sygn. XII Ga 62/17 18 grudnia 2017 Sąd Okręgowy w Krakowie

Wyrok z 18 grudnia 2017, sygn. XII Ga 62/17

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik oddalono apelację
Przedmiot o zapłatę
Typ sprawy sprawa cywilna
Kwota główna 60 885 zł · kwota żądania
Etap apelacja
Tryb rozprawa
Tematy
piractwo / prawa autorskie planowanie przestrzenne
Role w sprawie
powód pozwany zamawiający / strona powodowa wykonawca dzieła odwołujący
Data orzeczenia 18 grudnia 2017
Sąd Sąd Okręgowy w Krakowie
Wydział XII Wydział Gospodarczy Odwoławczy
Przewodniczący Sędzia Beata Kozłowska

Sygn. akt XII Ga 62/17

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 18 grudnia 2017 r.

Sąd Okręgowy w Krakowie XII Wydział Gospodarczy – Odwoławczy w następującym składzie:

Przewodniczący- Sędzia: SO Beata Kozłowska

Sędzia: SO Bożena Cincio-Podbiera (spr.)

Sędzia: SO Marta Kowalska

Protokolant: sekr.sądowy Rafał Czopek

po rozpoznaniu w dniu 5 grudnia 2017 r. w Krakowie

na rozprawie

sprawy z powództwa (...) w K.

przeciwko Skarb Państwa - Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe - Nadleśnictwo N.

o zapłatę

na skutek apelacji wniesionej przez stronę pozwaną

od wyroku Sądu Rejonowego w Nowym Sączu

z dnia 18 listopada 2016 r. sygn. akt V GC 65/16

I.  oddala apelację;

II.  zasądza od strony pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 2.700,00 zł (dwa tysiące siedemset złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

SSO Marta Kowalska SSO Beata Kozłowska SSO Bożena Cincio – Podbiera

XII Ga 62/17

UZASADNIENIE

Strona powodowa (...) w K. domagała się zasądzenia od Skarbu Państwa Państwowego Gospodarstwa Leśnego, Lasy Państwowe, Nadleśnictwo N. zapłaty kwoty 60 885 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 1 października 2013 roku do dnia zapłaty oraz kosztów procesu. Powódka wskazała, że w dniu 3 czerwca 2011 roku strony zawarły umowę, mocą której strona powodowa winna była wykonać usługi projektowe, pozyskać stosowne decyzje oraz prowadzić nadzór autorski nad realizacją projektu dotyczącego budowy zbiorników retencyjnych i stabilizacji dla 7 potoków w związku z realizacją (...). Umowa bowiem obejmowała m.in. opracowanie dokumentacji i nadzór nad stabilizacją dna potoku F., którą to część umowy należało zrealizować do z dnia 31 października 2012 roku za wynagrodzeniem w kwocie 67 650 zł. Strona powodowa wykonała dokumentację dla stabilizacji na potoku, jednakże nie uzyskała ostatecznej decyzji administracyjnej o uwarunkowaniach środowiskowych, co uniemożliwiało oklauzulowanie projektu. Wedle stanowiska strony powodowej okoliczność ta nastąpiła na skutek nieprzewidzianych zdarzeń, w wyniku zaskarżenia decyzji administracyjnych przez p. K., posiadającego pozwolenie wodno-prawne dotyczące położonych nieopodal stawów rybnych, która to okoliczność z chwilą przystąpienia strony powodowej do umowy nie była jej znana, zwłaszcza że stawy te pozostawały poza zakresem zleconego jej przez stronę pozwaną opracowania. Ostatecznie strona powodowa ograniczyła wysokość dochodzonej kwoty o wynagrodzenie z tytułu nadzoru nad realizacją projektu, niemniej strona pozwana jako zamawiający odmówiła zapłaty.

Strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa z zarzutem, iż umowa zawarta została w trybie zamówień publicznych i była częściowo finansowana ze środków unijnych, stąd niezbędne było terminowe wykonanie zadań opisanych w siwz. Umowa bowiem oprócz wykonania dokumentacji technicznej obejmowała zobowiązanie powódki do uzyskania prawomocnej decyzji o pozwoleniu na budowę oraz nadzór autorski. Strona pozwana wywodziła, że o ile termin realizacji zadania został ustalony na dzień 15 grudnia 2011 roku, o tyle strona powodowa wystąpiła do Urzędu Gminy w Ł. o wydanie decyzji środowiskowej dopiero w listopadzie 2011 roku, co miało wpływ na termin realizacji umowy. Wg strony pozwanej brak aktywności strony powodowej doprowadził do niewywiązania się jej z obowiązków umownych, nie zaś sprzeciw wniesiony przez F. K..

