Wyrok z 10 kwietnia 2025, sygn. I C 891/24
Pokaż pozostałe podstawy prawne (7)
Sygn. akt I C 891/24
WYROK
W I M I E N I U
R Z E C Z Y P O S P O L I T E J P O L S K I E J
Dnia 10 kwietnia 2025 r.
Sąd Rejonowy w Koninie, Wydział I Cywilny
w składzie następującym
Przewodniczący: Sędzia Magdalena Kuś
po rozpoznaniu w dniu 10 kwietnia 2025 r. w Koninie
na posiedzeniu niejawnym (art. 224 § 3 k.p.c.)
sprawy z powództwa: (...) sp. z o.o. sp. (...) z siedzibą w P.
przeciwko: (...) S.A. z siedzibą w W.
o zapłatę
I. Zasądza od pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powoda (...) sp. z o.o. sp. (...) z siedzibą w P. kwotę 3.526 zł (trzy tysiące pięćset dwadzieścia sześć złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 21.05.2024 r. do dnia zapłaty.
II. Oddala powództwo w pozostałym zakresie.
III. Zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 1.142,12 zł (jeden tysiąc sto czterdzieści dwa złote dwanaście groszy) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu.
IV. Nakazuje pobrać na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Koninie:
- od powoda kwotę 181,14 zł (sto osiemdziesiąt jeden złotych czternaście groszy),
- od pozwanego kwotę 384,92 zł (trzysta osiemdziesiąt cztery złote dziewięćdziesiąt dwa grosze),
tytułem zwrotu nieuiszczonych kosztów sądowych.
Sędzia Magdalena Kuś
Sygn. akt I C 891/24
UZASADNIENIE
Strona powodowa (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka (...) z siedzibą w P. pozwem z dnia 4 kwietnia 2024 r. (data stempla pocztowego) wystąpiła z powództwem przeciwko (...) Spółka akcyjna z siedzibą w W. o zapłatę kwoty 5.181,63 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 21 maja 2024 r. do dnia zapłaty, a także kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych i opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.
W uzasadnieniu pozwu powód wskazał, że w dniu 18 kwietnia 2024 r. doszło do zdarzenia drogowego, w wyniku którego uszkodzeniu uległ pojazd marki A. o numerze rejestracyjnym (...), stanowiący własność P. W.. Powód nabył przedmiotową wierzytelność na mocy umowy cesji zawartej z poszkodowanym. Wskazał, że dochodzona kwota stanowi różnicę pomiędzy kosztami naprawy ww. pojazdu należącego do poszkodowanego i uszkodzonego w wyniku zdarzenia z dnia 18 kwietnia 2024 r. wynikającymi z wykonanej kalkulacji naprawy (9.601,32 zł), a kwotą wypłaconą już przez ubezpieczyciela poszkodowanego (4.419,69 zł).
W odpowiedzi na pozew (...) Spółka Akcyjna w W. wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Pozwany zarzucił, że zaproponował poszkodowanemu wykonanie naprawy w warsztacie naprawczym współpracującym z pozwanym. Poszkodowany z tej możliwości nie skorzystał. Odnośnie samych kosztów naprawy, pozwany wskazał, że wypłacił powodowi kwotę 4.419,69 zł. Pozwany wskazał również, iż powód nie może domagać się skutecznie hipotetycznych, teoretycznych kosztów naprawy, albowiem wyjaśnienia wymaga fakt, czy ów pojazd został naprawiony przez poszkodowanego, a jeśli tak to szkodą są faktyczne koszty naprawy, a nie koszty hipotetyczne.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 18 kwietnia 2024 r. doszło do kolizji drogowej pojazdu marki A. o nr rej. (...), stanowiącego własność P. W.. Sprawca zdarzenia posiadał ubezpieczenie OC u pozwanego.
/dowód: dokumenty w aktach szkody na płycie CD k.38, zeznania świadka P. W., k. 67-67v/
Szkoda została zgłoszona w dniu 19 kwietnia 2024 r. i została zarejestrowana pod numerem szkody (...). Postępowanie likwidacyjne zakończyło się wydaniem w dniu 15 maja 2024 r. decyzji o ustaleniu wysokości szkody w łącznej kwocie 4.419,69 zł i wypłaceniu ww. kwoty tytułem odszkodowania poszkodowanemu P. W..
Po kolizji z dnia 18 kwietnia 2024 r. pojazd został naprawiony. Naprawa odbyła się w kilku warsztatach mechanicznych. Na naprawę poszkodowany przeznaczył pieniądze wypłacone mu przez pozwane towarzystwo oraz uzyskane z tytułu cesji zawartej z powodem. Poszkodowany nie zbierał rachunków za zakupione do naprawy części.
Poszkodowany nie prowadzi działalności gospodarczej i nie ma możliwości odliczenia podatku VAT. Poszkodowany nie zdecydował się na propozycję naprawy pojazdu w warsztacie współpracującym z pozwanym, albowiem nie chciał naprawiać pojazdu w warsztacie MIR-MAR, z uwagi na wcześniejsze doświadczenia z tą firmą.
Pojazd został zakupiony przez poszkodowanego w stanie używanym jako nieuszkodzony. Poszkodowany nie posiadał wiedzy od na temat ewentualnych wcześniejszych uszkodzeń tego pojazdu.
Pojazd został sprzedany za kwotę 40.000 zł. Poszkodowany informował potencjalnych kupujących o tym, że pojazd miał kolizję i w jej wyniku niektóre elementy były powtórnie lakierowane. Po przeprowadzonej naprawie pojazd został dopuszczony do ruchu drogowego.
