Wyrok z 31 stycznia 2025, sygn. I C 1122/23
Pokaż pozostałe podstawy prawne (8)
Sygn. akt I C 1122/23
WYROK
W I M I E N I U
R Z E C Z Y P O S P O L I T E J P O L S K I E J
Dnia 31 stycznia 2025 r.
Sąd Rejonowy w Koninie, Wydział I Cywilny
w składzie następującym:
Przewodniczący: Sędzia Magdalena Kuś
po rozpoznaniu w dniu 31 stycznia 2025 r. w Koninie
na posiedzeniu niejawnym (art. 224 § 3 k.p.c.)
sprawy z powództwa: W. D.
przeciwko: (...)z siedzibą w W.
o z apłatę
I. Zasądza od pozwanego (...) z siedzibą w W. na rzecz powoda W. D. kwotę 1.322,93 zł (jeden tysiąc trzysta dwadzieścia dwa złote dziewięćdziesiąt trzy grosz) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 18.10.2023 r. do dnia zapłaty.
II. Oddala powództwo w pozostałym zakresie.
III. Zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 151,70 zł (sto pięćdziesiąt jeden złotych siedemdziesiąt groszy) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu.
IV. Nakazuje pobrać na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego w Koninie od:
- powoda kwotę 339,51 zł (trzysta trzydzieści dziewięć złotych pięćdziesiąt jeden groszy),
- od pozwanego kwotę 414,96 zł (czterysta czternaście złotych dziewięćdziesiąt sześć groszy) tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych.
Sędzia Magdalena Kuś
Sygn. akt I C 1122/23
UZASADNIENIE
Pozwem wniesionym w dniu 18 października 2023 r. W. D. reprezentowany profesjonalnie wniósł o zasądzenie od pozwanego (...) z siedzibą w W. kwoty 2.387,27 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, w tym kwoty :
- 1.800 zł tytułem odszkodowania częściowego,
- 187,27 zł tytułem skapitalizowanych odsetek za opóźnienie liczonych od kwoty 1.800 zł od dnia 11.12.2022 r. do dnia 17.10.2023 r.,
- 400 zł tytułem wydatków związanych z wykonaniem kalkulacji kosztów pojazdu.
Nadto powód wniósł o zasądzenie od pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W uzasadnieniu pozwu powód wskazał, że w dniu 10 listopada 2022 r., doszło do zdarzenia drogowego, w wyniku którego uszkodzeniu uległ pojazd marki O. o nr rej. (...), stanowiący własność A. K.. Pozwany, będący ubezpieczycielem w ramach umowy OC sprawcy zdarzenia, ustalił wysokość szkody na kwotę 3.800 zł brutto. Poszkodowana zawarła umowę cesji z powodem, zaś W. D. ustalił wysokość szkody na kwotę 5.600 zł (7.200 zł – 1.600 zł), w związku z czym obecnie powód domaga się od pozwanego częściowego odszkodowania w kwocie 1.800 zł, tj. wskazanej kwoty tytułem różnicy między należnym odszkodowaniem, a odszkodowaniem wypłaconym oraz kwoty 400 zł z tytułu kosztu wykonania prywatnej kalkulacji.
W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu pozwany przyznał, iż z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zawartej z posiadaczem pojazdu będącego sprawcą zdarzenia z dnia 10 listopada 2022 r. ponosi odpowiedzialność gwarancyjną za szkodę w należącym do poszkodowanej pojeździe. Potwierdził, iż w toku postępowania likwidacyjnego wypłacił odszkodowanie w wysokości 3.800 zł. Zaprzeczył zaniżeniu wypłaconego przez niego odszkodowania oraz zasadności ustalenia odszkodowania za powstałą szkodę jako teoretycznie obliczonych: wartości pojazdu w stanie na dzień powstania szkody oraz wartości pojazdu w stanie uszkodzony. Pozwany zakwestionował również koszt opinii prywatnej w kwocie 400 zł, który w jego ocenie nie stanowi szkody poszkodowanej. Wskazał, iż przedmiotowe odszkodowanie zostało ustalone metodą ,,szkody całkowitej’’ przy założeniu, że naprawa zostanie wykonana z zastosowaniem nowych i oryginalnych części zamiennych – przy zastosowaniu innej technologii naprawy była ona ekonomicznie nieopłacalna. Podniósł, iż jako wartość pojazdu na dzień powstania szkody przyjęto cenę, jaką zaoferował za pojazd uczestnik aukcji internetowej zorganizowanej przez pozwanego.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 10 listopada 2022 r. doszło do kolizji drogowej pojazdu marki O. (...) o nr rej. (...), stanowiącego własność A. K.. Poszkodowana zgłosiła szkodę w pozwanym zakładzie ubezpieczeń z tytułu ubezpieczenia OC sprawcy kolizji. Pozwany zakład ubezpieczeń zarejestrował szkodę nadając jej numer sprawy znak: (...).
/bezsporne, a nadto dowód: akta szkody, zeznania A. K. k.83-83v/
A. K. nie prowadzi działalności gospodarczej i nie ma możliwości odliczenia podatku VAT. Przedmiotowy pojazd na co dzień był użytkowany przez kuzyna A. K.– P. A.. Pojazd nie był jezdny po szkodzie. Po przedmiotowej szkodzie pojazd został naprawiony przez P. A., któremu w październiku 2023 r. pojazd został sprzedany za kwotę 2.000 zł. Wypłacona kwota odszkodowania nie wystarczyła na jego naprawę po przedmiotowym zdarzeniu. Pojazd przed zdarzeniem został zakupiony przez A. K. w stanie nieuszkodzonym i nie uczestniczył wcześniej w innych kolizjach.
/dowód: zeznania A. K. k. 83-83v, zeznania P. A. k.151v-152/
Pozwany zakład ubezpieczeń stwierdził wystąpienie szkody całkowitej i przyznał poszkodowanej właścicielce przedmiotowego pojazdu odszkodowanie w kwocie 3.800 zł, odpowiadającej różnicy pomiędzy wartością pojazdu na dzień powstania szkody (6.400 zł), a wartością pojazdu w stanie uszkodzonym (2.600 zł). Dla ustalenia wartości pozostałości pozwany posłużył się ofertą sprzedaży pozostałości pojazdu na portalu aukcyjnym A. i wskazaną tam najwyższą wartością.
