Wyrok z 2 października 2015, sygn. V K 38/13
W skrócie
Sygn. akt V K 38/13
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 2 października 2015r.
Sąd Okręgowy w Gliwicach Ośrodek Zamiejscowy w Rybniku w
V Wydziale Karnym w składzie:
Przewodniczący: SSR (del.) Grażyna Suchecka
Protokolant: Iwona Zimoń
w obecności Prokuratora: Agnieszki Goleśny
po rozpoznaniu w dniach: 10.10.2013r., 22.11.2013r., 28.11.2013r., 12.12.2013r., 17.02.2014r., 13.03.2014r., 24.04.2013r., 22.05.2014r., 25.06.2014r., 17.09.2014r., 30.10.2014r., 17.11.2014r., 19.01.2015r., 06.03.2015r., 23.06.2015r., 21.07.2015r., 22.09. (...).
sprawy karnej oskarżonych:
1.
M. Z. (1) c. J. i M.
zd. S., ur. (...) w R.
o to, że:
I. w dniu 28.09.2000 r. w R., działając wspólnie i w porozumieniu ze S. C., będąc jako Zastępca Dyrektora d/s Sprzedaży Banku (...) Oddział w R. zobowiązaną do zajmowania się sprawami majątkowymi tego Oddziału, przez niedopełnienie ciążącego na niej obowiązku rzetelnego ustalenia zdolności kredytowej kredytobiorcy tj. Konsorcjum (...), wyrządziła szkodę majątkową w wielkich rozmiarach kierowanej przez nią jednostce w ten sposób, że zawarła umowę z wymienionym kredytobiorcą dotyczącą kredytu w kwocie 3.450.000,- złotych, która to kwota nie została zwrócona bankowi, przy czym działała w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez inne podmioty gospodarcze,
tj. o czyn z art.296 § 2 i 3 k.k. w zw. z art.296§1 k.k.
2.
S. W. c. M. i T. z d. I.,
ur. (...) w K.
o to, że:
II. w dniu 28.09.2000 r. w R., działając wspólnie i w porozumieniu z M. Z. (1), będąc jako Dyrektor Banku (...) Oddział w R. zobowiązaną do zajmowania się sprawami majątkowymi tego Oddziału, przez niedopełnienie ciążącego na niej obowiązku rzetelnego ustalenia zdolności kredytowej kredytobiorcy tj. Konsorcjum (...), wyrządziła szkodę majątkową w wielkich rozmiarach kierowanej przez nią jednostce w ten sposób, że zawarła umowę kredytową z wymienionym kredytobiorcą dotyczącą kredytu w kwocie 3.450.000 złotych, która to kwota nie została zwrócona bankowi, przy czym działała w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez inne podmioty gospodarcze,
tj. o czyn z art.296 § 2 i 3 k.k. w zw. z art.296 § 1 k.k.
orzeka
1. uniewinnia M. Z. (1) i S. W. (dawniej C.) od popełnienia zarzucanych im czynów,
2. na podstawie art. 632 pkt 2 kpk w zw. z art. 616§1 pkt 2 kpk zasądza od Skarbu Państwa na rzecz M. Z. (1) i S. W. (dawniej C.) kwotę po 4.620,00 (cztery tysiące sześćset dwadzieścia) złotych tytułem ustanowienia w sprawie obrońcy,
3. na mocy art. 632 ust 2 kpk kosztami postępowania w tej sprawie obciąża Skarb Państwa.
Sędzia
Sygn. akt V K 38/13
UZASADNIENIE
W dniu 21.03.1989 r. aktem notarialnym nr 1080/89 utworzono spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością pod nazwą K. (...) z siedzibą w G.. Zgodnie z §14 tego aktu do wyłącznej kompetencji Zgromadzenia Wspólników zastrzeżono zaciąganie kredytów powyżej jednego miliona złotych. Na przestrzeni czasu zmieniał się skład powstałej wówczas spółki. W dniu 28.12.1999 r. odbyło się Zgromadzenie Wspólników spółki Przedsiębiorstwa (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (w obecności notariusza W. W. - rep. A nr 24635/99), w którym J. G. będący jedynym wspólnikiem tej spółki działał wykonując uprawienia Zgromadzenia Wspólników. Zmieniono wówczas szereg postanowień wynikających z umowy spółki z 31.03.1989 r. w tym podwyższono kapitał zakładowy do 3.430.000 zł., dodatkowo postanowiono, iż dotychczasowy wspólnik J. G. obejmie (...) udziałów o wartości 1.000 zł. każdy, tj. 1.655.000 zł. , zaś nowy wspólnik M. E. obejmie (...) udziałów o wartości 1.000 zł. każdy, tj. 1.715.000 zł. J. G. na pokrycie objętego przez siebie podwyższonego kapitału wniósł wkład niepieniężny o wartości 1.715.000 zł. w postaci przysługującego mu udziału wynoszącego połowę w prawie własności zabudowanej budynkiem restauracyjno -hotelowym nieruchomości we wsi N., gm. N.. W podobny sposób pokrył objęty kapitał M. E.. Zmieniono również zapisy pierwotnej umowy m.in. co do zarządu spółki, który mógł być odtąd jednoosobowy lub wieloosobowy, zaś w przypadku składu wieloosobowego zarząd miało reprezentować bądź dwóch członków łącznie, bądź jeden członek łącznie z prokurentem. Zgromadzenie wspólników powołało również Radę Nadzorczą w osobach G. K. (1), J. P. (1) i J. C.. W tym samym dniu tj. 28.12.1999 r. M. E. i J. G. działając imieniem własnym i G. K. (1) działając imieniem spółki (...) sp z o.o. aktem notarialnym wyłączyli nieruchomość położoną w miejscowości N. gw. N., której częścią składową był budynek restauracyjno-hotelowy z majątku spółki cywilnej i przenieśli własność nieruchomości jako aport do spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (...). Następnym aktem notarialnym z dnia 28.01.2000 r. zmieniono § 2 pierwotnej umowy z późniejszą zmianą w ten sposób, iż firmie nadano nazwę Konsorcjum (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością” (skrót „K.K. E. sp z o.o.”). W dniu 2.08.2000 r. umową sprzedaży J. G. sprzedał (...) z o.o. we W. reprezentowanemu przez Z. S. i K. W. (...) udziałów o wartości nominalnej 1.715.000 zł. Jednocześnie § 5 tej umowy stanowił, iż kupujący upoważniał do działania w jego imieniu sprzedającego tj. J. G. w sprawach spółki i na Walnych Zgromadzeniach udziałowców spółki (...) sp z o.o. oraz we wszystkich sprawach związanych z działalnością ww. spółki ze szczególnym uwzględnieniem interesów finansowych kupującego, a powyższe upoważnienie miało pozostawać w mocy do dnia jego pisemnego odwołania. W umowie postanowiono również, iż upoważnienie nie obejmowało prawa do udzielania dalszych pełnomocnictw czy upoważnień. W tym samym dniu (tj. 2.08.2000 r.) sporządzono również potwierdzenie sprzedaży udziałów pomiędzy J. G. działającym jako pełnomocnik M. E. (na podstawie pełnomocnictwa potwierdzonego notarialnie z dnia 30.09.1999 r.) i D. E. a (...) Towarzystwem (...) sp z o.o. z/s we W. reprezentowanym przez prezesa zarządu D. S., na mocy którego sprzedający potwierdzili, iż w dwóch umowach dokonali sprzedaży w częściach równych 3430 udziałów w firmie (...) sp. z o.o.
Kwestie związane z kredytowaniem działalności gospodarczej w banku (...) regulowało zarządzenie Prezesa Zarządu (...) – banku państwowego nr A/29/II/98. Zarządzeniem tym wprowadzono instrukcję służbową nr A/3 „Kredytowanie działalności gospodarczej”, metodykę zdolności kredytowej przedsiębiorców oraz ryzyka kredytowego prowadzących pełną sprawozdawczość finansową, metodykę zdolności kredytowej przedsiębiorców oraz ryzyka kredytowego prowadzących uproszczoną sprawozdawczość finansową metodykę postępowania przy udzielaniu i monitorowaniu kredytów na przedsięwzięcia inwestycyjne. Regulacje te były zmieniane zarządzeniem Prezesa Zarządu (...) banku państwowego z dnia 29.03.1999 r. nr A/7/II/99, z dnia 29.04.1999 r. nr A/9/II/99, z dnia 11.08.1999 r. nr A/24/II/99, z dnia 22.12.1999 r. nr A/39/II/99, z dnia 10.01.2000 r. (...) , z dnia 30.03.2000 nr (...).
W dniu udzielania kredytu firmie (...) sp z o.o. instrukcja A/3 regulowała kwestie związane z udzielaniem kredytów. I tak, w § 7 stanowiła, iż oddział uzależniał udzielenie kredytu od posiadania przez wnioskodawcę bieżącej i perspektywicznej zdolności kredytowej. Przy czym w przypadku, gdy wnioskodawca takiej zdolności bieżącej nie posiadał, udzielenie kredytu było możliwe np. pod warunkiem ustanowienia szczególnego zabezpieczenia. W dalszych paragrafach instrukcja stanowiła, iż oddział udzielał kredytu po ustanowieniu prawnego zabezpieczenia, przy czym w szczególnie uzasadnionych przypadkach oddział mógł odstąpić od tego warunku. Wniosek o udzielenie kredytu składany był - w zależności od rodzaju kredytu - wg. wzorów będących załącznikami do ww. instrukcji. Paragraf 11 instrukcji wskazywał jakie dokumenty winny być dołączone do wniosku (one również uzależnione były od rodzaju kredytu, o jaki ubiegał się wnioskodawca). Kolejny zaś paragraf pozwalał oddziałowi odstąpić od wymogu złożenia przez wnioskodawcę części informacji i dokumentów, gdy wnioskodawca był stałym klientem (...), a jego sytuacja ekonomiczno-finansowa oraz majątkowa była znana oddziałowi i dawała gwarancję spłaty zobowiązań. Wniosek zgodnie z § 17 instrukcji był analizowany poprzez dokonanie oceny formalno-prawnej przedłożonych przez wnioskodawcę dokumentów, oceny bieżącej i perspektywicznej zdolności kredytowej wnioskodawcy i ryzyka kredytowego (...), oceny sytuacji majątkowej wnioskodawcy, oceny prawnego zabezpieczenia proponowanego przez wnioskodawcę. W trakcie rozpatrywania wniosku o udzielenie kredytu oddział miał przeprowadzać inspekcję u wnioskodawcy
(z uwzględnieniem proponowanych form prawnego zabezpieczenia), mającą na celu sprawdzenie zgodności ze stanem faktycznym danych zamieszczonych we wniosku i dokumentach. W zależności od wyników ocen oraz przeprowadzonej inspekcji (z zastrzeżeniem przepisów dotyczących zasad i trybu działania komitetów i zespołów kredytowych) dyrektor oddziału decydował o udzieleniu kredytu lub odmowie jego udzielenia (§19). Paragraf 23 instrukcji określał elementy umowy kredytowej (stwierdzając m.in., iż winna ona określać sposób prawnego zabezpieczenia kredytu). W przypadku, gdy kredytobiorca posiadał rachunek w innym banku niż (...) zobowiązany był udzielić oddziałowi nieodwołalnego pełnomocnictwa do dokonywania wypłat z tego rachunku i podejmowania dokonywanych na ten rachunek wpływów w przypadkach niespłacenia wszelkich należności (...) z tytułu niespłaconego kredytu (§ 26). Dalsze paragrafy instrukcji regulowały m.in. kwestię wykorzystania kredytu (§32 – udzielony kredyt powinien być wykorzystany zgodnie z przeznaczeniem, w terminie i w wysokości określonej w umowie kredytu. Instrukcja regulowała również kwestie kontroli prawidłowości kredytowania polegającej m.in. na monitorowaniu kredytu, monitorowaniu prawnych zabezpieczeń (§37). Instrukcja zawierała wzory i tak np. wzór 4 określał wzór wniosku o udzielenie kredytu w rachunku bieżącym w walucie polskiej, umowa kredytu w walucie polskiej w rachunku bieżącym – wzór 5, wzór 43 wykaz dokumentów załączonych do wniosku o udzielenie kredytu z wyłączeniem kredytu w rachunku kredytowym. Zgodnie z tym wykazem, w przypadku starania się o kredyt w rachunku bieżącym wnioskodawca winien przedłożyć dokumenty, wg których możliwa będzie weryfikacja informacji na temat działalności gospodarczej prowadzonej przez wnioskodawcę, stwierdzające status prawny wnioskującego, upoważniające do prowadzenia działalności gospodarczej, upoważniające osoby podpisujące wniosek do składania aktów woli, informacje na temat majątku wnioskodawcy, analityczne sprawozdania finansowe (wg. wzorów (...)), charakterystykę stosunków wnioskodawcy z bankami, instytucjami finansowymi i budżetem państwa, opinie z innych banków i innych instytucji finansowych obsługujących wnioskodawcę, zaświadczenia o stanie zobowiązań podatkowych wobec budżetu państwa i ZUS, dokumenty własności i zawarte umowy najmu, dotyczące miejsc prowadzenia działalności, dokumenty dotyczące propozycji prawnego zabezpieczenia kredytu. Powyższe dokumenty (poza ostatnią pozycją) winien dostarczyć również poręczyciel, jeżeli poręczenie stanowić miało prawną formę zabezpieczenia umowy kredytu.
Instrukcja stanowiła również, iż kredyt w rachunku bieżącym przeznaczany jest na pokrycie wymagalnych zobowiązań wynikających z prowadzenia działalności gospodarczej. Kredyt w rachunku bieżącym udzielany był przedsiębiorcy, który posiadał w oddziale banku rachunek bieżący wskazany jako rachunek podstawowy. Przy czym § 108 ust. 3 instrukcji wskazywał, iż w szczególnie uzasadnionych przypadkach kredyt w rachunku bieżącym mógł być udzielony również przedsiębiorcy posiadającemu w oddziale inny (czynny) rachunek bieżący nie będący rachunkiem podstawowym, a także przedsiębiorcy nie posiadającemu utrwalonej dobrej sytuacji ekonomiczno-finansowej i majątkowej.
Bank decydując o udzielaniu kredytu firmie (...) sp z o.o. kierował się funkcjonującą metodyką oceny zdolności kredytowej przedsiębiorców oraz ryzyka kredytowego banku przy udzielaniu i monitorowaniu kredytów obrotowych – dla przedsiębiorców prowadzących pełną sprawozdawczość finansową. Metodyka wskazywała, iż decyzja kredytowa jest przygotowywana w dwóch etapach: tj. 1. oceny sytuacji formalno-prawnej przedsiębiorcy i 2. oceny merytorycznej wniosku o udzielenie kredytu.
Zadaniem pierwszego etapu było zbadanie zdolności przedsiębiorcy do zaciągania zobowiązań finansowych oraz zweryfikowanie wiarygodności dokumentów i informacji dostarczonych bankowi. Z kolei zadaniem drugiego etapu było określenie ekonomicznej zasadności udzielenia kredytu przez bank (tj. czy bieżąca i przyszła sytuacja ekonomiczno-finansowa przedsiębiorcy zapewniają ekonomiczne zabezpieczenie spłaty kredytu. Ten drugi etap winien przebiegać wg. metodyki według następującej kolejności:
- zebrania i zweryfikowania dokumentów oraz informacji źródłowych charakteryzujących sytuację ekonomiczno-finansową przedsiębiorcy,
- przeprowadzenia analizy ekonomiczno-finansowej przedsiębiorcy,
- dokonania punktowej oceny sytuacji ekonomiczno- finansowej przedsiębiorcy,
- określenia klasy ryzyka kredytowego,
- przygotowania propozycji odnośnie wysokości oprocentowania kredytu i innych warunków umowy kredytu.
