Uzasadnienie z 20 września 2021, sygn. I Ns 137/19
I Ns 137 /19
UZASADNIENIE
A. K. (1) wniosła o stwierdzenie nabycia spadku po swoim ojcu J. Z. (1). Uzasadniając wniosek twierdziła, że jest spadkobierczynią z mocy testamentu sporządzonego w formie aktu notarialnego.
Uczestnicy poparli wniosek co do zasady, zgłosili jednak zarzut nieważności testamentu i domagali się stwierdzenia nabycia spadku z mocy ustawy, w częściach równych na rzecz małżonki spadkodawcy i jego dzieci.
Sąd ustalił co następuje:
J. Z. (1) i D. M. (1) zawarli związek małżeński w dniu 28.03.1978 roku w S.. Oboje ukończyli wyższe studia rolnicze, gdzie się poznali. Po ślubie spadkodawca podjął pracę w Ośrodku Doradztwa Rolniczego w S., a następnie objął gospodarstwo rolne po rodzicach, które prowadzili wspólnie z żoną i z tego się utrzymywali.
W dniu (...) urodziła się z tego związku córka A., a następnie w dniu (...) urodził się im syn T..
J. W. i D. M. (2) małżonkowie Z. prowadzili w tym czasie zgodne życie małżeńskie. Koncentrowali się na pracy w gospodarstwie, zgodnie dzieląc się obowiązkami, wspólnie spędzali też czas wolny. Razem uczestniczyli w spotkaniach towarzyskich oraz rodzinnych, od których nie stronili. W ich trakcie bawili się, tańczyli. Spadkodawca okazywał czułość żonie nazywając ją zdrobniale w obecności znajomych, poświęcając jej uwagę w towarzystwie i darząc zainteresowaniem. Zdarzały się im też trudności, pojawiały problemy i konflikty, w tym wychowawcze dotyczące syna, które jednak mijały bez trwałych następstw i pożycie małżonków Z. wracało na zgodne tory. Bywało, że spadkodawca okazywał się zazdrosny, gdy żona wyjeżdżała np. do sanatorium czy na wycieczki, ale objawy zazdrości nie wpływały znacząco na dalsze zgodne pożycie małżonków Z.. Zdarzyło się, na początku ich małżeństwa, że na tle konfliktów ze swoimi rodzicami, gdy się one zaostrzały, spadkodawca sięgał po argumenty ostateczne, manifestacyjnie grożąc odebraniem sobie życia.
Oboje małżonkowie spożywali alkohol w akceptowalnej społecznie normie, chociaż czasami żona i syn dostrzegali symptomy zbliżania się przez ich męża i ojca do granic tej normy. W odczuciu jego otoczenia J. Z. (1) nie był bynajmniej osobą którą by oceniano jak spożywającą alkohol w nadmiarze, a wręcz przeciwnie.
W środowisku w którym żył, J. Z. (1) był osobą poważaną i szanowaną z racji głębokiej wiedzy rolniczej, którą chętnie się dzielił i z zamiłowania do rolnictwa. Doceniano jego rzetelność, obowiązkowość i pracowitość wybierając do rad nadzorczych. Był osobą religijną, praktykującą, po nabożeństwach poświęcał czas na przynajmniej krótkie rozmowy ze znajomymi. Był zasadniczo postrzegany jako osoba dobra i pogodna, lubiana w towarzystwie. Niektórzy z sąsiadów dostrzegali też w nim osobę dumną i wyniosłą, również apodyktyczną (k. 161v), a także ambitną nawet czasem do przesady (k. 96).
