sygn. I ACa 178/26 4 lutego 2026 Sąd Apelacyjny we Wrocławiu

Wyrok z 4 lutego 2026, sygn. I ACa 178/26

Data orzeczenia 4 lutego 2026
Sąd Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Dariusz Kłodnicki
Tagi
#Sąd Apelacyjny we Wrocławiu #I Wydział Cywilny #wyrok

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 4 lutego 2026 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: SSA Dariusz Kłodnicki

Protokolant: Grzegorz Łado

po rozpoznaniu w dniu 4 lutego 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie

sprawy z powództwa B. G.

przeciwko (...) Bank (...) w H., prowadzącemu w Polsce działalność za pośrednictwem oddziału (...) Bank (...) (Spółka Akcyjna) Oddział w Polsce w H.

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej,

od wyroku Sądu Okręgowego w Świdnicy

z dnia 7 grudnia 2023 r. sygn. akt I C 1554/22

1.  zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:

- w pkt II oddala powództwo ponad zasądzoną w nim kwotę 11425,26 (jedenaście tysięcy czterysta dwadzieścia pięć 26/100) zł wraz z odsetkami za opóźnienie liczonymi za okres od dnia 8 stycznia 2022 r. do dnia zapłaty;

- w pkt III koszty procesu między stronami znosi;

2. oddala apelację w pozostałym zakresie;

3. koszty postępowania apelacyjnego między stronami znosi.

UZASADNIENIE

Pozwem wniesionym w dniu 14.09.2022 r. B. G. domagała się:

- ustalenie nieistnienia stosunku prawnego prawnego wynikającego z umowy kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 24.03.2009 r., zawartej pomiędzy nią, a (...) S.A. Spółka Akcyjna, będącej poprzednikiem prawnym strony pozwanej;

- zasądzenia na swoją rzecz od strony pozwanej kwoty 111425,26 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 8.01.2022 r. do dnia zapłaty, z uwagi na nieważność ww. umowy i pobraniem świadczeń nienależnych pozwanej w okresie od 2.04.2008 r. do 15.02.2021 roku;

- zasądzenia kosztów procesu.

W odpowiedzi strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powódki na jej rzecz zwrotu kosztów procesu.

Wyrokiem z 7.12.2023 r.- sygn. akt I C 1554/22, Sąd Okręgowy w Świdnicy:

- w pkt I ustalił nieistnienie stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 24.03.2009 r. zawartej pomiędzy powódką B. G., a (...) S.A. Spółka Akcyjna (...) w Polsce w H.;

- w pkt II zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 111425,26 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 8.01.2022 r. do dnia zapłaty;

- w pkt III zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki tytułem zwrotu kosztów procesu kwotę 6417 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

Apelację od niniejszego wyroku wywiodła strona pozwana, która zaskarżając go w całości, zarzuciła Sądowi Okręgowemu, że przy jego wydaniu dopuścił się naruszenia szeregu przepisów prawa procesowego, a w konsekwencji prawa materialnego, szczegółowo opisanych w jej treści na stronach od 2 do 6 (k. 235 - 237).

W oparciu o powyższe zarzuty wniosła o zmianę wyroku przez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powódki na rzecz strony pozwanej kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, za obie instancje, ewentualnie jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji z uwagi na nierozpoznanie istoty sprawy.

W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o jej oddalenie, jako bezzasadnej oraz zasądzenie na jej rzecz od strony pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja strony pozwanej zasługiwała na częściowe uwzględnienie w zakresie dotyczącym roszczenia powódki o zapłatę, natomiast brak było podstaw do jej uwzględnienia w zakresie dotyczącym żądania ustalenia nieważności przedmiotowej umowy.

Podstawą jej rozpoznania były ustalenia poczynione przez Sąd pierwszej instancji i ujęte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, gdyż znajdowały one pełne oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym, dlatego też Sąd Apelacyjny, przy zastosowaniu art. 387 §2 1 ust. 1 k.p.c., ustalenia te uznał w całości za własne.

Na wstępie należy wskazać, że w ocenie Sądu Apelacyjnego na gruncie niniejszej sprawy nie zachodziła podstawa do uchylenia zaskarżonego wyroku. Zgodnie z art. 386 § 4 k.p.c., poza wypadkami określonymi w § 2 i §3 tego przepisu, sąd drugiej instancji może uchylić zaskarżony wyrok i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania tylko w razie nierozpoznania przez sąd pierwszej instancji istoty sprawy albo gdy wydanie wyroku wymaga przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości. Strona pozwana nierozpoznania istoty sprawy upatrywała w nierozpoznanym przez Sąd pierwszej instancji zarzucie zatrzymania. Brak było jednakże podstaw do jego uwzględnienia, w zakresie w jakim obejmował kwotę stanowiącą równowartość wypłaconego powódce kapitału, skoro kapitał ten został zwrócony pozwanej w ramach dokonanych przez powódkę wpłat.

