sygn. IV Ka 744/14 23 stycznia 2015 Sąd Okręgowy w Krakowie

Zarządzenie z 23 stycznia 2015, sygn. IV Ka 744/14

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik skazano - kara łączna 8 miesięcy pozbawienia wolności
Typ sprawy sprawa karna
Etap apelacja
Tryb rozprawa
Role w sprawie
oskarżony pokrzywdzony świadek biegły oskarżyciel publiczny
Data orzeczenia 23 stycznia 2015
Sąd Sąd Okręgowy w Krakowie
Wydział IV Wydział Karny Odwoławczy

Sygn. akt IV Ka 744/14

UZASADNIENIE

wyroku Sądu Okręgowego w K.

z dnia 14 stycznia 2015 r.

M. B. został oskarżony o to, że:

I.  w nocy z 12/13 marca 2008 roku w Szpitalu (...) w S. woj. (...) jako lekarz o specjalności ginekolog - położnik oraz osoba, na której ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo – pacjentką szpitala N. M., naraził ją i jej dziecko w trakcie porodu – A. M. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w ten sposób, że w niewłaściwy sposób sprawował nadzór nad akcją porodową N. M., zezwolił na stosowanie nieodpowiednich metod wspomagania przebiegu porodu i stosowania środków farmakologicznych, oraz nie zlecił i nie dopilnował tego, by u rodzącej N. M., u której stwierdzono kolizję pępowinową, podczas całej akcji porodowej, prowadzone było ciągłe badanie KTG – zapis akcji serca płodu, co doprowadziło do niedotlenienia płodu i przyjęcia innego zakończenia ciąży, przez co nieumyślnie doprowadził do urodzenia się noworodka w stanie ciężkiej zamartwicy urodzeniowej i do wystąpienia u niego encefalopatii niedotleniowo-niedokrwiennej, stanowiącej inne ciężkie kalectwo, tj. o przestępstwo z art. 160 § 2 k.k. i art. 156 § 1 pkt 2 k.k. i art. 156 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.

II.  w nieustalonym dniu miesiąca marca 2008 roku w S., woj. (...), będąc osobą uprawnioną do wystawienia dokumentu, poświadczył nieprawdę na druku KTG o nr 19747 z dnia 13.03.2008 r. godzina 2.02 w ten sposób, że potwierdził, iż jest to badanie akcji serca płodu pacjentki N. M., a faktycznie było to badanie innej osoby, z innej daty, podbijając ten dokument imienną pieczątką, podpisując go i wpisując nazwisko N. M. i okoliczność ta miała znaczenie prawne, tj. o przestępstwo z art. 271 § 1 k.k.

Wyrokiem z dnia 19 lutego 2014 roku, sygn. akt VII K 42/13 Sąd Rejonowy w (...) z siedzibą w S. orzekł w tym przedmiocie następująco:

I.  oskarżonego M. B. uznaje za winnego tego, że w dniu 13.03.2008 r. w Szpitalu (...) w S., powiatu (...), województwa (...) jako lekarz o specjalności ginekolog – położnik oraz jako gwarant, na którym ciążył prawny, szczególny obowiązek ochrony zdrowia i życia, nieumyślnie naraził na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i utraty życia noworodka, syna N. A., w ten sposób, że po stwierdzeniu nieprawidłowego zapisu KTG (stwierdzającego zwolnienie akcji serca płodu) zdecydował, mimo odejścia zielonych wód płodowych, wypadnięcia pępowiny, braku ułożenia główki w kanale rodnym, o rodzeniu siłami natury przy pomocy nieakceptowalnego w obecnym położnictwie "zabiegu wyciskania", zamiast podjęcia decyzji o natychmiastowym rozwiązaniu porodu za pomocą cesarskiego cięcia, a czyn ten stanowi przestępstwo z art. 160 § 3 k.k. w zw. z art. 160 § 2 k.k. przy zast. art. 11 § 2 k.k. i na mocy art. 160 § 3 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. skazuje go na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności;

II.  oskarżonego M. B. uznaje za winnego popełnienia czynu opisanego w punkcie 2 aktu oskarżenia z tym, że przyjmuje, że czynu tego dopuścił się w nieustalonym dniu od 14 marca 2008 roku do czerwca 2008 roku, a stanowi on występek z art. 271 § 1 k.k. i na mocy powołanego przepisu skazuje go na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności;

III.  na mocy art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. w miejsce wyżej wymierzonych wobec oskarżonego kar pozbawienia wolności wymierza mu karę łączną 8 miesięcy pozbawienia wolności;

IV.  na mocy art. 69 § 1 i 2 k.k. i art. 70 § 1 pkt 1 k.k. tak orzeczoną wobec oskarżonego łączną karę pozbawienia wolności warunkowo zawiesza na okres próby 2 lat;

V.  na mocy art. 46 § 2 k.k. zasądza od oskarżonego na rzecz pokrzywdzonego A. M. (na ręce jego matki N. M.) nawiązkę w kwocie 10 000 złotych;

VI.  na zasadzie art. 627 k.p.k. oraz art. 2 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych (tekst jedn. Dz. U. Z 1983 r. Nr 49, poz. 223 z późn. zm.) zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 12 130,90 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania, a nadto zasądza od oskarżonego na rzecz oskarżycieli posiłkowych N. M. i S. M. kwoty po 300 złotych tytułem zwrotu kosztów ustanowienia w sprawie pełnomocników.

