Wyrok z 23 stycznia 2019, sygn. I Ca 501/18
Sygn. akt I Ca 501/18
I Cz 526/18
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 23 stycznia 2019 roku
Sąd Okręgowy w Sieradzu Wydział I Cywilny
w składzie:
Przewodniczący SSO Joanna Składowska
Sędziowie SSO Barbara Bojakowska
SSR del. Magdalena Kościarz
Protokolant sekretarz sądowy Elwira Kosieniak
po rozpoznaniu w dniu 23 stycznia 2019 roku w Sieradzu
na rozprawie
sprawy z powództwa K. S.
przeciwko Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu w W.
z udziałem interwenienta ubocznego po stronie pozwanego A. G.
o zadośćuczynienie i rentę
na skutek apelacji i zażalenia pozwanego
od wyroku Sądu Rejonowego w Sieradzu
z dnia 20 września 2018 roku, sygnatura akt I C 495/15
1. oddala apelację;
2. oddala zażalenie;
3. zasądza od pozwanego Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego w W. na rzecz powódki K. S. 1800 (jeden tysiąc osiemset) złotych z tytułu zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.
Sygn. akt I Ca 501)18
I Cz 526/18
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 20 września 2018 r. Sad Rejonowy w Sieradzu zasądził od pozwanego Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego z siedzibą w W. na rzecz powódki K. S. tytułem zadośćuczynienia kwotę 21 000,00 zł (dwadzieścia jeden tysięcy złotych) z odsetkami: ustawowymi do dnia zapłaty, kwotę 11 981,52 zł (jedenaście tysięcy dziewięćset osiemdziesiąt jeden złotych 52/100) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 12 lipca 2018 r. do dnia zapłaty z tytułem skapitalizowanej renty, kwotę po 808,48 zł (osiemset osiem złotych 48/100) miesięcznie począwszy od października 2017 roku, płatną do 5-tego dnia każdego miesiąca kalendarzowego z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w razie uchybienia terminowi płatności z tytułu renty oraz kwotę 2 945,23 zł (dwa tysiące dziewięćset czterdzieści pięć złotych 23/100) tytułem kosztów procesu.
Powyższe orzeczenie, w zakresie zaskarżonym dotyczącym renty, zapadło w oparciu o ustalony przez Sąd Rejonowy stan faktyczny, który Sąd Okręgowy w pełni podzielił i przyjął za własny, a którego istotne elementy przedstawiają się następująco:
Na skutek wypadku powódka była niezdolna do pracy. Początkowo korzystała ze zwolnienia lekarskiego. Z dniem 28 maja 2014 r. powódka wykorzystała pełny okres zasiłkowy wynoszący 182 dni. Następnie przyznano jej prawo do świadczenia rehabilitacyjnego za okres od 29 maja 2014 r. do 24 listopada 2014 r., a decyzją z dnia 31 grudnia 2014 r. za okres od 25 listopada 2014 r. do 23 maja 2015 r. Powódka została uznana za niezdolną do pracy. Po wyczerpaniu świadczenia rehabilitacyjnego orzeczono wobec powódki częściową niezdolność do pracy do dnia 31 sierpnia 2016 r. Ponownie powódka została uznana za częściowo niezdolną do pracy do dnia 31 grudnia 2017 r. W dniu 12 maja 2016 r. powódka została poddana zabiegowi operacyjnemu z powodu opadania stopy lewej wskutek uszkodzenia mięśnia piszczelowego przedniego. Decyzją z dnia 18 maja 2015 r. powódka została zaliczona do stopnia niepełnosprawności umiarkowanego, a orzeczenie wydano na okres do 31 maja 2018 r. Powódka ponownie korzystała z rehabilitacji w warunkach stacjonarnych w okresie od 21 października 2016 r. do 13 listopada 2016 r., a następnie w lipcu 2017 r. w ośrodku leczniczym w C.. Powódka korzystała także z rehabilitacji w prywatnym gabinecie, a także wykonuje zalecone jej ćwiczenia w domu. Powódka nadal korzysta z opaski - ortezy. Po przejażdżkach rowerowych doznaje skurczy w nodze, nie może chodzić w butach na wysokim obcasie, nie chodzi na dyskoteki. Z uwagi na brak możliwości pełnego zginania stopy prowadząc samochód uszkadza sprzęgło, ponieważ ma problemy z pełnym wciskaniem pedału sprzęgła. Planowany jest kolejny zabieg chirurgiczny zespolenia nerwu piszczelowego przedniego. Powódka w dacie zamknięcia rozprawy oczekiwała na rezonans, z którego wynikiem ma zgłosić się do lekarza na konsultację przed zabiegiem. W stosunku do powódki orzeczono ponownie częściową niezdolność do pracy na okres do 31 stycznia 2019 r.
