Wyrok SN z 8 lutego 2000, sygn. II UKN 384/99
Najważniejsze informacje
W skrócie
Wynik
oddalono kasację
Przedmiot
ustalenie podlegania ubezpieczeniom społecznym jako pracownik / pozorność umowy o pracę
Typ sprawy
ubezpieczenia społeczne / organ rentowy
Etap
postępowanie kasacyjne przed Sądem Najwyższym
Tematy
ubezpieczenia społeczne
ZUS
Role w sprawie
płatnik składek / pracodawca
biegły
Data orzeczenia
8 lutego 2000
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych, Wydział II
Przewodniczący
SSN Roman Kuczyński
Podstawa prawna
art. 74
kpc
art. 233
kpc
art. 238
kpc
art. 245
kpc
art. 328
kpc
art. 393
kpc
art. 477
kpc
art. 13
kpc
Pokaż pozostałe podstawy prawne (1)
II UKN 384/99
Od dnia 25 października 1995 r. osoby zatrudnione na podstawie stosun-
ku pracy nie mogą być objęte obowiązkowym ubezpieczeniem osób prowadzą-
cych działalność gospodarczą jako osoby współpracujące.
Przewodniczący SSN Roman Kuczyński, Sędziowie SN: Krystyna
Bednarczyk, Jadwiga Skibińska-Adamowicz (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 8 lutego 2000 r. sprawy z wniosku
Pawła S. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych-Oddziałowi w O.W. o zap-
łatę składek na ubezpieczenie społeczne, na skutek kasacji wnioskodawcy od wyro-
ku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 8 kwietnia 1999 r. [...]
o d d a l i ł kasację.
U z a s a d n i e n i e
Wnioskodawca Paweł S. złożył odwołanie od decyzji Oddziału Zakładu Ubez-
pieczeń Społecznych w O.W. z dnia 5 grudnia 1997r. obciążającej go obowiązkiem
zapłaty różnicy między wysokością składek ubezpieczeniowych opłaconych w okre-
sie od 24 sierpnia 1995 r. do 30 września 1997 r. za braci Dariusza i Piotra S., jako
za osoby współpracujące, a wysokością wynikającą z ubezpieczenia pracowniczego,
którym powinni być objęci. Różnica ta wynosiła 86.852,42 zł.
Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Kaliszu postano-
wieniem z dnia 27 kwietnia 1998r. wezwał Piotra S. i Dariusza S. do udziału w spra-
wie w charakterze zainteresowanych, a wyrokiem z dnia 19 listopada 1998 r. oddalił
odwołanie. Sąd pierwszej instancji ustalił, że wnioskodawca rozpoczął działalność
gospodarczą w 1989r. w ramach firmy o nazwie: "J." Przedsiębiorstwo Handlowo-
Usługowe "I.-E." w K. Zaświadczenia o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej
z dnia 4 maja 1994 r. oraz z dnia 13 listopada 1996r. nie zawierają żadnej wzmianki
odnośnie do pełnomocników firmy, mimo istnienia odpowiedniej pozycji i miejsca na
2
druku zaświadczenia umożliwiających taki wpis. W dniu 2 stycznia 1993 r. wniosko-
dawca zawarł z Piotrem S. umowę o pracę na czas nie określony, w pełnym wymia-
rze godzin, w której określił jego wynagrodzenie w kwocie 1.500.000 zł (przed deno-
minacją ). Wynagrodzenie to następnie wzrosło: od 1 grudnia 1993 r. do 2.000.000 zł
oraz od 1 sierpnia 1994 r. do 30.000.000 zł (obie kwoty podane w wysokości przed
denominacją). Ostatniej podwyżce wynagrodzenia towarzyszyło powierzenie stano-
wiska kierownika działu sprzedaży. Na podstawie pisma z dnia 24 czerwca 1994 r.
