sygn. I ACa 1857/24 24 lutego 2026 Sąd Apelacyjny we Wrocławiu

Wyrok z 24 lutego 2026, sygn. I ACa 1857/24

Data orzeczenia 24 lutego 2026
Sąd Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Zbigniew Woźniak
Tagi
#Sąd Apelacyjny we Wrocławiu #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I ACa 1857/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 24 lutego 2026 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: SSA Zbigniew Woźniak

Protokolant: Oliwia Paterka

po rozpoznaniu w dniu 24 lutego 2026 r. we Wrocławiu

na rozprawie

sprawy z powództwa M. L. i E. L.

przeciwko (...) S.A. w C.

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego w Opolu

z dnia 31 stycznia 2024 r. w sprawie sygn. akt I C 1453/22

1.  wstrzymuje wykonanie punktu II zaskarżonego wyroku do czasu zaofiarowania przez powodów stronie pozwanej zwrotu otrzymanego świadczenia w kwocie 266.000 zł albo zabezpieczenia roszczenia o zwrot tej kwoty;

2.  oddala apelację;

3.  zasądza od strony pozwanej łącznie na rzecz powodów kwotę 8.100 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie należnymi za czas od dnia uprawomocnienia się punktu 3 wyroku do dnia zapłaty .

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 31 stycznia 2024r. Sąd Okręgowy w Opolu ustalił, że umowa Nr (...) z dnia 20 marca 2006r. o kredyt mieszkaniowy (...) zawarta pomiędzy (...) S.A. z siedzibą w B. a powodami E. L. i M. L. - jest nieważna; zasądził od pozwanego (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w C. łącznie na rzecz powodów E. L. i M. L. kwotę 266.000 (dwieście sześćdziesiąt sześć tysięcy) złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od kwoty 257.663,57 od dnia 30.06.2022r. do dnia zapłaty, od kwoty 8.336,43 od dnia 08.11.2023r. do dnia zapłaty; w pozostałej części powództwo oddalił, zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwotę wskazaną w punkcie III wyroku.

Apelację od powyższego wyroku złożyła strona pozwana zaskarżając go w części tj. w zakresie punktu I, II i IV wyroku, zarzucając Sądowi Okręgowemu, że przy jego wydaniu dopuścił się naruszenia szeregu przepisów postępowania oraz prawa materialnego, które to zarzuty zostały przez nią szczegółowo opisane na stronach 2 – 13 apelacji (k. 306 – 312 ).

W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie od strony pozwanej na ich rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od daty uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja strony pozwanej podlegała oddaleniu, poza zgłoszonym zarzutem nie uwzględnienia przez Sąd I instancji zarzutu zatrzymania.

Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy, ujęte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jako że znajdowały one pełne oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym. Sąd pierwszej instancji przeprowadził wnikliwe postępowanie dowodowe i poczynił szczegółowe, a przede wszystkim prawidłowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy i które nie wymagały uzupełnienia w postępowaniu apelacyjnym. Powtarzanie tych ustaleń Sądu pierwszej instancji nie było konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. władny był poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za własne.

W apelacji liczącej kilkadziesiąt stron, strona pozwana podniosła szereg zarzutów, zarówno co do naruszenia przepisów postępowania, jak i prawa materialnego. Wszystkie zarzuty są wyłącznie subiektywną, niczym nie popartą, polemiką ze stanowiskiem Sądu pierwszej instancji i świadczą o zbagatelizowaniu przez stronę pozwaną wadliwości zawartej umowy między spornymi stronami, za którą pełną odpowiedzialność ponosi strona pozwana. Podnoszone przez stronę pozwaną zarzuty świadczą również o tym, że strona pozwana, w okolicznościach przedmiotowej sprawy dba wyłącznie o swój interes próbując przerzucić odpowiedzialność i ryzyko związane z zawartą umową na konsumenta.

Odnoszenie się do poszczególnych zarzutów apelacji jest zbędne, a ich niezasadność wynika z trzech zasadniczych wad zawartej umowy.

