sygn. IX P 142/20 7 sierpnia 2025 Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum w Szczecinie

Uzasadnienie z 7 sierpnia 2025, sygn. IX P 142/20

Data orzeczenia 7 sierpnia 2025
Sąd Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum w Szczecinie
Wydział IX Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Tagi
#Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum w Szczecinie #IX Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych #uzasadnienie

Sygnatura akt IX P 142/20

UZASADNIENIE

Powódka: J. J..

Pozwany: (...) Publiczny Szpital (...) numer 1 imienia profesora T. P. (...) w S. (dalej także jako Szpital).

Pozew - odwołanie od oświadczenia pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia przez pracownicę jej podstawowych obowiązków, wniesiony 24 lutego 2020 r., doręczony pracodawcy 6 października 2020 r.

Żądanie pozwu, po jego ostatecznym sprecyzowaniu (k. 122v): odszkodowanie za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia w kwocie 39996, 15 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od 3 lutego 2020r. do dnia zapłaty oraz kosztami procesu

Stanowisko pozwanej: żądanie oddalenia powództwa w całości i zasądzenie od powódki kosztów procesu.

Ustalenia faktyczne dokonane w sprawie.

Kwestionowane oświadczenie o rozwiązaniu umowy.

- datowane jest na 31 stycznia 2020 r., a zostało doręczone powódce 3 lutego 2020 r.

- zostało sporządzone na piśmie i opatrzone podpisem dyrektora pozwanego szpitala,

- obejmuje dwie przyczyny rozwiązania umowy:

1. rażąco złe wykonywanie czynności medycznych podczas operacji 13 stycznia 2020 r. nie mających nic wspólnego z planem operacji związanej z rozpoznaniem przedoperacyjnym - torbiel środkowa szyi, które spowodowało u pacjenta konieczność rekonstrukcji kości gnykowej, gardła i krtani

2. usiłowanie sfałszowania dokumentacji medycznej poprzez zaniechanie wprowadzenia do protokołu operacyjnego pełnego opisu przebiegu operacji, pomimo świadomości jego przebiegu i dodatkowo uzyskania jego potwierdzenia 15 stycznia 2020r. od dr n. med. M. M. (1).

- zawiera wskazania podstawy prawnej art. 52 § 1 pkt 1 i 2 k.p.

Niesporne, nadto oświadczenie k. 7 cz. C akt osobowych powódki, także k. 31

Pozostałe okoliczności niesporne.

- 1 czerwca 2013 r. strony procesu zawarły umowę o pracę na czas do 31 maja 2019r. na potrzeby odbycia przez J. J. stażu specjalizacyjnego w obszarze chirurgii dziecięcej, kolejna ich umowa w tym samym celu objęła okres 1 czerwca 2019r. – 8 lutego 2021r.; powódka realizowała umowę w Klinice (...), Onkologicznej, Urologii i (...) Ręki (potwierdzają to umowy o pracę k. 8 i 61 cz. B akt osobowych powódki).

­- 12 stycznia 2020 r. do pozwanego szpitala został przyjęty dwuletni J. S.; u małoletniego od lipca 2019 r. obserwowano obecność guzka, który w badaniu USG szyi we wrześniu 2019 r. został zdiagnozowany jako torbiel; powodem przyjęcia do szpitala był stan podgorączkowy dziecka oraz powiększenie obrzęku okolicy podżuchwowej; w toku hospitalizacji została podjęta decyzja o konieczności wykonania zabiegu operacyjnego, którego termin wyznaczono na 13 stycznia 2020 r.; zabieg nie został ujęty w planie operacji,

- lekarze leczący poinformowali przedstawiciela ustawowego J. S. o istnieniu wskazań do zabiegu nacięcia zmiany przyjmując za prawdopodobną przyczynę narastania wielkości torbieli jej stan zapalny; wobec braku pewności co do zapalnego tła przyjęto możliwość poszerzenia zakresu zabiegu o usunięcie torbieli; wariant dopuszczający usunięcie torbieli przewidziano wyłącznie w przypadku niestwierdzenia w czasie zabiegu treści zapalnej, chodziło o to, by uniknąć konieczności poddawania później dziecka ponownej operacji;

- o takim zakresie i planie zabiegu operacyjnego poinformowano zespół operacyjny,

- w skład zespołu operacyjnego powołano: J. J., specjalistę chirurgii dziecięcej i jednocześnie aktualnego kierownika jej specjalizacji J. M., instrumentariuszkę M. O., pielęgniarkę M. G., anestezjologa M. K., anestezjologa M. S. oraz pielęgniarkę anestezjologiczną J. K.; powódkę wyznaczono jako operatora, J. M. jako asystującego przy zabiegu;

- w toku zabiegu usunięto u dziecka torbiel, doszło jednak także do przecięcia i usunięcia innych struktur, co skutkowało skierowaniem J. S. po operacji do Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii; stan dziecka był stabilny, niezagrażający życiu,

- 15 stycznia 2020 r. R. K. dyrektor do spraw medycznych w obecności kierownika Kliniki (...), Onkologicznej, Urologii i (...) Ręki M. R. odebrał od J. J. wyjaśnienia co do przebiegu wykonywanego przez nią zabiegu operacyjnego (potwierdza to notatka z 15 stycznia 2020 r. sporządzona przez R. K. k. 81-82).

- wobec J. J. przed Sądem Rejonowym Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie VI Wydziałem Karnym toczy się postępowanie karne dotyczące wskazanej wyżej operacji; powódka oskarżona zastała o popełnienie przestępstwa z art. 160 § 2 k.k. w zb. z art. 156 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. (potwierdza to odpis aktu oskarżenia k. 348 oraz kopia części dokumentów z akt postępowania karnego prowadzonego pod sygnaturą VI K 834/22 stanowiąca załącznik do akt sprawy niniejszej),

­­- J. J. została obwiniona przed Okręgowym Sądem Lekarskim w S. o to, że nieprawidłowo przeprowadziła zabieg operacyjny 13 stycznia 2020r. doprowadzając do usunięcia u operowanego dziecka nagłośni, co spowodowało ciężki uszczerbek na jego zdrowiu; orzeczeniem z 19 marca 2024 r. Okręgowy Sąd Lekarski w S. uznał, że popełniła ona przewinienie zawodowe wymierzył J. J. karę nagany; Naczelny Sąd Lekarski orzeczeniem z 9 stycznia 2025 r. na skutek odwołania wniesionego przez obrońcę obwinionej uchylił orzeczenie Okręgowego Sądu Lekarskiego w S. i przekazał mu sprawę do ponownego rozpoznania wskazując na zaistniałe uchybienia proceduralne (potwierdzają to orzeczenia sądów lekarskich z uzasadnieniami k. 60-610, 623-629).

