sygn. I ACa 1945/23 12 września 2025 Sąd Apelacyjny w Krakowie

Wyrok z 12 września 2025, sygn. I ACa 1945/23

Data orzeczenia 12 września 2025
Sąd Sąd Apelacyjny w Krakowie
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Rafał Dzyr
Tagi
#Sąd Apelacyjny w Krakowie #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I ACa 1945/23 i I ACz 377/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 12 września 2025 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie, I Wydział Cywilny

w składzie

Przewodniczący SSA Rafał Dzyr

Protokolant Katarzyna Mitan

po rozpoznaniu w dniu 12 września 2025 r. w Krakowie

na rozprawie

sprawy z powództwa J. O. i B. O.

przeciwko Bank (...) Spółce Akcyjnej w W.

o ustalenie i zapłatę, ewentualnie o zapłatę i ustalenie

na skutek apelacji powodów

od wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach z dnia 22 marca 2023 r., sygn. akt I C 1645/22

oraz zażalenia strony pozwanej na orzeczenie o kosztach procesu zawarte w punkcie 2 tego wyroku

1.  zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:

I.  ustala, że umowa kredytu hipotecznego nr (...) (...), zawarta w dniu 11 grudnia 2007 r. pomiędzy B. O. i J. O., a (...) Bank Spółką Akcyjną we W., jest nieważna;

II.  zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów 150.424,76 zł (sto pięćdziesiąt tysięcy czterysta dwadzieścia cztery zł siedemdziesiąt sześć gr) z tym, że od kwoty:

7.200 (siedem tysięcy dwieście) zł z ustawowymi odsetkami od dnia 29 czerwca 2013 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. i z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty,

4.674 (cztery tysiące sześćset siedemdziesiąt cztery) zł z ustawowymi odsetkami od dnia 24 sierpnia 2014 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. i z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty,

138.550,76 zł (sto trzydzieści osiem tysięcy pięćset pięćdziesiąt zł siedemdziesiąt sześć gr) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 2 marca 2022 r. do dnia zapłaty;

III.  oddala powództwo w pozostałej części;

IV.  zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów, tytułem zwrotu kosztów procesu, kwotę 11.817 (jedenaście tysięcy osiemset siedemnaście) zł z odsetkami, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty. ;

2.  oddala apelację w pozostałej części ;

3.  oddala zażalenie ;

4.  zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego, kwotę 10.900 (dziesięć tysięcy dziewięćset) zł z odsetkami, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty .

Sygn. akt I ACa 1945/23 i I ACz 377/23

UZASADNIENIE

Powodowie B. O. i J. O. w dniu 23 stycznia 2014 r. wnieśli pozew przeciwko (...) Spółce Akcyjnej we W. o uznanie niektórych postanowień umowy kredytu za niedozwolone, zasądzenie od strony pozwanej kwoty 7.200 zł z odsetkami od dnia 29 czerwca 2017 r. i kosztami postępowania.

Powodowie w piśmie z dnia 4 stycznia 2022 r.1 zmienili żądanie pozwu w ten sposób, że wnieśli o ustalenie, że umowa kredytu hipotecznego nr (...) (...), zawarta w dniu 11 grudnia 2007 r. pomiędzy kredytobiorcami B. O. i J. O., a kredytodawcą (...) Bank Spółką Akcyjną we W., jest nieważna oraz o zasądzenie od strony pozwanej Bank (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powodów B. O. i J. O. kwoty 150.424,76 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia doręczenia pozwu. Ponadto, wnieśli o zasądzenie kosztów postępowania obliczonych od nowej wartości przedmiotu sporu, wskazanej na kwotę 247.200 zł

Powodowie zgłosili ponadto żądania ewentualne:

zasądzenia od strony pozwanej na rzecz powodów kwoty 7.056,72 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu,

zasądzenia od strony pozwanej na rzecz powodów kwoty 7.200 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 23 czerwca 2013 r.,

ustalenia, że nie istnieją postanowienia umowy kredytu zawarte w § 4, § 6 ust. 2 i § 7 ust. 6 umowy.

Strona pozwana Bank (...) Spółka Akcyjna w W. w piśmie z dnia 15 marca 2022 r.2 wniosła o oddalenie zmodyfikowanego powództwa i zasądzenie od powodów kosztów postępowania.

Sąd Okręgowy wK.wyrokiem z 22 marca 2023 r., sygn. (...) oddalił powództwo i nie obciążył powodów kosztami procesu.

