sygn. I C 243/22 22 maja 2025 Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie

Zarządzenie z 22 maja 2025, sygn. I C 243/22

Data orzeczenia 22 maja 2025
Sąd Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie
Wydział I Wydział Cywilny
Tagi
#Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie #I Wydział Cywilny #zarządzenie

Sygn. akt I C 243/22

UZASADNIENIE

Wyroku z dnia 28 kwietnia 2025 r.

Pozwem z dnia 6 lutego 2022 roku powódka A. M. wniosła o zasądzenie od pozwanej (...) S.A. kwoty 19.150 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, a także zasądzenie od pozwanej na jej rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.

W uzasadnieniu powódka wskazała, że wystąpiła do pozwanej z wnioskiem o odszkodowanie za zniszczenie samochodu powódki wskutek zdarzenia drogowego z dnia 27 września 2020 roku, którego uczestnikowi pozwana udzielała w tamtym okresie ochrony ubezpieczeniowej z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, a pozwana bezzasadnie odmówiła wypłaty odszkodowania. Co więcej powódka zaznaczyła, że jako obwiniona o spowodowanie przedmiotowej kolizji w sprawie o sygn. (...) została uniewinniona prawomocnym wyrokiem S. (...) w W. z dnia 24 września 2021 roku i z tej przyczyny wystąpiła do pozwanej o zapłatę odszkodowania na jej rzecz. Powódka podkreśliła również, że wskutek postępowania w sprawie o wykroczenie oraz następnie bezskutecznego postępowania likwidacyjnego przed pozwaną poniosła uszczerbek na zdrowiu psychicznym i fizycznym, i domaga się wypłacenia kwoty równoważnej z kwotą odszkodowania jako zadośćuczynienie za jej straty na zdrowiu.

(pozew – k. 1-19)

W odpowiedzi na pozew z dnia 15 września 2022 roku (data stempla pocztowego) pozwana (...) S.A. wniosła o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powódki A. M. na jej rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty oraz zwrotu opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.

Uzasadniając swoje stanowisko pozwana zakwestionowała roszczenia dochodzone przez powódkę co do zasady i co do wysokości oraz zaprzeczyła twierdzeniom powódki, jakoby pozwana nienależycie wykonała swoje obowiązki jako ubezpieczyciel OC pojazdu uszkodzonego w ramach postępowania likwidacyjnego szkody zgłoszonej przez powódkę. Wskazała również, że powoływany przez powódkę prawomocny wyrok S. (...) w W. z dnia 24 września 2021 roku nie stanowi samoistnej podstawy do przyjęcia odpowiedzialności drugiego uczestnika zdarzenia drogowego, w którym uczestniczyła powódka, jak również brak jest dostatecznych dowodów na tę okoliczność w powołanej sprawie. Ponadto powódka nie wykazała w żaden sposób okoliczności uzasadniających żądanie zadośćuczynienia za doznaną przez nią krzywdę w związku z przeprowadzeniem przez pozwaną postępowania likwidacyjnego.

(odpowiedź na pozew – k. 150-151)

W dalszym toku postępowania strony pozostały przy swoich stanowiskach.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 27 września 2020 roku około godziny 13:20 na skrzyżowaniu Al. (...). (...) Organizacji (...) w W. doszło do zdarzenia drogowego w postaci zderzenia samochodu marki C. (...) o nr rej. (...), którym kierowała powódka A. M., z samochodem marki R. (...) o nr rej. (...), którym kierował N. K.. Oprócz uczestników zdarzenia jego jedynym świadkiem była pasażerka samochodu kierowanego przez N. K., M. R.. Powódka zadzwoniła po karetkę chwilę po zdarzeniu, a na miejscu zdarzenia interweniowali funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji. Na żadnego z kierowców nie został nałożony mandat karny. Wskutek zdarzenia drogowego obydwa samochody uległy uszkodzeniu i zostały przestawione z miejsca kolizji.

(dowód: notatka urzędowa – k. 34-37; szkic miejsca zdarzenia – k. 38; zeznania świadka N. K. – k. 239v.-240; zeznania świadka M. R. – k. 240; przesłuchanie powódki – k. 240v.-241; opinia biegłego – k. 366-400)

Przy prawidłowym stosowaniu się kierowców do wskazań sygnalizacji świetlnej nie powinno dojść do zderzenia pojazdów, przy czym zabrakło dowodów materialnych pozwalających na obiektywne ustalenie jakie sygnały były wyświetlane dla poszczególnych pojazdów w chwili wjechania za sygnalizator oraz w chwili zderzenia. Jeden z uczestników zdarzenia drogowego musiał wjechać za sygnalizator, gdy dla jego kierunku ruchu wyświetlany był sygnał czerwony, lecz z technicznego punktu widzenia niemożliwym jest ustalenie który, a w konsekwencji niemożliwym jest ustalenie który z nich naruszył przepisy prawa i zasady prawidłowej jazdy.