W miarę upływu czasu zachowanie spadkodawcy zaczęło ulegać zmianie. Najpierw nasiliły się nieporozumienia z synem, które stopniowo przeradzały się w konflikty rodzące wzajemną niechęć. T. nie spełnił pokładanych w nim przez ojca nadziei, że zostanie jego następcą na gospodarstwie rolnym, które spadkodawca z kolei przejął od swoich rodziców. Próba wspólnego gospodarowania połączona z zamieszkaniem T. z żoną w domu rodziców zakończyła się niepowodzeniem i wyprowadzką T. w 2015 roku. T. nie sprostał wymaganiom ojca, nie przejawiał takiego samego jak on zamiłowania do rolnictwa i podjął zatrudnienie poza rolnictwem. Po tym fakcie około 2016 roku spadkodawca zaniechał produkcji mleka, zlikwidował stado bydła i skupił się na produkcji roślinnej, co traktował w kategorii osobistej porażki. Zmiana profilu prowadzonego gospodarstwa i rezygnacja z chowu krów mlecznych sprawiła, że małżonkowie Z. mieli więcej czasu wolnego, jednakże nie spędzali go już wspólnie jak wcześniej. Bardziej ożywione życie towarzyskie prowadziła D., wyjeżdżała na wycieczki i do sanatorium, zaś jej mąż zaczął dystansować się od towarzystwa, a z czasem i od żony.
Od 2017 roku zaczęły nasilać się konflikty pomiędzy małżonkami Z..
Sytuacja w domu Z. stawała się coraz bardziej nerwowa, częściej niż poprzednio wynikały pomiędzy małżonkami kłótnie. Narastały sprzeczności co do sposobu zarządzania finansami, jakich wcześniej nie było oraz zasadnicza różnica zdań co do dalszych losów gospodarstwa, które spadkodawca chciał przekazać A.. Spadkodawca odrzucał możliwość sprzedaży części ziemi tej położonej w B. w oddaleniu od miejsca zamieszkania Z.. Wyjazdy żony ze znajomymi spadkodawca postrzegał jako okazje do zdrad małżeńskich. Nasilenie konfliktów małżeńskich sprawiło, że od 2018 roku małżonkowie Z. zamieszkali w osobnych pomieszczeniach i oddzielnie przygotowywali sobie posiłki. Konflikt o pieniądze przybrał na sile, spadkodawca twierdził, że brakuje mu środków na bieżące finansowanie prowadzenia gospodarstwa gdyż małżonka je marnotrawi. Doszło do założenia osobnych rachunków w banku.
W marcu 2019 roku D. Z. wstrzymała odbiór zboża z gospodarstwa w trakcie załadunku stwierdzając, że też ma prawo do uzyskanych za to środków.
Spadkodawca sporządził testament, którego otwarcia i ogłoszenia dokonano w sprawie I Ns 139/19. Testament ten został sporządzony w formie aktu notarialnego spisanego w dniu 13.03.2019 roku przez Notariusza G. J. w jego Kancelarii Notarialnej w B.. W treści testamentu spadkodawca powołał do całości spadku swoją córkę A. K. (1). Ponadto spadkodawca wydziedziczył swoją żonę D. Z. oraz syna T. Z..
Jako powód wydziedziczenia żony testator wskazał to, że uporczywie postępuje ona w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, wbrew woli testatora, i nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych, w szczególności dopuszcza się zdrady małżeńskiej, kradzieży pamiątek rodzinnych testatora, korzystała ze środków pieniężnych zgromadzonych na wspólnym rachunku bankowym wbrew woli i wiedzy testatora, dokonywała przelewu tych środków na konto indywidualne w celu pozbawienia testatora dostępu do oszczędności. Uzasadniając dalej decyzję o wydziedziczeniu J. Z. (1) twierdził, że jego żona nie wypełniała obowiązków wynikających ze wspólnego prowadzenia gospodarstwa rolnego i nie pomaga mu w jego prowadzeniu, a ponadto utrudnia mu obrót wchodzącymi w skład gospodarstwa nieruchomościami oraz uzyskanymi plonami celowo uniemożliwia mu uzyskanie jakichkolwiek dofinansowań i innego rodzaju wsparcia związanego z prowadzeniem gospodarstwa rolnego.
