Uzasadnienie z 14 października 2019, sygn. II Ca 1154/19
Pokaż pozostałe podstawy prawne (1)
II Ca 1154/19
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 29 maja 2019 roku, Sąd Rejonowy w Goleniowie w sprawie o sygn. I C 2387/18: w pkt I. oddalił powództwo; w pkt II. zasądził od powoda na rzecz pozwanego 3.627,40 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.
Powyższe rozstrzygnięcie Sąd Rejonowy oparł o następujące ustalenia faktyczne i rozważania prawne:
W dniu 14 lipca 2017 roku pozwany złożył wniosek o udzielenie pożyczki. Umowa pożyczki została przez strony zawarta tego samego dnia.
Do podpisania pozwanemu przedłożono gotowy formularz. Strony nie negocjowały warunków umowy. Powiedziano, że jest 48 rat po 530 zł. Spotkanie, na którym została zawarta umowa pożyczki było szybkie, trwało maksymalnie 10-15 minut. Pozwany potrzebował pieniędzy i interesowała go tylko kwota, ilość rat, nie interesowała go natomiast treść umowy. W trakcie powyższego spotkania nie była podejmowana rozmowa dotycząca „twojego pakietu”, pozwany nie wie, co to jest. Nie było rozmowy o prowizji od pożyczki oraz „pakiecie ekstra”.
Pożyczkodawca udzielił pożyczki w kwocie 11.500 zł, dodatkowo ustalono: opłatę przygotowawczą w wysokości 129 zł, prowizję w wysokości 9.343 zł oraz wynagrodzenie na Twój Pakiet w wysokości 2000 zł. Łącznie do spłaty ustalono 25.440 zł i rozłożono tą kwotę na 48 miesięcznych rat po 530 zł każda.
Pozwany podpisał deklarację wekslową, w której upoważnił powoda do wypełnienia podpisanego przez niego weksla in blanco, gdy opóźnienie w płatności przekroczy 30 dni, za uprzednim wezwaniem pozwanego do zapłaty, po upływie 14 dni od wypowiedzenia pożyczki w razie oświadczenia o odstąpieniu od pożyczki.
Pozwany uiścił z tytułu zawartej umowy kwotę 10.716 zł, tj.:
- 530 zł – 08 września 2017 r.,
- 530 zł – 11 października 2017 r.,
- 530 zł – 12 października 2017 r.,
- 530 zł – 16 listopada 2017 r.,
- 530 zł – 12 grudnia 2017 r.,
- 530 zł – 12 stycznia 2018 r.,
- 530 zł – 20 lutego 2018 r.,
- 530 zł – 20 marca 2018 r.,
- 530 zł – 11 maja 2018 r.,
- 530 zł – 11 czerwca 2018 r.,
- 530 zł – 10 lipca 2018 r.,
- 530 zł – 20 sierpnia 2018 r.,
- 530 zł – 28 listopada 2018 r.,
- 2202 zł – 13 grudnia 2018 r.,
- 542 zł – 21 stycznia 2019 r.,
- 542 zł – 19 lutego 2019 r.,
- 540 zł – 15 kwietnia 2019 r.
Pismem z 24 września 2018 roku powód wezwał pozwanego do zapłaty 1.041,86 zł.
W dniu 25 września 2018 roku powód zamieścił w książce nadawczej pismo do pozwanego, jednak go nie wysłał.
Powód wypełnił weksel kwotą 19.102 zł i sporządził w dniu 24 października 2018 r. pismo, w którym wezwał go do wykupu, wskazując, ze dług na ten dzień wynosi 19.102 zł.
W dniu 25 października 2018 r. powód zamieścił w książce nadawczej pismo do pozwanego, jednak go nie wysłał.
