sygn. I ACa 651/25 13 sierpnia 2025 Sąd Apelacyjny w Gdańsku

Wyrok z 13 sierpnia 2025, sygn. I ACa 651/25

Data orzeczenia 13 sierpnia 2025
Sąd Sąd Apelacyjny w Gdańsku
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Małgorzata Zwierzyńska
Tagi
#Sąd Apelacyjny w Gdańsku #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I ACa 651/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 13 sierpnia 2025 r.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

SSA Małgorzata Zwierzyńska

po rozpoznaniu w dniu 13 sierpnia 2025 r. w Gdańsku

na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa M. H.

przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w W.

o zapłatę

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku

z dnia 7 sierpnia 2024 r. sygn. akt I C 476/19

I.  oddala apelację;

II.  zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 10.800 zł (dziesięć tysięcy osiemset złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty.

SSA Małgorzata Zwierzyńska

Sygn. akt I ACa 651/25

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy w Gdańsku wyrokiem z dnia 7 sierpnia 2024 r. w sprawie z powództwa M. H. przeciwko (...) S.A. z siedzibą w W. orzekł następująco:

I.  zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 267.483,20 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie:

od kwoty 200.000,00 zł za okres od dnia 31 października 2018 r. do dnia zapłaty,

od kwoty 8.400,00 zł za okres od dnia 28 czerwca 2019 r. do dnia zapłaty,

od kwoty 59.083,20 zł za okres od dnia 13 maja 2024 r. do dnia zapłaty;

II.  zasądził od pozwanego na rzecz powódki rentę w kwocie po 775,60 zł płatną miesięcznie z góry do dnia 10-go każdego miesiąca poczynając od maja 2024 r. do czerwca 2024 r. wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 11-go każdego miesiąca do dnia zapłaty;

III.  zasądził od pozwanego na rzecz powódki rentę w kwocie po 786,80 zł płatną miesięcznie z góry do dnia 10-go każdego miesiąca poczynając od lipca 2024 r. wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 11-go każdego miesiąca do dnia zapłaty;

IV.  oddalił powództwo w pozostałym zakresie;

V.  ustalił, że pozwany ponosi w całości koszty procesu, których szczegółowe wyliczenie pozostawia referendarzowi sądowemu.

Szczegółowe ustalenia faktyczne i rozważania prawne Sąd Okręgowy przedstawił w pisemnym uzasadnieniu wyroku na kartach akt sprawy 441-454.

Apelację od powyższego wyroku, wywiódł pozwany zaskarżając go w części, tj. w zakresie punktu pierwszego ponad kwotę 66.000 zł, drugiego i trzeciego ponad kwotę 5.400 zł, oraz piątego zarzucając naruszenie art. 233 § 1 k.p.c., art. 445 § 1 k.c., art. 444 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 361 § 1 i 2 k.c. i art. 805 § 1 k.c., art. 822 k.c. w zw. z art. 6 k.c., art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. i art. 817 k.c.

W oparciu o powyższe zarzuty apelujący wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonym zakresie poprzez oddalenie powództwa w tej części oraz zasądzenie od powódki na swoją rzecz kosztów postępowania za obie instancje.

W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz kosztów postępowania odwoławczego.

Sąd Apelacyjny zważył co następuje:

Apelacja pozwanego okazała się bezzasadna.

Mając na uwadze, że przeprowadzenie rozprawy nie było konieczne i żadna ze stron o to nie wnosiła, Sąd Apelacyjny rozpoznał sprawę na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 374 k.p.c.

Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji i czyni je także podstawą własnego rozstrzygnięcia, co nie wymaga ich ponownego przytaczania (art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.). Sąd Odwoławczy akceptuje także dokonaną przez Sąd a quo ocenę materiału dowodowego i za niezasadne uznaje zarzuty skarżącego w przedmiocie naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., co jego zdaniem skutkowało poczynieniem wadliwych ustaleń faktycznych.

Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie może polegać na zaprezentowaniu przez skarżącego stanu faktycznego, ustalonego przez niego na podstawie własnej oceny dowodów. Jeżeli bowiem z materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 2005 r. sygn. IV CK 387/04, Lex nr 177263 oraz z dnia 27 września 2002 r. sygn. II CKN 817/00, Lex nr 56906).