W dniu 01 października 2013 r. powódka zawarła umowę o pracę w celu przygotowania zawodowego z T. K. prowadzącą zakład fryzjerski w W. w związku z podjęciem nauki w szkole zawodowej o profilu fryzjer. Umowa została zawarta na okres od 01 października 2013 r. do 30 września 2016 r. Planowany termin ukończenia szkoły zawodowej przypadał na czerwiec 2016 roku. Po wypadku powódka podjęła ponownie naukę od drugiego semestru w pierwszej klasie. Nie uczestniczyła jednak w zajęciach praktycznych. Powódka otrzymała promocję do drugiej klasy. Podczas praktyk powódka trzykrotnie zemdlała. Ostatecznie nie została dopuszczona do egzaminu z zajęć praktycznych i wówczas postanowiła podjąć naukę zaocznie w liceum ogólnokształcącym. W czasie praktyk do obowiązków powódki należało wykonywanie pełnego zakresu czynności związanych z wykonywaniem zawodu fryzjera. W pierwszym roku nauki praktyki trwały 3 dni tygodniowo, a w kolejnych latach 4 i 5 dni. Od 01 czerwca 2015 r. powódka pobierała rentę w kwocie 591,37 zł, a od marca 2017 roku w kwocie 651,00 zł. Powódka nie zdała z wynikiem pozytywnym egzaminu dojrzałości dlatego też nie ma sprecyzowanych planów odnośnie kontynuowania nauki. Powódka często opuszczała zajęcia z uwagi na swoje ograniczenia zdrowotne.
W oparciu o powyższe ustalenia, Sad Rejonowy powołując się na treść przepisu art. 444 § 2 k.c. z którego wynika, że jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty, doszedł do przekonania, że bezspornie należało uznać za wykazaną częściową niezdolność powódki do pracy zarobkowej, w tym niezdolność do wykonywania pracy w zawodzie fryzjera, który to zawód powódka miała zamiar wykonywać przed wypadkiem. Nie jest wykluczonym, że wskutek zabiegu na wykonanie którego powódka oczekuje funkcja motoryczna nogi ulegnie poprawie, ale na dzień orzekania, funkcja motoryczna stopy nie została przywrócona. Zdaniem Sądu pierwszej instancji, do wyliczenia wysokości należnej renty powódce, należało w pierwszej kolejności ustalić wysokość dochodów, które mogłaby osiągać, gdyby nie wypadek.