Na podstawie tak ustalonego stanu faktycznego sąd rejonowy orzekł, że powództwo okazało się bezzasadne. Rozstrzygnięcie powyższe sąd oparł w głównej mierze na stwierdzeniu, po przeanalizowaniu treści art. 6, 227 oraz 232 k.p.c., a także art. 17 ustawy – Prawo wekslowe, że powód nie wykazał, że skutecznie wypowiedział umowę pozwanemu, ani, że z zapłatą którejkolwiek z rat pozwany jest na dzień zamknięcia rozprawy opóźniony w zapłacie. Wobec bezspornego ustalenia, że strony zawarły umowę pożyczki oraz że przekazano pozwanemu 11.500 zł oraz stwierdzenia, że przedmiotowa pożyczka spełniała warunki uznania jej za umowę o kredyt konsumencki, sąd rejonowy dokonał oceny umowy poprzez pryzmat ustawy z dnia 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim. Sąd bez wątpliwości ocenił, że zawarta między stronami umowa w sposób prawidłowy określiła element niezbędny każdej umowy o kredyt konsumencki, jakim jest określenie stopy oprocentowania kredytu – ustalenie oprocentowania 9,83% było tutaj wystarczające. Ponadto, w ocenie sądu rejonowego, stopa ta nie przekracza odsetek maksymalnych, dopuszczonych przez ustawodawcę w art. 359 k.c.
Sąd rejonowy wskazał jednak, że w jego ocenie postanowienia zawarte w umowie częściowo naruszają art. 385 1 k.c. stanowiący, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Za takie postanowienia sąd rejonowy uznał opłatę przygotowawczą w kwocie 129 zł, prowizję w kwocie 9.343 zł oraz wynagrodzenie za „twój pakiet” w kwocie 2000 zł. Naliczenie tych opłat wzbudziło poważne wątpliwości sądu rejonowego, w szczególności w świetle przepisów o zobowiązaniach umownych i ochronie konsumenta przed niedozwolonymi klauzulami umownymi.
Przede wszystkim doszedł sąd rejonowy do wniosku, że zapisy umowy przewidujące powyższe opłaty nie były ustalone indywidualnie z pozwanym, skoro przedstawiono mu do podpisu gotowy, wypełniony wzorzec umowy. Potwierdza to w swoich zeznaniach pozwany, informując, że warunki udzielenia pożyczki nie były w trakcie podpisywania umowy negocjowane. W ocenie sądu pierwszej instancji, sposób, w jaki został skonstruowany zastosowany wzorzec umowy nie zasługuje na to, by określić go jako przejrzysty i zrozumiały. Zastosowana drobna czcionka oraz ręcznie wpisane kwoty stanowią o tym, że treść umowy jest trudna do odczytania, a zapoznanie się z jej treścią wymaga wiele czasu, koncentracji oraz wielokrotnego przeczytania. Mając na względzie okoliczności związane z zawarciem umowy, pośpiech, brak wyjaśnień ze strony przedsiębiorcy, wszystko powyższe stanowi w ocenie sądu o jej niezrozumiałości dla konsumenta. Zastosowana konstrukcja, liczne odwołania, wprowadzenie dodatkowych pojęć zbliżonych do tych, których wymaga ustawa o kredycie konsumenckim dodatkowo znacznie zmniejszają przejrzystość umowy.
Analizując treść zawartej między stronami umowy, sąd rejonowy uznał, iż do sformułowania jej treści przedsiębiorca posłużył się pojęciami skomplikowanymi, a ich wprowadzenie do treści wzorca umownego spowodowało efekt przeciwny do tego, który powinien cechować uczciwego przedsiębiorcę, a zatem do przedstawienia oferty w taki sposób, aby konsument decydując się na zaciągnięcie zobowiązania dokładnie wiedział jaka kwota zostanie mu wypłacona i jaką będzie musiała ostatecznie zwrócić pożyczkodawcy, przy uwzględnieniu jego wynagrodzenia i odsetek.
Zapisy przedmiotowego wzorca umownego nie pozwalają w ocenie sądu na jednoznaczne zrozumienie i ustalenie, jaką ostatecznie kwotę powinien pozwany uiścić stronie powodowej, w jakich terminach i jakie koszty w związku z nią poniesie, ponadto w różnych punktach umowy pojawiają się różne kwoty tego zobowiązania. Trudno zatem uznać, że pozwany podpisując umowę pożyczki miał możliwość swobodnego i racjonalnego podjęcia decyzji w tym zakresie, a obowiązek zapewnienia takich warunków spoczywa na przedsiębiorcy.