Od powyższego wyroku wniesione zostały cztery apelacje. Obrońca oskarżonego zaskarżył powyższy wyrok w całości na korzyść oskarżonego. Wyrokowi temu zarzucił:

I.  błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, który miał wpływ na jego treść, a polegający na przyjęciu:

- że oskarżony pełniący wówczas dyżur w szpitalu „stwierdził nieprawidłowy zapis tętna płodu", mimo że w toku badania tego tętna nie był obecny na sali przedporodowej i ze strony żadnej z obecnych wówczas położnych o takim fakcie nie został powiadomiony;

- niezgodne z treścią całego materiału dowodowego, w szczególności z zeznaniami położnej Z. W. ustalenie, że wezwany on został do rodzącej, w godzinach pomiędzy 2.35 a 2.40, (str. 3 uzasadnienia wyroku), choć zeznania wszystkich położnych ustalają fakt przybycia lekarza na moment odpłynięcia wód płodowych oznaczony w indywidualnej karcie pacjenta na godzinę 2.50;

- a także nie poparty żadnym dowodem ustalony przez Sąd fakt, że „rodząca znalazła się na sali operacyjnej dopiero 20-25 minut po odejściu wód płodowych" (str. 9 uzasadnienia), mimo, że odejście wód płodowych miało miejsce o 2.50, a dziecko po dokonaniu zabiegu cesarskiego cięcia zostało wydobyte z łona matki o godzinie 3.05, z czego wynika, że rodząca musiała przed tym zdarzeniem znaleźć się na sali operacyjnej;

- przyjęcie, że oskarżony podjął próbę nieakceptowalnego w obecnym połoznictwie wyciskania płodu, które to ustalenie po pierwsze oparte zostało wyłącznie na depozycjach pokrzywdzonej, po wtóre zaś, co wynika z treści opinii biegłych, nie jest naganne w stanie wyższej konieczności, który nastąpił w związku z powikłaniem porodu polegającym na wypadnięciu pępowiny;

- ustalenie, że wypadnięcie pępowiny było poprzedzone symptomem "pępowiny poprzedzającej", choć brak jest ustaleń kto i kiedy ten objaw stwierdził;

II.  obrazę przepisów postępowania majacą wpływ na treść rozstrzygnięcia,

- a to art. 201 k.p.k. polegającą na nierozpoznaniu wniosku obrońcy o powołaniu innego zespołu biegłych, mimo ewidentnej niejasności opinii stanowiącej zasadniczy dowód w postępowaniu;

- przepisów art. 7 i 410 k.p.k. poprzez dowolną w świetle dowodów obiektywnych ocenę zeznań świadków, a to położnych Z. W., I. Marszałek, E. F. i I. D., w części odmawiającej im cech wiarygodności co do faktu, że nie mogły być świadkami "wyciskania", a także twierdzeń opiniujących zeznających o tym samym epizodzie porodu;

III. naruszenie prawa materialnego przez błędne zastosowanie art. 271 k.k. pomimo, że okoliczności związane z przypisaniem oskarżonemu czynu stypizowanego w tym przepisie wykluczają po jego stronie zamiar bezpośredni, konieczny do przypisania mu winy.

W uzasadnieniu apelacji skarżący podniósł, iż sami biegli nie określili dokładnie kiedy nastąpiło niedotlenienie u małoletniego pokrzywdzonego, dlatego też stawia to pod znakiem zapytania zeznania N. M., która wskazywała, iż symptomy niedotlenienia pojawiły się już w czasie badania na oddziale ginekologii. Nadto skarżący zwrócił uwagę, iż nie pojawiły się u rodzącej symptomy niedotlenienia płodu, a także na to, iż materiał dowodowy nie potwierdza tego, że oskarżony został wezwany na salę porodową o 2:35 lub 2:40. Apelujący podniósł również, iż niemożliwym jest, by w trakcie 15 minut, które według niego dzieliło wezwanie lekarza i wydobycie dziecka, jednoczesne wypychanie dziecka przez oskarżonego i odpychanie główki dziecka od tętniącej pępowiny. Nadto krzyki ciężarnej nie świadczą o wypychaniu dziecka przez lekarza, lecz mogły być wynikiem bólu wywołanego innym zachowaniem, a to odciągania główki dziecka ku górze. Skarżący zwrócił również uwagę na fakt, iż biegli bezwzględnie nie piętnują wykonywania zabiegu wyciskania główki, który w pewnych okolicznościach jest jedyną metodą pomocy przyjściu dziecka na świat. Obrońca oskarżonego w istocie podziela ustalenia Sądu w kwestii zapisu KTG, który nie należał do N. M., lecz stwierdza przy tym, iż oskarżony jedynie podpisał przedłożony mu dokument KTG nie mając świadomości, iż nie jest to wynik badania KTG małoletniego pokrzywdzonego.