Przechodząc do omówienia pozostałych zarzutów związanych z żądaniem zmiany zaskarżonego wyroku należy wskazać, że na uwzględnienie nie zasługiwał zarzut naruszenia art. 233 §1 k.p.c., gdyż zdaniem Sądu Apelacyjnego ocena materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy, dokonana przez Sąd Okręgowy, pozostawała zgodna zarówno z zasadami logicznego rozumowania, jak i doświadczenia życiowego. W doktrynie i judykaturze utrwalony jest pogląd, że dla przyjęcia, że doszło do naruszenia omawianej w tym miejscu regulacji nie jest wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął Sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena Sądu, chyba że strona jednocześnie wykaże, iż ocena dowodów przyjęta przez Sąd za podstawę rozstrzygnięcia przekracza granice swobodnej oceny dowodów. Czynione przez Sąd oceny były konsekwencją wszechstronnego rozważenia całego materiału dowodowego oraz wywiedzenia z ustalonych okoliczności faktycznych prawidłowych wniosków, znajdujących oparcie nie tylko w zasadach logiki formalnej, ale także uwzględniających doświadczenie życiowe. Podkreślić przy tym należy, że w przeważającej mierze na materiał dowodowy w sprawie składały się dowody z dokumentów, których autentyczność, ani wiarygodność nie była kwestionowana przez skarżącego.

Przed omówieniem kwestii mającej zasadnicze znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy tj. abuzywności zapisów umowy zawartej przez powódkę oraz pozwany Bank, należy wskazać na bezzasadność podniesionego przez Bank zarzutu naruszenia art. 189 k.p.c., bowiem jak trafnie ocenił Sąd Okręgowy, powódka posiadała interes prawny w ustaleniu nieważności przedmiotowej umowy kredytu. Uznając za zbędne powielanie argumentacji przytoczonej w tej kwestii w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, należy jedynie podkreślić, że Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał, że zastosowanie tego przepisu, pomimo istnienia dalej idącego roszczenia jest możliwe, jeżeli wyrok wydany w sprawie o to dalej idące roszczenie, nie usunie niepewności w zakresie wszelkich skutków prawnych, jakie wynikają lub mogą wyniknąć w przyszłości ze stosunku prawnego, którego istnienie zostało zakwestionowane (por. wyrok Sądu Najwyższego z 2.07.2015 r., sygn. akt: V CSK 640/14, postanowienie Sądu Najwyższego z 28.05.2020 r., sygn. akt: I CSK 491/19). Pomiędzy stronami istniał spór, co do kwestii ważności spornej umowy kredytu, co rodziło konsekwencje w postaci niepewności w zakresie obowiązku dokonywania bieżących spłat kredytu. Spór taki można zatem przesądzić jedynie w procesie wytoczonym na podstawie art. 189 k.p.c. Wskazać przy tym należy, iż powódka równolegle domagała się zasądzenia oznaczonej sumy pieniężnej z tytułu nienależnego świadczenia spełnionego w wykonaniu nieważnej umowy. Rozstrzygnięcie w tym zakresie, nawet gdyby należność ta została zasądzona, nie przesądzałaby na przyszłość kwestii ważności umowy i nie usunęłoby niepewności, co do treści stosunku prawnego łączącego strony i mogących z nich wynikać w przyszłości wszelkich skutków prawnych. Interes prawny występuje wówczas, gdy sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni powodowi ochronę prawnie doniosłych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Powódka dochodziła swoich roszczeń w odniesieniu do umowy, która nie została dotychczas zrealizowana, w celu uchylenia niepewności co do tego, czy jest ona dla niej wiążąca. Przesądza to o posiadaniu przez powódkę interesu prawnego, uzasadniającego rozstrzygnięcie powyższych wątpliwości przez sąd, na podstawie art. 189 k.p.c. Podkreślić należy, że dopiero sentencja wyroku prowadzi do definitywnego rozstrzygnięcia tych wątpliwości, zaś samo wskazanie w uzasadnieniu wyroku, jako przesłanki uwzględnienia powództwa o zapłatę, iż umowa jest nieważna, nie byłoby w tym zakresie wystarczające.

Odnosząc się do pozostałych zarzutów apelacyjnych należy zwrócić uwagę, że koncentrowały się one wokół dwóch zasadniczych kwestii rzutujących na treść zapadłego rozstrzygnięcia tj. abuzywności klauzul umownych kształtujących mechanizm indeksacji oraz skutków abuzywności postanowień dla możliwości dalszego funkcjonowania umowy w obrocie prawnym, a w szczególności zasadności stwierdzenia nieważności umowy.

Przechodząc do omówienia tych zarzutów w zakresie dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny abuzywności zapisów przedmiotowej umowy, które mają kluczowe znaczenie dla rozliczeń tej umowy, wskazać trzeba, że w świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego nie budziło wątpliwości, iż przedmiotowa umowa kredytu została zawarta w stosunkach konsumenckich, z wykorzystaniem wzorca stosowanego przez poprzednika prawnego strony pozwanej. W tym zakresie Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko wyrażone przez Sąd Okręgowy, co do abuzywności zapisów umowy dotyczących mechanizmu waloryzacji świadczeń wypłaconych powódce w ramach tej umowy oraz dokonywanych przez nią wpłat na jej poczet.

