Wyrok z 10 października 2025, sygn. I C 168/25
Pokaż pozostałe podstawy prawne (1)
Sygn. akt I C 168/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 10 października 2025 roku
Sąd Rejonowy w Wągrowcu I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący: sędzia Sebastian Sawicki
Protokolant: starszy sekretarz sądowy Joanna Lauber
po rozpoznaniu w dniu 10 października 2025 roku w Wągrowcu
na rozprawie
sprawy z powództwa P. B.
przeciwko (...) Bank (...) spółce akcyjnej z siedzibą
w W.
o ustalenie i zapłatę
1. oddala powództwo,
2.
zasądza od powoda na rzecz pozwanej kwotę 3617,00 zł (trzy tysiące sześćset siedemnaście) tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi
za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia
do dnia zapłaty.
sędzia Sebastian Sawicki
Sygnatura akt I C 168/25
UZASADNIENIE
wyroku z dnia 10 października 2025 roku
Pozwem złożonym dnia 17 kwietnia 2025 roku powód P. B. wniósł
o ustalenie treści stosunku prawnego wynikającego z umowy pożyczki z dnia 22 marca 2018 roku i o zasądzenie od pozwanej (...) Bank (...) spółki akcyjnej
w W. (dalej m.in. jako: „kredytodawca”, Bank) kwoty 49 838,24 zł
wraz z odsetkami ustawowymi za opóżnienie liczonymi od dnia następującego po dniu doręczenia pozwanej pozwu wraz z kosztami procesu, w tym kosztami zastępstwa procesowego.
W uzasadnieniu wskazano, że w dniu 22 marca 2018 r. strony zawarły umowę
o pożyczki nr (...) (dalej m.in. jako: „umowa”). Powód zawarł umowę jako konsument, kontrakt jest nadal wykonywany. P. B. zarzucił Bankowi naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 7 i 16 u.k.k. i dlatego pismem z 31 lipca 2024 roku złożył (...) oświadczenie o skorzytaniu z sankcji kredytu darmowego, które nie zyskało aprobaty pozwanej. Do dnia 3 września 2024 roku powód uiścił na rzecz pozwanej
w wykonaniu umowy kwotę 49 838,24 zł tytułem odsetek.
Zdaniem powoda nieważne było postanowienie umowy, zgodnie z którym (...) naliczył odsetki od kredytowanych kosztów pożyczki.
Powód zarzucił (...)uchybienia polegające na:
- naruszeniu art. 30 ust. 1 pkt i 7 u.k.k. poprzez błędne naliczenie odsetek kapitałowych
nie od kwoty wypłaconego kredytu konsumenckiego, ale od kwoty zawierającej koszt kredytu w postaci prowizji, a w konsekwencji błędne podanie w umowie kwoty odsetek, całkowitej kwoty do zapłaty oraz rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania,
- braku określenia procedury i warunków obniżenia kosztów kredytu w związku ze spłatą kredytu przed terminem. Według powoda pozwany nie zawarł w umowie informacji, o tym
że w razie spłaty kredytu przed terminem, całkowoty koszt tego kredytu ulegnie stosownemu obniżeniu. Pozwany nie określił też, które koszty zostaną obniżone w przypadku takiej spłaty. Obowiązek obniżenia całkowtego kosztu kredytu wynikał bowiem z art. 49 ust. 1 u.k.k. Zgodnie natomiast z treścią art. 30 ust. 1 pkt 16 w zw. z art., 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. umowa powinna określać procedurę spłaty kredytu przed terminem oraz informacje o innych kosztach, które konsument zobowiązany jest ponieść w związku z umową oraz warunki,
na jakich koszty te mogą ulec zmianie. (...) nie określił, które z kosztów ulegną obniżeniu,
w przypadku przedterminowej spłaty, na jakich warunkach oraz w jakiej wysokości.
W odpowiedzi na pozew pozwana domagała się oddalenia powództa w całości
i zasądzenia na swoja rzecz kosztów procesu.
W uzasadnieniu tego pisma procesowego pozwana wskazała, że powódki
nie posiadały interesu prawnego w żądaniu ustalenia, gdyż mogły dochodzić swoich praw
w drodze powództwa o świadczenie.
Oświadczenie z art. 45 ust. 1 u.k.k. zostało przez powódki złożone po upływie rocznego terminu, który biegł od dnia wykonania umowy przez kredytodawcę.
Zdaniem (...)zarzuty naruszenia przez kredytodawcę art. 30 u.k.k. były chybione,
a szczegółowa argumentacja wspierajaca stanowisko pozwanej zawarta została w odpowiedzi na pozew. (...) podniósł, że przy ocenie zgłoszonego roszczenia konieczne jest uwzględnienie zasady proporcjonalności oraz konstrukcji nadużycia prawa podmiotowego.
W szczególności (...) pozostawał uprawniony do naliczania odsetek od skredytowanej prowizji, co przesądzało o prawidowości ujęcia w umowie wysokości odsetek, całkowitego kosztu pożyczki oraz (...). Nawet gdyby było inaczej, ocena umowy z perspektywy
art. 45 ust. 1 u.k.k. ograicza się jedynie do formalnego badania jej zapisów, tak jak się one mają w rzeczywistości, niezależnie do tego czy pozostają zgodne z prawem.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
Dnia 22 marca 2018 roku P. B., jako konsument, zawarł z (...) Bank (...) spółką akcyjną z siedzibą w W. umowę pozyczki
na (...). Zgodnie z treścią kontraktu (...) udzielił pożyczkobiorcy pożyczki w kwocie 109 334,79 zł na okres 96 miesięcy, do 21 kwietnia 2026 roku. Całkowitą kwotę pożyczki ustalono na 95 132,20 zł, całkowity koszt pożyczki wynosił 65 036,73 zł,
a całkowita kwota do zapłaty przez pożyczkobiorcę to 160 168,93 zł. W umowie rzeczywistą roczną stopę oprocentowania wskazano jako 14,98%. Strony umówiły się, że prowizja
za udzielenie pożyczki wyniesie 14 202,59 zł, a łaczna kwota odsetek kapitałowych 50 834,14 zł. Oprocentowania kredytu ustalono na 9,99 % w skali roku, które naliczane będzie od kwoty pozyczki wynoszącej 109 334,79 zł.
W chwili zawarcia umowy P. B. wiedział, że oprocentowanie będzie przez (...) naliczane nie tylko od kwoty przekazanej mężczyźnie do dyspozycji,
ale też od prowizji, której nie uiścił z własnych środków, lecz była ona kredytowana. Pożyczkobiorca uważał, że kwota pozyczki to 109 334,79 zł, a nie 95 132,20 zł. Przeczytał umowę przed jej podpisaniem, był informowany o kosztach pożyczki i jej oprocentowaniu. Treść umowy była dla mężczyzny jasna w chwili jej podpisywania. P.
nie posiadał środków na uiszcznie prowizji we własnym zakresie.
