sygn. I ACa 769/24 3 lutego 2026 Sąd Apelacyjny we Wrocławiu

Wyrok z 3 lutego 2026, sygn. I ACa 769/24

Data orzeczenia 3 lutego 2026
Sąd Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Sławomir Jurkowicz
Tagi
#Sąd Apelacyjny we Wrocławiu #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I ACa 769/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 3 lutego 2026 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: SSA Sławomir Jurkowicz

Protokolant: Honorata Jadowska

po rozpoznaniu w dniu 3 lutego 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie

sprawy z powództwa A. P. i H. H.

przeciwko Bankowi (...) S.A. w P.

o zapłatę ewentualnie o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji powodów

od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu

z dnia 22 listopada 2023 r. sygn. akt XII C 260/20

1.  zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:

a/ w punkcie I zasądza od strony pozwanej na rzecz każdego z powodów, A. P. i H. H., kwotę po 551 948,44 zł (pięćset pięćdziesiąt jeden tysięcy dziewięćset czterdzieści osiem i 44/100 złotych) wraz z ustawowym odsetkami za opóźnienie liczonymi:

- co do kwoty 171 545,15 zł od dnia 6 listopada 2019 r. do dnia zapłaty,

- co do kwoty 380 403,29 zł od dnia 17 marca 2020 r. do dnia zapłaty,

b/ uchyla punkt II zaskarżonego wyroku,

c/ w punkcie III zasądza od strony pozwanej na rzecz każdego z powodów kwotę po 8 600 zł tytułem zwrotu kosztów procesu;

2. z asądza od strony pozwanej na rzecz każdego z powodów kwotę po 4 550 zł z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od uprawomocnienia się tego punktu do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z 22 listopada 2023 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu, po rozpoznaniu sprawy z powództwa A. P. i H. H. przeciwko Bankowi (...) Spółce Akcyjnej, o zapłatę i ewentualnie o ustalenie i zapłatę, w punkcie I oddalił powództwo główne, w punkcie II oddalił powództwo ewentualne, a w punkcie III zasądził od powodów na rzecz strony pozwanej solidarnie 16 217 zł kosztów procesu. Wyrok zapadł w oparciu o ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy, jak na str. 3 -10 uzasadnienia (k. 829-832v.).

Wyrok zaskarżyli w całości powodowie. W apelacji podnoszono, że wydając wyrok Sąd Okręgowy dopuścił się naruszenia:

1.  przepisów prawa procesowego, tj.:

-

art. 243 2 k.p.c. oraz art. 228 k.p.c. i art. 230 k.p.c. oraz art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 327 1 §1 k.p.c.;

-

art. 9 ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 r. o zwiane ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz niektórych innych ustaw w zw. z art. 479 45 §2 k.p.c. i art. 479 43 k.p.c. oraz art. 365 §1 k.p.c.;

2.  przepisów prawa materialnego, tj.:

-

art. 22 1 k.p.c. w zw. z art. 2 lit. a Dyrektywy 93/13/EWG oraz art. 385 1 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG oraz art. 9 i art. 91 ust. 3 konstytucji RP;

-

art. 385 1 §1 i §2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG oraz art. 9 i art. 91 ust. 3 Konstytucji RP

w sposób szczegółowy opisanych na stronach 2 i 3 apelacji (k. 842v. - 843). Podnosząc powyższe zarzuty powodowie wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości. Wnieśli również o zasądzenie od strony pozwanej na ich rzecz zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych – za obie instancje. Powodowie wnieśli również o przeprowadzenie nowych dowodów przed Sądem II instancji z aktualnych zdjęć nieruchomości przy ul. (...), oględzin stron internetowych pod adresem https://www.google.pl/maps, odpisu zupełnego KRS spółki (...) oraz oględzin stron internetowych pod adresem https://www.aplikacja.ceidg.gov.pl/CEIDG/CEIDG.Public.UI/Search.aspx dla potwierdzenia okoliczności wskazanych na stronie 5 apelacji (k. 844).

W odpowiedzi na apelację strona pozwana wniosła o jej oddalenie w całości, jako bezzasadnej. Wniosła również o zasądzenie od powodów kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Ponadto strona pozwana podniosła w apelacji zarzut zatrzymania świadczeń powodów na rzecz banku z tytułu umowy kredytu hipotecznego nr (...) w zakresie kwoty 980 000 zł stanowiącej równowartość kapitału kredytu. Na podstawie art. 205 12 §2 k.p.c. w zw. z art. 205 3 §1 k.p.c. strona pozwana wniosła o umożliwienie pozwanemu złożenia odpowiedzi na apelację oraz o przeprowadzenie dowodu z dokumentów w postaci oświadczenia o skorzystaniu z prawa zatrzymania złożonego powodom przez stronę pozwaną oraz pełnomocnikowi powodów wraz z potwierdzeniami odebrania tychże oświadczeń. Dodatkowo strona pozwana wniosła również o przejęcie jako części stanowiska strony pozwanej w sprawie opinii prawnej prof. hab. A. Ł., załączonej do odpowiedzi na apelację.

Sąd Apelacyjny dodatkowo i odmiennie od Sądu I instancji ustalił, że:

Kredyt zaciągnięty przez powodów został przeznaczony na cele mieszkaniowe, nie związane z działalnością gospodarczą powodów. Powodowie na umowie kredytowej zostali wskazani jako osoby fizyczne, nie jako wspólnicy spółki jawnej. Nieruchomość zakupiona przez powodów ze środków uzyskanych z kredytu miała zostać zamieszkana przez H. H.. Nieruchomość jest aktualnie wynajmowana. Czynsz z najmu przeznaczany jest przez powodów w całości na spłatę rat kredytowych. Rachunek, z którego spłacane są raty kredytowe jest rachunkiem prywatnym powodów, niezwiązanym z ich działalnością gospodarczą.

W księdze wieczystej (...) dla nieruchomości przy ul. (...), (...)(...) P., jako właściciele nieruchomości są wskazani obaj powodowie jako osoby fizyczne, posiadające po 50% udziałów w nieruchomości.

Powodowie są wspólnikami (...) H., (...) sp. j., która zajmuje się sprzedażą i (...). Elementem działalności nie jest wynajem nieruchomości. Siedziba spółki nigdy nie znajdowała się na ul. (...).