Na wstępie należy wskazać, że oceny tego mechanizmu, jako świadczenia głównego była sporna zarówno w orzecznictwie sądów powszechnych, jak i orzecznictwie Sądu Najwyższego. Zwrócić jednak należy uwagę, że w wyroku z dnia 11.12.2019 r., sygn. akt V CSK 382/18 (nie publ.) Sąd Najwyższy wskazał, że prezentowane dotychczas stanowisko, co do niezaliczania postanowień odnoszących się do kursów, po których przeliczane są świadczenia stron do postanowień określających główny przedmiot umowy, wymaga zweryfikowania. Obecnie dominuje pogląd, który podziela również Sąd Apelacyjny orzekający w niniejsze sprawie, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego (denominowanego) do waluty obcej klauzule, a zatem także klauzule kształtujące mechanizm indeksacji, określają główne świadczenie kredytobiorcy.

Brak jednoznaczności klauzul waloryzacyjnych zastosowanych przez stronę pozwaną w przedmiotowej umowie kredytowej, nie poddających się obiektywnej weryfikacji, wypełnia przesłankę ich abuzywności.

Za niedozwolone postanowienia umowne uznane mogą być tylko te postanowienia, które nie zostały uzgodnione indywidualnie z konsumentem. Stosownie do art. 385 1 § 4 k.c., ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Zgodnie z art. 385 1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Przytoczone przez stronę pozwaną fakty złożenia przez powódkę wniosku kredytowego, podpisania umowy kredytu, z której treścią mogła się zapoznać i przeanalizować, świadomość związanego z tym ryzyka, nie mają związku z możliwością rzeczywistej negocjacji przez kredytobiorcę jej postanowień obejmujących klauzule indeksacyjne. Powódka mogła albo zaakceptować ofertę banku albo w ogóle nie zawierać umowy. Nie było żadnej faktycznej możliwości wpływania przez nią na treść zawartych w umowie klauzul indeksacyjnych. Brak było również podstaw do uznania w świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego, aby na etapie zawierania umowy została poinformowana o sposobie ustalania przez bank kursów walut. Zamieszczenie w umowie lakonicznego i ogólnego oświadczenia Kredytobiorcy o poinformowaniu ich przez bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut oraz zasadach funkcjonowania kredytu denominowanego (waloryzowanego), nie czyni bynajmniej zadość obowiązkowi informacyjnemu. W szczególności należy mieć na uwadze, że powódce nie wyjaśniono szczegółowo mechanizmu przeliczeniowego kredytu i ewentualnych niebezpieczeństw związanych z klauzulą waloryzacyjną, czego należało oczekiwać mając na uwadze, że bez przygotowania z zakresu bankowości, czy finansów, nie miała ona wystarczającej wiedzy i doświadczenia, aby w pełni zrozumieć i ocenić skutki tych postanowień. W tej sytuacji strona pozwana nie obaliła wynikającego z art. 385 1 §3 k.c. zd. drugie k.c. domniemania nieuzgodnienia indywidualnego spornych klauzul.

Warunkiem uznania postanowienia umownego za abuzywne jest ustalenie, że kształtuje ono prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny, uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15.01.2016 r. I CSK 125/15 LEX 1968429).

O ile inne kwestie rozpatrywane na tle spraw tzw. frankowych, budzą nadal kontrowersje zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie, to uznanie abuzywności zapisów umów zawierających analogiczny jak w niniejszej sprawie mechanizm przeliczeniowy, jest powszechnie podzielane. W uzasadnieniu tego stanowiska podkreśla się w szczególności, że biorąc pod uwagę fakt, iż w przypadku kredytu denominowanego, czy też indeksowanego do waluty obcej, oprócz odsetek kredytobiorca ponosi koszty zmian kursowych i kursów walut przyjętych w danym banku ( spread walutowy), winien on już w chwili zawierania umowy znać mechanizm ustalania tych kosztów, aby mieć świadomość konsekwencji ekonomicznych tych postanowień. Tymczasem przedmiotowa umowa nie określała kryteriów, jakimi kierował się bank przy ustalaniu kursu CHF, co uniemożliwiało powódce dokonanie weryfikacji wysokości tego kursu, a w konsekwencji i wynagrodzenia banku w zamian za oddanie im do dyspozycji określonej sumy środków pieniężnych. Takie postanowienie umowne wypełnia przesłankę, o której mowa w art. 385 3 pkt 20 k.c., dającą kontrahentowi konsumenta uprawnienie do określenia lub podwyższenia ceny lub wynagrodzenia po zawarciu umowy, a więc należy je uznać za niedozwolone.

Zastrzeżenie w umowie możliwości jednostronnego określania należnego bankowi wynagrodzenia i wysokości kredytu według tabel kursowych banku stanowiło o rażącym naruszeniu interesów kredytobiorcy jako konsumenta. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, a dobre obyczaje oznaczają zachowanie zasad równorzędności stron i zakaz wykorzystywania swojej silniejszej pozycji. Nieuczciwość klauzuli nie wyraża się w tym, że konkretny kurs był zawyżony w stosunku do rynkowego, ale w tym, że został on narzucony przez bank, który faktycznie samodzielnie decydował o wysokości zadłużenia kredytobiorcy. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu z franków szwajcarskich na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie złotówek na franki szwajcarskie w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów.

