Wyrok z 31 stycznia 2025, sygn. II K 1739/23
Pokaż pozostałe podstawy prawne (4)
Sygn. akt II K 1739/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 31 stycznia 2025r.
Sąd Rejonowy w Kaliszu w II Wydziale Karnym w składzie:
Przewodniczący sędzia Agnieszka Wachłaczenko
Protokolant stażysta Amelia Krysiak
w obecności Prokuratora ---
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21.05.2024r., 10.09.2024r., 15.10.2024r., 26.11.2024r., 17.01.2025r sprawy
K. P. syna Z. i I. z domu B., ur. (...) w K.
oskarżonego o to, że:
w dniu 05 sierpnia 2023 roku w K. dokonał uszkodzenia ciała S. Z. w ten sposób, że podczas szarpaniny uderzył go dwukrotnie pięścią w twarz, w wyniku czego pokrzywdzony stracił równowagę i upadł na ziemię, czym spowodował u niego obrażenia ciała w postaci: wstrząśnienia mózgu, podbiegnięcia krwawego okolicy nosa i oczodołu lewego, wieloodłamowe obustronne złamania nosa (kości nosowych) i wyrostków czołowych (kości szczękowych), złamania ściany bocznej oczodołu lewego, złamania ścian przedniej i tylno-bocznej zatoki szczękowej lewej, złamania łuku jarzmowego lewego, które to naruszyły czynności narządów ciała na czas powyżej 7 (siedmiu) dni, a pokrzywdzony w chwili zdarzenia był narażony na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo powstania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu
tj. o czyn z art. 157 § 1 k.k. i art. 160 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.
1. uznaje oskarżonego K. P. za winnego zarzucanego mu czynu wypełniającego dyspozycję art. 157 § 1 k.k. i art. 160 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k . i za to na podstawie art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. wymierza mu karę 5 (pięciu) miesięcy pozbawienia wolności;
2. na podstawie art. 69 § 1 i 2 k.k. i art. 70 § 1 k.k. wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności warunkowo zawiesza na okres próby wynoszący 2 (dwa) lata;
3. na podstawie art. 72 § 1 pkt 7a k.k. nakłada na oskarżonego obowiązek powstrzymania się od kontaktowania się z pokrzywdzonym w jakikolwiek sposób oraz zbliżania się do niego na odległość mniejszą niż 50 (pięćdziesiąt) metrów;
4. na podstawie art. 46 § 2 k.k. zasądza od oskarżonego K. P. na rzecz S. Z. kwotę 1000 (jednego tysiąca) zł tytułem nawiązki;
5. zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 1 767,79 (jeden tysiąc siedemset sześćdziesiąt siedem 79/100) zł tytułem zwrotu kosztów sądowych.
sędzia Agnieszka Wachłaczenko
II K 1739/23
UZASADNIENIE
Pokrzywdzony S. Z. i oskarżony K. P. od dłuższego czasu pozostają w konflikcie. S. Z. wskazuje na K. P. jako sprawcę wcześniejszego pobicia go. W związku z tym utrudnia mu codzienne życie dzwoniąc domofonem do jego drzwi, wykrzykując w porze nocnej obraźliwe treści pod oknami mieszkania. Sam pokrzywdzony leczy się psychiatrycznie, leki łączy z alkoholem.
W dniu 05 sierpnia 2023 roku w K. strony spotkały się przypadkowo na ul. (...). Oskarżony znajdował się towarzystwie swojej konkubiny M. J. (obecnie żony M. P.). S. Z. znajdował się pod wpływem alkoholu. Obaj mężczyźni zaangażowali się w kłótnię, z obu stron padały wulgaryzmy, spór zaostrzał się. Obecna na miejscu sąsiadka A. K. podeszła do mężczyzn ponieważ obawiała się, że dojdzie między nimi do rękoczynów. W pewnym momencie, gdy pokrzywdzony chciał kopnąć oskarżonego, ten wyprowadził cios w twarz pokrzywdzonego na skutek czego S. Z. przewrócił się na stojący na parkingu samochód i zsunął się na chodnik. Gdy się podniósł ruszył w kierunku oskarżonego wtedy ten wyprowadził ponownie cios po którym oskarżony przewrócił się i uderzył głową w chodnik. W wyniku tego uderzenia pokrzywdzony doznał obrażeń ciała w postaci wstrząśnienia mózgu, podbiegnięcia krwawego okolicy nosa i oczodołu lewego, wieloodłamowego obustronnego złamania nosa (kości nosowych) i wyrostków czołowych (kości szczękowych), złamania ściany bocznej oczodołu lewego, złamania ścian przedniej i tylno-bocznej zatoki szczękowej lewej, złamania łuku jarzmowego lewego, które to obrażenia naruszyły czynności narządów ciała na czas powyżej siedmiu dni. Z uwagi na siłę ciosów, miejsce zajścia, tj. chodnik z twardą nawierzchnią pokrzywdzony w chwili zdarzenia był narażony na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo powstania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Na miejscu zdarzenia obecni byli także sąsiedzi I. K. oraz M. K. (1) a także matka pokrzywdzonego T. Z., ta przyszła na miejsce pod koniec zdarzenia. Na miejsce Policję wezwał oskarżony. Pokrzywdzony w żadnym momencie zdarzenia nie zachowywał się agresywnie wobec M. P.
(dowody: wyjaśnienia oskarżonego – k. 127-128, 78, zeznania S. Z. – k. 128, 5 zeznania I. K. – k. 129-130, zeznania A. K. - k. 130, zeznania U. Z. – k. 131, częściowo zeznania E. C. – k. 166-167, zeznania P. K. – k. 167-168, częściowo zeznania L. N. – k. 168, krótki raport działań – k. 10, odpis z notatnika służbowego – k. 13-32, nagranie z kamer nasobnych – k. 35, 38, opinia – k. 197-229, akta 4204-4Ds. 777.2024).
W obecności funkcjonariuszy Policji pokrzywdzony odmówił skorzystania z pomocy medycznej. Udzielono mu tej pomocy w dniu 9 sierpnia 2023 r. (dowód: kopia karty informacyjnej – k. 6-8, zeznania S. Z. – k. 128, krótki raport działań – k. 10, odpis z notatnika służbowego – k. 13-32, nagranie z kamer nasobnych – k. 35, 38 opinia – k. 201-229).
K. P. ma 38 lat. Ma wykształcenie zawodowe. Pracuje jako kierowca i zarabia ok. 6-7 tys. zł miesięcznie. Nie ma majątku większej wartości. Obecnie jest żonaty, na utrzymaniu ma dziecko. Nie był karany (dane osobowe – k. 77, 127, dane o karalności – k. 88 126)
Oskarżony K. P. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia, w których podał, że gdy wracał z partnerką do domu, pokrzywdzony szturchnął oskarżonego w ramię i zaczął mu grozić na skutek czego między mężczyznami doszło do wymiany zdań a następnie przepychanki. W trakcie tej przepychanki pokrzywdzony kopnął oskarżonego a oskarżony uderzył pokrzywdzonego. Podał również, iż po tym ciosie pokrzywdzony uspokoił się a gdy pojawiły się sąsiadki to pokrzywdzony wdał się w szarpaninę z sąsiadkami. W trakcie tej szarpaniny się przewrócił. Oskarżony uderzając pokrzywdzonego działał w obronie siebie i swojej partnerki. Oskarżony skonfrontowany z fragmentem swoich wyjaśnień z postępowania przygotowawczego na k. 78, w których podawał, iż nie uderzył pokrzywdzonego ani razu wyjaśnił, iż funkcjonariusz zadawał pytania czy oskarżony pobił pokrzywdzonego czy też nie, a przecież oskarżony go nie pobił tylko się bronił. Oskarżony wyjaśnił również, iż wcześniej nigdy fizycznie nie został zaatakowany przez pokrzywdzonego. A w dniu zdarzenia pokrzywdzony był pod znacznym wpływem alkoholu, choć nie był badany na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu ten alkohol był wyczuwalny od pokrzywdzonego. Z wyjaśnień oskarżonego wynika, iż to w szarpaninie z A. K. oskarżony uderzył głową o chodnik. Dodatkowo na k. 129 oskarżony ironicznie zaprzeczył, by jego konkubina nagrywała przebieg zdarzenia. Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego w części. Przede wszystkim z zeznań świadków I. K. i A. K. wynika, iż A. K., która znalazła się na miejscu zdarzenia próbowała rozdzielić szarpiących się mężczyzn, a nie tak jak wyjaśniał oskarżony szarpały się tylko i wyłącznie z pokrzywdzonym albo że zostały zaatakowane przez pokrzywdzonego. Świadkowie ci podali również, iż po drugim uderzeniu zauważyły u pokrzywdzonego przekrzywiony nos. Nie jest również prawdą, iż konkubina nie nagrywała przebiegu zdarzenia, ponieważ takie nagranie zostało zaprezentowane przez oskarżonego interweniującym funkcjonariuszom Policji, co wynika z nagrań z kamer nasobnych. Oskarżony podał, że obawiał się, iż oskarżony zaatakuje M. P., jednak jak wynika z wyjaśnień oskarżonego w żadnym momencie pokrzywdzony nie kierował swojej agresji w kierunku tej osoby, nawet pomimo faktu, iż nagrywała przebieg zajścia. A. K. zaprzeczyła, aby pokrzywdzony przewrócił się na skutek szarpania się z nią lub ze swoją matką. W okresie od 1 stycznia 2023 r. do 3 czerwca 2024 r. odnotowano dwie interwencje Policji na skutek zgłoszenia M. J., K. P. w tym okresie nie zgłaszał potrzeby interwencji (k. 143-153). Nie były to zatem tak nagminne interwencje jak przedstawiał to oskarżony. Fakt konfliktu między S. Z. a oskarżonym i jego żona potwierdzają jednak zeznania dzielnicowego R. K. k. 165-166, interweniującego funkcjonariusza M. K. (2) – k. 166,
Zauważyć należy, iż również pokrzywdzony umniejszał swój udział w zdarzeniu, podając, że był trzeźwy w trakcie zajścia, chociaż co innego wynika z nagrań z kamer nasobnych. Funkcjonariusz wręcz stwierdza, że pokrzywdzony ma przyjść złożyć zawiadomienie o przestępstwie kiedy wytrzeźwieje, również matka mówi że syn jest nietrzeźwy. Podobną postawę (wbrew treściom utrwalonym na nagraniach) przyjęła w swoich zeznaniach matka pokrzywdzonego U. Z.. Wątpliwości co do wiarygodności budzą zeznania E. C. (k. 166-167), która miała widzieć zdarzenie z okna swojego mieszkania, są one sprzeczne z zeznaniami świadków I. K. oraz A. K. w zakresie w jakim świadkowie ci mieli być szarpani przez S. Z., czemu przeczą wymienione osoby i nie ma powodów, by nie dać im wiary. Tu należy zauważyć, iż zeznania I. K., A. K. i U. Z. są dość spójne, każda z nich relacjonuje zdarzenie ze swojego punktu widzenia, dlatego też oraz z uwagi na upływ czasu, zeznania te nie są jednakowe. Świadek E. C. miała widzieć łzy w oczach M. P., choć biorąc umiejscowienie zdarzenia od okna w którym był świadek nie jest to raczej możliwe. Świadek natomiast potwierdził, iż to na skutek zachowania oskarżonego pokrzywdzony dwukrotnie upadł. Sąd również nie dał wiary świadkowi, że pierwszy upadek wydarzył się na skutek odepchnięcia pokrzywdzonego, gdyż przeczy temu sam oskarżony. Również zeznania L. N. nie mogą zostać uznane za całkowicie wiarygodne, początkowo świadek zeznaje, że oskarżony szedł w kierunku samochodu potem, że „wyskoczył” z samochodu. Są to okoliczności, o których nie mówił oskarżony w swoich wyjaśnieniach. Świadek również podaje, że mężczyźni się szarpali ale jak S. Z. kopnął oskarżonego to ten automatycznie się odwrócił i uderzył pokrzywdzonego, nadto świadek podaje, że było tylko jedno uderzenie, stoi to w sprzeczności z zeznaniami pozostałych świadków. Zeznania L. N. oraz E. C. różnią się miedzy sobą istotnie chociaż oboje byli świadkami od początku zajścia. Świadek K. B. nie pamiętał przebiegu interwencji (k. 185).
Sąd dał wiarę zgromadzonym w sprawie dokumentom i zapisom z kamer ponieważ brak jest okoliczności nakazujących zakwestionować ich rzetelność lub autentyczność
Zgodnie z treścią art. 157 § 1 k.k. karze podlega ten, kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, inny niż określony w art. 156 § 1 k.k. działanie oskarżonego K. P. polegało na dwukrotnym zadaniu ciosu S. Z. pięścią w twarz, w wyniku czego pokrzywdzony stracił równowagę i upadł na ziemię, czym spowodował u niego obrażenia ciała w postaci wstrząśnienia mózgu, podbiegnięcia krwawego okolicy nosa i oczodołu lewego, wieloodłamowego obustronne złamania nosa (kości nosowych) i wyrostków czołowych (kości szczękowych), złamania ściany bocznej oczodołu lewego, złamania ścian przedniej i tylno-bocznej zatoki szczękowej lewej, złamania łuku jarzmowego lewego, które to naruszyły czynności narządów ciała na czas powyżej siedmiu dni, tj. innych niż określone w art. 156 § 1 k.k. Jednocześnie sposób działania oskarżonego narażał S. Z. na niebezpieczeństwo utraty życia albo powstania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – art. 160 § 1 k.k. Brak jest przekonujących dowodów na to, by obrażenia stwierdzone u pokrzywdzonego powstały w innych okolicznościach. Oskarżony działał umyślnie, co najmniej z zamiarem ewentualnym. K. P. w czasie zdarzenia był osobą zdecydowanie sprawniejszą fizycznie, znał siłę swojego uderzenia, nadto nie znajdował się pod wpływem alkoholu. Nie znajdował się w żadnych okolicznościach utrudniających mu lub uniemożliwiających ocenę swojego zachowania i jego skutków, tym samym godził się na możliwość spowodowania obrażeń u pokrzywdzonego oraz biorąc pod uwagę miejsce, w którym doszło do zdarzenia (chodnik, pojazdy znajdujące się obok), mógł przewidzieć możliwość narażenia pokrzywdzonego na niebezpieczeństwo spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu a nawet utraty życia.
Oskarżony domagał się uznania, iż działał on w warunkach art. 25 § 1 k.k., tj. iż w obronie koniecznej odpierał on bezpośredni, bezprawny zamach na dobro chronione prawem. Oskarżony podawał, że uderzył pokrzywdzonego S. Z. ponieważ obawiał się, iż pokrzywdzony zaatakuje partnerkę oskarżonego M. J.. Należy jednak zauważyć, że zamach pokrzywdzonego w ogóle nie był skierowany przeciwko M. J. – pokrzywdzony obrażał oskarżonego ale nie wchodził w żadną interakcję z jego partnerką. Pewne pojęcie o przebiegu zdarzenia daje nagranie z kamer nasobnych, na którym zarejestrowano, jak oskarżony odtwarza funkcjonariuszom nagranie z telefonu, które ma obrazować zachowanie pokrzywdzonego. Z tego nagrania wynika, iż obie strony były wobec siebie agresywne. Oskarżony miał pretensje, do pokrzywdzonego, że korzysta z pomocy policji. Na nagraniu z kamer widać i słychać, iż oskarżony jest agresywny, zachowuje się pogardliwie wobec pokrzywdzonego również w obecności funkcjonariuszy. Na tym nagraniu oskarżony przyznaje się do uderzenia pokrzywdzonego. Sąd nie mógł zatem przyjąć, iż oskarżony działał w obronie koniecznej w sytuacji, gdy okoliczności nie wskazywały na realną możliwość zaatakowania w jakikolwiek sposób M. J., a według oskarżonego to miało być powodem uderzenia pokrzywdzonego. Sąd wziął również pod uwagę, iż zanim oskarżony wyprowadził pierwszy cios w kierunku pokrzywdzonego uczestniczył w sprzeczce z pokrzywdzonym. Oskarżony zatem nie starał się uniknąć zagrożenia, a wiedząc że pokrzywdzony jest nietrzeźwy (co dawało oskarżonemu znaczną przewagę fizyczną nad pokrzywdzonym) oraz że pokrzywdzony faktycznie ma do niego pretensje o pewne zdarzenia (konflikt eskalował od dłuższego czasu), wykorzystał stworzoną przez pokrzywdzonego okazję i również dążył do konfrontacji z pokrzywdzonym. Bazując