W czasie zawarcia umowy powodowie nie mieli pełnego rozeznania co do treści umowy i jej skutków, nie rozumieli wszystkich jej postanowień. Powodom nie wyjaśniono zasad działania i funkcjonowania zastosowanego w umowie mechanizmu przeliczenia walutowego, jak również nie wyjaśniono i nie przybliżono powodom informacji odnośnie ryzyka walutowego związanego z zaciągnięciem umowy. Powodom nie umożliwiono negocjacji warunków umowy, jak również nie przedstawiano im historycznych kursów franka szwajcarskiego.

Powodowie mieli świadomość zmienności kursu waluty franka szwajcarskiego do złotego polskiego, niemniej pracownik Banku zapewniał powodów o stabilności tej waluty, jak również o korzystnych charakterze zawieranej umowy. Umowa kredytu nominowanego do CHF była powodom przedstawiana jako produkt bezpieczny i dla powodów korzystny. Powodowie podpisali zarówno umowę, jaki wymagane przez Bank załączniki i oświadczenia, bowiem mieli świadomość tego, że brak takich podpisów skutkowałby odmową zawarcia umowy kredytu.

Dowód: przesłuchanie powoda H. H. na rozprawie dnia 6 lutego 2023 r., k. 777 - 778.; przesłuchanie powoda A. P. na rozprawie dnia 6 lutego 2023 r., k. 778 - 779; odpis zwykły księgi wieczystej (...) z dnia 24 marca 2009 r., k. 412 – 418; odpis pełny z KRS spółki jawnej (...) nr (...), k. 864 – 866v.)

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja wniesiona przez powodów podlegała uwzględnieniu.

Sąd Apelacyjny po przeprowadzeniu kontroli instancyjnej zaskarżonego wyroku uznał, że koniecznym w niniejszej sprawie pozostaje wydanie wyroku reformatoryjnego, bowiem zaskarżone orzeczenie nie odpowiada prawu oraz nie znajduje oparcia w okolicznościach faktycznych sporu.

Orzekając w sprawie Sąd Apelacyjny, kierując się dyspozycją art. 382 k.p.c., miał na uwadze, że w systemie apelacji pełnej sąd odwoławczy bada ponownie całą sprawę, a kontrolując prawidłowość zaskarżonego orzeczenia, pełni również funkcję sądu merytorycznego, który może rozpoznać sprawę od początku, uzupełnić materiał dowodowy lub powtórzyć już przeprowadzone dowody, a także poczynić samodzielnie ustalenia na podstawie materiału zebranego w postępowaniu pierwszoinstancyjnym.

Podstawą rozpoznania apelacji były częściowo ustalenia faktyczne, poczynione przez Sąd Okręgowy w ramach uzasadnienia zaskarżonego wyroku, gdyż zdaniem Sądu Apelacyjnego znajdowały one oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym. Sąd pierwszej instancji przeprowadził w tej sprawie wystarczające i wyczerpujące postępowanie dowodowe oparte na dowodach z dokumentów, z zeznań świadków oraz z przesłuchania powodów, a na tej podstawie poczynił relewantne oraz częściowo prawidłowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy w sposób odpowiadający wynikom postępowania dowodowego. Sąd Apelacyjny co do zasady podzielił ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego odnoszące się do: okoliczności związanych ze złożeniem wniosku kredytowego oraz przyczyn jego złożenia; literalnej treści zawartej umowy kredytu hipotecznego; wypłaty środków kredytowych. W tym zakresie powtarzanie ustaleń Sądu pierwszej instancji nie jest zatem konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2 1 ust. 1 k.p.c. władny jest poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za swoje. W pozostałym zakresie, tj. w szczególności co do świadomości powodów co do skutków zawartej umowy, wyjaśnienia powodom ryzyka walutowego związanego z umową, posiadania przez powodów statusu konsumentów w chwili zawarcia umowy, jak również w zakresie okoliczności związanych z samym zawarciem umowy, Sąd Apelacyjny uznał ustalenia Sądu Okręgowego za wadliwe i nieznajdujące podstaw w zgromadzonym materiale dowodowym. Wyrazem powyższego są odmienne ustalenia faktyczne Sądu odwoławczego, przedstawione w części faktograficznej uzasadnienia.

Mając na uwadze treść podniesionych w apelacji powodów zarzutów, w pierwszym rzędzie koniecznym było odniesienie się do zarzutów naruszenia przepisów proceduralnych, gdyż wnioski w tym zakresie z istoty swej determinują rozważania co do pozostałych zarzutów apelacyjnych, albowiem jedynie pozbawione błędów ustalenia faktyczne, będące wszak wynikiem należycie i starannie przeprowadzonego postępowania mogą być podstawą oceny skarżonego rozstrzygnięcia w kontekście twierdzeń o naruszeniu przepisów prawa materialnego – które to naruszenia prawa materialnego sąd odwoławczy zobligowany jest wziąć pod uwagę z urzędu.