Bank dokonując syntetycznej oceny zdolności kredytowej przedsiębiorcy sumował cząstkowe oceny punktowe uzyskane za każdy oceniany obszar i korekty punktowe obejmujące wynik analizy skróconych sprawozdań finansowych. Punktowo oceniano czynniki obiektywne (finansowe) wg. załącznika nr 3 do metodyki i subiektywne – wg. załącznika nr 4 do metodyki. Metodyka na podstawie oceny punktowej czynników obiektywnych i subiektywnych pozwalała przyporządkować przedsiębiorcę do jednej z pięciu klas sytuacji ekonomiczno-finansowej. I tak, klasa zła – przyporządkowana była do przedsiębiorców, którzy z ww. ocen uzyskali 40 i mniej punków, słaba – od 41 do 50 punków, przeciętna – od 51 do 67 punktów, dobra – od 68 do 80 punktów, bardzo dobra od 81 do 90 punktów. Metodyka przyjmowała jednocześnie, iż przedsiębiorcy, których aktualna sytuacja ekonomiczno-finansowa oceniana była jako przeciętna, dobra i bardzo dobra posiadają bieżącą zdolność kredytową. Przy czym warunkiem zaliczenia przedsiębiorcy do grup posiadających zdolność kredytową było nie tylko uzyskanie sumarycznej liczby punktów, ale też odpowiedniej ich struktury - dla czynników obiektywnych nie mniej niż 30 punktów, dla czynników subiektywnych nie mniej niż 10 punktów.
W czasie podpisywania umowy kredytowej w banku (...) funkcjonowało również zarządzenie Prezesa Zarządu (...) banku państwowego z dnia 23 marca 2000 r. nr (...), które obowiązywało wraz z załącznikiem, a które regulowało kwestię powoływania i działania komitetów i zespołów kredytowych w (...) – banku państwowym. Zgodnie z § 7 regulaminu komitet kredtowy mógł sprawę zaopiniować pozytywnie, pozytywnie z propozycją zmiany warunków, negatywnie. Zgodnie z kolejnymi zapisami wniosek uważało się za pozytywnie zaopiniowany w przypadku, gdy większość członków komitetu obecnych na posiedzeniu wypowiedziała się za przyjęciem warunków przedstawionych we wniosku lub propozycją ich zmian.
Dnia 14 września 2000 r. J. G., działający w charakterze prokurenta (...) sp. z o.o. złożył w (...) Oddziale (...) S.A. wniosek o udzielenie kredytu w kwocie 3.450.000,00 zł. na okres od września 2000 r. do czerwca 2000 r. wskazując jako jego przeznaczenie poprawę płynności finansowej, finansowanie należności firmy. We wniosku wskazał jednocześnie, iż kapitał własny firmy wynosi 3.450.000 zł, przewidywane wpływy na rachunek bieżący wnioskodawcy w okresie kredytowania wynosić będą 500.000 zł oraz, że prowadzi pełną sprawozdawczość finansową. Wnioskodawca potwierdził jednocześnie własnoręcznym podpisem wiarygodność informacji wskazanych we wniosku i załączonych dokumentach
Do wniosku dołączona została dokumentacja dotycząca firmy (...) sp z o.o. w postaci m.in.: zaświadczenia Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oddział w Z., z którego wynikało, iż firma ta na dzień 20.09.2000 r. nie posiadała zadłużenia z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne, zdrowotne, Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, informację z II Urzędu Skarbowego w G., iż wg. stanu na 31.05.2000 r. firma (...) sp. z o.o. nie posiada żadnych zaległości podatkowych, sprawozdania o przychodach, kosztach i wyniku finansowym za okres od 1.01 do 31.07.2000 r., za okres od 01.01.2000 do 30.06.2000 r., bilans analityczny, analityczny rachunek wyników, deklarację (...) sp z o.o. o wysokości osiągniętego dochodu przez podatnika w podatki dochodowym od osób prawnych za okres od 1.01.2000 do 31.07.2000 r. od 01.01.2000 r. do 31.08.2000 r., deklarację Przedsiębiorstwa (...). o wysokości osiągniętego dochodu od osób prawnych za okres od 01.01.2000 do 31.05.2000 r., od 01.01.2000 do 30.04.2000 r., od 01.01.2000 do 31.03.2000 r, od 01.01.2000 r. do 29.02.2000 r., od 01.01.2000 r. do 31.01.2000 r., deklaracja dla podatku od towarów i usług przedsiębiorstwa (...) sp zo.o. za miesiące grudzień 1999 r. od stycznia 2000 r. do czerwca 2000 r.
J. G. i M. K. (1) złożyli również imieniem (...) sp z o.o. oświadczenie, iż rachunek w (...) S.A. o R. będzie dla nich rachunkiem pomocniczym, złożyli także wniosek o otwarcie rachunku bieżącego w banku (...). Przedłożyli ponadto zaświadczenie o numerze REGON dotyczące (...) sp z o.o. W toku ustaleń stron umowy jako proponowane zabezpieczenie kredytu wskazana została hipoteka na nieruchomości położonej w miejscowości N. w gminie N. w powiecie (...), na której znajdował się świadczący usługi hotelarsko-gastronomiczne obiekt o nazwie „Zajazd pod Krokodylem”. Nieruchomość ta stanowiła własność (...) sp. z o.o. Kolejnym zabezpieczeniem kredytu miało być poręczenie udzielone przez (...) Sp. z o.o., które wobec banku (...) S.A. miało zadłużenie wekslowe. Trzecie zabezpieczenie kredytu miało polegać na udzieleniu przez (...) sp. z o.o. kredytodawcy wspomnianego już pełnomocnictwa do pobierania z rachunku tej spółki prowadzonego w (...) Banku (...) S.A. środków pieniężnych na spłatę należności.
Do dokumentacji przedłożonej bankowi dołączono m.in. operat szacunkowy sporządzony przez rzeczoznawcę majątkowego P. M., który na podstawie osobistych oględzin kompleksu restauracyjno-hotelowego w m. N. oraz dokumentów dostarczonych z (...) sp. z o.o. dnia 27 lipca 2000 roku, ustalił iż wartość tej nieruchomości wynosi 6.850.000,00 zł. W tamtym okresie czasu P. M. był rzeczoznawcą majątkowym znanym bankowi. Na pewno znajdował się on na wykazie rzeczoznawców majątkowych przesłanej oddziałowi banku w R. w dniu 10.01.2001 r. , która zawierała nazwiska rzeczoznawców majątkowych mających uprawnienia zawodowe w dziedzinie szacowania nieruchomości oraz specjalistyczne przeszkolenie w zakresie współpracy z sektorem bankowym, przeprowadzone przez (...) Federację Stowarzyszeń (...) majątkowych w W. we współpracy z bankiem (...) S.A. Operat sporządzony przez tego rzeczoznawcę został przez (...) S.A. zaakceptowany.
Po zgromadzeniu dokumentów zgodnie z wymogami instrukcji A/3 grupa pracowników banku wdrożyła czynności mające na celu sprawdzenie zdolności kredytowej, stanu finansowego i możliwości ewentualnego spłacania kredytu przez firmę (...) sp. z o.o. Przedłożone przez wnioskodawcę dokumenty poddane zostały ocenom: subiektywnej i obiektywnej, na podstawie których firma (...) sp. z o.o. otrzymała w wyniku oceny obiektywnej 30 punktów, zaś według oceny subiektywnej 23 punkty, co łącznie dawało tej firmie sumę 53 punktów, tj. sumę która pozwalała jej ubiegać się o kredyt, jako podmiot o przeciętnej sytuacji ekonomiczno-finansowej.
Podpisanie umowy kredytowej poprzedzone było przeprowadzeniem przez przedstawicieli banku (...).P. S.A. oddział w S. na wniosek tego banku oddziału w R. inspekcji, w trakcie której pracownicy banku ustalili, iż nieruchomość „Zajazd (...)” w m. N. funkcjonuje, ma salę restauracyjną z barem, bar szybkiej obsługi, salę konferencyjną, 12 pokoi hotelowych z łazienką na 35 miejsc noclegowych. Wskazali również, iż przedmiotowa nieruchomość jest położona przy drodze przelotowej trasy głównej S.-A.. Wg. pracowników banku zagospodarowanie terenu było dobrze zorganizowane, stan budynku ocenili jako bardzo dobry, wskazali na nowoczesne wyposażenie wnętrz i podkreślili, iż ogóle wrażenie całej nieruchomości jest bardzo korzystne. Udzielenie kredytu poprzedzono również uzyskaniem opinii prawnej radcy prawnego banku. T. H. będąca wówczas radcą prawnym banku po zapoznaniu się z dokumentacją nie znalazła przeszkód do zabezpieczenia kredytu hipoteką na ww. zajedzie. (...) Oddział Banku (...) wystosował nadto zapytania do innych banków na terenie (...) oraz do kartoteki klientów niesolidnych celem sprawdzenia, czy firma (...) sp z o.o. posiada w tych placówkach rachunek bankowym, jaki jest stan środków na rachunku, czy firma wskazana była kredytowana lub starała się o kredyt, czy jest poręczycielem w tych placówkach, i jaka jest aktualna kwota takiego zobowiązania. Od adresatów otrzymano informacje, które te okoliczności negowały. Odpowiedzi na takie zapytanie udzielił m.in. bank (...) S.A. w K., z której wynikało, iż (...) sp. z o.o. posiadało w tamtejszym banku rachunek bankowy od 20.01.1999 r., i że w ciągu 12 miesięcy poprzedzających obroty zarówno po stronie winien jak i ma wyrażały się kwotą sześciocyfrową oraz że rachunek jest wolny od zajęć egzekucyjnych.
Nadto przy pomocy podobnych procedur badana była wiarygodność finansowa firmy mającej występować w charakterze poręczyciela, tj. (...) sp. z o.o.
Z uwagi na fakt, iż wszystkie dokonane oceny potencjalnego kredytobiorcy, poręczyciela oraz ewentualnego przedmiotu zabezpieczenia hipotecznego były pozytywne, wniosek kredytowy został skierowany na posiedzenie komitetu kredytowego (...) S.A. Oddział w R.. Z protokołu tego posiedzenia wynikało, iż wzięło w nim udział 7 osób z prawem głosu i jedna osoba weź takiego prawa. Za udzieleniem kredytu (...) sp. z o.o. głosowało czterech członków komitetu – M. Z. (1), M. C., M. F. i A. R., zaś przeciwko głosowało trzech członków – S. I., E. K. oraz R. P.. R. R. brał udział w posiedzeniu komitetu kredytowego bez prawa głosu, zaś dyrektor oddziału banku (...) (C.) nie brała w nim udziału. Zgodnie z procedurami bankowymi wynik głosowania nie był wiążący dla podjęcia decyzji w przedmiocie udzielania bądź odmowy udzielenia kredytu.
W dniu 29 września 2000 roku (...) S.A. Oddział w R. zawarł z Konsorcjum (...) Sp. z o.o. z siedzibą w G. umowę kredytu nr 270-1-24- (...) w walucie polskiej w rachunku bieżącym w kwocie 3.450.000,00 zł. W imieniu banku umowę tę podpisały S. C. – dyrektor oddziału oraz M. Z. (1) – zastępca dyrektora do spraw sprzedaży. Firma (...) sp. z o.o. reprezentowana była natomiast przez M. K. (1) będącego wówczas prezesem spółki oraz przez J. G. będącego prokurentem spółki (co wynikało z odpisu rejestru handlowego). Kredyt został udzielony w celu finansowania wymagalnych zobowiązań wynikających z prowadzenia przez kredytobiorcę działalności gospodarczej. Zgodnie z ustaleniami stron wykorzystanie kredytu następować miało poprzez realizację dyspozycji kredytobiorcy w formie bezgotówkowej lub gotówkowej w ciężar bieżącego rachunku prowadzonego w (...) S.A. Oddział w R.. Spłata kredytu miała nastąpić w pięciu ratach – czterech po 500.000,00 zł, zaś piątej, ostatniej w kwocie 1.450.000,00 zł. (pierwsza z rat miała zostać zapłacona do 30.10.2000 r.) W całości kredyt miał zostać spłacony do dnia 28 września 2001 roku. Wraz z podpisaniem umowy kredytu (tj. w dniu 29.09.2000 r.) J. G. i M. K. (1) złożyli oświadczenie o poddaniu się egzekucji świadczeń pieniężnych do kwoty 6.850.000 zł. W dniu umowy G. P. będący przedstawicielem (...) sp. z o.o. udzielił bankowi poręczenia za zobowiązania z tytułu kredytu udzielonego w kwocie 3.450.000 zł. (...) sp. z o.o. Złożył również, podobnie jak przedstawiciele (...) sp. z o.o., oświadczenie o poddaniu się egzekucji.
Po podpisaniu umowy w dniu 29.09.2000 r. kredyt został uruchomiony, zaś całość środków w kwocie 3.450.000,00 zł z polecenia kredytobiorcy w dniu 3 października 2000 r. przelana została na konto (...) sp. z o.o. , która pozyskała w ten sposób środki na wykup weksli, w związku z którymi firma ta była zadłużona wobec (...) S.A. o/R..
Na podstawie ustaleń poczynionych uprzednio przez strony w § 11 umowy wskazano, jako zabezpieczenie spłaty kredytu: hipotekę kaucyjną na nieruchomości położonej w miejscowości N. Gm. N., poręczenie firmy (...) sp. z o.o. oraz pełnomocnictwo do rachunku kredytobiorcy prowadzonego w (...) S.A. Zgodnie również z ustaleniami zawartymi w umowie (§15 umowy) kredytobiorca zobowiązany został do naniesienia hipoteki kaucyjnej na nieruchomości do dnia 13 października 2000 roku, jak również do nie obciążania przedmiotowej nieruchomości w jakikolwiek sposób. (...) sp. z o.o. (zgodnie z § 14 umowy) przyjął na siebie obowiązek ubezpieczenia nieruchomości i dokonania cesji praw z tego tytułu na rzecz (...) S.A. Oddział w R. do czasu całkowitej spłaty kredytu wraz odsetkami. W dniu 29.09.2000 r. (...).P. Oddział w R. sporządził również wniosek o wpis hipoteki kaucyjnej do Sądu Rejonowego w Augustowie Wydziału Ksiąg Wieczystych, dla wnioskodawcy tj. (...) Sp. z o.o., gdzie odział banku został wskazany jako uczestnik postępowania. Wniosek nie został złożony w ww. Sądzie w przewidzianym w umowie terminie, stąd w dniu 21.11.2000 r. bank wezwał (...) sp. z o.o. do dostarczenia aktualnego odpisu księgi wieczystej w terminie 2 dni od daty otrzymania pisma pod rygorem wypowiedzenia umowy i postawienia kredytu w stan natychmiastowej wymagalności. E. z o.o. zwróciła się wówczas o nadesłanie kopii dokumentacji. Pomimo jej przekazania kredytobiorcy przedstawiciele E. sp z o.o. nie dokonali wpisu. Pracownicy banku telefonicznie ustalili, iż dokumentacja wpłynęła do Sądu, jednak z uwagi na nie uiszczenie stosownej opłaty sądowej wpis nie został naniesiony. W związku z tym (...) S.A. złożyło wniosek o jej wpisanie, co faktycznie nastąpiło w dniu 15 lutego 2001 roku. Była to jedyna hipoteka, która obciążała nieruchomość stanowiącą prawne zabezpieczenie kredytu.
W zakreślonym umową terminie kredytobiorca nie dokonał również innego zobowiązania zgodne z umową kredytową, a mianowicie nie ubezpieczył nieruchomości i nie dokonał cesji polisy na bank.
(...) sp. z o.o. nigdy nie podjął spłaty bieżących rat kredytu i nie regulował należności z tego tytułu. Z rachunku poręczyciela – (...) sp. z o.o. w dniach: 2 listopada 2000 roku, 4 listopada 2000 roku, 6 listopada 2000 roku i 16 listopada 2000 roku zostały przelane środki tytułem pokrycia zaległych odsetek, zaś w dniu 14 grudnia 2000 roku z rachunku tej firmy przelane zostały środki tytułem spłaty raty kredytu. Dalsze odsetki od udzielonego kredytu trzykrotnie (w dniach 4 stycznia 2001 roku, 5 lutego 2001 roku oraz 5 marca 2001 roku) potrącane były z wolnych środków znajdujących się na rachunku kredytobiorcy.