Powodowie apelacją4 zaskarżyli wyrok w całości, wnosząc ostatecznie na rozprawie apelacyjnej o zmianę zaskarżonego wyroku przez uwzględnienie powództwa głównego w całości, tj. przez ustalenie, że umowa kredytu jest nieważna i zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powodów kwoty 150.424,76 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia doręczenia pozwu i zasądzenie od powodów kosztów procesu, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Ponadto, wnieśli o zasądzenie od strony pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego.

Strona pozwana w odpowiedzi na apelację z dnia 23 listopada 2023 r. 5 wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie od powodów kosztów postępowania apelacyjnego oraz podniosła zarzut zatrzymania, do czasu zaoferowania przez powodów kwoty 2437.000 zł zł, stanowiącej równowartość kapitału wypłaconego powodom przez Bank na podstawie umowy kredytu.

Powodowie w piśmie z dnia 29 sierpnia 2025 r.6 wnieśli o oddalenie apelacji i zasądzenie od strony pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego.

Strona pozwana w zażaleniu7 wniosła o zmianę orzeczenia o kosztach, zawartego w punkcie II sentencji wyroku Sądu okręgowego przez zasadzenie od powodów na rzecz strony pozwanej kwoty 10.800 zł tytułem kosztów procesu oraz o zasądzenie od nich kosztów postępowania zażaleniowego.

Powodowie w odpowiedzi z dnia 6 grudnia 2023 r.8 na zażalenie wnieśli o jego oddalenie i o zasądzenie od strony pozwanej kosztów postępowania zażaleniowego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja zasługiwała na uwzględnienie. Uwzględnienie apelacji uczyniło zażalenie strony pozwanej bezzasadnym.

Sąd Apelacyjny przyjął za własne ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd Okręgowy oraz ocenę prawną tego Sądu.

Sąd Apelacyjny podzielił ocenę prawną Sądu pierwszej instancji i przedstawioną w tym zakresie argumentację prawną w części wskazującej na występowanie w umowie kredytu hipotecznego nr (...) (...), zawartej w dniu 11 grudnia 2007 r., zwanej w skrócie „umową”, niedozwolonych klauzul umownych na szkodę pozwanych konsumentów. Nie zgodził się ze stanowiskiem Sądu pierwszej instancji w kwestii braku interesu prawnego w wytoczeniu powództwa o ustalenie oraz sprzeczności żądania zasądzenia zwrotu spełnionych świadczeń pieniężnych z zasadami współżycia społecznego. Powodowie posiadali interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. w wytoczeniu powództwa o ustalenie nieważności umowy. Samo uwzględnienie powództwa o świadczenie pieniężne, a tym bardziej powództwa przeciwegzekucyjnego, nie pozwoliłoby im bowiem na rozwiązanie wszystkich istotnych problemów prawnych, które mogłaby wywoływać umowa kredytu, której ważność nie zostałaby w sposób wiążący przesądzona. Do takich kwestii należy np. zabezpieczenie kredytu hipoteką kaucyjną (§ 3 ust. 1 umowy). Dopiero uwzględnienie powództwa o ustalenie zapewni powodom bezpieczeństwo prawne we wszystkich aspektach związanych nieważnością umowy kredytu.

Dokonując własnej oceny prawnej zgłoszonych roszczeń pod kątem art. 385 1 k.c. Sąd odwoławczy uznał, że umowa zawierała niedozwolone postanowienia umowne, uzasadniające roszczenia powodów. (...) Bank S.A., podpisując z powodami w dniu 11 grudnia 2007 r. umowę kredytu hipotecznego nr (...) (...), zawarł z nimi umowę kredytu w walucie polskiej. Suma udzielonego kredytu została oznaczoną w 1 ust. 1 pkt 1 umowy na kwotę 247.200 zł i ta kwota została przelana na rachunek bankowy powodów. Kwota ta została z chwilą wypłacenia przeliczona na walutę szwajcarską, zgodnie z Regulaminem, udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych przez (...) Bank S.A.10, w celu zapewnienia możliwości jej waloryzacji, przy zastosowaniu jako wskaźnika kursu waluty polskiej do waluty szwajcarskiej. Regulamin ten, zgodnie z § 1 ust. 1 i 2 umowy, stanowił jej integralną część.

