sygn. I C 89/25 13 listopada 2025 Sąd Rejonowy w Gdyni

Wyrok z 13 listopada 2025, sygn. I C 89/25

Data orzeczenia 13 listopada 2025
Sąd Sąd Rejonowy w Gdyni
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Małgorzata Żelewska
Tagi
#Sąd Rejonowy w Gdyni #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt: I C 89/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 13 listopada 2025 roku

Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: Sędzia Małgorzata Żelewska

Protokolant: Adrianna Bochniak

po rozpoznaniu dnia 28 października 2025 roku w G.

na rozprawie

sprawy z powództwa E. K., S. K., Z. K., I. S.

przeciwko Bankowi (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.

o zapłatę

1.  zasądza od pozwanego Banku (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powódki E. K. kwoty:

a)  60.959,06 zł (sześćdziesiąt tysięcy dziewięćset pięćdziesiąt dziewięć złotych sześć groszy) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 21 grudnia 2024 roku do dnia zapłaty,

b)  2.981,24 CHF (dwa tysiące dziewięćset osiemdziesiąt jeden franków szwajcarskich i dwadzieścia cztery centymy) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 21 grudnia 2024 roku do dnia zapłaty,

2.  zasądza od pozwanego Banku (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powódki I. S. kwoty:

a)  12.191,81 zł (dwanaście tysięcy sto dziewięćdziesiąt jeden złotych osiemdziesiąt jeden groszy) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 21 grudnia 2024 roku do dnia zapłaty,

b)  596,25 CHF (pięćset dziewięćdziesiąt sześć franków szwajcarskich i dwadzieścia pięć centymów) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 21 grudnia 2024 roku do dnia zapłaty,

3.  zasądza od pozwanego Banku (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powoda Z. K. kwoty:

a)  12.191,81 zł (dwanaście tysięcy sto dziewięćdziesiąt jeden złotych osiemdziesiąt jeden groszy) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 21 grudnia 2024 roku do dnia zapłaty,

b)  596,25 CHF (pięćset dziewięćdziesiąt sześć franków szwajcarskich i dwadzieścia pięć centymów) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 21 grudnia 2024 roku do dnia zapłaty,

4.  zasądza od pozwanego Banku (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powoda S. K. kwoty:

a)  12.191,81 zł (dwanaście tysięcy sto dziewięćdziesiąt jeden złotych osiemdziesiąt jeden groszy) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 21 grudnia 2024 roku do dnia zapłaty,

b)  596,25 CHF (pięćset dziewięćdziesiąt sześć franków szwajcarskich i dwadzieścia pięć centymów) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 21 grudnia 2024 roku do dnia zapłaty,

5.  zasądza od pozwanego Banku (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powódki E. K. kwotę 2.367,00 zł (dwa tysiące trzysta sześćdziesiąt siedem złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu,

6.  zasądza od pozwanego Banku (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powódki I. S. kwotę 1.667,00 zł (tysiąc sześćset sześćdziesiąt siedem złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu,

7.  zasądza od pozwanego Banku (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powoda Z. K. kwotę 1.667,00 zł (tysiąc sześćset sześćdziesiąt siedem złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu,

8.  zasądza od pozwanego Banku (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powoda S. K. kwotę 1.667,00 zł (tysiąc sześćset sześćdziesiąt siedem złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu.

Sygnatura akt I C 89/25

UZASADNIENIE

wyroku z dnia 13 listopada 2025 roku

Powodowie E. K., I. S., Z. K. i S. K. wnieśli pozew przeciwko Bankowi (...) S.A. z siedzibą w W. o zasądzenie od pozwanego na rzecz E. K. kwot 60.959,06 zł i 2.981,24 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 21 grudnia 2024 roku do dnia zapłaty, zaś na rzecz każdego z pozostałych powodów kwot po 12.191,81 zł i 596,25 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 21 grudnia 2024 roku do dnia zapłaty.

W uzasadnieniu pozwu powodowie wskazali, że w dniu 28 kwietnia 2006 roku E. K. i J. K. zawarli z pozwanym umowę o kredyt hipoteczny nr KH/ (...). Kredyt został udzielony w kwocie 80.000 zł i był indeksowany do (...). W okresie od czerwca 2006 roku do kwietnia 2015 roku powodowie dokonali spłaty w łącznej kwocie 97.534,49 zł i 4.769,98 CHF. J. K. zmarł w dniu 15 lipca 2022 roku, a spadek po nim nabyli powodowie w udziałach po ¼ spadku. Zdaniem powodów postanowienia § 2 ust. 2 oraz § 7 ust. 1 przedmiotowej umowy o kredyt hipoteczny stanowią klauzule abuzywne, a tym samym nie wiążą powodów. Z uwagi na fakt, iż po wyłączeniu nieuczciwych warunków i wobec niemożności zastąpienia ich jakimikolwiek przepisami dyspozytywnymi, umowa nie może być wykonana i w konsekwencji jest nieważna. Wysokość roszczenia, jakiego zasądzenia domaga się każde z powodów, została określona przy uwzględnieniu udziałów spadkowych po J. K. oraz wysokości dokonanych spłat.

(pozew, k. 4-11)

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości. Odnosząc się do twierdzeń zawartych w pozwie pozwany zaprzeczył, aby jakiekolwiek postanowienia umowy lub regulaminu były postanowieniami abuzywnymi, albowiem zostały sformułowane w sposób jasny, precyzyjny, a w konsekwencji są w pełni skuteczne i wiążą strony. Pozwany zakwestionował jako gołosłowne twierdzenia powodów o rzekomym niedopełnieniu przez bank obowiązków informacyjnych, w szczególności związanych z zaciągnięciem zobowiązania indeksowanego kursem (...). Zdaniem pozwanego powodowie w sposób świadomy i dobrowolny – mimo przedstawienia im oferty kredytu w PLN – wybrali kredyt indeksowany. Powodowie nie zwracali się do banku z jakimkolwiek wnioskiem o wyjaśnienie czy doprecyzowanie kwestii związanych z umową. Bank zaprzeczył też, aby ustalał wysokość kursów walut w sposób arbitralny i dowolny. Powodowie posiadali też odpowiednią wiedzę odnośnie ryzyka kursowego i jego wpływu na wysokość zobowiązania. Znamiennym jest, że rzeczywistą przyczyną wniesienia pozwu po wielu latach od zawarcia umowy jest próba uniknięcia negatywnych skutków zmiany kursu (...)/PLN, a nie rzeczywista treść stosunku prawnego. Postanowienia umowy zaczęły być kwestionowane po znacznym umocnieniu się kursu (...) wobec PLN, na co pozwany nie miał żadnego wpływu. Powództwo w istocie zmierza do uniknięcia konieczności zwrotu części wykorzystanego kredytu pomimo zrealizowania celu, jaki przyświecał zawarciu umowy, co nosi znamiona nadużycia prawa podmiotowego. Nadto, pozwany podniósł, że nawet, gdyby uznać kwestionowane postanowienia za abuzywne to istnieje możliwość utrzymania umowy na podstawie art. 56 k.c. oraz art. 354 k.c. bądź za pomocą średniego kursu NBP (art. 358 k.c.). Pozwany powołał się na przesłanki wyłączające możliwość zwrotu świadczenia określone w art. 411 k.c., podnosząc, że bank nie pozostaje w żadnym stopniu wzbogacony, a strona powodowa nie może żądać zwrotu tego co świadczyła, gdyż spełniając świadczenie miała świadomość swojej sytuacji faktycznej i prawnej. W toku sprawy pozwany podniósł także zarzut przedawnienia roszczenia.

(odpowiedź na pozew, k. 126-141, pismo procesowe pozwanego z dnia 15 lipca 2023r., k. 169-177v)

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

E. K. i jej nieżyjący już mąż J. K. posiadali rachunek oszczędnościowo – rozliczeniowy w pozwanym Banku (...) S.A., stąd też, gdy poszukiwali kredytu na sfinansowanie zakupu domu w kwocie około 80.000 zł udali się do oddziału tego banku w E.. Pracownik banku przedstawił im jedynie ofertę kredytu indeksowanego do (...), prezentując ją jako najbardziej korzystną dla kredytobiorców. Wniosek o udzielenie kredytu wypełnili na drugim spotkaniu. Pracownik banku w ustnych wyjaśnieniach zapewniła powódkę, że (...) jest walutą stabilną i możliwe są jedynie niewielkie wahania jego kursu. W trakcie rozmów poprzedzających zawarcie umowy nie wyjaśniono mechanizmu indeksacji, nie wytłumaczono dlaczego bank stosuje dwa różne kursy tj. kupna i sprzedaży (...), ani też jak są one ustalana, ani też nie poinformowano keredytobiorców o ryzyku walutowym. Przed podpisaniem umowy powódka nie otrzymała projektu umowy. W dniu wyznaczonym na podpisanie umowy okazało się, że upoważniony do jej podpisania pracownik banku przebywa na zwolnieniu i trzeba było go ściągać do oddziału banku, gdyż powódka i jej małżonek nalegali na jej szybkie podpisanie, gdyż zawarli już umowę przedwstępną i sprzedali mieszkanie w E..

(dowód: przesłuchanie powódki E. K., płyta CD k. 213)

Ostatecznie, w dniu 28 kwietnia 2006 roku pomiędzy J. K. i E. K. a pozwanym Bankiem (...) S.A. z siedzibą w W. zawarta została umowa o kredyt hipoteczny M. Dom nr KH/ (...). Umowa została zawarta w celu sfinansowania wykończenia rozpoczętej budowy lub mieszkania (20.000 zł) i zakupu gotowego domu na rynku wtórnym (60.000 zł).

