Wyrok z 22 stycznia 2025, sygn. I C 427/24
Pokaż pozostałe podstawy prawne (14)
Sygn. akt I C 427/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 22 stycznia 2025 r.
Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny
w składzie następującym:
Przewodniczący: SSR Małgorzata Nowicka-Midziak
Protokolant: starszy sekretarz sądowy Iwona Górska
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 stycznia 2025 r. w G.
sprawy z powództwa Prokura Niestandaryzowanego Funduszu Wierzytelności Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego z siedzibą we W.
przeciwko I. M.
o zapłatę
1. Zasądza od pozwanej na rzecz powoda kwotę 21 948,17 zł (dwadzieścia jeden tysięcy dziewięćset czterdzieści osiem złotych 17/100) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 03 sierpnia 2023r. do dnia zapłaty,
2. Zasądza od pozwanej na rzecz powoda kwotę 4 715 zł (cztery tysiące siedemset piętnaście złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia orzeczenia do dnia zapłaty.
Sygn. akt I C 427/24
UZASADNIENIE
(wyroku z dnia 22 stycznia 2025 roku – k. 205)
Powód Prokura Niestandaryzowany Fundusz Wierzytelności Fundusz Inwestycyjny Zamknięty we W. wniósł pozew przeciwko pozwanej I. M. o zapłatę kwoty 21.948,17 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia złożenia pozwu do dnia zapłaty, a także o zasądzenie na swoją rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, 17,00 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa oraz 1.098,00 zł opłaty od pozwu w postępowaniu upominawczym - wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
W uzasadnieniu wskazano, że pozwana I. M. na podstawie umowy bankowej o numerze (...) z dnia 28 grudnia 2019 roku otrzymała określoną w umowie kwotę pieniężną i zobowiązała do jej zwrotu na warunkach określonych w umowie. Legitymacje procesową powód wywodził z umowy cesji zawartej z wierzycielem pierwotnym – (...) S.A.
(pozew – k. 2-4)
W piśmie z dnia 27 lutego 2024 roku powód podał, że na dochodzoną pozwem kwotę składają się:
a) 17.854,31 zł należności głównej,
b) 643,49 zł odsetek naliczonych przez wierzyciela pierwotnego,
c) 2.401,73 zł odsetek karnych naliczonych przez wierzyciela pierwotnego do dnia cesji wierzytelności,
d) 1.048,64 zł odsetek ustawowych naliczonych od kwoty należności głównej od dnia 8 lutego 2023 roku do dnia 3 sierpnia 2023 roku.
(pismo – k. 68-69)
Dnia 26 marca 2024 roku wydano nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym.
(nakaz zapłaty – k. 99)
Pozwana w sprzeciwie od nakazu zapłaty domagała się oddalenia powództwa w całości i zasądzenia na swoją rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości podwójnej stawki minimalnej.
Pozwana twierdziła, że powód nie posiada legitymacji procesowej do wystąpienia z powództwem, gdyż nie wykazał, żeby skutecznie nabył wierzytelność dochodzoną pozwem (czynność cesji jest nieskuteczna z uwagi na nieprawidłową reprezentację podmiotów; nie wykazano, by przedmiotem czynności cesji była wierzytelność dochodzona pozwem oraz, że za wierzytelność została zapłacona cena). Zarzuciła również, że umowa cesji wierzytelności jest bezwzględnie nieważna – na podstawie art. 9a ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim – powód nie wykazał, by doszło do zbadania zdolności kredytowej pozwanej. Zaprzeczyła, jakoby była dla niej wiążąca umowa kredytu konsumenckiego na warunkach opisanych w wydruku umowy kredytu nr (...) z dnia 28 grudnia 2019 roku. Zaprzeczyła, aby wyraziła zgodę na zawiązanie stosunku cywilnoprawnego na odległość, a także aby został jej doręczony trwały nośnik elektroniczny zapisu kontraktu przedstawionego w wydruku przedmiotowej umowy kredytu. Pozwana twierdziła także, że kredytodawca nie złożył oświadczenia woli, które miałoby zmierzać do zawiązania stosunku cywilnoprawnego podanego w wydruku przedmiotowej umowy kredytu. Podniosła, że powód nie wykazał, jakoby pozwanej – na jej wyraźne żądanie – przekazano kwotę kapitału określoną w wydruku umowy kredytu. Powód nie wykazał także, aby postanowienia umowy były negocjowane. Powód nie określił, jakie konkretnie kryteria zostały przyjęte przez kredytodawcę przy ustalaniu przez niego kwoty prowizji, jak również określeniu kosztów, które miały zostać poniesione przez pożyczkobiorcę w związku z kreowanym stosunkiem cywilnoprawnym. Zdaniem pozwanej sposób ukształtowania tego stosunku w zakresie zastrzeżenia odsetkowych i pozaodsetkowych kosztów byłby bezwzględnie nieważny na podstawie art. 58 k.c., jako że klauzule umowne przedstawione w wydruku umowy zmierzają do obejścia przepisów bezwzględnie obowiązujących oraz kształtują stosunek w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Wydruk umowy zawiera niedozwolone postanowienia umowne w zakresie dotyczącym zastrzeżenia wysokości odsetkowych i pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego. Kredytodawca nie przeprowadził jakiejkolwiek czynności zmierzającej do weryfikacji tożsamości pozwanej oraz nie wykazał, że zawarł z pozwaną umowę na warunkach opisanych w wydruku umowy. Kredytodawca nie dokonał oceny zdolności kredytowej konsumenta zgodnie z art. 9 i 9a ustawy o kredycie konsumenckim. Powód nie wykazał legitymacji procesowej czynnej i biernej, a także roszczenia co do zasady jak i wysokości. Pozwana podniosła zarzut niewymagalności roszczenia.