Strona powodowa wskazywała natomiast, iż nie posiadała świadomości co do tego, że uzyskanie ostatecznej decyzji środowiskowej zostanie zablokowane przez pana K.. Wykonanie natomiast karty informacyjnej stanowiącej załącznik do wniosku o wydanie decyzji środowiskowej wymagało wykonania dokumentacji technicznej, wizji w terenie, map dla celów projektowych, określenia ilości i rodzaju urządzeń zlokalizowanych w dnie potoku, uzyskania w Powiatowym Ośrodku Geodezyjnym w N. materiałów w postaci map geodezyjnych, wypisu z rejestru gruntów, wypisu i wyrysu z planu zagospodarowania przestrzennego. Wniosek o wydanie decyzji środowiskowej został przez powódkę niezwłocznie złożony po skompletowaniu tej dokumentacji, a postępowanie w tej sprawie zostało przekazane przez wójta Gminy Ł. do (...) pomimo potwierdzenia przez powódkę wykonaną na jej koszt ekspertyzą ichtiologiczną, że realizacja inwestycji nie wpłynie na działalność gospodarczą p.K.. W tych okolicznościach, zdaniem strony powodowej, odstąpienie przez stronę pozwaną od umowy oświadczeniem zawartym w piśmie z dnia 9 kwietnia 2013 roku nie wywołało skutków prawnych, zwłaszcza, że nie było ono możliwe na podstawie art. 635 k.c. ponieważ jego zastosowanie było wyłączone przez art. 54 prawa autorskiego. W ocenie strony powodowej odstąpienie nastąpiło na podstawie art. 644 k.c., co czyni jej powództwo zasadnym.