Po pierwsze, umowa zastrzega dla strony pozwanej prawo do swobodnego kształtowania wysokości zobowiązania powodów przez brak precyzyjnego opisu mechanizmu ustalania kursu waluty obcej. Według treści umowy bank miał niczym nieskrępowaną swobodę w ustaleniu kursu waluty, wedle której ustalane było zobowiązanie powodów.

Po drugie, w umowie brak jest precyzyjnego pouczenia powodów o ryzyku związanym z wyrażeniem ich zobowiązania czynnikiem losowym jakim jest kurs waluty obcej.

Po trzecie, umowa obciąża ryzykiem deprecjacji waluty obcej wyłącznie powodów. Nałożenie przez treści umowy wyłącznie na powodów ryzyka związanego z deprecjacją waluty pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interesy konsumenta (art. 385 1 § 1 k.p.c.). W systemie prawa cywilnego istnieje instytucja pozwalająca na postawienie tezy, zgodnie z którą w przypadku zmiany siły nabywczej pieniądza (a tak jest w przypadku deprecjacji wartości waluty polskiej do CHF) obarczenie ryzykiem jednej tylko strony pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Tą instytucją jest klauzula rebus sic stantibus (art. 358 1 § 3 k.c.). Skoro przy istotnej zmianie siły nabywczej pieniądza zasady współżycia społecznego stanowią podstawę do rozłożenia ryzyka tej zmiany na obie strony (zmiany treści zobowiązania w sposób rozkładający ryzyko na obie strony), to brak rozłożenia ryzyka zmiany wartości waluty (zmiany siły nabywczej PLN do CHF) w umowie zawieranej z konsumentem na obie strony, pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interesy konsumentów. To z kolei oznacza, że postanowienie umowne w zakresie w jakim nakłada wyłącznie na konsumenta ryzyko deprecjacji jest bezskuteczne wobec konsumenta (art. 385 1 § 1 k.c.).

Nikt nie kwestionuje możliwości zawarcia umowy, w której zobowiązanie będzie wyrażone klauzulą waloryzacyjną odnoszącą się do waluty obcej, rzecz w tym, aby wysokości zobowiązania (kurs waluty) była kształtowania niezależnie od woli stron stosunku prawnego. Nikt nie kwestionuje również dopuszczalności zawierania umów, w których zobowiązanie jest waloryzowane wartością waluty obcej, rzecz jednak w tym aby Bank, wobec którego konsument działa w zaufaniu, należycie zabezpieczył konsumenta przed ryzykiem deprecjacji waluty polskiej, dbając przede wszystkim o interes konsumenta, a nie swój własny przerzucając pełne ryzyko związane zawarciem tej umowy na konsumenta, co miało miejsce w niemniejszej sprawie.

Treść apelacji jednoznacznie wskazuje, że strona pozwana buduje zarzuty apelacji w oderwaniu od tych zasad.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd pierwszej instancji prawidłowo przyjął, że postanowienia umowne zawarte w umowie o kredyt nie wiążą powodów. W konsekwencji ocenić je należało jako niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., co powodowało utratę bytu całej umowy, wobec tego, że na skutek eliminacji klauzul określających główne świadczenia stron nie mogła być ona wykonywana.

Zebrane w sprawie dowodowy nie pozwalały na przyjęcie, by powodowie mieli realny wpływ na taki sposób sformułowania klauzul waloryzacyjnych, by zostały one z nimi indywidualnie uzgodnione. Klauzule waloryzacyjne zawarte w przedmiotowej umowie kredytowej regulowały zaś główne świadczenia stron, skoro od nich uzależniona była finalnie wysokość zobowiązania powodów (tak też SN w wyroku z dnia 30 września 2020 r., sygn. akt I CSK 556/18 i w wyroku z dnia 2 czerwca 2021 r., sygn. akt I CSKP 55/21 oraz TSUE w wyroku z dnia 14 marca 2019 r., C – 118/17). Okoliczność indywidualnego uzgodnienia z konsumentem treści kwestionowanych klauzul spoczywała na banku. Rozkład ciężaru dowodowego w tym względzie reguluje art. 385 ( 1) § 4 k.c. Zgodnie z tą regulacją ciężar dowodu, że postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Nie przekonuje podniesiona w tym względzie przez bank argumentacja, że na indywidualne uzgodnienie z powodem treści umowy, w tym klauzul waloryzacyjnych, wskazuje okoliczność, iż to powodowie sami zdecydowali się na wybór kredytu waloryzowanego do waluty CHF. Sam fakt wyboru kredytu indeksowanego do waluty CHF czy podpisania oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem kursowym nie rzutuje więc w żaden sposób na ocenę kwestionowanych klauzul pod kątem spełnienia wymogu indywidualnego uzgodnienia ich treści z konsumentem. W oparciu o te okoliczności nie można nawet domniemywać (art. 231 k.p.c.), by takie uzgodnienia z powodami były prowadzone.