W dalszej kolejności należy wskazać, że postanowienia abuzywne są od początku, z mocy samego prawa dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorcy, chyba że następczo udzieli on świadomej i wolnej zgody na te klauzule i w ten sposób przywróci im skuteczność z mocą wsteczną (zob. uchwałę składu 7 sędziów Sądu Najwyższego – zasada prawna z dnia 7.05.2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, Nr 9, poz. 56). Okolicznością nie budzącą wątpliwości jest to, że Kredytobiorcy takiej zgody nie udzielili, a w toku procesu powódka konsekwentnie domagała się w pierwszej kolejności uznania przedmiotowej umowy za nieważną w całości, a w dalszej kolejności wyeliminowania z niej zapisów abuzywnych dotyczących mechanizmów waloryzacji odnoszących się do przeliczeń w oparciu o CHF, mimo udzielonego jej pouczenia, jakie to może pociągnąć za sobą konsekwencje.

Skoro, jak wskazano już wyżej Sąd pierwszej instancji dokonał trafnej oceny, że postanowienia umowy odwołujące się do rozliczeń stron, z odwołaniem się do kursów CHF wynikających z tabel kursowych banku, stanowiły niedozwolone postanowienia umowne i zgodnie z art. 385 1 § 1 i § 2 k.c. nie wiązały powódkę, co oznaczało konieczność wyeliminowania ich z umowy, w dalszej kolejności należało rozważyć, czy umowa stron mogła bez tych postanowień nadal obowiązywać i być wykonywana.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, dokonana przez Sąd Okręgowy ocena, że pozostałe (poza niedozwolonymi klauzulami umownymi) postanowienia umowy kredytu nie dadzą się pogodzić z celem udzielonego powódce kredytu i jego konstrukcją i doszło w ten sposób do nieważności umowy kredytowej łączącej strony w całości, jest słuszna.

Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 22.01.2016 r., I CSK 1049/14 (OSNC 2016, nr 11, poz. 134), z dnia 11.12.2019 r., V CSK 382/18, z dnia 13.10. 2022 r. II CSKP 864/22, wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, niż objęta oświadczeniami woli stron, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp, czy wariant umowy kredytu. Trafnie uznano w tych orzeczeniach, że ukształtowanie umowy kredytu złotowego oprocentowanego według stawki LIBOR jest sprzeczne z naturą stosunku prawnego łączącego strony. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11.12.2019 r., V CSK 382/18, zwrócił uwagę, że w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego TSUE uznaje obecnie, że utrzymanie umowy „nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia”, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy (por. wyroki TSUE: z dnia 14.03.2019 r., C-118/17, S. U. przeciwko (...) Bank (...) S.., pkt 52, i z 5.06.2019 r., C-38/17, GT przeciwko HS, pkt 43). Zdaniem Trybunału, jest tak zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją kredytu do waluty (wyrok z dnia 3.10.2019 r., C-260/18, M. U. i B. U. przeciwko A. Bank (...), pkt 44). W konsekwencji TSUE przyjął, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby Sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, iż ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy (wyrok z dnia 3.10. 2019 r., C-260/18, pkt 45). Zatem wyeliminowanie abuzywnych klauzul przeliczeniowych nie mogło prowadzić do utrzymania w mocy zawartej przez strony umowy kredytu.

W dalszej kolejności należy rozważać aspekt „utrzymania” umowy przez wprowadzenie rozwiązań z innych przepisów kodeks cywilnego (średni kurs NBP – art. 358 §2 k.c.), czy w ogóle z innych aktów prawnych (np. powoływanego w praktyce art. 41 ustawy z dnia 28.04.1936 r. – Prawo wekslowe; aktualnie: tj. Dz.U. z 2022 r., poz. 282; dalej: prawo wekslowe).

Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 3.10.2019 r. – D. C. 60/18 jednoznacznie stwierdził, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę.

Stanowisko takie zostało także zaprezentowane w wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 8.09.2022 r., w sprawach połączonych C-80/21- C 82/21, mających za przedmiot wnioski o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia. Przedmiotem wniosków było to, czy art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, która to nieważność pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić ten warunek albo wykładnią oświadczeń woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy (motyw 79), albo przepisami prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych, ani przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę (motyw 77). Trybunał Sprawiedliwości w powołanym wyroku, odnosząc się także do wcześniejszego orzecznictwa podkreślił, że możliwość zastąpienia, stanowiąca wyjątek od ogólnej zasady, zgodnie z którą dana umowa pozostaje wiążąca dla stron tylko wtedy, gdy może ona nadal obowiązywać bez zawartych w niej nieuczciwych warunków, jest ograniczona do przepisów prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym lub mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę (motyw 72). Wskazał przy tym, że z akt spraw przedłożonych Trybunałowi nie wynika, by istniały przepisy prawa polskiego o charakterze dyspozytywnym, mające zastąpić uchylone nieuczciwe warunki umowne. Sąd odsyłający zwrócił się bowiem do Trybunału a priori o możliwość zastąpienia nieuczciwych warunków, uchylonych przez przepisy prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie mają zastosowania konkretnie do umów zawieranych pomiędzy przedsiębiorcą, a konsumentem (motyw 76). Podkreślił zarazem, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do odstąpienia od stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Umowa powinna bowiem w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z usunięcia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z normami prawa wewnętrznego (motyw 80). Podsumowując swoje rozważania wskazał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, który pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić warunek umowny, którego nieważność została stwierdzona, albo wykładnią oświadczenia woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy, albo przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, nawet jeśli konsument został poinformowany o skutkach nieważności tejże umowy i zaakceptował je (motyw 84).

