Uzasadnienie z 7 lipca 2017, sygn. XIV K 257/17
Pokaż pozostałe podstawy prawne (9)
sygn. akt XIV K 257/17
UZASADNIENIE
Na podstawie materiału dowodowego zebranego w sprawie, a ujawnionego na rozprawie głównej, sąd ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 29 września 2016r. A. W. decyzją Sądu Rejonowego dla Warszawy-Żoliborza w W., uchylającą tymczasowe aresztowanie w sprawie IV K 499/16 został zwolniony z Aresztu Śledczego W.-B.. Ww. w trakcie opuszczania aresztu odebrał z depozytu aresztu odtwarzacz (...) (...) wraz ze słuchawkami koloru białego.
W dniu 30 września 2016 r. ok. godz. 5:00 Z. H. wyszła ze swojego mieszkania w W. i udała się ul. (...) do pracy. W trakcie drogi, w okolicy bloku mieszkalnego położonego przy ul. (...), zauważyła podążającego za nią mężczyznę – A. W.. Kiedy będąc w pobliżu budynku położonego przy ul. (...), odwróciła się, żeby sprawdzić czy ww. mężczyzna nadal za nią idzie – ten podbiegł do niej, popchnął ją na skutek czego upadła na chodnik po czym pochylił się nad nią i wyrwał jej torebkę, którą miała przewieszoną na prawym ramieniu po czym uciekł z nią. W torebce znajdowały się: dowody osobiste – jej o nr (...) i jej męża M. H. o nr (...), dwie karty miejskie, telefon komórkowy marki (...) o nr (...), klucze do mieszkania, okulary oraz gotówka w kwocie 20 zł – łączna wartość skradzionych rzeczy wynosiła ok. 300 zł. Po zajściu napastnik uciekł w kierunku osiedla przy ul. (...). Wezwani na miejsce zdarzenia funkcjonariusze Policji nie zdołali zatrzymać sprawcy. Tego samego dnia oskarżony z telefonu pokrzywdzonej skontaktował się z numerem (...) należącym do Zespołu Kuratorów Sądowych dla Sądu Rejonowego Warszawa-Ż. w W. celem ustalenia czy w związku ze zwolnieniem go z Aresztu Śledczego W.-B. przysługuje mu prawo do pokrycia kosztów przejazdu do miejsca zamieszkania w Ł..
W dniu 1 października 2016 r. ok. godz. 3:15 D. R. i D. S. wracały z klubu (...) autobusem linii N34 z którego wysiadły na (...) U.. Następnie pieszo szły do mieszkania zajmowanego przez D. S.. Gdy znajdowały się w pobliżu wejścia do bloku mieszkalnego przy ul. (...) podbiegł do nich A. W.. Oskarżony zaczął wyszarpywać D. R. torebkę zawieszoną na ramieniu. Pokrzywdzona usiłowała zatrzymać torebkę przy sobie, wyrwać ją z rąk sprawcy, jednak po krótkiej szarpaninie i zerwaniu łańcuszka, z którego był częściowo wykonany pasek od torebki, A. W. wyrwał jej pikowaną torebkę marki (...) z zawartością portfela marki T. (...) koloru czerwonego, dowodu osobistego, prawa jazdy, karty bankomatowej (...), biletu Kolei (...), pieniędzmi w kwocie ok. 6 zł, szalikiem marki (...) w kratkę koloru beżowego, błyszczykiem marki L., ładowarką do telefonu marki (...). Wartość wymienionych przedmiotów wynosiła ok. 1.000 zł. Po zdarzeniu sprawca uciekł a przybyła na miejsce zdarzenia Policja nie zdołała go zatrzymać. W trakcie zdarzenia między A. W. a D. R. nie doszło do kontaktu fizycznego, pokrzywdzona trzymała torebkę za którą oskarżony chwycił i wyrwał jej z rąk. W trakcie ucieczki oskarżonemu wypadł z kieszeni jego odtwarzacz mp3 marki (...) który został zabezpieczony jako dowód rzeczowy w sprawie.
W dniu 12 października 2016 r. ok. godz. 4:35 T. L. wyszła ze swojego mieszkania położonego w P. kierując się na przystanek autobusowy. Podczas drogi, przy ul. (...), ok. godz. 5:00, minął ją A. W., który następnie podszedł do niej od tyłu, ręką uderzył pokrzywdzoną w głowę, a gdy ta upadła, wyszarpnął trzymaną przez nią torebkę i uciekł. W wyniku zdarzenia T. L. upadła, poczuła ból w kolanie i kostce, bolała ją również głowa od uderzenia, zniszczeniu uległy jej okulary. W skradzionej torebce o wartości ok. 150 zł znajdowały się: portfel o wartości ok. 50 zł, dowód osobisty, karta P., telefon komórkowy (...) model (...) o numerze (...) o wartości 400 zł, gotówka w kwocie ok. 300 zł, klucze, legitymacja emeryta, kosmetyki. Łączna wartość strat pokrzywdzonej wyniosła ok. 1.700 zł. Wezwana na miejsce zdarzenia Policja nie zdołała zatrzymać sprawcy. Skradziony telefon komórkowy (...) (...) został sprzedany przez A. W. w dniu 12 października 2016 r. do lombardu (...) przy ul. (...) w P. za kwotę 200 zł.
W dniu 15 października 2016 r. D. K. wracała z pubu (...) przy M. A. (...), udając się najpierw na stację M. M., a następnie nocnym autobusem linii N01 do pętli N.. O godz. 5:00 pokrzywdzona szła z pętli autobusowej w stronę ul. (...). W momencie kiedy znajdowała sie przy furtce wejściowej do osiedla i próbowała ją otworzyć, podszedł do niej od tyłu A. W. po czym szarpnął za pasek jej torebki, w wyniku czego pokrzywdzona przewróciła się – upadła do tyłu, plecami uderzyła o chodnik, w tym momencie oskarżony pochylił się nad nią, chwycił i zabrał jej torebkę marki (...) koloru czarnego o wartości ok. 50 zł w której znajdowały się: skórzany portfel wraz z dowodem osobistym, kartą miejską, kartą płatniczą (...) i telefonem komórkowym H. (...) o numerze (...), pieniądze ok. 50 zł, łączna wartość strat pokrzywdzonej to ok. 650 zł. Policja wezwana na miejsce zdarzenia nie zdołała zatrzymać sprawcy. Telefon marki H. skradziony D. K. został przez A. W. sprzedany do lombardu (...) przy ul. (...) w W. w dniu 15 października 2016 r. za kwotę 220 zł.
W dniu 21 października 2016 r. ok. godz. 22:00 E. D. wracała z pracy do mieszkania położonego przy ul. (...). Przed wejściem do bloku podbiegł do niej nieustalony mężczyzna, który chwycił ją za rękę, a następnie zaczął wyszarpywać zawieszoną na ramieniu torebkę. Kiedy E. D. upadła, wówczas sprawca wyrwał jej torebkę i uciekł. W torebce koloru czarnego znajdowały się: portfel, dowód osobisty, karta płatnicza (...), karta z kodami do płatności internetowych, karta miejska, telefon komórkowy marki (...) o nr (...), klucze do mieszkania i do pracy, kosmetyczka. Łączna wartość utraconych przedmiotów wynosiła ok. 200 zł. Wezwana na miejsce zdarzenia Policja nie zdołała zatrzymać sprawcy. Torebka należąca do E. D. została ujawniona nieopodal miejsca zdarzenia, w środku znajdował się portfel, dowód osobisty, karta miejska, karta biblioteczna, karta (...), 7 kluczy, bilon. Powyższe zwrócono pokrzywdzonej.