Piotr S. został oddelegowany do pracy w charakterze kierownika działu sprzedaży na
W. Giełdzie Rolno-Ogrodniczej w P., a w czerwcu l995r. odbył szkolenie w zakresie
bezpieczeństwa i higieny pracy. W dniu 2 stycznia 1993 r. Piotr S. złożył oświadcze-
nie dla celów podatkowych, w którym jako pracodawcę wskazał firmę "J." prowadzo-
ną przez wnioskodawcę, a zarazem wskazał ją jako płatnika, który jest właściwy do
stosowania zmniejszenia miesięcznej zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycz-
nych.
Sąd pierwszej instancji ustalił ponadto, że na podstawie umowy o pracę z dnia
1 sierpnia 1992 r. wnioskodawca zatrudnił w swojej firmie na czas nie określony, w
pełnym wymiarze czasu pracy, na stanowisku pracownika pomocniczego, drugiego
swojego brata Dariusza S. Według umowy wynagrodzenie wynosiło 1.300.000 zł.
(przed denominacją) i następnie wzrastało: od 1 grudnia 1993 r. do 2.000.000 zł, od
1 lutego 1994 r. do 5.000.000 zł, od 1 kwietnia 1994 r. do 10.000.000 zł i od 1 sierp-
nia 1994 r. do 30.000.000 zł (przy czym wszystkie wymienione kwoty w wysokoś-
ciach przed denominacją). W dniu 1 maja 1995 r. wnioskodawca zawarł z Dariuszem
S. umowę o pracę na czas nie określony na stanowisku dyrektora handlowego za
wynagrodzeniem w wysokości 5.000 zł miesięcznie (po denominacji). W czerwcu
1995 r. Dariusz S. odbył szkolenie podstawowe z zakresu bezpieczeństwa i higieny
pracy i złożył oświadczenie o znajomości przepisów dotyczących postępowania po-
wypadkowego. W dniu 1 sierpnia 1992 r. Dariusz S. złożył oświadczenie dla celów
podatkowych, w którym wskazał firmę prowadzoną przez wnioskodawcę jako płat-
nika uprawnionego do zmniejszenia miesięcznej zaliczki na podatek dochodowy od
osób fizycznych.
W świetle przytoczonych ustaleń Sąd Wojewódzki uznał, że Piotr S. i Dariusz
S. podlegali ubezpieczeniu społecznemu pracowników na podstawie art. 4 ust. 2 pkt
3 ustawy z dnia 25 listopada 1986 r. o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń spo-
łecznych (Dz.U. Nr 25, poz.137 ze zm.), gdyż na ten rodzaj ubezpieczenia wskazuje
3
przede wszystkim treść zawartej umowy o pracę. Poza tym Piotr S. i Dariusz S. nie
prowadzili z wnioskodawcą wspólnego gospodarstwa domowego.
Od powyższego wyroku złożył apelację wyłącznie Paweł S.
Sąd Apelacyjny w Łodzi wyrokiem z dnia 8 kwietnia 1999 r. oddalił apelację.
Uznał, że wszystkie zebrane w sprawie dokumenty wskazują, iż Dariusz S. od 1
sierpnia 1992 r., a Piotr S. od 2 stycznia 1993 r. byli zatrudnieni u wnioskodawcy na
podstawie umów o pracę zawartych na czas nie określony, z oznaczeniem czasu
pracy, stanowisk i wynagrodzenia. Do dnia 25 sierpnia 1995 r., tj. do wejścia w życie
ustawy z dnia 22 czerwca 1995 r. o zmianie ustawy o organizacji i finansowaniu
ubezpieczeń społecznych oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 85, poz.
426), bez znaczenia w sprawie ubezpieczeniowej był rodzaj zawartej umowy. W myśl
bowiem skreślonego tą ustawą przepisu art. 4 ust.2 pkt 3 ustawy z dnia 25 listopada
1986 r. o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst: Dz.U.
z 1989 r. Nr 46, poz. 250 ze zm.), osoby współpracujące, tj. osoby wymienione w art.