W dniu 18 stycznia 2001 r. zawarta została umowa sprzedaży udziałów w firmie Konsorcjum (...) sp z o.o. z/s w G. pomiędzy (...) Towarzystwem (...) sp z o.o. z/s we W. a C. B.. Ten ostatni nabył za kwotę 4.000 zł. 100% udziałów tej firmy. Tego samego dnia odbyło się nadzwyczajne zgromadzenie wspólników firmy (...) sp z o.o.. Jej jedyny udziałowiec C. B. podjął wówczas uchwałę, zezwalającą na sprzedaż nieruchomości we wsi N. Gm. N. zabudowanej budynkiem restauracyjno-hotelowym za kwotę brutto nie niższą niż 300.000 zł.
W dniu 24 stycznia 2001 roku pomiędzy J. G. działającym w charakterze pełnomocnika (...) sp. z o.o. a B. M. została zawarta umowa sprzedaży, której przedmiotem była zabudowana budynkiem restauracyjno-hotelowym nieruchomość położona we wsi N. oznaczona numerami 104, 29/2, 30/2. B. M. kupiła przedmiotową nieruchomość za cenę 300.000,00 zł wiedząc, iż dnia 2 stycznia 2001 roku w księdze wieczystej wpisana została wzmianka o wniosku złożonym przez (...) Bank (...) S.A. Oddział w R. o wpis hipoteki kaucyjnej do wysokości 6.850.000,00 zł. J. G. sprzedał nieruchomość na podstawie pełnomocnictwa udzielonego mu do dokonania tej czynności z dnia 18 stycznia 2001 roku przez M. K. (1) występującego jako prezes jednoosobowego zarządu Konsorcjum (...) sp. z o.o.
Po powzięciu informacji o sprzedaży nieruchomości przez bank jego pracownicy kilkakrotnie kontaktowali się przedstawicielami firm (...) sp. z o.o. i (...) sp. z o.o. celem uzyskania informacji odnośnie powodów nie regulowania należności z tytułu kredytu, jak również wystosowywali do tych firm wezwania do zapłaty. W dniu 4.04.2001 r. (...).P. oddział w S. poinformował oddział tego banku w R., że przedstawiciele tamtejszej placówki przeprowadzili inspekcję w zajeździe (...) w miejscowości N. gm. N.. W wyniku kontroli ustalili, iż obiekt jest nieczynny (trwa remont od 7.03.2001 do 13.04.2001 r.), ujawniono ponadto, iż zdemontowany był sprzęt monitorujący oraz lampy oświetleniowe, we wnętrzu budynku brakowało wyposażenia, nie trwały również na miejscu żadne prace remontowe. W związku z nie wywiązaniem się z umowy kredytowej w dniu 30 kwietnia 2001 roku bank wypowiedział umowę kredytową, zaś w dniu 22 maja 2001 roku kredyt został przekazany do postępowania windykacyjnego. W dniu 9 stycznia 2002 r. bank wystawił bankowy tytuł egzekucyjny nr (...) na kwotę 4.587.829,62 zł, a w dniu 10 kwietnia 2002 r. Sąd Rejonowy w Gliwicach nadał temu tytułowi egzekucyjnemu klauzulę wykonalności.
Przedmiotowy „Zajazd pod Krokodylem” po jego sprzedaży B. M. został zdewastowany i stracił na wartości.
M. Z. (1) została zatrudniona w (...) Banku (...) w R. na podstawie umowy o pracę w dniu 13 listopada 1989 r. Od 7 maja 1998 r. pracowała tam na stanowisku zastępcy dyrektora ds. sprzedaży. Była ona upoważniona (upoważnienie nr D-12-3/00 z 26.04.2000 r.) do reprezentowania tego w banku w sprawach związanych z działalnością Oddziału Centrum w R. łącznie z drugą upoważnioną do tego osobą w zakresie składania oświadczeń woli dotyczących praw i obowiązków majątkowych (...) S.A. do kwoty maksymalnie 5 mln zł. w związku z czynnościami wykonywanymi przez Odział Centrum oraz komórki organizacyjne tego oddziału.
Z kolei S. W. została skierowana do pracy w Narodowym Banku Polskim III Oddziale Miejskim w K. w dniu 2 października 1963 r. Na jej wniosek została przeniesiona do pracy w (...) Oddział w R. z dniem 1 maja 1969 r. Z dniem 1 sierpnia 1984 r. Prezes NBP mianował ją na stanowisko Dyrektora (...) w R., zaś z dniem 1 grudnia 1995 r. dyrektor (...) powołał ją na stanowisko dyrektora oddziału (...) w R.. S. W. miała podobny zakres upoważnienia (upoważnienie nr D-12-2/00 z 26.04.2000 r.) do M. Z. (1), tj. do reprezentowania tego w banku w sprawach związanych z działalnością Oddziału Centrum w R. łącznie z drugą upoważnioną do tego osobą w zakresie składania oświadczeń woli dotyczących praw i obowiązków majątkowych (...) S.A. do kwoty maksymalnie 5 mln zł. w związku z czynnościami wykonywanymi przez Odział Centrum oraz komórki organizacyjne tego oddziału.
S. W. (dawniej C.) i M. Z. (1) nie były dotychczas karane.
M. Z. (2) w chwili popełnienia zarzucanych jej czynów miała zachowaną zdolność ich rozumienia i kierowania swoim postępowaniem. U oskarżonej rozpoznano zaburzenia depresyjne reaktywne.
/Dowody: wyjaśnienia oskarżonej M. Z. (1) k. 780, 791-792, 2471, 3476-3479, wyjaśnienia oskarżonej S. W. k. 788, 795, 2473-2474, 3479-3480, zeznania świadka B. P. k. 430-432, 546-551, 2030-2035, 2542-2543, 3516-3517, S. I. k. 1832-1836, 2556-2557, 3517-3518, M. F. k. 1837-1838, 3526-3527, R. R. k. 280-283, 1847-1856, 2486, 3534-3535, A. R. k. 3850-3851, T. K. k. 1816-1825, 2540, 3519-3520, M. C. k. 1927, 2596, 3606, E. K. k. 1842, 3585-3586, R. F. k. 2037-2043, 3535-3536, J. P. (2) k. 348-349, 3533, W. C. (1) k.375-377, 2659, 3533, P. M. k. 292-293, 2658-2659, 3586-3587, K. Z. k. 499, 2021-2022, 2634, Z. S. k. 503-516, K. W. k. 520-530, B. K. k. 62-63, 3764-3765, M. K. (2) k. 772 - 776, 3604-3605, I. P. k.538- 544, 3673-3674, częściowo K. B. k. 184-189, 192, 195-196, 475, 2099, 2606, częściowo J. G. k. 74, 165, 170, 177, 180, 181, 217, 224, 363-368, 403, 465, 738-740, 741-742, 743, 1661, 1669, 2045-2056, 2549-2551, 3674-3681, częściowo G. P. k. 557-559, 727-728, 752-756, 759-760, 765-767, 1808, 1809, 1807, 1859-1860, 1868, 1864, 1865, 2061, 2062, 2102, odpisy aktu notarialnego k. 65-72, 81-83,238-245, 371-373, 572-578, 579-582, 583-585, 586-587, 816-824, 3209-3238,3300-3336, informacja (...) k. 84- 86, wniosek o wpis hipoteki kaucyjnej k. 87, poręczenie k. 88, pełnomocnictwa k. 89-90, umowa kredytu k. 91-96, 248-253, 918-923, zaświadczenie ZUS k. 97, 316, 590, 721, potwierdzenie sprzedaży udziałów k. 98, 532,720 informacje banków k. 99, 565-566, zaświadczenie GUS k. 100, 314, 315 569, sprawozdanie o przychodach , kosztach i wyniku finansowym k. 101-102,329-330, 610-613, 687-688, 943-944 deklaracje podatkowe k. 103-132, 382-399, 605-609, 620-679, zawiadomienie o przestępstwie k. 236-237 , odpis KW k. 246-247, 826-827, operat szacunkowy k. 254-274, 407-426, 699-718, zawiadomienie SR w Augustowie k. 275, 588, 719, 814, 896, dokumentacja fotograficzna k. 295, odpis KRS k. 317-320, 567-568, 941-942, informacje dot. kredytobiorcy k. 321- 325, 598-602, wniosek o udzielenie kredytu k. 326-328, 603-604, bilans analityczny wraz z analitycznym rachunkiem wyników k. 331-338, 675-682, bankowy tytuł egzekucyjny k. 339, 341, 806, 809 -810, wniosek o nadanie klauzuli wykonalności k. 340, 342, 807-808, oświadczenie k. 345, bankowa nota memoriałowa z przelewem k. 346, 355, pismo US w A. k. 356, zaświadczenie US k. 589, decyzja administracyjne k. 385-359, 360, zaświadczenie k. 361, umowa sprzedaży udziałów k. 369-370, 531, 858-859, 3390, ewidencja środków trwałych k. 434-435, protokół oględzin k. 482-484, pełnomocnictwo k. 533, protokół nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników k. 517-519, 534-536, umowa sprzedaży k. 537, pismo (...) k. 561-652, 834-842, 844, 846-848, 854, 857, 883, 885-888, 890-893, 899-900, 905, 911, 926, 930-933, 3389, 3447, 3448, 3831, 3853-3862 wniosek 570-571, 599-593, 901, 907, 909, 924, zgłoszenie identyfikacyjne k. 594-595, informacja o dokumentacji k. 596-597, informacje dot. obecności w kartotece niesolidnych klientów k. 614-617, informacje z banków dot. kredytobiorcy k. 618-619,849-853, 855, 860-878 bilans k. 680, ocena obiektywna k. 683-686, 691-694, ocena subiektywna k.689-690, wykaz rzeczoznawców k. 695-697, notatka służbowa k. 723-724, 824, 833, 843, 845, 856, 882, 884,889, 894-895, 897, 902-903, 906, 3449, opinia prawna k. 725, wykaz dokumentacji k.801-803, wydruk rachunku k. 804, protokół z posiedzenia komitetu kredytowego k. 811-813, 927-928, 1803-1804zawiadomienie k. 832, pismo (...) o/S. k. 881, zaświadczenie k. 904, 908, 925, wniosek J. G. k. 910, oświadczenie k. 912-913,914, poręczenie k. 915-916, pełnomocnictwo k. 917, informacja k. 938, informacja dot. analizy ryzyka dot. E. k. 3450-3455dokumentacja dotycząca kredytu udzielonego E. k. 945-1060, 1062-1263, 1265-1345, dokumentacja dotycząca dyskonta weksli udzielonego E. sp z o.o. k. 1352-1658, dokumentacja dotycząca transakcji E. k. 1875-1904, 1910-1945, 1967-1999, opinia sądowo-psychiatryczna k. 1679-1681, 2075-2078, dokumentacja medyczna k. 1685-1725, 1735-1773, 1776-1800, 2002-2008, 2012-2019, 2073-2074, opinia o stanie zdrowia k. 1726-1727, 1814, wywiad środowiskowy k. 2092-2093, umowy o pracę z zakresami uprawnień i obowiązków k. 2820-2851, zarządzenie prezesa zarządu (...).P. nr A/29/II/98 k. 2857-3157, protokół przeszukania pomieszczeń k. 3198,3345-3350, 3426-3428, 3429-3431, 3432-3434, 3435-3437, protokół przeszukania osoby k. 3438-3440, informacja UM w B. k. 3201-3208, informacja Starostwa Powiatowego w A. k. 3239-3244, dokumentacja (...) dot. kredytu k. 3245-3299, wyciąg z rejestru handlowego k. 3337-3338, protokół zatrzymania rzeczy k. 3339-3342, 3441-3443, 3459-3460, 3464-3466, 3838-3839, zaświadczenie k. 3461-3462/.
Oskarżona M. Z. (1) zarówno w toku postępowania przygotowawczego, jak i sądowego konsekwentnie nie przyznawała się do popełnienia zarzucanego jej czynu. Zarówno w toku postępowania przygotowawczego, jak i postępowania sądowego wyjaśniała ona spójnie i konsekwentnie, iż zajmując wówczas (we wrześniu 2000 r.) stanowisko Zastępcy Dyrektora do spraw Sprzedaży oddziału (...) w R. i podejmując decyzje w przedmiocie udzielenia kredytu firmie (...) sp. z o.o. opierała się na przedłożonych jej dokumentach m.in. w postaci opinii radcy prawnego banku, wycenie nieruchomości sporządzonej przez biegłego rzeczoznawcę, a także na przedstawionej ustnie na posiedzeniu komitetu kredytowego opinii analityka finansowego. Twierdziła również, co znalazło zresztą potwierdzenie w przesłanej sądowi przez bank (...) dokumentacji, iż udzielanie kredytu możliwe było po spełnieniem szeregu warunków. Nie zależały one od woli dyrekcji banku, tylko były szczegółowo opisane w procedurach, przesłanych przez centralę tego banku do poszczególnych jego oddziałów. M. Z. (1) słuchana w ostatnim postępowaniu sądowym nie pamiętała już wielu szczegółów nie tylko z procedury udzielenia tego konkretnego kredytu, będącego przedmiotem postępowania, ale również udzielania ich w tamtym okresie czasu ogólnie. Okoliczność ta nie może dziwić o tyle, że od czasu udzielenia kredytu firmie (...) sp. z o.o. upłynął już znaczny okres ok. 15 lat. Przypominała sobie natomiast, iż decyzja dotycząca udzielenia kredytu poprzedzona była nie tylko procesem gromadzenia dokumentacji, szczególnie finansowej podmiotu ubiegającego się o kredyt, czym zajmowała się specjalna komórka w ramach oddziału banku, ale również posiedzeniem komitetu kredytowym. Członkowie tego komitetu wypowiadali się co do zasadności jego udzielenia i mogli swoją decyzję podjęć w sposób samodzielny i niczym nieskrępowany. Wyjaśnienia oskarżonej w tym zakresie były zbieżne z tym, co w przedmiocie udzielania tego typu kredytów stanowiła obowiązująca wówczas w banku instrukcja A/3. Oskarżona wskazywała, na ile pozwalała jej pamięć, kto wówczas wchodził w skład takiego komitetu kredytowego. Pokrywało się to co do zasady nie tylko z dokumentacją, ale również z zeznaniami świadków słuchanych w toku postępowania tak przygotowawczego, jak i sądowego, którzy wówczas w komitecie kredytowym poprzedzającym udzielenie kredytu brali udział. Oskarżona pamiętała, iż kredyt udzielony firmie (...) sp z o.o miał prawne zabezpieczenia. Głównym takim zabezpieczeniem było ustanowienie hipoteki na zajeździe (...) (...)” w miejscowości N. koło A., zaś dodatkowym poręczenie firmy (...) sp. z o.o., która to firma była bankowi znana. W toku rozprawy oskarżona wyjaśniła dodatkowo, iż z tego co pamięta, to warunkiem zabezpieczenia kredytu hipoteką kaucyjną była wycena nieruchomości mającej stanowić przedmiot zabezpieczenia hipotecznego sporządzona przez biegłego rzeczoznawcę, który był osobą wpisaną na listę zaakceptowaną przez bank. Oskarżona wyjaśniła również, co znajdowało potwierdzenie w zgromadzonej do sprawy dokumentacji, iż (...) oddział (...) S.A. zwrócił się do pracowników oddziału tego banku w A. o przeprowadzenie inspekcji tej nieruchomości. Inspekcja taka została przeprowadzona, zaś jej wyniki otrzymali pracownicy banku w R.. Oskarżona podała, iż wyniki wizytacji nie budziły jakichkolwiek wątpliwości. Z wyjaśnień złożonych przez oskarżoną w toku postępowania sądowego wynikało również, iż wraz z wnioskiem kredytowym został przedłożony w banku komplet dokumentów niezbędnych do udzielenia kredytu. Zgodnie z obowiązującą procedurą dokonano oceny sytuacji kredytobiorcy obiektywnej i subiektywnej, z których otrzymał on wymaganą ilość punktów. Wg. jej pamięci E. sp z o.o. jako firma został zakwalifikowany do pierwszej kategorii ryzyka kredytowego, więc kredyt mógł zostać udzielony bez dodatkowych obwarowań. Oskarżona wyjaśniła nadto, iż nigdy nie rozmawiała na osobności z przedstawicielami kredytobiorcy odnośnie przeznaczenia kredytu, jak również, że nie jest w stanie sobie przypomnieć, czy widziała przelewy dotyczące tego kredytu, gdyż zajmowanie się przelewami nie należało do jej obowiązków. Oskarżona podała także, iż okoliczność, że poręczający jako firma był zadłużony w banku nie stanowiła przeszkody do udzielenia kredytu i nie dyskwalifikowała tej firmy jako poręczyciela, bowiem głównym zabezpieczeniem kredytu była hipoteka na nieruchomości, której wartość dwukrotnie przewyższała kwotę udzielonego kredytu. M. Z. (1) wyjaśniła nadto, iż ze strony analityka finansowego przeprowadzającego ocenę obiektywną wnioskodawcy nie było jednoznacznie negatywnej rekomendacji w zakresie udzielenia kredytu, a jedynie artykułowane były zastrzeżenia odnoszące się do sprawności działania firmy oraz wysokości kredytu, jaki miał zostać udzielony. Oskarżona wyjaśniała nadto, iż m.in. udzielenie tego konkretnego kredytu było poddane kontroli przez Oddział Głównego Inspektora Nadzoru Bankowego i nie było z jego strony żadnych konkretnych zastrzeżeń, zaś zarówno M. Z. (1), jaki S. C. w dalszym ciągu pełniły swoje dotychczasowe funkcje. Sąd dał w pełni wiarę wyjaśnieniom oskarżonej M. Z. (1), albowiem były one konsekwentne, wewnętrznie spójne, znajdowały również pełne potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie, w tym w szczególności w wyjaśnieniach oskarżonej S. W. (C.) i zeznaniach świadków R. R., R. F., B. P., M. C., E. K., M. F., P. M., K. Z., A. R.. Znajdowały one również potwierdzenie w dokumentacji bankowej, w tym w samej umowie kredytowej.
