sygn. I Ca 219/16 17 czerwca 2016 Sąd Okręgowy w Suwałkach

Wyrok z 17 czerwca 2016, sygn. I Ca 219/16

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik oddalono apelację
Przedmiot o zapłatę
Typ sprawy sprawa cywilna
Kwota główna 25.000,00 zł · kwota żądania
Etap apelacja
Tryb rozprawa
Tematy
zadośćuczynienie odszkodowanie z OC odsetki ustawowe
Role w sprawie
powód pozwany ubezpieczyciel poszkodowany
Data orzeczenia 17 czerwca 2016
Sąd Sąd Okręgowy w Suwałkach
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Cezary Olszewski

Sygn. aktI.Ca 219/16

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 17 czerwca 2016r.

Sąd Okręgowy w Suwałkach I Wydział Cywilny w składzie następującym:

Przewodniczący:

SSO Cezary Olszewski

Sędziowie SO :

Aneta Ineza Sztukowska

Małgorzata Szostak - Szydłowska

Protokolant:

st. sekr. sądowy Ewa Andryszczyk

po rozpoznaniu w dniu 15 czerwca 2016 roku w Suwałkach

na rozprawie

sprawy z powództwa E. G.

przeciwko (...) S.A. z siedzibą w W.

o zapłatę

na skutek apelacji powódki E. G. od wyroku Sądu Rejonowego w Ełku z dnia 14 marca 2016 sygn. akt I C 551/14

Oddala apelację

SSO Małgorzata Szostak – Szydłowska SSO Cezary Olszewski SSO Aneta Ineza Sztukowska

Sygn. akt: I. Ca. 219/16

UZASADNIENIE

Powódka E. G. wniosła o zasądzenie od (...) Spółki Akcyjnej kwoty 50.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami od dnia doręczenia odpisu pozwu do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia za skutki wypadku komunikacyjnego z dnia 3 lutego 2012 r. przez nią doznane oraz zasądzenie od pozwanej na swoją rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych.

Pozwany (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie na swoją rzecz od powódki kosztów postępowania według norm przepisanych.

Wyrokiem z dnia 14 marca 2016 r. wydanym w sprawie o sygn. akt: I. C. 551/14 Sąd Rejonowy w Ełku I Wydział Cywilny zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 25.000,00 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 7 lipca 2014 r. do dnia zapłaty, a w pozostałym zakresie oddalił powództwo. Nadto, Sąd ten zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 2.072,00 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.

Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o następujące ustalenia faktyczne i rozważania prawne:

Dnia 3 lutego 2012 r. w G. miał miejsce wypadek komunikacyjny. Kierujący pojazdem marki B. o nr rej. (...) A. C. w wyniku poślizgu utracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo. Kierowca pojazdu zmarł w dniu wypadku, natomiast bardzo poważnych obrażeń doznały dwie pasażerki: K. K. oraz powódka E. G.. W chwili zdarzenia powódka miała zapięte pasy bezpieczeństwa. Śledztwo prowadzone w sprawie tego wypadku zostało umorzone, z uwagi na śmierć sprawcy wypadku.

Sprawca wypadku posiadał obowiązkowe ubezpieczenie OC w (...) S.A. (nr polisy (...)). Szkoda została zgłoszona i wszczęto postępowanie likwidacyjne.

Na miejsce zdarzenia przyjechała policja, straż pożarna oraz pogotowie ratunkowe. Powódka została przetransportowana do Szpitala (...). W. w G.Z., gdzie została oddana pod opiekę lekarzy oraz psychologa. Powódka została poddana szczegółowym badaniom i kolejnym zabiegom oraz zaczęła długotrwały proces leczenia i rehabilitacji.

W wyniku wypadku powódka doznała urazu wielonarządowego, w tym poważnego urazu kręgosłupa w postaci wielu złamań: złamania kręgu C5-C6 kręgosłupa szyjnego, złamania wyrostków poprzecznych (...) po stronie lewej, złamania wyrostków poprzecznych (...) po stronie prawej, złamania guzka mniejszego kości ramiennej prawej, złamania głowy żebra I po stronie lewej, pęknięcia mostka po stronie lewej, odmy śródpiersiowej, odmy opłucnowej obustronnej, stłuczenia płuca lewego, stłuczenia prawej półkuli mózgu, rwy barkowej lewostronnej, stłuczenia twarzoczaszki i infekcji układu moczowego.

