sygn. I ACa 1904/25 20 stycznia 2026 Sąd Apelacyjny we Wrocławiu

Wyrok z 20 stycznia 2026, sygn. I ACa 1904/25

Data orzeczenia 20 stycznia 2026
Sąd Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Sławomir Jurkowicz
Tagi
#Sąd Apelacyjny we Wrocławiu #I Wydział Cywilny #wyrok

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 20 stycznia 2026 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: SSA Sławomir Jurkowicz

Protokolant: Grzegorz Łado

po rozpoznaniu w dniu 20 stycznia 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie

sprawy z powództwa M. W.

przeciwko Syndyk Masy Upadłości (...) Bank S. A. w upadłości z siedzibą w T.

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku częściowego Sądu Okręgowego we Wrocławiu

z dnia 29 kwietnia 2025 r. sygn. akt XII C 3350/24

oddala apelację.

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z 29 kwietnia 2025 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu ustalił nieistnienie pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu wynikającego z umowy kredytu numer (...) z dnia 04.07.2008 r. zawartej pomiędzy powódką M. W. a (...) S.A. w związku ze stwierdzeniem nieważności tej umowy.

Apelację od tego wyroku wywiodła strona pozwana, która zaskarżyła go w całości. W tym zakresie sformułowała zarzuty naruszenia prawa procesowego i materialnego, w sposób szerzej opisany w apelacji, na kartach 441v. - 443. Podnosząc powyższe zarzuty strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości, ewentualnie uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Niezależnie od powyższych żądań, wniosła również o zasądzenie od powódki na swoją rzecz zwrotu kosztów procesu za postępowanie przed Sądem I i II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Strona pozwana w oparciu o art. 382 k.p.c. w zw. z art. 241 k.p.c. wniosła o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z wydruków z CEiDG dla działalności gospodarczych pod firmą (...) celem wykazania faktów wskazanych jak na karcie 442 v. Wniosła również o zobowiązanie powódki do przedłożenia do akt sprawy zeznań podatkowych PIT począwszy od roku podatkowego, w którym doszło do zawarcia umowy kredytu do dnia 23 czerwca 2025 r. oraz ewidencji prowadzonych dla celów podatkowych związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą, w szczególności Księgi Przychodów i Rozchodów za lata 2008 – 2015 wraz z rejestrem środków trwałych, a następnie przeprowadzenia z nich dowodu celem wykazania faktów wskazanych na szczegółowo na karcie 442v.

Strona pozwana wniosła również o zawieszenie postepowania na podstawie art. 177 §1 pkt 1 k.p.c. do czasu prawomocnego zakończenia postepowania upadłościowego oraz ewentualnie, w razie nieuwzględnienia powyższego wniosku o zawieszenie postępowania na podstawie art. 174 §1 pkt 4 k.p.c., art. 180 §1 pkt 5 lit. b k.p.c. oraz art. 145 ust. 1 p.u. w zw. z art. 146 p.u. do czasu prawomocnego wyczerpania trybu, związanego z ustalaniem listy wierzytelności w postępowaniu upadłościowym. Powyższy wniosek został cofnięty przez pełnomocnika strony powodowej na rozprawie apelacyjnej w dniu 20 stycznia 2026 r.

W odpowiedzi na apelacje powódka wniosła o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania odwoławczego na swoją rzecz od strony pozwanej.

Postanowieniem wydanym na rozprawie apelacyjnej w dniu 20 stycznia 2026 r. Sąd Apelacyjny pominął wnioski dowodowe zgłoszone przez stronę pozwaną w apelacji jako spóźnione.

Sąd Apelacyjny zważył:

Apelacja pozwanego odnośnie rozstrzygnięcia o ustaleniu nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z przedmiotowej umowy kredytu, nie zasługiwała na uwzględnienie.