Oskarżona S. W. (C.) zarówno w toku postępowania przygotowawczego, jak i sądowego konsekwentnie nie przyznawała się do popełnienia zarzucanego jej czynu. Zarówno w toku postępowania przygotowawczego, jak i sądowego oskarżona wyjaśniła, iż nigdy nie działała na szkodę banku, zaś udzielenie kredytu firmie (...) sp. z o.o. odbyło się przy zachowaniu typowych procedur obowiązujących wówczas w tym zakresie w (...) S.A. Twierdziła zbieżnie z M. Z. (1), że kredyt został zabezpieczony ustanowieniem prawnego zabezpieczenia w postaci w postaci hipoteki kaucyjnej na nieruchomości, której wyceny dokonał rzeczoznawca zaakceptowany przez bank, i której wartość przekraczała o 50% kwotę wnioskowanego kredytu. Oskarżona podała zbieżnie z drugą oskarżoną i świadkami R. R., R. F., S. I., B., P., M. C., E. K., M. F., A. R., oraz protokołem z posiedzenia, że nie brała udziału w posiedzeniu komitetu kredytowego, w toku którego odbyło się głosowanie nad wnioskiem kredytowym złożonym przez przedstawicieli firmy (...) sp. z o.o. Wiedziała jednak, iż na tym posiedzeniu głosy co do udzielenia kredytu były podzielone, zaś członkowie komitetu wyrażający negatywne stanowiska nie musieli ich uzasadniać. S. W. podniosła również, iż w świetle dokumentacji dotyczącej sytuacji majątkowej firmy (...) sp z o.o. nie miała żadnych podstaw do odmówienia udzielenia jej kredytu. Podkreśliła nadto, że nigdy na żadnego z podległych jej pracowników banku nie wywierała jakichkolwiek nacisków w tej sprawie. Sąd również wyjaśnieniom tej oskarżonej dał w pełni wiarę, albowiem były one logiczne, spójne, wewnętrznie niesprzeczne. Korelowały one również w pełni z pozostałymi dowodami zgromadzonymi w sprawie, w tym w szczególności z wyjaśnieniami złożonymi przez oskarżoną M. Z. (1), o których wyżej, oraz zeznaniami świadków S. I., R. R., R. F., B. P., M. C., E. K., M. F., P. M., K. Z., a także dowodami w postaci dokumentacji bankowej.
Stan faktyczny sąd ustalał nadto w oparciu o wiarygodne zeznania świadków będących wówczas ( we wrześniu 2000 r. ) pracownikami (...) oddziału banku (...). Byli nimi m.in. S. I., R. R., R. F., B. P., M. C., E. K., M. F., A. R., T. K..
Świadkowie ci zeznawali zbieżnie z obiema dyrektorkami banku. Żaden z tych świadków nie podnosił, aby którakolwiek z nich wpływała na decyzje poszczególnych pracowników co do pozytywnego głosowania podczas komitetu kredytowego odnośnie udzielenia kredytu firmie (...) sp z o.o., czy też sporządzania dokumentacji, będącej później podstawą do udzielenia tego kredytu w sposób nierzetelny.
I tak, świadek S. I. , w 2000 r. zajmowała kierownicze stanowisko w Wydziale Restrukturyzacji Należności i Windykacji (...) Oddziału (...) S.A. W toku postępowania przygotowawczego, jak i sądowego zeznawała ona zbieżnie i konsekwentnie. Twierdziła mianowicie, iż brała udział w posiedzeniu komitetu kredytowego, na którym rozpatrywane były m.in. kwestie związane z udzieleniem kredytu (...) sp. z o.o. Pamiętała również, iż jej opinia co do kwestii udzielenia tego kredytu była negatywna. Nie była ona w stanie podać żadnych szczegółów dlaczego wówczas wydała taką opinię. Ogólnie stwierdziła jedynie, że przed posiedzeniem komitetu kredytowego wszyscy jego członkowie otrzymywali dokumentację dotyczącą spółki ubiegającej się o kredyt, dotyczącej prawnych jego zabezpieczeń, i na podstawie takiej dokumentacji wydawała ona opinię. Zaznaczyła, iż kredyty opiniowała zawsze patrząc pod kątem prawidłowej windykacji. Zeznania tego świadka sąd uznał za w pełni wiarygodne i logiczne, nie obfitowały one co prawda w wiele szczegółów, jednakże okoliczność ta nie może dziwić, chociażby ze względu na fakt jakie stanowisko zajmowała świadek, i z jaką ilością kredytów nie tylko na posiedzeniach kredytowych miała do czynienia. Co do zasady zeznania jej korelowały z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w toku postępowania, zarówno z zeznaniami świadków będących pracownikami banku jak i dokumentami bankowymi. Zdaniem sądu, brak jest jakichkolwiek podstaw do kwestionowania zeznań S. I..
Świadek M. F. we wrześniu 2000 roku zajmowała stanowisko kierownika Zespołu (...) Budownictwa Mieszkaniowego w (...) S.A. Oddział w R.. Konsekwentnie w toku całego postępowania zeznała, iż z racji pełnionej funkcji brała udział w posiedzeniach komitetu kredytowego. Odnośnie głosowania dotyczącego udzielania kredytu firmie (...) sp. z o.o. we wrześniu 2000 r. zeznała, iż głosowała za jego udzieleniem. Świadek pamiętała, że zabezpieczeniem tego kredytu miał być zajazd lub hotel na M.. Podkreślała również podobnie, jak inni świadkowie – członkowie takiego komitetu, iż przed jego posiedzeniem otrzymywali dokumentację, będącą podstawą do jego udzielenia. W przypadku tego kredytu również tak było. Ona sama wydała opinię pozytywną po zapoznaniu się z tą dokumentacją. Dodała również, iż w przypadku, gdy były jakieś zastrzeżenia zadawano pytania. Sąd nie znalazł podstaw do kwestionowania zeznań tego świadka. Były one wewnętrznie spójne, korelowały również z pozostałymi dowodami zgromadzonymi w aktach sprawy. Niepamięć świadka ujawniona w toku postępowania sądowego jest również, jak w przypadku innych świadków i oskarżonych, konsekwencją upływu czasu i wielości podobnych rodzajowo spraw związanych z udzielaniem kredytów i uczestnictwa w poprzedzających je komitetach kredytowych.
Przy ustalaniu stanu faktycznego w przedmiotowej sprawie sąd oparł się również na zeznaniach świadka R. F. , która w (...) oddziale banku (...) S.A. w chwili zawierania kredytu była zatrudniona na stanowisku analityka finansowego. Zarówno w toku postępowania przygotowawczego, jak i sądowego konsekwentnie przyznawała, iż dokonywała tzw. obiektywnej analizy finansowej wnioskodawcy – tj. (...) sp. z o.o. Twierdziła, iż w ramach takiej oceny wnioskodawca uzyskiwał punkty wymagane do ubiegania się o kredyt. Świadek wskazała, iż swoje czynności w tym zakresie przeprowadzała samodzielnie, a odnośnie udzielenia kredytu firmie (...) sp. z o.o. nie było żadnych nacisków ze strony kierownictwa banku. Świadek podała nadto, iż w toku analizy jej uwagę zwróciły dwie kwestie związane z sytuacją finansową wnioskodawcy, a mianowicie okoliczność, iż spółka w miesiącach poprzedzających starania o kredyt wykazywała przychody rzędu kilku milionów, podczas gdy jej normalne miesięczne przychody z działalności kształtowały się na poziomie kilkuset tysięcy złotych. Jak podała świadek, była to „sytuacja dziwna, ale nie nienormalna”. Drugą kwestią, na którą zwróciła uwagę R. F. podczas przeprowadzania analizy był długi cykl rotacji należności za sprzedawane towary i usługi. Jak zeznała świadek, swoje spostrzeżenia co do obu kwestii budzących jej wątpliwości zawarła we wnioskach analizy obiektywnej, sugerując jednocześnie, aby kwota kredytu, który miał zostać przyznany uległa obniżeniu. Świadek pamiętała, iż brała udział w posiedzeniu komitetu kredytowego, na którym decydowano o kwestii jego przyznania, gdzie również optowała za jego przyznaniem, ale przy zmniejszonej kwocie, jednak komitet zgodnie z procedurami, przeprowadzał głosowanie nad wnioskiem kredytowym, nie zaś nad jego ewentualną modyfikacją, stąd finalnie wydała opinię negatywną co do tego konkretnego kredytu. Świadek zeznała dodatkowo, iż przeprowadzając analizę obiektywną nie brała pod uwagę ewentualnych zabezpieczeń kredytu, a tylko aktualną sytuację finansową wnioskodawcy i to też było podstawą jej późniejszej negatywnej opinii. Podkreśliła, iż mogło być tak, że członkowie komitetu kredytowego głosując za jego przyznaniem we wnioskowanej kwocie mieli na uwadze zabezpieczenia tego zobowiązania zaproponowane przez (...) sp. z o.o. Podała nadto, iż z uwagi na fakt, że operat szacunkowy dotyczący wyceny nieruchomości został sporządzony przez akceptowaną przez bank osobę, nie budził on wątpliwości pracowników banku. Świadek podkreślała, iż nie pamięta dokładnie przebiegu posiedzenia komitetu kredytowego, na którym rozpoznawany był wniosek (...) sp. z o.o. Zeznania złożone przez świadka R. F. uznać należało za w pełni wiarygodne, logiczne i konsekwentne. Zastrzegała ona co prawda, iż pewnych szczegółów z uwagi na upływ czasu nie pamięta zbyt dokładnie, ale okoliczność ta nie może dziwić i odbierać zeznaniom waloru wiarygodności mając na uwadze zarówno odległość czasową od zdarzenia, a także charakter pracy świadka, który dokonywał analizy wielu kredytów i brał udział w wielu posiedzeniach kredytowych. Zeznania jej korelowały z wyjaśnieniami obu oskarżonych oraz innych świadków szczególnie uczestników wzmiankowanego posiedzenia kredytowego, po którym przyznano kredyt formie E. sp z o.o.
Podstawą przy ustalaniu stanu faktycznego stanowiły również zeznania świadka M. C., która we wrześniu 2000 r. była zatrudniona na stanowisku Naczelnika Wydziału Rachunkowości (...) Oddziału (...) S.A. świadek ten zeznała, iż z racji pełnionej funkcji brała udział w posiedzeniach komitetu kredytowego. Również tego, na którym rozpatrywany był wniosek o przyznanie kredytu firmie (...) sp. z o.o. Świadek podała, że głosowała za udzieleniem kredytu, albowiem firma ta w toku ocen dokonywanych przez innych, upoważnionych do tego pracowników banku uzyskała liczbę punktów niezbędną do uzyskania kredytu, a nadto jej zaufanie wzbudziło sugerowane zabezpieczenie kredytu w postaci nieruchomości, której wartość określona przez rzeczoznawcę znacznie przekraczała wnioskowaną kwotę. Świadek zeznała nadto, iż jej zdaniem (choć nie pamiętała szczegółowo posiedzenia komitetu kredytowego) musiała być na nim przekazana informacja o zobowiązaniach proponowanego poręczyciela wobec banku – firmy (...) sp. z o.o. Świadek wskazała nadto, iż ze strony M. Z. (1) oraz S. W. (C.) nie było żadnych nacisków na członków komitetu kredytowego, ażeby głosowali za przyznaniem kredytu firmie (...) sp. z o.o. Świadek wskazała także, że w jej ocenie udzielenie kredytu odpowiadało procedurom obowiązującym w banku w tamtym czasie. Z racji pełnionej w banku funkcji wiedziała, iż w były tworzone specjalne rezerwy na tzw. trudne wierzytelności. Ona zaś osobiście dowiedziała się, że jest problem ze spłatą tego konkretnego kredytu, gdy uruchamiała taką właśnie rezerwę. Wg. pamięci świadka czas przyznania przedmiotowego kredytu, był czasem, kiedy zaczynały się „duże kredyty”. Dodała nadto, iż ten kredyt na pewno nie był jedynym, gdzie wystąpił problem ze spłatą. Sąd dał w pełni wiarę zeznaniom świadka M. C. albowiem były one spójne, pozbawione wewnętrznych sprzeczności, a nadto znajdowały pełne potwierdzenie w pozostałym zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Okoliczność, iż zeznania złożone przez M. C. w toku rozprawy nie zawierały wielu szczegółów znajduje wytłumaczenie, podobnie jak w wypadku większości pozostałych świadków przesłuchanych przed Sądem, w znacznym upływie czasu od zdarzenia objętego aktem oskarżenia, a w związku z tym nie można podważać ich wiarygodności jako całości.
Również innemu uczestnikowi komitetu kredytowego, na którym omawiano kredyt dla E. sp z o.o. E. K. sąd dał w pełni wiarę. Świadek ten w 2000 roku zatrudniona była na stanowisku Naczelnika Wydziału (...) Klientów Detalicznych w (...) Oddziale (...) S.A. Świadek zeznawała spójnie i konsekwentnie zarówno w toku postępowania przygotowawczego, jak i sądowego. Nie pamiętała co prawda dlaczego w trakcie posiedzenia kredytowego głosowała przeciwko udzieleniu kredytu, ale najprawdopodobniej powodem tego było położenie nieruchomości, która miała stanowić przedmiot zabezpieczenia hipotecznego z dala od siedziby oddziału banku. Świadek zeznała także, iż nie ma jakiejkolwiek wiedzy, która pozwalałaby jej przypuszczać, że kredyt dla firmy (...) sp. z o.o. został przyznany „w jakiś dziwny sposób”. Podała, że M. Z. (1) była bardzo ostrożna co do przyznawania kredytów i wnikliwie analizowała każdy wniosek w tym zakresie. Zdaniem świadka E. K. trudności związane z regulowaniem należności z tytułu kredytu dla firmy (...) sp. z o.o. miały swoje źródło wyłącznie w tej firmy. Sąd, mając na uwadze, że część z powyższych zeznań ma charakter ocenny, dał im wiarę w zakresie, w jakim odnoszą się one do faktów i korelują z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w aktach sprawy. Sąd nie znalazł jakichkolwiek podstaw, aby zeznania złożone przez E. K. kwestionować, zaś niepamięć, na którą świadek się powoływała należało traktować jako naturalną konsekwencję upływu czasu.
