Wyrok z 24 października 2025, sygn. III C 541/22
Pokaż pozostałe podstawy prawne (5)
Sygn. akt III C 541/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 24 października 2025 r.
Sąd Rejonowy Szczecin- Centrum w Szczecinie – Wydział III Cywilny
w składzie: Przewodniczący: Sędzia Małgorzata Janik-Białek
Protokolant: sekretarz sądowy Alicja Kacała
po rozpoznaniu w dniu 3 października 2025 r. w Szczecinie
na rozprawie
sprawy z powództwa A. S.
przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w W.
o zapłatę
I. zasądza od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powódki A. S. kwotę 25.000 zł (dwudziestu pięciu tysięcy złotych) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 11 maja 2022 roku do dnia zapłaty;
II. oddala powództwo w pozostałym zakresie;
III. zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 1.500 zł (tysiąca pięciuset złotych) tytułem zwrotu połowy kosztów procesu, z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;
IV. nakazuje pobrać od powódki A. S. na rzecz Skarbu Państwa-Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum w Szczecinie kwotę 107,54 zł (stu siedmiu złotych pięćdziesięciu czterech groszy) tytułem połowy nieuiszczonych kosztów sądowych;
V. nakazuje pobrać od pozwanego (...) spółki akcyjnej w W. na rzecz Skarbu Państwa-Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum w Szczecinie kwotę 107,54 zł (stu siedmiu złotych pięćdziesięciu czterech groszy) tytułem połowy nieuiszczonych kosztów sądowych.
Sędzia Małgorzata Janik- Białek
Sygn. akt III C 541/22
UZASADNIENIE
Pozwem złożonym dnia 8 sierpnia 2022 roku powódka A. S. wniosła o zasądzenie od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. kwoty 50 000,00 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie do dnia zapłaty i kosztami procesu według norm przepisanych.
W uzasadnieniu żądania pozwu powódka podniosła, że w dniu 22 lipca 2014 r. skierowana została do szpitala w związku z rozpoznaniem zaburzeń oddechowych, które były spowodowane występowaniem skrzywienia przegrody nosowej oraz nieżytu nosa. Dnia 24 lutego 2015 r. przeprowadzony został zabieg septoplastyki przegrody nosa przez A. D. (1). W trakcie zabiegu doszło do cięcia w przedsionku nosa po lewej stronie, obustronnego odwarstwienia przegrody chrzęstnej i kostnej. Dokonano plastyki przegrody chrzęstnej przez nacięcia i ustawiono przegrodę pośrodkowo. Następnego dnia po zabiegu powódka wypisana została do domu. Po 3 latach od zabiegu wszystkie dolegliwości powróciły. Kształt nosa zmienił się, nos stał się krzywy oraz długi, czubek nosa opadł. U powódki codziennie zaczął występować katar oraz spuchnięta śluzówka. Powódka miała poważne problemy z zasypianiem ze względu na to, że mogła oddychać tylko przez jamę ustną. Objawy z biegiem czasu tylko się nasilały.
Powódka wskazała, że wskutek przeprowadzonego zabiegu narażona była na cierpienie fizyczne oraz psychiczne. Dolegliwości w sposób znaczący wpływały na jej życie – nie podobała się sobie, unikała robienia zdjęć, wstydziła się spotykać z innymi, słyszała nieprzyjemne i szydercze komentarze na temat swojego wyglądu. Musiała zrezygnować z wykonywania jakichkolwiek sportów.
Po kilku latach zmagania z dolegliwościami, powódka udała się do specjalisty – M. W., który wyznaczył zabieg korekty nosa na 29 kwietnia 2022 r. W międzyczasie stan powódki pogarszał się, czuła się słabiej, z zatok zaczęła ściekać żółta wydzielina. Dodatkowo powódka zaczęła czuć się osłabiona, w związku z czym zgłosiła się do lekarza, który zlecił wykonanie tomografii zatok. Ze zdjęcia badania wynikało, iż powódka posiada ciało obce w nosie. Ciało to miało postać zawiniętego druta lub nici, które wrosło się już w tkanki nosa. Narośl powstała wokół ciała obcego dotykała małżowiny nosowej powódki.
Powódka okazała opis badania A. D. (1), który wykonywał dany zabieg. A. D. (1) przeprosił powódkę oraz stwierdził, że ciało obce nie powinno się tam znajdować i to ono spowodowało zmianę kształtu nosa. Powódka skontaktowała się także z doktorem M. W., który ze względu na obecność ciała obcego, przyspieszył termin zabiegu. Zabieg odbył się 28 października 2021 r. we W.. Zabieg był skomplikowany. Doktor M. W. musiał oddzielać każdą tkankę, tak aby wyciągnąć ciało obce. Ciało obce wraz z fragmentami tkanki poddano badaniu histopatologicznemu. Powódka oczekiwała miesiąc na wyniki, okres ten był dla niej bardzo stresujący, ponieważ tak długie przebywanie ciała obcego w organizmie mógł spowodować powstanie nowotworu złośliwego. Ostatecznie zmian takich nie stwierdzono.
W związku z powyższym zabiegiem, powódka była zmuszona ponieść koszt 19 500,00 zł z tytułu przeprowadzonego przez doktora M. W. zabiegu operacyjnego. Ze względu na fakt, iż zabieg miał miejsce we W., koszt dojazdu oraz noclegu, a także koszt wykonania testu na (...)19 łącznie w wysokości 1932,23 zł. Łączny więc koszt jaki poniosła to kwota 21 432,23 zł.
Pismem z dnia 14 marca 2022 r. dokonano zgłoszenia szkody wraz z wezwaniem do zapłaty 60 000,00 zł tytułem zadośćuczynienia oraz kwoty 21 432,23 zł tytułem naprawienia szkody. Pozwany (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. pismem z dnia 3 czerwca 2022 r. uznał swoją odpowiedzialność w całości w zakresie roszczenia o naprawienie szkody oraz w części, tj. do 10 000,00 zł w zakresie zadośćuczynienia.
