Wyrok z 3 lipca 2025, sygn. I ACa 2096/23
Pokaż pozostałe podstawy prawne (5)
Sygn. akt I ACa 2096/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 3 lipca 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Krakowie, I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący SSA Rafał Dzyr
Protokolant Sara Cieślik
po rozpoznaniu w dniu 3 lipca 2025 r. w Krakowie
na rozprawie
sprawy z powództwa S. F. (1)
przeciwko K. W.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji powódki
od wyroku Sądu Okręgowego w Nowym Sączu z dnia 13 lutego 2023 r., sygn. akt I C 252/21
1. uchyla zaskarżony wyrok w punkcie 1 w części oddalającej powództwo o zapłatę i w tym zakresie umarza postępowanie;
2. uchyla zaskarżony wyrok w pozostałej części i sprawę z powództwa o ustalenie przekazuje Sądowi Okręgowemu w Nowym Sączu do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego.
Sygn. akt I ACa 2096/23
UZASADNIENIE
Przebieg postępowania przed Sądem pierwszej instancji
Powódka K. W. w pozwie, nadanym przesyłką pocztową w dniu 8 stycznia 2021 r., wniosła o unieważnienie aktu notarialnego, sporządzonego w dniu 2 listopada 2004 r. przez notariusza J. O. w Kancelarii Notarialnej w L., zarejestrowanego w Repertorium A pod numerem (...), zawierającego umowę zniesienia współwłasności nieruchomości.
Powódka podała, że zawierając umowę zniesienia współwłasności, działała w błędzie, ponieważ pozwana K. W., wbrew deklaracjom, sprzedała jedną z dwóch działek, którą strony odziedziczyły po ojcu, a którą w wyniku zniesienia współwłasności otrzymała pozwana. Pozwana nie spłaciła powódki. O sprzedaży działki powódka dowiedziała się w 2020 r. od drugiej siostry J. B. (1).
Wartość przedmiotu sporu została wskazana przez powódkę na kwotę 100.000 zł, ponieważ na tyle oceniła wysokość spłaty, której dotąd nie otrzymała.
Sąd Rejonowy w L. postanowieniem z dnia 10 lutego 2021 r.1, sygn. (...), stwierdził swoją niewłaściwość rzeczową i przekazał sprawę o unieważnienie aktu notarialnego Sądowi Okręgowemu w Nowym Sączu do rozpoznania.
Po otrzymaniu akt Sąd Okręgowy w Nowym Sączu pismem z dnia 18 marca 2021 r.2 wezwał powódkę do uiszczenia opłaty sądowej od pozwu w kwocie 5.000 zł w terminie tygodniowym pod rygorem zwrotu pozwu w sprawie o unieważnienie aktu notarialnego. Następnie Sąd ten postanowieniem z dnia 12 kwietnia 2021 r.3, sygn. akt I C 252/21, wydanym w sprawie o unieważnienie aktu notarialnego, zwolnił powódkę od kosztów sądowych w całości.
Pismem z dnia 25 maja 2021 r.4, Sąd Okręgowy zobowiązał powódkę do doręczenia odpisu pozwu przez komornika sądowego, ponieważ pozwana nie odbierała korespondencji Sądu wysyłanej pocztą. W piśmie tym wskazano, że dotyczy ono sprawy o unieważnienia aktu notarialnego.
Pozwana K. W. wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie od powódki kosztów procesu.
Zdaniem pozwanej, powództwo obejmowało dwa wzajemnie wykluczające się roszczenia, tj. o: ustalenie i zapłatę kwoty 100.000 zł tytułem spłaty. Obydwa roszczenia były bezzasadne, a roszczenie o zapłatę ponadto uległo przedawnieniu.
Wyrok Sądu pierwszej instancji
Sąd Okręgowy w Nowym Sączu zaskarżonym wyrokiem z dnia 13 lutego 2023 r., sygn. akt I C 252/21, wydanym w sprawie o ustalenie i zapłatę, oddalił powództwo, nie obciążył powódki kosztami procesu, a nieuiszczonymi przez nią kosztami sądowymi obciążył Skarb Państwa.
