sygn. I C 557/24 2 grudnia 2025 Sąd Rejonowy w Gdyni

Wyrok z 2 grudnia 2025, sygn. I C 557/24

Data orzeczenia 2 grudnia 2025
Sąd Sąd Rejonowy w Gdyni
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Małgorzata Żelewska
Tagi
#Sąd Rejonowy w Gdyni #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt: I C 557/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 2 grudnia 2025 r.

Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący: SSR Małgorzata Żelewska

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 2 grudnia 2025 r. w R.

sprawy z powództwa R. Ł.

przeciwko (...) S.A. w S.

o zapłatę

I.  zasądza od pozwanego (...) Zakładu (...) S.A. w S. na rzecz powódki R. Ł. kwoty:

a)  17.400 zł (siedemnaście tysięcy czterysta złotych) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 20 września 2023r. do dnia zapłaty,

b)  2.264,25 zł (dwa tysiące dwieście sześćdziesiąt cztery złote 25/100) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 14 grudnia 2023r. do dnia zapłaty,

c)  357 zł (trzysta pięćdziesiąt siedem złotych) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 20 września 2023r. do dnia zapłaty,

II.  umarza postępowanie co do kwoty 2.518,87 zł (dwa tysiące pięćset osiemnaście złotych 87/100);

III.  zasądza od pozwanego (...) Zakładu (...) S.A. w S. na rzecz powódki R. Ł. kwotę 5.245 zł (pięć tysięcy dwieście czterdzieści pięć złotych) tytułem kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty;

IV.  nakazuje ściągnąć od pozwanego (...) Zakładu (...) S.A. w S. na rzecz Skarbu Państwa Sądu Rejonowego w Gdyni kwotę 672,34 zł (sześćset siedemdziesiąt dwa złote 34/100) tytułem zwrotu kosztów opinii biegłego wyłożonych tymczasowo przez Skarb Państwa.

Sygnatura akt I C 557/24

UZASADNIENIE

wyroku z dnia 2 grudnia 2025 roku

Powódka R. Ł. wniosła pozew przeciwko (...) S.A. z siedzibą w S. domagając się zasądzenia od pozwanego kwoty 17.400 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 20 września 2023 roku do dnia zapłaty, kwoty 2.264,25 zł tytułem zwrotu kosztów opieki wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 14 grudnia 2023 roku do dnia zapłaty, kwoty 2.518,87 zł tytułem zwrotu utraconego zarobku wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty oraz kwoty 357 zł tytułem zwrotu kosztów leczenia wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 20 września 2023 roku do dnia zapłaty.

W uzasadnieniu pozwu powódka podniosła, że w dniu 29 lipca 2023 roku poślizgnęła się na zużytej wycieraczce znajdującej się przed drzwiami wejściowymi do budynku mieszkalnego przy (...) w R.. Na skutek tego wypadku powódka doznała złamania guzka większego kości ramiennej prawej i dokuczliwego urazu kolana. Na (...) unieruchomiono powódce rękę w chuście trójkątnej, następnie powódka kontynuowała leczenie w poradni ortopedycznej i podjęła rehabilitację. Uzasadniając swoje roszczenie o zadośćuczynienie wskazała, że odczuwała bardzo duży ból oraz ograniczenia ruchomości ręki oraz kolana. Z uwagi na to, iż jest osobą praworęczną, musiała używać słabszej ręki lewej, co powodowało dyskomfort w wykonywaniu codziennych czynności. Do pracy powódka wróciła po pół roku. W jej ocenie odpowiednią do rozmiaru krzywdy pozostaje kwota 20.000 zł, a przy uwzględnieniu wypłaconej przez powoda kwoty 2.600 zł, powódka domaga się z tego tytułu kwoty 17.400 zł. Nadto, przez okres dwóch miesięcy powódka nie była w stanie wykonywać podstawowych czynności dnia codziennego i wymagała pomocy ze strony najbliższej rodziny. Wymiar niezbędnej opieki powódka oszacowała na 3h dziennie przez 30 dni, 2h dziennie przez kolejne 14 dni i 1h przez następne 14 dni. Przy uwzględnieniu stawki 20 zł/h domaga się łącznie kwoty 2.264,25 zł tytułem zwrotu kosztów opieki. W czasie przebywania na zwolnieniu lekarskim powódka uzyskiwała jedynie 80 % wynagrodzenia, co skutkowało utratą dochodu w kwocie 2.518,87 zł w okresie od sierpnia do grudnia 2023 roku. Wreszcie, w związku z zaleconą farmakoterapią i koniecznością zakupu sprzętu ortopedycznego poniosła szkodę w kwocie 357 zł.