26 ustawy z dnia 18 grudnia 1976 r. o ubezpieczeniu społecznym osób prowadzą-
cych działalność gospodarczą oraz ich rodzin (jednolity tekst: Dz.U. z 1989 r. Nr 46,
poz. 250 ze zm.), nie podlegały ubezpieczeniu pracowniczemu. Traktowanie Dariu-
sza S. i Piotra S. jako osób współpracujących z wnioskodawcą było wyłącznie rezul-
tatem ówczesnej regulacji prawnej, a nie wynikiem ustaleń dotyczących rodzaju sto-
sunku prawnego łączącego wnioskodawcę z braćmi. Zgodnie zaś z art. 4 ust. 1
ustawy z dnia 26 listopada 1986 r., ubezpieczenie społeczne jest obowiązkowe i nie
zależy od woli stron. Skoro zatem skarżący zawarł z braćmi umowę o pracę, to powi-
nien odprowadzać składki ubezpieczeniowe w wysokości należnej w systemie pra-
cowniczym.
Sąd Apelacyjny, podobnie jak Sąd Wojewódzki, negatywnie ocenił wiarygod-
ność twierdzeń wnioskodawcy, według których umowy o pracę zawarte z braćmi zos-
tały sporządzone wyłącznie dla celów podatkowych. Jego zdaniem, nie do przyjęcia
jest taka postawa wnioskodawcy, w której "usiłuje on przedstawić stan faktyczny i
prawny diametralnie różnie w postępowaniu ubezpieczeniowym i podatkowym, w
zależności od korzyści, jakie ma na celu w danej chwili". Ponadto Sąd drugiej instan-
cji odniósł się do oświadczeń Ewy G. i Bolesława G. oraz do oceny dotyczącej pra-
widłowości sporządzenia sprawozdania finansowego za rok 1997 z działalności firmy
prowadzonej przez wnioskodawcę, której autorem była Wanda C. Uznał mianowicie,
że oświadczenie Ewy G. z dnia 12 listopada 1997 r. (kserokopia), nazwane "wyjaś-
4
nieniem do protokołu", informujące o tym, iż Dariusz S. od 1992r. i Piotr S. od 1993r.
byli osobami współpracującymi i "za tę współpracę oraz przysporzenie dochodów
firmie otrzymują pieniądze" oraz oświadczenie Bolesława G. z dnia 4 lutego 1998 r.,
stwierdzające, że "Dariusz S. i Piotr S. byli uprawnieni do podejmowania samodziel-
nych decyzji związanych z prowadzeniem firmy", nie mogły być ocenione jako miaro-
dajne. Bolesław G., będący magazynierem, nie musiał bowiem znać treści zawartych
umów o pracę, natomiast Ewa G., zajmująca stanowisko księgowej, z pewnością o
tych umowach wiedziała. Gdy chodzi o ocenę rewidenta Wandy C., zawierającą
stwierdzenie, że przedsiębiorstwem zarządza właściciel Paweł S., to biegła rewident-
ka "pominęła lub nie wiedziała, że z braćmi wiąże Pawła S. umowa o pracę, a nie
umowa o współprowadzeniu firmy". Co się tyczy udzielonych przez wnioskodawcę
braciom pełnomocnictw, których kserokopie zostały złożone dopiero do akt sprawy,
Sąd Apelacyjny podniósł, że niektóre z nich pochodzą nawet z tej samej daty, w któ-
rej wnioskodawca zawarł z braćmi umowy o pracę. Przede wszystkim jednak Dariusz
S. i Piotr S. nie zostali oficjalnie zgłoszeni przez wnioskodawcę jako pełnomocnicy do
rejestru działalności gospodarczej w Urzędzie Miasta K., o czym świadczy treść zaś-
wiadczeń Prezydenta Miasta K. z dnia 4 maja 1994 r. i z dnia 13 listopada 1996r. o
wpisie do ewidencji działalności gospodarczej firmy "J." prowadzonej przez wniosko-
dawcę Pawła S.
Sąd Apelacyjny wyjaśnił również w uzasadnieniu, że nie wezwał do udziału w
sprawie braci wnioskodawcy, gdyż nie są oni zainteresowani w rozumieniu art. 47711
KPC. Roszczenie organu rentowego dotyczy bowiem wyłącznie okresu od sierpnia
1995 r. do września 1997 r. i zostało skierowane do pracodawcy. Żadne natomiast
prawa lub z rozstrzygnięcia sprawy obowiązki nie wynikają dla Dariusza S. i Piotra S.