W Szpitalu św. W. powódka przebywała w okresie od 3 lutego 2012 r. do 27 lutego 2012 r. - najpierw przez 2 dni na oddziale intensywnej terapii, a następnie na oddziale ortopedii. Przeprowadzono szereg konsultacji: neurologiczną, urologiczną, chirurgiczną oraz neurochirurgiczną. Powódka odczuwała silne dolegliwości bólowe. Przez zdecydowaną większość pobytu w szpitalu powódka musiała przebywać w pozycji leżącej. Dopiero na 3 dni przed opuszczeniem przez powódkę rozpoczęto jej pionizację. Zastosowano u niej kołnierz ortopedyczny stabilizujący odcinek szyjny kręgosłupa sięgający połowy brody oraz wysoką sznurówkę ortopedyczną. Kołnierz ortopedyczny powódka nosiła przez 1 rok i 4 miesiące, natomiast wysoką sznurówkę ortopedyczną przez 6 miesięcy.

Następnie, już po opuszczeniu szpitala, powódka musiała regularnie konsultować się z lekarzami: ortopedą i neurologiem.

Na początku grudnia 2012 r. nadal występowały u powódki cechy znacznej niestabilności kręgosłupa C4/C5 i C5/C6 powodujące ucisk na rdzeń kręgowy – szyjny i zakwalifikowano ją do dwupoziomowej operacji odcina szyjnego ze stabilizacją C4-C5. W związku z tym oraz postępującym niedowładem ręki lewej powódka w trybie pilnym w dniu 14 grudnia 2012 r. została poddana operacji kręgosłupa. Następstwem tej operacji jest blizna na środku szyi o długości pięciu centymetrów.

W okresie od 2 maja 2013 r. do 28 maja 2013 r. powódka przebywała w Ośrodku (...) w E., gdzie poddano ją zabiegom fizykoterapeutycznym oraz gdzie wykonywała ćwiczenia usprawniające.

Ze względu na nieustępujący zespół bólowy w okresie od 3 czerwca do 26 czerwca 2013 r. powódka przebywała w Sanatorium (...) w C.. Przeprowadzono u niej rehabilitację leczniczą, w ramach której zastosowano kinezyterapię i fizykoterapię.

Na skutek noszenia kołnierza ortopedycznego wystąpiły u powódki w okresie letnim duże zmiany skórne. Doszło do zaniku mięśni grzbietowych po stronie lewej.

Powódka okresowo odczuwa dolegliwości bólowe kręgosłupa, głowy, szyi oraz ręki do chwili obecnej, co stanowi dla niej istotną uciążliwość w codziennym funkcjonowaniu. Dolegliwości nasilają się przy dłuższym pozostawaniu w jednej pozycji. Tak dzieje się np. podczas jazdy samochodem, kiedy to powódka odczuwa bóle szyi.

Oprócz dolegliwości somatycznych, u powódki ujawniły się także dolegliwości natury psychicznej – stres pourazowy. Powódka czuła się rozbita, załamana, odczuwała znaczny dyskomfort w związku z ograniczeniem samodzielnego funkcjonowania, zmiany trybu życia, uzależnienia od pomocy innych osób, zmiany planów życiowych, w tym zawodowych. Często towarzyszyły jej wspomnienia związane z wypadkiem. Zdarzało się, że zdarzenie to jej się śniło. Można było u niej zaobserwować tendencję do izolowania się od środowiska. Pod naciskiem rodziny powódka była dwukrotnie konsultowana psychiatrycznie. Został jej przepisany lek F., który jednak powódka szybko przestała brać ze względu na złe samopoczucie po jego przyjęciu.

Powódka uskarżała się także na dolegliwości związane z rotacją zęba. Brak jednak związku przyczynowo - skutkowego pomiędzy wypadkiem a tymi dolegliwościami.