W umowie przewidziano, że pożyczkobiorca ma prawo do spłaty całości lub części pożyczki przed terminem. Spłata dokonywana jest zgodnie z pisemną dyspozycją pożyczkobiorcy. W. częściowa spłąta powoduje skrócoenie okresu kredytowania
lub zmniejszenie wyokości rat przy zachowaniu dotychczasowego okresu kredytowania stosownie do dyzpozyci pożyczkobiorcy. Postanowiono w umowie, że taka spłata zostanie zaliczona na poczet spłaty pozyczki, po dokonaniu rozliczenia wymaganych zobowiazań
i odsetek naliczonych do dnia wcześniejszej spłaty.
Umowa jest w dalszym ciągu wykonywana.
Dowód:
- umowa pożyczi k.17-23,
- częściowo zeznznia powoda k.111,
Dnia 31 lipca 2024 roku P. B. złożył wobec (...) oświadczenie
w trybie art. 45 u.k.k., w którym zarzucił:
a) błędne wskazanie stopy oprocentowania pożyczki, rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania oraz całkowitej kwoty do zapłaty ustalonej w dniu zawarcia umowy wraz z podaniem załozeń przyjętych do jej obliczenia, co spowoodwane było pobieraniem odsetek równieżod pozaodsetkowyc kosztów pożyczki,
b)
niepoinfromowanie w treści umowy jak procedura obowiązuje w przypadku całkowtej przedterminowej spłaty kredytu jak również niewskazanie warunków, na jakich koszty kredytu mogą ulec zmianie, zwłaszcza gdy następuje jego wcześniejsza spłata oraz błędne poinformowanie, że koszt kredytu ulega obniżeniu o koszty, które dotyczą okresu, o który został skrócony czas obowiązywania umowy, w sytuacji,
gdy proporcjonalnemu obniżeniu ulegają wszelkie koszty, nie tylko zależne od okresu kredytowania,
c)
niepoinformowanie o prawie odstąpienia od umowy kredytu w sytuacji opisanej
w art. 53 ust. 2 u.k.k., tj. gdy umowa nie zawiera elementów określonych
w art. 30 ustawy.
(...)nie zgodził się z tymi zarzutami.
Dowód:
- oświadczenie k.25-26,
- odpowiedź (...)na oświadczenie k.28-29,
Do dnia 27 sierpnnia 2024 roku P. B. uiścił w wykonaniu przedmiotowej umowy kwotę 49 838,24 zł tyułem odsetek, w tym kwotę 33,46 zł tytułem odsetek karnych.
Dowód:
Zaświadczenie(...)k.31-34.
Oceniając zebrany w sprawie materiał dowdowy Sąd zważył, co następuje:
Przedstawiony wyżej przebieg wydarzeń (...) ustalił na podstawie dowodów z dokumentów oraz częściowo z zeznań powoda. Dowody z dokumentów,
na których Sąd się oparł to przede wszytkim umowa pożyczki, oświadczenie
o skorzytaniu z sakcji kredytu darmowego z dnia 31 lipca 2024 roku, zaświadczenie(...), formularz informacyjny. P. formalna tych dowdów nie była kwestionowana przez żadną ze stron, nie było podstaw by czynić to również z urzędu. Również ich wiarygodność materialna nie była podważana. Oś sporu koncentrowała się bowiem na tym, czy złożone przez konsumenta oświadczenie z dnia 31 lipca 2024 roku było po względem materialnoprawnym skutecznie.
Za częściowo niewiarygodne Sąd Rejonowy uznał zeznania P. B..
W ten sposób Sąd potraktował te fragmenty zeznań powoda, które miały przekonywać o tym, iż mężczyna w dniu podpisywania umowy nie wiedział, iż prowizja zostanie poddana oprocentowaniu oraz że w przypadku pozyskania takiej wiedzy powód posidałby zdolność
i chęć samodzielnego pokrycia kosztów prowizji w dacie zawarcia umowy.
Powód bowiem we wcześniejszych fragmentach swojej relacji wyraźnie wskazywał,
iż umowa pożyczki „była na 109 tysięcy” oraz że w dniu podpisywania umowy wiedział,
że oprocentowaniu poddane zostanie 109 tysiecy. Dopiero w końcowej części zeznań,
na pytanie pełnomocnika pwoda, meżczyzna podał, że nie wiedział o oprocentowniu prowizji
oraz że gdyby wiedział o tym, starałby się uiścić ją z własnych środków. Zeznania powoda nie były zatem wewnętrznie spójne, dlatego Sąd uznał je w tej części za niewiarygodne.
O tym, że powód zdawał sobie sprawę z oprocentowania prowizji świadczyła również
ta część depozycji strony, z której wynikało, że powód przeczytał umowę przed podpisaniem
i była ona dla niego zrozumiała. Już w § 1 ust. 1 pkt 2 umowy określono natomiast
co składało się na kredytowaną kwotę, a w § 5 ust. 1 wskazano, że wszytkie wymienione w § 1 ust. 1 elementy pożyczki zostały poddane oprocentowaniu. P. B., jako osoba czytająca umowę, musiała zatem wiedzieć o tym fakcie. Co do zdolności ekonomicznych powoda do uiszczenia prowizji z własnych środków – były to zeznania gołosłowne.
Nie poparto ich żadnymi innymi obiektywnymi dowodami, np. co do osiąganych wówczas przez wymienionego dochodów. Zwłaszcza, że omawiana pożyczka miała m.in. cel w postaci zaspokojenia wcześniej zaciągniętego zobowiązania. Dlatego uprawniony pozostawał wniosek, że powód zdawał sobie dokładnie sprawę z rozmiaru zaciąganego zobowiązania
i kosztów składających się na udzieloną sumę, oraz nie znajdował się w takiej kondycji finansowej, która pozwoliłaby mężczyźnie pokryć analizowanych kosztów kredytu konsumenckiego z własnych środków.
Wysokość uiszczonych dotąd w wykonaniu umowy przez powoda kosztów kredytu wynikał z zaświadczenia samej pozwanej. Rozmiar tych świadczeń nie był sporny, Sąd uznał je za wykazane.
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie.
Powód wywodził swoje roszczenie ze złożonego pozwanej oświadczenia
o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego co do zawartej z pozwaną umowy pożyczki.
Nie było sporne między stronami, że P. B. zawarł powyżą umowę jako konsument (art. 22
1 k.c.).
Jak stanowił obowiązujący w dacie zawarcia umowy art. 3 ustawy z dnia 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim (tj. z dnia 23 sierpnia 2016 r., Dz.U. z 2016 r.
poz. 1528, dalej m.in. jako: „u.k.k.”, „ustawa”), przez umowę o kredyt konsumencki rozumie się umowę o kredyt w wysokości nie większej niż 255.550,00 zł albo równowartość tej kwoty w walucie innej niż waluta polska, który kredytodawca w zakresie swojej działalności udziela lub daje przyrzeczenie udzielenia konsumentowi (ust.1). Za umowę o kredyt konsumencki uważa się w szczególności umowę pożyczki (ust. 2 pkt 1 ustawy).