Streszczenie stanowisk stron
Sąd Okręgowy w uzasadnieniu wyroku wskazał, że powódka w pozwie skierowanym przeciwko K. W. domagała się unieważnienia aktu notarialnego z dnia 2 listopada 2004 r., sporządzonego przez notariusza J. O. w Kancelarii Notarialnej w L., Repertorium (...). Aktem tym zawarto umowę, zgodnie z którą rodzeństwo, tj.: S. F. (2), J. B. (1), S. F. (1) i K. W., dokonało zniesienia współwłasności całej nieruchomości położonej w P., odziedziczonej w spadku po ich ojcu J. F., a złożonej z działek ewidencyjnych o numerach: nr (...), (...), (...), (...), (...) i (...). Na mocy tej umowy S. F. (2) stał się wyłącznym właścicielem działek nr (...),(...) i (...), o łącznej powierzchni 0,83 ha, J. B. (1) działki nr (...) o powierzchni 0,29 ha, a K. W. działek nr (...) i(...) o łącznej powierzchni 1,31 ha. Strony umowy oświadczyły, że na powyższy sposób zniesienia współwłasności wyrażają zgodę i nie dokonują między sobą spłat i dopłat z tego tytułu.
W chwili zawarcia umowy powódka S. F. (1) została przez swą siostrę K. W. podstępnie wprowadzona w błąd co do treści tejże umowy, gdyż bezpośrednio przed jej zawarciem, w obecności zarówno reszty rodzeństwa, jak i notariusza J. O., pozwana miała zapewnić powódkę, że jej prawa, jako współwłaściciela spadkowej nieruchomości, będą zabezpieczone i że w wyniku umowy o zniesieniu współwłasności w zamian za przyznanie pozwanej na własność najbardziej wartościowych nieruchomości, oznaczonych jako działki ewidencyjne nr (...) i (...), położonych, powódka otrzyma stosowną spłatę, odpowiadającą połowie wartości nieruchomości, których to działek pozwana stała się wyłączną właścicielką. Pomimo zapewnień pozwanej i notariusza takie zapisy nie znalazły się w sporządzonym w dniu 2 listopada 2004 r. akcie notarialnym, przez co powódka została pozbawiona części należnego jej majątku. Powódka oświadczyła, że w chwili zawarcia umowy działała w uzasadnionym, mylnym przekonaniu, że zapisy dotyczące spłat na jej rzecz znajdą się w akcie notarialnym. W przeciwnym razie nie zdecydowałaby się na zawarcie umowy. O treści umowy zniesienia współwłasności dowiedziała się dopiero w dniu 15 czerwca 2020 r., gdyż ani w trakcie zawierania umowy o zniesienie współwłasności, ani po jej zawarciu, aż do dnia 15 czerwca 2020 r., nie otrzymała od notariusza wypisu aktu notarialnego, zarejestrowanego w Repertorium A pod numerem (...). Powódka została poinformowana przez drugą siostrę J. B. (1), że pozwana, wbrew woli zmarłego ojca, dokonała sprzedaży ojcowizny.
Sąd Okręgowy wskazał, że pozwana wniosła o oddalenie powództwa i zaprzeczyła, aby przy zawarciu umowy miała składać jakiekolwiek deklaracje co do spłaty powódki. Wskazała, że nie było żadnych rozmów między stronami co do wprowadzenia takich ustaleń do aktu notarialnego. Nie składała żadnych deklaracji, że dokona spłaty na rzecz powódki „poza aktem notarialnym”. To powódce miało zależeć na zniesieniu współwłasności nieruchomości, które na datę zawarcia kwestionowanej umowy nie przedstawiały żadnej wartości. Pozwana dotychczas cały czas dobrowolnie finansowała powódkę, przekazywała jej tak pieniądze, jak i pomoc rzeczową. Powódka oczekiwała jednak coraz więcej, nie podejmując jakichkolwiek działań zmierzających do polepszenia swojej sytuacji poprzez własną pracę, bez przerwy nadużywała i nadużywa alkoholu. Z tej przyczyny pozwana zaprzestała dalszego jej finansowania, a w odpowiedzi na to powódka wystąpiła natomiast z niniejszym pozwem. Treść dokonanej czynności prawnej jest jednoznaczna i nie budzi jakichkolwiek wątpliwości. Na jej podstawie dokonano zniesienia prawa współwłasności bez spłat i dopłat w sposób określony w treści aktu notarialnego. Było to związane z tym, że strony umowy zmierzały do prawnego uregulowania spraw dotyczących majątku wchodzącego w skład spadku, który wówczas nie przedstawiał jakiejkolwiek istotnej wartości. Wartość majątku była wówczas na tyle niska, że powódka nie była nawet zainteresowana pokrywaniem opłat notarialnych oraz opłat związanych z dokonaniem wpisu do ksiąg wieczystych.
Pozwana oceniła żądania powódki jako sprzeczne ze sobą. Z jednej strony domagała się spłaty w kwocie około 100.000 zł, a z drugiej strony twierdziła, że akt notarialny jest nieważny, co prowadziłoby do wniosku, że roszczenie o spłatę jest przedwczesne. Niezależnie od tego powódka złożyła oświadczenie o uchyleniu się od treści złożonego oświadczenia woli z powodu błędu. Powódka nie udowodniła, ani nawet nie uprawdopodobniła, aby przyznana pozwanej w wyniku zniesienia współwłasności nieruchomość była warta 200.000 zł, a co miałoby uzasadniać żądanie spłaty w kwocie 100.000 zł.