(sprzeciw – k. 104-115v.)
Stan faktyczny:
Dnia 28 grudnia 2019 roku pozwana I. M. zawarła z (...) SA z siedzibą w W. umowę kredytu nr (...). Parametry umowy przedstawiały się następująco:
a) kwota kredytu jako suma środków wypłacanych „na rękę” oraz prowizji banku, od której naliczane są odsetki – 20.708,10 zł,
b) całkowita kwota kredytu – 19.000,00 zł,
c) termin wypłaty kredytu – 5 dni od dnia zawarcia umowy,
d) (...) 21,28 %,
e) całkowity koszt kredytu – 10.101,47 zł,
f) całkowita kwota do zapłaty – 29.101,47 zł,
g) składka z tytułu ubezpieczenia – 45,14 zł miesięcznie w terminach spłaty rat,
h) prowizja – 1.708,10 zł,
i) oprocentowanie – zmienne wynoszące w dniu zawarcia umowy 9,99 % w skali roku, dotyczy również zadłużenia przeterminowanego,
j) okres kredytowania – 60 miesięcy,
k) wypowiedzenie – z terminem 30 dni, w razie braku spłaty za co najmniej 2 pełne okresy płatności,
l) wysokość miesięcznej raty – 280,37 zł.
(dowód: formularz informacyjny – k. 16-20, k. 33-37, 80-84, 145-149, umowa kredytu – k. 21-25v., 37v.-42, 43v.-48, 49v.-54, 70-74v., harmonogram – k. 30-30v., 79-79v., 144-144v., podsumowanie – k. 31, polisa – k. 31-32v., 152-154, wniosek – k. 55v.-56, 56v., k. 151, pismo – k. 150)
Pismem z dnia 1 czerwca 2021 roku bank wezwał pozwaną do zapłaty kwoty 910,08 zł w terminie 14 dni roboczych od otrzymania wezwania. Pouczono pozwaną o możliwości złożenia wniosku o restrukturyzację zadłużenia
(dowód: wezwanie – k. 57)
Pismem z dnia 1 lipca 2021 roku bank wezwał pozwaną do zapłaty kwoty 1.368,03 zł w terminie 14 dni roboczych od otrzymania wezwania pod rygorem wypowiedzenia umowy. Ponownie pouczono pozwaną o możliwości restrukturyzacji zadłużenia.
(dowód: wezwanie – k. 57v.)
Pismem z dnia 29 lipca 2021 roku bank wypowiedział pozwanej umowę kredytu z 30-dniowym okresie wypowiedzenia. Całkowita kwota zobowiązania pozostałego do spłaty wynosiła 18.282,79 zł, na co składały się: kapitał 17.854,31 zł oraz odsetki 428,48 zł. Pozwana odebrała to pismo dnia 13 sierpnia 2021 roku.
(dowód: wypowiedzenie – k. 58, 76, 155, potwierdzenie odbioru – k. 29, 77-78, 156-156v.)
Pismem z dnia 29 października 2021 roku bank wezwał pozwaną do zapłaty kwoty 22.470,80 zł.
(dowód: pismo – k. 27v.)
Dnia 3 czerwca 2022 roku (...) SA z siedzibą w W. zawarł z (...) Niestandaryzowanym Sekurytyzacyjnym Funduszem Zamkniętym z siedzibą w W., umowę cesji, obejmując nią m.in. wierzytelność dochodzoną pozwem.
(dowód: wyciąg wraz z załącznikami – k. 85-96)
Dnia 8 lutego 2023 roku powód zawarł z (...) Niestandaryzowanym Sekurytyzacyjnym Funduszem Zamkniętym z siedzibą w W. umowę przelewu wierzytelności w ramach transakcji sekurytyzacji, obejmując nią m.in. wierzytelność dochodzoną pozwem.
(dowód: umowa przelewu wraz z załącznikami – k. 9-15)
Sąd zważył, co następuje:
Stan faktyczny ustalono na podstawie dowodów przedłożonych przez stronę powodową.
Część dokumentów poświadczona została za zgodność z oryginałem przez występującego w sprawie kwalifikowanego pełnomocnika w osobie radcy prawnego. Nie ulegało bowiem wątpliwości, że zgodnie z treścią art. 129 § 3 k.p.c. zawarte w odpisie dokumentu poświadczenie zgodności z oryginałem przez występującego w sprawie pełnomocnika strony będącego adwokatem, radcą prawnym, rzecznikiem patentowym lub radcą Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej powoduje, że dokument ma charakter dokumentu urzędowego. Z kolei art. 6 ust. 3 ustawy o radcach prawnych z dnia 6 lipca 1982 roku (Dz.U. Nr 19, poz. 145 ze zm.) precyzuje, że radca prawny ma prawo sporządzania poświadczeń odpisów dokumentów za zgodność z okazanym oryginałem w zakresie określonym odrębnymi przepisami.