W następstwie tak sformułowanych zarzutów, skarżący wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, ewnetualnie o jego zmianę poprzez uniewinnienie oskarżonego.

Powyższy wyrok zaskarżył również w zakresie jego punktu I na niekorzyść oskarżonego oskarżyciel publiczny - Prokurator Rejonowy w S. B.. Wyrokowi w zaskarżonej części zarzucił błąd w ustaleniach faktycznych, mający wpływ na treść orzeczenia, a polegający na tym, że Sąd I instancji błędnie przyjął, że dowody ujawnione w toku rozprawy oraz dokonane na ich podstawie ustalenia, co do okoliczności w jakich oskarżony miał popełnić zarzucany mu w pkt I aktu oskarżenia czyn, nie są wystarczające dla przypisania M. B. przestępstwa określonego w art. 160 § 2 k.k. i art. 156 § 1 pkt 2 k.k. i art. 156 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., a jedynie pozwalają na stwierdzenie, że oskarżony zachowaniem swoim zrealizował znamiona występku z art. 160 § 3 k.k. w zw. z art. 160 § 2 k.k. przy zastosowaniu art. 11 § 2 k.k., jakkolwiek dowody przeprowadzone w toku postępowania, oceniane we wzajemnym ich powiązaniu, wskazują jednoznacznie, iż M. B. jako lekarz ginekolog – położnik oraz osoba, na której ciążył obowiązek opieki nad osobami narażonymi na niebezpieczeństwo naraził poprzez stosowanie niedozwolonych metod wspomagania porodu, zaniechanie konkretnych działań diagnostycznych oraz niewłaściwy nadzór podczas porodu N. M. i jej syna A. M. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w wyniku czego nieumyślnie doprowadził u A. M. do wystąpienia encefalopatii niedotleniowo-niedokrwiennej, stanowiacej inne ciężkie kalectwo czym dopuścił się popełnienia czynów zarzucanych mu aktem oskarżenia, tj. przestępstw z art. 160 § 2 k.k. i art. 156 § 1 pkt 2 k.k. i art. 156 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.

W uzasadnieniu apelacji skarżący podniósł, iż Sąd I instancji niewłaściwie przyjął, iż nie sposób ustalić, że oskarżony swoim zachowaniem wyczerpał znamiona czynu opisanego w art. 160 § 2 k.k., a w konsekwencji również znamiona czynów opisanych w art. 156 § 1 pkt 2 k.k. i art. 156 § 2 k.k. Takie też wątpliwości Sąd rozstrzygnął na korzyść oskarżonego. W ocenie skarżącego pogłebiona analiza materiału dowodowego pozwala na przyjęcie, iż M. B. będąc gwarantem nie nastąpienia skutku swoim zachowaniem umyślnie z zamiarem ewentualnym naraził życie i zdrowie pokrzywdzonych, a w konsekwencji doprowadził nieumyślnie do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu A. M.. Skarżący podniósł bowiem, iż oskarżony już od godziny 2.05 posiadał wiedzę o nieregularnym tętnie płodu, a pomimo tego nie zbadał od N. M.. Nadto o tym, iż oskarżony postąpił niezgodnie z zasadami sztuki lekarskiej, świadczy w ocenie prokuratora również sfałszowanie przez M. B. zapisu KTG. Skarżący zaznaczył również, iż błędem było niezastosowanie przez Sąd I instancji środka karnego w postaci zakazu wykonywania zawodu.

W konsekwencji tak podniesionych zarzutów, Prokurator Rejonowy wniósł o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji.

Kolejne apelacje zostały złożone przez pełnomocników oskarżycieli posiłkowych.

Pełnomocnik S. M. zaskarżył wyrok na niekorzyść M. B. w części wymierzonej oskarżonemu kary w punktach I, II, III i IV kary. Skarżący zarzucił rażącą niewspółmierność orzeczonej wobec M. B. kary poprzez wymierzenie mu zbyt niskich kar jednostkowych za przypisane przestępstwa oraz niewspółmiernie niskiej kary łącznej, wskazując na to, iż Sąd przecenił okoliczności łagodzące, nie doceniających tych, świadczących na niekorzyść oskarżonego.

Skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego orzeczenia we wskazanej części poprzez orzeczenie względem oskarżonego za czyn określony w punkcie I kary dwóch lat pozbawienia wolności, przy czym w trakcie rozprawy odwoławczej obniżył żądnie do górnej granicy ustawowego zagrożenia karą, czyli 1 roku pozbawienia wolności, za czyn określony w pkt II kary dwóch lat pozbawienia wolności i wymierzenie wobec oskarżonego kary łącznej dwóch lat pozbawienia wolności, orzeczenie wobec oskarżonego środka karnego w postaci zakazu wykonywania zawodu przez okres pięciu lat oraz zasądzenie od M. B. kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa według norm przepisanych.

Pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej N. M., zaskarżył wyrok w części dotyczącej kary i środków karnych, a to w zakresie pkt I, II i III na niekorzyść oskarżonego. Skarżący podniósł zarzut:

- rażącej niewspółmierności kary orzeczonej w pkt I wyroku poprzez skazanie oskarżonego na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności, w sytuacji gdy prawidłowo ustalony stan faktczny nie uwzględnia w należytym stopniu okoliczności dotyczących osoby oskarżonego, okoliczności popełnienia przestępstwa oraz charakteru naruszonych dóbr prawnie chronionych, a także zasad prewencji indywiduwalnej i generalnej, co uzasadnia wymierzenie kary wyższej;

- rażącej niewspołmierności kary orzeczonej w pkt II wyroku poprzez skazanie oskarżonego na karę pozbawienia wolności w wymiarze 6 miesięcy, w sytuacji gdy prawidłowo ustalony stan faktyczny nie uwzględnia w należytym stopniu okoliczności dotyczących osoby oskarżonego, okoliczności popełnienia przestępstwa oraz charakteru naruszonych dóbr prawnie chronionych, a także zasad prewencji indywidualnej i generalnej, co uzasadnia wymierzenie kary wyższej;

- rażącej niewspółmierności orzeczonej wobec oskarżonego kary łącznej 8 miesięcy pozbawienia wolności, która to kara łączna została ukształtowana na zasadzie asperacji zbliżonej do absorpcji, co powoduje, że jako taka nie uwzględnia w należytym stopniu okoliczności dotyczących osoby oskarżonego, okolicznośi popełnienia przestępstwa, a także zasad prewencji indywidualnej i generalnej, mających wpływ na wysokość wymierzonej mu kary łącznej;

- niezastosowanie środka karnego w postaci zakazu wykonywania zawodu lekarza przez oskarżonego w sytuacji, gdy dalsze jego wykonywanie przez oskarżonego zagraża istotnym dobrom chronionym prawem.

W nastepstwie tak sformułowanych zarzutów, skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez:

- obostrzenie kary orzeczonej w pkt I zaskarżonego wyroku, za czyn stanowiący przestępstwo z art. 160 § 3 k.k. w zw. z art. 160 § 2 k.k. do roku pozbawienia wolności;

- obostrzenie kary orzeczonej w pkt II zaskarżonego wyroku, za czyn stanowiący przestępstwo z art. 271 § 1 k.k. do 1 roku pozbawienia wolności;

- zastosowanie wobec oskarżonego przy wymiarze kary łącznej zasady pełnej kumulacji (z ostrożności procesowej, względnie zasady asperacji zbliżonej maksmalnie do zasady pełnej kumulacji) i wymierzenie oskarżonemu kar adekwatnych do powyższej zasady, wobec braku ustalenia związku czasowego między popełnionymi przez oskarżonego przestępstwami oraz z uwagi na fakt, że oskarżony popełnionymi czynami naruszył różne normy prawne, chroniące różne dobra;

- orzeczenie wobec oskarżonego środka karnego w postaci zakazu wykonywania zawodu lekarza przez okres 3 lat;

- zasądzenie od oskarżonego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego.

Prawomocnym postanowieniem z dnia 23 października 2014 r. Sąd Odwoławczy na podstawie art. 430 § 1 kpk pozostawił bez rozpoznania apelacje wniesione przez pełnomocników oskarżycieli posiłkowych N. M. i S. M. w zakresie, w jakim zaskarżali oni punkt II wyroku uznając, iż środki odwoławcze w tym zakresie zostały wniesione przez osoby nieuprawnione.

Sąd Odwoławczy zważył, co następuje:

Spośród apelacji zasadna jest tylko apelacja Prokuratora Rejonowego w S. B., a jej wniesienie skutkować musiało uchyleniem zaskarżonego orzeczenia co do punktów jego I, III, V, VI. Należy podzielić wywody oskarżyciela publicznego co do faktu, iż zebrany materiał dowodowy pozwalał na przypisanie oskarżonemu popełnienia przestępstwa z art. 160 § 2 k.k. Wskazać należy, iż Sąd I instancji, przypisując oskarżonemu popełnienie przestępstwa z art. 160 § 3 k.k. ustalił, iż "naruszenie życia lub zdrowia człowieka jest możliwe, również z winy umyślnej, ale wówczas może przybrać jedynie postać zamiaru ewentualnego, tj. godzenia się z tym, że podjęte przez sprawcę działania lub zaniechania stwarzają zagrożenie dla życia lub zdrowia co w tym przypadku zdaniem Sądu nie miało miejsca, bo zamiarem oskarżonego było jak najszybsze doprowadzenie do zakończenia porodu i nie uważał on wyciskania za metodę niedozwoloną, bo w przeciwnym razie zastosowałby vacuum lub poród kleszczwy. Oskarżony zdaniem Sądu podjął błędną decyzję, być może wiązało się to z jego kwalifikacjami".