W odpowiedzi na pozew (...) S.A. w W. wniósł o oddalenie powództwa w całości kwestionując swoją odpowiedzialność w sprawie co do wysokości i twierdząc, że prawidłowa wykładnia przepisów prawa materialnego prowadzi do określenia wysokości zadośćuczynienia na poziomie 10 000 zł. Pozwany wskazał, że przez pierwsze trzy lata u powódki żadne dolegliwości się nie pojawiły, a te, które pojawiły się po trzech latach, nie stanowią podstaw do wykluczenia społecznego, niezdolności do pracy albo dolegliwości powodujące istotne boleści. Biorąc pod uwagę stopień zawinienia i postawę sprawcy pozwany wskazuje, iż działania lekarza A. D. (1) były laryngologicznie uzasadnione, odniosły trwały i pożądany skutek zdrowotny w zakresie przegrody nosowej, a za równoległe uchybienie lekarz przeprosił i zaproponował powódce nieodpłatną pomoc.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
(...) Spółka akcyjna z siedzibą w W. ubezpieczał w zakresie odpowiedzialności cywilnej zawodowej lekarza A. D. (1), który w 2015 roku zatrudniony był w 109 Szpitalu (...) z Przychodnią w S. przy ul. (...) na podstawie umowy cywilnoprawnej.
Niesporne
W dniu 22 lipca 2014 r. A. S. skierowana została do szpitala w związku z rozpoznaniem zaburzeń oddychania, które były spowodowane skrzywieniem przegrody nosowej oraz nieżytem nosa. W dniu 23 lutego 2015 r. pacjentka stawiła się w 109 Szpitalu (...) z Przychodnią w S. przy ul. (...). Badanie przedmiotowe, otolaryngologiczne oraz zabieg septoplastyki przegrody nosa w dniu 24 lutego 2015 r. przeprowadził lekarz A. D. (1). W dniu 26 lutego 2015 r. powódkę wypisano ze szpitala.
Dowód:
- skierowanie do szpitala k. 35,
- historia choroby k. 34,
- badanie otolaryngologiczne k. 36,
- protokół zabiegu operacyjnego k. 37,
- karta informacyjna leczenia szpitalnego k. 41.
Po 2-3 latach od zabiegu dolegliwości A. S. powróciły. Ponadto kształt nosa zmienił się, nos stał się krzywy, długi. U powódki codziennie występował katar, spuchnięta śluzówka, problemy ze snem. Pogorszył się jej stan psychiczny. Powódka wstydziła się swojego wyglądu, słyszała nieprzyjemne i szydercze komentarze, unikała robienia sobie zdjęć. Zaprzestała wykonywania jakichkolwiek sportów. Ograniczyła swoją aktywność zawodową jako stylistka paznokci oraz życie towarzyskie. Często płakała z powodu wyglądu nosa a także miała zaniżoną samoocenę. Nie podobała się sobie. Z nosa wydobywała się wydzielina o nieprzyjemnym zapachu. Oddychanie przez nos było utrudnione, zwłaszcza w nocy podczas snu.
Dowód:
- zeznania świadka W. S. k. 110 – 117,
- zeznania świadka I. S. k. 110- 118,
- zeznania powódki A. S. k. 123 – 124.
W 2021 r. A. S. udała się do specjalisty M. W. w celu skutecznego przeprowadzenia korekty nosa, który wyznaczył termin zabiegu na 29 kwietnia 2022r. W międzyczasie węch powódki pogorszył się. Z zatok powódki zaczęła ściekać żółta wydzielina, co wskazywało na istnienie stanu zapalnego. Dodatkowo powódka zaczęła czuć się osłabiona. Powódka udała się do lekarza, który zlecił wykonanie tomografii zatok.
Ze zdjęcia badania wynikło, iż powódka posiada ciało obce w nosie. Ciało to miało postać zawiniętego druta lub nici, które wrosło się już w tkanki nosa. Narośl powstała wokół ciała obcego dotykała małżowiny nosowej powódki.
Dowód:
- opis badania tomografii komputerowej zatok k. 43,
- zdjęcia badania tomografii komputerowej zatok k. 54 – 56,
- zeznania świadka M. W. k. 107 – 109,
- zeznania świadka W. S. k. 110 – 117,
- zeznania świadka I. S. k. 110 – 118,
- zeznania powódki A. S. k. 123 – 124.
Powódka spotkała się z lekarzem wykonującym zabieg A. D. (2). A. D. (1) przeprosił powódkę, stwierdzając, iż ciała obcego nie powinno tam być. Lekarz wyjaśnił, że ujawnione ciało obce spowodowało zmianę kształtu nosa, albowiem organizm bronił się przed ciałem obcym i wytwarzał wydzielinę, która ściekała przez nos.
Dowód:
- zeznania świadka A. D. (1) k. 119 – 120.
- zeznania powódki A. S. k. 123 – 124.
A. S. skontaktowała się z doktorem M. W., który przyspieszył termin zabiegu, twierdząc, że każdy kolejny dzień w takim stanie mógł spowodować dla powódki nieodwracalne skutki. A. S. została poinformowana, że zabieg jest ryzykowny i że może dojść do perforacji przegrody. Obawiała się kolejnej operacji i ryzyka z nią związanego.
Zabieg odbył się 28 października 2021 r. we W. w klinice doktora M. W.. Operacja trwała 4 godziny. Zabieg był skomplikowany, doktor M. W. musiał oddzielać każdą tkankę tak by wyciągnąć ciało obce bez perforacji. Wyciągnięte zbrylone ciało obce wraz z fragmentami tkanki poddano badaniu histopatologicznemu, albowiem długie przebywanie ciała obcego w organizmie mogło spowodować powstanie nowotworu złośliwego, którego ostatecznie nie stwierdzono. A. S. oczekiwała na wynik badania histopatologicznego przez miesiąc, w którym to czasie denerwowała się i przeżywała stres z obawy przed nowotworem.
Dowód:
- karta informacyjna z dnia 30 października 2021 r. k. 42,
- zdjęcie ciała obcego k. 54 – 57,
- wynik badania histopatologicznego k. 53,
- zeznania świadka M. W. – k.107.