Odnosząc się natomiast do złożonych kserokopii dokumentów oraz wydruków dokumentów elektronicznych (wtórników) wyjaśnić należało, że kserokopie dokumentów nie są dokumentami w rozumieniu art. 245 k.p.c. lub choćby odpisami takich dokumentów, ponieważ w ujęciu prawnym taki charakter niewątpliwie mogą mieć tylko oryginały dokumentów lub ich uwierzytelnione kopie (odpisy), które zostały należycie potwierdzone za zgodność z oryginałem. Chociaż niewątpliwie nie są one dokumentami, to bezsprzecznie mogą być źródłem wiadomości tak o istnieniu dokumentów, jak i o ich treści. Inaczej mówiąc, nie są one wprawdzie bezpośrednimi dowodami z dokumentów, ale mogą zostać uznane za dowody pośrednie świadczące o istnieniu i treści dokumentów. W pewnym sensie można tutaj dopatrzeć się podobieństwa do rozróżnienia między świadkami naocznymi a świadkami ze słyszenia, ponieważ chociaż kserokopia nie jest dokumentem lub jego odpisem, niemniej pośrednio może służyć do ustalenia, że dokument istnieje i jaką ma treść. Można też dopatrzeć się analogii do zeznań świadków, dotyczących potwierdzenia, że istnieje lub istniał określony dokument i jaką miał treść, które - z zastrzeżeniem art. 246 k.p.c. i art. 247 k.p.c. - także mogą służyć do ustalenia faktu istnienia dokumentu i jego treści, ale przecież nie zastępują dokumentu. Kserokopie, chociaż bezspornie nie są ani dokumentami ani nawet ich odpisami (kopiami), i to także w znaczeniu, w jakim obecnie obowiązujący (od dnia 8 września 2016 roku) przepis art. 243 1 k.p.c. nakazuje stosować przepisy Kodeksu postępowania cywilnego do dokumentów, zawierających tekst, umożliwiających ustalenie ich wystawców, a zatem do wszelkich dokumentów tekstowych, a nie tylko do dokumentów urzędowych w rozumieniu art. 244 k.p.c. lub dokumentów prywatnych w rozumieniu art. 245 k.p.c., to jednak nie można całkowicie odmówić im jakiegokolwiek znaczenia dowodowego (procesowego) (por. wyrok SA w Gdańsku z 22.02.2019 r., I AGa 367/18, LEX nr 2712216).
Podobnie rzecz ma się z wydrukami dokumentów elektronicznych. Stanowią one "inny środek dowodowy", o którym mowa w art. 308 k.p.c. i art. 309 k.p.c., gdyż wymieniony tam katalog ma charakter otwarty. Ich moc dowodową należy oceniać zgodnie z zasadami określonymi w art. 233 § 1 k.p.c. Nie zawarto bowiem zamkniętego katalogu dowodów i dopuszczalne jest skorzystanie z każdego źródła informacji o faktach istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, jeśli tylko nie jest to sprzeczne z przepisami prawa (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 19 grudnia 2014 r., I ACa 637/14, LEX nr 1602874, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 23 października 2014 r., I ACa 690/14, LEX nr 1623924, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 listopada 2014 r., I ACa 535/14, LEX nr 1659098, wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 8 lutego 2013 r., I ACa 1399/12, LEX nr 1362755).
Na podstawie art. 302 § 1 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 1 k.p.c. pominięto dowód z zeznań pozwanej, albowiem prawidłowo wezwana na termin rozprawy nie stawiła się na nią i nie usprawiedliwiła swojego niestawiennictwa.
W tym miejscu warto mieć na uwadze, że w uzasadnieniu wyroku nie ma potrzeby ani obowiązku wyrażania szczegółowego stanowiska do wszystkich poglądów prezentowanych przez strony, o ile nie miały one istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 1998 r. w sprawie II UKN 282/98, Legalis 44600). Dopuszczalne – a w świetle brzmienia art. 327 1 § 2 k.p.c. wręcz konieczne – jest rozprawienie się z poszczególnymi zarzutami niejako en bloc, poprzez zaprezentowanie odmiennego zapatrywania w kwestii faktów lub prawa nie pozostawiające przestrzeni dla racjonalnej obrony pozostałych zarzutów, które – przy uwzględnieniu koncepcji sądu – stają się wówczas bezprzedmiotowe (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 grudnia 2017 r. w sprawie VI ACa 1651/15, Legalis 1733044).
Podstawę prawną powództwa stanowił przepis art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku Prawo bankowe (Dz.U. Nr 140, poz. 939 ze zm.), zgodnie z którym przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu.
Do przedmiotowej umowy zastosowanie miały regulacje zawarte w ustawie o kredycie konsumenckim z dnia 12 maja 2011 roku (Dz.U. Nr 126, poz. 715 ze zm.). W myśl art. 3 ust. 1 i ust. 2 pkt 1 powołanej ustawy przez umowę o kredyt konsumencki rozumie się umowę o kredyt w wysokości nie większej niż 255.550 złotych albo równowartość tej kwoty w walucie innej niż waluta polska, który kredytodawca w zakresie swojej działalności udziela lub daje przyrzeczenie udzielenia konsumentowi.
Legitymacja czynna powoda wynikała z umów przelewu wierzytelności zawartych kolejno pomiędzy (...) S.A. a (...) Niestandaryzowanym Sekurytyzacyjnym Funduszem Zamkniętym z siedzibą w W., a następnie pomiędzy tym funduszem a powodem. Zgodnie bowiem z treścią art. 509 § 1 k.c., wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią (przelew), chyba że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania.
Umowy cesji zawarte zostały przez osoby umocowane do działania w imieniu jej stron, co wprost wynikało z analizy dokumentów dołączonych do akt sprawy. Do każdej z umów dołączono wyciąg z załącznikami precyzujący przedmiot umowy przelewu wierzytelności. Do każdej z umów cesji dołączono oświadczenie o zapłacie ceny nabycia.
Pozwana podnosiła, że wobec niezbadania przez kredytodawcę zdolności kredytowej, niedopuszczalny na gruncie obowiązującego art. 9a ustawy o kredycie konsumenckim było dokonania cesji wierzytelności na rzecz powódki.
