sygn. II Ca 1320/15 22 kwietnia 2016 Sąd Okręgowy w Szczecinie

Wyrok z 22 kwietnia 2016, sygn. II Ca 1320/15

Data orzeczenia 22 kwietnia 2016
Sąd Sąd Okręgowy w Szczecinie
Wydział II Wydział Cywilny Odwoławczy
Przewodniczący Sędzia Mariola Wojtkiewicz

Sygn. akt II Ca 1320/15

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 22 kwietnia 2016 roku

Sąd Okręgowy w Szczecinie II Wydział Cywilny Odwoławczy

w składzie:

Przewodniczący:

SSO Mariola Wojtkiewicz

Sędziowie:

SO Małgorzata Grzesik (spr.)

SO Tomasz Sobieraj

Protokolant:

stażysta Anna Grądzik

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 kwietnia 2016 roku w S.

sprawy z powództwa M. J. (1)

przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w W.

o zapłatę

na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Rejonowego w S. z dnia 18 marca 2015 roku, sygn. akt I C 884/14

1.  oddala apelację;

2.  zasądza od powódki M. J. (1) na rzecz pozwanego (...) Spółki Akcyjnej w W. kwotę 60 (sześćdziesięciu) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.

SSO Małgorzata Grzesik SSO Mariola Wojtkiewicz SSO Tomasz Sobieraj

Sygn. akt II Ca 1320/15

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 18 marca 2015 r. Sąd Rejonowy w Stargardzie Szczecińskim Wydział I Cywilny:

I.  zasądził od pozwanej (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powódki M. J. (1) kwotę 819 zł wraz z odsetkami w wysokości ustawowej od kwoty:

-

450 zł od dnia 23 maja 2011 r.;

-

369 zł od dnia 17 kwietnia 2013 r.;

II.  oddalił powództwo w pozostałym zakresie;

III.  zasądził od pozwanej (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powódki M. J. (1) kwotę 1.052,38 zł tytułem zwrotu kosztów procesu;

IV.  nakazał pobrać od powódki M. J. (1) na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Stargardzie Szczecińskim kwotę 3,6 zł tytułem zwrotu części nieuiszczonych kosztów sądowych;

V.  nakazał pobrać od pozwanej (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Stargardzie Szczecińskim kwotę 26,40 zł tytułem zwrotu części nieuiszczonych kosztów sądowych.

Powyższe orzeczenie Sąd Rejonowy oparł na następujących ustaleniach faktycznych i rozważaniach prawnych:

W dniu 05 kwietnia 2011 r. M. J. (1) i M. J. (2) byli właścicielami pojazdu marki R. (...) o nr rej. (...).

W kwietniu 2011 r. pojazd marki R. (...) o nr rej. (...) w stanie nieuszkodzonym przedstawiał wartość 10.100 zł brutto.

W dniu 05 kwietnia 2011 r. w G. T. E. kierujący pojazdem objętym w tym dniu ochroną ubezpieczeniową w zakresie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody spowodowane ich ruchem gwarantowaną przez (...) Spółkę Akcyjną w W., na skutek niezachowania ostrożności przy wykonywaniu manewru skrętu w lewo, uderzył w wyprzedzający go pojazd marki R. (...) o nr rej. (...).

O fakcie wystąpienia szkody w pojeździe powódki pozwane towarzystwo ubezpieczeń zostało zawiadomione w dniu 20 kwietnia 2011 r.

Na podstawie wyceny nr (...) z dnia 21 kwietnia 2011 r. wartość pojazdu R. (...) o nr rej. (...) w stanie nieuszkodzonym pozwana ustaliła na kwotę 8.400 zł brutto, zaś wartość pojazdu w stanie uszkodzonym na kwotę 2.700 zł brutto.

Na podstawie kalkulacji naprawy nr (...) z dnia 21 kwietnia 2011 r. sporządzonej na zlecenie pozwanej koszt naprawy uszkodzeń powstałych w pojeździe marki R. (...) o nr rej. (...) na skutek kolizji z dnia 05 kwietnia 2011 r. ustalono na kwotę 19.541,43 zł brutto.

W piśmie z dnia 25 kwietnia 2011 r. (...) Spółka Akcyjna w W. poinformowała M. J. (1), że na podstawie decyzji z dnia 20 kwietnia 2011 r. w związku ze zdarzeniem z dnia 05 kwietnia 2011 r. przyznała jej odszkodowanie w wysokości 5.700 zł.

W dniu 28 maja 2012 r. M. J. (1) i M. J. (3) sprzedali J. J. za kwotę 100 zł pojazd marki R. (...) o nr rej. (...) w stanie sprzed usunięcia uszkodzeń powstałych w wyniku kolizji z dnia 05 kwietnia 2011 r.