W świetle cytowanego wyżej orzecznictwa należało zatem uznać, że klauzule określające mechanizm waloryzacji zawarte w umowie, spełniają przesłanki do uznana ich za nieobowiązujące na podstawie art. 385 1 k.c., a po ich wyeliminowaniu, w prawie krajowym brak jest przepisów pozwalających na ich zastąpienie, co skutkuje uznaniem przedmiotowej umowy, na podstawie art. 58 § 1 k.c. zw. z art. 69 ust. 2 i 3 prawa bankowego za nieważną, jako nie posiadającej jej elementów przedmiotowo istotnych.

W tych okolicznościach, pozostałe zarzuty odnośnie dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny, co do nieważności przedmiotowej umowy, nie miały już znaczenia dla oceny trafności zapadłego w tym zakresie rozstrzygnięcia.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny w pkt 2 wyroku na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację, w zakresie odnoszącym się do rozstrzygnięcia dotyczącego żądania powódki o ustalenie nieważności przedmiotowej umowy kredytu.

W dalszej kolejności należy wskazać, że uwzględnienie powództwa w wyżej wymienionym zakresie, implikuje problem rozliczeń stron, z tytułu spełnionych w związku z jej zawarciem świadczeń. Podstawą prawną takich rozliczeń są przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, a w szczególności te dotyczące nienależnego świadczenia.

Dokonując oceny na tym tle należy zwrócić uwagę, że specyfika nienależnego świadczenia jako przypadku bezpodstawnego wzbogacenia polega na tym, iż uzyskanie korzyści majątkowej jest wynikiem tzw. działania świadczeniowego, czyli zachowania zubożonego zmierzającego do wykonania określonego zobowiązania (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13.10.2011 r., V CSK 483/10, IC 2012, nr 10, s. 30). Oznacza to, że określone zachowanie się dłużnika może być oceniane jako świadczenie – należne albo nienależne – z punktu widzenia określonego zobowiązania. O świadczeniu nienależnym może być mowa jedynie w sytuacji, gdy spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej. Nie ulega wątpliwości, że powódka, która zawarła przedmiotową umowę, spełniała świadczenia polegające na zwrocie stronie pozwanej środków, które wcześniej od niej otrzymała. Po zawarciu umowy kredytu świadczenie powódki mogło i powinno zostać uznane za zwrot wcześniej otrzymanych środków. W tej sytuacji nawet wobec uznania klauzul umowy za abuzywne i uznania nieważności umowy, istnieje stosunek prawny, który stanowi podstawę dokonanych przez strony przesunięć majątkowych. Jeśli nawet powódka nie wiedziała, na czym polega konkretny mechanizm przeliczania kredytu (dotyczący przeliczenia kapitału, a potem spłaty rat tego kapitału), a z powodu niedookreślonych przez bank warunków tego przeliczenia nie miała wiedzy, według jakich wskaźników dokonywane jest owo przeliczenie, to nie ulega wątpliwości, że musiała zdawać sobie sprawę z tego, że wypłacona kwota kredytu będzie podlegać zwrotowi. Bank bowiem przekazał jej określoną sumę pieniędzy, z której skorzystała.