Analiza przedmiotowych zarzutów apelacji prowadziła wniosku, że pozostają one uzasadnione. Sąd Apelacyjny odmiennie niż Sąd Okręgowy ocenił dowód z przesłuchania powodów. W zakresie okoliczności związanych z wywiązaniem się Banku z obowiązku informacyjnego, czy też świadomości powodów co do znaczenia spornej umowy, jej skutków oraz zrozumienia zarówno treści samej umowy jak i ryzyka walutowego i ekonomicznego z nią związanego, Sąd Okręgowy ustalił, że powodowie podjęli świadomą decyzję decydując się na kredyt walutowy, nie analizując dogłębnie warunków umowy, ze względu na brak takiej potrzeby oraz podjęli świadomie ryzyko waloryzacji kredytu, ze względu na korzyści łączące się z tym. Sąd Apelacyjny odmiennie ocenił walory dowodowe dowodów z oświadczeń powodów oraz składanych przez nich oświadczeń na etapie zawarcia umowy. W szczególności wskazać należy, że nie jest tak jak przedstawił to Sąd Okręgowy, tj. że powodowie zawierając sporną umowę mieli „pełną świadomość ryzyka związanego z tym produktem, w szczególności tego, że niekorzystna zmiana kursu waluty spowoduje wzrost comiesięcznych rat oraz wzrost całego zadłużenia”. Z okoliczności sprawy, a w szczególności z przesłuchania powodów – któremu Sąd Apelacyjny dał wiarę w całości – wynikają wnioski przeciwne. Powodowie bowiem mieli w istocie świadomość zmienności kursu waluty, niemniej nie mieli oni świadomości nieograniczonego ryzyka kredytowego z jakim immamentnie związana jest analizowana umowa. Takich informacji na etapie kontraktowania strona pozwana powodom nie przekazywała, mało tego informacji takich nie sposób skutecznie poszukiwać również na obecnym etapie sporu stron. Sam fakt przedłożenia do podpisu blankietowego oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem pozostaje dalece niewystarczający dla uznania, że pozwana wywiązała się z ciążącego nań obowiązku informacyjnego. Zwrócić należy także uwagę na to, że Bank nie informował konsumentów o tym, że kurs franka jest utrzymywany „sztucznie” przez Narodowy Bank Szwajcarski, a co również wpływało na ryzyko powodów, w tym znaczeniu, że poza ich świadomością pozostawał fakt możliwości nagłego wzrostu kursu waluty w zależności od stanowiska szwajcarskiego banku centralnego. Wbrew wskazaniom Sądu Okręgowego fakt posiadania wykształcenia ekonomicznego przez jednego z powodów – A. P. – pozostaje bez znaczenia dla oceny świadomości powodów co do abuzywności postanowień zawartych w spornej umowie. Jak już bowiem wielokrotnie zostało wskazane przez Sąd Najwyższy indywidualne okoliczności dotyczące sytuacji kredytobiorcy, takie jak wykształcenie kierunkowe, doświadczenie z podobnymi produktami bankowymi powiązanymi z walutą CHF, czy doświadczenie zawodowe, nie mogą zostać wzięte pod uwagę przy ocenie przesłanki jednoznaczności postanowienia umowy dla potrzeb zbadania abuzywności tej klauzuli (por. wyroki SN z 18.05.2023 r., II CSKP 1164/22, z 15.05.2025 r., II CSKP 190/23).

Wskazać również należy, że Sąd Apelacyjny odmiennie niż Sąd Okręgowy ocenił dowód z przesłuchania powodów w zakresie posiadania przez nich statusu konsumentów w chwili zawierania spornej umowy. Sąd Okręgowy ustalił bowiem, że powodowie, podpisali umowę kredytu jako wspólnicy, ponieważ chcieli pozyskać określone środki finansowe do dyspozycji w związku z prowadzoną wspólnie działalnością gospodarczą. Sąd I instancji wskazał również, że „większa niż marginalna część kredytu, udzielonego przez pozwany bank powodom, była wykorzystana dla sfinansowania potrzeb powodów jako przedsiębiorców”. Z okoliczności sprawy, a w szczególności z przesłuchania powodów oraz dowodów z dokumentów wynikają wnioski przeciwne. Powodowie bowiem wielokrotnie podkreślali, że przeznaczeniem pieniędzy pozyskanych w wyniku podpisania umowy kredytu był zakup nieruchomości na cele mieszkaniowe. Do zakupionego domu przy ul.(...) chciał przeprowadzić się powód H. H.. Powód nie dysponował samodzielnie wystarczająca zdolnością kredytową, aby uzyskać odpowiednią ilość pieniędzy do zakupu nieruchomości, zatem poprosił o wsparcie swojego partnera biznesowego oraz wieloletniego przyjaciela powoda A. P.. Sam dokument umowy kredytu zawiera jasno określony cel konsumencki, którym jest remont nieruchomości, nabycie prawa do nieruchomości na rynku wtórnym oraz refinansowanie nakładów poniesionych na cele mieszkaniowe - § 2 umowy (k. 21v. – 22). Z przesłuchania powodów wynika, że środki uzyskane na podstawie umowy kredytu wykorzystali zgodnie z celami kredytowymi określonymi w umowie. Umowa została przez powodów podpisana jako przez osoby fizyczne. Jedynie w zakresie określenia źródła dochodów na wniosku kredytowym powodowie wskazali działalność gospodarczą (k. 118). Powyższa okoliczność została błędnie zinterpretowana przez Sąd I instancji jako przesądzająca o fakcie, że „umowa kredytu została zawarta w związku z prowadzoną przez powodów działalnością gospodarczą i na jej użytek, a i nie wykluczone, że w celach inwestycyjnych”. Powodowie nigdy nie zarejestrowali działalności gospodarczej w nieruchomości na ul. (...). Aktualnie nieruchomość jest wynajmowana, natomiast pozyskiwane z tytułu najmu środki są przeznaczane w pełni na spłatę rat kredytowych. Powodowie zatem nie wynajmują nieruchomości w ramach działalności gospodarczej i nie przeznaczają również środków pozyskanych w wyniku najmu na cele związane z działalnością. W księdze wieczystej nr (...) jako właściciele wskazani są powodowie jako osoby fizyczne (k. 414). Zupełnie zatem nieuprawnione pozostają wnioski Sądu I instancji wyciągnięte z zeznań powodów. Na żadnym etapie rozpatrywania sprawy nie wykazano bowiem związku pomiędzy zawartą umową kredytu a działalnością gospodarcza powodów. Warto zaznaczyć, że zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego, sam fakt prowadzenia przez osobę fizyczną działalności gospodarczej lub zawodowej nie pozbawia jej atrybutu konsumenta. Osoba taka może korzystać ze statusu konsumenta, jeżeli dokonywana przez nią czynność prawna nie jest bezpośrednio związana z jej działalnością gospodarczą lub zawodową (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 27 maja 2022 r., II CSKP 314/22, OSNC-ZD 2022, nr D, poz. 50 i z dnia 6 września 2024 r., II CSKP 964/23).

Sąd Apelacyjny oddalił wnioski dowodowe powodów dotyczące oględzin stron internetowych oraz aktualnych zdjęć nieruchomości przy ul. (...), jako nieprzydatne do rozpoznania sprawy.