W dniu 07 grudnia 2012 r. M. J. (1) udzieliła J. K. (1), prowadzącemu działalność gospodarczą pod nazwą (...) Biuro (...) w S., pełnomocnictwa do występowania w jej imieniu w sprawie szkody komunikacyjnej z dnia 05 kwietnia 2011 r. nr (...) w pojeździe marki R. (...) o nr rej. (...) obejmującego m.in. podpisywanie i składanie wszelkiego rodzaju pism oraz dokonywanie opłat niezbędnych do dochodzenia należnego odszkodowania, w tym kosztów: opinii i ekspertyzy niezależnego rzeczoznawcy, opłaty od pozwu sądowego, opłaty skarbowej, zaliczki na poczet opinii biegłego oraz kosztów zastępstwa adwokackiego i radcowskiego.

W dniu 09 stycznia 2013 r. działający na zlecenie powódki rzeczoznawca samochodowy M. M. sporządził opinię nr (...), w której wartość pojazdu marki R. (...) o nr rej. (...) w stanie sprzed szkody z dnia 05 kwietnia 2011 r. ustalił na kwotę 10.100 zł brutto wskazując w treści opinii, że chodzi o szkodę z dnia 21 kwietnia 2011 r.

W dniu 15 stycznia 2013 r. J. K. (1) udzielił swojemu synowi J. K. (2) pełnomocnictwa do zastępowana go w ramach prowadzonej działalności gospodarczej.

W dniu 22 stycznia 2013 r. (...) Biuro (...) w S. wystawiła M. J. (1) rachunek nr (...) za wykonanie usługi w postaci opinii technicznej na kwotę 369 zł, którą powódka uiściła w gotówce.

Pismem z dnia 25 marca 2013 r., doręczonym (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. w dniu 02 kwietnia 2013 r., działający w imieniu M. J. (1) J. K. (2) z (...) Biura (...) w S. wezwał pozwaną do zapłaty kwoty 4.669,00 zł, w tym kwoty 4.300 zł tytułem pełnej rekompensaty szkody majątkowej w pojeździe marki R. (...) o nr rej. (...) z dnia 05 kwietnia 2011 r. i kwoty 369 zł tytułem zwrotu kosztów uzyskania niezależnej opinii technicznej w terminie 14 dni pod rygorem skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego.

W piśmie z dnia 16 kwietnia 2013 r. (...) Spółka Akcyjna w W. poinformowała (...) Biuro (...) w S., że w związku ze zdarzeniem z dnia 05 kwietnia 2011 r. uznała żądanie odszkodowania do kwoty 6.350 zł i tytułem dopłaty odszkodowania przyznała kwotę 650 zł.

Wartość rynkowa pojazdu marki R. (...) o nr rej. (...) w stanie sprzed szkody komunikacyjnej z dnia 05 kwietnia 2011 r. wynosiła 10.100 zł brutto.

Wartość rynkowa pojazdu marki R. (...) o nr rej. (...) w stanie po wystąpieniu szkody komunikacyjnej z dnia 05 kwietnia 2011 r. wynosiła 3.200 zł brutto.

Wartość rynkowa pojazdu marki R. (...) o nr rej. (...) w stanie po wystąpieniu szkody komunikacyjnej z dnia 05 kwietnia 2011 r. przy założeniu, że w jej wyniku w pojeździe doszło do zablokowania skrzyni biegów oraz rozszczelnienia skraplacza klimatyzacji wyniosłaby 2.400 zł brutto.

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy uznał, że powództwo okazało się tylko częściowo uzasadnione.

Zdaniem Sądu I instancji w przedmiotowej sprawie zostały spełnione wszystkie przesłanki odpowiedzialności deliktowej.

Sąd Rejonowy stwierdził, iż strony były zgodne co do kwalifikacji szkody w pojeździe powódki jako szkody całkowitej, zaś spór koncentrował się wokół wartości pojazdu powódki w stanie przed szkodą, którą pozwana ustaliła ostatecznie na kwotę 9.600 zł brutto, gdy tymczasem rzeczoznawca działający na zlecenie powódki - na kwotę 10.100 zł brutto. Dodał, iż na etapie postępowania sądowego rozbieżność stanowisk stron dotyczyła także wartości pojazdu powódki w stanie uszkodzonym. O ile bowiem pozwana stała na stanowisku, że wartość ta wyrażała się kwotą 3.250 zł, o tyle powódka, powołując się na fakt uszkodzenia skrzyni biegów i rozszczelnienie skraplacza klimatyzacji, lokowała ją na poziomie niższym niż 3.200 zł brutto.

