Wyrok z 3 lutego 2026, sygn. I ACa 1652/24
Pokaż pozostałe podstawy prawne (3)
Sygn. akt I ACa 1652/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 3 lutego 2026 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSA Zbigniew Woźniak
Protokolant: Karolina Szpak
po rozpoznaniu w dniu 3 lutego 2026 r. we Wrocławiu
na rozprawie
sprawy z powództwa U. H. i Ł. S.
przeciwko Bankowi (...) S.A. w Ł.
o zapłatę
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu
z dnia 24 listopada 2023 r. w sprawie sygn. akt XII C 131/20
1. oddala apelację;
2. zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów kwotę po 4.050 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie należnymi za czas od dnia uprawomocnienia się punktu 2 wyroku do dnia zapłaty .
UZASADNIENIE
Wyrokiem Sąd Okręgowy zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów kwotę wskazane w pkt I i II.
Apelację od niniejszego wyroku wywiodła strona pozwana i zaskarżyła ten wyrok w całości.
W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.
Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy. Sąd pierwszej instancji poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy i które nie wymagały uzupełnienia w postępowaniu apelacyjnym. Powtarzanie tych ustaleń nie było konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. władny był poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za własne.
W apelacji liczącej kilkadziesiąt stron, strona pozwana podniosła szereg zarzutów, zarówno co do naruszenia przepisów postępowania, jak i prawa materialnego. Wszystkie zarzuty są jednak wyłącznie subiektywną, niczym nie popartą polemiką ze stanowiskiem Sądu pierwszej instancji i świadczą o zbagatelizowaniu przez stronę pozwaną wadliwości zawartej umowy między spornymi stornami, za którą pełną odpowiedzialność ponosi strona pozwana. Podnoszone przez stronę pozwaną zarzuty świadczą również o tym, że strona pozwana, w okolicznościach przedmiotowej sprawy dba wyłącznie o swój interes próbując przerzucić odpowiedzialności i ryzyko związane z zawartą umową na konsumenta.
Odnoszenie się do poszczególnych zarzutów apelacji jest zbędne, a ich niezasadność wynika z trzech zasadniczych wad zawartej umowy.
Po pierwsze, umowa zastrzega dla strony pozwanej prawo do swobodnego kształtowania wysokości zobowiązania powoda przez brak precyzyjnego opisu mechanizmu ustalania kursu waluty obcej. Wg. treści umowy bank miał niczym nieskrępowaną swobodę w ustaleniu kursu waluty, wedle której ustalane było zobowiązanie powodów.
Po drugie, w umowie brak jest precyzyjnego pouczenia powodów o ryzyku związanym z wyrażeniem ich zobowiązania czynnikiem losowym jakim jest kurs waluty obcej.
Po trzecie, umowa obciąża ryzykiem deprecjacji waluty obcej wyłącznie powodów. Nałożenie przez treści umowy wyłącznie na powodów ryzyka związanego z deprecjacją waluty pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interesy konsumentów (art. 385 1 § 1 k.p.c.). W systemie prawa cywilnego istnieje instytucja pozwalająca na postawienie tezy, zgodnie z którą w przypadku zmiany siły nabywczej pieniądza (a tak jest w przypadku deprecjacji wartości waluty polskiej do CHF) obarczenie ryzykiem jednej tylko strony pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Tą instytucją jest klauzula rebus sic stantibus (art. 358 1 § 3 k.c.). Skoro przy istotnej zmianie siły nabywczej pieniądza zasady współżycia społecznego stanowią podstawę do rozłożenia ryzyka tej zmiany na obie strony (zmiany treści zobowiązania w sposób rozkładający ryzyko na obie strony), to brak rozłożenia ryzyka zmiany wartości waluty (zmiany siły nabywczej PLN do CHF) w umowie zawieranej z konsumentem na obie strony, pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interesy konsumenta. To z kolei oznacza, że postanowienie umowne w zakresie w jakim nakłada wyłącznie na konsumenta ryzyko deprecjacji jest bezskuteczne wobec konsumenta (art. 385 1 § 1 k.c.).