- przed złożeniem powódce oświadczenia o rozwiązaniu umowy pracodawca nie zwracał się o stanowisko do działających u niego związków zawodowych, J. J. nie jest jednak członkiem żadnego z tych związków ani nie występowała do żadnego z nich o reprezentowanie jej interesów (potwierdza to korespondencja k. 13-14, 23 cz. C akt osobowych).

Pozostałe okoliczności.

Po przyjęciu J. S. na Szpitalny Oddział Ratunkowy zebrano wywiad lekarski, przeprowadzono badanie fizykalne oraz wykonano badania laboratoryjne i badanie USG węzłów chłonnych szyi. W badaniach laboratoryjnych stwierdzono prawidłową liczbę leukocytów, podwyższoną liczbę i odsetek neutrofilii oraz podwyższone stężenie (...). W badaniu metodą D. widoczne było ogniskowe unaczynienie zmiany i pogrubienie okolicznej tkanki tłuszczowej o cechach nacieku zapalnego, także pojedynczo powiększone węzły chłonne. Obraz kliniczny i ultrasonograficzny wskazywał na torbiel pośrodkową szyi w stanie zapalnym.

Wobec niejednoznacznego obrazu miejscowych objawów stanu zapalnego torbieli pośrodkowej szyi, decydujący dla zakresu leczenia operacyjnego miał obraz śródoperacyjny. Stwierdzenie, po nakłuciu torbieli, że uzyskana treść jest czysta i klarowna oznaczało brak cech stanu zapalnego i pozwalało na usunięcie torbieli. Uzyskanie treści mętnej wykazującej na stan zapalny było przeciwwskazaniem do kontynuowania zabiegu (zabieg należało zakończyć na punkcji).

Przeprowadzenie zabiegu w stanie zapalnym jest bowiem trudniejsze technicznie niezależnie od etapu specjalizacji i doświadczenia operatora z uwagi na przekrwienie i obrzęk okolicznych tkanek, co utrudnia ich identyfikację i preparowanie, wiąże się z nasilonym krwawieniem w trakcie zabiegu oraz utrudnionym gojeniem rany pooperacyjnej.

Zabieg operacyjny J. S. rozpoczęto 13 stycznia 2020 r. o godzinie 14. J. J., która dotychczas nie przeprowadzała podobnego zabiegu, informowała w trakcie operacji J. M. na głos o każdym podejmowanym działaniu,

Po wykonaniu punkcji torbieli J. J. oceniła wygląd treści ewakuowanej z torbieli i uznała ją za żółtawą i przejrzystą.

Asystujący J. J. J. M. zasugerował, aby zakończyć zabieg na punkcji. Powódka jako operator podjęła decyzję o kontynuowaniu zabiegu zmierzając do usunięcia torbieli.

W trakcie dalszej operacji powódka, myląc struktury anatomiczne, amputowała J. S. nagłośnię, sądząc, iż jest to fragment torbieli, jednocześnie doszło do otwarcia gardła dziecka.

Początkowo nikt nie zauważył błędu J. J.. Dopiero gdy operujący zamykali tkanki zobaczyli rurkę intubacyjną i zorientowali się, że doszło do uszkodzenia gardła pacjenta.

J. J. wezwała na salę operacyjną dyżurnego laryngologa M. M. (1).

Ten, po przybyciu stwierdził usunięcie nagłośni. J. M. zasłabł i opuścił salę operacyjną. M. M. (1) przejął rolę operatora i dokończył operację w asyście J. J.. Laryngolog wykonał rekonstrukcję kości gnykowej poprzez zespolenie pozostałych bocznych części, trzema szwami podwiesił krtań do nasady języka i zrekonstruowanej kości gnykowej. Warstwowo zszył błonę tarczowo-gnykową i przecięte mięśnie przednie szyi. Założył drenaż ssący i szwy podskórne. J. J. założyła szew ciągły na skórę oraz opatrunek.

Dowód: notatka z 15 stycznia 2020 r. sporządzona przez M. R. k. 79-80, notatka z 15 stycznia 2020 r. sporządzona przez R. K. k. 81-82, notatka z 16 stycznia 2020 r. sporządzona przez M. M. (1) k. 83, wyjaśnienia J. M. k. 87, opinia sądowo-lekarska z 7 października 2024r. - k. 474-536, zeznania świadków (zapis skrócony): M. M. (1) k. 141-143, P. J. (1) k. 198-199, M. G. k. 199-200, A. P. k. 200-201, M. S. k. 335-336, M. O. k. 336-337, R. K. k. 411-413, przesłuchanie powódki (zapis skrócony) k. 139-141 w zw. z k. 429-430.

Przecięcie przedniej ściany gardła i amputacja nagłośni J. S. były wynikiem nieprawidłowego wykonania zabiegu. J. J. niewłaściwie zidentyfikowała preparowane tkanki przed ich przecięciem. Jednak asystujący jej J. M. też nie wykazał się wnikliwością i nie zauważył błędu zanim doszło do cięcia.

Przy istniejącym stanie zapalnym torbieli, który później potwierdziły badania usuniętych tkanek, obraz płynu uzyskanego w punkcji mógł być taki jak stwierdzony przez powódkę w trakcie zabiegu.

Dowód: pisemna opinia sądowo-lekarska - k. 225 – 306, 321 – 323, 474-536, ustna opinia uzupełniająca z 6 marca 2025 r. wydana w sprawie VI K 834/22 Sądu Rejonowego Szczecin - Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie - k. 587v-590v.