Wydziedziczenie syna T. spadkodawca uzasadnił tym, że uporczywie postępuje on w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego wbrew woli testatora i nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych, w szczególności dokonywał kradzieży biżuterii stanowiącej własność testatora i jego żony, wielokrotnie okłamywał testatora w sprawach związanych z kontynuowaniem nauki w celu uzyskania od niego środków utrzymania. Dalej spadkodawca stwierdzał w testamencie, że T. Z. wykazywał się rażącą niewdzięcznością wobec ojca dopuszczając się względem niego gróźb i agresji, nie dostosowywał się do zasad prowadzenia gospodarstwa rolnego i zaleceń testatora, w związku z czym przyczynił się do znacznych strat materialnych, zniszczenia plonów i pogorszenia stanu hodowli zwierząt.
Z wyżej wymienionych powodów J. Z. (1), jak oświadczył, nie może przebaczyć żonie ani synowi ich nagannego zachowania.
J. Z. (1) zmarł w dniu 15.03.2019 r., w Ś., gdzie ostatnio stale zamieszkiwał. Nie była to śmierć z przyczyn naturalnych. W sprawie sygnatura akt PR Ds. (...)Prokuratora Rejonowego w W. (...) ustalono, że śmierć spadkodawcy nastąpiła w wyniku skutecznej próby samobójczej. W miejscu jego śmierci został znaleziony list pożegnalny spisany pismem ręcznym na siedmiu kartach formatu podaniowego z podpisem (...).
Ze spadkobierców ustawowych pozostawił żonę D. M. (1) z domu M. jak również dwoje dzieci, a mianowicie: syna T. oraz córkę A. noszącą po zawarciu małżeństwa nazwisko K..
Innych dzieci nie miał, ani pozamałżeńskich, ani przysposobionych, ani też zmarłych przed nim.
Wnioskodawczyni A. K. (1) przyjęła spadek wprost w każdym porządku dziedziczenia.
Nikt z pozostałych spadkobierców ustawowych spadku nie odrzucił, nikt też nie zrzekł się dziedziczenia oraz nikt nie został uznany za niegodnego dziedziczenia po zmarłym.
Powyższych ustaleń Sąd dokonał w oparciu o zapewnienie złożone przez wnioskodawczynię, a następnie potwierdzone przez obecnych na rozprawie uczestników postępowania (k. 80) oraz wyjaśnienia wnioskodawcy i uczestników złożone poza zapewnieniem, w zakresie w jakim nie były sprzeczne co do faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy (k. 80v -83v).
Ponadto stan faktyczny ustalono w oparciu o: dokumenty (odpis skrócony aktu zgonu (k. 5), odpis skrócony aktu urodzenia (k. 8), odpis skrócony aktu małżeństwa (k. 6,7)), dowód z zeznań świadków: G. G. (k. 83v-84), E. G. (k.84-85), D. G. (k. 85-85v), M. J. (k. 85v-86), J. J. (1) (k.86), Z. K. (k. 87), D. K. (k. 92v), E. R. (k.92v-93), H. J. (k. 93-94) – częściowo, K. K. (2) (k.94-94v), A. K. (2) (k. 94v), H. M. (k. 95), Z. S. (k. 95-95v), A. S. (1) (k. 95v.), K. W. (1) (k.95v-96), M. K. (k.96-96v), G. J. (k.122), H. W. (k. 157-158), A. S. (2) (k. 158), A. P. (k.158v-159), S. C. (k. 159-159v), K. G. (k. 159-160), D. C. (k.160-161), H. Z. (k. 161-161v), J. Z. (2) (k. 161v.-162), J. C. (k. 162-163), S. P. (k. 173v), J. J. (2) (k. 173v-174), K. W. (2) (k. 174-174v), B. W. (k.175-175v), A. C. (k.175v.-176), H. T. (k.176v), I. Ż. (k. 177), T. Ż. (k. 177v-178), I. B. (k.206v-207), opinię biegłego lekarza psychiatry k. 236-250, akta spraw: I Ns 138/19 oraz I Ns 139/19 jak też akta Prokuratora Rejonowego w W. (...) PR Ds. (...).