/dowód: akta szkody/
W dniu 24 stycznia 2024 r. została zawarta umowa cesji wierzytelności między A. K. a W. D., na mocy której A. K. przelała na rzecz W. D. przysługująca jej wierzytelność – odszkodowanie, wynikające z przedmiotowego zdarzenia w stosunku do sprawcy szkody i jego ubezpieczyciela.
/dowód: umowa cesji, k. 99/
Powód zlecił rzeczoznawcy prywatnie wykonanie wyceny szkody i otrzymał informację, że wartość pojazdu przed szkodą wynosiła 7.200 zł, natomiast wartość pojazdu po szkodzie wyniosła 1.600 zł. Koszt opinii wyniósł zgodnie z fakturą 400 zł netto.
/dowód: wycena nr (...)_2023 k. 12-15, kalkulacja naprawy nr (...) k.16-22, faktura nr (...) z dnia 18.10.2023 r. k. 23/
Wysokość kosztów naprawy pojazdu marki O. (...) o nr rej. (...) na skutek zdarzenia z dnia 10 listopada 2022 r., na podstawie kosztów naprawy wskazanych uszkodzeń wynosi 10.207,50 zł netto tj. 12.555,23 zł brutto. Zakres powstałych uszkodzeń w pojeździe marki O. (...) o nr rej. (...) na skutek zdarzenia z dnia 10 listopada 2022 r., określono na podstawie zakresu uszkodzeń wskazanego przez stronę pozwaną w kosztorysie naprawy zamieszczonym w aktach sprawy karta 133 z uwzględnieniem przedstawionej do opiniowania dokumentacji fotograficznej zamieszczonej w aktach szkody obrazującej charakter powstałych uszkodzeń pojazdu. Pojazd opuszczający fabrykę posiada zamontowane części sygnowane logo producenta pojazdu tzw. oryginalne części. Podczas eksploatacji pojazdu może dochodzić do różnych sytuacji drogowych, losowych po których należy dokonać naprawy pojazdu, wówczas w zależności od sytuacji naprawę wykonuje się na częściach oryginalnych lub alternatywnych. W przypadku stwierdzenia np. podczas oględzin pojazdu bezpośrednio po szkodzie z OC, iż uszkodzeniu w zdarzeniu uległa część alternatywna, wówczas należy do naprawy uwzględnić część alternatywną o podobnych parametrach, analogicznie w przypadku uszkodzeń części oryginalnej. Przedstawiony materiał dowodowy techniczny do opiniowania w aktach sprawy nie wskazuje, aby w przedmiotowym pojeździe uszkodzone części w zdarzeniu z dnia 10 listopada 2022 r., były inne niż oryginalne sygnowane logo producenta pojazdu – z wyjątkiem reflektora prawego. W związku z powyższym w przedstawionym kosztorysie naprawy przyjęto oryginalne części sygnowane logo producenta pojazdu. Za stawkę roboczogodziny przyjęto 120 zł za prace blacharsko-lakiernicze. Z przedstawionej dokumentacji fotograficznej w aktach szkody wynika, iż uszkodzone w przedmiotowym zdarzeniu poszycie zderzaka przód posiadało wcześniejsze uszkodzenia – pęknięcia, które były prowizorycznie naprawione, w związku z czym były niepełnowartościowe i dlatego zastosowano szacunkowe potrącenie z wartości części tzw. NZS – 60 %.
Wartość rynkowa pojazdu marki O. (...) o nr rej. (...) przed zdarzeniem z dnia 10 listopada 2022 r., oszacowano w programie (...) (...)na kwotę 7.000 zł brutto. Analiza kosztów naprawy przedmiotowego pojazdu do wartości rynkowej pojazdu w chwili przed zdarzeniem z dnia 10 listopada 2022 r., wynika, iż koszty naprawy przekraczają wartość rynkową pojazdu, a więc zachodzi przypadek tzw. szkody całkowitej, czyli z punktu ekonomicznego naprawa przedmiotowego pojazdu staje się niezasadna. Wartość przedmiotowego pojazdu została określona przy uwzględnieniu dodatniej korekty dotyczącej daty pierwszej rejestracji (281 zł), ujemnej korekty dotyczącej stanu ogumienia (503 zł), ujemnej korekty dotyczącej przebiegu (1.591 zł), ujemnej korekty ze względu na stan utrzymania i dbałości o pojazd (5%), ujemnej korekty ze względu na wcześniejsze uszkodzenia bez związku ze zdarzeniem (6%) oraz ujemnej korekty z tytułu wcześniej wykonanych napraw (2 %).
Wartość przedmiotowego pojazdu uszkodzonego na miesiąc szkody, tj. listopad 2022 roku oszacowano analitycznie w programie (...) (...) na kwotę 1.400 zł.
Wartość szkody określona jako różnica między wartością pojazdu przed zdarzeniem, a wartością pozostałości (wartość pojazdu uszkodzonego), wynosi 5.600 zł.
/dowód: opinia biegłego sądowego z zakresu techniki samochodowej P. P. wraz z załącznikami k. 165-198, pisemna opinia uzupełniająca biegłego sądowego P. P. k. 223-227/
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dokumentów dołączonych do akt sprawy, akt szkody, opinii biegłego P. P. oraz zeznań świadków A. K., M. K. i P. A..
Autentyczność dowodów z dokumentów nie była kwestionowana przez strony w toku postępowania, a również w ocenie Sądu brak było podstaw do ich zanegowania. Dowody te są wzajemnie niesprzeczne i kreują spójną wersję wydarzeń, wobec czego nie było podstaw ku temu, by odmówić im wiarygodności.
Jako wiarygodne Sąd potraktował zeznania świadków, nie mając podstaw do ich kwestionowania. Świadkowie w sposób wyczerpujący przedstawili okoliczności związane z przebiegiem naprawy uszkodzonego pojazdu oraz przebiegu aukcji na platformie A.. Zeznania te korespondowały z zebranym materiałem dowodowym.
Za w pełni przydatną dla rozstrzygnięcia sporu Sąd uznał opinię biegłego przeprowadzoną na okoliczności wskazane przez pełnomocników stron. Opinia ta w ocenie Sądu była logiczna, jasna, pozbawiona sprzeczności i w sposób wyczerpujący dała odpowiedź na pytanie Sądu.
