sygn. I ACa 2241/24 10 marca 2026 Sąd Apelacyjny we Wrocławiu

Wyrok z 10 marca 2026, sygn. I ACa 2241/24

Data orzeczenia 10 marca 2026
Sąd Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Zbigniew Woźniak
Tagi
#Sąd Apelacyjny we Wrocławiu #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I ACa 2241/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 10 marca 2026 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: SSA Zbigniew Woźniak

Protokolant: Piotr Józwik

po rozpoznaniu w dniu 10 marca 2026 r. we Wrocławiu

na rozprawie

sprawy z powództwa Z. B. i R. B.

przeciwko (...) Bank (...) S.A. w X.

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji powodów i strony pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego w Opolu

z dnia 11 kwietnia 2024 r. w sprawie sygn. akt I C 1530/21

1.  zmienia zaskarżony wyrok w punkcie II i III w ten sposób, że:

a.  zasądza od strony pozwanej (...) Bank (...) S.A. w X. łącznie na rzecz powodów Z. B. i R. B. kwotę 135.874,05 (sto trzydzieści pięć tysięcy osiemset siedemdziesiąt cztery złote pięć groszy) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od kwoty 135.874,05 od dnia 22 kwietnia 2021 r. do dnia zapłaty;

b.  zasądza od strony pozwanej łącznie na rzecz kwotę 11.834 zł tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami w wysokości ustawowych odsetek za opóźnienie należnymi za czas od dnia 18 marca 2026 r. do dnia zapłaty ;

2.  wstrzymuje wykonanie punktu 1 lit a wyroku do czasu zaofiarowania przez powodów stronie pozwanej zwrotu otrzymanego świadczenia w kwocie 185.964,94 zł albo zabezpieczenia roszczenia o zwrot tej kwoty

3.  oddala apelację strony pozwanej w pozostałym zakresie;

4.  zasądza od strony pozwanej łącznie na rzecz powód kwotę 13.150 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego wraz z odsetkami w wysokości ustawowych odsetek za opóźnienie należnymi za czas od dnia uprawomocnienia się punktu 4 wyroku do dnia zapłaty .

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 11 kwietnia 2024 r. Sąd Okręgowy w Opolu ustalił nieistnienie pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu wynikającego z Umowy (...) kredytu budowlanego w walucie wymienialnej zawartej w dniu 26 stycznia 2009 r. pomiędzy Bankiem (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w X. i Z. B. oraz R. B., w pozostałej części powództwo oddalił, zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwotę wskazaną w punkcie III wyroku.

Apelację od wyroku Sądu I instancji wywiedli powodowie zaskarżając go w części tj. w zakresie punktu II i III wyroku zarzucając jak na k. 326.

W odpowiedzi na apelację strona pozwana wniosła o oddalenie apelacji w całości.

Apelację od wyroku Sądu I instancji wywiodła strona pozwana zaskarżając go w części tj. w zakresie punktu I i III i zarzucając jak na k. 340-342.

W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie w całości.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja strony pozwanej zasługiwała na uwzględnienie jedynie w zakresie podniesionego zarzutu zatrzymania.

Apelacja powodów zasługiwała na uwzględnienie w całości.

Podstawą rozpoznania obu apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy. Sąd pierwszej instancji poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy i które nie wymagały uzupełnienia w postępowaniu apelacyjnym. Powtarzanie tych ustaleń nie było konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. władny był poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za własne.

Przechodząc w pierwszej kolejności do apelacji strony pozwanej jako apelacji dalej idącej, w apelacji liczącej kilkadziesiąt stron, strona pozwana podniosła szereg zarzutów, zarówno co do naruszenia przepisów postępowania, jak i prawa materialnego. Wszystkie zarzuty są jednak wyłącznie subiektywną, niczym nie popartą, polemiką ze stanowiskiem Sądu pierwszej instancji i świadczą o zbagatelizowaniu przez stronę pozwaną wadliwości zawartej umowy między spornymi stornami, za którą pełną odpowiedzialność ponosi strona pozwana. Podnoszone przez stronę pozwaną zarzuty świadczą również o tym, że strona pozwana, w okolicznościach przedmiotowej sprawy dba wyłącznie o swój interes próbując przerzucić odpowiedzialność i ryzyko związane z zawartą umową na konsumenta.