Nie sposób zgodzić się z argumentacją przedstawioną przez Sąd I instancji. Kluczowym dla przypisania oskarżonemu zamiaru było ustalenie, czy miał on świadomość, iż metoda wyciskania płodu jest zabroniona z uwagi na dużą urazowość oraz czy godził się na to, że takie zachowanie naraża dziecko na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Z opinii biegłych wynika, iż metoda wyciskania płodu nie jest uznaną metodą wspomagania przebiegu porodu, gdyż została zabroniona z uwagi na spowodowanie w ten sposób urazów i matki i dziecka (k. 127). W istocie, przeprowadzona w sposób prawidłowy przyśpiesza poród, jednakże w przypadku "wypadnięcia pępowiny" prawidłowym postępowaniem jest użycie kleszczy lub wyciągacza próżniowego w przypadku, gdy główka znajduje się w kanale rodnym, lub przeprowadzenie natychmiastowego cesarskiego cięcia w sytuacji gdy główka nie znajduje się jeszcze w kanale rodnym. W każdym z tych przypadków zastosowanie wyciskania jest uznawane za błędne i jest to wiedza podręcznikowa, znana każdemu lekarzowi posiadającemu specjalizację z zakresu ginekologii i położnictwa.

Należy zważyć, iż strona woluntatywna zamiaru polega na tym, że sprawca rozpoznając możliwość realizacji określonego stanu rzeczy (strona intelektualna), decyduje się go zrealizować. Zgodnie z prezentowaną w piśmiennictwie tzw. teorią ryzyka, jako przesłankę przyjęcia zamiaru wynikowego podaje się podjęcie przez sprawcę decyzji zachowania się, mimo świadomości, że ryzyko związane z podjętym działaniem nie jest społecznie tolerowane. Zamiar ewentualny określony w art. 160 § 1 k.k. charakteryzuje się świadomością znaczenia podejmowanych czynności w perspektywie możliwego skutku. Nie chodzi przy tym o świadomość jakiejkolwiek możliwości wystąpienia konkretnego narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, ale wyłącznie świadomość wysokiego prawdopodobieństwa takiego skutku, ocenianego w kontekście konkretnych okoliczności faktycznych, bo tylko wówczas można mówić o "bezpośredniości" niebezpieczeństwa (wyrok SN z dnia 8 grudnia 2011 roku, II K 177/11 OSNKW 2012, nr 3, poz. 29)

Nie jest słuszna konstatacja Sądu orzekającego, że oskarżony nie wiedział, iż metoda ta jest niedozwolona i mogło to wynikać z braku kwalifikacji, w sytuacji gdy oskarżony słuchany na rozprawie w dniu 2 lutego 2012 roku wyjaśniał: „obecnie nie stosuje się tzn. wyciskania noworodka ze względu na urazowość, która kiedyś wystąpiła. Nie stosuję tej metody od około 15 lat. Tej metody nie stosowałem u innych pacjentek" (k. 206). Z powyższego wynika, iż oskarżony zdawał sobie sprawę z nieprawidłowości takiego postępowania, a mimo to metodę taką zastosował. Wyjaśnienia te słusznie uznał Sąd za niewiarygodne co do samego faktu niezastosowania opisywanej metody, lecz depozycje te wskazują na wiedzę oskarżonego co do prawidłowego postępowania podczas toczącej się akcji porodowej. Nadto słusznie wskazuje skarżący, iż M. B. pełni funkcję zastępcy ordynatora, posiada specjalizacje z zakresu ginekologii i położnictwa od ponad dwudziestu lat, ma więc bardzo duże doświadczenie zawodowe, więc nie sposób przyjąć, iż nie dysponował wiedzą zupełnie podstawową o fakcie, iż nie jest prawidłowym zastosowanie metody wyciskania płodu.

W ocenie Sądu Odwoławczego oskarżony działał w sytuacji nietypowej, jaką jest wystąpienie rzadkiego powikłania przy porodzie, jednakże jako lekarz musi być przygotowany na taką ewentualność. Posiadając pełną wiedzę o stanie rodzącej i przebiegu porodu, a to: odejściu zielonych wód płodowych świadczących o niedotlenieniu płodu, wypadnięciu pępowiny i nieprawidłowym tętnie płodu podjął decyzję o próbie urodzenia dziecka siłami natury oraz zastosowaniu metody wyciskania płodu. Oskarżony posiadając wiedzę o wysokiej urazowości tej metody, podjął decyzję o jej zastosowaniu licząc na to, iż przyśpieszy to poród, lecz musiał godzić się z tym, iż takie postępowanie rodzi bezpośrednie niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia płodu, tym bardziej, że takie zachowanie zwiększało nacisk na "wypadniętą" pępowinę.

Dla Sądu Odwoławczego jest oczywiste, iż głównym celem działania oskarżonego była chęć spowodowania szybszego przyjścia na świat dziecka, jednakże przyjął dla tego celu niebezpieczną dla A. M. metodę. Dlatego też w ocenie Sądu Odwoławczego, zgromadzony materiał dowodowy przemawia za przyjęciem, iż oskarżony swoim zachowaniem wypełnił znamiona przepstępstwa opisanego w art. 160 § 2 k.k.