W wyniku szeregu bardzo poważnych urazów powódka przez długi okres czasu była znacznie unieruchomiona i ograniczona w codziennym funkcjonowaniu. Nie była w stanie samodzielnie wykonywać podstawowych czynności, takich jak: mycie się, załatwianie potrzeb fizjologicznych czy jedzenie. Przy wykonywaniu tych czynności pomagali jej rodzice. Przez pierwsze miesiące po wypadku życie powódki ograniczało się do poruszania się po mieszkaniu i wizyt lekarskich.

Powódka w chwili wypadku miała 24 lata. Jej życiowa aktywność w tamtym czasie oraz plany dotyczące przyszłości związane były z G.. Tam mieszkała na stancji z koleżankami i szukała mieszkania, w którym w przyszłości miała samodzielnie mieszkać. W G. poznała przyjaciół i znajomych i to w tym mieście było zogniskowane jej życie towarzyskie. W wyniku wypadku powódka musiała zamieszkać w rodzinnym domu w B., ponieważ tylko w ten sposób rodzina była w stanie na bieżąco zajmować się powódką i jej pielęgnacją. W 2013 r. powódka zamieszkała w mieszkaniu E., które zakupiła dzięki pomocy finansowej rodziców.

Przed wypadkiem powódka pracowała w salonie kosmetycznym w G. oraz podejmowała się prac dorywczych związanych z wizażem. Przygotowywała się do podjęcia pracy w hotelu w charakterze kosmetyczki, którą miała podjąć po planowanej obronie pracy magisterskiej w czerwcu 2012 r.

Po wypadku powódka nie powróciła do pracy w zawodzie. Wprawdzie jej stan zdrowia tego w zupełności nie wyklucza, jednakże powódka uskarża się na dolegliwości bólowe w czasie dłuższego przebywania w jednej pozycji, co jest częstą sytuacją w ramach wykonywania pracy kosmetyczki. Powódka ma także ograniczoną ruchomość szyi w zakresie rotacji (w prawą stronę 45%, w lewą 75%), co także stanowi istotne ograniczenie w zawodzie kosmetyczki. Ponadto nie może ona w ogóle wykonywać niektórych czynności, np. masażu. Na skutek wypadku powódka przebywała na zwolnieniu lekarskim przez okres około półtora roku i utraciła możliwość kontynuowania pracy w salonie kosmetycznym, w którym pracowała przed wypadkiem. W chwili obecnej powódka pracuje wykonując pracę biurową w miejscowości B. na stanowisku kierowniczki uzyskując miesięczne wynagrodzenie w wysokości 2.000 zł netto.

Przed wypadkiem powódka była osobą bardzo aktywną fizycznie. Dużo biegała, chodziła regularnie na siłownię, jeździła na rowerze, grała w tenisa. Po wypadku jest zmuszona częstotliwość i intensywność tej aktywności istotnie ograniczyć. Ze względu na obawę o swój stan zdrowia w chwili obecnej ogranicza swoją aktywność fizyczną do spacerów i sporadycznej jazdy na rowerze.

Przed zdarzeniem z dnia 3 lutego 2012 r. powódka na co dzień poruszała się samochodem. Na skutek wypadku bała się wsiąść do samochodu. Dopiero po upływie około roku zaczęła z powrotem prowadzić samochód. Z kolei w charakterze pasażera podróżuje tylko wówczas, gdy kierującymi pojazdem są jej ojciec lub brat, gdyż tylko do tych osób powódka ma zaufanie. Po wypadku powódka boi się wsiąść do samochodu prowadzonego przez inną osobę.

Powódka odczuwa także silną obawę myśląc o założeniu w przyszłości rodziny. Ma świadomość tego, jakiej aktywności wymaga opieka nad dzieckiem i obawia się, że nie sprosta swoim obowiązkom jako matka.