Z art. 405 k.c. wynika kluczowa zasada, zgodnie z którą wzbogacenie i zubożenie muszą pozostawać ze sobą w związku w tym sensie, iż wzbogacenie jest wynikiem zubożenia, a zatem by miały one wspólne źródło. Zubożenie może być związane nie tylko z tym, że coś z majątku uprawnionego ubyło, ale także z tym, iż majątek jego nie uległ pewnemu powiększeniu, a więc chodzi o zubożenie w szerokim rozumieniu (podobnie: komentarz do art. 405 k.c., pod red. E. Gniewka, Legalis/el. 2021). W doktrynie istnieje spór co do tego, czy granica długu wzbogaconego nie powinna być obniżona do wartości niższej spośród wzbogacenia i zubożenia. Uzyskanie korzyści kosztem innej osoby oznacza, że ta sama przyczyna powoduje, że w majątku jednej osoby pojawia się korzyść, a druga osoba traci tę korzyść lub traci chociażby hipotetyczną możliwość jej osiągnięcia, zaś brak podstawy prawnej uzyskania korzyści oznacza sytuację, w której przysporzenie tej korzyści nie ma oparcia w przepisie prawa, czynności prawnej, orzeczeniu sądu lub w decyzji innego organu (G. Karaszewski, Komentarz do art. 405 k.c., w: J. Ciszewski (red.) Kodeks cywilny, Komentarz, wydanie II, Lex 2014). W doktrynie jednoznacznie przyjmuje się, że zobowiązanie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia powstaje w przypadku zaistnienia przesłanek: wzbogacenia, zubożenia, związku między wzbogaceniem i zubożeniem oraz braku podstawy prawnej wzbogacenia (A. Ohanowicz (w:) System Prawa Cywilnego t. 3, cz. 1, red. Z. Radwański, s. 478; E. Łętowska, Bezpodstawne. wzbogacenie, s. 63, 65; K. Mularski (w:) Kodeks..., t. 1, red. M. Gutowski, 2016, komentarz do art. 405). Sąd Apelacyjny podziela stanowisko, że przesłanka zubożenia i związku między zubożeniem, a wzbogaceniem jest istotna dlatego, że wyjaśnia, z jakiego powodu określona osoba może żądać od wzbogaconego zwrotu uzyskanej korzyści. Samo zaistnienie bezpodstawnego wzbogacenia nie jest wystarczające (vide: R. Trzaskowski, Art. 405. W: Gudowski Jacek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II., Wolters Kluwer Polska, 2018.). Sąd Apelacyjny podziela także stanowisko wyrażone w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 1.03.2018 r. w sprawie sygn. akt I CSK 655/17, w którym przyjął, że ogólne przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia należy rozumieć specyficzne w przypadku nienależnego świadczenia, sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia wypełnia podstawę wzbogacenia i zubożenia, co uzasadnia roszczenie kondykcyjne. W doktrynie, odnosząc się do tego stanowiska, wyjaśniono przekonująco, że nie oznacza ono utraty całkowitego znaczenia ogólnych przesłanek bezpodstawnego wzbogacenia, a w konsekwencji nie zwalnia ono dochodzącego roszczenia kondykcyjnego od wykazania w konkretnych okolicznościach sprawy wartości zubożenia i wzbogacenia w następstwie spełnienia nienależnego świadczenia.

Wskazując na powyższe Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie podziela stanowisko wyrażone w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 4.05.2022 r. - sygn. akt I ACa 436/21, że z regulacji art. 410 k.c. wynika nakaz zwrotu przedmiotu świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa). Świadczenie jest nienależne, gdy spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej, zaś powódka spełniała świadczenia polegające na zwrocie środków, które wcześniej od pozwanego Banku otrzymali. Trafnie w powołanym wyżej orzeczeniu Sąd Apelacyjny przyjął, że nie można podzielić wyrażanego w orzecznictwie poglądu, iż sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie kondykcyjne, gdyż: ,,Przyjęcie, że wierzyciel nie musi wykazywać, ani wartości swojego zubożenia, ani wartości wzbogacenia dłużnika, lecz jedynie wartość spełnionego bez podstawy prawnej świadczenia, wydaje się formułowany wręcz contra legem (zob. art. 410 §1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.). Z faktu, że "coś świadczono", nie wynika jeszcze, że świadczenie może być przedmiotem kondykcji. Taki wniosek może być jedynie wynikiem wykładni stosownych przepisów, a nie założeniem wnioskowania. Podkreślenia wymaga, że ustawa mówi o stosowaniu przepisów art. 405 i nast. k.c. „w szczególności", a nie „odpowiednio". Modyfikacje nie są więc dopuszczalne, chyba że jasno wynikałyby z przepisu art. 410 k.c. Błędny, zdaniem Sądu Apelacyjnego, pozostaje prezentowany w doktrynie pogląd, iż skoro coś świadczono, co może być przedmiotem kondykcji, a priori należy przyjąć (i jest to domniemanie niewzruszalne), że po stronie accipiensa zachodzi wzbogacenie. Należy zauważyć, że ustawodawca w inny sposób wyraża domniemania w ogóle, a domniemania niewzruszalne w szczególności. Zwłaszcza okoliczność zupełnie wyjątkowego ustanawiania przez prawodawcę domniemań niewzruszalnych każe raczej sądzić, że art. 410 k.c. żadnego takiego domniemania nie wyraża, nakazując zwrócić przedmiot świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa); arg. z art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Co prawda spełnienie świadczenia (który to fakt musi w procesie cywilnym udowodnić zubożony solvens) istotnie rodzi pewne domniemanie, przy czym na gruncie art. 231 k.p.c. będzie to jedynie domniemanie faktyczne, że accipiens wzbogacił się o wartość otrzymanego świadczenia (zob. K . Mularski [w:] M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626. Wyd. 3, Warszawa 2022).

Zwrotowi na podstawie art. 410 k.c. podlega zatem świadczenie w takim tylko zakresie, w jakim wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa)”.

