sygn. V ACa 28/22 18 stycznia 2024 Sąd Apelacyjny w Katowicach

Wyrok z 18 stycznia 2024, sygn. V ACa 28/22

Data orzeczenia 18 stycznia 2024
Sąd Sąd Apelacyjny w Katowicach
Wydział V Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Olga Gornowicz-Owczarek
Tagi
#Sąd Apelacyjny w Katowicach #V Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt V ACa 28/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 18 stycznia 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

Sędzia SA Olga Gornowicz-Owczarek

po rozpoznaniu w dniu 18 stycznia 2024 r. w Katowicach

na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa W. D.

przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w W.

o zapłatę

na skutek apelacji powoda

od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach

z dnia 29 września 2021 r., sygn. akt I C 432/18

1.  oddala apelację;

2.  nie obciąża powoda kosztami postępowania apelacyjnego.

SSA Olga Gornowicz-Owczarek

Sygn. akt V ACa 28/22

UZASADNIENIE

Powód W. D. wniósł o zasądzenie od pozwanej (...) Spółki Akcyjnej w W. :

- kwoty 1.840.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwoty 458.000 zł od dnia 21 grudnia 2016 roku do 5 kwietnia 2017 roku, od kwoty 1.958.000 zł od dnia 6 kwietnia 2017 roku do 11 października 2017 roku, od kwoty 1840.000 zł od dnia 12 października 2017 roku do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę ;

- kwoty 58.606,76 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwoty 29.355,50 zł od dnia 10 lutego 2018 roku, od kwoty 7.425,69 zł od dnia 28 kwietnia 2018 roku, od kwoty 21.825,57 zł od dnia następnego po upływie 30 dni od daty doręczenia pisma w którym zgłoszone zostało żądanie tytułem zwrotu kosztów leczenia;

- kwoty 24.611,63 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 27 maja 2017 roku tytułem zwrotu kosztów przystosowania mieszkania do potrzeb osoby niepełnosprawnej;

- renty z tytułu zwiększonych potrzeb w wysokości 20.830,59 zł miesięcznie płatnej do 5. każdego miesiąca począwszy od 1 października 2018 roku z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w zapłacie którejkolwiek z rat.

Wniósł również o zasądzenie kosztów procesu.

Na uzasadnienie żądań podał, że uległ wypadkowi do którego doszło z winy osoby ubezpieczonej u pozwanej, w wyniku którego doznał rozległych obrażeń ciała, które spowodowały że obecnie jest osobą niepełnosprawną, całkowicie uzależnioną od pomocy osób drugich i wymagającą tej pomocy przez 24 godziny na dobę.

Pozwana wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu. Uzasadniając swoje stanowisko wskazała, że nie neguje swojej odpowiedzialności za skutki wypadku, ale w toku postępowania likwidacyjnego wypłaciła powodowi kwotę 160.000 zł tytułem zadośćuczynienia, 10.000 zł z tytułu zwrotu kosztów przystosowania mieszkania do potrzeb osoby niepełnosprawnej, kwotę 42.000 zł tytułem zwrotu kosztów leczenia oraz wypłaca rentę z tytułu zwiększonych potrzeb w kwocie 2.340,11 zł. Zdaniem pozwanej, wypłacone powodowi kwoty w pełni rekompensują doznaną przez niego krzywdę a także szkodę.

Wyrokiem z dnia 29 września 2021 r. Sąd Okręgowy:

1.  zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 840.000 złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwot:

- 458.000 złotych od dnia 21 grudnia 2016 roku;

- 382.000 złotych od dnia 4 lipca 2017 roku;

2. zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 58.415,89 złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwot:

- 29.164,63 złote od dnia 10 lutego 2018 roku;

- 29.251,26 złoty od dnia 4 stycznia 2019 roku;

3. zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 9.912,11 złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 27 maja 2017 roku;

4. zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwoty 421.810,89 złotych tytułem skapitalizowanej renty z tytułu zwiększonych potrzeb za okres od dnia 1 października 2018 roku do 29 września 2021 roku z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 29 września 2021 roku oraz dalszą rentę w kwocie 20.830,59 złotych płatną miesięcznie do 5. dnia każdego miesiąca począwszy od października 2021 roku z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w zapłacie którejkolwiek z rat;

5. oddalił powództwo w pozostałym zakresie;

6. nakazał pobrać od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa kwotę 103.330 złotych tytułem opłaty sądowej;

7. koszty zastępstwa procesowego wzajemnie zniósł;

8. odstąpił od obciążania powoda kosztami sądowymi.

Sąd Okręgowy poczynił następujące ustalenia faktyczne:

W dniu 21 września 2016 roku miał miejsce wypadek samochodowy. Samochód ciężarowy zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył w prawidłowo jadący samochód kierowany przez powoda. W wyniku wypadku powód doznał licznych obrażeń ciała w postaci urazu śródczaszkowego, krwiaka wzgórza strony lewej, ukrwotocznionego stłuczenia płata skroniowego lewego, krwawienia przymózgowego, złamania przedramienia, złamania nasady bliższej kości łokciowej lewej, złamania kości udowej, złamania nasady dalszej kości udowej prawej i złamania trzonu kości udowej lewej, uszkodzenia głowy bocznej mięśnia czworogłowego uda lewego, rozległej rany tłuczonej tkanek miękkich głowy w okolicy ciemieniowo-potylicznej lewej, śpiączki mózgowej, które to obrażenia stanowią ciężki uszczerbek na zdrowiu - urazu wielomiejscowego, wymagającego mechanicznej wentylacji oraz przetłoczenia preparatów krwi w warunkach oddziału intensywnej terapii.