Należy podkreślić, iż kwestia rodzaju części zastosowanych do naprawy zależy od okoliczności sprawy, w tym w szczególności od rodzaju pojazdu, jego wieku, a także kwestii dostępu części zamiennych i ich jakości. Decydujące jest bowiem uzyskanie efektu przywrócenia pojazdu do stanu przed szkodą. Tym samym w zależności od konkretnych okoliczności zastosowanie znajdą różne sposoby naprawy, w tym możliwe jest zastosowanie różnych części. Zdaniem Sądu naprawa powinna doprowadzić do przywrócenia funkcji używalności technicznej pojazdu. Zakres naprawy obejmuje sekwencję określonych czynności naprawczych, niezbędnych do przywrócenia stanu technicznej używalności pojazdu. Sposób naprawy pojazdu należy łączyć z wyborem określonej technologii (metody) wspomnianej restytucji. Zarówno zakres przedmiotowy naprawy, jak jej metoda w sposób zasadniczy decydują o jej kosztach. Efekt w postaci naprawienia osiągnięty zostaje wtedy, gdy w wyniku prac naprawczych uszkodzony samochód doprowadzony zostaje do stanu technicznej używalności odpowiadającej stanowi przed uszkodzeniem. Biegły w swojej opinii przedstawił kosztorys przy wykorzystaniu części nowych oryginalnych pochodzących od producenta pojazdu, wskazując jedynie na marginesie, że brak jest części alternatywnych o podobnych parametrach, co uszkodzone.
Sąd nie znalazł podstaw, aby kwestionować rzetelność i fachowość opinii biegłego. Należy zauważyć, iż biegły w sporządzonej opinii uzupełniającej odniósł się w sposób kompleksowy do zarzutów stawianych przez stronę pozwaną i potrzymał wnioski płynące z opinii zasadniczej. Strony nie składały dalszych zastrzeżeń co do opinii biegłego.
Biegły wskazał, iż przedmiotowy pojazd w okresie szkody użytkowany był osiemnaście lat, jego przebieg był ponadnormatywny, jego stan odbiegał od stanu dobrego. W związku z czym zasadnym było uwzględnienie korekt zastosowanych w opinii podstawowej. Biegły wskazał, iż zastosowanie wartości korekt w opracowanej wycenie zostały zastosowane w sposób obiektywny, odnoszą się do wskazanego stanu pojazdu w zgromadzonym materiale dowodowym. Odnosząc się z kolei do śladów pozostałości oleju na silniku to biegły wskazał, iż tego typu przypadłości zachodzą najczęściej ze względu na wiek eksploatowanego pojazdu jak również jego przebieg. W przedmiotowym pojeździe przebieg pojazdu był znacznie powyżej normatywnego, co oznacza, iż silnik był bardziej eksploatowany niż porównywalnych pojazdów z tego okresu. Z tego też tytułu zastosował korektę ujemną za przebieg (1.591 zł) która w jego ocenie ma również przełożenie na stan silnika. Biegły wskazał również, iż zaolejenie widoczne jest w obszarze wlewu oleju, a więc może to być tylko nieszczelność uszczelki korka wlewu oleju, a więc biegły nie widział podstaw do zastosowania dodatkowych korekt ujemnych za widoczne ślady oleju w okolicach korka wlewu oleju w pojeździe użytkowanym 18 lat, gdzie zastosowana była już korekta za przebieg.
Należy podkreślić, iż obowiązek wynikający z art. 6 k.c. w procesie jest realizowany poprzez zgłaszanie stosownych wniosków dowodowych celem udowodnienia okoliczności, na które powołuję się strona procesu. Stosownie do art. 232 k.p.c. strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Ewentualne ujemne skutki nieprzedstawienia dowodu obciążają stronę, która nie dopełniła ciążącego na niej obowiązku ( por. wyrok SN z 15.07.1999 r. I CKN 415/99 LEX 83805 ). Należy również wskazać, iż samo twierdzenie strony nie jest dowodem, a twierdzenie dotyczące istotnej dla sprawy okoliczności powinno być udowodnione przez stronę to twierdzenie zgłaszającą ( por. wyrok SN z 22.11.2001 r. I PKN 660/00, Wokanda 2002/7-8/44 ). Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy każda ze stron jest reprezentowana przez fachowego pełnomocnika. Nie jest w takiej sytuacji obowiązkiem Sądu dopuszczanie dowodów z urzędu aby zastąpić bierność strony. Prowadzenie w takiej sytuacji postępowania z urzędu w istocie rzeczy stanowi faworyzowanie jednej ze stron kosztem drugiej do czego obowiązujące przepisy nie stwarzają żadnych podstaw. Działanie sądu z urzędu może, bowiem prowadzić do naruszenia prawa do bezstronnego sądu i odpowiadającego mu obowiązku przestrzegania zasady równego traktowania stron (por. wyrok SN z 12.12.2000 r., V CKN 175/00, OSP 2001/7-8/116 z glosą aprobującą Broniewicza OSP 2001/7-8/116, uchwała składu 7 sędziów SN z 19.05.2000 r. III CZP 4/00, OSNC 2000/11/195). Postępowanie cywilne jest bowiem postępowaniem kontradyktoryjnym, gdzie aktywność dowodowa obciąża strony procesu. Wszelkie działania Sądu z urzędu mogłyby być poczytane jako naruszające zasadę równych praw stron gdyż w istocie rzeczy prowadziłyby do faworyzowania jednej ze stron procesu na niekorzyść drugiej. W tej kwestii należy wskazać, na art. 3 k.p.c. czy art. 232 k.p.c. Możliwość podejmowania inicjatywny dowodowej przez sąd może mieć jedynie charakter wyjątkowy w sytuacji rażącej nierównowagi procesowej stron, gdy dany dowód jest niezbędny do rozstrzygnięcia, a strona sama z przyczyn wewnętrznych nie jest w stanie przejawiać inicjatywy dowodowej. Z taką sytuacją zdaniem Sądu nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Każda ze stron jest reprezentowana przez fachowego pełnomocnika, który ma świadomość praw i obowiązków oraz konsekwencji swych działań czy zaniechań.