Sąd Apelacyjny dokonując odmiennej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, a w szczególności odmiennej oceny przesłuchania powodów, poczynił częściowo odmienne ustalenia faktyczne w sprawie, które zostały przedstawione wyżej. Dopiero tak zrekonstruowane okoliczności sprawy, w korelacji z pozostałymi – niezakwestionowanymi przez Sąd oraz powodów – ustaleniami Sądu Okręgowego stanowią miarodajną podstawę faktyczną rozpoznania sporu stron.

Przedmiotem dalszej części czynionych rozważań pozostawały zgłoszone w apelacji zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego, których przedmiotem była zarówno nieprawidłowa ocena żądania ustalenia nieważności przedmiotowej umowy, jak i ocena prawna abuzywności postanowień umowy tj. klauzul przeliczeniowych. Rozpoznaniu podlegało również zgłoszone roszczenie majątkowe o zwrot świadczenia nienależnego.

Sąd Odwoławczy w całości podziela stanowisko powodów, co do nieważności umowy zawartej pomiędzy stronami, która z kolei była wynikiem występowania w tejże umowie klauzul abuzywnych dotyczących indeksacji do franka szwajcarskiego, których eliminacja z tej umowy uniemożliwiała dalsze jej funkcjonowanie w sposób zamierzony przez strony. Podnoszone w tej kwestii zarzuty apelacji zasługiwały na uwzględnienie. Stanowisko, zgodnie z którym abuzywność klauzul indeksacyjnych może skutkować z podanych powyzej przyczyn nieważnością umowy, jest już ugruntowane w orzecznictwie i przyjmowane w wielu orzeczeniach, natomiast strona pozwana podnosi te same zarzuty i twierdzenia, które już wielokrotnie w licznych orzeczeniach były omawiane.

W ocenie Sądu Apelacyjnego kwestionowane postanowienia umowne (znajdujące się w § 1 ust. 4 Umowy w zw. z § 6 ust. 1 Regulaminu oraz §7 ust. 6 Umowy w zw. z §11 ust. 5 Regulaminu i §4 ust. 1 Regulaminu) ocenić należało jako niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., co powodowało utratę bytu całej umowy wobec tego, że na skutek eliminacji klauzul określających główne świadczenia stron nie mogła być ona wykonywana, o czym będzie mowa w dalszej części rozważań.

Powyższego stanowiska nie zmienia obowiązywanie art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe (tzw. ustawa antyspreadowa). Wprowadzenie wskazanej regulacji nie wyeliminowało abuzywności klauzul waloryzacyjnych. Ustawa ta wprowadziła pewne możliwości związane ze spłatą kredytów indeksowanych, jednakże nie zmieniało to oceny postanowień umownych. Te bowiem zawsze powinny być jasne, zrozumiałe i jednoznaczne dla konsumenta już w chwili zawierania umowy. Konsekwencją tego stwierdzenia jest fakt, że tzw. ustawa antyspreadowa z 29 lipca 2011 r. nie może mieć wpływu na ocenę abuzywności postanowień umownych łączących strony.

Zdaniem Sądu Odwoławczego nie ulega wątpliwości, że strony mogły umówić się na kredyt nominowany do waluty obcej (art. 353 1 k.c.). Istotne było jednak to, czy obie miały realny wpływ na treść umowy jaką się związały. To, że jedna ze stron jest konsumentem, a druga bankiem – przedsiębiorcą – czyli podmiotem silniejszym, nie uprawniało do kształtowania treści stosunku prawnego w sposób korzystniejszy dla strony silniejszej w tym sensie, że tylko bankowi znany był mechanizm ustalania kursu waluty, który wpływał na koszty kredytowe ponoszone przez powodów. Wskazane klauzule indeksacyjne były sformułowane w taki sposób, że powodowie nie mieli możliwości zdekodowania zasad działania tego mechanizmu, a w konsekwencji nie byli w stanie ocenić ostatecznej wysokości własnego zobowiązania i tym samym skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy kredytu oraz rzeczywistego ryzyka związanego z zawarciem spornej umowy. Wskazać przy tym należy, że klauzule indeksacyjne zawarte w przedmiotowej umowie kredytowej regulowały główne świadczenia stron, skoro od nich uzależniona była wysokość zobowiązania powodów (tak też SN w wyroku z 30 września 2020 r., I CSK 556/18 i w wyroku z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21 oraz TSUE w wyroku z 14 marca 2019 r., C – 118/17).

W ocenie Sądu Apelacyjnego w umowie w zakresie postanowień konstruujących mechanizm indeksacji kredytu do CHF wprowadzono mechanizm sprzeczny z dobrymi obyczajami i prowadzący do rażącego naruszenia interesów powodów jako konsumentów. W konsekwencji na podstawie art. 385 1 k.c. mechanizm ten winien zostać pominięty. Umowa stanowiła, że udzielono kredytu w kwocie 992 466,00 zł, który spłacany będzie w ratach annuitetowych, a jako walutę indeksacji wskazano frank szwajcarski przy okresie kredytowania wynoszącym 360 miesięcy (§1 ust. 3 umowy). W § 1 ust. 4 umowy postanowiono, że kwota kredytu wyrażona w walucie obcej według kursu kupna waluty określonego w tabeli obowiązującej w banku na dzień sporządzenia umowy wynosi 494 182,14 CHF, przy czym kwota ta ma – jak zaznaczono - charakter informacyjny i nie stanowi zobowiązania banku, zaś wartość kredytu wyrażona w walucie obcej w dniu uruchomienia kredytu lub pierwszej transzy może być różna od podanej w tym punkcie. Kredyt miał być oprocentowany wg zmiennej stopy procentowej składającej się ze stałej w okresie kredytowania marży banku oraz aktualnej w danym kwartale stopie bazowej, ogłaszanej w tabeli obowiązującej w banku (§ 6 ust. 2).