W § 1 ust. 3 pkt 5 umowy stwierdzono, że walutą indeksacji jest frank szwajcarski. Zastosowana w umowie pod nazwą „indeksacja do CHF” waloryzacja sumy kredytu nie była sprzeczna z prawem bankowym. Jednakże przyjęty w umowie sposób waloryzacji nakazywał dokonanie jego oceny pod kątem art. 385 ( 1) k.c. Kwota przekazanego kapitału, jak i kwoty poszczególnych rat spłaty kredytu były przedmiotem waloryzacji, przy zastosowaniu jako wskaźnika waloryzacji dwóch różnych kursów, tj. kursu kupna i kurs sprzedaży waluty szwajcarskiej (CHF) do waluty polskiej (PLN). W dniu uruchomienia kredytu zastosowanie znalazł kurs kupna waluty (CHF) obowiązujący w Banku, według aktualnej Tabeli Kursów Walut, zwanej dalej w skrócie „Tabelą”, obowiązująca w Banku, publikowana przez Bank i stanowiąca integralną część umowy (Rozdział 1 i 3 Regulaminu). Spłacanie rat następowało poprzez potrącanie z rachunku bankowego powodów kwoty w walucie polskiej, stanowiącej równowartości raty wyrażonej w CHF, po przeliczeniu na walutę polską przy zastosowaniu kursu sprzedaży, według aktualnej Tabeli (Rozdział 6 Regulaminu).

W umowie przewidziano zatem dwa różne mierniki waloryzacji. Według pierwszego wskaźnika, tzw. kursu kupna CHF, opublikowanego w Tabeli, przekazany kredytobiorcom kapitał w walucie polskiej został przeliczony dla celów księgowych na walutę szwajcarską. Przyjęty miernik waloryzacji sugerował, że kredytodawca wykorzystał posiadane zasoby pieniężne w walucie szwajcarskiej, chociaż wypłata kapitału, zgodnie z Umową, nastąpiła w walucie polskiej. Z kolei raty spłaty kredytu, na które składały się część kapitałowa i część odsetkowa, były przeliczane z waluty szwajcarskiej na walutę polską, według tzw. kursu sprzedaży CHF, publikowanego w Tabeli. Sugerowało to, że kredytobiorcy przekazują Bankowi raty we frankach, które Bank od nich odkupuje w celu zapłacenia raty w złotych. Zastosowano zatem sprzeczne z innymi postanowieniami umowy założenie, że dochodziło do rzeczywistej wymiany walutowej, a ta dopiero uzasadniałby pokrycie dodatkowych kosztów Banku przy stosowaniu spreadu. Skoro jednak spłata rat tego konkretnego zadłużenia kredytowego następowała w walucie polskiej, a kurs franka był tylko wskaźnikiem waloryzacji, to stosowanie spreadu miało na celu jedynie pozyskanie dodatkowego zysku przez Bank. Taka metoda waloryzowania świadczeń obu stron jednocześnie wypaczała istotę waloryzacji, ponieważ przewidywała dwa różniące się sposobem wyliczania wskaźniki waloryzacji, których stosowanie zawsze oddziaływało na niekorzyść konsumentów. Nie zachodził żaden związek prawny pomiędzy nabywaniem i zbywaniem przez Bank nieokreślonej puli środków w walucie szwajcarskiej na rynku międzybankowym, a realizacją umowy kredytu zawartej pomiędzy stronami. Zakupywanie i zbywanie przez Bank nieokreślonych aktywów w walucie szwajcarskiej nie oznaczało, że Bank ponosił koszty wymiany walut powiązane ze stosowaniem klauzuli waloryzacyjnej, ujętej w umowie, a to dopiero teoretycznie mogłoby uzasadniać czerpanie przez Bank dodatkowych zysków z tytułu spreadu.

Przy określaniu wysokości bieżącego kursu sprzedaży i kursu kupna postanowienia umowy odsyłały do Tabeli obowiązującej w Banku. Taki zapis oznaczał, że kredytodawca uzyskał na podstawie umowy kredytu uprawnienie do kształtowania metody określania wysokości kursu CHF do PLN bez konieczności uzgadniania tego z kredytobiorcami. Wprowadziło to nierównowagę stron stosunku kredytowego, ponieważ Bank mógł samodzielnie kształtować wysokość zobowiązania kredytobiorcy, także przez zmianę reguły, według której miano określać wysokość kursu. Taki zapis stanowi niedozwoloną klauzulę umowną.