Sąd oceniając dowody wynikające z dokumentów ujawnionych i przeprowadzonych na rozprawie stwierdził, że dowody te nie były przez strony kwestionowane. Również Sąd nie miał podstaw, aby czynić to z urzędu, w toku postępowania nie zaszły bowiem żadne okoliczności mogące ujemnie wpłynąć na ocenę dowodową tych dokumentów.
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo zasługiwało na częściowe uwzględnienie.
W niniejszej sprawie strona pozwana nie kwestionowała zasady odpowiedzialności, uznając swą odpowiedzialność w związku z zaistniałym zdarzeniem. Wobec powyższego nie zachodzi potrzeba analizowania podstawy prawnej roszczenia, a wystarczająca jest konkluzja, iż podstawę roszczenia stanowi przepis art. 435 k.c. w zw. z art. 436 k.c. oraz umowa OC i przepisy kodeksu cywilnego dotyczące umowy ubezpieczenia.
Przepis art. 509 § 1 k.c. stanowi, że wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią, chyba że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania. Natomiast zgodnie z § 2 ww. artykułu, wraz z wierzytelnością przechodzą na nabywcę wszelkie związane z nią prawa, w szczególności roszczenie o zaległe odsetki. W wyniku przelewu, na nabywcę przechodzi ogół uprawnień przysługujących dotychczasowemu wierzycielowi, który zostaje wyłączony ze stosunku zobowiązaniowego, jaki go wiązał z dłużnikiem. Wierzytelność, która ma stanowić przedmiot rozporządzenia, powinna być w dostateczny sposób oznaczona. Dotyczy to przede wszystkim wyraźnego określenia stosunku zobowiązaniowego, którego elementem jest zbywalna wierzytelność, a zatem oznaczenia stron tego stosunku, świadczenia oraz przedmiotu świadczenia (wyrok SN z 5 listopada 1999 r., III CKN 423/98).
Powód w należyty sposób wykazał nabycie wierzytelności z tytułu odszkodowania, co potwierdza dowód z dokumentu w postaci umowy przelewu wierzytelności z dnia 24 stycznia 2024 r. Należy podkreślić, że zgodnie z treścią art. 316 § 1 k.p.c. sąd wydając wyrok, bierze za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy; w szczególności zasądzeniu roszczenia nie stoi na przeszkodzie okoliczność, że stało się ono wymagalne w toku sprawy.
Spór dotyczył kwestii wysokości szkody poniesionej na skutek zdarzenia z dnia 10 listopada 2022 r.
Przez szkodę w rozumieniu art. 361 § 2 k.c. należy rozumieć różnicę między stanem majątku poszkodowanego, jaki zaistniał po zdarzeniu wywołującym szkodę, a stanem tego majątku, jaki istniałby, gdyby nie wystąpiło to zdarzenie.
Należy podkreślić, że na chwilę obecną istnieją dwie linie orzecznicze.
W pierwszej z nich przyjmuje się, że zdarzenia w postaci sprzedaży lub naprawy uszkodzonego pojazdu nie mają znaczenia dla istnienia obowiązku naprawienia szkody oraz ustalenia wysokości odszkodowania. Dla powstania odpowiedzialności ubezpieczyciela istotne znaczenie ma bowiem sam fakt wyrządzenia szkody.
Drugi pogląd został wyrażony w kilku najnowszych orzeczeniach Izby Cywilnej Sądu Najwyższego (m.in. uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 11 września 2024 r. o sygn. III CZP 65/23, uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 8 maja 2024 r ., III CZP 142/22), wedle którego w sytuacji, jeżeli naprawa pojazdu przez poszkodowanego stała się niemożliwa, w szczególności w razie zbycia lub naprawienia pojazdu, nie jest uzasadnione ustalenie wysokości odszkodowania z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych jako równowartości hipotetycznych kosztów naprawy. Rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego dot. kwestii objętych pytaniem prawnym Rzecznika Finansowego służyły m.in. dookreśleniu charakteru i zakresu odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń z tytułu umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych.
Nie budzi wątpliwości, iż w indywidualnych okolicznościach sprawy odszkodowanie wyliczone przez poszkodowanego zarówno metodą kosztorysową (in abstracto), ale i metodą kosztów rzeczywistych może być niemiarodajne. Każdorazowo zatem będzie niezbędna odpowiednia selekcja kosztów naprawy i ich weryfikacja na podstawie zobiektywizowanych kryteriów z perspektywy kosztów celowych i ekonomicznie uzasadnionych (por. uzasadnienie wyroków Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 1988 r., I CR 151/88, z dnia 20 lutego 1981 r., I CR 17/81, z dnia 20 listopada 1970 r„ II CR 452/72, OSNC 1973, Nr 6, poz. 111, uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2012 r., III CZP 80/01 oraz uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2003 r., III CZP 32/03, OSNC 2004/4/51).
Z uzasadnienia postanowienia Sąd Najwyższego z dnia 8 grudnia 2018 r. wynika, że nie budzi wątpliwości, że roszczenie odszkodowawcze powstaje z chwilą wystąpienia w majątku poszkodowanego pierwszych negatywnych konsekwencji zdarzenia będącego przyczyną szkody. Stanowiący niezbędną przesłankę dyferencyjnej metody ustalenia szkody stan hipotetyczny majątku poszkodowanego pozwala jednak - zgodnie z dynamicznym charakterem szkody - uwzględniać zmiany, jakie nastąpiły w majątku poszkodowanego po wystąpieniu zdarzenia będącego przyczyną szkody. Treść roszczenia odszkodowawczego może zatem ulegać przemianom i każdorazowo obejmuje ono szkodę istniejącą w chwili orzekania (por.m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 2010 r., I CSK 262/09, nie publ., z dnia 11 kwietnia 2014 r„ I CSK 309/13, Glosa 2015/3/36, i z dnia 8 marca 2018 r„ II CNP 32/17).