Sąd zważył co następuje :
Zgodnie z treścią art. 922. § 1. kodeksu cywilnego, prawa i obowiązki majątkowe zmarłego przechodzą z chwilą jego śmierci na jedną lub kilka osób stosownie do przepisów księgi czwartej tego kodeksu.
Spadek otwiera się z chwilą śmierci spadkodawcy, a spadkobierca nabywa spadek z chwilą otwarcia spadku (art. 924 i 925 k.c.).
Stosownie do art. 926. § 1 k.c., powołanie do spadku wynika z ustawy albo z testamentu.
Przepisy o testamencie zawarte są w dziale I., tytułu III., księgi czwartej kodeksu cywilnego.
Według art. 950 k.c., testament może być sporządzony także w formie aktu notarialnego. Forma aktu notarialnego do testamentu, którą wybrał spadkodawca jest więc w pełni zgodna z prawem spadkowym, co jednak nie zamyka problematyki badania ważności testamentu.
Z art. 945 k.c. wynika zamknięty katalog prawnie relewantnych wad oświadczenia woli, jakimi może być obarczone oświadczenie woli zawarte w testamencie, a które skutkują nieważnością testamentu. Należy do nich w szczególności złożenie oświadczenia w stanie wyłączającym świadome powzięcie decyzji i wyrażenie woli.
W literaturze podkreśla się, że z medycznego punktu widzenia całkowite wyłączenie świadomości jest wyjątkowo rzadkie i, co do zasady, występuje wraz z fizyczną niemożliwością sporządzenia aktu ostatniej woli. Mimo zatem wyraźnego brzmienia przepisu, chodzi w istocie o ustalenie, jakie musi być nasilenie zmniejszenia świadomości, aby stwierdzić istnienie tej wady. Występujące u spadkodawcy zmniejszenie poziomu czy stanu świadomości, aby rzutowało na ważność testamentu, powinno wpływać decydująco na fakt sporządzenia testamentu o danej treści.
Przyczyny pojawienia się braku świadomości można podzielić na organiczne i funkcjonalne. Przyczyny organiczne występują zasadniczo, gdy spadkodawcy są dotknięci niedorozwojem umysłowym, przewlekłym alkoholizmem, narkomanią. Natomiast przyczyny funkcjonalne występują u osób cierpiących na depresje, urojenia, halucynacje itp. W szczególności jako przyczynę braku świadomości wskazać należy chorobę psychiczną (psychozę). Stwierdzenie u spadkodawcy (tu zapisodawcy) choroby psychicznej nie może być samo przez się wystarczającą przesłanką stwierdzenia nieważności testamentu, ale może być niekiedy przyczyną stanu wyłączającego świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli, co jednak wymaga osobnego udowodnienia. Zdaniem SN "w takim wypadku niezbędnym jest przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego celem ustalenia zdolności testowania spadkobiercy w chwili sporządzenia przez niego testamentu" (por. post. SN z 30.4.1976 r., III CRN 25/76, OSP 1977, Nr 4, poz. 78).