Oprocentowanie kredytu było ustalane zgodnie z obowiązująca w Banku Tabelą oprocentowania, a ta uwzględniała bieżące zmiany stopy bazowej, określonej dla danej waluty lub zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego Republiki Helweckiej (§ 6 ust. 2 umowy). Prowadziło to w odniesieniu do kredytu powodów do stosowania stawki referencyjnej waluty szwajcarskiej LIBOR (CHF), co nie odpowiadało znacznie wyższym kosztom użyczenie kredytobiorcom waluty polskiej. Stawka ta odzwierciedlała koszt pozyskania waluty szwajcarskiej przez okres obowiązywania umowy kredytu. Zastosowanie stawki LIBOR oznaczało przyjęcie w umowie nieprawdziwego założenia, że kredyt został udzielony w walucie szwajcarskiej lub, że do udzielenia kredytu w walucie polskiej konieczne było zbycie i nabywanie przez Bank środków pieniężnych w walucie szwajcarskiej, co również nie wynikało z umowy. Oprocentowanie to było znacząco niższe od ówczesnego oprocentowania według stawki referencyjnej WIBOR, przewidzianego dla waluty polskiej. W ten sposób koszt kredytu, popularnie, aczkolwiek błędnie nazywanego „kredytem frankowym”, przy utrzymującym się w 2007 r. stosunkowo niskim kursie tej waluty do złotego, był zauważalnie niższy od kosztu zaciągnięcia kredytu w walucie polskiej, niewaloryzowanego kursem waluty szwajcarskiej. Przekładało się to na pozornie wyższą zdolność kredytową powodów w momencie ubiegania się przez nich o przyznanie kredytu. Tak obliczana zdolność kredytowa nie uwzględniała ryzyka istotnego wzrostu kursu CHF, czyli nie stanowiła obiektywnego opisu możliwości zarobkowych tych kredytobiorców Polsce.

Dla oceny prawnego charakteru umowy nie miał znaczenia sposób księgowania w Banku kredytów waloryzowanych kursem CHF. Bez znaczenia pozostawały także zastosowane przez stronę pozwaną metody księgowania, które miałyby wobec nadzoru bankowego uzasadnić:

zastosowanie stopy referencyjnej LIBOR, stworzonej dla określenia kosztów pozyskania kwot pieniężnych we frankach,

i pominięcie stopy referencyjnej WIBOR, odzwierciedlającej koszt pożyczenia kwot wyrażonych w złotych polskich.

Zasadniczym niebezpieczeństwem, związanym z zaciągnięciem przez powodów kredytu na warunkach przewidzianych w umowie, było ryzyko podwyższenia zobowiązania wobec Banku na skutek znacznego wzrostu kursu CHF w stosunku do PLN. Ryzyko to było tym poważniejsze, że powodowie nie osiągali dochodów w frankach szwajcarskich i nie posiadali majątku na terenie Szwajcarii, a kredyt został im udzielony na zaspokojenie ich potrzeb mieszkaniowych w Polsce (§2 umowy). Frank szwajcarski należy do walut uważanych za stabilne i mocne, także w czasach kryzysu gospodarczego. Dlatego stanowi środek lokaty kapitału w sytuacjach kryzysowych. Polski złoty był walutą gospodarki wschodzącej i dlatego był podatny na spadek wartości w stosunku do walut państw, których gospodarki postrzegane są jako silne i stabilne. Dodatkowym czynnikiem, mającym wpływ na kurs waluty szwajcarskiej, była w 2005 r. polityka Banku (...) Szwajcarii, mająca na celu obronę własnej gospodarki przed niekorzystnymi skutkami posiadania zbyt mocnej waluty krajowej. Administracyjne ograniczenia rynkowego kursu własnej waluty są jednak integralnie powiązane z dodatkowym ryzykiem gwałtownej zmiany kursu w przypadku zniesienia tych ograniczeń przez władze państwowe. Po zawarciu przez strony umowy doszło do zniesienia pozarynkowych ograniczeń, dotąd sztucznie osłabiających walutę szwajcarską, a to spowodowało znaczący wzrost zobowiązania powodów. Przed zagrożeniem tym powodowie nie zostali ostrzeżeni, co stanowi wystarczający dowód na niewystraczające wypełnienie przez Bank obowiązku informacyjnego wobec kredytobiorców.