(pozew, k. 3-11)

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości. Zdaniem ubezpieczyciela przyznana w toku postępowania likwidacyjnego kwota 2.600 zł pozostaje adekwatna do rozmiaru doznanej przez powódkę krzywdy. W toku likwidacji szkody lekarze orzecznicy stwierdzili bowiem u powódki istnienie trwałego uszczerbku na zdrowiu w wysokości 2 % z tytułu doznanego złamania kości ramiennej. Przy ustaleniu wysokości zadośćuczynienia pozwany wziął pod uwagę wszelkie istotne okoliczności i pozyskane dowody. Powódka nie wykazała, aby podwyższenie kwoty zadośćuczynienia było zasadne. Żądanie odnośnie zwiększonego odszkodowania za opiekę nie znajduje żadnego uzasadnienia, zwłaszcz zważywszy, że pozwany uznał i przyznał koszty opieki w kwocie 375,75 zł. Pozwany określił je w wysokości ustalonej w oparciu o stawę minimalnego wynagrodzenia netto za czas, jaki uznał lekarz orzecznik, jako konieczny do wsparcia powódki po wypadku. Za nieuzasadnione pozwany uznał też żądanie o dodatkowe koszty leczenia, wskazując, że nie było konieczności natychmiastowej interwencji i świadczenie mogło nastąpić w ramach NFZ. Ubezpieczyciel wypłacił w toku likwidacji szkody kwotę 105 zł tytułem kosztów sprzętu ortopedycznego i środków pomocniczych. Jeśli natomiast chodzi o roszczenie o utracone dochody, to pozwany uznał je i wypłacił kwotę 2.518,87 zł w dniu 13 sierpnia 2024 roku.

(odpowiedź na pozew, k. 56-57)

W toku sprawy powódka cofnęła pozew co do żądania zapłaty kwoty 2.518,87 zł tytułem zwrotu utraconego zarobku.

(pismo procesowe powódki z dnia 18 września 2024r., k. 75-77)

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 29 lipca 2023 roku wychodząc z budynku mieszkalnego przy ul. (...) w R. powódka R. Ł. poślizgnęła się na gumowej wycieraczce znajdującej się na klatce schodowej przed drzwiami wejściowymi, na skutek czego upadła na prawy bok. Wycieraczka była położona na podłodze wyłożonych kaflami i była ruchoma. Powódka miała ubrane buty na gumie z płaską podeszwą. Powódka wstała z pomocą córki. Po podniesieniu powódka skarżyła się na ból prawego kolana oraz prawej ręki. Mimo narastających dolegliwości bólowych powódka pojechała do E. na pogrzeb krewnego. W trakcie uroczystości pogrzebowych powódka nie mogła już swobodnie ruszać ręką. Po pogrzebie powódka pojechała do domu. W ciągu kolejnych godzin pojawił się znaczny obrzęk barku.

(dowód: zeznania świadka B. V., płyta CD k. 116, przesłuchanie powódki R. Ł., płyta CD k. 116)

W dniu 31 lipca 2023 roku powódka zgłosiła się do Miejskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w R., gdzie po wykonaniu badania przedmiotowego oraz RTG rozpoznano złamanie nasady bliższej kości ramiennej oraz stłuczenie kolana, unieruchomiono złamaną kończynę i skierowano powódkę na (...). Na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Szpitala św. S. a U. w R. postawiono rozpoznanie w postaci złamania guzka większego kości ramiennej prawej, stwierdzono obrzęk i zasinienie okolicy prawego barku, w związku z czym pozostawiono unieruchomienie kończyny w chuście trójkątnej. Tego samego dnia powódka została zwolniona do domu z zaleceniami zmiany unieruchomienia na ortezę barku, kontroli unerwienia i unaczynienia złamanej kończyny, kontroli w poradni ortopedycznej za 7-10 dni, przyjmowania leków p., n., o..

Dalsze leczenie powódka kontynuowała w poradni chirurgii urazowo – ortopedycznej (...) sp. z o.o. w R.. Po raz pierwszy do przychodni powódka zgłosiła się w dniu 9 sierpnia 2023 roku, nie stwierdzono wówczas zaburzeń czucia i unaczynienia, na podstawie badania RTG rozpoznano dostateczne ustawienie odłamów. Na kolejnej wizycie w dniu 23 sierpnia 2023 roku lekarz ortopeda stwierdził znaczny postęp zrostu i skierował powódkę na rehabilitację. W dniu 20 września 2023 roku w badaniu RTG ortopeda stwierdził zrost, zalecił dalszą rehabilitację. Podczas wizyty z dnia 20 października 2023 roku stwierdzono poprawę i wystawiono kolejne skierowanie na zabiegi rehabilitacyjne. Leczenie ortopedyczne zakończono w dniu 15 grudnia 2023 roku.

(...) powódka przechodziła w Zakładzie (...) sp. z o.o. w R. w okresie 28 sierpnia – 12 września 2023 roku, 12-25 października 2023 roku, 16-29 listopada 2023 roku. Ponadto, w ramach prewencji rentowej ZUS w dniach 7-30 maja 2024 roku powódka przebyła rehabilitację leczniczą w (...) sp. z o.o. w (...).

(dowód: dokumentacja medyczna leczenia powódki, k. 15-35, orzeczenie lekarza orzecznika ZUS w sprawie potrzeby rehabilitacji leczniczej, k. 36, zeznania świadka B. V., płyta CD k. 116, przesłuchanie powódki R. Ł., płyta CD k. 116)

W wyniku wypadku z dnia 29 lipca 2023 roku R. Ł. doznała złamania guzka większego prawej kości ramiennej oraz stłuczenia prawego stawu kolanowego. Złamanie wygoiło się z ograniczeniem ruchomości prawego stawu ramiennego tj. deficytem wyrostu 30°, zgięcia 20° i odwodnienia 50°, ruchów rotacji z ciasnotą podbarkową. Powyższe obrażenia skutkowały trwałym uszczerbkiem na zdrowiu w wysokości 10 %. Od dnia wypadku do uzyskania zrostu złamania powódka miała częściowo ograniczone możliwości wykonywania podstawowych czynności codziennych i wymagała pomocy osób trzecich w wymiarze 4 h dziennie.