Okoliczność, że testament został sporządzony w formie aktu notarialnego, nie stanowi przeszkody do wykazania jego nieważności według art. 945 KC (postanowienie SN z 25.6.1985 r., III CRN 181/85, L.). Notariuszowi nie wolno dokonywać czynności notarialnej, jeśli poweźmie wątpliwość, czy strona czynności notarialnej ma zdolność do czynności prawnych. Niepewność co do tego, czy strona działa z dostatecznym rozeznaniem, powinna skłaniać do odmowy dokonania czynności prawnej na powołanej podstawie. Może się jednak zdarzyć, że notariusz nie dostrzeże objawów choroby psychicznej chociaż takowa u testatora występuje. Sąd Najwyższy pośrednio podjął ten problem w wyroku z dnia 23.7.1982 r. ( III CRN 159/82, OSN 1983, Nr 4, poz. 57), wyraźnie stwierdzając, że wnioski wynikające z przesłuchania notariusza w charakterze świadka co do stanu poczytalności testatora w chwili sporządzania testamentu nie są dla sądu wiążące. Wartość tego dowodu polega na tym, że składający zeznania jest osobą godną zaufania jako osoba postronna i urzędowa, ale zeznania tego świadka podlegają ogólnym zasadom co do ich oceny w kontekście całokształtu materiału dowodowego. Z rozstrzygnięcia tego wynika też, że ocena stanu świadomości dokonana przez notariusza per se nie pozwala na stwierdzenie, że dokonujący czynności notarialnej nie złożył wadliwego oświadczenia woli. Notariusz G. J. (k. 122-123) przesłuchany w charakterze świadka zeznał, że okoliczności sporządzania testamentu J. Z. (1) niewiele pamięta, ale skoro akt taki został sporządzony to nic nie wzbudziło jego podejrzeń, zastrzegł jednak, że nie jest lekarzem i pełna ocena zdrowia psychicznego testatora przekracza jej kompetencje.
W sprawie niniejszej zgromadzony materiał dowodowy wynikający z zeznań pozostałych świadków i akt prokuratorskich opisujących okoliczności śmierci i zawierających list pożegnalny potwierdził istnienie wątpliwości co do poczytalności, a to uzasadniało potrzebę dopuszczenia dowodu z opinii biegłego lekarza psychiatry.
Materiał ten tworzyły w pierwszej kolejności zeznania świadków, którzy opisywali swoje wrażenia z kontaktów z J. Z. (1). Sąd uznał te zeznania za prawdziwe i szczere, a więc wiarygodne. Spadkodawca nie krył istnienia swych problemów rodzinnych i opowiadał o nich osobom z rodziny i bliższym znajomym. W styczniu i lutym 2018 roku odwiedził G. A., której sygnalizował zamiar rozwodu oraz sporządzenia testamentu (k. 86v). W grudniu 2018 roku mówił o problemach rodzinnych G. G. i jego żonie E. w trakcie przypadkowego spotkania (k.84, 84v), także A. K. (2) (k.94v) oraz w lutym 2019 roku H. M. (k.95), a sporo wcześniej K. W. (1) (k. 95v) czy K. G. (k.159), K. W. (2) (k. 174v). Podobne treści przekazywał w ostatnim miesiącu swojego życia T. Ż. (k. 177v). Bliski sąsiad spadkodawcy J. C. oceniał jego wypowiedzi z końca 2018 roku jako dziwne, czasem nonsensowne (k. 162). Podobnie duże zmiany w zachowaniu i nielogiczne wypowiedzi dostrzegła sąsiadka A. C. (k.176). Dziwną dla niej zmianę w podejściu do małżeństwa w ostatnim 1,5 roku życia spadkodawcy dostrzegła też I. B. (k.206v-207).
W spotkaniach z innymi osobami był w ostatnim okresie życia oceniany jako przygaszony, jakby nieobecny myślami, unikał kontynuowania rozmowy, ucinał ją i odchodził, nic go nie cieszyło, unikał kontaktów sąsiedzkich, nie dbał o ubiór i wygląd zewnętrzny, tak jak wcześniej, (tak H. W. k.157v, A. P. k.158v, K. G. k.160, D. C. k. 160v, H. Z. k.161, J. Z. (2) k.162, B. W. k. 175,).
