sygn. I C 391/24 20 października 2025 Sąd Rejonowy w Mrągowie

Uzasadnienie z 20 października 2025, sygn. I C 391/24

Data orzeczenia 20 października 2025
Sąd Sąd Rejonowy w Mrągowie
Wydział I Wydział Cywilny
Tagi
#Sąd Rejonowy w Mrągowie #I Wydział Cywilny #uzasadnienie

Sygn. akt I C 391/24

UZASADNIENIE

Powód T. S. wystąpił z powództwem o nakazanie pozwanemu P. J. usunięcie obumarłych gałęzi i konarów na dębie rosnącym na nieruchomości stanowiącej działkę gruntu o numerze ewidencyjnym (...), położonej w miejscowości (...), gmina M., przy granicy z działką powoda, zabezpieczenia ogrodzenia tymczasowego posadowionego przez pozwanego w ten sposób, by nie oddziaływało
na działkę powoda oraz pielęgnacji drzew, krzewów, winogron i malin w taki sposób, żeby nie wrastały w ogrodzenie powoda. Nadto domagał się zwrotu kosztów procesu.

W uzasadnieniu podał, że jest sąsiadem pozwanego, na którego działce w odległości około 2 metrów od granicy z jego działką, tj. nieruchomością stanowiącą działkę gruntu
o numerze ewidencyjnym (...), rośnie stary około 140-letni dąb, którego obumarłe gałęzie
i konary od kilku lat zanieczyszczają działkę powoda, stwarzają zagrożenie dla życia
i zdrowia, jak i utrudniają zagospodarowanie tej części działki. W zakresie żądania dotyczącego zabezpieczenia ogrodzenia podał, że posadowione przez pozwanego ogrodzenie wykonane
z kołków drewnianych i siatki, a zabezpieczone matą zacieniającą, niszczeje, tj. kołki uległy zgniciu, a mata pod naporem wiatru doprowadza do przemieszczania się ogrodzenia, które oddziałuje na ogrodzenie powoda, doprowadzając do niestabilności górnego drutu naciągowego ogrodzenia oraz niszczenia powłoki antykorozyjnej kołków. Jednocześnie podniósł, że brak przycinania przez pozwanego hodowanej przez niego roślinności w postaci drzew, krzewów, winogron i malin, skutkuje jej wrastaniem w ogrodzenie powoda. Obecnie bowiem hodowane przez pozwanego winogrona wrosły w ogrodzenie powoda, które sam musiał przyciąć podczas koszenia trawy. Podał, że wielokrotnie rozmawiał z pozwanym
o zaistniałym stanie rzeczy, a ten zapewniał go, że dokona usunięcia obumarłych gałęzi
i konarów. Co więcej, jedna z tych rozmów odbyła się w obecności starszego aspiranta P. F. oraz pracownika Urzędu Gminy M. B., jednak pozwany – nawet po upomnieniach na piśmie – nie usunął obumarłych gałęzi i konarów, jak i nie stara się zażegnać powstałego konfliktu sąsiedzkiego.

Pozwany P. J. w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa
w całości.