Sąd Rejonowy zauważył, iż w tym stanie rzeczy skorzystał z opinii biegłego w zakresie techniki samochodowej, ruchu drogowego i rekonstrukcji wypadków drogowych J. M. z dnia 22 grudnia 2014 r. uzupełnionej opinią pisemną z dnia 08 marca 2015 r. i opinią ustną z dnia 09 marca 2015 r. przyznając każdej z nich miano wiarygodnej i przekonywającej, albowiem sporządzone zostały przez osobę kompetentną, dysponującą odpowiednią wiedzą specjalistyczną i doświadczeniem zawodowym, uwzględniają całokształt zebranego w sprawie materiału dowodowego, który biegły poddał szczegółowej analizie w kontekście i tezy dowodowej wynikającej z postanowienia o przeprowadzeniu dowodu z opinii biegłego i zarzutów do podstawowej opinii biegłego zawartych w pismach procesowych stron z dnia 12 lutego 2015 r. i 16 lutego 2015 r., zawierają bardzo dokładny opis zastosowanych przez biegłego metod badawczych, a wyprowadzone w nich wnioski zostały logicznie uzasadnione stanowiąc konsekwentne zwieńczenie przedstawionego w opiniach procesu rozumowania. Sąd podniósł, iż, przekonały go argumenty biegłego zawarte w opinii podstawowej i w obu opiniach uzupełniających co do zasadności zastosowania korekty dodatniej za stan ogumienia i dodatkowe wyposażenie pojazdu w postaci klimatyzacji i lakieru metalizowanego, ponieważ, jak wynika z bazy (...) Ekspert i wbrew twierdzeniom pozwanej, elementy te nie są elementami wyposażenia standardowego dla modelu R. (...), choć niewątpliwie były one wyposażeniem fabrycznym uszkodzonego pojazdu i razem z ogumieniem pojazdu wpłynęły na wzrost jego wartości w stanie sprzed szkody. Sąd I instancji zaznaczył, iż nie znalazł też podstaw do kwestionowania słuszności wyliczeń biegłego co do wartości pojazdu w stanie uszkodzonym, także dla wariantu z zablokowaną skrzynią biegów i rozszczelnionym skraplaczem klimatyzacji z tym zastrzeżeniem, że, zdaniem Sądu, powódka nie wykazała, aby w wyniku zdarzenia z dnia 05 kwietnia 2011 r. doszło do uszkodzenia tych elementów jej pojazdu, a biegły stwierdził, że pozytywnych ustaleń w tym zakresie nie można dokonać na podstawie samej tylko dokumentacji fotograficznej załączonej do pisma z dnia 16 lutego 2011 r. Niemniej jednak powódka, znając opinię biegłego w tej kwestii, nie zaproponowała innych dowodów na wykazanie podnoszonych przez siebie okoliczności, których stwierdzenie miałyby skutkować obniżeniem wartości pojazdu w stanie uszkodzonym.

W związku z powyższym Sąd Rejonowy przyjął, że wartość pojazdu marki R. (...) o nr rej. (...) w stanie sprzed wystąpienia szkody z dnia 05 kwietnia 2011 r. wynosiła 10.100 zł brutto, a w stanie po wystąpieniu szkody - 3.200 zł brutto, co przy kwalifikacji przedmiotowej szkody jako szkody całkowitej oznacza, że dla zrekompensowania uszczerbku w majątku powódki niezbędna byłaby kwota 6.900 zł, na poczet której Sąd zaliczył wypłacone już powódce świadczenie odszkodowawcze w łącznej wysokości 6.350 złotych i 100 złotych tytułem uzyskanej przez powódkę ceny za sprzedaż pojazdu. Za nieuzasadniony i niewykazany Sąd uznał przy tym zarzut pozwanej co do pozorności umowy sprzedaży z dnia 28 maja 2012 r., pod którą, zdaniem pozwanej, strony umowy sprzedaży ukryły czynność darowizny.

W tej sytuacji Sąd Rejonowy uznał, że pozwana powinna świadczyć na rzecz powódki jeszcze kwotę 450 zł (6.900 - 6.350 - 100 = 450 zł), którą uzupełnił o kwotę 369 zł przeznaczoną przez powódkę na uzyskanie opinii technicznej nr SzM- (...) z dnia 09 stycznia 2013 r. Sąd podzielił bowiem zapatrywanie powódki co do istnienia związku przyczynowego pomiędzy szkodą powstałą w jej majątku w wyniku kolizji z dnia 05 kwietnia 2011 r. a wydatkiem na pokrycie kosztów sporządzenia opinii technicznej ustalającej wartość pojazdu przed szkodą.

Wobec powyższego Sąd I instancji stwierdził, że należne powódce odszkodowanie wynosi 819 zł, w tym 450 zł tytułem różnicy pomiędzy wartością pojazdu marki R. (...) o nr rej. (...) w stanie nieuszkodzonym i uszkodzonym oraz 369 zł tytułem zwrotu kosztów sporządzenia opinii technicznej nr SzM- (...) z dnia 09 stycznia 2013 r. zmierzającej do określenia wartości rynkowej pojazdu powódki w stanie sprzed szkody z dnia 05 kwietnia 2011r. (10.100 – 6.350 - 100+ 369 = 819).