Wbrew temu co zarzuca strona pozwana kredyt nie był kredytem walutowym lecz kredytem denominowanym. Został udzielony w CHF, jednakże wypłacony został w PLN po przeliczeniu kwoty ustalonej w CHF na PLN kursem kupna dla waluty kredytu obowiązującego w Banku, z dnia wypłaty kredytu i zgodnie z umową miał być spłacany w walucie polskiej. Kredyt został udzielony na zakup nieruchomości – lokalu mieszkalnego według ceny płatnej w złotych polskich.

Poza ww. zarzutem odnoszenie się do poszczególnych zarzutów apelacji jest zbędne, a ich niezasadność wynika z trzech zasadniczych wad zawartej umowy.

Po pierwsze, umowa zastrzega dla strony pozwanej prawo do swobodnego kształtowania wysokości zobowiązania powodów przez brak precyzyjnego opisu mechanizmu ustalania kursu waluty obcej. Według treści umowy bank miał niczym nieskrępowaną swobodę w ustaleniu kursu waluty, wedle której ustalane było zobowiązanie powodów.

Po drugie, w umowie brak jest precyzyjnego pouczenia powodów o ryzyku związanym z wyrażeniem jego zobowiązania czynnikiem losowym jakim jest kurs waluty obcej.

Po trzecie, umowa obciąża ryzykiem deprecjacji waluty obcej wyłącznie powodów. Nałożenie przez treści umowy wyłącznie na powoda ryzyka związanego z deprecjacją waluty pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interesy konsumenta (art. 385 1 § 1 k.p.c.). W systemie prawa cywilnego istnieje instytucja pozwalająca na postawienie tezy, zgodnie z którą w przypadku zmiany siły nabywczej pieniądza (a tak jest w przypadku deprecjacji wartości waluty polskiej do CHF) obarczenie ryzykiem jednej tylko strony pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Tą instytucją jest klauzula rebus sic stantibus (art. 358 1 § 3 k.c.). Skoro przy istotnej zmianie siły nabywczej pieniądza zasady współżycia społecznego stanowią podstawę do rozłożenia ryzyka tej zmiany na obie strony (zmiany treści zobowiązania w sposób rozkładający ryzyko na obie strony), to brak rozłożenia ryzyka zmiany wartości waluty (zmiany siły nabywczej PLN do CHF) w umowie zawieranej z konsumentem na obie strony, pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interesy konsumenta. To z kolei oznacza, że postanowienie umowne w zakresie w jakim nakłada wyłącznie na konsumenta ryzyko deprecjacji jest bezskuteczne wobec konsumenta (art. 385 1 § 1 k.c.).

Nikt nie kwestionuje możliwości zawarcia umowy, w której zobowiązanie będzie wyrażone klauzulą waloryzacyjną odnoszącą się do waluty obcej, rzecz w tym, aby wysokość zobowiązania (kurs waluty) była kształtowania niezależnie od woli stron stosunku prawnego. Nikt nie kwestionuje również dopuszczalności zawierania umów, w których zobowiązanie jest waloryzowane wartością waluty obcej. Rzecz jednak w tym aby bank, wobec którego konsumenci działają w zaufaniu, należycie zabezpieczył konsumentów przed ryzykiem deprecjacji waluty polskiej, dbając przede wszystkim o interesy konsumentów a nie o swój własny, przerzucając pełne ryzyko związane zawarciem tej umowy na konsumenta, co miało miejsce w niniejszej sprawie.

Treść apelacji wskazuje, że strona pozwana buduje zarzuty apelacji w oderwaniu od tych zasad.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd pierwszej instancji prawidłowo przyjął, że postanowienia umowne zawarte w umowie o kredyt nie wiążą powodów. W konsekwencji ocenić je należało jako niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., co powodowało utratę bytu całej umowy, wobec tego, że na skutek eliminacji klauzul określających główne świadczenia stron nie mogła być ona wykonywana.

Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwalał na przyjęcie, by powodowie mieli realny wpływ na taki sposób sformułowania klauzul waloryzacyjnych, by zostały one z nimi indywidualnie uzgodnione. Klauzule waloryzacyjne zawarte w przedmiotowej umowie kredytowej regulowały zaś główne świadczenia stron, skoro od nich uzależniona była finalnie wysokość zobowiązania powoda (tak też SN w wyroku z dnia 30 września 2020 r., sygn. akt I CSK 556/18 i w wyroku z dnia 2 czerwca 2021 r., sygn. akt I CSKP 55/21 oraz TSUE w wyroku z dnia 14 marca 2019 r., C – 118/17). Okoliczność indywidualnego uzgodnienia z konsumentem treści kwestionowanych klauzul spoczywała na banku. Rozkład ciężaru dowodowego w tym względzie reguluje art. 385 ( 1) § 4 k.c. Zgodnie z tą regulacją ciężar dowodu, że postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Nie przekonuje podniesiona w tym względzie przez bank argumentacja, że na indywidualne uzgodnienie z powodem treści umowy, w tym klauzul waloryzacyjnych, wskazuje okoliczność, iż to sam powód zdecydował się na wybór kredytu waloryzowanego do waluty CHF. Sam fakt wyboru kredytu indeksowanego do waluty CHF czy podpisania oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem kursowym nie rzutuje więc w żaden sposób na ocenę kwestionowanych klauzul pod kątem spełnienia wymogu indywidualnego uzgodnienia ich treści z konsumentem. W oparciu o te okoliczności nie można nawet domniemywać (art. 231 k.p.c.), by takie uzgodnienia z powodem były prowadzone.

Co więcej, w przedmiotowej sprawie strona pozwana nie wykazała, że powodowie mieli możliwość negocjowania treści umowy w zakresie rozłożenia ryzyka związanego z deprecjacją waluty polskiej na obie strony stosunku prawnego. Przedmiotowa umowa została tak skonstruowana, że pełne ryzyko deprecjacji waluty polskiej ponosił powód, strona pozwana z umowy czerpała wyłącznie korzyści. Strona pozwana nie wykazała, że w trakcie zawarcia umowy, kwestia rozłożenia ryzyka deprecjacji waluty polskiej mogła być przedmiotem negocjacji, zaś powodowie świadomie zrezygnowali z rozłożenia tego ryzyka na obie strony w zamian za dodatkowe korzyści, chociażby zwolnienie z prowizji, marży, lub też obniżenie oprocentowania. Ciężar wykazania, że określone postanowienie umowne, tu ryzyko deprecjacji waluty polskiej, podlegało negocjacji, spoczywa na stronie pozwanej. Tymczasem to właśnie brak rozłożenia ryzyka związanego z deprecjacją waluty ma zasadnicze znaczenie dla oceny abuzywności postanowień umowy opierającej się na konstrukcji, w której wyżej wymienione ryzyko ponosi wyłącznie konsument, zaś strona pozwana bez ponoszenia ryzyka uzyskuje korzyść. Takie ukształtowanie umowy, bez możliwości jej negocjacji ze strony konsumenta, pozostaje w oczywistej sprzeczności z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interes konsumenta.

Przyjęcie, iż żadne z postanowień umowy nie zostało z powodem indywidualnie uzgodnione pozwala na ich ocenę przez pryzmat klauzul abuzywnych, co powinno nastąpić na chwilą zawarcia umowy (tak też Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., sygn. akt III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2).

Umowa zawiera postanowienia niedozwolone dotyczące trzech kwestii. Strona pozwana zastrzegła sobie prawo do swobodnego kształtowania zobowiązania powodów. Powodowie nie zostali prawidłowo pouczeni o ryzyku kursowym oraz co najważniejsze, umowa została tak skonstruowana, że pełnym ryzykiem deprecjacji waluty zostali obciążeni powodowie, strona pozwana czerpała z umowy wyłącznie korzyści.

Przechodząc do szczegółów, umowa zastrzega dla banku prawo do kształtowania wysokości zobowiązania (kursu waluty) bez odniesienia do jednego obiektywnego, sprawdzalnego kryterium pozostaje w sprzeczności z naturą zobowiązania (art. 353 1 k.c.). Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z dnia 6 marca 1992 r. (sygn. akt III CZP 141/91, OSNC z 1992 r., nr 6, poz. 90) podjętej na tle problemu ustalenie zmiennej stopy procentowej wprost wskazał, iż zastrzeżenie dla jednej ze stron zobowiązania prawa do swobodnego kształtowania wysokości zobowiązania bez odwołania się do obiektywnego, jednoznacznie i sprawdzalnego kryterium narusza zasadę równości stron i jest sprzeczne z naturą zobowiązania. Wyżej wymieniony pogląd należy wprost odnieść do kształtowania kursu waluty, wedle którego nastąpiła wypłata kredytu i miała następować jego spłata.

