sygn. II C 550/25 19 stycznia 2026 Sąd Rejonowy Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie

Wyrok z 19 stycznia 2026, sygn. II C 550/25

Data orzeczenia 19 stycznia 2026
Sąd Sąd Rejonowy Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie
Wydział II Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Asesor Krzysztof Zalewski
Tagi
#Sąd Rejonowy Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie #II Wydział Cywilny #wyrok

Sygnatura akt II C 550/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

19 grudnia 2025 r.

Sąd Rejonowy Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie II Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: asesor sądowy D. C.

Protokolant: Monika Łaźniowska

po rozpoznaniu 19 grudnia 2025 r. w I.

na rozprawie

sprawy z powództwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w D.

przeciwko Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w M.

o zapłatę

I.  zasądza od pozwanego Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w M. na rzecz powoda (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w D. kwotę 906,82 zł (dziewięćset sześć złotych osiemdziesiąt dwa grosze) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 25 kwietnia 2025 r. do dnia zapłaty;

II.  oddala powództwo w pozostałym zakresie;

III.  zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 136,67 zł (sto trzydzieści sześć złotych sześćdziesiąt siedem groszy) tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia w przedmiocie kosztów do dnia zapłaty.

UZASADNIENIE

Pozwem z 6 czerwca 2025 r. (data wpływu do tut. Sądu 4 lipca 2025 r.) powód (...) spółka z ograniczona odpowiedzialnością z siedzibą w D. wniósł o zasądzenie od pozwanego Towarzystwa (...)’ Spółki Akcyjnej z siedzibą w M. kwoty 1 767,82 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 25 kwietnia 2025 r. do dnia zapłaty oraz kosztów procesu, według norm przepisanych.

W uzasadnieniu pozwu wskazano, iż 3 marca 2025 r. miało miejsce zdarzenie drogowe, w którym samochód marki F. (...) o nr rej. (...), stanowiący własność F. U. (1), został uszkodzony przez sprawcę posiadającego polisę od odpowiedzialności cywilnej w pozwanym zakładzie ubezpieczeń. Poszkodowany przeniósł w drodze cesji wierzytelność z ww. szkody na zakład naprawczy (...) S.A. z siedzibą w I., który następnie dokonał powierniczego przelewu wierzytelności na rzecz powoda. W toku postępowania likwidacyjnego pozwany przyjął odpowiedzialność za szkodę. Pomimo udokumentowania przez poszkodowanego kosztów naprawy pojazdu fakturą VAT wystawioną przez warsztat naprawczy (...) S.A. na kwotę 4 060,40 zł, pozwany przekazał na rzecz warsztatu jedynie 2 292,58 zł. Pozwany zweryfikował stawkę za prace blacharskie i lakiernicze do wysokości stawek stosowanych przez warsztaty na terenie miejsca zamieszkania poszkodowanego (z kwoty 350 zł do kwoty 230 zł), odmówił refundacji kosztów mycia pojazdu przed i po szkodzie oraz kosztów związanych z techniczną obsługą szkody. W niniejszym postępowaniu powód dochodzi zapłaty brakującej części odszkodowania.

Nakazem zapłaty z 9 lipca 2025 r. orzeczono zgodnie z żądaniem powoda.

W sprzeciwie od nakazu zapłaty z 28 lipca 2025 r. pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów procesu, według norm przepisanych. Jednocześnie pozwany zakwestionował wysokość dochodzonego roszczenia podnosząc, iż koszty naprawy wykazane w fakturze VAT są zawyżone oraz nie pozostają w normalnym związku przyczynowym ze szkodą. W ocenie pozwanego stawki za roboczogodzinę niezbędne do naprawy pojazdu do stanu sprzed szkody powinny odpowiadać średnim wartościom cen obowiązujących za dane usługi na rynku lokalnym, a nie cenom ustalonym pomiędzy warsztatem naprawczym a poszkodowanym, albowiem poszkodowany i podmiot przeprowadzający naprawę mogą uregulować łącząca ich umowę w sposób swobodny. Z tych względów pozwany obniżył stawkę za pracę blacharskie i lakiernicze. Nadto pozwany podniósł, iż czynność mycia pojazdu przed i po szkodzie jest zbędna z punktu widzenia naprawy pojazdu, stąd brak jest podstaw do uwzględnienia kosztu z tego tytułu. Odnoście kosztu technicznej likwidacji szkody pozwany wskazał, że stanowi on koszt prowadzonej działalności gospodarczej przez zakład naprawczy. Nie jest on normalnym następstwem szkody. Koszt obsługi szkody jest kosztem biurowym, nie mającym nic wspólnego z technologią naprawy pojazdu zawartą w systemach eksperckich, które są przeznaczone do kalkulowania napraw pojazdów, co wyklucza możliwość jego uwzględnienia.