J. J. w systemie informatycznym szpitala identyfikuje się numerem użytkownika (...). 14 stycznia 2020 r. o godzinie 20:15 w gabinecie lekarskim nr 17A na komputerze służbowym o numerze IP 192.168.203.248 powódka jako główny operator przystąpiła do sporządzenia protokołu zabiegu operacyjnego. Utworzyła jego szkic i zamieściła w nim wstępny opis zabiegu: „w znieczuleniu ogólnym wykonano punkcję torbieli środkowej szyi nad wyczuwalną palpacyjnie i widoczną zmianą uzyskując żółtawą przejrzystą treść. Nie stwierdzono treści ropnej. Cięcie skórne nad zmianą. Etapowo wypreparowano część główną torbieli oddzielając ją od otaczających tkanek. Stwierdzono przetoka biegnącą pod m. platysma w kierunku do kości gnykowej. Wypreparowano zmianę z wycięciem trzonu kości gnykowej (pozostały obustronnie jej rogi). Następnie stwierdzono obecność przetoki idącej dalej do podstawy języka. Wypreparowano ją. Materiał skierowano do badania histopatologicznego”.

Dowód: zapis logowania do systemu z 14 stycznia 2020 r., godz. 20:15 k. 91.

15 stycznia 2020 r. J. J. kontynuowała pracę nad protokołem. Poprosiła J. M., by ten jako kierownik specjalizacji sprawdził opis.

J. M. naniósł poprawki do opisu zabiegu korzystając z loginu powódki. W opisie zamieścił informację o tym, że stwierdzono podczas operacji uszkodzenie przedniej ściany gardła wraz z nagłośnią. O godzinie 10:41 opis zabiegu przybrał następujący kształt: „w znieczuleniu ogólnym wykonano punkcję torbieli środkowej szyi nad wyczuwalną palpacyjnie i widoczną zmianą uzyskując żółtawą przejrzystą treść. Nie stwierdzono treści ropnej. Cięcie skórne nad zmianą. Wypreparowano torbiel oddzielając ją od mięśni mostkowo-gnykowych oraz ściany tchawicy i krtani, aż do kości gnykowej. R. klinowo klinowo kość gnykową. Stwierdzono rozległy przewód biegnący od kości gnykowej do nasady języka. Przewód resekowano i podwiązano. Po podwiązaniu przewodu stwierdzono uszkodzenie przedniej ściany gardła wraz z nagłośnią. Stwierdzono przetokę biegnącą pod m. platysma w kierunku do kości gnykowej. Wypreparowano zmianę z wycięciem trzonu kości gnykowej (pozostały obustronnie jej rogi). Następnie stwierdzono obecność przetoki idącej dalej do podstawy języka. Wypreparowano ją. Materiał skierowano do badania histopatologicznego”.

Zapis o uszkodzeniu przedniej ściany gardła wraz z nagłośnią J. J. usunęła o godzinie 10:43, pozostawiając jedynie informację, że doszło do uszkodzenia ściany gardła. Jednocześnie dopisała, że zwrócono się do laryngologa z prośbą zaopatrzenie.

Dowód: zapis logowania do systemu z 15 stycznia 2020, godz. 10:41 k. 92, zapis logowania do systemu z 15 stycznia 2020, godz. 10:41 k. 93, przesłuchanie powódki (zapis skrócony) k. 139-141 w zw. z k. 429-430.

J. J., na polecenie M. R. skonsultowała się z laryngologiem M. M. (1), aby pomógł jej opisać zabieg w szczególności w części rekonstrukcyjnej. Powódka udała się do gabinetu M. M. (1) i tam zalogowała się przy pomocy swojego numeru użytkownika na komputer służbowy o numerze IP 192.168.202.27, aby uzupełnić treść protokołu. M. M. (1) sporządził opis czynności wykonanych przez niego podczas zabiegu operacyjnego, który przedstawił w wersji elektronicznej J. J.. W opisie zamieszczono informację następującej treści: „ocena makroskopowa wyciętego preparatu (. (...). M.): usunięty trzon kości gnykowej w łączności chrząstką nagłośniową. Ocena pola operacyjnego: otwarta przednia ściana gardła od nasady języka do górnego brzegu chrząstki tarczowatej, ku bokom do wyniosłości chrząstek nalewkowatych. Widoczna rurka intubacyjna w gardle i krtani. Nagłośnia amputowana. Wykonano zabieg rekonstrukcyjny kości gnykowej poprzez zespolenie pozostałych bocznych części. Trzema szwami podwieszono krtań do nasady języka i zrekonstruowanej kości gnykowej. Warstwowe szycie błony tarczowo-gnykowej i przeciętych mięśni przednich szyi. Drenaż ssący jednożyłowy. Szwy podskórne i na skórę. Opatrunek. Materiał skierowano do badania histopatologicznego.”

J. J. po konsultacji z M. M. (1) o 12:25 uzupełniła protokół zabiegu operacyjnego jednak jedynie o następującą informację: „konsultujący laryngolog wykonał operację rekonstrukcyjną gardła i krtani podwieszając trzema szwami krtań do kości gnykowej i nasady języka. Szycie błony tarczowo-gnykowej i mięśni przednich szyi. Drenaż ssący jednożyłowy. Szwy warstwowe powłok. Opatrunek jałowy”.

O godzinie 12:29 do opisu dodano, że operacją rekonstrukcyjną objęto nie tylko gardło i krtań, ale także kość gnykową.

M. M. (1) zarchiwizował swoją wersję opisu zabiegu uznając, że jest ona pełniejsza niż ta, którą zamieszono w protokole, zakładając, że będzie zobowiązany w przyszłości do składania wyjaśnień w tej sprawie.

J. J. wydrukowała i podpisała protokół zabiegu operacyjnego z 15 stycznia 2020 r. w wersji z godziny 12:25.

Dowód: opis zabiegu sporządzony przez M. M. (1) k. 84, protokół zabiegu operacyjnego z 15 stycznia 2020 r. k. 89, zapis logowania do systemu z 15 stycznia 2020, godz. 12:25 k. 94, zapis logowania do systemu z 15 stycznia 2020, godz. 12-:29 k. 95, zeznania świadka M. M. (1) (zapis skrócony) k. 141-143, przesłuchanie powódki (zapis skrócony) k. 139-141 w zw. z k. 429-430 .

15 stycznia 2020 r. o godzinie 23:23 J. M. identyfikujący się numerem użytkownika 412 zalogował się na komputerze służbowym o numerze IP 192.168.202.49 i zmodyfikował sporządzony przez powódkę protokół zabiegu operacyjnego w ten sposób, że zamieścił w nim na powrót informację o uszkodzeniu nie tylko ściany gardła, lecz także nagłośni. Modyfikacji J. M. dokonał na wersji protokołu zabiegu operacyjnego z godziny 12:29.

