operacje walutowe na rynku międzybankowym.

W ocenie Sądu Okręgowego powództwo podlegało oddaleniu. Wskazał, że roszczenie powodów ulegało przedawnieniu w terminie 10-letnim (art. 118 k.c.), roszczenie powodów za okres 9 sierpnia 2007 r. – 25 sierpnia 2011 r. Nie było także zasadne roszczenie pieniężne za okres nieprzedawniony. W związku z podnoszoną przez powodów w pozwie argumentacją dotyczącą abuzywności niektórych postanowień umownych odwołujących się do kursów kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego w tabeli kursów pozwanego Banku należało wskazać, iż jedno z tych postanowień umownych przewiduje zasadę przeliczania kwoty udzielanego kredytu poprzez odwoływanie się do kursów kupna walut dla CHF ustalanych przez poprzednika prawnego pozwanego. Z kolei do przeliczania spłaconych w PLN rat na CHF stosowany jest kurs sprzedaży obowiązujący u poprzednika pozwanego ustalony na dzień przed datą wpływu środków do banku. Do tych dwóch klauzul można mieć zastrzeżenia z punktu widzenia abuzywności - umowa nie zawiera przejrzystego dla klienta algorytmu. Dla stwierdzenia, iż klauzula umowna ma charakter niedozwolony nie wystarczy przyjęcie, że interesy konsumenta zostały naruszone; konieczne jest wykazanie naruszenia interesu konsumenta w rażącym stopniu. Nie ma podstaw do przyznania konsumentowi tak uprzywilejowanej pozycji, w której byłby zwolniony z obowiązku przejawiania jakiejkolwiek staranności przy dokonywaniu oceny treści umowy, która zamierza zawrzeć; konsument to nie jest osoba nieświadoma, która zawsze trzeba chronić w kontaktach z profesjonalistą jakim jest bank. Wbrew twierdzeniom powodów, istnienie wskazanych wyżej klauzul abuzywnych nie skutkuje jednak nieważnością całej umowy, która takie klauzule zawiera. Przepisy art. 385 ( 1) - 385 ( 4) k.c. służą transpozycji do prawa polskiego postanowień dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (dalej: „Dyrektywa 93/13”). Przy jego wykładni, a także przy wykładni przepisów regulujących rozliczenia stron związane z nieskutecznością umowy wskutek zastrzeżenia w niej klauzuli abuzywnej - w szczególności art. 410 w zw. z art. 405 k.c. - należy brać pod uwagę wskazówki wynikające z tej dyrektywy i z dotyczącego jej dorobku orzeczniczego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Istnienie w umowie klauzul abuzywnych nie skutkuje tym czego domagają się powodowie tj., że - na żądanie konsumenta - automatycznie cała umowa jest nieważna. Dyrektywa 93/13 nie przewiduje sankcji nieważności umowy, w której jedna z klauzul ma charakter niedozwolony. Celem dyrektywy nie jest unieważnienie wszystkich umów zawierających nieuczciwe klauzule, lecz zastąpienie równowagi formalnej między stronami równowagą rzeczywistą poprzez wyłączenie zastosowania klauzul uznanych za nieuczciwe przy jednoczesnym zachowaniu, co do zasady, ważności pozostałych warunków umowy. Ustalenie nieważności umowy może nastąpić dopiero wtedy, gdy bez zawartych w niej nieuczciwych klauzul wykonanie umowy nie jest możliwe. Praktycznym problemem jest ustalenie kryteriów pozwalających na dokonanie oceny, czy dana umowa po wyłączeniu klauzul niedozwolonych może nadal obowiązywać. Należy jednak wyraźnie podkreślić, że - z uwagi na wymóg bezpieczeństwa prawa regulującego prowadzenie działalności gospodarczej - przy dokonywaniu tej oceny wymagane jest zastosowanie kryteriów obiektywnych. Na potrzebę uwzględniania zasady pewności prowadzenia działalności gospodarczej w sprawach o unieważnienie umów kredytowych zawieranych z udziałem konsumentów jednoznacznie wskazuje orzecznictwo TSUE. W rezultacie przy dokonywaniu tej oceny jedynym kryterium branym pod uwagę nie może być żądanie konsumenta, sytuacja konsumenta bądź ocena, że unieważnienie umowy w całości byłoby bardziej korzystne dla konsumenta. Wprawdzie sąd nie może zmienić niedozwolonej klauzuli umownej, to jednak w sytuacji, gdy dany element umowy stanowi odrębne zobowiązanie, które może być przedmiotem zindywidualizowanego badania, sąd może usunąć tylko to zobowiązanie. Przy dokonywaniu oceny, czy mamy do czynienia z takim odrębnym zobowiązaniem nie jest istotny sposób jego redakcji, co w praktyce oznacza, że na przykład usunięcie klauzuli niedozwolonej polegającej na zawyżeniu odsetek za zwłokę może polegać na redukcji zawyżonych odsetek do wysokości odsetek zwykłych, tj. bez konieczności unieważnienia całej umowy bądź wyeliminowania z niej postanowień dotyczących obowiązku płacenia jakichkolwiek odsetek za opóźnienie w spełnieniu świadczenia. Przesłanką uznania umowy zawartej z konsumentem za nieważną jest ustalenie, że bez nieuczciwych klauzul wykonanie tej umowy nie jest możliwe. W ocenie Sądu mamy zatem do czynienia z wyraźnym podziałem dychotomicznym umów zawierających klauzule abuzywne na umowy, których wykonanie po usunięciu takiej klauzuli jest możliwe i które mogą obowiązywać oraz na umowy których wykonanie po usunięciu klauzuli abuzywnej nie jest możliwe i które nie mogą obowiązywać. W aktualnie obowiązującym stanie prawnym ustalenie nieważności umowy jest dopuszczalne tylko w tym drugim przypadku. Z uwagi na wymóg bezpieczeństwa prawa regulującego prowadzenie działalności gospodarczej uznanie za nieważne na żądanie konsumenta automatycznie wszystkich umów zawierających klauzule abuzywne byłoby możliwe dopiero po przyjęciu stosownie do art. 8 i art. 8a Dyrektywy 93/13 odpowiednich przepisów prawa polskiego pozwalających na zapewnienie wyższego standardu ochrony konsumentów. Nawet po usunięciu klauzul wskazywanych przez powodów jako abuzywne pozwalających Bankowi na arbitralne ustalanie wysokości kursu franka szwajcarskiego umowa może nadal obowiązywać. Po takim usunięciu powstaje bowiem luka podobna do tej, jaka istnieje wówczas, gdy umowa kredytowa w ogóle nie wskazuje kursu według którego powinna następować spłata kredytu, a wcześniej jego uruchomienie. W razie istnienia takiej luki, stosownie do art. 358 § 2 k.c. ma zastosowanie kurs średni ogłaszany przez Narodowy Bank Polski. W okolicznościach rozpoznawanej sprawy nie ma zatem przeszkód, żeby powodowie dokonywali spłaty kredytu po powyższym kursie bez konieczności unieważnienia całej umowy. Na zastosowanie powyższego rozwiązania pozwalają także przepisy Dyrektywy 93/13, która w art. 1 ust. 2 stanowi, że warunki umowy odzwierciedlające obowiązujące przepisy ustawowe i wykonawcze nie będą podlegały przepisom dyrektywy. Z kolei w motywie trzynastym Dyrektywa 93/13 wskazuje, że użyte w art. 1 ust. 2 sformułowanie „obowiązujące przepisy ustawowe lub wykonawcze”, obejmuje również zasady, które zgodnie z prawem będą stosowane między umawiającymi się stronami z zastrzeżeniem, że nie dokonano żadnych innych uzgodnień Art. 358 § 2 k.c. zawiera właśnie taką zasadę, tj. określa kurs, jaki będzie miał zastosowanie, gdy strony umowy nie dokonały w tym zakresie uzgodnień. Art.358 § 2 k.c. wszedł w życie 24 stycznia 2009 r. Jednak okoliczność ta nie wyklucza jego zastosowania jako przepisu dyspozytywnego w miejsce stwierdzonych klauzul abuzywnych. Po pierwsze, na mocy obowiązujących w prawie krajowym reguł intertemporalnych przepis ten znajduje (wprost) zastosowanie do istniejących w dniu jego wejścia w życie stosunków zobowiązaniowych o charakterze ciągłym. Po drugie, problem ten rozstrzygnął TSUE w wyroku wydanym w połączonych sprawach C 70/17 i C-179/17 Santos, akceptując stosownie w miejsce klauzuli abuzywnej przepisu dyspozytywnego, który wszedł w życie po zawarciu umowy, do której miałby on zostać zastosowany. Unijny system ochrony konsumenta nie funkcjonuje w oderwaniu od podstawowych zasad porządku prawnego (zarówno unijnego, jak i krajowego), zatem konsekwencje abuzywności nie mogą prowadzić do skutków sprzecznych zasadą proporcjonalności oraz pewności prawa.