Jeszcze raz podkreślić należy, że niezgodność z dobrymi obyczajami – jak wyżej już wskazano – wiązała się z nieuregulowaniem w sposób konkretny, transparentny i przejrzysty działania mechanizmu indeksacji. W umowie niewątpliwie brak odniesienia w tym zakresie. Tej treści postanowienia rażąco naruszają interes konsumenta, wprowadzając znaczącą nierównowagę stron. Podkreślić należy, że na etapie wypłacania kredytu powodowie nie mieli możliwości wskazania konkretnej daty i kursu, wedle którego miałaby nastąpić wypłata kredytu. Znacząca nierównowaga nie musi przy tym dotyczyć różnic – w ujęciu ekonomicznym – wzajemnych świadczeń stron umowy, lecz może wynikać z samego faktu poważnego naruszenia sytuacji prawnej konsumenta, co w niniejszej sprawie miało miejsce, biorąc pod uwagę to, że tylko Bank znał kryteria wpływające na treść świadczenia konsumenta, a konsument został pozbawiony prawa do weryfikacji wysokości kursu waluty, a w konsekwencji i wynagrodzenia Banku, które miał płacić w zamian za oddaną mu do dyspozycji kwotę środków pieniężnych. Takie postanowienia umowne wypełniają przesłankę, o której mowa w art. 385 3 pkt 20 k.c.

Sąd Apelacyjny uznał ponadto, że strona pozwana nie zrealizowała wobec powodów obowiązku informacyjnego w sposób właściwy. Co więcej, pozwany Bank nigdy nawet nie twierdził, ani nie próbował twierdzić, że pouczał swoich klientów – konsumentów, że zaciągają zobowiązanie w bardzo niebezpiecznej walucie, jaką jest frank szwajcarski. Wnikało to z faktu, że Bank, pomimo posiadania wiadomości w tym zakresie, których na próżno domagać się od przeciętego konsumenta, nie poinformował powodów o sztucznie utrzymywanym przez Narodowy Bank Szwajcarii kursie CHF, która to informacja w ocenie Sądu Apelacyjnego miała zasadnicze znaczenie dla oceny ryzyka walutowego związanego z zaciągnięciem spornego zobowiązania. Pokazała to rzeczywistość, bowiem faktem powszechnie znanym jest to, że do bardzo duże wzrostu kursu tej waluty doszło w wyniku uwolnienia przez Narodowy Bank Szwajcarii kursu franka szwajcarskiego. W konsekwencji tym bardziej określenie nawet w przybliżeniu skali ryzyka walutowego związanego z tego rodzaju kredytami okazało się całkowicie nietrafione. W zaleceniach Europejskiej Rady ds. Ryzyka Systemowego z 21 września 2022 r. dotyczących kredytów walutowych wskazano, że nawet najbardziej staranny konsument nie był w stanie przewidzieć konsekwencji ekonomicznych kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich, który był proponowany przez banki, jako bezpieczny, bo oferowany w „najbardziej stabilnej walucie świata” (tak: SN w wyroku z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18). O powyższym Bank z całą pewnością powodów nie informował, zatem obowiązek informacyjny tym bardziej nie został zrealizowany.

W zakresie realizacji obowiązku informacyjnego aktualne pozostają także uwagi i wywody Sądu Apeacyjnego czynione wcześniej przy okazji odniesienia się do zarzutów naruszenia przepisów postępowania.

Prawidłowy jest zatem wniosek, że umowa kredytu pozostawiała Bankowi swobodę w zakresie wyrażenia w CHF kwoty kredytu oddanej do dyspozycji kredytobiorcy, a w konsekwencji wysokości rat spłaty kredytu. Zapis o przeliczeniu sumy kredytu na CHF według kursu z dnia uruchomienia kredytu (transzy) jest zapisem pochodzącym od Banku, a nie od powodów. Nie było to postanowienie indywidualnie uzgodnione, jako że pochodzi z wzorca umownego. Sama umowa została opracowana przez Bank i przekazana do podpisania. Metoda kształtowania kursu nie została uzgodniona w ramach indywidualnej, jednostkowej umowy. Stosowanie w ogóle do jakichkolwiek przeliczeń kursu ustalanego przez Bank – bez jednoznacznego i pełnego przedstawienia w umowie kredytu metody wyliczania tego kursu poddającej się weryfikacji – może być traktowane jako niedozwolone postanowienie umowne, sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy kredytobiorcy. Miernik waloryzacji stosowany do przeliczenia świadczenia pieniężnego winien mieć charakter obiektywny, niezależny od woli jednej ze stron. Natomiast mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 22.01.2016 r., I CSK 149/14, OSNC 2016/11/134; z dnia 13.12.2018 r., V CSK 559/17), inaczej mówiąc jest nieuczciwy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27.02.2019 r., II CSK 19/18).

W niniejszej sprawie samo stosowanie innego kursu dla przeliczenia kredytu uruchamianego – kursu kupna oraz innego kursu dla przeliczenia kredytu spłacanego – kursu sprzedaży NBP (przy czym nie zostało wyjaśnione dlaczego dla przeliczenia spłat rat kredytu zastosowanie ma kurs sprzedaży waluty nie zaś zakupu waluty) prowadzi do uzyskania przez bank dodatkowej korzyści finansowej wynikłej z różnicy między tymi kursami (tzw. spread walutowego). W rezultacie zastosowania takiej konstrukcji umowa kredytu opisana w pozwie z uwagi na zastosowany mechanizm indeksacyjny prowadzi do skutków rażąco niekorzystnych dla powodów. Przyjęte w umowie warunki indeksacji powodowały nieusprawiedliwioną dysproporcją praw i obowiązków stron umowy na niekorzyść powodów, powodującą niekorzystne ukształtowanie ich sytuacji ekonomicznej oraz ich nierzetelne traktowanie (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 03.02.2006 r., I CK 297/05; z dnia 29.08.2013 r., I CSK 660/12; z dnia 30.09.2015 r., I CSK 800/14; z dnia 27.11.2015 r., I CSK 945/14; z dnia 15.01.2016 r., I CSK 125/15, OSNC-ZD 2017/1/9).

Tak skonstruowana indeksacja kredytu nie została indywidualnie uzgodniona. Złożenie wniosku kredytowego o określonej treści, w którym wskazano rodzaj kredytu, walutę kredytu, nie jest tożsame z indywidualnym uzgodnieniem postanowień umowy kredytu. Nie można też przyjąć, że ryzyko kursowe, immanentnie związane z istotą kredytu typu indeksowanego, zostało kredytobiorcom jednoznacznie, precyzyjnie i wyczerpująco przedstawione.