(dowód: opinia biegłego – k. 366-400)

W samochodzie powódki powstały następujące uszkodzenia: wyrwany zderzak z zaczepów z lewej strony, odkształcony przedni lewy błotnik wraz z zarysowaniem powłoki lakierniczej, zbity kierunkowskaz w lewym błotniku, zarysowanie powłoki lakierniczej drzwi przednich lewych wraz z odkształceniem, zarysowanie drzwi tylnych lewych, zarysowanie powłoki lakierniczej tylnego lewego błotnika oraz odkształcona felga koła jezdnego lewego R13.

(dowód: protokół oględzin – k. 39-40)

Przeciwko powódce jako obwinionej zostało wszczęte postępowanie o wykroczenie z art. 86 § 1 k.w., tj. niezachowanie szczególnej ostrożności i spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, w sprawie o sygn. akt (...). W przeprowadzonym postępowaniu wykroczeniowym został powołany biegły sądowy z zakresu rekonstrukcji zdarzeń drogowych, a zarówno uczestnicy zdarzenia drogowego jak i pasażerka złożyli zeznania na okoliczności zaistnienia zdarzenia drogowego. Złożone zeznania oraz znajdujące się w aktach sprawy analizy programu pracy sygnalizacji świetlnej nie pozwoliły biegłemu jednoznacznie określić chwili oraz sposobu przejazdu skrzyżowania przez obydwa samochody, nie miał on również możliwości przeprowadzenia rekonstrukcji zdarzenia drogowego.

(okoliczności bezsporne, a nadto dowód: postanowienie – k. 46; opinia biegłego – k. 47-69)

Na gruncie ustaleń poczynionych w postępowaniu wykroczeniowym, S. (...) Wydział V Karnego wyrokiem z dnia 24 września 2021 roku uniewinnił powódkę od zarzutu popełnienia czynu z art. 86 § 1 k.w. i pouczył ją o możliwości wystąpienia z wnioskiem o odszkodowanie do ubezpieczyciela po uprawomocnieniu się orzeczenia.

(okoliczności bezsporne, a nadto dowód: odpis wyroku – k. 20-20v.)

Powódka zgłosiła szkodę u pozwanej w dniu 22 października 2021 roku i nawiązała kontakt z opiekunem szkody oraz rzeczoznawcą ubezpieczyciela przez Internet. Pozwana przeprowadziła postępowanie likwidacyjne, w toku którego zleciła rzeczoznawcy mgr inż. K. S. wykonanie opinii wskazującej na najbardziej prawdopodobny przebieg zdarzenia mając na względzie składane przez uczestników zeznania oraz wzajemną korelację uszkodzeń pojazdów. Zgodnie z wnioskami rzeczonej opinii materiał dowodowy dostępny w aktach szkody nie dał możliwości kategorycznego, bezspornego i skutecznego wskazania sprawcy zdarzenia, do czego zdaniem rzeczoznawcy wymagana jest ocena wiarygodności zeznań osobowego materiału dowodowego.

(dowód: potwierdzenie przyjęcia zgłoszenia – k. 79-79v.; korespondencja – k. 80-83; opinia nr (...) – k. 161 i k. 179-188)

Pomimo przeprowadzonego postępowania likwidacyjnego oraz wymiany korespondencji pozwana nie uzyskała potwierdzenia winy ubezpieczonego w wyrządzonej szkodzie, w związku z czym decyzją z dnia 13 stycznia 2022 roku odmówiła wypłaty odszkodowania powódce.

(dowód: decyzja odmowna ubezpieczyciela – k. 31-31v. i 95-95v.)

Powódka jest pod opieką (...) w Instytucie (...) w W. od 2012 roku, natomiast od 2019 roku uczęszcza na wizyty do lekarza psychiatry. Wizyty u lekarza dotyczyły także zdarzenia drogowego, którego uczestniczką była powódka, postępowania likwidacyjnego w sprawie oraz odczuć i wpływu na stan psychiczny powódki tych wydarzeń.

(dowód: zaświadczenie z opinią lekarską – k. 278; zeznania świadka J. L. – k. 352v.)