/dowód: dokumenty w aktach szkody na płycie CD k. 38, decyzja z dnia 15 maja 2024 r., k. 13, ustalenie wysokości szkody k.14-17, zeznania świadka P. W., k. 62—62v/
W dniu 21 maja 2024 r. A. T. na podstawie pełnomocnictwa udzielonego jej przez poszkodowanego P. W. zbyła wierzytelność obejmująca szkodę rzeczową w pojeździe marki A. o nr rej. (...) przysługującą z tytułu kosztów naprawy OC posiadacza pojazdu na rzecz (...) sp. z o.o. z siedziba w O.. Zgodnie z § 1 ust. 1 cedent przeniósł na rzecz cesjonariusza wszelkie niezapłacone dotąd wierzytelności w tym wierzytelności przyszłe. Zgodnie z § 1 ust. 1 załącznika nr 1 do umowy przelewu wierzytelności wynagrodzenie cedenta (poszkodowanego) stanowiła kwota 1.926 zł.
/ dowód: umowa przelewu wierzytelności z dnia 21 maja 2024 r. k.18v-19, załącznik nr 1 do umowy przelewu wierzytelności k. 20, pełnomocnictwo z dnia 16 maja 2024 r. k.20v, zeznania świadka P. W. k. 62—62v /
W dniu 21 maja 2024 r. (...) sp. z o.o. z siedzibą w O. zawarł umowę przelewu wierzytelności – umowę sprzedaży z (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka (...) z siedzibą w P.. Zgodnie z § 1 ust. 1 zbywca przeniósł na rzecz nabywcy wszystkie niezapłacone dotychczas wierzytelności, w tym wierzytelności przyszłe wynikające ze szkody z dnia 18 kwietnia 2024 r. w pojeździe marki A. o nr rej. (...) likwidowanej pod nr akt szkody (...).
/ dowód: umowa przelewu (cesji) wierzytelności – umowa sprzedaży z dnia 21 maja 2024 r. k. 21, załącznik nr 1 do umowy k.21v/
Mailem z dnia 26 maja 2024 r. strona powodowa poinformowała pozwanego o nabyciu wierzytelności wynikającej z przedmiotowej szkody na podstawie zawartej umowy cesji wierzytelności oraz wezwała pozwany zakład ubezpieczeń do zapłaty brakującej części odszkodowania. Do wysłanej do pozwanego wiadomości e-mail powód dołączył skan umowy cesji.
/dowód: mail powoda z dnia 26 maja 2024 r. k.18/
Mailem z dnia 10 czerwca 2024 r. powód zwrócił się do pozwanego o zapłatę odszkodowania w pełnej kwoty odszkodowania. Do wysłanej wiadomości e-mail powód dołączył prywatną kalkulację kosztów naprawy przedmiotowego pojazdu.
/dowód: mail powoda z dnia 10 czerwca 2024 r. k.25v, kalkulacja naprawy z dnia 10 czerwca 2024 r. k.26-28/
Koszt naprawy uszkodzeń pojazdu marki A. o nr rej. (...) powstałych w wyniku zdarzenia z dnia 18.04.2024 r., wynosi 9.663,50 zł brutto, stosując części pochodzące od producenta pojazdu oraz części jakości Q.
Naprawa na częściach oznaczonych symbolem jakości P,PT,PC,PJ, nie pozwoli na przywrócenie pojazdu do stanu sprzed szkody, gdyż części te nie posiadają certyfikatu jakości producenta pojazdu, oraz są niskiej jakości, oraz często nie pasują do naprawianego pojazdu. Stawka za 1 RBH (roboczogodzinę) prac blacharskich i lakierniczych na terenie powiatu (...) mieściła się w granicach 100 – 160 zł netto.
Wartość pojazdu marki A. o nr rej. (...) określona na dzień 18.04.2024 r., w programie Info-Ekspert, z zastosowaniem istotnych i mających wpływ na wartość pojazdu korekt wynosi 41.600 zł brutto.
Naprawa pojazdu na podstawie kalkulacji wykonanej przez pozwane towarzystwo ubezpieczeń jest niemożliwa, gdyż zastosowana stawka w wysokości 51 zł za 1 RBH nie występuje na terenie powiatu (...), ponadto w kalkulacji pozwanego nie ujęto technologicznego zakresu naprawy przedmiotowego pojazdu A.. Brak jest również elementów technologicznych jednorazowych koniecznych do odbudowy pojazdu.
/dowód: opinia biegłego sądowego z zakresu techniki samochodowej T. K. wraz z załącznikami k. 95-111/
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dokumentów dołączonych do akt sprawy, akt szkody, opinii biegłego T. K. oraz zeznań świadka P. W..
Za w pełni przydatną dla rozstrzygnięcia sporu Sąd uznał opinię biegłego sądowego T. K.. Opinia w połączeniu z pozostałymi dowodami zgromadzonymi w sprawie, tworzy spójny i niebudzący wątpliwości w świetle wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego stan faktyczny, a przez to w pełni zasługuje na wiarę. Opinia była rzetelna i sporządzona z uwzględnieniem pełnej dokumentacji uszkodzeń auta. Opinia biegłego została sporządzona wedle tezy dowodowej wysnutej przez Sąd zgodnie z treścią wniosków dowodowych stron.
Należy podkreślić, iż kwestia rodzaju części zastosowanych do naprawy zależy od okoliczności sprawy, w tym w szczególności od rodzaju pojazdu, jego wieku, a także kwestii dostępu części zamiennych i ich jakości. Decydujące jest bowiem uzyskanie efektu przywrócenia pojazdu do stanu przed szkodą. Tym samym w zależności od konkretnych okoliczności zastosowanie znajdą różne sposoby naprawy, w tym możliwe jest zastosowanie różnych części. Zdaniem Sądu naprawa powinna doprowadzić do przywrócenia funkcji używalności technicznej pojazdu. Zakres naprawy obejmuje sekwencję określonych czynności naprawczych, niezbędnych do przywrócenia stanu technicznej używalności pojazdu. Sposób naprawy pojazdu należy łączyć z wyborem określonej technologii (metody) wspomnianej restytucji. Zarówno zakres przedmiotowy naprawy, jak jej metoda w sposób zasadniczy decydują o jej kosztach. Efekt w postaci naprawienia osiągnięty zostaje wtedy, gdy w wyniku prac naprawczych uszkodzony samochód doprowadzony zostaje do stanu technicznej używalności odpowiadającej stanowi przed uszkodzeniem. Biegły w swojej opinii przedstawił kosztorys przy wykorzystaniu części nowych oryginalnych pochodzących od producenta pojazdu oraz części jakości Q.