Biorąc pod uwagę powyższe, sąd pierwszej instancji ocenił, że z uwagi na fakt, iż strona pozwana, zobowiązując się do zwrotu pożyczkodawcy kwoty 25.440 zł miała do swojej dyspozycji tytułem pożyczki kwotę 11.500 zł należało uznać, że postanowienia umowy kształtują obowiązki pożyczkobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. W ocenie sądu ewidentnie narusza to zasadę ekwiwalentności świadczeń i w konsekwencji prowadzi do uznania, że takie postanowienia nie wiązały strony pozwanej. Sąd rejonowy nie znalazł jednocześnie podstaw do zastosowania art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim.
Konkludując, sąd pierwszej instancji stwierdził, że jeśli z harmonogramu pożyczki wyeliminować kwoty uznane za niewiążące pozwanego, pozwany nie popadł we wrześniu 2018 roku w opóźnienie, a co za tym idzie wypełnienie weksla było sprzeczne z deklaracją wekslową. Zdaniem sądu umowa w dalszym ciągu wiąże strony, a pozwany ma znaczną nadpłatę w płatnościach. Do dnia zamknięcia rozprawy w pierwszej instancji zapłacił 10.716 zł, a zgodnie z harmonogramem powinien 6.754,87 zł [23 x 530 zł = 12.190 zł – 4.476,72 zł (23 x 194,64 zł) – 958,41 zł (23 x 41,67 zł)].
Ponadto sąd na podstawie art. 203 § 4 k.p.c. uznał za niedopuszczalny wniosek powoda z dnia 18 marca 2019 roku o cofnięcie pozwu w części, argumentując to faktem, iż zaakceptowanie go wiązałoby się z akceptacją zaliczenia wskazanych we wniosku wpłat na kwotę łączną 3.820 zł m.in. na prowizję, opłatę przygotowawczą i „twój pakiet”. Sąd podkreślił, że wpłaty o jakich mowa w oświadczeniu o cofnięciu pozwu nie stanowiły opóźnionej zapłaty wymagalnej należności, dlatego przyjęcie jego skuteczności byłoby nie do pogodzenia z zasadą, że zapłata w toku postępowania powoduje, że pozwany przegrywa sprawę w tym zakresie.
O kosztach postępowania sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., przyjmując, że pozwany wygrał proces całości.
Apelację od powyższego rozstrzygnięcia wywiódł powód i, precyzując swoje stanowisko pismem z dnia 30 września 2019 roku, wniósł o:
1) zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie na rzecz powoda kwoty 14.212,02 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 24 listopada 2018 roku do dnia zapłaty,
2) zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda kosztów postępowania, a w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych, za obie instancje,
ewentualnie
3) uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji w innym składzie.
Zaskarżonemu orzeczeniu apelujący zarzucił naruszenie prawa materialnego w postaci:
1) art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 385 2 k.c. w zw. z art. 56 k.c. w zw. z art. 36a ust. 2 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim poprzez nieuprawnione uznanie, że zapisy umowne przyznające stronie powodowej opłatę przygotowawczą, wynagrodzenie za udzielenie pożyczki, opłatę za „twój pakiet” oraz odsetki z pkt 1.2 oraz 4.1 są nieważne oraz obciążały pozwanego ponad dopuszczalne prawnie limity, przy jednoczesnym pominięciu przez sąd I instancji w wykładni umowy przepisów o limicie pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego,
2) art. 353 1 k.c. poprzez ingerencję przez sąd I instancji w treść stosunku umownego pomiędzy stronami w ten sposób, że sąd, działając bez podstawy prawnej, dokonał ustalenia nowej wartości raty z tytułu umowy pożyczki, a w oparciu o to stwierdził, że brak było przesłanek do wypowiedzenia przez powoda umowy pożyczki,
3) art. 720 § 1 k.c. poprzez brak zasądzenia zwrotu pożyczki do wysokości kwoty nominalnej, pomimo zobowiązania umownego pozwanego do zwrotu rzeczonej kwoty.