Na podstawie powyższej umowy bank udzielił kredytobiorcom kredytu w kwocie 80.000 złotych (§ 2 ust. 1). Jednocześnie wskazano, iż kredyt ten jest indeksowany do (...), po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna (...) według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku (...) w dniu uruchomienia kredytu lub transzy. Po uruchomieniu kredytu lub pierwszej transzy kredytu wypłacanego w transzach bank miał wysłać do kredytobiorcy pismo informujące o wysokości pierwszej raty kredytu, kwocie kredytu w (...) oraz jego równowartości w PLN zgodnie z kursem kupna (...) według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku (...) w dniu uruchomienia kredytu lub transzy, przy czym zmiany kursów walut w trakcie okresu kredytowania mają wpływ na wysokość kwoty zaciągniętego kredytu (§ 2 ust. 2).

Uruchomienie kredytu lub transzy miało nastąpić w terminie wskazanym przez kredytobiorcę w dyspozycji wypłaty, o ile dyspozycja wraz z dokumentami potwierdzającymi spełnienie warunków koniecznych do uruchomienia środków z kredytu, określonych w umowie i Regulaminie, zostanie złożona na 3 dni robocze przed planowaną datą uruchomienia środków (§ 3 ust. 4).

Kredyt był oprocentowany według zmiennej stopy procentowej. Oprocentowanie kredytu wynosiło 2.2492 % w stosunku rocznym, co stanowiło sumę stopy referencyjnej LIBOR 3M ( (...)) obowiązującej w dniu sporządzenia umowy oraz marży w wysokości 1.00 p.p., stałej w całym okresie kredytowania (§ 6 ust. 1 i 3). Oprocentowanie kredytu ulegało zmianie w zależności od zmiany stopy referencyjnej LIBOR 3M ( (...)) (§ 6 ust. 5). Stopa referencyjna zmieniała się w cyklu kwartalnym i przyjmowała wartość z ostatniego dnia roboczego ostatniego miesiąca poprzedzającego kolejny kwartał kalendarzowy (§ 6 ust. 6).

Kredytobiorca zobowiązał się spłacić kwotę kredytu w złotych polskich z zastosowaniem kursu sprzedaży (...) obowiązującego w dniu płatności raty kredytu, zgodnie z (...) Banku (...) S.A. (§ 7 ust. 1). Kredyt miał być spłacany w 120 ratach miesięcznych, w tym 2 ratach obejmujących odsetki w okresie karencji spłaty oraz 118 malejących ratach miesięcznych, które zawierają malejącą część odsetek oraz równą część raty kapitałowej (§ 7 ust. 2). Spłata miała następować poprzez bezpośrednie potrącanie przez bank należnych mu kwot z rachunku kredytobiorcy (§ 7 ust. 3).

Zabezpieczeniem spłaty kredytu była m.in. hipoteka kaucyjna do kwoty 136.000 złotych ustanowiona na prawie własności nieruchomości powodów (§ 9 ust. 1 pkt 1). Integralną część umowy stanowił m.in. Regulamin (§ 11 ust. 2 pkt 1).

(dowód: umowa o M. Dom nr KH/ (...), k. 18-22, 146-147)

W słowniczku pojęć zawartym w § 2 Regulaminu kredytowania osób fizycznych w ramach usług bankowości hipotecznej w Banku (...) S.A. stanowiącego załącznik do zarządzenia z dnia 25 października 2005 roku z późn. zm. – obowiązującego w dacie zawarcia umowy – nie określono sposobu wyliczenia kursu sprzedaży, ani też kupna waluty obcej, ani też nie zawarto definicji spreadu walutowego.

Jako kredyt w walucie obcej zdefiniowano kredyt udzielony w PLN, indeksowany kursem waluty obcej według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku (§ 2 pkt 19).

Nadto, wskazano, że w przypadku kredytu w walucie obcej wnioskodawca we wniosku o udzielenie kredytu określa kwotę kredytu w PLN z zaznaczeniem waluty wnioskowanego kredytu, a kredyt jest kredytem indeksowanym do walut wymienialnych i jest udzielany w złotych polskich. W umowie kredytowej kwota kredytu jest określona w PLN. Uruchomienie środków z kredytu następuje w sposób określony w dyspozycji uruchomienia kredytu, po jej akceptacji przez bank (§ 5 ust. 16).

W § 8 ust. 3 postanowiono, iż w przypadku kredytu w walucie obcej, kwota raty spłaty obliczona jest według kursu sprzedaży dewiz, obowiązującego w banku na podstawie obowiązującej w banku (...) z dnia spłaty.

(dowód: Regulamin kredytowania osób fizycznych w ramach usług bankowości hipotecznej w Banku (...) S.A., k. 24-41)

Kredyt został wypłacony w dwóch transzach. Pierwsza transza została wypłacona w dniu 8 czerwca 2006 roku w kwocie 19.999,99 zł i stanowiła równowartość 8.062,56 CHF wg kursu kupna 2, (...). Natomiast, druga transza została wypłacona w dniu 9 maja 2006 roku w kwocie 60.000 zł i stanowiła równowartość kwoty 24.954,25 CHF wg kursu 2, (...).

(dowód: zaświadczenie, k. 42)

W dniu 18 grudnia 2014 roku strony zawarły aneks do ww. umowy, który określał sposób dokonywania ustalenia kursu sprzedaży walut obcych i w § 2 dodano zapis w brzmieniu: Kurs wymiany walut obcych, na podstawie którego przeliczane są na złote polskie zobowiązania kredytobiorcy wyrażone w walucie obcej, podawany jest w Tabeli Kursów Walut Obcych Banku. Podstawą do ustalenia kursów kupna i sprzedaży zawartych w Tabeli jest kurs bazowy, stanowiący średnią arytmetyczną z ofert kupna i ofert sprzedaży tej waluty oferowanych przez profesjonalnych uczestników rynku walutowego i podanych na stronie serwisu (...) w chwili tworzenia Tabeli. Wartości kursu kupna i wartości kursu sprzedaży z Tabeli mogą odbiegać od kursu bazowego o nie więcej niż 10 %. Tabela Kursów Walut Obcych Banku tworzona jest przynajmniej raz dziennie każdego dnia roboczego. Pierwsza Tabela tworzona jest pomiędzy godziną 8:00 a godziną 10:00 danego dnia. Tabela publikowana jest każdorazowo na stronie banku. W przypadku, gdy Tabela tworzona jest w danym dniu co najmniej dwukrotnie, do ustalenia wysokości zobowiązania wyrażonego w walucie obcej przyjmowany jest kurs sprzedaży dewiz dla danej waluty najkorzystniejszy dla kredytobiorcy spośród kursów sprzedaży dewiz obowiązujących w banku w dniu przeliczania zobowiązania na złote polskie. W przypadku wcześniejszej częściowej spłaty kredytu będzie to najkorzystniejszy kurs sprzedaży dewiz spośród kursów obowiązujących w banku danego dnia do chwili złożenia dyspozycji wcześniejszej częściowej spłaty. Nadto, zmianie uległa treść § 7 ust. 1 umowy w ten sposób, że „kredytobiorca zobowiązuje się spłacić kwotę kredytu w walucie, do której kredyt jest indeksowany lub denominowany. W przypadku przedterminowej całkowitej lub częściowej spłaty kredytu, spłata nastąpi w walucie, do której kredyt jest indeksowany lub denominowany”. Nadto, wedle zmienionej treści § 7 ust. 3 „spłaty rat kredytu będą dokonywane poprzez bezpośrednie potrącanie przez bank należnych mu kwot z rachunku kredytobiorcy o wskazanym numerze. Otwarcie i prowadzenie rachunku walutowego, służącego do gromadzenia środków przeznaczonych na spłatę kredytu jest bezpłatne w okresie spłaty tego kredytu”.

(dowód: aneks do umowy, k. 23-23v, 148)

Do czasu zawarcia aneksu kredyt był spłacany w złotych polskich, później zaś we franku szwajcarskim. W okresie od czerwca 2006 roku do kwietnia 2015 roku z tytułu rat kapitałowo – odsetkowych kredytobiorcy spłacili kwotę 97.534,49 zł oraz 4.769,98 CHF, w tym z tytułu kapitału kwotę 4.756,68 CHF i 86.685,28 zł, z tytułu odsetek kwotę 13,03 CHF i 9.497,73 zł, z tytułu ubezpieczenia na życie kwotę 1.239,48 zł, zaś z tytułu kosztów ubezpieczenia pomostowego kwotę 112 zł.

(dowód: zaświadczenie banku, k. 43-45v, przesłuchanie powódki E. K., płyta CD k. 213)

Kredytobiorca J. K. zmarł w dniu 15 lipca 2022 roku, a spadek po nim nabyli E. K., I. S., Z. K. i S. K. – wszyscy w udziale po ¼ spadku.

(dowód: akt poświadczenia dziedziczenia, k. 46-50)

Pismem z dnia 6 grudnia 2024 roku powodowie – reprezentowani przez zawodowego pełnomocnika - wezwali pozwanego do zwrotu w nieprzekraczalnym terminie do dnia 20 grudnia 2024 roku analogicznych kwot jak w niniejszym pozwie w wykonaniu nieważnej umowy. Przedmiotowe wezwanie zostało doręczone pozwanemu w dniu 12 grudnia 2024 roku.

(dowód: przedsądowe wezwanie do zapłaty z dnia 6 grudnia 2024 r. wraz z pełnomocnictwem i dowodem nadania oraz wydrukiem z portalu śledzenia przesyłek Poczty Polskiej S.A., k. 51-56)

Sąd zważył, co następuje:

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dowodów z dokumentów, dowodu z zeznań świadka J. R. oraz dowodu z przesłuchania stron, z ograniczeniem do strony powodowej.