Brak było podstaw do unieważnienia umowy. Umowa ta posiada wszystkie elementy należące do essentialia negotii i została sporządzona przez uprawnionego notariusza, z zachowaniem adekwatnej formy czynności prawnej. Powódka nie ma też interesu prawnego w wytoczeniu takiego powództwa, bowiem przysługuje jej prawo wniesienia powództwa dalej idącego, to jest o uzgodnienie treści księgi wieczystej.
Odnosząc się do oświadczenia w przedmiocie uchylenia się od skutków prawnych spornej umowy, pozwana podniosła, że w niniejszej sprawie nie sposób mówić o błędzie co do treści czynności prawnej. Powódka uczestniczyła w zawarciu umowy osobiście, a akt notarialny zawiera wzmiankę o odczytaniu, przyjęciu i jego podpisaniu przez notariusza oraz strony umowy. Tym samym, treść aktu notarialnego musiała być dla powódki znana najpóźniej w momencie podpisywania aktu notarialnego, a na ten moment powódka treści czynności prawnej nie kwestionowała. Nieprawdopodobnym jest też to, że o treści aktu powódka miała dowiedzieć się dopiero po 16 latach od jego podpisania.
Pozwana podniosła również, że wszelkie ewentualne roszczenia pieniężne powódki są przedawnione. Czynność prawna stanowiąca przedmiot niniejszego postępowania została bowiem dokonana więcej niż 10 lat temu (niezależnie od tego, czy w niniejszej sprawie miałby znajdować zastosowanie 10, 6, czy 3 letni okres przedawnienia).
Sąd Okręgowy stwierdził w uzasadnieniu wyroku, że w kolejnych pisma procesowych5 strony podtrzymały swoje dotychczasowe stanowiska w sprawie.
Stan faktyczny ustalony przez Sąd Okręgowy
Spadek po J. F., zmarłym dnia 25 grudnia 1999 r., nabyły na podstawie ustawy jego dzieci: S. F. (2), J. B. (1), powódka S. F. (1) i pozwana K. W. w udziałach po ¼ części. Dziedziczenie zostało potwierdzone prawomocnym postanowieniem Sądu Rejonowego w L. z 22 grudnia 2003 r., sygn. akt (...) Na podstawie dziedziczenia dzieci J. F. zostały wpisane jako współwłaściciele nieruchomości objętej księgą wieczystą nr (...), prowadzoną przez Sąd Rejonowy w L. Wydział Ksiąg Wieczystych, która to nieruchomość, o łącznej powierzchni 2,43 ha, jest położona w P., w gminie L. i składa się z działek o numerach ewidencyjnych: (...), (...), (...), (...), (...).(...)
W oparciu o zeznania świadków J. B. (2), S. F. (2) i M. W. oraz samych stron Sąd Okręgowy ustalił, że zgodnie z nieformalnymi ustaleniami pomiędzy rodzeństwem działka zabudowana domem i budynkami gospodarczymi miała przypaść pozwanej K. W., działka porośnięta lasem S. F. (2), a osobna działka J. B. (1). Powódka nie była zainteresowana otrzymaniem nieruchomości. Początkowo miała przypaść jej działka stanowiącą pole, ale ostatecznie zdecydowano, że otrzyma jedynie spłatę od pozwanej K. W., której przypaść miała największa część odziedziczonej nieruchomości. Strony nie ustaliły dokładnej wysokości tej spłaty. Zdecydowały, że będzie to kwota stanowiąca połowę wartości działek, jakie miała otrzymać pozwana. Pozwana obiecała przy tym także powódce, że nie sprzeda otrzymanych działek.
W celu zawarcia umowy o zniesieniu współwłasności nieruchomości rodzeństwo stawiło się w dniu 2 listopada 2004 r. przed notariuszem J. O. w jego Kancelarii Notarialnej w L.. Stawający złożyli oświadczenia woli o zniesieniu współwłasność całej nieruchomości w taki sposób, że na wyłączną własność:
S. F. (2) otrzymał działki ewidencyjne nr (...), (...) i (...), o łącznej powierzchni 0,83 ha,
J. B. (1) - działkę ewidencyjną nr (...), o powierzchni 0,29 ha,
K. W. - działki ewidencyjne nr (...), o łącznej powierzchni 1,31 ha.
Rodzeństwo, w tym powódka, oświadczyli, że na powyższy sposób zniesienia współwłasności wyrażają zgodę oraz zapewnili, że nie dokonują między sobą spłat i dopłat z tego tytułu. Nabywcy oświadczyli, że są w posiadaniu przedmiotów nabycia. Stawający określili wartość przedmiotu zniesienia współwłasności na łączną kwotę 30.000 zł. Wskazano, że koszty sądowe ponoszą nabywcy nieruchomości po 1/3 części.
