sygn. VIII K 123/14 22 grudnia 2014 Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim

Wyrok z 22 grudnia 2014, sygn. VIII K 123/14

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik skazano - kara łączna w wymiarze 4 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem
Przedmiot uszkodzenie ciała / naruszenie czynności narządu ciała powyżej 7 dni / art. 157 § 1 k.k.
Typ sprawy sprawa karna
Kwota główna 10 zł · grzywna
Etap pierwsza instancja - wyrok sądu okręgowego w sprawie karnej
Tryb rozprawa
Tematy
prawo karne kara grzywny uszkodzenie ciała / art. 157 § 1 k.k. przestępstwo przeciwko zdrowiu
Role w sprawie
oskarżony pokrzywdzony świadek biegły oskarżyciel posiłkowy
Data orzeczenia 22 grudnia 2014
Sąd Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim
Wydział VIII Zamiejscowy Wydział Karny z siedzibą w Siemiatyczach
Przewodniczący Sędzia Dariusz Śnieżko
Tagi
#Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim #VIII Zamiejscowy Wydział Karny z siedzibą w Siemiatyczach #wyrok

Sygn. akt VIII K 123/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 22 grudnia 2014 roku

Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim Zamiejscowy VIII Wydział Karny z siedzibą w Siemiatyczach w składzie:

Przewodniczący: SSR Dariusz Śnieżko

Protokolant: Sylwia Mulewska

przy udziale Prokuratora Ewy Grykowskiej

po rozpoznaniu na rozprawie w dniach 26 maja 2014 roku, 16 czerwca 2014 roku, 14 lipca 2014 roku i 22 grudnia 2014 roku sprawy

J. J. (1), syna W. i A. z domu W.,

urodzonego w dniu (...) w S.,

oskarżonego o to, że:

1) w dniu 5 grudnia 2013 roku w S. przy ulicy (...) w trakcie trwania awantury domowej dokonał uszkodzenia ciała syna J. J. (2) w ten sposób, że wykręcił mu prawą dłoń na skutek czego doznał on obrażeń w postaci skręcenia prawej dłoni, które to obrażenia naruszyły czynności narządu ciała trwające powyżej 7 dni,

tj. o przestępstwo z art. 157 § 1 kk,

2) w dniu 8 lutego 2014 roku w S. przy ulicy (...) kierował groźby pozbawienia życia poprzez poderżnięcie gardła nożem synowi J. J. (2), przy czym groźby te wzbudziły w zagrożonym uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione,

tj. o przestępstwo z art. 190 § 1 kk.

I.  Oskarżonego J. J. (1) uznaje za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów i za to:

-

za czyn z punktu pierwszego aktu oskarżenia na mocy art. 157 § 1 kk skazuje go na karę 3 (trzech) miesięcy pozbawienia wolności,

-

za czyn z punktu drugiego aktu oskarżenia na mocy art. 190 § 1 kk skazuje go na karę 2 (dwóch) miesięcy pozbawienia wolności.

II.  Na podstawie art. 85 kk, art. 86 § 1 kk orzeka wobec oskarżonego karę łączną w wymiarze 4 (czterech) miesięcy pozbawienia wolności.

III.  Na podstawie art. 69 § 1 i 2 kk, art. 70 § 1 pkt 1 kk wykonanie kary łącznej pozbawienia wolności warunkowo zawiesza oskarżonemu na okres próby wynoszący 2 (dwa) lata.

IV.  Na podstawie art. 73 § 1 kk oddaje oskarżonego w okresie próby pod dozór kuratora.

V.  Na podstawie art. 71 § 1 kk wymierza oskarżonemu grzywnę w wysokości 50 (pięćdziesiąt) stawek dziennych przyjmując, iż jedna stawka dzienna grzywny równoważna jest kwocie 10 (dziesięć) złotych.

VI.  Na podstawie art. 46 § 2 kk orzeka od oskarżonego J. J. (1) na rzecz oskarżyciela posiłkowego J. J. (2) nawiązkę w kwocie 300 (trzysta) złotych.

VII.  Zasądza od oskarżonego J. J. (1) na rzecz oskarżyciela posiłkowego J. J. (2) kwotę 2.460 (dwa tysiące czterysta sześćdziesiąt) złotych tytułem poniesionych przez niego kosztów zastępstwa procesowego.

VIII.  Przyznaje ze Skarbu Państwa na rzecz adw. M. R. kwotę 723,24 złotych (siedemset dwadzieścia trzy złote dwadzieścia cztery grosze), w tym kwotę 135,24 złotych (sto trzydzieści pięć złotych dwadzieścia cztery grosze) podatku VAT w wysokości 23 %, tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonemu z urzędu.