Zdaniem Sądu Odwoławczego, tego typu zarzutów nie można skutecznie postawić Sądowi I instancji, gdyż Sąd ten szczegółowo i wszechstronnie omówił przeprowadzone w sprawie dowody, w tym opinie biegłych, odniósł się do zeznań przesłuchanego świadka A. H. i przekonująco wyjaśnił, dlaczego jego zeznania uznał za wiarygodne. W konsekwencji ocena Sądu Okręgowego nie nosi cech dowolności, a argumentacja zawarta w apelacji ma charakter wyłącznie polemiczny i stanowi próbę forsowania przez pozwanego własnej wersji co do wysokości należnej powódce renty z tytułu zwiększonych potrzeb oraz wysokości zadośćuczynienia.

Niezasadny były twierdzenia pozwanego, że renta powinna być liczona przy uwzględnieniu wysokości minimalnego wynagrodzenia netto przy przyjęciu stawki roboczogodziny.

Renta przyznana na podstawie art. 444 § 2 k.c. jest przychodem wolnym od podatku dochodowego od osób fizycznych (art. 21 ust. 1 pkt 3c ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych). Zatem przy ustalaniu wysokości renty mającej kompensować utratę przez poszkodowanego dochodów należy uwzględnić, że przychody poszkodowanego ze stosunku pracy, działalności gospodarczej lub innych podobnych źródeł podlegają opodatkowaniu wymienionym podatkiem. W tej sytuacji szkoda polega na utracie dochodu, czyli przychodu pomniejszonego o należny podatek. Dlatego wysokość renty w wypadku utraty zdolności do pracy zarobkowej lub zmniejszenia widoków powodzenia na przyszłość powinna uwzględniać jedynie wysokość środków, które nie wejdą do majątku poszkodowanego, a więc utracony dochód, czyli przychód pomniejszony o należny podatek (zob. wyroki SN: z 23 listopada 2010 r., I PK 47/10; z 16 lutego 2011 r., II CSK 399/10, por. też uchwałę SN z 31 maja 1994 r., III CZP 68/94).

Inaczej jest jednak w sytuacji, gdy renta ma kompensować zwiększone potrzeby, a więc wydatki ponoszone przez poszkodowanego.

Wydatki te, w tym przeznaczone na koszty opieki nad poszkodowanym, są ponoszone na rzecz osób trzecich, a zatem to osoba trzecia, a nie poszkodowany, jest ewentualnie podatnikiem podatku dochodowego. Nie ma więc żadnych przyczyn, dla których wysokość wydatków na koszty takiej opieki, ustalanych na potrzeby wyliczenia wysokości renty, miałaby być określana w wysokości netto, a więc po odliczeniu należnego podatku. Z perspektywy poszkodowanego, który miałby pokrywać te koszty w wysokości rynkowej, a więc obejmującej także kwotę, pozwalającą osobie trzeciej na zapłatę należnego podatku dochodowego, rozwiązanie takie naruszałoby zasadę pełnego odszkodowania. W największym uproszczeniu oznaczałoby bowiem, że poszkodowany w ramach renty otrzymywałby kwotę pomniejszoną o podatek dochodowy (kwotę netto), ale musiałby na rzecz osoby trzeciej wydatkować kwotę brutto. Z perspektywy zasad regulujących odszkodowanie byłby to mechanizm niezrozumiały, krzywdzący poszkodowanego. W konsekwencji w celu ustalenia wysokości renty należnej poszkodowanemu na podstawie art. 444 § 2 k.c. wydatki ponoszone w związku ze zwiększonymi potrzebami powinny być uwzględnione w stawkach rynkowych, niepomniejszanych o należny podatek dochodowy (kwotach brutto) (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 maja 2023 r., II CSKP 1672/22, LEX nr 3565882).

Z powyższych przyczyn zasadne było zasądzenie renty z uwzględnieniem minimalnej stawki godzinowej w kwocie brutto, jak też uczynił Sąd Okręgowy.

Nie sposób także zgodzić się z argumentacją pozwanego, że sprawowanie opieki nad powódką przez osoby nieposiadające odpowiednich kwalifikacji medycznych wykluczało zasądzenie renty. Celem renty jest naprawienie szkody, co nie oznacza, że może pokrywać tylko te wydatki, które poszkodowany rzeczywiście poniósł. Dla jej zasądzenia wystarcza bowiem samo istnienie zwiększonych potrzeb, bez względu na to, czy pokrzywdzony poniósł koszt ich pokrycia. Renta przysługuje także w sytuacji, w której opiekę sprawowali nieodpłatnie członkowie rodziny (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 28 listopada 1972, I CR 534/72, nie publ.; z 11 marca 1976 r., IV CR 501/76, OSNC 1977, nr 1, poz. 11; z 26 lipca 1977 r., I CR 143/77; 20 grudnia 1977 r., IV CR 486/77, oba nie publ., czy w nowszym orzecznictwie - wyroki z dnia 22 czerwca 2005 r., III CK 392/04; z 15 lutego 2007 r., II CSK 2007 r., nie publ.).