W związku z zabiegiem reoperacyjnym powódka poniosła następujące koszty:
1. 19 500,00 zł – tytułem przeprowadzonego przez doktora M. W. zabiegu operacyjnego
2. 643,33 zł – koszt zakupu paliwa
3. 31,00 zł – koszt przejazdu autostradą
4. 1107,90 zł – koszt noclegu
5. 150,00 zł – koszt testu na (...)19
Łączny koszt jaki poniosła to kwota 21 432,23 zł.
Dowód:
- rachunek nr (...) k. 51,
- 3 paragony za paliwo k. 31,
- paragon za przejazd autostradą (...) k. 44,
- FV nr (...) wraz z potwierdzeniem płatności k. 33,
- potwierdzenie wpłaty k. 50.
Pismem z dnia 14 marca 2022 r. dokonano zgłoszenia szkody wraz z wezwaniem do zapłaty 60 000,00 zł tytułem zadośćuczynienia oraz kwoty 21 432,23 zł tytułem naprawienia szkody.
Dowód:
- zgłoszenie szkody k. 45 – 49,
Pismem z dnia 3 czerwca 2022 r. pozwana uznała swoją odpowiedzialność w całości uznając roszczenie o naprawienie szkody oraz w części, tj. do kwoty 10 000,00 zł roszczenie powódki o zadośćuczynienie.
Dowód:
- pismo z 3 czerwca 2022 r. k. 32.
Wykonujący zabieg septoplastyki przegrody nosa lekarz A. D. (1) popełnił błąd w sztuce medycznej polegający na tym, iż w trakcie zabiegu z dnia 24 lutego 2015 r. pozostawił w nosie powódki ciało obce. Pozostawienie ciała obcego miało dotkliwe dla powódki skutki. Dolegliwości sprzed pierwszego zabiegu powróciły. Kształt nosa uległ istotnym, gorszym zmianom. Błąd medyczny A. D. (1) spowodował konieczność przeprowadzenia wyczerpującego dla powódki leczenia, co wiązało się z ryzykiem, dodatkowymi cierpieniami, bólem oraz wywołaniem u powódki zaburzeń w zakresie samooceny, akceptowania swojej osoby. Błąd w sztuce lekarskiej, którego dopuścił się A. D. (1), miał negatywne konsekwencje dla późniejszego stanu zdrowia powódki oraz doprowadził do pogorszenia jakości jej życia.
Badanie TK wykazało obecność w obrębie przegrody metalicznego ciała obcego oraz pewnej masy tkankowej wokół tego ciała, upośledzającej drożność nosa. Dokładna analiza skutków badania TK pozwala na stwierdzenie, że tym „metalicznym ciałem obcym” był znacznik radiologiczny jakiegoś materiału opatrunkowego, użytego w trakcie pierwszej operacji. Przez kilka lat nie dawał on o sobie znać, natomiast w pewnym momencie stał się powodem odczynu wytwórczego ze strony otaczających go tkanek, co doprowadziło do powstania nieprawidłowej masy, odpowiedzialnej za pogorszenie drożności nosa, pogorszenie węchu, wyciek z nosa. Odczyn zapalny w tkankach nosa mógł też doprowadzić do zmiany kształtu nosa. Gdyby powódka nie miała wykonanej reoperacji odczyn wytwórczy w obrębie przegrody mógłby doprowadzić do nasilenia problemów z drożnością nosa i wyciekiem z nosa. W skrajnym przypadku mogłoby dojść do trwałego zniszczenia struktur przegrody a przeprowadzona później reoperacja mogłaby doprowadzić do powstania perforacji przegrody.
Dowód:
- opinia biegłego sądowego z zakresu otolaryngologii dr n med. J. J. k. 178.
A. S. z zawodu jest stylistką paznokci, prowadzi własną działalność gospodarczą. Po reoperacji zalecono jej m. in. powstrzymywanie się od pochylania głowy. Przez okres 1 miesiąca A. S. nie mogła wcale wykonywać swojej pracy, natomiast później wykonywała ją w ograniczonym zakresie. W tym czasie finansowo wspomagali ją rodzice.
- zeznania powódki A. S. k. 123 – 124.
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo okazało się uzasadnione co do kwoty 25 000 złotych tytułem zadośćuczynienia i liczonych w skali roku odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 11 maja 2022 r. do dnia zapłaty. Oddaleniu uległo roszczenie o zadośćuczynienie w pozostałym zakresie.
Podstawę prawną żądania pozwu stanowią przepisy art. 415 k.c., 444 § 1 k.c. i 445 § 1 k.c. i art. 822 k.c.
Przepis art. 415 k.c. stanowi, że kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.
Przepis art. 822 § 1 i 2 k.c. stanowi, że przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony (§ 1 ). Jeżeli strony nie umówiły się inaczej, umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej obejmuje szkody, o jakich mowa w § 1, będące następstwem przewidzianego w umowie zdarzenia, które miało miejsce w okresie ubezpieczenia (§ 2).
W świetle treści cytowanego przepisu art. 822 § 1 k.c. przesłanką powstania obowiązku świadczenia przez ubezpieczyciela z tytułu umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej jest stan odpowiedzialności cywilnej ubezpieczającego (ubezpieczonego) za szkodę wyrządzoną osobie trzeciej. Odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń obejmuje zatem tylko i wyłącznie świadczenie, do spełnienia którego byłby w konkretnym przypadku zobowiązany sprawca. Odpowiedzialność ubezpieczyciela ma zatem charakter kontraktowy i stanowi pochodną odpowiedzialności cywilnej ubezpieczonego. Jak wynika natomiast z art. 822 § 4 k.c., uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela.
Zgodnie z art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. Przepis art. 445 § 1 k.c. stanowi natomiast, że w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.
Uszkodzenie ciała w rozumieniu pierwszego z powołanych przepisów polega na naruszeniu integralności fizycznej człowieka, które może dotyczyć zarówno samej powłoki cielesnej, jak i narządów wewnętrznych. Natomiast wywołanie rozstroju zdrowia obejmuje wszelkie, chociażby przemijające zaburzenia w funkcjonowaniu organizmu.