Sąd Rejonowy na podstawie zaoferowanych dowodów ustalił, iż przedmiotowa umowa była finansowana ze środków unijnych w 85 %, a resztę pokrywał fundusz leśny. Warunkiem otrzymania finansowania pozostawało zakończenie prac w terminie bowiem sama inwestycja musiała zostać zakończona do końca 2013 roku z uwagi na dyscyplinę budżetową. Zgodnie z umową powódka obowiązana była do opracowania dokumentacji stabilizacji dna potoku F. oraz uzyskania prawomocnego pozwolenia na budowę, co stanowiło pierwszy etap prac. Drugi etap prac obejmował pełnienie funkcji inspektora nadzoru nad realizacją inwestycji. Całe zamówienie winno być zrealizowane do 30 listopada 2013 roku, natomiast etap pierwszy do dnia 15 grudnia 2011 roku. Zgodnie z umową zamawiający mógł od niej odstąpić oprócz przypadków przewidzianych w kodeksie cywilnym, w okolicznościach określonych w § 9 kontraktu, to jest w przypadku ogłoszenia upadłości wykonawcy, wydania nakazu zajęcia majątku wykonawcy, gdy wykonawca bez uzasadnionych przyczyn nie rozpoczął zadania, jeśli wykonawca nie realizował zadania zgodnie z umową lub wykonywał zobowiązanie nienależycie oraz w razie wystąpienia istotnej zmiany okoliczności, powodującej, iż wykonanie umowy nie leży w interesie publicznym, czego nie można było przewidzieć w chwili zawarcia umowy. Termin realizacji pierwszego etapu był dwukrotnie aneksowany, na dzień 30 kwietnia 2012 roku, a następnie na dzień 31 października 2012 roku. Prace realizowane były przez 3 osoby, przy czym niezbędne było uzyskanie decyzji środowiskowej, której wydanie leżało w gestii wójta Gminy. Do wniosku o wydanie decyzji należało dołączyć kartę informacyjną wraz z dokumentami w postaci mapy dla celów projektowych, map ewidencyjnych, wypisów z ewidencji gruntów, wyciągów z planu zagospodarowania przestrzennego, opisu rozwiązań projektowych. Obowiązkiem wójta było przesłać dokumenty w ciągu 2 tygodni do Sanepidu i (...), które to organy w ciągu 2 tygodni winny ustosunkować się do karty. Informacja o inwestycji winna być natomiast wywieszona do publicznej wiadomości na tablicy ogłoszeń, następnie winna być wydana decyzja podana do wiadomości publicznej, która uprawomacnia się w ciągu 2 tygodni. Po uzyskaniu tej decyzji możliwe było wystąpienie do starosty o pozwolenie wodnoprawne, pod warunkiem że istniał wcześniej wykonany operat wodnoprawny. Po uzyskaniu tych decyzji możliwe było wystąpienie z wnioskiem o wydanie pozwolenia na budowę. Całość postępowania administracyjnego powinna zająć około 2 miesiące. Strona powodowa przygotowała kartę informacyjną z załącznikami w wymaganym zakresie. Z uwagi na wysoki poziom wód potoku, uniemożliwiający pomiary geodezyjne doszło do podpisania aneksu nr (...) i przesunięcia terminu realizacji zadania pierwszego etapu na dzień 30 kwietnia 2012 roku. Wydanie prawomocnej decyzji środowiskowej stanowiło warunek uzyskania pozwolenia wodnoprawnego, a następnie pozwolenia na budowę. Strona powodowa niezwłocznie po skompletowaniu dokumentów złożyła wniosek o wydanie decyzji środowiskowej do wójta gminy Ł. i w czasie tym z żadnego dokumentu nie wynikało by stroną zainteresowaną inwestycją mógł być pan K.. Osoba ta nie figurowała w rejestrze gruntów dla powierzchni związanej z projektem, a Nadleśnictwo nie informowało powódki o tym, iż osoba ta dysponuje pozwoleniem wodnoprawnym na korzystanie z wód tego potoku i może być potencjalnie zainteresowana inwestycją. Osoba p. K. była zaś znana Nadleśnictwu albowiem prowadził on stawy rybne od 15 lat, a stawy te położone są około kilometra od potoku F.. Złożony przez stronę powodową w urzędzie Gminy Ł. wniosek o wydanie decyzji środowiskowej doprowadził do wszczęcia postępowania w dniu 6 lutego 2012 roku. Tak opinia sanitarna wydana w dniu 16 lutego 2012 roku przez Państwowy Powiatowy Inspektorat Sanitarny w N., jak i opinia (...) Dyrektora Ochrony Środowiska w K. z dnia 20 lutego 2012 roku wskazywały na brak konieczności wykonania oceny oddziaływania inwestycji na środowisko, w związku z czym 27 marca 2012 roku wójt Gminy Ł. wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach, orzekając brak konieczności przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko dla tego przedsięwzięcia. O inwestycji tej p. K. dowiedział się przypadkiem i w kwietniu 2012 roku złożył odwołanie od decyzji wójta Gminy Ł., co doprowadziło do wydania przez wójta w dniu 17 kwietnia 2012 roku postanowienia o wstrzymaniu wykonania decyzji z dnia 27 marca 2012 roku oraz postanowienia o wznowieniu postępowania administracyjnego w sprawie wydania decyzji środowiskowej dla projektu- stabilizacja dla potoku F.. Wówczas to strona powodowa powzięła informację na temat osoby pana K. i wtedy też podpisano drugi aneks do umowy przedłużający termin realizacji I etapu umowy do 31 października 2012 roku. W maju 2012 roku wójt ponownie wystąpił do właściwych organów o wydanie opinii w sprawie konieczności oceny i sporządzenia raportu środowiskowego. Wtedy strony próbowały rozwiązać problem, przy czym wykonawca otrzymał zapewnienie od Nadleśnictwa, że pan K. nie będzie sprzeciwiać się inwestycji. Nie doszło jednak do spotkania z panem K. w celu wypracowania zgody, a na nieformalne ustalenie zakresu prac było za późno skoro wystąpiono na drogę postępowania administracyjnego. W dniu 28 maja 2012 roku Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w N. wydał decyzję analogiczną jak poprzednio, natomiast (...) Dyrektor Ochrony Środowiska w K. zwrócił się 6 czerwca 2012 roku do strony powodowej o uzupełnienie wniosku i karty informacyjnej o ocenę przedsięwzięcia z punktu widzenia ichtiofauny potoku znajdującego się w pobliżu stawów rybnych pana K.. Strona powodowa z własnych środków i poza zakresem umowy wykonała ekspertyzę biologiczną, którą doręczyła dyrektorowi w dniu 28 czerwca 2012 roku, a organ ten w dniu 23 lipca 2012 roku stwierdził brak potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko planowanego zadania. W dniu 13 sierpnia 2012 roku strona powodowa poinformowała stronę pozwaną o zagrożeniu terminu wykonania umowy z uwagi na przebieg postępowania administracyjnego i zwróciła się o przedłużenie terminu realizacji pierwszego etapu umowy do dnia 31 grudnia 2012 roku. W dniu 23 października 2012 roku wójt Gminy Ł. wydał decyzję uchylającą decyzję z dnia 27 marca 2012 roku, uznał pana K. za stronę postępowania i ponownie wydał decyzję stwierdzającą brak podstaw do przeprowadzenia oceny środowiskowej. W dniu 31 października 2012 roku strona pozwana odmówiła aneksowania umowy odwołując się do negatywnych konsekwencji finansowych jakie mogłyby nastąpić bowiem projekt objęty umową realizowany był w ramach projektu unijnego i z unijnych środków i opóźnienie zmusiłoby pozwaną do wycofania się z projektu. Następnie pismem z dnia 9 kwietnia 2013 roku strona pozwana odstąpiła od umowy z uwagi na niezachowanie terminu określonego na dzień 31 października 2012 roku, niewywiązanie się wykonawcy z umowy i nierealizowanie zadania. W dniu 15 maja 2013 roku powódka przesłała stronie pozwanej wykonaną dokumentację dotycząca pierwszego etapu projektu bez pozwolenia na budowę i bez jego oklauzulowania, które to dokumenty strona pozwana odesłała wskazując, że z uwagi na niedotrzymanie terminu realizacji inwestycji musiała zwrócić środki stanowiące 85 % środków przeznaczonych na jej finansowanie. Wynagrodzenie za wykonane prace nie zostało przez stronę pozwaną zapłacone. Decyzja wójta Gminy z dnia 23 października 2012 roku została zaskarżona przez pana K. do (...)i postępowanie na dzień ogłoszenia wyroku w pierwszej instancji nie zostało zakończone i nie udało się uzyskać pozwolenia na budowę. Dalej Sąd Rejonowy ustalił, że w zakresie prac pierwszego etapu strona powodowa wykonała i przygotowała wszystkie wymagane dokumenty, a jedyny brak dotyczył nieoklauzulowania projektu wobec braku pozwolenia na budowę.