Dowód: zapis logowania do systemu z 15 stycznia 2020, godz. 23:23 k. 96, protokół zabiegu operacyjnego z 16 stycznia 2020 r. k. 90, zeznania świadków (zapis skrócony): M. B. k. 338, M. W. k. 338-340, J. M. k. 410-411, przesłuchanie powódki (zapis skrócony) k. 139-141 w zw. z k. 429-430.

Kwestie dowodowe.

Stan faktyczny ustalony w tej sprawie w znacznej części był bezsporny. Sporne, jeśli chodzi o przebieg zdarzeń, pozostawały szczegóły zabiegu operacyjnego i okoliczności sporządzania jego opisu. Sąd ustalił je na podstawie zgromadzonych dokumentów, których autentyczność nie była kwestionowana i dowodów ze źródeł osobowych: zeznań świadków M. M. (1), M. R., P. J. (1), M. G., A. P., M. S., M. O., M. B., M. W. oraz częściowo przesłuchania powódki. Tej ostatniej odmówiono wiary w tym zakresie, w jakim jej twierdzenia nie znajdowały popracia w innych dowodach, a to przykładowo, że nieprawidłowe cięcie wykonała na wyraźne polecenie J. M.. W ocenie sądu powódka, nie tylko z uwagi na niniejsze postępowanie, ale i te, które toczą się przeciwko niej przed sądami karnym i lekarskim stara się przerzucać odpowiedzialność na bardziej doświadczonego kolegę. Paradoksalnie, gdyby powódka wykonała cięcie bez upewnienia się, że tkanki dobrze wypreparowano, a tylko słuchając kierownika specjalizacji, jej odpowiedzialność nie byłaby wcale mniejsza. Takie działanie wskazywałoby na całkowite lekceważenie obowiązków spoczywających na niej jako operatorze. Powódka ma dyplom lekarski, specjalizacja była na zaawansowanym etapie (J. J. powinna bez wątpienia rozróżniać tkanki), a podejmowania czynności medycznych przez lekarza stażystę pod kierunkiem opiekuna nie można utożsamiać z bezrefleksyjnym wykonywaniem jego wskazań.

Za niewiarygodne co do spornych kwestii uznano zeznania świadka J. M. sprzeczne z innymi dowodami ze źródeł osobowych i niekonsekwentne w różnych postępowaniach, w których wymieniony zeznawał. Zauważenia wymaga, że świadek jako asystujący przy operacji specjalista i jednocześnie kierownik specjalizacji powódki był zainteresowany takim opisywaniem zdarzeń, które nie narazi go na odpowiedzialność czy karną czy zawodową.

Zeznania P. J. (2) sąd uznał za nieprzydane do dokonania ustaleń faktycznych. Świadek co do okoliczności istotnych dla toczącego się sporu zasłaniał się niewiedzą i niepamięcią.

W kwestiach medycznych sąd oparł się na opinii sądowo – lekarskiej. Chodzi tu o pisemną opinię sporządzoną na potrzeby postępowania karnego, opinię uzupełniającą zleconą w niniejszym postępowaniu i kolejną (ustną) w postępowaniu karnym (na zaliczenie opinii z innego postępowania w poczet materiału dowodowego pozwala art. 278 1 k.p.c.). Opinia jest jasna, pełna spójna, a jej wnioski obszernie i przekonująco uzasadnione. Nie budzą też wątpliwości wysokie kwalifikacje osób je sporządzających posiadających specjalizacje adekwatne do rodzaju przeprowadzonego przez powódkę zabiegu. Pewne zmiany (a raczej doprecyzowanie) stanowiska opiniujących w kolejnych opiniach wynikały z różnego zakresu materiału dowodowego, którym biegli dysponowali. Chodzi tu o materiał ze źródeł osobowych nieco inny w każdym z postępowań. Nie był też identyczny zakres zainteresowanie sądów karnego i cywilnego. Oceny biegłych mające znaczenie w tej sprawie zostały oparte przede wszystkim jednak na dokumentach i wiedzy medycznej. Analiza materiału dowodowego, na którym bazowali biegli, nie pozwala, co zostało przez nich dostatecznie wyjaśnione, na ustalenie, jak wyglądała treść uzyskana z torbieli wskutek punkcji. Jak stwierdzili opiniujący, nie zawsze treść taka wskazuje na stan zapalny, nawet jeśli ten występuje. O tym, że w tej sprawie takiego jednoznacznego wskazania nie było świadczy kontynuacja operacji, której nie sprzeciwił się kierownik specjalizacji. Choć ostateczna decyzja należała do operatora, to trudno przyjąć, by powódka działała wbrew doświadczonemu specjaliście. Żaden z obecnych przy operacji innych medyków nie odnotował też dyskusji operujących w tej sprawie, czy napięć między nimi podczas operacji. Biegli oceniając stopień nieprawidłowego działania powódki obszernie odnieśli się do rodzaju zabiegu, rozmiaru i wyglądu operowanych tkanek, ewentualnych trudności z ich identyfikacją i uwzględnili jej etap zawodowy.

Zlecanie uzupełniającej opinii nie było celowe, samo niezadowolenie pozwanego z jej wniosków takiego kroku nie uzasadnia. Szpital nie przedstawił dowodów przemawiających za koniecznością takiego uzupełnienia jak chociażby zestawienia podobnych rodzajowo czy miejscowo zabiegów operacyjnych dotychczas przez powódkę przeprowadzonych, mogących świadczyć o wyższym poziomie jej kwalifikacji. Jak już wskazano, nie było też jednoznacznych dowodów na wygląd treści uzyskanej z torbieli.

Zbytecznym było prowadzenie dowodów na okoliczność postawy pozwanego wobec powódki w związku z jej działaniem w imieniu lekarzy rezydentów. Ewentualna niechęć pracodawcy nie ma znaczenia dla oceny prawidłowości rozwiązania umowy, jeśli wskazane w jego oświadczeniu przyczyny w rzeczywistości miały miejsce. Pomijając zastosowane sformułowania zarówno nieprawidłowe wykonanie przez powódkę operacji, jak i pomijanie jej skutków w dokumentacji, miały miejsce. Trudno zatem mówić o nieprawdziwej (nieistniejącej) przyczynie rozwiązania umowy. Ocenie podlegać musi jedynie, czy przyczyna ta była wystarczająca do zakończenia stosunku pracy i czy dokonana w oświadczeniu ocena zdarzeń przez pracodawcę była właściwa.