Naprawienie szkody niemajątkowej, tzw. krzywdy może polegać na przyznaniu poszkodowanemu odpowiedniej sumy pieniężnej. Krzywda jest ujmowana jako cierpienie fizyczne (ból) oraz cierpienia psychiczne, moralne (ujemne uczucia przeżywane w związku z cierpieniami fizycznymi lub następstwami uszkodzenia ciała). Zadośćuczynienie pieniężne ma na celu przede wszystkim złagodzenie tych cierpień. Obejmuje ono wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, zarówno już doznane jak i te, które wystąpią w przyszłości. Świadczenie ubezpieczyciela z tytułu umowy ubezpieczenia majątkowego ma charakter odszkodowawczy i ta funkcja kompensacyjna determinuje podstawową treść pojęciową, zakres i poziom odszkodowania. Odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń jest szczególną postacią odpowiedzialności cywilnej, a prawo ubezpieczeń majątkowych jest częścią prawa odszkodowawczego. Pojęcie szkody w ubezpieczeniach jest zatem takie samo jak w innych działach prawa odszkodowawczego, zasada odszkodowania nie może być bowiem traktowana w oderwaniu od ogólnych zasad odszkodowawczych, które znalazły wyraz i zostały uregulowanie w kodeksie cywilnym. Dotyczy to samych pojęć szkody i odszkodowania. Wskazać przy tym należy, że zakład ubezpieczeń obowiązany jest do naprawienia szkody tylko w formie wypłaty odpowiedniej sumy pieniężnej, nie zaś wedle wyboru poszkodowanego także przez przywrócenie stanu poprzedniego, co wyłącza stosowanie w tych okolicznościach art. 363 par. 1 k.c.
Podstawę prawną żądania pozwu w zakresie zadośćuczynienia stanowi przepis art. 445 k.c., który nadaje Sądowi możliwość przyznania poszkodowanemu odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia. Na gruncie powyższej regulacji podkreśla się, że należy ona do tak zwanego uznania sędziowskiego, zaś samo przyznanie zadośćuczynienia tytułem naprawienia krzywdy jest fakultatywne.
W przypadku uszkodzenia ciała podstawą żądania zadośćuczynienia jest krzywda rozumiana jako cierpienia fizyczne i psychiczne. Przepisy prawa cywilnego nie precyzują żadnych kryteriów ustalania wysokości zadośćuczynienia. W doktrynie i w orzecznictwie przyjęte zostały jednak pewne zasady, które powinny być brane pod uwagę przez Sąd orzekający o żądaniu opartym na art. 445 k.c. Przyjmuje się, że zadośćuczynienie ma przede wszystkim charakter kompensacyjny, wobec czego jego wysokość nie może stanowić zapłaty sumy symbolicznej, czy też określonej sztywnymi regułami, tak jak na przykład w ustawie wypadkowej, lecz musi przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość dla konkretnego poszkodowanego. Zadośćuczynienie winno uwzględniać doznaną krzywdę poszkodowanego, na którą składają się cierpienia fizyczne w postaci bólu i innych dolegliwości oraz cierpienia psychiczne polegające na ujemnych uczuciach przeżywanych bądź w związku z cierpieniami fizycznymi, bądź w związku z następstwami uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia z dnia 18 kwietnia 1978 r. sygn. akt IV CR 99/78 Monitor Prawniczy - Zestawienie Tez (...) str. 469)
Określenie odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę powinno być dokonane z uwzględnieniem wszystkich okoliczności mających wpływ na rozmiar doznanej krzywdy, między innymi wieku poszkodowanego, jego stanu fizycznego i psychicznego jak również jego sytuacji rodzinnej. Z drugiej jednak strony przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia obowiązuje zasada umiarkowania (utrzymania zadośćuczynienia w rozsądnych granicach), która oznacza, że zadośćuczynienie nie powinno być nadmierne w stosunku do doznanej krzywdy i winno uwzględniać aktualne stosunki majątkowe społeczeństwa.
Legitymacja czynna po stronie powódki A. S. i bierna pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W. do występowania w niniejszym procesie nie budziły wątpliwości. Legitymacja bierna pozwanego ubezpieczyciela wynika z art. 822 k.c. § 1 zgodnie z którym, przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. Było bowiem okolicznością niekwestionowaną, iż lekarz A. D. (1) wykonujący zabieg septoplastyki przegrody nosa w dniu 24 lutego 2015 r. w 109 Szpitalu (...) z Przychodnią w S. przy ul. (...) objęty był ubezpieczeniem z zakresu oc (...) S.A.
