sygn. I C 354/17 18 stycznia 2023 Sąd Rejonowy w Świnoujściu

Zarządzenie z 18 stycznia 2023, sygn. I C 354/17

Data orzeczenia 18 stycznia 2023
Sąd Sąd Rejonowy w Świnoujściu
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Agnieszka Trytek Błaszak
Tagi
#Sąd Rejonowy w Świnoujściu #I Wydział Cywilny #zarządzenie

Sygn. akt I C 35 4/17

UZASADNIENIE

Powódka A. N. (poprzednio: J.) wniosła przeciwko D. J. powództwo o usunięcie niezgodności treści księgi wieczystej nr (...) prowadzonej przez Sąd Rejonowy w Ś. dla lokalu mieszkalnego położonego w Ś. przy ul. (...), poprzez wykreślenie w dziale II księgi wieczystej prawa własności pozwanej D. J. i wpisanie prawa własności powódki oraz wykreślenie w dziale III księgi wieczystej służebności mieszkania ustanowionej na rzecz J. J. (2). Nadto wniosła o obciążenie pozwanej kosztami procesu, w tym kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W uzasadnieniu pozwu wyjaśniła, iż postanowieniem z dnia 23 czerwca 2016 roku, sygn. akt I Ns 290/16, Sąd Rejonowy w Ś. stwierdził, że spadek po J. J. (2) zmarłym w dniu (...) roku nabyła w całości z dobrodziejstwem inwentarza, na podstawie ustawy, córka A. J.. J. J. (2) był właścicielem lokalu mieszkalnego położonego w Ś. przy ul. (...), o powierzchni użytkowej 55,90 m ( 2), dla którego Sąd Rejonowy w Ś. prowadzi księgę wieczystą nr (...). Przed śmiercią, tj. od dnia 24 grudnia 2015 roku do dnia 09 stycznia 2016 roku był hospitalizowany w Szpitalu Miejskim w Ś., w którym zmarł. Powódka oraz jej rodzina, jak również znajomi J. J. (2) odwiedzali chorego przez cały okres jego pobytu w szpitalu. J. J. (2) został przyjęty do szpitala w stanie ciężkim i w takim też stanie pozostawał podczas hospitalizacji, przy czym jego stan ulegał stopniowemu pogorszeniu. W dniu przyjęcia do szpitala kontakt z chorym był zachowany, jednak w okresie późniejszym - jak wynika z zapisów dokumentacji medycznej - sytuacja uległa zmianie. W dniu 27/28 grudnia 2015 roku kontakt słowny z chorym był chwilami nielogiczny; następnego dnia chory był pobudzony, miał omamy słuchowe i wzrokowe, ciągle z kimś „rozmawiał”, krzyczał, wołał, kontakt z nim był słaby i mało logiczny. Kolejnego dnia stan chorego nie uległ zmianie, w dniu 31 grudnia 2015 roku stan chorego był mało stabilny, chory był śpiący, niewydolny krążeniowo. W nocy z 31 grudnia 2015 roku na 01 stycznia 2016 roku stwierdzono, iż pacjent jest z kontaktem. W dniu 02 stycznia 2016 roku stwierdzono, iż możliwy jest kontakt słowny, w nocy z 02 stycznia na 03 stycznia 2016 roku kontakt słowny określony został jako nielogiczny. Kolejnej nocy wskazano, iż kontakt słowny z chorym jest chwilami trudny do nawiązania, zaś w dniu 05 stycznia 2016 roku kontakt słowny z pacjentem był utrudniony, chory był podsypiający, apatyczny i niewspółpracujący z personelem. W nocy z 05 stycznia na 06 stycznia 2016 roku chory bez kontaktu logicznego. W kolejnych dniach zapisy wskazują, że stan chorego ulegał stopniowemu pogorszeniu. Podczas całego pobytu w szpitalu, a co najmniej od dnia 30 grudnia 2015 roku aż do swojej śmierci J. J. (2) większość doby przesypiał. Osoby go odwiedzające nie mogły nawiązać z nim logicznego kontaktu słownego, chory wypowiadał bełkotliwie pojedyncze wyrazy, zachowywał się niezbornie oraz nie rozpoznawał osób. Chory podłączony był do różnych aparatur, między innymi podawano mu tlen z powodu niewydolności krążeniowo - oddechowej. Nadto był przywiązany do łóżka z uwagi na to, iż wyrywał sobie wkłucia oraz odgryzł założony cewnik. J. J. (2) nie jadł, nie pił samodzielnie, nie był w stanie utrzymać w rękach przedmiotów, w dniu 30 grudnia 2015 roku ksiądz udzielił mu sakramentu chorych bez komunii i spowiedzi z uwagi na to, że chory był tego dnia nieprzytomny. Kilka dni po śmierci J. J. (2), pozwana przekazała powódce akt notarialny - umowę darowizny z dnia (...) roku sporządzoną przed notariuszem M. P., zgodnie z treścią której J. J. (2) darował swojej żonie D. J. lokal mieszkalny położony w Ś. przy ul. (...), a obdarowana ustanowiła na przedmiotowej nieruchomości nieodpłatną dożywotnią służebność mieszkania na rzecz darczyńcy, polegającą na prawie korzystania przez uprawnionego z lokalu mieszkalnego. Powódka była zaskoczona informacją o darowiźnie, gdyż do dnia śmierci ojca ani ona, ani też inne osoby odwiedzające J. J. (2) w szpitalu nie wiedziały o tym, aby chory leżąc w szpitalu miał dokonać jakichkolwiek czynności prawnych z udziałem notariusza. Co istotne, w dniu 05 stycznia 2016 roku od godzin przedpołudniowych powódka wraz z M. S. były w odwiedzinach u J. J. (2) przez kilka godzin, w którym to czasie nie było z chorym logicznego kontaktu. W ocenie powódki stan zdrowia J. J. (2) wyłączał możliwość składania jakichkolwiek oświadczeń woli, a w szczególności wyłączał możliwość świadomego i swobodnego powzięcia decyzji w przedmiocie zawarcia umowy darowizny oraz możliwość swobodnego i świadomego złożenia oświadczenia woli zawartego w treści umowy darowizny. Zdaniem powódki, wobec przytoczonych okoliczności faktycznych stan prawny nieruchomości ujawniony w księdze wieczystej nr (...) jest niezgodny z rzeczywistym stanem prawnym. Zgodnie z treścią art. 82 kc oświadczenie woli złożone przez osobę, która z jakichkolwiek powodów znajdowała się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli jest nieważne. Uwzględniając zaś stan zdrowia J. J. (2) istniejący na dzień 05 stycznia 2016 roku należy przyjąć, iż darczyńca znajdował się w czasie sporządzania umowy darowizny w stanie wyłączającym świadome i swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli, przez co jego oświadczenia zawarte w treści umowy darowizny są nieważne. W konsekwencji powyższego nieważna jest w całości umowa darowizny stanowiąca podstawę wpisu prawa własności D. J. w dziale II księgi wieczystej przedmiotowej nieruchomości oraz wpisu w dziale III księgi wieczystej nieodpłatnej dożywotniej służebności mieszkania na rzecz J. J. (2). Wpisy te winny zostać wykreślone, przy jednoczesnym ujawnieniu w dziale II księgi wieczystej prawa własności powódki, która nabyła w całości spadek po J. J. (2).