W pierwszej kolejności odnosząc się do zakresu rozpoznawania sprawy na etapie postępowania apelacyjnego, stwierdzić należy, iż postępowanie sądowe z powództwa kredytobiorcy będącego konsumentem o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego z umowy kredytu waloryzowanego do waluty obcej, wytoczone przeciwko bankowi, co do którego w toku postępowania ogłoszono upadłość, nie jest sprawą „o wierzytelność, która podlega zgłoszeniu do masy upadłości" w rozumieniu art. 145 ust. 1 prawa upadłościowego, a tym samym postępowanie to może być podjęte z chwilą ustalenia osoby pełniącej funkcję syndyka, stosownie do art. 180 § 1 pkt 4 lit. b) k.p.c. Pojęcie postępowania sądowego o wierzytelność, która podlega zgłoszeniu do masy upadłości, funkcjonuje w specyficznym kontekście systemowym tworzonym przez przepisy regulujące postępowanie upadłościowe, toteż na jego czysto językowe rozumienie może wpływać szersze otoczenie normatywne oraz cel, któremu służy art. 145 ust. 1 prawa upadłościowego. W postępowaniu upadłościowym nie ma odpowiednika sprawy o ustalenie, a kwestia istnienia prawa lub stosunku prawnego jest badana jako przesłanka umieszczenia wierzytelności na liście. Zależność między ustaleniem i zasądzeniem widoczna jest także w niniejszej sprawie, w której drugie ze zgłoszonych (przed ogłoszeniem upadłości) roszczeń procesowych, czyli żądanie zapłaty, zostało oparte m.in. na twierdzeniu powódki o nieistnieniu stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu. Ocena tego twierdzenia musiałaby nastąpić także w razie zgłoszenia syndykowi wierzytelności o zapłatę. Oczywiście trafna jest konstatacja, że kwestia istnienia stosunku prawnego będzie badana równolegle przez sąd (jako materialnoprawna przesłanka zasadności powództwa o ustalenie), jak i przez syndyka (sędziego komisarza, sąd upadłościowy), jako kwestia wstępna dla dalszej oceny, czy zgłaszana przez powódkę wierzytelność z tytułu nienależnego świadczenia powinna zostać umieszczona na liście wierzytelności. Nie stwarza to jednak przeszkód do dokonania samodzielnych ocen przez organy prowadzące oba wspomniane postępowania – z zastrzeżeniem, że merytoryczne orzeczenie sądu cywilnego, po jego uprawomocnieniu się, wiąże następczo organy postępowania upadłościowego (art. 365 §1 k.p.c.). Dwukrotne badanie tej samej kwestii nie świadczy o niespójności systemu prawa, gdyż uzasadnione jest odmiennymi przedmiotami obu postępowań. Do wyłącznej kompetencji organów postępowania upadłościowego należy badanie tego, czy dana wierzytelność podlega ujęciu na liście. W każdym wypadku ocena taka wymaga odniesienia się do szeregu punktów wstępnych, jednakże przekazanie organowi do rozstrzygnięcia określonej kwestii nie oznacza rozciągnięcia sfery wyłącznej kompetencji tego organu na wszystkie zagadnienia wpadkowe, które mogą ujawnić się w toku takiego badania. Materią, którą pod kontrolą sędziego-komisarza i w dalszej perspektywie, sądu upadłościowego, bada syndyk, może być zatem tylko to, czy dana wierzytelność podlega umieszczeniu na liście.

Sprawy cywilne o innym przedmiocie, nawet jeżeli w toku ich rozpoznania wyłaniają się kwestie wstępne zbieżne z tymi badanymi przez syndyka, mogą toczyć się niezależnie, ponieważ tamujący skutek stosowania art. 145 ust. 1 p.u. jest skorelowany z tym, o czym decydować mogą organy postępowania upadłościowego – a więc wyłącznie z ostatecznym ukształtowaniem listy wierzytelności. Dopiero przepis szczególny mógłby przekazać również taką sprawę, jak omawiana obecnie, czyli sprawę o ustalenie, z zakresu kompetencji sądu cywilnego – do kompetencji organów postępowania upadłościowego. Niewskazanie w art. 145 ust. 1 p.u. wprost spraw o ustalenie nie powinno skłaniać do rozszerzającego rozumienia pojęcia "postępowania sądowego (...) o wierzytelność, która podlega zgłoszeniu do masy upadłości", w celu objęcia tą kategorią spraw również żądań z art. 189 k.p.c. Postępowanie upadłościowe, którego istotnym elementem jest sporządzenie listy wierzytelności zaspokajanych z masy upadłości, zasadniczo nie stwarza zainteresowanym możliwości dochodzenia roszczenia procesowego o ustalenie istnienia lub nieistnienia prawa lub stosunku prawnego. Na rzecz wniosku, że sprawy te pozostają poza zakresem zastosowania art. 145 ust. 1 p.u., wobec czego prowadzone w nich postępowania powinny być podejmowane z chwilą ustalenia osoby syndyka, przemawia więc także ten argument, że w przeciwnym razie zagrożeniu ulegałoby prawo stron do sądu. Podmioty poszukujące ochrony prawnej w sprawach o ustalenie nie miałyby bowiem możliwości uzyskania tej ochrony - co najmniej do czasu wyczerpania trybu zgłoszenia wierzytelności, pozostającej w takim związku z żądaniem z art. 189 k.p.c., że ustalenie istnienia lub nieistnienia określonego prawa lub stosunku prawnego mogłoby przekładać się na ocenę podstaw umieszczenia danej, zgłoszonej wierzytelności na liście. To właśnie korelacja art. 145 ust. 1 p.u. z ustaleniem listy wierzytelności, wyrażająca istotę i funkcję przywołanego przepisu, stanowi o fundamentalnej różnicy między sprawami o ustalenie i sprawami o zasądzenie. W razie wystąpienia z żądaniem zasądzenia sensem tamowania rozpoznania sprawy w postępowaniu prowadzonym na zasadach ogólnych jest możliwość dochodzenia ochrony prawnej w procedurze związanej z ustaleniem listy wierzytelności. Zbieżne rozwiązanie nie zostało przewidziane dla żądania ustalenia prawa lub stosunku prawnego, które nie ma swego odpowiednika w toku sporządzania listy wierzytelności.