Lekarz obowiązany jest zachować staranność w każdym przejawie kontaktu z pacjentem i na każdym etapie leczenia. Wymóg zachowania staranności w działaniu dotyczy także szeroko rozumianego obowiązku zapewnienia pacjentowi bezpieczeństwa i higieny w czasie pobytu w zakładzie leczniczym. Staranność ta powinna być szczególnie wysoka ze względu na profesjonalny charakter działań lekarza, przedmiot czynności medycznych, które stanowią zdrowie i życie, a także okoliczność, iż konsekwencje nieprawidłowego działania lekarzy są zazwyczaj poważne, a często nawet nieodwracalne. Lekarz odpowiada na zasadzie winy, którą można mu przypisać tylko w wypadku wystąpienia jednocześnie elementu obiektywnej i subiektywnej niewłaściwości postępowania. Element obiektywny występuje w wypadku naruszenia zasad wiedzy medycznej, doświadczenia i deontologii, zaś element subiektywny wiąże się z zachowaniem przez lekarza staranności, ocenianej przy przyjęciu kryterium wysokiego poziomu przeciętnej staranności zawodowej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 stycznia 2013 r., IV CSK 431/12 oraz wyrok z dnia 23 października 2013 roku, I V CSK 64/13). Wskazać przy tym należy, że o zawinieniu lekarza może zdecydować nie tylko zarzucenie mu braku wystarczającej wiedzy i umiejętności praktycznych, odpowiadających aprobowanemu wzorcowi należytej staranności, ale także niezręczność i nieuwaga przeprowadzanego zabiegu, jeżeli oceniając obiektywnie nie powinny one wystąpić w konkretnych okolicznościach. Nie chodzi zatem o staranność wyższą od przeciętnej wymaganą wobec lekarza, lecz o wysoki poziom przeciętnej staranności każdego lekarza jako staranności zawodowej (art. 355 § 2 k.c.) i według tej przeciętnej ocenianie konkretnego zachowania. Do obowiązków lekarzy oraz personelu medycznego należy bowiem podjęcie takiego sposobu postępowania (leczenia), które gwarantować powinno, przy zachowaniu aktualnego stanu wiedzy i zasad staranności, przewidywalny efekt w postaci wyleczenia, a przede wszystkim nie narażenie pacjentów na pogorszenie stanu zdrowia. Błąd lekarski, jako element obiektywnej niewłaściwości postępowania, stanowi naruszenie obowiązujących lekarza reguł postępowania, wypracowanych na podstawie nauki i praktyki medycznej, lecz jednocześnie podkreślenia wymaga fakt, iż błąd lekarski sam przez się nigdy nie pociąga za sobą odpowiedzialności, a jego stwierdzenie nie decyduje jeszcze automatycznie o powstaniu odpowiedzialności cywilnej. W razie uznania, że postępowanie lekarza było niezgodne ze sztuką lekarską, należy dokonać oceny, czy błąd w sztuce lekarskiej był zawiniony, tzn. czy stanowi on następstwo niedołożenia należytej staranności. Zasadą jest bowiem, że tylko błąd zawiniony subiektywnie przez lekarza pociąga za sobą odpowiedzialność cywilną przy spełnieniu się pozostałych przesłanek tej odpowiedzialności. Żeby natomiast stwierdzić, czy lekarzowi można postawić zarzut, że gdyby nie dopuścił się niedbalstwa i zachował wymaganą w danych warunkach staranność, wykorzystując wszelkie dostępne mu metody i środki, mógł błędu uniknąć i tym samym nie dopuścić do wyrządzenia szkody, koniecznym jest porównanie jego postępowania z przyjętym dla niego standardem powinnego działania. Jeśli porównanie to doprowadzi do wniosku, że wzorcowy dobry lekarz w identycznych okolicznościach uniknąłby popełnienia błędu w sztuce lekarskiej i wyrządzenia pacjentowi szkody, oznacza to, że błąd był zawiniony. Ocena postępowania lekarza z punktu widzenia możliwości postawienia mu zarzutu winy wymaga uwzględnienia stanu wiedzy medycznej istniejącego w chwili, w której konkretny lekarz podjął decyzję co do sposobu postępowania.
Nie budziło wątpliwości, iż A. D. (1) wykonujący zabieg popełnił błąd w sztuce medycznej polegający na tym, iż w trakcie zabiegu z dnia 24 lutego 2015 r. pozostawił w nosie powódki ciało obce, które to zdarzenie miało dotkliwe dla powódki skutki. Potwierdzeniem tego jest dokumentacja medyczna, oświadczenie A. D. (1), który sam przyznał, że ciało obce nie powinno znajdować się w nosie powódki, a także opinia biegłego sądowego, specjalisty otolaryngologa doktora J. J., z której jednoznacznie wynika, że badanie TK wykazało obecność w obrębie przegrody metalicznego ciała obcego oraz pewnej masy tkankowej wokół tego ciała, upośledzającej drożność nosa.
Na wstępie wskazać należy, że opinia biegłego zgodnie z art. 278 k.p.c. służy stworzeniu sądowi możliwość prawidłowej oceny materiału procesowego w wypadkach, kiedy ocena ta wymaga wiadomości specjalnych w rozumieniu art. 278 k.p.c. (a więc wiedzy wykraczającej poza objętą zakresem wiedzy ogólnej - powszechnej). Zadaniem biegłego zasadniczo nie jest wiec poszukiwanie dowodów i okoliczności mających uzasadniać argumentację stron lecz dokonanie oceny przedstawionego materiału z perspektywy posiadanej wiedzy i przedstawienie sądowi danych (wniosków) umożliwiających poczynienie właściwych ustaleń faktycznych i właściwą ocenę prawną znaczenia zdarzeń z których strony wywodzą swoje racje (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 3 lutego 2022 r., I ACa 1460/19). Sąd orzekający nie może przy tym nie podzielać merytorycznych poglądów biegłego ani zamiast nich przedstawiać własnych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 28 czerwca 2022 r., I AGa 193/21; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 9 czerwca 2022 r./, I ACa 849/21; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 kwietnia 2022 r., I NSNc 45/20).
Na podstawie opinii biegłego z dnia 25 listopada 2024 r. oraz opinii uzupełniającej Sąd ustalił, że lekarz A. D. (1) dopuścił się błędu w sztuce medycznej. Dokładna analiza skutków badania TK pozwoliła na stwierdzenie, że tym „metalicznym ciałem obcym” był znacznik radiologiczny jakiegoś materiału opatrunkowego, użytego w trakcie pierwszej operacji. Przez kilka lat nie dawał on o sobie znać, natomiast w pewnym momencie stał się powodem odczynu wytwórczego ze strony otaczających go tkanek, co doprowadziło do powstania nieprawidłowej masy, odpowiedzialnej za pogorszenie drożności nosa, pogorszenie węchu, wyciek z nosa. Odczyn zapalny w tkankach nosa mógł też doprowadzić do zmiany kształtu nosa. Gdyby powódka nie miała wykonanej reoperacji odczyn wytwórczy w obrębie przegrody mógłby doprowadzić do nasilenia problemów z drożnością nosa i wyciekiem z nosa. W skrajnym przypadku mogłoby dojść do trwałego zniszczenia struktur przegrody i przeprowadzona później reoperacja mogłaby doprowadzić do powstania perforacji przegrody. Biegły wskazał także, że powodem wykonania operacji w 2015 r. były zaburzenia drożności nosa, które z kolei były następstwem skrzywienia przegrody nosa, natomiast powodem nieżytu nosa przed operacją w 2021 był odczyn wytwórczy, jaki powstał w obrębie przegrody nosa w reakcji na pozostawione ciało obce. W opinii biegłego w czasie operacji przegrody nosa nie są stosowane żadne druty, w przedmiotowej sprawie doszło do oddzielenia się od używanego materiału opatrunkowego elementu będącego znacznikiem radiologicznym. Biegły wskazał, iż pozostawienie takiego elementu z materiału opatrunkowego wynika z przeoczenia.