Sąd nie znalazł podstaw, aby kwestionować rzetelność i fachowość opinii biegłego. Należy zauważyć, iż żadna ze stron nie złożyła zastrzeżeń do opinii.
Jako wiarygodne Sąd potraktował zeznania świadka, nie mając podstaw do ich kwestionowania. Świadek w sposób wyczerpujący przedstawił okoliczności związane z przebiegiem naprawy uszkodzonego pojazdu. Zeznania te korespondowały z zebranym materiałem dowodowym. Poszkodowany zeznał, że pojazd został naprawiony po przedmiotowej szkodzie i odbyła się ona w kilku warsztatach mechanicznych. Wskazał, iż po naprawie pojazd został dopuszczony do ruchu oraz został sprzedany za kwotę 40.000 zł. Wskazał, iż na naprawę przeznaczył kwotę wypłaconą mu przez pozwane towarzystwo ubezpieczeń oraz kwotę uzyskaną z tytułu cesji zawartej ze spółką (...) sp. z o.o. w kwocie 1.926 zł. Świadek potwierdził przy tym fakt udzielenia pełnomocnictwa do zawarcia przedmiotowej umowy cesji. Poza tym wskazał, iż nie prowadzi on działalności gospodarczej i nie ma możliwości odliczenia podatku VAT. Przyznał również, iż nie zdecydował się na propozycję naprawy pojazdu w warsztacie współpracującym z pozwanym albowiem nie chciał naprawiać pojazdu w MIR-MARze gdyż nie miał dobrych doświadczeń z tą firmą. Zeznania świadka były w ocenie Sądu szczere, rzeczowe i spójne. Sąd uznał je więc za całkowicie wiarygodne.
Należy podkreślić, iż obowiązek wynikający z art. 6 k.c. w procesie jest realizowany poprzez zgłaszanie stosownych wniosków dowodowych celem udowodnienia okoliczności, na które powołuje się strona procesu. Stosownie do art. 232 k.p.c. strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Ewentualne ujemne skutki nieprzedstawienia dowodu obciążają stronę, która nie dopełniła ciążącego na niej obowiązku ( por. wyrok SN z 15.07.1999 r. I CKN 415/99 LEX 83805 ). Należy również wskazać, iż samo twierdzenie strony nie jest dowodem, a twierdzenie dotyczące istotnej dla sprawy okoliczności powinno być udowodnione przez stronę to twierdzenie zgłaszającą ( por. wyrok SN z 22.11.2001 r. I PKN 660/00, Wokanda 2002/7-8/44 ). Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy każda ze stron jest reprezentowana przez fachowego pełnomocnika. Nie jest w takiej sytuacji obowiązkiem Sądu dopuszczanie dowodów z urzędu aby zastąpić bierność strony. Prowadzenie w takiej sytuacji postępowania z urzędu w istocie rzeczy stanowi faworyzowanie jednej ze stron kosztem drugiej do czego obowiązujące przepisy nie stwarzają żadnych podstaw. Działanie sądu z urzędu może, bowiem prowadzić do naruszenia prawa do bezstronnego sądu i odpowiadającego mu obowiązku przestrzegania zasady równego traktowania stron (por. wyrok SN z 12.12.2000 r., V CKN 175/00, OSP 2001/7-8/116 z glosą aprobującą Broniewicza OSP 2001/7-8/116, uchwała składu 7 sędziów SN z 19.05.2000 r. III CZP 4/00, OSNC 2000/11/195). Postępowanie cywilne jest bowiem postępowaniem kontradyktoryjnym, gdzie aktywność dowodowa obciąża strony procesu. Wszelkie działania Sądu z urzędu mogłyby być poczytane jako naruszające zasadę równych praw stron gdyż w istocie rzeczy prowadziłyby do faworyzowania jednej ze stron procesu na niekorzyść drugiej. W tej kwestii należy wskazać, na art. 3 k.p.c. czy art. 232 k.p.c. Możliwość podejmowania inicjatywny dowodowej przez sąd może mieć jedynie charakter wyjątkowy w sytuacji rażącej nierównowagi procesowej stron, gdy dany dowód jest niezbędny do rozstrzygnięcia, a strona sama z przyczyn wewnętrznych nie jest w stanie przejawiać inicjatywy dowodowej. Z taką sytuacją zdaniem Sądu nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Każda ze stron jest reprezentowana przez fachowego pełnomocnika, który ma świadomość praw i obowiązków oraz konsekwencji swych działań czy zaniechań.
Należy podkreślić, iż wobec treści najnowszych uchwał Sądu Najwyższego, sąd zobowiązał strony do ewentualnego zgłoszenia wniosków dowodowych, w tym ewentualnego uzupełnienia opinii przez biegłego. Mimo tego zobowiązania strona powodowa nie wniosła o uzupełnienie niniejszej opinii o ustalenie rzeczywistych kosztów naprawy czy też o wycenę uraty wartości handlowej pojazdu.
Sąd oceniając dowody wynikające z dokumentów ujawnionych i przeprowadzonych na rozprawie stwierdził, że dowody te nie były przez strony kwestionowane. Również Sąd nie miał podstaw, aby czynić to z urzędu, w toku postępowania nie zaszły bowiem żadne okoliczności mogące ujemnie wpłynąć na ocenę dowodową tych dokumentów. Dlatego też, nie mając podstaw do odmówienia wiarygodności tym dowodom, ich autentyczności i prawdziwości treści w nich zawartych, Sąd dał im wiarę.
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w części.