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił przede wszystkim na podstawie opinii biegłych, zeznań świadków oraz przesłuchania strony powodowej, lecz również na podstawie dowodów z dokumentów przedłożonych do akt przez strony postępowania. Stwierdzić należy, że żadna ze stron, co do zasady, nie podawała w wątpliwość ich wiarygodności i mocy dowodowej, a również i Sąd nie dopatrzył się w nich niczego, co uzasadniałoby powzięcie wątpliwości w tym zakresie z urzędu. Dokonując oceny przesłuchania powódki A. M. należało mieć przy tym na uwadze, że jest to osoba bezpośrednio zainteresowana korzystnym dla siebie wynikiem niniejszego postępowania, w związku z czym ocena ta wymagała szczególnie ostrożnej analizy ich treści w szczególności co do twierdzeń, że to nie powódka wjechała na skrzyżowanie na czerwonym świetle. W tym zakresie oprócz twierdzenia powódki sąd nie dysponował żadnym innym dowodem potwierdzającym tę sytuację. Należy przy tym podkreślić, że to w stosunku do powódki skierowano wniosek o ukaranie za spowodowanie kolizji, zatem policjanci obecni na miejscu musieli uznać, że to powódka wjechała na skrzyżowanie wbrew sygnalizacji świetlnej. Ostatecznie fakt uniewinnienia powódki wykazuje jedynie to, że oskarżycielowi nie udało się bezsprzecznie wykazać winy powódki, a nie to że to nie ona naruszyła przepisy ruchu drogowego.

Rozbieżności w zeznaniach świadków N. K. i M. R. występujące pomiędzy ich zeznaniami złożonymi w postępowaniu wykroczeniowym i postępowaniem cywilnym nie są dyskwalifikujące dla uznania ich za wiarygodne. Należy wskazać, że pomiędzy zdarzeniem a zeznaniami składanymi w postępowaniu cywilnym minęły prawie 3 lata, a więc pewne okoliczności zdarzenia mogły się już zatrzeć w ich pamięci. Po drugie należy wskazać, że zdarzenia drogowe mają charakter nagły, niespodziewany. Ich uczestnicy co do zasady przed ich wystąpieniem nie skupiają się na przebiegu trasy, sposobie poruszania się pojazdem, zatem takie szczegóły jak jaki pas jezdni zajmowali, na jaki pas jezdni wjechali wykonując manewr skrętu zazwyczaj nie są przez nich zapamiętywane. To co powtarza się zarówno w zeznaniach złożonych w postępowaniu wykroczeniowym jak i postępowaniu cywilnym to to, że N. K. kierujący drugim pojazdem biorącym udział w kolizji przed wykonaniem tego manewru zatrzymał się przed sygnalizatorem wyświetlającym czerwone światło. Z kolei powódka twierdziła, że nie zatrzymywała się przed wjazdem na skrzyżowanie. Biegły w swojej opinii wskazał, że częstsze jest wjechanie na skrzyżowanie na czerwonym świetle sygnalizatora z najazdu niż z zatrzymania i sąd uznaje takie stanowisko za uzasadnione w świetle zasad doświadczenie życiowego.

Sąd szczególną uwagę poświęcił dowodom z opinii biegłych z zakresu techniki samochodowej, ruchu drogowego oraz odtwarzania przebiegu wypadków drogowych i kolizji, które miały w niniejszej sprawie zasadnicze znaczenie dla ustalenia przyczyny zdarzenia drogowego, okoliczności prowadzących do powstania szkody po stronie powódki na jego skutek, jak również zakresu przyczynienia się do jej powstania przez uczestników ruchu drogowego w trakcie zdarzenia. Ostatecznie, pomimo dochowanej staranności i rzetelności w ich wykonaniu, wnioski z nich wywiedzione nie pozwoliły jednak na jednoznaczne i precyzyjne wskazanie sprawcy przedmiotowego zdarzenia drogowego.

Należy także dodać, że okoliczności bezsporne w ogóle nie wymagały wykazywania ich prawdziwości za pomocą dowodów zgodnie z treścią art. 229 - 230 k.p.c., albowiem zostały przez strony wprost przyznane, bądź też nie zostały zaprzeczone, co zostało przez Sąd ocenione na zasadzie przywołanych przepisów.

Sąd zważył, co następuje:

Powództwo zasługiwało na oddalenie.