W kasacji od powyższego wyroku wnioskodawca wskazał jako jej podstawy
naruszenie prawa materialnego, tj. art.4 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 25 listopada 1986
r. o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych oraz art. 26 ust. 1 pkt 1
ustawy z dnia 18 grudnia 1976 r. o ubezpieczeniu społecznym osób prowadzących
działalność gospodarczą, a także naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233 §
1, art. 238 § 2 KPC i art.379 pkt 5 w związku z art.13 § 2 KPC.
Zdaniem skarżącego, "oczywiście błędne" jest zapatrywanie Sądu Apelacyj-
nego, jakoby wszystkie zebrane w sprawie dokumenty wskazywały na to, że Dariusz
S. i Piotr S. byli zatrudnieni przez wnioskodawcę na podstawie umowy o pracę. W
deklaracjach do ZUS wnioskodawca podawał bowiem, że uiszczone składki dotyczą
5
właściciela i dwóch osób współpracujących. Sąd Apelacyjny pominął tę okoliczność,
a także nie odniósł się do niekwestionowanego przez nikogo faktu, że bracia wnios-
kodawcy nie byli nikomu podporządkowani w wykonywaniu pracy. Nie wskazał rów-
nież przyczyn, dla których "odrzucił oświadczenia" Ewy G. i Wandy C. Ze stwierdze-
nia Sądu, że trudno przypisać Ewie G. brak wiedzy o zawartych przez wnioskodawcę
z braćmi umowach o pracę , nic bowiem nie wynika, podobnie jak niczego nie wyjaś-
nia ocena, że Wanda C. pominęła lub nie wiedziała, że wnioskodawcę wiążą z
braćmi umowy o pracę, a nie umowy o współprowadzeniu firmy. Przytoczone stwier-
dzenia Sądu Apelacyjnego są także sprzeczne "z niczym nie podważoną treścią
oświadczeń" tych osób.
Skarżący zarzucił ponadto nieważność postępowania przed Sądem Apelacyj-
nym powstałą na skutek niezawiadomienia Piotra S. i Dariusza S. o terminie rozpra-
wy przed tym Sądem, co pozbawiło ich możności obrony swoich praw.
Z tych względów skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz wy-
roku Sądu Wojewódzkiego w Kaliszu z dnia 19 listopada 1998 r. i przekazanie
sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
1. Według art. 3931
pkt 2 KPC podstawę kasacji stanowi naruszenie przepisów
postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zda-
niem skarżącego, taki charakter miało naruszenie przez Sąd Apelacyjny przepisów
art. 233 § 1 i art. 328 § 2 KPC, ponieważ Sąd ten, ustalając stan faktyczny, pominął
treść deklaracji składanych przez niego do ZUS oraz oświadczeń na piśmie zatrud-
nionych pracowników i rewidenta.
Odnosząc się do powyższego zarzutu należy zwrócić uwagę, że w postępo-
waniu kasacyjnym niedopuszczalne jest badanie zasadności dokonanych ustaleń
faktycznych, dopuszczalna jest natomiast jedynie analiza prawidłowości ich dokona-
nia pod kątem, czy ze strony sądu drugiej instancji rzeczywiście doszło do narusze-
nia konkretnych przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik tych
ustaleń. Sąd Najwyższy nie podziela zarzutu skarżącego, jakoby wyrok Sądu Apela-
cyjnego naruszał art. 233 § 1 KPC. Jak wiadomo, z przepisu tego wynika zasada
swobodnej oceny dowodów, która nie może być w żadnym razie utożsamiana z
oceną dowolną. Zasada ta oznacza, że Sąd może oprzeć swoje przekonanie jedynie
6
na prawidłowo przeprowadzonych dowodach oraz w wyniku wszechstronnego roz-
ważenia zebranego materiału w sprawie. Zatem w rozpoznawanej sprawie kontrola
kasacyjna zaskarżonego wyroku była możliwa tylko z wymienionego punktu widze-
nia. Wymaga zarazem podkreślenia to, że wskutek zmian w Kodeksie postępowania
cywilnego, wprowadzonych ustawą z dnia 1 marca 1996 r. o zmianie ustawy - Ko-
deks postępowania cywilnego... ( Dz.U. Nr 43, poz. 189) obowiązek wskazania do-
wodów obciąża przede wszystkim strony, które w związku z tym stają się odpowie-
dzialne za wynik procesu. Możliwość dopuszczenia przez sąd dowodu nie wskaza-
nego przez strony, o której stanowi art.232 KPC, nie oznacza zaś, że sąd obowiąza-
ny jest własnym działaniem zastąpić bezczynność strony. Z przepisu tego wynika
bowiem tylko uprawnienie sądu w tym zakresie, a nie jego obowiązek.