Po wypadku powód był w śpiączce mózgowej, był mechanicznie wentylowany i przebywał w (...) Szpitalu Wojewódzkim w G., gdzie przebył operacje zespolenia złamań obu nóg, lewej ręki, zabieg tracheotomii, który pozwolił na zakończenie wentylacji mechanicznej. W dniu 10 października 2016 r. powód został przetransportowany przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe do Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii Szpitala (...) w P., gdzie dodatkowo stwierdzono zapaleni płuc. W dacie wypisu nadal był głęboko nieprzytomny (śpiączka mózgowa), pozostawał na oddechu własnym z dodatkiem tlenu przez tracheotomię, był stabilny krążeniowo, miał odleżyny pierwszego stopnia na obu piętach, założony cewnik. Następnie, w dniu 15 listopada 2016 r. powoda w stanie stabilnym przekazano transportem sanitarnym do Ośrodka (...) w I., gdzie odzyskał przytomność, lecz proces leczenia i rehabilitacji trwał w tym ośrodku do 17 marca 2017 r. Następnie powód kilkukrotnie przebywał w Wojewódzkim Szpitalu (...) w P., tj. w dniach od 13 do 20 czerwca 2017 r. wykonano kolejne zabiegi operacyjne oraz wdrożono leczenie w związku z jego stanem zdrowia. W dniach od 21 do 23 września 2017 r. dokonano usunięcia materiału zespalającego oraz wykonano leczenie operacyjne. W dniach od 25 do 31 października 2017 r. usunięto materiał zespalający z kości udowej prawej oraz w dniach od 12 do 17 lipca 2018 r. przeprowadzono operację polegającą na wydłużeniu i plastyce ścięgna Achillesa lewego. Powód leczył się również ambulatoryjnie w szpitalu oraz w Zakładzie (...) Sp. z o. o. G. w dniach od 12 lipca 2017 r. do 12 października 2017 r.

Powód był poddawany również licznym rehabilitacjom m.in. w Centrum Fizjoterapii (...) Sp. z o.o., gdzie rozpoczął rehabilitację w dniu 20 marca 2017 r., która trwała kilka miesięcy, lecz z uwagi na odległość zrezygnowano z usług tej placówki. Następnie od czerwca 2017 r. do lutego 2018 r. powód rehabilitował się metodą V. u E. G.. Od maja 2017 r. do października 2017 r. rehabilitował się w trakcie 40 sesji u P. P.. Od czerwca 2017 r. do września 2018 r. odbywała się neurorehabilitacja w (...) u M. R. w G.. Proces rehabilitacji powoda trwa do nadal. Powód korzysta pięć razy w tygodniu z zajęć z fizjoterapeutą we własnym mieszkaniu oraz raz w tygodniu odbywają się zajęcia z logopedą. Zajęcia te są konieczne i uzasadnione dla utrzymania obecnej sprawności. Wskazana jest również dalsza rehabilitacja na wyjazdowych turnusach rehabilitacyjnych.

Obecnie powód jest osobą leżącą, nie jest w stanie sam się poruszać. Dzięki rehabilitacji odzyskał częściową sprawność w jednej ręce. Ma niedowład czterokończynowy z towarzyszącymi objawami spastycznymi i jest on utrwalony bez możliwości istotnej poprawy w przyszłości. Sygnalizuje potrzeby fizjologiczne, ale nie jest w stanie samodzielnie załatwić tych potrzeb w tym sensie, że potrzebuje pomocy innych osób, potrzebuje pomocy przy kąpieli, która odbywa się na specjalnym wózku. Powód nie jest w stanie samodzielnie przemieścić się z łóżka na wózek, nie jest również w stanie samodzielnie się na tym wózku poruszać. Potrzebuje opieki drugiej osoby we wszystkich czynnościach dnia codziennego. Powróciła mowa, ale nie potrafi precyzyjnie się wysławiać. Posiada bóle stawu kolanowego prawego z towarzyszącym obrzękiem i barku prawego, w związku z czym istnieje konieczność zażywania leków przeciwbólowych, jak również stale przyjmowanie leków związanych z przebytym urazem. Pozycję stojącą może przybrać jedynie w asekuracji innych osób - terapeutów i to tylko, maksymalnie do dwóch minut, czas siedzenia w wózku inwalidzkim maksymalnie do trzech godzin. Powód pamięta wydarzenia z życia sprzed wypadku, wypadku nie pamięta, ma trudności z zapamiętywaniem nowych wydarzeń i ma problemy z pamięcią świeżą. Ma ograniczoną chwiejność afektywną charakteryzująca się występowaniem labilności emocjonalnej i uczuciowej, niekontrolowanymi wybuchami zmiennych emocji. Zmiany te są spowodowane doznanymi w czasie wypadku urazami mózgu i są trwałe. Powód nie chce opowiadać o swojej obecnej sytuacji, do bliskich mówi że jest tylko dla nich ciężarem, prosi, aby go oddali do zakładu, nie ma w nim woli życia. Powodowi w związku z uciskiem na klatę piersiową trudno skoordynować oddychanie i mówienie. Mówi zrozumiale, lecz niewyraźnie. Dodatkowo ma liczne blizny po odbytych operacjach i urazach.

Przed wypadkiem był osobą aktywną, grał w squash, jeździł na rowerze, był aktywny fizycznie lubił sport, wędkarz śródlądowy i morski. Po wypadku całkowity brak możliwości uprawiania sportu. Był osobą czynną zawodowo, towarzyszką, miał przyjaciół, którzy odwiedzają go również obecnie.