W konsekwencji sprawa z art. 189 k.p.c. może toczyć się na zasadach ogólnych, tyle że z udziałem syndyka, a nie samego upadłego. Cel art. 145 ust. 1 p.u., jakim jest zatamowanie biegu postępowań sądowych, które mogą stać się zbędne wskutek umieszczenia wierzytelności na liście, nie jest bowiem aktualny w odniesieniu do spraw o ustalenie. Dla oceny, czy postępowanie w sprawie powinno zostać podjęte już z chwilą ustalenia osoby pełniącej funkcję syndyka, nie ma znaczenia rozstrzygnięcie kwestii tego, czy powódka, wobec możliwości zgłoszenia wierzytelności w postępowaniu upadłościowym, ma interes prawny w żądaniu ustalenia nieistnienia stosunku prawnego z umowy kredytu. Zagadnienie to pozostaje istotne jedynie dla oceny, czy zgłoszone w sprawie żądanie ustalenia jest zasadne, czy – przeciwnie – podlega oddaleniu (III CZP 5/24). Regulacja art. 84 p.u. nie stoi tremu na przeszkodzie.

Mając na uwadze powyższe, wbrew zarzutom strony pozwanej, nie zostały spełnione przesłanki wskazane w art. 199 §1 k.p.c. uzasadniające odrzucenie pozwu. Wobec tego zarzuty podniesione w apelacji naruszenia art. 355 k.p.c. w zw. z art. 199 k.p.c. oraz art. 174 §1 pkt 4 k.p.c. w zw. z art. 180 §1 pkt 5 lit. b k.p.c. w zw. z art. 145 p.u. w zw. z art. 1 ust 1 pkt 1 p.u. pozostawały bezzasadne.

Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy w ramach uzasadnienia zaskarżonego wyroku, gdyż zdaniem Sądu Apelacyjnego znajdowały one pełne oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym. Sąd pierwszej instancji przeprowadził w tej sprawie postępowanie dowodowe oparte na dowodach z dokumentów oraz dowodzie z przesłuchania stron i na tej podstawie poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy w sposób odpowiadający wynikom postępowania dowodowego. Powtarzanie ustaleń Sądu pierwszej instancji nie jest zatem konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2 1 ust. 1 k.p.c. władny jest poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za własne.

Wbrew stanowisku pozwanej powódka ma interes prawny w wytoczeniu niniejszego powództwa. Interes prawny występuje wówczas, gdy sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni powódce ochronę prawnie doniosłych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Powódka dochodziła swego roszczenia w toku realizacji przedmiotowej umowy, w celu uchylenia niepewności co do tego, czy umowa ta jest dla niej wiążąca. Przesądza to o posiadaniu interesu prawnego, uzasadniającego rozstrzygnięcie powyższych wątpliwości przez sąd, na podstawie art. 189 k.p.c. Podkreślić należy, że dopiero sentencja prowadzi do definitywnego rozstrzygnięcia tych wątpliwości, zaś samo wskazanie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jako przesłanki uwzględnienia powództwa o zapłatę, iż umowa jest nieważna, nie byłoby w tym zakresie wystarczające.