Gdy chodzi o Sąd Apelacyjny, to należy zaznaczyć, że orzekał on na podsta-
wie materiału dowodowego dostarczonego przez strony i na jego też podstawie do-
konał oceny zasadności żądania wnioskodawcy. Przede wszystkim Sąd ten, ustala-
jąc, że wnioskodawcę łączyły z braćmi umowy o pracę, oparł się na zawartych na
piśmie umowach o pracę i na treści zamieszczonych w nich postanowień, znamien-
nych dla stosunku pracy, takich jak: jednoznaczna nazwa stosunku prawnego i okre-
ślenie czasu trwania umów, charakter powierzonych stanowisk, sposób określenia
wynagrodzenia. Uwzględnił również to, że bracia wnioskodawcy nie mieszkali razem
z nim i nie prowadzili wspólnego gospodarstwa domowego od 11 grudnia 1992 r., co
jest ważną okolicznością z punktu widzenia dopuszczalności traktowania ich jako
osób zatrudnionych przy prowadzeniu działalności gospodarczej, pozostających z
ubezpieczonym we wspólnym gospodarstwie domowym. Ponadto Sąd Apelacyjny
zwrócił uwagę na oświadczenia Piotra S. i Dariusza S. sporządzone dla celów obli-
czenia miesięcznych zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych, złożone
przez nich jako pracowników Przedsiębiorstwa Handlowo-Usługowego "J." należą-
cego do wnioskodawcy, w których zapewnili, że dane zamieszczone w oświadcze-
niach są "zgodne ze stanem faktycznym", a "odpowiedzialność karna-skarbowa za
podanie danych niezgodnych z prawdą jest im znana".
Wymienionym dowodom skarżący przeciwstawił comiesięczne deklaracje roz-
liczeniowe składane do ZUS, w których podawał braci jako osoby z nim współpracu-
jące, a nie pracowników, i powołał się na to, że do deklaracji tych organ rentowy nie
miał zastrzeżeń. Dowodom wskazanym przez Sąd Apelacyjny przeciwstawił również
oświadczenia na piśmie swoich pracowników Ewy G. i Bolesława G. oraz ocenę re-
7
widenta Wandy C., wskazujące na to, iż Piotr S. i Dariusz S. byli osobami współpra-
cującymi, a także podniósł, że Sąd Apelacyjny "nie ustosunkował się w żaden spo-
sób do nienegowanego przez nikogo faktu, że w wykonywaniu pracy przez Piotra i
Dariusza S. brak było jakichkolwiek cech podporządkowania".