Świadczenie spełnione jako wykonanie nieważnej czynności prawnej, jako nienależne, jest jednym z przypadków wymienionych w art. 411 k.c. Tego rodzaju sytuacja jak w niniejszej sprawie – nieważność umowy wzajemnej – nakazuje rozważenie zasadności roszczenia powodów z uwzględnieniem art. 409 k.c., zgodnie z którym obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Nie chodzi więc o realizację poszczególnych roszczeń, jakie powstają w określonym stanie faktycznym, ale o zapewnienie równowagi majątkowej sprzed zdarzenia dającego się określić jako bezpodstawne wzbogacenie. Wniosek taki wynika z art. 405 k.c., który w pierwszej kolejności przewiduje zwrot korzyści, dopiero w razie niemożliwości takiego przesunięcia nakazuje zapłatę sumy pieniężnej. Kolejny argument płynie z art. 408 § 3 k.c. Jeżeli żądający wydania korzyści jest zobowiązany do zwrotu nakładów, sąd może zamiast wydania korzyści w naturze nakazać zwrot jej wartości w pieniądzu z odliczeniem wartości nakładów, które żądający byłby obowiązany zwrócić. Przepis ten reguluje sytuację, w której obie strony są zobowiązane wobec siebie i pozwala na rozstrzygnięcie sprowadzające się do przesunięcia majątkowego zapewniającego równowagę sprzed bezpodstawnego wzbogacenia. Nie ulega wątpliwości, że uregulowanie to nie mogło zostać zastosowane wprost w sprawie niniejszej, wskazuje jednak wystarczająco intencje ustawodawcy. W takiej sytuacji uwzględnianie spłat dokonywanych przez kredytobiorców jako wykonanie nieważnej umowy kredytowej jest niezbędne dla określenia minimalnego przesunięcia zapewniającego powrót do równowagi majątkowej stron.

Skutkiem nieważności umowy (wobec stwierdzenia abuzywności klauzuli indeksacyjnej) było uznanie, że spełnione przez powódkę świadczenia nie miały oparcia w łączącej strony umowie. Nie oznacza to jednak, że uzyskane w ten sposób wzbogacenie pozwanego nastąpiło bez podstawy prawnej. Do nienależnego świadczenia stosuje się przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, a więc i powołany wyżej art. 409 k.c. Może się okazać, że nienależne (z racji nieważności umowy) świadczenie strony, która uzyskała wzbogacenie jako pierwsza, staje się wzbogaceniem należnie uzyskanym przez drugą stronę, która sama jako pierwsza dokonała świadczenia na podstawie tej samej nieważnej umowy. Takie stanowisko wypływa także z orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 24.06.2021 r. sygn. akt II CSKP 88/21, w którym przyjął, że: ,,roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia nie ma charakteru odrębnego od roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia.

Z art. 410 § 1 k.c., zgodnie z którym przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu stosuje się w szczególności do nienależnego świadczenia, wynika jednoznacznie, że spełnione muszą być wszelkie przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia, a więc musi istnieć zarówno wzbogacenie, jak i zubożenie. Przy czym należy uznać, że zubożenie, jak i wzbogacenie, muszą istnieć zarówno w chwili spełniania nienależnego świadczenia, jak i utrzymywać się później, gdyż co do zasady można żądać zwrotu jedynie aktualnego wzbogacenia. Oznacza to, że mogą mieć miejsce takie świadczenia nienależne, które nawet pierwotnie nie spowodują powstania odpowiednich roszczeń – tak będzie np. w sytuacji, w której świadczenie w ogóle nie ma charakteru majątkowego. Może zdarzyć się również, że pierwotne wzbogacenie wynikające z nienależnego świadczenia ulegnie późniejszemu zniwelowaniu – należy wówczas stosować art. 409 k.c.

Ścisły związek działania świadczeniowego z określonym zobowiązaniem jest szczególnie wyraziste w przypadku świadczeń pieniężnych, gdyż zgodnie z dominującym w orzecznictwie i doktrynie poglądem zapłata, zarówno gotówkowa, jak i bezgotówkowa, jest czynnością prawną, której niezbędnym elementem jest oświadczenie woli płacącego, w szczególności woli rozporządzenia kwotą pieniężną, ukierunkowane na umorzenie zobowiązania mającego wynikać z określonego stosunku prawnego (np. kredytowego), czy też wręcz – zdaniem niektórych autorów – istnienie między stronami tzw. porozumienia umorzeniowego.

Z takim rozumieniem wzbogacenia współgra uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 31.03.2022 r., C-472/20, gdzie wskazano, że interesy konsumenta mogłyby być w ten sposób chronione w szczególności poprzez zwrot na jego rzecz kwot nienależnie uzyskanych przez kredytodawcę na podstawie warunku uznanego za nieuczciwy, przy czym taki zwrot następuje z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (motyw 58). Chodzi zatem o to, by konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał (motyw 57).

Reasumując, skoro nienależne świadczenie jest odmianą bezpodstawnego wzbogacenia, a ponadto ustawa nakazuje do nienależnego świadczenia stosować wprost przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, przesłanką roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia jest także równoczesne istnienie wzbogacenia pozwanego i odpowiadające mu zubożenie powódki (zob. W. Bobik, B. Sierakowski, Wzbogacenie jako przesłanka roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia, n.ius, Legalis 2021).