W odpowiedzi na pozew (k. 218-223) pozwana D. J. wniosła o oddalenie powództwa w całości i o zasądzenie od powódki na jej rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W uzasadnieniu swojego stanowiska zwróciła uwagę, iż powódka pomija wszelkie okoliczności faktyczne dotyczące relacji między pozwaną a J. J. (2). Wyjaśniła, iż od 2006 roku tworzyła z darczyńcą związek konkubencki, podczas trwania którego wspólnie mieszkali w spornym lokalu mieszkalnym, prowadzili wspólne gospodarstwo domowe, traktując przy tym wszelkie dochody jako wspólne; razem ponosili także wydatki, w tym na lokal mieszkalny położony w Ś. przy ul. (...). Lokal ten został wykupiony przez J. J. (2) w 2009 roku za środki pochodzące ze wspólnego budżetu pozwanej i darczyńcy. Pozwana zamieszkiwała w przedmiotowym lokalu z J. J. (2) aż do jego śmierci, a obecnie zajmuje mieszkanie sama. Wiosną 2015 roku zawarła z J. J. (2) związek małżeński, co jednak nie spotkało się z życzliwą reakcją ze strony powódki oraz jej przyrodniej siostry M. S.. J. J. (2) wielokrotnie oświadczał pozwanej i innym członkom rodziny, że sporny lokal mieszkalny należy również do pozwanej i że ma należeć do niej także po jego śmierci. J. J. (2) niejednokrotnie podkreślał swoją wolę co do jego majątku, tj. zabezpieczenia pozwanej poprzez pozostawienie jej lokalu mieszkalnego oraz wolę zabezpieczenia powódki A. J. poprzez spłatę jej długów. Dodatkowo uposażył córkę swojej pierwszej żony, M. S., przeznaczając dla niej pieniądze z polisy ubezpieczeniowej, o czym po śmierci J. J. (2), M. S. została poinformowana przez pozwaną. Powódka wezwała pozwaną do zapłaty zachowku wobec otrzymanej przez pozwaną darowizny - powódka nie kwestionowała wówczas faktu zawarcia umowy darowizny mieszkania. Wskazała, iż stosunki J. J. (2) z powódką były dalekie od idealnych relacji, jakie powinny łączyć ojca i córkę. Powódka rzadko kontaktowała się z ojcem, a jej postępowanie oraz konsekwencje tego postępowania w postaci licznych zadłużeń, które spłacał J. J. (2) były dla darczyńcy bolesne. Głębsze relacje J. J. (2) utrzymywał z rodziną swojej żony, z którą spędzał co roku święta. Pozwana podniosła, iż to ona wezwała pogotowie do chorego męża, a następnie codziennie - w różnych porach - odwiedzała męża w szpitalu, spędzając z nim często po kilka godzin przed i po swojej pracy. Wyjaśniła, iż mimo tego co twierdzi powódka, już same zapisy w dokumentacji medycznej wskazują na to, iż J. J. (2) zachował świadomość aż do 08 stycznia 2016 roku, kiedy to jego stan się pogorszył i został przekazany na oddział wewnętrzny, a następnie na oddział intensywnej opieki medycznej. Także zapis „nieprzytomny” poczyniony przez księdza na pamiątce sakramentu namaszczenia z dnia 30 grudnia 2015 roku nie ma odzwierciedlenia w dokumentacji medycznej z tego dnia, w której wskazano, że chory jest nadal śpiący. Nadto - wbrew twierdzeniom powódki - z J. J. (2) można było nawiązać kontakt, a zapisy w dokumentacji medycznej wskazują jedynie na pojawiające się utrudnienia w nawiązaniu kontaktu, nie zaś na niemożliwość jego nawiązania. Zdarzały się wprawdzie momenty, kiedy chory był osłabiony, jednak zachowywał mimo wszystko świadomość - rozmawiał z odwiedzającymi go osobami. Przywiązany był do łóżka tylko raz, tj. 30 grudnia 2015 roku rano. Zgodnie z zapisami dokumentacji medycznej z dnia podpisania umowy darowizny wynika, iż „pacjenta uruchomiono przy pomocy rodziny”, co oznacza, że stan darczyńcy był na tyle dobry, że kwalifikował się do uruchomienia. Tego też dnia, po wykonaniu badania kolonoskopii, z chorym rozmawiał lekarz. Podkreśliła, iż zawarcie umowy darowizny lokalu mieszkalnego w dniu (...) roku było wyrazem wielokrotnie wcześniej wyrażanej woli J. J. (2) o darowaniu mieszkania pozwanej. (...) zawarcia tej umowy wyszła od samego darczyńcy, który poprosił pozwaną o zorganizowanie zawarcia tej umowy w szpitalu. Notariusz dwukrotnie był w szpitalu, gdzie za pierwszym razem zadał darczyńcy szereg pytań, na które J. J. (2) udzielił osobiście odpowiedzi. Także podczas sporządzania aktu notarialnego J. J. (2) osobiście składał wymagane prawem oświadczenia, odpowiadał na zadawane przez notariusza pytania, powtarzał wybrane zdania z aktu notarialnego na żądanie notariusza. Ostatecznie osobiście podpisał akt notarialny. Odnosząc się do twierdzenia powódki, iż pozwana zataiła fakt zawarcia umowy darowizny, pozwana wskazała, że strony nie były w tak zażyłych stosunkach, które uzasadniałyby informowanie o zamiarze zawarcia takiej umowy, a nadto lokal mieszkalny stanowił majątek osobisty J. J. (2), którym miał on prawo wyłącznie rozporządzać. Jak zaś wskazała sama powódka, pozwana już kilka dni po śmierci męża przekazała informację o dokonanej darowiźnie, w konsekwencji czego nie sposób uznać, aby ukrywała fakt bycia obdarowaną przez swojego męża. W ocenie pozwanej, twierdzenia powódki o braku możliwości składania oświadczeń woli przez J. J. (2) są jedynie wyrazem niezadowolenia powódki z decyzji jej ojca co do rozdysponowania jego majątkiem osobistym poprzez darowanie lokalu mieszkalnego żonie. Powódka po uzyskaniu w niedługim czasie po śmierci ojca informacji o dokonanej darowiźnie i w oparciu o własne obserwacje stanu zdrowia ojca podjęła decyzję o dochodzeniu zachowku, tym samym nie kwestionując ważności dokonanej darowizny. Dopiero po reakcji pozwanej na wezwanie do zapłaty zachowku - przy braku zresztą kwestionowania prawa powódki do zachowku - powódka podjęła decyzję o wystąpieniu na drogę sądową.

Na rozprawie w dniu 12 kwietnia 2017 roku (k. 246-252) strony podtrzymały prezentowane przez siebie stanowiska. Powódka podała, iż podnoszone przez pozwaną okoliczności, że zmarły miał plany przekazania pozwanej własności lokalu, a także, iż wzajemne relacje między powódką a darczyńcą nie były wzorowe, nie mają istotnego znaczenia dla sprawy. Pozwana natomiast stanęła na stanowisku, zgodnie z którym ujawniony w księdze wieczystej stan prawny zgodny jest z rzeczywistym stanem prawnym, bowiem przeniesienie prawa własności nastąpiło na podstawie umowy darowizny sporządzonej w przepisanej prawem formie i brak jest podstaw, aby stan ten zmieniać.

Pismem procesowym z dnia 25 czerwca 2021 roku (k. 879-882) swoją interwencję uboczną po stronie pozwanej zgłosił M. P., wnosząc o oddalenie powództwa oraz o zasądzenie od powódki na swoją rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Zaprzeczył, jakoby sporządzona przed nim - jako notariuszem - umowa darowizny z dnia (...) roku była nieważna. Zważył, iż wypełniając swoje obowiązki zawodowe sporządził szereg innych aktów notarialnych, obejmujących analogiczne umowy, jak w przypadku aktu rep. A nr (...), które były przedmiotem postępowań sądowych i żaden sąd nie uznał żadnej z opisanych umów za nieważną. Nadto wyjaśnił, iż przy sporządzaniu aktu notarialnego z dnia (...) roku nie miał żadnych wątpliwości co do stanu zdrowia darczyńcy J. J. (2), a faktu tego nie zmienia późniejsza opinia biegłej sądowej z zakresu psychiatrii dr K. B., która z istoty dokonuje oceny faktów ex post i nie zmienia oceny staranności notariusza. Jednocześnie podniósł, że nawet w przypadku stwierdzenia nieważności aktu notarialnego nie można przyjmować, aby notariusz uchybił swoim obowiązkom.

Na rozprawie w dniu 30 listopada 2022 roku (k. 1036-1038) strony podtrzymały swoje stanowiska w sprawie.