Powodowie musieliby od banku uzyskać informację, jakie będą wszelkie koszty związane z realizacją umowy, w tym w jakim zakresie niższe oprocentowanie kredytu odnoszącego się do waluty szwajcarskiej i związane z tym niższe koszty kompensowane są zastosowaniem spreadu walutowego o możliwym dowolnym poziomie określanym przez bank, jak również uzyskać czytelną informację, że zakres przyjmowanego przez niego na siebie ryzyka kursowego jest nieograniczony, a nadto, że rozkład ryzyka jest istotnie różny.

Klauzule przeliczeniowe zatem podlegają pominięciu, zgodnie z art. 385 1 § 1 i 2 k.c. Jeżeli jednak dotyczą głównych świadczeń stron, umowa bez uwzględnienia tychże klauzul nie może być w ogóle wykonywana, co z kolei oznacza, iż jest ona nieważna na podstawie art. 58 § 1 k.c. W aktualnym orzecznictwie sądowym przyjmowane jest stanowisko, iż klauzula indeksacyjna dotyczy głównego świadczenia stron umowy kredytu w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. (zob. wyroki: Sądu Najwyższego z dnia 11.12.2019 r., V CSK 382/18; z dnia 30.09.2020 r., I CSK 556/18). Niemniej niedookreślenie tej klauzuli, jej niejednoznaczność powoduje, że poddaje się ona kontroli w kontekście abuzywności postanowień umownych.

Regulacje dotyczące kredytu indeksowanego do waluty obcej zostały wprowadzone do art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 pr. bank. z dniem 26.08.2011 r. na mocy ustawy z dnia 26.07.2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe i niektórych innych ustaw (tzw. ustawy antyspreadowej). Nie oznacza to jednak, iż przed tą datą zawarcie umowy kredytu tego rodzaju było niedopuszczalne. Przeciwnie, możliwość zawarcia umowy kredytu zawierającej tego rodzaju postanowienia mieściła się w ramach ogólnej swobody kontaktowania przewidzianej w art. 353 1 k.c. (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 29.04.2015 r., V CSK 445/14; z dnia 22.01.2016 r., I CSK 1049/14). Jednakże prawidłowa, dopuszczalna i zgodna z prawem waloryzacja świadczenia wymagałaby jednoznacznego, precyzyjnego oznaczenia miernika waloryzacji przewidzianego w treści umowy. Oznacza to, że przeliczenie sumy kredytu w PLN na CHF musiałoby zostać dokonane od razu, według uzgodnionego przez strony kursu, nie zaś odroczone w czasie na dzień nieznany w chwili zawarcia umowy i pozostawione swobodzie Banku.

Warto w tym miejscu również wskazać na stanowisko SN, które wyraził w wyroku z dnia 4 kwietnia 2019 r. (III CSK 159/17), a w którym stwierdził, iż „Eliminacja klauzuli indeksacyjnej obejmuje wszystkie postanowienia umowy, które się na nią składają (…). Zauważyć należy bowiem, że mogą one funkcjonować tylko łącznie – w umowie kredytu indeksowanego do waluty obcej przeliczenie wypłaconej kwoty kredytu na walutę obcą przy wypłacie kredytu służy temu, by można było ustalić wysokość zadłużenia i w konsekwencji wysokość pozostających do spłaty rat kredytu (w walucie obcej). Eliminacja któregokolwiek z tych przeliczników przy zachowaniu konstrukcji, w której kredyt wypłacany jest spłacany w walucie polskiej, sprawia, że niemożliwe jest stosowanie drugiego z nich”.

Zauważyć także należy, że zarzuty powodów dotyczyły nieprzejrzystości całego mechanizmu indeksacji, a nie tylko sposobu kształtowania kursów stosowanych do przeliczeń. Nieprzejrzysty, niejednoznaczny i nieuczciwy w niniejszej sprawie był cały mechanizm indeksacji przewidziany umową, a nie tylko te fragmenty postanowień, które odnoszą się do tabeli kursowych Banku.

W ocenie Sądu Apelacyjnego powyższe klauzule waloryzacyjne określały główny przedmiot świadczenia i nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Kontestowane postanowienia umowy kredytu zawartej pomiędzy stronami, w zakresie dotyczącym klauzul indeksacyjnych, wbrew twierdzeniom pozwanego Banku, nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, skoro w chwili zawarcia umowy powodowie nie byli w stanie określić kwoty, jaką mieli obowiązek w przyszłości świadczyć. Brak jednoznaczności wynikał niewątpliwie z odwołania do tabeli kursów pozwanego Banku, skoro wysokość świadczeń każdej ze stron uzależniona została od kursu waluty ustalanego przez pozwany Bank, przy czym kurs ten jest zmienny i możliwy do określenia dopiero w momencie spełniania świadczenia. Postanowienia określające główne świadczenia stron, mogą być zaś oceniane pod kątem ich nieuczciwego charakteru, jeżeli nie zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem, jak było w okolicznościach badanego przypadku.

Dokonawszy wykładni przepisu art. 385 1 k.c. i zdefinowaniu postanowień o niedozwolonym charakterze, Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że ich wyeliminowanie skutkować musiało upadkiem całej umowy a w konsekwencji ustaleniem nieistnienia stosunku prawnego z niej wynikającego. Dotychczasowe orzecznictwo sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego w sposób niejednolity odnosiło się do tychże kwestii, jednocześnie dostrzec można było wyodrębnienie się kilku zasadniczych kierunków orzekania. Pierwszy z nich zakłada, że po wyeliminowaniu klauzuli niedozwolonej, zgodnie z przepisami krajowymi, umowa kredytu bankowego może obowiązywać w pozostałym zakresie jako ta właśnie umowa, mająca strony, przedmiot oraz prawa i obowiązki stron. Druga możliwość rozstrzygnięcia, to uznanie umowy za nieważną lub w zależności od spełnionych przesłanek - unieważnienie zawartej umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników ( essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego (tak m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18). W końcu trzecia koncepcja zakłada możliwość uzupełniania takiej niekompletnej umowy przepisami dyspozytywnymi lub stosowaniem analogii z art. 58 § 3 k.c., jednak nawet godząc się na tego typu działania, powinny były one mieć charakter wyjątkowy (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 2015 r., II CSK 768/14, OSNC 2015, Nr 11, poz. 132).

