sygn. X C 228/24 22 stycznia 2026 Sąd Rejonowy w Toruniu

Wyrok z 22 stycznia 2026, sygn. X C 228/24

Data orzeczenia 22 stycznia 2026
Sąd Sąd Rejonowy w Toruniu
Wydział X Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Asesor Anna Bindas-Smoderek
Tagi
#Sąd Rejonowy w Toruniu #X Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt X C 228/24 upr

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 22 stycznia 2026 r.

Sąd Rejonowy w Toruniu X Wydział Cywilny w składzie:

Przewodnicząca: Asesor sądowy Anna Bindas-Smoderek

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 22 stycznia 2026 r. w Toruniu sprawy

z powództwa G. H. (m. H.)

przeciwko (...) Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w K.

o zapłatę

I.  zasądza od pozwanego (...) Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w K. na rzecz powoda G. H. kwotę 5.500 złotych (pięć tysięcy pięćset złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 1 listopada 2023 r. do dnia zapłaty;

II.  zasądza od pozwanego (...) Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w K. na rzecz powoda G. H. kwotę 3.931,58 zł (trzy tysiące dziewięćset trzydzieści jeden złotych pięćdziesiąt osiem groszy) tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

UZASADNIENIE

Pozwem z dnia 25 stycznia 2024 r. powód G. H., wniósł o zasądzenie od pozwanego (...) Towarzystwa (...) Spółka akcyjna z siedzibą w K. kwoty 5.500 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 listopada 2023 r. do dnia zapłaty oraz kosztów procesu. Ponadto powód wniósł, o ustalenie, że pozwany będzie ponosił odpowiedzialność na przyszłość za skutki wypadku z dnia 1 września 2023 r.

W uzasadnieniu wskazano, że w dniu 1 września 2023 r. doszło do zdarzenia drogowego, którego sprawca nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu motorowi marki K., którym kierował powód G. H.. Sprawca szkody był objęty ochroną ubezpieczeniową u pozwanego. Pozwany w wyniku przeprowadzonego postępowania likwidacyjnego tytułem zadośćuczynienia wypłacił na rzecz powoda kwotę w wysokości 500 zł.

Powód jako podstawę prawną dochodzonego roszczenia wskazał art. 445 § 1 k.c. Podnosił, że po zdarzeniu drogowym został przetransportowany do (...) Szpitala (...) w J.. G. H. wskazywał na dolegliwości bólowe okolicy klatki piersiowej. Powodowi wykonano badania diagnostyczne, a także zalecono kontrolę u lekarza kierującego/Podstawowej Opieki Zdrowotnej (dalej: POZ). Co więcej, powód zaczął odczuwać dolegliwości bólowe w okolicach klatki piersiowej, stawu kolanowego oraz dłoni. Powód zaznaczył, że występujące u nich w wyniku zdarzenia drogowego urazy, wykluczały go z codziennego życia.

Powód pismem z dnia 22 marca 2024 r. cofnął pozew w części tj. w zakresie żądania ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość wraz z zrzeczeniem się roszczenia.

Postanowieniem z dnia 26 kwietnia 2024 r. sąd umorzył postępowanie, w zakresie cofniętego żądania. W tym samym dniu Sąd wydał również nakaz zapłaty zgodny z żądaniem pozwu, który utracił moc w całości na skutek wniesienia w terminie sprzeciwu przez pełnomocnika pozwanego.

W sprzeciwie od nakazu zapłaty pozwany (...) Towarzystwo (...) Spółka akcyjna z siedzibą w K. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie kosztów procesu.

W uzasadnieniu podniósł, że kwestionuje roszczenia powoda co do zasady oraz co do wysokości. Pozwany kwestionował aby skutkiem zdarzenia był uraz podudzia lewego oraz kciuka prawego. Zdaniem pozwanego przedstawiona dokumentacja medyczna potwierdziła występowanie zmian zwyrodnieniowych. Natomiast informacja o urazie podudzia prawego i kciuka lewego pojawiła się w dokumentacji medycznej dopiero po upływie miesiąca od zdarzenia. Pozwany wskazał, że zgodnie z utrwalonym stanowiskiem doktryny i judykatury przyznanie zadośćuczynienia nie jest obligatoryjne i zależy od oceny wszystkich okoliczności danej sprawy, a mierzenie krzywdy tzw. procentowym stopniem uszczerbku na zdrowiu stanowi niedopuszczalne uproszczenie nieznajdujące oparcia w treści art. 445 § 1 k.c.