Powódka wskazała, iż przeprowadzone postępowanie dowodowe potwierdziło, że J. J. (2) w dniu (...) roku znajdował się w stanie wyłączającym swobodne i świadome powzięcie decyzji i wyrażenie woli, w konsekwencji czego wszystkie jego oświadczenia złożone w treści umowy darowizny, na mocy której darował lokal mieszkalny położony w Ś. przy ul. (...) pozwanej D. J., są nieważne. Wobec powyższego oświadczenia darczyńcy nie mogły stanowić także podstawy wpisu prawa własności do księgi wieczystej, a skoro powódka na mocy postanowienia Sądu Rejonowego w Ś. z dnia 23 czerwca 2016 roku, sygn. akt I Ns 290/16 nabyła spadek po J. J. (2) w całości, to powództwo zasługuje na uwzględnienie w całości.

Interwenient uboczny wskazał na szczególny charakter w jakim występuje w tym postępowaniu, zwracając uwagę na to, że ustalenie stanu zdrowia darczyńcy wymagało przeprowadzenia szeregu opinii medycznych.

Pozwana stanęła na stanowisku, że postępowanie dowodowe nie potwierdziło, iż darczyńca J. J. (2) w momencie sporządzania umowy darowizny znajdował się w stanie wyłączającym swobodne i świadome powzięcie decyzji i wyrażenie woli, wobec czego powództwo nie zostało udowodnione i winno zostać oddalone. Choć powódka podnosiła, że darczyńca znajdował się w stanie uniemożliwiającym mu nawet złożenie własnoręcznego podpisu pod umową darowizny, to przeprowadzone postępowanie dowodowe - w szczególności opinia biegłego grafologa - wykazało, iż podpis, którym opatrzony został akt notarialny został nakreślony własnoręcznie przez darczyńcę. Jednocześnie zwróciła uwagę, że opinia sądowo - psychiatryczna sporządzona przez jednego z biegłych sądowych wskazuje, iż darczyńca znajdował się w stanie umożliwiającym złożenie ważnego oświadczenia woli, zaś opinia instytutu badawczego, która miała być niejako opinią o charakterze rozstrzygającym nie daje kategorycznej odpowiedzi co do stanu świadomości darczyńcy w chwili sporządzania umowy darowizny. Przy sprzecznych zeznaniach świadków szczególne znaczenie winny mieć zeznania notariusza jako osoby zaufania publicznego, który wskazywał, że zawsze sprawdza czy osoba dokonująca czynność jest świadoma, a w przypadku wątpliwości odmawia dokonania czynności. Skoro zaś analizowana czynność prawna została dokonana, to uznać należy, iż darczyńca był w stanie pozwalającym na złożenie ważnego oświadczenia woli. Podkreśliła, że przekazanie pozwanej w drodze darowizny lokalu mieszkalnego, w którym darczyńca wraz z pozwaną - jako małżonką - wspólnie zamieszkiwał i co do którego wielokrotnie wskazywał, iż stanowi ono również własność pozwanej, poczytywać należy za naturalną relację między darczyńcą, a pozwaną, co nie powinno pozostawać bez wpływu na rozstrzygnięcie.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

J. J. (2) pozostawał w związku małżeńskim z D. J. od 2015 roku. Małżonkowie prowadzili wspólne gospodarstwo domowe, zamieszkując w lokalu mieszkalnym położonym w Ś. przy ul. (...), dla którego Sąd Rejonowy w Ś. prowadzi księgę wieczystą nr (...). Lokal ten został wykupiony w dniu 20 lutego 2009 roku przez J. J. (2) w czasie, kiedy pozostawał jeszcze w nieformalnym związku z pozwaną D. J..

( dowód: umowa o ustanowienie odrębnej własności lokali i sprzedaży z

20.02.2009r. - k. 260-265,

zeznania świadka M. S. - k. 310-313,

zeznania świadka M. C. - k. 416 odwrót, 417 (płyta CD),

zeznania świadka A. C. - k. 424, 425 (płyta CD),

zeznania świadka E. J. - k. 467-468,

zeznania świadka E. M. (1) - k. 496-497,

zeznania świadka E. K. (1) - k. 551-552,

zeznania świadka E. K. (2) - k. 596, 598 (płyta CD),

zeznania świadka P. K. - k. 596 odwrót-597, 598 (płyta CD),

przesłuchanie powódki A. N. - k. 600-602,

przesłuchanie pozwanej D. J. - k. 603-606 )

W dniu 24 grudnia 2015 roku J. J. (2) trafił do Szpitala Miejskiego im. (...) w Ś. z rozpoznaniem wstępnym: krwawienie z górnego odcinka przewodu pokarmowego, kardiomiopatia rozstrzeniowa, utrwalone migotanie przedsionków, nadciśnienie tętnicze oraz otyłość.

J. J. (2) został przyjęty do szpitala przytomny, z zachowanym kontaktem logicznym, jednak podczas hospitalizacji jego stan ulegał zmianom.

W okresie okołoświątecznym stan J. J. (2) pozwalał na nawiązanie z nim kontaktu słownego. Rozmawiał z odwiedzającymi go członkami rodziny oraz znajomymi. W kolejnych dniach zdarzało się jednak, iż chory mówił „od rzeczy”, domagał się alkoholu, który według niego znajdował się w szpitalnej szafce, sprawiał wrażenie nieobecnego oraz odrealnionego.

Wedle dokumentacji medycznej w dniu 27 grudnia 2015 roku w godzinach popołudniowych stan zdrowia J. J. (2) uległ poprawie, jednak w nocy z dnia 27 grudnia 2015 roku na 28 grudnia 2015 roku był pobudzony, niespokojny, wstawał z łóżka, kontakt z nim był chwilami nielogiczny. W dniu 28 grudnia 2015 roku podczas konsultacji neurologicznej J. J. (2) pozostawał przytomny i zdolny do spełniania prostych poleceń, jednak spowolniały psycho - ruchowo. Także w kolejnym dniu 29 grudnia 2015 roku chory pozostawał pobudzony, towarzyszyły mu omamy słuchowe i ruchowe (krzyczał, wołał). Tego dnia jego stan określony został jako ciężki, ale stabilny, jednak bez kontaktu logicznego. W dniu 30 grudnia 2015 roku chory cały dzień spał. W tym czasie ksiądz udzielił choremu sakramentu namaszczenia chorych. W dniach 01-02 stycznia 2016 roku stan określono jako ciężki, przy czym możliwy był do nawiązania z nim kontakt, jednak w dniu 03 stycznia 2016 roku kontakt słowny z chorym był nielogiczny. Tego dnia był ospały, choć chwilami można było się z nim porozumieć (odpowiadał niewyraźnie). W dniu 05 stycznia 2016 roku kontakt słowny z nim był utrudniony, był podsypiający, apatyczny, niewspółpracujący z personelem. Przy współpracy rodziny udało się go jednak uruchomić. Z dnia 05 stycznia 2016 roku na dzień 06 stycznia 2016 roku niemożliwe było nawiązanie z nim logicznego kontaktu. W dniach kolejnych, tj. 07-08 stycznia 2016 roku kontakt słowny był trudny do nawiązania, zaś w godzinach popołudniowych w dniu 08 stycznia 2016 roku chory w stanie bardzo ciężkim przekazany został do Oddziału Wewnętrznego. Mimo zastosowanego leczenia stan nie uległ już poprawie. J. J. (2) zmarł w dniu (...) roku.