Dokonując ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie Sąd oparł się na wymienionych powyżej dowodach z dokumentów urzędowych i prywatnych przedłożonych przez strony niniejszego postępowania. Przedmiotowe dokumenty prywatne nie były kwestionowane, zaś Sąd z urzędu nie doszukał się żadnych okoliczności mogących wzbudzać wątpliwości co do ich autentyczności czy wiarygodności. W ramach swobodnej oceny dowodów Sąd uznał, że wymienione powyżej dowody odzwierciedlają rzeczywistą treść stosunku prawnego zawartego przez powódkę i jej nieżyjącego męża oraz pozwanego w wyniku umowy nr (...), a także niektóre istotne okoliczności związane z wykonywaniem umowy, jak np. wysokość uiszczonych rat kredytowych czy też sposób ich spłaty.

Natomiast większego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy nie miały zeznania świadka. J. R. nie uczestniczyła w procesie zawierania spornej umowy kredytowej, stąd nie miała żadnej wiedzy odnośnie okoliczności zawarcia umowy, indywidualnego uzgodnienia warunków dotyczących indeksacji, zakresu informacji przekazanych kredytobiorcom w odniesieniu do ryzyka kursowego, a także o konsekwencjach zawarcia umowy. Mało tego nie potrafiła wskazać, jakie procedury związane z udzieleniem kredytów hipotecznych obowiązywały w pozwanym banku w kwietniu 2006 roku, albowiem wówczas w ogóle nie zajmowała się takimi sprawami.

Za to w pełni Sąd dał wiarę zeznaniom powódki w zakresie dotyczącym okoliczności i przyczyn zawarcia umowy kredytowej, zakresu informacji i pouczeń udzielonych kredytobiorcom przed zawarciem umowy w zakresie zasad funkcjonowania kredytu indeksowanego oraz skali ryzyka kursowego. Zdaniem Sądu, w powyższym zakresie zeznania E. K. należało uznać za szczere, wewnętrznie spójne i niesprzeczne z innymi dowodami zebranymi w niniejszej sprawie. Strona pozwana nie zdołała przedstawić w toku niniejszego procesu żadnego dowodu, który poddawałby w wątpliwość zeznania kredytobiorczyni w jakimkolwiek zakresie. Zważywszy na czas, w jakim została zawarta analizowana umowa (tj. kwiecień 2006 roku) należało za wiarygodne uznać zeznania powódki co do tego, że nie miała ona szczególnej wiedzy odnośnie tzw. kredytów frankowych i przy zawarciu umowy opierała się na zapewnieniach pracownika banku, który przekonywał wnioskujących o kredyt o tym, że kurs (...) jest nader stabilny, a kredyt hipoteczny w tej walucie jest najbardziej korzystną i bezpieczną spośród ofert banku. Powyższy wniosek jest tym bardziej uprawniony, iż z okoliczności sprawy nie wynika, aby powódka miała jakikolwiek związek z bankowością i posiadała jakąś szczególną wiedzę odnośnie tego typu produktów powiązanych z walutą obcą i potrafiła samodzielnie ocenić ewentualne ryzyka związane ze zmianami kursowymi. Znamienne, że 20 lat temu ogólna świadomość społeczeństwa odnośnie ekonomii, finansów czy praw konsumenckich była znikoma. Zawarcie umowy miało miejsce niespełna dwa lata po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Wobec powyższego nie budzi zastrzeżeń w świetle doświadczenia życiowego, że przy wyborze oferty kredytowej powódka i jej mąż kierowali się przede wszystkim sugestiami pracownika banku, a więc instytucji, która w opinii przerażającej większości społeczeństwa jawiła się jako instytucja zaufania publicznego. Sąd nie znalazł żadnych podstaw, aby odmówić zeznaniom powódki wiary również w odniesieniu do zakresu informacji przekazanych mu przez osobę działającą w imieniu banku, w szczególności braku informacji odnośnie mechanizmu indeksacji, zasad ustalania kursów kupna i sprzedaży (...) przez bank czy też ryzyka walutowego. Zwrócić należy uwagę, że pozwany bank nie przedstawił w toku niniejszego postępowania żadnych dowodów wskazujących na to, że rzeczywisty zakres pouczeń o zasadach funkcjonowania kredytu czy ryzyku walutowym był inny aniżeli wynikało to z zeznań kredytobiorcy. W szczególności nie złożono żadnych dokumentów, które podważałyby wiarygodność złożonych przez powódkę zeznań, np. parafowanych przez kredytobiorców wydruków symulacji przedstawiających jak będzie kształtowało się saldo kredytu w przypadku wzrostu wysokości kursu waluty szwajcarskiej. Mało tego nie przedstawiono nawet standardowego oświadczenia odbieranego od kredytobiorców, jakie są przedstawiane przez banki w podobnych sprawach.

Natomiast, na mocy art. 235 2 § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.c. Sąd pominął wniosek dowodowy pozwanego o dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu finansów, bankowości i rachunkowości. Zważyć bowiem należy, iż dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy żadnego znaczenia nie miały okoliczności związane z kosztami ponoszonymi przez bank w związku z funkcjonowaniem akcji kredytowej dla kredytów indeksowanych, sposobu zabezpieczenia przez bank przed ryzykiem niedomkniętej pozycji walutowej, ryzykiem stóp procentowych, wysokości spreadów stosowanych przez banku, czy też tego, czy stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży były kursami rynkowymi etc. Wszystkie wymienione powyżej okoliczności dotyczyły zasad funkcjonowania kredytów indeksowanych, a więc etapu wykonywania umowy, co jest całkowicie nieistotne w przypadku roszczenia opartego na przepisach art. 385 1 – 385 2 k.c. W ramach kontroli incydentalnej istotny jest wyłącznie stan na dzień zawarcia umowy. Podobnie, bez znaczenia był fakt wyliczenia zadłużenia z uwzględnieniem średniego kursu NBP, ponieważ brak podstawy prawnej do zastosowania takiego kursu w miejsce klauzul abuzywnych. Zdaniem Sądu, uwzględnienie wniosku dowodowego pozwanego spowodowałoby jedynie nieuzasadnioną zwłokę w rozpoznaniu sprawy, nie wpływając na rozstrzygnięcie sporu.

Podstawę prawną powództwa stanowiły przepisy art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Stosownie do art. 410 § 1 k.c. przepisy dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Zgodnie z treścią art. 410 § 2 k.c. świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia.

Przechodząc do szczegółowych rozważań należy wskazać, że powodowie swoje roszczenie opierali na twierdzeniu, że klauzule indeksacyjne zawarte w § 2 ust. 2 i § 7 ust. 1 umowy kredytowej stanowią niedozwolone postanowienia umowne, a tym samym nie wiążą ich jako konsumentów, a także na twierdzeniu, że umowa nie mogła być wykonywana po wyeliminowaniu tych zapisów umownych. Zgodnie z treścią art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W myśl art. 385 1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta.

Oceniając roszczenie powodów pod kątem przesłanek przewidzianych w ww. przepisach, należy wskazać, że żadnych wątpliwości Sądu nie budził konsumencki charakter analizowanej umowy kredytowej. Z zeznań powódki wynika, że dom zakupiony za środki pochodzące z przedmiotowego kredytu służył E. K. i jej rodzinie do zaspokajania potrzeb mieszkaniowych. Co prawda, powódka przyznała, że adres nieruchomości został formalnie wskazany przez nią jako adres prowadzenia działalności gospodarczej (prowadzenie księgowości), niemniej nie ujmuje to konsumenckiego charakteru umowy. W orzecznictwie wskazuje się, że czynność prawna dokonana przez osobę fizyczną z przedsiębiorcą traci charakter „konsumencki”, w rozumieniu art. 22 1 k.c., dopiero wówczas, gdy jej związek z działalnością gospodarczą lub zawodową tej osoby, ma w niej charakter dominujący. Naturalną i powszechną praktyką jest przy tym, że jako formalną siedzibę działalności gospodarczej wskazuje się często miejsce zamieszkania, co ułatwia prowadzenie korespondencji, szczególnie w przypadku zmiany miejsca faktycznie prowadzonej działalności (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 19 kwietnia 2024 r., I ACa 1715/22, L.). W niniejszym przypadku bez wątpienia dominujący był element konsumencki.

Dalej, w świetle wymienionych powyżej przesłanek dla uznania postanowień przedmiotowej umowy kredytowej za abuzywne konieczne było również ustalenie, że nie zostały one uzgodnione indywidualnie. W myśl art. 385 1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Podkreślić przy tym należy, że zgodnie z treścią art. 385 1 § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a więc w niniejszej sprawie na stronie pozwanej. Jak wskazuje się w judykaturze przez "rzeczywisty wpływ" – o jakim mowa w cytowanym powyżej przepisie – należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Z tego też powodu okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Chodzi zatem o postanowienia rzeczywiście, a nie w sposób fingowany, negocjowane bądź o klauzule włączone do umowy wskutek propozycji zgłoszonej przez konsumenta. Trzeba więc badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 8 sierpnia 2019r., I ACa 79/19, L.). Zatem, postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art. 385 1 § 1 k.c. nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz takie postanowienie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 maja 2015r., VI ACa 995/14, L.). Ponadto, pamiętać należy, że wszelkie klauzule sporządzone z wyprzedzeniem będą klauzulami pozbawionymi cechy indywidualnego uzgodnienia i okoliczności tej nie niweczy fakt, że konsument mógł znać ich treść (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego Warszawa z dnia 15 maja 2012r., VI ACa 1276/11, L.).