Powód w piśmie z 31 lipca 2024 r. złożył oświadczenie o kredycie darmowym.
Zgodnie z art. 45 ust. 1 ustawy, w przypadku naruszenia przez kredytodawcę
art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1-8, 10, 11, 14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c konsument,
po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy w terminie i w sposób ustalony w umowie.
Sankcja kredytu darmowego powstaje w wyniku wykonania przez konsumenta uprawnienia prawokształtującego, nie ex lege. Nie wystarczy zatem by kredytodawca dopuścił się naruszeń ustawy, niezbędna jest jeszcze aktywność konsumenta polegająca
na złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia. Takie oświadczenie ma charakter materialnoprawny, dlatego jeżeli jest czynione przez pełnomocnika konsumenta, ten pierwszy winien legitymować się pełnomocnictwem materialnoprawnym, a nie tylko procesowym
((...)). Mimo, że w ustawie
nie zostały uregulowane jakiekolwiek cechy oświadczenia przyjmuje się słusznie, że powinno ono informować kredytodawcę o skorzystaniu przez konsumenta z sankcji kredytu darmowego oraz zawierać wymienienie wszelkich naruszeń ustawy, jakich dopuścił
się kredytodawca, spośród obowiązków wymienionych w art. 45 ust. 1 u.k.k. Katalog naruszeń pozostaje zarazem zamknięty, nie podlega wykładni rozszerzającej,
ani wnioskowaniu przez analogię, wymaga ścisłej interpretacji. Zwłaszcza nie będzie skuteczne odwołanie się do zasad współżycia społecznego i ustalonych zwyczajów
(
ibid., s.196, 291). Z naruszeniem przez kredytodawcę przepisów ustawy aktualizującym konwersję umowy na darmową dla konsumenta mamy do czynienia również wówczas,
gdy kredytodawca wywiązał się z poszczególnych obowiązków informacyjnych w treści umowy, lecz uczynił to w sposób nieprawidłowy (por. słuszne wywody SO w (...)zawarte w uzasadnieniu wyroku z dnia 23 kwietnia 2024 roku, XV Ca 150/24).Według autorek cytowanej monografii wystarczy naruszenie jednego z tych obowiązków, niezależnie od zakresu tego naruszenia, jego istotności i wpływu na interesy konsumenta.
Orzecznictwo unijne słusznie przeczy automatyzmowi przy ocenie dokonanych
przez kredytodawcę naruszeń (tak słusznie (...) w wyroku z dnia 9 listopada 2016 roku, sygnatura C-42/15, uw. 72). Trybunał zwrócił uwagę na konieczność każdorazowego badania, czy zastosowanie omawianej sankcji kredytu darmowego, mającej przecież poważne konsekwencje wobec kredytodawcy, będzie odpowiadało wadze dokonanych uchybień. Trybunał skłonił się do wniosku, że takiego balansu zabraknie, gdy w kontrakcie nie zawarto elementów, spośród tych określonych w art. 10 ust. 2 dyrektywy (...), które ze względu na ich charakter nie mogły mieć wpływu na zdolność konsumenta do oceny ciążącego na nim zobowiązania. Takie zapatrywanie pozostaje, zdaniem Sądu Rejonowego, słuszne. Realizuje bowiem założenia motywów 23 i 47 dyrektywy, w których spośród trzech zasadniczych celów sankcji za naruszenie implementowanych przepisów na drugim miejscu wymieniono jej proporcjonalność („Przewidziane sankcje muszą być skuteczne, proporcjonalne
i odstraszające”). Polski ustawodawca wdrażając założenia dyrektywy wszystkie te trzy cele osiągnął na skutek wejścia w życie ustawy z dnia o kredycie konsumenckim. Tej oceny
nie zmienia takie rozumienie przewidzianego w art. 45 ust. 1
in principio u.k.k zwrotu
„w przypadku naruszenia”, zgodnie z którym nie każde uchybienie przez kredytodawcę
w obszarze obowiązków enumeratywnie wymienionych w dalszej części przepisu spowoduje ziszczenie się sankcji kredytu darmowego. Takiego skutku nie wywoła bowiem także uchybienie, które ze względu na swój charakter nie mogło mieć wpływu na zdolność konsumenta do oceny ciążącego na nim zobowiązania.
W tym duchu Sąd Rejonowy przystąpił do oceny zarzuconych w oświadczeniu z dnia 31 lipca 2024 roku naruszeń. Zaznaczenia wymagało, że Sąd ograniczył się do zbadania jedynie dwóch pierwszych uchybień, które w tym oświadczeniu zostały wymienione.
Sąd nie brał pod uwagę powołanego w oświadczeniu zarzutu naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 15 w zw. z art. 53 ust. 2 ustawy. Powód w pozwie nie powołał bowiem w ogóle wspomnainej podstawy oświadczenia, jako przyczyny zaktualizowania się sankcji kredytu darmowego. Powód nie twierdził w pozwie, by (...) naruszył przywołaną regulację. To naruszenie
nie współtworzyło podstawy faktycznej powództwa. Wyraźnie w pozwie przytoczono jako podstawę faktyczną zgłoszonego roszczenia jedynie naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 7, 10 i 16.
A obowiązek kredytodawcy poinformowania o terminie, sposobie i skutkach odstąpienia przez konsumenta od umowy wynikał z art. 30 ust. 1 pkt 15 ustawy. To naruszenie nie zostało zatem przywołane w uzasadnieniu pisma inicjującego postępowanie. Powód nie sprostał
w analizowanym zakresie ciężarowi przytoczenia (
onus proferendi) wynikającego z art. 187 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c., art. 6 § 2 k.p.c. praz 6 k.c. W myśl tych regulacji strona powodowa winna w pozwie wskazać fakty (twierdzenia), na których powód opiera swoje żądanie. Powinny być to fakty istotne dla rozstrzygnięcia. Tymczasem powód nie podał
w pozwie ani w żądnym dalszym piśmie procesowym, jak też na rozprawie, twierdzeń odnoszących się do naruszenia przez(...)
art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k. Jak słusznie przyjmuje się natomiast w nauce procedury cywilnej, jeżeli sąd stwierdzi, że w twierdzeniach mających uzasadnić żądanie powoda […] nie przytoczono właściwych i wystarczających faktów […] wyda wyrok, w którym oddali powództwo […] ((...) Dlatego usterki podstawy faktycznej powództwa skutkować powinny odmową udzielenia ochrony prawnej na rzecz konsumenta w wyroku, pomimo, że wspomnine naruszenie wyszczególniono w oświadczeniu o charakterze materialnoprawnym z dnia 31 lipca 2024 roku.