Co więcej, w przedmiotowej sprawie strona pozwana nie wykazała, że powodowie mieli możliwość negocjowania treści umowy w zakresie rozłożenia ryzyka związanego z deprecjacją waluty polskiej na obie strony stosunku prawnego. Przedmiotowa umowa została tak skonstruowana, że pełne ryzyko deprecjacji waluty polskiej ponosili powodowie, strona pozwana z umowy czerpała wyłącznie korzyści. Strona pozwana nie wykazała, że w trakcie zawarcia umowy, kwestia rozłożenia ryzyka deprecjacji waluty polskiej mogła być przedmiotem negocjacji, zaś powodowie świadomie zrezygnowali z rozłożenia tego ryzyka na obie strony w zamian za dodatkowe korzyści, chociażby zwolnienie z prowizji, marży, lub też obniżenie oprocentowania. Ciężar wykazania, że określone postanowienie umowne, tu ryzyko deprecjacji waluty polskiej, podlegało negocjacji, spoczywa na stronie pozwanej. Tymczasem to właśnie brak rozłożenia ryzyka związanego z deprecjacją waluty ma zasadnicze znaczenie dla oceny abuzywności postanowień umowy opierającej się na konstrukcji, w której wyżej wymienione ryzyko ponosi wyłącznie konsument, zaś strona pozwana bez ponoszenia ryzyka uzyskuje korzyść. Takie ukształtowanie umowy, bez możliwości jej negocjacji ze strony konsumenta, pozostaje w oczywistej sprzeczności z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interes konsumenta.

W tym kontekście wniosek o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków zgłoszony w trybie art. 380 k.p.c. nie zasługiwał na uwzględnienie. Zgodnie z tezą dowodowa świadkowie nie mieli zeznawać na okoliczność, że kwestionowane klauzule zostały z powodami indywidualnie uzgodnione, tj. na te klauzule mieli rzeczywisty wpływ (ustalenie kursu przeliczenia, rozłożenie ryzyka itd.).

Przyjęcie, iż żadne z postanowień umowy nie zostało z powodami indywidualnie uzgodnione pozwala na ich ocenę przez pryzmat klauzul abuzywnych, co powinno nastąpić na chwilą zawarcia umowy (tak też Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., sygn. akt III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2).

Umowa zawiera postanowienia niedozwolone dotyczące trzech kwestii. Strona pozwana zastrzegła sobie prawo do swobodnego kształtowania zobowiązania powoda. Powodowie nie zostali prawidłowo pouczeni o ryzyku kursowym oraz co najważniejsze, umowa została tak skonstruowana, że pełnym ryzykiem deprecjacji waluty zostali obciążeni powodowie, strona pozwana czerpała z umowy wyłącznie korzyści.

Przechodząc do szczegółów, umowa zastrzega dla banku prawo do kształtowania wysokości zobowiązania (kursu waluty) bez odniesienia do jednego obiektywnego, sprawdzalnego kryterium pozostaje w sprzeczności z naturą zobowiązania (art. 353 1 k.c.). Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z dnia 6 marca 1992 r. (sygn. akt III CZP 141/91, OSNC z 1992 r., nr 6, poz. 90) podjętej na tle problemu ustalenie zmiennej stopy procentowej wprost wskazał, iż zastrzeżenie dla jednej ze stron zobowiązania prawa do swobodnego kształtowania wysokości zobowiązania bez odwołania się do obiektywnego, jednoznacznie i sprawdzalnego kryterium narusza zasadę równości stron i jest sprzeczne z naturą zobowiązania. Wyżej wymieniony pogląd należy wprost odnieść do kształtowania kursu waluty, wedle którego nastąpiła wypłata kredytu i miała następować jego spłata.