Akt ten został odczytany wszystkim stawającym przed podpisaniem.
Ówczesną praktyką w kancelarii notarialnej J. O. było sporządzanie aktów notarialnych, zgodnie z intencją osób, które zamierzały zawrzeć umowę. Notariusz zawsze informował uczestników aktu notarialnego o konsekwencjach podatkowych określonych postępowań. W postępowaniach dotyczących najbliższej rodziny w około 99% przypadkach zainteresowani nie ujawniali spłat i dopłat w akcie notarialnym, aby uniknąć zapłaty podatku. Również w niniejszym przypadku umowa została przygotowana przez notariusza, zgodnie z wolą stawających, którzy ostatecznie postanowili zrezygnować z zapisu w akcie notarialnym o spłacie powódki przez pozwaną. W czasie podpisywania aktu notarialnego nikt nie złożył żadnych zastrzeżeń co do jego treści.
W obecności notariusza prowadzone były jedynie luźne rozmowy między stronami co do podziału sumy uzyskanej przez pozwaną na wypadek ewentualnej sprzedaży ojcowizny. Powódka wyraziła swoje przekonane, że w takiej sytuacji pozwana odda jej połowę uzyskanej ceny. Uwagę notariusza zwróciło też to, że podana przez strony wartość działki miała wartość zaniżoną w stosunku do rzeczywistej wartości rynkowej.
Notariusz nie pobrał podatku od czynności cywilnoprawnych od zawartej umowy. Gdyby w umowie przewidziana została spłata, podatek ten zostałby pobrany i wynosiłby 2% od czynności cywilnoprawnej. Strony musiałby też uiścić drugi podatek od darowizn, od nabytego spadku.
Zeznanie w sprawie, opisujące okoliczności towarzyszące zawarciu aktu notarialnego, złożył przesłuchany jako świadek notariusz J. O..
Zgodnie z postanowieniami aktu notarialnego działki nabyte przez pozwaną zostały odłączone z księgi wieczystej nr (...) i została dla nich założona odrębna księga wieczysta nr (...).
Umową sprzedaży z dnia 7 lutego 2014 r.8 pozwana K. W. sprzedała na rzecz W. Z. działkę nr (...) o powierzchni 0,49 ha za ceną 61.000 zł.
Powódka uzyskała wiadomość o tej sprzedaży w 2020 r.
Powódka nie otrzymała od pozwanej spłaty.
Pozwana w dniu 23 grudnia 2015 r. przekazała na powódce kwotę 5.000 zł, a ponadto udzielała jej pomocy doraźnej, w tym finansowej.
Pismem z dnia 24 czerwca 2020 r.9 powódka wezwała pozwaną do zapłaty kwoty 100.000 zł, jako spłaty kwoty pieniężnej, odpowiadającej połowie wartości nieruchomości, otrzymanej przez pozwaną w wyniku zniesienia współwłasności.
W piśmie z dnia 27 lipca 2020 r.10, skierowanym do pozwanej, powódka oświadczyła, że uchyla się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu przed notariuszem w dniu 2 listopada 2004 r. W piśmie tym powódka wskazała, że oświadczenie to złożyła w związku z zapewnieniami pozwanej, że prawa powódki, jako współwłaścicielki, będą zabezpieczone i że otrzyma spłatę.
Ocena prawna dokonana przez Sąd Okręgowy
Sąd Okręgowy uznał, że powódka dochodziła dwóch niezależnych od siebie roszczeń: o ustalenie i o zapłatę. Roszczenia te były wzajemnie wykluczające się, a ponadto żadne z nich nie zasługiwało na udzielenie mu ochrony prawnej.
Odnosząc się do pierwszego z żądań Sąd Okręgowy uznał, że powódka nie wykazała, aby umowa zniesienia współwłasności nieruchomości stwierdzona aktem notarialnym z dnia 2 listopada 2004 r. była nieważna, a co stanowiłoby podstawę dla ewentualnego unieważnienia tego aktu. Powołał się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada 2004 r., sygn. I CK 384/04, w którym wyjaśniono, że jeżeli dla ważności czynności prawnej wymagane jest, aby była ona dokonana w formie aktu notarialnego, to zawsze, gdy istnieją podstawy dla stwierdzenia, że czynność taka jest nieważna, niezależnie od tego, czy przyczyną nieważności są tylko uchybienia dotyczące samego aktu notarialnego, czy też wadliwość czynności prawnej, istnieją podstawy do uznania, że zarówno czynność prawna, jak i akt notarialny są nieważne. Żądanie zatem uznania za nieważny aktu notarialnego oznacza, że obejmuje ono także stwierdzenie nieważności opisywanej w akcie czynności prawnej.