Nikt nie kwestionuje możliwości zawarcia umowy, w której zobowiązanie będzie wyrażone klauzulą waloryzacyjną odnoszącą się do waluty obcej, rzecz w tym, aby wysokości zobowiązania (kurs waluty) była kształtowania niezależnie od woli stron stosunku prawnego. Nikt nie kwestionuje również dopuszczalności zawierania umów, w których zobowiązanie jest waloryzowane wartością waluty obcej. Rzecz jednak w tym aby bank, wobec którego konsumenci działają w zaufaniu, należycie zabezpieczył konsumentów przed ryzykiem deprecjacji waluty polskiej, dbając przede wszystkim o interesy konsumentów, a nie swój własny, przerzucając pełne ryzyko związane zawarciem tej umowy na konsumentów, co miało miejsce w niniejszej sprawie.
Treść apelacji wskazuje, że strona pozwana buduje zarzuty apelacji w oderwaniu od tych zasad.
Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwalał na przyjęcie, by powodowie mieli realny wpływ na taki sposób sformułowania klauzul waloryzacyjnych, by zostały one z nimi indywidualnie uzgodnione. Klauzule waloryzacyjne zawarte w przedmiotowej umowie kredytowej regulowały zaś główne świadczenia stron, skoro od nich uzależniona była finalnie wysokość zobowiązania powódki (tak też SN w wyroku z dnia 30 września 2020 r., I CSK 556/18 i w wyroku z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21 oraz TSUE w wyroku z dnia 14 marca 2019 r., C – 118/17). Okoliczność indywidualnego uzgodnienia z konsumentem treści kwestionowanych klauzul spoczywała na banku. Rozkład ciężaru dowodowego w tym względzie reguluje art. 385 ( 1) § 4 k.c. Zgodnie z tą regulacją ciężar dowodu, że postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Nie przekonuje podniesiona w tym względzie przez bank argumentacja, że na indywidualne uzgodnienie z powodami treści umowy, w tym klauzul waloryzacyjnych, wskazuje okoliczność, iż to sami powodowie zdecydowali się na wybór kredytu waloryzowanego do waluty CHF. Sam fakt wyboru kredytu indeksowanego do waluty CHF czy podpisania oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem kursowym nie rzutuje więc w żaden sposób na ocenę kwestionowanych klauzul pod kątem spełnienia wymogu indywidualnego uzgodnienia ich treści z konsumentem. W oparciu o te okoliczności nie można nawet domniemywać (art. 231 k.p.c.), by takie uzgodnienia z powódką były prowadzone.
Co więcej, w przedmiotowej sprawie strona pozwana nie wykazała, że powodowie mieli możliwość negocjowania treści umowy w zakresie rozłożenia ryzyka związanego z deprecjacją waluty polskiej na obie strony stosunku prawnego. Przedmiotowa umowa została tak skonstruowana, że pełne ryzyko deprecjacji waluty polskiej ponosili powodowie, strona pozwana z umowy czerpała wyłącznie korzyści. Strona pozwana nie wykazała, że w trakcie zawarcia umowy, kwestia rozłożenia ryzyka deprecjacji waluty polskiej mogła być przedmiotem negocjacji, zaś powodowie świadomie zrezygnowali z rozłożenia tego ryzyka na obie strony w zamian za dodatkowe korzyści, chociażby zwolnienie z prowizji, marży, lub też obniżenie oprocentowania. Ciężar wykazania, że określone postanowienie umowne, tu ryzyko deprecjacji waluty polskiej, podlegało negocjacji, spoczywa na stronie pozwanej. Tymczasem to właśnie brak rozłożenia ryzyka związanego z deprecjacją waluty ma zasadnicze znaczenie dla oceny abuzywności postanowień umowy opierającej się na konstrukcji, w której wyżej wymienione ryzyko ponosi wyłącznie konsument, zaś strona pozwana bez ponoszenia ryzyka uzyskuje korzyść. Takie ukształtowanie umowy, bez możliwości jej negocjacji ze strony konsumenta, pozostaje w oczywistej sprzeczności z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interes konsumenta.