O odsetkach za opóźnienie Sąd orzekł zgodnie z przepisem art. 481 §1 k.c., wskazując, iż fakt wystąpienia szkody został zgłoszony pozwanej w dniu 20 kwietnia 2011 r., a więc trzydziestodniowy termin do wypłaty świadczenia odszkodowawczego upływał z dniem 20 maja 2011 r. i od dnia następnego pozwana pozostawała w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia, za którego pełny okres powódka jest uprawniona do naliczania odsetek ustawowych od kwoty należnego świadczenia odszkodowawczego. W sprawie nie wystąpiły bowiem szczególne okoliczności, które uzasadniałyby zastosowanie reguły z art. 817 § 2 k.c. Skoro jednak powódka domaga się zasądzenia odsetek od daty późniejszej, to Sąd nie może wyjść ponad to żądanie.

Odnośnie kwoty stanowiącej koszt sporządzenia opinii technicznej nr SzM- (...) odsetki mogły być naliczane od dnia 17 kwietnia 2013 r., tj. od dnia następnego po upływie czternastodniowego terminu zakreślonego pozwanej przez powódkę w wezwaniu do zapłaty z dnia 25 marca 2013 r., doręczonego wzywanej w dniu 02 kwietnia 2013 r.

O kosztach procesu, Sąd orzekł zgodnie z wyrażoną w przepisie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. zasadą odpowiedzialności za wynik procesu i stosunkowego rozdzielenia kosztów. Z porównania kwoty dochodzonej w pozwie z kwotą zasądzoną na rzecz powódki wynika, że powódka wygrała proces w 82%, co oznacza, że w takiej proporcji należy się jej od pozwanej zwrot kosztów procesu, a równocześnie zobowiązana jest zwrócić pozwanej 18 % poniesionych przez nią kosztów procesu.

Apelację od powyższego wyroku wniosła powódka, która zaskarżyła wyrok w części, tj. w jego pkt. II, III (w zakresie oddalającym żądanie zasądzenia od pozwanego na rzecz powódki zwrotu kosztów procesu ponad kwotę 1.052,38 zł) oraz IV i wniosła o jego zmianę w zaskarżonej części oraz zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz - obok sumy określonej w pkt. I wyroku - również kwoty 181 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 23 maja 2011 r. do dnia zapłaty, zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz zwrotu kosztów postępowania przed Sądem I instancji według norm przepisanych, z uwzględnieniem w zakresie kosztów zastępstwa procesowego dwukrotności przepisanej stawki minimalnej, zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych, z uwzględnieniem w zakresie kosztów zastępstwa procesowego dwukrotności przepisanej stawki minimalnej, ewentualnie o uchylenie powyższego wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy w tym zakresie Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, w tym co do zasądzenia od pozwanego na rzecz powódki zwrotu kosztów procesu za obie instancje według norm przepisanych, z uwzględnieniem w zakresie kosztów zastępstwa procesowego dwukrotności przepisanej stawki minimalnej.

Skarżąca zarzuciła wyrokowi naruszenie prawa procesowego mające wpływ na wynik sprawy, tj. art. 233 § 1 k.p.c., wyrażające się sprzecznością ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji z treścią zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, będące wynikiem przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów, a polegające na nieuzasadnionym przyjęciu, że wartość pojazdu powódki w stanie uszkodzonym (tzw. pozostałości) stanowi kwotę 3.200 zł (ustaloną hipotetycznie przez biegłego sądowego), podczas gdy z umowy sprzedaży z dnia 28 maja 2012 r. - której Sąd nie odmówił przecież ani wiarygodności, ani mocy dowodowej - wynika, że rzeczywista (faktyczna) wartość tego pojazdu w stanie uszkodzonym stanowiła kwotę 100 zł, za którą samochód ów został nabywcy sprzedany, skutkiem czego wartość tzw. szkody całkowitej powódki stanowi realną kwotę 10.000 zł, a nie jak to przyjął Sąd - hipotetyczną sumę 6.900,00 zł. Ponadto z ostrożności procesowej skarżąca zarzuciła wyrokowi naruszenie prawa materialnego mające wpływ na wynik sprawy, przez:

a)  błędną wykładnię art. 361 § 2 k.c., polegającą na nieprawidłowym przyjęciu, że ustalona przez biegłego hipotetyczna suma 6.900,00 zł mająca stanowić wartość tzw. szkody całkowitej jest pełnym wynagrodzeniem szkody poniesionej przez powódkę zgodnie z zasadą pełnego odszkodowania, podczas gdy zgodnie z dyspozycją wynikającą z tego przepisu zasada pełnego odszkodowania przejawia się w tym, że należne poszkodowanemu odszkodowanie powinno odpowiadać wysokości doznanej szkody i rekompensować cały uszczerbek, jaki dotknął prawnie chronionych jego dóbr, wobec czego ustalenie faktycznej (realnej) i pełnej wysokości szkody powódki powinno nastąpić z uwzględnieniem postanowień umowy sprzedaży z dnia 28 maja 2012 r.,