Należało w pełni podzielić ocenę Sądu Okręgowego w tym aspekcie, wobec czego zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. był chybiony.

Na uwzględnienie nie zasługiwał również zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., gdyż zdaniem Sądu Apelacyjnego ocena materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy, dokonana przez Sąd Okręgowy, pozostawała zgodna zarówno z zasadami logicznego rozumowania, jak i doświadczenia życiowego. W doktrynie i judykaturze utrwalony jest pogląd, że dla przyjęcia, że doszło do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie jest wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął Sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena Sądu, chyba że strona jednocześnie wykaże, iż ocena dowodów przyjęta przez Sąd za podstawę rozstrzygnięcia przekracza granice swobodnej oceny dowodów. Czynione przez Sąd oceny były konsekwencją wszechstronnego rozważenia całego materiału dowodowego oraz wywiedzenia z ustalonych okoliczności faktycznych prawidłowych wniosków, znajdujących oparcie nie tylko w zasadach logiki formalnej, ale także uwzględniających doświadczenie życiowe. Podkreślić przy tym należy, że w przeważającej mierze na materiał dowodowy w sprawie składały się dowody z dokumentów, których autentyczność, ani wiarygodność nie była kwestionowana przez skarżącego.

Strona pozwana wniosła również w oparciu o art. 382 k.p.c. w zw. z art. 241 k.p.c. o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z wydruków z CEiDG dla działalności gospodarczych pod firmą (...) oraz o zobowiązanie powódki do przedłożenia do akt sprawy zeznań podatkowych PIT począwszy od roku podatkowego, w którym doszło do zawarcia umowy kredytu do dnia 23 czerwca 2025 r. oraz ewidencji prowadzonych dla celów podatkowych związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą, w szczególności Księgi Przychodów i Rozchodów za lata 2008 – 2015 wraz z rejestrem środków trwałych. Sąd Apelacyjny oddalił powyższe wnioski dowodowe jako oczywiście spóźnione. Strona pozwana bowiem dopiero na etapie postępowania apelacyjnego zarzuciła powódce brak posiadania statusu konsumenta. Strona apelująca nie uzasadniła w żaden sposób dlaczego dopiero na etapie postępowania przed Sądem II instancji powołała się na wyżej wymienione dowody. Ziściła się zatem przesłanka wskazana w art. 381 k.p.c., ponieważ strona apelująca nie wskazała z jakich przyczyn potrzeba powołania się na te dowody wynikła dopiero na obecnym etapie postępowania. W ocenie Sądu Apelacyjnego są to również dowody, na które strona apelująca mogła powołać się na etapie postępowania przed Sądem I instancji. Ustalenie statusu powódki, jako konsumentki, stanowi element konieczny w rozważaniach Sądu I instancji, bez tego statusu bowiem nie mogą zostać zastosowane w przedmiotowej sprawie m. in. postanowienia Dyrektywy 93/13 EWG oraz art. 385 1 k.c. Zatem nie można powiedzieć, aby konieczność powołania się na powyższe dowody przez stronę pozwaną, wynikła dopiero na etapie postępowania przed Sądem Apelacyjnym. Z powyższych przyczyn wnioski dowodowe strony pozwanej podlegały oddaleniu.

Przechodząc do analizy zarzutów prawa materialnego, to w pierwszej kolejności wymaga podkreślenia, że apelujący nie kwestionował tego, że nie przedstawił powódce należycie informacji o właściwościach kredytu indeksowanego, w tym o ryzykach z nim związanych w szczególności z ryzykiem kursowym i jego wpływie na wysokość rat oraz zadłużenia kredytu. Podobnie apelujący nie podnosił zarzutów odnoszących się do przyjęcia, że postanowienia umowy określające sposób przeliczania kursu waluty nie zostały indywidualnie uzgodnione z powódką.

Sąd Apelacyjny w pełni podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji, co do abuzywności wskazanych w uzasadnieniu klauzul waloryzacyjnych zawartych w umowie łączącej strony, a w konsekwencji wobec ich wyeliminowania z jej treści, również co do jej nieważności.

Dokonując oceny na tym tle należy wskazać, że zgodnie z dyspozycją art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

W niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, że nie zaistniały negatywne przesłanki, które wyłączałyby możliwość badania abuzywności zakwestionowanych postanowień.

