Wyrok SN z 12 stycznia 2012, sygn. IV CSK 215/11
Data orzeczenia
12 stycznia 2012
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Cywilna, Wydział IV
Przewodniczący
SSN Dariusz Dończyk
Tagi
Podstawa prawna
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 12 stycznia 2012 r.
Sąd Najwyższy w składzie :
SSN Dariusz Dończyk (przewodniczący)
SSN Wojciech Katner (sprawozdawca)
SSN Krzysztof Pietrzykowski
w sprawie z powództwa Leszka J.
przeciwko Towarzystwu Ubezpieczeń E. H. Spółce Akcyjnej
z siedzibą w S.
o zapłatę,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej
w dniu 12 stycznia 2012 r.,
skargi kasacyjnej strony pozwanej
od wyroku Sądu Apelacyjnego
z dnia 13 października 2010 r.,
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę
do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu z
pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach
postępowania kasacyjnego.
2
Uzasadnienie
Prowadzący działalność gospodarczą pod postacią agencji powód Leszek J.
wniósł o zasądzenie od pozwanego Towarzystwa Ubezpieczeń E. H. Spółka
Akcyjna w S. kwoty 102 500 złotych z odsetkami z tytułu należności za usługi z
umów agencji. Swoje żądanie uzasadnił tym, że strony łączyły umowy agencji, na
podstawie których powód od maja 1993 r. do chwili wniesienia pozwu
nieprzerwanie pośredniczył w zawieraniu umów ubezpieczenia, w tym od 1994 r. do
2003 r. pośredniczył w takich umowach pomiędzy D. Spółką z o.o. we W., a
pozwanym. W latach 2003, 2004 i 2005 Spółka ta nadal zawierała umowy z
pozwanym, jednak już bez pośrednictwa powoda, toteż powołując się na art. 761 §
1 k.c. powód zażądał od pozwanego obliczenia i wypłacenia mu prowizji, którą
następnie powód wyłączył za rok 2003, ze względu na prawomocne oddalenie jego
powództwa w tym zakresie wyrokiem Sądu Rejonowego w G. z dnia 9 czerwca
2006 r.
Rozpoznając sprawę po raz pierwszy Sąd Okręgowy w G., wyrokiem z dnia
29 października 2008 r. oddalił powództwo w całości, a ponownie ją rozpoznając na
skutek apelacji powoda i uchylenia pierwszego wyroku przez Sąd Apelacyjny,
wyrokiem z dnia 25 lutego 2010 r. zasądził na jego rzecz 12 890,96 złotych,
rozstrzygając co do pozostałych roszczeń i kosztów postępowania. Zasądzając
wskazaną kwotę Sąd Okręgowy uznał za zasadne żądanie przez powoda prowizji
za okres do końca marca 2004 r., kiedy to w Spółce D. prowadzony był przetarg na
nowego brokera ubezpieczeniowego i umowy ubezpieczenia w liczbie pięciu
zostały przedłużone automatycznie (w okresie od 23 grudnia 2003 r. do 22 stycznia
2004 r.), na dotychczasowych zasadach. Umowy te pozostawały zatem w związku
z uprzednimi działaniami powoda, jako pośrednika ubezpieczeniowego i były ich
efektem. W wyniku apelacji powoda Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 13
października 2010 r. zmienił wyrok Sądu pierwszej instancji i zasądził od
pozwanego na rzecz powoda kwotę 88 378,60 złotych z odsetkami i kosztami
procesu. Uzasadnił to tym, że umowy ubezpieczenia zawierane przez pozwanego
w okresie objętym roszczeniem są umowami zawartymi „w wyniku działalności
3
agenta”, o czym stanowi art. 761 § 1 k.c., a agentem tym był powód. Przepis ten nie
narusza zasady konkurencji na rynku usług ubezpieczeniowych, czym uzasadniał
Sąd pierwszej instancji potrzebę odejścia od wykładni gramatycznej tego przepisu
na rzecz wykładni celowościowej, tylko - według Sądu Apelacyjnego - chroni
agenta, który pozyskał klienta dla zawartych poprzednio umów tego samego
rodzaju, lecz tylko przez czas trwania umowy agencyjnej.