Sąd Apelacyjny stoi przy tym na stanowisku co do braku możliwości uzupełniania niekompletnej umowy łączącej strony przepisami dyspozytywnymi. Opowiedzenie się za odmiennym stanowiskiem skutkowałoby zmianą charakteru stosunku prawnego, na który strony się zgodziły. Powodowie zaś ewidentnie i jednoznacznie zmierzali do ustalenia w drodze sądowej nieważności umowy, a w konsekwencji nieistnienia stosuku prawnego.

Sąd Najwyższy dokonując podsumowania dotychczasowych poglądów orzecznictwa w zakresie tzw. spraw frankowych w wyroku z dnia 27 lipca 2021r., V CSKP 49/21, wskazał, że nieuprawnione jest zastąpienie przez sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski. Możliwość takiej zmiany umowy przez Sąd stoi w sprzeczności z celami prewencyjnymi dyrektywy 93/13, gdyż przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych.

Sąd Apelacyjny rozpoznający niniejszą sprawę podzielił pogląd prezentowany przez TSUE co do braku – co do zasady – podstaw do zastępowania przez Sąd bezskutecznej klauzuli waloryzacyjnej innym postanowieniem (por. wyrok z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13 w sprawie V., N. (...) W. przeciwko (...)). Gdyby taki mechanizm (uzupełniania) uznać za powszechny prowadziłoby to, jak wskazał Trybunał, do niepożądanego zjawiska, w którym każdy przedsiębiorca mógłby wprowadzać nieuczciwe warunki w umowie licząc, że nie każdy kontrahent zakwestionuje je w drodze procesu, a jeśli już do niego dojdzie, Sądy zmienią kwestionowane postanowienia i przywrócą stan równowagi między stronami (motyw 79). Niezasadność, a także nieporuszalność takiej ingerencji Sądu krajowego w treść łączącej strony umowy kredytu indeksowanego została wyczerpująco wyjaśniona i umotywowana przez TSUE w sprawie C-212/20, w której Trybunał udzielił odpowiedzi na pytania prejudycjalne złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli w Warszawie. W orzeczeniu tym, Trybunał odwołując się m.in. do wcześniejszego wyroku z dnia 29 kwietnia 2021 r., C-19/20, I.W., R.W. przeciwko Bank (...), podkreślił, że w przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, iż niezgodny z tym artykułem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku. Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniałoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez sam brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal mogliby oni dostrzegać korzyść w stosowaniu rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców.

Nawet gdyby przyjąć, że wykładnia zaproponowana przez sąd odsyłający odpowiada wspólnemu sposobowi rozumienia rozpatrywanego w postępowaniu głównym warunku dotyczącego indeksacji przez strony umowy przy jej zawarciu, to jednak warunek uznany przez sąd krajowy za nieuczciwy nie powinien, na podstawie art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, być stosowany, a jego treść zmieniana. Jedynie w wypadku, gdyby stwierdzenie nieważności nieuczciwego warunku zobowiązywało sąd do unieważnienia umowy w całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, w związku z czym unieważnienie to skutkowałoby niejako ukaraniem konsumenta, sąd krajowy mógłby zastąpić ten warunek przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym (zob. podobnie postanowienie z dnia 4 lutego 2021 r., CDT, C-321/20, niepublikowane, EU:C:2021:98, pkt 43 i przytoczone tam orzecznictwo, motyw 71).

Konstatując swoje rozważania TSUE wskazał, że w świetle całości powyższych rozważań należy uznać, że art. 5 i 6 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron.

W świetle powyższych wywodów niedopuszczalne byłoby poszukiwanie możliwości zastąpienia wyeliminowanych z umowy postanowień umownych stanowiących klauzule abuzywne przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym. Podkreślenia wymaga, że nie sposób do rozstrzygnięć zapadających w sprawach polskich i przed polskimi sądami krajowymi odnosić wprost rozstrzygnięć TSUE, które zapadają w sprawach węgierskich. W przeciwieństwie bowiem do ustawodawcy polskiego ustawodawca węgierski zdecydował się na podjęcie stosownej inicjatywy ustawodawczej i wprowadzenie do krajowego porządku prawnego odpowiednich norm o charakterze dyspozytywnym, które po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych z umów kredytów indeksowanych oraz denominowanych do waluty obcej, mogą uzupełniać treść umowy. W polskim porządku prawnym takich norm brak, a wobec tego umowa kredytu po wyeliminowaniu z niej klauzul abuzywnych nie zawiera postanowień przedmiotowo istotnych ( essentialia negotii) w postaci oprocentowania (zgodnie z umową była to referencyjna stopa oprocentowania LIBOR 3 M.), a także pozostaje niezgodzona z wolą stron, wobec czego nie może pozostawać w obrocie prawnym.

W konsekwencji całkoształtu powyższych rozważań Sąd Apelacyjny uznał za zasadne zarzuty dotyczące naruszenia przepisów prawa materialnego oraz wskazanych w apelacji przepisów prawa procesowego. Ocena Sądu Okręgowego sprowadzająca się do stwierdzenia, że powodowie nie dysponowali statusem konsumentów w chwili zawierania umowy, pozostawali doskonale zorientowani w zakresie ciążącego na nich ryzyka, jak również sprowadzająca się do wniosku, iż kwestionowane klauzule przeliczeniowe nie naruszają rażąco interesów konsumenta, pozostaje wadliwa. Wbrew stanowisku Sądu I Instancji, Sąd odwoławczy uznał, że zachodzą w niniejszej sprawie uzasadnione podstawy dla przesłankowego ustalenia nieważności spornej umowy stron, wynikającej z braku możliwości jej wykonywania po uznaniu za bezskuteczne postanowień przedmiotowo istotnych, a zatem że nie wiąże ona powodów. Wbrew błędnemu przekonaniu strony pozwanej oraz Sądu Okręgowego ocena ta realizuje w pełni postanowienia Dyrektywy Rady nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. i orzecznicwto TSUE w tym zakresie.