W uzasadnieniu potwierdził zasadnicze okoliczności faktyczne, tj. to, że strony
są sąsiadami, przy czym na działce pozwanego rośnie stary dąb. Wyjaśnił przy tym, że dąb ten od pewnego czasu choruje i traci liście. W celu ustalenia przyczyny choroby pozwany zasięgnął opinii leśniczego M. W. oraz drwala C. R.,
a także samodzielnie szukał potencjalnych przyczyn choroby drzewa i ustalił, że najbardziej prawdopodobnym schorzeniem jest fytoftoroza dębu. W tym też kontekście zwrócił uwagę
na to, że objawy chorobowe drzewa pojawiły się w czasie, gdy powód rozpoczął intensywne zagospodarowanie swojej działki, a dąb usycha przede wszystkim od strony nieruchomości powoda, co w jego ocenie może wskazywać na związek przyczynowy z działaniami powoda. W części żądania pozwu dotyczącej ogrodzenia podał, że posadowione przez niego ogrodzenie jest solidne i stabilne. Zostało bowiem zbudowane z grubych pni o średnicy około 20 cm, wysokich na ponad 2 metry. Pnie są dobrze zaimpregnowane i głęboko osadzone
w dołach, a pomiędzy nimi rozciągnięta jest siatka. Ponadto pomiędzy ogrodzeniem powoda
a pozwanego pozostaje odstęp około 20 cm. Powodowi zarzucił przy tym, że ten budując swoje ogrodzenie podkopał lub uszkodził niektóre z pni ogrodzenia pozwanego, co osłabiło ich osadzenie w ziemi. W kwestii maty wskazał, że dokonał jej zawieszenia po tym, jak zauważył, że powód opryskuje R. rośliny, co roznosiło się także na uprawy pozwanego.
W zakresie żądania powoda dotyczącego pielęgnacji roślin podał, że rośliny takie jak winorośl, czy maliny rosną w sposób ekspansywny, a ich przerastanie – nawet przy pielęgnacji – jest zjawiskiem naturalnym i trudnym do uniknięcia. Poza tym odległość pomiędzy ogrodzeniami stron postępowania oraz mata skutecznie ogranicza przerastanie roślinności. W odczuciu pozwanego w istocie to on jest osobą poszkodowaną w sprawie, gdyż od dłuższego czasu doświadcza ze strony powoda zachowań, które odbiera jako nękające i szykanujące, tj. powód wszczyna awantury, szykuje i pomawia pozwanego o popełnienie wykroczeń, nasyła kontrole z urzędów oraz bezpodstawnie wzywa Policję.

Sąd ustalił, co następuje:

P. J. jest właścicielem nieruchomości stanowiącej działkę gruntu
o numerze ewidencyjnym (...), położonej w miejscowości (...), gmina M.. Przedmiotowa nieruchomość graniczy z nieruchomością stanowiącą działkę gruntu o numerze ewidencyjnym (...), której właścicielem jest T. S..

(okoliczności bezsporne)

Obie nieruchomości są ogrodzone, przy czym pomiędzy ogrodzeniami istnieje pewna przestrzeń wynosząca około 15-30 cm. Ogrodzenie posadowione przez P. J. składa się z pni drewnianych, siatki oraz jest zabezpieczone matą. Na działce gruntu
o numerze ewidencyjnym (...), w niedalekiej odległości od granicy z działką powoda, rośnie stary około 140-letni dąb.

(zgodne twierdzenia stron, a nadto dowód: płyta CD – k. 3, k. 51 i k. 64, dokumentacja fotograficzna – k. 27)

Od kilku lat T. S. pozostaje w konflikcie z P. J..
Od 2023 roku T. S. zarzuca P. J., że ten doprowadza
do stanu, w którym gałęzie i konary dębu posadowionego na nieruchomości stanowiącej działkę gruntu numer (...) przechodzą na jego nieruchomość stanowiącą działkę gruntu
o numerze ewidencyjnym (...) oraz odłamują się i opadają na nią, zanieczyszczając jej teren, co stwarza zagrożenie życia i zdrowia oraz uniemożliwia mu swobodne zagospodarowanie tej części nieruchomości.

(dowód: pisma z dnia 25 sierpnia 2023r. – k. 6-6v, awizo – k. 7-7v, przesłuchanie powoda T. S. – k. 74, przesłuchanie pozwanego P. J. – k. 74-75)

W dniu 28 czerwca 2023 roku pracownik Urzędu Gminy w M. podinspektor M. B. w obecności dzielnicowego starszego aspiranta P. F. dokonali oględzin dębu posadowionego na działce P. J., w wyniku których nie stwierdzono nieprawidłowości w pielęgnacji dębu.