W tym kontekście zbędne jest prowadzenie dowodu z zeznań kolejnych świadków na okoliczność przebiegu procedury zawarcia umowy kredytu oraz zasad wyznaczania kursów walut w okresie obowiązywania umowy. Brak było zatem postaw do uwzględnienia wniosku złożonego w trybie art. 380 k.p.c.
Ustalenie, że żadne z postanowień umowy nie zostało z powodami indywidualnie uzgodnione otwiera możliwości badania umowy przez pryzmat art. 385 1 § 1 k.c., co powinno nastąpić według stanu z chwili zawarcia umowy (tak też Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., sygn. akt III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2).
Umowa zawiera postanowienia niedozwolone dotyczące trzech kwestii. Strona pozwana zastrzegła dla siebie prawo do swobodnego kształtowania zobowiązania powodów. Powodowie nie zostali prawidłowo pouczeni o ryzyku kursowym oraz, co najważniejsze, umowa została tak skonstruowana, że pełnym ryzykiem deprecjacji waluty zostali obciążeni powodowie, a strona pozwana czerpała z umowy wyłącznie korzyści.
Przechodząc do szczegółów, umowa zastrzega dla banku prawo do kształtowania wysokości zobowiązania (kursu waluty) bez odniesienia do jednego obiektywnego, sprawdzalnego kryterium pozostaje w sprzeczności z naturą zobowiązania (art. 353 1 k.c.). Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z dnia 6 marca 1992 r. (sygn. akt III CZP 141/91, OSNC z 1992 r., nr 6, poz. 90) podjętej na tle problemu ustalenie zmiennej stopy procentowej wprost wskazał, iż zastrzeżenie dla jednej ze stron zobowiązania prawa do swobodnego kształtowania wysokości zobowiązania bez odwołania się do obiektywnego, jednoznacznie i sprawdzalnego kryterium narusza zasadę równości stron i jest sprzeczne z naturą zobowiązania. Wyżej wymieniony pogląd należy wprost odnieść do kształtowania kursu waluty, wedle którego nastąpiła wypłata kredytu i miała następować jego spłata.
W tym znaczeniu dla rozstrzygnięcia sprawy nie ma znaczenia jakimi kryteriami kierował się bank ustalając wartość marży, która przekładała się na wartość waluty. Istotne jest to, że ustalając kurs waluty czynił to w sposób jednostronny bez jednoznacznego (dającego jeden wynik), obiektywnego i sprawdzalnego kryterium dopuszczając możliwość kształtowania kursu w sposób dowolny. Możliwe było umówienie się na kurs zmienny przykładowo przez odniesienie do kursu ogłaszanego przez NBP z zastrzeżeniem konkretnej wartości procentowej marży dla banku.
Takich postanowień umowa jednak nie zawiera dając możliwość bankowi na swobodne jednostronne kształtowanie wysokości zobowiązania kredytobiorcy.
Przedmiotową umowę uznać należało za nieważną również ze względu na wadliwe pouczenie powodów (konsumentów) o ryzyku walutowym. Zgodnie z dominującym poglądem orzeczniczym, wymóg informacyjny musi być wykonany w sposób umożliwiający przeciętnemu konsumentowi uzyskanie wiadomości o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, lecz także pozwalający na oszacowanie istotnych konsekwencji warunku umownego dotyczącego indeksacji dla przyszłych zobowiązań finansowych związanych ze spłatą kredytu. Zamieszczenie w umowie lakonicznego i ogólnego oświadczenia kredytobiorcy o poinformowaniu go przez bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut oraz zasadach funkcjonowania kredytu, nie czyni zadość obowiązkowi informacyjnemu. W okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy pozwany bank nie dołożył choćby minimum staranności, aby poinformować powodów o istniejącym ryzyku walutowym. Bank winien przedstawić konsumentom symulację wysokości raty kredytu w sytuacji, gdyby kurs waluty znacznie wzrósł przykładowo o 50 czy 100 %, co dopiero mogłoby zobrazować mu faktyczne ryzyko.