Gdyby przyjąć inaczej i uznać, że Sąd Rejonowy pozostawał zobligowany
do przeanalizowania ostatniego z zarzutów wymienionych w oświadczeniu z dnia 31 lipca 2024 roku, to Sąd oceniłby ten zarzut jako słuszny. Zgodnie z art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k., umowa o kredyt konsumencki powinna zawierać termin, sposób i skutki odstąpienia konsumenta od umowy, obowiązek zwrotu przez konsumenta udostępnionego przez kredytodawcę kredytu oraz odsetek zgodnie z rozdziałem 5, a także kwotę odsetek należnych w stosunku dziennym. Jedną z podstaw odstąpienia od umowy przewiduje art. 53 ust. 2 ustawy. Wynikało z niego, że jeżeli umowa o kredyt konsumencki nie zawiera elementów określonych w art. 30, konsument może odstąpić od umowy o kredyt konsumencki w terminie 14 dni od dnia dostarczenia wszystkich elementów wymienionych w art. 30. Wzmianki
o terminie i sposobie oraz skutkach odstąpienia od umowy przez konsumenta z tego tytułu analizowana umowa pożyczki nie zawierała. Powyższe przesądzało o naruszeniu przez (...)obowiązku informacyjnego w tym zakresie. Niemniej, zgodnie z przywołaną wyżej zasada proporcjonalności, wystąpienie tego uchybienia, ze względu na swój charakter, nie mogło mieć wpływu na zdolność konsumenta do oceny ciążącego na nim zobowiązania.
Zgodnie z art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim uprawnienie, o którym mowa w art. 45 ust. 1 tej ustawy, wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy.
Jak wskazuje się w orzecznictwie (uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego
w P. z dnia 13 czerwca 2018 r., sygn. akt XIV C 1375/17) na tle takiej treści tego przepisu powstaje zagadnienie, co należy rozumieć przez dzień wykonania umowy pożyczki: czy jest to dzień, w którym umowa została wykonana przez kredytodawcę (wypłata kwoty pożyczki), czy też dzień, w którym została ona wykonana również przez kredytobiorcę (pełny zwrot długu). Z istoty umowy kredytu/pożyczki wynika, że te dwa dni są często rozdzielone znacznym okresem czasu – nierzadko wielu lat. W uzasadnieniu powyższego wyroku Sąd wskazał, że w jego ocenie nie może budzić wątpliwości, że w art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim chodzi o dzień wykonania umowy przez kredytodawcę, czyli dzień przekazania kwoty kredytu. Przemawia za tym fakt, że w przeciwnym wypadku unicestwiony byłby cel tego przepisu. Ma on za zadanie ograniczyć uprawnienie konsumenta krótkim terminem prekluzyjnym, tak aby ustabilizować stosunek prawny i aby kredytodawca
nie pozostawał w nieskończoność w niepewności co do zakresu swojej wierzytelności. Gdyby zaś wygaśniecie uprawnienia zależało od wykonania umowy również przez kredytobiorcę (konsumenta), mógłby on przez jej celowe niewykonywanie odwlekać upływ tego terminu. Niedopuszczalne jest, aby jedna ze stron stosunku prawnego mogła według własnej woli regulować rozpoczęcie biegu terminu wygaśnięcia jej uprawnienia.
Z kolei w uzasadnieniu wyroku z 27 lutego 2019 r. sygn. akt XII C 1503/18, Sąd Okręgowy w(...) wskazał, że cel rozwiązania zawartego w art. 45 ust. 5 ustawy
o kredycie konsumenckim wydaje się stosunkowo oczywisty – podobnie jak inne wypadki posłużenia się instytucją dawności, zmierza ono przede wszystkim do porządkowania
i stabilizacji obrotu przez wykluczenie sytuacji, w których możliwość powołania
się na „sankcję kredytu darmowego” – i zmiana tym samym treści zobowiązania – trwałyby
w nieskończoność, pozbawiając kredytodawcę pewności co do kształtu relacji łączącej
go z konsumentem. Obok tego przepis ten można odczytywać także jako przejaw proporcjonalizacji obowiązków informacyjnych i konsekwencji ich naruszenia. Obliczanie terminu prekluzyjnego a tempore facti, nie zaś a tempore scientiae (od chwili, w której konsumentowi można byłoby przypisać wiedzę o naruszeniu obowiązku informacyjnego) działa, ujmując rzecz generalnie, na korzyść przedsiębiorcy – zdecydowanie skracając czas, po którym możliwość skorzystania z „sankcji kredytu darmowego” traci na znaczeniu. Rozwiązanie to upraszcza zarazem sam sposób kalkulowania terminu, odnosząc go do daty możliwej do stwierdzenia w oczywisty sposób. Równocześnie, biorąc pod uwagę charakter obowiązku podlegającego sankcjonowaniu – regulacji ustawowej, objętej fikcją powszechnej znajomości – w typowych sytuacjach „factum” oraz „scientia” (jako możliwość przypisania wiedzy, nie zaś wiedza rzeczywista) będą istniały w tej samej chwili ((...)).
W uzasadnieniu wyroku z 27 kwietnia 2023 r. sygn. akt I ACa 368/22 Sąd Apelacyjny w (...) wskazał natomiast, że reguły wykładni językowej (gramatycznej) oraz ratio legis instytucji tzw. kredytu „darmowego” nakazują przyjąć, że roczny termin prekluzyjny
(a nie termin przedawnienia), o którym mowa w art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim, liczyć należy dopiero od wykonania umowy przez obie strony. Oczywiście chodzi tu o termin zastrzeżony na korzyść kredytobiorcy jako konsumenta, co oznacza,
że może on skutecznie złożyć przedmiotowe oświadczenie także przed wykonaniem
przez siebie umowy.
Zdaniem Sądu Rejonowego należało w powyższej kwestii poszukać odpowiedzi
w wykładni autentycznej oraz historycznej. Treść art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim analizowana całościowo wskazuje, ze chodziło o umowy, które nie zostały jeszcze wykonane przez konsumenta. W ustępie 1 przewidziano, iż w przypadku skutecznego złożenia oświadczenia o kredycie darmowym konsument dokonuje spłaty w terminach ustalonych
w umowie. Zatem ustawodawca założył, że złożenie oświadczenia przez konsumenta nastąpi zazwyczaj w sytuacji braku całkowitego wykonania umowy przez konsumenta. Praktyka pokazuje, że było to założenie słuszne. Najczęściej z zarzutu sankcji kredytu darmowego konsumenckiego korzystają bowiem pozwani w sprawie o zapłatę wszczętej z uwagi
na niewykonanie przez nich umowy kredytu konsumenckiego.
Z uzasadnienia projektu ustawy o kredycie konsumenckim (druk sejmowy (...)),
na stronie 44 wskazano, że uprawnienie przysługuje konsumentowi również po wykonaniu umowy (również po wygaśnięciu stosunku zobowiązaniowego). Założenie tej regulacji było zatem takie, że będzie ona wykorzystywana głównie w sytuacji, kiedy wykonanie umowy przez konsumenta jeszcze nie nastąpiło.