Odnośnie zeznań świadka R. R. podnieść należy, iż świadek ten nie był co prawda członkiem komitetu kredytowego opiniującego udzielenie kredytu firmie (...) sp z o.o., ale we wrześniu 2000 r. był pracownikiem oddziału (...) banku (...), który zajmował stanowisko kierownika zespołu obsługi klientów korporacyjnych. Słuchany w toku postępowania przygotowawczego złożył wyczerpujące zeznania dotyczące zarówno okoliczności udzielenia kredytu i procedur obowiązujących w banku w tym zakresie, jak i późniejszych działań kredytodawcy podejmowanych celem uzyskania wymagalnych już należności z tytułu udzielonego kredytu. Zeznał, iż do wniosku kredytowego złożonego w dniu 14.09.2000 r. przez prokurenta (...) sp. z o.o. J. G. dołączony został komplet niezbędnych dokumentów dotyczących tak samej firmy, jak i jej sytuacji finansowej. We wniosku tym ujęte zostało również zabezpieczenie kredytu poprzez ustanowienie hipoteki na nieruchomości, która jak wynikało z operatu szacunkowego była warta 6.850.000 zł. Operat jak potwierdził świadek sporządził rzeczoznawca, który znajdował się na liście rzeczoznawców majątkowych honorowanej przez bank, co stanowiło gwarancję, iż wycena ta dokonana została w sposób rzetelny. Wg. świadka wszystkie oceny, jakim następnie została poddana starająca się o kredyt firma oraz proponowany poręczyciel wypadły pozytywnie. Świadek podał, iż zarówno (...) sp. z o.o., jak i (...) sp. z o.o. w chwili udzielania kredytu wydawały się podmiotami solidnymi. Z zeznań R. R. wynika, iż kredyt udzielony został z dochowaniem wszelkich niezbędnych procedur bankowych, zaś problemy na tle jego udzielenia zaczęły się dopiero po jego uruchomieniu. Świadek ten wskazał nadto, iż jeżeli dobrze pamięta, to nie istniała taka możliwość, aby udzielenie jakiegokolwiek kredytu przez (...) S.A. odbyło się niezgodnie z procedurami, albowiem bank ten posiadał wielopłaszczyznowy tryb analizowania dokumentacji i był podmiotem solidnym. Zeznał, iż nie przypomina sobie, dlaczego część członków komitetu kredytowego głosowało przeciwko udzieleniu (...) sp. z o.o. kredytu, jednak mogło tak być z uwagi na to, iż M. Z. (1) była osobą, która wysłuchiwała opinii innych i była obiektywna. Zaznaczył, iż uczestniczył w posiedzeniu komitetu kredytowego, na którym opiniowano kredyt dla firmy (...) sp. z o.o., ale nie miał prawa głosu. Pamiętał również, iż na tym posiedzeniu sprawę tego kredytu referował pracownik jego komórki B. P.. Zeznał nadto, że jego komórka zajmowała się opracowywaniem dokumentacji, która była potem przedkładana na komitet kredytowy, zajmowała się wg. świadka swoistym opiniowaniem wniosku, który składał klient. Sporządzali oni również tzw. ocenę subiektywną, którą poprzedzała ocena obiektywna sporządzana przez analityka, zaś obie te oceny mogły odbiegać od siebie. Świadek dodał również, iż w każdym przypadku, gdy ujawniały się problemy ze spłacaniem kredytu, bank podejmował stosowne działania, i wobec firmy (...) sp. z o.o. bank również takie działania podjął, i to w bardzo szybkim czasie, albowiem nie było wcześniej sytuacji, by kredyt w tak dużej kwocie nie był spłacany. Zeznania tego świadka sąd uznał za w pełni wiarygodne i logiczne, stąd mogły one posłużyć przy ustalaniu stanu faktycznego potwierdzał je nie tylko świadek B. P., ale również co do zasady T. K..
Ten pierwszy we wrześniu 2000 roku był zatrudniony w (...) S.A. Oddział w R. na stanowisku inspektora kredytowego, do którego obowiązków należało gromadzenie dokumentacji związanej z udzieleniem kredytu, która później służyła w dokonaniu analizy zdolności kredytowej. Świadek ten zarówno w toku postępowania przygotowawczego, jak i sądowego zeznawał wewnętrznie spójnie. Zeznania jego korelowały również z zeznaniami innych świadków, w tym R. R., jak też z wyjaśnieniami oskarżonych. Znajdowały one oparcie nadto w obiektywnym materiale dowodowym w postaci zgromadzonej dokumentacji. Zgodnie z twierdzeniami świadka w przedmiotowej sprawie zajmował się wysyłaniem zapytań do innych banków celem ustalenia, czy (...) sp. z o.o. posiada zobowiązania kredytowe, i czy się z nich wywiązuje. Pamiętał, podobnie jak świadkowie, o których wyżej, iż zabezpieczeniem tego kredytu miała być nieruchomość (restauracja lub motel), położona z dala od ich oddziału banku, bo wykonywana była wizja lokalna przez pracowników innego oddziału (...). Świadek podał także, iż w dniu 3 października 2000 roku sporządził bankową notę memoriałową odnośnie przelania kwoty 3.450.00,00 zł, a więc całej kwoty kredytu udzielonego (...) sp. z o.o., na konto (...) sp. z o.o. Podkreślił jednak, że ani on, ani żaden inny pracownik banku w jego obecności nie uzależnił udzielenia kredytu od takiego rozdysponowania pieniędzmi uzyskanymi z udzielonego kredytu przez firmę (...) sp. z o.o.
W toku trwającego obecnie postępowania sądowego sąd dopuścił dowód z przesłuchania świadka A. R. , słuchanego w sprawie po raz pierwszy, który był również członkiem komitetu kredytowego opiniującego przyznanie kredytu E. sp z o.o. Świadek ten co prawda zeznawał po ok. 15 latach od zdarzenia, ale treść ich zeznań pozwalała na posłużenie się nimi przy ustalaniu stanu faktycznego w całości. Świadek ten, co ważne, był wówczas zastępcą dyrektora ds. ekonomicznych. Świadek zastrzegał, iż pewnych kwestii z uwagi na upływ czasu nie był już pewien, dlatego należało je oceniać przez pryzmat innych wiarygodnych dowodów. Podkreślił mianowicie, iż kredyt udzielony E.-owi, przypadał na okres początków udzielania kredytów dla firm. Świadek zbieżnie z innymi świadkami przedstawiał przebieg posiedzeń komitetów kredytowych, opisywał też, że poprzedzało takie posiedzenie zapoznanie się przez ich członków z dokumentacją dotyczącą kredytu. Świadek zaznaczył, iż w tamtym czasie z racji pełnionej funkcji zajmował się kwestiami związanymi z windykacją, wynikami finansowymi oddziału, i in. Twierdził, że kredyt w 2000 r. przyznany w kwocie 3,5 mln zł. był dużym kredytem, ale nie jedynym w tamtym czasie. Pamiętał, zbieżnie zresztą z dokumentacją, iż ich oddział mógł udzielać kredytów do 5 mln. zł. Podkreślał, iż byli jednym z lepiej ocenianych oddziałów banku (...) w regionie, stąd otrzymali zgodę na udzielanie kredytów w takiej wysokości. Świadek zeznał, że głosował za przyznaniem kredytu w jego ocenie bowiem, był to kredyt dobrze zabezpieczony (dysponowali dobrym zabezpieczeniem, tj. nieruchomością, której wartość była wysoka). Podniósł również zastrzegając, iż nie pamięta dokładnie jak było w czasie udzielania przedmiotowego kredytu, iż przed zawarciem umowy kredytowej kredytobiorca nie musiał przed bankiem legitymować się posiadaniem ubezpieczenia przedmiotu będącej zabezpieczeniem kredytu. To w umowie kredytowej bowiem określało się czas, do którego taka polisa wraz z cesją praw na bank musiała być przedłożona bankowi. Świadek opisał także kwestie hierarchii i odpowiedzialności pracowników za czynności. Wskazał więc, zbieżnie zresztą ze świadkiem T. K., iż przed udzieleniem kredytu sprawdzeniem dokumentacji zajmowali się pracownicy oddziału kredytowego, a czynności te zatwierdzał kierownik tej komórki. Potwierdził również, iż to pracownicy i kierownik takiej komórki podpisywali przelew związany z kredytem. Zeznania tego świadka mogły posłużyć w całości jako podstawa przy ustalaniu stanu faktycznego. Zdaniem sądu były one wiarygodne i o tyle cenne, że składane przez pracownika banku po znacznym okresie czasu od zdarzenia, a będące w pełni zbieżnymi z tym co mówili pozostali świadkowie oraz dokumentacją zgromadzoną w toku postępowania.
Sąd co do zasady dał również wiarę zeznaniom innego świadka będącego pracownikiem (...) oddziału banku (...) w okresie udzielenia kredytu przez ten bank firmie (...) sp. z o.o. a mianowicie T. K. . Zaznaczyć jednak na wstępie należy, iż ze sprawą kredytu zetknął się dopiero w momencie, gdy pojawiły się problemy z jego spłatą, tj. w styczniu 2001 r. Stąd, o ile nie można posądzić świadka o jakąkolwiek stronniczość, należy wziąć pod uwagę, że dokonywał on swoistej oceny udzielenia kredytu przez pryzmat wzmiankowanych problemów. I tak, z zeznań tego świadka złożonych zarówno w toku postępowania przygotowawczego, jak i sądowego wynikało, że przejął on „sprawę E.-u” po B. P.. Zaznaczał jednocześnie, iż wcześniej pracował w D. Windykacji i nie miał do czynienia z podobnymi kredytami. Podniósł, iż przeglądając dokumentację kredytu zauważył nieprawidłowości w dokumentacji, lecz nie były to nieprawidłowości dotyczące dokumentacji, która była podstawą udzielenia kredytu, ale późniejszego monitorowania jego spłaty. Zajął się więc kwestią ubezpieczenia zajazdu będącego jednym z zabezpieczeń prawnych kredytu, gdyż w momencie kiedy przejmował sprawę zajazd ten nie był w ogóle ubezpieczony. Twierdził, że na jednym ze spotkań z J. G. ustalono, że przedstawiciel E. sp z o.o. oraz firmy ubezpieczeniowej wyjadą do miejscowości N., aby dokonać ponownej wyceny zajazdu i ustalenia warunków ubezpieczenia, przy czym koszty ubezpieczenia miał ponieść kredytobiorca. Do tego wyjazdy jednak nigdy nie doszło, gdyż J. G. nie pojawił się na umówionym spotkaniu. Świadek pomimo wielu późniejszych prób skontaktował się z J. G. dopiero w kwietniu 2001 r. Był już wówczas w posiadaniu informacji, że zajazd (...) został sprzedany. Od J. G. uzyskał informację, iż pieniądze z jego sprzedaży zostały przeznaczone na inne pilne zobowiązania firmy (...) sp. z o.o. Po tym spotkaniu, na którym uzyskano informację o nowym nabywcy zajazdu zdecydowano się wypowiedzieć umowę kredytu. Świadek T. K. zeznał jednocześnie, iż zgodnie z zasadami sam moment podpisania umowy kredytu nie jest jeszcze tożsamy z momentem uruchomieniem środków tego kredytu. Moment uruchomienia środków w tej ostatniej sprawie wybrał konkretny inspektor prowadzący kredyt tj. B. P., zaś decyzję o uruchomieniu środków podjął jego przełożony R. R. lub inny upoważniony Naczelnik Wydziału. Świadek zeznał jednoczenie, iż wg. niego uruchomienie środków z kredytu bez wpisu hipoteki i cesji ubezpieczenia było ryzykowne, zastrzegł jednoczenie, iż nie znał zapisów w samej umowie dotyczących tych kwestii. Wg. twierdzeń tego świadka doprowadził on również do skutku kwestię związaną z dokonaniem wpisu hipoteki do księgi wieczystej nieruchomości będącej zabezpieczeniem kredytu. Zeznania tego świadka należało więc oceniać przez pryzmat roli jaką odegrał w sprawie kredytu (jak już zaznaczono, przejął tę sprawę do prowadzenia, gdy już wiadome było, że są poważne problemy z jego spłatą) oraz w oparciu o samą umowę kredytową, która przewidywała, że kredytobiorca jest zobligowany do naniesienia hipoteki kaucyjnej na nieruchomości stanowiącej zabezpieczenie kredytu do dnia 13 października 2000 roku oraz, że zgodnie z tą umową kredytobiorca zobowiązany był do ubezpieczenia nieruchomości i przedłożenia bankowi cesji praw z polisy ubezpieczenia do czasu całkowitej spłaty kredytu wraz z odsetkami. Mając na uwadze powyższe sąd dał w pełni wiarę zeznaniom świadka T. K. jako spójnym, logicznym i konsekwentnym. Brał je jednak pod uwagę przy ustalaniu stanu faktycznego z zastrzeżeniami jak wyżej.
Wiedzę, która również posłużyła przy ustalaniu stanu faktycznego mieli W. C. (1) i J. P. (2). Nie były to co prawda osoby zawodowo w jakikolwiek sposób powiązane z bankiem (...) oddziałem w R., jednakże charakter ich pracy i wiadomości, które mieli pozwolił na poczynienie ustaleń w sprawie. Oboje prowadzili działalność gospodarczą w zakresie doradztwa podatkowego. Początkowo ich firma zajmowała się (...) firmy (...), następnie przekształconej w Konsorcjum (...) sp z o.o. W. C. (1) potwierdził, zbieżnie z innym materiałem dowodowym, że jedynym majątkiem spółki (...) w chwili przekształcenia jej w E. sp z o.o. była nieruchomość, na której znajdował się zajazd (...)., zaś nieruchomość ta miała wartość około 3.400.000,00 zł. Wskazał nadto, iż przygotowywał dokumenty dla E. sp zo.o. na potrzeby złożonego przez tą firmę wniosku kredytowego, w tym druk F-01 dotyczący wyników finansowych firmy, a także wypełniał analityczny rachunek wyników na druku bankowym. W. C. (2) podał, iż sporządzając tą dokumentację opierał się na fakturach przedłożonych mu przez J. G.. Świadek wskazał również, że nie uczestniczył w jakichkolwiek rozmowach w banku dotyczących udzielenia tej firmie kredytu. Obaj wymienieni świadkowie twierdzili zbornie, iż dokumentacja przedkładana przez przedstawiciela E. sp z o.o. nie budziła żadnych wątpliwości, również okoliczność, iż w ciągu jednego roku firma najpierw w I półroczu generowała stratę , zaś w II jego półroczu zysk. Wyjaśniali, iż wpływ na taki stan rzeczy mogły mieć różne czynniki, np. amortyzacja środków trwałych. Sąd co do zasady dał wiarę zeznaniom obu świadków były one bowiem spójne, logiczne i konsekwentne. Świadkowie, byli osobami, które nie znały oskarżonych nie miały zatem, powodu, aby zeznawać na ich korzyść, bądź niezgodnie z prawdą. Zeznania ich potwierdzał rzetelność dokumentacji przedłożonej bankowi wraz z wnioskiem kredytowym.
