Postanowienie SN z 13 listopada 2015, sygn. III KK 377/15
Data orzeczenia
13 listopada 2015
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna, Wydział III
Przewodniczący
SSN Krzysztof Cesarz
Tagi
Podstawa prawna
Pokaż pozostałe podstawy prawne (10)
POSTANOWIENIE
Dnia 13 listopada 2015 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Krzysztof Cesarz
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 kpk
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 13 listopada 2015 r.,
sprawy A. Ł.
skazanego z art. 280 § 2 k.k. i innych
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Apelacyjnego
z dnia 30 kwietnia 2015 r.,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w B.
z dnia 2 grudnia 2014 r.,
p o s t a n o w i ł
1/ oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną,
2/ zasądzić od Skarbu Państwa na rzecz adw. J. M. Kancelaria
Adwokacka kwotę 738 (siedemset trzydzieści osiem) zł, w tym
23% podatku VAT, za sporządzenie i wniesienie kasacji,
3/ zwolnić skazanego od kosztów sądowych postępowania
kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 2 grudnia 2014 r., Sąd Okręgowy w B. uznał A.Ł. za
winnego tego, że w dniu 4 lutego 2011 r. w B., przy ul. G. działając w celu
osiągnięcia korzyści majątkowej po uprzednim użyciu przemocy wobec
pokrzywdzonego W. A. polegającej na uderzeniu go łokciem w twarz, zadaniu ciosu
niebezpiecznym narzędziem – tasakiem w czoło nad lewym okiem, kopaniu i biciu
2
po całym ciele, czego następstwem były obrażenia ciała w postaci ran tłuczonych
okolicy lewego łuku brwiowego, stłuczenia tkanek okolicy prawego łuku żebrowego
i prawego uda oraz złamaniu zęba 23, które to obrażenia naruszyły czynności
narządów ciała pokrzywdzonego na czas nie przekraczający 7 dni, dokonał zaboru
w celu przywłaszczenia portfela z zawartością pieniędzy kwocie 60 zł oraz telefonu
komórkowego marki Samsung o wartości 899 zł, przy czym czynu tego dokonał w
ciągu pięciu lat od dobycia kary łącznej 2 lat i 3 miesięcy pozbawienia wolności
orzeczonej wyrokiem Sądu Rejonowego z dnia 1 czerwca 2005 r. za przestępstwa
z art. 279 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. i art. 284 § 2 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. –
to jest przestępstwa z art. 280 § 2 k.k. i art. 157 § 2 k.k. w zw. art. 11 § 2 k.k. i art.
64 § 2 k.k. i za to, na podstawie art. 280 § 2 kk w zw. z art. 11 § 3 k.k. w zw. z art.
64 § 2 k.k., wymierzył karę 5 lat pozbawienia wolności.
Apelację od powyższego wyroku wniósł obrońca oskarżonego, zarzucając:
„1. Błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, mający wpływ
na treść orzeczenia w postaci niewłaściwie przyjętej tezy, jakoby oskarżony A. Ł.
uderzył pokrzywdzonego niebezpiecznym narzędziem w postaci tasaka, a ponadto
dokonał zaboru w celu przywłaszczenia portfela wraz pieniędzmi w kwocie 60 zł
oraz telefonu marki Samsung czym wypełnił znamiona art. 280 § 2 k.k., albowiem z
akt sprawy (zeznań świadków […], jak również samego pokrzywdzonego oraz opinii
biegłego W. M.) wynika odmienny od ustalonego przebieg zdarzenia, w którym
oskarżony nie uderza pokrzywdzonego w/w tasakiem, a ponadto nie zabiera w celu
przywłaszczenia rzeczy W. A.; 2. Obrazę przepisów postępowania mającą wpływ
na treść skarżonego wyroku w postaci naruszenia dyspozycji art. 7 k.p.k. w zw. z
art. 410 k.p.k. tj. poprzez aprioryczne i dowolne przyjęcie, iż motywem działania
oskarżonego była chęć osiągnięcia korzyści majątkowej po uprzednim zadaniu
ciosów pokrzywdzonemu, w tym ciosu tasakiem, szczególnie w perspektywie
złożonych zeznań przez pokrzywdzonego oraz świadków, opisanego stanu miejsca
zdarzenia, jak i opinii biegłego, które to środki dowodowe prowadzą do wniosków
zgoła odmiennych, pozwalających przypisać oskarżonemu ewentualnie naruszenie
nietykalności pokrzywdzonego, albowiem mienie pokrzywdzonego nie zostało
zabrane przez oskarżonego, zaś obrażenia W. A. mogły powstać w mechanizmie
biernym”.