Na marginesie należy także zwrócić uwagę, iż przestępstwo narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu może być dokonane również z zamiarem bezpośrednim, a nie tylko wynikowym jak wskazał to Sąd I instancji na stronie 23 uzasadnienia.

Jednocześnie zważyć należy, iż w ocenie Sądu Odwoławczego o zamiarze działania sprawcy w czasie akcji porodowej nie świadczy jego późniejsze zachowanie w postaci popełnienia przestępstwa z art. 271 § 1 k.k. Działania te świadczą bowiem jedynie o jego nieudolnych i bezprawnych staraniach co do ukrycia swojego niezgodnego z zasadami sztuki lekarskiej zachowania.

W ocenie Sądu Odwoławczego, Sąd I instancji nie do końca sprostał wymogowi precyzyjnego ustalenia stanu faktycznego w sprawie. W treści uzasadnienia bowiem w licznych miejsca przejawia się stwierdzenie, iż wpływ na stan dziecka miał brak reakcji personelu szpitala, który pomiędzy godziną 2-gą a 2.30 nie obserwował urządzenia KTG (strona 4 uzasadnienia). Ze stanu faktycznego ustalonego przez Sąd I instancji wynika również, iż do niedotlenienia dziecka doszło przed odejściem wód płodowych (strona 26 uzasadnienia). Wobec ustalenia przez Sąd meriti, iż pokrzywdzona była badana aparatem KTG w czasie, gdy następowały wahania tętna płodu i w którym doszło do jego niedotlenienia, to jednak nie rozważył Sąd, czy oskarżony miał obowiązek monitorować pracę serca dziecka (nawet przy niestwierdzeniu pępowiny poprzedzającej), czy poród mógł toczyć się w tej fazie bez nadzoru specjalistów. W ocenie Sądu odwoławczego pojawienie się jakichkolwiek wahań tętna płodu powinien zaalarmować personel szpitala. Z pisemnego uzasadnienia wyroku Sądu I instancji wynika, iż: „dziecko urodziło się w stanie ciężkim, z uszkodzeniem centralnego ośrodka układu nerwowego (UON) i powyższy stan nie był konsekwencją braku reakcji na wypadnięcie pępowiny, tylko z powodu braku reakcji na powtarzające się zwolnienia akcji serca, świadczące o niedotlenieniu płodu” (strona 12 uzasadnienia). W przytoczonej powyżej przez Sąd meriti opinii biegłych znajduje się również następujący fragment: „Gdyby w czasie tych 50 minut miały miejsca zwolnienia akcji serca płodu w zakresie cytowanym przez pacjentkę, to moglibyśmy stwierdzić, że doszło do zaniedbań w opiece nad rodzącą, polegających na braku reakcji personelu na objawy (aparat KTG) niedotlenienia płodu, co doprowadziło do ciężkiego uszkodzenia układu nerwowego płodu (ale nie z powodu „wypadniętej pępowiny” tylko z powodu niedotlenienia płodu z przyczyny nieustalonej, choć ucisk główki na „poprzedzającą” pępowinę można uznać za przyczynę prawdopodobną) (k. 82). Z ustaleń poczynionych przez Sąd jakoby wynika, iż przyjął on, iż nad pacjentką nie sprawowano należytego nadzoru przez co doszło do niedotlenienia płodu z uwagi na brak szybkiej reakcji personelu.

Wskazać także należy na fakt, iż Sąd I instancji ustalił, iż po drugiej próbie wyciskania, około godziny 2.50 oskarżony podjął decyzje o cesarskim cięciu. Wcześniej ustalił zaś, iż odeszły wody i wypadła pępowina, po czym podjął 2 próby wyciskania (strona 3 uzasadnienia). Jednocześnie zaś Sąd dał wiarę dokumentacji lekarskiej (z wyjątkiem wykresu KTG), która nie budzi wątpliwości i brak jakichkolwiek dowodów na to, by pozostałe dokumenty nie były oryginalne, zostały podmienione lub sfałszowane. Dlatego uznano za wiarygodne karty pacjenta (…) (strona 11 uzasadnienia). Z zapisu z indywidualnej karty oceny stanu pacjenta, wynika, iż o godzinie 2.50 odpłynęły zielone wody płodowe. Pozostaje to w ewidentnej sprzeczności z ustaleniami poczynionymi przez Sąd i przyznania wiarygodności wymienionym powyżej dokumentom.