W dalszym toku postępowania stron podtrzymały stanowiska w sprawie.

Sąd zważył, co następuje:

Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w części.

Na wstępie należy wskazać, że na podstawie art. 505 8 §4 zd. 1 k.p.c. uzasadnienie ograniczono do wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Sprawa została bowiem rozpoznana w postępowaniu uproszczonym, w którym wartość przedmiotu sporu nie przekroczyła czterech tysięcy złotych ((...) wyniósł 1 768,00 zł).

Strona pozwana nie kwestionowała w trakcie postępowania ani legitymacji czynnej powoda, ani swej odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę co do samej zasady. Fakt nabycia przez powoda wierzytelności od zakładu naprawczego na podstawie umowy powierniczego przelewu wierzytelności (k. 9), który to zakład nabył wierzytelność o odszkodowanie za szkodę z 3 marca 2025 r. od poszkodowanego F. U. (1) na podstawie cesji (k. 10), był bezsporny między stronami. Niezależnie od powyższego, w ocenie sądu obie umowy przelewu wierzytelności spełniały wymogi wskazane w art. 509 i n. k.c. Podobnie bezsporny między stronami był fakt posiadania przez sprawcę szkody obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych w dacie szkody 3 marca 2025 r. w pozwanym towarzystwie ubezpieczeń.

Pozwany ubezpieczyciel zakwestionował natomiast roszczenie powoda co do wysokości tj. w zakresie kwoty dochodzonego roszczenia. Pozwany wskazał, że koszty dwukrotnego mycia pojazdu (przed i po szkodzie) oraz technicznej obsługi szkody nie pozostają w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem, które wywołało szkodę. Nadto, pozwany zakwestionował wysokość zastosowanej przez powoda stawki za roboczogodzinę prac naprawczych podnosząc, że jest ona zawyżona. Kwestia użytych materiałów i wymienionych części w pojeździe, w tych ich jakości, nie była kwestionowana przez pozwanego (kosztorys - k. 18-19, akta szkody na płycie CD - k. 45).

Podstawę prawną roszczenia dochodzonego przez powoda od ubezpieczyciela stanowił art. 436 § 1 k.c. w zw. z art. 822 i nast. k.c. w zw. z art. 23 i n. ustawy z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Dochodzona pozwem należność stanowiła różnicę pomiędzy kosztami naprawy pojazdu marki F. (...) (nr rej. (...)), należącego do poszkodowanego F. U. (2), do stanu sprzed szkody z 3 marca 2025 r., ustalonymi przez warsztat naprawczy (...) S.A. w kwocie 4 060,40 zł (faktura, k. 14) a łączną wysokością odszkodowania wypłaconego przez pozwanego w kwocie 2 292,58 zł (decyzja, k. 17).

W myśl art. 363 § 1 k.c. naprawienie szkody winno nastąpić według wyboru poszkodowanego przez przywrócenie stanu poprzedniego albo zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej, przy czym w judykaturze przyjmuje się, że art 822 § 1 k.c. modyfikuje normę wynikającą z art. 363 § 1 k.c. o tyle, że roszczenie o przywrócenie stanu poprzedniego przekształca się w roszczenie o zapłatę kosztów restytucji.

Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z 8 maja 2024 r. (III CZP 142/22) sposób wyliczenia roszczenia o naprawienie szkody w pojeździe w przypadku jego naprawy kształtuje się następująco H. poszkodowany poniósł już koszty naprawy pojazdu lub zobowiązał się do ich poniesienia, wysokość odszkodowania z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych powinna odpowiadać tym kosztom, chyba że w danych okolicznościach są one oczywiście nieuzasadnione; wysokość odszkodowania nie zależy od ulg i rabatów możliwych do uzyskania przez poszkodowanego od podmiotów współpracujących z ubezpieczycielem”. W świetle ww. uchwały zasadą w obecnym stanie prawnym winno być przyznanie odszkodowania w oparciu o faktyczny koszt naprawy pojazdu do stanu sprzed szkody (który pod kątem dowodowym winien zostać wykazany np. fakturą VAT) chyba, że koszt ten w danych okolicznościach jest oczywiście nieuzasadniony. Przy czym ciężar dowodowy wykazania tego, że faktycznie poniesiony przez poszkodowanego koszt był oczywiście nieuzasadniony, spoczywa na ubezpieczycielu.

Przekładając powyższe na stan sprawy, należy wskazać, że poszkodowany naprawił pojazd marki (...) do stanu sprzed szkody w autoryzowanym serwisie tej marki tj. (...) S.A., co udokumentowano fakturą VAT (k. 14). Koszt tej naprawy wyniósł 4 060,40 zł. W tym stanie rzeczy koszt ten winien zostać zrekompensowany przez ubezpieczyciela chyba, że poszczególne jego składowe zostaną w sprawie uznane za oczywiście nieuzasadnione.