( dowód: pamiątka sakramentu namaszczenia chorych - k. 14,

dokumentacja medyczna - k. 32-176 i w aktach Prokuratury Rejonowej w

Ś. sygn. Ds. 202/2017,

zeznania świadka W. S. - k. 250-251,

zeznania świadka M. K. - k. 308-309,

zeznania świadka D. S. - k. 310-311,

zeznania świadka M. S. - k. 311-314,

zeznania świadka T. A. - k. 314,

zeznania świadka M. C. - k. 416 odwrót, 417 (płyta CD),

zeznania świadka A. C. - k. 424, 425 (płyta CD),

zeznania świadka E. J. - k. 467-468,

zeznania świadka E. M. (1) - k. 496-497,

zeznania świadka B. K. – k. 502-504,

zeznania świadka E. K. (1) - k. 551-552,

przesłuchanie powódki A. N. - k. 600-602,

przesłuchanie pozwanej D. J. - k. 603-606,

zeznania świadka M. B. - k. 893 odwrót, 895 (płyta CD),

919-931,

zeznania świadka A. K. - k. 957 odwrót, 959 (płyta CD) )

W dniu 05 stycznia 2016 roku w trakcie hospitalizacji J. J. (2) zawarł przed notariuszem M. P. umowę darowizny, zgodnie z treścią której stanowiący jego własność lokal mieszkalny oznaczony nr (...) położony w Ś. przy ul. (...), dla którego prowadzona jest księga wieczysta nr (...), darował swojej małżonce D. J.. Obdarowana ustanowiła na nieruchomości nieodpłatną, dożywotnią służebność mieszkania na rzecz J. J. (2), polegającą na prawie korzystania przez uprawnionego z całego lokalu mieszkalnego, będącego przedmiotem umowy.

Umowę darczyńca J. J. (2) opatrzył własnoręcznym podpisem.

( dowód: umowa darowizny z (...) - k. 15-18, 212, 266-269,

zeznania świadka M. P. - k. 248-249,

wydruk z serwera - k. 271,

protokół oględzin aktu notarialnego - k. 291-292,

opinia biegłego sądowego grafologa J. T. z 16.07.2017r.

- k. 351-357,

przesłuchanie pozwanej D. J. - k. 603-606 )

J. J. (2) w chwili sporządzania umowy darowizny z dnia (...) roku znajdował się w stanie uniemożliwiającym mu swobodne i świadome podjęcie decyzji i wyrażenie woli.

Wyższe struktury mózgowia odpowiedzialne za podejmowanie decyzji, myślenie abstrakcyjne oraz przewidywanie podejmowanych decyzji zostały u darczyńcy w przebiegu ciężkiego stanu somatycznego z niewydolnością wątroby i wystąpieniem majaczenia drżennego uszkodzone. W związku z tym podjęcie tak złożonej decyzji oraz przeczytanie aktu notarialnego z całkowitym zrozumieniem, przewidzenie konsekwencji podpisywania tego dokumentu i godzenie się na takie konsekwencje, w stanie, w jakim znajdował się w dniu (...) roku było niemożliwe.

( dowód: opinia biegłego sądowego J. S. z 09.07.2018r. - k. 619-

622,

uzupełniające opinie biegłego sądowego J. S. z

10.04.2019r. - k. 678, z 06.11.2019r. - k. 735-736,

opinia biegłej sądowej psychiatry K. B. z 28.02.2021r. -

813-822,

opinia medyczna łączna Instytutu (...). z

o.o. - k. 994-1003 )

Postanowieniem z dnia 23 czerwca 2016 roku w sprawie o sygn. akt I Ns 290/16 Sąd Rejonowy w Świnoujściu stwierdził, że spadek po J. J. (2) nabyła w całości z dobrodziejstwem inwentarza, na podstawie ustawy córka A. J..

Pismem z dnia 09 września 2016 roku powódka wezwała pozwaną do zapłaty kwoty 50.000 zł tytułem zachowku po zmarłym w dniu 09 stycznia 0216 roku J. J. (2).

W odpowiedzi na wezwanie do zapłaty, pozwana wykazała gotowość zapłaty na rzecz powódki kwoty 25.000 zł. Ostatecznie strony nie doszły do porozumienia w tym zakresie, a wezwanie pozostało bezskuteczne.

( dowód: postanowienie Sądu Rejonowego w Ś. z 23.06.2016r. - k. 13 i k.

45 w aktach Sądu Rejonowego w Ś. sygn. I Ns 290/16,

wezwanie do zapłaty z 09.09.2016r. - k. 225-227,

odpowiedź pozwanej z 27.09.2016r. na wezwanie do zapłaty - k. 228-230,

przesłuchanie powódki A. N. - k. 600-602,

przesłuchanie pozwanej D. J. - k. 603-606 )

Sąd zważył, co następuje:

Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości.

W pierwszej kolejności należało zważyć na to, że żądanie pozwu oparto na treści art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 06 lipca 1982 roku o księgach wieczystych i hipotece (Dz.U. z 2022r., poz. 1728), zgodnie z którym w razie niezgodności między stanem prawnym nieruchomości ujawnionym w księdze wieczystej a rzeczywistym stanem prawnym osoba, której prawo nie jest wpisane lub jest wpisane błędnie albo jest dotknięte wpisem nieistniejącego obciążenia lub ograniczenia, może żądać usunięcia niezgodności.

Rzeczone powództwo jest swego rodzaju powództwem o ustalenie (art. 189 kpc), od którego odróżnia je wprawdzie odmienność podstawy prawnej i funkcji, ale jednocześnie upodabnia przesłanka interesu prawnego w ustaleniu rzeczywistego stanu prawnego. Choć w doktrynie i w orzecznictwie sądowym wyrażane są różne zapatrywania co do charakteru tego powództwa, to stwierdzić należy, iż niezależnie od wyjaśnienia jego charakteru przy rozpoznaniu tego typu sprawy przedmiotem postępowania dowodowego jest ustalenie, czy istotnie zachodzi niezgodność między stanem prawnym nieruchomości ujawnionym w księdze wieczystej a rzeczywistym stanem prawnym, uzasadniająca jej usunięcie przez dokonanie prawidłowych wpisów. Nie sposób nie zważyć i na to, że powództwo oparte na art. 10 przywołanej wyżej ustawy służy jednocześnie obaleniu domniemania ustanowionego w art. 3 tej ustawy, iż prawo jawne z księgi wieczystej jest wpisane zgodnie z rzeczywistym stanem prawnym a prawo wykreślone nie istnieje. Ciężar udowodnienia, że rzeczywisty stan prawny nieruchomości jest odmienny od ujawnionego w księdze wieczystej spoczywa na stronie powodowej (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 stycznia 2012 roku sygn. akt IV CSK 309/11).

W konsekwencji powyższego Sąd przyjął, że roszczenie oparte na przepisie art. 10 uokwh jest właściwym środkiem służącym ochronie praw powódki. Nieważność czynności prawnej następuje ex tunc, z mocy prawa . Umowa nieważna nie może stanowić podstawy do dokonania jakichkolwiek wpisów w księgach wieczystych. Dokonanie takich wpisów pociąga za sobą niezgodność treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym w zakresie objętym wpisem. Osoba, której prawo zostało naruszone, może żądać usunięcia niezgodności na podstawie art. 10 wspomnianej ustawy. Uwzględnienie powództwa o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym polega więc na doprowadzeniu jej do aktualnego stanu prawnego poprzez uzyskanie w formie wyroku nakazu dokonania odpowiednich wpisów w księdze wieczystej dotkniętej taką niezgodnością. W przeciwieństwie do powództwa ustalającego z art. 189 kpc, mamy do czynienia z merytoryczną zmianą wpisów o charakterze prawnomaterialnym, dla której ustalenie ich niezgodności z rzeczywistym stanem prawnym jest tylko przesłanką rozstrzygnięcia (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 28 lutego 2018 roku, sygn. akt I ACa 874/17; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 roku, sygn. akt II CSK 745/16).

W realiach niniejszej sprawy w księdze wieczystej nr (...), prowadzonej dla spornej nieruchomości, wpisana jest jako właściciel nieruchomości pozwana D. J.. Rzeczony wpis dokonany został na podstawie umowy darowizny z dnia(...) roku sporządzonej przez Notariusza M. P..