W skardze kasacyjnej pozwany zarzucił zaskarżonemu wyrokowi naruszenie
przepisów prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 761 § 1 k.c., polegającą
na przyjęciu, że wykładnia gramatyczna i celowościowa tego przepisu wyklucza
zastosowanie przepisów szczególnych tej samej rangi, regulujących pośrednictwo
ubezpieczeniowe wykonywane przez agentów i brokerów ubezpieczeniowych na
podstawie ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o pośrednictwie ubezpieczeniowym
(Dz.U. Nr 124, poz. 1154 ze zm., dalej jako u.p.u.), oraz na przyjęciu, że zawarcie
umowy ubezpieczenia za pośrednictwem brokera ubezpieczeniowego (a nie przez
innego agenta) z klientem pozyskanym uprzednio przez powoda pozostaje bez
znaczenia dla zastosowania w niniejszej sprawie art. 761 § 1 k.c., zgodnie z jego
brzmieniem. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucone zostało także niezastosowanie
w niniejszej sprawie art. 2 ust. 1 i 2 oraz art. 4 i art. 24 ust. 2 pkt 1 u.p.u. przez
przyjęcie, że odrębne uregulowanie pośrednictwa ubezpieczeniowego
i wprowadzenie dwóch równorzędnych kategorii pośredników ubezpieczeniowych
(agenta i brokera) wynagradzanych przez zakład ubezpieczeń pozostaje bez
wpływu na ogólne zasady wynagradzania agenta określone w art. 761 § 1 k.c.,
również w kontekście art. 5 k.c. Skarżący, poprzedzając wnioski sformułowaniem
dwóch zagadnień prawnych, które jego zdaniem wymagają rozpatrzenia na
podstawie art. 3989
§ 1 pkt 1 k.p.c. wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku
i orzeczenie co do istoty sprawy przez oddalenie powództwa w zakresie kwoty
88 378,60 złotych z odsetkami i zasądzeniem kosztów, oraz o orzeczenie o zwrocie
przez powoda spełnionego już świadczenia wraz z odsetkami na rzecz pozwanego,
ewentualnie o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do
ponownego rozpoznania wraz z rozstrzygnięciem o kosztach postępowania.
4
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 761 § 1 k.c. agent może żądać prowizji od umów zawartych
w czasie trwania umowy agencyjnej, jeżeli do ich zawarcia doszło w wyniku jego
działalności lub jeżeli zostały one zawarte z klientami pozyskanymi przez agenta
poprzednio dla umów tego samego rodzaju. Funkcją tego przepisu jest
zabezpieczenie interesów agentów przed nieuczciwością dających zlecenie
w umowie agencyjnej, którzy próbowaliby, zazwyczaj dla zaoszczędzenia
wydatków na prowizję należną agentowi, z jego pominięciem zawierać umowy
z klientami pozyskanymi wcześniej przez tegoż agenta, albo zawierali takie umowy
za pośrednictwem innego agenta, niż dotychczasowy. W niniejszej sprawie istotny
jest drugi człon przepisu, odnoszący się do umów tego samego rodzaju, które
zawierają strony z pominięciem agenta, mimo zawartej z nim wcześniej umowy i na
tej podstawie jego wcześniejszej działalności, zwieńczonej pozyskaniem klienta dla
drugiej strony umowy agencyjnej.
Rozważenia zatem wymaga, czy powołany przepis ma zastosowanie
w okolicznościach niniejszej sprawy, w której umowy ubezpieczenia powoda
zawarte zostały na skutek wyboru pozwanego zakładu ubezpieczeń w wyniku
działalności brokera, a nie agenta oraz, czy można zawarte umowy ubezpieczenia
uznać za zawarte z klientem pozyskanym poprzednio przez agenta, a powoda w tej
sprawie, jako umowy tego samego rodzaju, co zawierane wcześniej dzięki
pośrednictwu tego agenta.