Pozwany nie kwestionował zasady swojej odpowiedzialności, natomiast kwestionował swoją odpowiedzialność w sprawie co do wysokości żądanego zadośćuczynienia, twierdząc, że prawidłowa wykładnia przepisów prawa materialnego prowadzi do określenia wysokości zadośćuczynienia na poziomie 10 000 zł.
Podstawę prawną żądania zadośćuczynienia za doznaną krzywdę stanowi przepis art. 445 § 1 k.c., zgodnie z treścią którego w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym, a zatem w przypadku spowodowania uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.
Zadośćuczynienie to suma pieniężna, która ma naprawić wyrządzoną pokrzywdzonemu krzywdę. Ustawodawca nie sprecyzował sposobu ustalenia wysokości zadośćuczynienia, odwołując się w tym zakresie do sędziowskiego uznania, opartego na całokształcie okoliczności sprawy. W judykaturze przyjmuje się, że o wysokości zadośćuczynienia powinien decydować rozmiar cierpień jakich doznał pokrzywdzony - tak fizycznych, jak i psychicznych przy czym rozmiar ten należy każdorazowo określić na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Przyznana suma pieniężna zadośćuczynienia ma bowiem stanowić ekwiwalent poniesionej szkody niemajątkowej wynagradzający doznane cierpienia oraz mający ułatwić przezwyciężenie ujemnych przeżyć, aby w ten sposób przynajmniej częściowo przywrócona została równowaga zachwiana na skutek doznanego wypadku. Oceniając rozmiar doznanej krzywdy, trzeba zatem wziąć pod uwagę całokształt okoliczności, a więc nie tylko procent uszczerbku, lecz także intensywność cierpień i czas ich trwania oraz nieodwracalność następstw wypadku, konieczność korzystania z pomocy innych osób oraz inne czynniki podobnej natury (por. wyrok SA w Krakowie z dnia 28 marca 2017 r. , I ACa 1481/16, wyrok SA w Katowicach z dnia 16 marca 2017 r. , I ACa 1045/16). Jednocześnie wskazać należy, że kompensacyjny charakter zadośćuczynienia wymaga, aby przedstawiało ono ekonomicznie odczuwalną wartość, utrzymaną w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Z samej istoty szkody niemajątkowej, a więc uszczerbku, który nie przekłada się wprost na określoną wartość majątkową, wynika, że wysokość zadośćuczynienia nie może być oznaczona z taką dokładnością i przy zastosowaniu tych samych kryteriów oceny, co przy wyrównaniu szkody majątkowej. Dał temu wyraz ustawodawca wskazując w art. 445 k.c. (a także w art. 448 k.c.), że wysokość przyznanego zadośćuczynienia ma być odpowiednia, zaś samo zasądzenie pozostawione zostało uznaniu sądu, z tych względów instytucja zadośćuczynienia zaliczana jest do instytucji prawa sądowego, a więc konstrukcji, w której istnieje stosunkowo szeroki zakres uznania sędziowskiego przy określaniu wysokości należnego zadośćuczynienia w okolicznościach faktycznych konkretnego przypadku (por. wyrok SA w Szczecinie z dnia 22 listopada 2016 r., I ACa 897/15). Zadośćuczynienie jest bowiem świadczeniem jednorazowym i ma naprawić całą wyrządzoną krzywdę (wyrok SA w Łodzi z dnia 21 marca 2017 r. I ACa 1437/14).
Powódka oszacowała wysokość należnego jej zadośćuczynienia na kwotę 60 000 złotych, z czego od pozwanego ubezpieczyciela otrzymała już kwotę 10.000 zł. Z ustaleń poczynionych w sprawie wynika, iż powódka doznała cierpienia fizycznego jak i psychicznego, będącego skutkiem powstałych ograniczeń w życiu powódki i zmiany jej dotychczasowego stylu i sposobu życia. Powódka ze względu na fakt zniekształcenia nosa zmagała się z trudnościami w oddychaniu. Miała także problemy ze snem. Zmuszona była do rezygnacji z wszelakich form aktywności fizycznej. Wymaga podkreślenia, iż z samej opinii biegłego wynika, że pogorszenie drożności nosa ma wpływ na efektywność snu (może prowadzić do zespołu bezdechów sennych) oraz aktywność fizyczną. Powódka bardzo źle się czuła, towarzyszyły jej ciągłe wydzieliny z nosa o brzydkim zapachu oraz ból głowy. Powyższe dolegliwości w sposób istotny wpłynęły na samopoczucie powódki. W aspekcie estetycznym powódka nie czuła się ze sobą dobrze, nie podobała się sobie. Unikała robienia sobie zdjęć, co przed pierwszym zabiegiem stanowiło jej pasję. Powódka zamknęła się w sobie, wstydziła się spotykać z innymi, czuła się niekomfortowo. Doświadczała także nieprzyjemnych i szyderczych komentarzy na temat swojego wyglądu, co wpłynęło negatywnie na jej stan psychiczny.