Dlatego też zasadnym stało się uchylenie orzeczenia w zaskarżonej przez prokuratora, a to wobec braku możliwości poprawienia błędnej kwalifikacji prawnej z powodu konieczności dokonania zmiany ustaleń faktycznych. Zgodnie bowiem z wyrażoną w art. 454 § 2 kpk reguła ne peius sąd odwoławczy może orzec surowszą karę pozbawienia wolności tylko wtedy, gdy nie zmienia ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku. Nie może przy tym budzić żadnych wątpliwości, iż ustalenie, że czyn oskarżonego wypełnia znamiona występku z art. 160 § 2 kk, a popełniony został z zamiarem wynikowym, skutkować winno wymierzeniem mu surowszej kary pozbawienia wolności, czego konsekwentnie domagali się pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych, mimo, że ostatecznie wnosili jedynie o zmianę wyroku w tym zakresie. W tej sytuacji należy zauważyć, iż z uwagi na uchylenia tej części wyroku dotyczącej zarzutu I przedwczesnym jest czynienie rozważań w temacie słuszności niezastosowania wobec oskarżonego środka karnego w postaci zakazu wykonywania zawodu lekarza.

Przechodząc do omówienia apelacji obrońcy oskarżonego, Sąd Odwoławczy uznał ją za bezzasadną. Co do zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych, stwierdzić należy, iż nie budziło wątpliwości Sądu I instancji, iż oskarżony zastosował metodę wyciskania płodu, a ustalenia te podziela Sąd II instancji. Powyższe wynika z konsekwentnych i logicznych zeznań pokrzywdzonej, która dokładnie opisała sposób, w jaki odbywała się próba urodzenia dziecka siłami natury. Jej relacja została również uznana za prawdopodobną przez biegłych. Z opinii biegłych jednoznacznie wynika, iż w sytuacji wystąpienia komplikacji w postaci wypadnięcia pępowiny postępowanie polegające na wyciskaniu płodu jest nieakceptowalne, zakazane, gdyż prowadzić może to poważnych uszkodzeń matki i dziecka. Nadto biegli wskazali, iż jest to wiedza powszechna dla lekarzy ginekologów. Niezasadnie podnosi więc obrońca, iż ewentualne zastosowanie tej metody nie stanowi błędu terapeutycznego. Należy również zauważyć, iż pomimo konsekwentnego zaprzeczania przez oskarżonego, iż zastosował on metodę wyciskania płodu, która w jego ocenie jest zakazana i wysoce urazowa, niezmiennie obrona stara się przekonać Sąd o akceptowalności tej metody.

Nie ma racji skarżący, iż Sąd I instancji ustalił, iż wypadnięcie pępowiny było poprzedzone symptomem w postaci pępowiny poprzedzającej. Sąd orzekający odniósł się jedynie do jednej z wersji, która była rozpatrywana w toku postępowania i która przedstawiona została do oceny zespołowi biegłych. W stanie faktycznym zaś znalazło się ustalenie co do stwierdzenia nieustalonej części przodującej płodu, nie zaś pępowiny przodującej. Jednakże w ostateczności Sąd I instancji nie poczynił takich ustaleń powołując się na treść art. 5 § 2 k.p.k., a to na zasadę in dubio pro reo, nakazującą niedające się rozstrzygnąć wątpliwości rozstrzygać na korzyść oskarżonego. Takie sformułowanie zarzutu świadczy o mało wnikliwym zapoznaniu się obrońcy z uzasadnieniem zaskarżonego wyroku.

Niesłusznie zarzuca obrońca zarzut nieprawidłowej oceny zgromadzonego materiału dowodowego w zakresie odmówienia wiary zeznaniom położnych mających kontakt z rodzącą. Sąd I instancji w sposób prawidłowy ustalił, iż świadkowie asekuracyjnie wskazywali, iż nie widzieli, aby oskarżony stosował metodę wyciskania płodu, nie zaprzeczając kategorycznie, iż takie zdarzenie nie miało miejsca. Sam fakt, iż zeznania te są zgodne w tej kwestii nie znaczy, iż są one wiarygodne. Sąd za przekonujące uznał konsekwentne zeznania N. M. w przedmiocie tego, iż oskarżony dokonywał na niej zabiegu wyciskania płodu. Sąd odwoławczy podziela ustalenia Sądu I instancji w tym zakresie.

Nadto nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 201 k.p.k. Zauważenia wymaga, iż Sąd I instancji zasięgał uzupełniających opinii biegłych w każdym czasie, gdy podejmował wątpliwości co do prawidłowości działania oskarżonego. Sporządzone w sprawie opinie nie są niejasne, są za to wielowariantowe, zaś każdy z wariantów został poddany przez biegłych skrupulatnej analizie. Z uwagi na fakt, iż pewnych okoliczności nie sposób ustalić, opinie te bazują na pewnych założeniach. Analizują one jednakże różnorakie scenariusze zdarzenia, które miało miejsce w dniu 13 marca 2008 roku. Sąd słusznie uznał więc, iż nie jest zasadnym powoływanie nowego zespołu biegłych, gdyż w sprawie nie pojawiły się żadne nowe okoliczności, zaś biegli sporządzający opinie są wysokiej klasy specjalistami w swojej dziedzinie.