Sąd w całości podzielił stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 23 listopada 2010 r. (sygn. akt I PK 47/10, Lex nr 707403), zgodnie z którym rentę odszkodowawczą (regulowaną przepisami Kodeksu cywilnego) wylicza się w wartościach netto (bez uwzględnienia tej części potencjalnych dochodów, którą należałoby potraktować jako zaliczkę na podatek dochodowy oraz składkę na ubezpieczenia społeczne, ponieważ odszkodowanie cywilne nie jest przychodem podlegającym opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych ani oskładkowaniu składkami na ubezpieczenia społeczne). Jednocześnie Sąd Rejonowy zwrócił uwagę, że powódka wykorzystując swoją ograniczoną zdolność do pracy, bez względu na aktualną sytuację na rynku pracy i wskutek nie zdobycia zawodu ma mizerne możliwości podjęcia zatrudnienia. Nie można przy tym pomijać tego, że to wypadek stanął na przeszkodzie w zdobyciu przez powódkę preferowanych kwalifikacji zawodowych. Z tego też względu Sąd uznał za zasadne żądanie kwoty 11 981,52 zł za okres od lipca 2016 roku, tj. od czasu planowanego zakończenia szkoły zawodowej do września 2017 roku tytułem skapitalizowanej renty i na przyszłość kwot po 808,48 zł miesięcznie (1 459,48 zł – 651,00 zł = 808,48 zł). Wprawdzie umowa o zatrudnienie w celu przygotowania do zawodu miała wiązać powódkę do końca września 2016 roku, to jednak mało prawdopodobnym jest aby powódka dysponując już tytułem zawodowym nie podjęła pracy dodatkowej i nie mogła łącznie z tych tytułów osiągnąć co najmniej minimalnego wynagrodzenia za pracę.
O odsetkach orzeczono na zasadzie art. 481 § 1 i 2 k.c. zgodnie z żądaniem pozwu.
O kosztach procesu orzeczono na zasadzie odpowiedzialności za wynik procesu wyrażonej w art. 98 § 1 k.p.c. Na tej samej zasadzie obciążono pozwanego nieuiszczonymi kosztami sądowymi.
Apelację i zażalenie wniósł pozwany, który zaskarżył wyrok w części dotyczącej zasądzenia renty ( pkt 2 i 3 wyroku) oraz w zakresie kosztów procesu.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
- naruszenie prawa procesowego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy – art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędne przyjęcie, że materiał dowodowy w sprawie pozwala na zasądzenie na rzecz powódki renty z tytułu utraconych zarobków i renty na przeszłość, podczas gdy materiał dowodowy zebrany w sprawie, wskazuje, że roszczenie w tym zakresie jest nieuzasadnione i nieudowodnione, a dyskomfort związany z dolegliwościami bólowymi stanowił istotny element zadośćuczynieni,
- naruszenie prawa materialnego art. 444 § 2 k.c. poprzez błędna jego wykładnię, polegającą na przyjęciu, że powódka spełniła przesłanki do otrzymania renty, pomimo, że nie wykazała częściowej lub całkowitej niezdolności do pracy, poza tym sama powódka wskazała, że pracy nie szukała
- naruszenie przepisów o zwrocie kosztów procesu poprzez zasądzenie ich w wysokości wygórowanej, a Sąd nie uzasadnił w jaki sposób koszty te wyliczył.
W konsekwencji powyższych zarzutów zawartych w apelacji jaki i w zażaleniu skarżący wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w części zaskarżonej oraz o skorygowanie wysokości kosztów procesu.
Sąd Okręgowy zważył;
Apelacja jest bezzasadna i nie zasługuje na uwzględnienie. Wbrew bowiem zarzutom zawartym w złożonym środku zaskarżenia, Sąd Rejonowy nie dopuścił się naruszenia przepisów prawa materialnego, czy też procesowego.
Na wstępie należy stwierdzić, że Sąd pierwszej instancji w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe, a na jego podstawie poczynił adekwatne do treści materiału dowodowego ustalenia faktyczne. Ustalenia te Sąd Odwoławczy przyjmuje
za własne, nie znajdując potrzeby ich ponownego szczegółowego przytaczania.
W ramach zarzutów naruszenia prawa procesowego, pozwany wskazuje na uchybienie normie art. 233 § 1 k.p.c. i zasadzie swobodnej oceny dowodów, kwestionując przyjętą przez Sąd pierwszej instancji ocenę częściowej niezdolności do pracy powódki.