Powódka zdołała wykazać, że po wypadku potrzebowała opieki osób trzecich w wykonywaniu podstawowych czynności, a obecnie wymaga jej w mniejszym zakresie, tj. siedem godzin tygodniowo. Podkreślenia wymaga, że w istocie to odmowa pozwanego wypłaty odpowiednich środków na ten cel w toku postępowania likwidacyjnego uniemożliwiło powódce skorzystania z pomocy profesjonalnych opiekunów i spowodowało konieczność korzystania z pomocy rodziny oraz sąsiadek.

Nie zasługiwał na uwzględnienie również zarzut nieuwzględnienia opinii biegłego neurochirurga i neurologa, które wskazywały na istnienie chorób samoistnych u powódki - choroby zwyrodnieniowej i osteoporozy oraz braku wymaganej pomocy opieki osób trzecich.

Sąd Okręgowy bowiem nie podważył opinii w zakresie, że powyższe schorzenia nie miały związku z wypadkiem i powstały już wcześniej, jednak nie zgodził z zawartymi w nich wnioskach co do potrzeby pomocy innych osób świadczonej powódce. Biegli powyższych specjalności - opierając się wyłącznie na dokumentacji medycznej z wypisu ze szpitala - uznali, że powódka w trakcie leczenie nie potrzebowała pomocy innych osób. Jednak stanowisko to pozostawało sprzeczne z zeznaniami powódki, jej męża oraz opinią biegłego ortopedy W. P., który przeprowadził także osobiste badanie powódki i uznał, że po okresie hospitalizacji wymagała pomocy innych osób w okresie nie krótszym niż cztery godziny na dobę (przez dwa miesiące), dwie godziny na dobę (przez kolejne sześć miesięcy). Także obecnie powódka wymaga pomocy przy wielu czynnościach dnia codziennego. w wymiarze nie mniejszym niż siedem godzin na tydzień.

Odnosząc się jeszcze do renty należy też zwrócić uwagę, że w obliczu trudności ze ścisłym oznaczeniem świadczeń rentowych orzecznictwo częstokroć odwołuje się do art. 322 k.p.c., wskazując na możliwość zasądzenia odpowiedniej renty według oceny sądu opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 25 listopada 1999 r., II CKN 476/98, niepubl., z dnia 17 czerwca 2009 r., IV CSK 37/09, OSP 2010, z. 9, poz. 93, z dnia 3 listopada 2009 r., II CSK 249/09, niepubl., z dnia 7 lipca 2011 r., II CSK 682/10, niepubl. i z dnia 22 listopada 2017 r., IV CSK 3/17, niepubl.). Z kolei w piśmiennictwie wskazuje się niekiedy, że trudność ze ścisłym wykazaniem rozmiaru uszczerbku jest wpisana w naturę renty z tytułu zwiększonych potrzeb, co może skłaniać do wniosku, iż już sam art. 444 § 2 k.c., a szczególnie zastosowane w nim kryterium "odpowiedniości" renty odczytywane jako pozostawienie sądowi pewnego luzu decyzyjnego (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 31 maja 1994 r., III CZP 68/94, Biul. SN 1994, nr 5, s. 16 i wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 2010 r., I CSK 671/09, niepubl.), stanowi podstawę określenia rozmiaru renty mimo niemożliwości ścisłego jego udowodnienia. W każdym razie, jeżeli samo wystąpienie w przyszłości zwiększonych oraz trwałych (powtarzalnych) potrzeb i związanych z nimi kosztów jest pewne - co odpowiada okolicznościom ustalonym in casu przez Sądy obu instancji - poszkodowany nie powinien być odsyłany do art. 444 § 1 k.c. i zastrzeżonego w nim prawa do żądania świadczeń odszkodowawczych o jednorazowym charakterze (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 czerwca 2021 r., IV CSKP 52/21, LEX nr 3302517).

Nie zasługiwał na uwzględnienie również zarzut naruszenia art. 445 § 1 k.c. poprzez dokonanie błędnej wykładni i uznania sumy 240.000 zł zadośćuczynienia za ,,sumę odpowiednią”.