W dalszych pismach procesowych strony podtrzymały stanowiska zaprezentowane w sprawie.

Sąd ustalił, co następuje.

W dniu 1 września 2023 r. (piątek) w T. wskutek nieustąpienia pierwszeństwa przejazdu doszło do kolizji, w wyniku której poszkodowany został G. H., będący kierowcą motoru marki K. o nr rejestracyjnym (...). Sprawca kolizji, kierujący pojazdem marki H. (...) o nr rejestracyjnym (...) był objęty ochroną ubezpieczeniową w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych w (...) Towarzystwie (...) S.A. z siedzibą w K..

Bezsporne, nadto notatka nr (...), k.26.

G. H. zaraz po zdarzeniu został przetransportowany na do (...) Szpitala (...) w J. na Szpitalny Oddział Ratunkowy (dalej: SOR). W placówce medycznej po przeprowadzeniu wstępnych badań diagnostycznych rozpoznano u poszkodowanego inne powierzchniowe urazy przedniej ściany klatki piersiowej. Badanie tomograficzne wykazało brak zmian pourazowych, natomiast wykryto mierne nasilone zmiany zwyrodnieniowe. Zalecono stosowanie środków przeciwbólowych oraz kontynuację leczenia w poradni rodzinnej.

W dniu 4 września 2023 r. (poniedziałek) G. H. udał się do lekarza rodzinnego. Podczas wizyty skarżył się na dolegliwości bólowe szyi oraz w klatce piersiowej pojawiające się przy oddychaniu i zmianie pozycji, nadto powód zgłaszał problemy ze snem. Lekarz zalecił stosowanie leku J. w związku z problemami ze snem. Poszkodowanemu zostało wystawione zwolnienie lekarskie od 4 września od 30 września 2023 r.

W dniu 26 września 2023 r. G. H. udał się na kolejną wizytę do poradni rodzinnej, podczas której zgłaszał utrzymujący się ból w okolicach stawu kolanowego i podudzia prawego oraz dłoni lewej. W związku z tym, u powoda zdiagnozowano powierzchniowy uraz nadgarstka i ręki oraz powierzchniowy uraz podudzia. Lekarz wystawił skierowanie na badanie RTG dłoni oraz stanu kolanowego i podudzia.

Kolejna wizyta odbyła się w dniu 2 października 2023 r. Na wizycie G. H. w dalszym ciągu skarżył się na dolegliwości bólowe w okolicach klatki piersiowej i prawego podudzia. Podczas badania palpacyjnego zgłaszał ból w tylnej części kolana i podudzia, zwłaszcza podczas napinania mięśni. Ból sprawiały również ruchy lewym kciukiem. Wobec utrzymujących się dolegliwości, wystawiono powodowi skierowanie do poradni rehabilitacyjnej oraz przedłużono zwolnienie lekarskie do 31.10.2023 r.

W dniu 25 października 2023r., wystawiono skierowanie na rehabilitację. Zlecono laser punktowy kciuka lewego, krioterapię kolana prawego oraz J. kolana prawego. G. H. udał się do przychodni rodzinnej, na wizytę w dniu 2 listopada 2023 r., w trakcie której nadal skarżył się na dotychczasowe dolegliwości bólowe.

Po serii zabiegów rehabilitacyjnych, G. H. udał się na wizytę kontrolą. Wizyta odbyła się 30 listopada 2023r. Lekarz wystawił skierowanie do poradni chirurgii urazowo-ortopedycznej.

Dowód:

- karta informacyjna z leczenia szpitalnego z dnia 1.09.2023r. – (...) Szpital (...) w J.,k.15;

- wynik badania TK z dnia 1.09.2023r., k.16;

- historia zdrowia i choroby w okresie od dnia 04.09.2023r. do dnia 30.11.2023r.,k.17-23;

- skierowanie na rehabilitację z dnia 25.10.2023r., k.25;

- skierowanie do poradni rehabilitacyjnej z dnia 25.10.2023r.