Dalej Sąd pierwszej instancji wskazał, że powodowie żądając zapłaty domagali się także się ustalenia nieważności umowy w istocie ze względu na tzw. ryzyko kursowe, które skutkowało tym, że powodów obciążało ryzyko wzrostu kursu rynkowego franka szwajcarskiego, do którego indeksowany jest był kredyt. W braku skutecznego dowodu przeciwnego należało uznać, iż w trakcie spotkań powodów z personelem banku powodom udzielano pouczeń o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut, a także ryzyku zmiennej stopy procentowej, przekazywano symulacje spłat także w formie papierowej dodatkowych wyjaśnień gotowi byli udzielać doradcy kredytowi. Należało zatem domniemywać, iż na skutek tych pouczeń powodowie byli świadomi ryzyka kursowego związanego z zaciągniętym kredytem, kredytujący bank dostarczył powodom dokładnych i wystarczających informacji odnośnie ryzyka kursowego, które pozwalały im na dokonanie oceny ryzyka nawet potencjalnie znaczących skutków gospodarczych powiązania kredytu z kursem franka szwajcarskiego w trakcie 15 lat obowiązywania umowy. W szczególności przekazywane informacje nie były oparte na założeniu, że parytet złotego i franka szwajcarskiego przez okres obowiązywania umowy będzie stabilny. Powód zasłaniał się niepamięcią co do wszystkich istotnych okoliczności zawarcia umowy poza kursem dnia, a syn powodów w istocie uzyskał dla powodów niezbędne informacje wystarczające do podpisania umowy. Tym samym spełnione zostały wymogi stawiane pouczeniom udzielanym konsumentom oceniane stosownie do art. 4 i art. 5 Dyrektywy 93/13. Sąd uznał w tej sytuacji, że powodowie podejmując decyzję o zaciągnięciu kredytu kierowali się własnym interesem i postępując racjonalnie zdecydowali się na kredyt powiązany z kursem franka szwajcarskiego, ponieważ te kredyty były znacznie bardziej korzystniej oprocentowane. Dzięki temu raty, które powodowie musieli spłacać były znacząco niższe niż w przypadku typowych kredytów złotowych. Powodowie zaakceptowali ryzyko kursowe, którego byli świadomi, w zamian za korzystniejszą stopę oprocentowania niż stopa oferowana za typowy kredyt w złotych. W oparciu o zebrany materiał procesowy oceniony zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego Sąd nie znalazł podstaw do uznania, że powodowie zaciągnęli ten kredyt w oparciu o inne przesłanki niż korzystna wysokość oprocentowania, która wydawała się atrakcyjna nawet przy uwzględnieniu ryzyka kursowego. Powodowie z całą pewnością rozumieli działanie prostego mechanizmu indeksacji skutkującego powstaniem ryzyka kursowego w całym okresie obowiązywania umowy, chociaż nie mogli przewidzieć, bo taka jest istota ryzyka kursowego, jak będzie się kształtował kurs franka do złotego przez następne 15 lat. Pouczenia o ryzyku kursowym udzielane powodom były adekwatne do okresu, w jakim umowa była zawierana i nie mogły zawierać szczegółowych informacji o kursach walut w przyszłości. Powyższe pouczenia nie zawierały informacji o tym, jak będzie się kształtował kurs franka szwajcarskiego do złotego przez kolejne 15 lat spłaty kredytu, ponieważ pozwany Bank nie miał takiej wiedzy i nawet przy zachowaniu należytej staranności nie mógł jej uzyskać. Tego rodzaju pouczenia ze swojej istoty nie mogą zawierać 15 letnich prognoz parytetów złotego i franka szwajcarskiego, ponieważ nikt nie wie, jaki będzie szczegółowy przebieg kursów rynkowych walut w tak długim okresie czasu. Powodowie zakładali, że przez najbliższe 15 lat frank szwajcarski nie ulegnie znacznemu wzmocnieniu w stosunku do złotówki, pomimo że relacje kursowe walut ze swojej istoty nie są możliwe do przewidywania ani trafnego prognozowania w tak długim okresie czasu. Wiedza ekspertów, co do tego, jak będzie się kształtował kurs złotego do franka szwajcarskiego lub dowolnej innej waluty bądź innego niż pieniądz miernika wartości w okresie 15 lat spłaty kredytu była taka sama, jak powodów. W celu uzyskania kredytu korzystniejszego w stosunku do kredytów złotowych powodowie podjęli jednak to ryzyko i w tym zakresie nie działali pod wpływem błędu w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego o wadach oświadczenia woli. Powodowie w szczególności, pomimo spoczywającego na nich ciężaru dowodu (art. 6 k.c.), nie dostarczyli wiarygodnego materiału dowodowego, że Bank wprowadził ich w błąd w rozumieniu art. 84 k.c. co do jakiejkolwiek okoliczności. Dokonując oceny zakresu informacji możliwych do przekazania kredytobiorcom w dacie zawierania umowy Sąd nie może dokonywać tej oceny z perspektywy czasu, która jest obarczona typowym dla tego rodzaju ocen błędem, niekiedy kwalifikowanym także jako błąd poznawczy, że pozwany Bank w chwili zawarcia umowy posiadał wiedzę pozwalającą „przewidywać” i uprzedzać kredytobiorców o zdarzeniach, jakie będą miały miejsce na przestrzeni 15 lat spłaty kredytu i jaki te zdarzenia będą miały wpływ na obiektywną ocenę korzystności zawartej umowy oraz realną możliwość spłacania rat kredytowych. Testem dla oceny zasadności zarzutu niewłaściwych pouczeń o ryzyku kursowym, które były udzielane kredytobiorcom przy zawieraniu umowy jest możliwość skonstruowania takiego pouczenia, które pozwoliłby kredytobiorcom na ocenę ryzyka związanego z wahaniami kursów walut na rynkach walutowych przez kolejne 15 lat (180 miesięcy) i odmowę podpisania umowy z uwagi na to ryzyko. Chodzi tutaj o takie pouczenie, które byłoby możliwe do zredagowania w czasie i w oparciu o stan rzeczy istniejący na dzień podpisania umowy, a nie w oparciu o taki stan rzeczy, który stał się wiadomy później, na przykład w dacie wydawania wyroku. Sąd nie potrafi skonstruować takiego pouczenia i jest przekonany, że skonstruowanie takiego pouczenia nie jest możliwe.