3
Obrońca wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie
oskarżonego, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy
Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 30 kwietnia 2015 r., utrzymał w mocy
zaskarżony wyrok, uznając apelację za oczywiście bezzasadną.
W kasacji obrońca skazanego zarzucił (według numeracji SN):
„I. rażące naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść
orzeczenia, a mianowicie: a) art. 7 k.p.k. w zw. z art. 5 k.p.k. w zw. z art. 74 § 1
k.p.k. poprzez dokonanie dowolnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału
dowodowego polegające na uchybieniu zasadom logicznego rozumowania, a
wyrażające się w uwzględnieniu zarówno przez Sąd I i II instancji niepełnej i
nierozstrzygającej definitywnie w zakresie mechaniki powstania urazów u
pokrzywdzonego, opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej, w której dokonana
interpretacja obrażeń, jakich doznał pokrzywdzony, budzi istotne wątpliwości co do
tego, czy powstały one w mechanizmie czynnym czy biernym, w szczególności z
uwagi na brak obiektywnego kryterium odniesienia (nie odnaleziono narzędzia
rzekomo użytego przez skazanego), co w konsekwencji doprowadziło do
przerzucenia na skazanego ciężaru udowodnienia swojej niewinności wbrew
zasadzie domniemania niewinności; b) art. 201 k.p.k. w zw. z art 5 § 2 k.p.k.
polegające na zaakceptowaniu przez sąd odwoławczy, pomimo podniesionych
zarzutów apelacyjnych, zaniechania przez Sąd I instancji postąpienia zgodnie z
nakazami przepisu art. 201 k.p.k., przyjmującego za podstawę ustaleń stanu
faktycznego niepełnej i niejasnej (nie wykluczającej biernego mechanizmu
powstania obrażeń u pokrzywdzonego) opinii sporządzonej przez biegłego z
zakresu medycyny sądowej; c) art. 2 § 2 k.p.k., art. 4 k.p.k. i art. 7 k.p.k. przez
oparcie podstawy rozstrzygnięcia na nieprawdziwych ustaleniach faktycznych, w
szczególności poprzez uznanie – z rażącym przekroczeniem zasad logicznego
rozumowania i przysługującego Sądowi prawa swobodnej oceny dowodów – za
wiarygodne niezweryfikowanych żadnym dowodem zeznań pokrzywdzonego, który
znajdował się pod znacznym wpływem alkoholu oraz silnych środków
farmakologicznych, z jednoczesnym odmówieniem waloru wiarygodności
wyjaśnieniom oskarżonego oraz świadków […], które pozostają konsekwentne i
4
korelują z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w przedmiotowej
sprawie”. W razie niepodzielenia sformułowanych wyżej zarzutów, obrońca zarzucił:
II. obrazę przepisów prawa materialnego w postaci błędnej kwalifikacji prawnej
czynu tj. przypisanie oskarżonemu sprawstwa rozboju z art. 280 § 2 k.k.
Skarżący się wniósł o uchylenie powyższego wyroku i przekazanie sprawy
Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.
W pisemnej odpowiedzi na kasację prokurator wniósł o jej oddalenie, jako
oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
W pkt. I lit. a i c kasacja zwrócona jest w istocie przeciwko wyrokowi Sądu I
instancji i pod pozorem naruszenia wskazanych przepisów postępowania ponawia,
sformułowany wcześniej w apelacji, zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, który
jest niedopuszczalny na etapie postępowania kasacyjnego (arg. ex art. 523 § 1
k.p.k.).
Wbrew uzasadnieniu zarzutu zawartego w pkt. I lit. b, skarżący się w apelacji
nie sformułował zarzutu obrazy przez Sąd meriti art. 201 k.p.k., a jedynie
zaprezentował własną ocenę wniosków płynących z opinii biegłego W. M. W takiej
sytuacji nie doszło do nierozpoznania apelacji w omawianym zakresie.