(dowód: pisemna opinia biegłego sądowego z zakresu ortopedii I. U., k. 130-133)

Po wypadku, w związku z unieruchomieniem ręki, która jest u powódki ręką wiodącą, powódka nie mogła wykonywać samodzielnie takich czynności samoobsługowych czy czynności dnia codziennego jak: mycie, ubieranie, przygotowywanie posiłków, robienie zakupów. W tym zakresie powódce pomagała córka B. V.. Pomoc była świadczona w różnym wymiarze przez okres trzech miesięcy. Powódka nosiła ortezę przez około trzy miesiące, zdejmowała ją tylko do mycia. Aktualnie, powódka nadal odczuwa dolegliwości bólowe, zwłaszcza przy zmianie pogody, a z uwagi na ograniczoną ruchomość prawego barku ma problemy z wykonywaniem niektórych czynności dnia codziennego.

(dowód: zeznania świadka B. V., płyta CD k. 116, przesłuchanie powódki R. Ł., płyta CD k. 116)

W związku z leczeniem powódka poniosła koszty zakupu temblaka i ortezy w kwocie 240 zł, a także koszty rehabilitacji w kwocie 300 zł.

(dowód: zeznania świadka B. V., płyta CD k. 116, przesłuchanie powódki R. Ł., płyta CD k. 116, faktury VAT, k. 47-48, paragony fiskalne, k. 49)

Od dnia wypadku do dnia 15 grudnia 2023 roku powódka przebywała na zwolnieniu lekarskim.

(dowód: zeznania świadka B. V., płyta CD k. 116, przesłuchanie powódki R. Ł., płyta CD k. 116, zaświadczenia o zatrudnieniu, k. 41-46)

Zarządca budynku był objęty ochroną ubezpieczeniową na podstawie umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zawartej z pozwanym (...) S.A. z siedzibą w S.. Decyzją z dnia 20 września 2023 roku pozwany przyznał powódce zadośćuczynienie za krzywdę w kwocie 2.600 zł oraz zwrot kosztów zakupu sprzętu ortopedycznego i środków pomocniczych w kwocie 105 zł. Powódka odwołała się od ww. decyzji, lecz w dniu 14 grudniu 2023 roku ubezpieczyciel stwierdził brak podstaw do zmiany wcześniejszego stanowiska w sprawie wysokości zadośćuczynienia, uzasadniając to m.in. wysokością ustalonego trwałego uszczerbku na zdrowiu (2 %). Jednocześnie, pozwany przyznał powódce kwotę 375,75 zł z tytułu zwrotu kosztów opieki, przyjmując stawkę godzinową w wysokości 16,70 zł oraz, że powódka wymagała pełnej opieki w czasie pierwszych trzech tygodni po wypadku w wymiarze 3 h tygodniowo, częściowej opieki w wymiarze 3 h tygodniowo przez kolejne trzy tygodnie oraz w wymiarze 1,5 h tygodniowo przez następne trzy tygodnie – łącznie przez 22,5 h. Z kolei, w dniu 12 sierpnia 2024 roku pozwany wypłacił powódce kwotę 2.518,87 zł tytułem utraconego zarobku.

(dowód: decyzja pozwanego z dnia 20 września 2023r., k. 37, decyzja pozwanego z dnia 14 grudniu 2023r., k. 38, potwierdzenie wykonania przelewu bankowego, k. 68, akta szkody, płyta CD k. 69)

Sąd zważył, co następuje:

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dowodu z dokumentów, dowodu z zeznań świadków, dowodu z przesłuchania stron z ograniczeniem do strony powodowej oraz dowodu z opinii biegłego z zakresu ortopedii.

Oceniając zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy Sąd nie dopatrzył się żadnych podstaw do kwestionowania wiarygodności i mocy dowodowej dokumentów powołanych w ustaleniach stanu faktycznego. Sąd miał bowiem na względzie, iż autentyczność dokumentacji medycznej leczenia powódki nie była kwestionowana przez żadną ze stron, a nadto została sporządzona przez podmioty niezależne, toteż nie ma obaw, że dokumentacja ta została zmanipulowana dla celów niniejszego postępowania. Dalej, należy zauważyć, że żadna ze stron nie wniosła zarzutów co do autentyczności i wiarygodności korespondencji stron, a także faktur dokumentujących poniesione przez powódkę koszty leczenia. Sąd w tym zakresie także nie dostrzegł żadnych śladów podrobienia, przerobienia czy innej ingerencji. W związku z powyższym w ramach swobodnej oceny dowodów Sąd uznał, że ww. dokumenty przedstawiają faktyczny przebieg leczenia powypadkowego powódki, a także rzeczywisty przebieg postępowania likwidacyjnego prowadzonego przez pozwane towarzystwo ubezpieczeń, jak też faktyczną wysokość poniesionych przez poszkodowaną wydatków związanych z leczeniem i rekonwalescencją.