Okoliczność, czy kursy publikowane przez Bank w tabeli kursów były rynkowe nie ma znaczenia, bowiem istotne dla rozstrzygnięcia są postanowienia zawartej umowy, a nie sposób jej wykonywania. Mechanizm ustalania przez Bank kursów CHF nie został opisany ani w umowie kredytu, ani w innych dokumentach będących integralną częścią umowy, tym samym stosowanie kursu Banku do przeliczenia kredytu było z założenia wadliwe. Bank w zakresie kształtowania tabel kursowych pozostawał niczym niezwiązany. Zbędne jest zatem prowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczności mechanizmów kształtowania wartości waluty. Sprawie nie są istotne mechanizmy ale ich transparentności wyrażona w treści umowy.

Przedmiotową umowę uznać należało za nieważną również ze względu na wadliwe pouczenie powoda o ryzyku walutowym. Zgodnie z dominującym poglądem orzeczniczym, wymóg informacyjny musi być wykonany w sposób umożliwiający przeciętnemu konsumentowi uzyskanie wiadomości o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, lecz także pozwalający na oszacowanie istotnych konsekwencji warunku umownego dotyczącego indeksacji dla przyszłych zobowiązań finansowych związanych ze spłatą kredytu. Zamieszczenie w umowie lakonicznego i ogólnego oświadczenia kredytobiorców o poinformowaniu ich przez bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut oraz zasadach funkcjonowania kredytu, nie czyni zadość obowiązkowi informacyjnemu. W okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy pozwany bank nie dołożył choćby minimum staranności, aby poinformować powodów o istniejącym ryzyku walutowym. Bank winien przedstawić konsumentom symulację wysokości raty kredytu w sytuacji, gdyby kurs waluty znacznie wzrósł przykładowo o 50 czy 100 %, co dopiero mogłoby zobrazować im faktyczne ryzyko.

Co więcej, treść umowy w zakresie oświadczenia o ryzyku walutowym powinna zawierać mechanizmy ochronne, które pozwoliłby konsumentowi na przewalutowanie zobowiązania, w przypadku deprecjacji waluty polskiej, tak jak to przykładowo ma miejsce w art. 7 ust. 4 i art. 29 ust. 8 ustawy o kredycie hipotecznym (Dz.U. 2020, poz. 1027). Pouczenie musi być transparentne i zrozumiałe dla konsumenta. Musi zawierać symulację deprecjacji waluty i mechanizmy zabezpieczające konsumenta przed deprecjacją (podobnie na tle zmienności stopy procentowej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 września 2021 r., sygn. akt I CSKP 166/21 i tam przywoływane orzecznictwo oraz wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019 r., C-621/17), przy czym ważna jest nie tylko zrozumiałość postanowienia pod względem formalnym i gramatycznym, ale także wymaganie, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się to postanowienie, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 26 lutego 2015 r., sygn. akt C-143/13).

To bank jest podmiotem profesjonalnym w zakresie rynku finansowego zatrudniając analityków, którzy posiadają zdecydowanie ponad przeciętną wiedzę, co do okoliczności kształtujących kursy walut oraz czy te kursy, w szczególności kurs franka szwajcarskiego, nie jest sztucznie utrzymywany przez Bank Centralny Szwajcarii, w okresie w jakim zawarta była umowa oraz jakie wiążą się z tym ryzyka. To bank powinien zabezpieczyć konsumenta przed ryzykiem deprecjacji polskiej waluty wprowadzając mechanizmy automatycznego przewalutowania kredytu. Tymczasem bank w tej sprawie, mając pełną świadomość wysokiego ryzyka oferowanego instrumentu finansowego, zaoferował powodom kredyt wyrażony w walucie obcej w całości przerzucając ryzyko z tym związane na konsumenta. Bez wątpienia takie zachowanie pozwanego banku narusza zasadę lojalności kontrahentów. Bank, w założeniu ustrojowym, jest podmiotem zaufania publicznego. Z treści tego przymiotu wynika konieczność szczególnej dbałości przez bank nie o swój interes lecz o interes swoich kontrahentów. Ustawowy model działalności banku ma wzbudzać u kontrahenta zaufanie do banku sprowadzające się do stwierdzenia, że bank nie zaoferuje mu żadnego instrumentu, który stwarzałby dla niego jakiekolwiek niebezpieczeństwo. Jeśli jednak z określonym instrumentem wiąże się ryzyko, zaufanie do banku wymaga aby bank zabezpieczył interes konsumenta, nawet jeśli tego sobie nie życzy i nie zdaje sobie sprawy z ryzyka dokonywanej czynności.