W dniu 23 października 2016 r. o godz. 16:00 funkcjonariusze Policji zatrzymali A. W. w W. przy Al. (...). Podczas zatrzymania posiadał przy sobie m. in. telefon komórkowy skradziony w dniu 21 października 2016r. E. D., telefon ten oskarżony nabył przed lombardem na ul. (...) w W. od nieustalonych mężczyzn za kwotę 100 złotych dzień przed zatrzymaniem, w trakcie napadu na E. D. oskarżony przebywał na terenie Dworca Centralnego w W..
Czynów tych oskarżony dopuścił się w warunkach powrotu do przestępstwa opisanego w art. 64 § 2 kk - będąc skazanym wyrokiem Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 20.03.2012r. sygn. III K 436/11 m. in. za czyny z art. 280 § 1 kk w zw. z art. 64 § 1 kk i art. 280 § 2 kk w zw. z art. 64 § 1 kk (napady rabunkowe na kobiety) na kary od 2 do 4 lat pozbawienia wolności które to kary zostały wykonane w ramach kary łącznej 5 lat pozbawienia wolności orzeczonej wyrokiem łącznym Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 22.07.2014 r. w sprawie o sygn. akt III K 102/14 w części w okresie od dnia 12.06.2011r. do dnia 13.02.2016r.
powyższy stan faktyczny sąd ustalił na podstawie: częściowo wyjaśnień oskarżonego A. W. (k. 117-119, 394, 409), zeznań Z. H. (k. 8 – 9, 106 – 109, 491), zeznań D. R. (k. 27 – 28, 36 – 37, 491), zeznań D. S. (k. 32, 38, 491 – 492), zeznań E. D. (k. 183 – 186, 190 – 197, 530 – 531), zeznań D. K. (k. 311, 314, 380 – 383, 492), zeznań T. L. (k. 256 – 357, 367 – 371, 530), zeznań świadka świadka M. M. (k. 84), T. P. (k. 242 – 244, 373 – 375), M. B. (k. 217 – 218), L. K. (k. 249), H. L. (k. 350), K. L. (k 352 – 353), protokołów oględzin (k. 5 – 6, 51 – 55, 56 – 59, 96 – 99, 100 – 103, 176 – 180, 194 – 195, 220 – 223, 262 – 263, 287 – 289, 384 – 387), dokumentów (k. 10, 199 – 200, 246, 282, 291 – 294, 350, 327, 361 – 364), protokołów zatrzymania rzeczy (k. 14 – 16, 33 – 35, 48 – 50, 88 – 90, 210 – 212, 270 – 273, 279 – 281, 354 – 357), protokoły badania na alkometrze (k. 19, 22, 316), tablica poglądowa (k. 35), protokołu zatrzymania osoby (k. 85), protokół przeszukania (k. 91 – 92), odpisy wyroków z adnotacją o odbyciu kary (k. 148 – 167), informacja o pobytach oskarżonego w zakładach karnych (k. 478 – 483), karta karna (k. 473 – 475).
Oskarżony A. W. podczas przesłuchania w toku postępowania przygotowawczego (k. 117 – 119) przyznał sie do popełnienia czynów z dnia 0 września 2016 r. i 1 października 2016 r. ,nie przyznał się do popełnienia czynu z dnia 21 października 2016 r. - odnosząc się do niego wyjaśnił, że wieczorem, tego dnia przebywał w kawiarence internetowej na Dworcu Centralnym do godzin porannych dnia następnego, zaś zatrzymany przy nim telefon komórkowy (...) kupił na ul. (...) w W. przed jednym z lombardów od dwóch mężczyzn za 100 zł. Przesłuchany ponownie w postępowaniu przygotowawczym (k. 394) przyznał się do popełnienia napadu rabunkowego na Z. H., D. R., D. K., oświadczając, że nie chce składać wyjaśnień. Nie przyznał się do czynu wobec T. L.. Odnosząc się natomiast do czynu wobec D. K. wyjaśnił, że tego dnia rzeczywiście dokonał kradzieży torebki przy ul. (...), jednak nie używał przy tym przemocy, była to zwykła kradzież, a nie rozbój. Na rozprawie głównej w dniu 19 maja 2017 r. (k. 490) oskarżony A. W. ponownie nie przyznał się do popełnienia czynu z punktu V. aktu oskarżenia – rozboju wobec E. D., do pozostałych przyznał się. Potwierdził złożone w toku postępowania przygotowawczego wyjaśnienia, w tym wskazał, że czyn dokonany w dniu 15 października 2016 r. na szkodę D. K. stanowił zwykłą kradzież, a nie napad rabunkowy. Dodatkowo oskarżony przyznał się do czynu popełnionego w P. wobec T. L..
W ocenie sądu wyjaśnienia oskarżonego, choć szczątkowe, zasługują w znacznej mierze na uwzględnienie. Sąd miał na uwadze, że w toku postępowania przygotowawczego i sądowego oskarżony częściowo zmieniał zakres przyznania się do popełnienia zarzuconych mu czynów, jednak mając na uwadze całokształt materiału dowodowego ujawnionego w sprawie, sąd uznał, że przyznanie się oskarżonego do sprawstwa czynów z pkt I – IV zasługuje na uwzględnienie i jest wiarygodne, niemniej, wskazanie przez oskarżonego, że czyn popełniony w dniu 15 października 2016 r. nie stanowi rozboju, a kradzież, sąd uznał za niewiarygodną wersję, mając na uwadze zwłaszcza spójne i konsekwentne zeznania świadka D. K. oraz zapis monitoringu na którym został zarejestrowany przebieg zdarzenia w tym widoczne jest stosowanie przez oskarżonego przemocy wobec napadniętej kobiety (k. 385-386). W odniesieniu do kwestionowania przez oskarżonego swojego sprawstwa w zakresie napadu rabunkowego na osobie E. D., zdaniem sądu, w sytuacji braku dowodów przeciwnych do wyjaśnień oskarżonego a jedynie istnienia wątłych poszlak, należało oskarżonego uniewinnić od tego czynu.
Pokrzywdzona Z. H. zeznała (k. 8 – 9), że w dniu 30 września 2016 r. w godzinach wczesnorannych nieznany jej sprawca podbiegł do niej i po uprzednim przewróceniu w wyniku popchnięcia wyrwał jej zawieszoną na prawym ramieniu torebkę. Podała, że z uwagi na wczesną porę, zaciemnienie oraz fakt, że sprawca miał założony na głowę kaptur bluzy, nie może podać jego rysopisu. Świadek szczegółowo opisała zabrane przez sprawcę przedmioty i okoliczności zdarzenia. Podczas okazania (k. 106 – 109) Z. H. jako sprawcę rozpoznała A. W.. Na rozprawie głównej w dniu 19 maja 2017 r. (k. 491) świadek potwierdziła złożone uprzednio zeznania, wskazując, że sprawcę widziała od tyłu, przyznając, że na policji rozpoznała sprawcę na zdjęciach.
Pokrzywdzona D. R. zeznała (k. 27 – 28), że w godzinach porannych wracała z koleżanką D. S. z imprezy. Podała, że kiedy znajdowały się w pobliżu wejścia do bloku mieszkalnego, podbiegł do nich młody mężczyzna i po krótkiej szarpaninie wyrwał jej torebkę wraz z zawartością, po czym uciekł. Podczas okazania (k. 36 – 37) D. R. jako sprawcę zdarzenia wskazała A. W.. W toku składania zeznań przed sądem (k. 491) potwierdziła złożone uprzednio zeznania, wskazując, że podczas zdarzenia nie doszło do fizycznego kontaktu między nią a sprawcą, w tym nie upadła, nie przewróciła się. Przyznała, że podczas rozpoznania wskazała na A. W., jednak nie była tego pewna, na rozprawie nie była pewna czy kojarzy oskarżonego, wskazując, że wcześniej pamiętała więcej szczegółów.