Powód ma stały uszczerbek na zdrowiu będący konsekwencją wypadku, który został oceniony przez biegłych łącznie w 222%, na co składa się: według poz. tabeli: 5a - 100% - ocena uzasadniona dysfunkcją neurologiczną uniemożliwiająca samodzielne stanie i chodzenie, co wynika z obecności niedowładu czterokończynowego z towarzyszącymi objawami spastycznymi, dysfunkcja neurologiczna ma charakter utrwalony, bez możliwości istotnej poprawy w przyszłości; według poz. tabeli: 119b/L - 15% - ocena uzasadniona deficytem ruchomości oraz całkowitym brakiem ruchów obrotowych; według poz. tabeli: 97a - 10% -ocena uzasadniona przebytym złamaniem dna panewki bez zwichnięcia centralnego, które wygoiło się z bólowym ograniczeniem ruchomości stawu; według poz. tabeli: 147b - 20% -decyzja uzasadniona przebytym wysoko energetycznym urazem dalszej nasady kości udowej tworzącej staw kolanowy, wygojonym z niestabilnością tego stawu, ograniczeniem ruchomości, zaburzeniami dynamiki chodu krótkodystansowego i długodystansowego; według poz. tabeli: 147a - 7% - decyzja uzasadniona trwałą deformacją struktury anatomicznej kości udowej oraz przebytym uszkodzeniem głowy bocznej mięśnia czworogłowego, które wygoiły się bez możliwych do stwierdzenia zaburzeń strukturalnych; według poz. tabeli: 9b - 70% - ocena uzasadniona dysfunkcjami psychologiczno-psychiatrycznymi i dysfunkcjami neurologicznymi.

Proces leczenia i rehabilitacji trwa nadal i będzie trwał, powód do końca życia będzie całkowicie zależny od innych osób. Powód nie wróci nigdy do sprawności, jaką miał przed wypadkiem. Sprawność powoda jest ograniczona do możliwości zjedzenia przygotowanego posiłku jedną ręką, ograniczonej obsługi głowy i górnej części ciała przez prawą rękę. Wszystkie czynności życia codziennego wymagają wykonania przez osoby trzecie lub pomocy w ich wykonaniu. Całościowa toaleta, dbałość o higienę, poruszanie się samodzielne w tym na wózku, jest niemożliwe, tak jak przygotowanie posiłków, korzystanie ze środków transportu, robienie zakupów, sprzątanie. Powód kontroluje zwieracze i sygnalizuje konieczność oddawania moczu i stolca, ale wymaga pomocy w dotarciu do łazienki. Czas pomocy ze strony osób trzecich został oceniony na 8 godzin dziennie, przy czym chodzi o pomoc świadczoną całodobowo i polegającą na wykonywaniu różnych czynności o różnych porach dnia i nocy takich jak: przygotowanie posiłków, wykonywanie czynności higienicznych, zakupów, sprzątanie, podane picia, czy pomoc w odwróceniu się na drugi bok w czasie snu, co w rzeczywistości sprowadza się do konieczności obecności osób drugich przez całą dobę i tak faktycznie jest. Spożywane przez powoda leki są uzasadnione, powód korzysta z łóżka ortopedycznego, materaca przeciwodleżynowego, wózka inwalidzkiego, balkonika, rotora mechanicznego, nasadki na sedes, które są potrzebne i niezbędne.

W związku z powyższym uznano, że większość ponoszonych przez powoda wydatków była zasadna, bowiem były one związane z wypadkiem, jednak z wyłączeniem faktur dotyczących zakupu leków kardiologicznych, co wiąże się z przebytymi dwoma zawałami serca, które miały miejsce przed wypadkiem i nie mają związku ze sprawą. W okresie od wypadku do stycznia 2019 roku koszty leczenia, ponad to, co wypłaciła pozwana, wyniosły 58.415,89 zł. W 2017 roku powód poniósł koszty zajęć z logopedą w wysokości 3.730 zł. Pobyt w Ośrodku (...) w I. w okresie od listopada 2016 r. do marca 2017 r. wynosił kwotę 64.835 zł. Zajęcia rehabilitacyjne w okresie od w 2017 roku wynosiły kwotę 43.475, 50 zł. W grudniu 2017 roku powód łącznie na swoją rehabilitację i dalsze leczenie przeznaczył kwotę 6.298,86 zł, w styczniu 2018 roku kwota ta wyniosła 6.925,43 zł. Na koszty składają się opłaty związane z rehabilitacją logopedyczną i fizjoterapeutyczną oraz koszty zakupu leków i sprzętów niezbędnych do terapii. W dalszych miesiącach powód zmuszony był ograniczyć wydatki na rehabilitację i leczenie z uwagi na brak środków finansowych, ale średnio wynosiły one około 4.700 zł – do września 2018 roku. Postanowieniem z dnia 13 marca 2019 roku sąd zabezpieczył roszczenia powoda z tytułu renty w związku ze zwiększonymi potrzebami zobowiązując pozwaną do wypłaty począwszy od stycznia 2019 roku rentę w kocie po 8.761,26 zł. Na kwotę renty oprócz wydatków związanych z rehabilitacją i leczeniem w kwocie 6.600 zł miesięcznie składały się ponadto koszty opieki sprawowanej nad powodem przy założeniu 8 godzin dziennie i przyjęciu stawki 18,50 zł za godzinę łącznie 4.501,67 zł. Sąd Okręgowy uznał, że łączna kwota renty wynosić powinna kwotę 11.101,67 zł, ale zgodnie z żądaniem powoda uwzględniono, że pozwana dobrowolnie wypłaca powodowi rentę z tytułu zwiększonych potrzeb wysokości 2.340,11 zł.

Opiekę nad powodem do września 2018 r. sprawowała jego matka, lecz zmarła w dniu 5 września 2018 r., następnie opiekę przejął ojciec, który sam jest rencistą z uwagi na schorzenia. Siostra powoda ma własną rodzinę, lecz codziennie pomaga przy bracie, organizowała również szeroko rozumianą pomoc medyczną i fizjoterapeutyczną dla powoda. Powód wymaga opieki osób drugich przez całą dobę. Zgodnie z uchwałą Rady Miasta G. w sprawie szczególnych warunków przyznawania i ustalania odpłatności za usługi opiekuńcze wynika, że w okresie do 8 stycznia 2018 roku stawka za jedną godzinę wynosiła 18,50 zł, a od stycznia 2020 roku stawka ta wynosi kwotę 22,70 zł za godzinę. Do powoda na 8 godzin dziennie przychodzi opiekunka, w pozostałym czasie jest zawsze obecny ojciec, nigdy powód nie zostaje sam. Nawet nocą ojciec powoda śpi w pokoju obok tak, aby mógł usłyszeć jego wołanie, gdy powód będzie czegoś potrzebował.