W świetle powyższych rozważań nie sposób uznać, że strona pozwana sprostała spoczywającemu na niej ciężarowi dowodu i wykazała, że powódka i jej nieżyjący mąż będący konsumentami mieli jakikolwiek wpływ na kształt klauzul indeksacyjnych zawartych w umowie. Sporne klauzule były zawarte nie tylko w formularzu umowy, którym pozwany posługiwał się w ramach prowadzonej działalności bankowej, ale również w regulaminie, który niewątpliwie został sporządzony jednostronnie przez bank, bez udziału kredytobiorców. Z treści obu wzorców umownych nie wynika, aby istniała możliwość zastosowania innych kursów, aniżeli określonych w Tabeli Kursów Walut Obcych, jaką posługiwał się bank. W każdym bądź razie w toku niniejszego postępowania pozwany nie przedstawił żadnego innego dowodu pozwalającego na stwierdzenie, że istniała możliwość zmiany kształtu ww. klauzul znajdujących się w umowie na skutek negocjacji stron, w tym zastosowania jakiegoś innego obiektywnego miernika wartości. W konsekwencji należało uznać, że sporne klauzule umowne nie zostały indywidualnie uzgodnione w rozumieniu powołanego powyżej orzecznictwa.

W myśl art. 385 1 § 1 k.c. kontroli incydentalnej nie podlegają postanowienia określające główne świadczenia stron, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Obecnie za utrwalone w judykaturze należy uznać stanowisko, że klauzule dotyczące ryzyka kursowego określają główne świadczenia stron. Jak bowiem wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z 30 września 2020r., I CSK 556/18, L. „zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule, a zatem także klauzule zamieszczone we wzorcach umownych kształtujące mechanizm indeksacji, określają główne świadczenie kredytobiorcy” (podobnie wyroki Sądu Najwyższego: z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021, nr B, poz. 20; z 2 czerwca 2021 r., I (...) 55/21; z 27 lipca 2021 r., (...) 49/21). W wyroku z dnia 3 lutego 2022r., (...) 415/22, L., Sąd Najwyższy doprecyzował, że wyeliminowanie z łączącej strony umowy klauzuli, której elementem jest ryzyko kursowe, uniemożliwia określenie wysokości zobowiązania zarówno pozwanego banku (kwoty udzielonego kredytu), jak i kredytobiorców (rozmiaru zadłużenia i wysokości poszczególnych rat). W konsekwencji umowa w pozostałym zakresie nie jest możliwa do utrzymania i wykonywania. Zważyć jednak należy, iż charakter klauzul indeksacyjnych jako określających główne świadczenia stron nie wyłącza możliwości uznania ich za niedozwolone, jeśli klauzule te zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny. W doktrynie wskazuje się, że w art. 385 1 § 1 k.c. chodzi o transparentność w szerokim znaczeniu, obejmującym zarówno jednoznaczność, jak i zrozumiałość. Taki wniosek wynika z art. 4 ust. 2 oraz art. 5 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (zob. K. Osajda (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom IIIA. Zobowiązania. Część ogólna, Warszawa 2017, s. 268). Pojęcie jednoznaczności dotyczy sfery językowej rozumienia tekstu, w ramach zaś kryterium zrozumiałości należy uwzględniać zarówno aspekt techniczny, jak i językowy. Obydwa kryteria powinny być stosowane w oparciu o model przeciętnego konsumenta (zob. K. Osajda (red.), Kodeks cywilny... s. 260). Przez pojęcie jednoznaczności należy rozumieć brak wątpliwości co do znaczenia postanowień wzorca. Ich interpretacja nie powinna umożliwiać nadania im różnych znaczeń. Do wieloznaczności może prowadzić używanie terminów nieostrych, które pozwalają na formułowanie kilku (zamiast jednej) różniących się od siebie norm, dotyczących zachowania stron stosunku (zob. A. Olejniczak [w:] A. Kidyba (red.) Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III, Zobowiązania – część ogólna, LEX 2014). W orzecznictwie (...) wskazuje się, że „wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne” (zob. wyrok z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, K. i K. R., pkt 75; wyrok (...) z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, A. i in., pkt 45). W wyroku z 20 września 2018 r. w sprawie C-51/17, (...) Bank (...), pkt 78 (...) wyjaśnił, że „art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Wymóg ten oznacza, że warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, w której kredyt był denominowany, ale również oszacować - potencjalnie istotne - ekonomiczne konsekwencje takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych”. W tym kontekście istotne jest dochowanie obowiązków informacyjnych w zakresie możliwości zmiany wysokości świadczenia kredytobiorcy na skutek zmian kursowych. Jeżeli konsument nie został należycie poinformowany o ryzyku kursowym, czyli o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, tak aby mógł oszacować ekonomiczne konsekwencje takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych w razie wahań kursu, to oznacza to, że w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 warunki umowy nie zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Umożliwia to kontrolę abuzywności takiego warunku nawet w przypadku uznania go za określający główne świadczenia stron, skoro nie został sformułowany w sposób jednoznaczny (art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c.). Klauzule indeksacyjne zawarte w umowie stron nie zostały jednoznacznie sformułowane, skoro na ich podstawie bank mógł swobodnie ustalić wysokość oddanej do dyspozycji kredytobiorców kwoty kredytu w złotówkach, a kredytobiorcy nie byli w stanie oszacować kwoty, którą mieli obowiązek świadczyć, skoro zasady przewalutowania - przynajmniej w początkowym okresie obowiązywania umowy - określał jednostronnie bank (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z 4 listopada 2011 r., I CSK 46/11, OSNC-ZD 2013, nr A, poz. 4; z 15 lutego 2013 r., I CSK 313/12; z 10 lipca 2014 r., I CSK 531/13, OSNC-ZD 2015, nr D, poz. 53). Bank nie dopełnił także obowiązku informacyjnego w zakresie ryzyka kursowego. W toku sprawy pozwany nie przedstawił żadnych dowodów, które wskazywałyby na należyte wykonanie ww. obowiązków. Wobec braku należytego poinformowania o ryzyku kursowym kredytobiorcy nie byli w stanie oszacować kwoty świadczenia. Powyższe przesądza o niejednoznaczności klauzul indeksacyjnych, co oznacza możliwość poddania ich kontroli incydentalnej.

Analizując roszczenie powodów w świetle przesłanek przewidzianych w art. 385 1 -385 2 k.c. – należy wskazać, że dla uznania spornych klauzul za abuzywne konieczne było także ustalenie, czy klauzule te kształtują prawa i obowiązki powodów jako konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy. W odniesieniu do kwestii naruszenia dobrych obyczajów należy mieć na względzie, iż w orzecznictwie utrwalił się pogląd, że mechanizm ustalania kursów waluty, który pozostawia bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula która nie zawiera jednoznacznej treści, a przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 22 grudnia 2020r., I ACa 745/19, L.; wyrok SN z dnia 15 listopada 2019r., V CSK 347/18, L.; wyrok SN z dnia 27 listopada 2019r., II CSK 483/18, L.; wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 14 sierpnia 2020r., I ACa 1044/19, L.; postanowienie SN z dnia 31 maja 2022r., I CSK 2307/22, L.; uchwała SN z dnia 28 kwietnia 2022r., III CZP 40/22, L.). Określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (zob. wyrok SA w Warszawie z dnia 3 kwietnia 2020r., VI ACa 27/19, L.).

Z przytoczonych w ustaleniach stanu faktycznego postanowień umowy oraz regulaminu nie wynika, na podstawie jakich parametrów były przez pozwanego wyznaczane kursy (...), przyjmowane przez bank do przeliczania kwoty kredytu przy jego wypłacie (§ 2 ust. 2), a następnie spłacie rat kapitałowo – odsetkowych (§ 7 ust. 1). We wspominanych wzorcach umownych nie podano żadnych wzorów matematycznych czy algorytmów, służących bankowi na wyznaczenie kursu (...), ale nawet nie wskazano w sposób opisowy i ogólny czynników, jakie mają wpływ na kurs, ani też nie opisano sposobu wyznaczania tego kursu. W konsekwencji, brak szczegółowego i precyzyjnego opisu sposobu ustalania kursu (...) potencjalnie pozwalał bankowi na dowolne, jednostronne kształtowanie świadczenia kredytobiorcy. Podkreślić należy, iż klauzula indeksacyjna może działać prawidłowo jedynie wówczas, gdy miernik wartości, według którego dokonywana jest indeksacja ustalany jest w sposób obiektywny i niezależny od woli którejkolwiek stron umowy. W rozpatrywanym przypadku istnieje natomiast hipotetycznie możliwość dowolnego ustalania tego kursu przez bank, co rodzi ryzyko, że przyjęta wysokość kursu będzie znacznie odbiegała od wartości występujących na rynku walutowym, a tym samym stanowi zagrożenie dla interesów ekonomicznych konsumenta. Brak oparcia zasad ustalania kursów o przejrzyste, jednoznaczne i obiektywne kryteria rodzi zatem ryzyko uzyskania dodatkowego wynagrodzenia przez bank kosztem kredytobiorcy. Okoliczność, czy bank korzystał z tej możliwości dowolnego kształtowania kursu nie ma znaczenia.

W kontekście abuzywności bez znaczenia pozostaje również w jaki sposób pozwany rzeczywiście ustalał kurs waluty (...) w trakcie trwania stosunku prawnego (w tym, czy ustalał kursy (...) na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym) ani też w jaki sposób finansował udzielanie kredytów indeksowanych, albowiem okoliczności te dotyczą etapu wykonywania umowy, a o abuzywności klauzul umownych orzeka się oceniając ich treść i cel z daty zawarcia umowy (co przesądzono w uchwale składu siedmiu sędziów SN z dnia 20 czerwca 2018r., III CZP 29/17), a tym samym nie ma znaczenia sposób faktycznego wykonania umowy.