W czasie wejścia w życie ustawy z dnia 12 maja 2011 roku, według jej brzmienia pierwotnego, prócz art. 45 obowiązywał jeszcze art. 46 dotyczący kredytu zabezpieczonego hipoteką. W uzasadnieniu projektu wyjaśniono natomiast, że „zgodnie z założeniami
do projektu ustawy o kredycie konsumenckim w art. 46 projektu ustawy w odniesieniu
do kredytów hipotecznych sankcje uregulowano analogicznie do określonych w art. 45 projektu ustawy.” Złagodzono natomiast skutek tych sankcji poprzez ustalenie ograniczonego obowiązku zwrotu. Zgodnie z ówczesnego brzmienia art. 46 ust. 1-3 ustawy o kredycie konsumenckim wynika, że w przypadku naruszenia przez kredytodawcę art. 35, konsument, po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy za okres 4 lat poprzedzających dzień złożenia tego oświadczenia i w sposób ustalony w umowie. W tych przypadkach konsument ponosi koszty ustanowienia zabezpieczenia kredytu przewidziane w umowie, a powyższe uprawnienie wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy.
Ustęp 1 art. 46 ustawy o kredycie konsumenckim wskazywał zatem, by w ust. 3 tego artykułu nie chodziło o wykonanie umowy wyłącznie przez kredytodawcę. Zwrot na rzecz konsumenta mógłby wówczas dotyczyć bowiem maksymalnie roku wstecz od dnia złożenia oświadczenia. Przepis ust. 1 byłby zatem zbędny. Brzmienie art. 46 ust. 3 pozostawało natomiast identyczne jak art. 45 ust. 5. Nie sposób zarazem oba uregulowania potraktować odmiennie z uwagi na cechy kredytu zabezpieczonego hipotecznie (np. z uwagi
na ich długotrwałość, gdyż umowy o kredyt konsumencki niezabezpieczony hipotecznie sposób bywają również długotrwałe np. 10 – letnie).
Skoro oba uregulowania różnić się miały według założeń prawodawcy wysłowionych w uzasadnieniu projektu ustawy jedynie rozmiarem dolegliwości dla kredytodawcy
w przypadku skutecznego skorzystania przez konsumenta z uprawnienia do złożenia oświadczenia o kredycie darmowym, a zarazem brzmienie przepisu odnoszącego
się do terminu na złożenie tego oświadczenia było takie samo w obu przypadkach, to również brzmienie normy w nim zawartej winno być tożsame. Dlatego należało uznać,
że ustawodawca dążył do ustanowienia długiego terminu na złożenie oświadczenia, liczonego jako rok od wykonania umowy przez obie strony. Przyznał zatem prymat celowi odstraszającemu tej regulacji, a nie wymogom proporcjonalności.
Przepis art. 46 ustawy o kredycie konsumenckim został następnie uchylony
i nie znalazł odpowiednika w innych przepisach prawa (w tym w ustawie z dnia 23 marca 2017 roku o kredycie hipotecznym oraz o nadzorze nad pośrednikami kredytu hipotecznego
i agentami). Należało zatem rozważyć, jakie znaczenie nadać należało takiemu działaniu ustawodawcy i czy ta okoliczność winna wpłynąć na sposób interpretacji art. 45 ust. 5 ustawy zaprezentowany powyżej. Ustawodawca uchylając art. 46 ustawy nie zmienił brzmienia
art. 45. Nie uzasadnił też wyraźnie podjętych działań legislacyjnych (zwłaszcza
w uzasadnieniu projektu ustawy z dnia 23 marca 2017 roku, druk sejmowy nr (...).
Brak było zdaniem Sądu Rejonowego okoliczności dostatecznie świadczących o tym,
by zamiarem ustawodawcy było ograniczenie uprawnień konsumenta poprzez skrócenie terminu na złożenie analizowanego oświadczenia - do roku od dnia wykonania umowy
przez kredytodawcę. Taki wniosek nie płynął zwłaszcza z brzmienia ustawy (art. 45 pozostał niezmieniony), ani z uzasadnienia projektu ustawy zmieniającej. Uchylenie art. 46 odczytywać należało zatem w kontekście uzasadnienia pierwotnego projektu ustawy
o kredycie konsumenckim (str. 44). Ustawodawca odwołał się w nim do stabilności systemu bankowego. Uchylenie art. 46 ustawy stanowiło zdaniem Sądu dalsze ustępstwo względem tego sytemu dla zapewnienia jego stabilności. Nie należało natomiast odczytywać usunięcia art. 46 jako zmierzającego do zmiany uprawnień konsumentów wynikających z art. 45.
Nie było zamiarem ustawodawcy poprzez usunięcie z porządku prawnego normy wysłowionej w art. 46 ust. 2 zmiana treści normy wysłowionej w art. 45 ust. 5 ustawy. Żadna okoliczność na to nie wskazywała. Dlatego obecne brzmienie art. 45 nie powinno podlegać interpretacji w oderwaniu od pierwotnego brzmienia ustawy oraz z pominięciem wskazówek zamieszczonych przez samego prawodawcę w uzasadnieniu pierwotnego projektu ustawy
o kredycie konsumenckim.
Zatem termin na złożenie oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego wynosi rok od wykonania umowy przez obie strony. W dacie złożenia oświadczenia
o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego umowa nie została jeszcze wykonana
przez kredytobiorcę. Termin został zachowany.
Na wstępie zaznaczyć wypadało, że Sąd Rejonowy stoi jednak na stanowisku, iż reżim odpowiedzialności kredytodawcy przewidziany art. 45 ust. 1 u.k.k. nie przenika się z reżimem odpowiedzialności kredytodawcy opisanym w art. 385
1 k.c. i nast. Są to dwie odmienne podstawy odpowiedzialności kredytodawcy. Ta pierwsza zasądza się przede wszystkim
na regule surowej odpowiedzialności za zaniechanie wykonania obowiązków ustawowych
o charakterze informacyjnym (
czy umowa zawierała wymagane ustawą informacje). Druga opiera się na pogłębionej ocenie poszczególnych postanowień umowy (
czy zawarte w umowie postanowienia były uczciwe). W niniejszej sprawie powód oparł powództwo wyraźnie
na konstrukcji kredytu darmowego. Dlatego negatywna ocena Sądu dokonana względem postanowień wzorca w oparciu o art. 385
1 § 1 k.c. nie oznaczała, że kredytodawca naruszył jakikolwiek obowiązek opisany w art. 30 ust. 1 u.k.k. Wywiązanie się przez (...)
z wymienionych tam obowiązków informacyjnych Sąd bada zatem na podstawie treści umowy tak jak ona się ma w rzeczywistości, niezależnie od tego, czy zawarte w niej postanowienia były uczciwe i zgodne z innymi założeniami ustawy.