IX.  Zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 170 (sto siedemdziesiąt) złotych tytułem opłaty oraz obciąża go pozostałymi kosztami procesu.

Sygn. akt VIII K 123/14

UZASADNIENIE

Na podstawie całokształtu materiału dowodowego, zgromadzonego i ujawnionego w toku przewodu sądowego, Sąd ustalił następujący stan faktyczny.

J. J. (1) wraz z żoną K. J. (1) darowali dzieciom nieruchomość położoną w S. przy ul. (...) zabudowaną domem mieszkalnym i zakładem demontażu pojazdów. Po przekazaniu dzieciom powyższej nieruchomości między J. J. (1) a jego dziećmi zaczęły się konflikty. W grudniu 2013 roku w domu w S. przy ul. (...) zamieszkiwał J. J. (1) wraz z żoną K. J. (1), natomiast ich syn J. J. (2) wraz z siostrą A. J. prowadzili położoną na tej samej posesji stację demontażu pojazdów. W związku z powyższym J. J. (2) przychodził na posesję w godzinach rannych, zaś po pracy mył się w domu zamieszkałym przez rodziców i opuszczał posesję udając się do wynajętego w S. mieszkania, w którym oddzielne mieszkał.

W dniu 5 grudnia 2013 roku około godziny 22.00 J. J. (2) po zakończeniu pracy w zakładzie wszedł do domu, gdzie zastał rodziców spożywających piwo. Zwrócił uwagę matce, że pieniądze które dał jej na środki czystości wydała na zakup piwa, używał przy tym słów obraźliwych i udał się do swojego pokoju, następnie miał zamiar wziąć prysznic. Po chwili do jego pokoju przyszła matka i zaczęła rozmawiać z synem. Następnie udał się tam również ojciec J. J. (1), który stanął w wejściu do pokoju syna i zaczął go wyzywać słowami wulgarnymi. J. J. (2) postanowił nie wdawać się z utarczki słowne z ojcem i chciał pójść do łazienki. W pewnym momencie, gdy wychodził ze swojego pokoju podczas przechodzenia obok ojca ten przycisnął go do ściany, złapał go za prawą rękę i wykręcił ją. Wówczas J. J. (2) odepchnął ojca, który przewrócił się na podłogę. J. J. (2) wyszedł z pokoju na korytarz i wówczas podbiegł do niego ojciec, złapał go jedną ręką za szyję i przycisnął do ściany, zaś drugą ręką chwycił za lewą rękę. Wówczas J. J. (2) prawą ręką wyjął z kieszeni ręczny miotacz gazu i prysnął ojcu gazem w twarz, a następnie kopnął go w nogę powodując jej złamanie. Po uwolnieniu szyi z uścisku J. J. (2) ruszył w kierunku schodów, zaś ojciec trzymał się go za ciało i ubranie. Ostatecznie J. J. (2) popchnięty przez ojca stracił równowagę i spadł po schodach na półpiętro. Następnie wybiegł z domu i zadzwonił po policję.

Z opinii LK KWP w. B. wynika, że w wyniku zdarzenia z dnia 5 grudnia 2013 roku J. J. (2) doznał skręcenia prawej dłoni, co spowodowało naruszenie czynności narządu ciała trwające powyżej 7 dni (art. 157 § 1 kk).

Z kolei w dniu 8 lutego 2014 roku J. J. (2) około godziny 21.00 wszedł do domu położonego w S. przy ul. (...) zamieszkałego przez rodziców. Po chwili podeszła do niego matka radząc aby udał się do swojego pokoju, gdyż ojciec jest bardzo zdenerwowany i wzburzony. Wcześniej bowiem tego dnia – pod nieobecność pokrzywdzonego a w obecności K. J. (2) J. J. (3) wielokrotnie krzyczał, że zabije syna. J. J. (2) udał się do warsztatu, ale po około 2 godzinach przyszedł ponownie do domu, wszedł do swojego pokoju i zamknął drzwi na klucz obawiając się zachowania ojca. W czasie gdy J. J. (2) przebywał zamknięty w swoim pokoju J. J. (1) wiedząc o obecności syna głośno krzyczał do jego matki, że „poderżnie mu gardło”. Słowa te słyszał J. J. (2). Następnie ojciec J. J. (1) wielokrotnie podchodził pod drzwi jego pokoju i krzyczał w jego kierunku przez zamknięte drzwi do pokoju syna, że jak wyjdzie z pokoju to „poderżnie mu gardło”. Powyższe groźby wzbudziły w pokrzywdzonym uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione, J. J. (2) obawiając się realizacji gróźb wyszedł z pokoju i opuścił dom dopiero po kilku godzinach gdy J. J. (1) poszedł spać.