Rozważając zarzut abuzywności Sąd miał również na względzie, że umowa nie przewidywała żadnych postanowień chroniących stronę słabszą przed nadmiernym ziszczeniem się ryzyka kursowego. Jednocześnie brak było rzeczywistego gospodarczego uzasadnienia dla zastosowania kursu waluty obcej (poza względami ekonomicznymi stojącymi za zastosowaniem takiego, a nie innego mechanizmu), albowiem kredytobiorcy nie uzyskiwali dochodów we frankach szwajcarskich. Co istotne, taka konstrukcja umowy, przy zastosowaniu klauzul indeksacyjnych, uniemożliwiała konsumentom uzyskanie wiedzy odnośnie wysokości ich faktycznego zadłużenia. W ocenie Sądu przepisy regulujące instytucję niedozwolonych klauzul umownych należy wykładać w ten sposób, że wymagają one, aby konsument był zawsze świadom wysokości długu głównego, tymczasem w niniejszym przypadku kwota długu głównego zmieniała się w czasie, zależąc wyłącznie od kursu waluty obcej. Skutkiem takiego ukształtowania klauzuli indeksacyjnej jest niesymetryczny rozkład ryzyka związanego z zawarciem umowy. Należy zauważyć, że ryzyko banku ogranicza się do wypłaconej kredytobiorcy kwoty kredytu, a nadto jest minimalizowane zabezpieczeniem hipotecznym, natomiast to konsument ponosi główne konsekwencje zmian walutowych, które mogą przybrać niczym nieograniczoną wysokość i wystąpić w bliżej nieokreślonym momencie. W przypadku wzrostu kursu waluty, aby spełnić świadczenie o tej samej wysokości w walucie obcej konsument musi wydatkować coraz większe kwoty w PLN. Niezależnie od aktualnego kursu bank jest w stanie uzyskać świadczenie zastrzeżone dla siebie w umowie, tymczasem ciężar spełnienia tego świadczenia spoczywa wyłącznie na konsumencie. To stanowi nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków konsumenta na jego niekorzyść, a zatem stanowi o naruszeniu jego interesów. Klauzula indeksacyjna godzi w równowagę kontraktową stron stosunku prawnego już na poziomie informacyjnym, co jest konsekwencją nieprawidłowego pouczenia o ryzyku kursowym. Przy ocenie kwestionowanych klauzul pod kątem dobrych obyczajów należało mieć również na względzie, że w umowie nie zastrzeżono dla konsumenta żadnych instrumentów pozwalających kontrolować i weryfikować kurs waluty, jakim posługiwał się bank. Bank jako silniejsza strona stosunku prawnego dysponował nieporównywalnie większymi możliwościami należytej oceny ryzyka wiążącego się z oferowaniem kredytu w walucie obcej, natomiast konsument nie miał ku temu w zasadzie żadnych instrumentów.

W ocenie Sądu naruszenie interesów konsumenta ma charakter rażący. W okolicznościach niniejszej sprawy, należy bowiem sądzić, że w przypadku, gdyby konsument dysponował pełną informacją co do skutków przewidzianego w umowie mechanizmu zmian kursowych, zależnego wyłącznie od drugiej strony stosunku prawnego, w konsekwencji czego możliwy był wzrost wysokości salda w przypadku istotnej zmiany kursu (...) w stosunku do PLN, to nie podjąłby decyzji o zawarciu umowy. W sytuacji znacznego wzrostu kursu waluty, aby spełnić świadczenie o tej samej wysokości w walucie obcej konsument musi wydatkować coraz większe kwoty w PLN, przy czym spłata w pierwszej kolejności zaliczana jest na zaspokojenie odsetek. W świetle zasad doświadczenia życiowego trudno wyobrazić sobie sytuację, że rozsądny konsument akceptuje i godzi się na znaczne zwiększenie swojego zadłużenia wobec banku w trakcie długoletniego wykonywania umowy. Tymczasem w przypadku kredytobiorców zawierających umowy kredytu indeksowanego walutą obcą, po istotnej zmianie kursu (...) wysokość zobowiązania pozostałego do spłaty znacznie wzrastała, mimo wieloletniego spłacania kredytu. W tych okolicznościach nie budzi wątpliwości Sądu, że zawarcie umowy, zawierającej postanowienia umowne prowadzące do wskazanych powyżej skutków, jest rażąco sprzeczne z interesem ekonomicznym konsumenta. Podkreślić należy, iż rażąca nierównowaga kontraktowa wynikająca z braku odpowiedniego poinformowania konsumenta o ryzyku walutowym oraz ekonomicznych konsekwencjach tego ryzyka dla kredytobiorcy powodują, że postanowienia umowne odnoszące się do waluty obcej stanowią nieuczciwy warunek umowny, co – w okolicznościach niniejszej sprawy – prowadzi do nieważności całej umowy (zob. wyrok (...) z dnia 20 września 2017r., C-186/16). Powyższe argumenty przemawiają za uznaniem spornych klauzul indeksacyjnych i kursowych za abuzywne w rozumieniu art. 385 1 k.c. i nast.

Zgodnie z treścią art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia abuzywne mają ten skutek, że nie wiążą konsumenta. Zważyć jednak należy, iż w judykaturze (...) wskazuje się na możliwość zastąpienia abuzywnych postanowień umownych, która stanowi wyjątek od ogólnej zasady, zgodnie z którą dana umowa pozostaje wiążąca dla stron tylko wtedy, gdy może ona nadal obowiązywać bez zawartych w niej nieuczciwych warunków, jest ograniczona do przepisów prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym lub mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę, i opiera się w szczególności na tym, że takie przepisy nie mają zawierać nieuczciwych warunków (zob. wyroki: z dnia 30 kwietnia 2014r., K. i K. R., C-26/13, EU:C:2014:282, pkt 81; a także z dnia 26 marca 2019 r., A. B. i B., C-70/17 i C-179/17, EU:C:2019:250, pkt 59, wyrok (...) z dnia 3 października 2019r. w sprawie C-260/18). Jednak - w ocenie Sądu - w rozpatrywanym przypadku nie ma możliwości uzupełnienia luki powstałej wskutek uznania spornej klauzuli za abuzywną poprzez zastosowanie przepisów dyzpozytywnych. Przede wszystkim nie może być mowy o zastosowaniu przepisu art. 358 § 1 i 2 k.c. w brzmieniu obowiązującym od dnia 24 stycznia 2009r., albowiem nie obowiązywał on w dacie zawarcia umowy kredytowej, a co ważniejsze ma zastosowanie w sytuacji jeżeli przedmiotem zobowiązania jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, podczas gdy w niniejszej umowie zobowiązanie zostało określone w PLN. Nie ma także możliwości zastąpienia klauzul abuzywnych postanowieniami dotyczącymi kredytu złotowego czy też indeksowanego do średniego kursu (...) w Narodowym Banku Polskim z uwagi na brak normy prawnej pozwalającej na taką operację, a nadto nieobjęcie takiego rozwiązania zgodnym zamiarem stron umowy (zob. wyrok SA w Warszawie z dnia 23 lutego 2022r., V ACa 700/21, L.). Brak też zwyczajów możliwych do zastosowania w takim przypadku.