(dowód: pismo UG w M. – k. 50)

W marcu 2024 roku T. S. domagał się od P. J. zabezpieczenia posadowionego przez niego ogrodzenia wskazując, że kołki ogrodzenia uległy zgniciu, zaś mata zabezpieczająca ogrodzenie pod naporem wiatru doprowadza
do przemieszczania się ogrodzenia, które oddziałuje na ogrodzenie powoda, doprowadzając
do niestabilności górnego drutu naciągowego ogrodzenia oraz niszczenia powłoki antykorozyjnej kołków.

(dowód: pismo z dnia 25 marca 2024r. – k. 8-8v, przesłuchanie powoda T. S. – k. 74, przesłuchanie pozwanego P. J. – k. 74-75)

T. S. zarzucał P. J. także to, że podczas podlewania jego działki woda z urządzenia samonawadniającego przechodzi na działkę powoda.

(dowód: zeznania świadka G. W. – k. 73-74, przesłuchanie powoda T. S. – k. 74, przesłuchanie pozwanego P. J. – k. 74-75)

W dniu 10 czerwca 2025 roku w godzinach porannych na zlecenie P. J. dokonano odcięcia suchych i wystających na działkę gruntu o numerze ewidencyjnym (...) gałęzi oraz konarów.

(dowód: zeznania świadka G. G. – k. 74)

W odczuciu T. S. dotychczas przeprowadzone przez P. J. w zakresie dębu prace są niewystarczające, gdyż stan dębu w dalszym ciągu zagraża bezpieczeństwu i życiu oraz niekorzystnie oddziaływuje na działkę gruntu o numerze ewidencyjnym (...).

(dowód: pismo powoda T. S. z dnia 12 czerwca 2025r. wraz z płytą CD –
k. 77-78)

T. S. jest skonfliktowany również z innym sąsiadem – G. G., który postrzega jego zachowanie jako czepianie się o błahe rzeczy, a faktyczne niedogodności naturalnie występujące w ramach relacji sąsiedzkich skutkują pomawianiem
o różne rzeczy, w tym składaniem skarg, nasyłaniem kontroli, bezpodstawnym zawiadamianiem Policji, są uciążliwe i nękające. Podobnie P. J. oraz jego rodzina doświadcza ze strony T. S. w/w zachowań i odbiera je za nękające
i szykanujące oraz nieuzasadnione.

(dowód: zeznania świadka G. W. – k. 73-74, zeznania świadka G. G. – k. 74, przesłuchanie pozwanego P. J. – k. 74-75)

Sąd ustalił, co następuje:

Powództwo było niezasadne i jako takie podlegało oddaleniu.

Roszczenie dochodzone pozwem znajduje oparcie w treści art. 222 § 2 kc w zw.
z art. 144 kc. Stosownie do treści art. 222 § 2 kc, przeciwko osobie, która narusza własność
w inny sposób aniżeli przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem
i o zaniechanie naruszeń. Przepis art. 144 kc stanowi zaś, właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.

Uregulowanie zawarte w art. 144 kc odnosi się do działań właściciela naruszających korzystanie z nieruchomości sąsiednich. Dotyczy to zachowania właściciela, które jest podejmowane w ramach wykonywania jego prawa, równocześnie oddziałujące na sferę cudzego (sąsiedniego) prawa własności. Problematyczna jest ocena dopuszczalności takiego oddziaływania, a zatem dopuszczalności wykonywania prawa własności. Ustawodawca zakazuje zakłóceń ponad przeciętną miarę. Ściślej, zakazuje działań (oddziaływania), których skutkiem jest zakłócanie cudzego prawa. Obecnie jednolicie przyjmuje się, że art. 144 kc dotyczy immisji pośrednich, które polegają na zachowaniu (działaniu, zaniechaniu)
na nieruchomości wyjściowej, którego skutki rozpoczynają się już na nieruchomości wyjściowej i przechodzą na nieruchomości sąsiednie. Wskazuje się przy tym, że pośrednie oddziaływanie na sąsiednią nieruchomość zabronione będzie dopiero wtedy, gdy powód wykaże nie sam fakt immisji, lecz to, że przekraczają one przeciętną miarę przyjętą
w społeczeństwie, z punktu widzenia kryteriów obiektywnych, nie zaś przekonania samego poszkodowanego (zob. Fras Mariusz (red.), Habdas Magdalena (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom II. Własność i inne prawa rzeczowe (art. 126-352),WKP 2018).