W związku z powyższym brak jest podstaw do ustalenia nieważności umowy kredytowej i zasądzenia zwrotu wpłaconych kwot na jakiejkolwiek z podstaw wskazywanych przez powodów. Składając dyspozycję wypłaty kredytu a już na pewno akceptując wpływ przyznanych środków pieniężnych na wskazane konta powodowie zaakceptowali w istocie kurs przyjęty dla wypłaty kredytu. Znając dzień wypłaty co można było ustalić oraz wysokość kursu dnia-ustalonego wszak w przeddzień - można było oczekiwać, że powodowie uzyskali wiedzę i zaakceptowali wysokość otrzymanych środków. Nawet przyjmując, że klauzula z § 9 ust. 2 jest abuzywna, to pomijając że przez lata nie kwestionowano tej kwoty- nie zgłoszono wniosków dowodowych wykazujących jaki winien być prawidłowy kurs. Sąd samej klauzuli waloryzacyjnej nie kwestionuje, w ocenie Sądu ustawa antyspredowa usankcjonowała umowy z mechanizmem waloryzacji. Zdaniem Sądu w przypadku konieczności ustalenia innego kursu niż podany w § 9 ust. 2 winien to być średni kurs NBP- tak jak w przypadku spłaty. Wątek wysokości różnicy pomiędzy kurami pozwanego Banku a średnimi kursami NBP (spread) nie był w ogóle poruszany a polski proces jest kontradyktoryjny, można zatem wysunąć pogląd, iż różnica pomiędzy powoływanymi kursami nie jest „rażąca”. Klauzula spłaty z § 10 ust. 3 umowy jest ewidentnie abuzywna. Jak wskazano, umowa może jednak obowiązywać bez tej klauzuli. Zdaniem Sądu wpierw należy rozważyć wykładnię iż kredytobiorcy – powodowie oczekiwali sprawiedliwego kursu, czyli zdaniem Sądu kursu średniego NBP. W realiach sprawy powodowie umowy nie przeczytali, trudno zatem wywodzić czego oczekiwali. Zdaniem Sądu analizowany warunek umowny zawiera ustalenie: średni kurs NBP plus spread i można ów spread usunąć i nie jest to zmiana umowy, tylko usunięcie jej fragmentu. W umowach, zwłaszcza wielowątkowych, a takimi są umowy bankowe, nie można się ograniczać do wykładni gramatycznej. Zapis umowy – tak jak przepis to nie zbiór wyrazów, słów znaków graficznych ale określony logicznie zakres pojęciowy, który może być jak w niniejszym przypadku logicznie ograniczony. Nawet gdyby nie dało się odtworzyć rzeczywistej lub hipotetycznej woli stron, to zastosowanie ma przepis ustawy a to art. 358 § 2 k.c. Argumenty przeciwko możliwości stosowania tego przepisu są powszechnie znane, nie są one jednak trafne. Przepis istotnie wszedł w życie po zawarciu umowy, jednakże ma on zastosowanie z mocy przepisów wprowadzających kodeks cywilny. Pojęcie średniego kursu funkcjonowało także wcześniej w szeregu ustaw w tym przykładowo w prawie upadłościowym najbardziej zbliżonym regulacyjnie do niniejszej. W ocenie Sądu orzekającego w realiach sprawy art. 358 § 2 k.c. ma brzmienie stanowcze, gdyż jego własne ograniczenia nie mogą znaleźć zastosowania. Należy także dopowiedzieć, że „charakter odstraszający” jako kryterium wynikający z omawianej Dyrektywy w pełni już się zaktualizował, gdyż od wielu lat nie zawarto żadnej umowy zawierającej omawiane klauzule abuzywne, czemu skutecznie zapobiegł krajowy ustawodawca. Po usunięciu omawianej klauzuli abuzywnej wysokość zobowiązania powodów względem pozwanego ewidentnie jest inna. Ta różnica – biorąc pod uwagę sposób tworzenia tabel Banku i reguły matematyki – nie jest duża. Strona powodowa jednak wysokości tej kwoty nie wykazała, przyjmując inną koncepcję PLN po LIBOR. W tej sytuacji roszczenie pieniężne – wobec niewykazania kwotowo nawet jego części – oddalono w całości.

W apelacji powodowie zarzucili naruszenie:

1.  prawa procesowego: art. 233 § 1 k.p.c. poprzez wyciągnięcie błędnych wniosków z treści materiału dowodowego; art. 231 k.p.c. poprzez przyjęcie domniemania faktycznego co do świadomości powodów co do ryzyka kursowego i art. 327 1 § 1 pkt 2 k.p.c. poprzez niewyjaśnienie przyczyn oddalenia powództwo o ustalenie;

2.  prawa materialnego: art. 118 k.c. poprzez uznanie roszczenia powodów za przedawnione w części; art. 96 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 pr.bank. poprzez jego zastosowanie; art. 65 ust. 2 k.c. w zw. z art. 68 ust. 1 pr.bank. poprzez niewłaściwą wykładnię oświadczeń woli stron zawartą w umowie kredytu; art. 385 1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie; art. 58 § 1 i 3 poprzez jego niewłaściwe zastosowanie; art. 6 k.c. poprzez uznanie, że powoda nie wykazała roszczenia i art. 410 w zw. z art. 405 k.c. poprzez ich błędną wykładnię.

Wskazując na te zarzuty powodowie wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie w całości powództwa oraz zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów pomocy prawnej udzielonej im z urzędu.

Pozwany wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania odwoławczego.

Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje:

W pierwszej kolejności należało omówić zagadnienie wpływu ogłoszenia upadłości na postępowania cywilne dotyczące masy upadłości, gdyż ta kwestia rzutowała na zakres rozpoznania apelacji pozwanego.