Strona skarżąca trafnie wskazuje na znaczenie, jakie dla rozpoznania
niniejszej sprawy ma powołana ustawa o pośrednictwie ubezpieczeniowym (u.p.u.),
wyróżniająca dwie kategorie pośredników: agentów ubezpieczeniowych i brokerów
ubezpieczeniowych. Agenci ubezpieczeniowi nie różnią się, co do istoty od
agentów będących stroną umowy agencyjnej na podstawie art. 758 i nast. k.c.
Ważną ich cechą jest to, że będąc z założenia ustawowego przedsiębiorcami
działają w kontaktach z pozyskiwanymi klientami na rzecz dającego zlecenie
(też przedsiębiorcą), którego albo tylko kojarzą z klientami (art. 758 § 1 k.c.), albo
również w jego imieniu zawierają z nimi umowę, do której dojścia przyczynili się
swoim pośrednictwem (art. 758 § 2 k.c.). Czynności agencyjne na rzecz lub
5
w imieniu zakładu ubezpieczeń, określane w ustawie o pośrednictwie
ubezpieczeniowym jako „czynności agencyjne” polegają, zgodnie z art. 4 pkt 1
u.p.u. na pozyskiwaniu klientów, wykonywaniu czynności przygotowawczych
zmierzających do zawierania umów ubezpieczenia, zawieraniu umów
ubezpieczenia oraz uczestniczeniu w administrowaniu i wykonywaniu umów
ubezpieczenia, także w sprawach o odszkodowanie, jak również na organizowaniu
i nadzorowaniu czynności agencyjnych. Jest to ogólnie nazywane przez
przytoczony przepis jako działalność agencyjna. Wykazuje ona pewne rozszerzenie
zadań agenta ubezpieczeniowego wobec agenta określonego w art. 758 i nast. k.c.
Odmiennie od agenta ubezpieczeniowego jest określona pozycja prawna
brokera ubezpieczeniowego i działalność brokerska. Nie ma ona podobnego do
agencji odniesienia w Kodeksie cywilnym, a jej regulacja prawna znajduje się tylko
w przepisach u.p.u. „Czynności brokerskie”, którymi są czynności w imieniu lub na
rzecz podmiotu poszukującego ochrony ubezpieczeniowej, a więc nie zakładu
ubezpieczeń, są czynności polegające, zgodnie z art. 4 pkt 2 u.p.u. na zawieraniu
lub doprowadzaniu do zawarcia umów ubezpieczenia, wykonywaniu czynności
przygotowawczych do zawarcia umów ubezpieczenia oraz uczestniczeniu
w zarządzaniu i wykonywaniu umów ubezpieczenia, także w sprawach
o odszkodowanie, jak również na organizowaniu i nadzorowaniu czynności
brokerskich. Pozycja prawna brokera w stosunku do agenta została ograniczona na
podstawie art. 24 ust. 1 i 5 u.p.u. przez zakazanie mu oraz jego pracownikom
wykonywania, z pewnymi tylko wyjątkami (art. 24 ust. 2 u.p.u.) działalności
agencyjnej lub czynności agencyjnych, pozostawania w jakimkolwiek stałym
stosunku umownym z zakładem ubezpieczeń, bycia członkiem organów
nadzorczych lub zarządzających zakładów ubezpieczeń, a nawet posiadania akcji
zakładu ubezpieczeń, z wyjątkiem akcji będących w obrocie publicznym. Celem
wskazanych ograniczeń jest uniezależnienie brokera od zakładu ubezpieczeń, gdyż
ma on działać na rzecz osób ubezpieczających, dla których ma wyszukiwać
najlepsze oferty zakładów ubezpieczeń. W doktrynie trafnie wskazuje się na
niekonsekwencje ustawodawcy w ukształtowaniu pozycji agenta i brokera
ubezpieczeniowego, co powoduje, że w zależności od konkretnej umowy między
nimi a ubezpieczycielami, broker ubezpieczeniowy może mieć pozycję zbliżoną do
6
agenta, mimo że nim nie może być ex lege, jak też różnie może się przedstawiać
rozłożenie obowiązków zapłacenia wynagrodzenia brokerowi przez ubezpieczyciela
lub ubezpieczającego, albo rozłożenia tego ciężaru między oba te podmioty. Stąd
nieraz twierdzi się o spotykanych sytuacjach w praktyce, które świadczą
o mieszanym charakterze prawnym brokera ubezpieczeniowego, mając na uwadze
jego działalność i czynności brokerskie; w rozpoznawanej sprawie takiej sytuacji nie
ustalono.