W świetle analizy dokumentacji znajdującej się w aktach sprawy (kosztorys - k. 18-19, akta szkody na płycie CD - k. 45), na dochodzoną od pozwanego przez powoda kwotę 1 767,82 zł tytułem uzupełniającego odszkodowania (ponad wypłacone 2 292,58 zł) składa się:

861 zł tytułem kosztów technicznej likwidacji szkody,

143,50 zł tytułem kosztów mycia pojazdu przed naprawą,

215,25 zł tytułem kosztów mycia pojazdu po naprawie,

548,07 zł tytułem różnicy pomiędzy zastosowaną przez zakład naprawczy, a uwzględnioną przez ubezpieczyciela stawką za roboczogodzinę prac naprawczych.

W pierwszej kolejności, należy odnieść się do zarzutu pozwanego dotyczącego wysokości stawek za roboczogodzinę prac naprawczych (dochodzone 548,07 zł tytułem różnicy między zakładem naprawczym a ubezpieczycielem w zakresie stawek blacharza/mechanika i lakiernika). Sąd miał na względzie fakt, iż zgodnie z zasadą pełnej kompensacji szkody poszkodowany ma prawo domagać się od podmiotu odpowiedzialnego (ubezpieczyciela) odszkodowania obejmującego koszty niezbędnych i ekonomicznie uzasadnionych prac naprawczych, chyba że w danych okolicznościach są one oczywiście nieuzasadnione. W rezultacie należy przyjąć, że odszkodowanie przysługujące od ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej za uszkodzenie pojazdu mechanicznego obejmuje niezbędne i ekonomicznie uzasadnione koszty pojazdu, ustalone według kosztu faktycznie poniesionego przez poszkodowanego w przypadku jego naprawy. Wobec powyższego, zadaniem sądu było rozstrzygnięcie, czy przyjęte w przedstawionej przez powoda kalkulacji naprawy stawki za wykonaną pracę są ekonomicznie uzasadnione (tj. nie są oczywiście nieuzasadnione). Przy czym w tej materii nie ma znaczenia fakt, że koszty poniesiony przez poszkodowanego (bezpośrednio lub w formie tzw. naprawy bezgotówkowej w zamian za cesję jak to miało miejsce w sprawie) odbiegają (są wyższe) od cen przeciętnych dla określonej kategorii usług naprawczych na lokalnym rynku napraw samochodów, o ile koszt ten dalej ma charakter rynkowy (tj. nie jest oczywiście nieuzasadniony). Kwestia tą wprost wskazał SN w uchwale z 8 maja 2024 r. (III CZP 142/22): „Możliwość dokonania przez poszkodowanego wyboru usługodawcy dokonującego naprawy pojazdu oznacza, że poszkodowany może domagać się zwrotu kosztów naprawy według stawek stosowanych przez wybranego usługodawcę. Oznacza to, że nieuzasadnione byłoby nie tylko ograniczenie odszkodowania do najkorzystniejszych stawek oferowanych przez warsztaty naprawcze, ale także do stawek przeciętnych na danym rynku, gdyż poszkodowany z różnych, także subiektywnych, powodów może wybrać ofertę usługodawcy naprawiającego pojazdy powyżej stawek przeciętnych”. Podobnie bez znaczenie pozostaje kwestia ewentualnych ulg i rabatów możliwych do uzyskania przez poszkodowanego od podmiotów współpracujących z ubezpieczycielem w razie gdyby dokonano naprawy pojazdu w tych zakładach. Jak bowiem wskazał SN w uchwale z 8 maja 2024 r. (III CZP 142/22): „Praktyka ograniczania wysokości odszkodowania o ulgi czy rabaty dostępne w ramach sieci partnerskiej ubezpieczyciela w istocie przymuszałaby poszkodowanych do wyboru naprawy pojazdu w takiej sieci partnerskiej. Powyższe byłoby istotnym i niedopuszczalnym naruszeniem swobody kontraktowania. Na właścicielu nie ciąży zatem obowiązek podejmowania aktywnych działań zmierzających do wyboru warsztatu, który dokona naprawy uszkodzonego pojazdu w sposób najmniej obciążający dla odpowiedzialnego za szkodę dłużnika”.

