sygn. I ACa 1205/24 17 maja 2024 Sąd Apelacyjny w Gdańsku

Wyrok z 17 maja 2024, sygn. I ACa 1205/24

Data orzeczenia 17 maja 2024
Sąd Sąd Apelacyjny w Gdańsku
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Małgorzata Zwierzyńska
Tagi
#Sąd Apelacyjny w Gdańsku #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I ACa 1205/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 17 maja 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: SSA Małgorzata Zwierzyńska

po rozpoznaniu w dniu 17 maja 2024 r. w Gdańsku

na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa W. M.

przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w S.

o zapłatę i ustalenie

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Okręgowego w Bydgoszczy

z dnia 10 listopada 2022 r. sygn. akt I C 476/20

I.  prostuje niedokładność w zaskarżonym wyroku w zakresie oznaczenia przedmiotu sprawy poprzez wpisanie: „o zapłatę i ustalenie” w miejsce: „o zapłatę”;

II.  oddala apelację;

III.  zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 4.050 zł (cztery tysiące pięćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty.

Na oryginale właściwy podpis.

Sygn. akt I ACa 1205/24

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy w Bydgoszczy wyrokiem z dnia 10 listopada 2022 r. w sprawie z powództwa W. M. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w S. orzekł następująco:

1.  zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 230.000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za okres od dnia 26 sierpnia 2016 r. do dnia zapłaty;

2.  ustalił, że pozwany ponosi odpowiedzialność za wszystkie skutki wypadku z dnia 5.06.2016 r, któremu uległ powód, które ujawnią się w przyszłości;

3.  zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 10.834 zł z tytułu zwrotu kosztów procesu.

4.  nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Bydgoszczy kwotę 22.251 zł z tytułu zwrotu kosztów sądowych od uiszczenia, których powód był zwolniony.

Sąd Okręgowy ustalił i zważył, co następuje:

Powód W. M. w dniu 5 czerwca 2016 r. poruszający się motocyklem marki (...) był uczestnikiem wypadku drogowego, w wyniku którego doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sprawcą wypadku był J. W., który został skazany wyrokiem karnym, wydanym w sprawie o sygn. akt II K (...) przez sąd Rejonowy w Szubinie II Wydział Karny. Sprawca w chwili zdarzenia był ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych u pozwanego.

Po wypadku przewieziono powoda do Szpitala (...) im. dr A. J. w B., gdzie rozpoznano u niego urazy wielonarządowe. Był on operowany w trybie nagłym. Konieczna okazała się amputacja kończyny górnej lewej na poziomie 1/3 proksymalnej przedramienia lewego. Doznał również złamania trzonu kości ramiennej lewej, uszkodzenia nerwu mięśniowo-skórnego lewego o typie neurotmesis, otwartego złamania końca dalszego kości udowej prawej bez przemieszczenia, złamania guzka przyśrodkowego wyniosłości międzykłykciowej kości piszczelowej prawej i uszkodzeniem (...), wieloodłamowego przezstawowego kolumnowego złamania paliczka proksymalnego kciuk prawego, głęboką raną dartą palca II ręki prawej oraz potłuczeń ogólnych tułowia, kończyn, kręgosłupa i głowy z licznymi, rozległymi krwiakami i otarciami skóry.

Obrażenia te spowodowały długotrwały proces leczenia, powód cierpiał też na zespół stresu pourazowego.

Wobec powoda orzeczono umiarkowany stopień niepełnosprawności. W uzasadnieniu decyzji wskazano, że powód częściowo ograniczoną możliwość do pełnienia ról społecznych oraz możliwość pracy tylko w warunkach chronionych.

Powód w chwili wypadku miał 34 lata, pozostawał w związku małżeńskim i miał dwóch synów w wieku 8 i 2 lata, przed wypadkiem był osobą zdrową, bardzo aktywną i wysportowaną. Jego wielką pasją była jazda na motocyklu, którą realizował także na torze sportowym. Obecnie nie ma możliwości jazdy na motocyklu, ale śledzi wyścigi motocyklowe i ma kontakt ze znajomymi, którzy jeżdżą na motocyklach. Jego syn również zaczął interesować się motocyklami.