Sąd Okręgowy uznał, że brak było podstaw do ustalenia nieważności aktu notarialnego z 2 dnia listopada 2004 r., na mocy którego spadkobiercy zmarłego J. F., w tym powódka, dokonali zniesienia współwłasności majątku spadkowego. Materialnoprawną podstawę tak skonstruowanego roszczenia stanowi art. 189 k.p.c., w myśl którego powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Ponieważ powódce przysługuje roszczenie o świadczenia i roszczenie o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym, to nie ma ona interesu prawnego w żądaniu ustalenia stosunku prawnego lub prawa (por. wyrok SN z dnia 4 marca 2011 r., I CSK 351/10, Lex nr 785272). Sąd Okręgowy stwierdził, że ustalenie nieważności aktu notarialnego nie zakończyłoby sporu między stronami. Właściwą drogą do tego byłoby powództwo o uzgodnienie treści księgi wieczystej, oparte o art. 10 ustawy o księgach wieczystych i hipotece. Ponadto, powódka zgłosiła również roszczenie o zapłatę, co również przemawiało za brakiem interesu prawnego w żądaniu ustalenia.
Sąd pierwszej instancji uznał, że powódka bezzasadnie upatrywała przyczyn nieważności w błędzie co do złożonego przez siebie oświadczenia woli. Uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego innej osobie pod wpływem błędu jest ograniczone w czasie. Art. 88 § 2 k.c. stanowi, że powyższe uprawnienie wygasa z upływem roku od wykrycia błędu. Wprawdzie powódka twierdziła, że o błędzie takim dowiedziała się dopiero w 2020 r., kiedy to siostra poinformowała ją o sprzedaży ojcowizny przez pozwaną, a do tego czasu nie otrzymała odpisu aktu notarialnego i nie znała jego treści. Twierdzenie to było nieprzekonywujące. Nawet przy przyjęciu, że odpis aktu nie został powódce doręczony to, jak ponad wszelką wątpliwość wskazuje zebrany w sprawie materiał dowodowy, powódka z aktem notarialnym została zapoznana przed jego podpisaniem i nie składała żadnych zastrzeżeń co do jego treści. Jak wskazał zeznający w charakterze świadka notariusz, powódka w trakcie rozmów dotyczących braku ujęcia w akcie zapisu o spłatach miała powiedzieć „kochana siostra przecież mnie nie oszuka”. W tych okolicznościach złożone przez powódkę w lipcu 2020 r. oświadczenie woli o uchyleniu się od skutków prawnych zostało zakwalifikowane jako spóźnione. Powódka nie wykazała również, aby wskazywany przez nią błąd rzeczywiście miał miejsce. W orzecznictwie przyjmuje się, że błędem jest niezgodne z rzeczywistością wyobrażenie o czynności, przy czym niezgodność może dotyczyć zarówno faktów jak i prawa. Art. 84 k.c. określa dwie niezbędne przesłanki błędu: musi to być błąd, co do treści czynności prawnej i musi on być błędem istotnym. Wskazywany przez powódkę błąd miał być błędem co do treści czynności prawnej. Tymczasem treść czynności prawnej była powódce doskonale znana. Powódce można dać wiarę jedynie co do tego, że jak sama to określiła, pozostawała w przekonaniu, że pozwana, pomimo braku stosownego zapisu w akcie notarialnym, dokona na jej rzecz spłaty. Tego rodzaju przekonanie może być traktowane jednak co najwyżej jako błąd co do pobudki, który nie pociąga za sobą żadnych skutków prawnych. Sąd Najwyższy w wyroku z 6 maja 1997 r., I CKN 91/97 stwierdził, że „niewłaściwe wykonanie zobowiązania albo niespełnienie oczekiwań strony umowy co do sposobu jej wykonania przez drugą stronę nie stanowi podstawy do przyjęcia, że umowa została zawarta pod wpływem błędu”.
Sąd Okręgowy uznał, że powódka w pozwie zgłosiła również żądanie zapłaty. Odnosząc się do tego roszczenia, Sąd Okręgowy podkreślił sprzeczność żądania zapłaty z żądaniem unieważnienia aktu notarialnego. Unieważnienie umowy zniesienia współwłasności miałoby bowiem ten skutek, że spadek pozostawałby nadal we współwłasności wszystkich spadkobierców, w tym i powódki. Powódce nie przysługiwałoby zatem roszczenie o zapłatę żądanej kwoty tytułem spłaty, jako że ta swe źródło ma w umowie o zniesieniu współwłasności.