Mając na względzie poczynioną uwagę stwierdzić należy, że w sprawie
niniejszej podmiot wybrany przez nowy zarząd Spółki D. w wyniku przetargu pełnił
rolę brokera według u.p.u., opracował nowy program ubezpieczeniowy dla tej
Spółki i przedstawił najkorzystniejszą ofertę zakładu ubezpieczeń dla umów
ubezpieczenia, zawieranych według tego programu. Broker, który taką ofertę
przedstawił działał w interesie ubezpieczającego, a nie w imieniu konkretnego
zakładu ubezpieczeń i na jego pozycję prawną nie miało wpływu to, że prowizję
z tytułu pośredniczenia w dojściu do zawarcia umowy ubezpieczenia między Spółką
D. a pozwanym zapłacił mu - podobnie jak to się czyni wobec agenta
ubezpieczeniowego - zakład ubezpieczeń, a nie ubezpieczający. Jest tak dlatego,
że dłużnikiem brokera ubezpieczeniowego jest, według podstawowego założenia,
ten zakład ubezpieczeń, którego ofertę wybierze ubezpieczający. Na wybór ten nie
ma wpływu agent, z którego pośrednictwa poprzednio korzystał zakład
ubezpieczeń, zawierający wcześniejsze umowy ubezpieczenia z tym samym
ubezpieczającym.
Toteż w niniejszej sprawie, w której broker ubezpieczeniowy, wykonując
czynności pośrednictwa na rzecz i według nowego programu ubezpieczeniowego
ubezpieczającej Spółki D. przedstawił jej ofertę różnych zakładów ubezpieczeń, w
tym pozwanego Towarzystwa Ubezpieczeń E. H. S.A., ani nie działał z ramienia
pozwanego, ani nie dokonywał wyboru oferty, ani też nie przedstawiał jej jako
kontynuacji poprzednio zawieranych umów ubezpieczenia. Oferta strony pozwanej
została wybrana spośród innych ofert przez Spółkę D., gdyż jej zdaniem była
najkorzystniejsza. Wprawdzie przedstawiając ofertę pozwana mogła ją przygotować
z wykorzystaniem wiedzy o potrzebach ubezpieczającego, jakie posiadła w związku
z poprzednimi umowami ubezpieczenia, ale pomiędzy umowami zawartymi
7
obecnie, dzięki pośrednictwu brokera ubezpieczeniowego, a pozyskaniem klienta w
postaci Spółki D. przez powoda, jako agenta w poprzednich umowach nie ma
związku przyczynowego, jaki logicznie (conditio sine qua non) musi towarzyszyć
każdej relacji przyczynowo- skutkowej. Związku takiego nie ma również, gdyby
chcieć dopatrywać się w nowych umowach ubezpieczenia zawartych z pozwaną
kontynuacji poprzednich umów, jako umów według art. 761 § 1 in fine k.c.
będących „tego samego rodzaju”. Nie można za takowe poczytać umów
ubezpieczenia, gdyż zakład ubezpieczeń zawiera w zakresie swojej działalności
tylko umowy ubezpieczenia, a z kolei nowe zawarte umowy ubezpieczenia oparte
były na innym niż poprzednie programie ubezpieczeniowym, przygotowanym przez
brokera ubezpieczeniowego, bez udziału powoda.