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie: zeznań pokrzywdzonego J. J. (2), zeznań świadków A. J., U. W., M. S., M. W., w mniejszym zakresie zeznań policjantów T. C. i I. M., protokołu oględzin materiału dźwiękowego, jak również w oparciu o notatki urzędowe, opinię prywatną lekarza N. S., protokół ustnego zawiadomienia o przestępstwie, dokumentację medyczną, zapisy w policyjnych notatnikach służbowych, dokumentację z interwencji Policji i prowadzonej procedury Niebieskiej karty, sprawozdanie sądowo-lekarskie wraz z opinią LK KWP w. B. dotyczące obrażeń ciała J. J. (2), dane osobo poznawcze, dokumentację psychiatryczną, opinię sądowo-psychiatryczną, jak również w oparciu o akta sprawy o sygn. VIII K 112/14 tutejszego Sądu oraz pozostałe dokumenty zgromadzone w aktach niniejszej sprawy.

Oskarżony J. J. (1) nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Początkowo w trakcie postępowania przygotowawczego skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień, jednak później w trakcie dochodzenia, jak również przed sądem, wyjaśnił, że w dniu 5 grudnia 2013 roku w czasie gdy przebywał wraz z żoną w domu do mieszkania wszedł syn J. J. (2). Zaczął on używać słów wulgarnych wobec matki i poszedł w kierunku swojego pokoju. Wyjaśnił, że K. J. (1) poszła do jego pokoju, aby porozmawiać z synem. Wówczas udał się również na górę, stanął w wejściu do pokoju syna i zaczęli się raz z synem wyzywać słowami wulgarnymi. Opisał, że wówczas syn wyjął z kieszeni ręczny miotacz gazu i prysnął mu gazem w twarz. Wówczas chciał wyrwać synowi pojemnik z gazem, złapał syna, ale ten kopnął go w nogę powodując jej złamanie. Wskazał, że następnie J. J. (2) ruszył w kierunku schodów, zaś on dalej trzymał się syna, który wlókł go po korytarzu. Nie wykluczył, że po pryśnięciu gazem w twarz nie widząc dokładnie mógł nieumyślnie wykręcić synowi rękę chcąc zabrać mu pojemnik z gazem. Natomiast odnośnie zdarzenia z dnia 8 lutego 2014 roku całkowicie zaprzeczył, aby kierował w stosunku do syna jakiekolwiek groźby. Przyznał, że mógł mówić do żony pod nieobecność syna J. „czy ma zabić syna”, ale nie groził nigdy synowi poderżnięciem gardła. Całkowicie zaprzeczył, aby miał kiedykolwiek grozić pokrzywdzonemu pozbawieniem życia.

Sąd zważył, co następuje.

W ocenie Sądu konfrontacja wyjaśnień oskarżonego z pozostałymi dowodami pozwala na przyjęcie, że podawana przez niego wersja zdarzeń z dnia 5 grudnia 2013 roku oraz z dnia 8 lutego 2014 roku stanowi przede wszystkim linię obrony, mającą ochronić go przed odpowiedzialnością karną. W ocenie Sądu wiarygodne są natomiast wyjaśnienia oskarżonego w tej części, w której przyznał, że doszło do szarpania się z synem, użycia przez J. J. (2) miotacza gazu oraz kopnięcia przez niego ojca w nogę. W pozostałym zakresie należy natomiast zauważyć, że całokształt okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego dostarczył przekonujących dowodów winy oskarżonego i potwierdził słuszność stawianych mu zarzutów.

Wyjaśnienia oskarżonego, w których zaprzeczył swojej winie pozostają w rażącej sprzeczności z zeznaniami pokrzywdzonego J. J. (2). Za uznaniem, iż to zeznania pokrzywdzonego w tym zakresie stanowią wiarygodną relację z tych zdarzeń, przemawia fakt, iż znajdują one potwierdzenie w innych zgromadzonych dowodach – m.in. zeznaniach świadków A. J., U. W., M. W. W. (2), M. S., jak też w treści dokumentacji medycznej dotyczącej obrażeń ciała pokrzywdzonego (w tym potwierdzającej istnienie zasinień na szyi i skręconej prawej dłoni) - którym nie sposób odmówić wiarygodności i korespondując z tym dowodami tworzą spójną i logiczną całość. Sąd mając możliwość bezpośredniego przesłuchania pokrzywdzonego na rozprawie nie stwierdził okoliczności, które mogłyby kwestionować ich wiarygodność. Jakkolwiek pokrzywdzony jest niewątpliwie uprzedzony do oskarżonego, z którym od dłuższego czasu pozostaje w konflikcie, to jednak rzeczowość jego zeznań w tym zakresie, jednoznaczne wskazywanie na czynności sprawcze oskarżonego, których był bezpośrednim obserwatorem i uczestnikiem świadczy generalnie o obiektywizmie jego relacji.