Sąd oparł się również na zeznaniach świadka P. M. – rzeczoznawcy majątkowego, który sporządził operat szacunkowy dotyczący nieruchomości stanowiącej przedmiot zabezpieczenia hipotecznego. Świadek ten zeznał, iż w lipcu 2000 roku K. Z. zwrócił się do niego o dokonanie wyceny nieruchomości położonej w miejscowości N. informując jednocześnie, że nieruchomość ta ma stanowić zabezpieczenie kredytu bankowego. Podniósł, iż termin wykonania zlecenia był bardzo krótki. Świadek zeznał, iż operat szacunkowy sporządził na podstawie danych uzyskanych w toku osobistej wizytacji nieruchomości, danych zawartych w dokumentach przedłożonych przez K. Z. oraz wypisu z rejestru gruntów i wypisu z księgi wieczystej uzyskanych od geodety z A.. Świadek wskazał, iż podczas pobytu na nieruchomości będącej przedmiotem wyceny nie kontaktował się z nikim, nie wiedział nic o potencjalnych kredytobiorcach ani o banku, w którym miał być uzyskany kredyt. Świadek wskazał, iż nie wykonał zdjęć tej nieruchomości, bowiem w trakcie pobytu w N. G. zepsuła mu się bateria w aparacie fotograficznym, stąd do operatu sporządzonego przez siebie dołączył zdjęcie przekazane mu przez osobę, która fizycznie zleciła mu wykonanie wyceny – K. Z.. Zeznał również, iż ze strony K. Z. nie było żadnych nacisków w związku z wykonywanym zleceniem, poza naciskiem na szybki, jak najkrótszy czas jego zrealizowania. P. M. wskazał nadto w toku przesłuchania przez sądem, iż dokonana przez niego wycena nieruchomości na kwotę wskazaną w operacie miała charakter w pełni obiektywny. Stanowczo podkreślał, nie wiedział nawet dla jakiego banku miała sporządzona wycena. Zaprzeczał, aby znał J. G., czy w ogóle firmę (...) sp. z o.o. Było to spójne z wiarygodnymi w tym zakresie wyjaśnieniami J. G.. W przekonaniu Sądu zeznania świadka P. M. w całości zasługują na danie im wiary, albowiem są spójne, pozbawione wewnętrznych sprzeczności, korelują nadto z pozostałym wiarygodnym materiałem dowodowym, w tym zeznaniami faktycznego zleceniodawcy tj. K. Z.. Pewne drobne nieścisłości, w tym np. fakt sporządzania na miejscu zdjęć zajazdu (...), o czym zeznał na jednym z terminów rozprawy, nie mogą odebrać im waloru wiarygodności, wynikać mogą natomiast z niepamięci i upływu znacznego okresu czasu pomiędzy zeznaniami a faktycznym zdarzeniem. Nie były to również okoliczności mające kluczowe znaczenie w sprawie.
Wiarygodnymi były również dla Sądu zeznania wzmiankowanego już K. Z. , który w 2000 roku był pracownikiem firmy (...) sp. z o.o. Potwierdził on wersję P. M., iż to on zlecił dokonanie wyceny zajazdu (...). Potwierdził również, iż ten rzeczoznawca był mu znany z wykonywania innych zleceń wyceny. Świadek potwierdził, iż celem wykonania wyceny w 2000 r. przekazał P. M. stosowne dokumenty niezbędne do sporządzenia operatu wraz ze zdjęciami nieruchomości. Świadek podał nadto, iż nie wiedział, dla jakich dokładnie celów miała być sporządzona ta wycena ani też kto jest właścicielem nieruchomości. Wskazał, iż wycena miała zostać wykonana szybko, „w trybie ekspresowym”, miała być solidna, a kwota operatu w miarę wysoka; wysoka, ale solidnie wyliczona. Nie sugerował jednak P. M., jaka to dokładnie ma być kwota. Świadek zeznał nadto, iż nie prowadził jakichkolwiek rozmów z P. M. mających na celu ustalenie wartości nieruchomości, jaka zostanie wykazana w operacie. Za wycenę zapłacił kwotę przedstawioną w fakturze VAT, koszt wyceny nie odbiegała jego zdaniem od cen innych usług tego rodzaju świadczonych dotychczas na rzecz firmy, i nie zawierała w sobie żadnych dodatkowych gratyfikacji. Jak wskazał świadek, „zarówno sama wycena, jak i faktura za nią były rzetelne i zgodne ze stanem faktycznym”. Świadek dodał nadto, że po otrzymaniu wyceny przekazał ją G. P.. Z zeznań świadka K. Z. wynika także, iż formalnie zleceniodawcą wyceny była firma (...), jednak faktycznie sporządzenie tego operatu zlecił G. P. – prezes (...) sp. z o.o. Wynikało to skąd, że G. P. i J. G. brali wówczas pod uwagę możliwość przejęcia nieruchomości w G. przez firmę (...), której prezesem była siostra G. W. P.. Świadek twierdził, że nie brał nigdy udziału w rozmowach na temat kredytu przyznanego finalnie firmie (...) sp. z o.o. przez bank (...). Potwierdził natomiast znajomość z J. G., z którego firmą współpracowała firma, w której on był pracownikiem. Zeznania świadka K. Z. mogły stać się w całości podstawą do ustalenia stanu faktycznego, były bowiem jasne, logiczne i spójne, znalazły również potwierdzenie w zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. Zauważyć należy, iż swoista lakoniczność zeznań złożonych w toku postępowania sądowego nie może dziwić z uwagi na upływ czasu. Świadek jako osoba obca dla oskarżonych nie miał, w przekonaniu Sądu, żadnych powodów, aby zeznawać niezgodnie z prawdą. Co do kwestii zapłaty za sporządzenie operatu szacunkowego zeznania K. Z. nie pozostają w sprzeczności z zeznaniami P. M., który wskazał, iż zażądał wyższej kwoty za dokonanie wyceny ze względu na czas zlecenia. Z zeznań K. Z. wynika jedynie, iż kwota ta nie wykraczała poza normy przyjęte przez firmę w tym zakresie i nie zawierała w sobie jakichkolwiek gratyfikacji za wskazanie określonej wartości nieruchomości w operacie szacunkowym.
Co do zasady należało również dać wiarę zeznaniom świadka I. P. , który w latach 2000-2002 prowadził firmę zajmującą się doradztwem ekonomicznym. Wcześniej pracował w (...) Banku oddział w R. i z tego czasu datowała się jego znajomość z G. P.. Zastrzegł, że w tamtym czasie jego kontakty z G. P. miały charakter wyłącznie służbowy i utrzymywały się także wówczas, gdy zaczął prowadzić własną działalność gospodarczą w zakresie doradztwa finansowego. Świadek zeznał nadto, iż nigdy nie udzielał G. P. pomocy w uzyskaniu jakiegokolwiek kredytu, ani też nie pośredniczył w uzyskaniu jakiegokolwiek kredytu. Wskazał, że nie posiada żadnej wiedzy ma temat tego, aby firma (...) miała poręczać kredyt firmie (...) sp z o.o. Świadek zaprzeczył również, aby pośredniczył w pomaganiu J. G. w uzyskaniu kredytu będącego przedmiotem postępowania, czy jakiegokolwiek innego kredytu. I. P. zeznał także, iż z (...) S.A. Oddział w R. zna jedynie R. R., z którym kiedyś pracował w (...) Banku, jednak nie utrzymuje z nim żadnych bliższych kontaktów od czasu, gdy ten zaczął pracować w (...) S.A. W przekonaniu Sądu zeznania świadka I. P. w całości zasługują na obdarzenie ich wiarygodnością, albowiem są spójne, logiczne i pozbawione jakichkolwiek wewnętrznych sprzeczności. Nadto korelują z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie. Brak jest zatem jakichkolwiek podstaw, aby je kwestionować, zwłaszcza, że świadek nie zna oskarżonych, nigdy nie miał z nimi jakichkolwiek kontaktów, która to okoliczność potwierdza w przekonaniu Sądu jego prawdomówność.
Również zeznania świadka G. K. (2) znalazły pokrycie w wiarygodnym materiale dowodowym w postaci dokumentów i korelujących z innymi zeznaniach innych świadków. Na wstępie warto podnieść, iż znał on zarówno J. G., M. E., jak i G. P., dla którego pracował w firmie (...). Znana mu była również firma (...) sp z o.o. Świadek nie posiadał wiedzy na temat kredytu udzielonego przez Bank (...) w R. firmie (...). Twierdził, że nie wie jak przebiegała współpraca i rozliczenia pomiędzy firmami (...), E. i E.. Świadek zeznał, że od lutego do maja 2000 r. pełnił funkcję Przewodniczącego Rady Nadzorczej E.- u i wtedy kondycja tej firmy była raczej dobra, jednak nie miał wglądu w sprawy finansowe spółki. Potwierdził, iż sytuacja finansowa tej spółki oraz spółki (...) zaczęła się pogarszać po zaginięciu M. E.. Dodał, że nie wie jakie zyski osiągał zajazd (...). Słuchany w toku postępowania sądowego świadek zaprzeczył, aby pracował dla firmy (...). Zeznał również, iż w roku 2000 przestał się interesować sprawami stricte zawodowymi, z uwagi na jego poważne problemy zdrowotne. Potwierdził, że były plany dotyczące rozbudowy zajazdu (...). Wiedział, że zakupiono nawet działkę przylegającą do nieruchomości zabudowanej zajazdem właśnie w związku planowaną jego rozbudową. Sąd dał wiarę powyższym zeznaniom świadka, mimo że tylko w nieznacznym stopniu przyczyniły się one do ustalenia stanu faktycznego w sprawie. Niemniej jednak były one logiczne i co do zasady spójne. Świadek ten jako osoba obca dla oskarżonych nie miał powodu, by zeznawać niezgodnie z prawdą. Pewne nieścisłości w zeznaniach uznać zaś należało za wynik upływu znacznego upływu czasu od zdarzeń i przebytej choroby, a nie chęcią zafałszowania stanu faktycznego.
Odnośnie zeznać świadka M. K. (2) podnieść należało, iż nie znał on oskarżonych. Zeznał, że w ramach prowadzonej kiedyś działalności leasingowej współpracował z firmą (...) w przygotowaniu dokumentacji do uzyskania kredytu przez firmę (...). Pamiętał, że firma (...) miała poręczyć ten ostatniej kredyt, a wynikać to miało z jakichś rozliczeń pomiędzy M. E. i J. G. a G. P.. Dodał, że zabezpieczeniem transakcji miał być zajazd (...), który to zajazd został z czasem zdewastowany. Zeznał nadto, że mogło chodzić o kredyt w Banku (...) w R., bo tam G. P. miał konto, a kwota kredytu mogła wynosić 3-4 mln zł. Świadek zastrzegał, że nie pomagał w uzyskaniu tego kredytu, nie prowadził na ten temat żadnych rozmów, nie kontaktował nikogo z pracownikami jakiegokolwiek banku i nie miał ze sprawą nic wspólnego. Przyznał, że w trakcie rozmowy z G. P. na temat kredytu przeglądał dokumenty jakiejś firmy, ale nie pamięta jakiej, i jego zdaniem firma ta nie miała zdolności kredytowej, i nie powinna na podstawie takich dokumentów uzyskać kredytu, zastrzegł jednak, że nie jest bankowcem. Przyznał nadto, iż jego negatywna opinia dotycząca dokumentów spółki (...) wynikała z jego bardzo negatywnej opinii o osobie M. E.. Nie lubił go i uważał za oszusta. Świadek podał, że zna I. P., ale nigdy nie prosił go o załatwienie kredytu dla G. P. i J. G.. Oceniając zeznania M. K. (2) Sąd co do zasady dał im wiarę, oceniał je jednak przez pryzmat nie krytej niechęci do jednego z właścicieli E. sp z o.o., M. E., która stała się powodem skrajnie złej oceny zdolności kredytowej wzmiankowanej spółki. W tym zakresie zatem odmówił im wiary uznając je za subiektywne nie znajdujące nadto potwierdzenia w pozostałym wiarygodnym materiale dowodowy, jak chociażby zeznaniach świadków- pracowników banku (...) dokonujących oceny zdolności kredytowej (...) sp. z o.o.
Odnośnie zeznań świadka M. K. (1) na wstępnie poczynić należy zastrzeżenie, iż jego zeznania ulegały zmianie w toku trwającego postępowania przygotowawczego i później sądowego. Jednakże co do zasady ich trzon mający znaczenie dla ustalenia stanu faktycznego się nie zmieniał, stąd w części mogły one posłużyć przy jego ustalaniu. Przyznał on zatem, po przypomnieniu mu zeznań złożonych w toku postępowania przygotowawczego, że był prezesem firmy (...) sp zo.o. na polecenie M. E. i J. G., jednakże nie orientował się w profilu działalności firmy. Przyznał również, iż pojechał na (...), aby podpisać dokumenty związane z „jakimś kredytem”, a także dotyczące Zajazdu (...), ale nie potrafił podać żadnych szczegółów. Utrzymywał, co zresztą potwierdzał J. G., iż był on prezesem fikcyjnym spółki (...), zaś jego rola ograniczyła się do kilku pobytów na Śląsku, w tym w banku (...) oddział w R., aby podpisać dokumentację. Przyznawał, iż spotkał się wówczas na jednym z takich spotkań z jedną z dyrektorek banku, gdzie rozmawiano o kredycie. Jak podkreślił, nie odniósł wówczas wrażenia, że był to kredyt „ustawiony”. Jak twierdził, w czasie tych spotkań w banku w R., w jego obecności nie prowadzono już żadnych negocjacji dotyczących umowy kredytu, tylko została ona podpisana. Sąd co do zasady dał wiarę zeznaniom tego świadka, gdyż były one zbieżne z wiarygodnym, materiałem dowodowym w tym bezsporną dokumentacją. Pewne rozbieżności w ich treści, jak chociażby co do okoliczności poznania M. E. nie miały dla przedmiotu postępowania żadnego znaczenia.
Co do ujawnionych w toku niniejszego postępowania zeznań K. B. na wstępie podnieść należy, iż te składane w roku postępowania przygotowawczego składał jako osoba podejrzana. Stąd do ich treści zarówno z postępowania przygotowawczego, jak i sądowego sąd podszedł z dużą dozą ostrożności, i przyjął je za podstawę przy ustalaniu stanu faktycznego jedynie o tyle, o ile korelowały one z pozostałym wiarygodnym, materiałem dowodowym. Na wstępie podnieść należy, iż niewiarygodną jawiła się jego wersja, którą forsował w postępowaniu przygotowawczym, na pewnym jego etapie, że pośredniczeniu w załatwianiu kredyt w banku (...) oddział w R. miał się zajmować G. P., gdyż dobrze znał dyrektora tego banku, a mianowicie G. S.. Jak wynikało zaś z wiarygodnych w tym zakresie wyjaśnień oskarżonej M. Z. (1) popartych dokumentacją przesłaną z banku dyrektorem była S. W. (dawniej C.) a osoba o takim nazwisku (S.) nigdy nie pracowała jako dyrektor w tym oddziale. Świadek ten potwierdził natomiast, iż M. K. (1) był fikcyjnym prezesem firmy (...) sp z o.o., a nadto, iż kredyt miał zostać wzięty na pokrycie zobowiązań wekslowych. Słuchany już w toku postępowania sądowego przyznał zaś, iż oskarżonych nigdy nie widział i nie zna. Określił je nawet jako „kozły ofiarne”. Przyznał, że wycena zajazdu była przeprowadzana przez „biegłego z listy” banku. Odnośnie G. S. oświadczył natomiast ostatecznie, iż był prezesem, ale nie wiedział czy banku w R., czy gdzie indziej. Wskazał również, po odczytaniu mu zeznań, iż osoba ta miała pomóc w załatwieniu kredytu, ale w banku w W.. Mając na uwadze powyższe, sąd przyjął zeznania tego świadka w większości złożone, gdy był on osobą podejrzaną, jedynie w części i wziął je za podstawę przy ustalaniu stanu faktycznego w sprawie o tyle, o ile korelowały one z wiarygodną częścią materiału dowodowego.