Sąd stanął na stanowisku, iż stawka za roboczogodzinę prac blacharza/mechanika i lakiernika przyjęta w kalkulacji naprawy przedstawionej przez powoda (350 zł/h, faktura - k. 14, kosztorys - k. 18-19) odpowiada realiom rynkowym i mieści się w granicach stawek stosowanych przez warsztaty naprawcze funkcjonujące na lokalnym rynku. Powyższe wynika z faktu, iż zakład (...) S.A. ma status autoryzowanej stacji obsługi ((...)) pojazdów marki (...) na terenie I. (fakt ten nie był kwestionowany przez pozwanego). Z tych względów nie budzi wątpliwości sądu, iż zastosowana przez zakład naprawczy stawka za roboczogodziny po której dokonano naprawy pojazdu poszkodowanego marki (...) (rok produkcji 2021, model (...), stan licznika 57391 km) nie ma charakteru „oczywiście nieuzasadnionego” jak to wskazano w uchwale SN z 8 maja 2024 r. (III CZP 142/22). Nie sposób wyobrazić sobie sytuacji w której zakład (...) S.A. prowadzący działalność w I. na szeroką skalę w przedmiocie naprawy (jako (...)) pojazdów marki F. ale przede wszytskim P. stosuje stawki oczywiście nieuzasadnione tj. nie tylko wyższe niż średnie stawki na lokalnym rynku ale tak znacznie zawyżone aby można je było uznać za oczywiście nieuzasadnione (bez dokonania szczegółowej analizy porównawczej względem innych zakładów). Gdyby zakład (...) S.A. stosował stawki całkowicie oderwane od realiów rynku nie byłby wstanie uzyskać statusu (...) dla marek F. i P. jak również prowadzić działalności dealerskiej i naprawczej na dużą skalę począwszy od 2007 r. Powyższe ustalenia sąd wynikają również z wiedzy urzędowej sądu nabytej w toku rozpoznawania licznych, analogicznych spraw dotyczących likwidacji szkód komunikacyjnych, w których analizowane były poziomy stawek za prace naprawcze. Sąd był zatem wstanie samodzielnie ocenić charakter rynkowości stawki zastosowanej przez zakład naprawczy z wyłączeniem opinii biegłego, co wprost przewiduje art. 505 7 §1 k.p.c. Mając na uwadze powyższe, sąd uznał, że zastosowane w przedłożonej przez powoda kalkulacji stawki nie są zawyżone, lecz stanowią ekonomicznie uzasadniony koszt naprawy pojazdu. Z tych przyczyn, ustalając wysokość należnego powodowi odszkodowania, sąd przyjął koszty naprawy w oparciu o stawki za roboczogodziny wskazane w kalkulacji naprawy, według której powód określił pierwotną wysokość dochodzonego roszczenia w pozwie. W tym stanie rzeczy, składowa roszczenia powoda w kwocie 548,07 zł tytułem różnicy pomiędzy zastosowaną przez zakład naprawczy, a uwzględnioną przez ubezpieczyciela stawką za roboczogodzinę prac naprawczych okazała się zasadna.