Uzasadniając swoje stanowisko, powód wskazał, że sąd rejonowy pominął fakt, że umowa pożyczki została między stronami zawarta po wejściu w życie nowych przepisów ustawy o kredycie konsumenckim, regulujących limit pozaodsetkowych kosztów kredytu. Jednocześnie sąd rejonowy dokonał nieuprawnionego obniżenia ustawowego limitu pozaodsetkowych kosztów kredytu ze 100% do 0%. Skoro, w ocenie apelującego, koszty pozaodsetkowe mieszczą się w limicie ustawowym, sąd bezpodstawnie badał, czy odpowiadają one dobrym obyczajom. Oddalenie powództwa w całości spowodowało natomiast, że powód nie uzyskał nawet zwrotu kwoty kapitału pożyczki i faktycznie wypłaconej, tj. 11.500 zł.
Pozwany wywiódł w niniejszej sprawie odpowiedź na apelację, w której wniósł o jej oddalenie i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych. Uzasadniając swoje stanowisko, pozwany ocenił, że brak jest podstaw, aby uznać zarzuty apelacji za uzasadnione.
Sąd okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja powoda okazała się zasadna i jako taka musiała prowadzić do zmiany zaskarżonego orzeczenia.
Na wstępie sąd okręgowy wskazuje, że dokonał zmian w ustaleniach faktycznych dokonanych przez sąd rejonowy, ponieważ nie mogły one stanowić podstawy wydanego w drugiej instancji orzeczenia.
W ocenie sądu odwoławczego, niewątpliwym i bezspornym jest fakt zawarcia przez strony umowy pożyczki w dniu 14 lipca 2014 roku, w której to pozwany, zaciągając pożyczkę w kwocie 11.500 zł zobowiązał się do zapłaty łącznej kwoty 25.440 zł w 48 ratach po 530 zł każda. Jasno i czytelnie wynika również z powyższej umowy, że w związku z udzieleniem pożyczki, powód pobierze kwoty: 129 zł tytułem opłaty przygotowawczej, 9.343 zł tytułem prowizji oraz 2.000 zł tytułem wynagrodzenia za „twój pakiet”, które zostaną rozłożone na raty i spłacone wraz z pożyczką. Opłaty te zostały zatem zawarte w łącznej kwocie zobowiązania, wobec czego nie mogły spowodować jakiejkolwiek wątpliwości pozwanego, czy powiększają wysokość tej sumy – tym bardziej, że w punkcie 1.5 lit. (a) umowy pożyczkodawca informuje, że „całkowity koszt pożyczki, czyli wszelkie koszty, które pożyczkobiorca jest zobowiązany ponieść w związku z umową, obliczony zgodnie z (...) wynosi 13.940 zł”. Proste działanie matematyczne, jakim jest zsumowanie kapitału pożyczki (11.500 zł) oraz wskazanych wyżej kosztów (13.940 zł) daje wynik wskazany w części B umowy, a więc 25.440 zł. Nie znalazł zatem sąd okręgowy podstaw do potwierdzenia zarzutu sądu rejonowego, jakoby była ona skomplikowana, niepozwalająca na jednoznaczne zrozumienie i ustalenie, jaką ostatecznie kwotę powinien pozwany uiścić stronie powodowej, w jakich terminach i jakie koszty w związku z nią poniesie. Wszystkie kwoty znajdują się w części B zawartej umowy, zatytułowanej „Główne dane dotyczące pożyczki”, są zapisane powiększoną, pogrubioną i czytelną czcionką. Trudno zatem przyjąć, że pozwany mógł mieć jakiekolwiek wątpliwości co do wysokości zaciągniętego zobowiązania, a co za tym idzie, nie można odmówić mu możliwości swobodnego i racjonalnego podjęcia decyzji. Ze zdziwieniem przyjął również sąd odwoławczy stwierdzenie sądu rejonowego, jakoby „w różnych punktach umowy pojawiały się różne kwoty zobowiązania”. Poza wskazanymi wyżej kwotami, a także znajdującymi się na końcu umowy czytelnymi kwotami opłat za czynności dokonywane na wniosek pożyczkobiorcy, przedmiotowa umowa nie zawiera żadnych innych liczb, kwot czy wartości mogących wprowadzić stronę pozwaną w błąd. Za zupełnie nietrafione uznał również sąd stwierdzenie sądu pierwszej instancji, iż w umowie znajdują się „ręcznie wpisane kwoty”, gdyż, po jej przeanalizowaniu ustalono, że jedynymi ręcznie wpisanymi elementami umowy są podpisy stron. Zarzuty wskazane przez sąd rejonowy wynikają więc z zupełnego braku analizy przedmiotowej umowy bądź korzystania ze wzoru uzasadnienia wyroku, niedostoswanego do realiów niniejszej sprawy.
Kolejną kwestią, w której sąd okręgowy poczynił ustalenia odmienne od sądu rejonowego jest wypowiedzenie umowy pożyczki przez powoda. Zupełnie niezrozumiałym jest, z jakich powodów sąd pierwszej instancji przyjął, że powód nie wysłał pism z dnia 24 września 2018 roku („Ostateczne wezwanie do zapłaty”) oraz 24 października 2018 roku („Wypowiedzenie umowy pożyczki wraz z wezwaniem do wykupu weksla”). Powód załączył bowiem do pisma przygotowawczego z dnia 18 marca 2019 roku kserokopie książki nadawczej (k. 51 oraz 54 akt), z których wynika, że przesyłki te zostały nadane w dniu odpowiednio 25 września oraz 25 października 2018 roku. Zgodnie natomiast z art. 17 ustawy z dnia 23 listopada 2012 roku – Prawo pocztowe, potwierdzenie nadania przesyłki rejestrowanej lub przekazu pocztowego wydane przez placówkę pocztową operatora wyznaczonego ma moc dokumentu urzędowego. Sąd rejonowy zaprzeczył zatem prawdziwości dokumentu urzędowego w sposób arbitralny, nie przedstawiając jakichkolwiek argumentów o tym świadczących (nie można bowiem uznać za taki twierdzenia pozwanego, jakoby „nie kojarzył, by otrzymał takiego pismo”). Idąc dalej, sąd okręgowy, po dokonaniu dokładnej analizy zbiorczych zestawień książki nadawczej przedłożonych przez powoda ustalił, na podstawie dwudziestocyfrowych kodów kreskowych znajdujących się na górze i przeliczeniu numeru rosnąco aż do rubryk, w których znajduje się nazwisko i adres pozwanego, numery przesyłek do niego kierowanych. Z elektronicznego śledzenia przesyłek Poczty Polskiej S.A. wynika, że pisma te zostały odebrane odpowiednio w dniu 1 października 2018 roku o godzinie 17:39 oraz 30 października 2018 roku o godzinie 15:22. Wnioskując na podstawie powyższego nie można uznać, jak zrobił to sąd pierwszej instancji, że powód nie wykazał, że skutecznie wypowiedział umowę pozwanemu. Przekazał on bowiem oświadczenia w taki sposób, że pozwany miał obiektywną możliwość się z nimi zapoznać.
Wypowiedzenie przez powoda umowy pożyczki należy uznać za skuteczne i prawidłowe również z tego względu, że pozwany faktycznie znajdował się w dacie wypowiedzenia w zwłoce, stanowiącej poważne naruszenie postanowień umowy zawartej między stronami i uprawniającej stronę powodową do wypowiedzenia umowy. Zgodnie bowiem z pkt 8.1. ww. umowy, „pożyczkodawca może wypowiedzieć umowę w przypadku: a) gdy opóźnienie w płatności kwoty równej jednej racie przekroczy 30 dni, po uprzednim wezwaniu pożyczkobiorcy do zapłaty zaległości w terminie 7 dni od daty otrzymania wezwania. Pożyczkodawca zobowiązany jest do zachowania 30 dniowego okresu wypowiedzenia warunków umowy”. W niniejszej sprawie wszystkie ww. elementy i terminy zostały przez stronę powodową zachowane: zgodnie z przedstawionym harmonogramem wpłat, pozwany popadł w zwłokę z zapłatą rat wymagalnych w dniu 24 sierpnia 2018 roku oraz 24 września 2018 roku (pomimo faktu dokonania wpłaty w dniu 20 sierpnia 2018 roku, która jednak, z uwagi na nieuiszczenie jednej z poprzednio wymagalnych rat, została z pewnością zaksięgowana na najdalej wymagalne zobowiązania). W związku z powyższym bezspornym jest, że pozwany pozostawał w zwłoce dłużej niż 30 dni przewidziane w umowie. W związku z tym, zgodnie z zapisem umownym, pożyczkodawca pismem z dnia 24 września 2018 roku ostatecznie wezwał go do zapłaty 1.041,86 złotych, zakreślając na to siedmiodniowy termin. Po jego bezskutecznym upływie, pismem z dnia 24 października 2018 roku, powód wypowiedział umowę (wskazać więc należy, że pozwany miał miesiąc, a więc wystarczającą ilość czasu, aby spłacić zaległe zobowiązania, czego jednak nie uczynił – wypowiedzenie umowy nie powinno być więc dla niego żadnym zaskoczeniem). Wypełnienie przez powoda weksla oraz skierowanie sprawy na drogę sądową po bezskutecznym upływie trzydziestodniowego terminu na jego wykupienie również nie budzi wątpliwości sądu co do prawidłowości przeprowadzenia całej procedury i potwierdza fakt skutecznego wypowiedzenia umowy.
Sąd okręgowy nie podziela również stanowiska sądu rejonowego, jakoby w niniejszej sprawie nie zachodziła podstawa do zastosowania art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim. Słusznie bowiem podniósł powód, że artykuł ten, dodany w dniu 11 marca 2016 roku powinien być w tym przypadku zastosowany, gdyż do czynienia mamy z kredytem konsumenckim (co sam ustalił wcześniej sąd rejonowy, tym bardziej dziwi powyższe stanowisko). Na podstawie zawartego w nim wzoru sąd okręgowy ustalił, że do niniejszej sprawy zastosowanie znajdzie ust. 2, a więc pozaodsetkowe koszty kredytu w całym okresie kredytowania nie mogą być wyższe od całkowitej kwoty kredytu. W tym przypadku będzie to zatem kwota 11.500 zł i, na podstawie ustaleń poczynionych w wyniku analizy umowy zawartej między stronami, z całą pewnością można stwierdzić, że w niniejszym przypadku nie została przekroczona. Jasno bowiem wynika z umowy, że przewidziane pozaodsetkowe koszty kredytu wyniosły w sumie 11.472 zł i składały się na nie: 129 zł tytułem opłaty przygotowawczej, 9.343 zł tytułem prowizji oraz 2.000 zł tytułem wynagrodzenia za „twój pakiet”. Podzielając zatem stanowisko apelującego, sąd okręgowy nie znajduje podstaw dla obniżenia przez sąd pierwszej instancji wskazanego limitu do 0% i powołania się na naruszenie przepisu art. 385 1 § 1 k.c. Nie można bowiem przyjąć, że w niniejszej sprawie zostały naruszone dobre obyczaje, a ukształtowanie praw i obowiązków pozwanego rażąco narusza jego interesy. Pożyczkodawca w żaden sposób nie ukrywał pozaodsetkowych kosztów związanych z zawieraną umową, zostały one w sposób wyraźny zawarte w jej treści, a ich wysokość mieściła się w ustawowo wyznaczonym limicie. Z tych względów rację należało przyznać apelującemu, że nie sposób łącznie wykazać spełnienia przesłanek z 385 1 § 1 k.c. implikujących uznanie zapisów ww. umowy za niedozwolone postanowienia umowne. W żaden sposób nie wykazał tego również sąd rejonowy, uznając jedynie pozaodsetkowe koszty kredytu jako „nieuzasadnione”.