Podobnie sąd podszedł do zeznań J. G. i G. P., którego to zeznania z uwagi na trudność obiektywną odczytał . Świadkowie ci byli wielokrotnie przesłuchiwani na etapie postępowania przygotowawczego, mając status osób podejrzanych, stąd do ich zeznań sąd podszedł również z pewną dozą ostrożności. Szczególnie odnosi się to do zeznań świadka J. G., gdyż porównując te złożone przez niego w toku postępowania przygotowawczego i sądowego dostrzegalne są różnice również jeżeli chodzi o rolę oskarżonych w procesie udzielania kredytu będącego przedmiotem postępowania. I tak, świadek J. G. konsekwentnie podawał, że starał się o wzięcie kredytu w banku (...) oddział w R., choć nigdy wcześniej nie miał do czynienia z tym bankiem. Wynikało to z faktu, iż wraz ze swoim współpracownikiem M. E., który w tamtym okresie był osobą, która zaginęła miał zadłużenie wobec firmy (...) sp z o.o. Konsekwentnie podawał również, iż właśnie fakt zaginięcia wspólnika spowodował, iż do świadka zaczęli się zgłaszać wierzyciele, aby odzyskać swoje wierzytelnosći. Z uwagi zaś na fakt, że firma (...) sp z o.o. miała w oddziale banku w R. zadłużenie z tytułu zdyskontowanych tam weksli, których termin wykupu minął stąd właśnie narodził się pomysł, aby postarać się o kredyt właśnie w oddziale tego banku. Likwidowany byłby w ten sposób dług E.-u wobec tego banku i dług E.-u wobec formy E.. Rozbieżne na pewnym etapie były wersje świadka co do kwestii, czyim pomysłem było wzięcie tego kredytu, tj. czy był to pomysł świadka, czy G. P.. Zdaniem sądu dla przedmiotu niniejszego postępowania miało to jednak znaczenie drugorzędne, albowiem z żadnego wiarygodnego dowodu nie wynika, iż okoliczność ta była znana oskarżonym. Sąd odmówił wiarygodności tej części zeznań świadka, w których wskazywał na opieszałość banku w ustanowieniu hipoteki na zajeździe (...), kiedy podnosił, iż na czas nie zadbano o to, aby stosowany wpis hipoteczny został dokonany. Zaznaczyć jednak należy, iż przedstawiciele banku nie mogli przypuszczać, iż od początku mają do czynienia z nierzetelnym kontrahentem. Zgodnie z zapisami umowy zaś to na kredytobiorcy ciążył obowiązek naniesienia wpisu hipotecznego w księdze wieczystej i przedłożenia stosownego potwierdzenia we wskazanym w umowie terminie bankowi. Sąd również nie dał wiary, iż świadek praktycznie nie brał udziału w procedurze uzyskiwania kredytu w tym banku, nie gromadził nawet żadnej dokumentacji. O ile wiarygodnym jest, iż istotnie nie zajmował się kwestią operatu szacunkowego zajazdu (...) (...)”, tym bowiem na polecenie G. P. zajął się jego pracownik, o tyle już oczywistym było, że musiał angażować się w dalszy proces, w tym gromadzenia dokumentacji finansowej. Była to przecież dokumentacji spółki (...), do której nie ma powszechnego dostępu. Świadek podkreślał, iż przedstawiciele banku, przy czym nie potrafił ich personalizować, analizując dokumentację firmy (...) wskazywali, iż dla lepszego zabezpieczenia spłaty kredytu koniecznym będzie ustanowienie dodatkowego zabezpieczenia w postaci poręczenia firmy (...), na co G. P. wyraził zgodę. Świadek ten również konsekwentnie przyznawał, iż pieniądze z wziętego kredytu zostały przelane na zobowiązania firmy (...) wobec tego banku. Znajdowało to zresztą potwierdzenie w bezspornej dokumentacji. Świadek ten podkreślał, iż zawsze rozmowy przedstawicielami banku odbywały się w sposób oficjalny, nigdy nie było żadnych rozmów w „cztery oczy” z dyrekcją banku, których przedmiotem byłoby udzielenie kredytu. Podobnie sprawę przedstawiał G. P. również potwierdzając, iż kredyt w oddziale banku (...) był „załatwiany” drogą oficjalną. Świadek ten również potwierdził, iż to od dyrekcji wyszła propozycja dodatkowego zabezpieczenia w postaci poręczenia złożonego przez jego firmę. Dodał, iż jego zadłużenie wobec banku wynikało z rozliczeń pomiędzy m.in. C.-em (firmą m.in. J. G.) i E.- em. Potwierdzał, iż miał nie spłacone weksle wystawione m.in. przez C., które zdyskontował w oddziale banku (...) w R.. Wiedział zatem, iż w przypadku ich niespłacenia nie otrzyma innych kredytów w tym banku, a nadto jego firma zostanie „spalona” w innych bankach. Podnosił zresztą, iż uregulowanie kwestii tych weksli miało otworzyć mu drogę uzyskania innego kredytu, którego jednak decyzją banku w R. nie otrzymał. Podnieść należy, iż wersje G. P. (składane w toku postępowania przygotowawczego, jako osoba podejrzana”) również cechowała pewna zmienność w zależności od terminu przesłuchania, a zatem należało do nich również podchodzić z ostrożnością. Sąd zatem nie dał wiary tej jego wersji, w której podnosił, iż wzięcie kredytu przez firmę (...) wynikało z propozycji banku w R.. Wskazać bowiem należy, iż poza tym, iż nie wynikało to z zeznań żadnych wiarygodnych świadków, o których wyżej, wyjaśnień oskarżonych, którym sąd również dał w pełni wiarę, to także nie wynikało to z wersji prezentowanej jako całość przez J. G.. Jako stricte stronnicze i pozbawione obiektywizmu jawi się stwierdzenie świadka, że wzięcie kredytu zostało „wręcz wymuszone przez ten bank”, który chciał odciąć się od firmy (...), który zaginął. Jest to stwierdzenie o tyle nielogiczne, iż skoro poprzez doprowadzenie do uregulowania weksli wystawionych przez C. chciał odciąć się od firmy (...), to z jakiego powodu zgodził się na zaciągnięcie kredytu przez firmę (...), gdzie obie te osoby przecież figurowały przynajmniej na pewnym etapie jej działania. A zatem, zdaniem sądu, działania (...) oddziału banku (...) były niczym innym, jak tylko normalnymi działaniami, które miały motywować klientów do spłacana swoich zobowiązań wobec nich. Wiarygodnymi zaś jawią się zeznania zarówno J. G. jak i G. P. w zakresie kiedy mówią, iż w rozmowach na temat kwestii tego kredytu brał udział nie tylko J. G., ale też G. P.. Rola bowiem tego ostatniego była na tyle ważna, że przecież miał jako przedstawiciel firmy (...) poręczać kredyt, o który starał się E.. Obaj świadkowie przyznali, iż nigdy nie dali łapówki w związku z udzielenie przedmiotowego kredytu, nie mają też informacji, aby ktoś z pracowników banku otrzymał korzyść majątkową za udzielenie kredytu. Zeznania obu świadków sąd uznał za wiarygodne z zastrzeżeniami poczynionym na początku, a zatem iż co do całości zeznań tych świadków sąd podszedł z pewną dozą ostrożności, albowiem składali je jako osoby podejrzane, w tym również o popełnienie czynów związanych z przedmiotowym kredytem. Sąd zatem dał wiarę zeznaniom tych świadków o tyle, o ile korelowały one z wiarygodnymi zeznaniami świadków słuchanych w przedmiotowej sprawie, o których wyżej oraz wiarygodnym i bezspornym materiałem dowodowym.
Odnośnie zeznań świadków Z. S. i K. W. podnieść należało, iż ich zeznania zostały odczytane, albowiem świadkowie ci zmarli. Podnieść należało, iż w kontekście dokumentacji nie kwestionowanej przez żadną ze stron, stąd stanowiącej dowód obiektywny jawiły się jako wiarygodne i obiektywne. Świadkowie nie znali co prawda okoliczności zawarcia umowy kredytu, będącej przedmiotem postępowania, ale jako osoby powiązane z (...) Towarzystwem (...) sp z o.o. we W. ( (...)), które w pewnym momencie nabyło udziały w spółce (...) sp z o.o. mieli pewną wiedzę odnośnie kondycji finansowej tej firmy. Potwierdzali mianowicie, iż w czasie, gdy w sierpniu 2000 r. nabywali udziały w E. sp z o.o prezesem był M. K. (1). Wiedzieli również, iż spółka ta posiada Zajazd (...), który miał mieć wartość od 2-6 mln. złotych. Wyjaśnili również dlaczego po pewnym czasie jako (...) wyzbyli się udziałów E. – u. Powodem tego był fakt, iż powzięli wiadomość, iż ów zajazd stał się zabezpieczeniem kredytu wziętego w banku (...). Nie zmieniało to jednak faktu, i nie przeczyli temu, iż J. G. miał w tamtym czasie umocowanie do działania w imieniu E. – u w sprawach tej spółki i na Walnych Zgromadzeniach udziałowców spółki oraz we wszystkich sprawach związanych z działalnością ww. spółki ze szczególnym uwzględnieniem interesów finansowych kupującego.
Odnośnie zeznań A. G., który był pracownikiem E.-u , B. M. , która już po zawarciu przedmiotowej umowy kredytu pomiędzy bankiem (...) oddział w R. a firmą (...) sp. z o.o. w dniu 24.01.2001 r. nabyła zajazd (...), E. Z. i A. Z. , którzy byli poprzednimi jeszcze przez E. –em sp z o.o właścicielami zajazdu (...) podnieść należało, że ich zeznania, o ile były dla sądu wiarygodne, to nie stały się podstawą do ustalenia stanu faktycznego w przedmiotowej sprawie. Świadkowie ci nie mieli wiedzy odnośnie kwestii kredytu wziętego w banku (...) przez E. sp z o. o. przyczyn jego wzięcia warunków i okoliczności, które poprzedzały zawarcie umowy kredytu. Podobnie ocenić należało zeznania J. K., który prowadził swego czasu działalność kredytową i pomagał G. P. w uzyskaniu kredytu dla spółki (...) sp. z o.o . Jego zeznania nic nie wniosły do stanu faktycznego w przedmiotowej sprawie. Również nie przyczyniły się do żadnych konkretnych ustaleń w przedmiotowej sprawie zeznania świadków A. B. i P. Z. , których zeznania ujawniono. Ujawnione zostały również zeznania pracowników zajazdu (...) tj. E. S., J. S., A. L., A. C., W. K., A. F. i A. S. . Zeznania ich co do zasady dotyczyły funkcjonowania zajazdu, osób, które w nim bywały, oraz profilu jego działalności. Świadkowi ci nie mieli jakiejkolwiek wiedzy dotyczącej zawarcia umowy kredytu, która zabezpieczona została hipoteką na zajeździe, w którym pracowali.
Podobnie zeznawali świadkowie B. K. i E. Ś. , które również na pewnym etapie swojej kariery zawodowej pracowały dla zajazdu (...). Zeznania tych świadków również uznać należało za w pełni wiarygodne i logiczne. Jednak również jak poprzednich świadków niewiele wnoszące do sprawy. Nie miały wiedzy, czy w czasie, gdy pracowały (a było to za czasów, gdy właścicielem był (...) sp. z o.o.) zajazd był ubezpieczony. Jedynie B. K. pamiętała, iż wszelkie dokumenty m.in. z tym związane były wysyłane na (...), chyba do G.. Świadek ten pamiętała nadto, iż były jakieś projekty, plany rozbudowy zajazdu, nie była jednak w stanie przypomnieć sobie jakichkolwiek szczegółów z tym związanych.
Sąd w całości dał wiarę zgromadzonym w toku postępowania dokumentom w postaci m.in. odpisów aktów notarialnych, odpisów ksiąg wieczystych, umów sprzedaży udziałów, kserokopii decyzji administracyjnych, pism kierowanych przez Bank (...) do różnych instytucji, umów kredytowych, pism kierowanych przez organy samorządu terytorialnego do banku (...) o/w R., informacji Urzędu Skarbowego, ZUS, dokumentacji bankowej będącej podstawą ubiegania się o kredyt przez E. sp z o.o., odpisów KRS, sprawozdań o przychodach kosztach i wyniku finansowym, dokumentacji księgowej dotyczącej firmy (...) sp. z o.o., deklaracji podatkowych zarówno dotyczących E., jak i E., bilansów analitycznych, oceny sytuacji ekonomiczno-finansowej E., wykazu rzeczoznawców majątkowych, notatek z inspekcji, opinii prawnej, bankowych tytułów egzekucyjnych, dokumentacji dotyczącej (...) sp. z o.o., oferty sprzedaży nieruchomości, protokołów nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników, kserokopii polecenia przelewu, protokołów posiedzenia komitetu kredytowego, informacji analiz ryzyka kredytowego protokołów oględzin, a nadto wywiadów środowiskowych, policyjnych, danych o karalności, protokołów zatrzymania rzeczy, przeszukania, nadto upoważnień i pełnomocnictw i umów o pracę oskarżonych, instrukcji i metodyki regulujących udzielania kredytu w banku (...), albowiem zostały one sporządzone w zakresie kompetencji osób do tego uprawnionych, a ich prawdziwość nie była kwestionowana przez strony postępowania. Sąd nie znalazł żadnych podstaw podważających ich wiarygodność.
Sąd w całości dał wiarę dokumentowi w postaci operatu szacunkowego sporządzonego przez rzeczoznawcę majątkowego P. M. z lipca 2000 r. albowiem w świetle całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego brak jest jakichkolwiek przesłanek do kwestionowania faktu, iż operat ten został sporządzony przy zachowaniu pełnego obiektywizmu, rzetelności i sumienności. Operat ten oparty został sporządzony celem określenia wartości rynkowej nieruchomości położonej w obrębie N. jako zabezpieczenia kredytu. Operat ten został sporządzony przez biegłego, który na pewno na dzień 10.01.2001 r. był wpisany na listę rzeczoznawców majątkowych mających uprawnienia zawodowe w dziedzinie szacowania nieruchomości nadanych przez Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa oraz specjalistyczne przeszkolenie w zakresie współpracy z sektorem bankowym przeprowadzone przez (...) Federację Stowarzyszeń (...) majątkowych w W. we współpracy z Bankiem (...) S.A., a która została przesłana do oddziału banku w R.. W tym miejscu wspomnieć należy jedynie, iż sąd podjął starania, aby uzyskać taki wykaz obowiązujący na dzień udzielania kredytu, ale było to już nie możliwe. Oparł się więc w tym zakresie na oświadczeniach oskarżonych i samego biegłego, iż również w tym czasie tożsame uprawnienia posiadał. Biegły dokonał wyceny w oparciu o osobiste oględziny nieruchomości oraz informacje uzyskane ze starostwa powiatowego w A. i oszacował wartość tej nieruchomości na kwotę 6.850.000 zł.
Sąd obdarzył również wiarygodnością operat szacunkowy sporządzony przez rzeczoznawcę do spraw budownictwa i szkód górniczych R. Ś. i rzeczoznawcę majątkowego W. Ś. datowany na dzień 15 listopada 1999 roku i wyceniający tę samą nieruchomość położoną wN. G. na kwotę 3.430.050,00 złotych, przy czym zauważyć należało, iż inny był cel, na który wycena ta została sporządzona, gdyż został on sporządzony w związku z zamierzonym ubieganiem się przez ówczesnych właścicieli o kredyt bankowy na rozbudowę modernizację posadowionych na niej obiektów. Również nie sposób było kwestionować operatu szacunkowego określających wartość rynkową tej nieruchomości sporządzony przez rzeczoznawcę majątkowego G. K. (3) datowany na październik 2001 roku i wyceniający przedmiotową nieruchomość na kwotę 1.304.000,00 zł.. Okoliczność, iż kwoty, na jakie wyceniono tą samą nieruchomość w trzech różnych operatach szacunkowych różnią się od siebie znajduje uzasadnienie przede wszystkim w fakcie, iż dokumenty te sporządzone zostały w pewnych odstępach czasowych, a także fakt, iż były one sporządzane na różne okoliczności stąd np. na potrzeby zakupu nieruchomości mogła być wskazana cena minimalna, zaś na potrzeby zabezpieczenia kredytu – cena maksymalna, co nie jest przecież praktyką odosobnioną. Jak nadto bezsprzecznie wynika z zeznań przesłuchanych w toku postępowania świadków, nieruchomość po jej sprzedaży na rzecz B. M. była dewastowana, w związku z czym oczywistym jest, że jej wartość uległa obniżeniu, co znalazło wyraz z ostatnio sporządzanym operacie.
Sąd dał wiarę opiniom sporządzonym przez biegłych lekarzy psychiatrów dotyczących stanu zdrowia psychicznego oskarżonej M. Z. (2), bowiem nie znalazł żadnych podstaw uzasadniających podważanie prawdziwości wynikających z nich wniosków. Opinie te nie były również w żaden sposób kwestionowane przez strony postępowania. Są one pełne i nie zawierają wewnętrznych sprzeczności.