Powyższe implikuje problem rozliczeń stron, z tytułu spełnionych w związku z zawarciem umowy kredytu świadczeń.

W ocenie Sądu Apelacyjnego konsekwencją stwierdzenia nieistnienia stosunku prawnego jako konsekwencji nieważności umowy było przyjęcie zasadności żądania zwrotu kwot, jakie świadczono w wykonaniu łączącej strony umowy, a to w oparciu o art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. – tj. jako świadczenia nienależnego. Z materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy wynika przy tym, że powodowie uiścił w wykonaniu spornej umowy, na rzecz pozwanej, łącznie kwotę 551 948,44 zł. Świadczenie to, jako nienależne – bowiem świadczone na podstawie nieważnej umowy kredytowej – podlegało zwrotowi.

O odsetkach należnych powodom od w/w kwoty orzec należało w oparciu o art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Należność z tytułu świadczenia nienależnego staje się bowiem wymagalna w dniu, w którym świadczenie powinno być spełnione, gdyby wierzyciel wezwał dłużnika do zwrotu tegoż świadczenia w najwcześniej możliwym terminie. W niniejszej sprawie powodowie żądali zwrotu kwoty 171 545, 15 zł tytułem świadczenia nienależnego w pozwie wniesionym dnia 6 listopada 2019 r. i od tego też dnia należne są powodom odsetki od tej kwoty. Odsetki od dalszej kwoty 380 403,29 zł, wynikającej z dalszego spłacania rat kredytowych na rzecz banku już w trakcie trwania procesu, powinny zostać zasądzone od dnia 17 marca 2020 r., czyli dzień po doręczeniu stronie pozwanej odpisu pozwu zawierającego żądanie unieważnienia umowy oraz zwrot wszystkich świadczonych przez powodów wierzytelności na rzecz banku.

Ponadto w odpowiedzi na apelację z dnia 26 kwietnia 2024 r. podniesiony został zarzut zatrzymania dochodzonej przez powodów kwoty, albowiem pozwanej przysługuje żądanie zwrotu kosztu wypłaconego kapitału w wysokości 980 000,00 zł. Niemniej Sąd Apelacyjny wskazuje, że powyższy zarzut nie mógł przynieść zamierzonego przez pozwaną skutku w niniejszej sprawie, a to z przyczyn wskazanych poniżej.

Odnosząc się do zarzutu zatrzymania wskazać należy, że w świetle najnowszego orzecznictwa TSUE oraz Sądu Najwyższego, nie ulega wątpliwości to, że zarzut taki w szerokorozumianych „sporach frankowych” instytucji finansowej nie przysługuje. Jak wskazał TSUE w postanowieniu z 8 maja 2024r., C-424/22, art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w kontekście stwierdzenia nieważności zawartej przez instytucję bankową z konsumentem umowy kredytu hipotecznego z uwagi na nieuczciwy charakter niektórych warunków tej umowy powołanie się przez tę instytucję na prawo zatrzymania prowadzi do uzależnienia przysługującej konsumentowi możliwości uzyskania przez niego zapłaty kwot, które zasądzono od wspomnianej instytucji ze względu na skutki restytucyjne wynikające ze stwierdzenia nieuczciwego charakteru tych warunków, od równoczesnego zaofiarowania przez rzeczonego konsumenta zwrotu albo zabezpieczenia zwrotu całości świadczenia otrzymanego od tej samej instytucji przez konsumenta na podstawie wspomnianej umowy, niezależnie od spłat dokonanych już w wykonaniu tej umowy.

Wszystko powyższe daje uzasadniony asumpt dla stwierdzenia, że powództwo główne powodów, w kształcie nadanym mu w piśmie procesowym z 4 sierpnia 2023 r. pozostaje zasadne i podlega uwzględnieniu. Zasadne bowiem okazało się zarówno zgłoszone żądanie zasądzenia od strony pozwanej na rzecz powodów spornej wierzytelności z tytułu świadczenia nienależnego, jak również żądanie przesłankowego ustalenia nieistnienia spornej umowy kredytowej.

Mając to na uwadze, w oparciu o art. 386 § 1 k.p.c. należało zmienić zaskarżony wyrok w punkcie I zasądzając od strony pozwanej na rzecz każdego z powodów, A. P. i H. H., kwotę po 551 948,44 zł wraz z ustawowym odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia zapłaty: co do kwoty 171 545,15 zł od dnia 6 listopada 2019 r. oraz co do kwoty 380 403,29 zł od dnia 17 marca 2020 r. oraz w punkcie II poprzez jego uchylenie, w wyniku uznania za zasadne roszczenia głównego zgłoszonego przez powodów.

Wobec zmiany rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego co do żądania głównego koniecznym stało się dokonanie kontroli oraz zmiany rozstrzygnięcia o kosztach postępowania. Rozstrzygnięcie to znajduje podstawę w art. 98 § 1 k.p.c., przy czym to powodów uznać należało za wygrywających spór w całości. Zasądzeniu podlegała kwota 17 200 zł, a w tym 1 000 zł tytułem opłaty sądowej od pozwu, 10 800 zł kosztów zastępstwa prawnego, wyliczone w oparciu o § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015r., poz. 1804, ze zm.) oraz 5400 zł kosztów wynagrodzenia pełnomocnika w postępowaniu zażaleniowym, wyliczone w oparciu o § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015r., poz. 1804, ze zm.). O powyższym, w pkt 1 tiret 3 wyroku, orzeczono na zasadzie art. 386 § 1 k.p.c.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono również w oparciu o art. 98 § 1 k.p.c. uznając powodów za wygrywających spór w całości. Zasądzeniu podlegała kwota 9 100 zł, a w tym 1 000 zł opłaty sądowej od apelacji oraz 8 100 zł kosztów zastępstwa prawnego w postepowaniu odwoławczym, wyliczona stosownie do § 2 ust. 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 w/w rozporządzenia. O odsetkach od zasądzonej kwoty orzeczono w oparciu o art. 98 § 1 1 k.p.c.

Sławomir Jurkowicz

ZARZĄDZENIE

1.  (...)

2.  (...)

3.  (...)