Powódka, pomimo spoczywania na niej ciężaru dowodu, nie wykazała wysokości należnej jej spłaty. Powódka sama przyznała, że strony w drodze nieformalnych uzgodnień nie ustaliły konkretnej kwoty. Wskazały jedynie, że ma ona stanowić połowę wartości nabytych przez pozwaną działek. Wartość ta nie została jednak nigdy ustalona. W akcie notarialnym wartość całego nieruchomości wspólnej została określona na kwotę 30.000 zł. Kwota ta nie mogła stanowić punktu odniesienia, ponieważ, zgodnie z zeznaniami świadków, wartość ta została w oczywisty sposób zaniżona. Z drugiej strony nie oznaczało to, że pozwana nabyła działki o wartości 200.000 zł. Takiej wysokości żądania nie uzasadniała też cena w kwocie 61.000 zł, uzyskana przez pozwaną ze sprzedaży działki nr (...).
Roszczenie o zapłatę uległo przedawnieniu. Zgodnie z art. 118 k.c. w obecnym brzmieniu, jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, jednakże koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata. Do dnia 9 lipca 2018 r. podstawowym terminem przedawnienia był termin 10-letni. Zgodnie z brzmieniem art. 5 ust. 2 ustawy wprowadzającej powyższą zmianę do Kodeksu cywilnego, nadal może mieć ten termin zastosowanie do roszczeń, które w dniu wejścia w życie nowelizacji istniały, ale nie upłynął jeszcze ich okres przedawnienia. Jako, że od dnia 9 lipca 2018 r. skróceniu uległ termin przedawnienia wynoszący 10 lat, istnieje możliwość zastosowania w drodze wyjątku terminu przedawnienia wynoszącego lat 10. Zastosowanie terminu 10 letniego znajdzie zastosowanie w przypadku roszczeń, których bieg terminu przedawnienia rozpoczął się w okresie pomiędzy 9 lipca 2008 r., a 31 grudnia 2014 r. Termin przedawnienia roszczenia powódki o zapłatę rozpoczął swój bieg już od następnego dnia po zawarciu umowy zniesienia współwłasności. Powódka już bowiem wtedy mogła żądać należnej jej spłaty od pozwanej. Brak jest podstaw, aby za datę początkową biegu terminu przedawnienia przyjąć uzyskanie przez powódkę wiedzy o sprzedaży nieruchomości przez pozwaną. Powódka sama popada tu w sprzeczność. Jak bowiem twierdziła, między stronami zostało ustalone, że ojcowizna nie zostanie sprzedana. Powódka nie może zatem skutecznie twierdzić, że to dopiero sprzedaż nieruchomości przez pozwaną uprawniała ją do domagania się spłaty.
Powódka, ustosunkowując się w piśmie z 30 września 2021 r.11 do zarzutu przedawnienia podniesionego przez pozwaną w odpowiedzi na pozew, nie zakwestionowała tego, że roszczenie o świadczenie pieniężne, uległo przedawnieniu. Natomiast podniosła, że powoływanie się na ten zarzut przez pozwaną stanowi nadużycie prawa w rozumieniu art. 5 k.c. Na czym to nadużycie w okolicznościach sprawy miało polegać jednak nie wykazała. Powódka nie może też skutecznie zarzucać pozwanej nadużycia prawa, w sytuacji gdy to jej własny brak staranności doprowadził do upływu terminu przedawnienia.
Koszty procesu
Odstępując od obciążenia powódki kosztami procesu na podstawie art. 102 k.p.c. Sąd Okręgowy uzasadnił to rozstrzygnięcie w następujący sposób:
Sprawa dotyczyła niezrealizowanych rozliczeń pomiędzy najbliższymi członkami rodziny. Powódka mogła być subiektywnie przekonana o słuszności swoich żądań, choćby z uwagi na wcześniejsze przekazanie jej przez pozwaną kwoty 5.000 zł. Powódka występowała w sprawie samodzielnie bez profesjonalnego pełnomocnika. Powódka przez cały czas pozostawała w zaufaniu do siostry K. W., że ta dotrzyma słowa i dokona na jej rzecz spłaty. Przez szereg lat znosiła kolejne wymówki pozwanej, która odwlekała spłatę w czasie, doraźnie oferując powódce swą pomoc w postaci drobnych kwot pieniężnych, czy rzeczy ruchomych, jakie w żaden sposób nie oddawały jednak wartości należnej spłaty. Punktem zwrotnym w ocenie sytuacji przez powódkę okazało się uzyskanie informacji o tym, że pozwana jednak wbrew wcześniejszym ustaleniom sprzedała ojcowiznę. Pozwana z uzyskanej ceny sprzedaży przekazała powódce zaledwie wspomnianą wyżej kwotę 5.000 zł. Takie zachowanie pozwanej należało ocenić jako naganne. Pozwana nie dotrzymała danej powódce obietnicy.