Sąd Rejonowy zważył, iż twierdzenie strony pozwanej, że brak wywiązania się przez powódkę z umowy jest wynikiem jej opieszałości nie znajduje pokrycia w ustalonym stanie faktycznym. Wg Sądu Rejonowego strona powodowa nie wiedziała i nie mogła wiedzieć o osobie pana K. i jego uprawnieniach wodno -prawnych w odróżnieniu od strony pozwanej, której osoba ta była bardzo dobrze znana i o której strona pozwana nie udzieliła powódce przed przystąpieniem do prac żadnych informacji. Strona pozwana także nie poinformowała pana K. o pracach na potoku, choć już z końcem 2011 roku wiedziała, że uprawniony będzie się tym pracom sprzeciwiał. Natomiast strona powodowa podjęła wszelkie czynności, które mogłyby doprowadzić do uzyskania pozwolenia na budowę, m.in. na własny koszt wykonała ekspertyzę ichtiologiczną. Sama zaś powódka nie mogła doprowadzić do zakończenia postępowania administracyjnego i uzyskania pozwolenia na budowę ponieważ nie jest ona stroną toczącego się postępowania administracyjnego i nie ma wpływu na jego przebieg. Zdaniem Sądu Rejonowego strona powodowa nie miała możliwości powzięcia informacji o prawach pana K. z uwagi na oddalenie stawów oraz z uwagi na fakt, że jego dane nie figurowały w dokumentach geodezyjnych dotyczących przedmiotowego projektu.

W ocenie Sądu Rejonowego strony łączyła umowa mieszana to jest umowa o dzieło w rozumieniu art. 627 kodeksu cywilnego i umowa o świadczeniu usług w rozumieniu art. 750 kodeksu cywilnego. Natomiast niemożność realizacji umowy miała w ocenie Sądu Rejonowego pozostawać konsekwencją okoliczności zaistniałej po podpisaniu kontraktu i niezależnej od żadnej ze stron. W tych okolicznościach nie można było obarczyć strony powodowej odpowiedzialnością za nieuzyskanie pozwolenia na budowę, w którym to zakresie zobowiązanie strony powodowej miało charakter starannego działania. Zaznaczając, iż pismem z dnia 19 września 2013 roku strona powodowa złożyła oświadczenie o odstąpieniu od umowy z przyczyn zależnych od zamawiającego Sąd Rejonowy stanął na stanowisku, że brak uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę wynikał z nadzwyczajnej okoliczności w postaci zablokowania przez pana K. wydania decyzji środowiskowej na etapie postępowania administracyjnego. W tej sytuacji, w ocenie Sądu Rejonowego, strona pozwana miała podstawę do odstąpienia od umowy z uwagi na wystąpienie istotnej zmiany okoliczności powodującej, że wykonanie umowy nie leży w interesie publicznym, czego nie można było przewidzieć w chwili zawarcia kontraktu. W takim przypadku wykonawca mógł żądać wynagrodzenia należnego z tytułu wykonania części umowy. W ocenie Sądu Rejonowego zaistniały okoliczności o których mowa w art. 145 ust. 1 ustawy prawo zamówień publicznych skoro zaistniał stan nieprzewidywalny przy podpisaniu umowy w postaci konsekwentnego skarżenia przez pana K. kolejnych decyzji administracyjnych. Strona powodowa na chwilę odstąpienia od umowy wywiązała się z pierwszego etapu prac związanych ze stabilizacją dna potoku, wykonała w części prace dotyczące projektu technicznego, dostarczyła projekt budowlany, choć nieoklauzulowany przez wojewodę zatem służy jej część wynagrodzenia na poziomie kwoty wskazanej w pozwie albowiem od całości wynagrodzenia odliczono koszty nadzoru projektowego. Umowa bowiem przestała wiązać strony, a ponadto zgodnie z art. 644 k.c. zamawiający, który odstąpił od umowy o dzieło niezakończone winien zapłacić wykonawcy umówione wynagrodzenie, co również przewiduje art. 145 prawa zamówień publicznych. W efekcie Sąd Rejonowy wyrokiem z dnia 18 listopada 2016r. uwzględnił powództwo w całości, orzekając o kosztach procesu na podstawie art. 98 § 1 i § 3 k.p.c.