Zeznania świadka H. J. sąd ocenił jako tendencyjne co nakazuje podejście do ich treści z dużą ostrożnością i dał im wiarę tylko w części. Tej tendencyjności dowodzi nie tylko sama treść zeznań w ich zestawieniu z resztą materiału dowodowego ale też postawa świadka z uporem nadsyłającego do sądu pisma, poza przewidzianą prawem procedurą postępowania cywilnego, próbując wywierać w ten sposób presję na sąd w pożądanym przez nią kierunku (k. 285). Świadek ten przedstawiając sytuację w rodzinie Z. obarczała winą za problemy małżeńskie wyłącznie żonę spadkodawcy, a z niego czyniąc ofiarę jej postępowania. Zeznała że była w końcu lat 80-tych w Ś. gdy J. ,,zsunął się do szamba”. Odmiennie opisali tę sytuację inni świadkowie, a D. C., która czynnie uczestniczyła w tym zdarzeniu jako sąsiadka zeznała, że H. J. tam wówczas nie było (k. 161). Ponadto świadek H. J. zeznała, że spadkodawca powiedział jej, że przeprowadził badania DNA (k. 94), czemu zaprzecza treść listu pożegnalnego spadkodawcy, gdzie na stronie siódmej sam stwierdza, że nikt nie pobierał od niego materiału genetycznego.
W opinii sądowo-psychiatrycznej biegły stwierdził, że w dniu sporządzenia testamentu to jest 13 marca 2019 roku J. Z. (1) cierpiał na chorobę psychiczną w postaci zaburzeń depresyjnych z urojeniami niewierności małżeńskiej i z tego powodu znajdował się w stanie wyłączającym świadome i swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Tę konkluzję biegły poprzedził skrupulatną analizą obszernego materiału dowodowego. Wbrew zarzutom wnioskodawczyni sąd nie dostrzegł tendencyjności biegłego polegającego na wybiórczym doborze zeznań i ich dopasowaniu do założonej z góry tezy o niepoczytalności. Biegły analizował zeznania świadków pod kątem odszukania w nich treści pozwalających odtworzyć stan psychiki spadkodawcy w ostatnim okresie życia w porównaniu z okresem wcześniejszym. Biegły dostrzegł, analizując linię życiową spadkodawcy, pojawienie się, a potem narastanie objawów depresji (na podłożu predyspozycji osobowościowych). Osiowy objaw depresji – obniżenie nastroju, najłatwiej dostrzegalny przez inne osoby, potwierdzało wielu świadków, a nawet zeznania wnioskodawczyni przez policjantką złożone w dniu śmierci spadkodawcy (w aktach prokuratorskich). Zaburzenia depresyjne sprzyjały generowaniu napięcia emocjonalnego, lęku. Prowadziło to do osłabienia krytycyzmu, nasilało sztywność reagowania, sprzyjając nieadekwatnej, nieprawdziwej interpretacji otoczenia i intencji innych ludzi. Chory tworzy nieprawdziwe interpretacje faktów, inne niż wcześniej, w które głęboko wierzy, a nawet próbuje do tego przekonać innych. Sąd uznał tę opinię za rzetelną, znajdującą oparcie w materiale dowodowym i miarodajną w zakresie czynienia ustaleń przez sąd.
Problemy z jakimi borykało się małżeństwo Z. nie były wyjątkowe i z podobnymi trudnościami musi się mierzyć wiele innych małżeństw, ale reakcja spadkodawcy na tę sytuację zakończona samobójczą śmiercią i treść listu pożegnalnego, którego autorstwa nikt nie negował oraz przebieg życia w ostatnim okresie każą spojrzeć na jego osobę z innej perspektywy, z perspektywy osoby cierpiącej, osoby chorej. Depresja staje się coraz większym problemem społecznym dzisiejszych czasów i nie leczona pochłania coraz więcej ofiar śmiertelnych.
Stwierdzenie nieważności testamentu skutkuje stwierdzeniem nabycia spadku z mocy ustawy.
Art. 931 § 1 kc stanowi, że w pierwszej kolejności powołane są z ustawy do spadku dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek, dziedziczą oni w częściach równych, jednakże część przypadająca małżonkowi nie może być mniejsza niż jedna czwarta całości spadku.
Mając na uwadze powyższe orzeczono jak w sentencji.
O kosztach rozstrzygnięto na zasadzie art. 520 § 1 K.p.c., obciążając nimi wnioskodawczynię i uczestników w częściach równych.