Mając na uwadze całokształt materiału dowodowego w niniejszej sprawie Sąd uniewinnił obie oskarżone od popełnienia zarzucanych im czynów, tj. występków z art. 296 § 2 i 3 kk w zw. z art. 296 § 1 kk. Doszedł bowiem do przekonania, że zachowanie oskarżonych nie wyczerpało znamion przedmiotowego przestępstwa.
Przede wszystkim wskazać należy, że przestępstwo stypizowane w art. 296 § 2 i 3 kk w zw. z art. 296 § 1 kk jest przestępstwem umyślnym, przy czym umyślność ta jest ograniczona do zamiaru bezpośredniego, albowiem sprawca musi działać w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
W świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie budzi jakichkolwiek wątpliwości fakt, iż oskarżone M. Z. (1) oraz S. W. (C.) w chwili podpisywania umowy kredytowej z przedstawicielami firmy (...) sp. z o.o. nie miały zamiaru wyrządzenia szkody majątkowej w mieniu kierowanego przez siebie banku, nie działały również w celu przysporzenia korzyści majątkowej czy to spółce (...) sp z o.o czy E. sp z o.o. Tym bardziej nie istniały również jakiekolwiek dowody na to, iż działały w celu przysporzenia korzyści sobie. Całokształt materiału dowodowego wskazał natomiast w sposób jednoznaczny, iż przy udzielaniu kredytu dochowały one wszelkich procedur, które w tamtym czasie obowiązywały w oddziałach banku (...), a zawarte były w odpowiednich instrukcjach i pragmatykach. Jak wynikało z całokształtu materiału dowodowego, w tym zeznań bezstronnych świadków, udzielenie kredytu poprzedzało zbieranie przez odpowiednią komórkę banku wymaganej dokumentacji szczegółowo wymienionej w załączniku instrukcji A/3, która regulowała m.in. kwestie udzielania kredytów takim podmiotom jak E.. Następnie dokumentacja taka poddawana zostawała przez pracowników banku stosownym analizom, i to nie tylko jeżeli chodzi o samą firmę (...), ale również poręczyciela jakim była firma (...), która jak warto podkreślić nie była dla (...) oddziału banku firmą anonimową tylko firmą, która od znacznego okresu czasu była ich klientem, i do którego nie było też większych zastrzeżeń w zakresie rzetelności. Zgodnie z obowiązującymi wówczas procedurami wniosek kredytowy przygotowany w odpowiedniej komórce banku został następnie skierowany na posiedzenie komitetu kredytowego, który również zgodnie z obowiązującą w tym zakresie odpowiednią regulacją wewnętrzną banku procedował. Nie zachowała się dokumentacja zawiązana z udzielaniem kredytu firmie (...), o którą sąd zwrócił się do banku, stąd bazował na dokumentacji zgromadzonej w tej sprawie do tej pory w toku postępowania. Nie sposób zatem ustalić jak dokładnie przebiegały negocjacje poprzedzające udzielenie kredytu i kto w nich uczestniczył, w pamięci świadków – pracowników banku takie informacje się nie zachowały, nie pamiętały tego również same oskarżone. Zdaniem sądu z uwagi na chwiejność w tym zakresie zeznań J. G. i G. P., ich wersjom nie sposób było również dać w pełni wiarę. Mając zaś na uwadze fakt, iż oskarżone były przecież – S. W. dyrektorem, zaś M. Z. (1) zastępcą dyrektora uznać należało, iż jako osoby, które miały liczne obowiązki mogły bądź nie brać w nich udziału w ogóle polegając na swoich pracownikach mających takie czynności w zakresie obowiązków, bądź uczestniczyć jedynie w finale zabezpieczając kwestię prawidłowego zabezpieczenia kredytu, poprzez ustanowienie również poręczenia na co wskazał G. P.. Na marginesie jedynie wskazać należy, iż pierwotna dokumentacja musiała być bardziej bogata niż ta którą dysponuje sąd, gdyż brakuje w niej chociażby umowy o założenie rachunku w banku (...) w R. przez E. (jest jedynie wniosek o założenie takiego rachunku). Sam zaś rachunek musiał być założony i umowa w tym przedmiocie podpisana, gdyż kredyt został uruchomiony. Posiadanie rachunku było zaś warunkiem do tego koniecznym. Zatem na kompletność dokumentacji będącej w posiadaniu sądu należy patrzyć przez pryzmat chociażby tej okoliczności.
W przedmiotowej sprawie brak było jakichkolwiek dowodów, aby przyjąć, że oskarżone lub inny pracownik banku (...) oddziału w R. otrzymali korzyść majątkową lub inną korzyść za pozytywne rozpatrzenie wniosku (...) spółki (...). Oskarżone nie miały żadnego powodu, by podpisać umowę kredytową, która byłaby niekorzystna dla banku. Jak wynikało z zeznań bezstronnych świadków – pracowników banku, ich oddział miał bardzo dobrą pozycję wśród wszystkich oddziałów (...), w tym jeżeli chodzi o trafność w ich udzielaniu. Nie sposób zatem przyjąć, aby w przypadku tego kredytu postąpiły sprzecznie z zasadami dobrego gospodarowania. Nie udało się pozyskać informacji, czy ten konkretny kredyt był przedmiotem kontroli organów zwierzchnich nad (...) oddziałem banku, na co wskazywała oskarżona M. Z. (1). Podnieść jednak należy, iż jak wynikało z zeznań chociażby A. R. był to dość duży kredyt, a zatem pewne czynności w zakresie związanym z jego egzekucją podejmował oddział regionalny tego banku. Oczywistym jest zatem, iż z pewnością kontrolowano również procedurę przyznawania tego kredytu. Z pewnością, gdyby zauważono jakiekolwiek w tym zakresie nieprawidłowości zostałyby wyciągnięte wobec oskarżonych konsekwencje służbowe. Takich zaś nie było skoro oskarżone w dalszym ciągu pozostały na swoich stanowiskach.
Do znamion przestępstwa z art. 296 § 2 i 3 kk w zw. z art. 296 § 1 kk należy także „nadużycie uprawnień lub niedopełnienie obowiązku” przez osoby obowiązane do zajmowania się sprawami majątkowymi pokrzywdzonego. Określenie "nadużycie uprawnień" jest szersze niż przekroczenie uprawnień (por. art. 231 § 1) i obejmuje zarówno działania wykraczające poza zakres udzielonych uprawnień, jak i działania formalnie mieszczące się w tym zakresie, ale wyraźnie sprzeczne z interesem mocodawcy lub obowiązkami "dobrego gospodarza" (tj. dbania o interesy mocodawcy przy prowadzeniu na jego rzecz działalności gospodarczej, aby przyniosła ona zysk, a nie powodowała strat). Niedopełnieniem obowiązków będzie natomiast zaniechanie podejmowania działań, które wynikają z udzielonego umocowania lub z zasad dobrego gospodarowania. Ocena tego, czy prowadzący cudze sprawy majątkowe nadużył udzielonych mu uprawnień lub nie dopełnił ciążących na nim obowiązków, powinna uwzględniać ich treść, która sprecyzowana jest w przepisie ustawy, decyzji właściwego organu lub umowie (por. T. Oczkowski, J. Lachowski, Sporne problemy wykładni przepisów o przestępstwie nadużycia zaufania, PS 2000, nr 5). Podnieść również należy, iż w ujęciu art. 296 § 1 przestępstwo nadużycia zaufania ma charakter skutkowy, gdyż warunkiem jego dokonania jest wyrządzenie znacznej szkody majątkowej podmiotowi, w którego imieniu lub na którego rzecz sprawca zobowiązany był działać. Użyte w tym przepisie określenie "wyrządza szkodę" wymaga ustalenia związku przyczynowego między działaniem lub zaniechaniem sprawcy, a powstałą szkodą.
Zgromadzony w toku postępowania prowadzonego w niniejszej sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że oskarżone M. Z. (1) oraz S. W. (C.) nie tylko dopełniły wszystkich obowiązków związanych z procedurą udzielenia kredytu dla firmy (...) sp. z o.o., ale także, że wszelkie czynności związane z tą kwestią wykonały sumiennie i rzetelnie. Właściwe powołane do tego komórki organizacyjne banku sprawdziły zdolność kredytową zarówno wnioskodawcy, jak i poręczyciela. W sposób prawidłowo określono osoby uprawnione do podpisania umowy. Były to osoby, które wpisane były wówczas jako prezes i prokurent firmy (...) w KRS. Co więcej, J. G. –prokurent miał umocowanie to tego, aby takiej czynności dokonać, o czym była już mowa wyżej. Przy ustalaniu zabezpieczenia oparto się na opinii rzeczoznawcy honorowanej przez bank. Wartość nieruchomości określona w operacie nie mogła również wzbudzić uzasadnionych wątpliwości oskarżonych w świetle oceny dokonanej przez pracowników (...) oddziału banku (...), której dokonano zgodnie z procedurami obowiązującymi w banku. Nie wzbudziła zresztą wątpliwości u żadnego członka komitetu kredytowego, czy pracowników dokonujących analizy wniosku firmy (...) o udzielenie kredytu. Podjęcie decyzji przez oskarżone co do udzielenia kredytu poprzedzone było również zasięgnięciem swoistej opinii znaczących pracowników banku (odpowiednio w procedurze określonych), tj. skierowaniem wniosku firmy (...) na posiedzenie komitetu kredytowego, który również zgodnie z procedurą zaopiniował wniosek pozytywnie (za udzieleniem kredytu głosowała większość członków komitetu kredytowego). Warto dodać, iż właśnie ta wielość pracowników, którzy brali udział procesie analizy wniosku kredytowego i sytuacji wnioskodawcy oraz poręczyciela, a później opiniujących ów wniosek i treść ich zeznań świadczyła, iż nigdy nie było żadnych nacisków, co do pozytywnego jego zaopiniowania. Warto przypomnieć, iż z analizy obiektywnej sporządzonej przez R. F. wynikało, iż (...) sp. z o.o. jest w dobrej kondycji finansowej i nie zalicza się do kategorii tak zwanego ryzyka kredytowego (firma uzyskała liczbę punktów – 30 - wymaganych do starania się o kredyt). R. F. we wnioskach zawartych w tej analizie zamieściła jedynie spostrzeżenia odnoszące się do długiego cyklu rotacji oraz okoliczności, iż w miesiącach poprzedzających starania o kredyt firma wykazywała przychody rzędu kilku milionów, podczas, gdy jej normalne miesięczne przychody z działalności kształtowały się na poziomie kilkuset tysięcy złotych. Słuchana w toku postępowania zeznała jednak, iż była to „sytuacja dziwna, ale nie nienormalna. W związku z tym sugerowała, aby udzielić kredytu w mniejszej kwocie i finalnie zagłosowała przeciwko jego udzieleniu. Wskazać również należy, iż pracownicy banku, którzy w toku posiedzenia komitetu kredytowego głosowali również „przeciwko” nie podali konkretnych powodów swojego opinii, które jednoznacznie wskazywałyby na ryzykowność udzielenia kredytu. Np. świadek K. swoją opinię uzasadniała bym, iż nieruchomość stanowiąca zabezpieczenie kredytu była w znacznym oddaleniu od siedziby oddziału, stąd jej negatywna opinia. Dobitnie świadczy to, iż członkowie komitetu mogli głosować i wyrażać opinię w zakresie przyznania kredytu w sposób niczym nieskrępowany. Zauważyć w tym miejscu należy, iż zabezpieczenia kredytu nie mogły budzić żadnych uzasadnionych podejrzeń oskarżonych co do ich wiarygodności. Nie istniały przeciwwskazania, aby w charakterze poręczyciela występował podmiot posiadający zadłużenie w banku. Firma (...) sp. z o.o. posiadała dobrą historię kredytową, sama również uzyskiwała poręczenie swoich zobowiązań przez podmioty uznawane za solidne i rzetelne.
Analizując kwestię zarzutów postawionych oskarżonym należy brać pod uwagę wiedzę, którą obie miały w momencie podejmowania tej decyzji. Nie można zaś oceniać poszczególnych zachowań oskarżonych przez pryzmat tego, że kredyt nie został finalnie spłacony. W innym przypadku prowadziłoby to do wniosku, iż w każdym przypadku, kiedy kredyt nie jest należycie spłacany odpowiedzialność ponoszą podejmujący decyzję dotyczącą przyznania kredytu. Często natomiast dochodzi do sytuacji, iż pomimo zachowania wszelkich procedur obowiązujących przy udzielaniu kredytu z uwagi na nierzetelność kontrahenta, o której bank nie wiedział i nie mógł się dowiedzieć bądź przyczyn losowych leżących po jego stronie nie może się on wywiązać należycie z umowy zawartej z bankiem. Oddział (...) banku (...) zawierał przecież szereg umów, w tym kredytowych. Osoby podejmujące decyzję w przedmiocie przyznania kredytu powinny potencjalnego kontrahenta, zgodnie z odpowiednimi obowiązującymi procedurami sprawdzić i zapewnić maksymalne zabezpieczenie spłaty kredytu (oskarżone zrobiły to doprowadzając do dodatkowego zabezpieczenia prawego w postaci poręczenia formy E.). Nie mogły zaś w każdym przypadku zakładać złej woli kontrahenta co do realizacji umowy.
Umowa, którą podpisały oskarżone z przedstawicielami E. była umową standardową, zgodną z obowiązującymi wówczas w banku (...) wzorami, skontrolowaną przez służby prawne banku, miały przed jej podpisaniem pozytywną opinię komitetu kredytowego. Nie było niczym nadzwyczajnym, iż w momencie podpisywania umowy określono czas, do którego kredytobiorca miał przesłać bankowi polisę wraz z cesją praw z tej polisy dotyczącą przedmiotu zabezpieczenia prawnego. Powoływanie się na uchybienie ze strony banku polegające na braku sprawdzenia czy obiekt ( zajazd (...)) był ubezpieczony w momencie zawierania umowy jest co najmniej chybiony. Nie miało to bowiem w tamtym momencie większego znaczenia. Gdyby bowiem nawet był ubezpieczony, a i nie byłoby na bank cesji praw z tego ubezpieczenia wynikających, to i tak w przypadku zaistnienia zdarzenia uprawniającego do wypłaty odszkodowania bank nie otrzymałby żadnego świadczenia. Stąd zasadny zapis umowy, iż podczas całej umowy kredytu obiekt winien być ubezpieczony i polisa winna być scedowana na bank. Oczywiste jest również, iż dopiero podpisanie umowy kredytu może prowadzić do podjęcia czynności związanych z dokonaniem wpisu hipoteki do księgi wieczystej nieruchomości stanowiącej zabezpieczenie kredytu. Umowa obowiązek taki nakładała na kredytobiorcę, wskazywała również czas kiedy winno to zostać dokonane. Abstrahując od zarzutów praktycznie zaraz po upływie terminu, w którym wpis ten winien zostać dokonany służby banku zaczęły monitować kredytobiorcę do przedłożenia stosownych dokumentów potwierdzających te okoliczności. To również należy postrzegać, że służby banku działały prawidłowo i bezzwłocznie reagowały na nieprawidłowości w zachowaniu kontrahenta.
Zdaniem Sądu oskarżone nie mogły zakładać, że kredytobiorca nie przystąpi do spłacania kredytu, i że na skutek nie wywiązania się z ewidentnych i jasnych zapisów umowy nie będzie możliwe dochodzenie spłaty kredytu z ustanowionych zabezpieczeń. Zdaniem sądu oskarżone dopełniły wszelkich obowiązków jakie na nich ciążyły przy podpisywaniu umowy kredytu z firmą (...). Fakt, iż w mieniu banku doszło do powstania szkody wynikał tylko i wyłącznie z nierzetelnego działania strony umowy. Działania oskarżonych należało natomiast oceniać przez pryzmat ryzyka, jakie jest nieuniknione przy prowadzeniu wszelkiej działalności gospodarczej, w tym o charakterze bankowym. Konsekwencją powyższego było uniewinnienie zarówno S. W. ( dawniej C.) i M. Z. (1) od popełnienia zarzucanych im aktem oskarżenia czynów.
Z uwagi na uniewinnienie obu oskarżonych kierując się treścią art. 632 pkt 2 kpk kosztami procesu Sąd obciążył Skarb Państwa.
Sędzia