Powód mieszka w 36-metrowym mieszkaniu składającym się z dwóch pokoi, kuchni i łazienki na drugim piętrze w bloku z windą, które zostało specjalnie wyremontowane w związku z potrzebami osoby niepełnosprawnej. Roboty budowlane polegały na poszerzeniu wszystkich otworów drzwiowych, likwidacji progów, wyrównaniu podłogi w mieszkaniu do jednego poziomu, w związku z czym zostały skute i uszkodzone tynki oraz powłoka malarska, co uzasadniało wykonanie nowych tynków wewnętrznych i pomalowanie ścian wewnętrznych i sufitów. Całkowitej przebudowy wymagała łazienka (wymiana wanny na prysznic, zmiana położenia i wielkości pozostałych urządzeń sanitarnych). Całkowity koszt adaptacji mieszkania według biegłej z zakresu budownictwa wyniósł 19.912,11 zł brutto. Pozwany wypłacił z tego tytułu kwotę 10.000 zł.

Orzeczeniem Lekarza Orzecznika ZUS z dnia 21.03.2017 r. powód został uznany za całkowicie niezdolnego do pracy oraz całkowicie niezdolnego do samodzielnej egzystencji od dnia 21.09.2016 r. do dnia 31.05.2018 r. W związku z powyższym powodowi przyznano rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy od 22.03.2017 r. do 31.05.2018 r. Powód ma orzeczony znaczny stopień niepełnosprawności.

W tych okolicznościach Sąd Okręgowy uznał żądania za zasadne w znacznej części.

Odpowiedzialność cywilną za skutki wypadku powoda z dnia 21 września 2016 r. jako ubezpieczyciel sprawcy zdarzenia bezspornie ponosiła pozwana.

Zadośćuczynienie nie zostało uwzględnione w pełnej wysokości. Sąd Okręgowy zaznaczył, że przez krzywdę rozumie się cierpienie fizyczne, a więc ból i inne dolegliwości oraz negatywne przeżycia psychiczne, jak również dalsze następstwa w postaci odczuwanego dyskomfortu w wyglądzie, mobilności, poczuciu osamotnienia, nieprzydatności społecznej. Zadośćuczynienie, którego celem jest złagodzenie cierpień, powinno mieć charakter całościowy i obejmować wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, zarówno te już doznane, jak i te, które przy uwzględnieniu aktualnego stanu zdrowia poszkodowanego w sposób przewidywalny mogą wystąpić w przyszłości. Rozstrzygając kwestię zadośćuczynienia Sąd rozważył, jaka jego wysokość będzie odpowiednia dla powoda i pozwoli na zrekompensowanie doznanej krzywdy, której nie sposób przecież wyliczyć w sposób ścisły. Wynika to bowiem z charakteru krzywdy - z braku możliwości przedstawienia wartości niemajątkowej w kategoriach finansowych i ekonomicznych, doznanego cierpienia fizycznego i psychicznego, nie można bowiem wycenić, a przyznawana suma pieniężna nie odzwierciedla w sposób policzalny rzeczywistego rozmiaru negatywnych odczuć pokrzywdzonego. Rozmiar doznanej krzywdy zależy od wielu czynników, np. wieku, nieodwracalności skutków naruszenia, osobistej sytuacji poszkodowanego, w tym również przyszłych perspektyw życiowych. Należy pamiętać, iż wysokość zasądzonej sumy powinna być tak ukształtowana, aby stanowiła odzwierciedlenie doznanego uszczerbku, a więc była zauważalna i przynosiła poszkodowanemu satysfakcję, kompensacja bowiem dokonuje się głównie w sferze psychicznej poszkodowanego. Przywrócona zostaje wtedy pewna równowaga emocjonalna, naruszona przez doznane cierpnie psychiczne. Ustalając kryteria mające wpływ na wysokość zadośćuczynienia za krzywdę niemajątkową wynikającą z naruszenia zdrowia doktryna i orzecznictwo wskazują, że należy także uwzględniać ciężkie następstwa, czas trwania cierpień, ich intensywność, długotrwałość, rodzaj odniesionych obrażeń, wpływ na dalsze życie poszkodowanego, trwałe zmiany w psychice, trwałe kalectwo, poczucie bezradności, brak możliwości korzystania z określonych rozrywek, wykonywania określonej pracy, konsekwencji w życiu społecznym i osobistym. Niewątpliwie do czynników zwiększających poczucie krzywdy należy zaliczyć również poczucie nieprzydatności w życiu rodzinnym i społecznym, konieczność pomocy osób trzecich w czynnościach życiowych, rezygnację z wykonywania ulubionych zajęć, itp.