Rozstrzygające znaczenie dla ustalenia, czy ujawniony na podstawie tej umowy stan prawny nieruchomości jest zgodny z rzeczywistym stanem prawnym miało ustalenie czy umowa była ważna. W konsekwencji powyższego niezbędne było dokonanie oceny, czy oświadczenie woli darczyńcy J. J. (2) było dotknięte wadą oświadczenia woli wymienioną w art. 82 kc, zgodnie z treścią którego nieważne jest oświadczenie woli złożone przez osobę, która z jakichkolwiek powodów znajdowała się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Dotyczy to w szczególności choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego albo innego chociażby nawet przemijającego, zaburzenia czynności psychicznych.

Przyjmuje się, że dana osoba pozostaje w stanie wyłączającym świadomość wówczas, gdy z uwagi na przyczyny natury wewnętrznej, wynikającej ze stanu tej osoby, nie posiada rozeznania, nie rozumie zachowań własnych oraz innych osób, nie zdaje sobie sprawy ze znaczenia własnego postępowania i jego konsekwencji.

Powzięcie decyzji i wyrażenie woli jest natomiast swobodne, gdy zarówno sam proces decyzyjny, jak i uzewnętrznienie woli, nie były zakłócone przez żadne destrukcyjne czynniki wynikające z aktualnych właściwości psychiki lub procesu myślowego osoby składającej oświadczenie woli. Stan wyłączający swobodę w powzięciu decyzji i wyrażeniu woli również musi być odniesiony do stanu psychiki i intelektu osoby składającej oświadczenie woli (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia z dnia 01 lipca 1974 roku, sygn. akt III CRN 119/74; wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 16 października 1992 roku, sygn. akt I ACr 516/91).

W tym miejscu warto zwrócić uwagę na swoiste podobieństwo niniejszego postępowania - w zakresie w jakim odnosi się ono do ustalenia tego, czy oświadczenie darczyńcy J. J. (2) było ważne - do postępowań, na gruncie których niezbędne jest ustalenie stanu świadomości testatora w chwili sporządzenia testamentu. Choć bowiem w sprawie niniejszej ocena dotyczy umowy darowizny, nie zaś testamentu, to jednak dokonywana jest ona już po śmierci darczyńcy, którego zgon nastąpił w krótkim odstępie czasu od dokonania przez niego czynności prawnej. Celem ustalenia stanu świadomości testatora w chwili sporządzania testamentu z reguły przeprowadza się dowód z opinii biegłego, przy czym dowód ten przeprowadza się już po jego śmierci. Fakt śmierci nie stoi jednak na przeszkodzie przeprowadzeniu dowodu z opinii biegłego czy też przesłuchania świadków. W charakterze świadka może być również przesłuchany notariusz, przy czym przekonanie przesłuchanego w charakterze świadka notariusza co do stanu poczytalności spadkodawcy w chwili sporządzania testamentu nie jest dla sądu wiążące, a wartość tego dowodu sprowadza się do tego, że składający zeznania jest osobą godną zaufania jako osoba postronna i urzędowa. Zeznania tego świadka podlegają jednak ogólnym zasadom co do ich oceny (zob. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 23 lipca 1982r., III CRN 159/82).

W niniejszej sprawie wykorzystane zostały wszystkie wskazane powyżej środki dowodowe: przesłuchany został notariusz, a także inni świadkowie - członkowie rodziny darczyńcy oraz jego znajomi, a nadto przeprowadzony został dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu chorób wewnętrznych oraz biegłych psychiatrów, a ostatecznie także dowód z opinii instytutu naukowo - badawczego sporządzonej przez lekarzy posiadających specjalizację z zakresu psychiatrii i neurologii. Nadto przeprowadzony został dowód z opinii biegłego grafologa na okoliczność, czy podpis na oryginale aktu notarialnego z dnia 05 stycznia 2016 roku stanowiącego umowę darowizny złożony został własnoręcznie przez J. J. (2).

W oparciu o obszerny materiał dowodowego Sąd ustalił, że w chwili sporządzenia umowy darowizny J. J. (2) znajdował się w stanie wyłączającym świadome i swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. W tym zakresie Sąd podzielił stanowisko zawarte w opinii instytutu naukowo - badawczego, które potwierdzenie znajduje również w pozostałym materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie.

Stan rzeczy przedstawiony w dokumentacji medycznej znajduje odzwierciedlenie w zeznaniach świadków. I tak, świadek W. S. (kolega zmarłego darczyńcy) zeznał, że „przez pierwsze trzy - cztery dni można było z nim normalnie rozmawiać, a potem siedział milczący, patrzył gdzieś tak jakby był oderwany od rzeczywistości, jak się o coś go pytałem, to mówił od rzeczy, nie kumał (…). Od pielęgniarek wiem, że nie chciał z nimi współpracować, skarżyły się, że wyrywał sobie cewnik, wenflon itp., że był półprzytomny” (k. 250-251). W podobnym tonie zeznawał M. K. (k. 308-309), który wskazał, iż odwiedził darczyńcę podczas jego pobytu w Szpitalu kilka razy i choć nawiązywał z nim kontakt słowny, to jednak „nie wszystko rozumiałem, to znaczy słyszałem co mówi i rozumiałem słowa, ale nie rozumiałem ich sensu, bo urywał wypowiedzi. Prosił mnie żebym podał mu piwo, które jest w szafce, mówił, że był w sklepie po piwo …”. Jednocześnie świadek nie miał już kontaktu z darczyńcą w okresie po Nowym Roku, bowiem nawet jeśli go odwiedzał, to J. J. (2) spał.

Jak z kolei zeznał świadek D. S. (wnuk darczyńcy): „Nie było z nim żadnego kontaktu, był odrealniony, leżał. Było tak za każdym razem, gdy go odwiedzałem. Dziadek miał otwarte oczy i potem je zamykał, oczy pracowały widać było tak jakby był w drugim pokoju myślami, nie było z nim kontaktu (…). Podczas mojego pobytu w szpitalu nie zauważyłem u dziadka reakcji świadczącej o tym, że mnie poznał, nie nawiązałem z nim żadnego racjonalnego kontaktu. W szpitalu czasami coś bełkotał i nie można go było zrozumieć, czasami to był zbiór jakichś słów bez sensu, mówił o jakimś piwie, a czasami nic nie mówił” (k. 310-311).

Również wedle relacji świadka M. S. (k. 312-314), choć w pierwszym okresie po trafieniu do szpitala darczyńca był w stanie rozmawiać, to jednak w okresie poświątecznym był: „taki półprzytomny, leżał w łóżku z zamkniętymi oczami, a kiedy się go pytałam czy mnie poznaje otwierał oczy i kiwał potakująco głową, ja tak to odebrałam. Również po świętach, ale dokładnie nie pamiętam kiedy, podczas wizyty u taty widziałam jak skubał pościel i rękoma jakby coś łapał, pytałam się co robi, to powiedział, że łapie jelonki”.

Nieco odmiennie stan zdrowia J. J. (2) zarysowuje się w zeznaniach świadków M. C. oraz A. C., jednak na uwadze należy mieć, iż zeznania tych świadków dotyczyły wyłącznie okresu od Wigilii, tj. od dnia w którym darczyńca trafił do szpitala do dnia 29 grudnia 2015 roku, w którym to dniu wyjeżdżali ze Ś.. Choć wskazują - co znajduje odzwierciedlenie w przeważającej części materiału dowodowego, że w pierwszych dniach pobytu w szpitalu możliwe było nawiązanie kontaktu z darczyńcą, to nie przedstawiają żadnej informacji odnośnie okresu najistotniejszego z punktu widzenia rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, tj. okresu około sporządzenia umowy darowizny. Podobnie ma to miejsce w przypadku świadka E. J., która wprawdzie odwiedziła darczyńcę w szpitalu i zeznała, że wówczas z nią rozmawiał, jednak zeznania dotyczyły okresu między Świętami Bożego Narodzenia a Sylwestrem. Również świadek E. M. (1) odwiedziła darczyńcę w szpitalu w okresie około sylwestrowym wskazując, iż wówczas J. J. (2) rozmawiał z nią (choć niewyraźnie) i żartował.