b)  błędną wykładnię art. 361 § 1 k.c., polegającą na nieprawidłowym przyjęciu, że wartość pojazdu powódki nie może być określona z uwzględnieniem postanowień umowy sprzedaży z dnia 28 maja 2012 r., podczas gdy zgodnie z dyspozycją wynikającą z tego przepisu sprzedaż samochodu zniszczonego w wyniku kolizji, przy zaistnieniu tzw. szkody całkowitej, pozostaje w normalnym związku przyczynowym z tą kolizją, wobec czego wartość szkody całkowitej powódki powinna zostać ustalona z uwzględnieniem postanowień umowy sprzedaży z dnia 28 maja 2012 r.

c)  błędną wykładnię art. 363 § 1 k.c., polegającą na nieprawidłowym przyjęciu, iż zasądzona od pozwanego na rzecz powódki kwota 450 zł tytułem rozliczenia tzw. szkody całkowitej, stanowi w rozumieniu tego przepisu „odpowiednią sumę pieniężną”, której zapłata będzie wystarczająca do naprawienia szkody poniesionej przez powódkę zgodnie z zasadą pełnego odszkodowania, podczas gdy kwota ta nie rekompensuje w pełni szkody powódki, jako że nie odpowiada jej faktycznemu uszczerbkowi poniesionemu w wyniku kolizji jej samochodu, a stanowi jedynie odzwierciedlenie wskazania biegłego opartego na hipotetycznie możliwej do uzyskanie cenie.

W uzasadnieniu apelująca podniosła, iż w jej ocenie nie jest uzasadnione stanowisko Sądu I instancji, zgodnie z którym należna powódce kwota odszkodowania powinna być ograniczona do różnicy pomiędzy ustaloną przez biegłego wartością jej pojazdu przed szkodą a ustaloną przez biegłego hipotetyczną wartością tego samochodu w stanie uszkodzonym (z uwzględnieniem - odjęciem - ceny sprzedaży pozostałości tego auta). Zdaniem skarżącej Sąd winien wziąć pod uwagę w tym ostatnim zakresie kwotę realnie uzyskaną przez powódkę tytułem zapłaty ceny sprzedaży tego pojazdu w stanie uszkodzonym, zwłaszcza że Sąd nie odmówił jej ani wiarygodności, ani mocy dowodowej, a w sprawie nie było dowodu na dowolnie podnoszoną przez pozwanego okoliczność pozorności tej umowy.

Apelująca zwróciła uwagę, iż Sąd Rejonowy przy ustaleniu wielkości szkody całkowicie pominął okoliczność, że przedmiotowy samochód w stanie uszkodzonym został sprzedany za kwotę 100 zł. Tymczasem w sposób oczywisty dokonana sprzedaż uszkodzonego samochodu pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem wywołującym szkodę. Skoro bowiem powódka (wraz z mężem) wykorzystywali samochód jako środek komunikacji, a na skutek jego uszkodzenia w wyniku kolizji taką możliwość utracili i szkoda została zakwalifikowana jako całkowita, to sprzedaż była normalnym następstwem zdarzenia wywołującego szkodę. Gdyby nie nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę, to powódka nie zostałaby postawiona przed koniecznością sprzedaży uszkodzonego pojazdu.

Skarżąca wskazała, iż art. 361 § 2 k.c. wprowadza zasadę pełnego odszkodowania, zgodnie z którą naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Oznacza to, że odszkodowanie należne poszkodowanemu powinno wyrównać wysokość całej doznanej przez niego szkody i rekompensować mu cały uszczerbek, jaki dotknął jego prawnie chronione dobra lub interesy. Dodała, iż dla ustalenia wielkości szkody i wysokości odszkodowania konieczne jest porównanie rzeczywistego stanu majątkowego poszkodowanego powstałego w wyniku zdarzenia wywołującego szkodę ze stanem, który istniałby, gdyby takiej szkody nie wyrządzono.

Według apelującej, wbrew stanowisku Sądu I instancji - szkodę powódki, która nie została wcześniej zrekompensowana stanowi nie kwota 6.900 zł, ale kwota 10.000 zł. Rzeczywisty stan majątkowy powódki po zaistnieniu szkody jest bowiem taki, że za uszkodzony pojazd uzyskała kwotę 100 zł, a nie kwotę 3.200,00 zł. Skarżąca podkreśliła, iż skoro jej samochód w dacie wyrządzenia szkody miał wartość 10.100 zł, powódce została już wypłacona kwota 6.350 zł, a ze sprzedaży pozostałości (wraku) uzyskała one cenę 100 zł, to dla realizacji zasady pełnego odszkodowania i pełnej kompensaty szkody konieczne jest zatem ustalenie odszkodowania w dodatkowej kwocie 3.650 zł. Nadmieniła, iż w niniejszej sprawie brak jest podstaw prawnych, aby to ją obciążała różnica między wartością zniszczonego samochodu według wskazania biegłego opartego na hipotetycznie możliwej do uzyskanie cenie, a wartością wynikającą z rzeczywiście uzyskanej ceny sprzedaży.