Jednakże zarzut ten okazał się chybiony, gdyż przepis ten wszedł w życie dnia 18 maja 2023 roku i wobec braku szczególnych przepisów intertemporalnych, należy przyjąć, że stosuje się ją do umów o kredyt konsumencki między konsumentami a instytucjami pożyczkowymi zawartych po jej wejściu w życiu (tak też B. Wyżykowski, Nowe regulacje, s. 95–98; P. Mikłaszewicz, K. Pacuła (red.), Ustawa o kredycie konsumenckim. Komentarz. Wyd. 3, Warszawa 2024).
Umowa objęta pozwem zawarta została dnia 28 grudnia 2019 roku, a zatem nie podlegała pod zakres normy wywodzonej z nowej regulacji.
Przechodząc do kolejnych zarzutów, pozwana zarzucała, że nie zawarła umowy kredytu według treści wynikającej z przedłożonych wtórników dokumentów, w szczególności nie otrzymała trwałego nośnika zawierającego złożone do akt sprawy zapisy. Pozwana kwestionowała także, aby składała dyspozycje wypłaty środków. W tym miejscu, abstrahując od przewidzianych w ustawie o kredycie konsumenckim regulacji dotyczących trwałego nośnika, poczynić należało uwagi ogólne dotyczące procedury cywilnej.
Mianowicie w praktyce sądowej w sprawach analogicznych napotyka się na szereg zarzutów natury formalnej, powodujących kolizję tychże twierdzeń z zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego. W istocie ten sposób obrony ma na celu zasypanie i przytłoczenie strony przeciwnej i Sądu licznymi zarzutami, niejednokrotnie nie mającymi istotnego znaczenia dla sprawy. Często są to zarzuty szablonowe, nie przystające do problemu poddanego rozstrzygnięciu. Ciekawą lekturę tej problematyki przedstawia powołany już wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku w sprawie o sygn. akt I AGa 367/18.
W szczególności warto przypomnieć, że po pierwsze zarówno strony jak i pełnomocnicy stron obowiązani są dokonywać czynności procesowych zgodnie z dobrymi obyczajami, dawać wyjaśnienia co do okoliczności sprawy zgodnie z prawdą i bez zatajania czegokolwiek oraz przedstawiać dowody (art. 3 k.p.c.). Sąd stoi na stanowisku, że zarzut przeciwko dokumentom powinno podnosić się wówczas, kiedy twierdzi się, że nie odpowiada on dokumentowi źródłowemu, a twierdzenia o nieudowodnieniu pewnych faktów należy podnosić wtedy, kiedy kwestionuje się te fakty – w innym przypadku mowa o nadużywaniu swoich uprawnień procesowych (art. 4 1 k.p.c.).
W okolicznościach niniejszej sprawy pozwana podniosła, że nie zawarła umowy według treści wynikającej z wtórnika, a także nie otrzymała jej na trwałym nośniku. Zarzut ten stanowił wyłącznie nietrafioną figurę procesową. W końcu przecież pozwana nie zakwestionowała, że dokonywała wpłat na poczet spornej umowy. Zasady logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego sugerują, że spłaty kredytu nie dokonuje osoba, która twierdzi, że nie zawarła umowy. Niewątpliwie zatem pozwana zawarła umowę z bankiem i to według treści wynikającej z przedłożonych wtórników dokumentów. Gdyby bowiem pozwana ich nie otrzymała na trwałym nośniku nie wiedziałaby, jaką konkretnie kwotę uiszczać tytułem kolejnych rat. Zresztą gdyby faktycznie pozwana zorientowała się, że posługując się jej danymi zawarto umowę kredytu, podjęłaby czynności zmierzające do wyjaśnienia sprawy choćby na etapie wzywania jej o zapłatę czy wypowiedzenia, albo zawiadomiłaby organy ścigania.
Odnosząc się do zarzutu pozwanej, podnoszącej działanie w imieniu banku tzw. rzekomego pełnomocnika (art. 103 k.c.), stwierdzić należy, iż nie zachodzą podstawy do kwestionowania ważności zawartej umowy z tego powodu. Rzekomy (fałszywy) pełnomocnik ( falsus procurator) to osoba dokonująca czynności w cudzym imieniu, nie mająca do tego umocowania albo przekraczająca zakres umocowania. Działanie bez umocowania obejmuje przypadki, gdy pełnomocnictwa w ogóle nie udzielono albo było ono nieważne (np. ze względu na brak zachowania formy), natomiast przekroczenie zakresu umocowania wystąpi w sytuacji, gdy pełnomocnictwo nie obejmuje czynności dokonanej przez pełnomocnika w cudzym imieniu. Zgodnie z art. 103 § 1 k.c., jeżeli zawierający umowę jako pełnomocnik nie ma umocowania albo przekroczy jego zakres, ważność umowy zależy od jej potwierdzenia przez osobę, w której imieniu została zawarta. Oznacza to, że umowa zawarta przez rzekomego pełnomocnika jest bezskuteczna (bezskuteczność zawieszona), chyba że zostanie przez mocodawcę potwierdzona. Czynność ta nazywana jest czynnością niezupełną lub czynnością kulejącą ( negotium claudicans) (por. wyrok Sądu Najwyższego z 23.01.2014 r., II CSK 190/13, LEX nr 1459158).
Nie można zasadnie zarzucać stronie powodowej braku wykazania umocowania osoby podpisującej umowę kredytu do działania w imieniu banku, w sytuacji, gdy pozwana na żadnym etapie zawarcia, jak i wykonywania umowy, nie kwestionowała pełnomocnictwa do działania w imieniu kredytodawcy. Co istotne, pozwanej przysługiwało prawo odstąpienia od umowy, z którego nie skorzystała, jak też nie domagała się potwierdzenia umowy, zgodnie z treścią art. 103 § 2 k.c.
Niezależnie od tego, należy wskazać, że nawet ewentualne braki w zakresie umocowania lub też brak potwierdzenia umowy nie mógłby oznaczać, iż w ogóle nie została ona zawarta. Do zawarcia umowy potrzebne jest uzgodnienie przez strony minimalnych warunków czynności prawnej. W przypadku kredytu konsumenckiego do minimalnych warunków należą: strony czynności, kwota i waluta kredytu oraz rodzaj kredytu. Wszystkie powyższe warunki wynikające z treści dokumentu sporządzonego dnia 28 grudnia 2019 roku zostały spełnione, pozwana złożyła oświadczenie woli, stanowiące element umowy kredytu konsumenckiego w formie elektronicznej, natomiast bank w sposób dorozumiany poprzez oddanie do dyspozycji środków pieniężnych na czas oznaczony. Po złożeniu tego oświadczenia obie strony przystąpiły zatem do realizacji umowy, a pozwana do pewnego momentu spłacała zadłużenie. W tej sytuacji podniesiony zarzut, kwestionujący skuteczność związania umową kredytu jest całkowicie chybiony.
Należy pamiętać, że jeżeli umowa miałaby być dotknięta sankcją przewidzianą w art. 103 § 1 i 2 k.c., kontrahent osoby, w której imieniu umowa została zawarta, może powołać się na nieważność umowy dopiero po odmowie jej potwierdzenia przez tę osobę lub dopiero po bezskutecznym upływie terminu wyznaczonego do potwierdzenia umowy. Pozwana takich kroków nie podejmowała, ani w odniesieniu do samej umowy, ani wobec pisma wypowiadającego (por. wyrok Sądu Rejonowego w Jaśle z 30.10.2019 r., I C 971/19, LEX nr 2758652). Niewątpliwie wolą pozwanej było zawarcie umowy i uzyskanie środków pieniężnych, co nastąpiło.
To przesądziwszy Sąd rozważył, czy zapisy umowne przewidującego obowiązek zapłaty przez pozwaną kwoty prowizji w wysokości 1.708,10 stanowiły niedozwolone postanowienia umowne.
W myśl art. 385 1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Podkreślić przy tym należy, że zgodnie z treścią art. 385 1 § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a więc w niniejszej sprawie na stronie powodowej.
Warto zaznaczyć, że art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że o ile badanie ewentualnie nieuczciwego charakteru warunku dotyczącego pozaodsetkowych kosztów umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem nie jest wykluczone na podstawie art. 4 ust. 2 tej dyrektywy w związku z jej art. 8, nieuczciwy charakter takiego warunku może zostać stwierdzony przy uwzględnieniu okoliczności, że przewiduje on zapłatę przez konsumenta kosztów lub prowizji w kwocie rażąco nieproporcjonalnej do świadczonej w zamian usługi (por. wyrok (...) z 23.11.2023 r., C-321/22, Dz.U.UE.C.2024/609).
Sąd miał na uwadze, że kwota prowizji nie stanowiła nieuzasadnionego wzbogacenia po stronie banku. Nie była nadmierna w stosunku do kwoty wypłaconej (19.000,00 zł), a zatem stanowiła stosunkowo nieznaczną zapłatę za poniesione przez bank koszty związane z udzieleniem i obsługą przedmiotowej umowy. Zarzuty co do wysokości składki ubezpieczeniowej również nie znalazły żadnego potwierdzenia w materiale dowodowym. Pozwana zaniechała złożenia zeznań w charakterze strony, tym samym pozbawiła się możliwości wyjaśnienia z jakiej przyczyny ubezpieczyła kredyt i do jakiej wysokości, a także jak została ustalona wysokość składki ubezpieczeniowej. Pozwana w żaden sposób nie wyjaśniła swoich potrzeb konsumenckich, przyczyny zawarcia umowy kredytu i zaprzestania jego spłaty. Brak informacji o jej sytuacji rodzinnej i materialnej.
Należało także wziąć pod uwagę, że do przedmiotowej umowy zastosowanie miał przepis art. 75c Prawa bankowego. Zgodnie z ust. 1 jeżeli kredytobiorca opóźnia się ze spłatą zobowiązania z tytułu udzielonego kredytu, bank wzywa go do dokonania spłaty, wyznaczając termin nie krótszy niż 14 dni roboczych. Ustęp 2 powołanego przepisu stanowi, że w wezwaniu, o którym mowa w ust. 1, bank informuje kredytobiorcę o możliwości złożenia w terminie 14 dni roboczych od dnia otrzymania wezwania, wniosku o restrukturyzację zadłużenia. Zgodnie z ust. 3 tegoż przepisu, bank powinien, na wniosek kredytobiorcy, umożliwić restrukturyzację zadłużenia poprzez zmianę określonych w umowie warunków lub terminów spłaty kredytu, jeżeli jest uzasadniona dokonaną przez bank oceną sytuacji finansowej i gospodarczej kredytobiorcy. Restrukturyzacja, o której mowa w ust. 1, dokonywana jest na warunkach uzgodnionych przez bank i kredytobiorcę (ust. 4). W myśl ust. 5 bank, w przypadku odrzucenia wniosku kredytobiorcy o restrukturyzację zadłużenia, przekazuje kredytobiorcy, bez zbędnej zwłoki, szczegółowe wyjaśnienia, w formie pisemnej, dotyczące przyczyny odrzucenia wniosku o restrukturyzację.
Z treści nadanych przesyłkami poleconymi wezwań z dnia 1 czerwca 2021 roku oraz 29 czerwca 2021 roku wynikało, że wysłano je odpowiednio dnia 2 czerwca 2021 roku oraz 1 lipca 2021 roku na wskazany w umowie adres pozwanej. Wezwanie zawierało pouczenie o możliwości złożenia wniosku o restrukturyzację zadłużenia ze wskazaniem terminu na złożenie go lub uregulowanie zadłużenia, a także informacje o skutkach nie złożenia wniosku o restrukturyzację lub nie uregulowania zadłużenia.
Wobec bierności pozwanej, a także przy stwierdzeniu, że zaszły przewidziane umową podstawy do wypowiedzenia, o czym mowa była powyżej, bank złożył pozwanej oświadczenie o wypowiedzeniu z dnia 29 lipca 2021 roku, nadane listem poleconym za potwierdzeniem odbioru dnia 2 sierpnia 2021 roku. Pozwana odebrała to pismo dnia 13 sierpnia 2021 roku.
Zgodnie jednak z treścią art. 61 § 1 k.c. oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią. Należy mieć na względzie, że przepis ten ma charakter dyspozytywny, co oznacza, że strony czynności prawnej mogą zmodyfikować sposób ustalania chwili złożenia oświadczenia woli. W judykaturze nie budzi żadnych wątpliwości kwestia skuteczności doręczania kontrahentom banku wszelkiej korespondencji związanej z umowami kredytów/pożyczek na adres wskazany w treści umowy w sytuacji, gdy wbrew postanowieniom kontraktu zaniechali oni poinformowania banku o zmianie takiego adresu zamieszkania/adresu do korespondencji (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 04.11.2020 r., I ACa 705/19, LEX nr 3101590).
Zatem w okolicznościach niniejszej sprawy pozwana miała możliwość zapoznania się z wezwaniami do zapłaty i oświadczeniem banku o wypowiedzeniu i Sąd uznał, że tryb wynikający z art. 75c ustawy prawo bankowe został zachowany przez bank. Nie ulegało bowiem wątpliwości, że zarówno w dacie wezwań do zapłaty jak i wypowiedzenia pozwana posiadała zadłużenie przekraczające znacznie dwa pełne okresy płatności, co było warunkiem umownym wypowiedzenia.
Strona pozwana kwestionowała ważność umowy, gdyż oprocentowanie zostało odniesione do wskaźnika WIBOR. Pozwana miała być niedoinformowana co do ryzyka zmiennej stopy procentowej.
Zgodnie z treścią przepisów art. 58 § 1-3 k.c. nieważna jest czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Nieważna jest też czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana.
Oceniając kwestionowane zapisy umowne dotyczące klauzuli zmiennego oprocentowania wskazać należało, że bank wprost w umowie poinformował pozwaną o wysokości oprocentowania oraz sposobie ustalenia tej wartości w oparciu o wskaźnik WIBOR, w tym częstotliwości jego zmiany. Wyjaśniono, że na oprocentowanie kredytu składa się stawka WIBOR w ujęciu trzymiesięcznego cyklu oraz marża banku. Pod względem językowym zapisy umowne były wystarczająco precyzyjne i nie wprowadzały w błąd. Dla przeciętnego konsumenta jest oczywistym bez jakiegokolwiek wyjaśniania, że oprocentowanie zmienne od stałego różni się możliwością zmiany wysokości raty – jej zwiększeniem lub zmniejszeniem. To również wskazano wprost w umowie, wyjaśniając tryb zmiany oprocentowania. W umowie wyjaśniono, czym jest wskaźnik WIBOR. Ewidentnie zatem pozwana miała pełną świadomość, że zmiana wskaźnika WIBOR wpłynie na wysokość raty kapitałowo-odsetkowej. Zatem pozwana w oparciu o posiadane informacje, była w stanie zrozumieć metodę obliczania stopy procentowej i oszacować w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria potencjalnie istotne konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań.
W orzeczeniu w sprawie o sygn. C-655/20 (Dz.U.UE.C.2022/37/2) Trybunał stwierdził, że artykuł 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich oraz wymóg przejrzystości warunków umownych w kontekście kredytu hipotecznego należy interpretować w ten sposób, że zezwalają przedsiębiorcy na nie zawarcie w takiej umowie pełnej definicji wskaźnika referencyjnego służącego do obliczenia zmiennej stopy procentowej lub na niedostarczenie konsumentowi, przed zawarciem umowy, broszury informacyjnej przedstawiającej dotychczasowe zmiany tego wskaźnika, na tej podstawie, iż informacje dotyczące tego wskaźnika są oficjalnie publikowane, pod warunkiem że w świetle publicznie dostępnych oraz dostarczonych informacji, w danym wypadku przez przedsiębiorcę, właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument, był w stanie zrozumieć konkretne działanie metody obliczania wskaźnika referencyjnego i w ten sposób ocenić, na podstawie precyzyjnych i zrozumiałych kryteriów, potencjalnie istotne konsekwencje gospodarcze takiej klauzuli dla swoich zobowiązań finansowych. Spełnione zostały zatem więc obowiązki informacje w zakresie wynikającym z wyżej wskazanej Dyrektywy.