Ocena zasadności żądania pozwu.

Podstawa prawna żądania

Art. 56 § 1 k.p.: pracownikowi, z którym rozwiązano umowę o pracę bez wypowiedzenia z naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę w tym trybie, przysługuje roszczenie o przywrócenie do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowanie.

Art. 58 k.p.: odszkodowanie, o jakim mowa w art. 56 § 1 k.p. przysługuje w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia.

Podstawa prawna rozwiązania umowy przez pracodawcę.

Inaczej niż w przypadku wypowiedzeń (por. wyroki Sądu Najwyższego z 6 września 2006r. I PK 5/05 czy Sądu Rejonowego w Giżycku z 7 sierpnia 2018r. IV P 57/17, L.) nie budzi wątpliwości w orzecznictwie czy piśmiennictwie możliwość rozwiązania umowy z lekarzem stażystą w trybie dyscyplinarnym. Nie sposób bowiem zaakceptować braku możliwości zareagowania przez pracodawcę na ciężkie naruszenia obowiązków przez takiego lekarza, rodzące np. zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów czy funkcjonowania placówki.

Zresztą powódka nie negowała samej możliwości rozwiązania umowy w zastosowanym trybie, a jedynie to, że w jej wypadku zachodziły ku temu podstawy.

Pozwany powołał w oświadczeniu dwie podstawy prawne.

Art. 52 § 1 pkt 1 k.p. pozwala pracodawcy na rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia w przypadku ciężkiego naruszenia przez pracownika jego podstawowych obowiązków. Dokonanie zwolnienia w tym trybie uzasadnia wyłącznie takie przewinienie, które ma charakter poważny, dokonane zostało z winy pracownika i godzi w jego podstawowe obowiązki pracownicze. Zarówno w literaturze przedmiotu, jak i orzecznictwie sądowym panuje powszechny pogląd, iż z uwagi na charakter i skutki rozwiązania umowy o pracę w tym trybie, za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych należy uznać jedynie takie zachowanie, które cechuje znaczny stopień winy (wina umyślna lub rażące niedbalstwo).

Pracodawca, rozwiązując z pracownikiem umowę o pracę bez wypowiedzenia na tej podstawie, dopuszcza się naruszenia przepisów regulujących ten tryb ustania stosunku pracy nie tylko wówczas, gdy zachowanie pracownika warunkujące rozwiązanie umowy nie może być ocenione jako ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych, ale także wtedy, gdy dochodzi do uchybień formalnych takich jak złożenie oświadczenia o rozwiązaniu umowy po upływie miesiąca od uzyskania przez pracodawcę wiadomości o okoliczności uzasadniającej tę decyzję (art. 52 § 2 k.p.), pominięcie w oświadczeniu warunkujących rozwiązanie umowy przyczyn lub ich wskazanie na tyle niekonkretnie, że pracownik nie jest w stanie pojąć, jakie zarzuty są zgłaszane pod jego adresem, niezachowanie formy pisemnej oświadczenia czy procedury konsultacji ze związkiem zawodowym (art. 52 § 3 k.p.).

Takich uchybień formalnych sąd w tej sprawie nie stwierdził. Wprawdzie pracodawca przed złożeniem powódce oświadczenia nie wystąpił do związków zawodowych, jednak powódka do związku zawodowego nie należała i nie wystąpiła o do niego o ochronę swych praw.

Pozwany powołał się także na art. 52 § 1 pkt 2 k.p. czyli popełnienie przestępstwa uniemożliwiające dalsze zatrudnianie na stanowisku, jeśli przestępstwo jest oczywiste lub zostało stwierdzone prawomocnym wyrokiem.

Choć błąd medyczny może być kwalifikowany jako przestępstwo, to trudno w tym wypadku (zważywszy chociażby na czas trwania postępowania karnego i dotychczasowe wyniki postępowania przed sądem lekarskim) mówić o oczywistości w tej sprawie. Nie ma też dotychczas prawomocnego wyroku skazującego. Co więcej taki wyrok nie zawsze wyklucza dalsze zatrudnianie lekarza. Szersze rozważania są tu zbyteczne, bowiem przytoczenie „na wyrost” drugiej podstawy prawnej zwolnienia pracownika nie świadczyłoby samodzielnie o niezgodności tego zwolnienia z prawem.

Ocena zaistnienia ciężkiego naruszenia przez powódkę podstawowych obowiązków pracowniczych.

Pracodawca zarzucając powódce ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych wskazał na rażąco złe wykonywanie czynności medycznych podczas operacji 13 stycznia 2020 r. nie mających nic wspólnego z planem operacji związanej z rozpoznaniem przedoperacyjnym, które spowodowało u pacjenta konieczność rekonstrukcji kości gnykowej, gardła i krtani oraz usiłowanie sfałszowania dokumentacji medycznej poprzez zaniechanie wprowadzenia do protokołu operacyjnego pełnego opisu przebiegu operacji, pomimo świadomości jego przebiegu i dodatkowo uzyskania jego potwierdzenia od M. M. (1).

Nie ulega wątpliwości w świetle opinii biegłych i pozostałego zgromadzonego materiału, że powódka dopuściła się błędu lekarskiego, w szczególności amputując dziecku nagłośnię, co nie mieści się w możliwych powikłaniach przy takiej jak prowadzona operacji.

Trudno tu mówić jednak o takim zawinieniu w wykonywaniu obowiązków, które odpowiadałoby rażącemu niedbalstwu.