W pierwszej kolejności Sąd wskazuje, że bezzasadny jest zarzut strony pozwanej, która kwestionuje skuteczne nabycie wierzytelności przez powoda na podstawie umowy cesji. Powód złożył do akt sprawy umowę przelewu wierzytelności zawartą z poszkodowanym. Przedłożone dokumenty zostały podpisane przez strony umowy cesji. Autentyczność złożonych podpisów została potwierdzona przez poszkodowanego. Kontynuując rozważania w zakresie omawianego zarzutu podkreślenia wymaga także, iż wierzytelność objęta załącznikiem została w odpowiedni sposób oznaczona, co pozwala na jej pełną identyfikację. Godzi się przypomnieć, że zgodnie z dyspozycją art. 509 § 1 k.c. wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią, chyba, że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania. Celem i skutkiem przelewu jest przejście wierzytelności na nabywcę. Jest to jedynie zmiana podmiotowa stosunku zobowiązaniowego. W wyniku przelewu przechodzi na nabywcę ogół uprawnień przysługujących dotychczasowemu wierzycielowi, który zostaje wyłączony ze stosunku zobowiązaniowego, jaki go wiązał z dłużnikiem. Wierzytelność przechodzi na nabywcę w takim stanie, w jakim była w chwili zawarcia umowy przelewu, wraz ze wszystkimi związanymi z nią prawami. Złożone do akt dokumenty pozwalają jednoznacznie stwierdzić, iż przejście wierzytelności miało miejsce, wynika z nich bowiem kiedy i pomiędzy jakimi stronami doszło do zawarcia umowy przelewu wierzytelności, wobec kogo wierzytelność przysługiwała oraz jakie było źródło jej powstania.
W ocenie Sądu umowa cesji została zawarta skutecznie i powód ma legitymację czynną w przedmiotowej sprawie. Zgodnie z § 1 ust. 1 załącznika nr 1 do umowy przelewu wierzytelności z dnia 21.05.2024 r., wynagrodzenie cedenta stanowiła kwota 1.926 zł i której potwierdzenie otrzymania potwierdził właściciel pojazdu świadek P. W., który wprost wskazał, iż m.in. wspomnianą kwotę przeznaczył na naprawę pojazdu po szkodzie.
W ocenie Sądu warunek zapłaty ceny cesji został spełniony. Zgodnie z art. 89 k.c. z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych albo wynikających z właściwości czynności prawnej, powstanie lub ustanie skutków czynności prawnej można uzależnić od zdarzenia przyszłego i niepewnego (warunek). W przedmiotowej sprawie w umowie wyraźnie wskazano wynagrodzenie w kwocie brutto i w istocie doszło do zapłaty ceny cesji w kwocie netto. Strona pozwana nie może więc skutecznie podnosić, że warunek zawarty w umowie przelewu wierzytelności nie został spełniony. Poza tym jak już wyżej wskazano poszkodowany zarówno nie kwestionował samej cesji wierzytelności jak i udzielonego do jej zawarcia pełnomocnictwa.
W niniejszej sprawie strona pozwana nie negowała zasady odpowiedzialności. Wobec powyższego nie zachodzi potrzeba analizowania podstawy prawnej roszczenia, a wystarczająca jest konkluzja, iż podstawę roszczenia stanowi przepis art. 435 k.c. w zw. z art. 436 k.c. oraz umowa OC i przepisy kodeksu cywilnego dotyczące umowy ubezpieczenia.
Zagadnieniem spornym w niniejszej sprawie było ustalenie wysokości szkody. Zgodnie z art. 363 § 1 k.c. naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu. Przez szkodę w rozumieniu art. 361 § 2 k.c. należy rozumieć różnicę między stanem majątku poszkodowanego, jaki zaistniał po zdarzeniu wywołującym szkodę, a stanem tego majątku, jaki istniałby, gdyby nie wystąpiło to zdarzenie.
Pozwany uznał swoją odpowiedzialność w zakresie kwoty 4.419,69 zł, podnosząc, że zgłoszone roszczenie co do dopłaty odszkodowania jest zawyżone i niewykazane. Zdaniem pozwanego istotne w sprawie jest ustalenie szkody powstałej w majątku poszkodowanego, a nie wartość hipotetycznej kalkulacji przedstawionej przez cesjonariusza. Celem odszkodowania jest bowiem rekompensata szkody w majątku osobie poszkodowanej, a nie zysk nabywcy wierzytelności.
Należy podkreślić, że na chwilę obecną istnieją dwie linie orzecznicze.
W pierwszej z nich przyjmuje się, że zdarzenia w postaci sprzedaży lub naprawy uszkodzonego pojazdu nie mają znaczenia dla istnienia obowiązku naprawienia szkody oraz ustalenia wysokości odszkodowania. Dla powstania odpowiedzialności ubezpieczyciela istotne znaczenie ma bowiem sam fakt wyrządzenia szkody; odpowiedzialność ubezpieczyciela nie ogranicza się do równowartości wydatków poniesionych na naprawę pojazdu, lecz stanowi raczej równowartość hipotetycznie określonych kosztów przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego, która każdorazowo obejmuje niezbędne i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy. W praktyce sprowadza się to do stosowania metody kosztorysowej dla ustalenia wysokości odszkodowania, czyli rozliczenia szkody na podstawie kosztorysu przygotowanego przez rzeczoznawcę.
W ostatnim czasie większego znaczenia nabiera pogląd wyrażony w kilku najnowszych orzeczeniach Izby Cywilnej Sądu Najwyższego (m.in. uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 11 września 2024 r. o sygn. III CZP 65/23, uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 8 maja 2024 r., III CZP 142/22), wedle którego w sytuacji, gdy poszkodowany dokonał naprawy pojazdu, wysokość szkody jest już w zasadzie znana i wyraża się w kosztach, jakie poszkodowany poniósł oraz dodatkowo w ewentualnej utracie wartości rynkowej pojazdu po naprawie. Rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego dot. kwestii objętych pytaniem prawnym Rzecznika Finansowego służyły m.in. dookreśleniu charakteru i zakresu odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń z tytułu umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych.