Świadek D. S. w swoich zeznaniach (k. 32) podała, że wraz z koleżanką D. R. w dniu 1 października 2016r. wracały z klubu (...). W momencie gdy znajdowały się w pobliżu wejścia do bloku przy ul. (...) podbiegł do nich mężczyzna, który chwycił za torebkę D. R., której koleżanka nie chciała puścić, w konsekwencji jednak, sprawcy udało się wyrwać torebkę z rąk pokrzywdzonej i z nią uciekł. Podczas okazania (k. 38) D. S. jako sprawcę zdarzenia wskazała A. W.. Na rozprawie w dniu 19 maja 2017 r. (k. 491 – 492) świadek potwierdziła złożone uprzednio zeznania. Zeznała, że w toku postępowania przygotowawczego nie miała całkowitej pewności co do osoby sprawcy, bowiem podczas zdarzenia było ciemno.
Pokrzywdzona E. D. zeznała (k. 183 – 186), że w dniu 21 października 2016 r., kiedy wracała do mieszkania, została złapana za rękę, a następnie w wyniku wyrwania torebki upadła, zaś sprawca uciekł. Wskazała, że nie umiałaby go rozpoznać. W wyniku okazania (k. 76 – 78) rozpoznała swoją torebkę z zawartością. Podczas okazania wizerunku (k. 190 – 197) E. D. nie rozpoznała żadnego z okazanych mężczyzn, rozpoznała z kolei swój telefon (...). Podczas przesłuchania przed sądem potwierdziła złożone zeznania (k. 530 – 531).
Pokrzywdzona D. K. zeznała (k. 311, 314), że w dniu 15 października 2016 r. kiedy wracała ze spotkania ze znajomymi, będąc już przy wejściu na teren osiedla, na którym mieszka, podbiegł do niej mężczyzna i wyszarpał torebkę, w wyniku czego pokrzywdzona przewróciła się. Podała, że nie widziała jego głowy i twarzy, bowiem miał założony kaptur na głowę. Podczas okazania (k. 380 – 383) nie rozpoznała sprawcy, podała, że miał kaptur i było ciemno. Na rozprawie głównej (k. 492) potwierdziła złożone wcześniej zeznania, podała, że o samym zdarzeniu chce zapomnieć. Wskazała, że sprawca szarpnął ją od tyłu za pasek od torebki, wówczas upadła, napastnik pochylił się, wyrwał jej torebkę po czym uciekł.
Pokrzywdzona T. L. (k. 256 – 257) zeznała, że kiedy w dniu 11 października 2016r. w godzinach porannych zmierzała do pracy, minęła nieznanego jej mężczyznę, który następnie uderzył ją w głowę i szarpnęła za jej torebkę. W wyniku uderzenia zamroczyło ją, na skutek szarpania upadła. Pokrzywdzona zeznała, że nie widziała twarzy sprawcy, miał założony kaptur na głowę. Podczas okazania wizerunku (k. 334 – 340, 367 – 371) nie rozpoznała żadnego z okazanych mężczyzn. Ponownie przesłuchana (k. 359 – 360) podała dodatkowo, że w wyniku uderzenia sprawca zniszczył jej okulary. Przesłuchana na rozprawie głównej (k. 530) zeznała, że idąc do pracy spotkała mężczyznę, który minął ją, a następnie uderzył ją w głowę i szarpnął za torebkę. Upadła, wówczas napastnik zabrał torebkę i uciekł. Podała, że nie rozpoznałaby napastnika, ponieważ zdarzenie miało miejsce w październiku, on z kolei był ubrany na ciemno, na głowie miał kaptur.
W ocenie sądu zeznania ww. świadków zasługują na wiarę, brak jest w nich sprzeczności tego rodzaju, które dyskredytowałyby ich wiarygodność i moc dowodową. Uwadze sądu nie umknęły drobne rozbieżności co do szczegółów tychże zeznań, jednakże nie mają one w ocenie sądu wpływu na negatywną ocenę wiarygodności całości zeznań, biorąc pod uwagę upływ czasu i dynamiczny przebieg samych zdarzeń. Z analizy akt sprawy w żaden sposób nie wynika, aby istniał jakikolwiek racjonalny powód ku temu, by pokrzywdzone składały fałszywe zeznania na niekorzyść oskarżonego. Zeznania ich, w ocenie sądu, są w pełni wiarygodne i stanowią podstawę do ustalenia stanu faktycznego. Zdaniem sądu oczywistym jest przy tym, że wypowiedziane na rozprawie głównej słowa, wyrażające niepewność czy to rzeczywiście oskarżony był sprawcą napadów wynika z upływu czasu. Wskazać należy, iż rozpoznania świadków korespondują z przyznaniem się oskarżonego do popełnienia czynów z punktu I i II. O wiarygodności zeznań świadka Z. H. świadczy również nagranie rozmowy A. W. z pracownikami zespołu kuratorów sądowych, którą zainicjował z telefonu i numeru należącego do pokrzywdzonej. Z kolei o wiarygodności zeznań D. R. i D. S., które były spójne, świadczy okoliczność, że w trakcie ucieczki z miejsca zdarzenia A. W. zgubił odtwarzacz mp3 i słuchawki do niego należące, a które odzyskał z depoztytu opuszczając kilka dni wcześniej areszt śledczy. Jako wiarygodne sąd ocenił również zeznania świadka T. L., która również szczegółowo opisała zdarzenie i zachowanie się oskarżonego względem niej. Wskazać należy, że mimo, iż świadek nie rozpoznała A. W. jako sprawcy napadu, nie przesądza o niemożnośći przypisania mu sprawstwa, uwzgledniając tak porę, kiedy został dokonany, jak i podnoszoną przez wszystkie pokrzywdzone okoliczność, że sprawca miał na głowie kaptur. Nadto, zeznania te łączą się w logiczną całość z faktem, że skradziony T. L. telefon komórkiwy został tego samego dnia sprzedany przez A. W. w lombardzie w P.. Sąd nie znalazł przesłanek dyskredytujących zeznania świadka D. K., zwłaszcza, że są spójne w zakresie zeznań złożonych w toku postępowania przygotowawczego, jak i tych złożonych, mimo upływu czasu, na rozprawie głównej. Sąd dał wiarę wersji zdarzenia przedstawianej przez D. K., bowiem jest spójna wewnętrznie i logiczna, nie dopatrując się przy tym żadnych okoliczności, które mogłyby podważyć wiarygodność przedstawionego przez nią przebiegu zdarzenia i zachowania oskarżonego. Pokrzywdzona szczegółowo opisała zdarzenie, wskazała wyraźnie, że sprawca przed dokonaniem kradzieży torebki przemocą doprowadził do jej upadku, co zresztą potwierdza zapis monitoringu miejsca zdarzenia (k. 385-386). Jako wiarygodne sąd uznał również zeznania złożone przez E. D., niemniej, w ocenie sądu, nie dały one podstaw do uznania sprawstwa oskarżonego, zwłaszcza mając na uwadze, że pokrzywdzona nie rozpoznała A. W. jako sprawcy napadu a on sam kwestionuje swoje sprawstwo. Reasumując, zeznania świadków są spójne, logiczne i nie zawierają takich sprzeczności, które dyskredytowałyby ich moc dowodową. Zeznania precyzyjnie opisują przebieg zdarzeń, a nadto znajdują potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym ujawnionym w sprawie. Wskazać należy, że zeznania świadków, mimo faktu, że zdarzenia miały miejsce nocną/poranną porą, kiedy widoczność była ograniczona, cechuje szczegółowość. Zdaniem sądu świadkowie ci w żaden sposób nie próbowali swoimi zeznaniami nadmiernie obciążyć oskarżonego, lecz starali się obiektywnie przedstawić wszystkie okoliczności zdarzenia. Z analizy akt sprawy w żaden sposób nie wynika, aby istniał jakikolwiek racjonalny powód ku temu, by pokrzywdzone składały fałszywe zeznania na niekorzyść oskarżonego, czy też miały interes w bezpodstawnym go obciążaniu.