Co więcej, treść umowy w zakresie oświadczenia o ryzyku walutowym powinna zawierać mechanizmy ochronne, które pozwoliłby konsumentowi na przewalutowanie zobowiązania, w przypadku deprecjacji waluty polskiej, tak jak to przykładowo ma miejsce w art. 7 ust. 4 i art. 29 ust. 8 ustawy o kredycie hipotecznym (Dz.U. 2020, poz. 1027). Pouczenie musi być transparentne i zrozumiałe dla konsumenta. Musi zawierać symulację deprecjacji waluty i mechanizmy zabezpieczające konsumenta przed deprecjacją (podobnie na tle zmienności stopy procentowej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 września 2021 r. I CSKP 166/21 i tam przywoływane orzecznictwo oraz wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019 r., C-621/17), przy czym ważna jest nie tylko zrozumiałość postanowienia pod względem formalnym i gramatycznym, ale także wymaganie, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się to postanowienie, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 26 lutego 2015 r., C-143/13).
Wadliwe pouczenie o ryzyku kursowym stanowi postanowienie abuzywne, które może skutkować nieważnością zobowiązania (wyrok TSUE z dnia 14 marca 2019 r. C-118/17).
To bank jest podmiotem profesjonalnym w zakresie rynku finansowego zatrudniając analityków, którzy posiadają zdecydowanie ponad przeciętną wiedzę, co do okoliczności kształtujących kursy walut oraz czy te kursy, w szczególności kurs franka szwajcarskiego, nie jest sztucznie utrzymywane przez Bank (...), w okresie w jakim zawarta była umowa oraz jakie wiążą się z tym ryzyka. To bank powinien zabezpieczyć konsumenta przed ryzykiem deprecjacji polskiej waluty wprowadzając mechanizmy automatycznego przewalutowania kredytu. Tymczasem bank w tej sprawie, mając pełną świadomość wysokiego ryzyka oferowanego instrumentu finansowego, zaoferował powódce kredyt wyrażony w walucie obcej w całości przerzucając ryzyko z tym związane na konsumenta. Bez wątpienia takie zachowanie pozwanego banku narusza zasadę lojalności kontrahentów. Bank, w założeniu ustrojowym, jest podmiotem zaufania publicznego. Z treści tego przymiotu wynika konieczność szczególnej dbałości przez bank nie o swój interes lecz o interes swoich kontrahentów. Ustawowym model działalności banku ma wzbudzać u kontrahenta zaufanie do banku sprowadzające się do stwierdzenia, że bank nie zaoferuje mu żadnego instrumentu, który stwarzałby dla niego jakiekolwiek niebezpieczeństwo. Jeśli jednak z określonym instrumentem wiąże się ryzyko, zaufanie do banku wymaga aby bank zabezpieczył interes konsumenta, nawet jeśli tego sobie nie życzy i nie zdaje sobie sprawy z ryzyka dokonywanej czynności.
W tej sprawie, świetle treści umowy, jedynym podmiotem, który zabezpieczył swój interes był bank, który przerzucił pełne ryzyko wyrażenia zobowiązania w walucie obcej na konsumentów. Należy pamiętać, że w analizowanych sprawach obie strony były zainteresowane zawarciem umowy. Konsumenci byli zainteresowani ponieważ otrzymywał kredyt niżej oprocentowany, bank zaś był zainteresowany w tym, że mógł udzielić kredytu osobie która nie miała zdolności do jej zaciągnięcia w polskiej walucie, z którego czerpał te same a czasami i większe korzyści niż z pożyczki zlotowej (chociażby korzyści ze stosowanie tzw. spreadu który nie występował w umowach kredytu w złotych). Umożliwienie rozszerzenia aktywności kredytowej banku wiązało się dla banku z wymiernymi korzyściami, których by bank nie osiągał udzielając kredytu w polskiej walucie ograniczonemu kręgowi kredytobiorców z uwagi na ograniczenie zdolności do jej zaciągnięcia.