Świadek M. B. - lekarz, którego wpisy widnieją w dokumentacji medycznej darczyńcy - zeznał, iż nie pamięta osoby darczyńcy jako pacjenta, wskazując jednocześnie, iż okazana mu dokumentacja medyczna przemawia za uznaniem, że: „stan pacjenta nie był zbyt dobry. Zresztą ze wszystkich obserwacji pielęgniarskich co tam są wpisane wynika, że nawet jeśliby były przebłyski logicznego kontaktu, to trudno powiedzieć, że w tym okresie mógł podejmować świadome decyzje” (transkrypcja k. 925). Także drugi z lekarzy pracujących w czasie pobytu darczyńcy w Szpitalu Miejskim w Ś. - A. K. (k. 959 – płyta CD) nie pamiętał J. J. (2) oraz stanu, w jakim się on znajdował.

Zeznania świadków: B. K. (k. 502-504), E. K. (1) (k. 551-552), E. K. (2) oraz P. K. (k. 596-597) należało ocenić jako nic nie wnoszące do sprawy w zakresie, w jakim postępowanie dowodowe nakierowane było na ustalenie stanu zdrowia darczyńcy, a przez to zdolności do ważnego dokonania czynności prawnej, bowiem żadna z tych osób nie spotkała się z darczyńcą w okresie jego pobytu w szpitalu. Również zeznania T. A. - księdza, który udzielił J. J. (2) ostatniego namaszczenia (k. 314) - nie pozwoliły na poczynienie ustaleń w omawianym zakresie, bowiem nie pamiętał on w ogóle osoby darczyńcy.

Wreszcie wskazać należy, iż w charakterze świadka przesłuchany został również M. P. - notariusz, który sporządził umowę darowizny z dnia (...) roku. Jak wynika z jego zeznań, nie pamiętał szczegółów dotyczących kontaktu z J. J. (2) (k. 248- 249). W tym kontekście podkreślić należy - w szczególności wobec faktu wstąpienia M. P. do postępowania w charakterze interwenienta ubocznego po stronie pozwanej, iż przekonanie przesłuchanego w charakterze świadka notariusza co do stanu poczytalności spadkodawcy w chwili sporządzania testamentu nie jest dla sądu wiążące, a wartość tego dowodu sprowadza się do tego, że składający zeznania jest osobą godną zaufania jako osoba postronna i urzędowa. Zeznania tego świadka podlegają jednak ogólnym zasadom co do ich oceny (zob. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 23 lipca 1982r., sygn. akt III CRN 159/82). Jednocześnie, choć nie ulega wątpliwości, iż obowiązkiem notariusza, który uczestniczy w dokonywaniu czynności prawnej - choćby w formie poświadczenia podpisu - jest ocena stanu zdrowia strony takiej czynności, to jednak nie należy oczekiwać, iż taka ocena stanu zdrowia strony czynności notarialnej jest dokonywana w sposób profesjonalny. Notariusz nie dysponuje wiedzą medyczną, ani nie przeprowadza badań lekarskich, a jego ocena wynika wyłącznie z obserwacji osoby dokonującej czynności i to przez krótki czas sporządzania dokumentu. Notariusz z całą stanowczością nie jest osobą, od której z racji posiadanej wiedzy specjalistycznej należy oczekiwać precyzyjnych ustaleń odnoszących się do stanu świadomości strony czynności notarialnej. Popełnienie przez notariusza w tej mierze błędu nie przekreśla automatycznie jego profesjonalizmu i to nawet jeśli zeznając przed sądem był przekonany o tym, iż strona znała i rozumiała treść składanego przez siebie oświadczenia (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 13 stycznia 2016 roku, sygn. akt I ACa 698/15).

Wyłaniający się z całokształtu zeznań świadków obraz stanu zdrowia J. J. (2) w okresie sporządzenia umowy darowizny wzbudza wątpliwości w zakresie jego zdolności do dokonania ważnej czynności prawnej.

Oceny prawnej w tym zakresie nie może zmieniać opinia biegłego grafologa, który w sposób stanowczy wskazał, iż podpis, którym opatrzony został oryginał umowy darowizny z dnia (...) roku nakreślony został własnoręcznie przez J. J. (2). Stwierdzenie biegłego grafologa nie implikuje bowiem z całą stanowczością wniosku, iż J. J. (2) znajdował się w stanie pozwalającym mu na dokonanie ważnej czynności prawnej. Z zasad logiki i doświadczenia życiowego wynika, iż nie jest wykluczone, aby osoba znajdująca się w złym stanie psycho - fizycznym była w stanie własnoręcznie nakreślić podpis, przy jednoczesnym braku świadomości co do celu w jakim to czyni i ewentualnych konsekwencji prawnych jego złożenia.

W postępowaniu sporządzony został szereg opinii biegłych sądowych, spośród których każda - w zależności od tego na korzyść której strony przemawiała - była kwestionowana bądź to przez stronę powodową, bądź to przez stronę pozwaną.

Podkreślić należy, iż opinie biegłych podlegają - jak inne dowody - ocenie według art. 233 § 1 kpc, choć odróżniają je szczególne dla tych dowodów kryteria oceny, takie jak: poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego w niej stanowiska, stopień stanowczości wyrażonych w niej ocen oraz zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej. W efekcie specyfika oceny dowodu z opinii biegłych wyraża się w tym, że sfera merytoryczna opinii kontrolowana jest przez sąd, który nie posiada wiadomości specjalnych, tylko w zakresie zgodności z zasadami logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i wiedzy powszechnej. Odwołanie się przez sąd do tych kryteriów stanowi wystarczające i należyte uzasadnienie przyczyn uznania opinii biegłych za przekonujące (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 05 czerwca 2018 roku, sygn. akt I ACa 1727/16).

Przeprowadzona przez Sąd, wedle przytoczonych powyżej kryteriów ocena opinii - głównych i uzupełniających - sporządzonych przez: biegłego sądowego lekarza specjalistę z zakresu chorób wewnętrznych i kardiologii J. S. (k. 619-622, k. 678, k. 735-736), biegłą psychiatrę K. B. (k. 813-822), przez Instytut (...) (k. 994-1003) dała podstawy do stwierdzenia, iż J. J. (2) w dniu sporządzania umowy darowizny znajdował się w stanie wyłączającym świadome i swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli.

Biegły sądowy J. S. wskazywał w sporządzonej przez siebie opinii pisemnej, iż wprawdzie stwierdzone u J. J. (2) zmiany chorobowe w aktualnym stopniu klinicznego zaawansowania nie pozwalają na dokładne określenie daty utraty świadomości - takiej jak na przykład udar mózgu, stan po urazie czaszki, zespół Parkinsona czy choroba Elzheimera - to jednak możliwe jest określenie daty utraty świadomości z pewnym przybliżeniem, na dzień 04 stycznia 2016 roku. Swoje stanowisko biegły podtrzymał w opiniach uzupełniających, sporządzonych w związku z podniesionymi przez strony postępowania zarzutami - wskazując ostatecznie, iż zmarły w dniu (...) roku J. J. (2) z powodu zmian chorobowych nie był w stanie świadomie podjąć decyzji i wyrazić swojej woli przekazania darowizny po dniu 04 stycznia 2016 roku.

Sąd po dokonaniu - z zastosowaniem art. 233 § 1 kpc - oceny przedłożonych przez biegłego sądowego J. S. opinii (głównej i uzupełniających), na podstawie właściwych dla jej przedmiotu kryteriów zgodności z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziomu wiedzy biegłego sądowego, podstaw teoretycznych opinii, a także sposobu motywowania, a w szczególności stopnia stanowczości wyrażonych w niej wniosków - nadał jej przymiot wiarygodności, podzielił zawarte w niej wnioski.