Przedmiotem niniejszego postępowania jest wierzytelność z tytułu nienależnego świadczenia spełnionego przez powodów na rzecz pozwanego banku (art. 410 § 2 k.c.) oraz żądanie ustalenia nieistnienia zawartej pomiędzy stronami procesu opisanej wcześniej umowy kredytu indeksowanego (art. 189 k.p.c.). Postanowieniem Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy w Warszawie z 20 lipca 2023 r. ogłoszona została upadłość banku (sygn. akt WA1M/GU/188/2023) i to zdarzenie ma bezpośrednie przełożenie na tok przedmiotowego procesu. Nie wdając się w szczegółowe rozważania na temat normatywnego pojęcia postępowania sądowego dotyczącego masy upadłości, jedynie na potrzeby omawianej sprawy wypadało odkodować znaczenie tego terminu. Postępowaniem sądowym dotyczącym masy upadłości jest takie postępowanie, którego wynik może mieć wpływ na jej stan majątkowy poprzez zwiększenie lub umniejszenie aktywów lub na prawa i obowiązki związane z zarządem mieniem do niej wchodzącym. Chodzi tutaj o szeroką gamę postępowań cywilnych, których granic nie sposób z góry takstywnie wyznaczyć, a o tym, czy dane postępowanie sądowe dotyczy masy upadłości rozstrzyga sąd in casu. Tym samym postępowanie dotyczące masy upadłości nie może być utożsamiane wyłącznie z procesem o wierzytelność podlegającą zgłoszeniu na listę wierzytelności w postępowaniu upadłościowym. Pojęcie postępowania dotyczącego masy upadłości jest szersze i obejmuje także takie inne sprawy cywilne, o ile w realiach danego procesu odnoszą się do masy upadłości. Dla stypizowania postępowania dotyczącego masy upadłości irrelewantne jest, w jakiej roli procesowej występuje w nim upadły, a ponadto bez znaczenia pozostaje, czy sprawa jest procesem o świadczenie, ukształtowanie lub ustalenie. Wskazane tutaj argumenty uprawniały do wniosku, że oba zgłoszone pod osąd roszczenia powodów dotyczą masy upadłości, co w konsekwencji prowadziło do zawieszenia postępowania w całości na podstawie art. 174 § 1 pkt 4 k.p.c. Z tej przyczyny pkt 1 postanowienia z 23 sierpnia 2023 r. Sąd Apelacyjny zawiesił niniejsze postępowanie.

Natura zawieszenia postępowania ma charakter przejściowy, gdyż winno ono zostać podjęte w razie ustania przyczyny podjęcia tej decyzji procesowej (art. 180 k.p.c.) albo umorzone na podstawie art. 182 k.p.c. W odniesieniu do postępowania dotyczącego masy upadłości ogólna reguła wypływająca z w art. 180 § 1 pkt 5 lit. b w zw. z art. 174 § 3 k.p.c. nakazuje sądowi z urzędu podjęcie zawieszonego postępowania z chwilą ustalenia osoby pełniącej funkcję syndyka. Jest ona skorelowana z art. 144 ust. 1 pr.up. stanowiącym, że po ogłoszeniu upadłości postępowania sądowe dotyczące masy upadłości mogą być wszczęte i prowadzone wyłącznie przez syndyka albo przeciwko niemu. Ta zasada podlega stosownej modyfikacji w przypadku procesu, którego przedmiotem jest roszczenie o zasądzenie świadczenia pieniężnego od upadłego. Art. 145 ust. 1 pr.up. wyraźnie zastrzega, że w sprawie wszczętej przeciwko upadłemu przed dniem ogłoszenia upadłości o wierzytelność, która podlega zgłoszeniu do masy upadłości, postępowanie może być podjęte przeciwko syndykowi tylko w przypadku, gdy w postępowaniu upadłościowym wierzytelność ta po wyczerpaniu trybu określonego ustawą nie zostanie umieszczona na liście wierzytelności. W tym zatem przypadku ustalenie osoby syndyka nie jest wystarczającą przesłanką do podjęcia zawieszonego postępowania. Nie można jednak nie zauważyć, że art. 145 ust. 1 pr.up. ma charakter szczególny wobec zasady, że zawieszone postępowania podlegają podjęciu po ustaleniu osoby syndyka. Norma zawarta w tym przepisie jako szczególna nie podlega wykładni ekstensywnej na przypadki nią nieobjęte. W realiach niniejszej sprawy zarówno w dacie zawieszenia postępowania, jak i w dacie zamknięcia rozprawy w postępowaniu apelacyjnym postępowanie w przedmiocie listy wierzytelności nie zostało ukończone. Tym samym brak było podstaw do podjęcia zawieszonego postępowania w odniesieniu do roszczenia o zasądzenie świadczenia pieniężnego.

Inaczej jednak przedstawia się sprawa w odniesieniu do żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego. Roszczenie o ustalenie – w omawianej sprawie – ma charakter majątkowy, nie mniej jednak nie stanowi ono wierzytelności, a wobec czego nie podlega zgłoszeniu na listę wierzytelności w postępowaniu upadłościowym. W tym zakresie proces jest postępowaniem dotyczącym masy upadłości, nie będąc jednocześnie postępowaniem o wierzytelność podlegającą zgłoszeniu w postępowaniu upadłościowym. Leksykalna wykładnia art. 144 ust. 1 pr.up. prowadzi do wniosku, że postępowanie w tej części winno być podjęte po ustaleniu osoby syndyka. Za odmiennym rozwiązaniem – zawieszeniem postępowania na czas postępowania upadłościowego, w szczególności do czasu ukończenia procedowania w przedmiocie kształtu listy wierzytelności nie przemawiają inne argumenty. Jak już powiedziano wcześniej, roszczenie o ustalenie istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego nie podlega rozpoznaniu w postępowaniu upadłościowym, jak to ma miejsce w odniesieniu do postępowania w przedmiocie uznania wierzytelności na liście wierzytelności. Prawo upadłościowe nie przenosi bowiem na sąd upadłościowy kompetencji rozpoznania tego typu sporów procesowych jako skutek ogłoszenia upadłości jednej ze stron procesu. Zgodnie z ogólną zasadą wynikającą z art. 144 ust. 1 pr.up. stroną takiego procesu staje się syndyk, a sąd jest zobowiązany do jego kontynuowania na zasadach ogólnych. Jest oczywiste, że może występować zależność pomiędzy postępowaniem upadłościowym w przedmiocie uznania wierzytelności na liście a procesem o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego – co do istnienia wierzytelności, nie mniej jednak, to pierwsze nie zastępuje tego drugiego. Bezspornie przesłanką uwzględnienia wierzytelności z tytułu nienależnego świadczenia jest uznanie nieważności umowy kredytu. Nie można jednak tracić z pola widzenia założenia, że ustalenie listy wierzytelności stanowi instytucję prawa upadłościowego i poza nielicznymi wyjątkami, ma znaczenie wyłącznie dla tego postępowania. Postępowanie wszczęte na skutek zgłoszenia wierzytelności, kończące się ustaleniem listy wierzytelności, nie stanowi rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy w rozumieniu przepisów kodeksu postępowania cywilnego. Tytuł egzekucyjny, jaki powstaje w wyniku uznania na liście wierzytelności w oparciu o art. 264 ust. 1 pr.up. nie korzysta z atrybutów wynikających z art. 365 i art. 366 k.p.c. Tym samym nie wiąże sądów w postępowaniach cywilnych toczących się poza ramami postępowania upadłościowego. Uznanie zatem wierzytelności na liście wierzytelności nie wiązałoby zatem sąd rozpoznający sprawę o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego. Co więcej, wyciąg z listy wierzytelności nie przesądzałby na przyszłość kwestii związanej z ważnością umowy kredytu (co do świadczeń niezgłoszonych w postępowaniu upadłościowym), a nadto nie stanowiłby podstawy do wywołania innych skutków prawnych, np. w postaci stosowanego wykreślenia zabezpieczeń kredytu z ksiąg wieczystych lub odpowiedniego rejestru sądowego. Nie można pomijać argumentu, iż z różnych przyczyn faktycznych powództwo o ustalenie nieważności umowy kredytu może okazać jedynym instrumentem ochrony prawnej powoda, która urzeczywistnia się wyłącznie poprzez uzyskanie wyroku ustalającego (art. 189 k.p.c.). Dotyczy to szczególnie przypadku, gdy powodowi nie przysługuje roszczenie o świadczenie pieniężne wobec upadłego, a sporna kwestia sprowadza się wyłącznie do zagadnienia związanego z istnieniem lub nieistnieniem stosunku prawnego. W takiej sytuacji odmowa podjęcia zawieszonego postępowania nie tylko naruszałby przywołane wcześniej przepisy, ale i de facto prowadziłaby do odmowy udzielenia powodowi ochrony prawnej. W takim bowiem przypadku, powód nie posiadałby przecież żadnego instrumentu procesowego do dochodzenia praw na drodze postępowania upadłościowego.