Zeznania świadków: M. M. (k. 84), T. P. (k. 242 – 244, 373 – 375), M. B. (k. 217 – 218), L. K. (k. 249), H. L. (k. 350), K. L. (k. 352 – 353) nie miały zasadniczego znaczenia, jednakże zeznania T. P., uwzględniając przedłożoną do niego do akt sprawy umowę sprzedaży telefonu komórkowego H. (...) Lite należącego do D. K., potwierdziły ustalenia co do sprawstwa oskarżonego w zakresie czynu z punktu czwartego aktu oskarżenia.
Z dokumentów w postaci: umowy sprzedaży (k. 246) wynika, że A. W. sprzedał zabrany D. K. telefon w dniu 15 października 2016 r. w lombardzie (...) przy ul. (...) w W.; zaś z umowy sprzedaży (k. 282), że telefon skradziony T. L. został przez niego zbyty w lombardzie (...) w P.. Z kolei z protokołu zatrzymania rzeczy oraz protokołu rzeczy osobistych i skarbowych osadzonego A. W. zabezpieczonych, spisanych i przekazanych do depozytu Aresztu Śledczego W. B. (k. 292 – 294) wynika, że A. W. przy opuszczaniu w dniu 29 września 2016 r. Aresztu Śledczego W. B. odebrał z depozytu swój odtwarzacz mp3 (...) wraz z białymi słuchawkami. Z protokołu oględzin nagrania – płyta CD (56 – 59, 176 – 180) wynika, że w dniu 30 września 2016 r. A. W. skontaktował się z numerem (...) należacym do Zespołu Kuratorów Sądowych dla Sądu Rejonowego Warszawa-Ż. w W. celem ustalenia czy w związku ze zwolnieniem go z Aresztu Śledczego W.-B. przysługuje mu prawo do pokrycia kosztów przejazdu do miejsca zamieszkania w Ł..
Zastrzeżeń sądu nie wzbudziły pozostałe dokumenty materialne zgromadzone i ujawnione w sprawie w trakcie rozprawy. Dowody te nie dały w ocenie sądu jakichkolwiek podstaw, by kwestionować je pod względem wiarygodności i fachowości, zostały sporządzone zgodnie z odpowiednimi przepisami, przez powołane do tego instytucje bądź funkcjonariuszy i korzystają z domniemania autentyczności oraz prawdziwości zawartych w nich oświadczeń.
Zdaniem sądu, wszystkie ocenione wyżej dowody tworzą logicznie powiązaną całość i pozwalają na ustalenie stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawidłowego rozumowania oraz wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego.
Sąd zważył, co następuje.
Analizując tak ustalony stan faktyczny, w świetle poczynionej oceny dowodów, sąd doszedł do przekonania, że oskarżony A. W. jest winny popełnienia czynów z pkt I, II, III, IV (przy czym czyn z pkt. II nie wiązał się ze stosowaniem przez oskarżonego przemocy wobec osoby) oraz brak jest dowodów na jego sprawstwo w zakresie czynu opisanego w punkcie V aktu oskarżenia.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do czynu z punktu V aktu oskarżenia – napadu rabunkowego na E. D. sąd uznał, iż materiał dowodowy nie pozwala na przypisanie oskarżonemu zarzucanego mu czynu, wersja podawana przez oskarżonego nie została wykluczona, a co w efekcie zastosowania dyrektywy określonej w art. 5 § 2 kpk, skutkuje uniewinnieniem od tego zarzutu. Przeprowadzone postępowanie dowodowe nie dostarczyło podstaw, które w sposób pewny potwierdziłyby udział oskarżonego w zdarzeniu z dnia 21 października 2016 r., a co za tym idzie, świadczyły o jego winie w związku z postawionym zarzutem popełnienia przestępstwa rozboju. Wskazać należy, że o sprawstwie oskarżonego w zakresie ww. czynu nie może przesądzać sam fakt, że podczas zatrzymania w dniu 23 października 2016 r. przez funkcjonariuszy Policji A. W. posiadał przy sobie telefon należący do E. D. oraz fakt popełnianie przez niego przestępstw o podobnym charakterze. Z zeznań pokrzywdzonej w żaden sposób nie wynika jakoby to A. W. miał być sprawcą opisanego rozboju, pokrzywdzona konsekwentnie zeznawała, że nie jest w stanie rozpoznać sprawcy. Sam z kolei oskarżony w toku postępowania zaprzeczał jakoby miał dokonać napadu w dniu 21 października 2016 r. przy ul. (...) ponosząc, że w tym czasie przebywał w kawiarence internetowej na Dworcu Centralnym do godzin porannych dnia następnego, które to twierdzenia w żaden sposób nie zostały obalone. Zdaniem sądu w oparciu o zgromadzone w sprawie dowody nie można wykluczyć, że oskarżony istotnie nabył telefon komórkowy należący do E. D. od nieznanych mu mężczyzn. Sąd podkreśla, że przedmiotowa sprawa w zakresie zarzutu z punktu V aktu oskarżenia jest do pewnego stopnia specyficzna pod względem dowodowym i zalicza się do spraw o charakterze poszlakowym. Zdaniem sądu prokurator nie zdołał przedstawić dowodu wskazującego na obecność A. W. na miejscu zajścia, a co za tym idzie wykazać jego udziału w napadzie na E. D.. W rezultacie braku zaprezentowania dowodów bezpośrednich można mówić jedynie o mniej lub bardziej istotnych poszlakach. W procesie opartym na dowodach poszlakowych, trafność dokonanych ustaleń występuje dopiero wówczas, gdy ustalenia te nie mogą być podważone przez jakąkolwiek inną możliwą wersję zdarzenia. O zgodności ustaleń z rzeczywistym przebiegiem zdarzenia nie świadczy więc sama wielość poszlak, ale logiczne powiązanie całokształtu tych poszlak realnie wykluczające konkurencyjne wersje danego zdarzenia. W utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że o dowodzie z poszlak jako pełnowartościowym dowodzie winy oskarżonego można mówić dopiero wówczas, gdy zespół (łańcuch) poszlak rozumianych jako udowodnione fakty uboczne prowadzi pośrednio do stwierdzenia jednej tylko wersji zdarzenia (fakt główny), z której wynika, że oskarżony dopuścił się zarzucanego mu czynu. W konsekwencji, brak jest więc podstaw do przyjęcia, że dowód z poszlak pozwala na uznanie winy oskarżonego, jeżeli zgromadzone poszlaki nie pozwalają na wykluczenie – stosując określoną w art. 5 § 2 kpk zasadę, iż nie dające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego – możliwości jakichkolwiek innych wersji zdarzenia. W procesie poszlakowym łańcuch wiążących się ze sobą poszlak, prowadzący do jednoznacznego rozstrzygnięcia o winie oskarżonego, można uznać za zamknięty wyłącznie wtedy, gdy każda z poszlak będących ogniwem tego łańcucha ustalona została w sposób niebudzący wątpliwości i jednocześnie wykluczone zostały jakiekolwiek inne wersje zdarzenia będącego przedmiotem osądu (por. wyroki SN z dnia 21 października 2002 rok, sygn. V KKN 283/01 oraz z dnia 3 października 1974 r., I KR 174/74; wyrok SN z dnia 20 lipca 2007 r., III KK 61/2007; postanowienie SN z dnia 3 lutego 2003 r., III KKN 123/2001; wyrok SN z dnia 15 października 2002 r., III KKN 68/2000; wyrok SN z dnia 7 marca 2001 r., IV KKN 455/2000; wyrok SN z dnia 3 września 1998 r., V KKN 104/1998).