Od początku hospitalizacji J. S. stan zapalny torbieli pośrodkowej szyi wobec niejednoznacznych objawów miejscowych stawiany był pod znakiem zapytania. Gdy J. S. trafił do pozwanego szpitala z objawami powiększonego obrzęku okolicy podżuchwowej oraz stanem podgorączkowym, poddano go badaniom laboratoryjnym i ultrasonograficznym, które nie wyeliminowały podejrzenia i nie pozwoliły na jednoznaczną diagnozę. Bezspornie stan pacjenta kwalifikował go zabiegu operacyjnego – nacięcia torbieli. Lekarze wobec braku pewności co do zapalnego tła przyjęli możliwe dwa scenariusze dla planu operacyjnego. Podczas zabiegu zaplanowano przeprowadzenie punkcji torbieli i w zależności od jej wyników dalsze działania medyczne. Jeśli przeprowadzona punkcja obrazowałaby treść mętną, czyli wykazującą cechy zapalnego, to byłoby to przeciwwskazaniem do kontynuowania zabiegu. Należałoby go zakończyć na punkcji. W przeciwnym przypadku, założono poszerzenie zakresu zabiegu o usunięcie torbieli. Decydujący zakres dla leczenia operacyjnego miał mieć obraz śródoperacyjny. O powyższym poinformowano zarówno przedstawicieli ustawowych małoletniego pacjenta jak i przystępujący do zabiegu zespół operacyjny, w tym powódkę.

Jak już wskazano, na podstawie zgromadzonych dowodów nie można stwierdzić, by uzyskana w wyniku punkcji treść ewidentnie wskazywała na stan zapalny, a tym samym stanowiła przeciwwskazanie do kontynuowania zabiegu. J. J. mimo sugestii asystującego jej kierownika specjalizacji J. M., aby zakończyć zabieg, dążyła do jego kontynuowania i cel ten zrealizowała. Niemniej jednak kierownik specjalizacji wyraźnie przeciwko temu nie protestował i nie wskazywał na bezwzględną, jego daniem, konieczność zakończenia zabiegu. Choć lekarz, także w trakcie szkolenia specjalizacyjnego, posiada prawo wykonywania zawodu, a tym samym ma prawo samodzielnego podejmowania decyzji i działań diagnostycznych i terapeutycznych, to szkolenie, o czym dalej, odbywa pod kierunkiem specjalisty, który prowadzi nadzór i nad wykonywaną diagnostyką i leczeniem oraz uczestniczy w wykonywanych przez stażystę zabiegach operacyjnych aż do czasu uzyskania przez lekarza umiejętności samodzielnego ich wykonania w ramach sprawowanego nadzoru Pozwany szpital nie wykazał, by umiejętności powódki pozwalały na wykonanie zabiegu bez udziału kierownika specjalizacji, nie sposób wniosków w tym zakresie wywodzić z etapu specjalizacji, chodzi bowiem o doświadczenie operacyjne w danym obszarze. Skoro kierownik specjalizacji nie zdecydował o zakończeniu zabiegu, a przynajmniej nie podjął takiej próby (co pozwalałoby na stwierdzenie, że powódka nie zastosowała się do jego wskazań) i skoro wynik punkcji nie był jednoznaczny, to trudno mówić o co najmniej rażącym niedbalstwie w działaniu powódki i o aktywności sprzecznej z planem operacji.

Przecięcie niewłaściwych struktur anatomicznych też trudno uznać za dokonane w wyniku co najmniej rażącego niedbalstwa. Choć nie było to powikłanie, a błąd medyczny, to jednak nie błąd kardynalny. Nie miało miejsca całkowite oderwanie od standardów zawodowych, operowanie poza właściwą okolicą anatomiczną, czy bez pełnej świadomości zakresu zabiegu. Zważyć należy, że struktury operowane u dwuletniego pacjenta były niewielkie, co przekładało się na niewielkie pole operacyjne, dodatkowo przekrwienie struktur nie ułatwiało ich kwalifikacji. W takich warunkach, należało zgodnie z wnioskami opinii przyjąć, że zachowana przez powódkę ostrożność i staranność nie były należyte, czyli adekwatne do potrzeb wynikających z charakteru tego konkretnego przypadku, jednak działania J. J. nie zostały ich pozbawione. Błąd był powodowany niedostateczną wiedzą bądź brakiem odpowiedniego doświadczenia, jednak to nie daje w ocenie sądu wystarczających podstaw do przyjęcia, że zachowanie powódki nosiło znamiona rażącego niedbalstwa.

Na ocenę postępowania powódki wpływają również okoliczności, w których doszło do zabiegu. Do wykonania zabiegu została wyznaczona powódka (jako operator) i J. M. (jako asysta), przy czym J. J. była wówczas lekarzem w trakcie szkolenia specjalizacyjnego w dziedzinie chirurgii dziecięcej, a J. M. był specjalistą chirurgii dziecięcej i jednocześnie kierownikiem specjalizacji powódki. Dla porządku czynionych rozważań należy odwołać się do regulacji ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz.U. z 2024 r. poz. 1287). W myśl art. 16 ust. 1 pkt 1-2 przywołanej ustawy lekarz może uzyskać tytuł specjalisty w określonej dziedzinie medycyny po odbyciu szkolenia specjalizacyjnego oraz po złożeniu Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego (...). Lekarz odbywa szkolenie specjalizacyjne pod kierunkiem kierownika specjalizacji oraz staż kierunkowy pod kierunkiem kierownika stażu (art. 16m ust. 1 i 3 ustawy). Kierownik specjalizacji sprawuje nadzór nad realizacją programu specjalizacji przez lekarza odbywającego szkolenie specjalizacyjne. W ramach sprawowanego nadzoru kierownik specjalizacji między innymi uczestniczy w wykonywanym przez lekarza zabiegu operacyjnym albo stosowanej metodzie leczenia lub diagnostyki stwarzającej podwyższone ryzyko dla pacjenta, do czasu nabycia przez lekarza umiejętności samodzielnego ich wykonywania lub stosowania (art. 16m ust. 7 pkt 4 ustawy). Nie negując tego, że to powódka pełniła rolę operatora i to na niej spoczywał ciężar podjęcia decyzji, to kierownik specjalizacji był zobowiązany do sprawowania nadzoru nad jej pracą. Tego obowiązku jednak nie dopełnił. Należy podkreślić, że obowiązek nadzoru nie ogranicza się wyłącznie do formalnej obecności podczas zabiegu. Odnosząc się do językowej definicji pojęcia „nadzór” wskazać należy, że oznacza ono do kontrolowania lub pilnowania kogoś lub czegoś. Jako osoba odpowiedzialna za przebieg szkolenia specjalizacyjnego J. M. powinien był zareagować w sposób stanowczy na nieprawidłowości w postępowaniu powódki. Przy zachowaniu należytej staranności w pełnieniu nadzoru, nie powinien dopuścić do niezauważonego przecięcia przedniej ściany gardła i amputacji nagłośni, do którego nie doszło w wyniku jednego niewłaściwego cięcia, a w następstwie stopniowego preparowania błędnie zidentyfikowanych tkanek - najpewniej podczas preparowania przewodu tarczowo-językowego za kością gnykową. Przy prawidłowym nadzorze błędna identyfikacja tkanek powinna być zauważona wcześniej, zanim doszło do amputacji nagłośni, zwłaszcza, że zabieg wycięcia torbieli pośrodkowej szyi przeprowadzany jest w linii pośrodkowej ciała pacjenta, co nie powinno znacząco ograniczać wglądu w pole operacyjne tak dla operatora, jak i asysty, pozwalając asystującemu do zabiegu specjaliście kontrolować, jakie struktury anatomiczne są preparowane i przecinane. Choć powyższe nie wyłącza to winy powódki, to znacząco obniża jej stopień. W konsekwencji sąd doszedł do wniosku, że postępowaniu powódki nie można przypisać rażącego niedbalstwa, a co najwyżej zwykłe niedbalstwo, która to postać winy nie aktualizuje po stronie pracodawcy uprawnienia do skorzystania z trybu rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia.