Ustalony stan faktyczny w tym zakresie wyłania się również z relacji pozostałych świadków, przede wszystkim A. J., U. W., M. W., M. S., którzy znali przebieg zdarzeń i zachowanie pokrzywdzonego i oskarżonego ze złożonej im niedługo potem relacji przez J. J. (2). Zdaniem Sądu ich zeznania zasługują na obdarzenie ich walorem wiarygodności. Nadto znajdują potwierdzenie w zeznaniach policjanta T. C. i treści dokumentacji medycznej.

Sąd generalnie dysponował relacjami wskazującymi na dwie wersje zdarzeń z dnia 5 grudnia 2013 roku, z jednej strony pokrzywdzony i w/w świadkowie wskazywali, iż to oskarżony J. J. (1) zaatakował syna przyciskając go za szyję do ściany a następnie wykręcając mu prawą dłoń. Z drugiej strony oskarżony przeczył, aby miał zaatakować syna, podkreślał aktywną rolę pokrzywdzonego poprzez pryśnięcie mu w twarz gazem przy użyciu ręcznego miotacza gazu oraz kopnięcie go w nogę. Relacja oskarżonego nie wyjaśnia jednak w jaki sposób u pokrzywdzonego powstały zasinienia na szyi, ich geneza wynika natomiast bezpośrednio z zeznań J. J. (2).

Pokrzywdzony J. J. (2) szczegółowo opisał aktywne zachowanie oskarżonego w dniu 5 grudnia 2013 roku i w tym zakresie jego zeznania są zbieżne z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym i zasługują na przyznanie im waloru wiarygodności. Nadto pokrzywdzony dokładnie przedstawił zachowanie swojego ojca w dniu 8 lutego 2014 roku, w tym groźby wypowiadane przez niego pod adresem syna. Jednocześnie – zdaniem Sądu – J. J. (2) z uwagi na konflikt z ojcem i postawę emocjonalnego zaangażowania przeciwko J. J. (1), jak też oskarżenie skierowane przeciwko niemu w sprawie o sygn. VIII K 112/14 tutejszego Sądu unikał przyznania, że podczas zajścia w dniu 5 grudnia 2013 roku kopnął ojca w nogę powodując jej złamanie, jego zeznania nie są jednak dotknięte konfabulacją, poza tym świadek starał się odnosić do zapamiętanych zdarzeń.

J. J. (2) będący bezpośrednim świadkiem zdarzenia z 5 grudnia 2013 roku wskazał na aktywne zachowanie oskarżonego. Podał, iż tego dnia około godziny 22.00 po zakończeniu pracy w zakładzie wszedł do domu, gdzie zastał rodziców spożywających piwo. Zwrócił uwagę matce, że pieniądze które dał jej na środki czystości wydała na zakup piwa, a następnie udał się do swojego pokoju, następnie miał zamiar wziąć prysznic. Po chwili do jego pokoju przyszła matka, aby z nim porozmawiać. Zeznał, że niedługo później przyszedł również ojciec J. J. (1), który stanął w wejściu do jego pokoju i zaczął go wyzywać słowami wulgarnymi. J. J. (2) opisał, że postanowił nie wdawać się z utarczki słowne z ojcem i chciał udać się do łazienki. W pewnym momencie podczas wychodzenia ze swojego pokoju, gdy przechodził obok ojca ten przycisnął go do ściany, a ponadto chwycił go za prawą dłoń i wykręcił ją. Z relacji pokrzywdzonego wynika, że wówczas J. J. (2) odepchnął ojca, który przewrócił się na podłogę. J. J. (2) wyszedł z pokoju na korytarz i wówczas podbiegł do niego ojciec, złapał go jedną ręką za szyję, przycisnął do ściany, zaś drugą dłonią złapał za lewą rękę. Z zeznań pokrzywdzonego wynika, że w tej sytuacji prawą ręką wyjął z kieszeni ręczny miotacz gazu i prysnął ojcu gazem w twarz. Opisał, że po uwolnieniu szyi z uścisku ruszył w kierunku schodów, zaś ojciec trzymał się go za ciało i ubranie. Ostatecznie popchnięty przez ojca stracił równowagę i spadł po schodach na półpiętro. Wskazał, że następnie wybiegł z domu i zadzwonił na policję.