Korzystanie jednak z tak niebezpiecznego instrumentu jakim jest waloryzowanie zobowiązania czynnikiem losowym (kursem waluty) wymagało od banku zabezpieczenia nie własnego interesu lecz interesu konsumenta, chociażby przez rozłożenie ryzyka związanego w tą umową, skoro obie strony czerpały z niej korzyści.
Tymczasem rola banku, w świetle tej umowy, ograniczała się wyłącznie do czerpania korzyści zaś ryzyko w całości przerzucone zostało na konsumentów. Takie ukształtowanie umowy przez bank nie ma nic wspólnego z zasadą lojalności kontrahentów i w sposób oczywisty kształtuje sytuację prawną konsumenta sprzecznie z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interesy konsumenta.
W kontekście powyższych rozważań, zawarcie z powodami umowy na okres 30 lat, w której wysokość zobowiązania jest wyznaczana czynnikiem losowym (kursem waluty obcej) i ograniczenie się do pouczenia konsumenta o „ryzyku walutowym” i odebranie od niego oświadczenia, zgodnie z którym ma „świadomość ryzyka”, w żaden sposób nie odpowiada standardom jakie należy oczekiwać od instytucji zaufania, która będzie dbać nie tylko o swój interes ale przede wszystkim o interes swoich kontrahentów, którzy działają wobec niej w zaufaniu. Z tego też powodu, brak właściwego pouczenia powodów i zabezpieczenia ich interesów, czyni postanowienie umowne wyznaczające zobowiązanie powodów wartością waluty obcej abuzywnym.
Jak wskazano na wstępie uzasadnienia, nałożenie przez treści umowy wyłącznie na powodów ryzyka związanego z deprecjacją waluty pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interesy konsumenta (art. 385 1 § 1 k.p.c.). W systemie prawa cywilnego istnieje instytucja pozwalająca na postawienie tezy, zgodnie z którą w przypadku zmiany siły nabywczej pieniądza (a tak jest w przypadku deprecjacji wartości waluty polskiej do CHF) obarczenie ryzykiem jednej tylko strony pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Tą instytucją jest klauzula rebus sic stantibus (art. 358 1 § 3 k.c.). Skoro przy istotnej zmianie siły nabywczej pieniądza zasady współżycia społecznego stanowią podstawę do rozłożenia ryzyka tej zmiany na obie strony (zmiany treści zobowiązania w sposób rozkładający ryzyko na obie strony), to brak rozłożenia ryzyka zmiany wartości waluty (zmiany siły nabywczej PLN do CHF) w umowie zawieranej z konsumentem na obie strony, pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interesy konsumenta. To z kolei oznacza, że postanowienie umowne w zakresie w jakim nakłada wyłącznie na konsumenta ryzyko deprecjacji jest bezskuteczne wobec konsumenta (art. 385 1 § 1 k.c.).
Wobec powyższych tez pozostaje do rozważenia ocena skutków prawnych wystąpienia niedozwolonych postanowień w spornej umowie. Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie ma możliwości uzupełniania niekompletnej umowy łączącej strony przepisami dyspozytywnymi. Sąd Najwyższy dokonując podsumowania dotychczasowych poglądów orzecznictwa w zakresie tzw. spraw frankowych w wyroku z dnia 27 lipca 2021 r. (sygn. akt V CSKP 49/21) oraz TSUE w wyroku z dnia 8 września 2022 r. w sprawie C-80/21, stwierdzili, że nie jest uprawnione zastąpienie przez sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski. Możliwość takiej zmiany umowy przez sąd stoi w sprzeczności z celami prewencyjnymi dyrektywy 93/13, gdyż przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych. Nie istnieją przepisy o charakterze dyspozytywnym, które mogłyby zastąpić niedozwolone postanowienie umowy przewidujące indeksację do waluty obcej (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28.09.2021 r., I CSKP 74/21).