Mając na uwadze powyższe, a także uwzględniając takie okoliczności, jak zakres i nasilenie fizycznych cierpień, długotrwałą zależność od opieki i pomocy innych osób, zakres i trwałość doznanego uszczerbku na zdrowiu, konieczność zmiany trybu życia i rezygnacji z dotychczasowych form aktywności oraz wszelkie inne ograniczenia Sąd Okręgowy uznał, iż doznana przez powoda krzywda jest niezwykle istotna. Wypadek spowodował zakłócenie funkcjonowania powoda we wszystkich sferach życia: fizycznej, psychicznej, zawodowej, rodzinnej. Doznane przez powoda krzywdy szczegółowo opisane zostały w stanie faktycznym i nie ma konieczności powtarzania ich w tej części uzasadnienia. Jedynie podkreślić należy, że od wypadku do 17 marca 2017 roku był w śpiączce, po wybudzaniu był osobą całkowicie niesprawną, nic nie pamiętał, nie potrafił się poruszać. Od tego czasu rozpoczął się okres jego rehabilitacji, który twa do nadal i będzie trwał przez całe jego życie. Na skutek wypadku doszło u powoda do trwałego uszkodzenia mózgu i czterokończynowego niedowładu spastycznego. Liczne złamania w obrębie kończyn doprowadziły do ograniczenia zakresu ruchu i przykurczy w stawach. Obecnie powód jest osobą całkowicie leżącą z możliwością siedzenia do 3 godzin i stania do 2 minut, oczywiście wszystkie te czynności wykonane muszą być przy pomocy i udziale osób drugich. Stan jest utrwalony i nie rokuje poprawy. Powód jest całkowicie uzależniony od innych osób, potrzebuje pomocy we wszystkich dziedzinach życia. Dzięki szerokiej rehabilitacji powód obecnie potrafi mówić, choć jest to mowa niewyraźna, wróciły mu również funkcje poznawcze i częściowa pamięć. Obecnie powód ma pełną świadomość sytuacji, w jakiej się znajduje, zdaje sobie sprawę ze swojego stanu zdrowia i wszystkich ograniczeń, które się z nim łączą, co pogarsza dodatkowo stan psychiczny powoda. Powód utracił całkowicie i nieodwracalnie możliwość korzystania z życia w jego podstawowych aspektach, nie mówiąc już o możliwość rozwijania swoich pasji (wędkarstwo, sport, wycieczki kutrami rybackimi) czy pracy. Wszystkie te okoliczności są tym bardzie dotkliwe, że powód w chwili wypadku był osobą stosunkowo młodą, które utraciła nadzieję na normalne życie zawodowe, rodzinne, towarzyskie.

Ustalając wysokość należnego powodowi zadośćuczynienia Sąd Okręgowy wziął pod uwagę takie kryteria, jak rozmiar cierpień fizycznych i psychicznych związanych z samym wypadkiem, dolegliwości bólowe powstałe w następstwie urazu, trudne i długotrwałe leczenie, które przynosi efekty, ale nigdy nie doprowadzi do wyleczenia (doznane uszkodzenie mózgu jest trwałe), a także wiek poszkodowanego i jego sytuację materialną i rodzinną. Powód utracił reale szanse na założenie rodzinny, dzieci. Decyzję o wysokości tego rodzaju świadczenia ustawodawca pozostawił do sędziowskiego uznania. Należy też podkreślić, że nie ma żadnych podstaw do tego, aby procentowo określać uszczerbek, jakiego doznał powód na zdrowiu, bowiem takie mierniki nie istnieją. Niemniej zakres doznanego trwałego i długotrwałego uszczerbku na zdrowiu powoda biegli ortopeda i neurolog, badający powoda na potrzeby zleconej przez Sąd opinii, określili łącznie na 222%. Powoływane przez biegłych Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej oczywiście nie może mieć zastosowania do zdefiniowania uszczerbku na zdrowiu w niniejszej sprawie, ale odniesienie się do niego służyło uzmysłowieniu zakresu rozstroju zdrowia powoda i wychodziło naprzeciw oczekiwaniom stron co do uzyskania zobiektywizowanych kryteriów oceny tego uszczerbku. Jednakże nawet bez wyrażania tego rodzaju wartości oczywistym jest, że krzywda powoda jest niezwykle istotna. Nie można przy tym porównywać sytuacji powoda do innych osób, którym sąd przyznawał zadośćuczynienie za utratę zdrowia, bowiem świadczenie tego rodzaju ma wymiar bardzo indywidualny, zależny od wielu subiektywnych czynników (wiek, stan zdrowia, tryb życia, charakter następstw, stan majątkowy itd.). W ocenie Sądu Okręgowego, zadośćuczynienie przyznane przez ubezpieczyciela na poziomie 160.000zł ocenić należało jako rażąco niewspółmierne w kontekście całokształtu okoliczności sprawy. Powód doznał bowiem niezwykle istotnej, bolesnej, długotrwałej i nieodwracalnej ingerencji w zakresie najmocniej chronionego dobra, jakim jest ludzkie zdrowie. W ocenie Sądu Okręgowego, powodowi należało przyznać dalszą kwotę zadośćuczynienia w wysokości 840.000 zł. Dopiero suma obu kwot, tj.1.000.000 zł może być uznana za w pełni adekwatną, określoną na rozsądnym pułapie. Odnosząc tę kwotę do obiektywnych mierników należy zauważyć, że wysokość tak ustalonego zadośćuczynienia jest wysoka, ale krzywda powoda ma charakter trwały i nieodwracalny. Zadośćuczynienie na tym poziomie spełnia więc funkcję kompensacyjną, jest relatywnie wysokie, ale jednocześnie mając na uwadze rodzaj i zakres naruszonego dobra trudno doszukiwać się w jego wysokości przesłanek wzbogacenia. Dlatego świadczenie żądane ponad tę kwotę należało już uznać za wygórowane i nie znajdujące uzasadnienia w ramach rozmiaru naruszonych dóbr, wykraczające poza funkcję kompensacyjną. Zatem przyznanie wyższego zadośćuczynienia Było, w ocenie Sąd, nieuzasadnione, wykraczałoby już poza funkcję kompensacyjną i abstrahowało od stosunków majątkowych panujących w społeczeństwie.