Powód stanął na stanowisku, że poddanie skredytowanych kosztów oprocentowaniu było bezprawne. a w konsekwencji błędnie podano w umowie kwotę odsetek, całkowitą kwotę do zapłaty oraz rzeczywistą roczną stopę oprocentowania.
Z zarzutem powoda nie sposób było się zgodzić. Miała rację pozwana wskazując
w odpowiedzi na pozew, że żaden przepis takiego procederu nie wyłączał. Kredytowaną prowizje należy w takim przypadku traktować bowiem jako pożyczony kapitał, z którego korzysta konsument w tym sensie, że nie jest zobowiązany do zapłaty prowizji jednorazowo
z własnych środków, lecz może rozłożyć jej spłatę na raty. Nie ma żadnego powodu,
by konsument był uprawniony otrzymać za darmo pieniądze na pokrycie obciążającego
go zobowiązania w postaci prowizji. Takich argumentów w każdym razie nie przytoczył powód. Działanie pozwanej pozostawało w tym względzie zgodne z poglądami judykatury (por. słuszny postanowienie SN z dnia 15 czerwca 2023 roku, I CSK 4175/22). Nie było
to zwłaszcza sprzeczne z naturą odsetek kapitałowych, jako należnych za korzystanie
w czasie z cudzego kapitału. Takie korzystanie w czasie odbywało się w rozpatrywanym przypadku. Konsument nie uiścił przecież kredytodawcy prowizji z własnych środków – (...) pobrał prowizję ze środków, które sam wcześniej udostępnił. Rzeczywista spłata prowizji przez konsumenta, czyli środkami ze źródła innego niż pieniądze samego(...), odbywała się dopiero wraz z każdą kolejną ratą. Był to zatem proces rozciągnięty w czasie. Naliczanie odsetek kapitałowych było więc dopuszczalne. Powód nie naprowadził wystarczająco przekonującej argumentacji dla wsparcia twierdzenia, iż kredytodawca
w omawianej sytuacji powinien udzialić kapitału na spłatę prowizji za darmo. Skoro zatem oprocentowanie kredytowanych kosztów pożyczki było legalne, podana w umowie kwota odsetek, całkowita kwota do zapłaty oraz (...) były poprawne.
Jak wyjaśniono wcześniej, nawet gdyby taki proceder nie był prawnie dopuszczlny, pod kątem wypełnienia obowiązków informacyjnych w umowie kredytu konsumenckiego przez kredytodawcę, decydujące znaczenie ma to, czy dane informacje znalazły
się w umowie, a nie to czy założenia, które legły u podstaw przyjętych konstrukcji były prawnie dozwolone lub nieuczciwe (abuzywne). Takie zapatrywanie na tę kwestie przyjął również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C - 472/23. Trybunał podkreślił w wyroku z dnia 13 lutego 2025 roku, że okoliczność, iż w umowie o kredyt wskazano rzeczywistą roczną stopę oprocentowania, która okazuje się zawyżona ze względu na to, że niektóre warunki tej umowy zostały następnie uznane za nieuczciwe w rozumieniu art. 6 ust. 1 dyrektywy (...) z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, a tym samym za niewiążące dla konsumenta,
nie stanowi sama w sobie naruszenia obowiązku informacyjnego ustanowionego w art. 10 ust. 2 lit. g) dyrektywy(...)
Dlatego pierwszy z zarzutów stanowiących podstawę faktyczną powództwa
był chybiony.
Według P. B. w umowie pożyczki brak było określenia procedury
i warunków obniżenia kosztów kredytu w związku ze spłatą kredytu przed terminem. Według powoda pozwany nie zawarł w umowie informacji, o tym że w razie spłaty kredytu przed terminem, całkowoty koszt tego kredytu ulegnie stosownemu obniżeniu. Pozwany nie określił też, które koszty zostaną obniżone w przypadku takiej spłaty.
Zgodnie za rt. 30 ust. 1 pkt 16 ustawy, umowa kredytu konsumenckiego powinna zawierać prawo konsumenta do spłaty kredytu przed terminem oraz procedurę spłaty kredytu przed terminem. Procedurę spłaty kredytu konsumenckiego przed terminem opisano w § 7 umowy. Z tego fragmentu kontraktu wynikało, że spłata taka może być całkowita
albo częściowa i następuje na podstawie pisemnej dyspozycji pożyczkobiorcy. Strony ustaliły, że częściowa wcześniejsza spłata powodować będzie skrócenie okresu kredytowania lub zmniejszenie wysokości rat – zależnie od wyboru pożyczkobiorcy. W ramach opisu procedury wcześniejszej spłaty przewidziano rówież sposób zarachowania przez (...)
tej spłaty w przypadku występowania wymagalnych należności na dzień wcześniejszej spłaty. Mimo braku wskazania wprost w analizowanej części porozumienia nr rachunku bankowego
do wcześniejszej spłaty przyjąć należało, że stronom chodziło o ten sam rachunek bankowy, który dedykowany był do spłaty zgodnie z planem spłaty (§ 6 ust. 6 umowy). Strony
nie wskazały żadnego innego rachunku, a wcześniejsza spłata to wciąż „spłata” w rozumieniu
§ 6 umowy. Biorąc powyższe pod uwagę ocenić wypadało, że Bank nie naruszył art. 30 ust. 1 pkt 16 u.k.k. opisując procedurę spłaty kredytu przed terminem. Była ona dostatecznie jasna
i pełna, by konsument zorientował się, w jaki sposób może dokonać wcześniejszej spłaty swojego zobowiązania.
W dalszej kolejności należało zbadać, czy (...) nie poinformował powoda
w umowie, że całkowty koszt kredytu ulegnie zmianie w razie jego wcześniejszej spłaty
oraz o warunkach tego obniżenia. Sąd stwierdził, że takiej informacji w umowie zabrakło. Sąd Rejonowy rozważył jednak, czy taki obowiązek informacyjny wynikał z przywołanego
w pozwie na tę okolicznośc art. 30 ust. 1 pkt 10 w zw. z art. 30 ust. 1 pkt 16 ustawy. Zgodnie z tym pierwszym przepisem, umowa o kredyt konsumencki powinna zawierać informację
o innych kosztach, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt konsumencki, w szczególności o opłatach, w tym opłatach za prowadzenie jednego lub kilku rachunków, na których są zapisywane zarówno transakcje płatności, jak i wypłaty, łącznie
z opłatami za korzystanie ze środków płatniczych zarówno dla transakcji płatności,
jak i dla wypłat, prowizjach, marżach oraz kosztach usług dodatkowych, w szczególności ubezpieczeń, jeżeli są znane kredytodawcy, oraz warunki, na jakich koszty te mogą ulec zmianie. Stosownie do brzmienia art. 49 u.k.k., w przypadku spłaty całości kredytu przed terminem określonym w umowie, całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą (ust. 1). W przypadku spłaty części kredytu przed terminem określonym
w umowie, ust. 1 stosuje się odpowiednio (ust.2). Powód argumentował,
że w umowie nie poinformowano konsumenta o „warunkach, na jakich zmianie mogą ulec inne koszty” w rozumieniu art. 30 ust. 1 pkt 10
in fine ustawy (tu: koszty prowizji) na skutek wcześniejszej spłaty, w związku obowiązywaniem art. 49 u.k.k.