Wbrew zapatrywaniu skarżącego, Sąd Apelacyjny nie naruszył zasady wyra-
żonej w art. 233 § 1 KPC, przyjmując stan faktyczny wynikający z dowodów ocenio-
nych jako wiarygodne i uznając okoliczności wskazane przez skarżącego za nie ma-
jące takiego znaczenia, jakie im przypisał. Organ rentowy nie kwestionował bowiem
deklaracji rozliczeniowych składanych przez wnioskodawcę dlatego, że nie wiedział o
zawarciu przez niego z braćmi umów o pracę. Umowy te nie zostały złożone w Od-
dziale ZUS przez skarżącego, podobnie jak i informacje o niepozostawaniu z braćmi
we wspólnym gospodarstwie domowym. Przyjął zatem za prawdziwy stan wynikający
z tych deklaracji. Gdy chodzi o pisemne oświadczenia pracowników zatrudnionych
przez skarżącego, Sąd Apelacyjny nie popełnił błędu oceniając, że nie mogły one
stanowić podstawy ustaleń. Oświadczenia te - z punktu widzenia klasyfikacji dowo-
dów przyjętej w Kodeksie postępowania cywilnego - należy traktować jako dokument
prywatny. W myśl zaś art. 245 KPC dokument prywatny stanowi jedynie dowód tego,
że osoba, która go podpisała, złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie. Nie
może być natomiast traktowany jako dowód rzeczywistego stanu rzeczy. Po to więc,
by wiedza , jaką posiadali Ewa G. i Bolesław G. na temat stosunku prawnego łączą-
cego wnioskodawcę z jego braćmi, wyrażona w ich oświadczeniach, mogła posłużyć
jako dowód w sprawie, konieczne byłoby złożenie przez nich zeznań, a więc wcześ-
niejsze wskazanie tych osób w charakterze świadków. Jednak wnioskodawca tego
nie uczynił, wskutek czego sam się pozbawił możliwości przeprowadzenia dowodu z
ich zeznań. Nie skorzystał również z możliwości wykazania, że wbrew zawartym na
piśmie umowom o pracę łączył go z braćmi stosunek współpracy i współprowadzenia
działalności gospodarczej. Do niego należało ponadto udowodnienie tezy, że w wy-
konywaniu swoich czynności Piotr S. i Dariusz S. nie byli mu podporządkowani tak
jak pracownicy, jak również wyjaśnienie przyczyny nadania nazwy stanowiskom zaj-
mowanym przez braci: "kierownik działu sprzedaży" i "dyrektor handlowy".
Nie jest też trafny zgłoszony przez skarżącego w kasacji zarzut naruszenia art.
328 § 2 KPC. Zarzut ten, dla uznania jego skuteczności, wymagałby wykazania, że
uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie zawiera wszystkich elementów określonych
w tym przepisie oraz wpływu zarzuconych wadliwości na wynik sprawy. Tymczasem
8
Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu swojego wyroku podał, które fakty uznał za udowod-
nione i ustalone, oraz wskazał, na jakich dowodach się oparł. Poza tym wyjaśnił, dla-
czego uznał za niemiarodajne oświadczenia pracowników skarżącego oraz doku-
ment pod nazwą "ocena biegłego rewidenta", słusznie dyskwalifikując je jako dowody
nie tylko ze względu na konsekwencje wynikające z art. 245 KPC, ale także ze
względu na ich treść, wskazującą na to, że wymienione osoby przemilczały albo w
ogóle nie wiedziały o zawarciu przez wnioskodawcę z braćmi umów o pracę.
Podsumowując tę część rozważań należy stwierdzić, że wskazane jako jedna
z podstaw kasacji naruszenie przepisów postępowania okazało się niezasadne.