Pracodawca podejmując decyzję o rozwiązaniu umowy o pracę w trybie dyscyplinarnym zarzucił J. J. także usiłowanie sfałszowania dokumentacji medycznej poprzez zaniechanie wprowadzenia do protokołu operacyjnego pełnego opisu przebiegu operacji, pomimo świadomości jego przebiegu i dodatkowo uzyskania jego potwierdzenia 15 stycznia 2020r. od M. M. (1). Z tak sformułowanego zarzutu nie sposób uznać, że istotą uchybienia, na które powołuje się pozwany jest próba sfałszowania dokumentacji rozumianego jako podrobienie/przerobienie jej treści. Pracodawca uściślił w oświadczeniu o rozwiązaniu umowy o pracę i precyzyjnie określił co poczytał za „fałszowanie” i tym samym, co należy rozumieć pod postacią tego zarzutu. W ocenie sądu, sam fakt, że powódka modyfikowała treść dokumentu protokołu zabiegu operacyjnego przed wydrukowaniem i podpisaniem nie świadczy o fałszowaniu. Z przesłuchania powódki oraz zeznań świadków M. M. (1) i J. M., sąd odtworzył proces sporządzania protokołu w dniach 14-15 stycznia 2020r. Z poczynionych w sprawie ustaleń dokonanych przede wszystkim w oparciu o numery adresów IP komputerów służbowych oraz numery użytkowników sytemu informatycznego pozwanego, wynika, że modyfikacji protokołu zabiegu operacyjnego po jego sporządzeniu (przez co należy rozumieć wydrukowanie i opatrzenie dokumentu własnoręcznym podpisem przez powódkę) 15 stycznia 2020 r. o 23:23 dokonał J. M..

Powódka natomiast najpierw usunęła w projekcie opisu sugerowany przez kierownika specjalizacji zapis o usunięciu nagłośni. Później po nakazanej jej konsultacji z operującym laryngologiem, nie ujęła w opisie sporządzonego przez niego fragmentu znów pomijając stanowiące wynik błędu lekarskiego skutki operacji (usunięcie nagłośni).

Oceniając zaniechanie powódki polegające na niewprowadzeniu do protokołu operacyjnego pełnego opisu przebiegu operacji, sąd zważył na treść obowiązujących w tym zakresie regulacji prawnych. W świetle art. 41 ust. 1 powoływanej już ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, lekarz ma obowiązek prowadzenia indywidualnej dokumentacji medycznej pacjenta. W zakresie sposobu prowadzenia i udostępnienia dokumentacji ustawa odsyła do przepisów ustawy z 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz.U. z 2024 r. poz. 581), które przewidują obowiązek zamieszczenia w dokumentacji opisu stanu zdrowia pacjenta lub udzielonych mu świadczeń zdrowotnych (art. 25 ust 1 pkt 3). Bardziej szczegółową regulację w tym przedmiocie zawierało rozporządzenie Ministra Zdrowia z 9 listopada 2015 r. w sprawie rodzajów, zakresu i wzorów dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania (Dz.U. z 2020 r. poz. 666), w brzmieniu obowiązującym do 14 kwietnia 2020 r., to jest w czasie, w którym powódka była zobowiązana do udokumentowania przebiegu zabiegu operacyjnego. § 10 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia stanowił, że dokumentacja indywidualna, zawiera informacje dotyczące stanu zdrowia i choroby oraz procesu diagnostycznego, leczniczego, pielęgnacyjnego lub rehabilitacji, w szczególności: opis udzielonych świadczeń zdrowotnych, rozpoznanie choroby, problemu zdrowotnego, urazu lub rozpoznanie ciąży, zalecenia, informacje o wydanych orzeczeniach, opiniach lekarskich lub zaświadczeniach, informacje o lekach, wraz z dawkowaniem, lub wyrobach medycznych przepisanych pacjentowi na receptach lub zleceniach na zaopatrzenie w wyroby medyczne. W myśl § 15 ust. 1 pkt 12 do historii choroby prowadzonej przez szpital dołącza się m.in. protokół operacyjny. Historia ma odzwierciedlać przebieg hospitalizacji (§ 14 pkt 2 rozporządzenia). Choć w rozporządzeniu nie wskazano, co powinien zawierać protokół operacji, to w świetle zapisów co do innych dokumentów wydaje się, że musi on odzwierciedlać dokładnie jej przebieg – najistotniejsze elementy, w tym rodzaj wykonanego zabiegu i ewentualne powikłania. Wszak nawet w okołooperacyjnej karcie kontrolnej wskazuje się, czy doszło do powikłań w czasie operacji (§ 19 ust 4 pkt 4).