Zastosowanie jako wskaźnika waloryzacji kursu waluty obcej ma również ten skutek, że koszt spłacenia kredytu w pewnym stopniu odrywa się od sytuacji gospodarczej kraju, w którym kredyt został zaciągnięty. Dobra sytuacja ekonomiczna gospodarki polskiej, niepowodująca wzrostu kosztów spłaty klasycznych kredytów w złotych polskich, nie stanowiła przeszkody dla znaczącego wzrostu zadłużenia kredytowego, które zostało przez klauzulę waloryzacyjną powiązane z kursem franka szwajcarskiego. Pomimo tego umowa nie zawierała mechanizmu ograniczającego waloryzację świadczeń, który mógłby zniwelować to ryzyko. Prowadziło to lub mogło prowadzić do takiego wzrostu obciążenia powodów, że zagrażałoby ich bezpieczeństwu ekonomicznemu, a jednocześnie stawało się dla Banku źródłem zysków, których nie uzasadniał koszt użyczenia powodom waluty polskiej, w której to walucie otrzymali kredyt i w której mieli go spłacać. We wcześniejszych latach odnotowano w innych państwach europejskich problemy kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyty w walutach krajowych, waloryzowanych kursem swojej waluty do silniejszej waluty zagranicznej. Problemy te powinny były być znane stronie pozwanej już na etapie opracowywania i wprowadzania na rynek polski sprawdzonego już w innych państwach produktu bankowego, jakim była umowa kredytu w wersji zawartej z powodami. Strona pozwana ponosi zatem pełną odpowiedzialność za wprowadzenie do obrotu i zaoferowanie powodom instrumentu finansowego, charakteryzującego się tak dużym ryzykiem wzrostu zobowiązania kredytobiorcy. Zastosowanie wzorca umowy, który nie przewidywał mechanizmu ograniczenia skutków waloryzacji, stając się z jednej strony źródłem nieuprawnionych zysków Banku, a z drugiej zagrażający ekonomicznej sytuacji kredytobiorców, wywarło ten skutek, że sporządzona w oparciu o wzorzec umowa, cechuje się abuzywnością.

Sąd Apelacyjny uznał, że umowa zawierała kilka postanowień, które należało zakwalifikować, jako niedozwolone postanowienia umowne. Należały do nich:

postanowienia oddające Bankowi uprawnienia do kształtowania metody określania wysokości kursu CHF w stosunku do PLN, według którego była określana wysokość świadczeń powódki,

postanowienia, które zakładały stosowanie mechanizmu waloryzacji, przewidującego dwa różne wskaźniki waloryzacji (kurs kupna i kurs sprzedaży),

postanowienia, które zezwalały na nieograniczoną waloryzację świadczeń, która mogła prowadzić do niewypłacalności powodów, stając się jednocześnie źródłem przychodów Banku oderwanych od kosztów użyczenia kredytobiorcom kredytu w walucie polskiej.

Wszystkie te postanowienia były korzystne dla przedsiębiorcy – Banku i wywoływały negatywne skutki finansowe po stronie konsumentów – kredytobiorców.

Oddanie w umowie Bankowi decyzji o sposobie kształtowania kursu oraz zastosowanie klauzuli waloryzacyjnej, nakładających na kredytobiorców nieograniczone ryzyko związane ze wzrostem kursu, określało główne świadczenia stron. Te postanowienia decydowały bowiem o specyficznych cechach tej umowy, wzmacniających jej atrakcyjność w dacie zaciągania kredytu.

Postanowienia te nie zostały w umowie sformułowane w sposób jednoznaczny. Ich dekodowanie wymagało przeprowadzenie wykładni, która musiała nadać prawdziwe znaczenie użytym w umowie pojęciom, taki jak: „Tabela kursów”, „kurs sprzedaży CHF”, „kurs kupna CH”.

Bank nie wykazał w procesie, że opisane abuzywne postanowienia umowy zostały przed jej zawarciem wyjaśnione powodom oraz, że następnie powodowie w sposób świadomy wyrazili zgodę na obowiązywanie niekorzystnych, a przede wszystkim wysoce ryzykownych dla nich postanowień umownych.