W tym miejscu przypomnieć trzeba, że w świetle powołanego przepisu, do kryteriów oceny wiarygodności i mocy dowodowej należą m.in. doświadczenie życiowe, poprawność logiczna, prawdopodobieństwo wystąpienia określonych zdarzeń. Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to ocena ta musi być uznana za prawidłową, chociażby w równym stopniu z tego samego materiału dowodowego można byłoby wysnuwać wnioski odmienne. Dlatego zarzut apelacji, dla swojej skuteczności, nie może polegać na przedstawieniu przez skarżącego własnej wersji wydarzeń. Skarżący musi wykazać, że oceniając materiał dowodowy, sąd popełnił uchybienie polegające na braku logiki w wiązaniu faktów z materiałem dowodowym albo też, że wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej lub wreszcie, że sąd wbrew zasadom doświadczenia życiowego nie uwzględnił jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych. Oznacza to, że rolą skarżącego jest obalenie wersji zdarzeń przyjętych przez sąd, nie zaś zbudowanie własnej (tak SN w orzeczeniach z dnia: 10 stycznia 2002 r. w sprawie II CKN 572/99, LEX nr 53136; z dnia 27 września 2002 r. w sprawie II CKN 817/00, LEX nr 56906). Tym wymogom nie odpowiada uzasadnienie zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. W istocie argumentacja apelującego pozwanego nie przystaje do przedstawionych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku motywów dokonanej przez Sąd Rejonowy oceny dowodów.
Odnosząc się zarzutów pozwanego dotyczących błędnej oceny dowodów, należy zauważyć, że Sąd dysponował materiałem dowodowym ,z którego wynikało, że powódka od daty wypadku do dnia orzekania nie odzyskała pełniej zdolności do wykonywania pracy, co więcej nieprzerwanie od 15 maja 2015 r. do daty orzekania miała orzeczoną częściową niezdolność do pracy i zaliczono ją do stopnia niepełnosprawności umiarkowanego. Od 1 czerwca 2015 r. powódka otrzymuje też rentę z tytułu niezdolności do pracy. W takich okolicznościach nie sposób zgodzić się ze skarżącym, że brak było dowodów na poczynienie ustaleń, że powódka utraciła częściową zdolność do pracy, bo wynika to z samych decyzji ZUS. Nie można przy tym podzielić poglądu apelującego, że powódka może podjąć pracę biurową czy skończyć studia. Każdy podejmuje decyzje życiowe co do wyboru zawodu czy charakteru kształcenia, zgodnie ze swoimi zainteresowaniami i umiejętnościami. Powódka chciała zdobyć zawód fryzjerki i wybrała szkołę zawodową. W obecnym stanie zdrowia nie może wykonywać żadnego zawodu nie tylko fryzjerki, ale każdej pracy, która wiąże się w wykonywaniem pracy fizycznej, z uwagi na niewyleczony uraz stopy i nogi.
Dlatego też Sąd Rejonowy mając na uwadze, że powódka jest częściowo niezdolna do pracy oraz otrzymywaną przez nią rentę z tego tytułu, słusznie założył, że gdyby powódka skończyła edukację, to z pewnością podjęłaby pracę z co najmniej najniższym wynagrodzeniem.
Chybiony jest zatem także, zarzut naruszenia prawa materialnego – art. 444 § 2 k.c. Samo ustalenie, że powódka jest osobą tylko częściowo niezdolną do pracy nie jest tożsame z oceną, że powódka ma realne możliwości podjęcia pracy zarobkowej, chociażby w ograniczonym zakresie. Istotne ograniczenia w samodzielnym funkcjonowaniu powódki, wynikające przede wszystkim ze stanu jej zdrowia fizycznego , wycofanie się przez nią z aktywnego życia i ograniczanie wyjść z domu, czynią podjęcie przez nią zatrudnienia nierealnym, a co najmniej bardzo mało prawdopodobnym. Nadto abstrakcyjna możliwość wykonywania pracy nie jest tożsama z realną możliwością jej znalezienia przez osobę niepełnosprawną o określonych ograniczeniach w jej funkcjonowaniu. Stąd uznać trzeba, że sąd I instancji prawidłowo ocenił, że powódka utraciła realne możliwości zarobkowania i zachodzą podstawy z art. 444 § 2 k.c. do zasądzenia renty. Nie budzi także wątpliwości okres od której zasądzono rentę, to jest po przewidywanymi ukończeniu przez powódkę edukacji w szkole zawodowej.