Apelująca zwróciła uwagę, iż metoda ustalania wartości pojazdu w stanie uszkodzonym jedynie przez hipotetyczne wyliczenia biegłego budzi poważne zastrzeżenia. Zaznaczyła, iż obecnie obrót prawny występuje w systemie wolnorynkowym, co oznacza, że nie można w sposób arbitralny oceniać i wyznaczać wartości określonych rzeczy, bowiem o tym decydują czynniki popytu i podaży. Metoda ta nigdy nie będzie w stanie przewidzieć wszystkich okoliczności, które mogą mieć wpływ na wartość rzeczy. Zbycie rzeczy jest uprawnieniem właściciela tak samo normalnym, jak korzystanie z niej. Skarżąca zauważyła, iż w systemie wolnorynkowym nie ma racji bytu odróżnianie wartości użytkowej (technicznej) rzeczy od jej wartości handlowej (sprzedażnej). Miernikiem wartości majątkowej rzeczy jest pieniądz, a jej weryfikatorem rynek. Tym samym rzecz zawsze ma taką wartość majątkową, jaką osiągnie się na rynku.

Apelująca podniosła, iż dokonała sprzedaży pozostałości (wraku) jej pojazdu po upływie ponad roku od momentu powstania szkody i zakończenia postępowania likwidacyjnego, a na uzyskaną przez nią cenę sprzedaży wpływ miały czas, jaki upłynął od powstania szkody, szereg dodatkowych uszkodzeń, które nie były widoczne podczas wykonywanych przez pozwanego oględzin pojazdu, a znacznie wpłynęły na wartość pozostałości z pojazdu, tj. uszkodzenie skrzyni biegów, uszkodzenie skraplacza klimatyzacji i wiele innych części. Wskazała, iż fakt ten zgłosiła pozwanemu wysyłając w dniu 31 lipca 2012 r. wiadomość za pomocą poczty elektronicznej, jednak z uwagi na wystąpienie szkody całkowitej i wypłacone już odszkodowanie pozwany nawet nie wyraził woli wykonania dodatkowych oględzin. Nadto, pozwany nie wystawił pozostałości jej auta na platformę internetową A. w momencie wyliczania szkody całkowitej (na której wyspecjalizowane podmioty trudniące się obrotem uszkodzonymi pojazdami składają oferty na zakup uszkodzonego pojazdu), tak jak robią to inne towarzystwa ubezpieczeniowe. Skarżąca zauważyła przy tym, iż osoby, które oglądały jej pojazd, rezygnowały z jego kupna po stwierdzeniu zablokowania dźwigni zmiany biegów, gdyż ciężko było stwierdzić w takim stanie rzeczy, co tak naprawdę może być uszkodzone. Na brak zainteresowania samochodem powódki miało wpływ także rozszczelnienie i odkształcenie skraplacza klimatyzacji.

Według apelującej powyższe okoliczności cenotwórcze podnosiła już w toku postępowania przed Sądem Rejonowym, który uznał, że nie ma podstaw do negowania ważności umowy sprzedaży z dnia 28 maja 2012 r., jako pozornej czy niezgodnej z zasadą swobody (wolności) umów. Skarżąca nadmieniła, iż pozwany nie zdołał przy tym wykazać, że było inaczej, a powódka temu zaprzecza wskazując, że przedmiotowa umowa była realna, a nie fikcyjna, zaś cena stanowiła odzwierciedlenie braku zainteresowania zakupem samochodu za kwotę wyższą, a jednocześnie umowa ta została zgłoszona w Starostwie Powiatowym w S. i nie budziła żadnych zastrzeżeń. Apelująca doszła zatem do przekonania, iż z tych względów stanowisko Sądu I instancji jest wewnętrznie sprzeczne, gdyż z jednej strony nie kwestionował on tej umowy, zaś z drugiej nie wziął tej umowy jako podstawy wyliczenia szkody, a oparł się jedynie na hipotetycznym wyliczeniu biegłego.

W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o oddalenie apelacji powódki w całości oraz zasądzenie od powódki na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja powódki nie zasługiwała na uwzględnienie.

Sąd Rejonowy dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych, w oparciu o które wydał orzeczenie zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Zebrany materiał dowodowy uznać należy za pełny i pozwalający na rozstrzygniecie spornej kwestii i to w sposób zasługujący na akceptację Sądu Odwoławczego.

Sąd I instancji prawidłowo uwzględnił powództwo jedynie co do kwoty 819 zł z ustawowymi odsetkami, oddalając je w pozostałym zakresie.