Korzystanie jednak z tak niebezpiecznego instrumentu jakim jest waloryzowanie zobowiązania czynnikiem losowym (kursem waluty) wymagało od banku zabezpieczenia nie własnego interesu lecz interesu konsumenta, chociażby przez rozłożenie ryzyka związanego w tą umową, skoro obie strony czerpały z niej korzyści.

Tymczasem rola banku, w świetle tej umowy, ograniczała się wyłącznie do czerpania korzyści zaś ryzyko w całości przerzucone zostało na konsumenta. Takie ukształtowanie umowy przez bank nie ma nic wspólnego z zasadą lojalności kontrahentów i w sposób oczywisty kształtuje sytuację prawną konsumenta sprzecznie z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interesy konsumenta.

Na koniec rozważań dotyczących abuzywności zastosowanych w umowie klauzul należy przypomnieć, że nałożenie przez treści umowy wyłącznie na powodów ryzyka związanego z deprecjacją waluty pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interesy konsumentów (art. 385 1 § 1 k.p.c.). W systemie prawa cywilnego istnieje instytucja pozwalająca na postawienie tezy, zgodnie z którą w przypadku zmiany siły nabywczej pieniądza (a tak jest w przypadku deprecjacji wartości waluty polskiej do CHF) obarczenie ryzykiem jednej tylko strony pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Tą instytucją jest klauzula rebus sic stantibus (art. 358 1 § 3 k.c.). Skoro przy istotnej zmianie siły nabywczej pieniądza zasady współżycia społecznego stanowią podstawę do rozłożenia ryzyka tej zmiany na obie strony (zmiany treści zobowiązania w sposób rozkładający ryzyko na obie strony), to brak rozłożenia ryzyka zmiany wartości waluty (zmiany siły nabywczej PLN do CHF) w umowie zawieranej z konsumentem na obie strony, pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interesy konsumenta. To z kolei oznacza, że postanowienie umowne w zakresie w jakim nakłada wyłącznie na konsumenta ryzyko deprecjacji jest bezskuteczne wobec konsumenta (art. 385 1 § 1 k.c.).

Wobec powyższych tez pozostaje do rozważenia ocena skutków prawnych wystąpienia niedozwolonych postanowień w spornej umowie. Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie ma możliwości uzupełniania niekompletnej umowy łączącej strony przepisami dyspozytywnymi. Sąd Najwyższy dokonując podsumowania dotychczasowych poglądów orzecznictwa w zakresie tzw. spraw frankowych w wyroku z dnia 27 lipca 2021 r. (sygn. akt V CSKP 49/21) oraz TSUE w wyroku z dnia 8 września 2022 r. w sprawie C-80/21, stwierdzili, że nie jest uprawnione zastąpienie przez sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski. Możliwość takiej zmiany umowy przez sąd stoi w sprzeczności z celami prewencyjnymi dyrektywy 93/13, gdyż przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych.

Reasumując należy dojść do wniosku, że na skutek stwierdzonej abuzywności poszczególnych postanowień umownych oraz złożonego przez powodów oświadczenia, umowa jest nieważna. Wobec powyższego Sąd zgodnie z prawem ustalił nieistnienie stosunku prawnego między spornymi stronami na skutek nieważności umowy kredytu.

Odnosząc się do apelacji powodów, w ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd pierwszej instancji wadliwe zastosował tzw. „teorię salda” z kilku powodów.

Po pierwsze, art. 410§1 k.c. i art. 411 k.c. (a contrario) mówi o nienależnym świadczeniu i obowiązku jego zwrotu. Zwrotu nienależnego świadczenia a nie zwrotu wzbogacenia istniejącego na skutek nienależnego świadczenia. W przypadku nienależnego świadczenia roszczenie o jego zwrot dotyczy całości świadczenia a nie istniejącego wzbogacenia. W przeciwieństwie do innych postaci bezpodstawnego wzbogacenia (wzbogacenia nie nienależnym świadczeniem), gdzie obowiązek dotyczy wzbogacenia – tak chociażby regulacja z art. 408 k.c.