W procesie cywilnym to na stronach spoczywa obowiązek twierdzenia i dowodzenia tych wszystkich okoliczności, które – stosownie do art. 227 kpc – mogą być przedmiotem dowodu. Ciężar dowodu spoczywa zaś – zgodnie z art. 6 kc – na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. W świetle powyższego oraz twierdzeń pozwu kluczowym dla uznania zasadności niniejszego powództwa było zatem wykazanie przez powoda, że rosnący na działce pozwanego stary dąb oraz roślinność w postaci krzewów, malin i winogron zakłócają korzystanie z jego nieruchomości ponad przeciętną miarę, a ogrodzenie wymaga zabezpieczenia z uwagi na zaistnienie okoliczności podniesionych w pozwie.

W ocenie Sądu powód nie sprostał powyższemu obowiązkowi. Nie przedstawił
on bowiem żadnych obiektywnych dowodów, na podstawie których można byłoby uznać,
że dąb rosnący na działce pozwanego zakłóca korzystanie z jego nieruchomości ponad przeciętną miarę przyjętą w społeczeństwie, czy też stwarzałby realne zagrożenie dla życia
i zdrowia, a roślinność w postaci krzewów, malin i winogron była źle pielęgnowana
i zakłócała korzystanie z nieruchomości powoda ponad przeciętną miarę, zaś stan ogrodzenia pozwanego negatywnie oddziaływał na ogrodzenie powoda. Nie zgłosił przy tym żadnych wniosków dowodowych, które mogłyby te okoliczności potwierdzić, tj. nie złożył wniosku
o przeprowadzenie oględzin nieruchomości stron z udziałem Sądu, czy też wniosku
o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu dendrologii, który mógłby obiektywnie ocenić faktyczny stan dębu oraz roślinności hodowanej pozwanego, jak i ustalić ewentualny wpływ tej roślinności na nieruchomość powoda, w tym bezpieczeństwo.

(...) dowodowa powoda w sprawie ograniczyła się w zasadzie jedynie
do przedstawienia fotografii oraz filmiku na płytach CD. W oparciu o tak przedstawiony materiał dowodowy Sąd nie mógł natomiast poczynić jednoznacznych ustaleń faktycznych
co miejsca położenia roślinności oraz jej stanu, jak i tego, czy gałęzie i konary dębu oraz inna roślinność hodowana pozwanego faktycznie naruszają nieruchomość powoda i to w istotny sposób, a także co do tego, czy ogrodzenie pozwanego faktycznie w jakiś sposób oddziałuje negatywnie na ogrodzenie powoda i jego nieruchomość. Zauważyć bowiem należy,
że zarówno zdjęcia, jak i filmy można wykonać pod różnym kątem, z różnej odległości
i w różnych warunkach oświetleniowych, co też może prowadzić do zniekształcenia rzeczywistego obrazu sytuacji. Z tego też względu przedstawione przez powoda na płytach fotografie oraz filmik – jako jedyne dowody przedstawione w sprawie – nie mogły zostać uznane za obiektywne źródło informacji, na podstawie których można byłoby poczynić konkretne ustalenia w sprawie. Tym bardziej, że pozwany zaprzeczał temu, by naruszał
i ingerował w nieruchomość powoda.