Ustalenie zatem, że bracia wnioskodawcy byli zatrudnieni przez niego na podstawie
umów o pracę i że w związku z tym obowiązkiem wnioskodawcy było, poczynając od
dnia 25 października 1995 r., płacenie składek na ubezpieczenie społeczne w wyso-
kości należnej w systemie pracowniczym, nie wywołuje wątpliwości. Zgodnie bowiem
z art. 4 ust.1 ustawy z dnia 25 listopada 1986 r. o organizacji i finansowaniu ubezpie-
czeń społecznych, ubezpieczenie społeczne jest obowiązkowe i nie zależy od woli
zainteresowanych osób. Stosownie zaś do art. 4 ust.2 pkt 4 tej ustawy, ubezpiecze-
niu pracowniczemu nie podlega między innymi rodzeństwo osoby prowadzącej na
własny lub wspólny rachunek zakład pracy, zatrudnione w takim zakładzie i pozos-
tające z taką osobą we wspólnym gospodarstwie domowym. Przed dniem 25 paź-
dziernika 1995 r., tj. przed zmianą powyższej ustawy dokonaną ustawą z dnia 22
czerwca 1995 r. o zmianie ustawy o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecz-
nych oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 85, poz. 426), nie były po-
nadto objęte ubezpieczeniem społecznym pracowniczym osoby, które - jako osoby
współpracujące lub jako domownicy - podlegały ubezpieczeniu społecznemu "na
podstawie odrębnych przepisów". Na mocy art. 1 pkt 1 ustawy zmieniającej został
jednak skreślony pkt 3 art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 25 listopada 1986 r. przewidujący
powyższe wyłączenie. Oznacza to, że bracia wnioskodawcy nie mogli być objęci
obowiązkowym ubezpieczeniem społecznym osób prowadzących na własny rachu-
nek działalność gospodarczą - z jednej strony ze względu na niespełnienie warunku
pozostawania z osobą prowadzącą działalność gospodarczą we wspólnym gospo-
darstwie domowym (art. 4 ust. 2 pkt 4 ustawy z dnia 25 listopada 1986 r. o organiza-
cji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych) oraz z drugiej strony z uwagi na fakt
wykonywania zatrudnienia na podstawie stosunku pracy (art. 26 ust.1 pkt 3 i art. 2
9
ust.1 pkt 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1976 r. o ubezpieczeniu społecznym osób pro-
wadzących działalność gospodarczą i ich rodzin).
2. Oprócz naruszenia przepisów postępowania skarżący podał jako podstawę
kasacji naruszenie prawa materialnego i wskazał, że zarzut ten dotyczy art. 4 ust. 2
pkt 3 ustawy z dnia 25 listopada 1998 r. o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń
społecznych oraz art. 26 ust 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1976 r. o ubezpieczeniu
społecznym osób prowadzących działalność gospodarczą. Nie przytoczył jednak
uzasadnienia powyższej podstawy. Zwalnia to Sąd Najwyższy od rozważań dotyczą-
cych powyższego zarzutu. Należy tylko wspomnieć, że spór o wymiar składek doty-
czy okresu , w którym nie obowiązywał już pkt 3 art. 4 ust.2 pierwszej z wymienio-
nych ustaw (wobec jego skreślenia), natomiast art. 26 ust.1 ustawy wymienionej w
drugiej kolejności reguluje sprawę ubezpieczenia członków rodziny osoby prowadzą-
cej działalność gospodarczą oraz innych osób pozostających z ubezpieczonym we
wspólnym gospodarstwie domowym, lecz nie może być interpretowany w oderwaniu
od art. 26 ust.3 i art. 2 ust.1 tej ustawy.
3. Nie mógł również odnieść skutku postawiony w kasacji zarzut nieważności
postępowania przed Sądem Apelacyjnym, uzasadniony niezawiadomieniem o termi-
nie rozprawy Piotra S. i Dariusza S., wezwanych przez Sąd pierwszej instancji do
udziału w postępowaniu w charakterze zainteresowanych.
Według wyraźnego brzmienia art. 47711
§ 1 KPC zainteresowany jest stroną
postępowania w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych, toczącego się na
skutek odwołania od decyzji organu rentowego, chociaż przepis ten nie określa za-
leżności (więzi) zachodzącej między ubezpieczonym a zainteresowanym ani nie od-
syła do przepisów o współuczestnictwie. Mimo więc niejasności co do rzeczywistej
roli procesowej zainteresowanego, tak zresztą jak i innych podmiotów wymienionych
w tym przepisie, można przyjąć, że jest on współuczestnikiem „swego rodzaju” oraz
że przysługują mu uprawnienia procesowe strony.
Z wcześniejszych stwierdzeń wynika, że Paweł S. i Dariusz S. nie wnieśli
apelacji od niekorzystnego dla nich i wnioskodawcy wyroku Sądu pierwszej instancji,
natomiast zarzut nieważności postępowania zgłosił wnioskodawca - w ich interesie.