Po drugie, gdyby przyjąć, że w przypadku wzajemnych roszczeń, roszczenie zasługujące na ochronę zawsze ogranicza się wyłącznie do zwrotu wzbogacenia zbędna byłaby regulacja potrącenia, skoro z mocy prawa należałoby dokonywać „potrącenia” do wartości wzbogacenia.

Po trzecie, gdyby było tak, że przy nienależnym świadczeniu roszczenie o zwrot ograniczało by się do istniejącego wzbogacenia, treść przepisu art. 410 k.c. była by zbędna. Wystarczającą regulacją była by treść art. 405 k.c., która dawała by podstawę do zwrotu wzbogacenia. Skoro ustawodawca, mimo treści art. 405 k.c., wprowadza do Kodeksu art. 410, założenie racjonalność ustawodawcy wymaga, co najmniej zastanowienia się, po co te dwie normy prawne, skoro, tak jak to przyjął Sąd Okręgowy opierają się na teorii salda, wystarczającą jest regulacja z art. 405 k.c. Cel wprowadzenia art. 410 k.c. podważa przyjętą przez Sąd Okręgowy koncepcję. Rario legis tego przepisu jest takie, że w przypadku tej szczególnej postaci bezpodstawnego zbogacenia (odpadnięcia kauzy świadczenia – art. 410§2 k.c.) wzbogacony ma obowiązek zwrócić całość świadczenia niezależnie od z ubożenia czy też wzbogacenia. Różnice mogą być kompensowane w drodze potrącenia, a nie poza ustawowego bilansowania tak jak to uczynił Sąd I instancji.

Po czwarte, konieczność przyjęcia, w omawianym stanie faktycznym, istnienia dwóch roszczeń została przesądzona w uchwale 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. (sygn. akt III CZP 6/21 – zasada prawna). Z powołaną w tej uchwale argumentacją w pełni należy się zgodzić. Nie jest rzeczą Sądu wyręczenie stron we wzajemnym rozliczeniu. Wzajemne wierzytelności mogą być w różnych datach wymagalne i w sposób różny oprocentowane, co ma istotne znaczenia dla ochrony praw podmiotowych, czego konsekwentną jest opisana w art. 499 k.c. data skutku potrącenia. Przyjęcie „automatycznego potrącenia” przez zbilansowanie sald narusza te zasady. Nie ma powodów by premiować bank „saldem” i w ten sposób pozbawieniem konsumenta prawa do odsetek w sytuacji, gdy bank nie wprowadza swojej wierzytelności w stan wymagalności i nie dokonuje potrącenia. Inną rzeczą jest sytuacja, w której sam konsument dokonuje potrącenia. Jeśli konsument dokonuje potracenia skutek cofa się do wymagalność jego wierzytelności. Jeśli bank – do wymagalności wierzytelności banku. Różnorodności skutków oznacza, że bilansowanie salda przez Sąd narusza prawa podmiotowe stron stosunku prawnego w zakresie chociażby odsetek.

Po piąte, wadliwe jest przyjęcie przez Sąd, na potrzeby dokonania bilansu, kursu franka szwajcarskiego z daty zamknięcia rozprawy. Wyrok sądu nie ma charteru konstytutywnego. Jeśli już przyjąć teorię salda kurs CHF należało by ustalić na datę poszczególnych wpłat, na tą chwilę należało by bilansować saldo, a nie na datę zamknięcia rozprawy.

Po szóste, konsumenci nie otrzymali od banku franków szwajcarskich tylko walutę polską. Część ze świadczeń dokonanych przez konsumentów nastąpiła w CHF. Bank otrzymał walutę obcą i jest nią bezpodstawnie zbogacony i tą walutę powinien zwrócić. W przypadku potrącenia na skutek oświadczenia woli, kurs waluty zostanie ustalony wg. dnia skutku potrącenia. W przypadku potrącenia przez konsumenta, z daty wymagalności jego wierzytelności, w przypadku banku, z daty wymagalności wierzytelności banku.

Wobec powyższego apelacja powodów zasługiwała na uwzględnienie.

Wobec zmiany wyroku i zasadzenia od strony pozwanej na rzecz powodów zwrotu spełnionych przez nich świadczeń zasadny okazał się zarzut zatrzymania.