Nawet więc, gdyby abstrahować przy zawieraniu nowych umów
ubezpieczenia przez Spółkę D. od pośredniczenia w konkretnym przypadku przez
brokera ubezpieczeniowego, a nie przez agenta ubezpieczeniowego, to nie
mogłyby to być także w odniesieniu do umów ubezpieczenia zawieranych przez
agenta ubezpieczeniowego (art. 2 ust. 2 u.p.u.), a nie agenta w ogólności (art. 758
k.c.), umowy „tego samego rodzaju” w rozumieniu art. 761 § 1 k.c. w związku z art.
2 ust. 2 i art. 4 pkt 1 u.p.u. Z tej więc przyczyny, tj. braku spełnienia przesłanki
wymienionej w art. 761 § 1 in fine k.c. nie mógł mieć ten przepis zastosowania
w niniejszej sprawie.
Z zasady, nie mógł mieć on także zastosowania ze względu na to,
że w zawieraniu nowych umów ubezpieczenia przez pozwaną ze Spółką D.
pośredniczył broker ubezpieczeniowy. Mając na uwadze wskazaną, odmienną
pozycję prawną brokera ubezpieczeniowego od agenta ubezpieczeniowego, także
porównując tego agenta z agentem w rozumieniu art. 758 i nast. k.c. nie należy do
pośredników ubezpieczeniowych stosować wprost przepisów o agencji według
kodeksu cywilnego. Dotyczy to zarówno uprawnień agenta ubezpieczeniowego
w związku z przepisami szczególnymi, które go dotyczą według ustawy
o pośrednictwie ubezpieczeniowym (lex specialis), jak i jego uprawnień z tytułu
umowy agencyjnej, zawieranej przez agentów ubezpieczeniowych na podstawie
ogólnych przepisów o tej umowie, zamieszczonych w Kodeksie cywilnym
(lex generalis). Tym bardziej należy zwrócić uwagę na wskazane wcześniej różnice
8
między obydwoma rodzajami pośredników ubezpieczeniowych i uprawnień
do prowizji należnej z tytułu działalności brokera ubezpieczeniowego, do którego
ze względu na to, że nie jest agentem art. 761 k.c. nie może zostać zastosowany
wprost. Odpowiednie zastosowanie tego przepisu wobec brokera
ubezpieczeniowego zależy od stwierdzenia luki w prawie, w sytuacji, gdyby
chodziło o wynagrodzenie dla brokera ubezpieczeniowego z tej przyczyny,
że dzięki jego pośrednictwu zawarta została umowa ubezpieczenia, a okazuje się,
iż w konkretnej sytuacji dalsze takie same co do istoty umowy są zawierane
bezpośrednio przez ubezpieczyciela i ubezpieczającego, z pominięciem brokera
ubezpieczeniowego lub przez innego pośrednika ubezpieczeniowego.
Umowa brokerska jest umową nienazwaną, spełniając wskazywane
w doktrynie przesłanki prawne takich umów, można więc rozpatrywać zastosowanie
do niej przepisów innej umowy z kręgu umów w pośrednictwie, mimo
że w obowiązujących przepisach nie ma ogólnej umowy pośrednictwa, jaką wśród
umów nazwanych zawierał Kodeks zobowiązań z 1933 r. (art. 517 – 522 k.z.).
Jednak dla rozpoznania niniejszej sprawy, ze względu na ustalony stan faktyczny
i zakres skargi kasacyjnej nie jest zasadne bliższe rozważanie możliwości
zastosowania przez analogię przepisów o umowie agencyjnej do wynagrodzenia
brokera ubezpieczeniowego, więc problem może być tylko zasygnalizowany.
Dokonana ocena prawna zastosowania art. 761 § 1 k.c. prowadzi do wniosku,
że przepis ten może być podstawą wynagrodzenia tylko w przypadku, gdy kolejna
umowa ubezpieczenia zawierana jest na skutek pośrednictwa innego agenta tego
samego zakładu ubezpieczeń, albo z pominięciem jakiegokolwiek pośrednictwa
ubezpieczeniowego.