Kolejno należało ocenić kwestię kosztów mycia pojazdu przed naprawą (dochodzone 143,50 zł) i po naprawie (dochodzone 215,25 zł). W ocenie pozwanego czynności te są zbędne z punktu widzenia naprawy pojazdu, stąd brak jest podstaw do wypłaty odszkodowania z tego tytułu. W ocenie sądu, koszty związane z myciem pojazdu przed i po naprawie w realiach sprawy należy uznać za ekonomicznie uzasadnione oraz pozostające w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem szkodowym, a w konsekwencji podlegające kompensacji w ramach należnego odszkodowania. Zdaniem sądu, czynności polegające na myciu pojazdu zarówno przed przystąpieniem do naprawy, jak i po jej zakończeniu, są nierozerwalnie związane z procesem naprawy powypadkowej i jako takie powinny zostać uwzględnione w kosztorysie naprawy. Mycie pojazdu przed rozpoczęciem naprawy służy bowiem umożliwieniu prawidłowej oceny zakresu uszkodzeń, zapewnieniu rzetelnej diagnostyki oraz właściwej kwalifikacji elementów do naprawy bądź wymiany. Czynność ta jest również niezbędna z punktu widzenia spełnienia wymogów technologicznych określonych przez producentów pojazdów oraz standardów branżowych, a także zachowania zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Zanieczyszczenia w postaci brudu, osadów drogowych czy pozostałości powypadkowych mogą uniemożliwiać dokładną ocenę stanu technicznego pojazdu, jak również prowadzić do błędów w toku procesu naprawczego. W związku z tym mycie pojazdu przed naprawą nie jest czynnością fakultatywną ani wyłącznie estetyczną, lecz stanowi niezbędny element procesu naprawy. Z kolei mycie pojazdu po zakończeniu naprawy pozostaje integralnym elementem procesu przywracania pojazdu do stanu sprzed szkody. Naprawy blacharsko-lakiernicze wiążą się z powstawaniem zabrudzeń technologicznych, takich jak pył lakierniczy, pozostałości past polerskich czy środków chemicznych, które muszą zostać usunięte, aby pojazd mógł zostać wydany właścicielowi w stanie odpowiadającym jego funkcji i przeznaczeniu. Usunięcie tych zabrudzeń umożliwia również rzeczywistą weryfikację jakości wykonanych prac oraz przywraca pojazdowi jego pełne walory użytkowe i estetyczne, stanowiące element normalnej użyteczności rzeczy. Powyższe stanowisko znajduje dodatkowe potwierdzenie w treści komunikatu nr 1 Ogólnopolskiej Motoryzacyjnej Rady Technicznej z 12 czerwca 2018 r., dołączonego przez powoda do akt sprawy (k. 20), w którym podkreślono znaczenie mycia pojazdu zarówno przed przystąpieniem do naprawy, jak i po jej zakończeniu. Nie sposób przy tym uznać, aby poszkodowany powinien ponosić koszty wskazanych czynności we własnym zakresie, skoro bez zaistnienia szkody oraz konieczności przeprowadzenia naprawy koszty te w ogóle by nie powstały. Powyższe ustalenia sądu wynikają również z wiedzy urzędowej nabytej w toku rozpoznawania licznych, analogicznych spraw dotyczących likwidacji szkód komunikacyjnych, w których analizowane były kwestie celowości czynności mycia pojazdu przed i po naprawie w ramach procedury naprawy pojazdu. Sąd był zatem wstanie samodzielnie ocenić celowość przeprowadzenia czynności mycia pojazdu przed i po szkodzie w ramach procesu naprawy szkody, z wyłączeniem opinii biegłego, na co pozwala art. 505 7 §1 k.p.c. Stanowisko sądu o konieczności uwzględnienia kosztu mycia pojazdu przed i po dokonanej naprawie w ramach czynności związanych z technologicznym procesem naprawy pojazdu do stanu sprzed szkody jest podzielane szeroko w orzecznictwie - por. zamiast wielu wyrok Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum w Szczecinie z 12 września 2022 r. (X GC 380/22) w którym wskazano: „Sąd zgodził się z powódką, iż w adekwatnym związku przyczynowy ze szkodą pozostawały koszty mycia pojazdu przed i po szkodzie. Sąd w pełni akceptuje stanowisko wyrażone w komunikacie Motoryzacyjnej Rady (...), iż „umycie karoserii pojazdu przed naprawą pozwala na ocenę stanu nadwozia pod kątem bezspornego określenia obszaru uszkodzenia, pozwalając także na właściwe zakwalifikowanie elementów do naprawy bądź wymiany oraz weryfikację pozostałych elementów nadwozia w kontekście ewentualnych uszkodzeń, które nie podlegają naprawie. Nadto prowadzenie naprawy przy brudnej karoserii powoduje powstanie zanieczyszczeń na stanowisku pracy i w przestrzeni serwisu, co ma negatywny wpływ na jakość naprawy i standardy jej prowadzenia oraz koszty eksploatacji uszkodzeń. Standardem jest również wydanie naprawionego pojazdu w stanie czystym. Dlatego w kosztach naprawy najeży ująć 0,3 rbg na mycie zewnętrzne przed naprawą i 0,5 rbg na umycie karoserii i odkurzenie wnętrza po zakończeniu naprawy””.

W kwestii oceny rynkowego charakteru wysokości kosztów mycia pojazdu przed i po naprawie sąd kierował się analogicznymi przesłankami jak w przypadku oceny stawki za roboczogodzinę prac blacharza/mechanika i lakiernika. Sąd wziął zatem pod uwagę, iż wysokość kosztów mycia pojazdu (przed i po naprawie) została określona przez (...) S.A. ((...) dla marki F.) stąd brak jest podstaw do stwierdzenia, iż koszt ten jest nierynkowy a konsekwencji oczywiście nieuzasadniony tj. kształtujący się na poziomie nie tylko wyższym niż średnie stawki na lokalnym rynku, ale tak znacznie zawyżony aby można go było uznać za oczywiście nieuzasadniony (bez dokonania szczegółowej analizy porównawczej względem innych zakładów). W konsekwencji sąd uznał za zasadne zrekompensowanie kosztów mycia pojazdu przed naprawą w kwocie 143,50 zł oraz kosztów mycia pojazdu po naprawie w kwocie 215,25 zł.