Dalej obrońca skazanego zarzucił, że wynikające z tej opinii wątpliwości nie
zostały rozstrzygnięte na korzyść skazanego, natomiast uchybienie to nie zostało
konwalidowane przez Sąd odwoławczy. Tymczasem Sąd Apelacyjny słusznie
dostrzegł, że nie są odosobnione przypadki, gdy biegły z zakresu medycyny
sądowej wskazuje różne możliwe mechanizmy powstania określonych obrażeń,
określa urazy i narzędzie, które mogły je wywołać, czyli określa stopień
prawdopodobieństwa w tym zakresie. Fakt, że opinia dopuszcza różne
mechanizmy powstania ujawnionych obrażeń, nie jest jeszcze równoznaczny z
istnieniem w tym zakresie wątpliwości, a tym bardziej wątpliwości w rozumieniu
przepisu art. 5 § 2 k.p.k., którego to naruszenia, nota bene, skarżący nie zarzucił
wprost Sądowi Okręgowemu, jednak zarzut taki zdaje się wynikać z treści
uzasadnienia kasacji. Sąd odwoławczy niewątpliwie słusznie uznał, że dowód z
opinii biegłego podlega – jak każdy inny dowód przeprowadzony w toku przewodu
sądowego – ocenie zgodnie z regułami art. 7 k.p.k., przy czym swoistość tej oceny
5
polega na tym, że nie chodzi tu o kwestie wiarygodności, jak przy dowodzie z
zeznań i wyjaśnień, lecz o ocenę wartości rozumowania zawartego w opinii w
kontekście pozostałych zebranych w sprawie dowodów. Stąd relacja
pokrzywdzonego, w której opisał sposób powstania obrażeń ciała, koresponduje ze
spostrzeżeniami biegłego, który przyjął, że rana znajdująca się na czole
pokrzywdzonego nad łukiem brwiowym mogła powstać na skutek ciosu zadanego
tępą krawędzią tasaka (s. 18-19 uzasadnienia SA). W przypadku, w którym biegły
bierze pod uwagę różne możliwości przebiegu określonego zdarzenia,
obowiązkiem Sądu jest skonfrontowanie każdej z nich z pozostałym zebranym w
sprawie materiałem dowodowym. Z obowiązku tego należycie wywiązał się Sąd
Okręgowy (uzasadnienie SO, s. 50-52), zaś ocenę powyższą zasadnie podzielił
Sąd Apelacyjny (uzasadnienie SA, s. 19).
Biegły rozważył przecież możliwość uderzenia przez pokrzywdzonego głową
o mebel i bez wątpliwości stwierdził, że uderzenie pokrzywdzonego głową o
tapczan znajdujący się w pokoju A. N., to jest jedyny mebel, na którym ujawniono
ślady krwi, nie mogłoby spowodować takiej rany wobec zaokrąglenia brzegów i
elastyczności tapicerki (uzasadnienie SO, s. 52). Nie jest zatem uprawnione
stwierdzenie, że opinia biegłego jest niepełna czy niejasna, albowiem
niesformułowanie przez biegłego jednego, kategorycznego wniosku co do
mechanizmu obrażeń, lecz wskazanie na różne możliwości w tym zakresie z
uwypukleniem tych najbardziej prawdopodobnych świadczy o rzetelności biegłego,
rozważającego kilka wariantów przebiegu zdarzeń, a w konsekwencji – wyrazem
jego obiektywizmu. Lektura uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego w
najmniejszym nawet stopniu nie daje podstaw do sformułowania pod jego adresem
zarzutu dowolności czy uchybienia regułom logicznego rozumowania w odniesieniu
do kwestionowanej w kasacji opinii biegłego.
Ewentualne wątpliwości, czy przedmiotowe obrażenia powstały w
mechanizmie czynnym, czy też biernym, zostały należycie rozpatrzone i w
konsekwencji rozwiane już przez Sąd I instancji, który oprócz odwołania się do
opinii biegłego, na podstawie protokołu oględzin pokoju A. N. i dołączonych do
niego fotografii wywiódł, że żaden ze śladów krwi nie znajdował się na ostrych
krawędziach mebli ani innych elementach wyposażenia pokoju A. N.
6
Powyższe dowody zestawione z podstawowymi dla ustalenia stanu
faktycznego pierwotnymi depozycjami W. A. (z postępowania przygotowawczego)
pozwoliły na rzetelne ustalenie faktycznego przebiegu zdarzeń i wykazanie, że jego
obrażenia nie powstały w mechanizmie biernym, lecz na skutek działania
skazanego. Skoro bowiem pokrzywdzony nie mógł uderzyć się o jakikolwiek mebel
z wyjątkiem łóżka A. N., zaś uderzenie o nie, wobec zaokrąglenia jego brzegów i
elastyczności tapicerki, nie mogłoby spowodować takiej rany, to logicznym było, że
obrażenia nie powstały w wyniku przewrócenia się W. A., tylko poprzez uderzenie
określonym przedmiotem, w tym przypadku – tasakiem. Czyni to wiarygodną wersję
zdarzeń relacjonowaną początkowo przez pokrzywdzonego, natomiast przemawia
za nieuwzględnieniem w tym zakresie wyjaśnień skazanego.