Odnosząc powyższe rozważania do rozpoznawanej sprawy, należy kategorycznie stwierdzić, że okoliczności i dowody ujawnione w toku niniejszego postępowania nie pozwalają na ustalenie faktu głównego, za którym opowiada się oskarżenie – dokonania przez oskarżonego napadu w dniu 21 października 2016 r. W rozpoznawanej sprawie prokuratorowi nie udało się przedstawić łańcucha powiązanych się ze sobą poszlak, a zatem zbioru dowodów, który byłoby można uznać za zamknięty, tj. taki gdzie każda z poszlak będąca ogniwem tego łańcucha, z jednej strony ustalona została w sposób niebudzący wątpliwości, z drugiej zaś uniemożliwiający jakiekolwiek inne – konkurencyjne dla tej wersji – rozważania. Zdaniem sądu ustalenie, że podczas zatrzymania oskarżony posiadał telefon komórkowy utracony przez E. D. dwa dni wcześniej, czy też ustalenie, że A. W. dopuszczał się podobnych przestępstw w analogicznym okresie, jak również był uprzednio wielokrotnie karany za podobne czyny, może co najwyżej wskazywać na prawdopodobieństwo w zakresie winy A. W., ale w żaden sposób nie jest w stanie obalić wersji podawanej przez samego oskarżonego - nabycia rzeczonego telefonu od nieznanego mu mężczyzny. O winie oskarżonego nie świadczą również zeznania pokrzywdzonej która nie jest w stanie rozpoznać sprawcy. Dodać należy, iż organy ścigania zaniechały w toku postępowania ujawnienia i zabezpieczenia ewentualnych śladów jakie mogły zostać zostawione przez sprawcę na miejscu zdarzenia, na pokrzywdzonej, tudzież na jej torebce którą odnaleziono (ślady daktyloskopijne, biologiczne etc.). Reasumując zatem należy uznać, że oskarżyciel zdołał co najwyżej w mniejszym bądź większym stopniu uprawdopodobnić sprawstwo A. W. w zakresie stawianego mu w punkcie V. aktu oskarżenia zarzutu. Tyle, że takiego stanu rzeczy nie sposób utożsamiać z wykazaniem ponad wszelką wątpliwość by oskarżony rzeczywiście wziął udział w dokonaniu tego czynu a czego konsekwencją procesową jest rozstrzygnięcie zawarte w pkt. I sentencji wyroku.
Odnosząc się do powyższego sąd doszedł ponadto do przekonania, że w zakresie czynu z punktu V. aktu oskarżenia brak było podstaw do zmiany kwalifkacji zarzuconego czynu na przestępstwo z art. 291 kk lub wykroczenie z art. 122 kw (paserstwo) zgodnie z art. 399 § 1 kpk przy jednoczesnym nie wychodzenu poza granice oskarżenia. Granice oskarżenia zostają zachowane tylko wtedy, gdy zachowana zostanie tożsamość czynu przy zmienionej kwalifikacji prawnej. Tożsamość czynu stanowi więc warunek zmiany kwalifikacji prawnej. W okolicznościach niniejszej sprawy rozważanie zachowania A. W. pod kątem zmiany kwalifikacji na paserstwo zdaniem sądu stanowiłoby wyjście poza ramy zdarzenia faktycznego objętego zarzutem aktu oskarżenia. W orzecznictwie rozbieżności wywołuje kwestia zachowania tożsamości czynu w wypadku zmiany kwalifikacji prawnej z przestępstwa kradzieży czy rozboju na przestępstwo paserstwa. Początkowo w orzecznictwie Sądu Najwyższego w ślad za poglądami wypowiadanymi w judykaturze w okresie międzywojennym przyjmowano dość kategorycznie, że zmiana kwalifikacji prawnej z przestępstwa kradzieży na przestępstwo paserstwa nie narusza tożsamości czynu, lecz jedynie uściśla sposób wejścia w posiadanie cudzego mienia w konkretnych okolicznościach. Przyjmowano bowiem, że kryterium wyznaczającym tożsamość czynu jest w tym przypadku ten sam przedmiot czynności wykonawczej (por. wyrok SN z 23 września 1994 r., II KRN 173/94). Natomiast w późniejszych orzeczeniach Sądu Najwyższego wskazano, że w tym przypadku zachodzi konieczność przestrzegania także kryterium tego samego czasu i miejsca. Nie negując zatem, że możliwe jest przypisanie osobie, której zarzucono przestępstwo kradzieży, kradzieży z włamaniem czy rozboju zamiast tego przestępstwa paserstwa, podkreślono, że nie można mówić o tożsamości czynu, jeżeli przestępstwo paserstwa, przypisywane zamiast zarzucanego przestępstwa, miało miejsce już w jakiś czas po tej kradzieży czy rozboju i w okolicznościach niemających nic wspólnego z opisem i podstawą faktyczną czynu zarzucanego jako kradzież czy rozbój. W takim wypadku nie chodzi bowiem tylko o odmienny sposób wejścia w posiadanie rzeczy pochodzącej z czynu zabronionego, lecz o zupełnie inne zdarzenie faktyczne, w którego ramach doszło do uzyskania takiego posiadania. Możliwe jest przyjęcie paserstwa przy zarzucie kradzieży czy rozboju jako zachowania tożsamego, gdy przypisane zachowanie popełniono w obrębie tego samego miejsca i w zbliżonym czasie, co zarzucane przestępstwo, a zatem gdy jedynie sposób wejścia w posiadanie cudzej rzeczy przez daną osobę następował w sposób charakterystyczny dla paserstwa, a nie dla różnego rodzaju zaboru mienia (por. postanowienie SN z 14 lipca 2011 r., IV KK 139/11, postanowienie SN z 5 stycznia 2011 r., II KK 169/10). W okolicznościach niniejszej sprawy w zakresie zarzuconego w punkcie V. aktu oskarżenia czynu nie można zatem rozważać przestępstwa paserstwa, mając na uwadze podawane przez oskarżonego okoliczności wejścia w posiadanie telefonu komórkowego należącego do E. D. jako niemające istotnych wspólnych cech z opisem i podstawą faktyczną czynu opisanego w pkt. V aktu oskarżenia. W takim wypadku nie chodzi bowiem tylko o odmienny sposób wejścia w posiadanie rzeczy pochodzącej z czynu zabronionego, lecz o zupełnie inne zdarzenie faktyczne, w którego ramach doszło do uzyskania takiego posiadania i choć dotyczy przedmiotu pochodzącego ze zdarzenia z udziałem E. D., to ewentualne jego dokonanie miało nastąpić w zupełnie innym miejscu i innych okolicznościach, stanowiłoby zatem w istocie zupełnie inne zdarzenia historyczne niż te, które stanowiły podstawę faktyczną aktu oskarżenia. Zatem żadna rozsądna ocena życiowa nie pozwala uznać, że chodzi w tym wypadku o zachowanie tożsame z czynem zarzucanym. Skoro zaś nie udowodniono, aby oskarżony dopuścił się zarzuconego mu w punkcie V aktu oskarżenia czynu, nie można było w miejsce tego czynu skazać go za zupełnie inny czyn. Na marginesie jedynie należy wskazać, iż uniewinnienie oskarżonego od czynu z pkt. V w żaden sposób nie zamyka drogi do skierowania przeciwko niemu oskarżenia o paserstwo telefonu skradzionego E. D. co w sposób jednoznaczny wskazuje na brak tożsamości obu zachowań. Przechodząc do omówienia kwestii odpowiedzialności karnej A. W. za pozostałe zarzucane mu w akcie oskarżenia czyny, w ocenie sądu błędnie oskarżyciel publiczny zakwalifikował czyny z punktu I, III i IV aktu oskarżenia jako napady rabunkowe pozostające także w zbiegu przestępstwami kradzieży dokumentów tożsamości czy kart bankomatowych (z art. 275 § 1 kk - czyn z punktu I i III, art. 278 § 5 kk w zb. z art. 275 § 1 kk - czyn z punktu IV). Zawarty w art. 280 § 1 i § 2 kk opis znamion przestępstwa rozboju, w którym główną czynność sprawczą określa się słowami "kto kradnie", wyraźnie odsyła do opisu przestępstwa kradzieży, a jak stanowi art. 278 § 5 kk, przepisy § 1, § 3 i § 4 art. 278 kk stosuje się odpowiednio do kradzieży energii lub karty uprawniającej do podjęcia pieniędzy z automatu bankowego. Opis znamion rabunku zawarty w art. 280 § 1 i § 2 kk nie jest więc zawężony tylko do kradzieży rzeczy, co w typie podstawowym stanowi przestępstwo z art. 278 § 1 kk. Odnosząc się do kwalifikacji czynów z punktu I, II i IV sąd stoi na stanowisku, że przepis art. 280 kk jest normatywnie powiązany, jako kwalifikowana postać, z każdą formą kradzieży, a zatem odnosi się do wszystkich typów przestępstwa kradzieży opisanych w art. 278 kk, jak również do kradzieży dokumentu potwierdzającego tożsamość według art. 275 § 1 kk. To prowadzi do oczywistego wniosku, że znamiona rozboju wyczerpuje tak czyn polegający na zaborze w celu przywłaszczenia rzeczy, przy użyciu przemocy wobec osoby lub groźby natychmiastowego jej użycia albo doprowadzeniu człowieka do stanu nieprzytomności lub bezbronności, jak i dokonany w taki sam sposób zabór karty uprawniającej do podjęcia pieniędzy z automatu bankowego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 5 sierpnia 2004 r., II AKa 220/04, wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 13 października 2006 r. - sygn. II AKa 99/06 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 27 maja 2010 r. - sygn. II AKa 151/10). Wobec powyższego należało zmienić kwalifikację poprzez wyeliminowanie zbędnie powołanych przepisów art. 278 kk i art. 275 kk, bowiem zachowanie A. W. polegające na zaborze pokrzywdzonym kart bankomatowych i dowodów osobistych po zastosowaniu przemocy wobec osoby, stanowiło czynność wykonawczą popełnianego napadu rabunkowego i wyczerpywało, jak zabór rzeczy, znamiona tylko tego przestępstwa (z art. 280 § 1 kk).
Zgodnie z treścią art. 280 § 1 kk przestępstwo napadu rabunkowego (tzw. rozboju) polega na kradzieży popełnionej przy użyciu przemocy wobec osoby lub groźby natychmiastowego jej użycia albo przez doprowadzenie człowieka do stanu bezbronności. Rozbój jest przestępstwem złożonym, sprawca bowiem zmierza do dokonania kradzieży, atakując integralność cielesną człowieka, jego wolność, zdrowie, a nawet życie. Przez przemoc wobec osoby należy rozumieć zastosowanie bezpośredniej przemocy fizycznej skierowanej na ciało człowieka w celu uniemożliwienia lub pokonania oporu, aby następnie dokonać kradzieży. Użycie w art. 280 § 1 określenia „przemocy wobec osoby” oznacza, że znamiona rozboju wypełnia również przemoc fizyczna o niewielkim natężeniu stanowiącym co najmniej naruszenie nietykalności cielesnej, które zmierzać ma do uniemożliwienia lub przełamania oporu pokrzywdzonego rozbojem.
Podkreślić należy, że oskarżony przyznał się do popełnienia czynów z punktu I, III i IV aktu oskarżenia, z tym, że kwestionował dokonanie rozboju wobec D. K., wskazując, że jego zachowanie w tym zakresie wypełniało jedynie znamiona kradzieży.
W ocenie sądu wina i sprawstwo oskarżonego w odniesieniu do przestępstw rozboju wobec Z. H. (punkt I aktu oskarżenia) i T. L. (punkt III) nie budzą wątpliwości. Oskarżony przyznał się do ich popełnienia, o powyższym w sposób nie budzący wątpliwości świadczą również zeznania pokrzywdzonych, a nadto zachowanie oskarżonego po popełnieniu przestępstw – użycie telefonu należącego do Z. H. w celu skontaktowania się z zespołem kuratorów sądowych oraz sprzedaż telefonu komórkowego uprzednio skradzionego T. L.. Nie budzi również wątpliwośći zakwalifikowanie ww. zachowań oskarżonego z art. 280 § 1 kk jako napadu rabunkowego. Podczas bowiem zdarzenia, kiedy oskarżony popchnął pokrzywdzoną Z. H., by następnie wyrwać jej torebkę – ta przewróciła się na chodnik. Z kolei T. L. została przez oskarżonego uprzednio uderzona ręką w głowę, by również – po upadku sprawca wyrwał jej torebkę.
Odnosząc się zaś do zdarzenia, które miało miejsce w dniu 1 października 2016 r. wobec D. K. sąd zauważa, że trafnie wskazuje się w orzecznictwie, że szeroka wykładnia znamienia "używa przemocy wobec osoby" pozwala przyjąć, iż już naruszenie nietykalności cielesnej może być uznane za użycie przemocy wobec osoby, ale dla uznania, że owa przemoc stanowi o wyczerpaniu znamion, konieczne jest wykazanie, że w wyniku zachowania sprawcy doszło do naruszenia nietykalności cielesnej, nie tylko odpowiednio ukierunkowanej i stanowiącej sposób objęcia przez sprawcę władztwa nad rzeczą, ale także mającej istotnie większy od minimalnego stopień intensywności i dolegliwości wobec pokrzywdzonego. Trafnie wskazuje Sąd Najwyższy, że zasadnie kwalifikowano zachowanie sprawcy jako działanie z użyciem przemocy "(...) uznając, iż kradzież była wynikiem uprzedniego oddziałania siłą fizyczną, a więc przemocą, z intensywnością prowadzącą do upadku pokrzywdzonej na ziemię, a następnie – do wyszarpnięcia torebki w następstwie wykorzystania powstałej w wyniku działania sprawcy niezdolności pokrzywdzonej do kontynuowania efektywnego oporu. Czynności sprawcy nie zostały zatem ograniczone do samego tylko zaboru mienia, lecz – w celu dokonania zaboru – ich przedmiotem była również osoba pokrzywdzonej. Nie ulega przy tym wątpliwości, że dopiero upadek pokrzywdzonej i jego skutek w postaci ograniczenia możliwości skutecznej obrony przed napastnikiem, umożliwiły skazanemu wyrwanie torebki. Spowodowanie upadku było niewątpliwie naruszeniem nietykalności cielesnej pokrzywdzonej, które w warunkach towarzyszącemu temu naruszeniu zamiarowi zaboru mienia pozwala przyjąć, że wyczerpane zostały znamiona przestępstwa określonego w art. 280 § 1 kk" (postanowienie SN z dnia 6 lipca 2005 r., IV KK 188/05). Sąd podkreśla, że oskarżony jest osobą, która w przeszłości wielokrotnie była karana, w tym z przestępstwa z art. 280 § 1 kk ma zatem świadomość surowszej odpowiedzialności za użycie przemocy przy dokonaniu kradzieży. Oczywistym jest zatem, że w celu uniknięcia surowszej odpowiedzialności przeczył używaniu przemocy, potwierdzając swoje sprawstwo w zakresie kradzieży. W tym zakresie jednak sąd oparł swoje ustalenia na zeznaniach pokrzywdzonej D. K. uznając je za w pełni wiarygodne tym bardziej, iż potwierdzają je zapis przebiegu zdarzenia na monitoringu. Odnosząc się do powyższego wskazać należy, że zachowanie oskarżonego - ciągnięcie ze znaczną siłą za torebkę, spowodowało upadek pokrzywdzonej, co w konsekwencji umożliwiło wyrwanie jej torebki wraz z zawartością. Powyższe niewątpliwie należy uznać za „użycie przemocy wobec osoby" w rozumieniu art. 280 § 1 kk.