W ramach postępowania likwidacyjnego pozwana wypłaciła powódce tytułem zadośćuczynienia kwotę 50.000 zł, odmawiając wypłaty ponad tę kwotę. Zadośćuczynienie zostało wypłacone w trzech częściach w wysokości: 35.000 zł, 5.000 zł i 10.000 zł. Ponadto za koszty leczenia, przejazdu, opieki, adaptacji lokalu i za zniszczone rzeczy osobiste przyznano powódce odszkodowanie w łącznej kwocie 9.271,56 zł.

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy uznał, że roszczenie powódki zasługiwało na uwzględnienie w części, tj. w zakresie kwoty 25.000,00 zł. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia Sąd wskazał art. 822 k.c. w zw. z art. 34 i 36 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych oraz art. 435 § 2 k.c. i art. 444 § 1 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c. Sąd Rejonowy uznał co do zasady odpowiedzialność pozwanego za skutki zdarzenia z dnia 3 lutego 2012 r. jako ubezpieczyciela sprawcy. Kwestią zaś sporną między stronami stanowiła wysokość należnego powódce świadczenia z tytułu zadośćuczynienia.

Oceniając materiał dowodowy zgromadzony w kontekście przywołanych orzeczeń Sądu Najwyższego i sądów powszechnych Sąd Rejonowy uznał, że odpowiednią sumą całościowo rekompensującą powódce przeżyte cierpienia jest kwota 75.000,00 zł.

Sąd Rejonowy podkreślił, że sam udział w zdarzeniu, którego następstwem jest śmierć innego człowieka i w ramach którego istniało poważne zagrożenie utraty życia przez samą powódkę był dla niej przeżyciem traumatycznym. Natomiast szkoda, jakiej doznała powódka miała charakter złożony. Przede wszystkim doznała ona obrażeń wielu narządów ciała, a w szczególności kręgosłupa, przez co jego rotacja jest bolesna w obrębie barku i ograniczona. Innym następstwem wypadku jest blizna na szyi o długości 5 cm, co wiąże się ze znacznym dyskomfortem, zwłaszcza u młodej osoby, jaką jest powódka. W związku z doznanymi obrażeniami, dolegliwości bólowe powódki w dniu wypadku i przez okres 10-14 dni były bardzo duże i znacznie nasilone, po czym stopniowo zmniejszały się do stopnia średniego przez okres 4-5 tygodni i też stopniowo ustąpiły do miernych i okresowych. Okresowo odczuwa ona dolegliwości bólowe do chwili obecnej, co stanowi dla niej istotną uciążliwość w codziennym funkcjonowaniu. Dolegliwości nasilają się przy dłuższym pozostawaniu w jednej pozycji. Tak dzieje się np. podczas jazdy samochodem, kiedy to powódka odczuwa bóle szyi. Przez długi okres życia powódka została wyłączona z szeregu aktywności życiowych - przez 3 tygodnie nie mogła wstawać, a następne miesiące większość czasu spędzała w pozycji leżącej. Przez okres kilku miesięcy powódka potrzebowała pomocy przy wykonywaniu najbardziej podstawowych i intymnych czynności życia codziennego, np. nie była w stanie samodzielnie umyć się. To poczucie całkowitego uzależnienia od pomocy innych osób było z pewnością źródłem poważnych cierpień powódki. Już po odzyskaniu zdolności do przebywania w pozycjach inna niż leżąca powódka jeszcze przez długi czas musiała nosić kołnierz ortopedyczny sięgający połowy brody (1 rok i 4 miesiące) oraz wysoką sznurówkę ortopedyczną (pół roku). Konieczność używania tego oprzyrządowania medycznego wiąże się z istotnym dyskomfortem. Swoboda ruchów jest bowiem w czasie ich używania znacznie ograniczona. Kolejnym źródłem cierpienia powódki były zaistniałe na skutek noszenia kołnierza ortopedycznego duże zmiany skórne. W lecie odparzyła jej się szyja i pojawiły się wykwity. Doszło też do zaniku mięśni grzbietowych po stronie lewej. Powódka na skutek doznanego urazu, konieczności hospitalizacji, długotrwałego unieruchomienia, problemów z poruszaniem się nie mogła w pełni korzystać z walorów młodego wieku np. spotykać się ze znajomymi.