Przechodząc do oceny roszczenia odszkodowawczego powoda Sąd Okręgowy wskazał, że znajduje ono podstawę w art. 444 § 1 k.c. Pozwany ubezpieczyciel i w tym zakresie uznawał swoją odpowiedzialność. Powód udokumentował łączną sumę poniesionych wydatków na leczenie i rehabilitację, które miały charakter uzasadniony. Pozwana nie może kwestionować prawa do prywatnego leczenia i rehabilitacji, które w oczywisty sposób przyspieszały proces rehabilitacji i dochodzenia powoda od stanu, w którym obecnie się znajduje, a tym samym ograniczały rozmiar jego krzywdy. Pozwana nie wykazała przy tym, aby w tych samych terminach powód miał możliwość skorzystania z bezpłatnej opieki zdrowotnej, która w tak istotny sposób poprawiłaby jego stan zdrowia. Łączny koszt poniesionych przez powoda wydatków w okresie od wypadku do października 2018 roku wynosił 58.415,89 zł . W ramach tej części roszczenia (powód domagał się kwoty 58.606,76 zł) Sąd Okręgowy nie uwzględnił kosztów wskazanych przez biegłych jako te niezwiązane z leczeniem skutków wypadku, co łącznie stanowiło kwotę 190,87 zł.

Uwzględniono też roszczenie powoda o zwrot kosztów przystosowania mieszkania do potrzeb osoby niepełnosprawnej. Koszty dokonanych remontów wyliczyła biegła i zgodnie z niekwestionowaną przez strony opinią wyniosły one kwotę 19.912,11 zł, co przy przyjęciu, że pozwana wypłaciła powodowi 10.000 zł, Sąd wyroku zasądził kwotę 9.912,11 zł.

Sąd Okręgowy uwzględnił również żądanie powoda zasądzenia renty z tytułu zwiększonych potrzeb. Do powstania roszczenia o rentę wystarcza wystąpienie jednej z podanych w przepisie art. 444 § 2 k.c. okoliczności, choć w praktyce zazwyczaj splatają się one ze sobą. Konieczną przesłanką jej uzyskania jest wystąpienie - w następstwie tych okoliczności - szkody w postaci zwiększenia się wydatków lub zmniejszenia dochodów, a także to, aby w następstwa uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia miały charakter trwały, co nie oznacza, że nieodwracalny. Ponieważ renta ma wyrównać szkodę w postaci wydatków na zwiększone potrzeby, określenie tych wydatków ma istotne znaczenie dla ustalenia wysokości renty. Zwiększenie się potrzeb poszkodowanego stanowi szkodę przyszłą, wyrażającą się w stale powtarzających się wydatkach na ich zaspokojenie, np. konieczność stałych zabiegów, rehabilitacji, specjalnego odżywiania, wówczas wystarczające jest wykazanie przez poszkodowanego istnienia zwiększonych potrzeb stanowiących następstwo czynu niedozwolonego. Natomiast przyznanie renty z tytułu zwiększonych potrzeb nie jest uzależnione od wykazania, że poszkodowany te potrzeby faktycznie zaspokaja i ponosi związane z tym wydatki.

W niniejszej sprawie dotychczasowe postępowanie dowodowe wykazało, że stan zdrowia powoda jest nadal bardzo ciężki, co wiąże się z koniecznością przyjmowania leków, a także kontynuowanie rehabilitacji celem utrzymania dotychczas osiągniętych skutków procesów leczniczych i uniknięcia pogorszenia istniejącego stanu, a także konsultacji lekarskich celem zapewnienia odpowiedniego postępowania medycznego. Konieczna jest także stała opieka osób drugich, bez pomocy których powód nie może funkcjonować. Na podstawie dołączonych do akt zaświadczeń rachunków, faktur, wykazane zostało, że powód przeznaczał na swoje zwiększone potrzeby związane z rehabilitacją i leczeniem kwotę około 6.600 zł miesięcznie. Jak wynika z zeznań świadka siostry powoda M. S. oraz z opinii biegłych, dotychczasowa rehabilitacja i opieka medyczna przynosiła rezultaty i jest nadal konieczna po to, aby utrzymać istniejący stan. Biegli wskazali nawet na konieczność zwiększenia rehabilitacji o turnusy rehabilitacyjne wyjazdowe. Stanowisko pozwanej, że powód powinien ograniczyć się jedynie do świadczeń oferowanych przez refundowane świadczenia NFZ jest nie do przyjęcia. Powód ma bowiem prawo do korzystania ze wszelkiej dostępnej wiedzy medycznej, jak również zabiegów rehabilitacyjnych oferowanych przez ośrodki prywatne zwłaszcza, że te refundowane świadczenia, w szczególności ze względu na ich ograniczoną ilości, nie przyniosłyby rezultatów takich jak obserwowane są u powoda. Wykazane zostało również, że powód wymaga stałej opieki. Spór toczył się w zakresie ilości godzin potrzebnych do opieki nad powodem. I oczywistym jest, że jeśli zsumuje się czas, który potrzebny jest do pomocy we wszystkich czynnościach dnia codziennego może on nie przekroczyć liczby 8 godzin, ale stanowisko to jest nie do przyjęcia, jeśli będziemy mieli na uwadze, że codzienne czynności, i to te podstawowe, jak jedzenie, picie, mycie, zaspakajanie potrzeb fizjologicznych, przewrócenie się na drugi bok, odbywają się przez całą dobę i we wszystkich tych czynnościach powód potrzebuje do pomocy drugiej osoby. Tak więc powód potrzebuje pomocy osób drugich przez 24 godziny i taka też opieka jest mu świadczona. Z uchwały Rady Miasta G. z dnia 22 marca 2018 roku wynika, że miasto ustaliło cenę za jedną godzinę usług opiekuńczych, która wynosi 18,50 zł. W styczniu 2020 roku podniesiono te kwotę do 22,70 zł za godzinę. Brak jest podstaw, aby dla określenia kosztów opieki należnej powodowi przyjmować inne wartości tylko dlatego, że, jak twierdzi pozwany, opiekę sprawuje nad nim głównie najbliższa rodzina. Nie ma znaczenia dla określenia należnych kosztów opieki, czy faktycznie te koszty powód ponosi czy też nie, istotne jest, aby miał zapewnioną możliwość korzystania z takiej opieki, której faktycznie potrzebuje. Podkreślić również należy, że pozwana nie wykazała inicjatywy dowodowej w zakresie ustalenia niższych kosztów. W szczególności z oczywistych względów nie może mieć znaczenia dla tej oceny dołączany przez pozwaną wydruk internetowy dotyczący oferty (...). Trudno bowiem sobie wyobrazić, że powód mieszkający w G. będzie korzystał z pomocy osób z okręgu (...). Przy zastosowaniu tej stawki wskazanej w Uchwale Rady Miasta przyjąć należy, że w okresie od października 2018 roku do grudnia 2019 roku łączny miesięczny koszt związany z pomocą wynosić powinien kwotę 13.505 zł miesięcznie, a od stycznia 2020 roku do nadal 16.571 zł miesięcznie. Wykazane zostało ponadto, że koszty dotyczące leczenia, rehabilitacji i innych niezbędnych do utrzymania i ewentualnej poprawy stanu zdrowia zabiegów oraz sprzętów, z tytułu zwiększonych potrzeb stanowią kwotę 6.600 zł miesięcznie. Zatem łączny koszt renty z tytułu zwiększonych potrzeb powoda w okresie od października 2018 roku do grudnia 2019 roku wynosił 20.105 zł miesięcznie, a od stycznia 2020 roku do nadal stanowi kwotę 23.171 zł. Powód domagał się renty w kwocie 20.830,59 zł, to jest kwoty ponadto, co wypłaca pozwany. I taką też kwotę renty z tytułu zwiększonych potrzeb Sąd Okręgowy zasądził. Jednocześnie Sąd dokonał kapitalizacji renty za okres wcześniejszy, to jest od października 2018 roku do września 2021 roku. I tak przyjmując, że łączny koszt renty należny powodowi w tym okresie stanowić powinien kwotę 788.166 zł, a pozwany wypłacił kwotę 366.355,11 zł (33 miesiące pomnożone razy 11.101,67 zł ), to różnicę należało zasadzić na rzecz powoda.