Powód wspólnie z żoną prowadził gospodarstwo domowe, dzieli się obowiązkami z tym związanymi, uczestniczył aktywnie w wychowywaniu dzieci.

Powód po wypadku około miesiąca przebywał w szpitalu, miał nogę i rękę w gipsie, a druga ręka była amputowana. Po powrocie do domu wymagał pomocy żony w najprostszych czynnościach. Przez jakiś czas powód zamieszkiwał wraz z żoną w mieszkaniu udostępnionym przez kuzynkę, gdyż nie był w stanie wejść samodzielnie po schodach do mieszkania na drugim piętrze. Dziećmi opiekowali się wówczas dziadkowie.

Powód stał się bardzo nerwowy, miał zmienne nastroje, co miało wpływ na relacje z dziećmi i żoną. Mimo tego powód miał ogromne wsparcie i pomoc ze strony żony.

Przed wypadkiem pracował jako kierownik budowy. Wrócił do pracy po ponad roku od wypadku, jednak utracił część swoich uprawnień i nie może pracować na wysokościach, ani w wykopach, nie wypracowuje również nadgodzin. Skutkuje to obniżeniem jego możliwości zarobkowych w porównaniu do stanu przed wypadkiem. Korzysta ze specjalnie przystosowanego samochodu służbowego z automatyczną skrzynią biegów.

Pozwany proponował powodowi indywidualny program leczenia i rehabilitacji w P., ale ze względu na odległość od miejsca zamieszkania powód nie zdecydował się z niego skorzystać.. Pozwany wypłacił także powodowi kwotę 145.466,95 zł tytułem zaliczki na protezę mioelektryczną lewej dłoni, jednak powód nie zakupił jej, gdyż żadna z protez, z którą się zapoznał nie spełniała jego oczekiwań i nie poprawiała w istotny sposób komfortu jego życia.

Powód w wyniku zdarzenia z dnia 5 czerwca 2016 r. doznał rozległej wysokoenergetycznej politraumy, która bezpośrednio zagrażała jego życiu i zdrowiu. Proces diagnostyczno-terapeutyczny przebiegał prawidłowo i zgodnie ze sztuką lekarską. Powód wymagał interdyscyplinarnego leczenia wielopłaszczyznowej rehabilitacji (fizycznej, społecznej i zawodowej). Istniejące pourazowe patologie strukturalne i funkcjonalne mają charakter utrwalony, w istotny sposób ograniczają funkcje statyczną i dynamiczną narządu ruchu oraz wydolność lokomocyjną powoda. W znacznym stopniu upośledzona jest zdolność chwytna i manipulacyjna z uwagi na amputowane przedramię lewe oraz istniejące ograniczenia stwierdzone podczas badania na kończynie górnej prawej. Rokowania co do odzyskania pełnej sprawności są z oczywistych względów złe. Powód wymaga dalszego leczenia i rehabilitacji dla utrwalenia już osiągniętych efektów oraz ich poprawiania. W procesie dalszego leczenia usprawniającego bezwzględnie wskazane jest wsparcie nie tylko ze strony rodziny, ale także psychologa, psychiatry i środowiska.

Poniesiony przez powoda trwały uszczerbek na zdrowiu w zakresie lewej kończyny górnej wynosi 60%, a ogólna wysokość poniesionych trwałych uszczerbków na zdrowiu z przyczyn urazowo-ortopedycznych 88%.

Skutkiem wypadku w sferze psychiki u powoda były zaburzenia snu, wahania i obniżenie nastroju, płaczliwość, wybuchy złości, koszmary nocne polegające na dogłębnym analizowaniu sytuacji wypadku, poczucie bezradności, żalu, lęk i niepokój pojawiające się w momencie mijania dużych pojazdów typu tir czy miejsca wypadku. Powód leczył się farmakologicznie przez pół roku, po tym czasie jego nastrój unormował się, bez konsultacji odstawił leki, czego skutkiem było pogorszenie stanu psychicznego i zamiary samobójcze. Powód po tej sytuacji ponownie zaczął przyjmować leki, aktualnie wahania nastroju ustąpiły, dalej jednak rozpamiętuje sytuację wypadku, reaguje emocjonalnie na jego miejsce, odczuwa lęk w sytuacji mijania pojazdu. Deklaruje poczucie straty, nie może się z nią pogodzić. Odczuwa swoją niepełnosprawność podczas pełnienia codziennych obowiązków, utracił samodzielność w pracy.