Nie zasługuje także na uwzględnienie zażalenie złożone przez pozwanego, ponieważ Sąd Rejowy zasądził zwrot kosztów poniesionych przez powódkę w prawidłowej wysokości. Zgodnie z treścią art. 98 § 1 i 3 k.p.c. do kosztów poniesionych przez powódkę zalicza się nie tylko wynagrodzenie pełnomocnika, ale też zwrot kosztów dojazdu, które zostały przedstawione w piśmie w dniu 16 sierpnia 2017 r. ( k 244). Z treści § 2 przywołanego wyżej przepisu wynika wprost, że do niezbędnych kosztów procesu zalicza się także koszty przejazdów do sądu strony lub jej pełnomocnika.
Po pewnych wahaniach w orzecznictwie Sądu Najwyższego utorował sobie drogę pogląd, że strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi zastępowanemu przez pełnomocnika będącego adwokatem lub radcą prawnym koszty jego przejazdu do sądu, jeżeli w okolicznościach sprawy były one niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Pogląd ten jest m.in. konsekwencją zaliczenia tych kosztów do wydatków przewidzianych w art. 98 § 3 k.p.c. oraz do wydatków w rozumieniu art. 5 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (jedn. tekst: Dz.U. z 2016 r., poz. 623 - dalej: "u.k.s.c.") (por. postanowienie z dnia 8 kwietnia 2011 r., II CZ 137/10, OSNC-ZD 2011, nr C, poz. 71, oraz uchwały z dnia 12 czerwca 2012 r., III PZP 4/12, OSNP 2012, nr 23-24, poz. 280, i z dnia 18 lipca 2012 r., III CZP 33/12, OSNC 2013, nr 2, poz. 14).
W piśmiennictwie przyjmuje się zgodnie, że istota oraz cele wydatków przeznaczanych na pokrycie kosztów związanych z udziałem w postępowaniu cywilnym i podejmowaniem niezbędnych czynności procesowych uzasadniają tezę, iż ustanowione zasady ich zwrotu mają charakter kompensacyjny, prowadzący do wyrównania uszczerbku w majątku strony lub innej osoby uczestniczącej w postępowaniu. Analiza ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych prowadzi jednocześnie do wniosku, że wydatkom odpowiadają koszty, które zostały rzeczywiście poniesione oraz były racjonalne i celowe (np. art. 85 ust. 1, art. 88, 90 i 91). W odniesieniu do wydatków stanowiących element kosztów procesu wymagana jest - obok ich celowości - także niezbędność (art. 98 § 1 k.p.c.). Nie ma żadnych argumentów na rzecz odmowy charakteru kompensacyjnego również żądaniu zwrotu kosztów przejazdu, poniesionych przez zawodowego pełnomocnika w związku z dojazdem do sądu, w którym odbywają się posiedzenia sądowe
Mając na uwadze powyższe rozważania Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację, a na podstawie art. 385 w zw. z art. 397 § 2 k.p.c. oddalił zażalenie.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 93 § 1 i 3 k.p.c., obciążając nimi pozwanego jako stronę przegrywającą. Wysokość wynagrodzenia pełnomocnika powódki ustalono w oparciu o § 2 pkt 5 w zw. z §10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. poz.1800 z poz. zm.), przyznając je tylko za oddalenie apelacji, ponieważ zażalenie stanowiło de facto uzupełnienie apelacji, w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu.