sygn. II Ca 524/21 23 sierpnia 2021 Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim

Postanowienie z 23 sierpnia 2021, sygn. II Ca 524/21

Data orzeczenia 23 sierpnia 2021
Sąd Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim
Wydział II Wydział Cywilny Odwoławczy
Przewodniczący Sędzia Jarosław Gołębiowski
Tagi
#Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim #II Wydział Cywilny Odwoławczy #postanowienie

Sygn. akt II Ca 524/21

POSTANOWIENIE

Dnia 23 sierpnia 2021r.

Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie następującym:

Przewodniczący: sędzia Jarosław Gołębiowski

Protokolant: Katarzyna Pielużek

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 sierpnia 2021 r.

sprawy z wniosku H. C.

z udziałem M. G., Z. M., Z. S. (1), A. F., I. P., E. G. (1), D. G. (1), I. G., L. G., T. G. (1), D. G. (2), A. G., J. G. (1), G. s. T. G. (2), D. G. (3), G. s. K. G. (1), E. G. (2)

o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości rolnej przez posiadacza samoistnego

na skutek apelacji wniesionej przez wnioskodawczynię

od postanowienia Sądu Rejonowego w Radomsku

z dnia 7 sierpnia 2017r. sygn. akt I Ns 84/15

postanawia:

1.  oddalić apelację;

2.  ustalić, iż każdy z uczestników ponosi koszty postępowania apelacyjnego związane ze swoim udziałem w sprawie.

Jarosław Gołębiowski

Sygn. akt II Ca 524/21

UZASADNIENIE

Zaskarżonym postanowieniem z dnia 7 sierpnia 2017 roku Sąd Rejonowy w Radomsku po sprawy z wniosku H. C. z udziałem J. G. (2), K. G. (1), J. G. (3), M. G., B. D., Z. M., Z. S. (1), A. F., I. P., E. G. (1), D. G. (1), I. G. o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości rolnej przez posiadacza samoistnego postanowił oddalić wniosek i ustalić, że każdy z uczestników ponosi koszty postępowania związane ze swoim udziałem w sprawie we własnym zakresie.

Podstawą powyższego postanowienia stanowiły przytoczone poniżej ustalenia i zarazem rozważania Sądu Rejonowego:

J. G. (4) i S. G. (1) jako małżonkowie prowadzili wspólnie gospodarstwo rolne o pow. (...) ha. Były to działki charakterze rolnym (pola uprawne, łąki) i jedna działka leśna. Małżonkowie mieli pięcioro dzieci. J. G. (3), J. G. (5), J. G. (6), I. C., B. M. (1).

S. G. (1) zmarła w 1962r. J. G. (4) zmarł (...) J. G. (4) za swojego życia nie uregulował spraw własnościowych dotyczących gospodarstwa rolnego. Nie zdecydował się również przekazać gospodarstwa żadnemu ze swoich dzieci. Do swojej śmierci to J. G. (4) uważany był przez wszystkich za właściciela całego gospodarstwa rolnego. Po jego śmierci w siedlisku pozostał jego syn J. G. (3), który był kawalerem. Miał on nieślubne dziecko - córkę H. C. (wnioskodawczynię), która urodziła się (...) Na dzień 4 listopada 1971r. H. C. miała ukończone 7 lat.

J. G. (3) pozostał sam w siedlisku rodziców. Pozostałe rodzeństwo wyprowadziło się „na swoje", jeszcze przed końcem 1970 r.

J. G. (3) mieszkał w drewnianym dwuizbowym. Na placu stała drewniana stodoła i murowana obora z cegły. J. zawodowo zajmował się ciesielstwem i z tego zawodu się utrzymywał. Był uważany za dobrego fachowca. Praca ta stanowiła jego główne źródło utrzymania, dlatego z reguły cały sezon pracował na budowach. Gospodarstwo rolne stanowiło dla J. G. (3) jedynie dodatkowe źródło dochodu. Nie miał traktora, maszyn rozlicznych, konia. Do pracy w polu najmował innych ludzi za pieniądze, bądź sam w miarę możliwości odrabiał pracę w polu. W ramach prac zleconych Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej (...) kosił mu kombajnem zboże, orał traktorem w polu. Prace wykonywał także M. S. (1) - kosił trawę. W gospodarstwie rolnym pracowało także rodzeństwo J. G. (3) oraz ich dzieci. Świadek K. C. - sąsiadka J. G. (3) mieszkająca obok J. G. (3) pod nr (...), czasem widziała przy pracach polowych J. G. (6), I. C. wraz z dziećmi, Z. G., K. G. (2), J. C., B. D.. Także świadek M. S. (1) widział, jak rodzeństwo pracuje w polu, choć nie interesował się w jakim charakterze oni tam pracują. Rodzeństwo pracowało w polu przed śmiercią i po śmierci swoich rodziców. Jedna osoba na wsi nie była bowiem w stanie samodzielnie uprawiać ziemi. W zasadzie rodzeństwo pracowało wspólnie na roli, choć każdy w innym zakresie w różnym okresie, bo każdy z nich miał inne potrzeby. Nie sposób ustalić zakresu posiadania po takim upływie czasu, bo wiedza świadków po kilkudziesięciu latach jest znikoma. Z całą jednak pewnością uznać jednak należy, że nikt samoistnie nie decydował o kierunku upraw i nie czuł się wyłącznym współwłaścicielem całego gospodarstwa rolnego.

J. G. (3) najwięcej pracował w tym gospodarstwie, choć nie było ono zmechanizowane ani zorganizowane. Nie hodował jednak zwierząt. Obsiewał pole żytem, owsem, łubinem, czasem kończyną. Sadził ziemniaki, zbierał siano. Korzystał z lasu, zbierał drzewo na opał. J. G. (3) niektóre plony rolne sprzedawał do (...), a niektóre zabierało rodzeństwo (siano, słoma). J. G. (3) po śmierci ojca płacił podatek rolny i faktycznie robił to, aż do swojej śmierci. Był ubezpieczony w KRUS-ie. Dopiero w 1992r. podpisał umowę o wydzierżawieniu gospodarstwa rolnego (...) (synowi jego brata J. G. (5)), po to, aby uzyskać emeryturę rolniczą, choć dalej sam tym gospodarstwem się zajmował.

J. G. (3) zmarł w dniu (...) we W.. Wnioskodawczyni H. C. nie była na pogrzebie ojca, ponieważ miała małe dziecko a nadto nikt jej „nie powiadomił o jego śmierci". Zdaniem wnioskodawczyni, „rodzina odcinała ją od informacji, żeby nie otrzymała nic po ojcu".

J. G. (5) - brat J. G. (3), prowadził swoje gospodarstwo rolne. I. C. jego siostra, przeprowadziła się do miasta R.. Nie miała gospodarstwa rolnego. B. M. (1) siostra J., zmarła w bardzo młodym wieku (...), pozostawiła po sobie syna Z. M., którego wychowali dziadkowie J. G. (4) i J. G. (7). Z. M. z domu rodzinnego wyjechał w wieku 17 lat. Co roku przyjeżdżał na wakacje. Na stałe zamieszkał w G.. J. G. (6) siostra J., zajmowała się rolnictwem. Z domu rodzinnego wyprowadziła się ok. 1969 roku, zamieszkała z mężem S. G. (2) ok. 500 m od domu rodzinnego w miejscowości W., tam pobudowali wspólnie dom. J. G. (6) nawet po wyprowadzce korzystała z zabudowań gospodarczych swoich rodziców, do czasu aż nie postawiła swoich budynków gospodarskich. To było rozciągnięte w czasie i trwało kilka lat od śmierci ojca J. G. (4) do lat siedemdziesiątych. J. G. (6) w części korzystała również z ziemi, zbierała plony, głównie siano dla zwierząt, słomę. W zabudowaniach gospodarczych swoich rodziców trzymała krowy i owce. W stodole składowała plony, siano, słomę. J. G. (6) bardzo dobrze żyła z bratem J. G. (3). Nie było między rodzeństwem żadnych nieporozumień. J. G. (6) miała córkę B. D. - uczestniczkę w sprawie.

J. G. (4) do swojej śmierci uważany był za wyłączonego właściciela gospodarstwa rolnego. Nie było między rodzeństwem żadnego porozumienia co do tego, że J. G. (3) przejmuje całe gospodarstwo rolne po rodzicach. Nie doszło miedzy rodzeństwem do formalnego ani nieformalnego działu spadku po rodzicach.

Z danych ujawnionych w rejestrze (...) za lata 1969 - 1977 wynika, że pod adresem (...), gdzie znajduje się przedmiotowa posesja (poprzedni nr (...)) zameldowany był tylko J. G. (3), syn J. i S.. W rejestrze brak danych dotyczących innych osób.

Sąd Rejonowy w Częstochowie postanowieniem z dnia 24 kwietnia 1996r. sygn. akt II Ns 1187/95, stwierdził, że spadek po J. G. (4), zmarłym w dniu (...). we W. i tam ostatnio stale zamieszkałym, na podstawie ustawy nabyły dzieci: J. G. (6), I. C., J. G. (5), J. G. (3) i wnuk Z. M. po 1/5 części każda z tych osób, z tym, że gospodarstwo rolne, jakie pozostało po J. G. (4) na podstawie ustawy nabyły dzieci: J. G. (6), J. G. (5), I. C. i J. G. (3) po 1/4 części każda z tych osób.

Sąd Rejonowy w Częstochowie postanowieniem z dnia 22 marca 1995r. sygn. akt II Ns 309/95, stwierdził, że spadek po J. G. (3), zmarłym w dniu (...). we W. i tam ostatnio stale zamieszkałym, na podstawie ustawy nabyła w całości córka H. C. tak w zakresie masy ogólnej jak i wchodzącego w skład spadku gospodarstwa rolnego.

W jednostce rejestrowej obrębu W. gmina G. wpisane są działki oznaczone numerami (...) o łącznej powierzchni (...)ha. Jako osoba władająca gruntem na zasadach posiadacza samoistnego ujawniony był J. G. (8) (takim imieniem czasem się posługiwał J. G. (4)). Jako użytkownik nieruchomości wpisany był jego syn J. G. (3).

Po przeprowadzeniu postępowania spadkowego po J. G. (4) - postanowienie Sądu Rejonowego w Częstochowie z dnia 22.03.1995r., sygn. akt II Ns 309/95, i postanowienia spadkowego po J. G. (3) - postanowienie z dnia 24.04.1996r. sygn.. akt II Ns 1187/95, zostały zaktualizowane dane w ewidencji gruntów poprzez wpisanie do ewidencji spadkobierców tychże osób, dziedziczących w zakresie gospodarstwa rolnego tj.: I. C., H. C., J. G. (5) i J. G. (6): jako samoistnych posiadaczy w udziałach po 1/4 części.

Sąd Rejonowy zważył, iż wniosek nie zasługiwał na uwzględnienie.

Ustawa z dnia 26 października 1974 roku o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych (Dz. U. Nr 27, poz. 250) - cytowana dalej jako ustawa uwłaszczeniowa - została uchylona z dniem 6 kwietnia 1982 roku ustawą z dnia 26 marca 1982 r. o zmianie ustawy Kodeks Cywilny oraz uchyleniu ustawy o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych (Dz.U. Nr 11, poz. 812 z późn. zm.).

Niemniej pozostała w mocy nabyta na jej podstawie własność nieruchomości, z tym że od tej daty rozpoznawanie spraw o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez posiadacza samoistnego (a więc w trybie art. 1 ustawy uwłaszczeniowej) przekazano z drogi administracyjnej na drogę sądową (art. 4 ustawy z 1982 r.).

Z uwagi na powyższe, dla oceny, czy nastąpiło nabycie własności nieruchomości na podstawie ustawy uwłaszczeniowej - również miarodajne są przepisy ww. ustawy.

W przedmiotowej sprawie wnioskodawczyni wniosła o stwierdzenie, że jej ojciec J. G. (3), z dniem 4 listopada 1971 r, nabył - w trybie ustawy z dnia 26 października 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych, na wyłączną własność nieruchomość rolną położną w W., gm. G., obręb (...) W., oznaczoną numerami działek (...) o łącznej powierzchni (...) ha.

Zgodnie art. 1 ustawy z dnia 26 października 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych (Dz. U. z 1971 Nr 27 poz. 250) tj. tzw. ustawy uwłaszczeniowej, nieruchomości wchodzące w skład gospodarstw rolnych i znajdujące się w dniu wejścia w życie ustawy, a to w dniu 4 listopada 1971 r, w samoistnym posiadaniu rolnika, stają się z mocy samego prawa własnością rolnika, który:

1) faktyczne władztwo gruntów rolnych wywodzi z dokonanych bez zachowania formy aktu notarialnego umów przeniesienia własności (sprzedaży, zamiany, darowizny, umowy o dożywocie itp.), zniesienia współwłasności lub działu spadku (art. 1 ust. 1 ustawy uwłaszczeniowej) albo

2) do dnia wejścia w życie ustawy, czyli do dnia 4.11.1971 r. posiada nieruchomość od lat pięciu, albo od lat dziesięciu, jeżeli uzyskał posiadanie w złej wierze (art. 1 ust. 2 ustawy uwłaszczeniowej).

Zatem przesłankami nabycia własności nieruchomości w trybie ustawy uwłaszczeniowej są:

(1) wchodzenie nieruchomości w skład gospodarstwa rolnego,

(2) samoistne posiadanie tej nieruchomości przez rolnika w dniu 4 listopada

1971 r,

(3) objęcie w posiadanie tej nieruchomości przez rolnika lub jego poprzednika na podstawie umowy przenoszącej własność zawartej bez prawem przewidzianej formy umowy (sprzedaży, zamiany, darowizny, umowy o dożywocie lub innej umowy o przeniesienie własności, o zniesienie współwłasności czy o dział spadku), lub też posiadanie jej nieprzerwanie od pięciu lat w dobre wierze, a od dziesięciu w złej wierze.

Nabycie własności nieruchomości w trybie ustawy uwłaszczeniowej, zwane uwłaszczeniem, jest zbliżone do instytucji zasiedzenia. Uwłaszczyć jak i zasiedzieć można jedynie cudzą nieruchomość.

W przedmiotowej sprawie przedmiotem uwłaszczenia na rzecz J. G. (3) była nieruchomość rolna składająca się z działek szczegółowo opisanych we wniosku, które stanowiły zorganizowane gospodarstwo rolne i które J. G. (3) objął po śmierci swoich rodziców: J. G. (4) i S. G. (1).

Jak była mowa powyżej, przedmiotem uwłaszczenia mogły być tylko nieruchomości wchodzące w skład gospodarstwa rolnego. Na dzień 4 listopada 1971 r pojęcie „nieruchomości" i „gospodarstwa rolnego" zdefiniowane było w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 28 listopada 1964 r w sprawie przenoszenia własności nieruchomości rolnych, znoszenia współwłasności takich nieruchomości oraz dziedziczenia gospodarstw rolnych (tj. Dz. U. z 1972 r nr 31 poz. 215 z z m.).

Zgodnie z § 1 ust. 1 cytowanego rozporządzenia nieruchomość uważało się za rolną, jeżeli była lub mogła być użytkowana na cele produkcji rolnej, nie wyłączając produkcji ogrodniczej, sadowniczej i rybnej. Jednocześnie ust. 3 mówił, że nie uważa się za nieruchomość rolną nieruchomości należących do tej samej osoby lub osób, jeżeli ich łączny obszar nie przekracza 0,20 ha. Warto przypomnieć, że ta norma obszarowa obowiązywała do dnia 23 grudnia 1971r, gdyż nowela z tej daty podwyższyła ją do 0, 50 ha. Natomiast § 2 cytowanego rozporządzenia stanowił, że za gospodarstwo rolne uważa się wszystkie należące do tej samej osoby nieruchomości rolne, jeżeli stanowią lub mogą stanowić zorganizowaną całość gospodarczą wraz z budynkami, urządzeniami, inwentarzem żywym i martwym, zapasami oraz prawami i obowiązkami związanymi z prowadzeniem gospodarstwa rolnego. Do gospodarstwa rolnego zalicza się również lasy i grunty leśne oraz nieużytki należące do właściciela wyżej opisanych nieruchomości, jeżeli stanowią lub mogą stanowić z tymi nieruchomościami zorganizowaną całość gospodarczą.

Mając powyższe na uwadze, nie ulega wątpliwości, że działki opisane we

wniosku wchodziły w skład gospodarstwa rolnego. J. G. (3) po śmierci rodziców

objął w posiadanie gospodarstwo rolne położone we W. o łącznej powierzchni ok. (...) ha. Jak wynika z zeznań świadków i przesłuchania stron, działki użytkowane były przede wszystkim rolniczo, a częściowo jedna działka została zalesiona.

Nadto, jak również była mowa powyżej, podmiotowy zakres ustawy uwłaszczeniowej obejmuje rolników, którzy w dniu 4 listopada 1971 r byli samoistnymi posiadaczami nieruchomości.

Przepis art. 160 kc w brzmieniu obowiązującym w dniu wejścia w życie cytowanej ustawy za rolnika uważał osobę fizyczną, która stale pracuje w jakimkolwiek gospodarstwie rolnym bezpośrednio przy produkcji rolnej lub też ma kwalifikacje do prowadzenia gospodarstwa rolnego, a to, jak precyzuje cytowane już rozporządzenie w prawie przenoszenia własności nieruchomości rolnych, ukończyła szkołę rolniczą, przysposobienie rolnicze lub uzyskała kwalifikacje w zawodach rolniczych. Wykładania art. 1 ustawy uwłaszczeniowej daje jednak podstawy do przyjęcia szerszej definicji rolnika. Rolnikiem według niej była osoba, która osobiście lub przy pomocy członków rodziny prowadziła indywidualne gospodarstwo rolne, lecz praca w tym gospodarstwie nie musiała stanowić dla niej stałego zatrudnienia i wyłącznego źródła utrzymania.

Definicji rolnika w przedstawiony wyżej ujęciu odpowiada osoba J. G. (3), który trudnił się pracą na roli, choć przede wszystkim wykonywał zawód cieśli i z niego się utrzymywał. Także pod definicję rolnika kwalifikowało się rodzeństwo J. G. (3): J. G. (5), J. G. (6), poza I. C., która z rolnictwem nie miała za wiele wspólnego. Pomagała jedynie w pracach polowych. Pracowała na etacie i mieszkała w R., nie miała gospodarstwa rolnego ani kwalifikacji rolnych. Także B. M. (1) nie może być brana pod uwagę, jako że zmarła w bardzo młodym wieku w 1936r.

Z zeznań świadków oraz przesłuchania stron wynika, że na dzień 4 listopada 1971 r J. G. (3) był w posiadaniu działek objętych wnioskiem o uwłaszczenie. Jednakże to posiadanie nie miało cechy posiadania samoistnego. O samoistnym posiadaniu świadczy to, że wymieniony nie tylko użytkował przedmiotowe działki rolniczo, ale także samodzielnie decydował o sposobie ich zagospodarowania a więc w taki sposób, że czuł się wyłączonym właścicielem całego gospodarstwa rolnego. W taki sposób musi być postrzegany na zewnątrz przez miejscową społeczność i rodzinę. W niniejszej sprawie zebrany materiał dowodowy nie prowadzi do wniosków, że J. G. (3) był posiadaczem samoistnym w pełnym zakresie.

Nadto zważyć należy, że ustawa uwłaszczeniowa dotyczy wyłącznie tych rolników, samoistnych posiadaczy nieruchomości wchodzących w skład gospodarstwa rolnego, (1) którzy swoje władztwo wywodzą z umów przeniesienia własności, zniesienia współwłasności lub działu spadku dokonanych bez zachowania prawem przewidzianej formy albo (2) którzy posiadają je nieprzerwanie od pięciu lat w dobrej wierze lub od dziesięciu w złej wierze.

Odnosząc powyższe przesłanki na grunt niniejszej sprawy, należy oddzielnie rozważyć możliwe ustawowe przesłanki uwłaszczenia.

Po pierwsze - odnosząc się do przesłanki uwłaszczenia z art. art. 1 ust. 1 ustawy uwłaszczeniowej, stwierdzić należy, iż nie została ona spełniona z przyczyn oczywistych.

Już sama wnioskodawczyni - córka J. G. (3), we wniosku wskazała, że jej ojciec J. G. (3) objął gospodarstwo rolne dopiero po śmierci swoich rodziców: matki S. G. (1), która zmarła w 1962 roku i ojcu J. G. (4), który zmarł (...)

Z całą pewnością jednak stwierdzić należy, że matka S. G. (1) za swojego życia nie przekazała na rzecz syna J. G. (3) przypadającego jej udziału w gospodarstwie rolnym. Do śmierci J. G. (4) (1964r.), tylko on bowiem uważany był przez wszystkie dzieci i sąsiadów za jedynego, wyłączonego i prawowitego właściciela całego gospodarstwa rolnego (niesporne).

J. G. (4) zmarł (...). Za życia nie sporządził testamentu, ani nie przekazał gospodarstwa w drodze jakiejkolwiek umowy na rzecz, któregokolwiek ze swoich dzieci. Faktem natomiast jest to, że to J. G. (3), jako kawaler, po śmierci rodziców pozostał i nadal mieszkał w domu rodzinnym (bezsporne). Zawodowo trudnił się głównie ciesielstwem, dlatego zlikwidował inwentarz żywy w gospodarstwie, bo nie miał czasu się nim zajmować. Rolnictwem zajmował się dodatkowo - obrabiał ziemię, lecz nie posiadał konia, traktora, ani żadnych maszyn rolniczych. Do pracy w polu najmował obcych ludzi, bądź pracowało w gospodarstwie jego rodzeństwo, albo sąsiedzi na zasadach „pomocy sąsiedzkiej".

Z całą pewnością przed swoją śmiercią J. G. (4) nie dokonał przeniesienia gospodarstwa rolnego na rzecz syna J. G. (3). Okoliczności tej wnioskodawczyni nie była w stanie udowodnić. Zważyć należy, że na dzień 4 listopada 1971r. miała tylko 7 lat, chodziła do szkoły podstawowej. Wiedza wnioskodawczyni tym zakresie jest znikoma a jej zeznania forsujące tezę przeciwną są niewiarygodne. Zresztą sama wnioskodawczyni nie wskazała „konkretnej czynności prawnej" w oparciu, o którą J. G. (3) miałby objąć w posiadanie całe gospodarstwo rolne przed śmiercią swojego ojca a jej dziadka J. G. (4).

Objęcie gospodarstwa rolnego przez J. G. (3) nastąpiło na za zasadzie faktów dokonanych. J. G. (3) po prostu pozostał po śmierci rodziców na ojcowiźnie. Bezsporne w niniejszej sprawie jest również to, że J. G. (3) nie objął przedmiotowej nieruchomości w posiadanie samoistne na podstawie zawartej bez prawem przewidzianej formy: umowy sprzedaży, zamiany, darowizny, umowy o dożywocie lub innej umowy o przeniesienie własności, o zniesienie współwłasności albo umowy o dział spadku.

Nie można również mówić, że J. G. (3) wszedł w posiadanie przedmiotowej nieruchomości na podstawie umowy o dział spadku, bo spadkobiercy takiej umowy nigdy nie zawierali.

Wobec powyższego w przedmiotowej sprawie należało przyjąć, że podstawą uwłaszczenia nie mogło być objęcie nieruchomości w posiadanie w oparciu o umowę przenoszącą własność, zawartą bez prawem przewidzianej formy.

Po drugie - skoro nie wchodziło w grę uwłaszczenie na podstawie art. 1 ust. 1 ustawy uwłaszczeniowej należało rozważyć możliwość nabycia własności na podstawie art. 1 ust. 2 ustawy. Przesłankami do nabycia własności na podstawie art. 1 ust. 2 ustawy uwłaszczeniowej jest nieprzerwane samoistne posiadanie gruntu przez okres wymagany w ustawie.

Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem Sądu Najwyższego pojęcie posiadacza samoistnego w ustawie uwłaszczeniowej jest tożsame z przepisami Kodeksu cywilnego - art. 336 i 337 kc (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 21.10.1983 r., III CZP 48/83, OSN 1984 , nr 5, poz. 71, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16.11.1987 r., III CZP 66/87, OSN 1989/4/63).

Stosownie do treści art. 336 kc samoistnym posiadaczem rzeczy jest ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel. Na posiadanie składają się dwa elementy:

- element fizyczny (corpus) przejawiający się w faktycznym władztwie nad

rzeczą,

- element psychiczny (animus) to jest wola wykonywania względem rzeczy

określonego prawa dla siebie i we własnym imieniu.

Posiadaczem samoistnym rzecz jest zatem ten, kto włada rzeczą i postępuje z nią tak jak osoba, której przysługuje do niej prawo własności.

Odnosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że w dacie wejścia ustawy uwłaszczeniowej w życie, to jest w dniu 4.11.1971 r. wnioskodawca nie czuł się osobą wyłącznie uprawnioną do posiadania przedmiotowych nieruchomości rolnych, zdawał sobie bowiem sprawę, że stanowi ona spadek po rodzicach, do którego prawa służyły nie tylko jemu ale i jego rodzeństwu. Zatem pomimo wykonywania nad nieruchomością fizycznego władztwa (corpus), nie przejawiał woli posiadania jej wyłącznie we własnym imieniu i nie czuł się jej wyłączonym właścicielem.

Świadczy o tym postępowania J. G. (3), który po śmierci rodziców, nie rozwijał gospodarstwa, nie interesował się szczególnie stosunkami właścicielskimi i nie podejmował żadnych kroków prawnych w celu uzyskania tytułu własności do gospodarstwa rolnego. Nadto w rejestrze gruntu J. G. (3) ujawniony był jedynie, jako „użytkownik" a nie samoistny posiadacz, którym był - zgodnie z danymi tam ujawnionymi - wyłącznie jego ojciec, J. G. (4) (por. k 13).

Ewidencja gruntów dla obrębu W., gmina G. została założona w 1969 r. i ostatni stan władania - istniejący przed tą datą za życia J. G. (4), został w rejestrze uwidoczniony. Strona wnioskująca nie podważyła zapisów ujawnionych w rejestrze urzędowym, jako niezgodnych z rzeczywistością. W tym zakresie nie zgłoszono żadnych wniosków dowodowych.

Kolejne zmiany w ewidencji gruntów nastąpiły dopiero po przeprowadzeniu spraw spadkowych po J. G. (4) i J. G. (3), gdzie, jako posiadacze samoistni zostali wpisani spadkobiercy ww. osób dziedziczący w zakresie praw do gospodarstwa rolnego na podstawie postanowienia Sądu Rejonowego w Częstochowie z dnia 24 kwietnia 1996r. II Ns 1197/95 i postanowienia Sądu Rejonowego w Częstochowie z dnia 22 marca 1995r. sygn. akt II Ns 309/95.

Co więcej, nawet przyznanie J. G. (3) przymiotu posiadacza samoistnego, do czego w ocenie Sądu rejonowego nie ma podstaw - nie mogłoby doprowadzić do nadania mu tytułu własności w trybie ustawy uwłaszczeniowej, a to ze względu na zbyt krótki okres faktycznego posiadania nieruchomości.

Przepis art. 1 ust. 2 ustawy uwłaszczeniowej pozwala bowiem uznać za właściciela tylko takiego rolnika, który posiadał gospodarstwo przed dniem 4.11.1971 r. przez okres 5 lat (w dobrej wierze), a jeżeli objął posiadanie w złej wierze przez okres 10 lat.

Ponieważ J. G. (3) te nieruchomości objął w posiadanie dopiero po śmierci ojca, to jest najwcześniej od dnia następnego po tym zdarzeniu tj.(...) (art. 117 § 2 k.c.), stąd w dacie 4.11.1971 r. upłynął mu co najwyżej okres 5 lat posiadania gospodarstwa rolnego. Okres ten uprawniałby go do nabycia własności nieruchomości, tylko wówczas, gdyby posiadał on nieruchomości w dobrej wierze. Tak w niniejszym stanie faktycznym jednak nie było.

W dobrej wierze jest posiadacz, który pozostaje w błędnym, ale usprawiedliwionym okolicznościami przeświadczeniu, że przysługuje mu prawo własności. Dobrą wiarę posiadacza wyłącza jego wiedza o rzeczywistym stanie prawnym (stanie własności) oraz jego niedbalstwo. Pozostaje w złej wierze również osoba, która przy dołożeniu należytej staranności mogła się dowiedzieć, że nie jest właścicielem nieruchomości (że uzyskując jej posiadanie nie nabyła własności).

Na gruncie ustawy uwłaszczeniowej oraz w późniejszym orzecznictwie ukształtowało się bardzo rygorystyczne i tradycyjne rozumienie dobrej wiary. W tym ujęciu dobra wiara polega na usprawiedliwionym w danych okolicznościach przekonaniu posiadacza, że przysługuje mu takie prawo do władania rzeczą, jakie faktycznie wykonuje, przy czym za posiadacza w dobrej wierze nie można uznać osoby, która samowolnie weszła w posiadanie cudzej nieruchomości (por. postanowienie SN z dnia 19.11.2002 r., IV CKN 1492/00, Lex nr 78338).

Uwzględniając więc ustalenia faktyczne, co do sposobu i podstawy do objęcia przez J. G. (3) przedmiotowej nieruchomości należało przyjąć, iż nastąpiło obalenie domniemania dobrej wiary wynikające z art. 7 k.c. i że tenże był posiadaczem ale w złej wierze. J. G. (3) objął w posiadanie gospodarstwo rolne dopiero po śmierci swojego ojca J. G. (4) a więc w pełnym zakresie dopiero po dniu(...)

W niniejszej sprawie fakty są jednak takie, że J. G. (3) po prostu pozostał i nadal mieszkał w domu rodziców, bo każde z jego rodzeństwa było już „na swoim".

J. G. (3), gospodarzył na ojcowiźnie, jednak zawodowo zajmował się ciesielstwem i z tej pracy żył. Gospodarstwo rolne stanowiło dla niego jedynie dodatkowe źródło dochodu. Wskazuje na to choćby to, że nie rozwijał gospodarstwa rolnego, nie miał maszyn, urządzeń, a nawet inwentarza żywego. J. G. (3) nie miał również możliwości zdać gospodarstwa rolnego za rentę, bo nie miał tytułu prawnego do ziemi. Gospodarstwo wydzierżawił S. G. (1) (synowi brata J. G. (5)), krótko przed swoją śmiercią, co pozwoliło mu dopiero otrzymać świadczenie z KRUS.

Reasumując, w ocenie Sądu Rejonowego J. G. (3) miał pełną świadomość, że za życia swoich rodziców nie był właścicielem gospodarstwa rolnego i nie miał do tego gospodarstwa wyłącznych praw. Tej okoliczności zresztą nikt w sprawie nie był w stanie skutecznie podważyć.

Zdaniem Sądu Rejonowego, jeżeli nawet hipotetycznie założyć, że J. G. (3) po śmierci swojego ojca J. G. (4) nie wiedział - nie miał świadomości, że nie jest wyłącznym właścicielem całego gospodarstwa rolnego, to mogło to nastąpić tylko przez jego oczywiste zaniedbanie i taki stan rzeczy nie znajduje najmniejszego usprawiedliwienia, prowadząc do prostej konkluzji, że J. G. (3) obejmując gospodarstwo rolne po rodzicach nie był w dobrej wierze.

Wbrew gołosłownym twierdzeniom wnioskodawczyni, pomiędzy spadkobiercami J. G. (4) nie doszło również do nieformalnego działu spadku, a nadto żadne z rodzeństwa J. G. (3) nigdy nie godziło się na to, aby tenże przejął gospodarstwo rolne na wyłączoną własność. Po prostu taki stan rzeczy utrwalił się i był akceptowany w rodzinie, że J. będzie gospodarzył na ojcowiźnie do śmierci. J.

G. był kawalerem, mieszkał sam a z rodzeństwem utrzymywał bardzo dobre relacje. Wszyscy wzajemnie się wspierali, odwiedzali i pomagali sobie. Szczególnie J. G. (6) bardzo dbała o brata J..

Wnioskodawczyni wiedzę na temat stosunków osobistych i majątkowych w rodzinie jej ojca - J. G. (3), można uznać za cząstkową. Jak wskazano już wyżej, H. C. w 1971r. miała 7 lat i nie mogła mieć dostatecznego rozeznania na temat relacji panujących w tej rodzinie, z którą zresztą nie utrzymywała bliższych kontaktów. W ocenie Sądu Rejonowego, wnioskodawczyni, jako nieślubna córka J. G. (3), nie miał ze swoim ojcem głębszych relacji, a z cała pewnością nie było to tak zacieśnione więzi jak próbowała to przedstawić przed Sądem. H. C. nie uczestniczyła nawet w pogrzebie ojca, tłumacząc to różnymi powodami. Raz tym, że nie została poinformowana o pogrzebie przez rodzinę, bądź, że nie miała z kim zostawić małego dziecka (k. 107). Powyższe twierdzenia dla Sądu są niewiarygodne, bo z doświadczenia życiowego wiadomo, że takie zdarzenia, jak urodzenie, ślub czy śmierć - szczególnie w stosunkach wiejskich, nie są wydarzeniami anonimowymi, które przebiegają dla mieszkańców niezauważone. Wręcz przeciwnie, to zdarzenia bardzo doniosłe. Obecność członków najbliższe rodziny na pogrzebie, jest ważna, bo niejednokrotnie jest komentowana przez członków danej społeczności.

Reasumując, skoro J. G. (3) objął w posiadanie gospodarstwo rolne po śmierci ojca J. G. (4) dopiero w 1964r. i należy przyjąć, że nastąpiło to w złej wierze, to czas potrzebny do nabycia w trybie ustawy uwłaszczeniowej gospodarstwa rolnego wynosił 10 lat. Zatem licząc od dnia (...) (dzień następny po śmierci J. G. (4)), 10-letni okres niezbędny do uwłaszczenia upłynąłby dopiero w dniu (...), a zatem już po dacie 4 listopada 1971r., określonej w ustawie uwłaszczeniowej.

Konsekwentne stanowisko pozostałych uczestników postępowania wskazuje również, że żadne z pozostałego rodzeństwa J. G. (3) po śmierci ojca J. G. (4) nie objęło gospodarstwa rolnego w wyłączone samoistne posiadanie i nie było to posiadanie w dobrej wierze. Nie wykazali również, by przejęli gospodarstwo rolne (...) na podstawie umowy o przejęciu gospodarstwa rolnego bez wymaganej prawem formy a nadto, że upłynął wymagany ustawom okres 10 lat.

Dlatego uwagi poczynione w stosunku do J. G. (3) w zakresie spełnienia koniecznych przesłanek art. 1 ustawy z dnia 26 października 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych (Dz. U. z 1971 Nr 27 poz. 250), zachowują pełną aktualność, albowiem przesłani te nie zostały spełnione, z przyczyn wskazanych wyżej.

Z uwagi na powyższe ustalenia, wniosek złożony w przedmiotowej sprawie należało oddalić. Stan prawny gospodarstwa rolnego należy uregulować, jednakże nie mogło to skutecznie nastąpić w drodze uwłaszczenia.

Powyższe postanowienie zaskarżyła wnioskodawczyni w całości.

Apelacja zaskarżonemu postanowieniu zarzuca:

1. naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 26 października 197lr. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych (Dz. U. 197 lr., nr 27, poz. 250) polegające na przyjęciu, iż nie zostały spełnione wszystkie przesłanki nabycia własności nieruchomości objętej wnioskiem przez J. G. (3), podczas gdy prawidłowe zastosowanie powyższej regulacji prowadzi do przeciwnych wniosków,

2. naruszenie przepisów prawa procesowego poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 233 § 1 kpc, polegające na dowolnej ocenie zgromadzonego materiału dowodowego w postaci zeznań świadków Z. P., M. S. (1), B. M. (2), Z. S. (2), S. W. oraz zeznań wnioskodawczyni H. C. prowadzącej do ustalenia, iż J. G. (3) nie był samoistnym posiadaczem nieruchomości rolnej objętej wnioskiem i nie uzyskał tejże nieruchomości na podstawie nieformalnej umowy zawartej z S. G. (1) i J. G. (4), podczas gdy swobodna i wszechstronna ocena zgromadzonego materiału dowodowego prowadzi do przeciwnych ustaleń.