Na marginesie, zupełnie gołosłowny jest zarzut autora kasacji, że nie
znaleziono narzędzia, którym zostały zadane obrażenia, skoro H. N. podkreśliła, że
dokonujący przeszukania jej mieszkania funkcjonariusze Policji obejrzeli należący
do niej tasak. Stwierdzenie policjantów, jakie padło wówczas, że nie jest to
narzędzie, którego szukają (uzasadnienie SO, s. 23-24) w żaden sposób nie
przesądza, że przedmiotowy tasak nie został w rzeczywistości użyty do
zaatakowania pokrzywdzonego, a dowodzi co najwyżej tego, że na tamtym etapie
postępowania funkcjonariusze podejrzewali użycie innego narzędzia.
Stąd nie można uznać, że wyrok Sądu Apelacyjnego nie zawierał wnikliwej
analizy materiału dowodowego, a opinia biegłego została przyjęta bezkrytycznie
zarówno przez Sąd meriti, jak i II instancji.
Pozostałe zarzuty kasacji, wyrażające się w rażącym naruszeniu art. 2 § 2
k.p.k., art. 4 k.p.k. i art. 7 k.p.k. sprowadzają się do niezasadnego obdarzenia
wiarą zeznań pokrzywdzonego W. A. i odmówienia wiarygodności depozycjom
świadków H. i A. N. Zarzuty w tym zakresie sprowadzają się jednak wyłącznie do
przedstawienia subiektywnej wersji przebiegu zdarzeń i własnej interpretacji oraz
oceny przeprowadzonych w toku przewodu sądowego dowodów, z odwołaniem się
do korzystnych dla skazanego fragmentów zeznań świadków H. N. i A. N., a także
zeznań pokrzywdzonego W. A. złożonych na rozprawie w dniu 13 maja 2013 r.
Tymczasem Sąd Okręgowy szczegółowo wyjaśnił, w jakim zakresie obdarza wiarą
zeznania ww. świadków, a w jakiej części odmawia im wiary i dlaczego. Także Sąd
7
Apelacyjny przeanalizował zeznania bezpośrednich świadków zdarzenia będącego
przedmiotem zarzutu, dokonując ich wnikliwej oceny. Szczególnie odnosi się to do
zeznań pokrzywdzonego. Sąd Apelacyjny wyjaśnił, że podstawą do
zakwestionowania zeznań pokrzywdzonego nie może być li tylko fakt, że znajdował
się on w stanie nietrzeźwości, skoro fakt ten nie przeszkodził W. A. w sposób
zborny, spokojnie i rzeczowo zrelacjonować przebiegu zdarzeń. Na zborność
pokrzywdzonego i jego właściwą percepcję umysłową, umożliwiającą wiarygodne
zrelacjonowanie zdarzeń z mieszkania A. N. wskazują przede wszystkim dowody,
które zostały utrwalone bezpośrednio po zdarzeniu, tj. pomiędzy godziną 20:13, a
20:46 (s. 14 uzasadnienia SA). Chodzi o dokumentację medyczną przytoczoną na
stronie 13 pisemnych motywów Sądu Apelacyjnego, z której wynika, że
pokrzywdzony godzinę po zdarzeniu był przytomny, logiczny i spokojny. Niezwykle
istotne są także zeznania J. F. – policjanta, a zatem osoby, która zawodowo
przeprowadza przesłuchania i niewątpliwie potrafi wiernie opisać stan
psychofizyczny osoby przesłuchiwanej. Funkcjonariusz ten zdecydował się na
przeprowadzenie przesłuchania W. A., pomimo, że wiedział, iż pokrzywdzony nie
był trzeźwy. Świadek ten podał, że pokrzywdzony zachowywał się w sposób
adekwatny do sytuacji, nie mylił faktów i, pomimo niekwestowanej nietrzeźwości,
prezentował właściwy kontakt. Powyższe dowody nie potwierdzają hipotez kasacji,
jakoby zeznania pokrzywdzonego, ze względu na jego znajdowanie się pod
znacznym wpływem alkoholu i silnych środków farmakologicznych, były
niewiarygodne i niezweryfikowane żadnym innym dowodem.
W sprawie nie wykazano też, by pokrzywdzony zażywał lek o nazwie
„Tramal” w takiej dawce, która połączona z alkoholem uniemożliwiłaby właściwe
postrzeganie wydarzeń. Skarżący się nie posiada wiedzy fachowej, by przesądzić o
takiej ewentualnej interakcji środków psychoaktywnych, natomiast nie sformułował
zarówno w apelacji, jak i w kasacji zarzutu nieprzeprowadzenia dowodu w tym
zakresie.