Obraz kliniczny, w tym funkcjonowanie powoda, obserwowany stan psychiczny, a także zalecenia diagnostyczne wskazują na wystąpienie u powoda epizodu depresji z elementami (...) na podłożu przebytego wypadku komunikacyjnego z dnia 5 czerwca 2016 r.

Powód nadal jest pod stałą opieką lekarza psychiatry. Wskazane jest kontynuowanie leczenia psychiatrycznego, podjęcie psychoterapii oraz poddania się oddziaływaniom terapeutycznym psychologicznym.

Długotrwały uszczerbek na zdrowiu psychicznym powoda wynosi 7%.

Pozwany przyjął co do zasady odpowiedzialność za skutki zdarzenia z dnia 5 czerwca 2016 r. Po przeprowadzeniu postępowania likwidacyjnego pozwany przyznał na rzecz powoda kwotę 200.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznane przez powoda krzywdę, cierpienie i ból.

Sad Okręgowy uznał, że powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości.

Bezsporna była odpowiedzialność strony pozwanej za skutki zdarzenia z dnia 5 czerwca 2016 r., oraz wypłata przez pozwanego na rzecz powoda kwoty 200.000 zł tytułem zadośćuczynienia, Kwestią sporną między stronami pozostawała jedynie wysokość dalszego zadośćuczynienia.

Zgodnie z treścią art. 444 § 1 zd. pierwsze k.c., w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Art. 361 § 1 k.c. wskazuje z kolei, że odpowiedzialność ograniczona jest jedynie do negatywnych skutków w interesie majątkowym i niemajątkowym poszkodowanego, będących normalnym następstwem czynu, z którego szkoda wynikła. Zgodnie zaś z treścią art. 445 § 1 k.c., w opisanych wyżej przypadkach sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.

Strona powodowa wykazała, że na skutek wypadku powód doznał bardzo poważnych urazów, które skutkowały amputacją lewego przedramienia oraz długotrwałym leczeniem i rehabilitacją. Trwały uszczerbek na zdrowiu powoda z przyczyn urazowo-ortopedycznych wyniósł 88%, natomiast uszczerbek na zdrowiu psychicznym 7%. Sąd Okręgowy podzielił pogląd zaprezentowany w orzecznictwie, że zadośćuczynienie pieniężne, o którym mowa w art. 445 § 1 k.c. ma na celu naprawienie szkody niemajątkowej wyrażającej się krzywdą w postaci cierpień fizycznych i psychicznych, dlatego ustalając kwotę zadośćuczynienia, należy mieć na uwadze przede wszystkim rozmiar cierpień fizycznych związanych z zaistnieniem wypadku, jak i dolegliwości bólowe powstałe w następstwie urazu oraz długotrwałego leczenia . Pojęcie krzywdy mieści więc w sobie wszelakie ujemne następstwa uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia.

Z opinii biegłego ortopedy wynikało jednoznacznie, że następstwa przebytego urazu mają charakter trwały, co oznacza, że będą występować do końca życia, a powód nigdy nie wróci do dawnej sprawności, wymaga pomocy w najprostszych czynnościach życia codziennego.

Powód wymagał interdyscyplinarnego leczenia wielopłaszczyznowej rehabilitacji (fizycznej, społecznej i zawodowej). Istniejące pourazowe patologie strukturalne i funkcjonalne mają charakter utrwalony, w istotny sposób ograniczają funkcje statyczną i dynamiczną narządu ruchu oraz wydolność lokomocyjną powoda. W znacznym stopniu upośledzona jest zdolność chwytna i manipulacyjna z uwagi na amputowane przedramię lewe oraz istniejące ograniczenia stwierdzone podczas badania na kończynie górnej prawej. Powód wymaga dalszego leczenia i rehabilitacji dla utrwalenia już osiągniętych efektów oraz ich poprawiania, w procesie dalszego leczenia usprawniającego bezwzględnie wskazane jest wsparcie nie tylko ze strony rodziny, ale także psychologa, psychiatry i środowiska.