Nie budzi wątpliwości, iż w indywidualnych okolicznościach sprawy odszkodowanie wyliczone przez poszkodowanego zarówno metodą kosztorysową (in abstracto), ale i metodą kosztów rzeczywistych może być niemiarodajne. Każdorazowo zatem będzie niezbędna odpowiednia selekcja kosztów naprawy i ich weryfikacja na podstawie zobiektywizowanych kryteriów z perspektywy kosztów celowych i ekonomicznie uzasadnionych (por. uzasadnienie wyroków Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 1988 r., I CR 151/88, z dnia 20 lutego 1981 r., I CR 17/81, z dnia 20 listopada 1970 r„ II CR 452/72, OSNC 1973, Nr 6, poz. 111, uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2012 r., III CZP 80/01 oraz uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2003 r., III CZP 32/03, OSNC 2004/4/51).
Z uzasadnienia postanowienia Sąd Najwyższego z dnia 8 grudnia 2018 r. wynika, że nie budzi wątpliwości, że roszczenie odszkodowawcze powstaje z chwilą wystąpienia w majątku poszkodowanego pierwszych negatywnych konsekwencji zdarzenia będącego przyczyną szkody. Stanowiący niezbędną przesłankę dyferencyjnej metody ustalenia szkody stan hipotetyczny majątku poszkodowanego pozwala jednak uwzględniać zmiany, jakie nastąpiły w majątku poszkodowanego po wystąpieniu zdarzenia będącego przyczyną szkody. Treść roszczenia odszkodowawczego może zatem ulegać przemianom i każdorazowo obejmuje ono szkodę istniejącą w chwili orzekania (por.m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 2010 r., I CSK 262/09, nie publ., z dnia 11 kwietnia 2014 r„ I CSK 309/13, Glosa 2015/3/36, i z dnia 8 marca 2018 r„ II CNP 32/17).
Wyrok TSUE z dnia w sprawie C-618/21 nie stoi w sprzeczności z ww. stanowiskiem. Pytania zadane w trybie prejudycjalnym nie dotyczyły bowiem sposobu obliczania wysokości odszkodowania, lecz legalności żądania przez ubezpieczyciela uprawdopodobnienia przez poszkodowanego, że naprawi pojazd i dokona rozliczania go z tej naprawy. W Wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 30 marca 2023 r. C-618/21 wskazano, że art. 18 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/103/WE z dnia 16 września 2009 r. w sprawie ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdów mechanicznych i egzekwowania obowiązku ubezpieczania od takiej odpowiedzialności w związku z art. 3 tej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że:
– nie stoi on na przeszkodzie uregulowaniu krajowemu, które w odniesieniu do bezpośredniego roszczenia osoby, której pojazd został uszkodzony w wyniku wypadku drogowego, wobec ubezpieczyciela osoby odpowiedzialnej za szkodę przewiduje, że jedynym sposobem uzyskania naprawienia szkody od tego ubezpieczyciela jest wypłata odszkodowania pieniężnego;
– stoi on na przeszkodzie zasadom obliczania tego odszkodowania oraz warunkom jego wypłaty w zakresie, w jakim skutkowałyby one – w ramach bezpośredniego roszczenia dochodzonego na podstawie tego art. 18 – wyłączeniem lub ograniczeniem wynikającego z owego art. 3, spoczywającego na ubezpieczycielu obowiązku pokrycia w pełni odszkodowania, jakie osoba odpowiedzialna za szkodę powinna zapewnić poszkodowanemu z tytułu poniesionej przez tego ostatniego szkody.
Należy wskazać, iż w ww. wyroku TSUE wskazano, że w obecnym stanie prawa Unii państwa członkowskie co do zasady zachowują swobodę w określaniu w ramach swych systemów odpowiedzialności cywilnej w szczególności podlegających naprawieniu szkód wyrządzonych przez pojazdy mechaniczne, zakresu odszkodowania za te szkody i osób uprawnionych do rzeczonego naprawienia [wyrok z dnia 20 maja 2021 r., K.S. (Koszty holowania uszkodzonego pojazdu), C-707/19, EU:C:2021:405, pkt 25i przytoczone tam orzecznictwo]. Należy zauważyć, że sądy krajowe mają prawo czuwać nad tym, by ochrona praw zagwarantowanych w porządku prawnym Unii Europejskiej nie prowadziła do bezpodstawnego wzbogacenia osób uprawnionych [wyroki: z dnia 25 marca 2021 r., B. N. Banka,C-501/18,EU:C:2021:249, pkt 125; z dnia 21 marca 2023 r., Mercedes-Benz Group (Odpowiedzialność producentów pojazdów wyposażonych w urządzenia ograniczające skuteczność działania), C-100/21,EU:C:2023:229, pkt 94]. Jednakże państwa członkowskie powinny wykonywać swoje kompetencje w tej dziedzinie, przestrzegając prawa Unii, a przepisy krajowe regulujące kwestie odszkodowania szkód wynikających z ruchu pojazdów nie mogą pozbawiać przepisów unijnych skuteczności (effet utile), w szczególności wyłączając z urzędu lub ograniczając w nieproporcjonalny sposób prawo poszkodowanego do uzyskania odszkodowania z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej związanej z ruchem pojazdów mechanicznych [zob. podobnie wyroki: z dnia 20 maja 2021 r., K.S. (Koszty holowania uszkodzonego pojazdu),C-707/19,EU:C:2021:405, pkt 26i przytoczone tam orzecznictwo; a także z dnia 10 czerwca 2021 r., V. A. E.,C-923/19, EU:C:2021:475, pkt 44i przytoczone tam orzecznictwo].