O ustawowych odsetkach za opóźnienie od żądanego przez powoda zadośćuczynienia Sąd Okręgowy orzekł w oparciu o art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Roszczenie bezterminowe, a do tego typu roszczeń należą żądania powoda, wymagalne staje się z chwilą wezwania do zapłaty. Pozwana od chwili zgłoszenia roszczenia miała czas o wiele dłuższy aniżeli ustawowy okres 30 dni na dobrowolne zlikwidowanie szkody w całości i to ją obciążają błędne decyzje w zakresie bezzasadnej odmowy jego uwzględnienia w odpowiednim zakresie. Należy jeszcze wyjaśnić, że sąd nie podziela poglądu pozwanej Spółki o terminie wymagalności świadczeń, bowiem poszkodowany nie może bowiem ponosić konsekwencji błędnych decyzji ubezpieczyciela w zakresie oceny wysokości należnego świadczenia.

W zakresie nieuwzględnionych żądań Sąd Okręgowy oddalił powództwo.

Rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów postępowania pomiędzy stronami zapadło na podstawie art. 100 k.p.c. i art. 102 k.p.c.

Apelację od wyroku w części oddalającej powództwo o zapłatę zadośćuczynienia w wysokości 660.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 4 lipca 2017 r. wniósł powód, który domagał się jego zmiany poprzez dodatkowe zasądzenie dochodzonej kwoty. Nadto powód wniósł o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

Powód zarzucił naruszenie art. 445 § 1 k.c. poprzez uznanie, że właściwą wysokością zadośćuczynienia należnego powodowi będzie łączna kwota 1.000.000 zł podczas, gdy kwota ta jest rażąco zaniżona.

W odpowiedzi na apelację pozwana wniosła o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja powoda nie odniosła zamierzonego skutku.

Okoliczności faktyczne nie były kwestionowane, stąd Sąd Apelacyjny przyjmuje je za własne.

Apelacja powoda ograniczała się do zanegowania oceny dokonanej przez Sąd Okręgowy poprzez pryzmat art. 445 k.c. odpowiedniości sumy zadośćuczynienia. Jednocześnie strona powodowa przyznała, że Sąd Okręgowy dokonał wszechstronnej oceny całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, uwzględnił wszystkie przesłanki mające wpływ na wysokość zadośćuczynienia, które zresztą w części powtarza w uzasadnieniu apelacji, ale uznała, że w tych okolicznościach nie zostało wzięte pod uwagę wystarczająco kryterium jednorazowego charakteru tego świadczenia oraz jego kompensacyjną funkcję w sferze psychiki pokrzywdzonego, która winna przynieść satysfakcję. Na poparcie tego twierdzenia apelujący odwołał się do przeciętnego wynagrodzenia w 2020 r., które wynosiło netto 4.249 zł. A biorąc pod uwagę, że w chwili zdarzenia powód miał 40 lat i według statystycznie wyliczonej długości życia dla mężczyzny, mógł żyć jeszcze przez 32,6 lat, powód wyliczył, że należne mu zadośćuczynienie powinno wynosić 1.660.000 zł.