Strona pozwana, będąca przedsiębiorcą wyspecjalizowanym w udzielaniu kredytów, wprowadziła na rynek produkt finansowy w postaci wzorca umowy, na podstawie którego została zawarta z powodami umowa. Zaoferowanie szerokiej rzeszy konsumentów zestandaryzowanego produktu finansowego, wg którego zawarto sporną umowę, oznaczało w praktyce, że kształt tego produktu nie mógł być przedmiotem prawdziwych negocjacji i indywidualnego uzgadniania z poszczególnymi konsumentami, ponieważ byłoby to dla Banku działaniem nieopłacalnym. Strona pozwana, zawierając z powodami umowę opartą na wzorcu zawierającym klauzule abuzywne, powinna była wykazać (udokumentować), że te klauzule, które miały decydujący wpływ na wysokość świadczeń powodów, zostały z nimi indywidualnie uzgodnione. Nie można takich uzgodnień zastąpić twierdzeniami, że:

Bank zaoferował powodom również inne rodzaje kredytów, w tym klasyczne kredyty w walucie polskiej bez elementu waloryzacji, a powodowie domagali się zawarcia tej konkretnie umowy

strony ustaliły wysokość kredytu oraz czas jego spłaty,

Bank przedstawił, jak kształtował się kursu CHF do PLN w okresie ostatnich kilku lat i zapewnił kredytobiorcę o stabilność tej waluty,

sposób ustalania kursu dla potrzeb określania wysokości świadczeń umownych został postawiony swobodnej decyzji Banku, bez konieczności uzyskiwania akceptacji ze strony kredytobiorcy, ale Bank w praktyce uwzględniał wysokość średniego kursu NBP,

w ostatecznym rozrachunku zawarcie umowy kredytu okazało się dla powodów korzystne.

Po uzyskaniu informacji o zakwalifikowaniu wyżej opisanych postanowień umowy, jako niedozwolonych postanowień umownych, oraz po zapoznaniu się z możliwymi konsekwencjami stwierdzenia nieważności umowy, powodowie nie wyrazili zgody na związanie ich postanowieniami oraz zażądali wydania przez stronę pozwaną równowartości dokonanych przez siebie świadczeń, jako nienależnych w oparciu o przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu i zwrocie nienależnego świadczenia.

Powyższa charakterystyka umowy kredytu została dokonana w celu kompleksowego odniesienia się do stanowiska zajętego w procesie przez stronę pozwaną. Postanowienia umowy odsyłające do kursów opisanych w Tabeli dawały Bankowi uprawnienie do tego, aby bez zgody powódki Bank mógł określać zasady, według których ustalany był kurs służący jako wskaźnik waloryzacji. Nie miało znaczenia w sprawie wskazanie, że kursy w Tabeli były określane z uwzględnieniem kursów rynkowych, na które Bank nie miał wpływu. Istotnym pozostawał fakt, że Bank mógł w każdym momencie zmienić zasady kształtowania kursu, a w konsekwencji na podstawie umowy uzyskał prawo do jednostronnego regulowania wysokości zobowiązania powodów.

Powodowie, będący zwykłymi konsumentami, mogli nie mieć w 2007 r. świadomości niebezpieczeństwa znaczącego wzrostu kursu franka wobec innych walut, w tym polskiej, na skutek uwolnienia kursu franka z administracyjnych ograniczeń. Nie wiadomo zresztą, czy świadomość taką posiadali pracownicy Banku, oferujący klientom ten produkt bankowy. Wiedzę taką powinien jednak posiadać Bank, jako instytucja oferująca kredyt w złotych polskich, waloryzowany kursem waluty szwajcarskiej.

Stwierdzenie abuzywności głównych postanowień umowy, które nie były przedmiotem uzgodnień z powodami na etapie zawierania umowy, sprzeciw powodów w kwestii związania ich umową oraz niemożność pozostawienia umowy w obrocie prawnym bez abuzywnych postanowień obligowało Sąd Okręgowy do ustalenia nieważności umowy w oparciu o art. 385 1 § 1 k.c.

Sąd Apelacyjny nie miał wątpliwości, że postanowienia umowy, odnoszące się do waloryzacji w oparciu o kurs waluty szwajcarskiej, określały główny przedmiot umowy, odróżniając ją w zasadniczy sposób od klasycznej umowy o kredyt w złotych polskich.

Umowa została zakwalifikowana jako abuzywna nie tylko z uwagi na sposób określania kursu CHF, lecz także z powodu nieodgraniczonego ryzyka kursowego, wpisanego w istotę tej umowy. Dlatego zastąpienie kursów z Tabeli średnim kursem NBP nie mogłoby doprowadzić do uznania, że umowa przestała zawierać abuzywne postanowienia.