Tym samym Trybunał zwrócił uwagę, że wprawdzie sądy krajowe mają prawo czuwać nad tym, by ochrona praw zagwarantowanych w porządku prawnym Unii Europejskiej nie prowadziła do bezpodstawnego wzbogacenia poszkodowanych, a zakres wypłacanych im odszkodowań nie jest kwestią objętą gwarancją prawa Unii i państwa członkowskie co do zasady zachowują swobodę w określaniu kręgu uprawionych do odszkodowania i zakresu naprawienia szkody, jednakże przepisy krajowe regulujące kwestię naprawienia szkód wynikających z ruchu pojazdów nie mogą pozbawiać przepisów unijnych skuteczności (effet utile), w szczególności wyłączając z urzędu lub ograniczając w nieproporcjonalny sposób prawo poszkodowanego do uzyskania odszkodowania. Efektywność zasady actio directa wymaga zaś, aby w przypadku gdy poszkodowany dochodzi roszczenia odszkodowawczego bezpośrednio od ubezpieczyciela udzielającego ochrony ubezpieczeniowej od odpowiedzialności cywilnej osobie odpowiedzialnej za szkodę, wypłata świadczenia poszkodowanemu była uzależniona jedynie od spełnienia warunków wyraźnie określonych w tej umowie. W konsekwencji ubezpieczyciel nie może stawiać poszkodowanemu warunków, które mogłyby skutkować wyłączeniem lub ograniczeniem wynikającego z art. 3 dyrektywy 2009/103/WE obowiązku pokrycia w pełni odszkodowania, jakie osoba odpowiedzialna za szkodę powinna zapewnić poszkodowanemu z tytułu poniesionej przez tego ostatniego szkody.
Dokonując oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego Sąd miał zatem powyższe na uwadze, jak i treść najnowszej uchwały Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 11 września 2024 r. zgodnie z którą, jeżeli naprawa pojazdu przez poszkodowanego stała się niemożliwa, w szczególności w razie zbycia lub naprawienia pojazdu, nie jest uzasadnione ustalenie wysokości odszkodowania z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych jako równowartości hipotetycznych kosztów naprawy (Uchwała SN z 11.09.2024 r., III CZP 65/23, LEX nr 3754128.). Nadto w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 8 maja 2024 r. III CZP 142/22 wskazano, że jeżeli poszkodowany poniósł już koszty naprawy pojazdu lub zobowiązał się do ich poniesienia, wysokość odszkodowania z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych powinna odpowiadać tym kosztom.
Należy podkreślić, że z wypłatą odszkodowania wyliczonego na podstawie metody kosztorysowej wiąże się ryzyko wzbogacenia poszkodowanego, gdyż osoba ta nie musi przeznaczyć uzyskanych tytułem odszkodowania środków na rzeczywistą naprawę rzeczy, poza tym może dokonać naprawy metodą tańszą (czy też środkami), nie powodując utraty wartości rynkowej pojazdu. Jeżeli naprawa nie jest możliwa, ryzyko to przeradza się w istocie w pewność, bowiem w takim przypadku odszkodowanie wyliczone na podstawie metody kosztorysowej nie zostanie przeznaczone na pokrycie kosztów restytucji naturalnej i przekracza rozmiar szkody ustalonej zgodnie z metodą dyferencyjną. Wypłata odszkodowania doprowadzi do niesłusznego wzbogacenia poszkodowanego, jeżeli przekroczy wysokość odszkodowania wyliczonego metodą różnicy. Tymczasem rzeczywiście poniesiona szkoda w sytuacji, gdy poszkodowany sprzedał pojazd w stanie uszkodzonym, stanowi różnicę między ceną faktycznie uzyskaną a ceną, którą poszkodowany byłby w stanie uzyskać, gdyby sprzedał pojazd w stanie nieuszkodzonym (wyrok Sądu Najwyższego z 10 czerwca 2021 r., IV CNPP 1/21; z 18 listopada 2021 r., V CSKP 85/21, OSNC 2022, nr 11, poz. 112).
Dla ostatecznej oceny w rozpoznawanej sprawie nie bez znaczenia pozostaje zasada pełnego odszkodowania, sprzeciwiająca się ryzyku zarówno zubożenia, jak i wzbogacenia poszkodowanego, biorąc pod uwagę okoliczność, że to na powodzie spoczywa ciężar dowodu w zakresie precyzyjnego wykazania poniesionej szkody (por. wyrok SN z dnia 15.12.2022 r., II CNPP 7/22). Tzw. metoda rachunkowa daje wyniki bardziej zindywidualizowane, tzw. metoda kosztorysowa opiera się zawsze na symulacji. Ostateczna weryfikacja wysokości odszkodowania, ustalonego na podstawie metody kosztorysowej, zawsze będzie należała do sądu” (postanowienie Sądu Najwyższego z 7 grudnia 2018 r., III CZP 51/18 OSNC 2019, nr 9, poz. 94). Należy podkreślić, że analiza orzecznictwa Sądu Najwyższego pozwala przyjąć, że w formule „niezbędnych i ekonomicznie uzasadnionych kosztów naprawy” nie mieści się jakikolwiek automatyzm.
Zgodnie z art. 6 k.c. na powodzie ciążył dowód przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej, w tym szkody: jej istnienia i rozmiaru co najmniej równego żądanemu odszkodowaniu. Kwestią podstawową było zatem rozstrzygnięcie, co stanowi szkodę podlegającą naprawieniu; konkretyzacja szkody wpływa bowiem na określenie, jakie fakty dowodowe (służące wykazaniu szkody jako faktu w rozumieniu art. 6 k.c.) powinien wykazać powód. Powód wystąpił z żądaniem zapłaty, powołując się na nabycie wierzytelności o naprawienie tzw. szkody samochodowej, a w postępowaniu poszkodowany przywołał twierdzenie o wykonaniu przez siebie naprawy samochodu za sumę uzyskanego odszkodowania i wynagrodzenia z umowy cesji i następnie sprzedaży pojazdu. W ocenie prawnej żądania pozwu należało zatem uwzględnić, że – w świetle tego twierdzenia – wielkość szkody podlegającej kompensacji była zależna od wysokości wydatkowanych przez poszkodowanego jeszcze przed zbyciem pojazdu własnych środków (aktywów) na usunięcie uszczerbku doznanego wskutek uszkodzenia pojazdu.