Argumentacja powoda nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd Okręgowy przytoczył z pełną starannością wyrażane w literaturze przedmiotu i orzecznictwie kryteria, którymi powinny kierować się sądy rozważając wysokość odpowiedniej sumy zadośćuczynienia. Przyjął, że zadośćuczynienie przyznawane na podstawie art. 445 § 1 k.c. ma charakter kompensacyjny, stanowi sposób naprawienia szkody niemajątkowej wyrażającej się krzywdą w postaci doznanych cierpień fizycznych i psychicznych. Zasadniczą przesłanką określającą rozmiar należnego zadośćuczynienia jest zatem stopień natężenia krzywdy w tym doznanych cierpień fizycznych i psychicznych, czas ich trwania, nieodwracalność następstw wypadku i inne podobne okoliczności. Niewymierny w pełni charakter tych okoliczności sprawia, że sąd przy ustalaniu rozmiaru krzywdy, a tym samym wysokości zadośćuczynienia ma pewną swobodę. Zarzut naruszenia art. 445 § 1 k.c. przez sąd pierwszej instancji wskutek zawyżenia lub zaniżenia wysokości zasądzonego zadośćuczynienia pieniężnego może być uwzględniony tylko w razie wykazania oczywistego naruszenia tych kryteriów.

W orzecznictwie akcentuje się, że kryteria te mają charakter ocenny, stąd zaznacza się, że zarzut naruszenia art. 445 § 1 k.c. poprzez zawyżenie lub zaniżenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia może być uwzględniony tylko w razie wykazania oczywistego naruszenia tych kryteriów, ich niezastosowaniu lub stwierdzenia dysonansu między poprawnie sformułowanymi przesłankami w ujęciu ogólnym a zindywidualizowanymi przesłankami, dotyczącymi sytuacji konkretnej osoby pokrzywdzonej. Wobec tego korygowanie przez Sąd II instancji zasądzonego zadośćuczynienia może być aktualne tylko wtedy, gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, mających wpływ na jego wysokość, jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie, tj. albo rażąco wygórowane, albo rażąco niskie (wyrok SN z 18 listopada 2004 r., I CK 219/04). Z taką sytuacja nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie.

Zadośćuczynienie ma charakter świadczenia kompensacyjnego i aby mogło uchodzić za odpowiednie, jego wysokość musi być przede wszystkim adekwatną rekompensatą doznanej krzywdy. Krzywda ma jednak charakter niemajątkowy i dotyczy w szczególności sfery psychiki danej osoby i jej przeżyć wewnętrznych. Nie może jednak służyć do jej ustalenia subiektywizm stopnia pokrzywdzenia. Taka metoda ważenia krzywdy nie wynika z treści art. 445 § 1 k.c. Charakter szkody niemajątkowej, jaką jest poczucie krzywdy, indywidualnie przecież odbieranej przez każdego człowieka, powoduje, że jest ona niewymierna. Stąd przyznanego zadośćuczynienia nie można traktować na zasadzie pełnej ekwiwalentności, którą charakteryzuje rekompensowanie szkody materialnej, a więc wyliczanie jej wysokości według metody „rentowej”, jak czyni to skarżący, jest niewłaściwe. „Odpowiedniość” kwoty zadośćuczynienia, o której stanowi art. 445 § 1 k.c. ma służyć złagodzeniu doznanej krzywdy, a jednocześnie nie powinna być źródłem wzbogacenia się (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5 kwietnia 2023 r., sygn. akt II PSK 51/22).

Rozstrzygnięcie co do wysokości zadośćuczynienia, Sąd Okręgowy oparł na art. 445 § 1 k.c., wskazując, że ustalenie wysokości zadośćuczynienia wymaga uwzględnienia wszystkich okoliczności istotnych do określenia rozmiaru doznanej krzywdy, takich jak wiek poszkodowanego, stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i czas trwania, nieodwracalność następstw uszkodzenia ciała (trwałe kalectwo), szanse na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiowa i inne czynniki podobnej natury. O oczywistej zasadności apelacji, kwestionującej wysokość przyznanej na podstawie art. 445 § 1 k.c. sumy pieniężnej, można zatem mówić wówczas, gdy w stanie faktycznym danej sprawy, wskutek odstąpienia przez sąd pierwszej instancji od ukształtowanej praktyki sądowej albo pominięcia istotnych kryteriów ustalania wysokości zadośćuczynienia lub też nieuwzględnienia wszystkich aspektów sprawy, wysokość ta jest rażąco zaniżona albo zawyżona w stopniu dostrzegalnym w sposób oczywisty. Żadna z wymienionych okoliczności nie miała miejsca w sprawie. Sąd Apelacyjny nie podziela zdania skarżącego, że w prawidłowo ustalonych okolicznościach faktycznych i właściwie wskazanych kryteriach oceny „odpowiedniości” zadośćuczynienia, zadośćuczynienie powodowi należne jest w wysokości wyższej niż 1.000.000 zł, tym bardziej, że wysokość tej sumy była ustalana z perspektywy 2017 r. (a nie 2020 r., który skarżący bierze za podstawę swoich wyliczeń matematycznych), od którego to roku powód żądał odsetek, a Sąd Okręgowy je uwzględnił.

W tej sytuacji Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do podwyższenia zadośćuczynienia poza sumę uwzględnioną przez Sąd Okręgowy, uznając, że suma ta ma charakter obiektywny, uwzględnia w pełni funkcję kompensacyjną i w świetle innych spraw tego rodzaju jawi się jako odpowiednia.

Apelacja powoda została oddalona na postawie art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 102 k.p.c. i odstąpiono od obciążania powoda kosztami strony przeciwnej, które byłby zobowiązany zwrócić pozwanej z powodu przegrania sprawy na tym etapie. Sytuacja życiowa powoda jest wyjątkowa. Jedyne dochody, jakie powód uzyskuje obecnie, pochodzą ze świadczeń związanych ze zdarzeniem wyrządzającym szkodę. Obciążenie go koniecznością zwrotu ubezpieczycielowi wynagrodzenia pełnomocnika powodowałoby konieczność wyzbycia się części świadczeń, które zostały przyznane na koszty bieżącego utrzymania i rekompensatę za szkodę niemajątkową i majątkową, co należy ocenić jako dalsze pokrzywdzenie powoda.