Reasumując należy dojść do wniosku, że na skutek stwierdzonej abuzywności poszczególnych postanowień umownych oraz złożonego przez powodów oświadczenia, umowa jest nieważna. Wobec powyższego Sąd zgodnie z prawem ustalił nieistnienie stosunku prawnego między spornymi stronami na skutek nieważności umowy kredytu.
Reasumując należy dojść do wniosku, że na skutek stwierdzonej abuzywności poszczególnych postanowień umownych oraz złożonych przez powodów oświadczeń, umowa jest nieważna.
Nieważność umowy powoduje konieczność rozliczenia stron, w oparciu o treść art. 410 § 1 k.c. Stąd też rozstrzygniecie Sądu pierwszej instancji zawarte wyroku odpowiada prawu.
Jeśli chodzi o zarzut błędnego zasadzenia ustawowych odsetek za opóźnienie od świadczenia wyrażone w walucie franka szwajcarskiego wskazać należy, że wysokość odsetek ustawowych (art. 481§2 k.c.) nie różnicują stopy odsetek w zależności od waluty świadczenia pieniężnego. Historycznie wysokość odsetek ustawowych regulowana była w rozporządzeniu Rady Ministrów wydawanym na podstawie art. 359§3 k.c. Ostatnie rozporządzenie różnicujące odsetki od waluty polskiej i waluty obcej zostało wydane 25 października 1989 r. (Dz.U. Nr 57 poz. 338 z 1998). Każde kolejne rozporządzenie oznaczało jedną stopę odsetek dla świadczenia pieniężnego niezależnie od waluty.
W przypadku opóźnienia w płatności zobowiązania pieniężnego w walucie obcej należą się odsetki wskazane w art. 481§2 k.c. Jeśli strona pozwana chce uniknąć ich płatności nie stoi nic na przeszkodzie aby wykonana zobowiązanie do zwrotu świadczenia wyrażonego w CHF niezwłocznie po wezwaniu. Nic również nie stoi na przeszkodzie, aby strona pozwana, jeśli kwestionuje zasadność powództwa, świadczyła z zastrzeżeniem prawa zwrotu. Konsekwencją świadomego opóźnienia w wykonaniu przez stronę pozwaną zobowiązania do zwrotu świadczenia wyrażonego w CHF jest obowiązek płatności odsetek w wysokości wskazanej w art. 481§2 k.c.
Pozostałe zarzutu strony pozwanej są chybione w takim stopniu, że nie wymaga to komentarza ze strony Sądu. Przykładowo, jest rzeczą oczywistą, że roszczenie o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia nie jest świadczeniem okresowym. Okresowym świadczeniem jest tylko takie świadczenie, które wynika ze stosunku o charakterze trwałym. Wyjaśnienie pełnomocnikowi strony pozwanej co jest stosunkiem trwałym wymagałoby przekazania informacji na poziomie elementarnego kursu prawa cywilnego. Te informacje powinny być jednak znane profesjonalnemu pomocnikowi strony pozwanej.
Apelacja strony pozwanej, jako bezzasadna podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c., o czym orzeczono w sentencji wyroku.
Orzeczenie o kosztach postępowania apelacyjnego oparto o treść przepisów art. 98§1 i 3 k.p.c. Zasądzeniu na rzecz powodów od strony pozwanej podlegała kwota 8.100 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego przez profesjonalnego pełnomocnika w postępowaniu apelacyjnym (§ 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r.), którą to kwotę w częściach równych zasądzono na rzecz powodów.
Mając na uwadze powyższe należało orzec jak w sentencji wyroku.
Zbigniew Woźniak
z.
1. (...)
2. (...)
3. (...)