W kontekście tego zarzutu zaznaczyć należy, że zadośćuczynienie przyznawane na podstawie art. 445 § 1 k.c. ma charakter kompensacyjny, stanowi sposób naprawienia szkody niemajątkowej wyrażającej się krzywdą w postaci doznanych cierpień fizycznych i psychicznych. O rozmiarze należnego zadośćuczynienia pieniężnego powinien zatem decydować w zasadzie rozmiar doznanej krzywdy: stopień cierpień (ich intensywność, czas trwania, nieodwracalność następstw i inne podobne okoliczności). Niewymierny w pełni charakter tych okoliczności sprawia, że sąd przy ustalaniu rozmiaru krzywdy i tym samym sumy zadośćuczynienia ma pewną swobodę. Ustalenie rozmiaru krzywdy i wysokości zadośćuczynienia pozostawione jest zatem uznaniu Sądu meriti. Zakwestionować ocenę Sądu meriti w tym zakresie można tylko wtedy, gdyby była rażąco błędna.

Sąd Apelacyjny uznał, że ustalona przez Sąd a quo kwota 240.000 zł była odpowiednią sumą zadośćuczynienia, gdyż na skutek wypadku z dnia 28 czerwca 2018 r. powódka doznała ciężkich obrażeń wielomiejscowych, zwłaszcza wielomiejscowego złamania kręgosłupa szyjnego (odcinek C) i kręgosłupa piersiowego (Th) oraz stłuczenia głowy, które łącznie skutkowały 60% uszczerbku na zdrowiu.

Wypadek nieodwracalnie zmienił na gorsze życie powódki - przed wypadkiem powódka była aktywna, jeździła na rowerze, pływała, uprawiała fitness, uczestniczyła także w zajęciach (...) wieku. Wskutek doznanych urazów musiała zrezygnować z większość tych aktywności, a także ograniczyć życie towarzyskie, co z kolei negatywnie wpłynęło na jej stan zdrowia psychicznego. W związku z tym korzystała z pomocy psychologa i psychiatry. Bezpośrednio po zakończonym leczeniu szpitalnym powódka nie była w stanie samodzielnie funkcjonować i wymagała pomocy osób trzecich przy podstawowych czynnościach jak umycie się czy ubranie. Obecnie także wymaga pomocy innych osób przy niektórych czynnościach jak zakupy, sprzątanie, jakkolwiek w dużo mniejszym wymiarze.

Niemniej jednak powódka nadal odczuwa dolegliwości będące następstwem wypadku. Z tych też przyczyn zaaprobować należało stanowisko Sądu Okręgowego co do wysokości ustalonego zadośćuczynienia. Z jednej strony kwota ta będzie miała dla powódki odczuwalną wartość ekonomiczną, a z drugiej nie będzie zawyżona, biorąc pod uwagę nieodwracalne skutki zdarzenia z dnia 28 czerwca 2018 r.

Niezasadny był także zarzut naruszenia art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. oraz 817 k.c.

Jeżeli zobowiązany nie płaci odszkodowania lub zadośćuczynienia w terminie wynikającym z przepisu szczególnego (czyli np. art. 14 ust. 1 lub 2 ustawy z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych) lub w terminie ustalonym zgodnie z art. 455 in fine k.c., uprawniony nie ma niewątpliwie możliwości czerpania korzyści z zadośćuczynienia, jakie mu się należy już w tym terminie. W konsekwencji odsetki za opóźnienie w zapłacie zadośćuczynienia należnego uprawnionemu już w tym terminie powinny się należeć od tego właśnie terminu. Stanowiska tego nie podważa pozostawienie przez ustawę zasądzenia zadośćuczynienia i określenia jego wysokości w pewnym zakresie uznaniu sądu. Przewidziana w art. 445 § 1 i art. 448 k.c. możliwość przyznania przez sąd odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia za krzywdę nie zakłada bowiem dowolności ocen sądu, a jest jedynie konsekwencją niewymiernego w pełni charakteru okoliczności decydujących o doznaniu krzywdy i jej rozmiarze. Pomimo więc pewnej swobody sądu przy orzekaniu o zadośćuczynieniu, wyrok zasądzający zadośćuczynienie nie ma charakteru konstytutywnego, lecz deklaratywny (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 15 stycznia 2025 r., I CSK 1273/24, LEX nr 3817783).

Zatem Sąd I instancji prawidłowo zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie, z uwagi na niespełnione świadczenie od daty wymagalności, czyli po upływie 30 dni od wezwania do zapłaty poszczególnych kwot, przy czym w realiach niniejszej sprawy za takie wezwanie należało uznać odpowiednio zgłoszenie szkody oraz doręczenie pozwanemu odpisu pozwu oraz odpisu pisma z modyfikacją powództwa. Rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego w tej kwestii ocenić należało zatem jako właściwe.

Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację obciążając pozwanego na mocy art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. oraz § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie całością kosztów postępowania apelacyjnego.

SSA Małgorzata Zwierzyńska