G. H. doznał wielu dolegliwości w związku ze zdarzeniem z dnia 1 września 2023 r., zarówno bólowych, jak i w życiu codziennym. G. H. przed wypadkiem, przez 17 lat pracował jako mechanik. Nie korzystał ze zwolnień lekarskich, chyba że już zaistniała takowa wyjątkowa konieczność. Nie miał problemów zdrowotnych, wcześniej nie leczył się na kręgosłup, ani na kolana. W życiu prywatnym był osobą bardzo aktywną, pasjonował się motocyklami, na których jeździł od 30 lat, zwiedzał nawet motorem Europę. Po wypadku przebywał na zwolnieniu lekarskim w okresie od 4 września do 30 listopada 2023 r. Pomimo wciąż towarzyszących mu dolegliwości bólowych, nie zdecydował się na przedłużenie zwolnienia lekarskiego, ze względu na kwestie finansowe. Ubezpieczyciel wypłacił mu kwotę 1097 zł tytułem utraconego wynagrodzenia, uznając jedynie miesiąc zasadnego zwolnienia lekarskiego. Po powrocie do pracy, pomimo zgłoszenia chęci powrotu, od razu został zwolniony, jako przyczynę zwolnienia poszkodowany poczytuje przebywanie na zwolnieniu lekarskim z powodu wypadku. Aktualnie jest zatrudniony w innym miejscu.

G. H. wskazywał, że po wypadku nie miał problemów z pamięcią, jedynie dokuczały mu w pierwszych godzinach po zdarzeniu nudności. Kolejne dolegliwości bólowe, poza bólem w klatce piersiowej i szyi, pojawiły się dosyć szybko. Jednakże personel szpitala nie zareagował na zakomunikowane bóle kolan. Po powrocie do domu, G. H. przez pierwsze dwa tygodnie jedynie leżał w łóżku. Konieczność pozostawania w domu, co było konsekwencją zwolnienia lekarskiego, była dla poszkodowanego przymusem i czymś niecodziennym. Silne przeżycia spowodowały u powoda problemy ze snem, wobec których lekarz wdrążył odpowiednią farmakologię. Żona poszkodowanego zauważyła zmiany w jego zachowaniu. Coraz częściej sięgał po tabletki przeciwbólowe, które wcześniej zażywał tylko w ostateczności. Często wracał myślami do wypadku. Sprawcą zdarzenia była kobieta, wypadek w żadnym stopniu nie był winą poszkodowanego. Dlatego też zastanawiał się, dlaczego kobieta podczas interwencji policji zrzucała odpowiedzialność na niego. Dlaczego kobieta nie ustąpiła mu pierwszeństwa przejazdu. Cała ta sytuacja wzbudzała silny stres i niepokój u poszkodowanego. Jeszcze przed wypadkiem leczył się on na depresję. Kolejną konsekwencją przedmiotowego zdarzenia była konieczność zwiększenia dawki leków, które przyjmował o 50%. Zły stan psychiczny nie pozwalał poszkodowanemu, bezpośrednio po wypadku, na prowadzenie samochodu. Z tego względu do lekarza udawał się pieszo, wspomagając się kulą, bądź jechał taksówką. Nie licząc wspierania się kulą ortopedyczną, poszkodowany nie potrzebował pomocy w codziennych czynnościach.

Aktualnie poszkodowany stara się prowadzić aktywny tryb życia. Do pracy, przy sprzyjających warunkach pogodowych, jeździ rowerem. Jest to umiarkowana aktywność fizyczna, która pomaga przy rehabilitacji. Aby zbytnio nie obciążać stawów, pokonuje ok. 60 km na rowerze tygodniowo. Powód przeszedł kilka serii rehabilitacji. Ból kciuka lewego ustąpił po upływie ok. 6-9 miesięcy po wypadku. Dolegliwości bólowe stawu kolanowego towarzyszą poszkodowanemu w skrajnych ułożeniach kolana tj. klęknięcie, przysiad.

Dowód :

- zeznania świadka Ż. H., k. 130v-131;

- przesłuchanie powoda G. H. w charakterze strony, k.131v- 132 ;

Na skutek zdarzenia z dnia 1 września 2023 r. u G. H. doszło do stłuczenia głowy bez następstw długotrwałych, skręcenia odcinka szyjnego kręgosłupa bez następstw długotrwałych, stłuczenia klatki piersiowej bez następstw długotrwałych, stłuczenia ręki lewej bez następstw długotrwałych, stłuczenia kolan bez następstw długotrwałych. Wobec tego doznał urazu wielomiejscowego bez następstw długotrwałych. W niewielkim stopniu doznał utrudnienia w funkcjonowaniu ogólnym. Rokowania są dobre. Wątpliwości co do dolegliwości bólowych kolan oraz ręki (kciuka) należy rozpatrywać na korzyść poszkodowanego.