Skutkiem wypadku w sferze psychiki u powoda były zaburzenia snu, wahania i obniżenie nastroju, płaczliwość, wybuchy złości, koszmary nocne, lęk i niepokój pojawiające się w momencie mijania dużych pojazdów typu tir czy miejsca wypadku. Funkcjonowanie powoda i jego stan psychiczny, a także zalecenia diagnostyczne wskazują na wystąpienie u niego epizodu depresji z elementami (...) na podłożu przebytego wypadku komunikacyjnego z dnia 5 czerwca 2016 r.

Nie uszło również uwadze Sądu pierwszej instancji, że powód w chili wypadku miał 34 lata, był młodą osobą, z ułożonym rodzinnym. Przed wypadkiem był osobą zdrową, bardzo aktywną i wysportowaną. Jego wielką pasją była jazda na motocyklu, którą realizował także na torze sportowym. Obecnie nie ma możliwości jazdy na motocyklu i odczuwa za tym tęsknotę.

Wypadek z pewnością wpłynął na plany powoda zarówno w życiu osobistym jak i zawodowym. Po wyjściu ze szpitala powód wymagał opieki osób trzecich przeżywał codziennie cierpienia fizyczne spowodowane upokorzeniem związanym z brakiem możliwości samodzielnego funkcjonowania w zakresie higieny, zaspokajaniem potrzeb fizjologicznych, przygotowywaniem posiłków, a także brakiem możliwości pracy zawodowej.

Przed wypadkiem pracował jako kierownik budowy, a po wypadku wprawdzie powrócił do pracy, ale utracił część swoich uprawnień, co ma wpływ na jego możliwości zarobkowe.

Sąd zwrócił również uwagę, że proponowania przez pozwanego powodowi indywidualnego program leczenia i rehabilitacji w P., nie może wpłynąć na wysokość zadośćuczynienia należnego powodowi. Brak samodzielności powoda w wykonywaniu wielu najprostszych czynności oraz trudności w poruszaniu się przez co najmniej rok po wypadku, a także odległość ośrodka, w którym program miał być realizowany od miejsca zamieszkania powoda, uzasadniają odmowę skorzystania z niego z jego strony. Ponadto powód wykonywał rehabilitację we własnym zakresie.

Również fakt, iż powód nie zakupił dotychczas protezy mioelektrycznej nie daje podstaw do obniżenia należnej mu z tytułu zadośćuczynienia kwoty, gdyż powód wiarygodnie wyjaśnił przyczyny, dla których dotychczas nie zakupił takiej protezy. Nawet najdoskonalsza z dostępnych obecnie na rysku protez tego typu stanowić będzie zawsze tylko namiastkę utraconej przez powoda ręki i w niewielkim stopniu podnosić będzie komfort jego życia.

Przed wypadkiem powód nie korzystał z pomocy psychologa i psychiatry, był osobą pozytywnie nastawioną do życia, emocjonalnie stabilną i zdolną do zmagania się ze stresem. Po wypadku powód przeżywał emocje związane z zaburzeniem jego dobrostanu psychicznego. Rozmiar i intensywność negatywnego odczuwania przez powoda dobrostanu psychicznego dotyczy głównie samoakceptacji, relacji z innymi ludźmi oraz celu życiowego.

W ocenie Sądu Okręgowego, przyznana tytułem zadośćuczynienia przez pozwanego kwota 200.000 zł jest nieadekwatna do odczuwanej krzywd i nie spełnia funkcji kompensacyjnej, a wobec tego w realiach niniejszej sprawy odpowiednie zadośćuczynienie stanowi dalsza kwota 230.000 zł. Powód nigdy nie wróci do sprawności i aktywności prezentowanej przed wypadkiem, przeszedł on długi proces leczenia, brał udział w wielu zabiegach rehabilitacyjnych, odczuwa silnie swoją niepełnosprawność. Nie potrafi wykonać wielu codziennych czynności, które wymagają sprawności manualnej obu kończyn górnych, tj. zapięcie guzików przy koszuli, zawiązanie butów, pokrojenie jedzenia za pomocą sztućców czy rozwieszenie prania. Może wprawdzie wykonywać pracę zawodową, jednakże utracił część swoich uprawnień przez co jego zdolności zarobkowe zmniejszyły się.