Sytuacja życiowa i materialna powódki oraz wszystkie pozostałe okoliczności sprawy i wreszcie zasady współżycia społecznego przemawiają za tym, że zasadnym było zastosowanie w niniejszej sprawie art. 102 k.p.c., jako podstawy rozstrzygnięcia o kosztach procesu. Jak ustalono, powódką jest samotną matką i wychowuje 16-letniego schorowanego syna. Sama cierpi na dolegliwości zdrowotne i nie jest w stanie podjąć pracy. Ojciec chłopca nie płaci zasądzonych alimentów. Są one ściągane z Funduszu Alimentacyjnego. Powódka posiada zadłużenie w Spółdzielni Mieszkaniowej w wysokości 4.000 zł. Odmówiono jej świadczeń rentowych. Utrzymuje się z zasiłków, które z ledwością pozwalają jej na uregulowanie podstawowych wydatków.
Powódką zaskarżyła apelacją wyrok w całości i wniosła o jego zmianę przez uwzględnienie powództwa. Wskazała na to, że Sąd Okręgowy podał w rubrum postanowień12, że sprawa jest o rozwód, a w rzeczywistości jest to sprawa o unieważnienia aktu notarialnego.
Pozwana wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie od powódki kosztów postępowania apelacyjnego. Pozwana zarzuciła, że przedmiotem postępowania nie jest roszczenie o zapłatę, ponieważ takiego roszczenia powódka w toku procesu nie zgłosiła i nigdy też nie wskazała wysokości kwoty, której się domaga.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Roszczenie o zapłatę
Sąd pierwszej instancji błędnie przyjął, że powódka wystąpiła z powództwem o zapłatę. Prawdopodobnie uczynił to pod wpływem treści odpowiedzi na pozew, a ta z kolei odnosiła się do treści załącznika do pozwu w postaci pisma powódki z dnia 24 czerwca 2020 r.13 zatytułowanego „Przedsądowe wezwanie do zapłaty”. W piśmie tym S. F. (1) wezwała K. W. do zapłacenia kwoty 100.000 zł tytułem spłaty, wskazując, że K. W. w wyniku zniesienia współwłasności otrzymała nieruchomość, której wartość z pewnością przekraczała 200.000 zł. Czym innym jest jednak rozważanie w toku procesu, czy powódce przysługuje roszczenie o spłatę, a czym innym wystąpienie przez powódkę z powództwem o zapłatę. Wystąpienie takie musi przyjąć formę wymagana przez Kodeks postępowania cywilnego, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca.
Przebieg postępowania przed Sądem pierwszej instancji wyraźnie wskazuje na to, że powództwo zostało zakwalifikowane jako roszczenie o unieważnienie aktu notarialnego z dnia 2 listopada 2004 r., tożsame z roszczeniem o ustalenie nieważności czynności prawnej - umowy z 2 listopada 2004 r. o zniesienie współwłasności, dokonanej w formie tego aktu notarialnego. Pierwszy raz oznaczenie sprawy jako „sprawa o ustalenie i zapłatę” pojawiło się dopiero w rubrum zaskarżonego wyroku. Nawet oświadczenie powódki, że podniesienie przez pozwaną zarzutu przedawnienia było przejawem nadużycia prawa podmiotowego (art. 5 k.c.) nie stanowi argumentu za tym, że powódka pozwała siostrę o zapłatę. Mając na uwadze rygory procesowe ujęte w Kodeksie postępowania cywilnego, tę wypowiedź powódki można traktować jedynie w kategorii przedstawienia stanowiska, w myśl którego powódka w świetle art. 5 k.c. jest uprawniona do domagania się zaspokojenia roszczenia, pomimo upływu terminu przedawnienia. Skoro zaś powódka nie wystąpiła z powództwem o zapłatę, na co zresztą zwróciła uwagę pozwana w odpowiedzi na apelację, to Sąd Okręgowy nie był uprawniony do rozstrzygnięcia sporu o zasadność tego roszczenia. Dodać należało, że wyeliminowanie rozważań nad zasadnością żądania spłaty, spowodowało, że powództwo o ustalenie nieważności umowy zniesienia współwłasności przestało pozostawać w sprzeczności z żądaniem, którego powódka w pozwie nie zgłosiła.