Status powódki, jako konsumentki nie był przedmiotem sporu między stronami na etapie postępowania przed Sądem I instancji. Strona pozwana dopiero w apelacji podniosła szereg zarzutów podważających status konsumencki powódki, jednak w ocenie Sądu Apelacyjnego zarzuty te pozostają bezzasadne. Sąd I instancji prawidłowo ustalił, że powódka posiadała w chwili zawarcia umowy kredytu status konsumentki. Warto zaznaczyć, że zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego, sam fakt prowadzenia przez osobę fizyczną działalności gospodarczej lub zawodowej nie pozbawia jej atrybutu konsumenta. Osoba taka może korzystać ze statusu konsumenta, jeżeli dokonywana przez nią czynność prawna nie jest bezpośrednio związana z jej działalnością gospodarczą lub zawodową (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 27 maja 2022 r., II CSKP 314/22, OSNC-ZD 2022, nr D, poz. 50 i z dnia 6 września 2024 r., II CSKP 964/23). Strona pozwana nie wykazała natomiast aby czynność prawna w postaci zawarcia przez powódkę umowy kredytowej miała jakikolwiek związek z prowadzoną przez nią działalnością gospodarczą. Zatem zarzuty strony pozwanej dotyczące naruszenia art. 22 1 k.c., art. 385 1 §1 oraz 3 k.p.c. w zw. z art. 22 1 k.c. i art. 16 ust. 1 i 2 Ustawy o Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej i punkcie Informacji dla Przedsiębiorcy pozostają bezzasadne.

Pozwany nie wykazał także, aby postanowienia umowy zostały indywidualnie uzgodnione, ani nie sprostał wymogowi jednoznacznego sformułowania postanowień umownych i nie zrealizował prawidłowo spoczywającego na nim obowiązku informacyjnego.

Wbrew stawianym przez apelującego zarzutom, Sąd Okręgowy dokonał wyczerpującej, szczegółowej i metodycznej oceny zakwestionowanych postanowień umownych przez pryzmat dyspozycji art. 385 1 k.c. i prawidłowo uznał, że są one sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy konsumenta. Klauzule przeliczeniowe pozostawały nieczytelne, niejasne i niejednoznaczne, a w oparciu o ich treść przeciętny konsument nie był w stanie określić całkowitej kwoty zadłużenia oraz wysokości poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych. Warunki określania kursu kupna i sprzedaży waluty przez bank były niezrozumiałe i nieweryfikowalne przez kredytobiorczynię.

Wymaga w tym miejscu podkreślenia, że warunkiem uznania postanowienia umownego za abuzywne jest ustalenie, że kształtuje ono prawa i obowiązki konsumentki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jej interesy. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny, uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15.01.2016 r. I CSK 125/15 LEX 1968429).

O ile kwestie rozpatrywane na tle spraw tzw. frankowych, budzą nadal pewne kontrowersje zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie, to uznanie abuzywności zapisów umów zawierających analogiczny jak w niniejszej sprawie mechanizm przeliczeniowy, jest powszechnie podzielane. W uzasadnieniu tego stanowiska podkreśla się w szczególności, że biorąc pod uwagę fakt, iż w przypadku kredytu waloryzowanego, oprócz odsetek kredytobiorca ponosi koszty zmian kursowych i kursów walut przyjętych w danym banku (spread walutowy), winien on już w chwili zawierania umowy znać mechanizm ustalania tych kosztów, aby mieć świadomość konsekwencji ekonomicznych tych postanowień. Tymczasem wbrew zarzutom apelacji przedmiotowa umowa nie określała kryteriów, jakimi kierował się bank przy ustalaniu kursu CHF, co uniemożliwiało powódce dokonanie weryfikacji wysokości tego kursu, a w konsekwencji i wynagrodzenia banku w zamian za oddanie jej do dyspozycji określonej sumy środków pieniężnych. Takie postanowienie umowne wypełnia przesłankę, o której mowa w art. 385 3 pkt 20 k.c., dającą kontrahentowi konsumenta uprawnienie do określenia lub podwyższenia ceny lub wynagrodzenia po zawarciu umowy, a więc należy je uznać za niedozwolone.