Jednocześnie – zdaniem Sądu – nie ma możliwości utrzymania przedmiotowej umowy kredytowej po wyeliminowaniu spornej klauzuli indeksacyjnej z utrzymaniem oprocentowania opartego na stawce LIBOR, czyli tzw. „odfrankowania” kredytu. Podkreślić bowiem należy, iż w polskim systemie prawnym wykształcił się odrębny podtyp umowy kredytu tj. umowa o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska (zob. wyrok SA w Warszawie z dnia 22 października 2020r., I ACa 709/19, L.). Taki typ umowy kredytowej został wprost przewidziany w art. 69 ust. 2 pkt 4a ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r. Prawo bankowe (Dz.U. z 2019 r. poz. 2357). Podkreślić należy, iż sens zawarcia każdej umowy kredytowej dla banku polega na tym, że w zamian za korzystanie przez kredytobiorcę z oddanych mu dyspozycji środków pieniężnych bank ma możliwość uzyskania zysku. Jednocześnie, cel ten powinien być rozpatrywany w kontekście zasad funkcjonowania gospodarki wolnorynkowej. Zważyć należy, iż wysokość oprocentowania kredytu zależy m.in. od wysokości stawki referencyjnej określającej wysokość oprocentowania depozytów i kredytów na rynku międzybankowym. W przypadku kredytu waloryzowanego (...) taką stawką jest LIBOR (ang. L. I. R. ), który wyznacza wysokość oprocentowania depozytów i kredytów na rynku międzybankowym w L.. Ponadto, wysokość oprocentowania kredytu pozostaje także w zależności z oprocentowaniem depozytów zgromadzonych w banku. Zważywszy, iż depozyty, obok pożyczek na rynku międzybankowym, są głównymi źródłami finansowania kredytów przez banki, logicznym pozostaje, iż wysokość oprocentowania kredytu powinna być wyższa od oprocentowania depozytów. W przeciwnym wypadku bank nie byłby w stanie osiągnąć zysku. W przypadku kredytów waloryzowanych czy denominowanych oprocentowanie kredytu oparte jest o stawkę bazową charakterystyczną dla waluty obcej. W umowie, jaką zawarły strony, oprocentowanie oparte jest o stawkę LIBOR 3M. Zważyć należy, iż stawka bazowa LIBOR wyznaczana jest dla następujących walut: dolar amerykański (USD), euro (EUR), frank szwajcarski ( (...)), funt szterling brytyjski ( (...)), jen japoński ( (...)). Bez wątpienia zatem stawka LIBOR nie ma zastosowania dla złotego polskiego. Nie budzi przy tym wątpliwości, że w obrocie gospodarczym nie funkcjonują kredyty złotowe z oprocentowaniem według stawki LIBOR, albowiem utrzymanie kredytów złotowych z oprocentowaniem niższym niż oprocentowanie depozytów, byłoby dla banku nieopłacalne i udzielając takiego kredytu bank nie miałby szans osiągnięcia zysku. Zatem kredytobiorcy nie uzyskaliby takiego kredytu na wolnym rynku. Bank jako przedsiębiorca kierujący się w swojej działalności rachunkiem ekonomicznym nie zawarłby umowy, która nie przyniesie mu zysku. W przypadku umów kredytu denominowanego czy indeksowanego cechę odpłatności umowy należało zatem odnosić do mechanizmu indeksacji/denominacji pozwalającego na ustalenie salda kredytu w walucie obcej, a następnie zastosowanie do tak ustalonego salda oprocentowania ustalanego w oparciu o stawkę LIBOR. Jak wynika z przytoczonych powyżej poglądów doktryny pojęcie natury (właściwości) stosunku prawnego obejmuje również naturę określonych typów stosunków prawnych, a więc wiąże się z koniecznością przestrzegania, uwzględniania pewnych cech stosunku obligacyjnego, które stanowią o istocie tego stosunku prawnego i pozwalają go odróżnić od innych typów stosunków prawnych. Niewątpliwie, w przypadku kredytów waloryzowanych kursem waluty obcej, taką swoistą cechą tego stosunku prawnego będzie wskazany powyżej mechanizm indeksacji oraz oprocentowanie według stawki LIBOR. W przypadku pominięcia tego mechanizmu przy jednoczesnym pozostawieniu stawki LIBOR istota tego stosunku prawnego zostanie zupełnie wypaczona. Taka modyfikacja prowadzić będzie do zniekształcenia stosunku, na tyle istotnego, że nie będzie mieścił się on w granicach danego typu czy podtypu stosunku prawnego. Wskazany powyżej mechanizm przesądzał bowiem o odpłatności kredytu i możliwości osiągnięcia zysku. W obrocie prawnym nie istnieją umowy kredytu złotowego oprocentowane według stawki charakterystycznej dla walut obcych. Po wyeliminowaniu mechanizmu indeksacji i utrzymaniu stawki LIBOR zastrzeżone w umowie odsetki nie spełniałyby roli wynagrodzenia banku, gdyż w umowie wysokość odsetek została skalkulowana w odniesieniu do kwoty kredytu zwaloryzowanej do waluty obcej, a nie do kwoty wyrażonej w polskich złotych. Wskaźnik LIBOR jest całkowicie nieadekwatny do ekonomicznej wartości waluty polskiej. W przypadku wyeliminowania mechanizmu indeksacji, przy braku podstaw od zastąpienia go innym miernikiem wartości, umowa kredytu zostałaby pozbawiona dla pozwanego sensu gospodarczego. Modyfikacja stosunku prawnego prowadziłaby niewątpliwie do zubożenia po stronie banku, który nie uzyskałby wynagrodzenia za oddanie środków do dyspozycji kredytobiorcy. Przekształcenie kredytu na kredyt złotowy oprocentowany według stawki LIBOR będzie prowadziło do zmiany charakteru umowy i spowoduje, że konstrukcja umowy będzie bliska nieoprocentowanej pożyczce. Zgodnie z aktualną linią orzecznictwa SN jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. W takim przypadku nie jest możliwe utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (zob. wyrok SN z dnia 3 lutego 2022r., (...) 459/22, L.; podobnie wyrok SA w Warszawie z dnia 22 października 2020r., I ACa 709/19, L.; wyrok SA w Warszawie z dnia 16 czerwca 2020r., I ACa 540/19, L.; wyrok SA w Warszawie z dnia 23 lutego 2022r., V ACa 495/21, L.). W związku z powyższym konsekwencją abuzywności klauzul indeksacyjnych oraz kursowych była nieważność umowy w całości. Jednocześnie stwierdzenie nieważności nie zagraża interesom powodów, albowiem kredyt został przez nich w całości spłacony. Sąd pouczył również powodów o możliwych roszczeniach banku względem kredytobiorcy, czyniąc zadość obowiązkom przewidzianym w orzecznictwie (...).

Ponadto, do nieważności przedmiotowej umowy prowadziło niezachowanie równowagi kontraktowej w związku z niedochowaniem przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie ryzyka kursowego. Zważyć należy, iż w wyroku z dnia 20 września 2017r., R. P. A. i inni przeciwko (...) SA, C-186/16, (...) (...) wyjaśnił, że „kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Bank, musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Do sądu krajowego należy ustalenie, czy bank przedstawił zainteresowanym konsumentom wszelkie istotne informacje pozwalające im ocenić, jakie konsekwencje ekonomiczne ma dla ich zobowiązań finansowych warunek umowny, zgodnie z którym kredyt należy spłacić w tej samej walucie obcej co waluta, w której został on zaciągnięty”. Jak wskazano w powołanym orzeczeniu „instytucje finansowe muszą zapewniać kredytobiorcom informacje wystarczające do podejmowania przez kredytobiorców świadomych i rozważnych decyzji oraz powinny wyjaśniać co najmniej, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłyby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, i wzrost zagranicznej stopy procentowej”. Nadto, „warunek dotyczący spłaty kredytu musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych”. W uzasadnieniu wyroku z dnia 27 listopada 2019r., II CSK 483/18, L., Sąd Najwyższy wskazał, że „wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, na nabycie nieruchomości stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Wystawiał on bowiem na nieograniczone ryzyko kursowe kredytobiorców, którzy nie mieli zdolności kredytowej do zaciągnięcia kredytu złotówkowego, czego Bank jako profesjonalista był świadom, oferując tego rodzaju produkt celem zwiększenia popytu na swoje usługi. W takim stanie rzeczy przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany, w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat”. Należy zauważyć, że inną kwestią jest świadomość kredytobiorcy odnośnie możliwości wahań kursów walut obcych, która jest wiedzą powszechną, a inną świadomość, że wzrost ten może być tak wysoki, iż pomimo systematycznej spłaty rat kredytu przez kilka lat, raty kredytu będą wzrastać, a kwota pozostała do spłaty będzie wyższa niż zaciągnięty kredyt (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 10 lipca 2020r., V ACa 654/19, L.). W judykaturze obowiązek informacyjny banku określany jest jako ponadstandardowy, mający dać konsumentowi pełne rozeznanie co do istoty transakcji (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 17 listopada 2020r., I ACa 358/19, L.).