Powód wyraźnie oparł swoje wywody (k.9v.) na rozważaniach poczynionych przez Sąd Okręgowy w(...) w uzasadnieniu wyroku z dnia 28 października 2024 roku, wydanego w sprawie o sygnaturze V Ca 2278/24. Przedstawiona tam argumentacja nie była dla Sądu Rejonowego przekonująca. Zdaniem Sądu Rejonowego Sąd Okręgowy wyprowadził z przywołanego przez siebie wyroku Trybunału S. Unii Europejskiej wydanego dnia 9 września 2021 roku w sprawach połączonych C-33/20, C-155/20 i C-187/20 nieprawidłowy wniosek.
W świetle ustawy o kredycie konsumenckim kredytodawca nie posiada obowiązku informacyjnego w zakresie dotyczącym obniżenia całkowitego kosztu kredytu w przypadku wcześniejszej spłaty wynikającego z art. 49 u.k.k. Co za tym idzie, nie posiada również dalej idącego obowiązku jasnego i przejrzystego opisania sposóbu ustalania należnej kredytobiorcy z tego tytułu rekompensaty. O rekompensacie stanowi art. 10 ust. 2 lit r) dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 w sprawie umów
o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę 87/102/EWG. Zgodnie z tym przepisem, umowa o kredyt konsumencki powinna określać prawo do przedterminowej spłaty
oraz procedurę przedterminowej spłaty, a także, w stosownych przypadkach, informację dotyczącą prawa kredytodawcy do otrzymania rekompensaty i sposobu jej ustalania. Porównanie końcowego fragmentu tej jednostki redakcyjnej z treścią art. 30 ust. 1 pkt 16 u.k.k. wskazuje, że polski prawodowca nie transponował do rodzimego porządku prawnego tej części przepisu dyrektywy. Uczynił to z newiadomych względów, być może takie
dla siebie uprawnienie wyprowadził z pewnego luzu decyzyjnego pozostawionego państwom członkowskim dotyczącego określenia przez prawodawcę krajowego sytuacji, w jakich zawarcie tej informacji w umowie pozostaje obowiązkowe (
w stosownych przypadkach).
W każdym razie tej regulacji do ustawy z dnia 12 maja 2011 roku nie przeniesiono. Należało rozważyć, czy zamiarem ustawodawcy krajowego nie było, by to w innych postanowieniach art. 30 ust. 1 u.k.k. obowiązek poinformowania w umowie o prawie do rekompensaty zawrzeć. Odpowiedź na tak postawione pytanie była jednak negatywna. Powód wyprowadzał obowiązek Banku zawarcia tej informacji (i to w określony wynikający
z orzecznia (...) klarowny dla konsumenta sposób) z brzmienia art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. Powód odwołał się do jego końcowego fragmentu wskazując, że kredytodawca ma obowiązek poinformować w umowie o wszelkich innych kosztach powstałych w związku z umową
o kredyt oraz warunkach, na jakich opłaty te mogą ulegać zmianie. To obowiązek ustawowy poinformowania o warunkach, na jakich wszelkie inne koszty (tu prowizja) mogą ulec zmianie, zdaniem powoda, obligował Bank do zawarcia w kontrakcie wzmianki o tym,
że całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu konsumenckiego. Zdaniem Sądu Rejonowego takiej interpretacji nie sposób podzielić. P. unijny wyraźnie odróżnił kwestię informacji o prawie do rekompensaty
i kwestię warunków, na jakich inne koszty związane z umową mogą ulec zmianie. Uregulował je bowiem odrębnie w art. 10 ust. 2 lit. k) oraz r) dyrektywy. Gdyby było
tak jak sugeruje powód, końcowa część art. 10 ust. 2 lit r) dyrektywy byłaby zbędna, gdyż mieściłaby się w lit k). Taki wniosek prowadziłby do niedopuszczalnego przyjęcia,
że prawodowaca unijny pozostawał nieracjonalny. Już na pierwszy rzut oka widać, że art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k stanowi wierną transpozycję art. 10 ust.2 lit k) dyrektywy, szczególnie jeśli chodzi o końcową treść obu przepisów.
Ustawodawcy krajowemu chodziło zatem
w art. 30 ust. 1 pkt 10 u.uk.k. o przeniesienie regulacji zawartej w art. 10 ust. 2 lit. k),
a nie z lit. r) dyrektywy. Tym samym polski prawodawca nie zamierzał stworzyć obowiązku informowania w umowie o rekompensacie i sposobie jej ustalania. Zrezygnował z tego.
Sąd Rejonowy nie dostrzegł zarazem żadnej innej regulacji analizowanej ustawy, krtóra
by taki obowiązek przewidywała. Nie był to zwłaszcza art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k.
Skoro prawodawca krajowy nie transponował omawianego fragmentu dyrektywy
do polskiego porządku prawnego, to należało zastanowić się czy zachodziła możliwość zastosowania zasady bezpośredniego skutku dyrektywy, czyli zastosowania jej regulacji przez Sąd Rejonowy, pomimo braku transpozycji w formie ustawy (por. wyrok z dnia 5 lutego 1963 r., N. A. Transport- en E. O. van G. & L. przeciwko N. administratie der belastingen, C-26/62, (...):EU:C:1963:1). W wyroku tym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ustalił zasadę bezpośredniego skutku prawa Unii Europejskiej.
Wyrok stanowił, że prawo Unii tworzy nie tylko obowiązki dla państw członkowskich, ale także prawa dla jednostek. W efekcie jednostki otrzymują prawa i mogą bezpośrednio powoływać się na prawo Unii przed sądami krajowymi i europejskimi, niezależnie od tego, czy w prawie krajowym istnieją podobne regulacje (tj. także
w przypadkach, gdy na mocy prawa krajowego nie przysługuje środek zaskarżenia). Bezpośredni skutek ma dwa aspekty: wertykalny i horyzontalny. Bezpośredni skutek wertykalny ma znaczenie dla stosunków między jednostkami a państwem. Oznacza
to, że jednostki mogą powoływać się na zapisy prawa UE w stosunku
do państwa. Bezpośredni skutek horyzontalny ma znaczenie dla stosunków między jednostkami. Oznacza to, że jednostka może przywołać zapisy prawa UE w sporze z inną jednostką. W zależności od rodzaju aktu Trybunał przyjął bądź pełny bezpośredni skutek
(tzn. bezpośredni skutek horyzontalny i wertykalny), bądź częściowy bezpośredni skutek (tylko skutek wertykalny). Trybunał w wyroku w sprawie V. G. en L. umieścił zasadę bezpośredniego skutku w prawie pierwotnym. Przy czym zaznaczył jako warunek, że obowiązki muszą być doprecyzowane, jasne, bezwarunkowe i nie mogą odwoływać się do dodatkowych środków, krajowych czy europejskich. W wyroku
w sprawie
B.