Na końcu wypada też powiedzieć, że w razie dochodzenia dwóch roszczeń: o zapłatę i ustalenie, zawieszenie postępowania w całości do czasu ustalenia listy wierzytelności w postępowaniu upadłościowym – w zakresie wierzytelności objętej procesem – nie tylko nie byłoby sprzeczne z wcześniej omówionymi normami prawnymi, to również nie odpowiadałoby przesłance zawieszenia postępowania w oparciu o art. 177 § 1 pkt 1 k.p.c. Wypada przypomnieć, że przyczyną zawieszenia postępowania cywilnego z uwagi na inne toczące się postępowanie cywilne może być tylko zależność prejudycjalna, a nie wzgląd na podobieństwo obu spraw. Zależność prejudycjalna postępowania cywilnego od wyniku innego postępowania występuje wtedy, gdy kwestia będąca lub mająca być przedmiotem innego postępowania (prejudycjalnego) stanowi element podstawy faktycznej rozstrzygnięcia sprawy w postępowaniu cywilnym. Charakter relacji zachodzącej pomiędzy zagadnieniem prejudycjalnym oraz przedmiotem postępowania cywilnego jest taki, że bez uprzedniego rozstrzygnięcia kwestii prejudycjalnej niemożliwe jest rozstrzygnięcie sprawy w toczącym się postępowaniu. Nie mogą natomiast stanowić podstawy zawieszenia postępowania względy ekonomiki procesowej, czy podobieństwa obu toczący się równolegle spraw, o ile w każdej z nich sąd jest uprawniony do oceny we własnym zakresie istotnej okoliczności dla rozstrzygnięcia sprawy. Postępowanie w przedmiocie ustalenia listy wierzytelności nie ma prejudycjalnego znaczenia dla postępowania sądowego o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego. Abstrahując od niezwiązania sądu treścią rozstrzygnięcia w przedmiocie listy wierzytelności, to sąd rozpoznający powództwo we własnym zakresie jest nie tylko uprawniony, ale i zobowiązany do oceny ważności umowy kredytu i do wydania w tym zakresie orzeczenia w oparciu o art. 189 k.p.c. Ogłoszenie upadłości strony procesu niczego tutaj nie zmienia, gdyż takowych kompetencji procesowych nie ma sąd upadłościowy. Podsumowując ten wątek, wbrew stanowisku pozwanego brak było podstaw do utrzymywania stanu zawieszenia postępowaniu w zakresie roszczenia o ustalenie. W tej części postępowanie w oparciu o art. 180 § 1 pkt 5 lit b k.p.c. w zw. z art. 144 ust. 1 pr.up. podlegało podjęciu, co znalazło wyraz w pkt 2 postanowienia z dnia 23 sierpnia 2023 r.

Jako że postępowanie zostało podjęte wyłącznie w zakresie powództwa o ustalenie nieistnienia umowy kredytu, w dalszej części podlegają omówieniu wyłącznie zagadnienia odnoszące się do tej problematyki. Pominięte zostaną natomiast kwestie dotyczące drugiego roszczenia – o zapłatę, gdyż w tym zakresie postępowanie pozostaje w dalszym ciągu zawieszone.

Apelacja powodów w odniesieniu do wyroku ustalającego nieistnienie opisanej powyżej umowy kredytu okazała się uzasadniona.

Sąd Apelacyjny podziela stanowisko powodów co do naruszenia art. 327 1 § 1 k.p.c., albowiem Sąd pierwszej instancji nie wyjaśnił podstaw oddalenia powództw w części dotyczącej żądania ustalenia nieistnienia umowy kredytu. Nie można jednak pomijać, że wadliwość uzasadnienia wyroku jako podstawa apelacyjna może odnieść zamierzony skutek jedynie w wyjątkowych przypadkach, gdy motywy stanowiska sądu są na tyle niezrozumiałe, że nie można ustalić przesłanek, jakimi kierował się sąd, ferując określone rozstrzygnięcie sprawy. Taki przypadek nie miał jednak miejsca w przedmiotowej sprawie. Sąd Okręgowy bowiem dokonał szczegółowej analizy stanu faktycznego oraz jego subsumpcji pod normy prawa materialnego. Stanowisko Sądu jest logiczne i zrozumiałe. Sąd Okręgowy przyjął występowania w umowie klauzul abuzywnych, nie mniej jednak uznał, że umowa kredytu mogła zostać zachowana – po ich wyeliminowaniu. Te okoliczności były podstawą uznania roszczenia powodów o zwrot wpłaconych świadczeń pieniężnych za nie niezasadne. Nasuwa się zatem w tej sytuacji oczywisty wniosek, że roszczenie to nie było zasadne, a tym samym nie było zasadne żądanie ustalenia nieistnienia umowy, skoro Sąd doszedł do wniosku, że obowiązuje strony umowa.

Słuszny był również zarzut naruszenia art. 231 k.p.c. Każdy bowiem zaciągając kredyt w walucie obcej, czy też denominowanego/indeksowanego do takiej waluty winien mieć świadomość zmian kursowych, które można zauważyć również na niwie poza bankowej – kantorowej. Nie o to jednak w sprawie chodzi, lecz o to, czy powodowie zostali pouczeni o mechanizmie funkcjonowania kredytów denominowanych oraz jego przełożeniu na umowę, którą mieli z pozwanym zawrzeć.