Oceniając pod tym kątem proces zawierania umowy będącej przedmiotem sporu w niniejszej sprawie nie sposób uznać, żeby kredytobiorcy zostali przed zawarciem umowy w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowani o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu indeksacji kredytu w walucie obcej. Powódka zeznała, że przed podpisaniem umowy pracownik banku nie przedstawiał wnioskującym wówczas o kredyt żadnych wykresów czy symulacji. Nie wynika to również z przedstawionej w toku niniejszego postępowania dokumentacji. Zdaniem Sądu w celu uświadomienia konsumentom skali ryzyka kursowego konieczne było pokazanie symulacji przedstawiających, jak będzie kształtowała się wysokość raty kredytu oraz saldo kredytu w przypadku zmian kursowych. W niniejszym przypadku takich symulacji nie przedstawiono. Powyższe zaniechania, przy jednoczesnych zapewnieniach o bezpiecznym i stabilnym kursie waluty szwajcarskiej miały niewątpliwie istotny wpływ na świadomość kredytobiorców co do możliwego zakresu zmian kursowych i wpływały na ich decyzję o zawarciu umowy. Po wyjaśnieniach osoby działającej w imieniu banku powódka i jej mąż pozostawali w przeświadczeniu, że kurs (...)/PLN jest stabilny i bezpieczny, nie mieli świadomości, że w razie niekorzystnego rozwoju sytuacji na rynku walutowym jest wystawiona na nieograniczone ryzyko kursowe, co objawiało się nie tylko wzrostem raty, ale przede wszystkim salda kredytu. Bank – niewątpliwie zdając sobie sprawę jak drastycznym wahaniom może ulegać kurs każdej waluty obcej w okresie kilkudziesięciu lat – nie ujawnił należycie konsumentowi wpływu, jaki owe wahania mogą mieć na wysokość zobowiązania konsumenta. Tymczasem, z analizy historycznych notowań (...) wynika, że w lutym 2004r. kurs (...) osiągał najwyższy dotychczasowy poziom w historii (około 3,11 zł). Po tej dacie kurs (...) sukcesywnie się obniżał, osiągając najniższy kurs poniżej 2 zł w sierpniu 2008r. Przedmiotowa umowa została zawarta zatem w okresie, gdy kurs (...) stale się obniżał. Pomiędzy okresem, gdy kurs osiągnął najwyższy poziom a datą zawarcia przedmiotowej umowy upłynął okres dwóch lat. Dla oceny korzyści i ryzyka płynącego z zawarcia umowy kredytu związanego z walutą obcą, a zwłaszcza porównania go z kredytem złotówkowym niezbędne jest określenie nie tylko bieżących parametrów, ale i możliwego niekorzystnego rozwoju sytuacji na rynku. Jest to o tyle istotne, że kredytobiorcy uzyskiwali dochody w PLN, a zatem w razie wzrostu kursu (...) musieli wydatkować coraz to wyższe kwoty w walucie, w której zarabiali. Podkreślić przy tym należy, iż sama możliwość spłaty rat kredytowych w (...) nie sanuje niedozwolonego charakteru klauzuli ryzyka kursowego. Nadal bowiem umowa wiąże wysokość zobowiązania powoda z kursem walutowym (zob. wyrok SN z dnia 3 lutego 2022 r., (...) 415/22, L.). Zaznaczyć przy tym trzeba, że obciążenie konsumenta ryzykiem kursowym istnieje niezależnie od tego, czy kurs walutowy, stanowiący podstawę wyliczenia zobowiązania, określa się według kryteriów zobiektywizowanych (na przykład według kursu z tabeli kursów NBP), czy też według uznania banku-kredytodawcy. W związku z powyższym niezwykle istotne jest, aby kredytobiorca został jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Przedsiębiorca musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument, będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Dopiero podanie tych informacji jest na tyle jasne i precyzyjne, że pozwala przeciętnemu konsumentowi na podjęcie racjonalnej decyzji odnośnie ewentualnej opłacalności kredytu i ryzyka finansowego. W sprawie niniejszej bank nie podał jak przy odnotowanym dotąd maksymalnym kursie będą kształtowały się zobowiązania kredytobiorcy (rata, saldo zadłużenia) w walucie polskiej. Zdaniem Sądu przekazanie takich informacji przed zawarciem umowy, byłoby dla przeciętnego konsumenta wystarczające do podjęcia racjonalnej i przemyślanej decyzji. Nie budzi bowiem wątpliwości, że przeciętny konsument powinien być uważny i ostrożny, co w przypadku kredytu w (...) musi to oznaczać uwzględnienie zjawiska ryzyka kursowego. Nawet rozważny konsument nie jest jednak profesjonalistą, nie posiada on ani wiedzy, ani umiejętności jej profesjonalnego zastosowania, w tym wyliczenia salda zadłużenia przy określonym kursie maksymalnym. Z okoliczności sprawy nie wynika, aby powodowie posiadali ponadprzeciętną wiedzę z zakresu bankowości. W takiej sytuacji konsument przy ocenie ryzyka kursowego opiera się na informacji z banku. Dlatego ma właśnie prawo do rzetelnej informacji, która nie będzie go wprowadzać w błąd (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 lutego 2015r., V ACa 567/14, Legalis 1285001). Zważyć przy tym należy, iż banki w powszechnej świadomości społeczeństwa występują jako instytucje zaufania publicznego, stąd klienci działają w zaufaniu do informacji otrzymywanych z banku, który z racji prowadzonej działalności dysponuje zdecydowanie większym zakresem informacji i danych aniżeli przeciętny konsument. Jednocześnie, należy zaznaczyć, że konsument nie ma obowiązku weryfikowania udzielanych mu przez bank danych, albowiem strony obowiązuje kontraktowa lojalność, nie można z góry zakładać, że przedsiębiorca podaje dane niepełne, niekompletne, czy nieprawdziwe, a tym samym chce konsumenta oszukać, bądź wykorzystać jego brak doświadczenia czy niewiedzę. Powyższe obowiązki informacyjne są niezależne od tego, czy na banku spoczywały w dacie zawarcia umowy obowiązki ustawowe w tym zakresie (np. Rekomendacja S), gdyż powinność udzielenia pełnej i zrozumiałej dla konsumenta informacji o ryzyku kursowym wynika one ze zwykłej lojalności kontraktowej. Niezależnie od blankietowego charakteru oświadczenia zawartego w umowie kredytowej, należy mieć na względzie, że przerzuca ono całe ryzyko zmiany kursu waluty na kredytobiorcę. Brak należytego poinformowania powódki stanowiło istotne zaniechanie ze strony banku. W ocenie Sądu, pozwany niewątpliwie posiadał wiedzę o możliwych skutkach wzrostu kursu waluty dla konsumentów, którzy zawarli umowy indeksowane/denominowane kursem waluty obcej, choćby wynikającą z wydarzeń, jakie miały miejsce w Australii (w drugiej połowie lat 80 – tych XX w.) czy też we W. (na początku lat 90 – tych ub. wieku), gdzie również były oferowane podobne produkty .. (...) obu krajach w przypadku wzrostu kursu waluty obcej nastąpiło radykalne zwiększanie obciążeń kredytobiorców. Mimo powyższego informacje o możliwych skutkach drastycznej zmiany kursu (...) nie były przekazane kredytobiorcom, jak należy przypuszczać, aby nie zniechęcać ich do zaciągania kredytów denominowanych. Ponadto, bank nie informował konsumentów, z czego wynika kurs waluty szwajcarskiej (polityka Szwajcarskiego Banku (...) polegająca na sztucznym utrzymywaniu kursu wymiany euro na franka szwajcarskiego na niskim poziomie). Zauważyć przy tym należy, iż już od 1999r. zgodnie z rekomendacją (...) banki miały obowiązek analizowania kursu walut obcych i sporządzania prognoz możliwych zmian tych kursów w przyszłości, w tym prognozy dotyczącego możliwego, najwyższego przyszłego kursu walut. Wyniki tych analiz nie były ujawniane klientom. W świetle przytoczonego powyżej orzecznictwa nie budzi wątpliwości, że jeżeli konsument nie został należycie poinformowany o ryzyku kursowym, czyli o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, tak aby mógł oszacować ekonomiczne konsekwencje takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych w razie wahań kursu, to oznacza to, że w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 warunki umowy nie zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Umożliwia to kontrolę abuzywności takiego warunku nawet w przypadku uznania go za określający główne świadczenia stron. Z uwagi zatem na niedochowanie obowiązków informacyjnych co do ryzyka walutowego i brak poinformowania powodów o ryzyku kursowym doszło do zachwiania równowagi kontraktowej na niekorzyść konsumenta. Z uwagi na powyższe należało uznać, że umowa jest sprzeczna z naturą stosunku prawnego na podstawie art. 353 1 k.c. Jak bowiem wskazuje się w orzecznictwie naruszenie równorzędności stron umowy jest sprzeczne z właściwością (naturą) stosunku zobowiązaniowego, a zatem stanowi przekroczenie granic swobody umów i w konsekwencji prowadzi do nieważności umowy (zob. wyroki SN z: 22 stycznia 2016r. I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134; 1 marca 2017r., IV CSK 285/16, 13 grudnia 2018r. V CSK 559/17, 27 lutego 2019r. II CSK 19/18, 4 kwietnia 2019r,. III CSK 159/17, OSP 2019/12/115, 9 maja 2019r., I CSK 242/18, 29 października 2019r., IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64).

Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut pozwanego dotyczący nadużycia prawa podmiotowego. W odpowiedzi na pozew bank podnosił bowiem, że kredyt został spłacony wiele lat temu, a na etapie wykonywania umowy kredytobiorcy nigdy nie kwestionowali postanowień umownych dotyczących indeksacji ani też nie podnosili zarzutów związanych z abuzywnością postanowień umownych w niej zawartych. Odnosząc się do powyższego zarzutu w pierwszej kolejności należy wskazać nierównowagę stron niniejszego stosunku prawnego. O ile bank jako profesjonalista dysponował wiedzą odnośnie charakteru umowy, o tyle powódka i jej małżonek takiej wiedzy nie mieli. Z wcześniejszych rozważań jednoznacznie bowiem wynika, że w przedmiotowej umowie bank stosował klauzule nieuczciwe, wystawiające konsumenta potencjalnie na nieograniczone ryzyko kursowe, a przy tym na etapie przedkontraktowym wprowadził konsumenta w błąd co do możliwości wzrostu salda kredytu. Nie ulega wątpliwości, że umowa cywilnoprawna zasadza się na założeniu lojalnego postępowania obu kontrahentów, co ma tym większe znaczenie w przypadku umów adhezyjnych. W sytuacji, gdy jedną ze stron jest instytucja zaufania publicznego (bank), to druga, słabsza strona ma prawo oczekiwać, że zostanie jej przedstawiona pełna i kompletna informacja o wszelkich istotnych aspektach umowy oraz jej skutkach. Zauważyć także należy, iż przedmiotowa umowa została zawarta dwa lata po wejściu Polski do Unii Europejskiej. W tym czasie dopiero rodziła się świadomość związana z posługiwaniem walutami obcymi i zmianami kursowymi. Kredyt indeksowany jest konstrukcją skomplikowaną, złożoną i jak pokazuje orzecznictwo na przestrzeni ostatnich lat niełatwą do zrozumienia nawet przez profesjonalistów, nie wyłączając sądów. Takie pojęcia jak „spread walutowy”, „kurs kupna” czy „kurs sprzedaży” do powszechnego języka prawniczego weszły dopiero w ostatnich latach. Skoro zatem były to instytucje obce nawet profesjonalistom, to tym bardziej trudno wymagać, aby przeciętny konsument był w stanie zrozumieć, jak taka konstrukcja będzie działała w praktyce, w tym czy i jak zmieni się saldo kredytu w następstwie zmian kursowych. Odnośnie niekorzystnych skutków zmian kursowych i możliwości drastycznego wzrostu raty i salda – jak już wskazano powyżej – banki miały wiedzę na podstawie podobnych przypadków, jakie wystąpiły we W. czy w Australii, a mimo tego wiedza ta – z niewiadomych przyczyn – nie była przekazywana konsumentom. Banki po prostu zataiły przed konsumentami tę wiedzę, jak można domniemywać, w celach zarobkowych. Stosując tego typu zapisy umowne pozwany powinien był się liczyć z negatywnymi konsekwencjami, jakie się z tym wiążą, w tym z koniecznością zwrotu nienależnych świadczeń w razie zakwestionowania ww. zapisów na drodze sądowej. Zgodnie ze stanowiskiem judykatury nie może skutecznie powoływać się na art. 5 k.c. ten, kto sam narusza zasady współżycia społecznego (zob. wyrok SN z 13 czerwca 2000r., V CKN 448/00, L.; wyrok SN z 20 stycznia 2011r., I PK 135/10, Monitor Prawa Pracy 2011, Nr 9, s. 475).