W związku z tym powstaje pytanie, czy działanie skarżącego, polegające na wniesie-
niu kasacji, mogło wywrzeć skutek dla zainteresowanych. Kwestia ta wymaga rozwa-
żenia w płaszczyźnie przepisów art. 73 § 1 i art. 74 KPC. Według pierwszego z nich,
każdy współuczestnik działa w imieniu własnym, natomiast w myśl drugiego - każdy
10
ze współuczestników sporu ma prawo samodzielnie popierać sprawę. Przepisy te
wyrażają zatem zasadę samodzielności działania współuczestników procesu, która
oznacza, że każdy z nich - jeżeli nie jest współuczestnikiem jednolitym - działa ze
skutkiem dla siebie. Mówiąc inaczej, czynności procesowe działającego współ-
uczestnika są skuteczne tylko wobec niego samego, nie są zaś skuteczne w stosun-
ku do pozostałych. W konsekwencji środek odwoławczy wniesiony przez jednego z
współuczestników niejednolitych nie może wywrzeć skutku wobec innych. Tak samo
należy ocenić sytuację, w której zarzut nieważności postępowania zgłosił w kasacji
współuczestnik sporu w interesie innego, nie działającego, a występującego po jego
stronie uczestnika i gdy zarzut ten odnosi się do postępowania dotyczącego tego
uczestnika. W uchwale z dnia 22 kwietnia 1991 r., III CZP 34/91, Sąd Najwyższy
wyjaśnił, że współuczestnik nie jest nigdy legitymowany do zaskarżenia orzeczenia
przeciwko współuczestnikowi występującemu po tej samej stronie. Również w
uchwale z dnia 14 listopada 1991 r., III CZP 112/91 (OSP 1992 r. nr 7-8, poz. 169)
stwierdził, że także współpozwanemu będącemu w procesie współuczestnikiem ko-
niecznym i jednolitym nie przysługuje legitymacja do zaskarżenia wyroku oddalają-
cego powództwo w stosunku do drugiego współuczestnika.
Z przedstawionych względów Sąd Najwyższy uznał, że żadna z podstaw ka-
sacji nie okazała się zasadna, wobec czego z mocy art. 39312
KPC orzekł jak w sen-
tencji wyroku.
========================================. Według pierwszego z nich,
każdy współuczestnik działa w imieniu własnym, natomiast w myśl drugiego - każdy
10
ze współuczestników sporu ma prawo samodzielnie popierać sprawę. Przepisy te
wyrażają zatem zasadę samodzielności działania współuczestników procesu, która
oznacza, że każdy z nich - jeżeli nie jest współuczestnikiem jednolitym - działa ze
skutkiem dla siebie. Mówiąc inaczej, czynności procesowe działającego współ-
uczestnika są skuteczne tylko wobec niego samego, nie są zaś skuteczne w stosun-
ku do pozostałych. W konsekwencji środek odwoławczy wniesiony przez jednego z
współuczestników niejednolitych nie może wywrzeć skutku wobec innych. Tak samo
należy ocenić sytuację, w której zarzut nieważności postępowania zgłosił w kasacji
współuczestnik sporu w interesie innego, nie działającego, a występującego po jego
stronie uczestnika i gdy zarzut ten odnosi się do postępowania dotyczącego tego
uczestnika. W uchwale z dnia 22 kwietnia 1991 r., III CZP 34/91, Sąd Najwyższy
wyjaśnił, że współuczestnik nie jest nigdy legitymowany do zaskarżenia orzeczenia
przeciwko współuczestnikowi występującemu po tej samej stronie. Również w
uchwale z dnia 14 listopada 1991 r., III CZP 112/91 (OSP 1992 r. nr 7-8, poz. 169)
stwierdził, że także współpozwanemu będącemu w procesie współuczestnikiem ko-
niecznym i jednolitym nie przysługuje legitymacja do zaskarżenia wyroku oddalają-
cego powództwo w stosunku do drugiego współuczestnika.
Z przedstawionych względów Sąd Najwyższy uznał, że żadna z podstaw ka-
sacji nie okazała się zasadna, wobec czego z mocy art. 39312
KPC orzekł jak w sen-
tencji wyroku.
========================================