W związku ze sztucznie utrzymywanym niskim kursem franka w pierwszej dekadzie XXI wieku kredyt zaoferowany powodom na warunkach ujętych w umowie wydawał się im atrakcyjny. Nie umniejszało to jednak w żaden sposób stopnia niebezpieczeństwa związanego z zawarciem umowy na takich warunkach. Podobnie teoretyczna możliwość spłacania kredytu w walucie szwajcarskiej nie eliminowała nieograniczonego ryzyka kursowego, czyli w istocie nieuzasadnionej względami rynkowymi waloryzacji sumy kredytowej. Z tych względów dopuszczenie dowodu z innej umowy, w której przewidziano możliwość spłacania kredytu w walucie szwajcarskiej, nie miał znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszego sporu.

Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił, że umowa rażąco naruszyła interes konsumentów oraz, że bez postanowień o waloryzacji umowa taka nigdy nie zostałaby zaoferowana i zawarta.

Z treści umowy wynikało, że zawierała ona postanowienia zakładające rażącą nierównowagę stron na niekorzyść kredytobiorców. Dowody zaoferowane przez Bank nie mogły zmienić takiej oceny prawnej. Umowa stworzyła możliwość tak znacznego wzrostu wysokości zobowiązania powódki, że groziłoby to jej bankructwem lub staniem się „wiecznym” dłużnikiem Banku, w związku z realnym brakiem możliwości spłacenia stale rosnącego kredytu. Doraźne korzyści powodów nie mogą zatem wpłynąć na zmianę oceny Umowy w świetle przepisów o nieuczciwych warunkach umownych. Dla oceny abuzywności postanowień umowy nie miało znaczenia to, czy powodowie doznali szkody. Interesy Banku nie uzasadniały odmowy zastosowania przez sąd przepisów o ochronie konsumentów.

Dowody z biegłego sądowego z zakresu bankowości i ze świadków11, zawnioskowane przez stronę pozwaną, nie mogłyby wpłynąć na treść rozstrzygnięcia. Nie da się jedynie przy pomocy świadków, nawet uczestniczących w zawarciu umowy, wykażą, że Bank sprostał obowiązkowi informacyjnemu i podał uzgodnieniu kluczowe postanowienia umowy dotyczącego waloryzacji, w tym ustalania kursu i nieograniczonego ryzyka kursowego. Tego typu fakty musiałyby by być udokumentowane. Tymczasem strona pozwana takich dokumentów nie przedstawiła, a nawet nie twierdziła, że sprostała obowiązkowi wyjaśnienia konsumentom na czym polegało rzeczywiste ryzyko zawarcia umowy na takich warunkach. Nie miało również znaczenia w sprawie, że kursu na bieżąco ustalane przez Bank mogły nie odbiegać w znaczący sposób od średniego kursu NBP. Istotnym jest fakt, że umowa pozostawiła Bankowi możliwość arbitralnego zmieniania podstawowego parametru umowy, a tym samym decydowania o wysokości zobowiązania powodów bez uzyskania ich zgody na to. Kluczowymi dowodom w sprawie były: umowa, Regulamin i dokumentacja poprzedzająca zawarcie umowy. Dowody te potwierdziły zasadność roszczenia powodów o ustalenie nieważności umowy, której postanowieniami konsumenci nie chcą być związani. Podstawą uznania umowy za niewiążącą strony były art. 385 1 i 385 2 k.c.

Roszczenie pieniężne powodów znajdowało oparcie w art. 410 § 1 i 2 k.c. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego w sprawie znajdowała zastosowanie teoria „dwóch kondykcji”. Teoria salda” nie znajduje w polskim prawie cywilnym dostatecznego oparcia, a prawo unijne poprzez zapisy Dyrektywy jedynie postuluje wprowadzenie do prawa krajowego przepisów umożliwiających pełną realizacje prawa wspólnotowego.