Sąd Rejonowy zważył także, że istotne znaczenie miały także przeżycia powódki związane z zabiegiem operacyjnym, który został przeprowadzony w grudniu 2012 r. W młodym wieku (dwudziestu czterech lat) powódka musiała bowiem się poddać poważnej operacji kręgosłupa, co związane było ze stresem, obawami co do ewentualnych nieprzewidzianych następstw po operacji. Ponadto, pomimo, iż sama operacja wymiernie przyczyniła się do poprawy stanu zdrowia powódki, to jednak do chwili obecnej istotnie musi ona ograniczać swoją życiową aktywność. Poza tym, powódka utraciła możliwość wykonywania zawodu kosmetyczki, do którego przygotowywała się. Następstwem wypadku jest także silna obawa powódki związana z założeniem w przyszłości rodziny.

Zdaniem Sądu I instancji, powyższe okoliczności w pełni uzasadniają ocenę, iż sumę odpowiednią w rozumieniu art. 445 § 1 k.c., stanowić będzie, poza kwotą zadośćuczynienia przyznanego powódce w ramach przeprowadzonego przez stronę pozwaną postępowania likwidacyjnego (50.000 zł) - dodatkowo kwota 25.000 zł (tj. łącznie 75.000 zł).

Sąd I instancji nie znalazł przy tym podstaw do uznania, że powódka przyczyniła się do powstania wypadku czy zwiększenia jego skutków, albowiem uznał, że pozwany w tym zakresie nie przedstawił dowodów.

Sąd Rejonowy orzekł o odsetkach zasądzonych w wyroku od kwoty zadośćuczynienia na podstawie art. 481 k.p.c. w zw. z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.

O kosztach procesu Sąd ten orzekł na podstawie do art. 100 k.p.c., stosownie do wyniku sprawy.

Powódka E. G. zaskarżyła powyższy wyrok w części, tj. w zakresie pkt II-III, zarzucając Sądowi Rejonowemu naruszenie art. 444 § 1 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c. przez błędną wykładnię poprzez przyjęcie, że kwota 25.000,00 zł przyznana powódce stanowi odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę na skutek wypadku komunikacyjnego z dnia 3 lutego 2012 r., co za tym idzie oddalenie pozostałej części roszczenia, tj. co do kwoty 25.000,00 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 7 lipca 2014 r. do dnia zapłaty. W konsekwencji wniosła o zmianę wyroku w zaskarżonej części i zasądzenie od pozwanego na jej rzecz dodatkowo kwoty 25.000,00 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 7 lipca 2014 r. do dnia zapłaty oraz zasądzenie od pozwanego na jej rzecz całości kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych w obu instancjach, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, z pozostawieniem temu Sądowi orzeczenia o kosztach postępowania apelacyjnego.

Pozwany nie odniósł się do zarzutów apelacyjnych wywiedzionych przez powódkę.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.

Sąd Okręgowy podziela i przyjmuje za własne ustalenia faktyczne i wnioski Sądu I instancji zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Są one wynikiem zebranego w niniejszej sprawie materiału dowodowego, którego ocena nie budzi zastrzeżeń. Podobnie Sąd Okręgowy ocenił zastosowanie przez ten Sąd przepisów prawa materialnego.

Zdaniem Sądu Okręgowego nie było podstaw do podzielenia zarzutów apelacji powódki kwestionującej wysokość przyznanego jej zadośćuczynienia, stawiając zarzut naruszenia art. 444 § 1 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c.