Odnosząc się do dochodzonej przez powoda kwoty 861 zł tytułem kosztów technicznej obsługi szkody, sąd uznał, iż wydatek ten nie stanowi normalnego następstwa zdarzenia wywołującego szkodę. Sąd podkreśla, że w zgromadzonym materiale dowodowym brak jest jakichkolwiek dowodów pozwalających ustalić, na czym konkretnie miała polegać wskazana obsługa szkody. Do pozwu została załączona jedynie faktura wystawiona przez (...) S.A. w dniu 25 marca 2025 r., bez bliższego określenia zakresu wykonanych czynności w ramach tzw. technicznej likwidacji szkody. Z kosztorysu (k. 18-19) wynika, że czynności te trwały 2 roboczogodziny, jednak podobnie jak w przypadku faktury nie wiadomo na czym miałby one polegać. W ocenie sądu, czynności polegające na sporządzeniu kosztorysu naprawy oraz weryfikacji uszkodzeń pojazdu mieszczą się w ramach standardowej działalności gospodarczej prowadzonej przez warsztat naprawczy, polegającej na świadczeniu usług serwisowych. Działalność ta wiąże się z określonym ryzykiem gospodarczym oraz koniecznością ponoszenia typowych kosztów operacyjnych, które powinny być uwzględnione w stawkach za roboczogodzinę prac naprawczych stosowanych przez serwis. Trudno bowiem wyobrazić sobie przystąpienie do naprawy pojazdu bez uprzedniej weryfikacji zakresu jego uszkodzeń. W ocenie sądu, wyszczególnienie przez zakład naprawczy (...) S.A. czynności technicznej likwidacji szkody w fakturze z 25 marca 2025 r. nastąpiło wyłącznie z tego powodu, że ostateczny koszt tej czynności miał ponieść ubezpieczyciel. Naprawy pojazdu w realiach sprawy obyła się bowiem w sposób „bezkosztowy” tj. wynagrodzeniem za naprawę pojazdu na rzecz zakładu naprawczego (który następnie scedował wierzytelność na rzecz powoda) była cesja wierzytelności z tytułu odszkodowania przysługująca poszkodowanym względem ubezpieczyciela. Zdaniem sądu, gdyby szkoda w pojeździe była naprawiona z wyłączeniem odpowiedzialności ubezpieczyciela, koszt obsługi likwidacji szkody nie zostałby wyodrębniony w kosztach obciążających dokonującego naprawy w zakładzie naprawczym. Powyższe ustalenie sądu wynikają również z wiedzy urzędowej sądu nabytej w toku rozpoznawania licznych, analogicznych spraw dotyczących likwidacji szkód komunikacyjnych, w których analizowana była celowość koszt technicznej likwidacji szkody naliczanej przez zakład naprawczy w toku procedury naprawy pojazdu. Sąd był zatem wstanie samodzielnie ocenić brak celowości kosztu technicznej likwidacji szkody w ramach procedury naprawy tj. z wyłączeniem opinii biegłego, co wprost przewiduje art. 505 7 §1 k.p.c. Z tych względów sąd doszedł do przekonania, że dochodzone koszty obsługi szkody w kwocie 861 zł nie pozostają w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem powodującym szkodę, a w konsekwencji nie podlegają zwrotowi przez ubezpieczyciela. Stanowisko sądu o braku podstaw do uwzględnienia koszty obsługi szkody w ramach czynności związanych z technologicznym procesem naprawy pojazdu do stanu sprzed szkody jest podzielane szeroko w orzecznictwie - por. zamiast wielu wyrok Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi z 21 czerwca 2021 r. (VIII C 1243/20) w którym wskazano „[…] zdaniem Sądu, powód niezasadnie uwzględnił w kosztorysie także koszty obsługi szkody. Odszkodowanie przysługujące z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów powinno odpowiadać wartości stanowiącej pełną kompensatę poniesionego uszczerbku, zatem obejmuje to wszelkie koszty, ale jedynie związane z procesem technologicznie uzasadnionej naprawy pojazdu uszkodzonego. W niniejszej sprawie powód nie wykazał zaś (art. 6 k.c.), aby koszt obsługi mieścił się w ramach takich kosztów. Co oczywiste, sam fakt poniesienia pewnych kosztów związanych z obsługą szkody nie przesądza automatycznie o tym, że zakład ubezpieczeń powinien je zwrócić. W niniejszej sprawie powód nie wykazał, jakie dokładnie czynności składały się na sporną pozycję kosztorysową, zaś sam koszt obsługi, w świetle zasad doświadczenia życiowego został znacznie zawyżony i oderwany od rzeczywiście podjętych czynności i ich kosztu, co zresztą jest pochodną tego, iż powód w istocie zastosował w tym przypadku koszt ryczałtowy”.

Z tych względów, należało zasądzić w pkt I wyroku na rzecz powoda kwotę 906,82 zł (1767,82 zł - 861 zł), na którą składają się kwota 143,50 zł tytułem kosztów mycia pojazdu przed naprawą, kwota 215,25 zł tytułem kosztów mycia pojazdu po naprawie oraz kwota 548,07 zł tytułem różnicy pomiędzy zastosowaną przez zakład naprawczy, a uwzględnioną przez ubezpieczyciela stawką za roboczogodzinę prac naprawczych. W pkt II wyroku oddalono powództwo w pozostałym zakresie tj. w przedmiocie kosztu obsługi likwidacji szkody w wysokości 861 zł.