W apelacji od tego wyroku strona pozwana zarzuciła Sądowi Rejonowemu naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie dowolnej oceny dowodów i nieuprawnione przyjęcie, że strona powodowa w chwili odstąpienia od umowy przez zamawiającą wywiązała się z pierwszego etapu prac dostarczając dokumenty choć bez pozwolenia na budowę w sytuacji, gdy z materiału dowodowego nie można wysnuć takiego wniosku. Dalej skarżąca zarzuciła Sądowi Rejonowemu dokonanie oceny materiału dowodowego z pominięciem jego istotnej części w postaci umowy, z której wynika, że przekazanie dokumentacji miało odbyć się w oparciu o protokół odbioru, którego nie sporządzono. Zarzucano także dowolne uznanie, że strona powodowa nie ponosi winy za niewywiązanie się z umowy skoro z materiału dowodowego należy wnosić, że strona powodowa jako profesjonalista winna była przewidzieć długość terminów wydawania decyzji w postępowaniu administracyjnym, mając na względzie, że termin umowny był aneksowany dwukrotnie i winna była przekazać dokumentację w terminie umownym czyli do dnia 31 października 2012 roku. Błędnych ustaleń faktycznych dopatrywała się skarżąca w poczynieniu nielogicznych i sprzecznych z materiałem dowodowym ustaleń, polegających na przyjęciu, że strona powodowa częściowo wykonała umowę, nie wykonując jej w terminie. Apelująca zarzuciła ponadto naruszenie art. 145 prawo zamówień publicznych przez jego zastosowanie i nieuprawnione przyjęcie, że doszło do odstąpienia od umowy w okolicznościach uzasadniających zastosowanie tej normy to jest w sytuacji, gdy niewykonanie umowy nie leżało w interesie publicznym z uwagi na zaskarżenie decyzji środowiskowej, mimo iż materiał dowodowy wskazuje, że do odstąpienia od umowy przez zamawiającego doszło ze względu na opóźnienie z wykończeniem dzieła przez powódkę tak dalekie, że nie było prawdopodobne by powódka zdołała je ukończyć w czasie umówionym to jest, że doszło do odstąpienia od umowy na podstawie art. 635 k.c. Domagając się zmiany zaskarżonego wyroku i oddalenia powództwa, ewentualnie uchylenia wyroku i przekazania sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania skarżąca wywodziła, iż wprawdzie zgodnie z § 6 umowy dopuszczono możliwość przedłużenia terminu w przypadku nieprzewidywalnych trudności związanych z uzyskaniem prawomocnej decyzji administracyjnej jednak strony dokonały dwukrotnie przesunięcia terminu realizacji dzieła, w związku z czym umowa na skutek niezachowania terminu określonego na dzień 31 października 2012 roku wygasła. Brak było zatem podstaw do przyjęcia, że strona powodowa wydała w terminie do dnia 31 października 2012 roku zamawiającemu przedmiotową dokumentację i wywiązała się z pierwszego etapu umowy. Wskazano, że Sąd nie dokonał analizy kwestii nieprzydatności dokumentacji dla zamawiającego po upływie terminów umownych. Zdaniem skarżącej powódka przekazała jej nieokreślony plik dokumentów dopiero w dniu 15 maja 2013 roku, to jest po wygaśnięciu umowy, bez zastrzeżonej formy protokolarnego odbioru oraz, że dokumenty te były zamawiającemu nieprzydatne. Skarżąca wywodziła, że powódka jako podmiot profesjonalny winna była przewidzieć trudności w postępowaniu administracyjnym oraz, że złożyła wniosek o wydanie decyzji środowiskowej po upływie 5 miesięcy od dnia podpisania umowy, co wskazuje na jej opieszałość i zawinienie, a przez to na winę strony powodowej za niewywiązanie się z kontraktu. Zdaniem skarżącej Sąd Rejonowy wywiódł ze stanu faktycznego nielogiczne wnioski, z jednej strony, że strona powodowa nie ponosi winy za niewywiązanie się umowy, a z drugiej, że strona powodowa wykonała umowę w części. Apelująca podkreślała, że nie miała miejsca istotna zmiana okoliczności, o której mowa w art. 145 ust. 1 prawa zamówień publicznych albowiem istnienie podmiotu trzeciego, zainteresowanego treścią decyzji administracyjnej nie stanowi rzadkiego zdarzenia i nie objętego ryzykiem kontraktowym. zaś przyczyną odstąpienia przez stronę pozwaną od umowy było opóźnienie powódki z wykończeniem dzieła w takim rozmiarze, że nie było prawdopodobne, że ukończy je w czasie umówionym, która to przyczyna wynika z pisma z dnia 9 kwietnia 2013 roku. Stąd też doszło do odstąpienia przez zamawiającego od umowy na podstawie art. 635 kodeksu cywilnego. Końcowo skarżąca wskazała, że strony w ramach swobody umów mogą w kontrakcie w sposób odmienny od treści art. 54 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych określić podstawę odstąpienia od umowy z uwagi na opóźnienia w dostarczeniu utworu także przez pominięcie wymogu zakreślenia dodatkowego terminu dostarczenia utworu w związku z czym stanowisko strony pozwanej zajęte w sprawie było uzasadnione tak prawnie, jak i faktycznie.

Sąd Okręgowy zważył co następuje.

Sąd Okręgowy podziela ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego w całości i przyjmuje je za własne.

W ustaleniach tych Sąd Rejonowy nie dopuścił się bowiem żadnego zarzucanego mu w apelacji błędu. Tu zaznaczyć należy, że zgodnie ze stanowiskiem utrwalonym w judykaturze zarzut naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów tylko wtedy może być uznany za usprawiedliwione, jeżeli sąd zaprezentuje rozumowanie sprzeczne z regułami logiki, z zasadami wiedzy, bądź z doświadczeniem życiowym. Sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału zachodzi bowiem jedynie wtedy, gdy z treści dowodów wynika co innego, niż przyjął sąd, gdy pewnego dowodu nie uwzględniono przy ocenie, gdy sąd przyjął pewne fakty za ustalone, mimo że nie zostały one w ogóle lub niedostatecznie potwierdzone, gdy sąd uznał pewne fakty za nieudowodnione, mimo że były ku temu podstawy oraz, gdy ocena materiału dowodowego koliduje z zasadami doświadczenia życiowego lub regułami logicznego rozumowania, co oznacza, że sąd wyprowadza błędny logicznie wniosek z ustalonych przez siebie okoliczności. Przyjmuje się, że w sytuacji, gdy z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, jego ocena nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, chociażby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne /postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2002 roku, II CKN 572/99, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku sygn. II CKN 817/00/.