Odnosząc się do tak skonstruowanego zarzutu Sąd Okręgowy uznał, że Sąd Rejonowy nie dopuścił się zarzucanych mu błędów w ocenie materiału dowodowego. Podkreślić przy tym należy, że z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd I instancji odniósł się w zasadzie do wszystkich okoliczności, które zarówno w orzecznictwie sądowym, jak i piśmiennictwie uznawane są za istotne dla oceny rozmiarów dochodzonego roszczenia w aspekcie przesłanek, które powinny być brane pod uwagę przy orzekaniu o zadośćuczynieniu. Uwzględnił zatem zarówno wiek powódki, zakres i skutki doznanych przez nią urazów, czas trwania cierpień fizycznych i psychicznych, niedogodności związane z leczeniem oraz rehabilitacją, dalsze prognozy co do jej stanu zdrowia oraz wpływ przebytego wypadku na jej późniejszy tryb życia, jak też kondycję psychiczną i fizyczną. Ustalenia w tym zakresie są zbieżne z wnioskami płynącymi z treści opinii wykonanych w sprawie przez biegłych lekarzy z zakresu: (...) (k. 112-115, 276-277), neurochirurgii Wojciecha J. Ł. (k. 145-152), stomatologii M. B. (1) (k. 172-175, 203-204), psychiatrii M. B. (2) (k. 208-221, 254-261). Opinie te zawierały jednoznaczne i niezakwestionowane przez żadną ze stron wnioski odnoszące się zarówno do rozmiarów doznanych obrażeń, cierpień fizycznych i psychicznych powódki oraz szeroko rozumianych skutków wypadku.

W ich świetle nie mógł być uznany za trafny zarzut naruszenia art. 444 § 1 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c. poprzez przyznanie powódce rażąco zaniżonego zadośćuczynienia. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku wskazuje bowiem – o czym była mowa już wyżej - na przyjęcie przez Sąd Rejonowy właściwej wykładni analizowanego przepisu, a także na prawidłowe jego zastosowanie. O rozmiarze należnego zadośćuczynienia powinien bowiem decydować rozmiar doznanej krzywdy tj. stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność oraz czas trwania. Ocena sądu w tym względzie powinna zatem opierać się na całokształcie okoliczności sprawy, a ograniczeniem tej zasady jest rozwiązanie, zgodnie z którym przy uwzględnieniu krzywdy poszkodowanego wysokość zadośćuczynienia powinna być utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnych warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Niewymierny w pełni i ocenny charakter kryteriów mających wpływ na ustalenie wysokości zadośćuczynienia sprawia, że sąd przy orzekaniu ma pewną swobodę. Dało to podstawę do sformułowania dyrektywy, według, której zarzut zaniżenia lub zawyżenia zadośćuczynienia pieniężnego może być uwzględniony w razie oczywistego naruszenia tych kryteriów.

W ocenie Sądu Okręgowego taka sytuacja nie wystąpiła w rozpoznawanej sprawie. Obrażenia, których doznała powódka były poważne i skutkowały cierpieniami, zwłaszcza w okresie pierwszych tygodniu po wypadku. Przypomnieć tylko należy, że powódka przez pewien czas była całkowicie unieruchomiona i zdana wyłącznie na pomóc osób trzecich. Następnie musiała poddać się kilkumiesięcznej rehabilitacji usprawniającej i choć obecnie proces jej leczenia uznany został za zakończony, tym niemniej skutki wypadku odczuwa nadal w postaci bólu kręgosłupa czy też ograniczenia ruchomości szyi w zakresie rotacji. Ponadto Sąd Rejonowy zważył, że wypadek z dnia 3 lutego 2012 r. wpłynął na zmianę jej trybu życia i planów zawodowych. Te wszystkie okoliczności Sąd Rejonowy uwzględnił i należycie rozważył przy ustalaniu wysokości należnego powódce E. G. zadośćuczynienia. Miały one bowiem wpływ przy ustaleniu rozmiaru krzywdy, a w konsekwencji o wysokości przyznanego zadośćuczynienia. Okoliczności te Sąd I instancji wszechstronnie rozważył, uwzględniając przy zasądzaniu zadośćuczynienia świadczenia wypłacone już powódce przez ubezpieczyciela. Zgodzić się należało z jego konstatacją, że zasądzona kwota 25.000,00 zł wraz z wypłaconą kwotą 50.000,00 zł, jest sumą w sposób należyty rekompensującą doznaną przez powódkę krzywdę.

Nie znajdując zatem podstaw do uwzględnienia apelacji powódki, Sąd Okręgowy na mocy art. 385 k.p.c. orzekł jak w sentencji.

SSO Małgorzata Szostak – Szydłowska SSO Cezary Olszewski SSO Aneta Ineza Sztukowska