Również zdaniem biegłej sądowej z zakresu psychiatrii K. B., w dniach 04 stycznia 2016 roku oraz 05 stycznia 2016 roku J. J. (2) ze względu na zły stan zdrowia oraz zakłócenia czynności psychicznych o znacznym nasileniu znajdował się w stanie wyłączającym składanie jakichkolwiek świadomych i swobodnych oświadczeń woli. Biegła sądowa podkreśliła przy tym, iż „funkcjonowanie mózgu ma charakter hierarchiczny: podstawą jest zapewnienie organizmowi elementarnych czynności życiowych, zapewnienia homeostazy poprzez sprawną kontrolę oddychania, krążenia krwi, utrzymania temperatury. Nieco wyżej plasuje się reagowanie percepcyjne oraz ruchowe na bodźce ze środowiska zewnętrznego i wewnętrznego, takie jak ból, dotyk, zmiana pozycji ciała- reakcja może być wyrażona ruchem. Wyższy poziom to doznawane emocje, zaś poziom najwyższy funkcjonowania mózgu obejmuje myślenie racjonalne i abstrakcyjne. Odnosząc się do sytuacji J. J. (2) uznać należy, iż jego faktyczna niezdolność do myślenia abstrakcyjnego nie wykluczała powierzchownego udziału w rozmowie, potakiwania w odpowiedzi na zadawane pytania i wykonywania prostych poleceń, w tym podpisania aktu notarialnego (…). Aczkolwiek świadkowie zeznają, że nawiązywali z darczyńcą kontakt werbalny, to ich zeznania wskazują na to, że darczyńca uśmiechał się, gdy do niego mówiono, otwierał oczy, gdy był głaskany, kiwał potakująco, powiedział coś niewyraźnie (…) to nie można przyjąć, że zeznania świadków, świadczą o dorzecznym kontakcie z darczyńcą (…). Zgromadzone dane dowodzą, że w okresie sporządzania aktu notarialnego darczyńca był niezdolny do prowadzenia logicznej konwersacji – to jest długotrwałego skupienia się na przedmiocie rozmowy, rozumienia wypowiedzi innej osoby, dialogu, w którym aktywnie uczestniczyły dwie strony. Nagła poprawa stanu psychicznego w sytuacji, gdy był on zależne od stanu somatycznego – a stan ten nie ulegał zmianie, lecz stale się pogarszał – i krótkotrwałe odzyskanie zdolności do logicznego myślenia i rozumienia sytuacji i złożonych pojęć abstrakcyjnych, właśnie dokładnie w momencie sporządzania aktu notarialnego i tylko na czas jego sporządzania byłaby fenomenem nieprawdopodobnym z medycznego punktu widzenia”.

Również i ta opinia biegłego sądowego została zakwestionowana przez pozwaną, która zwróciła uwagę na niezgodność wniosków opinii biegłej sądowej K. B. z zeznaniami przesłuchanych w toku postępowania świadków. W tym kontekście wskazać należy, iż biegły sądowy może i najczęściej opiera się, choćby pomocniczo, wydając swoją opinię na zeznaniach świadków, jednak głównym jego zadaniem jest wyrażenie obiektywnej i profesjonalnej opinii dotyczącej danego, konkretnego przypadku stanowiącego przedmiot postępowania sądowego. Nie budzi przy tym wątpliwości, iż zeznania składane przez osoby przesłuchiwane w toku postępowań sądowych w charakterze świadków najczęściej odpowiadają stanowisku strony procesowej, która danego świadka powołała, co - poza sytuacjami szczególnie jaskrawymi - niejako wyklucza dokonywanie oceny prawidłowości przedstawionych przez biegłego sądowego wniosków z perspektywy ich zgodności z zeznaniami świadków. Stanowisko odmienne poddawałoby w wątpliwość sens korzystania w toku postępowania z instytucji, jakim jest dowód z opinii biegłego sądowego.

Sąd orzekając w niniejszej sprawie, przy czynieniu ustaleń faktycznych, nie oparł się na opinii biegłej sądowej psychiatry E. M. (2) uznając, że wnioski wyciągnięte zostały przez biegłą sądową w przeważającej mierze - jeśli nie głównie - z osobowych źródeł dowodowych, tj. zeznań przesłuchanych w toku postępowania świadków i są zbyt daleko idące w ocenach o charakterze nieobiektywnym. Świadkowie przedstawiali wyłącznie swoje subiektywne odczucia i opisywali swoje obserwacje, jeśli chodzi o stan zdrowia darczyńcy, który inaczej może być oceniony przez osobę bez wykształcenie medycznego będącą członkiem bliskiej rodziny czy osobą zainteresowaną bezpośrednio rozstrzygnięciem sprawy, a inaczej przez specjalistę. Po wtóre nie można z pola widzenia tracić i tego, że zeznania świadków podlegają również ocenie wiarygodności, która przeprowadzana jest przez Sąd mający w tym zakresie wyłączną kompetencję. Jednocześnie - choć nie jest to każdorazowo okoliczność bezpośrednio dyskwalifikująca daną opinię biegłego sądowego - wyłącznie opinia E. M. (2) wskazywała, jakoby darczyńca J. J. (2) mimo ciężkiego stanu zdrowia w jakim znajdował się pod koniec swojego życia, w dniu sporządzenia darowizny był w stanie dokonać ważnej czynności prawnej.

Ostatecznie rozstrzygające znaczenie miała opinia sporządzona przez Instytut (...), w której wskazano, iż wprawdzie: „z neurologicznego punktu widzenia nie można kategorycznie i jednoznacznie wykluczyć, ani potwierdzić, że J. J. (2) w dniu (...) roku podczas składania oświadczenia był nieświadomy tego co robi, bowiem zaburzenia świadomości mogą mieć przebieg o zmiennym nasileniu, to jednak z psychiatrycznego punktu widzenia, z analizy dokumentacji medycznej wynika, że stan psychiczny darczyńcy po ustąpieniu halucynacji i znacznego pobudzenia nadal podlegał pewnym wahaniom dobowym, a darczyńca pozostawał w mniej lub bardziej utrudnionym kontakcie słownym. Wyższe struktury mózgowia – odpowiedzialne za podejmowanie decyzji, myślenie abstrakcyjne oraz przewidywanie podejmowanych decyzji – zostały u darczyńcy w przebiegu ciężkiego stanu somatycznego z niewydolnością wątroby i wystąpieniem majaczenia drżennego uszkodzone. W związku z tym podjęcie tak złożonej decyzji oraz przeczytanie aktu notarialnego z całkowitym zrozumieniem, przewidzenie konsekwencji podpisywania tego dokumentu i godzenie się na takie konsekwencje, w stanie, w jakim darczyńca znajdował się w dniu (...) roku było niemożliwe”.

Na ostatniej rozprawie Sąd oddalił na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 5 kpc wniosek pozwanej o przeprowadzenie dowodu z ustnej opinii uzupełniającej Instytutu (...) jako zmierzający wyłącznie do przedłużenia postępowania. Opinia Instytutu (...) jako jednoznaczna, spójna i logiczna daje możliwość poczynienia niezbędnych w sprawie ustaleń. Specjaliści którzy wydali opinię - specjalista z zakresu neurologii oraz specjalista z zakresu psychiatrii, konsekwentnie i jednoznacznie wskazali, że mając na uwadze stwierdzone (na podstawie przestawionego materiału) u opiniowanego zaburzenia psychiczne pod postacią organicznie uwarunkowanych w przebiegu ciężkich chorób somatycznych oraz w przebiegu zależności alkoholowej oraz nakładające się na to falujące zaburzenia świadomości od jakościowych, czyli zespół majaczeniowy, do ilościowych - posypianie, senność patologiczna - darczyńca w dniu (...) roku nie mógł świadomie i swobodnie podjąć decyzji i wyrazić woli (k. 1000-1001). Argumentem przemawiającym za przeprowadzeniem dowodu z ustnej opinii uzupełniającej Instytutu (...) nie może być fakt, iż w opinii wskazano, że: „z neurologicznego punktu widzenia nie można kategorycznie i jednoznacznie wykluczyć, ani potwierdzić, że J. J. (2) podczas składania oświadczenia woli był nieświadomy tego co robi”. Podkreślić należy w szczególności stwierdzenie zamieszczone w dalszej części opinii, gdzie wskazano, że: „z punktu widzenia specjalizacji neurologicznej postawienie kategorycznej tezy, co do stanu świadomości darczyńcy, w oparciu jedynie o dokumentację medyczną, nie jest możliwe”. Nawet zatem, gdyby Sąd dopuścił zawnioskowany przez pozwaną dowód z ustnej opinii uzupełniającej Instytutu, to z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością stwierdzić można, że nie zmieniłyby się wnioski opinii w tym zakresie, skoro przeprowadzona ona byłaby – podobnie jak opinia główna - niemalże sześć lat po śmierci darczyńcy, właściwie wyłącznie na podstawie dokumentacji medycznej, a materiał dowodowy w sprawie od momentu sporządzenia opinii Instytutu nie został już w żaden sposób poszerzony.