Sąd Okręgowy dokonał kompleksowej analizy zeznań pokrzywdzonego i
określił, którą z relacji uznaje za zgodną z rzeczywistym stanem rzeczy, a której i w
jakim zakresie odmawia zgodności z prawdą i czynił to w obliczu wszystkich
przeprowadzonych w sprawie dowodów, w tym także tych, o których nie wspomina
8
autor kasacji (zeznań […]), oraz w oparciu o zgromadzoną w toku procesu
dokumentację medyczną. Także opinia biegłej psycholog U. M. wskazała na
wysoką wartość dowodową zeznań pokrzywdzonego, albowiem ma on niską
skłonność do przedstawiania informacji nieprawdziwych oraz brak skłonności do
konfabulacji. Sąd meriti również szczegółowo wyjaśnił, dlaczego w niewielkim
stopniu na prawdzie polegają zeznania H. N. i A. N. oraz dlaczego nie są
prawdziwe wyjaśnienia oskarżonego, a także zeznania pokrzywdzonego złożone
na rozprawie w dniu 13 maja 2013 r. Ocena, zaakceptowana następnie przez Sąd
Apelacyjny, nie budzi wątpliwości pod kątem jej zgodności z regułami art. 7 k.p.k.
Skarżący się nie wykazał żadnych ułomności w rozumowaniu Sądu, który obszernie
wyjaśnił, że okolicznościami, które motywowały pokrzywdzonego do złożenia
zeznań mających umniejszyć winę skazanego A. Ł. (s. 12 uzasadnienia SO), a
nawet wpływania na świadka L. S., był strach przed skazanym przynależącym do
subkultury więziennej, który groził mu, że „zrobi z nim porządek” (s. 33-34 i 39
uzasadnienia SO).
Sąd Apelacyjny nie miał zatem najmniejszych podstaw do zakwestionowania
prawidłowości ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd Okręgowy
Chybiony jest również argument co do naruszenia art. 280 § 2 k.k. poprzez
jego zastosowanie, skoro jak wskazano na wstępie, obrońca kwestionuje
poczynione w sprawie ustalenia faktyczne. Tymczasem obraza prawa materialnego
polega na wadliwym jego zastosowaniu lub niezastosowaniu w orzeczeniu, które
oparte jest na trafnych i niekwestionowanych ustaleniach faktycznych. Przy
prawidłowo nakreślonym stanie faktycznym subsumpcja dokonana przez Sąd meriti
była prawidłowa. Kwestie obejmujące zamiar skazanego zostały następnie
należycie rozważone przez Sąd Apelacyjny (s. 18 uzasadnienia). Uznanie za
wiarygodne wszystkich zeznań pokrzywdzonego z wyjątkiem złożonych w dniu 13
maja 2013 r., uprawniało oba Sądy do przyjęcia, że skazany, po uderzeniu
pokrzywdzonego tasakiem w głowę ukradł mu portfel oraz telefon, którego oddania
wcześniej się domagał, czym wyczerpał znamiona zarówno strony przedmiotowej,
jak i podmiotowej przestępstwa z art. 280 § 2 k.k. natomiast tylko plecak W. A.
został przez niego porzucony w mieszkaniu, albowiem – z obawy o własne zdrowie
i życie – nie wrócił po niego tylko oddalił się z nieruchomości przy ul. G. w B. (s.
9
58-59 uzasadnienia SO). Kwestionowanie zatem zamiaru zaboru mienia (s. 5
kasacji) ogranicza się wyłącznie do niepopartych żadnymi dowodami twierdzeń
obrony, jakoby także telefon i portfel zostały przez pokrzywdzonego porzucone w
mieszkaniu, podczas gdy pokrzywdzony (w zeznaniach uznanych za wiarygodne)
od początku relacjonował, że portfel został mu zerwany z łańcuszka, zaś telefon
wyjęty z kieszeni.
Z uwagi na fakt, że kasacja nie zawierała jakichkolwiek merytorycznych
argumentów, które pozwalałyby na zakwestionowanie stanowiska Sądu drugiej
instancji, podlegała oddaleniu, jako oczywiście bezzasadna.
Skazany, wobec jego aktualnej sytuacji majątkowej i ograniczonej
możliwości zarobkowania w związku z odbywaniem kary pozbawienia wolności,
został, na podstawie art. 624 § 1 k.p.k. w zw. z art. 637a k.p.k., zwolniony od
ponoszenia kosztów sądowych postępowania kasacyjnego. Sporządzenie i
wniesienie w tej sprawie kasacji przez obrońcę z urzędu uzasadniało zasądzenie z
tego tytułu stosownego wynagrodzenia.
kc