Poszkodowany nie był obowiązany do naprawy pojazdu własnym sumptem. Skoro jednak naprawy dokonał, a następnie przywołał tę okoliczność przed sądem, to niemożliwe było pominięcie tego faktu w toku oceny zasadności żądania pozwu. Dokonanie naprawy samochodu wpływało bowiem na ocenę wielkości szkody, a w konsekwencji – wysokości roszczenia odszkodowawczego. Trafne jest więc stanowisko, które rangę faktu w rozumieniu art. 6 k.c. przydaje okolicznościom wykonania naprawy i wysokości wydatkowanych na naprawę kosztów. Odmienne jest zapatrywanie powoda, oparte w istocie na oczekiwaniu, że sąd nie wywiedzie skutków prawnych z twierdzeń podniesionych przez poszkodowanego. W interesie powoda było wykazanie szkody w każdym jej aspekcie, w tym poniesionych wydatków czy utraty wartości handlowej samochodu po naprawie (tzw. szkody handlowej). To powód, jako obarczony dowodem szkody, ponosił bowiem negatywne skutki tego, że – jak podnosi obecnie – przedstawione wydatki nie wyczerpywały całości kosztów związanych z naprawą, a w konsekwencji uzyskane odszkodowanie nie doprowadziło do pełnej kompensacji poniesionej szkody. Takie są jednak zwykłe konsekwencje niesprostania ciężarowi dowodu, odnoszące się do wszystkich przypadków spraw odszkodowawczych. (zob. wyrok SN z dnia 8 grudnia 2022 r. sygn. akt II CSKP 726/22).
Sąd musiał również uwzględnić fakt, że poszkodowany po dokonaniu naprawy sprzedał pojazd, nie uzyskując kwoty odpowiadającej wartości pojazdu sprzed szkody.
Poszkodowany wskazał, iż naprawił pojazd w sposób który umożliwił jego użytkowanie, albowiem pojazd po naprawie został dopuszczony do ruchu i następnie został sprzedany za kwotę 40.000 zł, natomiast był on wart według niego 46.000 zł. Sprzedając pojazd musiał on obniżyć cenę z tego względu, iż grubość lakieru w miejscach ponownego lakierowania znalazła odzwierciedlenie w wynikach miernika grubości lakieru wykonywanych przez kupujących.
Wartość pojazdu na dzień przedmiotowego zdarzenia (w stanie nieuszkodzonym) ustalił biegły sądowy w swojej opinii. Podkreślenia wymaga, iż opinia biegłego nie została zakwestionowana przez strony postępowania, a także Sąd nie znalazł podstawy, aby wnioski wypływające z opinii uznać za bezzasadne.
Zgodnie z opinią biegłego wartość pojazdu marki A. o nr rej. (...) na dzień 18.04.2024 r., określona w programie Info-Ekspert, z zastosowaniem istotnych i mających wpływ na wartość pojazdu korekt wynosi 41.600 zł brutto.
W przedmiotowym sprawie doszło tym samym do utraty wartości rynkowej (handlowej) pojazdu albowiem pojazd ten został sprzedany po przeprowadzonej naprawie za kwotę 40.000 zł, przy czym wartość pojazdu przed naprawą stanowiła kwotę 41.600 zł.
Tym samym kwotę 1.600 zł (41.600 – 40.000 zł), tj. różnicę wspomnianych wartości należy traktować jako utratę wartości rynkowej (handlowej) przedmiotowego pojazdu na skutek naprawy uszkodzeń powstałych w wyniku zdarzenia z dnia 18.04.2024 r.
Na marginesie odnosząc się do zarzutu podniesionego przez pozwanego w toku niniejszego postępowania, a związanego z kwestią nieskorzystania przez poszkodowanego z możliwości dokonania naprawy pojazdu we współpracującym z nim podmiotem, należy stwierdzić, że przedmiotowa kwestia nie ma wpływu na wysokość należnego odszkodowania. Odwołując się do wyroku Sądu Okręgowego w Bydgoszczy z dnia 17 maja 2018 r. (sygn. akt VIII Ga 13/18), należy stwierdzić, że uwzględnienie omawianego zarzutu de facto prowadziłoby do całkowitego ograniczenia uprawnień poszkodowanego co do wyboru sposobu naprawienia szkody. Wymaganie od niego by skorzystał z oferty ubezpieczyciela w zakresie miejsca naprawy pojazdu czy też nabycia części zamiennych, w rzeczywistości stanowiłoby bowiem narzucenie likwidacji zaistniałej szkody poprzez dokonanie naprawy uszkodzonego pojazdu. Zdaniem Sądu poszkodowany nie ma obowiązku dokonywać zakupu części lub przeprowadzać naprawy pojazdu we wskazanym warsztacie naprawczym, a do tego w konsekwencji sprowadza się argumentacja ubezpieczyciela. Tu należy wskazać również na stanowisko Rzecznika Finansowego wyrażone w Raporcie z października 2017 r. – Wytyczne nadzorcze w sprawie likwidacji szkód komunikacyjnych a praktyki zakładów ubezpieczeń, iż „poszkodowany ma prawo do tego, aby za ustaloną kwotę odszkodowania móc naprawić pojazd w wybranym warsztacie naprawczym, zaś rabaty nie są elementami powszechnie obowiązujących cen na rynku części zamiennych. Jeżeli w procesie wyceny wysokości szkody przyjmuje się czynniki niewystępujące na rynku lub też występujące sporadycznie, to należy uznać, że nie jest to obiektywna wycena kosztów naprawy pojazdu”.
Należy także podkreślić, iż niezasadne było stanowisko strony pozwanej, iż możliwa była naprawa pojazdu poszkodowanego za kwotę wypłaconego odszkodowania w ramach sieci naprawczej (...). W kalkulacji ubezpieczyciela zastosowano zaniżone stawki za prace lakierniczo-blacharskie w stosunku do obowiązujących stawek na rynku lokalnym. Zastosowano części alternatywne w jakości P i ich pochodne, które nie spełniają norm jakościowych, nie posiadają odpowiednich zaświadczeń certyfikatów producenta wyrobu, który zaświadczy, iż są one tej samej jakości co komponenty, które są lub były stosowane do montażu danych pojazdów samochodowych. Nadto z analizy kalkulacji naprawy pozwanego wynika, iż nie ujęto w niej technologicznego zakresu naprawy przedmiotowego pojazdu A.. Brak jest również elementów technologicznych jednorazowych koniecznych do odbudowania tegoż pojazdu.