Przed przystąpieniem do rozważania zasadności wyżej wymienionego zarzutu należy wskazać, że w świetle tez wyroku TSUE z dnia 14 grudnia 2023 r. w sprawie C-28/22, Trybunał nie wykluczył możliwości stosowania zarzutu zatrzymania. W tirecie 87 wykluczył jedynie pozbawienie konsumenta prawa do odsetek w przypadku skorzystania przez bank z zarzutu zatrzymania. Zarzut zatrzymania pełni funkcję zabezpieczającą. Niezastosowanie zatrzymania pozbawia bank zabezpieczenia zwrotu świadczenia, jakie powinno być spełnione przez konsumenta na rzecz banku. Przyjęcie, że bank ma obowiązek zwrotu świadczenia otrzymanego od konsumenta bez jednoczesnego zaofiarowania przez konsumenta zwrotu tego co otrzymał od banku może pozbawić bank zaspokojenia jego własnych roszczeń. Tezy ww. orzeczenie należy rozumieć tak, że nie jest sprzeczne z dyrektywą stosowanie zarzutu zatrzymania. Sprzeczne jest pozbawienie konsumenta praw do odsetek na skutek stosowania zarzutu zatrzymania. Prawo wspólnotowe w hierarchii źródeł prawa stoi nad prawem krajowym stąd przy wyżej wymienionej wykładni należy przyjąć, że to prawo wspólnotowe wyklucza możliwość braku opóźnienia (w konsekwencji roszczenia o odsetki) w przypadku stosowania zarzutu zatrzymania. Nie wyklucza jednak zastosowania samego zatrzymania, które sprowadza się do uzależnienia świadczenia zwrot od zaoferowania zwrotnego świadczenia.

Dokonując oceny zgłoszonego zarzutu należy wskazać, że o możliwości skutecznego złożenia oświadczenia prowadzącego do skorzystania z prawa zatrzymania decyduje wzajemny charakter umowy, w wyniku zawarcia, a następnie upadku, której doszło do powstania obowiązku zwrotu świadczeń, które są tego rodzaju, że rzeczywiście możliwe jest dokonanie ich zwrotu. Umowa kredytu jest umową wzajemną, której istotą jest to, że świadczenia z niej wynikające pozostają w takiej relacji, iż spełnienie jednego z nich stanowi odpłatę za drugie i na odwrót, natomiast odpłatą dla banku jest wynagrodzenia od kredytobiorcy. W ujęciu prawnym na tle roszczeń wynikających z umów kredytu spełniony jest zatem ten warunek prawny uzasadniający zastosowanie prawa zatrzymania na podstawie art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c.

W literaturze (A. Olejniczak [w:], Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania część ogólna. Red. A. Kidyba, Warszawa 2014, komentarz do art. 488, teza 3 i 4) zgodnie się przyjmuje, że o „wzajemnym” charakterze umów przesądza decyzja stron o sprzężeniu świadczeń w ten sposób, że świadczenie jednej strony zostaje uzależnione od świadczenia drugiej strony. Strona umowy wzajemnej zobowiązuje się świadczyć, ponieważ otrzyma świadczenie od swojego kontrahenta – do ut des (Z. Radwański [w:], System prawa cywilnego, t. III, cz. 1, s. 371, por. Z. Radwański, A. Olejniczak, Zobowiązania, 2012, nb 322; K. Zagrobelny [w:]. E. Gniewek, P. Machnikowski, Komentarz, 2013, art. 487, nb 3; M. Lemkowski, Wykonanie i skutki niewykonania zobowiązań z umów wzajemnych, s. 21). Za umowy wzajemne mogą być uznawane wyłącznie umowy dwustronnie zobowiązujące, o ile należą do czynności prawnych odpłatnych. Ustawodawca ukształtował niektóre umowy nazwane jako umowy wzajemne, przesądzając o sprzężeniu świadczeń przy określaniu elementów przedmiotowo istotnych tych kontraktów, przykładowo: umowa sprzedaży (art. 535 k.c.), umowa o dzieło (art. 627 k.c.), umowa najmu (art. 659 k.c.) – A. Olejniczak, ibidem.

Skoro zdaniem wyżej wymienionych autorów, za umowę wzajemną należy uznać umowę najmu, to tym bardziej można za taką umowę uznać umowę kredytu. Jak już wyżej wskazano zarówno umowa najmu jak i umowa kredytu należą do tej samej grupy umów – umów, których źródłem jest powstanie odpłatnego stosunku prawnego o charakterze ciągłym, w którym jedna ze stron oddaje do korzystania (rzecz – najem, kapitał – kredyt) w zamian za zapłatą wynagrodzenia (czynsz, odsetki). Wzajemność w postaci sprzężenia świadczeń obu stron dotyczy korzystania i wynagrodzenia.