Sąd podziela dominujący aktualnie pogląd, że postanowienie umowne dotyczące zmiennego oprocentowania w oparciu o wskaźnik referencyjny WIBOR 3M nie jest nieuczciwe lub sprzeczne z prawem. Zarzut postawiony w tym zakresie sprowadza się w istocie do braku rynkowego charakteru tego wskaźnika, na tym że wskaźnik ten nie jest oparty na transakcjach rzeczywistych i że jest arbitralnie ustalany przez banki.
WIBOR to wskaźnik oprocentowania pożyczek na krajowym rynku międzybankowym. Banki biorąc pod uwagę to, po jakiej stopie są w stanie pożyczać pieniądze, ustalają oprocentowanie kredytów dla klientów. Faktycznie WIBOR nie jest oparty na rzeczywistych transakcjach pomiędzy bankami, ale na przybliżeniach które wynikają z modeli matematycznych. Te modele matematyczne nie mają jednak abstrakcyjnego charakteru. Opisując rzecz w skrócie należy wskazać, iż WIBOR 3M nie uwzględnia tego, co dzieje się aktualnie na rynku, ale przewiduje co wydarzy się na rynku w ciągu najbliższych trzech miesięcy uwzględniając zachodzące procesy ekonomiczne. WIBOR 3M odpowiada na pytanie, jaka jest możliwa cena, po jakiej jeden bank mógłby zaoferować drugiemu bankowi założenie depozytu na określony termin 3 miesięcy. Co jednak najistotniejsze stawka WIBOR zależy w istocie od stopy procentowej NBP. Mechanizm rynkowy tej zależności jest taki, iż banki lokują własne środki, nabywając od NBP bony pieniężne, dzięki czemu zyskują odsetki w wysokości równej stopie referencyjnej NBP. Nabycie takiego bonu to odpowiednik założenia depozytu w NBP. Z uwagi na charakter oferenta tego bonu (NBP) jest to w istocie dla banku transakcja bez ryzyka. W rezultacie, aby bankowi opłacało się założyć taki depozyt w innym banku celem uzyskania odsetek, a zatem liczyć się z większym ryzykiem inwestycyjnym, kwota odsetek musi być odpowiednio wyższa od stopy referencyjnej NBP. Ponadto okres inwestycji w wyżej wskazane bony pieniężne wynosi 7 dni, podczas gdy depozyt międzybankowy 3 lub 6 miesięcy, a zatem ryzyko inwestycyjne jest także wydłużone w czasie. Dlatego WIBOR jest zawsze powiązany ze stopą referencyjną NBP i zawsze nieco wyższy od niej. Stopa NBP jest zatem ekonomicznym fundamentem dla określenia stopy wskaźnika WIBOR. Celem wyznaczenia ceny, po której bankowi warto zainwestować środki w innym banku niż NBP, bank musi oszacować również, jak przez czas inwestycji może zmieniać się stopa referencyjna (por. wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 23.10.2023 r., XXV C 192/23, LEX nr 3628808).
Zgodnie z komunikatem Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego z dnia 6 grudnia 2022 roku opracowywanie stosowanego w Polsce przez banki i inne podmioty nadzorowane kluczowego dla polskiego rynku finansowego wskaźnika referencyjnego stopy procentowej WIBOR (dalej też: WIBOR) odbywa się zgodnie z wymaganiami określonymi w rozporządzeniu Parlamentu i Rady (UE) nr (...) w sprawie indeksów stosowanych jako wskaźniki referencyjne w instrumentach finansowych i umowach finansowych lub do pomiaru wyników funduszy inwestycyjnych ( (...)). Przepisy (...) wprowadziły wymóg, aby podmioty nadzorowane, w tym banki, stosowały wyłącznie wskaźniki referencyjne opracowywane przez administratora prowadzącego działalność na podstawie zezwolenia udzielonego przez właściwy organ nadzoru. Administrator musi posiadać odpowiednią strukturę organizacyjną, system kontroli wewnętrznej, poddawać się cyklicznym audytom zewnętrznym oraz ustanowić odpowiednie procedury badania jakości danych służących do wyznaczania wskaźnika referencyjnego. Jakość danych jest zapewniana m.in. poprzez wykorzystanie – oprócz danych z rynku bazowego – również przetworzonych metodami statystycznymi (interpolacja/ekstrapolacja) danych identyfikujących transakcje z tzw. terminów niefixingowych oraz danych osadzonych w realiach gospodarczych rynków powiązanych z rynkiem bazowym. Administrator WIBOR, czyli (...) SA, w grudniu 2020 r. uzyskał od Komisji Nadzoru Finansowego zezwolenie na prowadzenie działalności oraz został wpisany do właściwego rejestru (...). Działalność ta podlega nadzorowi (...), a nadzór nad administratorem obejmuje także instrumenty zmierzające do zapewnienia odpowiedniej jakości danych służących do wyznaczania wskaźnika referencyjnego oraz procesu jego wyznaczania.