Ustalając wysokość zadośćuczynienia Sąd miał na względzie okoliczność, że powód dozanł także uszczerbku w zakresie zdrowia psychicznego. W jej zachowaniu zaszły zmiany, ucierpiały na tym relacje z dziećmi i żoną. Aktywność życiowa powoda znacznie spadła, powód wstydzi się swojej niepełnosprawności, ma poczucie oszpecenia.

Sąd pierwszej instancji uznał również za zasadne żądania powoda w zakresie ustalenia odpowiedzialności pozwanego za skutki wypadku z dnia 5 czerwca 2016 r. na przyszłość.

Biegły ortopeda podkreślał, że następstwa przebytego urazu mają charakter utrwalony, co oznacza, że będą występować do końca życia. Powód ma ograniczoną aktywność fizyczną we wszystkich czynnościach wymagających pełnej sprawności kończyn górnych. Utrata ręki przekłada się na odczuwane obecnie przez powoda dolegliwości kolana, które z kolei powodują ból stawu biodrowego, co w przyszłości może spowodować dalsze pogłębiające się problemy zdrowotne powoda.

Mając wszystkie powyższe okoliczności na względzie Sąd na mocy art. 445 § 1 k.c. i art. 444 § 1 k.c. w związku z art. 361 § 2 k.c. oraz art. 189 k.p.c. uwzględnił powództwo, o odsetkach od zasądzonej kwoty orzekając zgodnie z żądaniem pozwu na art. 481 k.c.

O kosztach procesu Sąd orzekł zgodnie z art. 98 § 1 k.p.c. i art. 113 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.

Apelację od powyższego wyroku wywiódł pozwany zaskarżając go w punkcie pierwszym ponad kwotę 130.000 zł , w punkcie drugim, trzecim i czwartym zarzucając mu:

1.  naruszenie art. 233 § 1 k.p.c.;

2.  naruszenie art. 445 § 1 k.c.;

3.  naruszenie art. 481 § 1 k.c.;

4.  błędy w ustaleniach faktycznych.

W oparciu o powyższe zarzuty skarżący wniósł o zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonej części i zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów postępowania za obie instancje, ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu.

Powód wniósł o oddalenie apelacji na koszt pozwanego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja była bezzasadna.

Mając na uwadze, że przeprowadzenie rozprawy nie było konieczne oraz że żadna ze stron o to nie wnosiła, Sąd Apelacyjny rozpoznał sprawę na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 374 k.p.c.

Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy i czyni je także podstawą własnego rozstrzygnięcia, co w takim wypadku nie wymaga ich ponownego przytaczania.

Sąd Odwoławczy za chybiony uznaje zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., gdyż zgodnie z ustalonym stanowiskiem judykatury, jeżeli z materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby nawet na podstawie tego materiału dawały się wysnuć wnioski odmienne. Nie jest ponadto uzasadnione wywodzenie zarzutu naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów jedynie w oparciu o fakt dokonania przez stronę odmiennej oceny. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu przez Sąd orzekający wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów mogłaby być skutecznie podważona (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 2005 r. sygn. IV CK 387/04, Lex nr 177263 oraz z dnia 27 września 2002 r. sygn. II CKN 817/00, Lex nr 56906).

Zdaniem Sądu Odwoławczego, nie sposób dopatrzeć się w rozumowaniu Sądu a quo naruszenia zasad logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego.

Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu wyroku omówił poszczególne dowody, na których się oparł i dokonał oceny każdego z nich, a ocena ta nie nosi żadnych cech dowolności; zarzuty pozwanego wobec stanowiska Sądu Okręgowego są wyłącznie polemiczne.