Zastrzeżenie w umowie możliwości jednostronnego określania należnego bankowi wynagrodzenia i wysokości kredytu według tabel kursowych banku stanowi o rażącym naruszeniu interesów powódki jako konsumentki. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, a dobre obyczaje oznaczają zachowanie zasad równorzędności stron i zakaz wykorzystywania swojej silniejszej pozycji. Wyraźnego podkreślenia wymaga, że nieuczciwość klauzuli nie wyraża się w tym, że konkretny kurs był zawyżony w stosunku do rynkowego, ale w tym, że został on narzucony przez bank, który faktycznie samodzielnie decydował o wysokości zadłużenia kredytobiorczyni. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumentki. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorczynię nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów.

W świetle treści umowy kredytowej pozwany Bank – wbrew zarzutom apelacji – posiadał możliwość jednostronnego kształtowania sytuacji powódki w zakresie wysokości zobowiązania, przez co została naruszona zasada równowagi stron w stosunkach umownych. Waloryzacja rat kredytu udzielonego na podstawie zawartej przez strony umowy miała się odbywać w oparciu o „bankową tabelę kursów” sporządzaną przez pozwany Bank i uprawniającą go do określenia wysokości kursu, bez żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń.

Sformułowanie, że tabela ta ma być sporządzana przez „merytoryczną komórkę Banku na podstawie kursów obowiązujących na rynku (…)” jest niewystarczające i nie eliminuje swobody banku w tym zakresie ani jej nie limituje, gdyż jest na tyle ogólnikowe, że nie precyzuje stopnia tej zależności i reguł jego określania. Także z zastrzeżenia, że tabela ta ma być sporządzana „po ogłoszeniu kursów średnich przez NBP” nie wynika jej powiązanie z tym kursem, lecz moment jej ustalania. Konsekwencją przyjęcia, że postanowienia przewidujące stosowanie kursów wyznaczanych przez Bank przy wykonywaniu mechanizmu indeksacji kredytu są abuzywne, jest uznanie, że przedsiębiorca miał prawo do jednostronnego kształtowania wysokości świadczenia drugiej strony umowy. Aktualne pozostają wszystkie argumenty, wskazujące jako podstawę do stwierdzenia abuzywności niedopuszczalność uzależnienia od decyzji banku (ustalenia kursu) wysokości kwoty, którą kredytobiorca zobowiązany będzie zwrócić – zarówno wyrażonej we frankach szwajcarskich, jak i w złotych polskich – i brak w treści łączącego strony stosunku prawnego granic arbitralności banku.

Postanowienia abuzywne są od początku, z mocy samego prawa dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorcy, chyba że następczo udzieli on świadomej i wolnej zgody na te klauzule i w ten sposób przywróci im skuteczność z mocą wsteczną (zob. uchwałę składu 7 sędziów SN – zasada prawna z dnia 7.05.2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, Nr 9, poz. 56). Okolicznością niebudzącą wątpliwości jest to, że powódka takiej zgody nie udzieliła.

Skoro postanowienia określające mechanizm waloryzacji stanowiły niedozwolone postanowienia umowne i zgodnie z art. 385 1 § 1 i § 2 k.c. nie wiązały powódki, co oznacza konieczność wyeliminowania ich z umowy, należało rozważyć, czy mogła ona bez tych postanowień nadal obowiązywać i być wykonywana oraz, czy postanowienia te mogą ewentualnie zostać zastąpione przepisami dyspozytywnymi.

W tym też kontekście należy rozważać aspekt „utrzymania” umowy przez wprowadzenie rozwiązań z innych przepisów kodeksu cywilnego (średni kurs NBP – art. 358 §2 k.c.), czy w ogóle z innych aktów prawnych (np. powoływanego w praktyce art. 41 ustawy z dnia 28.04.1936 r. – Prawo wekslowe; aktualnie: tj. Dz.U. z 2022 r., poz. 282; dalej: pr. weksl.).

Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 3.10.2019 r., D., C-260/18 jednoznacznie stwierdził, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę.