Dowód :

- opinia biegłego sądowego z zakresu chirurgii urazowej i ortopedii G. N. z dnia 04.11.2025 r. - k. 161-164.

Ubezpieczyciel wypłacił tytułem zadośćuczynienia G. H. kwotę 500 zł. Uzasadniając swoją decyzję wskazał, że przy określeniu wysokości zadośćuczynienia uwzględnione zostały okoliczności, których udział w przyznanej kwocie został szczegółowo określony w orzeczeniu dołączonym do pisma. Uwzględnione zostały urazy- chwilowe zaburzenia świadomości, stłuczenie klatki piersiowej, stłuczenie głowy oraz leczenie zachowawcze.

Dowód :

- pisma z dnia 31.10.2023 r. wraz z załącznikiem – k. 28-38;

Stan faktyczny w sprawie Sąd ustalił na podstawie okoliczności bezspornych, dokumentów przedłożonych przez strony, akt szkodowych, opinii biegłego sądowego z zakresu chirurgii urazowej i ortopedii G. N. oraz zeznań świadka i przesłuchania powodów.

Sąd w pełni dał wiarę dowodom w postaci dokumentów. Ich prawdziwość nie budziła, w ocenie Sądu, jakichkolwiek wątpliwości. Co więcej, wiarygodność i autentyczność przedłożonych dokumentów nie była kwestionowana przez żadną ze stron.

Za wiarygodne Sąd uznał również zeznania świadka Ż. H. złożone na okoliczność krzywd i cierpień powoda na skutek urazów doznanych w wyniku zdarzenia drogowego z dnia 1 września 2023 r. oraz związanych z tym zmian w codziennym funkcjonowaniu powodów i czasu ich trwania. Jej zeznania były spójne i logiczne. Ż. H. to żona powoda, w związku z czym znała okoliczności związane zarówno z kolizją, w której uczestniczył jej mąż jak i z trudnościami, z którymi mierzył się w życiu codziennym po wypadku. Świadek na co dzień obserwowała, z czym zmaga się powód.

Odnośnie zeznań powoda G. H., Sąd nie znalazł podstaw, aby odmówić im wiarygodności albowiem były one logiczne, spójne oraz zbieżne z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie, również zeznaniami świadka. Powód szczegółowo opisał, jak wyglądała jego codzienność po wypadku, chociażby w związku z utratą pracy

Sąd przeprowadził dowód w postaci opinii biegłego sądowego z zakresu chirurgii urazowej i ortopedii G. N. z dnia 4 listopada 2025 r. Biegły potwierdził doznanie przez powoda urazu wielomiejscowego tj. stłuczenia głowy, odcinka szyjnego, klatki piersiowej, ręki lewej oraz kolan, a także skręcenie odcinka szyjnego kręgosłupa. Biegły podkreślił, że ewentualne wątpliwości co do zgłaszanych dolegliwości bólowych i ich związku z wypadkiem należy rozpatrywać na korzyść powoda. Wobec całości materiału zgromadzonego w sprawie, w tym przesłuchania powoda oraz świadka, Sąd uznał, że niewątpliwe dolegliwości bóle zgłaszane przez powoda w okresie i natężeniu przez nim określony, należy wiązać ze zdarzeniem z dnia 1 września 2023 r. Oczywistym jest bowiem, że nawet w wyniku pozornie niegroźnego upadku czy uderzenia odczuwać można związane z nim dolegliwości na wielu płaszczyznach życia, zatem trudności w funkcjonowaniu w wyniku urazów doznanych na skutek kolizji nie należy negować czy podważać.