Z kolei w zakresie punktu II aktu oskarżenia, w ocenie sądu, należało z jego opisu wyeliminować stwierdzenie o używaniu przez oskarżonego przemocy wobec osoby oraz uzupełnić o ustalenie, że oskarżony dopuścić się go w ciągu pięciu lat po odbyciu co najmniej 6 miesięcy kary pozbawienia wolności orzeczonej za przestępstwo podobne (w warunkach art. 64 § 1 kk), a tym samym czyn oskarżonego należało zakwalifikować jako występek z art. 278 § 1 i 5 kk w zb. z art. 275 § 1 kk w zw. z art. 64 § 1 kk. Powyższe wynika z ustalenia sposobu działania oskarżonego. W piśmiennictwie bowiem wskazuje się na konieczność rozróżnienia tzw. przemocy pośredniej, skierowanej na przedmiot, od przemocy skierowanej bezpośrednio w stosunku do osoby ("wobec osoby"), która musi polegać co najmniej na naruszeniu nietykalności cielesnej osoby. Należy wskazać, iż zgodnie z orzecznictwem (por. wyrok SN z dnia 16 lipca 2002 r. sygn.. III KKN 329/01), iż nie jest rozbojem kradzież polegająca na wyrwaniu rzeczy z ręki pokrzywdzonego w celu jej zaboru. W konsekwencji działanie polegające na wyrwaniu przedmiotu kradzieży z ręki pokrzywdzonego nie odpowiada żadnemu ze sposobów określonych w art. 280 kk Oddziaływanie siłą fizyczną wyłącznie na przedmiot kradzieży nie może być bowiem utożsamiane z "użyciem przemocy wobec osoby". W okolicznościach niniejszej sprawy na podstawie zgodnych zeznań pokrzywdzonej i świadka ustalono, że do kontaktu fizycznego między D. R. a A. W. nie doszło, pokrzywdzona nie upadła, nie odniosła obrażeń czy też fizycznego bólu, sprawca nie działał zatem z użyciem przemocy w rozumieniu art. 280 § 1 kk, a jedynie szarpał za torebkę równocześnie trzymaną przez pokrzywdzoną po czym ją wyrwał i z nią uciekł. Powyższe wskazuje, iż zachowanie A. W. wypełniło znamiona występku z art. 278 § 1 i 5 kk w zb. z art. 275 § 1 kk w zw. z art. 64 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk.
Przy wymiarze kary sąd kierował się dyrektywami art. 53 kk.
Czyn z art. 280 § 1 kk zagrożony jest karą pozbawienia wolności w wymiarze od 2 do 12 lat. W sytuacji popełnienia go w warunkach art. 64 § 2 kk górna granica zagrożenia wynosi 15 lat pozbawienia wolności. Czyn z art. 278 § 1 kk zagrożony jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat, zaś popełnienie go w warunkach art. 64 § 1 kk daje możliwość orzeczenia kary w granicach górnego zagrożenia ustawowego zwiększonego o połowę.
Oskarżony A. W. ma 33 lata. Posiada wykształcenie średnie, z zawodu jest stolarzem, jest kawalerem, nie posiada dzieci, nie posiada majątku, aktualnie przebywa w zakładzie karnym odbywając karę pozbawienia wolności.
A. W. był wielokrotnie karany, w tym (k. 473-474):
- wyrokiem Sądu Rejonowego dla Warszawy-Pragi w Warszawie z dnia 6 kwietnia 2005 r. w sprawie o sygn. akt IX K 378/05 za czyn z art. 278 § 1 kk – kara 2 lat pozbawienia wolności;
- wyrokiem Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi z dnia 29 września 2005 r. w sprawie o sygn. akt V K 717/05 za czyny z art. 278 § 1 i 5 kk, art. 275 § 1 kk, art. 280 § 1 kk – kara łączna 3 lat pozbawienia wolności;
- wyrokiem Sądu Rejonowego w Słupsku z dnia 10 lipca 2006 r. w sprawie o sygn. akt II K 41/06 za czyn z art. 280 § 1 kk – kara 2 lat pozbawienia wolności;
- wyrokiem Sądu Rejonowego w Słupsku z dnia 19 stycznia 2007 r. w sprawie o sygn. akt II K 303/06 za czyn z art. 235 kk – kara 6 miesięcy pozbawienia wolności;
- wyrokiem Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 20 marca 2012 r. w sprawie o sygn. akt III K 436/11 za czyny z art. 280 § 1 i 2 kk, art. 275 § 1 kk, 278 § 1 i 5 kk w zw. z art. 64 § 1 kk – kara łączna 5 lat pozbawienia wolności;
- wyrokiem Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi z dnia 26 marca 2012 r. w sprawie o sygn. akt V K 1385/11 za czyn z art. 278 § 1 kk w zw. z art. 64 § 1 kk – kara 6 miesięcy pozbawienia wolności,
- wyrokiem Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia we Wrocławiu z dnia 5 lutego 2014 r. w sprawie o sygn. akt III K 1003/13 za czyn z art. 278 § 1 kk, art. 275 § 1 kk, art. 276 kk, art. 275 § 5 kk w zw. z art. 64 § 1 kk – kara 6 miesięcy pozbawienia wolności;
- wyrokiem Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Południe w Warszawie z dnia 4 sierpnia 2016 r. w sprawie o sygn. akt IV K 484/16 za czyn z art. 280 § 1 kk w zw. z art. 64 § 2 kk – kara 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności;
- wyrokiem Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Południe w Warszawie z dnia 4 listopada 2016 r. w sprawie o sygn. akt IV K 459/16 za czyn z art. 278 § 1 kk w zw. z art. 64 § 1 kk – kara roku pozbawienia wolności;
- wyrokiem Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Południe w Warszawie z dnia 21 marca 2017 r. w sprawie o sygn. akt IV K 768/16 za czyny z art. 278 § 1 kk – kara łączna 6 miesięcy pozbawienia wolności.
Oceniając stopień winy oskarżonego, sąd uznał, iż działał on z winy umyślnej, w zamiarze bezpośrednim, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Miał pełną świadomość swojego przestępczego działania – zważyć należy, iż oskarżony był już wcześniej karany za analogiczne przestępstwa na długoterminowe kary pozbawienia wolności. Podkreślić należy, że przypisanych mu występków dopuścił się w ściśle obranych przez siebie porach – wczesnych godzin porannych/nocnych oraz na wytypowane osoby – albo były to młode kobiety wracające z imprez towarzyskich po użyciu alkoholu albo też kobiety w podeszłym wieku, udające się do pracy. Przypisanych czynów dopuścił sie w miejscach, gdzie pokrzywdzone czuły sie bezpiecznie – tuż przed wejściem do mieszkań/na ulicy, w miejscach, które zwyczajowo nie są im obce czy też stanowią zagrożenie i dodatkowo dopuścił się ich w stosunku do kobiet – osób słabszych od siebie, co świadczy o znacznej jego demoralizacji, lekceważeniu zasad porządku prawnego oraz poczuciu bezkarności, a jednocześnie w porach, kiedy ofiary nie miały możliwości uzyskania pomocy, czyniąc to z zaskoczenia i burząc w tych kobietach poczucie bezpieczeństwa. Motywacja, jaka mu towarzyszyła to chęć zdobycia cudzym kosztem środków finansowych bez liczenia się z tym, że pozbawia kobiety rzeczy często niezbędnych w ich codziennym życiu przedmiotów jak dokumenty, klucze czy telefony.