Okoliczność, czy kursy publikowane przez Bank w tabeli kursów były rynkowe nie ma znaczenia, bowiem istotne dla rozstrzygnięcia są postanowienia zawartej umowy, a nie sposób jej wykonywania. Mechanizm ustalania przez Bank kursów CHF nie został opisany ani w umowie kredytu, ani w innych dokumentach będących integralną częścią umowy, tym samym stosowanie kursu Banku do przeliczenia kredytu było z założenia wadliwe. Bank w zakresie kształtowania tabel kursowych pozostawał niczym niezwiązany. Zbędne jest zatem przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego zgłoszonego w trybie art. 380 k.p.c. na okoliczność jakimi kierował się bank ustalając kurs waluty obcej. Istotne jest to, że w umowie brak jest obiektywnego i jednoznacznie mechanizmu ustalenia tego kursu.

Przedmiotową umowę uznać należało za nieważną również ze względu na wadliwe pouczenie powodów o ryzyku walutowym. Zgodnie z dominującym poglądem orzeczniczym, wymóg informacyjny musi być wykonany w sposób umożliwiający przeciętnemu konsumentowi uzyskanie wiadomości o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, lecz także pozwalający na oszacowanie istotnych konsekwencji warunku umownego dotyczącego indeksacji dla przyszłych zobowiązań finansowych związanych ze spłatą kredytu. Zamieszczenie w umowie lakonicznego i ogólnego oświadczenia kredytobiorców o poinformowaniu ich przez bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut oraz zasadach funkcjonowania kredytu, nie czyni zadość obowiązkowi informacyjnemu. W okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy pozwany bank nie dołożył należytej staranności, aby poinformować powodów o istniejącym ryzyku walutowym. Bank winien przedstawić konsumentom symulację wysokości raty kredytu w sytuacji, gdyby kurs waluty znacznie wzrósł przykładowo o 50 czy 100 %, co dopiero mogłoby zobrazować im faktyczne ryzyko.

Co więcej, treść umowy w zakresie oświadczenia o ryzyku walutowym powinna zawierać mechanizmy ochronne, które pozwoliłby konsumentowi na przewalutowanie zobowiązania, w przypadku deprecjacji waluty polskiej, tak jak to przykładowo ma miejsce w art. 7 ust. 4 i art. 29 ust. 8 ustawy o kredycie hipotecznym (Dz.U. 2020, poz. 1027). Pouczenie musi być transparentne i zrozumiałe dla konsumenta. Musi zawierać symulację deprecjacji waluty i mechanizmy zabezpieczające konsumenta przed deprecjacją (podobnie na tle zmienności stopy procentowej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 września 2021 r., sygn. akt I CSKP 166/21 i tam przywoływane orzecznictwo oraz wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019 r., C-621/17), przy czym ważna jest nie tylko zrozumiałość postanowienia pod względem formalnym i gramatycznym, ale także wymaganie, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się to postanowienie, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 26 lutego 2015 r., sygn. akt C-143/13).

To bank jest podmiotem profesjonalnym w zakresie rynku finansowego zatrudniając analityków, którzy posiadają zdecydowanie ponadprzeciętną wiedzę, co do okoliczności kształtujących kursy walut oraz czy te kursy, w szczególności kurs franka szwajcarskiego, nie jest sztucznie utrzymywany przez Bank (...), w okresie w jakim zawarta była umowa oraz jakie wiążą się z tym ryzyka. To bank powinien zabezpieczyć konsumenta przed ryzykiem deprecjacji polskiej waluty wprowadzając mechanizmy automatycznego przewalutowania kredytu. Tymczasem bank w tej sprawie, mając pełną świadomość wysokiego ryzyka oferowanego instrumentu finansowego, zaoferował powodom kredyt wyrażony w walucie obcej w całości przerzucając ryzyko z tym związane na konsumenta. Bez wątpienia takie zachowanie pozwanego banku narusza zasadę lojalności kontrahentów. Bank, w założeniu ustrojowym, jest podmiotem zaufania publicznego. Z treści tego przymiotu wynika konieczność szczególnej dbałości przez bank nie o swój interes lecz o interes swoich kontrahentów. Ustawowy model działalności banku ma wzbudzać u kontrahenta zaufanie do banku sprowadzające się do stwierdzenia, że bank nie zaoferuje mu żadnego instrumentu, który stwarzałby dla niego jakiekolwiek niebezpieczeństwo. Jeśli jednak z określonym instrumentem wiąże się ryzyko, zaufanie do banku wymaga aby bank zabezpieczył interes konsumenta, nawet jeśli tego sobie nie życzy i nie zdaje sobie sprawy z ryzyka dokonywanej czynności.