Natomiast odnośnie zdarzenia z 8 lutego 2014 roku opisał, że około godziny 21.00 wszedł do domu zamieszkałego przez rodziców. Po chwili podeszła do niego matka radząc aby udał się do swojego pokoju, gdyż ojciec jest bardzo zdenerwowany i wzburzony. Zeznał, iż udał się do warsztatu, ale po około 2 godzinach wrócił do domu, wszedł do swojego pokoju i zamknął drzwi na klucz obawiając się zachowania ojca. Podał, że w czasie gdy przebywał zamknięty w swoim pokoju J. J. (1) - wiedząc o jego obecności w domu - głośno krzyczał do K. J. (1), że „poderżnie mu gardło”. Opisał, że następnie J. J. (1) wielokrotnie podchodził pod drzwi jego pokoju, krzyczał w jego kierunku przez zamknięte drzwi do pokoju syna, że jak wyjdzie z pokoju to „poderżnie mu gardło”. Wskazał, że obawiając się spełnienia gróźb przez ojca opuścił pokój dopiero po kilku godzinach gdy J. J. (1) poszedł spać, wówczas wyszedł z domu i pojechał do siostry.

Należy podkreślić, iż relacja pokrzywdzonego znajduje również potwierdzenie w zeznaniach świadków. Nie byli oni jednak bezpośrednimi świadkami przedmiotowych zdarzeń, a znali je z opisów pokrzywdzonego zaprezentowanych im niedługo po zdarzeniach. W tym zakresie istotne znacznie mają zeznania członków rodziny A. J., U. W., M. W. i pracownika M. S.. Ich relacje w tym zakresie pokrywają się w pełni z wersją pokrzywdzonego.

Siostra pokrzywdzonego A. J. zeznała, że 5 grudnia 2013 roku około godziny 21.00 zadzwonił do niej J. J. (2) i opisał, że ojciec próbował go dusić za szyję przypierając do ściany, a następnie zepchnął ze schodów. Bezpośrednio po rozmowie telefonicznej - na prośbę brata - przyjechała do domu rodziców. Widziała u brata czerwone pręgi na szyi i rozerwaną koszulkę. Na miejscu w obecności policjantów pokrzywdzony opisał, że J. J. (1) zaatakował go przyciskając go do ściany i wykręcając mu prawą rękę, skarżył się na ból ręki. Następnie wyrwał się ojcu, który upadł, ale próbował atakować syna. Opisał siostrze, że próbował uciec, ale ojciec złapał za jego koszulkę, która porwała się. Podał jej, że gdy ojciec nie zdołał go do siebie przyciągnąć za koszulkę wówczas zepchnął go ze schodów. Pokrzywdzony opowiadał jej również o złapaniu go przez ojca za szyję i przyciśnięciu do ściany. Przyznał, że w samoobronie użył wobec ojca gazu pieprzowego, jednocześnie zaprzeczył, aby miał kopnąć J. J. (1) w nogę. Brat podał jej również, że spadając ze schodów upadł na półpiętrze. A. J. nie była również bezpośrednim świadkiem gróźb ze strony ojca w dniu 8 lutego 2014 roku. Zeznała jedynie, że wielokrotnie słyszała groźby pozbawienia życia wypowiadane przez ojca w kierunku dzieci.

Z kolei U. W. zeznała, że A. J. opisała jej przebieg zdarzenia z 5 grudnia 2013 roku, który znała z relacji J. J. (2). W tym zakresie relacja świadka jest zbieżna w wersją prezentowaną przez pokrzywdzonego. Przede wszystkim jednak podała, że J. J. (2) kontaktował się z nią za pośrednictwem sms-ów i e-mail w nocy z 8 na 9 lutego 2014 roku około godziny 2.47 będąc jeszcze w domu przy ul. (...). Opisał jej wówczas, że ojciec groził mu „poderżnięciem gardła”. Zeznała, że brat bardzo obawiał się spełnienia gróźb wypowiadanych przez ojca i dlatego wysyłał do niej kolejne sms-y co 5 minut. Następnie kontaktował się z nią drogą e-mailową. Ostatecznie brat po spakowaniu się i zabraniu części swoich rzeczy około godziny 4.00 przyjechał do niej do D.. Podkreślenia wymaga, że świadek zauważyła, że brat był wówczas bardzo przestraszony, roztrzęsiony, obawiał się o siebie i o matkę. Opowiadał jej, że musiał uciekać z domu z uwagi na groźby ze strony ojca. Opisywał jej nie tylko groźby nagrane na dyktafonie pod nieobecność pokrzywdzonego w domu, ale mówił jej, że gdy był zamknięty w swoim pokoju to oskarżony celowo chodził pod jego drzwiami krzycząc, że „poderżnie mu gardło”, po to, aby J. usłyszał powyższe groźby.