Umowa Kredytu jest zatem umową wzajemną, której istotą jest to, że świadczenia z niej wynikające pozostają w takiej relacji, iż spełnienie jednego z nich stanowi odpłatę za drugie i na odwrót. Odpłatą dla banku jest wynagrodzenie od kredytobiorcy. W ujęciu prawnym na tle roszczeń wynikających z umów kredytu spełniony jest zatem ten warunek prawny uzasadniający zastosowanie prawa zatrzymania na podstawie art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. O możliwości skorzystania z zarzutu zatrzymania świadczą wprost tezy zawarte w uzasadnieniu uchwały 7 sędziów SN z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21.

Wyłącznymi warunkami zastosowania prawa zatrzymania w oparciu o art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. jest nieistnienie stosunku prawnego, którego źródłem jest umowa, ze skutkiem ex tunc, prowadzące do powstania obowiązku zwrotu świadczeń oraz zgłoszenie żądania zwrotu świadczenia przez jedną ze stron. Wzajemność świadczeń w rozumieniu przepisu art. 496 k.c. dotyczy, świadczeń, które strony świadczyły w wyniku wykonania umowy. Nie będzie umową wzajemną tylko taka umowa, gdzie zobowiązanym była wyłącznie jedna strona umowy. Przepis art. 496 k.c. pełni funkcje zabezpieczającą, tak jak przepis art. 488 § 2 k.c.

Skorzystanie z prawa zatrzymania nie jest uzależnione od uprzedniego stwierdzenia roszczenia o zwrot wyrokiem sądu, ani też nie musi być uznane przez drugą stronę roszczenie o zwrot przez drugą stronę przedmiotu świadczenia. Dla skuteczności zarzutu opartego na prawie zatrzymania koniecznie jest skonkretyzowanie przez stronę roszczenia będącego jego podstawą i określenie jego zakresu, co w przełożeniu na realia tej sprawy sprowadza się do określenia jego wysokości w pieniądzu, a co strona pozwana uczyniła.

Nadto należy zauważyć, że istnieją zasadnicze różnice między zatrzymaniem, a potrąceniem. Abstrahując od oczywistego skutku w postaci umorzenia wierzytelności (potrącenie), wstrzymanie wykonania (zatrzymanie), skorzystanie z prawa zatrzymania nie jest uwarunkowane postawieniem w stan wymagalności świadczenia zatrzymanego, jak ma to miejsce w przypadku potrącenia. Do skorzystania z tego zarzutu wystarczy brak zaofiarowania świadczenia zwrotnego przez drugą stronę (art. 496 k.c.), co w niniejszej sprawie ma miejsce.

Wobec skuteczności zarzutu zatrzymania Sąd Apelacyjny zastrzegł, że spełnienie świadczenia zasądzonego w wyroku powinno nastąpić za jednoczesnym zaoferowaniem przez powodów stronie pozwanej kwoty otrzymanego świadczenia albo zabezpieczeniem roszczenia strony pozwanej o zapłatę tej kwoty.

Wobec tiretu 87 wyroku TSUE z dnia 14 grudnia 2023 r. w sprawie C-28/22, skorzystanie z zarzutu zatrzymania nie pozbawiło powoda prawa do odsetek.

Orzeczenie o kosztach postępowania apelacyjnego oparto o treść przepisów art. 100 k.p.c. Wobec uwzględnienia apelacji strony pozwanej jedynie w nieznacznym zakresie i uwzględnienia apelacji powodów w całości kosztami postępowania w całości powinna być obciążona strona pozwana. Zasądzeniu na rzecz powodów od strony pozwanej z apelacji powodów podlegała kwota 5 050,00 zł na którą składało się wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 4 050,00 zł (§ 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r.) oraz opłata w kwocie 1 000,00 zł. Wobec oddalenia apelacji strony pozwanej powodom należy się zwrot wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika w kwocie 8 100 zł (§ 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r.) - łącznie 13 150 zł.

Mając na uwadze powyższe należało orzec jak w sentencji wyroku.

Zbigniew Woźniak

ZARZĄDZENIE

1.  (...)

2.  (...)

3.  (...)