(wyrok Trybunału z dnia 19 stycznia 1982 r. U. B. przeciwko F. M.-I., sprawa 8/81.) Trybunał odmawia stosowania zasady bezpośredniego skutku, jeśli państwo posiada pewien, najmniejszy nawet, margines działania dotyczący wprowadzenia danego przepisu.
Zasada bezpośredniego skutku dotyczy także aktów prawa wtórnego, tj. aktów, takich jak rozporządzenia, dyrektywy i decyzje, przyjmowanych przez instytucje Unii Europejskiej na podstawie zasad i celów określonych w traktatach. Jednak zakres bezpośredniego skutku zależy od rodzaju aktu. Dyrektywy są aktami adresowanym do państw członkowskich i muszą zostać przez nie poddane transpozycji do prawa krajowego. Jednak Trybunał uznaje,
że w niektórych przypadkach ma zastosowanie zasada bezpośredniego skutku w celu ochrony praw jednostek. Trybunał uznał w wyroku w sprawie
V. D. przeciwko (...)
(wyrok Trybunału z dnia 4 grudnia 1974 r.Y. van D. przeciwko (...), sprwawa 41-74), że dyrektywa ma bezpośredni skutek, jeśli jej przepisy są bezwarunkowe oraz wystarczająco jasne i precyzyjne, oraz w momencie, gdy państwo członkowskie
nie transponowało dyrektywy w wyznaczonym terminie. Niemniej jednak skutek bezpośredni może mieć tylko charakter wertykalny – państwa członkowskie zobligowane są do wdrażania dyrektyw, lecz dyrektywy te nie mogą być powołane przez państwo członkowskie wobec jednostki (zob. wyrok w sprawie
R., wyrok Trybunału z dnia 5 kwietnia 1979 r.
Postępowanie karne przeciwko T. R., sprawa 148/78). W omawianym przypadku brak było zatem możliwości wystąpienia bezpśredniego skutku horyzontalnego dyrektywy, który zasadniczo nie odnosi się do tego rodzaju aktu prawa wtórnego UE. Nie został resztą spełniony podstawowy warunek wystąpienia skutku bezpośredniego: analizowany przepis
art. 10 ust. 2 lit. r) dyrektywy w swym końcowym fragmencie („
w stosownych przypadkach”) pozostawił państwu członkowskiemu pewien wyraźny margines decyzyjny dotyczący wprowadzenia danego przepisu (por. przywołany wcześniej wyrok
B.). Dlatego konsument w sporze z Bankiem nie był uprawniony do powołania się na dyrektywę
w zakresie, w jakim nie została w pełni transponowana.
Z powyższych względów Sąd Rejonowy ocenił, że w wyroku Sądu Okręgowego
w W. z dnia 28 października 2024 roku wyprowadzono z przywołanego tam judykatu Trybunału S. Unii Europejskiej, wydanego dnia 9 września 2021 roku
w sprawach połączonych C-33/20, C-155/20 i C-187/20, nieprawidłowy wniosek. S. zawisła przed Trybunałem dotyczyła bowiem prawa niemieckiego, w ramach którego w art. 247 § 7 tamtejszej ustawy wyraźnie przewidziano obowiązek określenia w umowie o kredyt konsumencki sposobu obliczania rekompensaty z tytułu przedterminowej spłaty kredytu. Spór dotyczył tego, w jaki sposób umowa powinna opisywać metodę obliczania takiej rekompensaty. Orzeczenie Trybunału odnosiło się zatem wyłącznie do sytuacji, w której prawodawca krajowy transponował do wewnętrznego porządku prawnego obowiązek informowania o rekopensacie i sposobie jej obliczania. Nie ustalił generalnego standardu, zgodnie z którym w każdej umowie kredytu konsumenckiego powinna znaleźć się informacja na temat prawa konsumenta do rekompensaty i odpowiednio czytelny sposób jej ustalania. Przeciwnie, Trybunał odpowiedział na pytanie prejudycjalne wyłącznie na gruncie prawa niemieckiego, do którego transponowano obowiązek określenia w umowie kredytu tych informacji. Wyrok znajdował zatem zastosowanie wyłącznie w sytuacji, w której prawo krajowe przewiduje powinność określenia w umowie tych kwestii. Polski porządek prawny do takich nie należy.
Dlatego powództwo podlegało oddaleniu (pkt 1 wyroku).
Gdyby przyjąć, że stanowisko P. B. zaprezentowane w pozwie było prawidłowe, to Sąd Rejonowy ocenia, że powód udowodnił wysokość uiszczonych dotąd
na rzecz pozwanej odsetek kapitałowych w kwocie 49 804,78 zł oraz interes prawny
w ustaleniu zgodnie z pkt 1 żądania pzowu. Umowa nadal wiąże strony, słuszne było uregulowanie treści stosunku zobowiązaniowego zgodnie z art. 45 uk.k. Wskutek wykonania przez konsumenta sankcji kredytu darmowego, odpada z mocą wsteczną podstawa prawna
dla uiszczonych przez niego na rzecz kredytodawcy odsetek oraz innych kosztów kredytu. Świadczenia te mają zatem charakter świadczenia nienależnego, a konsument może dochodzić ich zwrotu na podstawie wynikającego z art. 410 § 2 k.c. roszczenia kondykcyjnego. Roszczenie to przysługuje konsumentowi od chwili skutecznego złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, dopiero wtedy bowiem następuje zmiana treści stosunku prawnego, polegająca na zniesieniu obowiązku zapłaty odsetek
i innych kosztów kredytu. Roszczenie to staje się wymagalne na zasadach ogólnych, a więc zgodnie z art. 455 k.c. niezwłocznie po wezwaniu do jego spełnienia. W tym przypadku
od dnia następnego od doręczenia pozwanej odpisu pozwu, tj. 13 sierpnia 2025 roku (k.55). Zdaniem Sądu Rejonowego zwrotowi nie podlegają jednak odsetki karne. Konwersja umowy w nieoprocentowaną nie znosiła bowiem obowiązku kredytobiorcy uiszczania należności w terminie oraz nie pozbawiła (...)prawa pobierania odsetek za opóźnienie
w spłacie.
P. B. przegrał spór w całości, dlatego winien na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. zwrócić przeciwnikowi całość poniesionych przez niego kosztów procesu. Na koszty pozwanej złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika będącego radcą prawnym w kwocie 3600,00 zł i 17,00 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa
(pkt 2 wyroku).
sędzia Sebastian Sawicki