Szwagier pokrzywdzonego M. W. znał przebieg zdarzeń z 5 grudnia 2013 roku i 8 lutego 2014 roku z relacji pokrzywdzonego. Odnośnie zdarzenia z grudnia 2013 roku J. J. (2) następnego dnia rano opisał mu zachowanie ojca polegające na szarpaniu się, złapaniu pokrzywdzonego przez oskarżonego za gardło i wykręceniu prawej ręki. Pokrzywdzony podał mu, że ojciec najpierw atakował go w pokoju, a następnie na korytarzu. Świadek widział zasinienia na szyi pokrzywdzonego i słyszał jak J. J. (2) skarżył się na ból prawej dłoni wykręconej przez oskarżonego. Natomiast odnośnie zdarzenia z 8 lutego 2014 roku opisał, że wówczas w nocy J. pisał do siostry, a zarazem żony świadka, smsy, w których informował o groźbach kierowanych przez oskarżonego pod jego adresem. Świadek pamiętał, że pokrzywdzony opowiadał mu, że w czasie gdy był zamknięty w swoim pokoju wówczas ojciec wykrzykiwał pod drzwiami że jak wyjdzie z pokoju to „poderżnie mu gardło”. Świadek zapamiętał, że po przyjeździe do D. J. J. (2) był bardzo roztrzęsiony, zdenerwowany i następnego dnia nadal obawiał się spełnienia gróźb ojca.

Świadek M. S. zatrudniony w firmie pokrzywdzonego opisał, że wielokrotnie słyszał, jak oskarżony wyzywał syna słowami wulgarnymi i znieważał go. Wskazywał, że J. J. (1) prowokował syna do rękoczynów, podchodził do niego, dotykał go palcem odpychając, jednak J. J. (2) reagował na te zaczepki spokojnie. O zdarzeniu z dnia 5 grudnia 2013 roku dowiedział się od J. J. (2), który pokrótce opisał mu jego przebieg. Wskazał, że podczas tego zdarzenia oskarżony miał przycisnąć pokrzywdzonego do ściany i wykręcić mu rękę. Z relacji świadka wynika, że po zdarzeniu w grudniu 2013 roku pokrzywdzony nosił prawą rękę w szynie przez okres 2-3 tygodni.

Zeznania policjantów T. C. i I. M. miały mniejsze znaczenie. T. C. przeprowadzał interwencję 5 grudnia 2013 roku w domu na ul. (...). Rozmawiał zarówno z ojcem jak i z synem i zapisał ich relacje w notatniku służbowym a następnie notatce urzędowej. Pamiętał, że J. J. (1) skarżył się na ból nogi, zaś J. J. (2) miał rozerwaną koszulkę. Z kolei zeznania I. M. nie wniosły do sprawy istotnych okoliczności, nie był on bezpośrednim świadkiem zdarzenia z 5 grudnia 2013 roku i poznał jego przebieg jedynie z relacji stron konfliktu złożonej po dłuższym czasie.

Żona oskarżonego K. J. (1) skorzystała z prawa do odmowy składania zeznań.

Z oględzin materiału dźwiękowego nagranego w dniu 5 grudnia 2013 roku wynika, że wersja zdarzenia z tego dnia była od początku odmiennie prezentowana przez oskarżonego i pokrzywdzonego. J. J. (1) twierdził, że to syn go zaatakował przy użyciu miotacza gazu i kopania, natomiast pokrzywdzony opisywał, że to ojciec rzucił się do niego i zepchnął ze schodów. Po przyjeździe funkcjonariuszy Policji oskarżony nawet w ich obecności wyzywał bliskich słowami wulgarnymi. Z kolei z materiału dźwiękowego nagranego w dniu 8 lutego 2014 roku wynika, że oskarżony przed powrotem syna do domu wielokrotnie w rozmowie z żoną wypowiadał groźby pozbawienia syna życia, ale było to pod nieobecność J. J. (2) w domu. Żądał również od K. J. (1), żeby zadzwoniła do syna i przekazała J., żeby nie wracał do domu bo go zabije.

Wyżej opisane obrażenia ciała pokrzywdzonego spowodowane w dniu 5 grudnia 2013 roku znajdują potwierdzenie w treści opinii sądowo – lekarskiej sporządzonej przez lekarza chirurga N. S. następnego dnia po zdarzeniu. Wynika z niej, iż w dniu 6 grudnia 2013 roku J. J. (2) przedstawił lekarzowi, iż dzień wcześniej został pobity przez ojca, który chwycił go za gardło i wykręcił prawą rękę. Lekarz chirurg opisał również obrażenia ciała stwierdzone podczas badania pokrzywdzonego w dniu 6 grudnia 2013 roku w postaci obrzęku prawej dłoni po stronie grzbietowej na wysokości IV i V kości śródręcza oraz na szyi po stronie lewej stwierdził kilka pasmowatych podbiegnięć krwawych i ocenił, że mogły one powstać w czasie i okolicznościach podanych przez J. J. (2). W świetle zeznań pokrzywdzonego i przesłuchanych świadków nie ulegało wątpliwości, że obrażenia te zostały spowodowane przez oskarżonego.