Sąd Rejonowy trafnie wskazał, iż istota sporu w niniejszej sprawie sprowadzała się do określenia wartości pojazdu powódki w stanie sprzed wypadku, jak i wartości pojazdu w stanie uszkodzonym (wraku). W pełni zasadnie także Sąd oparł swoje ustalenia w tym zakresie na przeprowadzonych w sprawie dowodach z opinii biegłego sądowego z zakresu techniki samochodowej, ruchu drogowego i rekonstrukcji wypadków drogowych - na okoliczność wartości brutto pojazdu w stanie nieuszkodzonym i uszkodzonym. Podzielić przy tym należało stanowisko Sądu I instancji, iż obie opinie pisemne, a także opinię ustną należało uznać za w pełni wiarygodną i przekonującą. Biegły w sposób fachowy i rzeczowy odniósł się do zgłoszonych przez strony zarzutów do opinii, wyjaśniając w jaki sposób i na jakiej podstawie uznał, że wartość pojazdu powódki przed szkodą wynosiła 10.100 zł, zaś wartość pojazdu po szkodzie wynosiła 3.200 zł.

Podzielić przy tym należało wywody Sądu Rejonowego, iż strona powodowa nie zdołała wykazać, iż uszkodzeniu uległy również skrzynia biegów, poprzez jej zablokowanie, a także skraplacz klimatyzacji, poprzez jego rozszczelnienie. W szczególności bowiem należy podkreślić, iż strona powodowa, za wyjątkiem dokumentacji fotograficznej, nie zgłosiła żadnych dowodów na poparcie swoich twierdzeń w tym zakresie, Na uwagę zasługuje zaś okoliczność, iż biegły wyraźnie stwierdził, iż na podstawie materiałów dostarczonych przez powódkę nie jest możliwe jednoznaczne stwierdzenie, że faktycznie doszło do uszkodzeń, o których wspominała apelująca. Z tych względów należało stwierdzić, że brak było podstaw do przyjęcia wartości pojazdu uszkodzonego uwzględniającej powyższe uszkodzenia tj. 2.500 zł.

W związku z powyższym, trafnie Sąd I instancji, opierając się w całości na wskazanych wyżej opiniach biegłego sądowego - przyjął, iż wartość pojazdu powódki w stanie sprzed wypadku to kwota 10.100 zł, zaś po wypadku kwota 3.200 zł, a co za tym uszczerbek w majątku strony powodowej odpowiada kwocie 6.900,00 zł.

Biorąc zatem pod uwagę już uzyskane przez powódkę odszkodowane w kwocie 6.350 zł wypłacone przez pozwaną oraz w kwocie 100 zł uzyskane ze sprzedaży uszkodzonego pojazdu, należało podzielić stanowisko Sądu Rejonowego, iż apelującej należy się dodatkowo kwota 450 zł dla pełnego zrekompensowania poniesionej przez nią szkody. Dodatkowo zasadnie Sąd uznał, iż uzasadnionym elementem odszkodowania jest też koszt sporządzenia prywatnej opinii technicznej i z tego względu przyznane skarżącej odszkodowanie powiększył o kwotę 369 zł z tego tytułu.

Zdaniem Sądu II instancji, twierdzenia i wywody zawarte w apelacji nie zasługiwały na uwzględnienie.

Zgodnie z przepisem art. 361 k.c., zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła (§ 1). W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono (§ 2). Z kolei przepis art. 363 § 1 k.c., stanowi, iż naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu.

W pierwszej kolejności należy wskazać, iż wbrew stanowisku apelującej, Sąd Rejonowy przy ustaleniu wielkości szkody uwzględnił okoliczność, że przedmiotowy samochód w stanie uszkodzonym został sprzedany za kwotę 100 zł, pomniejszając należne skarżącej odszkodowanie o tę właśnie kwotę. Bezspornym jest przy tym, że sprzedaż ta była normalnym następstwem zdarzenia wywołującego szkodę, albowiem gdyby ono nie nastąpiło, to powódka nie byłaby zmuszona do sprzedaży uszkodzonego pojazdu. Okoliczność ta nie powoduje jednak, że uzasadnione jest przyjęcie jako wartości rynkowej samochodu, kwoty uzyskanej ze sprzedaży.

W ocenie Sądu Okręgowego całkowicie chybione są wywody skarżącej dotyczące wartości rynkowej przedmiotowego pojazdu i sposobów jej ustalania.