Korzystanie jednak z tak niebezpiecznego instrumentu jakim jest waloryzowanie zobowiązania czynnikiem losowym (kursem waluty) wymagało od banku zabezpieczenia nie własnego interesu lecz interesu konsumenta, chociażby przez rozłożenie ryzyka związanego w tą umową, skoro obie strony czerpały z niej korzyści.

Tymczasem rola banku, w świetle tej umowy, ograniczała się wyłącznie do czerpania korzyści zaś ryzyko w całości przerzucone zostało na konsumenta. Takie ukształtowanie umowy przez bank nie ma nic wspólnego z zasadą lojalności kontrahentów i w sposób oczywisty kształtuje sytuację prawną konsumenta sprzecznie z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interesy konsumenta.

Na koniec rozważań dotyczących abuzywności zastosowanych w umowie klauzul należy przypomnieć, że nałożenie przez treści umowy wyłącznie na powodów ryzyka związanego z deprecjacją waluty pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interesy konsumentów (art. 385 1 § 1 k.p.c.). W systemie prawa cywilnego istnieje instytucja pozwalająca na postawienie tezy, zgodnie z którą w przypadku zmiany siły nabywczej pieniądza (a tak jest w przypadku deprecjacji wartości waluty polskiej do CHF) obarczenie ryzykiem jednej tylko strony pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Tą instytucją jest klauzula rebus sic stantibus (art. 358 1 § 3 k.c.). Skoro przy istotnej zmianie siły nabywczej pieniądza zasady współżycia społecznego stanowią podstawę do rozłożenia ryzyka tej zmiany na obie strony (zmiany treści zobowiązania w sposób rozkładający ryzyko na obie strony), to brak rozłożenia ryzyka zmiany wartości waluty (zmiany siły nabywczej PLN do CHF) w umowie zawieranej z konsumentem na obie strony, pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interesy konsumenta. To z kolei oznacza, że postanowienie umowne w zakresie w jakim nakłada wyłącznie na konsumenta ryzyko deprecjacji jest bezskuteczne wobec konsumenta (art. 385 1 § 1 k.c.).

Wobec powyższych tez pozostaje do rozważenia ocena skutków prawnych wystąpienia niedozwolonych postanowień w spornej umowie. Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie ma możliwości uzupełniania niekompletnej umowy łączącej strony przepisami dyspozytywnymi. Sąd Najwyższy dokonując podsumowania dotychczasowych poglądów orzecznictwa w zakresie tzw. spraw frankowych w wyroku z dnia 27 lipca 2021 r. (sygn. akt V CSKP 49/21) oraz TSUE w wyroku z dnia 8 września 2022 r. w sprawie C-80/21, stwierdzili, że nie jest uprawnione zastąpienie przez sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski. Możliwość takiej zmiany umowy przez sąd stoi w sprzeczności z celami prewencyjnymi dyrektywy 93/13, gdyż przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych. Nie istnieją przepisy o charakterze dyspozytywnym, które mogłyby zastąpić niedozwolone postanowienie umowy przewidujące indeksację do waluty obcej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2021 r., sygn. akt I CSKP 74/21).

Reasumując należy dojść do wniosku, że na skutek stwierdzonej abuzywności poszczególnych postanowień umownych oraz złożonego przez powodów oświadczenia, umowa jest nieważna.

Nieważność umowy powoduje konieczność rozliczenia stron, w oparciu o treść art. 410 § 1 k.c. Stąd też rozstrzygniecie Sądu pierwszej instancji zawarte w wyroku co do kwoty należności głównej odpowiada prawu.