Stopień społecznej szkodliwości popełnionych przez oskarżonego czynów sąd uznał za bardzo wysoki, mając na uwadze rodzaj naruszonego przez niego dobra, postać zamiaru, motywację oskarżonego, jak również okoliczności popełnienia czynów. Nie ulega wątpliwości, że zachowanie oskarżonego wzbudza silną społeczną dezaprobatę. Skierowane jest przeciwko jednemu z podstawowych dóbr chronionych prawem jakim jest mienie, własność, a więc przeciwko dobru, które w gradacji dóbr chronionych prawem usytuowane jest tuż za ludzkim życiem i zdrowiem. Znaczna społeczna szkodliwość czynu oskarżonego płynie również z działania przez niego umyślnie w zamiarze bezpośrednim.
Okolicznością obciążającą jest uprzednia wielokrotna karalność, w tym za przestępstwa podobne, po odbyciu kar pozbawienia wolności, w konsekwencji skutkująca przypisaniem działania w warunkach powrotu do przestępstwa opisanych w art. 64 § 1 kk i art. 64 § 2 kk.
Z okoliczności łagodzące sąd uznał przyznanie się oskarżonego do większości ze stawianych mu zarzutów.
Biorąc pod uwagę powyższe sąd wymierzył oskarżonemu A. W. za przestępstwa zarzucane w punktach I, II i IV kwalifikowane z art. 280 § 1 kk w zw. z art. 64 § 2 kk w warunkach art. 91 § 1 kk, to jest uznając, że przestępstwa te popełnił w podobny sposób w krótkich odstępach czasu, a każde z nich wyczerpuje kwalifikację tożsamą kwalifikację art. 280 § 1 kk w zw. z art. 64 § 2 kk – karę 7 pozbawienia wolności a więc oscylującą w połowie maksymalnego zagrożenia ustawowego, natomiast za czyn z pkt. II aktu oskarżenia, zakwalifikowany przez sąd z art. 278 § 1 i 5 kk w zb. z art. 275 § 1 kk w zw. z art. 64 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk wymierzono oskarżonemu karę 1 roku pozbawienia wolności – czyli bliżej dolnego zagrożenia ustawowego.
Orzekając jednostkowe kary pozbawienia wolności we wskazanych wyżej wymiarach sąd miał na uwadze cele zapobiegawcze i wychowawcze kary w ramach prewencji indywidualnej oraz potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej w społeczeństwie i cele prewencji generalnej, której zadaniem jest wyrobienie u sprawcy przekonania o nieuchronności kary. Zdaniem sądu są to kary sprawiedliwe, adekwatne do okoliczności popełnienia przypisanych oskarżonemu czynów, do stopnia ich społecznej szkodliwości oraz do stopnia winy oskarżonego. Sąd miał na uwadze, że czynów z punktu I, III i IV oskarżony dopuścił się w warunkach art. 64 § 2 kk, zaś czynu z punktu II w warunkach § 1 powołanego przepisu. Mając na uwadze wielokrotną karalność oskarżonego, ponowne popełnienie czynów z art. 278 kk i art. 280 § 1 kk wskazuje, że cele kar jakie zostały uprzednio orzeczone nie odniosły zamierzonego skutku. Oskarżony pierwszego z przypisanych mu czynów dopuścił się już w dzień po opuszczeniu aresztu śledczego w sprawie o analogiczne przestępstwo i kontynuując przestępczą działalność podczas następnych dni. W świetle powyższego logiczną konsekwencją związaną z prawidłowym oddziaływaniem kary jest to, że będzie ona wymierzana w kategoriach kary izolacyjnej. Zdaniem sądu zachowanie oskarżonego wskazuje, iż dotychczasowe orzekane wobec niego wyroki były zbyt łagodne skoro mimo ich wykonania w całości A. W. ponownie dopuścił się czynów analogicznych do tych za które był skazywany. W tej sytuacji kara winna być na tyle surowa aby wskazać oskarżonym nieopłacalność popełniania kolejnych podobnych przestępstw jak również zagwarantować bezpieczeństwo uczciwym obywatelom poprzez eliminację z ich otoczenia osoby oskarżonego.
W punkcie IV wyroku na podstawie art. 91 § 2 kk z zw. z art. 86 § 1 kk sąd wymierzył oskarżonemu karę łączną 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Wymierzając karę łączną sąd kierował się podmiotowo – przedmiotowym podobieństwem przypisanych oskarżonemu przestępstw, przy czym granice kary łącznej oscylowały pomiędzy okresem 7 lat pozbawienia wolności (przy zastosowaniu pełnej absorpcji kar) a okresem 8 lat (przy pełnej kumulacji kar). Sąd uwzględnił przy wymiarze kary łącznej, iż między przypisanymi oskarżonemu przestępstwami zachodził bliski związek czasowy, ścisłe podobieństwo podmiotowe (przestępstwa były przestępstwami umyślnymi) oraz tożsamość przedmiotowa – przypisane przestępstwa skierowane były przeciwko temu samemu dobru chronionemu prawem. Wymierzając karę łączną pozbawienia wolności sąd brał również pod uwagę potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. Kara powinna wpływać na przekonanie, że popełnianie przestępstw nie może ujść bezkarnie i spotyka się ze sprawiedliwą karą. Także z tych względów sąd nie oparł rozstrzygnięcia na zasadzie pełnej absorpcji. Oparcie rozstrzygnięcia na zasadzie pełnej absorpcji kłóciłoby się z powyższymi celami prewencji indywidualnej i ogólnej i w rzeczywistości stanowiłoby dla oskarżonego formę swego rodzaju nagrody. Biorąc po uwagę powyższe sąd uznał karę łączną w wymiarze 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności za adekwatną w ustalonych warunkach przedmiotowej sprawy. Zdaniem sądu kara łączna w tej wysokości zrealizuje swoje cele wychowawcze i zapobiegawcze wobec sprawcy i ma za zadanie zmobilizowanie go do postępowania w przyszłości zgodnie z normami prawnymi, utwierdzenie w jego świadomości potrzeby przestrzegania prawa i społecznie akceptowanych norm zachowań, a przede wszystkim uchronienie go przed powrotem na drogę przestępstwa, poprzez zaakcentowania nieopłacalności wchodzenia w kolizję z prawem. Orzeczona kara jest adekwatną do stopnia winy i stopnia społecznej szkodliwości czynu i spełni cele stawanie karze – te natury ogólnoprewencyjnej, ale przede wszystkim cele zapobiegawcze. Na poczet orzeczonej wobec oskarżonego kary sąd zaliczył na postawie art. 63 § 1 kk n okres rzeczywistego pozbawienia wolności oskarżonego w sprawie, to jest od dnia 23 października 2016 r. do dnia 23 grudnia 2016 r.
W punkcie V wyroku sąd mając na uwadze treść art. 230 § 2 kpk zwrócił oskarżonemu dowody rzeczowe w postaci odtwarzacza mp3 wraz ze słuchawkami.
Na podstawie art. 624 § 1 kpk w punkcie VI sąd wyroku zwolnił oskarżonego od obowiązku uiszczenia kosztów sądowych, przejmując je na rachunek Skarbu Państwa, uznając, że ich uiszczenie byłoby dla oskarżonego niemożliwe ze względu osobistą i materialną sytuację A. W., który obecnie jest pozbawiony wolności, nie wykonuje pracy zarobkowej, nie ma żadnego źródła dochodu czy majątku, zaś została orzeczona wobec niego bezwzględna długotrwała kara pozbawienia wolności.
Mając na uwadze powyższe orzeczono jak w wyroku.