Przepis art. 5 k.c. nie mógł stanowić podstawy do oddalenia powództwa o zapłatę, ponieważ jego zastosowanie wymaga, aby strona pozwana zachowała tzw. „czyste ręce”. Tymczasem wprowadzenie przez (...) Bank S.A. niebezpiecznego dla konsumentów produktu bankowego, mającego stać się podstawą do osiągania przez Bank zakamuflowanych i nadmiernych zysków, było rażącym przejawem naruszenia zasad współżycia społecznego. Zachowanie (...) Bank S.A. i innych banków w Polsce, które na początku XXI wieku zaoferowały konsumentom indeksowane i denominowane kredyty, w olbrzymim stopniu naruszyło zaufanie klientów do banku, jako „instytucji zaufania publicznego” i stało się groźne dla sytuacji ekonomicznej konsumentów, akcjonariuszy tych banków i państwa polskiego. Takie zachowanie nie zasługuje na ochronę prawną przewidzianą w art. 5 k.c. Jej udzielenia nie dałoby się wyjaśnić w kategorii sprawiedliwości. Bez znaczenia przy tym pozostaje, czy w tym przypadku per saldo powodowie nie ponieśli szkody, a być może nawet uzyskali zysk. Splot okoliczności, takich jak wzrost cen nieruchomości i wzrost wynagrodzeń w Polsce, spowodowany rozwojem gospodarczym, nie jest zasługą strony pozwanej i zaoferowanego przez nią szkodliwego produktu handlowego, obciążonego poważnymi wadami prawnymi.

Datą wymagalności wierzytelności powodów była data zakreślona w wezwaniu do zapłaty. Podstawą zasądzenie odsetek ustawowych, a od 2015 r. odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty wskazanej w pozwie, a następnie kwot, o które zostało rozszerzone powództwo stanowiły art. 481 § 1 k.c. , w związku z art. 455 k.c. Odsetki biegły od daty bezskutecznego upływu terminu wskazanego w wezwaniu do zapłaty , bądź dnia następnego po dniu doręczenia pisma procesowego, w którym zawarte zostało żądanie zasądzenia danej kwoty.

Zarzut zatrzymania nie mógł zostać uwzględniony. W sytuacji, gdy stronie powodowej przysługiwał dalej idący zarzut potrącenia, z którego nie skorzystała, uwzględnienie w wyroku zarzutu zatrzymania prowadziłoby jedynie do niedopuszczalnego osłabienia ochrony prawnej przysługującej konsumentom na podstawie prawa unijnego i krajowego prawa cywilnego.

W tym stanie rzeczy, apelacja podlegała uwzględnieniu prawie w całości, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c.

Ponieważ Sąd Apelacyjny przyjął inne daty od wskazanych przez powodów, w których strona pozwana znalazła się w opóźnieniu w odniesieniu do kwot: 7.200 zł (od 29.06.2013 r.), 4.674 zł (od 24.08.2014 r.) i 138.550,76 zł (od 2.03.2022 r.), należało uznać, że dalej idące żądanie pozwu w tym zakresie zostało prawidłowo oddalone przez Sąd Okręgowy. Prowadziło to do oddalenia w punkcie 2 sentencji apelacji w tym zakresie, na podstawie art. 385 k.p.c.

Mając na uwadze wynik procesu, powodom, na podstawie art. 100 k.p.c., należał się od strony pozwanej zwrot kosztów procesu, na które złożyły się opłata od pozwu w kwocie 1.000 zł, koszty zastępstwa procesowego w kwocie 10.800 zł i opłaty skarbowe od dwóch pełnomocnictw w kwocie 34 zł.

Sąd Apelacyjny w punkcie 1 sentencji swojego wyroku nadał zmienionemu wyrokowi Sądu Okręgowego w całości nowe brzmienie.

Rozstrzygnięcie apelacji na korzyść powodów spowodowało, że zażalenie strony pozwanej stało się całkowicie bezzasadne i jako takie podlegało oddaleniu, w punkcie 3 sentencji, na podstawie art. 385 k.p.c., w związku z art. 397 § 3 k.p.c.

O kosztach postępowania odwoławczego Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 100 i art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. Skoro powodowie wygrali apelację prawie w całości, a zażalenie w całości, to należał się im od strony pozwanej zwrot kosztów postępowania odwoławczego w kwocie 10.900 zł. Na sumę tę złożyły się: opłata sądowa od apelacji w kwocie 1.000 zł, wynagrodzenie adwokata w kwocie 8.100 zł (od wartości przedmiotu zaskarżenia wskazanej w apelacji na kwotę 247.000 zł) i wynagrodzenie adwokata w kwocie 1.800 zł (od wartości przedmiotu zaskarżenia wskazanej w zażaleniu na kwotę 10.800 zł).

1 k. 833-847

2 k. 871-921

3 k. 1066, uzasadnienie wyroku - k. 1075-1083

4 k. 1095-1104

5 k. 1111-1114

6 k. 466-467

7 k. 1089-1090

8 k. 1119-1120

9 k. 9-12

10 k. 644-647

11 k. 873