W zakresie dotyczącym okoliczności zdarzenia z dnia 29 lipca 2023 roku, przebiegu leczenia, a także rozmiaru cierpień fizycznych i psychicznych oraz wpływu wypadku na dotychczasowe życie poszkodowanej Sąd dał wiarę zeznaniom powódki oraz świadka B. V.. W ocenie Sądu, zeznania wymienionych osób były szczere, zbieżne ze sobą, a także nie budziły żadnych wątpliwości w świetle doświadczenia życiowego czy też logicznego rozumowania. Ponadto, w zakresie dotyczącym rozmiaru dolegliwości bólowych, ograniczeń w życiu codziennym wynikających z odniesionych urazów, obecnego stanu zdrowia zeznania powódki i jej córki korelują z treścią opinii złożonej przez biegłego sądowego. Z kolei, odnośnie przebiegu leczenia i rehabilitacji zeznania te znajdują potwierdzenie w załączonej dokumentacji medycznej.

Ponadto, ustalenia faktyczne w niniejszej sprawie Sąd oparł na dowodzie z opinii biegłego sądowego z zakresu ortopedii i traumatologii I. U.. W ocenie Sądu opinia została sporządzona przez biegłego w sposób rzetelny, staranny i profesjonalny, zgodnie z zakreśloną tezą dowodową. Przedstawione w opinii wnioski dotyczące aktualnego stanu zdrowia powódki, rozmiaru i trwałości uszczerbku na zdrowiu odniesionego na skutek wypadku z dnia 29 lipca 2023 roku, przebiegu leczenia, następstw wypadku oraz rokowań na przyszłość są jednoznaczne i stanowcze, a także poparte wszechstronną analizą przedstawionej dokumentacji medycznej i badaniem przedmiotowym. Przedstawione przez biegłego wnioski nie budzą żadnych wątpliwości Sądu w świetle zasad doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania, a nadto nie były kwestionowane przez żadną ze stron.

Podstawę prawną powództwa o zapłatę zadośćuczynienia i odszkodowania stanowiły przepisy art. 822 k.c., art. 445 § 1 k.c. i art. 444 k.c. w zw. z art. 415 k.c. Wedle przepisu art. 822 § 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. Stosownie do art. 822 § 2 k.c. jeżeli strony nie umówiły się inaczej, umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej obejmuje szkody, o jakich mowa w § 1, będące następstwem przewidzianego w umowie zdarzenia, które miało miejsce w okresie ubezpieczenia. W myśl art. 822 § 4 k.c. uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela. Zgodnie z art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Z kolei, podstawę roszczenie o przyznanie odszkodowania stanowił przepis art. 444 § 1 zdanie pierwsze k.c., w myśl którego w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty.

Na wstępie należy zauważyć, że zasada odpowiedzialności pozwanego zakładu ubezpieczeń nie była sporna. Nie budziło bowiem wątpliwości, że do wypadku doszło w wyniku zaniedbania przez ubezpieczonego zarządcę budynku. Jak bowiem wynikało ze zgodnych zeznań poszkodowanej oraz świadka zdarzenia, przy wyjściu z klatki schodowej znajdującej się w budynku mieszkalnym będącym w zarządzie ubezpieczonego położono gumową wycieraczkę, która „ślizgała się” na wyłożonej kaflami podłodze. Jednocześnie, wychodząc z budynku nie było możliwości obejścia wycieraczki i chcąc opuścić budynek należało przejść po tej wycieraczce. Przedmiotowa wycieraczka została dobrana w sposób nieodpowiedni do materiału, jakim została wyłożona posadzka, nie zapewniała stabilności, gdyż nie miała właściwości antypoślizgowych. Zważyć należy, iż pozwany ubezpieczyciel nie kwestionował zasady swojej odpowiedzialności za poniesioną przez powódkę szkodę majątkową i niemajątkową. W toku postępowania likwidacyjnego pozwany bowiem przyznał powódce m.in. kwotę 2.600 zł z tytułu zadośćuczynienia za krzywdę oraz częściowo zwrócił poniesione przez niego koszty leczenia, koszty opieki oraz kompensując szkodę w zakresie utraconego dochodu. W tym stanie rzeczy spór pomiędzy stronami sprowadzał się jedynie do wysokości (rozmiaru) poniesionej przez powódkę szkody niemajątkowej oraz wysokości szkody majątkowej.