Jak wskazywał Urząd Komisji Nadzoru Finansowego w stanowisku z dnia 26 lipca 2023 roku istotą rynku finansowego jest jego zmienność – nie występują na nim ceny przypisane danym walorom finansowym, które byłyby niezmienne w czasie. Dotyczy to także ceny pieniądza, a tę właśnie odzwierciedlają wskaźniki referencyjne stopy procentowej. Każdy wskaźnik referencyjny stopy procentowej notuje okresy względnej stabilizacji, ale nigdy jego wartość nie jest stała. W dobie niemal nieograniczonej dostępności do danych, przeciętny potencjalny kredytobiorca zamierzający zaciągnąć wieloletni kredyt hipoteczny, powinien być świadomy zmienności tych wskaźników. Powszechną wiedzą jest także, że ceny towarów i usług się zmieniają, co skutkuje tym, że bank centralny (...) podejmuje decyzje o zmianie wysokości stóp procentowych. Stopy te określają m.in. maksymalną wysokość oprocentowania, po jakim bank centralny pożycza pieniądze bankom na okres, z reguły, jednego dnia (stopa lombardowa), oprocentowanie depozytów jednodniowych składanych przez banki w NBP (stopa depozytowa), czy w końcu rentowność siedmiodniowych bonów pieniężnych NBP (stopa referencyjna). Wartości te mają zatem przełożenie odpowiednio na koszt pieniądza pozyskiwanego od banku centralnego, na ewentualne przychody odsetkowe pozyskiwane przez banki od składanych depozytów oraz na ilość pieniądza znajdującą się w obiegu. W trzecim przypadku (...) określa wysokość oprocentowania emitowanych przez NBP bonów pieniężnych, a im większe jest oprocentowanie, tym większa zachęta do nabywania bonów i tym samym zmniejsza się ilość pieniądza w obiegu. To z kolei ma przełożenie na oprocentowanie depozytów i kredytów udzielanych przez banki. Poprzez nabywanie bonów pieniężnych banki pozbywają się środków, których poziom ma wpływ na możliwość udzielania kredytów klientom. Konieczność ich pozyskania z rynku powoduje m.in. podwyższenie oprocentowania depozytów, a z drugiej strony może ograniczyć, przynajmniej przejściowo, akcję kredytową. Jednocześnie rośnie także cena kredytu w związku z refinansowaniem kosztu pozyskania kapitału i zarządzaniem ryzykiem stopy procentowej. Wysokość stóp procentowych NBP ma też przełożenie na transakcje na rynku międzybankowym. Podobnie także stopa lombardowa, po której banki mogą pożyczać pieniądze od banku centralnego, wpływa na górną granicę oprocentowania jednodniowych lokat międzybankowych. Nie jest zatem możliwe w praktyce, aby cena pieniądza kredytowego była niezmienna i nie pozostawała w relacji do sytuacji rynkowej oraz działań NBP.
(...) wskazywał także, że w odniesieniu do wypowiedzi medialnych wskazujących na rzekomą manipulację WIBOR, że manipulowanie wskaźnikiem referencyjnym jest czynem zabronionym przepisami rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr (...) z dnia 16 kwietnia 2014 roku w sprawie nadużyć na rynku („rozporządzenie MAR”). Dotąd na polskim rynku finansowym nie uprawdopodobniono ani nie udowodniono nikomu takiej manipulacji, dlatego stawianie tez o jej występowaniu można traktować jedynie w sferze spekulacji. (...) SA, jako administrator, posiada odpowiednią procedurę wykrywania tzw. „podejrzanych danych wejściowych” oraz stosowne mechanizmy mające zapobiegać sytuacjom, w których wątpliwe dane mogłyby wpływać na poziom wskaźnika referencyjnego WIBOR. Te mechanizmy i procedury zakładają także odpowiedną ścieżkę eskalacyjną, angażującą na odpowiednich etapach także (...). Dotychczas (...) nie został powiadomiony przez (...) SA o żadnym przypadku otrzymania przez administratora WIBOR podejrzanych danych wejściowych. Także własne działania nadzorcze (...) podejmowane w ramach nadzoru nad (...) SA oraz podmiotami dostarczającymi dane służące wyznaczaniu WIBOR nie wykazały występowania zjawisk, które zostałyby zakwalifikowane jako manipulacja wskaźnikiem referencyjnym.
Jeżeli zaś mowa o rozkładzie ryzyka przy umowie kredytu o zmiennym oprocentowaniu ustalanym na podstawie wskaźnika referencyjnego WIBOR to w równym stopniu obciąża obie strony umowy, a nie tylko kredytobiorcę. Wskaźnik WIBOR ulega zmianom będącym odbiciem zmieniającej się sytuacji ekonomicznej w skali makro, a czynniki makroekonomiczne, które wpływają na wysokość wskaźnika WIBOR podlegają zmianom zarówno na korzyść kredytobiorcy, jak i na korzyść kredytodawcy. Wskaźnik WIBOR ulega zmianom będącym odbiciem zmieniającej się sytuacji ekonomicznej w skali makro. Jak wynika z ww. przedstawionych fluktuacji czynniki makroekonomiczne, które wpływają na wysokość wskaźnika WIBOR podlegają zmianom zarówno na korzyść kredytobiorcy, jak i na korzyść kredytodawcy. (por. wyrok Sądu Okręgowego w Łomży z 21.06.2024 r., I C 405/23, LEX nr 3753679, wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 23.10.2023 r., XXV C 192/23, LEX nr 3628808).
Mając na uwadze powyższe Sąd uznał zarzuty powódki względem umowy za niezasadne i nieudowodnione, i uwzględnił powództwo w całości na podstawie art. 69 ust. 1 ustawy prawo bankowe w zw. z art. 359 § 1 k.c. oraz art. 481 § 1 i 2 k.c.
O kosztach procesu orzeczono w punkcie 2. wyroku na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. zasądzając od przegrywającej w całości pozwanej na rzecz powoda kwotę 4.715,00 zł, na co składały się: wynagrodzenie kwalifikowanego pełnomocnika w osobie adwokata w stawce minimalnej (3.600,00 zł) ustalonej zgodnie z § 2 pkt 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U.2015.1800 ze zm.), opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17,00 zł) oraz opłata sądowa od pozwu (1.098,00 zł). Od zasądzonej tym tytułem kosztów na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. należały się odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.