Również słuszny okazała się zarzut art. 233 § 1 k.p.c. przy ocenie dowodów, przy czym wypada zauważyć, że w zdecydowanej części ocena dowodów i ustalenia faktyczne na ich podstawie poczynione były bezsporne. Chodzi tutaj głownie o treść zawartej umowy. Wadliwe było natomiast ustalenie, że powodowie składając polecenie wypłaty środków pieniężnych akceptowali kurs przyjęty dla tej czynności. Taka okoliczność nie wynikała z żadnego przeprowadzonego w sprawie dowodu, w szczególności zeznań powodów i ich syna. Nie można uznać za trafne spostrzeżenia Sądu Okręgowego, że wprowadzenie w życie ustawy antyspredowej usankcjonowało mechanizm waloryzacji zawarty w łączącej stronie umowie. Przede wszystkim jednak błędnie przyjęto, że powodowie zostali poinformowani o skutkach zawarcia umowy denominowanej i sposobu funkcjonowania tego kredytu, a w szczególności co do sposobu ustalanie kursów walut. Jest faktem, że powodowie byli zainteresowani uzyskaniem dla siebie kredytowania na korzystnych dla siebie warunkach finansowych. Nie jest to jednakże okoliczność negatywnie wpływająca na prawa i obowiązki powodów, a nade wszystko zdejmowała z pracowników pozwanego obowiązki informacyjne. Jak wynika z zeznań powodów i ich syna informacje o kredycie były bardzo ogólne i nie znane były im zasady funkcjonowania tego kredytu w przypadku zawartej przez nich umowy. Nie były równocześnie miarodajne dla oceny tej kwestii zeznania świadka R. D.. Nie uczestniczył on bowiem w zawieraniu umowy z powodami, a jego zeznania są nieprzydatne dla oceny omawianej sprawy. Ogólne zasady funkcjonowania kredytów indeksowanych i mechanizmu funkcjonowania kredytów denominowanych nie mogą natomiast przekładać się na sposób rozpoznania przedmiotowej sprawy, gdyż istotne znaczenie dla niej mają okoliczności odnoszące się do umowy objętej sporem.

Podsumowując, zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwala na ustalenie, że pozwany posiadał uprawnienie do jednostronnego i dowolnego kształtowania kursów walut, gdyż umowa w tym zakresie nie zawierała ograniczeń. Przy czym, istotną dla sprawy jest jedynie taka możliwość, a nie faktyczne zawyżanie tych kursów do wartości waluty kształtowanej w innych instytucjach finansowych lub kantorach walutowych. Powodowie nie mieli też wpływu na treść zawartej umowy, ani nie zostali poinformowani o sposobie tworzenia kursów walut.

Omówienie zarzutów prawa materialnego wypadało rozpocząć od art. 189 k.p.c. Przesłanką merytoryczną powództwa o ustalenie (art. 189 k.p.c.) jest interes prawny, rozumiany jako potrzeba ochrony sfery prawnej powoda, którą może uzyskać przez samo ustalenie stosunku prawnego lub prawa ( por. wyrok Sądu Najwyższego z 6 marca 2019 r., I CSK 80/18). Jak przyjmuje się w orzecznictwie stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką Dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. Zagwarantowana konsumentom przez przepisy tej dyrektywy ochrona ukierunkowana jest m.in. na osiągnięcie skutku prewencyjnego, o czym mowa w jej art. 7, tj. zniechęcenia przedsiębiorców do wykorzystywania w zawieranych umowach nieuczciwych postanowień umownych ( por. postanowienie Sądu Najwyższego z 6 lipca 2022 r., I CSK 3299/22). Wyrok rozstrzygający o powództwie o ustalenie w sposób trwały i na przyszłość usuwa stan niepewności prawnej pomiędzy stronami w związku z przedmiotową umową kredytu, w szczególności w odniesieniu do ustalonych zabezpieczeń kredytu. Cel ten nie zostanie osiągnięty w postępowaniu upadłościowym, o czym była mowa już wcześniej. Wypada tylko dodać w tym miejscu, że nawet gdyby wierzytelność powodów z tytułu nienależnego świadczenia została uznana na liście wierzytelności, to daje im tylko przywilej określony w art. 264 ust. 1 pr.up. – w odniesieniu do uznanej na liście wierzytelności. Wyciąg wierzytelności nie przesadzi natomiast kwestii związanej w ważnością umowy kredytu w ujęciu całościowym i wynikającym z art. 365 § 1 k.p.c.

Jak stanowi art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Natomiast art. 3 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U.UE.L.1993.95.29, dalej: „Dyrektywa 93/13”) stanowi, że warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Za ugruntowany należy uznać pogląd w judykaturze, iż oceny abuzywności klauzul kredytowych winno się dokonać wedle stanu z chwili zawarcia umowy ( por. uchwałę Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2, oraz wyroki Sądu Najwyższego: z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, z 24 października 2018 r., II CSK 632/17 i z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). To stanowisko potwierdza art. 4 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U.UE.L.1993.95.29), zgodnie z którym nie naruszając przepisów art. 7, nieuczciwy charakter warunków umowy jest określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem umowy oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna. Dlatego też ocena abuzywnego charakteru postanowień umownych nie zależy od zdarzeń i zachowania stron, jakie wystąpiły po zawarciu umowy, w tym również z uwagi na zmianę obowiązujących przepisów regulujących zawieranie umów kredytu. Wejście w życie przepisów ustawy z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe (Dz. U. Nr 165, poz. 984) nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji. Tym samym spełnienie świadczenia, którego wysokość została określona na podstawie abuzywnych postanowień umownych, nie pozbawia tych postanowień cechy abuzywności ani nie sprawia, że ocena ich abuzywności staje się bezprzedmiotowa ( por. wyrok Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17 i postanowienie Sądu Najwyższego z 6 lipca 2022 r., I CSK 3445/22).

W świetle treści art. 385 1 § 1 k.c. niedozwolone klauzule umowne mogą być uznane takie postanowienia umowy, które: nie są uzgodnione indywidualnie; kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami; rażąco naruszają jego interesy oraz nie są to postanowienia, które określają główne świadczenia stron, w tym wynagrodzenie, chyba że takie postanowienia byłyby sformułowane w sposób niejednoznaczny. Do nieuzgodnionych indywidulanie postanowień nawiązuje art. 385 1 § 3 k.c. Zgodnie z nim nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Jak przyjmuje się w doktrynie o rzeczywistym wpływie można mówić wtedy, gdy konkretne postanowienia umowne zostały sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie, bądź też gdy postanowienia umowne były przedmiotem negocjacji pomiędzy konsumentem a przedsiębiorcą, a konsument miał realny wpływ na ich treść i zdawał sobie z tego faktu sprawę. Z rzeczywistym wpływem nie jest jednocześnie równoznaczny fakt, że konsument znał i rozumiał treść postanowienia ( por. wyroki Sądu Apelacyjnego w Katowicach: z 25 lipca 2022 r., I ACa 1269/21 i z 2 czerwca 2022 r., I ACa 807/21). Jak wykazały ustalenia faktyczne sprawy powodowie nie mieli żadnego wpływu na ustalenie treści klauzul umownych. Pozwany przedstawił im bowiem do podpisania stosowany wzorzec umowny, nie negocjując z nimi warunków umowy, w szczególności tymi, które zawierały klauzule abuzywne. Również wniosek o udzielenie kredytu został złożony na standardowym druku, który pozwany używał a takich przypadkach.