W świetle ugruntowanego orzecznictwa zadośćuczynienie przewidziane w art. 445 § 1 k.c. ma charakter kompensacyjny, stanowi sposób naprawienia krzywdy w postaci doznanych cierpień fizycznych i ujemnych przeżyć psychicznych, zarówno istniejącej w chwili orzekania, jak i takiej, którą poszkodowany będzie w przyszłości na pewno lub z dającym się przewidzieć z dużym stopniem prawdopodobieństwa odczuwać. Zasadniczą przesłankę określającą jego wysokości stanowi więc stopień natężenia doznanej krzywdy, tj. rodzaj, charakter, długotrwałość cierpień fizycznych i ujemnych doznań psychicznych ich intensywność, nieodwracalność ujemnych skutków zdrowotnych, a w tym zakresie stopień i trwałość doznanego kalectwa i związana z nim utrata perspektyw na przyszłość oraz towarzyszące jej poczucie bezradności powodowanej koniecznością korzystania z opieki innych osób oraz nieprzydatności społecznej. Celem, jakiemu ma służyć zadośćuczynienie, jest nie tyle przywrócenie stanu przed wyrządzeniem krzywdy, ile załagodzenie negatywnego przeżycia poszkodowanego. Powszechnie akceptowana jest w judykaturze zasada umiarkowanego zadośćuczynienia, przez co rozumieć należy kwotę pieniężną, której wysokość jest utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, określanej przy uwzględnieniu występujących w społeczeństwie zróżnicowanych dochodów różnych jego grup. Zasada ta trafnie łączy wysokość zadośćuczynienia z wysokością stopy życiowej społeczeństwa, bowiem zarówno ocena, czy jest ono realne, jak i czy nie jest nadmiernie zawyżone lub nadmiernie zaniżone, a więc czy jest odpowiednie, pozostawać musi w związku z poziomem życia (zob. wyrok SN z dnia 17 grudnia 2020r., III CSK 149/18, Legalis).

W niniejszej sprawie powódka dochodziła zapłaty kwoty 17.400 zł, domagając się uzupełniania zadośćuczynienia do kwoty 20.000 zł. W świetle całokształtu zebranego w niniejszej sprawie materiału dowodowego – wbrew temu, co twierdził pozwany ubezpieczyciel – należało uznać, że wysokość roszczenia nie została przez powódkę przeszacowana. Zdaniem Sądu, charakter doznanych na skutek wypadku z dnia 29 lipca 2023 roku obrażeń ciała, długotrwałość i rozmiar dolegliwości bólowych, rozmiar cierpień psychicznych, a także całokształt ograniczeń w życiu osobistym w pełni uzasadnia określenie rozmiaru krzywdy na wskazanym przez poszkodowaną poziomie. Zdaniem Sądu, najistotniejszą okolicznością, uzasadniającą uwzględnienie w całości roszczenia o zadośćuczynienie był rodzaj i charakter obrażeń ciała odniesionych przez powódkę w następstwie ww. wypadku. Na podstawie zgromadzonej dokumentacji medycznej oraz opinii biegłego Sąd ustalił, że w wyniku ww. zdarzenia powódka doznała dość poważnego urazu, który miały wpływ na jej sprawność, aktywność życiową oraz komfort życia. Na skutek upadku powódka bowiem doznała złamania guzka większego prawej kości ramiennej. Przedmiotowy uraz wymagał unieruchomienia kończyny najpierw w chuście trójkątnej, a następnie w ortezie, a także długotrwałej rehabilitacji. Wprawdzie, jak wynika z dokumentacji medycznej, w trakcie leczenia uzyskano prawidłowy zrost kości (w dniu 20 wrześnian 2023 roku), niemniej złamanie wygoiło się z ograniczeniem ruchomości prawego stawu ramiennego tj. deficytem wyrostu 30°, zgięcia 20° i odwodnienia 50°, ruchów rotacji, a także z ciasnotą podbarkową. Z opisu badania przedmiotowego wynika, że ruchy rotacji prawego barkowego cały czas – mimo upływu wielu miesięcy od wypadku – sprawiają powódce ból. Wedle biegłego stan prawego barku jest utrwalony i w przyszłości należy spodziewać się wystąpienia wcześniejszych zmian zwyrodnieniowych stawu ramiennego. Mając zatem, na względzie powyższe powikłania oraz niekorzystne rokowania, biegły I. U. stwierdził, że w następstwie zdarzenia powódka doznała trwałego uszczerbku na zdrowiu w wysokości aż 10 %. Zważywszy na funkcję, jaką spełnia staw ramienny, który umożliwia bardzo szeroki zakresu ruchów kończyny górnej w trzech płaszczyznach (zginanie/prostowanie, odwodzenie/przywodzenie, rotacje wewnętrzna/zewnętrzna) i jest kluczowy dla swobodnego wykonywania takich czynności związanych z sięganiem, podnoszeniem, obracaniem etc., a także zważywszy na fakt, iż powódka jest osobą praworęczną, ograniczenia o jakich mowa w opinii biegłego oraz bolesność występująca przy ruchach rotacyjnych prawego barku mogą poważnie utrudniać powódce wykonywanie wielu czynności domowych, znacznie pogarszając komfort jej życia. Poza urazem barku powódka doznała także stłuczenia prawego stawu kolanowego, który objawiał się jedynie przejściowymi dolegliwościami bólowymi i nie pozostawił żadnych trwałych następstw.