Sąd pominął wniosek dowodowy o zwrócenie się do (...) Oddziału (...) w M. o udzielenie informacji, z usług których podmiotów leczniczych korzystał powód w okresie od 1 stycznia 2020 r. do dnia wykonania zobowiązania sądu oraz dalej idące zwrócenie się do owych podmiotów o nadesłanie dokumentacji medycznej powoda, jako dowód nieistotny dla rozstrzygnięcia sprawy oraz nieprzydatny do wykazania danego faktu. Pozwany w tym zakresie złożył wniosek o poszukiwanie dowodów na poparcie swoich stanowisk, jednocześnie nie wykazując, że nie mógł tych dowodów pozyskać na etapie prowadzonego przez siebie postępowania likwidacyjnego. Dokumentacja zgromadzona w sprawie była przy tym wystarczająca do wydania opinii przez biegłego sądowego.

Sąd zważył, co następuje.

Roszczenia powodów zasługiwały na uwzględnienie w całości.

Podstawę dochodzonego w sprawie roszczenia stanowił art. 445 § 1 k.c., zgodnie z którym w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym tj. art. 444 k.c. sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Przepis art. 444 k.c. dotyczy natomiast sytuacji gdy w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty.

W sprawie odpowiedzialność sprawcy szkody wynika z art. 436 § 1 k.c., zgodnie z którym samoistny posiadacz mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu wyrządzoną komukolwiek przez ruch tego mechanicznego środka komunikacji.

Odpowiedzialność pozwanego ma natomiast charakter akcesoryjny na podstawie zawartej ze sprawcą zdarzenia umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Stosownie do treści art. 822 § 1 i 2 k.c., przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na rzecz której została zawarta umowa ubezpieczenia. Umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej obejmuje szkody, o których mowa w § 1, będące następstwem przewidzianego w umowie wypadku, który miał miejsce w okresie ubezpieczenia. Zgodnie zaś z art. 822 § 4 k.c., uprawniony do odszkodowania, w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela.

Okoliczności wypadku komunikacyjnego nie były sporne pomiędzy stronami, a pozwany uznał swoją odpowiedzialność za skutki wypadku.

Zgodnie z art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2016 r. poz. 2060 ze zm.) - dalej: „ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych” z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia. Zakres odpowiedzialności pozwanego jako ubezpieczyciela określa art. 36 ust. 1 ww. ustawy nakazujący ustalenie i wypłatę odszkodowania w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym.

Przy czym stosownie do treści art. 361 § 1 i 2 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono.

Zadośćuczynienie, o którym stanowi przepis art. 445 k.c. przyznawane jest za krzywdę wywołaną uszkodzeniami ciała lub rozstrojem zdrowia. Jego istota jest tożsama z odszkodowaniem, w przeciwieństwie jednak do tej instytucji nie jest przyznawana za szkodę majątkową. Ma stanowić rekompensatę negatywnych doznań psychicznych w postaci krzywd i cierpień wywołanych czynem niedozwolonym i jest przyznawane jednorazowo. Przesłankami zasądzenia zadośćuczynienia są: krzywda, wyrządzenie czynu niedozwolonego oraz adekwatny związek przyczynowy pomiędzy powyższymi. Krzywda może mieć charakter cierpienia fizycznego, a więc bólu i innych dolegliwości oraz cierpienia psychicznego, czyli negatywnych uczuć przeżywanych w związku z cierpieniami fizycznymi lub następstwami uszkodzenia ciała czy rozstroju zdrowia (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 lutego 2000 r., sygn. akt I CKN 969/98). Czyn niedozwolony stanowi naruszenie przez działanie lub zaniechanie określonego przepisu prawa. Związek przyczynowy pomiędzy powyższymi winien być oceniany stosownie do przepisu art. 361 § 1 k.c., zgodnie z którym zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Uwzględniając ogólną zasadę rozkładu ciężaru dowodu z art. 6 k.c., to na powodzie spoczywa co do zasady obowiązek wykazania powyższych przesłanek.

Ustalenie wysokości zadośćuczynienia na podstawie art. 445 § 1 k.c. należy do uznania Sądu, który jednak nie dokonuje dowolnej oceny, a bierze pod uwagę całokształt okoliczności faktycznych sprawy. Suma przyznana tytułem zadośćuczynienia powinna stanowić ekwiwalent poniesionej szkody niemajątkowej, tj. doznanych cierpień psychicznych i fizycznych, ich intensywności, czasu trwania oraz indywidualnej sytuacji poszkodowanego, przy czym okoliczności te powinny być brane pod rozwagę sądu przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności sprawy. Kwota winna być dla poszkodowanego odczuwalna i przynosić mu równowagę emocjonalną, zachwianą przez doznane cierpienia. Jednocześnie zadośćuczynienie powinno być utrzymane w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa.