Idąc dalej należy podkreślić, iż strona pozwana w ww. kwestii dotyczącej przeprowadzania napraw przy ww. cenniku za 1 roboczogodzinę (rbg) i rabatach, ograniczyła się do samych twierdzeń nie przedstawiając wiarygodnych dowodów. W szczególności po sporządzeniu opinii biegłego nie wykazała, aby w ramach sieci naprawczej współpracującej z pozwanym było możliwe uzyskanie niższych kosztów materiału czy też robocizny. Zdaniem Sądu strona pozwana powinna przedłożyć dokumenty, z których będzie wprost wynikało, iż miała możliwość dostarczenia takich samych części jak wskazał biegły, ale w cenie niższej, a nadto udowodnienie, iż koszty naprawy obejmujące koszty inne niż koszty części będą niższe nie wyliczył biegły. Tymczasem po otrzymaniu opinii biegłego strona pozwana nie zakwestionowała opinii biegłego.
Nie przedłożono zatem stosownych cenników, dokumentów rozliczeniowych wskazujących na rzeczywiste upusty do cen wyliczonych przez biegłego jako cen średnich powszechnie stosowanych. Jest faktem powszechnie znanym, iż samo twierdzenie o możliwości naprawy po cenie niższej musi podlegać weryfikacji pod kątem zastosowanych części czy technologii. Konkurencja pomiędzy firmami bardzo często polega bowiem jedynie na zastosowaniu gorszych części czy gorszej technologii.
Reasumując, należy podkreślić, iż niezasadne było stanowisko strony pozwanej, iż możliwa była naprawa pojazdu poszkodowanego za kwotę wypłaconego odszkodowania w ramach sieci naprawczej (...).
Powód żąda dopłaty odszkodowania w wysokości hipotetycznych kosztów naprawy. Pozwany wskazał, iż powód nie może domagać się skutecznie takich hipotetycznych, teoretycznych kosztów naprawy, albowiem wyjaśnienia wymaga fakt, czy pojazd został naprawiony przez poszkodowanego, a jeśli tak to szkodą są faktyczne koszty napraw, a nie koszty hipotetyczne.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy wskazać należy, iż jak ustalono poszkodowany na naprawę przedmiotowego pojazdu przeznaczył kwotę wypłaconego odszkodowania (4.419,69 zł) oraz kwotę uzyskaną z przedmiotowej umowy cesji zawartej z powodem (1.926 zł). Dokonanie naprawy samochodu wpłynęło tym samym na ocenę wielkości szkody, a w konsekwencji – wysokości roszczenia odszkodowawczego.
W świetle powyższego zasądzeniu na rzecz powoda podlegała kwota 3.526 zł na którą składała się wspomniana kwota uzyskana z przedmiotowej umowy cesji zawartej z powodem 1.926 zł (przeznaczona na naprawę) oraz kwota 1.600 zł stanowiąca różnicę między wartością pojazdu w stanie sprzed szkody i ceną sprzedaży, świadcząca o utracie wartości rynkowej (handlowej) przedmiotowego pojazdu na skutek naprawy uszkodzeń powstałych w wyniku zdarzenia z dnia 18.04.2024 r. Ww. kwota 3.526 zł to łączna wysokość rzeczywistej szkody poniesionej przez poszkodowanego w związku ze zdarzeniem z dnia 18.04.2024 r.
Wobec powyższego Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 3.526 zł, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 21.05.2024 r. o czym orzeczono jak w pkt I wyroku.
O odsetkach Sąd orzekł na podstawie przepisu art. 481 k.c. w zw. z art. 482 k.c., art. 817 k.c. i art. 14 ust. 1 ustawy z 22.05.2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Zgodnie z art. 481 § 1 k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Początek okresu, za który można żądać odsetki wyznaczany powinien być przez termin wymagalności roszczenia. W art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczeń postanowiono, że zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie.
Skoro strona pozwana została powiadomiona o zdarzeniu w dniu 19 kwietnia 2024 r., dlatego też Sąd uwzględnił żądanie pozwu w zakresie odsetek, zasądzając je od dnia 21 maja 2024 r. – zgodnie z żądaniem pozwu.
W pozostałym zakresie Sąd oddalił powództwo (pkt II wyroku).
O kosztach w punkcie III wyroku Sąd orzekł na podstawie art. 100 zd. 1 k.p.c., mając na uwadze zasadę odpowiedzialności za wynik procesu oraz stopień w jakim każda ze stron wygrała/przegrała w procesie. Powód poniósł koszty wynagrodzenia pełnomocnika (1.800 zł), koszty opłaty od pełnomocnictwa (17 zł), koszty opłaty od pozwu (400 zł) i koszty zaliczki (600 zł). Razem 2.817 zł. Koszty pozwanego to koszty pełnomocnika (1.800 zł), koszty opłaty skarbowej od pełnomocnictwa (17 zł) i koszty zaliczki (600 zł). Razem 2.417 zł. Powód wygrał w 68 %. W efekcie należało zasądzić od powoda na rzecz pozwanego kwotę 1.142,12 zł (2.817 x 68 % - 2.417 x 32 % = 1.142,12 zł).
Od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu należą się odsetki, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty. Jeżeli orzeczenie to jest prawomocne z chwilą wydania, odsetki należą się za czas po upływie tygodnia od dnia jego ogłoszenia do dnia zapłaty, a jeżeli orzeczenie takie podlega doręczeniu z urzędu - za czas po upływie tygodnia od dnia jego doręczenia zobowiązanemu do dnia zapłaty (art. 98 § 1 1 kpc).
W punkcie IV wyroku Sąd nakazał pobrać od powoda kwotę 181,14 zł, a od pozwanego kwotę 384,92 zł na rzecz Skarbu Państwa Sądu Rejonowego w Koninie tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych. Na ww. kwotę złożyły się nieuiszczone koszty opinii biegłego. Zgodnie z art. 113 ust. 1. ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach w sprawach cywilnych /Dz.U. z 2005 r., nr 167, poz.1398 ze zm./ kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator albo prokurator, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu.
Sędzia Magdalena Kuś