Zasadny okazał się zarzut zatrzymania zgłoszony w apelacji. Przed przystąpieniem do rozważania zasadności wyżej wymienionego zarzutu należy wskazać, że w świetle tez wyroku TSUE z dnia 14 grudnia 2023 r. w sprawie C-28/22, Trybunał nie wykluczył możliwości stosowania zarzutu zatrzymania. W tirecie 87 wykluczył jedynie pozbawienie konsumenta prawa do odsetek w przypadku skorzystania przez bank z zarzutu zatrzymania. Zarzut zatrzymania pełni funkcję zabezpieczającą. Niezastosowanie zatrzymania pozbawia bank zabezpieczenia zwrotu świadczenia, jakie powinno być spełnione przez konsumenta na rzecz banku. Przyjęcie, że bank ma obowiązek zwrotu świadczenia otrzymanego od konsumenta bez jednoczesnego zaofiarowania przez konsumenta zwrotu tego co otrzymał od banku może pozbawić bank zaspokojenia jego własnych roszczeń. Tezy wyżej wymienionego orzeczenia należy rozumieć tak, że nie jest sprzeczne z dyrektywą stosowanie zarzutu zatrzymania. Sprzeczne jest pozbawienie konsumenta praw do odsetek na skutek stosowania zarzutu zatrzymania. Prawo wspólnotowe w hierarchii źródeł prawa stoi nad prawem krajowym stąd przy wyżej wymienionej wykładni należy przyjąć, że to prawo wspólnotowe wyklucza możliwość braku opóźnienia (w konsekwencji roszczenia o odsetki) w przypadku stosowania zarzutu zatrzymania. Nie wyklucza jednak zastosowania samego zatrzymania, które sprowadza się do uzależnienia świadczenia zwrot od zaoferowania zwrotnego świadczenia.

Dokonując oceny zgłoszonego zarzutu należy wskazać, że o możliwości skutecznego złożenia oświadczenia prowadzącego do skorzystania z prawa zatrzymania decyduje wzajemny charakter umowy, w wyniku zawarcia a następnie upadku, której doszło do powstania obowiązku zwrotu świadczeń, które są tego rodzaju, że rzeczywiście możliwe jest dokonanie ich zwrotu. Umowa kredytu jest umową wzajemną, której istotą jest to, że świadczenia z niej wynikające pozostają w takiej relacji, iż spełnienie jednego z nich stanowi odpłatę za drugie i na odwrót, natomiast odpłatą dla banku jest wynagrodzenia od kredytobiorcy. W ujęciu prawnym na tle roszczeń wynikających z umów kredytu spełniony jest zatem ten warunek prawny uzasadniający zastosowanie prawa zatrzymania na podstawie art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c.

W literaturze (A. Olejniczak [w:], Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania część ogólna. Red. A. Kidyba, Warszawa 2014, komentarz do art. 488, teza 3 i 4) zgodnie się przyjmuje, że o „wzajemnym” charakterze umów przesądza decyzja stron o sprzężeniu świadczeń w ten sposób, że świadczenie jednej strony zostaje uzależnione od świadczenia drugiej strony. Strona umowy wzajemnej zobowiązuje się świadczyć, ponieważ otrzyma świadczenie od swojego kontrahenta – do ut des (Z. Radwański [w:], System prawa cywilnego, t. III, cz. 1, s. 371, por. Z. Radwański, A. Olejniczak, Zobowiązania, 2012, nb 322; K. Zagrobelny [w:]. E. Gniewek, P. Machnikowski, Komentarz, 2013, art. 487, nb 3; M. Lemkowski, Wykonanie i skutki niewykonania zobowiązań z umów wzajemnych, s. 21). Za umowy wzajemne mogą być uznawane wyłącznie umowy dwustronnie zobowiązujące, o ile należą do czynności prawnych odpłatnych. Ustawodawca ukształtował niektóre umowy nazwane jako umowy wzajemne, przesądzając o sprzężeniu świadczeń przy określaniu elementów przedmiotowo istotnych tych kontraktów, przykładowo: umowa sprzedaży (art. 535 k.c.), umowa o dzieło (art. 627 k.c.), umowa najmu (art. 659 k.c.) – A. Olejniczak, ibidem.