Z dokumentacji medycznej z ambulatorium SP ZOZ w S. (k. 53) wynika, że pokrzywdzony w dniu 9 grudnia 2013 roku opisał lekarzowi, że przed kilkoma dniami ojciec wykręcił mu prawą dłoń, lekarz stwierdziła uraz dłoni i zleciła wykonanie zdjęcia rtg dłoni prawej. Z kolei z dokumentacji medycznej z Poradni Chirurgicznej SP ZOZ w S. (k. 52) wynika, że pokrzywdzony w dniu 10 grudnia 2013 roku opisał lekarzowi, że w dniu 5 grudnia 2013 roku ojciec wykręcił mu prawą dłoń. Lekarz chirurg zdiagnozował u J. J. (2) skręcenie dłoni oznaczone symbolem S63.

Z treści opinii LK KWP w B. (k. 61) wynika, że w wyniku zdarzenia z dnia 5 grudnia 2013 roku pokrzywdzony doznał skręcenia prawej dłoni, które mogło powstać w okolicznościach podanych przez J. J. (2) i spowodowało naruszenie czynności narządu ciała trwające powyżej 7 dni (art. 157 § 1 kk).

W ocenie Sądu przedstawiona przez biegłego sądowego dr. n. med. Z. A. opinia jest rzetelna, spójna, poparta analizą i uwzględnia wszelkie aspekty, które należało wziąć pod uwagę przy dokonywaniu oceny obrażeń, mechanizmu ich powstania i ich kwalifikacji prawnej. Opinia ta nie budzi wątpliwości co do logicznej poprawności i merytorycznej zasadności zawartych w niej rozważań i wniosków. Wnioski w niej zawarte zostały rzetelnie umotywowane. Dr. n. med. Z. A. jest specjalistą w swojej dziedzinie wiedzy, dysponuje bogatym doświadczeniem zawodowym, a jego bezstronność – w ocenie Sądu - nie budzi najmniejszych wątpliwości. Mając powyższe na uwadze, zdaniem Sądu, powyższa opinia stanowi miarodajny dowód w sprawie.

Z opinii sądowo-psychiatrycznej (k. 197-214) wynika, że u J. J. (1) nie stwierdzono objawów choroby psychicznej ani upośledzenia umysłowego. Stwierdzono natomiast osobowość o cechach paranoicznych. Zdaniem biegłych psychiatrów i biegłego psychologa oskarżony miał zachowaną zdolność rozumienia znaczenia czynów i kierowania swoim postępowaniem.

Reasumując powyższe po przeanalizowaniu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego zarówno wina oskarżonego J. J. (1), jak też okoliczności popełnienia przez niego zarzucanych mu czynów, nie budzą zdaniem Sądu żadnych wątpliwości.

Sąd podzielił również kwalifikację prawną zarzutów postawionych oskarżonemu w akcie oskarżenia. Uznał, iż oskarżony swoim zachowaniem wyczerpał dyspozycję dwóch przestępstw z art. 157 § 1 kk i art. 190 § 1 kk. Zdaniem Sądu J. J. (1) w dniu 5 grudnia 2013 roku w S. przy ulicy (...) podczas awantury domowej dokonał uszkodzenia ciała syna J. J. (2) w ten sposób, że wykręcił mu prawą dłoń na skutek czego pokrzywdzony doznał skręcenia prawej dłoni, co naruszyło czynności narządu jego ciała trwające powyżej 7 dni, swoim zachowaniem wyczerpał znamiona przestępstwa z art. 157 § 1 kk. Nadto w dniu 8 lutego 2014 roku w S. przy ulicy (...) oskarżony kierował groźby pozbawienia życia poprzez poderżnięcie gardła nożem synowi J. J. (2), przy czym groźby te wzbudziły w zagrożonym uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione. W ten sposób oskarżony swoim zachowaniem wyczerpał znamiona przestępstwa z art. 190 § 1 kk.

Zdaniem Sądu wyżej opisanych czynów oskarżony dokonał działając umyślnie z zamiarem bezpośrednim.

Przy wymiarze kary oskarżonemu Sąd miał na uwadze dyrektywy wymiaru kary określone w art. 53 § 1 i 2 kk. Sąd kierował się zatem swoim uznaniem, granicami przewidzianymi w ustawie oraz ocenił stopień społecznej szkodliwości czynów jako znaczny. Podkreślenia wymaga, że swoim zachowaniem oskarżony wystąpił m.in. przeciwko zdrowiu człowieka, które jest najważniejszym dobrem jednostki i wartością chronioną konstytucyjnie, jak też przeciwko wolności człowieka. Sąd miał również na uwadze cele kary w zakresie społecznego oddziaływania, jak i w ramach prewencji indywidualnej.