Wyrok TSUE z dnia w sprawie C-618/21 nie stoi w sprzeczności z ww. stanowiskiem. Pytania zadane w trybie prejudycjalnym nie dotyczyły bowiem sposobu obliczania wysokości odszkodowania, lecz legalności żądania przez ubezpieczyciela uprawdopodobnienia przez poszkodowanego, że naprawi pojazd i dokona rozliczania go z tej naprawy. W Wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 30 marca 2023 r. C-618/21 wskazano, że art. 18 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/103/WE z dnia 16 września 2009 r. w sprawie ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdów mechanicznych i egzekwowania obowiązku ubezpieczania od takiej odpowiedzialności w związku z art. 3 tej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że:
– nie stoi on na przeszkodzie uregulowaniu krajowemu, które w odniesieniu do bezpośredniego roszczenia osoby, której pojazd został uszkodzony w wyniku wypadku drogowego, wobec ubezpieczyciela osoby odpowiedzialnej za szkodę przewiduje, że jedynym sposobem uzyskania naprawienia szkody od tego ubezpieczyciela jest wypłata odszkodowania pieniężnego;
– stoi on na przeszkodzie zasadom obliczania tego odszkodowania oraz warunkom jego wypłaty w zakresie, w jakim skutkowałyby one – w ramach bezpośredniego roszczenia dochodzonego na podstawie tego art. 18 – wyłączeniem lub ograniczeniem wynikającego z owego art. 3, spoczywającego na ubezpieczycielu obowiązku pokrycia w pełni odszkodowania, jakie osoba odpowiedzialna za szkodę powinna zapewnić poszkodowanemu z tytułu poniesionej przez tego ostatniego szkody.
Należy wskazać, iż w ww. wyroku TSUE wskazano, że w obecnym stanie prawa Unii państwa członkowskie co do zasady zachowują swobodę w określaniu w ramach swych systemów odpowiedzialności cywilnej w szczególności podlegających naprawieniu szkód wyrządzonych przez pojazdy mechaniczne, zakresu odszkodowania za te szkody i osób uprawnionych do rzeczonego naprawienia [wyrok z dnia 20 maja 2021 r., K.S. (Koszty holowania uszkodzonego pojazdu), C-707/19, EU:C:2021:405, pkt 25i przytoczone tam orzecznictwo]. Należy zauważyć, że sądy krajowe mają prawo czuwać nad tym, by ochrona praw zagwarantowanych w porządku prawnym Unii Europejskiej nie prowadziła do bezpodstawnego wzbogacenia osób uprawnionych [wyroki: z dnia 25 marca 2021 r., (...),C-501/18,EU:C:2021:249, pkt 125; z dnia 21 marca 2023 r., (...) (Odpowiedzialność producentów pojazdów wyposażonych w urządzenia ograniczające skuteczność działania), C-100/21,EU:C:2023:229, pkt 94]. Jednakże państwa członkowskie powinny wykonywać swoje kompetencje w tej dziedzinie, przestrzegając prawa Unii, a przepisy krajowe regulujące kwestie odszkodowania szkód wynikających z ruchu pojazdów nie mogą pozbawiać przepisów unijnych skuteczności (effet utile), w szczególności wyłączając z urzędu lub ograniczając w nieproporcjonalny sposób prawo poszkodowanego do uzyskania odszkodowania z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej związanej z ruchem pojazdów mechanicznych [zob. podobnie wyroki: z dnia 20 maja 2021 r., K.S. (Koszty holowania uszkodzonego pojazdu),C-707/19,EU:C:2021:405, pkt 26i przytoczone tam orzecznictwo; a także z dnia 10 czerwca 2021 r., (...),C-923/19, EU:C:2021:475, pkt 44i przytoczone tam orzecznictwo].
Tym samym Trybunał zwrócił uwagę, że wprawdzie sądy krajowe mają prawo czuwać nad tym, by ochrona praw zagwarantowanych w porządku prawnym Unii Europejskiej nie prowadziła do bezpodstawnego wzbogacenia poszkodowanych, a zakres wypłacanych im odszkodowań nie jest kwestią objętą gwarancją prawa Unii i państwa członkowskie co do zasady zachowują swobodę w określaniu kręgu uprawionych do odszkodowania i zakresu naprawienia szkody, jednakże przepisy krajowe regulujące kwestię naprawienia szkód wynikających z ruchu pojazdów nie mogą pozbawiać przepisów unijnych skuteczności (effet utile), w szczególności wyłączając z urzędu lub ograniczając w nieproporcjonalny sposób prawo poszkodowanego do uzyskania odszkodowania. Efektywność zasady actio directa wymaga zaś, aby w przypadku gdy poszkodowany dochodzi roszczenia odszkodowawczego bezpośrednio od ubezpieczyciela udzielającego ochrony ubezpieczeniowej od odpowiedzialności cywilnej osobie odpowiedzialnej za szkodę, wypłata świadczenia poszkodowanemu była uzależniona jedynie od spełnienia warunków wyraźnie określonych w tej umowie. W konsekwencji ubezpieczyciel nie może stawiać poszkodowanemu warunków, które mogłyby skutkować wyłączeniem lub ograniczeniem wynikającego z art. 3 dyrektywy 2009/103/WE obowiązku pokrycia w pełni odszkodowania, jakie osoba odpowiedzialna za szkodę powinna zapewnić poszkodowanemu z tytułu poniesionej przez tego ostatniego szkody.
Należy podkreślić, że z wypłatą odszkodowania wyliczonego na podstawie metody kosztorysowej wiąże się ryzyko wzbogacenia poszkodowanego, gdyż osoba ta nie musi przeznaczyć uzyskanych tytułem odszkodowania środków na rzeczywistą naprawę rzeczy, poza tym może dokonać naprawy metodą tańszą (czy też środkami), nie powodując utraty wartości rynkowej pojazdu. Jeżeli naprawa nie jest możliwa, ryzyko to przeradza się w istocie w pewność, bowiem w takim przypadku odszkodowanie wyliczone na podstawie metody kosztorysowej nie zostanie przeznaczone na pokrycie kosztów restytucji naturalnej i przekracza rozmiar szkody ustalonej zgodnie z metodą dyferencyjną. Wypłata odszkodowania doprowadzi do niesłusznego wzbogacenia poszkodowanego, jeżeli przekroczy wysokość odszkodowania wyliczonego metodą różnicy. Tymczasem rzeczywiście poniesiona szkoda w sytuacji, gdy poszkodowany sprzedał pojazd w stanie uszkodzonym, stanowi różnicę między ceną faktycznie uzyskaną a ceną, którą poszkodowany byłby w stanie uzyskać, gdyby sprzedał pojazd w stanie nieuszkodzonym (wyrok Sądu Najwyższego z 10 czerwca 2021 r., IV CNPP 1/21; z 18 listopada 2021 r., V CSKP 85/21, OSNC 2022, nr 11, poz. 112).