W sprawie niniejszej powódka dochodziła od pozwanej odszkodowania za zniszczenie jej samochodu wskutek zdarzenia drogowego z dnia 27 września 2020 roku z racji posiadania u pozwanej przez N. K., uczestnika wspomnianego zdarzenia drogowego, ochrony ubezpieczeniowej z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Powódka dochodziła również zadośćuczynienia za krzywdę i straty na zdrowiu poniesione przez nią w związku z postępowaniem likwidacyjnym prowadzonym w następstwie zdarzenia drogowego.

Zastosowanie w niniejszej sprawie znajdują zatem przepisy ustawy Kodeks cywilny z dnia 23 kwietnia 1964 roku (Dz.U. Nr 16, poz. 93, dalej: „k.c.”) dotyczące ubezpieczeń majątkowych, odpowiedzialności deliktowej, tj. odpowiedzialności odszkodowawczej za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym, jak również o zadośćuczynieniu pieniężnym.

Podstawą prawną odpowiedzialności odszkodowawczej powódki stanowi art. 822 k.c. zgodnie z którym ubezpieczyciel zobowiązany jest do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. Wobec tego przy ocenie wymagalności roszczeń w stosunku do ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego właściwe są przepisy i zasady prawa cywilnego dotyczące odpowiedzialności posiadacza pojazdu i wymagalności roszczeń w stosunku do niego (por. wyrok SN z 3 maja 1972 roku, I CR 57/72 – OSP 1973/4/78).

W myśl art. 436 § 2 k.c. w wypadku zderzenia się mechanicznych środków komunikacji poruszanych za pomocą sił przyrody, takich jak mechanicznych pojazdów osobowych, wzajemna odpowiedzialność uczestników zdarzenia kształtuje się na zasadach ogólnych. Ogólną zasadę odpowiedzialności deliktowej wyznacza art. 415 k.c., zgodnie z którym kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Przesłankami koniecznymi do łącznego wykazania w celu przypisania odpowiedzialności odszkodowawczej są: wyrządzenie szkody o określonym rozmiarze, zdarzenie z którego wystąpieniem ustawa łączy powstanie odpowiedzialności odszkodowawczej oraz adekwatny związek przyczynowy między nimi (rozumiany na tle art. 361 k.c.), jak również, na gruncie tego przepisu, wina sprawcy takiego zdarzenia. Wina w takim ujęciu sprowadza się do możliwości postawienia sprawcy zarzutu na podstawie oceny jego stanu psychicznego – w tym jego nagannego stosunku do zachowania powodującego wyrządzenie szkody w dobrach chronionych prawem, co wyraża się w jego działaniu umyślnym lub niedbalstwie – oraz sprzeczności jego działania z obowiązującym porządkiem prawnym.

Ponieważ w niniejszej sprawie na gruncie art. 6 k.c. to strona powodowa wywodzi skutki prawne z faktu poniesienia przez nią szkody, to właśnie ona jako poszkodowana musi wykazać nie tylko istnienie szkody, jej rozmiar i związek przyczynowy między szkodą a ruchem mechanicznego środka komunikacji, ale także okoliczności pozwalające na postawienie drugiemu uczestnikowi zdarzenia zarzutu zawinionego działania prowadzącego do powstania szkody. Czyn zawiniony musi być przy tym bezprawny, a więc niezgodny z obowiązującymi zasadami porządku prawnego (por. wyrok SN z 18 kwietnia 2001 roku, I PKN 361/00, OSN 2003/3/62). Oznacza to, że aby ubezpieczyciel odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego odpowiadał za wyrządzoną przez niego szkodę, to szkoda ta musi być wynikiem złamania przez ubezpieczonego określonej reguły postępowania wyznaczonej przez normy prawa lub zasady współżycia społecznego.

Sąd zważył wobec powyższego, że zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na postawienie N. K., tj. drugiemu uczestnikowi zdarzenia drogowego z dnia 27 września 2020 roku, zarzutu wyrządzenia powódce szkody w postaci uszkodzenia jej samochodu na skutek bezprawnego niezachowania reguł ruchu drogowego z jego winy. Należy podkreślić, że z opinii biegłych sporządzonych zarówno w postępowaniu wykroczeniowym o sygn. (...) i w postępowaniu niniejszym wynika jedynie fakt, że bezpośrednią przyczyną zderzenia się pojazdów w przedmiotowym zdarzeniu drogowym było niezastosowanie się przez jednego z uczestników ruchu drogowego do nadawanych sygnałów świetlnych w miejscu zdarzenia. Niemożliwym jest jednak z technicznego punktu widzenia jednoznaczne ustalenie który z uczestników zdarzenia drogowego wjechał na skrzyżowanie świetlne na świetle innym niż zielone.

Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że w postępowaniu w sprawie o wykroczenie związane z rzeczonym zdarzeniem drogowym powódka została uniewinniona od zarzutu spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, co zostało stwierdzone prawomocnym wyrokiem Sądu i nie budzi w sprawie żadnej wątpliwości. Jednakże ze względu na fakt, że na etapie rozstrzygania materiału dowodowego w postępowaniu wykroczeniowym również zostało ustalone, że niemożliwym jest jednoznaczne wykazanie winy jednego z uczestników wypadku, wyrok uniewinniający zapadł na skutek rozstrzygnięcia niedających się usunąć wątpliwości na korzyść obwinionej (art. 8 k.p.s.w. w związku z art. 5 § 2 k.p.k.) a nie na skutek jednoznacznego stwierdzenia winy w działaniu któregokolwiek z uczestników zdarzenia drogowego. Wobec tego okoliczność wydania wyroku uniewinniającego powódkę sama w sobie nie może prowadzić do wniosku, że spośród działań dwóch możliwych uczestników zdarzenia to działanie powódki nie stanowiło bezprawnego (na gruncie przepisów prawa cywilnego) niezastosowania się do sygnałów świetlnych, ani tym bardziej że to działanie drugiego uczestnika zdarzenia je stanowiło – co nadto potwierdza fakt, że drugiemu uczestnikowi nie zostały postawione żadne zarzuty w postępowaniu wykroczeniowym ani karnym.

Należy mieć przy tym na uwadze, że specyfika oceny dowodu z opinii biegłego wyraża się w tym, że sfera merytoryczna opinii kontrolowana jest przez Sąd, który nie posiada wiadomości specjalnych, w istocie tylko w zakresie zgodności wniosków biegłego z zasadami logicznego myślenia i wiedzy powszechnej. Sąd nie może zatem nie podzielać merytorycznych poglądów biegłego, czy zamiast nich wyprowadzać własnych twierdzeń (por. m.in. wyrok SN z 19 grudnia 1990 roku, I PR 148/90, LEX nr 5319).