Podkreślenia wymaga, iż powódka jako młoda kobieta doznała ogromnego stresu w związku z negatywnymi skutkami pozostawienia ciała obcego w jej nosie podczas pierwszego zabiegu dokonywanego przez lekarza A. D. (1). Co prawda przez pierwsze 2-3 lata nie odczuwała dolegliwości, jednakże po upływu tego okresu czasu poprzednie dolegliwości powróciły a nadto pojawiły się nowe – zmiana kształtu nosa, opuchlizna śluzówki, brzydki zapach z nosa, ściekająca wydzielina, trudności w oddychaniu przez nos, zwłaszcza podczas snu. Powódka miała prawo czuć się wyczerpana psychicznie. Ciągłe problemy ze zdrowiem, kolejne konsultacje medyczne z pewnością odniosły piętno na jej samopoczuciu. Wielokrotnie powódka płakała z powodu odczuwanych dolegliwości a także z powodu zmiany estetyki nosa. Musiała znosić szydercze komentarze i spojrzenia, docinki ze strony innych osób, ale przede wszystkim nie była szczęśliwa, nie akceptowała siebie, unikała zdjęć i spotkań towarzyskich, wstydziła się swojego wyglądu. Niewątpliwie skutki pozostawienia ciała obcego w nosie powódki wywołały u niej negatywną samoocenę i spadek poczucia własnej wartości oraz pewności siebie. Są to właśnie te kwestie niewymierne, krzywda w aspekcie odczuć psychicznych, których siłę i dolegliwość zna tylko osoba je przeżywająca i doświadczająca danego stanu rzeczy.
Należy mieć także na uwadze konieczność poddania się perz powódkę kolejnej operacji w celu usunięcia skutków błędu medycznego. Każdy zabieg medyczny wiąże się z pewnym ryzykiem powikłań. Lekarz M. W. zobowiązany był przed zabiegiem poinformować powódkę o możliwych negatywnych skutkach zabiegu, które jak wskazuje powódka, mogłyby polegać na wydzielaniu brzydkiego zapachu do końca życia, infekcji, choroby zatok, perforacji przegrody. Informacje te wiązały się dla powódki z nieprzespanymi nocami, nerwami, stresem. Powódka musiała następnie poddać się reoperacji i długotrwałej rekonwalescencji, a także oczekiwać na wyniki badania histopatologicznego, co przysporzyło jej kolejnego stresu. Skutki pozostawienia w nosie powódki ciała obcego podczas zabiegu z 2015 roku odbiły się także na życiu zawodowym powódki. A. S., pracując jako stylistka paznokci, musiała ograniczyć wykonywanie pracy. Powódka wskazała, iż pracuje z głową w dół. W pracy towarzyszy jej także pył. A te czynniki w sytuacji problemów z oddychaniem uniemożliwiały wykonywanie pracy w pełnym zakresie. Zgodnie z zaleceniami medycznymi po reoperacji powódka nie powinna pochylać głowy. Z koeli praca stylistki paznokci wymaga takiej właśnie pozycji podczas pracy. Przez miesiąc czasu powódka nie wykonywała zatem swojej pracy, a potem przez kilka miesięcy pracowała w bardzo ograniczonym zakresie. Stan ten wpłynął negatywnie na sytuację materialną powódki, która była zmuszona korzystać z pomocy finansowej rodziców. Biorąc pod uwagę fakt, iż pozostawienie ciała obcego w nosie powódki miało miejsce w 2015 roku, po 2-3 latach pojawiły się dolegliwości, które usunęła reoperacja z października 2021 r., wymagająca co najmniej rocznej rekonwalescencji uznać należy, że cierpienia powódki były długotrwale, albowiem trwały przez ok. 4 lata.
(...) jest najwyższą wartością a jakikolwiek w nim uszczerbek, zwłaszcza skutkujący znacznym nasileniem bólu i ograniczeniem czynności organizmu, winien być należycie wynagrodzony. Kwota zadośćuczynienia musi być odpowiednia, a ustalenie jej wysokości ustawodawca pozostawił sędziowskiemu uznaniu dokonywanemu w aspekcie całokształtu okoliczności sprawy. Kwota ta nie może zatem być nadmiernie wygórowana, ale też musi stanowić ekonomicznie odczuwalną wartość.
Stąd też w świetle wskazanych powyżej kryteriów rozmiar doznanej przez powódkę krzywdy uzasadnia przyznanie dodatkowego zadośćuczynienia w kwocie 25 000 złotych. Podkreślić należy, że wprawdzie zdrowie jest najwyższą wartością a jakikolwiek w nim uszczerbek, zwłaszcza skutkujący znacznym nasileniem bólu i ograniczeniem czynności organizmu, winien być należycie wynagrodzony, jednakże kwota zadośćuczynienia musi być odpowiednia do rozmiaru krzywdy, a zatem nie może być nadmiernie wygórowana, ale też musi stanowić ekonomicznie odczuwalną wartość. W ocenie Sądu kwota dodatkowa 25 000 złotych zadośćuczynienia będzie niewątpliwie wartością ekonomicznie dla powódki odczuwalną i jednocześnie umiarkowaną, rozsądną i adekwatną do zakresu doznanej krzywdy. Uwzględniając aktualne realia życia społeczeństwa oraz wysokość przeciętnego średniego wynagrodzenia nie sposób uznać, by była to kwota niewspółmierna czy nadmiernie wygórowana.
Przy ustalaniu należnego zadośćuczynienia sąd kierował się ugruntowanymi kryteriami wypracowanymi w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Celem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę jest przede wszystkim złagodzenie cierpienia fizycznego, a więc bólu i innych dolegliwości oraz cierpienia psychicznego, czyli negatywnych uczuć przeżywanych w związku z cierpieniami fizycznymi lub następstwami uszkodzenia ciała czy rozstroju zdrowia. Winno ono mieć charakter całościowy i obejmować wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, zarówno już doznane, jak i te które zapewne wystąpią w przyszłości (a więc prognozy na przyszłość). Przy ocenie więc „odpowiedniej sumy” należy brać pod uwagę wszystkie okoliczności danego wypadku, mające wpływ na rozmiar doznanej krzywdy. Zadośćuczynienie przewidziane w art. 445 § 1 k.c. pełni funkcję kompensacyjną, przyznana suma pieniężna ma stanowić bowiem przybliżony ekwiwalent poniesionej szkody niemajątkowej. Podstawowym kryterium określającym rozmiar należnego zadośćuczynienia jest rozmiar doznanej krzywdy tj. rodzaj, charakter, długotrwałość cierpień fizycznych, ich intensywność i nieodwracalność ich skutków. Ocenie podlegają również cierpienia psychiczne związane zarówno z ich przebiegiem, jak i w razie ich nieodwracalności ze skutkami, jakie wywołują w sferze życia prywatnego i zawodowego.