Dla oceny w rozpoznawanej sprawie nie bez znaczenia pozostaje zasada pełnego odszkodowania, sprzeciwiająca się ryzyku zarówno zubożenia, jak i wzbogacenia poszkodowanego, biorąc pod uwagę okoliczność, że to na powodzie spoczywa ciężar dowodu w zakresie precyzyjnego wykazania poniesionej szkody (por. wyrok SN z dnia 15.12.2022 r., II CNPP 7/22). Tzw. metoda rachunkowa daje wyniki bardziej zindywidualizowane, tzw. metoda kosztorysowa opiera się zawsze na symulacji. Ostateczna weryfikacja wysokości odszkodowania, ustalonego na podstawie metody kosztorysowej, zawsze będzie należała do sądu” (postanowienie Sądu Najwyższego z 7 grudnia 2018 r., III CZP 51/18 OSNC 2019, nr 9, poz. 94). Należy podkreślić, że analiza orzecznictwa Sądu Najwyższego pozwala przyjąć, że w formule odszkodowania nie mieści się jakikolwiek automatyzm.
Zagadnieniem spornym w niniejszej sprawie było ustalenie wysokości szkody. Zgodnie z art. 363 § 1 k.c. naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu. Przez szkodę w rozumieniu art. 361 § 2 k.c. należy rozumieć różnicę między stanem majątku poszkodowanego, jaki zaistniał po zdarzeniu wywołującym szkodę, a stanem tego majątku, jaki istniałby, gdyby nie wystąpiło to zdarzenie.
W przypadku likwidacji szkód komunikacyjnych z OC sprawcy szkoda może zostać zakwalifikowana jako szkoda częściowa bądź całkowita.
Szkoda całkowita występuje wówczas, gdy pojazd uległ zniszczeniu w takim stopniu, że nie nadaje się do naprawy, albo gdy koszty naprawy przekroczyłyby wartość pojazdu w dniu likwidacji szkody. Szkoda częściowa zaś ma miejsce wówczas, gdy uszkodzony pojazd nadaje się do naprawy, a koszt naprawy nie przekracza wartości w dniu ustalenia przez zakład ubezpieczeń tego odszkodowania.
Pozwany uznał swoją odpowiedzialność w zakresie kwoty 3.800 zł, wypłacając niniejszą kwotę w toku postępowania likwidacyjnego. Strona pozwana podniosła, że w toku postępowania likwidacyjnego szkoda została zakwalifikowana jako szkoda całkowita.
Na skutek zdarzenia z dnia 10 listopada 2022 r., zgodnie z opinią biegłego sądowego wydaną w niniejszej sprawie, w pojeździe stanowiącym wówczas własność A. K. wystąpiła szkoda całkowita. W przypadku wystąpienia przesłanek do stwierdzenia w pojeździe szkody całkowitej odszkodowanie wypłacane w ramach ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych ustalane jest metodą dyferencyjną, która polega na ustaleniu wysokości odszkodowania poprzez pomniejszenie wartości pojazdu w stanie przed uszkodzeniem – o wartość pojazdu po uszkodzeniu (pozostałości, wrak pojazdu).
Wartość rynkowa pojazdu marki O. (...) o nr rej. (...) przed zdarzeniem z dnia 10 listopada 2022 r. wynosiła 7.000 zł (tak opinia biegłego sądowego).
Jeśli chodzi o wartość pozostałości Sąd uznał, iż w okolicznościach niniejszej sprawy winna zostać ona ustalona na poziomie 2.000 zł, a zatem kwotę za jaką pojazd został sprzedany P. A.. Należy pamiętać, iż to nie poszkodowana podjęła się naprawy pojazdu, nie wiedziała ona co zostało naprawione, ani za jaką kwotę zostało naprawione, a zatem sprzedając pojazd, dokonała właściwie sprzedaży pozostałości. Na marginesie należy wskazać, iż P. A. użytkujący pojazd, który podjął się naprawy, twierdził, iż wydatkował na naprawę ok. 5.500 – 6.000 zł.
W ocenie Sądu wobec uzyskania ww. kwoty przez poszkodowaną niezasadnym pozostawało przyjęcie kwoty 1.400 zł, na którą wskazał biegły w opinii, wyliczając ją w programie (...) E..
Brak było również w ocenie Sądu podstaw do przyjęcia wartości pozostałości na kwotę 2.600 zł, na którą to wartość jako wynik aukcji internetowej A. powoływał się pozwany. Tu należy zauważyć, że w ofercie pozwanego umieszczonej na aukcji diametralnie zaniżono wysokość kosztów naprawy wskazując na kwotę 8.379 zł. Jak wynika z opinii biegłego koszt naprawy pojazdu po szkodzie wynosi 12.555,23 zł, a zatem ponad 4.000 zł więcej. Przy czym sam pozwany jak wynika z akt szkody wyceniał koszt naprawy na 11.722 zł, tym samym pozwany ewidentnie dokonał w ofercie zaniżenia kosztu naprawy. Poza tym wynik tejże aukcji jest co najmniej zaskakujący wobec znajdującego się w aktach szkody wyniku na aukcji internetowej W., również zleconej przez pozwany zakład ubezpieczeń, gdzie najwyższy wynik osiągnął wartość jedynie 100 zł (k. 70-71 akt szkody). Należy również wskazać na zeznania świadka M. K., który wskazywał, że w sytuacji rozbieżności między opisem umieszczonym na platformie a stanem rzeczywistym nie ma problemu z możliwością odstąpienia od aukcji na platformie A. bez jakichkolwiek kar. Świadek podał, że w jego imieniu w trakcie jednego miesiąca składanych jest kilka tysięcy ofert na różnych platformach, przy czym procent odbieranych aut jest niewielki, co może świadczyć jedynie o tym, że wygrana w aukcji nie gwarantuje dla właściciela pojazdu (poszkodowanego) zapłaty zaoferowanej kwoty.