W szczególności z zeznań pracownika (...) P. S. /karta 243/ wynika, iż w drugiej połowie 2011 roku świadek udał się z panem K. do miejsca lokalizacji robót i pan K. pracom tym się nie sprzeciwiał. O blokowaniu decyzji środowiskowej przez pana K. świadek dowiedział się z rozmowy z pracownikiem strony powodowej p.P. , mając już o fakcie tym wcześniej wiedzę z treści decyzji wójta z grudnia 2011 roku. O spotkaniu z panem K. Nadleśnictwo nie informowało strony powodowej albowiem osoba ta nie ujawniała wówczas woli blokowania decyzji środowiskowej. Zeznania świadków P. i S. są zatem zbieżne, a równocześnie sprzeczne z treścią zeznań świadka G., który reprezentował Nadleśnictwo przy zawieraniu umowy oraz jej aneksowaniu. Równocześnie z zeznań pana K. /karta 241/ wynika, że prywatnie powziął wiadomość o planowanych pracach na potoku i uznawał, że powinno dojść do zawarcia umowy pomiędzy Nadleśnictwem jako inwestorem i nim jako właścicielem gospodarstwa rybackiego, do czego co oczywiste nie doszło. Uznać zatem trzeba, iż brak porozumienia Nadleśnictwa z p. K. doprowadził do zaskarżenia przez właściciela stawów rybnych decyzji środowiskowej i nie zakończenia trwającego 5 lat postępowania do dnia dzisiejszego. Na tym tle zeznania prezesa zarządu strony powodowej B. G. przedstawiają się jako w pełni wiarygodne. Zeznania te przeczą wersji lansowanej przez Nadleśnictwo. Po pierwsze zauważyć należy, iż przyczyną podpisania pierwszego aneksu do umowy, którym przesunięto termin jej realizacji do dnia 30 kwietnia 2012 roku, podobnie jak części pozostałych zadań, nie była opieszałość powodowego wykonawcy, lecz wysoki stan wód na potokach, uniemożliwiający zaprojektowanie i przygotowanie części prac. Okoliczność ta nie została przez stronę pozwaną w sposób skuteczny zaprzeczona przez przedstawienie kontrargumentów, innych niż same twierdzenia pozwanej. Kolejne przedłużenie terminu to jest do dnia 31 października 2012 roku nastąpiło natomiast, co w świetle materiału sprawy jest oczywiste, z powodu kłopotów z p. K.. O kłopotach tych, jak wynika z zeznań świadków, Nadleśnictwo miało wiedzę, jednakże jako inwestor nie podjęło żadnych czynności w sytuacji, gdy osoba ta była Nadleśnictw znana jak wynika z jej zeznań i oczekiwała porozumienia z Nadleśnictwem które, jak należy sądzić, miałoby rekompensować właścicielowi stawów rybnych ewentualne straty wywołane tą inwestycją. W takim kontekście nie budzi wątpliwości to, iż sprawa pana K. nie mogła być rozwiązana przez stronę powodową jako wykonawcę inwestycji, a jedynie przez stronę pozwaną, która pozostawała inwestorem. Bezpodstawnie zatem, zdaniem Sądu Okręgowego, strona skarżąca sugeruje, iż przyczyna niezachowania terminu leżała w zaniechaniu strony powodowej, gdy tymczasem, nawet przy wydłużonym czasie postępowania administracyjnego i przedstawieniu przez stronę powodową opinii ichtiologicznej, prawomocna decyzja administracyjna byłaby do uzyskania w terminie do końca października 2012 roku gdyby nie konsekwentne stanowisko p. K., zdecydowanego na kolejny sprzeciw wnoszony od decyzji administracyjnych. Zauważyć też należy, co podkreśliła w zeznaniach prezes powodowej spółki pani G., że aneks nr (...) został sporządzony w dacie, w której p. K. po raz kolejny oprotestował decyzję administracyjną, to jest w dacie 17 kwietnia 2012 roku. Analizując przebieg wydarzeń trudno uznać ten fakt za zwykły przypadek. Strony bowiem na tym etapie miały już świadomość działań pana K.. Za poparte materiałem dowodowym należy uznać stanowisko strony powodowej, iż gdyby sprawa została z właścicielem gospodarstwa rybnego pomyślnie załatwiona, przedmiot umowy zostałby wykonany w terminie wskazanym aneksem nr (...). Aneks ten zresztą, podobnie jak poprzedni, dotyczył także wykonania innych opracowań /karta 26 akt/, które to zadania zostały wykonane. Nielogiczne byłoby zatem przyjęcie, że skoro pozostałe prace zrealizowano to nawet w braku sprzeciwów pana K. strona powodowa nie byłaby w stanie wykonać opracowania dla potoku F.. Ta wersja wydarzeń, przedstawiana przez stronę pozwaną, nie znajduje zatem oparcia w materiale dowodowym, stąd też wszelkie zarzuty oparte na treści art. 233 § 1 k.p.c. należy uznać za nietrafne. Nie można bowiem tracić z pola widzenia i tej okoliczności, że działki należące do pana K. pozostawały w oddaleniu od terenu robót i przy gromadzeniu dokumentacji strona powodowa nie miała wiedzy o istnieniu stawów rybnych. Jak wynika z przeprowadzonych dowodów, w szczególności zeznań świadków strony powodowej, którym to zeznania strona pozwana nie zaprzeczyła, przy numerach działek związanych z tym potokiem nie ujawniało się nazwisko pana K., a Nadleśnictwo nie udzieliło stronie powodowej informacji, iż w pobliżu znajduje się gospodarstwo rybne, którego właściciel dysponuje pozwoleniem wodnoprawnym. Okoliczność ta ujawniła się dopiero z czasem, a jej skutki nie zostały przez inwestora zniwelowane, mimo iż, co wynika z zeznań świadków P. i S., Nadleśnictwo o problemach z p. K. uzyskało stosowną wiedzę przed terminem wykonania przez powódkę zadania umownego.