Sąd wziął także pod uwagę rozmiar odczuwanych przez powódkę dolegliwości bólowych. Bez wątpienia, natężenie bólu jest zjawiskiem subiektywnym i nie ma możliwości ustalenia go na podstawie obiektywnych instrumentów pomiarowych, niemniej – na podstawie charakteru doznanych obrażeń czy zastosowanych metod leczenia – można pokusić się o pewne wnioski co do rozmiaru odczuwanych przez poszkodowaną dolegliwości bólowych. Przede wszystkim należało mieć na względzie, że uraz – jakiego doznała powódka – miał postać złamania dość dużej kości. Tego typu urazy wiążą się z intensywnymi dolegliwościami bólowymi. U powódki bez wątpienia również takie intensywne dolegliwości występowały, co wynika zarówno z zeznań samej poszkodowanej, zeznań świadka, jak również zapisów w dokumentacji medycznej. W ramach uśmierzania dolegliwości bólowych lekarze zalecali powódce stosowanie leków przeciwbólowych (paracetamol, nurofen). Aktualnie, powódka skarży się na dolegliwości bólowe o mniejszym natężeniu, występujące zwł. przy zmianie pogody.

Określając rozmiar poniesionej przez poszkodowaną krzywdy Sąd uwzględnił także długotrwałość i przebieg procesu leczenia i rehabilitacji. Z przedłożonej dokumentacji medycznej wynika, że w dniu 31 lipca 2023 roku powódka zgłosiła się do miejskiej stacji pogotowia ratunkowego, gdzie została poddana diagnostyce (RTG) i gdzie założono jej unieruchomienie, a następnie została skierowana na (...). Następnie, do dnia 15 grudnia 2023 roku powódka kontynuowała leczenie w poradni ortopedycznej, gdzie w dniu 20 września 2023 roku stwierdzono zrost złamania. Ponadto, powódka została poddana dość intensywnej rehabilitacji. W okresie od 28 sierpnia do 12 września 2023 roku, od 12 do 25 października 2023 roku, a także od 16 do 29 listopada 2023 roku przeszła w sumie trzy serie zabiegów rehabilitacyjnych, zaś w dniach 7-30 maja 2024 roku powódka przebyła rehabilitację leczniczą w ramach prewencji ZUS. Jak wynika z powyższego leczenie trwało pięć miesięcy. Był to niewątpliwie czas naznaczony bólem, cierpieniem, niedogodnościami wynikającymi z licznych ograniczeń.

Poza samymi obrażeniami ciała, zgodnie ze stanowiskiem judykatury, przy określeniu rozmiaru poniesionej przez powódkę szkody niemajątkowej, Sąd uwzględnił również całokształt skutków, jakie wypadek ten wywarł w życiu osobistym i zawodowym poszkodowanej. Przede wszystkim z uwagi na kilkumiesięczne leczenie i rehabilitację, do dnia 15 grudnia 2023 roku powódka przebywała na zwolnieniu lekarskim. Przez wiele tygodni powódka nie wychodziła z domu, co miało niekorzystny wpływ na jej dobrostan psychiczny, stan emocjonalny. Nadto, unieruchomienie złamanej kończyny za pomocą ortezy powodowało, że nie mogła samodzielnie wykonywać wielu czynności dnia codziennego i musiała korzystać z pomocy osób trzecich, w szczególności córki. Bez wątpienia, dla sprawnej dotąd osoby konieczność polegania na pomocy osób trzecich wywoływała silne uczucie bezsilności i nieprzydatności, co tylko dodatkowo pogłębiało i tak zły stan psychiczny powódki.

Reasumując tę część rozważań należy wskazać, że – w ocenie Sądu – łączna kwota 20.000 zł bez wątpienia pozostaje adekwatna do rozmiaru poniesionej przez powódkę krzywdy. Przy uwzględnieniu świadczenia wypłaconego przez ubezpieczyciela należało zatem zasądzić na jej rzecz kwotę 17.400 zł. W okolicznościach niniejszej sprawy rozmiar poniesionej przez powódkę szkody niemajątkowej na pewno był dość istotny i przez nią odczuwalny. Wypadek odcisnął bowiem istotne piętno na wielu aspektach życia poszkodowanej, jego skutki wiązały się ze cierpieniami fizycznymi, negatywnymi przeżyciami psychicznymi, koniecznością poddania się kilkumiesięcznemu leczeniu i rehabilitacji, uniemożliwiły powódce wykonywanie pracy zawodowej. Sąd miał przy tym na względzie, że z uwagi na wzrost zamożności społeczeństwa (co przejawia się choćby stałym wzrostem przeciętnego wynagrodzenia za pracę), a jednocześnie ze względu na istotny spadek siły nabywczej pieniądza (inflacja), zasądzanie niskich kwot z tytułu zadośćuczynienia nie będzie spełniało kompensacyjnej funkcji tego świadczenia. W okolicznościach niniejszej sprawy, zdaniem Sądu, zasądzona kwota zadośćuczynienia nie ma charakteru symbolicznego, uwzględnia aktualną stopę życiową społeczeństwa, a zarazem nie prowadzi do bezpodstawnego wzbogacenia poszkodowanego kosztem pozwanego.