Kwestionowane przez skarżącego w ramach zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. stanowisko Sądu Okręgowego, iż powód po utracie jednej ręki ma ograniczone możliwości wykonywania pracy zawodowej w takim rozmiarze jak dotychczas, jest oczywiste nie tylko w świetle zeznań świadków i opinii biegłych, ale także w świetle doświadczenia życiowego. Powód zatrudniony jest bowiem w branży budowalnej, a więc w branży, w której pełna sprawność fizyczna jest istotna.

Również akcentowana przez skarżącego okoliczność, że powód po wypadku i leczeniu powrócił do jady rowerem żadną miarą nie może być utożsamiana z tezą, że ograniczenie sprawności powoda jest niewielkie – taka teza, którą zdaje się lansować apelujący, sprzeczna jest z jednoznacznymi wnioskami wynikającymi z opinii biegłych oraz z zeznaniami świadków, którzy mają na co dzień kontakt z powodem i na bieżąco obserwują jego funkcjonowanie. Okoliczność, że powód podejmuje próby rekreacyjnego uprawiania sporu na tyle, na ile pozwala mu obecny stan zdrowia, nie może być interpretowana na jego niekorzyść.

W prawidłowo ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy nie dopuścił się również naruszeń prawa materialnego.

Przede wszystkim nie sposób również zgodzić się z zarzutem zawyżenia wysokości zadośćuczynienia. O. charakter kryteriów przydatnych do określenia odpowiedniej sumy pieniężnej co do roszczeń o zadośćuczynienie dochodzonych na podstawie art. 445 § 1 k.c. sprawia, że o zasadności apelacji kwestionującej wysokość przyznanej z tego tytułu sumy pieniężnej można mówić tylko wówczas, gdy w stanie faktycznym danej sprawy, wysokość ta jest rażąco zaniżona, albo zawyżona (tak Sąd Najwyższy m.in. w wyrokach z dnia 9 marca 2021 r., sygn. akt I CSK 44/21, z dnia 18 listopada 2004, I CK 219/04, oraz z dnia 15 lutego 2006 r. IV CK 384/05). O oczywistym i rażącym naruszeniu zasad ustalania „odpowiedniego” zadośćuczynienia mogłoby świadczyć przyznanie zadośćuczynienia wręcz symbolicznego zamiast stanowiącego rekompensatę doznanej krzywdy, bądź też kwoty wygórowanej, prowadzącej do niestosownego wzbogacenia się tą drogą.

Sytuacja taka nie ma miejsca w niniejszej sprawie. Zadośćuczynienie przewidziane w art. 445 § 1 k.c. ma charakter kompensacyjny, stanowi sposób naprawienia krzywdy, w postaci doznanych cierpień fizycznych i ujemnych przeżyć psychicznych. Zasadniczą przesłankę określającą jego wysokości stanowi więc stopień natężenia doznanej krzywdy, tj. rodzaj, charakter, długotrwałość cierpień fizycznych i ujemnych doznań psychicznych ich intensywność, nieodwracalność ujemnych skutków zdrowotnych, a w tym zakresie stopień i trwałość doznanego kalectwa i związana z nim utrata perspektyw na przyszłość oraz towarzyszące jej poczucie bezradności powodowanej koniecznością korzystania z opieki innych osób oraz nieprzydatności społecznej. Zadośćuczynienie powinno obejmować również krzywdę, którą poszkodowany będzie na pewno odczuwał w przyszłości oraz tę, którą można w chwili wyrokowania przewidzieć (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2020 r., sygn. akt III CSK 149/18, LEX nr 3105671 oraz z dnia 26 maja 2021 r., sygn. akt V CSKP 114/21, LEX nr 3220006).

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, w rozpoznawanej sprawie Sąd Okręgowy uwzględnił wszystkie wskazane wyżej kryteria i wyczerpujące je omówił, mając na uwadze przede wszystkim zakres doznanych przez powoda cierpień, młody wiek powoda, jego sprawność i aktywny tryb życia przed wypadkiem, nieodwracalność skutków zdarzenia oraz ich negatywny wpływ na codzienne funkcjonowanie powoda i jego życie rodzinne, ograniczenie możliwości zarobkowych, wykluczenie kontynuowania dotychczasowej pasji oraz negatywne skutki w zakresie zdrowia psychicznego powoda obejmujące epizod depresyjny oraz elementy (...).