Stosownie do art. 385 ( 1) § 1 zdanie drugie k.c. za bezskuteczne nie mogą być uznane te postanowienia, które określają główne świadczenia stron, o ile zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Wtedy to wyłączona jest kontrola sądowa takich postanowień. Ta przesłanka jest spełniona tylko wtedy, gdy postanowienie wzorca nie budzi wątpliwości co do jego znaczenia, innymi słowy, gdy wynika z niego tylko jedna możliwa interpretacja dla przeciętnego, typowego konsumenta ( por. wyroki Sądu Najwyższego: z 15 lutego 2013 r., I CSK 313/12, z 13 czerwca 2012 r., II CSK 515/11 i z 10 lipca 2014 r., I CSK 531/13). Jak przyjmuje się w orzecznictwie Sądu Najwyższego postanowienia umów kredytowych, pozostawiające bankom swobodę co do określenia wysokości kursu wymiany walut są uznawane za niedozwolone klauzule umowne w rozumieniu art. 385 ( 1) § 1 k.c. ( zob. np. wyroki z 22 stycznia 2016, I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134; z 8 września 2016 r. II CSK 750/15; z 1 marca 2017 r. IV CSK 285/16; z 24 października 2018 r. II CSK 632/17; z 13 grudnia 2018 r. V CSK 559/17, z 27 lutego 2019 r. II CSK 19/18, z 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17, OSP 2019/12/115; z 9 maja 2019 r. I CSK 242/18, z 29 października 2019 r. III CSK 159/17, OSNC 2020/7-8/64; z 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, z 11 grudnia 2019 r. V CSK 382/18). W orzecznictwie dominuje przy tym pogląd, że klauzule dające bankom swobodę w ustalaniu kursu wymiany walut dla celu określenia wysokości kredytu i spłaty poszczególnych jego rat należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda banku w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jaki sposób ograniczona ( zob. wyroki z 22 stycznia 2016 r. I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134; z 9 maja 2019 r. I CSK 242/18). Wbrew stanowisku pozwanego zapisy § 6 ust. ust. 1 dawały mu prawo swobodnego kształtowania kursów walut, gdyż nie został tutaj zawarte żadne zasady w tym zakresie. To z kolei przekładało się na wysokość wypłaty kredytu (§ 1 ust. 1, 4 i 7, § 7 ust. 1, § 9 ust. 2, § 10 ust. 3 i § 13 ust. 6). Co prawda kurs był ustalany na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzenia tabeli i po ogłoszeniu kursów średnich NBP, ale tego rodzaju zapisy stanowią jedynie iluzję obiektywnego i przejrzystego ustalenia kursu CHF przez pozwanego. Brak jest bowiem stosowanego zapisu umownego jaki jest arytmetyczny stosunek ustalonego przez pozwanego kursu w odniesieniu kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzenia tabeli i po ogłoszeniu kursów średnich NBP. Niemożność ustalenia zobiektywizowanej i wyliczalnej dla powodów relacji między tymi kursami powoduje, że pozwany w sposób dowolny mógł ustalać wartość wysokość własnego kursu CHF. Co najwyżej kurs NBP oraz kursy tej waluty na rynku międzybankowym mogły stanowić wartość poglądową dla wyceny kursu stosowanego przez pozwanego. Nie były wszakże dla niego wiążące.

W świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego klauzule umowne, regulujące przeliczenie na walutę obcą są co do zasady uznawane z określające główne świadczenia stron ( zob. wyroki Sądu Najwyższego: z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019/12/115; z 9 maja 2019 r. I CSK 242/18, z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18; z 29 października 2019 r. III CSK 159/17, OSNC 2020/7-8/64; z 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, z 11 grudnia 2019 r. V CSK 382/18). Oznacza to, że klauzule te nie podlegają kontroli pod kątem abuzywności wyłącznie wówczas, gdy sformułowane zostały w sposób jednoznaczny. Takie rozwiązanie, wywodzące się z art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13, opiera się na założeniu, zgodnie z którym postanowienia określające główne świadczenia stron zazwyczaj odzwierciedlają rzeczywistą wolę konsumenta, gdyż do ich treści strony przywiązują z reguły największą wagę. W związku z tym zasada ochrony konsumenta musi ustąpić ogólnej zasadzie autonomii woli obowiązującej w prawie cywilnym. Wyłączenie spod kontroli nie może jednak obejmować postanowień nietransparentnych, gdyż w ich przypadku konsument nie ma możliwości łatwej oceny rozmiarów swojego świadczenia i jego relacji do rozmiarów świadczenia drugiej strony. Interpretując art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13 TSUE uznał, że "wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne" ( wyrok z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Kásler i Káslerné Rábai przeciwko OTP Jelzálogbank Zrt, pkt 75; podobnie wyrok TSUE z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, Ruxandra Paula Andriciuc i in. przeciwko Banca Românească SA, pkt 45). Jednoznaczność postanowienia umownego to możliwość ustalenia treści stosunku zobowiązaniowego przy wykorzystaniu zobiektywizowanego kryterium przeciętnego konsumenta. Nie chodzi więc jedynie o jednoznaczność językową, ponieważ postanowienia jednoznaczne mogą nie pozwalać na określenie treści zobowiązań, a w szczególności rozmiaru przyszłego świadczenia konsumenta ( uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 6 kwietnia 2022 r., II CSKP 91/22).

W przedmiotowej sprawie, zgodnie z tym co powiedziano wcześniej klauzule waloryzacyjne przewidywały przeliczenie oddawanej do dyspozycji kredytobiorców kwoty kredytu na CHF według kursu kupna z dnia wypłaty środków (nieznanego w dniu zawarcia umowy), a następnie kolejne przeliczenie tak ustalonej wartości na złote według kursu sprzedaży (także nieznanego w dniu zawarcia umowy) - dla ustalenia salda kredytu i wysokości zobowiązań kredytobiorców. Zastosowanie w umowie klauzule nie określały wysokości świadczeń stron oraz nie pozwalały na ustalenie wysokości zobowiązania kredytowego, które powodowie w ramach spłaty kredytu winni zwrócić pozwanej. Żadnej ze stron w dacie zawierania umowy nie był znany kurs kupna CHF, ani kurs sprzedaży CHF jaki będzie obowiązywać w dniu wypłaty środków. Konstrukcja umowy stwarzała jedynie pozory określenia świadczenia głównego kredytobiorców, gdyż nie precyzowała jego treści i zakresu. Ponadto powodom nie został mechanizm ustalania wysokości rat kredytowych, rzutujący na zakres świadczeń kredytobiorców oparty o kurs sprzedaży CHF ustalany przez pozwaną. Znany był jedynie sposób publikowania tych kursów, który miał takie znaczenie jak obowiązek publikacji ceny dla potencjalnych klientów danego podmiotu. Spełniona zatem została przesłanka abuzywności klauzul waloryzacyjnych – niejednoznacznego sformułowania świadczenia głównego.