Warto zważyć także na znaczenie opinii wydawanych przez instytuty naukowe lub naukowo-badawcze, które bywa w postępowaniach sądowych niezwykle doniosłe. Jest to bowiem zasięgnięcie przez sąd wiadomości specjalnych w placówkach o najwyższym stopniu referencyjności. Przygotowujący opinie pracownicy naukowi instytutów dysponują ponadprzeciętną wiedzą ekspercką, a nadto specjalistyczną aparaturą badawczą, dzięki czemu sąd jest w stanie poczynić kluczowe ustalenia w sprawie, gdy posłużenie się dowodem z opinii indywidualnego biegłego okazuje się niewystarczające.

Wszystko to przemawia za uznaniem, iż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, ze szczególnym uwzględnieniem opinii sporządzonej przez Instytut (...), która to opinia w zakresie wniosków potwierdziła stanowiska zaprezentowane również na wcześniejszym etapie postępowania przez indywidualnych biegłych, tj. biegłego z zakresu chorób wewnętrznych i kardiologii J. S. oraz biegłej psychiatry K. B. - pozwolił na poczynienie prawidłowych oraz niewzbudzających jakichkolwiek wątpliwości ustaleń faktycznych.

Podkreślić należy, iż oczywistą wręcz cechą opinii sporządzanych pośmiertnie jest to, że bazują one na dokumentacji medycznej, wobec czego określone wątpliwości mogą zostać ostatecznie niewyjaśnionymi, co powoduje konieczność odwołania się do całokształtu materiału dowodowego, a co Sąd w sprawie niniejszej uczynił.

Rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie Sąd oparł na całokształcie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a zwłaszcza na dokumentach - w szczególności dokumentacji medycznej, których wiarygodność nie została podważona przez żadną ze stron - oraz na opinii sporządzonej przez instytut naukowo - badawczy, jak również opiniach sporządzonych przez biegłego lekarza z zakresu chorób wewnętrznych, biegłego psychiatrę oraz biegłego grafologa. Przy czynieniu ustaleń faktycznych Sąd oparł się również na zeznaniach świadków, których przydatność została oceniona w powyżej poczynionych rozważaniach prawnych, a także na przesłuchaniu stron.

Sąd dał wiarę zeznaniom powódki A. N. w całości, mając na uwadze w szczególności to, iż znajdują one potwierdzenie w pozostałym zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym.

Zeznaniom pozwanej D. J. Sąd dał wiarę jedynie w części. Za niewiarygodne Sąd uznał twierdzenia pozwanej w zakresie stanu zdrowia oraz samopoczucia i stanu świadomości J. J. (2) w dniu (...) roku, jako pozostające w sprzeczności z pozostałym zgromadzonym w sprawie i uznanym za wiarygodny materiałem dowodowym.

Stwierdzając nieważność zawartej w dniu 05 stycznia 2016 roku umowy darowizny, której przedmiotem był lokal mieszkalny położony w Ś. przy ul. (...), Sąd w punkcie I. sentencji wyroku uwzględnił powództwo w całości i w konsekwencji nakazał usunąć niezgodność treści księgi wieczystej numer (...) z rzeczywistym stanem prawnym poprzez: wykreślenie z działu II. prawa własności pozwanej D. J. i wpisanie w dziale II. prawa własności na rzecz powódki A. B. N. oraz poprzez wykreślenie z działu III. służebności mieszkania ustanowionej na rzecz J. J. (2).

O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie II. sentencji wyroku w myśl zasady odpowiedzialności stron za wynik postępowania na podstawie art. 98 § 1 i 3 kpc w związku z art. 108 § 1 kpc. Wobec uwzględniania powództwa w całości, to pozwana jest stroną przegrywającą sprawę, wobec czego zobowiązana została do zwrotu kosztów procesu na rzecz powódki, na które składa się 5.400 zł wynagrodzenia pełnomocnika powódki będącego adwokatem w stawce minimalnej ustalonej na podstawie § 5 pkt 7 w związku z § 2 pkt 8 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2017r., poz. 1797) oraz 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Koszty procesu zasądzone zostały z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku. Zgodnie bowiem z art. 98 § 1 1 zdanie pierwsze kpc, od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu należą się odsetki, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.

W punkcie III. sentencji wyroku Sąd orzekł na podstawie art. 83 ust. 2 w związku z art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. z 2022r., poz. 1125), zgodnie z którym w orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie sąd orzeka o poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa wydatkach, stosując odpowiednio przepisy art. 113. Przepis art. 113 ust. 1 stanowi, że kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator albo prokurator, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. Nieuiszczone koszty sądowe wynoszą 21.297,34 zł stanowiące sumę wynagrodzeń należnych biegłym sądowym (978,30 zł wynagrodzenia dla biegłego z zakresu grafologii, kwota łączna 1.129,46 zł wynagrodzenia dla biegłego z zakresu chorób wewnętrznych i kardiologii, kwota łączna 1.233,11 zł wynagrodzenia biegłej psychiatry E. M. (2), kwota 910 zł wynagrodzenia biegłej psychiatry K. B.) oraz Instytutowi (...) (11.046,47 zł - 4.000 zł uiszczonej zaliczki), a także opłata sądowa od pozwu, od której uiszczenia powódka została zwolniona w całości wynosząca 10.000 zł. Na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego w Świnoujściu należy pobrać od pozwanej D. J. kwotę 21.297,34 zł.

W punkcie IV. sentencji wyroku Sąd oddalił wniosek interwenienta ubocznego M. P. o zasądzenie od powódki na jego rzecz kosztów interwencji. Zgodnie z treścią art. 107 kpc interwenient uboczny, do którego nie mają zastosowania przepisy o współuczestnictwie jednolitym, nie zwraca kosztów przeciwnikowi strony, do której przystąpił. Sąd może jednak przyznać od interwenienta na rzecz wygrywającego sprawę przeciwnika strony, do której interwenient przystąpił, zwrot kosztów wywołanych samoistnymi czynnościami procesowymi interwenienta. Sąd może także przyznać interwenientowi koszty interwencji od przeciwnika obowiązanego do zwrotu kosztów. Przyznanie interwenientowi kosztów interwencji dopuszczalne jest zatem tylko od przeciwnika strony, do której interwenient przystąpił, i tylko wtedy, gdy jest to uzasadnione wynikiem sprawy. Nawet zaś wtedy, gdy przesłanki te zachodzą, zasądzenie owych kosztów możliwe jest w drodze wyjątku i zależy od oceny, czy wstąpienie interwenienta ubocznego do procesu połączone było z rzeczywistą potrzebą obrony jego interesów (por. postanowienie Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 08 stycznia 1998 roku, sygn. akt I ACz 7/98). Wynik sprawy przesądził o oddaleniu wniosku interwenienta ubocznego o zasądzenie kosztów interwencji.

SSR Agnieszka Trytek Błaszak

ZARZĄDZENIE

1.  odnotować w kontrolce uzasadnień;

2.  doręczyć odpis wyroku z uzasadnieniem pełnomocnikowi pozwanej adw. J. P.;

3.  odnotować, że projekt uzasadnienia sporządziła Asystentka;

4.  zwrócić UM Ś. wypożyczone oryginały dokumentów, wymienione w piśmie z k. 1040;

5.  przedłożyć akta w razie braku wywiedzenia apelacji.

Dnia 18 stycznia 2023r.

SSR Agnieszka Trytek Błaszak