Okoliczności faktyczne sprawy wskazują, że (...) S.A. zwrócił powódce koszty zabiegu oraz koszty poboczne, które stanowiły między innymi dojazd oraz nocleg w kwocie 21 432,23 zł. Sąd ustalając wysokość zadośćuczynienia miał także na uwadze postawę lekarza A. D. (1), który również zaproponował wykonanie zabiegu w celu usunięcia ciała obcego z nosa powódki w ramach NFZ, natomiast nie można było oczekiwać od powódki, iż wyrazi ona wolę poddania się kolejnemu zabiegowi wykonywanemu przez lekarza, do którego utraciła zaufanie.
Przyjmując zatem powyższe, w pkt. I wyroku zasądzono od pozwanego na rzecz powódki kwotę 25.000 zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi w stosunku rocznym od dnia 11 maja 2022 roku; zaś w punkcie II oddalono powództwo w pozostałej części.
Roszczenie o odsetki ustawowe za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego znajduje oparcie w treści art. art. 359 § 1 k.c., art. 481 § 1 i 2 k.c. oraz art. 817 k.c. Zgodnie z treścią przepisu art. 481 § 1 k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Dłużnik popada w opóźnienie jeśli nie spełnia świadczenia pieniężnego w terminie, w którym stało się ono wymagalne także wtedy, gdy kwestionuje istnienie lub wysokość świadczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 października 2003 r., sygn. II CK 146/02). Zgodnie z przepisem art. 817 § 1 ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku. Zgodnie z § 2 tego artykułu gdyby wyjaśnienie w powyższym terminie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości świadczenia okazało się niemożliwe, świadczenie powinno być spełnione w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. §3 wskazanego artykułu stanowi z kolei, iż umowa ubezpieczenia lub ogólne warunki ubezpieczenia mogą zawierać postanowienia korzystniejsze dla uprawnionego niż określone w paragrafach poprzedzających. Świadczenie ubezpieczyciela ma zatem charakter terminowy, a spełnienie świadczenia w terminie późniejszym niż wynikający z art. 817 k.c. może być usprawiedliwione jedynie wówczas, gdy ubezpieczyciel wykaże istnienie przeszkód w postaci niemożliwości wyjaśnienia okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności albo wysokości świadczenia. Dlatego należy przyjąć, że odsetki należą się od 11 maja 2022 r.
O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie III. sentencji wyroku na podstawie art. 100 k.p.c., który stanowi, że w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu. Zaś art. 98 par. 3 k.p.c. stanowi, że do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez adwokata zalicza się wynagrodzenie, jednak nie wyższe niż stawki opłat określone w odrębnych przepisach i wydatki jednego adwokata, koszty sądowe oraz koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony.
Powódka domagała się zasądzenia kwoty 50.000 zł, zaś uzyskała zasądzenie kwoty 25.000 zł, a zatem wygrała proces w 50 %. Koszty poniesione przez powódkę to opłata od pozwu w kwocie 2.500,00 zł, wynagrodzenie pełnomocnika w osobie adwokata w kwocie 3.600,00 zł, ustalone na podstawie § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie, opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł oraz 500 zł zaliczki na poczet wynagrodzenia biegłego; łącznie 6.617 zł. Stosunek sumy tych kosztów do udziału, w jakim powódka wygrała proces wyniósł 3.308,5 zł.
Koszty poniesione przez pozwanego stanowią wynagrodzenie pełnomocnika w osobie adwokata w kwocie 3.600,00 zł, ustalone na podstawie § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie, opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł; łącznie 3.617 zł. Stosunek sumy tych kosztów do udziału, w jakim pozwany wygrał proces, wyniósł 1.808,5 zł.
Koszty procesu należne stronie powodowej od strony pozwanej stanowią zatem różnicę pomiędzy kwotą 3.308,5 zł (udział, w jakim strona powodowa utrzymała się przy swoim stanowisku) a kwotą 1.808,5 zł (udział, w jakim strona pozwana utrzymała się przy swoim stanowisku). Mając powyższe na uwadze, Sąd w punkcie III. wyroku zasądził od pozwanego na rzecz powódki zwrot części kosztów procesu w kwocie 1.500 zł oraz, stosownie do treści przepisu art. 98 par. 1 1 k.p.c., odsetki w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
O kosztach sądowych Sąd orzekł w oparciu o art. 113 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych ( Dz. U. z 2023 r. poz. 1144 z późn. zm.), zgodnie z którym kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator albo prokurator, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. Koszty nieobciążające przeciwnika sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji nakazuje ściągnąć z roszczenia zasądzonego na rzecz:
1) strony, której czynność spowodowała ich powstanie;
2) strony zastąpionej przez kuratora lub
3) osoby, na której rzecz prokurator wytoczył powództwo lub zgłosił wniosek o wszczęcie postępowania.
Koszty sądowe, pokryte tymczasowo przez Skarb Państwa, obejmowały kwotę 215,08 zł (wynagrodzenie biegłego które należało pomniejszyć o wykorzystaną zaliczkę uiszczoną przez stronę powodową w wysokości 500 zł). Zważywszy, że przy rozstrzyganiu o obowiązku ponoszenia kosztów sądowych należy stosować zasady obowiązujące przy zwrocie kosztów procesu, kosztami tymi należało obciążyć pozwanego (50 % kosztów sądowych) i powódkę (50 % kosztów sądowych).
Wobec powyższego w punkcie IV wyroku Sąd nakazał pobrać na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum w Szczecinie od powódki kwotę 107,54 złotych (50 % z kwoty 215,08 zł), zaś w punkcie V wyroku Sąd nakazał pobrać na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum w Szczecinie od pozwanego kwotę 107,54 złotych (50 % z kwoty 215,08 zł) tytułem części nieuiszczonych kosztów sądowych.
W powołaniu powyższej argumentacji orzeczono jak w sentencji.
Sędzia Małgorzata Janik-Białek