Poza zadośćuczynieniem, powódka domagała się także zasądzenia zwrotu kosztu środków ortopedycznych i rehabilitacji w kwocie 357 zł. Podkreślić należy, iż obowiązek odszkodowawczy obejmuje wszelkie koszty wynikające z uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia spowodowanego deliktem (zob. E. Gniewek, P. Machnikowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Wyd. 11, Warszawa 2023). W odniesieniu do kosztów leczenia, zgodnie z ugruntowaną już linią orzeczniczą obowiązek naprawienia szkody obejmuje wszelkie wydatki związane z postawieniem diagnozy, terapią i rehabilitacją poszkodowanego. Ich zakres nie może ograniczać się do wydatków kompensowanych w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego, lecz powinien obejmować koszty działań, podjętych z uzasadnionym – zważywszy na aktualny stan wiedzy medycznej – przekonaniem o spodziewanej poprawie stanu zdrowia poszkodowanego (zob. wyrok SN z dnia 12 grudnia 2002r., II CKN 1018/00, LEX nr 75352). Zatem, nie ulega wątpliwości, że poszkodowany może domagać się zwrotu kosztów leczenia także w prywatnej placówce, nawet jeśli podobne zabiegi oferowane są w ramach ubezpieczenia zdrowotnego. Z tego względu za bezzasadne należało uznać zarzuty pozwanego dotyczące możliwości skorzystania przez powódkę ze świadczeń finansowanych przez NFZ. W okolicznościach niniejszej sprawy nie budzi wątpliwości, że powódka skorzystała z odpłatnych zabiegów rehabilitacyjnych w celu ratowania swojego zdrowia. Podkreślić należy, iż jest okolicznością notoryjną, że terminy oczekiwania na zabiegi rehabilitacyjne w placówkach publicznej służby zdrowia wynoszą co najmniej kilka miesięcy. Oczekiwanie na odległy termin wizyty mogło jedynie skutkować pogłębieniem dolegliwości i wydłużeniem okresu powrotu do zdrowia. Podkreślić należy, iż w świetle art. 444 § 1 k.c. uzasadnione pozostają wszelkie wydatki, które prowadzą do poprawy jakości i komfortu życia poszkodowanego, a także przynoszą mu ulgę w cierpieniu. Bez wątpienia wskazane powyżej koszty zabiegów usprawniających miały na celu poprawę komfortu życia poszkodowanej, umożliwiając mu powrót do dotychczasowej sprawności. W przypadku, gdyby powódka wstrzymała się z rehabilitacją i oczekiwała na nadejście terminu zabiegów refundowanych z ubezpieczenia zdrowotnego, dysfunkcja stawu ramiennego mogła wyłącznie ulec pogłębieniu, co powodowałoby, że odzyskanie wcześniejszej sprawności byłoby znacznie trudniejsze i wymagało znacznego nakładu czasu i środków. Powodowałoby to niewątpliwie zwiększanie rozmiaru szkody niemajątkowej (gdyż przez dłuższy czas powódka byłaby niesprawna, odczuwałaby dolegliwości, a także wymagałaby opieki ze strony bliskich). W tym stanie rzeczy podjęte przez powódkę działania, przy uwzględnieniu nieznacznego ich kosztu, należy kwalifikować jako podjęte w celu minimalizowania szkody. Poniesiony przez powódkę wydatek został wykazany za pomocą faktur VAT. Z kolei, koszt zakupu temblaka oraz ortezy udowodniono poprzez przedłożenie paragonów fiskalnych. Łączny koszt poniesionych przez powódkę kosztów leczenia wynosił 540 zł, a zatem nawet przy uwzględnieniu wypłaconej już na etapie likwidacji szkody kwoty 105 zł, roszczenie powódki zasługiwało na uwzględnienie.

Od zasądzonej kwoty zadośćuczynienia oraz odszkodowania obejmującego koszty leczenia, na mocy art. 817 k.c. i art. 481 k.c. Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 20 września 2023 roku (tj. od dnia wydania decyzji o przyznaniu poszkodowanej zadośćuczynienia oraz odszkodowania) do dnia zapłaty, mając na względzie, iż w tej dacie ubezpieczyciel, dysponując wszelkimi niezbędnymi informacjami o stanie zdrowia powódki, dokumentacją medyczną, fakturami i paragonami, a także wynikami badań przeprowadzonych przez lekarzy orzeczników był w stanie ustalić prawidłowo zakres poniesionej przez poszkodowaną szkody niemajątkowej oraz majątkowej w zakresie dotyczących kosztów leczenia.