Apelująca wnosiła o:

I. zmianę zaskarżonego postanowienia w punkcie 1. poprzez stwierdzenie, że J. G. (3), na podstawie art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 26 października 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych (Dz.U. nr 27, poz. 250) nabył własność nieruchomości rolnej położonej we W., gm. G., obręb (...) W., oznaczonej numerami działek (...) o łącznej powierzchni (...) ha,

ewentualnie

II. uchylenie skarżonego postanowienia w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Sąd Okręgowy zważył co następuje:

Apelacja wnioskodawczyni nie jest uzasadniona i podlegała oddaleniu.

Nie ma racji jej autorka zarzucając obrazę zaskarżonym postanowieniem prawa procesowego tj. art. 233 § 1 kpc.

Powołany przepis określa ramy proceduralne oceny dowodów , która musi mieć charakter oceny swobodnej. Zastosowanie tej reguły dowodowej ma na celu ustalenie wszystkich elementów podstawy faktycznej powództwa (wniosku) zgłoszonego w postępowaniu cywilnym.

Granice tak rozumianej oceny wyznaczają zasady logicznego rozumowania, nakaz opierania się na dowodach przeprowadzonych prawidłowo, z zachowaniem wymagań dotyczących źródeł dowodzenia oraz bezstronność, nakaz wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego, konieczność wskazania na podstawie, którego dowodu Sąd dokonał ustaleń, a któremu dowodowi odmówiono wiarygodności i mocy (por. np. wyrok SA w Poznaniu z 21.10.2009r., I ACa 604/09, Legalis, wyrok SN z 21.04.2004r., II UK 314/03, Legalis).

Przedstawienie zarzutu opartego na w/w normie prawnej, nie może polegać na wskazaniu przez stronę alternatywnego stanu faktycznego ustalonego przez nią na podstawie własnej oceny dowodowej (por. np. wyrok SN z 29.06.2004r., II CK 393/03, Legalis, wyrok SN z 18.06.2004r., II CK 369/03, Legalis, wyrok SN z 15.04.2004r., IV CK 274/03, nie publik).

Powoływanie się na naruszenie przepisu art. 233 § 1 kpc nie może się ograniczać do ogólnie sformułowanego zarzutu, że ocena dowodów przeprowadzona przez Sąd jak wadliwa i nieprawidłowa. Zarzut takowy musi – ażeby mógł odnieść zamierzony skutek – być w dostateczny sposób uszczegółowiony.

Strona skarżąca powinna zatem precyzyjnie wskazać w jakim fragmencie poczynionych przez Sąd ustaleń doszło wskutek naruszenia zasad logicznego rozumowania lub reguł wynikających z doświadczenia życiowego do „wypaczenia” stanu faktycznego, a więc przedstawienia stanu, który nie pokrywa się z rzeczywistością. Strona obowiązana jest przedstawić nieścisłości w poczynionych ustaleniach, wybiórcze potraktowanie zebranego w sprawie materiału dowodowego, względnie powierzchowność rozumowania Sądu w procesie oceny i rozstrzygania dowodowego.

Tak przedstawionych wymogów zarzut apelacji nie spełnia.

Autor środka odwoławczego wielce ogólnie formułuje zarzut naruszenia art. 233 § 1 kc. Odwołuje się przy tym do dowodu z zeznań świadków: Z. P., M. S. (1), B. M. (2), Z. S. (2), S. W. oraz zeznań wnioskodawczyni H. C..

W ocenie apelanta zeznania w/w osób podważają ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd meriti.

Stanowisko to jest błędne i jest wynikiem nie dość uważnej analizy zeznań wskazanych osób.

Świadek Z. P. przesłuchany podczas rozprawy w dniu 16 marca 2016 roku podał, że w spornym okresie był pracownikiem Rolniczej Spółdzielni w latach 1977-1992. Był najmowany przez J. G. (3) do prac kombajnem i ciągnikiem w przedmiotowym gospodarstwie rolnym. Z relacji tych nie wynika w jakim charakterze J. G. (3) występował tj. czy jako posiadacz samoistny , współposiadacz czy też jako osoba, która w ramach sprawowanego zarządu rzeczą wspólną (należącą do spadkobierców) władał przedmiotem spadku. Podkreślenia wymaga, że świadek opisuje sytuacje z lat 1977-1992, gdy tymczasem – z uwagi na charakter zgłoszonego we wniosku roszczenia – mają zastosowanie przepisy nie o zasiedzeniu (art. 172 kc in.), lecz przepisy ustawy z dnia 26 października 1971 roku o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych (Dz.U.Nr 27, poz. 250). Z tej przyczyny zakresem zainteresowana winien być objęty okres do dnia wejścia w życie tej ustawy tj. do 4 listopada 1971 roku. Takiej natomiast wiedzy świadek ten nie posiadał i nie przedstawił faktów dotyczących posiadania w tymże okresie.

Znamienne jest również, że świadek ów wyraźnie stwierdził, iż J. G. (3) mówił do niego, że po śmierci rodziców dopiero jest on właścicielem gospodarstwa. Powyższe podważa tezę lansowaną przez wnioskodawczynię, iż jeszcze za życia rodziców J. G. (3) otrzymał od nich gospodarstwo na podstawie nieformalnej umowy darowizny.

Świadek M. S. (1) podczas tej samej rozprawy podał (por. k. 134-135), że po śmierci rodziców J. G. (3) na polecenie tego ostatniego pracował w tym gospodarstwie np. kosił trawę i ją zwoził. Świadek nie posiadał żadnej wiedzy odnośnie darowizny mającej za przedmiot gospodarstwo rolne. Zaznaczyć należy, że w okresie tym tj. w latach 60-tych i 70-tych mieszkało w gospodarstwie rodzeństwo J. G. (3) , które także w nim pracowało. Widział jak w polu pracowali G. i C..

Świadek B. M. (2) podał podczas rozprawy w dniu 25 lipca 2016 roku , że J. G. (3) przejął przedmiotowe gospodarstwo dopiero po śmierci ojca tj. w 1963 roku. Wskazał , że J. G. (3) rządził w gospodarstwie po śmierci J. G. (4), a nie wcześniej. J. G. (3) uważał za właściciela dopiero po śmierci ojca.

Powyższe prowadzi do wniosku, że również i ten świadek podważa tezę o podarowaniu gospodarstwa (...) przez rodziców.