Na uwzględnienie nie zasługuje również podniesiony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia. W pierwszej kolejności należy wyjaśnić, że do przedawnienia roszczeń powodów znajduje sześcioletni termin przedawnienia, albowiem roszczenie nie miało związku z działalnością gospodarczą ani też nie miało charakteru okresowego. Jak wskazuje się w orzecznictwie roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia, które oparte jest na art. 410 k.c. w związku z art. 405 k.c., podlega 6 letniemu okresowi przedawnienia (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 27 września 2024r., I ACa 627/23, L.). Określając natomiast datę początku biegu terminu przedawnienia roszczeń konsumenta należy zwrócić uwagę na pogląd prawny zawarty w uchwale Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021r. III CZP 6/21 – mający formę zasady prawnej – iż bieg terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia. Należy bowiem uznać, że dopiero wówczas mógł wezwać przedsiębiorcę do zwrotu świadczenia (por. art. 455 k.c.), tj. podjąć czynność, o której mowa w art. 120 § 1 k.c. Zważyć należy, iż fundamentalne znaczenie dla świadomości kredytobiorców odnośnie abuzywnego charakteru klauzul indeksacyjnych bądź denominacyjnych miał wyrok (...) z dnia 3 października 2019 r., C-260/18 w sprawie K. D. i J. D. vs. Raiffeisen Bank (...). Do tego czasu orzecznictwo sądów powszechnych odnośnie abuzywności postanowień indeksacyjnych i denominacyjnych zawartych w umowach kredytu hipotecznego było rozbieżne, niejednolite. Powyższe orzeczenie (...) doprowadziło z jednej strony do ustabilizowania orzecznictwa sądów, zaś z drugiej strony – ze względu na medialny rozgłos – miało wpływ na pobudzenie świadomości konsumentów. Oczywiście daty uzyskania przez powodów wiedzy odnośnie abuzywnego charakteru spornych klauzul umownych nie można utożsamiać ściśle z datą ww. orzeczenia w sprawie C-260/18, gdyż od tego orzeczenia do ugruntowania się linii orzecznictwa minął jeszcze jakiś czas. Niemniej nawet, gdyby tak przyjąć do w momencie wniesienia pozwu (23 stycznia 2025 roku) nie upłynął jeszcze sześcioletni termin przedawnienia, którego upływ należałoby wiązać z dniem 31 grudnia 2025 roku.

Jednocześnie nie sposób w okolicznościach niniejszej sprawy przyjąć, że zachodzi którakolwiek ze wskazanych w art. 411 k.c. podstaw wyłączających możliwość zwrotu świadczenia. Przede wszystkim należy zauważyć, że zapłata rat kredytowych była dokonywana pod przymusem, albowiem w przypadku zaprzestania spłaty, bank mógł wypowiedzieć umowę, wskutek czego cała kwota niespłaconego kredytu stałaby się natychmiast wymagalna. Podkreślić także należy, iż spełniając świadczenie powódka i jej mąż nie mieli świadomości, że czynność prawna jest nieważna. W okresie którego dotyczy żądanie pozwu stanowisko doktryny i judykatury co do nieważności umów indeksowanych czy denominowanych nie było jednolite i kwestia ta była sporna i wątpliwa. Nie sposób także przyjąć, że spełnienie świadczenia przez kredytobiorców czyniło zadość zasadom współżycia społecznego. Jak wskazuje się w doktrynie i judykaturze zakres zastosowania art. 411 pkt 2 k.c. jest bardzo wąski. Dotyczy on różnego rodzaju obowiązków moralnych, rodzinnych i innych, których spełnienie czyni zadość zasadom współżycia społecznego, ale które nie mają charakteru prawnego. Trafnie ujął to SN w uzasadnieniu wyroku z dnia 21 września 2004 r. (II PK 18/04, OSNAPiUS 2005, Nr 6, poz. 84), stwierdzając, iż: "art. 411 pkt 2 k.c. ma zastosowanie w sytuacji, gdy ten, kto spełnił świadczenie, nie był prawnie zobowiązany, lecz można mu przypisać moralny obowiązek wobec przyjmującego świadczenie". W niniejszej sprawie niewątpliwie bank nie dochowując szeregu obowiązków informacyjnych wobec konsumenta, a wręcz zatajając przed nim istotne informacje m.in. dotyczące zakresu ryzyka walutowego, i naruszając dobre obyczaje sam zachował się w sposób nielojalny wobec konsumenta. W tym kontekście powoływanie się przezeń na naruszenie zasad współżycia społecznego należy uznać co najmniej za niestosowne.

Jak wskazuje się w orzecznictwie stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021r., III CZP 11/20, L.). W związku z powyższym należało uznać, iż zapłacone przez kredytobiorców raty kapitałowo – odsetkowe stanowiły świadczenie nienależne. Z dołączonego do pozwu zaświadczenia wynika, że z tytułu rat kredytu kredytobiorcy uiścili na rzecz banku kwotę 97.534,49 zł oraz 4.769,98 CHF. W związku z tym, iż ze śmiercią J. K. ustała wspólność majątkowa, a jego udział nabyła żona i dzieci w równych udziałach wynoszących po ¼ części, a zatem powódka E. K. mogła domagać się zwrotu 5/8 ww. kwot, a pozostali powodowie po 1/8.

Mając powyższe na uwadze, na mocy art. 410 § 1 i § 2 k.c., art. 385 1 § 1 k.c., art. 385 2 k.c. i art. 58 k.c. Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki E. K. kwoty 60.959,06 zł oraz 2.981,24 CHF, zaś na rzecz I. S., Z. K. i S. K. kwoty po 12.191,81 zł i 596,25 CHF. Ponadto – na podstawie art. 481 k.c. – Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od kwot objętych żądaniem pozwu od 21 grudnia 2024 roku do dnia zapłaty. Zważyć bowiem należy, iż roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy i staje się wymagalne stosownie do art. 455 k.c. (zob. wyrok SN z dnia 26 listopada 2009r., III CZP 102/09, OSNC 2010, Nr 5, poz. 75). Przepis ten stanowi, że jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Zważyć należy, iż powodowie wezwali pozwanego do zapłaty kwot dochodzonych w niniejszym postępowaniem pismem z dnia 6 grudnia 2024 roku, wyznaczając pozwanemu termin do zapłaty do dnia 20 grudnia 2024 roku. Wezwanie zostało pozwanemu doręczone w dniu 12 grudnia 2024 roku. Zdaniem Sądu termin 8 dni, jaki upłynął od dnia doręczenia wezwania do upływu wyznaczonego terminu był wystarczający do ściągnięcia z archiwum niezbędnych dokumentów, przeanalizowania ich pod kątem zasadności roszczeń, konsultacji z działem prawnym i sformułowania odpowiedzi na wezwanie.

O kosztach procesu Sąd orzekł na mocy art. 98 k.p.c. Sąd zasądził od pozwanego na rzecz E. K. kwotę 2.367 zł, a na rzecz I. S., Z. K. i S. K. kwoty po 1.667 zł. Sąd miał na względzie, że po stronie powodowej zachodzi współuczestnictwo formalne, zatem każdy z powodów winien odzyskać koszty w zakresie przysługującego mu udziału. Jak wskazuje się w orzecznictwie w razie współuczestnictwa formalnego (art. 72 § 1 pkt 2 k.p.c.), do niezbędnych kosztów procesu poniesionych przez współuczestników reprezentowanych przez jednego pełnomocnika będącego adwokatem lub radcą prawnym zalicza się jego wynagrodzenie ustalone odrębnie w stosunku do każdego współuczestnika. Sąd powinien jednak obniżyć to wynagrodzenie, jeżeli przemawia za tym nakład pracy pełnomocnika, podjęte przez niego czynności oraz charakter sprawy (art. 109 § 2 k.p.c.) (zob. wyrok SN z dnia 10 lipca 2015r., III CZP 29/15, L.). Z uwagi na taki sam stan faktyczny, tożsamość argumentacji prawnej, a także tożsamość zarzutów pozwanego w odniesieniu do każdego z roszczeń powodów, nakład pracy pełnomocnika powodów na skutek konieczności reprezentowania czworga powodów nie uległ zwiększeniu. Z tego też względu Sąd zasądził na rzecz każdego powodów kwotę z tytułu kosztów zastępstwa procesowego w wysokości ¼ części stawki wynagrodzenia ustalonej w stosunku do wartości przedmiotu sporu, a więc w przypadku E. K. zasądzono z tego tytułu kwotę 1.350 zł (1/4 x 5.400 zł; § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych), natomiast w przypadku pozostałych powodów kwoty po 750 zł (1/4 x 3.600 zł; § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych). Ponadto, na zasądzone na rzecz E. K. koszty procesu składają się: opłata sądowa od pozwu w kwocie 1.000 zł i opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł, zaś na koszty zasądzone na rzecz pozostałych powodów opłata w kwocie 750 zł i opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł. Ponadto, zgodnie z art. 98 § 1 1 k.p.c. od przyznanych kosztów procesu Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.