Stanowisko takie zostało także zaprezentowane w wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 8.09.2022 r. w sprawach połączonych C-80/21- C 82/21, mających za przedmiot wnioski o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia. Przedmiotem wniosków było to, czy art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, która to nieważność pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić ten warunek albo wykładnią oświadczeń woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy (motyw 79), albo przepisami prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych, ani przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę (motyw 77). Trybunał Sprawiedliwości w powołanym wyroku, odnosząc się także do wcześniejszego orzecznictwa podkreślił, że możliwość zastąpienia, stanowiąca wyjątek od ogólnej zasady, zgodnie z którą dana umowa pozostaje wiążąca dla stron tylko wtedy, gdy może ona nadal obowiązywać bez zawartych w niej nieuczciwych warunków, jest ograniczona do przepisów prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym lub mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę (motyw 72). Wskazał przy tym, że z akt spraw przedłożonych Trybunałowi nie wynika, by istniały przepisy prawa polskiego o charakterze dyspozytywnym, mające zastąpić uchylone nieuczciwe warunki umowne. Sąd odsyłający zwrócił się bowiem do Trybunału a priori o możliwość zastąpienia nieuczciwych warunków, uchylonych przez przepisy prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie mają zastosowania konkretnie do umów zawieranych pomiędzy przedsiębiorcą, a konsumentem (motyw 76). Podkreślił zarazem, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do odstąpienia od stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Umowa powinna bowiem w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z usunięcia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z normami prawa wewnętrznego (motyw 80). Podsumowując swoje rozważania wskazał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, który pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić warunek umowny, którego nieważność została stwierdzona, albo wykładnią oświadczenia woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy, albo przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, nawet jeśli konsument został poinformowany o skutkach nieważności tejże umowy i zaakceptował je (motyw 84).

Należy przy tym wskazać, że art. 358 § 2 k.c. jest przepisem o charakterze ogólnym, a nie dyspozytywnym, co wyklucza możliwość jego zastosowania. Art. 358 § 2 k.c. odnosi się do zobowiązań, których przedmiotem jest suma w walucie obcej, a nie do klauzul waloryzacyjnych (a zatem zobowiązań, dla których waluta obca pełni jedynie funkcję miernika świadczenia, które jest spełniane w walucie polskiej). W przypadku kredytów indeksowanych (a więc takich, z jakim mamy do czynienia w niniejszej sprawie) kwota kredytu wyrażona jest w walucie polskiej, z kolei waluta obca stanowi jedynie miernik świadczenia spełnianego w walucie polskiej.

Także przepis art. 41 ustawy z dnia 28.04.1936 r. – Prawo wekslowe nie znajdował w sprawie zastosowania. Podkreślić przy tym trzeba, iż odmienne poglądy wyrażane wcześniej w poglądach orzecznictwa wskazanych w apelacji, straciły aktualność.

W świetle cytowanego wyżej orzecznictwa chybione są zarzuty apelacji odnoszące się do dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny, iż klauzule określające mechanizm waloryzacji zawarte w umowie, spełniają przesłanki do uznana ich za nieobowiązujące na podstawie art. 385 1 k.c., a po ich wyeliminowaniu, w prawie krajowym brak jest przepisów pozwalających na ich zastąpienie, co skutkuje uznaniem, że przedmiotowa umowa w kształcie zamierzonym przez strony w dacie jej zawarcia nie może, po wyeliminowaniu z niej klauzul abuzywnych, obowiązywać i tym samym pozostawać w obrocie prawnym. W konsekwencji prawidłowego ustalenia nieważności spornej umowy, prawidłowo ustalił Sąd Okręgowy, iż stosunek prawny wynikający z nieważnej spornej umowy kredytu nie istnieje.

W świetle całokształtu powyższych okoliczności, za bezzasadne Sąd Apelacyjny uznał zarzuty apelacji odnoszące się bezpośrednio do omówionych powyżej zagadnień, które z uwagi na sposób ich sformułowania nie wymagały konieczności szczegółowego odnoszenia się indywidualnie do każdego z nich.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną.

Sąd Apelacyjny nie orzekał o kosztach postępowania apelacyjnego. Rozstrzygnięcie sądu o ostatecznym rozdziale kosztów procesu oparte jest na zasadzie unifikacji i koncentracji kosztów postępowania, co znajduje normatywną podstawę w art. 108 § 1 zd. 1 k.p.c. Orzeczeniem kończącym sprawę w instancji jest ten wyrok, który rozstrzyga o ostatniej części roszczenia, a wcześniejsze orzekanie o kosztach uznać należy za niedopuszczalne (postanowienie Sądu Najwyższego z 15 czerwca 2022 r., sygn. akt I CSK 445/22).

Sławomir Jurkowicz

ZARZĄDZENIE

1.  (...)

2.  (...)

3.  (...)