Biegły w swojej opinii przedstawił szereg wersji przebiegu zdarzenia z dnia 27 września 2020 r. odnosząc się do zeznań uczestników zdarzenia, szkód na pojazdach, konstrukcji przedmiotowego skrzyżowania i mechanizmu działania sygnalizacji świetlnej. Biegły wskazał, że w sprawie, poza uszkodzeniami pojazdów, brak jest jakichkolwiek dowodów obiektywnych pozwalających ustalić, który z uczestników zdarzenia wjechał na skrzyżowanie przy zapalonym czerwonym świetle sygnalizacji dla jego kierunku jazdy (według biegłego to jedyna możliwość, żeby do zderzenia doszło). Na miejscu zdarzenia nie zabezpieczono żadnych śladów np. hamowania pojazdów. Samochody po kolizji zostały przestawione zatem można tylko przypuszczać na podstawie ich ustawienia jaki było ich położenie w chwili zderzenia. Nie zabezpieczono także nagrań ze skrzyżowania, które w sposób obiektywny wykazałoby jakie były wskazania sygnalizacji. Na miejscu zdarzenia stawiła się Policja, która rozpytała uczestników zdarzenia o jego przebieg, sporządziła notatkę oraz rysunek. Jedynymi dowodami wskazującymi na przebieg zdarzenia są więc dowody osobowe w postaci zeznań uczestników kolizji: powódki oraz kierowcy i pasażerki drugiego pojazdu. Jak słusznie wskazywał biegły w swojej opinii nie jest jego rolą ocenia wiarygodności świadków. To sąd musi ocenić czy i jakie znaczenie nadać przeprowadzonym dowodom. Należy stwierdzić, że zeznania N. K. i M. R. złożone w postępowaniu wykroczeniowym i w niniejszej sprawie wykazują pewne rozbieżności dotyczące zajmowanego pasa i zamierzonego kierunku jazdy. Jak już wskazano powyżej brak spójności w zeznaniach nie zawsze musi prowadzić do zakwestionowania wiarygodności świadka. Po pierwsze od zdarzenia minęło prawie 3 lata, pod drugie co także powyżej zasygnalizowano, prowadząc pojazd w normalnych warunkach drogowych, kierowca co do zasady nie zapamiętuje dokładnej trasy przejazdu, nie skupia się na tym jaki pas jezdni zajmuje, trudno więc się dziwić uczestnikom wypadku, że w ich zeznaniach pojawiały się w tym zakresie rozbieżności. Zgodnie wskazywali z jakiego kierunku nadjechali i że zatrzymali się przed sygnalizatorem ze względu na wyświetlane czerwone światło, a następnie kierowca ruszył po zapaleniu się światła zielonego. Zdaniem Sądu zeznania złożone w postępowaniu wykroczeniowym powinny uzyskać walor wiarygodności ze względu na to, że były składane „na świeżo” po wypadku, kiedy okoliczności zdarzenie nie zdążyły się jeszcze zatrzeć w pamięci uczestników. Nadto należy wskazać, że z zeznań N. K. i M. R. w postępowaniu wykroczeniowym wynikało, że jechali oni do R. na piknik, tym samym w ocenie Sądu należało uznać, że zajęli środkowy pas (z którego istniała możliwość skrętu w lewo i jazdy prosto) i następnie wykonywali skręt w lewo. N. K. wskazał, że wykonując ten manewr mógł w zasadzie zająć każdy z pasów jezdni poprzecznej na którą wjeżdżał co także znajduje potwierdzenie w opinii biegłego oraz że po zderzenie samochód powódki odbił się w prawo. Biegły wskazał, że ustawienia po kolizyjne pojazdów, w którym samochód powódki znajdował się na jezdni po prawej do kierunku, w którym się poruszała zdaniem Sądu wskazuje, że do zderzenia doszło na środku skrzyżowania się środkowych pasów dróg, którymi poruszali się uczestnicy zdarzenia (tak jak wskazano na symulacjach na str. 16 i 17 opinii biegłego A. K.). Uszkodzenia R. prowadzonego przez N. K. dotyczyły prawego przodu samochodu, przedniego prawego błotnika oraz nadkola. Należy wskazać, że żadne z kierowców nie było w stanie wskazać prędkości z jaką się poruszało co również uniemożliwiało dokonanie symulacji. Zdaniem Sądu rozbieżności w zeznaniach świadków nie mogą być podstawą stwierdzenia, że to N. K. wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Oboje pasażerowie R. od początku twierdzili, że zatrzymali się przed skrzyżowaniem a powódka, że wjechała na skrzyżowanie bez zatrzymywania. Zdaniem Sądu z tej okoliczności należy wywieść, że bardziej prawdopodobnym jest wjechanie na skrzyżowanie przy czerwonym świetle, jeśli kierowca wjeżdża na skrzyżowanie bez zatrzymywania, natomiast rzadziej kierowca decyduje się za wcześnie wjechać na skrzyżowanie przed którym już się zatrzymał. Tym samym to nie N. K. byłby odpowiedzialny za spowodowanie kolizji. Raz jeszcze należy podkreślić, że uniewinnienie powódki w postępowaniu wykroczeniowym nie oznacza, że w postępowaniu cywilnym nie może ona zostać uznana za winną spowodowania kolizji, oznacza jedynie tyle, że oskarżyciel nie był w stanie przedstawić takich dowodów, które pozwoliłby bezsprzecznie stwierdzić jej winę. Natomiast inaczej sprawa ma się w postępowaniu cywilnym. O ile w postępowaniach karnych/wykroczeniowych brak dowodów działa na korzyść oskarżonego/obwinionego, o tyle w postępowaniu cywilnym brak dowodów działa na niekorzyść powoda. Jak już podkreślano, obowiązkiem powódki dochodzącej roszczenia od ubezpieczyciela było wykazanie winy N. K. w spowodowaniu kolizji. W ocenie Sądu powódka temu zadaniu nie sprostała. Jedynym dowodem, który przemawiał za winą drugiego z uczestników kolizji były tylko i wyłącznie zeznania powódki. Oczywiście polski system postępowania cywilnego nie przewiduje, że liczba dowodów przesądza o ich wartości, ale tak jak już wskazano fakt, że powódka wjeżdżała na skrzyżowanie bez zatrzymywania się przed nim czyni bardziej prawdopodobnym, że dokonała tego na czerwonym świetle. Zeznania powódki należało traktować z dużą dozą ostrożności, bowiem oczywistym jest, że nie obciążałaby sama siebie odpowiedzialnością za spowodowanie zdarzenia. Ogół przeprowadzonych w sprawie dowodów zdaniem Sądu nakazywał odmówić wiary powódce. Żadna z opinii czy to przeprowadzonych przez ubezpieczyciela czy w toku postępowań sądowych nie wskazywała na wyłączną winę N. K. w spowodowaniu zdarzenia.