Wobec tego, przyznane zadośćuczynienie w obecnych warunkach gospodarczych i przy aktualnym poziomie życia społeczeństwa, nie może być uznane za nadmierne w stosunku do doznanej przez powoda krzywdy, gdyż zgodnie z aktualną tendencją w orzecznictwie Sądu Najwyższego, zadośćuczynienie realizuje funkcję kompensacyjną tylko wtedy, gdy kwota pieniężna przyznana pokrzywdzonemu w pełni lub w możliwie najwyższym stopniu rekompensuje wyrządzoną mu krzywdę. Zadośćuczynienie nie może więc mieć nigdy dla pokrzywdzonego znaczenia symbolicznego, lecz powinno stanowić rzeczywiste wynagrodzenie krzywdy. Potrzeba utrzymania wysokości zadośćuczynienia w rozsądnych granicach nie może prowadzić do podważenia funkcji kompensacyjnej zadośćuczynienia (por. wyrok z dnia 27 kwietnia 2023 r., III NSNc 83/23, LEX nr 3567957).

Chybiony jest również zarzut naruszenia art. 481 k.c.

Z akt szkodowych pozwanego wynika, że powód wzywał pozwanego do zapłaty kwoty 650.000 zł (k. 659) , w odpowiedzi na co pozwany już w dniu 25 sierpnia 2016 r. wypłacił kwotę 100.000 zł (k. 361). W tej sytuacji, skoro postępowanie sądowe potwierdziło zasadność dalszego roszczenia powoda, a ostatecznie przyznane mu świadczenie mieści się w kwocie żądanej w piśmie z dnia 3 sierpnia 2016 r., zaistniały podstawy do przyjęcia, że pozwany popadł w opóźnienie w spełnieniu dalszej części świadczenia z dniem 26 sierpnia 2016 r. (por. wyrok SN z dnia 7 października 2020 r., V CSK 546/19, LEX nr 3061029 i orzeczenia przywołane w uzasadnieniu).

Bezpodstawny okazał się także zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. poprzez orzeczenie o ponoszeniu przez pozwanego o odpowiedzialności na przyszłość za skutki zdarzenia.

W realiach niniejszej sprawy uznać należy, że powód ma interes prawny w takim ustaleniu.

Sąd Apelacyjny aprobuje uchwałę Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2009 r., sygn. akt III CZP 2/2009, w której wskazano, że pod rządem art. 442 1 § 3 k.c. powód dochodzący naprawienia szkody na osobie może mieć interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości. Jednocześnie zaznaczono, że wprowadzenie uregulowania, że bieg terminu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody na osobie rozpoczyna się z chwilą dowiedzenia się przez poszkodowanego o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia (wynikające z art. 442 1 § 3 k.c.) oznacza, że nie został w żaden sposób ograniczony czas, w jakim może ujawnić się szkoda na osobie, prowadząc do powstania (zaktualizowania się) odpowiedzialności pozwanego za skutki danego zdarzenia. Drugi, czy kolejny proces odszkodowawczy może więc toczyć się nawet po dziesiątkach lat od wystąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę. Trudności dowodowe z biegiem lat narastają, a przesądzenie w sentencji wyroku zasądzającego świadczenie odszkodowawcze o odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości zwalnia poszkodowanego z obowiązku udowodnienia istnienia wszystkich przesłanek odpowiedzialności podmiotu, na którym taka odpowiedzialność już ciąży.

Pogląd taki został wyrażony także w innych judykatach Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 2010 r., sygn. akt IV CSK 410/09, LEX nr 678021 oraz dnia 8 sierpnia 2012 r., sygn. akt I CSK 40/12, LEX nr 1228579 i jest powszechnie akceptowany w orzecznictwie sądów powszechnych.

Mając powyższe na uwadze Sąd na mocy art. 385 k.p.c. oddalił apelację, a na mocy art. 98 k.p.c. i art. 108 § 1 k.p.c. oraz § 2 pkt 7 w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych orzekł o kosztach postepowania apelacyjnego obciążając nimi pozwanego jako przegrywającego to postępowanie.

Na oryginale właściwy podpis.