Nie sposób również podzielić zarzutu naruszenia prawa materialnego, a to art. 271 § 1 k.k. poprzez jego błędne zastosowanie, z uwagi na brak zamiaru bezpośredniego w działaniu oskarżonego. Sąd I instancji, jak i Sąd Odwoławczy nie ma wątpliwości, iż swoich zachowaniem M. B. zrealizował zarówno znamiona przedmiotowe jak i podmiotowe zarzucanego mu czynu. Nie znajdują potwierdzenia w ustalonym stanie faktycznym twierdzenia oskarżonego, iż on tylko podpisał zapis KTG nie wiedząc, iż nie należy on do rodzącej N. M.. Oskarżony bowiem zmienił datę i godzinę na aparacie KTG, następnie przebadał nim inną nieustaloną pacjentkę, uzyskał w ten sposób prawidłowy zapis tętna płodu by potem podpisać tak sporządzony wydruk imieniem i nazwiskiem N. M.. Takie zachowaniem świadczy o występowaniu u oskarżonego zamiaru bezpośredniego. M. B. chciał dokonać tego przestępstwo, czyn ten popełnił w celu zatarcia faktu, iż tętno dziecko N. M. odbiegało od normy. Oskarżony w swoich wyjaśnieniach twierdził, iż nie jest możliwym zmiana ustawień daty i godziny w aparacie KTG, co jednak nie jest prawdą, gdyż zgodnie z treścią opinii biegłych zmiana ustawień daty i godziny w aparacie KTG jest nie tylko możliwa, lecz również nieskomplikowana. Nie budziło wątpliwości, iż wydruk podpisany nazwiskiem pokrzywdzonej nie należał do niej, gdyż w tym samym czasie na tym samym aparacie odbywało się badanie innej pacjentki – E. S.. Jednym zaś wyjaśnieniem takiego stanu rzeczy jest celowe dokonanie zmiany ustawień aparatu celem uzyskania prawidłowego zapisu KTG i odsunięcie od oskarżonego zarzutu, iż małoletni pokrzywdzony pozostawał niedotleniony przed godziną 2:30. Zasadnie więc Sąd I instancji przypisał oskarżonemu popełnienie przestępstwa z art. 271 § 1 k.k.

U uwagi na powyższe, Sąd nie podzielił zarzutów prezentowanych przez obrońcę oskarżonego.

W odniesieniu do apelacji pełnomocników oskarżycieli posiłkowych należy stwierdzić, iż są one, na obecnym etapie postepowania, przedwczesne. Wobec uprawomocnienia się wydanego przez Sąd Odwoławczy w dniu 23 października 2014 r. postanowienia o pozostawieniu bez rozpoznania, na zasadzie art. 430 § 1 kpk apelacji wniesionych przez pełnomocników oskarżycieli posiłkowych S. M. i N. M. w zakresie, w jakim zaskarżają one pkt II wyroku za oczywiście bezcelowe należy uznać odniesienie się do podniesionych w tym zakresie zarzutów obu apelacji. Apelujący nie byli bowiem uprawnieni do zaskarżenia tej części orzeczenia, a to z uwagi na brak tzw. gravamen. Z kolei wobec uznania zasadności zarzutów podniesionych w apelacji wniesionej przez oskarżyciela publicznego, czego skutkiem musiało być uchylenie punktów I, III, V, VI wyroku, czyli dotyczących odpowiedzialności karnej oskarżonego za czyn zarzucany mu w pkt I aktu oskarżenia bezprzedmiotowym byłoby odnoszenie się do podniesionych przez skarżących zarzutu rażącej niewspółmierności kary wymierzonej za ten właśnie czyn. Sprawa w tym zakresie będzie bowiem ponownie rozpoznawana przez Sąd I instancji, który winien mieć na względzie uwagi poczynione przy ocenie zasadności zarzutów podniesionych w apelacji prokuratora.

Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd I instancji przeprowadzi postępowanie dowodowe w zakresie czynu zarzucanego oskarżonemu w punkcie I aktu oskarżenia, przy czym z uwagi na poczynione powyżej uwagi dotyczące oceny wyjaśnień oskarżonego, w szczególności w zakresie jego świadomości dotyczącej niedopuszczalności metody tzw. „wyciskania” nie wydaje się konieczne ponowne przesłuchanie wszystkich świadków. Zdaniem Sądu Odwoławczego Sąd meriti będzie mógł poprzestać na przesłuchaniu pokrzywdzonej N. M. oraz położnych będących przy porodzie, pozostałe zaś dowody, w tym opinie biegłych mogą zostać ujawnione w trybie art. 442 § 2 kpk. Z uwagi na niezasadność podnoszonego przez obrońcę zarzutu obrazy art. 201 kpk wydaje się także oczywiście niecelowe uwzględnienie zawartego w jego apelacji wniosku o powołanie nowego zespołu biegłych. Tak zgromadzony materiał dowody winien zostać oceniony pod kątem wypełnienia przez oskarżonego znamion przestępstwa zarzucanego mu w pkt I aktu oskarżenia oraz prawnokarnej reakcji na to działanie.

SSO Grażyna Pawela - Gawor SSO Rafał Lisak SSR Janusz Kawałek

Sygn. akt IV Ka 744/14

ZARZĄDZENIE

- odnotować uzasadnienie.

K., dnia 19 stycznia 2015 r.

SSR Janusz Kawałek