Na marginesie należy zauważyć, że biegły w opinii uzupełniającej wskazał, że z materiału dowodowego wynika, iż przeprowadzona aukcja nie byłą ofertą publiczną, albowiem aukcje na platformie A. odbywają się w zamkniętej grupie podmiotów gospodarczych prowadzących działalność gospodarczą, które podpisały umowy. Wobec czego w ocenie biegłego ze względu na wskazane warunki formalne aukcja taka nie odzwierciedla rynkowej wartości pozostałości, na którą wskazywał pozwany.
Biorąc pod uwagę fakt, że wartość pojazdu uszkodzonego według (...) E. wynosi 1.400 zł, a wynik aukcji z platformy A. wyniósł 2.600 zł, Sąd uznał za najbardziej miarodajną wartość pozostałości w kwocie 2.000 zł – po pierwsze jako średnią tych wartości, a po drugie jako kwotę, którą poszkodowana uzyskała za sprzedaż pojazdu, którego nota bene ona nie naprawiała. Należy pamiętać, że wartość szkody w przypadku szkody całkowitej liczona jest jako różnica między wartością pojazdu przed szkodą i po szkodzie. Chcąc posługiwać się wynikiem aukcji co do wartości pozostałości, należałoby ustalić ile wyniosła by kwota uzyskana na aukcji za pojazd nieuszkodzony, albowiem w takiej sytuacji można by przypuszczać, że również kwota sprzedaży pojazdu nieuszkodzonego osiągnęłaby wartość wyższą niż ustalona w programie (...) E. (a zatem np. nie 7.000 zł a hipotetycznie 8000 zł, co dawałoby całkowicie inną wartość szkody całkowitej, tj. 5.400 zł jako różnica 8.000 zł i 2.600 zł). Kierowanie się zatem tylko wynikiem aukcji należy uznać za niezasadne.
Sąd skorzystał tu z możliwości jaką daje art. 322 k.p.c. zgodnie z którym, jeżeli w sprawie o naprawienie szkody, o dochody, o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia lub o świadczenie z umowy o dożywocie sąd uzna, że ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe, nader utrudnione lub oczywiście niecelowe, może w wyroku zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy.
Mając na uwadze powyższe należało przyjąć, iż strona pozwana nie zrekompensowała poszkodowanej w całości poniesionego uszczerbku majątkowego w związku ze zdarzeniem drogowym zaistniałym w dniu 10 listopada 2022 r. i bezpodstawnie obniżyła należne odszkodowanie.
Biorąc powyższe za podstawę obliczeń, tzn. kwoty. 7.000 zł (wartość pojazdu przed szkodą) i 2.000 zł (pozostałości), wyliczając różnicę między ww. wartościami pojazdu w stanie przed zdarzeniem, a wartością pozostałości po szkodzie ustalona została przez Sąd wartość szkody na kwotę 5.000 zł. Biorąc pod uwagę fakt wypłaty w toku postępowania likwidacyjnego kwoty 3.800 zł, kwotę tę należało odjąć od ww. wartości szkody, co daje 1.200 zł.
Wobec faktu, że ówczesna właścicielka przedmiotowego pojazdu A. K. nie jest płatnikiem VAT i nie ma możliwości odliczenia tego podatku, należne odszkodowanie obejmowało kwotę podatku od towarów i usług (tak też Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z dnia 17 maja 2007 r., III CZP 150/06, OSNC 2007, Nr 10, poz. 144 oraz w uchwale z dnia 15 listopada 2001 r., III CZP 68/01, OSNC 2002, Nr 6, poz. 74).
Powód dochodził też kwoty 187,27 zł tytułem skapitalizowanych odsetek za opóźnienie liczonych od kwoty 1.800 zł od dnia 11.12.2022 r. do dnia 17.10.2023 r. Z uwagi na fakt, iż ostatecznie tytułem odszkodowania Sąd zasądził kwotę 1.200 zł, skapitalizowane odsetki ustawowe za opóźnienie za okres od 13.12.2022 r. (ostatni dzień na zapłatę to 10.12.2023 r. czyli sobota, dlatego odsetki w tym zakresie należą się od 13.12.2022 r.) do 17.10.2023 r., należało uwzględnić od tej kwoty. Przy wykorzystaniu kalkulatora odsetek ustawowych za opóźnienie Sąd ustalił, że wspomniane odsetki za okres od 13.12.2022 r. do dnia 17.10.2023 r. od kwoty 1.200 zł wynoszą 122,93 zł i taka kwota podlegała zasądzeniu tytułem skapitalizowanych odsetek.
Biorąc pod uwagę powyższe Sąd w punkcie I wyroku zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 1.322,93 zł (1.200 zł + 122,93 zł).
O odsetkach Sąd orzekł na podstawie przepisu art. 481 k.c. w zw. z art. 482 k.c., art. 817 k.c. i art. 14 ust. 1 ustawy z 22.05.2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Zgodnie z art. 481 § 1 k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Początek okresu, za który można żądać odsetki wyznaczany powinien być przez termin wymagalności roszczenia. W art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczeń postanowiono, że zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie. Co do odsetek ustawowych za opóźnienie Sąd liczył je od dnia 13.12.2022 r. (biorąc pod uwagę fakt, iż 10.12.2022 r. to sobota), albowiem poszkodowana zgłosiła szkodę w dniu 10 listopada 2022 r., a termin na spełnienie świadczenia przez ubezpieczyciela wynosił 30 dni (art. 817 § 1 k.c. w zw. z art. 115 k.c.)
W pkt II wyroku Sąd oddalił powództwo w pozostałym zakresie.