Zgodnie z art. 385 ( 2) k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Uwzględniając treść tego przepisu, jak i treść art. 385 ( 1) § 1 k.c. uznanie danego postanowienia umownego za niedozwolone jest możliwe w razie kształtowania praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażącego naruszenia jego interesów. Dobre obyczaje kształtowane są przez ludzkie postawy uwarunkowane zarówno przyjmowanymi wartościami moralnymi, jak i celami ekonomicznymi i związanymi z tym praktykami życia gospodarczego. W szczególności normy postępowania, polecające nienadużywanie posiadanej przewagi ekonomicznej w stosunku do słabszego uczestnika obrotu. Przy ocenie natomiast rażącego naruszenia interesów konsumenta trzeba uwzględnić normy dyspozytywne, które wpływały na treść stosunku prawnego, w tym także, w jakim zakresie umowa stawia konsumenta w mniej korzystnej sytuacji, niż wynikałoby to z przepisów dyspozytywnych ( por. wyroki TSUE: z 14 marca 2013 r., Aziz, C-415/11, EU:C:2013:164, pkt 68 i z 26 stycznia 2017 r., Banco Primus, C-421/14, EU:C:2017:60, pkt 59). Znacząca nierównowaga może wynikać z samego faktu wystarczająco poważnego naruszenia sytuacji prawnej konsumenta – ograniczenia treści praw, które przysługują mu na podstawie tej umowy i stosownie do przepisów prawa, utrudnienia w korzystaniu z tych praw bądź nałożenia na konsumenta dodatkowego obowiązku, którego nie przewidują przepisy prawa ( por. wyrok TSUE z 16 stycznia 2014 r., Constructora Principado, C-226/12, EU:C:2014:10, pkt 23). Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Natomiast w celu ustalenia, czy klauzula rażąco narusza interesy konsumenta, należy wziąć przede wszystkim pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które, w braku odmiennej umowy, wynikałoby z przepisów prawa, w tym dyspozytywnych. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkujące niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie ( por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18). Na gruncie łączącej strony umowy ryzyko ekonomiczne zmienności kursu walutowego zostało połączone z ryzykiem kursowym wpływa na przyjmowany dla wykonania umowy kurs waluty, powodując, że cały mechanizm waloryzacji rażąco narusza interesy powodów oraz jest sprzeczny z dobrymi obyczajami. W umowie ukształtowano świadczenie powodów, które polega na obowiązku zapłaty różnicy pomiędzy kursem kupna waluty, a kursem jej sprzedaży, którego nie można uznać za wynagrodzenie, któremu odpowiada jakiekolwiek świadczenie pozwanej. Zróżnicowanie pomiędzy kursem kupna i sprzedaży stosowanym dla określenia wysokości kapitału, a następnie wysokości spłaty w nieuzasadniony sposób zwiększało wysokość świadczeń, do których zobowiązany byli kredytobiorcy. Za rażące naruszenie zasady równorzędności stron i nierówne rozłożenia praw i obowiązków stron umowy trzeba uznać odwołanie się do kursów walut zawartych i ogłaszanych w tabelach banku. Jak już to wcześniej powiedziano pozwana miała prawo określać te kursy w sposób dowolny, bez odniesienia się do jakichkolwiek zobiektywizowanych przesłanek, narzucając tym samym powodom wysokość kwoty podlegającej wypłacie w ramach kredytu oraz wysokość jej zwrotu – w ramach spłaty zobowiązania. Jak przyjmuje się w orzecznictwie niedozwolone w rozumieniu art. 385 ( 1) § 1 k.c. są postanowienia umowy kredytu bankowego denominowanego w obcej walucie, kształtujące prawa i obowiązku konsumenta - kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków waloryzacji świadczenia pieniężnego (art. 358 k.c.) od woli banku udzielającego kredytu. Dotyczy to w szczególności odwołania się w klauzuli umownej do kursów walut zawartych w tabeli tego banku, ogłaszanej w jego siedzibie, bez wskazania ograniczeń umownych w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych ( por. wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18). Konsekwencją uznania za abuzywne zawartych w umowie klauzul waloryzacyjnych jest stan niezwiązania stron umowy postanowieniami je normującymi (art. 385 ( 1) § 1 k.c.). Wypada zauważyć, że nie ma znaczenia dla poczynionych tutaj wniosków okoliczność, czy rzeczywiście pozwany kształtował wysokość kursów walutowych w sposób dowolny, przez co należy rozumieć – oderwany od realiów rynkowych na niekorzyść kredytobiorcy. Z całym naciskiem wypada po raz kolejny zaakcentować, że chodzi tutaj wyłącznie o kontraktową i hipotetyczną możliwość kształtowania w taki sposób kursów walutowych. Nie ma znaczenia, czy pozwany ustalając kursy walut w oparciu o uprawnienia wynikające z § 6 ust. 1 ustalał kurs CHF na warunkach rynkowych, w wysokości analogicznie stosowanej do innych instytucji kredytowych.

W ocenie Sądu Apelacyjnego usunięcie klauzul waloryzacyjnych ex lege ze skutkiem na datę zawarcia umowy powoduje, że w łączącej strony umowie kredytu brak jest elementów konstrukcyjnych z art. 69 pr.bank. Eliminacja klauzul abuzywnych z umowy nie pozwala na wyliczenie – na podstawie kontraktowej – świadczenia, które pozwani mają zwrócić powodowi. Art. 385 ( 1) § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. Skoro abuzywne okazały się postanowienia określające główny przedmiot umowy to nie można uważać za wanny stosunek obligacyjny, w którym nie osiągnięto konsensusu co do essentialia negotii. Sąd nie jest władny uzupełniać luk powstałych po wyeliminowaniu tych klauzul. Stanowiłoby to niedopuszczalną konwersję umowy, zwłaszcza, że wprowadzanie w miejsce ustalanego przez pozwanego kursu kupna i sprzedaży CHF jakiegokolwiek innego miernika wartości (kursu średniego NBP, czy innego) byłoby zbyt daleko idącą modyfikacją umowy. Wprowadzałoby do niej zupełnie nowy element. Ani art. 385 ( 1) k.c., ani żaden inny przepis prawa nie daje podstaw do zastąpienia abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej inną, a w szczególności taką, która określałaby inny sposób ustalenia kursu waluty waloryzacji. Jak przyjął TSUE w wyroku z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 art. 16 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Zbyt daleko idąca byłaby ingerencja sądu w treść zobowiązania przy braku w krajowym porządku prawnym wyraźnego przepisu dyspozytywnego, mogącego mieć zastosowanie na dzień zawarcia umowy. Nie zachodziła więc możliwość wypełnienia powstałej po wyeliminowaniu z umowy postanowień abuzywnych luki ani przepisem dyspozytywnym, ani na zasadzie analogii, czy zwyczaju. Jak przyjmuje się w orzecznictwie wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością. Wyeliminowanie abuzywnych klauzul przeliczeniowych nie prowadzi do utrzymania w mocy kredytu indeksowanego kursem CHF jako kredytu złotowego oprocentowanego według stawki LIBOR. To samo dotyczy kredytu denominowanego kursem CHF ( por. postanowienie Sądu Najwyższego z 6 lipca 2022 r., I CSK 3299/22 oraz wyroki Sądu Najwyższego: z 17 marca 2022 r., II CSKP 474/22 i z 19 maja 2022 r., II CSKP 797/22).

Mając na względzie te wywody Sąd Apelacyjny uznaje za trafne zarzuty naruszenia prawa materialnego.

Dlatego też na podstawie art. 386 § 1 k.c. podlegała uwzględnieniu w części dotyczącej żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 w zw. z art. 99 k.p.c. i § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, Tj. Dz. U. z 2018 r., poz. 265). Na rzecz każdego z powodów w takiej sytuacji należało zasądzić kwotę 4.050 zł tytułem pomocy prawnej udzielonej im z urzędu, która nie została opłacona w całości i części, powiększoną o 23% podatku od towarów i usług (VAT).