W świetle powyższych rozważań Sąd uznał, że brak jest danych dostatecznie uzasadniających zarzut powódki, że wyłączną przyczyną zdarzenia drogowego było niewłaściwe zachowanie się kierującego samochodem marki R.. Zgodnie z powołaną wyżej regułą art. 6 k.c. nakazującą rozstrzygnąć sprawę na niekorzyść osoby opierającej swoje powództwo na twierdzeniu, które nie zostało udowodnione, Sąd oddalił powództwo w tym zakresie.

Jako podstawę prawną żądania zadośćuczynienia powódka wskazała art. 445 § 1 k.c. zgodnie z którym w wypadkach przewidzianych w art. 444 k.c. sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Zgodnie natomiast z art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty, a na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu.

Przesłankami zasądzenia zadośćuczynienia na podstawie ww. przepisu jest wyrządzenie krzywdy, która może przybrać postać uszkodzenia ciała, wywołania rozstroju zdrowia, naruszenia wolności lub integralności seksualnej czynem niedozwolonym. Co jednak istotne, przepis ten nie stanowi odstępstwa od ogólnych zasad określania związku przyczynowego (art. 361 k.c.), co oznacza, że pokrzywdzony może żądać tylko zadośćuczynienia za krzywdę, która stanowi normalne (adekwatne) następstwo oddziaływania czynnika sprawczego. Zgodnie zatem z ogólnymi zasadami rozkładu ciężaru dowodu (art. 6 k.c.), powódka powinna udowodnić wszystkie przesłanki jego zasądzenia, na które składają się: wyrządzenie krzywdy czynem niedozwolonym oraz adekwatny związek przyczynowy między czynem a krzywdą.

W niniejszej sprawie powódka domagała się zadośćuczynienia wskazując na dwa zdarzenia szkodzące: pierwszym z nich miało być zdarzenie z dnia 27 września 2020 r. i krzywda z niego wynikająca drugim z kolei miało być prowadzone postępowanie likwidacyjne przez pozwanego od 22 października 2021 r. (pismo powódki – k. 269).

Jeśli chodzi o pierwsze zdarzenie powódka wskazała, że przeżyła traumę związaną z wypadkiem, który negatywnie odbił się na jej zdrowi psychicznym ze względu na doświadczenie zagrożenia, bóle ręki i ramienia oraz podwyższone ciśnienie wywołane zdenerwowaniem. Niewątpliwie uczestnictwo w kolizji drogowej mogło wywołać u powódki stres, nerwy i poczucie krzywdy. Jednakże sam fakt powstania po stronie powódki szkody niemajątkowej (krzywdy) nie był wystarczający do zasądzenie na jej rzecz odszkodowania. Przesłanki do wystąpienia z roszczeniem o zadośćuczynienie pieniężne są w zasadzie analogiczne jak przesłanki dochodzenia naprawienia szkody majątkowej. Wynika to z faktu, iż przepisy regulujące kwestię zadośćuczynienia, nie wprowadzają odrębnych przesłanek uzasadniających domaganie się tegoż zadośćuczynienia. Stąd też powszechnie się przyjmuje, że w tym zakresie należy odwołać się do ogólnych podstaw odpowiedzialności z tytułu czynów niedozwolonych (por. M. Safjan, Komenatrz, s. 1087 i nast.). Przepisem podstawowym regulującym odpowiedzialność za szkodę, jest art. 415 k.c.., a jak wskazano powyżej przesłanką odpowiedzialności pozwanego na podstawie art. 415 k.c. jest bezprawność rozumiana jako działanie pozwanego niezgodne z prawem, z którym ustawa wiąże obowiązek odszkodowawczy, wina, powstanie szkody oraz adekwatny związek przyczynowy między szkodą, a zawinionym zachowaniem pozwanego.

Skoro zatem sąd oddalił roszczenie o odszkodowanie ze względu na niewykazanie, że to N. K. był winnym spowodowania wypadku to taką samą decyzję należało podjąć co do zadośćuczynienia związanego z tym zdarzeniem.

Z kolei w zakresie zadośćuczynienia związanego z przebiegiem postępowania likwidacyjnego należy wskazać, że odpowiedzialność ubezpieczyciela wobec osób trzecich, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający lub ubezpieczony ma charakter subsydiarny, zastępczy. Oznacza to, że ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność, jeśli winę można przypisać ubezpieczonemu. Natomiast przywołane przez powódkę okoliczności faktyczne dotyczące żądanie zadośćuczynienia w kwocie 15600 zł wskazują, że miałoby to być zadośćuczynienie za działanie własne pozwanego związane z prowadzonym przez niego postępowaniem likwidacyjnym. Powódka wskazywała, że sposób prowadzenia postępowania likwidacyjnego przez pozwanego był nieuważany, nieprofesjonalny, lekceważący i spowodował niemożność naprawy samochodu, w następstwie czego utraciła możliwości zarobkowe, pogorszył się jej stan zdrowia i ogólne samopoczucie.