Wymierzając oskarżonemu karę Sąd jako okoliczność łagodzącą potraktował fakt dotychczasowej jego niekaralności, nadto miał na uwadze że na skutek działania pokrzywdzonego, który broniąc się kopnął ojca w nogę J. J. (1) doznał złamania szyjki lewej kości udowej.

Przy uwzględnieniu powyższych przesłanek mających decydować o wysokości kary Sąd uznał J. J. (1) za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów i za to: za czyn z punktu pierwszego aktu oskarżenia na mocy art. 157 § 1 kk skazał go na karę 3 (trzech) miesięcy pozbawienia wolności, zaś za czyn z punktu drugiego aktu oskarżenia na mocy art. 190 § 1 kk skazał go na karę 2 (dwóch) miesięcy pozbawienia wolności. Jednocześnie uznając, iż zachodzą warunki do orzeczenia kary łącznej na podstawie art. 85 kk, art. 86 § 1 kk orzeczono wobec oskarżonego karę łączną w wymiarze 4 (czterech) miesięcy pozbawienia wolności.

Sąd uznał przy tym, że większe prawdopodobieństwo osiągnięcia celu kary w postaci prewencji indywidualnej niż pobyt w zakładzie karnym niesie ze sobą warunkowe zawieszenie wykonania kary łącznej pozbawienia wolności wobec oskarżonego. Zdaniem Sądu skazanie oskarżonego połączone z wyznaczeniem mu okresu próby wynoszącego 2 lata pozwoli osiągnąć wobec niego cele kary i zapobiec powrotowi do przestępstwa. W ocenie Sądu powyższa kara zdyscyplinuje go do przestrzegania porządku prawnego. Jednocześnie orzeczony tytułem próby okres warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności wpłynie korzystnie na zachowanie oskarżonego w przyszłości, w szczególności skłaniając go do przestrzegania norm obowiązującego prawa.

Na mocy art. 73 § 1 kk celem oddziaływania wychowawczego i wdrożenia oskarżonego do przestrzegania porządku prawnego, a także mając na uwadze istotną funkcję kontrolną pozwalającą na stały wgląd w przebieg okresu próby Sąd oddał oskarżonego pod dozór kuratora.

Celem wzmocnienia sankcji karnej, w oparciu o przepis art. 71 § 1 kk wymierzono oskarżonemu karę grzywny w wymiarze 50 stawek dziennych, przyjmując wysokość jednej stawki dziennej za równoważną kwocie 10 złotych. Określając wymiar stawki dziennej na minimalnym poziomie Sąd miał na uwadze niewielkie dochody oskarżonego (około 780 zł netto miesięcznie - k. 125v) i brak majątku o większej wartości.

Na mocy art. 46 § 2 kk orzeczono od oskarżonego J. J. (1) na rzecz pokrzywdzonego J. J. (2) nawiązkę w kwocie 300 (trzysta) złotych. Zdaniem Sądu za orzeczeniem tego środka przemawiało jego oddziaływanie prewencyjno – wychowawcze. Środek karny w postaci rekompensaty pieniężnej na rzecz osoby, której została wyrządzona krzywda ma znacznie wychowawcze, oskarżony winien zrozumieć, że musi ponosić konsekwencje swoich czynów również w wymiarze finansowym. W ocenie Sądu w/w kwota zadośćuczynienia nie odpowiada pełnej wielkości cierpień fizycznych pokrzywdzonego spowodowanych obrażeniami jego ciała doznanymi w wyniku przestępstwa, jednak Sąd miał na uwadze fakt, że pokrzywdzony broniąc się spowodował u oskarżonego znacznie poważniejsze obrażenia ciała.

O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 627 kpk, zaś o należnej Skarbowi Państwa opłacie na mocy art. 2 ust 1 pkt 2 i art. 3 ustęp 2 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych (Dz.U. z 1983 r. nr 49, poz. 223 ze zm.).

Jednocześnie Sąd na podstawie art. 627 kpk zasądził od oskarżonego J. J. (1) na rzecz oskarżyciela posiłkowego J. J. (2) kwotę 2.460 (dwa tysiące czterysta sześćdziesiąt) złotych tytułem poniesionych przez niego kosztów zastępstwa procesowego, zgodnie z przedłożonym spisem kosztów.

Wysokość kosztów obrony z urzędu Sąd ustalił na podstawie § 14 ustęp 2 pkt 3 w zw. z § 16 w zw. z § 2 ustęp 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348 z późn. zm.).