Powód domagał się także kwoty 492 zł tytułem zwrotu kosztów prywatnej ekspertyzy sporządzonej na zlecenie powoda przed wytoczeniem procesu. W ocenie Sądu ww. żądanie strony powodowej jest niezasadne. W orzecznictwie przyjmuje się, że odszkodowanie przysługujące z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów może - stosownie do okoliczności sprawy - obejmować także koszty ekspertyzy wykonanej na zlecenie poszkodowanego. Jednocześnie jednak podkreśla się, że to konkretne okoliczności sprawy winny decydować w każdym przypadku, czy poniesienie kosztów ekspertyzy prywatnej na etapie przedprocesowym było obiektywnie uzasadnione i konieczne, stanowiąc element dochodzonej sądownie szkody (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 18 maja 2004 r., sygn. akt III CZP 24/2004). Każdorazowo należy więc ocenić, czy w danej sprawie poniesienie tego wydatku było obiektywnie konieczne. Warto w tym miejscu przytoczyć stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w uchwale składu 7 sędziów SN z dnia 29 maja 2019 r. w sprawie o sygnaturze III CZP 68/18 „nabywcy w drodze przelewu-wierzytelności o odszkodowanie za szkodę komunikacyjną przysługuje od ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej zwrot uzasadnionych kosztów ekspertyzy zleconej osobie trzeciej tylko wtedy, gdy jej sporządzenie było w okolicznościach sprawy niezbędne do efektywnego dochodzenia odszkodowania.(….) To, że cesjonariusz prowadzi działalność gospodarczą obejmującą nabywanie i dochodzenie roszczeń odszkodowawczych, choć (….) nie wyklucza a limine możliwości dochodzenia przez niego od ubezpieczyciela równowartości kosztów zleconej ekspertyzy, to jednak w sposób istotny wpływa na ocenę przysługiwania mu takiej możliwości w poszczególnych przypadkach dochodzenia odszkodowania od ubezpieczyciela na podstawie nabytego od poszkodowanego roszczenia. Niewątpliwie nie mogą być uznane za pozostające w adekwatnym związku przyczynowym z wypadkiem komunikacyjnym i wejść w zakres odszkodowania ubezpieczeniowego wydatki na ekspertyzy zlecone przez cesjonariusza osobie trzeciej, które służą ocenie opłacalności cesji, nawet gdyby były poniesione już po nabyciu wierzytelności od poszkodowanego. W zakres odszkodowania może wejść tylko wydatek na ekspertyzę bezpośrednio służącą dochodzeniu roszczenia o odszkodowanie. Sama wygoda przedsiębiorcy-cesjonariusza występującego z roszczeniem nie wystarcza do uznania zlecenia za celowe w znaczeniu pozwalającym objąć koszt ekspertyzy odszkodowaniem przysługującym od ubezpieczyciela.” Zgodnie z Uchwałą Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 2 września 2019 r., III CZP 99/18, poszkodowanemu oraz cesjonariuszowi roszczeń odszkodowawczych z tytułu odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje od ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej zwrot kosztów tzw. prywatnej opinii (ekspertyzy) rzeczoznawcy, jeżeli jej sporządzenie było niezbędne do efektywnego dochodzenia roszczeń. „W razie zlecenia ekspertyzy przez cesjonariusza wierzytelności odszkodowawczej okoliczności miarodajne do ustalenia istnienia związku przyczynowego odnoszą się do cesjonariusza. Roszczenie o zwrot kosztów ekspertyzy stanowi własne roszczenie, które ma oparcie w nabytym roszczeniu i w jego dynamice (tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 29 maja 2019 r.). Podobnie jak w odniesieniu do poszkodowanego, który zlecił opinię, wymagane jest uwzględnienie z punktu widzenia konieczności i racjonalności poniesionych wydatków, a w szczególności to, czy cesjonariusz prowadzi działalność gospodarczą obejmującą nabywanie i dochodzenie roszczeń odszkodowawczych”. Oczywiste jest, że obowiązek wykazania niezbędności poniesienia wydatków na poczet prywatnej opinii spoczywa na żądającym zwrotu takich kosztów (art. 6 k.c.), a więc w tym przypadku na stronie powodowej. Sam fakt poniesienia kosztów nie przesądza automatycznie o tym, że zakład ubezpieczeń powinien je zwrócić. W niniejszej sprawie strona powodowa nie przedstawiła żadnych twierdzeń i dowodów mogących prowadzić do ustalenia, że wydatek na prywatną ekspertyzę był wydatkiem koniecznym i uzasadnionym. Powód jest podmiotem, który profesjonalnie trudni się nabywaniem i następnie dochodzeniem wierzytelności wobec ubezpieczycieli, co jest oczywiste w świetle ilości inicjowanych przez stronę powodową postępowań. Taki stan faktyczny uzasadnia zdaniem Sądu ocenę, że powód, jako profesjonalista, ma możliwości by samodzielnie zweryfikować poprawność przedstawionej przez ubezpieczyciela kalkulacji i wyliczonego odszkodowania. Należy również zauważyć, że opinia prywatna wykonana została przed nabyciem wierzytelności.
W świetle powyższego nie sposób uznać, że poniesienie przez stronę powodową wydatku w kwocie 400 zł netto na prywatną ekspertyzę było kosztem ekonomicznie uzasadnionym, pozostającym w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem wywołującym szkodę.
Na uwagę zasługuje również fakt, iż (...) Sp. z o.o., która wykonała prywatną kalkulację na rzecz powoda, jest właśnie powód – W. D., co również ma niewątpliwy wpływ na ocenę zasadności żądania.
O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 100 zd. 1 k.p.c. mając na uwadze zasadę odpowiedzialności za wynik procesu oraz stopień w jakim każda ze stron wygrała/przegrała w procesie. Powód poniósł koszty wynagrodzenia pełnomocnika (900 zł), koszty opłaty od pełnomocnictwa (17 zł), koszty opłaty od pozwu (200 zł) i koszty zaliczki (600 zł). Razem 1.717 zł. Koszty pozwanego to koszty pełnomocnika (900 zł), koszty opłaty skarbowej od pełnomocnictwa (17 zł) oraz koszty zaliczki (600 zł). Razem 1.517 zł. Powód wygrał w 55 %. W efekcie należało zasądzić od powoda na rzecz pozwanego kwotę 261,70 zł (1.717 x 55 % - 1.517 x 45 %) – zob. postanowienie Sądu Rejonowego w Koninie z dnia 26.02.2025 r. w przedmiocie sprostowania oczywistego błędu rachunkowego.
W pkt IV wyroku Sąd nakazał pobrać od powoda kwotę 339,51 zł, a od pozwanego kwotę 414,96 zł na rzecz Skarbu Państwa Sądu Rejonowego w Koninie tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych. Na ww. kwotę złożyły się nieuiszczone koszty opinii biegłego.
Sędzia Magdalena Kuś