Wskazać też należy, że istotna zmiana okoliczności wskazana w art. 145 ust. 1 ustawy prawo zamówień publicznych wskazuje na zmianę znaczącą, a jednocześnie będącą następstwem zdarzeń występujących bardzo rzadko, niezwykłych, w każdym razie nie objętą zwykłym ryzykiem kontraktowym, z którym powinni się liczyć kontrahenci. Zmiana okoliczności musi prowadzić do stanu, w którym wykonanie zamówienia nie leży w interesie publicznym. W najbardziej ogólnym ujęciu przyjąć należy bezcelowość realizacji zamówienia dla interesu publicznego, którego realizację winien zapewniać zamawiający, jako podmiot realizujący zadania publiczne. Zaistnienie istotnej zmiany okoliczności prowadzącej do stanu, w którym wykonanie nie leży w interesie publicznym nie może być przewidywalne w chwili zawarcia umowy /wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 13 grudnia 2016 roku, I ACa 763 16/. Zatem do skorzystania przez zamawiającego z prawa do odstąpienia od umowy na podstawie art. 145 prawa zamówień publicznych konieczne jest jednoczesne spełnienie wszystkich wymienionych w nim przesłanek, a to: zaistnienie istotnej zmiany okoliczności, na skutek istotnej zmiany okoliczności zaistnienie stanu, w którym wykonanie umowy nie leży w interesie publicznym, niemożność przewidzenia zmiany okoliczności i jej następstw w chwili zawarcia umowy. Natomiast świadomość zamawiającego co do istnienia okoliczności powodujących niecelowość wykonywania zamówienia, jak również świadomość nieuchronności zaistnienia takich okoliczności nie dają zamawiającemu uprawnienia do odstąpienia od umowy w trakcie realizacji. Inaczej mówiąc, przedmiotowa norma, przyznaje jednej stronie, to jest zamawiającemu uprawnienie do jednostronnej rezygnacji ze zobowiązania z innej przyczyny jak naruszenie obowiązków ciążących na stronie przeciwnej/ wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 kwietnia 2003 roku, III CKN 1320/00/. W ocenie Sądu Okręgowego zaistniał tu przypadek blokady postępowania przez osobę fizyczną, i jego znaczenie dla sprawy uregulowanie potoku Nadleśnictwo jako inwestor zmarginalizowało. Sąd Okręgowy stoi na stanowisku, że właśnie w tej okoliczności należy upatrywać przyczyn powstałej sytuacji, która doprowadziła do tego, że wykonanie umowy w zakresie uzyskania pozwolenia na budowę czyli oklauzulowania dokumentacji stało się niemożliwe i jest niemożliwe do dnia dzisiejszego. Sąd Okręgowy uważa przy tym, iż okoliczności tak dalekiej ingerencji p. K. w postępowanie administracyjne nie można było przewidzieć. Wprawdzie regulacja potoku mogła mieć wpływ na gospodarstwo rybne, jednak już na etapie pozyskania opinii ichtiologicznej winno być dla wszystkich jasne, że wpływ regulacji potoku na stawy rybne będzie znikomy, o ile nie żaden. Pomimo to pan K., który stał się stroną postępowania administracyjnego i w związku z czym miał dostęp do wszelkich dokumentów, nie zmienił swojego stanowiska. Zaistniała zatem przeszkoda przekraczająca ryzyko kontraktowe. Przeszkoda ta przy tym była następstwem występujących bardzo rzadko zdarzeń w postaci konsekwentnego przedłużania przez p. K. postępowania administracyjnego , gdy oczywiste pozostawało, że prace nie zagrażają w bytowi gospodarstwa rybnego. Ta zmiana okoliczności doprowadziła do stanu, w którym wykonanie zamówienia nie leżało w interesie publicznym. Okoliczność ta wynika wprost z zeznań świadka G., który w czasie tym pełnił funkcję nadleśniczego. Zeznał on bowiem /karta 260, nagranie rozprawy z dnia 4 listopada 2016 roku/, że (...) naciskała by wszystkie zadania zostały zrealizowane, co wymusiło na inwestorze wycofanie zadania dotyczącego tego potoku przed końcem roku 2012 ponieważ kontynuacja prób uzyskania pozwolenia wiązałaby się z niewykonaniem zadania w 2013 roku. Fundusz leśny bowiem musiał być zatwierdzony do końca października 2012 roku na rok 2013, a w braku pozwolenia nie było możliwe ogłoszenie przetargu na wykonanie tylko zadania w roku 2013, a był to jedyny termin możliwy do realizacji aby otrzymać środki unijne. W tej okoliczności, będącej następstwem działań pana K. należy upatrywać przyczyny nie podpisania kolejnego aneksu. Równocześnie, jak wynika z okoliczności, kolejny aneks terminu umownego nie dałby realnego skutku skoro postępowanie administracyjne nie jest dotychczas zakończone. Niecelowość dla interesu publicznego polega zaś w tym przypadku na tym, iż przy prawidłowym przebiegu innych postępowań pozostawienie otwartej sprawy potoku F. zachwiałoby przepływem środków unijnych przeznaczonych na te cele. Także Nadleśnictwo, jak samo wskazuje, nie mogłoby zamknąć budżetu na rok 2013 wobec czego kontynuacja zadania na potoku F. mijała się z interesem publicznym. Korzystniejsze dlatego interesu było wszak kontynuowanie prac na innych potokach i ich zakończenie niż przerwanie przebiegu całego programu z powodu problemów związanych z potokiem F..