Powódka domagała się także zwrotu kosztów opieki osób trzecich w kwocie 2.264,25 zł sprawowanej przez osoby trzecie w okresie dwóch miesięcy według stawki w kwocie 20 zł (minimalna stawka godzinowa netto obowiązująca w 2023 roku). Podstawę prawną tego żądania stanowił art. 444 § 1 zdanie pierwsze k.c. Jak wskazuje się w doktrynie poszkodowany może dochodzić zwrotu kosztów opieki, jeśli ze względu na stan zdrowia taka opieka jest mu potrzebna. Sytuacja taka ma miejsce np. jeżeli w wyniku doznanego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia poszkodowany nie był w stanie samodzielnie funkcjonować (zob. K. Osajda (red. serii), W. Borysiak (red. tomu), Kodeks cywilny. Komentarz. Wyd. 32, Warszawa 2024). W judykaturze wskazuje się, że szkodą w kontekście art. 444 § 1 k.c. jest już samo doprowadzenie - wskutek określonego zdarzenia - do sytuacji, w której poszkodowany wymagał takiej pomocy (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 22 lipca 2020 r., III CZP 31/19, Legalis). W ocenie Sądu roszczenie powódki było uzasadnione. Z opinii biegłego ortopedy wynika, że powódka wymagała codziennej opieki osób trzecich w okresie od 29 lipca 2023 roku do uzyskania zrostu, co według dokumentacji medycznej stwierdzono w dniu 20 września 2023 roku (a nie jak omyłkowo wskazał biegły w dniu 23 sierpnia 2023 roku). Wymiar niezbędnej opieki został przez biegłego określony średnio na 4h dziennie. Stawka godzinowa za usługi opiekuńcze została określona na minimalnym dopuszczalnym prawem pracy poziomie tj. na poziomie minimalnej stawki godzinowej za pracę. Biorąc zatem okres niezbędnej opieki (ponad 30 dni), wymiar tej opieki (4h dziennie), a także stawkę godzinową (20 zł) należało uznać, że roszczenie powódki zasługuje w całości na uwzględnienie, nawet przy uwzględnieniu wypłaconej na etapie postępowania likwidacyjnego kwoty 375,75 zł. Od zasądzonej kwoty 2518,87 zł, na mocy art. 817 k.c. i art. 481 k.c. Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 14 grudnia 2023 roku do dnia zapłaty. We wskazanej dacie pozwany jedynie częściowo uwzględnił żądanie powódki odnośnie zwrotu kosztów opieki, choć dysponował wówczas wszelkimi niezbędnymi danymi umożliwiającymi prawidłowe rozpoznanie żądania.

Natomiast, na podstawie art. 355 k.p.c. w zw. z art. 203 k.p.c. Sąd umorzył postępowanie w zakresie żądania zapłaty kwoty 2.518,87 zł, albowiem w tym zakresie powódka cofnęła pozew z uwagi na zaspokojenie roszczenia przez pozwany zakład ubezpieczeń. Częściowe cofnięcie pozwu należało uznać za dopuszczalne i skuteczne, gdyż z okoliczności sprawy nie wynikało, aby czynność ta była sprzeczna z prawem lub zasadami współżycia społecznego albo zmierzała do obejścia prawa.

O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. i zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy obciążył nimi w całości pozwanego. Rozstrzygając o zasadzie poniesienia kosztów procesu Sąd miał na względzie, że pozwany winien być traktowany jako strona przegrywająca spór także w odniesieniu do żądania co do którego powódka cofnęła pozew. Podkreślić należy, iż zasadą jest, że w wypadku cofnięcia pozwu obowiązek zwrotu kosztów procesu na rzecz pozwanego, na jego żądanie, obciąża powoda bez względu na przyczynę cofnięcia. Jednakże dopuszczalne jest odstępstwo od tej zasady, jeżeli powód wykaże, że wystąpienie z powództwem było niezbędne dla celowego dochodzenia praw lub celowej obrony, z uwzględnieniem okoliczności istniejących w dacie wytoczenia powództwa. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy cofnięcie pozwu jest konsekwencją zaspokojenia przez pozwanego wymagalnego w chwili wytoczenia powództwa roszczenia powoda. W rozumieniu przepisów o kosztach procesu (art. 98 k.p.c.) pozwanego należy uznać wówczas za stronę przegrywającą sprawę (zob. postanowienie SN z 12 kwietnia 2012 r., II CZ 208/11, Legalis). Innymi słowy, ponieważ w przypadku cofnięcia pozwu sąd nie bada merytorycznie sprawy, a umarza postępowanie w sprawie, przepisy dają podstawę do przyjęcia, że pozwanemu należą się koszty procesu, gdyż to powód przegrał sprawę. Sąd nie ma obowiązku badania z urzędu przyczyny cofnięcia pozwu. W związku z tym, cofając pozew, powód powinien wskazać, że doszło do tego, gdyż pozwany spełnił świadczenie wymagalne w chwili wytoczenia powództwa, przedstawiając na tę okoliczność stosowne dowody (zob. T. Szanciło (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Komentarz. Art. 1–505 39. Tom I, Warszawa 2019). W niniejszym przypadku nie budzi wątpliwości, że cofnięcie pozwu było następstwem wypłaty świadczeń przez ubezpieczyciela już po wniesieniu pozwu. Na zasądzone koszty procesu w łącznej kwocie 5.245 zł składały się: opłata sądowa od pozwu (1.128 zł), opłata za czynności zawodowego pełnomocnika będącego radcą prawnym w stawce minimalnej stosownie do § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (3.600 zł), opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł), a także zaliczka na poczet wynagrodzenia biegłego (500 zł). Nadto, od zasądzonych kosztów procesu należały się odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty, zgodnie z art. 98 § 1 1 k.p.c.

Wreszcie, na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. w zw. z art. 5 ust. 1 pkt 3, art. 8 ust. 1 i art. 83 i 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych Sąd orzekł o nieopłaconych kosztach sądowych (w postaci niepokrytej zaliczką części wynagrodzenia biegłego), nakazując ściągnąć je od pozwanego, który przegrał niniejszy spór w całości. Łączny niezaliczkowany koszt opinii wyniósł 672,34 zł.