Jak wskazano powyżej aby możliwym było zasądzenie zadośćuczynienia należy wykazać ogólne przesłanki odpowiedzialności za szkodę, w tym bezprawność i winę sprawcy. Bezprawność czynu oznacza jego sprzeczność z obowiązującym porządkiem prawnym. Winę można natomiast przypisać sprawcy czynu w sytuacji, w której istnieją podstawy do negatywnej oceny jego zachowania z punktu widzenia zarówno obiektywnego, jak i subiektywnego. (por. A Rzetecka Gil, Komentarz do art. 415 k.c., lex /el 2011, wyrok SN z 7 maja 2008 r., IICSK 4/08, niepubl).

Bezprawnym zachowaniem się będzie więc takie, które stanowi obiektywne złamanie określonych reguł postępowania, czyli będzie sprzeczne z obowiązującym porządkiem prawnym. Przez „porządek prawny” rozumie się nakazy i zakazy wynikające z normy prawnej, ale również nakazy i zakazy wynikające z norm moralnych i obyczajowych, czyli zasad współżycia społecznego.

Sąd zważył, że o ile na podstawie zeznań powódki oraz świadka J. L. możliwym było ustalenie, że u powódki nastąpiło pogorszenie stanu zdrowia psychicznego z uwagi na trwające postępowania związane z wypadkiem, to jednak nie podołała ciężarowi dowodu w zakresie wykazania, że do tego pogorszenia doszło w wyniku bezprawnego i zawinionego zachowania osób odpowiedzialnych u pozwanego za prowadzenie postępowania likwidacyjnego.

Fakt, że wnioski i skargi powódki nie były realizowane zgodnie z jej oczekiwaniami nie świadczy o bezprawności postepowania pozwanego. Wydaje się, że powódka kwestionuje prowadzone postępowania likwidacyjne przede wszystkim dlatego, że nie zostało one rozstrzygnięte zgodnie z jej oczekiwaniami. Nie stanowi naruszenia jakichkolwiek przepisów prawa czy norm obyczajowych, że ubezpieczyciel prowadził postępowanie celem wyjaśnienia okoliczności zdarzenia i ustalenia sprawstwa swojego ubezpieczonego. Należy podkreślić, że sam fakt iż postępowanie trwało dłużej niż ustawowe 30 dni nie stanowi okoliczności pozwalającej stwierdzić bezprawność. Niniejsza sprawa co pokazuje zarówno postepowanie wykroczeniowe jak i niniejsze postepowanie była sprawą skomplikowaną i trudno było ustalić przebieg zdarzenia, tym samym ubezpieczyciel również musiał podjąć ku temu właściwe czynności. Ostatecznie odmowa wypłaty ubezpieczenia została potwierdzona w niemniejszym postepowaniu. Tym samym nie można pozwanemu zarzucić by naruszył jakiekolwiek przepisy prawa i by jego zachowanie było bezprawne. Skoro zatem nie stwierdzono ziszczenia się tej przesłanki to nie było potrzeby analizy dalszych przesłanek odpowiedzialności, bowiem tylko łączne zaistnienie wszystkich warunków z art. 415 k.c. uzasadniało zasądzenie zadośćuczynienia.

Mając na uwadze powyższe sąd oddalił powództwo w całości.

O kosztach procesu na rzecz pozwanej Sąd orzekł na podstawie art. 102 k.p.c. mając na uwadze poziom dochodów powódki, subiektywne przekonanie o słuszności swojego żądania oraz jej samodzielny udział w postępowaniu. Powódka była zwolniona od kosztów, wskazywała, że jej sytuacja materialna także na skutek wypadku się pogorszyła. Ponadto po stronie powódki mogło zaistnieć przekonanie, że skoro została uniewinniona to pozwany winien ponieść odpowiedzialność za zdarzenie. Uwzględniając przy tym całokształt okoliczności niniejszej sprawy, jak również przebieg postępowania w sprawie o przedmiotowe wykroczenie, Sąd uznał nieobciążanie powódki kosztami procesu za szczególnie uzasadnione.

Mając na uwadze powyższe, Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.

ZARZĄDZENIE

(...)

W., dnia 22 maja 2025 roku