O należnych powodowi odsetkach ustawowych za opóźnienie orzeczono na podstawie art. 481 § 1 k.c., zgodnie z którym jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Powód wezwał pozwanego do zapłaty uzupełniającego odszkodowania w kwocie 1 767, 82 zł pismem nadanym 16 kwietnia 2025 r., zakreślając termin 7 dni na zapłatę (k. 21). Pozwany w odpowiedzi pismem z 24 kwietnia 2025 r. odmówił uwzględniania żądania (k. 38). Z tych względów roszczenie powoda o zapłatę uzupełniającego odszkodowania stało się wymagalne 24 kwietnia 2025 r., a więc powód był władny do żądania odsetek ustawowych za opóźnienie (art. 481 §1 i 2 k.c.) począwszy od dnia 25 kwietnia 2025 r., co uwzględniono w pkt I wyroku.

Jednocześnie Sąd wskazuje, iż w realiach sprawy na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 5 k.p.c. oraz art. 505 7 § 1 i 2 k.p.c. pominął dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu techniki samochodowej (wnioskowany przez pozwanego w pkt 6 petitum sprzeciwu) na okoliczność zakresu i niezbędnych kosztów naprawy uszkodzeń powstałych na skutek zdarzenia z dnia 3 marca 2025 r. w pojeździe marki (...) o nr rej. (...) oraz na okoliczność ustalenia średnich stawek za prace naprawcze i lakiernicze obowiązujące w warsztatach naprawczych w miejscu zamieszkania poszkodowanego, w cenach z dnia powstania szkody, a także na okoliczność ustalenia czy warsztaty zwyczajowo doliczają do kosztów naprawy koszty związane z myciem pojazdu oraz obsługą szkody, czy też jest to koszt związany z prowadzoną działalnością - zarówno w przypadku klientów indywidualnych, jak i szkód likwidowanych w ramach OC, wysokości średnich kosztów z tym związanych występujących w dacie i miejscu szkody
(k. 70).

Sąd wziął pod uwagę, że niniejsza sprawa toczyła się zgodnie z przepisami o postępowaniu uproszczonym. Zgodnie zaś z art. 505 7 § 1 k.p.c., ilekroć ustalenie zasadności lub wysokości świadczenia powinno nastąpić przy zastosowaniu wiadomości specjalnych, od uznania sądu zależy powzięcie samodzielnej oceny opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy albo zasięgnięcie opinii biegłego. W świetle tego przepisu przeprowadzanie dowodu z opinii biegłego w postępowaniu uproszczonym nie jest konieczne, a sąd może od tego dowodu odstąpić, jeśli jest w stanie dokonać samodzielnej oceny badanego zagadnienia w świetle wszystkich okoliczności sprawy. Ponadto zgodnie z art. 505 7 §2 k.p.c. opinii biegłego nie zasięga się, jeżeli jej przewidywany koszt miałby przekroczyć wartość przedmiotu sporu, chyba że uzasadniają to wyjątkowe okoliczności.

Sąd uznał, że zaistniały w sprawie podstawy do pominięcia dowodu z opinii biegłego na podstawie wskazanych przepisów. Przemawiały za tym, po pierwsze, ekonomika procesowa (art. 6 k.p.c.) oraz przewidywany koszt opinii. Sporządzenie takiej opinii przedłużyłoby postępowanie zapewne o co najmniej kilka miesięcy (art. 235 2 § 1 pkt 5 k.p.c.), a przewidywany koszt opinii biegłego mógłby przekroczyć wartość przedmiotu sporu (1 768 zł). Pozwany wnioskujący o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, w odpowiedzi na zobowiązanie sądu, nie wykazał natomiast, iż przeprowadzenie dowodu „uzasadniają wyjątkowe okoliczności”. Za takie okoliczności nie można uznać wiadomości specjalne same w sobie. Nie sposób uznać, iż wykazanie wyjątkowych okoliczności stanowi wskazanie przez pozwanego „Niewątpliwie rozstrzygnięcie w tym zakresie wymaga wiadomości specjalnych z zakresu techniki samochodowej, a w konsekwencji dowód z opinii biegłego sądowego w niniejszej sprawie jest uzasadniony i konieczny” (k. 65-66). Celem ustawodawcy w art. 505 7 §2 k.p.c. było wykluczenie z postępowania uproszczonego o niskiej wartości (...) dowodu z opinii biegłego ze swej istoty dopuszczanego w przypadkach konieczności uzyskania wiadomości specjalnych. Stąd nie sposób uznać, iż racjonalny ustawodawca rozumiał pod przesłanką „wyjątkowych okoliczności” okoliczności specjalne same w sobie. Taka interpretacja, prezentowana przez pozwanego, prowadziłaby do wewnętrznej sprzeczności przepisu. Z tych względów należy przyjąć, iż „wyjątkowe okoliczności” nie odnoszą się do wiadomości specjalnych samych w sobie ale do przedmiotu sporu i interesów stron, a także braku możliwości sądu do ustalenia faktów na których jest wnioskowany dowodu z opinii biegłego samodzielnie w oparciu o art. 505 7 §1 k.p.c. Kwestii takich pozwany nie wykazał. Podkreślić należy, iż rozpatrywana sprawa ma charakter standardowego sporu w zakresie likwidacji szkód komunikacyjnych. Nie sposób dopatrzyć się w niej niestandardowego przedmiotu sporu. Również w sprawie nie istnieje żaden szczególny interes strony pozwanej. W tut. Sądzie toczą lub toczyły się setki spraw podobnego typu z udziałem pozwanego ubezpieczyciela, a biorąc pod uwagę skalę całej Polski spraw tych najpewniej jest lub było klika jak nie kilkanaście tysięcy. Sprawa ta więc ma charakter standardowy z punktu widzenia interesów pozwanego (przedmiotu prowadzonej działalności ubezpieczeniowej).