Skoro zdaniem wyżej wymienionych autorów, za umowę wzajemną należy uznać umowę najmu, to tym bardziej można za taką umowę uznać umowę kredytu. Jak już wyżej wskazano zarówno umowa najmu jak i umowa kredytu należą do tej samej grupy umów – umów, których źródłem jest powstanie odpłatnego stosunku prawnego o charakterze ciągłym, w którym jedna ze stron oddaje do korzystania (rzecz – najem, kapitał – kredyt) w zamian za zapłatą wynagrodzenia (czynsz, odsetki). Wzajemność w postaci sprzężenia świadczeń obu stron dotyczy korzystania i wynagrodzenia.

Umowa Kredytu jest zatem umową wzajemną, której istotą jest to, że świadczenia z niej wynikające pozostają w takiej relacji, iż spełnienie jednego z nich stanowi odpłatę za drugie i na odwrót. Odpłatą dla banku jest wynagrodzenie od kredytobiorcy. W ujęciu prawnym na tle roszczeń wynikających z umów kredytu spełniony jest zatem ten warunek prawny uzasadniający zastosowanie prawa zatrzymania na podstawie art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. O możliwości skorzystania z zarzutu zatrzymania świadczą wprost tezy zawarte w uzasadnieniu uchwały 7 sędziów SN z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21.

Wyłącznymi warunkami zastosowania prawa zatrzymania w oparciu o art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. jest nieistnienie stosunku prawnego, którego źródłem jest umowa, ze skutkiem ex tunc, prowadzące do powstania obowiązku zwrotu świadczeń oraz zgłoszenie żądania zwrotu świadczenia przez jedną ze stron. Wzajemność świadczeń w rozumieniu przepisu art. 496 k.c. dotyczy, świadczeń, które strony świadczyły w wyniku wykonania umowy. Nie będzie umową wzajemną tylko taka umowa, gdzie zobowiązanym była wyłącznie jedna strona umowy. Przepis art. 496 k.c. pełni funkcje zabezpieczającą, tak jak przepis art. 488 § 2 k.c.

Skorzystanie z prawa zatrzymania nie jest uzależnione od uprzedniego stwierdzenia roszczenia o zwrot wyrokiem sądu, ani też nie musi być uznane przez drugą stronę roszczenie o zwrot przez drugą stronę przedmiotu świadczenia. Dla skuteczności zarzutu opartego na prawie zatrzymania koniecznie jest skonkretyzowanie przez stronę roszczenia będącego jego podstawą i określenie jego zakresu, co w przełożeniu na realia tej sprawy sprowadza się do określenia jego wysokości w pieniądzu, a co strona pozwana uczyniła.

Nadto należy zauważyć, że istnieją zasadnicze różnice między zatrzymaniem a potrąceniem. Abstrahując od oczywistego skutku w postaci umorzenia wierzytelności (potrącenie), wstrzymanie wykonania (zatrzymanie), skorzystanie z prawa zatrzymania nie jest uwarunkowane postawieniem w stan wymagalności świadczenia zatrzymanego, jak ma to miejsce w przypadku potrącenia. Do skorzystania z tego zarzutu wystarczy brak zaofiarowania świadczenia zwrotnego przez drugą stronę (art. 496 k.c.).

Wobec skuteczności i uwzględnienia zarzutu zatrzymania Sąd Apelacyjny zastrzegł, że spełnienie świadczenia zasądzonego w zaskarżonym wyroku powinno nastąpić za jednoczesnym zaoferowaniem przez powodów stronie pozwanej sumy nominalnej wypłaconego kredytu albo zabezpieczeniem roszczenia strony pozwanej o zapłatę tej kwoty, o czym orzeczono w sentencji wyroku.

Na zakończenie rozważań wspomnieć należy, że wbrew powszechnym opiniom wyrok TSUE z dnia 19 czerwca 2025 r. w sprawie C-396/24 nie podważył przyjętej przez Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z dnia 7 maja 2021 r. (sygn. akt III CZP 6/21 – zasada prawna) teorii tzw. podwójnej kondycji.