Co istotniejsze, w ocenie Sądu nawet przy uznaniu twierdzeń powoda co do opadania gałęzi i konarów oraz przerastania roślinności pozwanego na jego ogrodzenie, co faktycznie w pewien sposób obrazują przedstawione przez niego fotografie, w sprawie nie można było uznać, by zjawiska te miały charakter ponadprzeciętnych oddziaływań, które zakłócają korzystanie z nieruchomości powoda w stopniu istotnym. Uznać należy, że zgłoszone przez powoda zastrzeżenia względem pozwanego mieszczą się w kategorii naturalnych immisji sąsiedzkich, które towarzyszą współżyciu właścicieli sąsiadujących nieruchomości – takich jak rozrost drzew i krzewów, opadanie ich liści, gałęzi itp. W takich też okolicznościach,
w ocenie Sądu zbyt daleko idącym jest żądanie od strony całkowitego wyeliminowania tego rodzaju zjawisk, co zdaje się, że powód – w świetle pisma wystosowanego przez niego
do pozwanego z dnia 6 czerwca 2022 roku znajdującego się na k. 22 akt sprawy
w przedmiocie nasadzeń drzew z gatunków iglastych – winien dostrzegać.

W okolicznościach niniejszej sprawy nie bez znaczenia pozostaje również fakt,
że pozwany w toku postępowania podjął działania w celu usunięcia obumarłych, suchych gałęzi i konarów dębu, co potwierdza, że zareagował na zgłoszenia powoda.
O przeprowadzeniu prac w zakresie dębu przekonują m.in. zeznania świadka G. G., który sąsiaduje z nieruchomościami stron. Wbrew zatem twierdzeniom powoda nie można uznać, by pozwany nie dążył do zakończenia powstałego konfliktu sąsiedzkiego, czy też dążył do jego eskalacji. Wręcz przeciwnie, całokształt okoliczności sprawy wskazuje,
że inicjatorem napięć w relacjach sąsiedzkich pozostaje sam powód. Należy bowiem zauważyć, że powód pozostaje w konflikcie również z innym sąsiadem G. G.,
a przebieg tego konfliktu posiada podobny charakter. Zarówno świadek, jak
i pozwany, wskazywali na to, że powód podejmuje wobec nich działania mające na celu uprzykrzenie im życia, tj. wszczyna awantury, szykanuje i pomawia o popełnienie wykroczeń, składa skargi, nasyła kontrolę, bezpodstawnie wzywa Policję. Taki ujawniony schemat działania powoda wskazuje zaś, że przejawia on skłonności do wyolbrzymiania naturalnie występujących w ramach relacji sąsiedzkich niedogodności i przypisuje im znaczenie dalece przekraczające ich rzeczywisty ciężar. W normalnych relacjach sąsiedzkich spory tożsame
z tym występującym pomiędzy stronami postępowania powinny być rozwiązywane w drodze wzajemnej wyrozumiałości i kompromisu, a nie poprzez angażowanie Sądu w spory
o charakterze czysto subiektywnym.

Podsumowując zatem powyższe stwierdzić należy, że powód nie udowodnił wystąpienia okoliczności podnoszonych w pozwie. W oparciu o zaoferowany materiał dowodowy nie można było także uznać, by opisane przez powoda zjawiska miały charakter ponadprzeciętnych oddziaływań, które miałyby zakłócać korzystanie z jego nieruchomości ponad przeciętną miarę. Niewątpliwie więc, powód nie udźwignął ciężaru obowiązku wynikającego z treści art. 6 kc, który to nakazuje rozstrzygnąć sprawę na niekorzyść osoby opierającej swoje powództwo lub obronę na twierdzeniu o istnieniu jakiegoś faktu, jeżeli fakt ten nie został udowodniony.

Mając powyższe na uwadze – na podstawie art. 6 kc – powództwo oddalono.

/-/ sędzia Krzysztof Połomski