Przechodząc do kolejnego ustalenia poczynionego przez sąd rejonowy, sąd odwoławczy wskazuje, że nie podtrzymuje jego argumentacji, jakoby cofnięcie pozwu w zakresie kwoty 3.820 zł, dokonane przez powoda już w piśmie przygotowawczym z dnia 18 marca 2019 roku miało stanowić czynność niedopuszczalną. Z całą stanowczością należy zaprzeczyć temu, jakoby zaakceptowanie tej czynności procesowej powoda miało stanowić akceptację zaliczenia wpłat w wysokości 3.820 złotych na pozaodsetkowe koszty kredytu. Sąd rejonowy mógł bowiem zaliczyć ww. wpłaty, wedle swojego uznania, na kwoty, które uznał za należne. Działanie sądu rejonowego w tym zakresie prowadzi do wniosku, że prawdopodobnie pominął on fakt cofnięcia pozwu przez powoda (fakt spłaty kwoty 3.820 zł nie pojawia się bowiem w dalszym toku postępowania, nie jest przez sąd analizowany).
Biorąc zatem pod uwagę treść art. 203 § 1 k.p.c. oraz fakt, że powód cofnął pozew ze zrzeczeniem się roszczenia, należy stwierdzić, że sąd pierwszej instancji winien był uwzględnić wniosek strony powodowej. Aż do wydania wyroku prowadzone było bowiem postępowanie w zakresie kwot większych, niż wnosił o to powód. Z tego też względu sąd okręgowy orzekł jak w pkt 1 wyroku, przyjmując, że: z wnioskowanej przez powoda kwoty 18.572,02 zł odjęto kwotę 3.820 zł tytułem wpłat dokonanych przez pozwanego po wszczęciu przeciwko niemu postępowania (o czym informował powód pismem z dnia 18 marca 2019 roku) oraz 540 zł tytułem kolejnej dokonanej przez niego wpłaty (dowód wpłaty został przez pozwanego przedstawiony na rozprawie z dnia 22 maja 2019 roku, k. 87). W efekcie na rzecz powoda należało zasądzić kwotę 14.212,02 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 24 listopada 2018 roku, a w pozostałym zakresie powództwo oddalić. Na marginesie sąd wskazuje, że oddalenie powództwa, a nie umorzenie go w zakresie ww. kwot wynika z faktu, że sąd pierwszej instancji oddalił powództwo, co nie zostało zaskarżone przez powoda – z tego względu sąd odwoławczy nie miał możliwości umorzenia, a jedynie oddalenia powództwa.
Kolejną kwestią, którą należy w tym miejscu podnieść jest niezasadność całkowitego oddalenia powództwa przez sąd pierwszej instancji w sytuacji, gdy pozwany nie dokonał na rzecz powoda spłaty pełnej kwoty nominalnej pożyczki, tj. 11.500 zł. Jak wynika z harmonogramu wpłat załączonego do akt sprawy oraz wpłat dokonanych przez pozwanego już po wytoczeniu powództwa, pozwany dokonał wpłat na łączną kwotę 11.268,14 zł i nawet hipotetycznie przyjmując, że powodowi nie należą się odsetki czy zwrot pozaodsetkowych kosztów, pozwany winien mu zwrócić jeszcze 231,86 zł tytułem kapitału pożyczki. Rację ma zatem powód, że zaistniała sytuacja stanowi naruszenie art. 720 § 1 k.c., zgodnie z którym biorący pożyczkę zobowiązuje się zwrócić tę samą ilość pieniędzy albo tę samą ilość rzeczy tego samego gatunku i tej samej jakości. Rację ma również powód w tym, iż sąd rejonowy w sposób nieuprawniony ingeruje w zasadę swobody umów z art. 353 1 k.c. – przewidziane w umowie odsetki na poziomie 9,83% w skali roku nie przekraczają bowiem przewidzianego w art. 359 §2 1 maksymalnego poziomu (na co wskazuje sam sąd rejonowym w uzasadnieniu swojego orzeczenia), nie zostały też przed pozwanym w żaden sposób zatajone (pkt 1.2 znajdujący się na pierwszej stronie umowy w sposób wyraźny wskazuje, że „pożyczka jest oprocentowana według stałej stopy oprocentowania w wysokości 9,83% w skali roku”). Również z tego względu orzeczenie sądu pierwszej instancji nie mogło pozostać w mocy.