W żadnej z części wyżej wymienionego wyroku nie wynika, że rozliczenie między konsumentem a bankiem powinno być dokonane w oparciu o teorię salda. Powyższe orzeczenie zapadło w specyficznym stanie faktycznym, gdzie to bank pozwał konsumenta o zwrot całości spełnionego na jego rzecz świadczenia bez uwzględnienia dokonanych przez konsumenta wpłat. W tirecie 39 TSUE podkreślił, że dyrektywa 93/13 ma charakter semiimperawyny i jej celem jest ochrona konsumenta a nie banku. W tirecie 44 podkreślono, że art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym w przypadku gdy warunek umowy kredytu uznany za nieuczciwy prowadzi do nieważności tej umowy, przedsiębiorca ma prawo żądać od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty.

Przenosząc powyższe tezy na grunt prawa krajowego należy podkreślić, iż sens wyżej wymienionego wyroku sprowadza się jedynie do tego, że w przypadku gdy bank pozywa konsumenta o całości spełnionego na jego rzecz świadczenia bez uwzględnienia dokonanych wpłat przez konsumenta, Sąd powinien oddalić powództwo w części w jakiej konsument dokonał spłaty. Podstawą oddalenia powództwa będzie art. 5 k.c. Jeśli bank może w sposób pozaprocesowy dokonać zaspokojenia zgłoszonego w pozwie roszczenia przez potrącenie, to wytoczenie powództwa o całość jest niecelowe i w tym kontekście odpowiada hipotezie art. 5 k.c. Na tej podstawie, Sąd powinien uwzględnić w rozstrzygnięciu (oddalić powództwo) dokonaną przez konsumenta wpłatę, albowiem dochodzenie całości świadczenia spełnionego na rzecz konsumenta bez uprzedniego potrącenia pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego i dyrektywy 93/12, która nakazuje ochronę konsumenta. Stanowisko TSUE wyrażone w wyżej wymienionym wyroku nie ma nic wspólnego z aprobatą teorii salda, która nie znajduje żadnego oparcia w jakimkolwiek przepisie prawa cywilnego.

Jeszcze raz należy podkreślić, przyjęcie, iż wyżej wymienione orzeczenie podważyło teorię tzw. podwójnej kondycji w sprawie z powództwa konsumenta przeciwko bankowi godzi w interesy konsumenta, a co za tym idzie pozostaje w sprzeczności z celami dyrektywy. Wadliwość teorii salda sprowadza się chociażby do tego, że pozbawia konsumenta prawa do odsetek za opóźnienie, co nie ma miejsca w przypadku teorii dwóch kondycji i skutku potrącenia, o którym mowa w art. 499 k.c. Nic nie stoi na przeszkodzie aby bank po wezwaniu go do zapłaty przez konsumenta wezwał konsumenta do zwrotu spełnionego na jego rzecz świadczenia, tak aby w przypadku potrącenia skorzystać ze skutku opisanego w art. 499 k.c. Przyjęcie torii salda wyręcza bank przed podejmowaniem czynności służących zaspokojeniu jego wierzytelności i pozbawia konsumenta spraw do odsetek. Z pewnością nie taki jest cel dyrektywy 93/13.

Reasumując apelacja strony pozwanej, jako bezzasadna podlegała oddaleniu poza zgłoszonym zarzutem nieuwzględnienia przez Sąd I Instancji zarzutu zatrzymania.

Wskazując na powyższe Sąd Apelacyjny w oparciu o art. 386 § 1 k.p.c. w pkt 1 zmienił zaskarżony wyrok w pkt II w ten sposób, że wstrzymał jego wykonanie do czasu zaofiarowania przez powodów stronie pozwanej zwrotu otrzymanego świadczenia w 266 000,00 zł albo zabezpieczenia roszczenia o zwrot tej kwoty; oraz w pkt 2 oddalił apelację w pozostałym zakresie.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w pkt 2 sentencji wyroku na podstawie art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. w oraz § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Na koszty postępowania apelacyjnego składało się wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika w wysokości 8 100,00 zł.

Mając na uwadze powyższe należało orzec jak w sentencji wyroku.

Zbigniew Woźniak

ZARZĄDZENIE

1.  (...)

2.  (...)

3.  (...)