Zaistniał zatem przypadek określony w art. 145 ust. 1 prawa zamówień publicznych, przewidziany zresztą przez strony w kontrakcie. Istnieją przy tym podstawy do uznania, że na koniec października 2012 roku wykonana była całość dokumentacji, a brakowało jedynie pozwolenia na budowę. Dzieło zatem zostało zrealizowane, a okoliczności sprawy dowodzą, iż w zakresie obowiązku starannego działania związanego z uzyskaniem pozwolenia na budowę stronie powodowej nie można postawić zarzutu braku staranności. Nieosiągnięcie efektu w postaci klauzul miało wszak swoją przyczynę w innych okolicznościach, omówionych wyżej. Zgodnie zatem z treścią art. 145 ust 1 prawa zamówień publicznych istniały po stronie pozwanej podstawy do odstąpienia od umowy, co równocześnie nakładało na stronę pozwaną obowiązek zapłaty wykonawcy wynagrodzenia należnego z tytułu wykonania części umowy.

Nie można podzielić stanowiska strony pozwanej, co do tego, że powódka doręczyła jej plik dokumentów niestanowiących dzieła w rozumieniu umowy stron. Jak bowiem wynika z treści pisma przewodniego, za którym przesłano stronie pozwanej dokumentację, zamawiającemu dostarczono wszystkie wymagane dokumenty, choć bez klauzuli/ karta 57 akt/. W skład przekazanych dokumentów wchodziły m.in. (...)itd. czyli te dokumenty, które składały się na zakres umówionego dzieła. W tych okolicznościach pozostaje bez znaczenia to, że nie doszło do protokolarnego odbioru skoro protokolarny odbiór przewidziany był dla dokumentacji oklauzulowanej czyli posiadającej pozwolenie na budowę, którego co oczywiste nie można było uzyskać, a umowa była już wypowiedziana z przyczyn, które nie obciążają wykonawcy. Nie jest też istotne w jakim zakresie dokumentacja ta mogła być wykorzystana przez Nadleśnictwo, choć z okoliczności sprawy wynika, że projekt budowlany, mapa dla celów projektowych, mapa ewidencyjna mogą być wykorzystane w przypadku podjęcia decyzji o regulacji potoku. Wprawdzie strona pozwana przeczy by dokumentacja mogłaby być przydatna, jednakże jak wynika z akt sprawy i co należy wnosić ze stanowiska prezentowanej przez zamawiającego ma to związek z faktem usunięcia z programu prac na potoku F.. Nie oznacza to, że prace dotyczące tego potoku nigdy nie zostaną podjęte i dokumentacja wykonana przez stronę powodową nie będzie mogła być wykorzystana.

Wskazać przy tym trzeba, że podana przez stronę pozwaną w oświadczeniu podstawa odstąpienia od umowy jako nie wykonywanie prac w terminie winna być rozumiana jako wyżej przedstawiony zbieg okoliczności, nie zaś jako zawinienie strony powodowej.

W tym stanie rzeczy należało uznać apelację za nieuzasadnioną, co prowadzi do jej oddalenia na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono po myśli art. 98 k.p.c. w związku z art. 108 § 1 k.p.c. oraz na podstawie Rozporządzenia ministra sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych obowiązującego w dacie wniesienia apelacji.

Ref. I inst. SSR M. Gugała