W realiach niniejszej sprawy niezbędnym było zatem ustalenie, czy po stronie powódki istnieje wartość, o którą jest ona kosztem banku zubożona (bank wzbogacony), a która miałaby podlegać zwrotowi.

Takie stanowisko jest zgodne również z orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości z dnia 19.06.2025 r. C-396/24 (Lex 3882755), gdzie stwierdzono, że art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym w przypadku gdy warunek umowy kredytu uznany za nieuczciwy prowadzi do nieważności tej umowy, przedsiębiorca ma prawo żądać od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty (pkt 44). Trybunał podkreślił, że stwierdzenie niedozwolonego charakteru postanowienia umownego ma umożliwić przywrócenie równości stron umowy, której istnienie zostało zagrożone w wyniku stosowania nieuczciwego warunku wobec konsumenta oraz zniechęcić przedsiębiorcę do wprowadzania takich warunków w umowach oferowanych konsumentom (pkt 38). W razie nieważności umowy zawierającej klauzule abuzywne, sąd krajowy powinien podjąć, z pełnym uwzględnieniem prawa krajowego, wszelkie niezbędne środki mające na celu ochronę konsumenta przed szczególnie szkodliwymi konsekwencjami, jakie może wywrzeć nieważność umowy (pkt 39). Z tej perspektywy Trybunał ocenił negatywnie teorię dwóch kondykcji stosowaną przez polskie sądy w zakresie, w jakim pozwala przedsiębiorcy żądać od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty (pkt 41 i 44). Racji tego stanowiska nie można odmówić również w sytuacji odwrotnej,
w której to konsument domaga się od Banku zwrotu wszystkich wpłaconych należności. Odmienna interpretacja (biorąc pod uwagę, że w/w wyrok Trybunału wprowadza jedynie modyfikację teorii dwóch kondykcji stosowanej przez polskie sądy, w sprawach przeciwko konsumentowi, opartych na dyrektywie 93/13) oznaczałaby bowiem wzbogacenie konsumenta, co doprowadziłoby do naruszenia zasady równowagi stron.

Z ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd Okręgowy wynika, że poprzednik prawny strony pozwanej wypłacił powódce tytułem realizacji udzielonego jej kredytu kwotę 100000 zł. W okresie objętym sporem tj. od 2.04.2008 r. do 15.02.2021 r. powódka dokonała wpłat na poczet jego spłaty w łącznej kwocie 111425,26 zł. Powyższe oznacza, że suma wpłat dokonanych przez powódkę ponad kwotę wypłaconego jej kapitału wyniosła 11425,26 zł i w zakresie tej kwoty należało uznać ją za zubożoną względem banku.

Z tych też powodów, apelację strony pozwanej należało uznać za częściowo uzasadnioną.

Wskazać w tym miejscu należy, że brak było podstaw do uznania, aby bank zużył lub utracił korzyść obejmującą tą należność w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, skoro posiada środki pieniężne, których wartość jedynie uległa powiększeniu w ramach działalności tego banku. Interes konsumenta pozostaje chroniony poprzez zwrot na jego rzecz kwot nienależnie uzyskanych przez kredytodawcę na podstawie warunku uznanego za nieuczciwy, przy czym taki zwrot następuje z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, jako że chodzi o to, by konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał (zob. uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 31.03.2022 r., C-472/20). Istnienie bezpodstawnego wzbogacenia przedsiębiorcy kosztem konsumenta należy zatem uwzględnić w ramach dokonania rozliczenia świadczeń spełnionych w wykonaniu umowy zawierającej postanowienia niedozwolone. Brak jest również podstaw do uznania za należną pozwanemu kwotę prowizji w wysokości 1500 zł, której podstawa naliczenia odpadła wobec nieważności umowy, w ramach której została ona uzgodniona.

Należne powódce na podstawie art. 481 §1 k.c. odsetki za opóźnienie w zapłacie ww. należności winny zostać określone zgodnie z art. 455 k.c. Wobec powyższego, zgodnie z oceną Sądu Okręgowego uzasadnione było zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od zasądzonych należności zgodnie z żądaniem pozwu od dnia 8.01.2022 r..

Konsekwencją zmiany zaskarżonego wyroku, co do meritum sporu była również zmiana rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego o kosztach procesu.

O kosztach tych, jak i o kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w oparciu o art. 100 zd. 1 k.p.c. Orzekając w tym zakresie Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że powódka wygrała niniejszy proces, co do ustalenia nieważności przedmiotowej umowy kredytowej, jak również w nieznacznej części roszczenia o zapłatę kwoty objętej żądaniem pozwu. Ostateczny wynik procesu oscylował zatem w granicach 50 % dochodzonych w nim roszczeń, co uzasadniało zniesienie między stronami kosztów procesu za pierwszą i drugą instancję.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny w oparciu o art. 386 § 1 k.p.c. orzekł jak w pkt 1, a w pozostałym zakresie apelację strony pozwanej, na podstawie art. 385 k.p.c. w pkt 2 oddalił. O kosztach postępowania apelacyjnego rozstrzygnięto w pkt 3 wyroku.

Dariusz Kłodnicki