Z tych względów zaskarżony wyrok w tym zakresie podlegał uchyleniu, a postępowanie o zapłatę umorzeniu (pkt 1 sentencji), na mocy art. 386 § 3 k.p.c., w związku z art. 355 in fine k.c.
Roszczenie o ustalenie
Rozstrzygając spór o ustalenie Sąd Okręgowy naruszył art. 195 § 1 k.p.c., w związku z art. 72 § 1 pkt 1 i § 2 k.p.c. W przypadku zakwestionowania ważności całej umowy przez jednego z jej uczestników, po stronie pozwanej powinni występować wszyscy pozostali uczestnicy umowy. Sąd pierwszej instancji powinien był wezwać powódkę do oznaczenia pozostałych osób, które powinny wziąć udział w sprawie w charakterze pozwanych, tj. S. F. (2) i J. B. (1).
Naruszenie art. 195 k.p.c., dotyczącego współuczestnictwa koniecznego, sąd drugiej instancji bierze pod uwagę z urzędu, w ramach badania naruszenia przez sąd pierwszej instancji przepisów prawa materialnego. Nieusunięcie braku pełnej legitymacji procesowej stanowiło przeszkodę do rozstrzygnięcia sporu wynikającą z naruszenia prawa materialnego. Sąd Apelacyjny - w ramach swojej kognicji określonej w art. 378 § 1 k.p.c. - ma obowiązek rozważenia skutków zaniechania przez Sąd pierwszej instancji działań zmierzających do sanowania braku pełnej legitymacji procesowej po stronie pozwanej. Zaniechanie przez sąd pierwszej instancji dokonania analizy merytorycznego aspektu dochodzonego roszczenia pod kątem przepisów, które jest zobowiązany wziąć pod uwagę z urzędu, jest równoznaczne z nierozpoznaniem istoty sprawy. Nie mogąc naprawić skutków naruszenia art. 195 k.p.c. w postępowaniu odwoławczym (art. 391 § 1 zdanie drugie k.p.c.), Sąd Apelacyjny jest zobligowany - na podstawie art. 386 § 4 k.p.c. – do uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania. Podjęcie takiego rozstrzygnięcia było uzasadnione tym, że uzyskanie przez powódkę efektywnej ochrony interesu prawnego, realizowanego w niniejszym procesie, wymagało skierowania żądania pozwu łącznie przeciwko wszystkim stronom umowy o zniesienie współwłasności (por. wyrok SN z dnia 10 czerwca 1997 r., II CKN 326/97; OSNC 1997/11/183).
Ponownie rozpoznając sprawę Sąd pierwszej instancji przeanalizuje przesłankę interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieważności umowy. Jeżeli bowiem powódka uważa, że brak zapisu o spłacie w akcie notarialnym pozbawił ją jakiejkolwiek możliwości uzyskania spłaty, a remedium na to miałoby być jedynie stwierdzenie nieważności całej umowy, to interes prawny powódki wydaje się oczywisty i nie mogłaby tego interesu wyłączyć możliwość dochodzenia świadczenia pieniężnego, bo brak roszczenia o zapłatę wynikałby z niezawarcia w umowie obowiązku spłaty na rzecz powódki. Interesu prawnego nie wyłączałaby również możliwość wystąpienia z powództwem o uzgodnienie treści księgi wieczystej. Jedna bowiem z działek składających się na nieruchomość, której współwłasność została zniesiona, tj. działka nr (...), została odłączona do innej księgi wieczystej i jako jej właściciel na podstawie umowy sprzedaży z dnia 7 lutego 2014 r. figuruje obecnie W. Z.. W tej sytuacji twierdzenie powódki o nieważności umowy o zniesieniu współwłasności powinno zostać zweryfikowane w procesie o ustalenie, a nie w procesie o uzgodnienie treści kilku ksiąg wieczystych.
W tym stanie rzeczy orzeczono, jak w punkcie 2 sentencji, na podstawie art. 386 § 4 oraz art. 108 § 2 k.p.c.
1 k. 32
2 k. 37
3 k. 60
4 k. 66
5 karty: 100-103, 134-138, 146-149, 153-156, 166-168 i 171
6 odpis postanowienia – k. 9 orz, że
7 wypis aktu notarialnego – k. 14-15 i 88-90
8 akt notarialny z 7 lutego 2014 r. - k. 128-131
9 k. 12
10 k. 13
11 k. 102
12 postanowienie z 4 sierpnia 2021 r. (k 68) i postanowienie z dnia 13 lutego 2023 r. (k. 173), sprostowane w tym zakresie postanowieniem z 26 czerwca 2023 r. (k. 210)
13 k. 12