na opisie zdarzenia przedstawionym przez samego oskarżonego miał on możliwość uniknięcia bezpośredniego kontaktu z pokrzywdzonym przechodząc na drugą stronę ulicy. Mógł to zrobić już po zadaniu pierwszego ciosu. Również z wyjaśnień oskarżonego wynika, iż agresja pokrzywdzonego nigdy nie przybierała formy agresji fizycznej skierowanej bezpośrednio na osobę oskarżonego (S. Z. krzyczał nocą pod oknami oskarżonego, dzwonił domofonem do mieszkania, lub miał uszkadzać baner, nigdy nie zaatakował bezpośrednio ani jego ani jego partnerki). Oskarżony wiedział również, iż uczestnicząc w sprzeczce nie ma żadnej możliwości załagodzenia konfliktu. Dlatego Sąd uznał, iż oskarżony nie działał w celu ochrony jakiegoś dobra prawnego, które co najmniej zostało zagrożone zamachem ale w swoistym odwecie za niedogodności jakie uprzednio S. Z. spowodował jemu i jego rodzinie. Co oznacza, iż oskarżony działał umyślnie z zamiarem bezpośrednim. Oskarżony K. P. miał realną możliwość oceny stanu pokrzywdzonego – z nagranej wypowiedzi matki pokrzywdzonego wynika, iż wcześniej już informowała oskarżonego, że S. Z. bywa pod wpływem alkoholu i prosiła go by ten nie konfrontował się z jej synem. Nadto zajście miało miejsce na wybrukowanym chodniku, jest to twarda nawierzchnia. Obrażenia pokrzywdzonego (rozległe złamania umiejscowione w obrębie twarzoczaszki) wskazują na dużą siłę ciosów zadanych pokrzywdzonemu. Obrażenia jakich doznał pokrzywdzony są obrażeniami innymi niż opisane w art. 156 § 1 pkt 1 i 2 k.k., spełniają kryteria opisane w art. 157 § 1 k.k. Ze względu na opisane wyżej okoliczności (duża siła, twarde podłoże) oskarżony był narażony na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia – art. 160 § 1 k.k. Oskarżony nie znajdował się w żadnej szczególnej sytuacji motywacyjnej. Dlatego Sąd wymierzył oskarżonemu karę 5 miesięcy pozbawienia wolności. Społeczna szkodliwość czynu oskarżonego jest dość duża. Oskarżony dokonał swoistego samosądu. Godził w zdrowie pokrzywdzonego. Oskarżony przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu częściowo, co stanowi okoliczność łagodzącą, na korzyść oskarżonego przemawia również jego uprzednia niekaralność. Okolicznością obciążającą jest całkowity brak skruchy. Oskarżony nie przeprosił pokrzywdzonego. Z uwagi na uprzednią niekaralność, Sąd skorzystał z dobrodziejstwa warunkowego zawieszenia wykonania orzeczonej kary pozbawienia wolności ustalając okres próby na 2 lata, co pozwoli zweryfikować pozytywną prognozę założoną wobec oskarżonego. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego można przyjąć, iż oskarżony prowadzi ustabilizowany tryb życia, a czyn będący przedmiotem niniejszego postępowania był zdarzeniem jednostkowym.
Na podstawie art. 72 § 1 pkt 7a k.k. Sąd nałożył na oskarżonego obowiązek powstrzymywania się od kontaktowania się z pokrzywdzonym w jakikolwiek sposób oraz zbliżania się do niego na odległość mniejszą niż 50 metrów. W ocenie Sądu jest to obowiązek bezpośrednio związany z przedmiotem niniejszej sprawy, nadto zabezpieczy pokrzywdzonego przed bliższym kontaktem z oskarżonym, z którym jest skonfliktowany, ale także pozwoli oskarżonemu uchronić się przed niechcianym kontaktem z pokrzywdzonym. Na podstawie art. 46 § 2 k.k. Sąd orzekł od oskarżonego na rzecz S. Z. kwotę 1000 zł tytułem nawiązki, nie jest to kwota wygórowana, w ocenie Sądu adekwatna do doznanej krzywdy i ewentualnie poniesionych strat. Zauważyć należy, iż pokrzywdzony czynnie brał udział w zajściu, prowokował swoimi wulgarnymi wypowiedziami oskarżonego.
Na podstawie art. 627 k.p.k. Sąd obciążył oskarżonego kosztami sądowymi nie znajdując podstaw, by zwolnić go od obowiązku ponoszenia tych kosztów.
sędzia Agnieszka Wachłaczenko