Nie ulega bowiem wątpliwości, iż wartość rynkową przedmiotu czynności cywilnoprawnych określa się na podstawie przeciętnych cen stosowanych w obrocie rzeczami tego samego rodzaju i gatunku, z uwzględnieniem ich miejsca położenia, stanu i stopnia zużycia, oraz w obrocie prawami majątkowymi tego samego rodzaju, z dnia dokonania tej czynności, bez odliczania długów i ciężarów. Powszechne jest także stanowisko, iż wartość rynkowa oznacza szacunkową kwotę jaką można uzyskać za rzecz. Wobec powyższego stwierdzić należy, iż w żaden sposób nie można podzielić stanowiska, że ustalona w toku niniejszego postępowania wartość rynkowa uszkodzonego pojazdu powódki, jest hipotetyczna i nie odpowiadająca jego rzeczywistej wartości. Dodać również należy, iż niewątpliwie nie jest możliwe przewidzenie wszystkich okoliczności, które mogą mieć wpływ na wartość rzeczy, w związku z tym wartość rynkowa stanowi jedynie kwotę szacunkową. Tym samym możliwe jest uzyskanie ze sprzedaży rzeczy kwoty zarówno wyższej jak i niższej od wartości rynkowej, co w żaden sposób nie podważa prawidłowości jej ustalenia, w sytuacji gdy powódka nie wykazała, iż pojazd w stanie uszkodzonym miał wartość 100 zł. Powódka nie przedłożyła żadnego dowodu, z którego wynikałoby, że usiłowała sprzedać pojazd za cenę wyższą niż 100 zł. Jej zeznania w tym zakresie są niewiarygodne w kontekście opinii biegłego. Jednostkowa umowa zawarta przez stronę zainteresowaną wynikiem sprawy nie może świadczyć o wartości rynkowej pojazdu.

Nie ma także znaczenia okoliczność, iż pozwany nie wystawił pozostałości samochodu powódki na platformę internetową A. w momencie wyliczania szkody całkowitej, na której wyspecjalizowane podmioty trudniące się obrotem uszkodzonymi pojazdami składają oferty na zakup uszkodzonego pojazdu. Powódka nie wykazała, że zwracała się z taką propozycją do pozwanego, a to po jej stronie, jako właściciela pojazdu, leżała inicjatywa takiego sposobu rozwiązania sporu.

W zaistniałej zatem sytuacji wartość rynkowa uszkodzonego pojazdu została oszacowana przez biegłego sądowego. Na marginesie należy przy tym zauważyć, iż apelująca w żaden sposób nie wykazała okoliczności, że potencjalni nabywcy jej pojazdu, rezygnowali z jego kupna po stwierdzeniu zablokowania dźwigni zmiany biegów, gdyż ciężko było stwierdzić w takim stanie rzeczy, co tak naprawdę może być uszkodzone, a także fakt rozszczelnienia i odkształcenie skraplacza klimatyzacji. Jak już bowiem wcześniej wskazano, brak jest dowodu, że uszkodzenia te faktycznie miały miejsce, na co zwrócił uwagę biegły sądowy.

Wobec powyższego należy stwierdzić, iż jak trafnie zauważył pozwany w odpowiedzi na apelację, bez znaczenia pozostaje okoliczność, że powódka zbyła uszkodzony pojazd jedynie za kwotę 100 zł. Podzielić bowiem należało stanowisko, iż sprzedaż uszkodzonego samochodu za cenę nieodpowiadającą jego wartości rynkowej nie pozostaje w adekwatnym związku przyczynowo-skutkowym z wypadkiem z dnia 05 kwietnia 2011 r., i nie stanowi normalnego następstwa przedmiotowego zdarzenia. Bezspornym jest bowiem, że apelujący powinna zbyć uszkodzony samochód za cenę odpowiadającą, lub jak najbardziej zbliżoną do jego wartości rynkowej, zwłaszcza, że na poszkodowanym ciąży obowiązek minimalizacji rozmiaru szkody, a zatem zapobiegania możliwości zwiększenia się rozmiarów szkody.

Przyjąć zatem należy, iż apelująca nie zdołała podważyć prawidłowości określenia wysokości poniesionej przez nią szkody a co za tym idzie wysokości należnego jej odszkodowania.

Konsekwencją uznania jedynie w części roszczenia powódki, Sąd prawidłowo stosunkowo rozdzielił obowiązek ponoszenia kosztów postępowania na podstawie art. 100 kpc.

Mając powyższe rozważania na uwadze, Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c., orzekł jak w punkcie 1 wyroku.

Ponieważ powódka przegrała postępowanie apelacyjne w całości, zgodnie z art. 98 § 1 k.p.c., obowiązana jest zwrócić stronie przeciwnej koszty procesu za drugą instancję. Pozwany był reprezentowany przez pełnomocnika będącego radcą prawnym, wobec czego powódka powinna zwrócić pozwanemu koszty zastępstwa procesowego, które zgodnie z przepisem § 6 pkt 1 w zw. z § 12 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu, wynoszą 60 zł i w takiej wysokości zostały zasądzone.

W związku z powyższym Sąd Okręgowy orzekł jak w punkcie 2 wyroku.

SSO Małgorzata Grzesik SSO Mariola Wojtkiewicz SSO Tomasz Sobieraj