Do innej konkluzji nie prowadzi analiza zeznań Z. S. (2). Zeznał on (por. k.179), że po śmierci rodziców J. G. (3) zaczął tam samodzielnie gospodarzyć. Po śmierci ojca rozpoczął płacenie podatków za nieruchomości wchodzące w skład gospodarstwa.

Co prawda w relacjach świadka brak pełnej stanowczości, to zestawiając je z pozostałym materiałem dowodowym można wysnuć wniosek , że do zmiany charakteru posiadania doszło po stronie J. G. (3) dopiero po śmierci rodziców.

Z zeznań świadka S. W. wynika (por. k.180), że dopiero po śmierci ojca J. G. (3) zaczął samodzielnie je uprawiać . W/w podał, że po śmierci J. G. (8) właścicielem stał się J. G. (3).

Także zatem ten świadek nie podważa prawidłowych ustaleń Sadu Rejonowego.

Z zeznaniami tychże świadków korespondują relacje samej wnioskodawczyni. Podała (por. k.308), że po śmierci dziadków gospodarstwo przejął jej ojciec J. G. (3). Od tej daty on decydował o kierowaniu gospodarstwem, płacił podatki i wykonywał remonty. Skarżąca potwierdziła więc, że jej ojciec dopiero po śmierci rodziców uzyskał przymiot posiadacza samoistnego, który wcześniej – tj. do dat swojej śmierci – posiadali dziadkowie. Nie można zatem wyprowadzić wniosku, że umowa darowizny bez prawem przewidzianej formy była w jakiejkolwiek postaci zawarta.

Zeznania przedstawionych osób korespondują z pozostałymi zeznaniami świadków i stron , na których prawidłowo Sąd Rejonowy oparł swoje rozstrzygnięcie.

Do sprawy załączone zostały akta I Ns 1187/95 Sądu Rejonowego w Częstochowie. Dotyczą one stwierdzenia nabycia spadku po J. G. (8). Uczestnikiem tego postępowania był m in. ojciec wnioskodawczyni – J. G. (3). Postanowieniem z dnia 24 kwietnia 1996 roku Sąd stwierdził spadek po w/w m in. na rzecz J. G. (3). W zakresie gospodarstwa rolnego (...) nabył spadek w ¼ części .

Lektura tychże akt niezbicie wskazuje, że wszyscy spadkobiercy byli zgodni co do tego, że po J. G. (8) należy gospodarstwo rolne, o które chodzi w niniejszym postępowaniu.

Wydane w dniu 24 kwietnia 1996 roku postanowienie potwierdza, że przedmiotowe gospodarstwo należało do chwili śmierci do spadkodawcy.

To zaś oznacza, że należało do niego także wcześniej tj. przed dniem otwarcia spadku. Powyższe wskazuje, że nie należało do J. G. (3). Nie był więc jego posiadaczem samoistnym przed 16 maja 1964 roku.

Z zeznań Z. S. (3) (por. k.70 odw, k.71 tychże akt) , wynika, że przed śmiercią spadkodawcy pracowały w gospodarstwie wszystkie dzieci , z tym , że J. G. (3) w najmniejszym stopniu, ponieważ wykonywał zawód cieśli.

Z relacji A. B. (por. k.97 verte tychże akt) wynika, że wszystkie dzieci w jednakowy sposób w tym gospodarstwie pracowały przed śmiercią spadkodawcy.

Na to wskazują zeznania M. S. (por. k. 97 odwr.). Z. S. (2) na rozprawie w dniu 10 stycznia 1996 roku (por. k. 98 tychże akt) podał, że J. G. (3) objął całe gospodarstwo dopiero po ojcu. I. C. zeznała (por. k.116), że za życia swego ojca J. G. (3) pracował w gospodarstwie jak miał czas, bo pracował też jako cieśla w C.. Podała, że po śmierci ojca dzieci jego sprzedały inwentarz żywy tj. kury.

Powyższe wskazuje, że w ocenie uczestniczki prace w gospodarstwie były wykonywane wspólnie przez spadkobierców. Nie byłoby tak gdyby już wcześniej J. G. (3) był wyłącznym posiadaczem spornego gospodarstwa rolnego.

Reasumując, stwierdzić należy, że zarzut obrazy zaskarżonym postanowieniem przepisu art. 233 § 1 kpc jest całkowicie chybiony. Formułowane zarzuty mają jedynie charakter polemiczny i nie mogą prowadzić do podważenia prawidłowych ustaleń Sądu meriti. Ustalenia Sądu mają potwierdzenie w zebranym w sprawie materiale dowodowym , który został poddany rzetelnej ocenie mieszczącej się w granicach swobodnej. Nie zostały naruszone reguły logicznego rozumowania i zasady, które wynikają z doświadczenia życiowego.

Ustalenia te Sąd Okręgowy akceptuje i przyjmuje za własne.

W konsekwencji nie ma racji skarżąca wskazując na naruszenie prawa materialnego tj. art. 1 ust. 1 ustawy o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych.

Zgodzić się należało z Sądem I instancji , że J. G. (3) nie można przypisać cech posiadacza samoistnego za życia rodziców.

Wymieniona alternatywnie 2 warunki nabycia własności w myśl powołanej ustawy nie zostały spełnione.

Nie upłynął 10 letni do dnia wejścia w/w ustawy tj. do 4 listopada 1971 roku posiadania samoistnego przez J. G. (3) przedmiotowego gospodarstwa. Nie wykazane zostało jednocześnie – co przedstawiono wyżej- że nastąpiło przeniesienie posiadania samoistnego gospodarstwa przed dniem 4 listopada 1971 roku.

Nie doszło do zawarcia nieformalnej umowy np. sprzedaży, zamiany czy darowizny. Nie było również podnoszone, że miał miejsce nieformalny dział spadku.

Powyższe powoduje – co trafnie podniósł Sąd Rejonowy – iż przesłanki wymienione w art. 1 ust. 1 powołanej ustawy nie zostały spełnione.

Mając zatem na uwadze przedstawione ustalenia, rozważania i powołane w nich przepisy należało orzec jak w postanowieniu (art. 385 kpc).

O kosztach postępowania odwoławczego rozstrzygnięto na podstawie art. 520 § 1 kpc ustalając, że każdy z uczestników ponosi je zgodnie ze swoim udziałem w sprawie.

Jarosław Gołębiowski