Powód, dochodząc roszczenia nie dostrzegł ani różnic między agentem
i brokerem ubezpieczeniowym, ani swojej pozycji prawnej agenta
ubezpieczeniowego w sprawie oraz uprawnień własnych brokera
ubezpieczeniowego, wynikających z zawartej przez niego ze Spółką D. umowy
brokerskiej. W efekcie domagał się wynagrodzenia dla siebie, mimo że musiał
sobie zdawać sprawę z konieczności wypłacenia prowizji przez pozwane
Towarzystwo Ubezpieczeń brokerowi, dzięki któremu nowe umowy ubezpieczenia
9
ze Spółką D. w ogóle zostały zawarte, niezależnie od zasług przypisywanych sobie
w odniesieniu do wcześniejszych umów ubezpieczenia pozwanej z tą Spółką.
Nie można zaakceptować takiej wykładni przepisów, w tym art. 761 § 1 k.c.,
która by sprawiała - jak zdaje się oczekiwać powód i co wykonała pozwana
wpłacając prawomocnie zasądzoną kwotę - nałożenie obowiązku podwójnego
zapłacenia prowizji przez ubezpieczyciela, w okolicznościach, w których nie
zamierzał on ani zawrzeć nowych umów ubezpieczenia z pominięciem powoda, ani
nie zaangażował następnego agenta, umowy zostały zaś zawarte w wyniku
działalności brokerskiej, oddzielnej i odmiennie traktowanej przez przepisy u.p.u. od
działalności agencyjnej. Wiele trafnych argumentów w tej kwestii wypowiedział Sąd
pierwszej instancji, który słusznie uznał art. 761 k.c. w interpretacji powoda jako
przepis, który tak tłumaczony, jak chciałby tego powód naruszałby zasady uczciwej
konkurencji na rynku usług ubezpieczeniowych, a ponadto prowadziłby łatwo do
ograniczenia lub wręcz zamknięcia tego rynku dla pośredników dopiero
rozpoczynających swoją działalność. Rozstrzygając w niniejszej sprawie Sąd
drugiej instancji niesłusznie zbagatelizował to niebezpieczeństwo, a ponadto
całkiem nie zauważył, wskazanych przez ustawę szczególną różnic cech
działalności pośredników ubezpieczeniowych, zwłaszcza odnośnie do pozycji
prawnej występującego w tej sprawie brokera ubezpieczeniowego.
Pozwana słusznie więc podniosła naruszenie przez zaskarżony wyrok art.
761 § 1 k.c. i niezasadność roszczenia powoda. Niezasadność ta dotyczy
zasądzenia tego roszczenia, ale tylko ponad kwotę zasądzoną przez Sąd pierwszej
instancji, co wymaga przy ponownym rozpatrywaniu sprawy, najpierw ustalenia
odnoszącego się do wysokości kwoty zasądzonej przez Sąd pierwszej i drugiej
instancji, gdyż pozostaje to w związku z treścią pkt 1a) zaskarżonego wyroku
i zaskarżeniem go skargą kasacyjną w całości przez pozwaną, następnie
określenia wysokości kwoty, jaką należy zwrócić pozwanej, ze względu na żądanie
takiego zwrotu, zgodnie z kwotą wskazaną w pkt 1a) zaskarżonego wyroku, jako
kwotą wpłaconą powodowi z odsetkami ustawowymi w wyniku zaskarżonego
prawomocnego wyroku, a co jest wraz z innymi świadczeniami zbiorczo wykazane
w dokumencie przelewu bankowego (k. 1025); odrębnie należy rozliczyć koszty
postępowania w sprawie wraz z kosztami postępowania kasacyjnego.
10
Z podniesionych względów należało zaskarżony wyrok na podstawie art.
39815
§ 1 k.p.c. uchylić, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania
i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania na podstawie art. 108 § 2 w związku
z art. 391 § 1 i art. 39821
k.p.c.