Po drugie, w ocenie sądu rozważenie wszelkich okoliczności sprawy na podstawie przedłożonych akt postępowania likwidacyjnego oraz faktury przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu przed szkody wystawionej przez (...) S.A., uzasadniało powzięcie samodzielnej oceny przez sąd, na podstawie art. 505 7 §1 k.p.c., co do określenia zasadności czynności i kosztów naprawy pojazdu do stanu sprzed szkody (wyznaczającego zakres zasadności roszczenie powoda). Z uwagi na to, że w okolicznościach niniejszej sprawy szkoda została już naprawiona, jej wysokość nie wymagała hipotetycznego wyliczenia kosztów niezbędnych do naprawy. W przypadku wyliczeń hipotetycznych wiedza specjalistyczna biegłego mogłaby się okazać niezbędna. Jednak w niniejszej sprawie szkoda została już naprawiona, a koszt jej naprawy określono w warunkach rynkowych. W związku z tym możliwe było ustalenie wysokości odszkodowania na podstawie zgromadzonych w sprawie dokumentów oraz wiedzy sądu, nabytej w toku rozpoznawania licznych, analogicznych spraw dotyczących likwidacji szkód komunikacyjnych, w których analizowano zagadnienia kwestionowane przez pozwanego (co do których wnosił o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego).

Nadto sąd, powołując się na art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c., pominął dowód z zeznań świadka F. U. (1) (poszkodowanego), uznając go za nieistotny dla rozstrzygnięcia sprawy oraz zmierzający jedynie do przedłużenia postępowania. Sąd wskazał, że dowód ten niczego nie wniósłby do ustaleń, gdyż świadek zeznałby na okoliczności, które w ocenie sądu zostały już wystarczająco udowodnione na podstawie zgromadzonej w sprawie dokumentacji. Dzięki temu możliwe było pełne ustalenie stanu faktycznego i wydanie rozstrzygnięcia bez konieczności powoływania świadka. Niezależnie od powyższego sąd wskazuje, iż dwukrotnie wyzwał świadka do stawiennictwa na terminie rozprawy celem przesłuchania (k. 59, 69). Oba wezwania wróciły z adnotacją „Nie podjęto w terminie” Ponadto pełnomocnik pozwanego został zobowiązany do zapewnienia stawiennictwa świadka na terminie rozprawy 19 grudnia 2025 r. (k. 62-63), czego nie wykonał. Z tych względów sąd uznał również dowód z zeznań świadka za zmierzający jedynie do przedłużenia postępowania (po dwóch nie udanych próbach doręczenia wezwania i braku informacji ze strony pozwanego wnioskującego o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka o innym adresie świadka, kolejne wezwanie świadka na termin pod tym samym adresem było zbędne i nie celowe z punktu widzenia ekonomiki postępowania - art. 6 k.p.c.).

W pkt II sentencji wyroku sąd orzekł o kosztach postępowania na podstawie art. 100 k.p.c. Powód wygrał spór w 51,29%, zaś pozwany w 48,47%. Na poniesione przez powoda koszty w łącznej wysokości 1 117 zł złożyły się opłata od pozwu (200 zł - k. 6), koszty zastępstwa procesowego (900 zł - §2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł - k. 7). Pozwany poniósł jedynie koszty zastępstwa procesowego (900 zł - §2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych). Pozwany nie wykazał uiszczenie opłaty skarbowej od pełnomocnictwa (w aktach sprawy brak potwierdzenia uiszczenie opłaty z tego tytułu). Biorąc pod uwagę poniesione przez strony koszty oraz wynik postępowania należało (po wzajemnej kompensacie) zasądzić od pozwanego na rzecz powoda kwotę 136,67 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Od zasądzonych kosztów procesu przyznano odsetki ustawowe za opóźnienie od daty uprawomocnienia się orzeczenia w przedmiocie kosztów do dnia zapłaty (art. 98 §1 1 k.p.c.).