Na marginesie sąd odwoławczy zauważa potrzebę odniesienia się do zarzutu pozwanego sformułowanego w odpowiedzi na apelację, zgodnie z którym w sposób sprzeczny z ustawą o przedstawiono pozwanemu warunki zobowiązania (w tym w szczególności kosztów prowizji i kosztów usługi „twój portfel”), a ich redakcja na formularzu umownym była niezrozumiała. Na podstawie wszechstronnej analizy akt postępowania, a w szczególności treści przesłuchania pozwanego w charakterze strony, sąd ustalił, że niezaprzeczalnym jest, iż pozwany wykazywał i nadal wykazuje się nonszalancją w podejściu do zawieranej umowy, sam stwierdził, że nie interesowały go jej postanowienia i wobec tego nie zamierzał negocjować jej warunków, nie wnosił też o wyjaśnienie zapisów, które teraz uznaje za niezrozumiałe. Trudno zatem o przyjęcie, jak zrobił to sąd pierwszej instancji oraz jak podnosi pozwany w odpowiedzi na apelację, że pozwany nie miał wpływu na treść postanowienia zobowiązującego do poniesienia pozaodsetkowych kosztów kredytu, ponieważ, jak wynika z zeznań samego pozwanego, nie był nawet zainteresowany ich treścią. Zależało mu jedynie na jak najszybszym zawarciu umowy z uwagi na trudności finansowe i brak zdolności kredytowej w bankach.
Zmierzając do konkluzji, biorąc pod uwagę wszystko powyższe, należało orzec jak w sentencji.
O kosztach postępowania w pierwszej instancji (pkt 1 lit. a) sentencji orzeczenia) sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., uwzględniając jednocześnie treść art. 100 k.p.c., zgodnie z którym w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone.
Jak wynika z akt sprawy, powód dochodził pozwem kwoty 18.572,02 zł, natomiast w wyniku przeprowadzonego postępowania zasądzeniu podlegała ostatecznie na jego rzecz kwota 14.212,02 zł. Sąd okręgowy przyjął zatem, że powód wygrał sprawę w 76,50%, a więc biorąc pod uwagę wszystkie koszty, jakie zostały przez niego poniesione w trakcie postępowania przed sądem pierwszej instancji (tj. 3.698 zł, na które złożyły się: 81 zł tytułem opłaty od pozwu, 17 zł tytułem opłaty od pełnomocnictwa, 3.600 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika, ustalonego w wysokości minimalnej zgodnie z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie w sprawie opłat za czynności radców prawnych), należał mu się zwrot kwoty 2.828,97 zł (jako 76,50% z 3.698 zł).
Następnie sąd przyjął, że pozwany wygrał sprawę w 23,50%, a koszty przez niego poniesione wyniosły 3.617 zł (w tym: 17 zł tytułem opłaty od pełnomocnictwa oraz 3.600 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika, ustalonego w wysokości minimalnej zgodnie z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie w sprawie opłat za czynności radców prawnych), w związku z czym należał mu się zwrot kosztów w wysokości 849,99 zł (jako 23,50% z 3.617 zł).
Po wzajemnym zniesieniu, należało zasądzić na rzecz powoda zwrot kosztów postępowania w kwocie 1.978,98 zł (2.828,97 zł – 849,99 zł), co po zaokrągleniu daje kwotę 1979 zł.
O kosztach postępowania w drugiej instancji (pkt 3 wyroku) sąd również orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. oraz art. 100 k.p.c., ponownie przyjmując, że powód wygrał sprawę w 76,50%, a pozwany w 23,50%. Całkowite koszty poniesione w postępowaniu apelacyjnym przez powoda wyniosły 2.100 zł (300 zł tytułem opłaty od apelacji oraz 1.800 tytułem wynagrodzenia pełnomocnika ustalonego w wysokości minimalnej na podstawie § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie w sprawie opłat za czynności radców prawnych), natomiast przez pozwanego: 1800 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika ustalonego w wysokości minimalnej na podstawie § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie w sprawie opłat za czynności radców prawnych). Uwzględniając stopień wygrania przez każdą ze stron sprawy oraz po dokonaniu wzajemnego potrącenia, należało zasądzić na rzecz powoda zwrot kwoty 1.183 zł (76,50% z 2.100 zł – 23,50% z 1.800 zł).
SSO Monika Rabiega