W świetle przywołanych norm należy wywieść, że powódka jako lekarz – operator była obowiązana opisać w protokole operacji jej przebieg, w tym wykonywane procedury oraz podjęte działania lecznicze. N. w protokole przez powódkę faktu dokonania amputacji nagłośni w realiach przedmiotowej sprawy sąd poczytuje za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych uzasadniające rozwiązanie umowy o pracę w trybie dyscyplinarnym. Oczywiście nie każdy niedokładny/nieścisły wpis w dokumentacji medycznej stanowi ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych. W tej sprawie jednak chodziło o nieprawidłowo przeprowadzony zabieg, o którego nieprzewidywanych skutkach informowano rodziców dziecka. W takiej sytuacji oczekiwać należy od sporządzających dokumentację szczególnej staranności, tak by nie pojawiły się żadne wątpliwości wskazujące na próbę „zamiecenia sprawy pod dywan”, uniknięcia przez placówkę odpowiedzialności.

Potrzebę adnotacji dotyczącej usunięcia nagłośni widzieli dwaj lekarze specjaliści uczestniczący w zabiegu. Powódka, o czym dalej, świadomie ich wskazania zignorowała. Brak stosownego zapisu nie był tu wynikiem braku wiedzy, przeoczenia. Powódka wiedziała, że doszło do usunięcia nagłośni, bo stwierdził to już na sali operacyjnej M. M. (1). Wiedziała też, już ze wskazań specjalistów, że fakt ten powinien zostać odnotowany w protokole operacyjnym. Pominięcie trudno oceniać inaczej niż próbę ukrycia rozmiaru błędu czy też wiedzy o jego zakresie już w czasie zabiegu. Powódka podnosiła, że brak zapisu wynikał z tego, że nie była ona pewna, czy w istocie doszło do usunięcia czy też tylko do uszkodzenia nagłośni. Twierdzenie takie jest jednak jedynie próbą obrony procesowej. Gdyby w istocie chodziło o wątpliwości, można było dokonać zapisu wyrażającego niepewność (przykładowo: „doszło do uszkodzenia lub usunięcia nagłośni, co zostanie jeszcze zweryfikowane badaniem histopatologicznym”)

Istotne jest, że pacjent (tu rodzice pacjenta) ma wgląd do dokumentacji medycznej. Poinformowani o przebiegu operacji rodzice dziecka byli świadomi wystąpienia komplikacji. W sytuacji, gdy dziecko przebywało na oddziale intensywnej terapii, nieujawnienie w protokole operacji informacji co najmniej o uszkodzeniu nagłośni mogło wywołać ich podejrzenie, iż placówka medyczna usiłuje zataić istotne dane. Pominięcie wpisów dotyczących powikłań w tych warunkach niosło zagrożenie dla interesów pracodawcy (w szczególności w zakresie odpowiedzialności za ewentualne błędy medyczne i naruszenie praw pacjenta do informacji) wskazując na brak transparentności jego poczynań.

Sąd przeanalizował proces sporządzania protokołu operacyjnego. Z zapisów systemu logowania wynika, że 14 stycznia 2020 r. w godzinach wieczornych utworzony został przez powódkę szkic ze wstępnym opis zabiegu. W szkicu tym nie było mowy o uszkodzeniu nagłośni pacjenta. J. J. sporządzała go z zamysłem konsultacji jego treści z kierownikiem specjalizacji. J. M. nanosząc swoje poprawki kolejnego dnia po godzinie 10 uzupełnił opis o informację o uszkodzeniu przedniej ściany gardła wraz z nagłośnią. Powódka konsekwentnie usunęła ten fragment pozostając przy wersji wskazującej jedynie uszkodzenie przedniej ściany gardła. I choć mogła to uczynić, bo to ona ostatecznie podpisywała się po protokołem, to musiała mieć świadomość, że nie powinna tego robić. Dodatkowo, z ustaleń wynika, iż drugi operator M. M. (1) sugerował powódce określony, zapis, który również został skrócony w taki sposób, że informacja o amputacji została pominięta. Przedmiotowe działania zmierzające do minimalizacji ujawnienia zakresu oraz charakteru nieprawidłowości popełnionych podczas wykonywania zabiegu i stanowiące próbę zatuszowania istotnych, lecz niewygodnych dla powódki danych były świadome i zamierzone. Powódka umyślnie ograniczyła zapisy dokumentu.

W konsekwencji, powyższych ustaleń i rozważań, sąd uznał, iż u podstaw rozwiązania umowy o pracę powódki legł zarzut znajdujący odzwierciedlenie w rzeczywistości - J. J. zaniechała wprowadzenia do protokołu operacyjnego pełnego opisu przebiegu operacji, co stanowiło świadome uchybienie zasadom prowadzenie dokumentacji medycznej niosące szkodę pracodawcy. W tych warunkach powództwo podlegało oddaleniu.

Marginalnie wskazać tylko należy, że postawa powódki w tym i innych postępowaniach, wskazuje na całkowity brak refleksji w odniesieniu do zdarzenia i daleko wykracza poza potrzebną obronę. Choć zrozumiałym jest subiektywne poczucie krzywdy przez powódkę z powodu obciążenia wyłącznie jej, gdy była w okresie specjalizacji, odpowiedzialnością za wynik operacji, to nie uzasadnia ono podważania kompetencji w zasadzie całej kadry szpitala także w porównaniu do jej własnych i niedostrzeganie jakiejkolwiek nieprawidłowości we własnym działaniu. Postawa ta, której nie odzwierciedlają być może zapisy skróconych protokołów, potwierdza tylko, że sposób formułowania opisu zabiegu nie był przypadkowy.

Orzeczenie o kosztach procesu.

Podstawa prawna art. 98 § 1, 3 k.p.c.

Zgodnie z wynikiem sporu powódkę obciążał zwrot pozwanemu poniesionych kosztów procesu. Zasądzona na rzecz pozwanego kwota odpowiada trzykrotności stawki minimalnej wynagrodzenia zawodowego pełnomocnika określonej w § 9 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz.U. 2023. 1935 ze zm). Trzykrotność stawki warunkowały: czas trwania postępowania oraz stopień skomplikowania sprawy.

W dacie wniesienia pozwu obowiązywała niższa stawka niż aktualnie, zmianie tej stawki z dniem 31 grudnia 2024r. nie towarzyszyły przepisy przejściowe, co nakazywało przyjęcie stawki z dnia wyrokowania.

Orzeczenie o odsetkach od kosztów procesu znajduje swoją postawę w treści art. 98 § 1 1 k.p.c., zgodnie z którym od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu należą się odsetki, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.

Sygnatura akt IX P 142/20

(...) :

1.  (...)

2.  (...)

3.  (...)

4.  (...)