Sąd za adekwatne do rozmiaru krzywdy uznał kwotę zadośćuczynienia dochodzoną pozwem, tj. 5.500 zł na rzecz powoda. Kwota ta jest współmierna do stopnia cierpień i dolegliwości powoda wynikających z następujących okoliczności.

W pierwszym rzędzie Sąd, oceniając całokształt materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie uznał, że istnieje normalny związek przyczynowo skutkowy pomiędzy zgłaszanymi przez powoda dolegliwościami bólowymi a zdarzeniem z dnia 1 września 2023 r., potwierdzają to również wnioski opinii biegłego sądowego, który nie tylko potwierdził doznanie przez powoda urazu wielomiejscowego tj. stłuczenia głowy, odcinka szyjnego, klatki piersiowej, ręki lewej oraz kolan, a także skręcenie odcinka szyjnego kręgosłupa, ale również nie wyeliminował, tego że wszystkie zgłaszane przez powoda dolegliwości w tym kolan i ręki (kciuka) są skutkiem wypadku.

Oceniając natomiast zasadność roszczenia co do wysokości należało uwzględnić, że po wypadku powód miał trudności w życiu codziennym, które wynikały z towarzyszącego bólu oraz pogarszającej się, w związku z wypadkiem, kondycji psychicznej. Przede wszystkim bezpośrednim skutkiem wypadku dla powoda była utrata możliwości zarobkowania, gdyż stracił on pracę w związku ze zwolnieniem lekarskim, na którym przebywał. Sytuacja ta, dodatkowo pogłębiła złe samopoczucie powoda. Wypadek komunikacyjny, niewątpliwie odcisnął piętno na jego psychice. Silne emocje związane z przedmiotowym wypadkiem, spowodowały u poszkodowanego problemy ze snem, który jest kluczowy w procesie regeneracji organizmu. Nadto, zaszły zmiany w zachowaniu powoda. Wracał myślami do wypadku, rozmyślał nad zachowaniem sprawcy wypadku, obawiał się kierować autem. Warto zwrócić uwagę, że wypadek zabrał powodowi radość z jazdy motorem, co było jego pasją od niemal 30 lat.

Powód, mężczyzna, który wcześniej nie skarżył się na dolegliwości związane z jego sprawnością fizyczną, po wypadku wielokrotnie udawał się do lekarza, bowiem odczuwał ból w klatce piersiowej, w stanie kolanowy oraz poruszając lewym kciukiem. Powód odbył kilka serii rehabilitacji. Bóle kciuka lewego ustąpiły po 6-9 miesiącach od wypadku. Natomiast ból w stanie kolanowym, pomimo że nie jest on w tym momencie stale odczuwalny, towarzyszy powodowi przy skrajnych pozycjach, takich jak klęczenie czy przysiad. Świadczy to o tym, że wypadek wywołał skutki w wielu wymiarach życia codziennego powoda. Jednocześnie rokowania co do powrotu do zdrowia powoda biegły określił jako pozytywne.

W tym stanie rzeczy zadośćuczynienie zasądzone w pkt I wyroku na rzecz powoda w kwocie 5.500 zł jest sumę odpowiednią w rozumieniu art. 445 § 1 k.c. Jest bowiem adekwatne do rozmiaru doznanej przez powoda krzywdy, stanowi odczuwalną ekonomicznie wartość, nie prowadząc jednocześnie do bezpodstawnego wzbogacenia strony powodowej kosztem strony pozwanej.

Orzekając w przedmiocie odsetek Sąd miał na względzie dyspozycję art. 481 § 1 k.c. oraz art. 14 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Zgodnie z przywołaną regulacją pozwany był obowiązany zaspokoić roszczenia powoda w terminie 30 dni, licząc od zawiadomienia o szkodzie.

W niniejszej sprawie pozwany wydał decyzję w przedmiocie wypłaty zadośćuczynienia w dniu 31 października 2023 r. Tym samym od kolejnego dnia, to jest 1 listopada 2023 r. powód był uprawnieni do domagania się odsetek za opóźnienie w niniejszej sprawie.

Z tych powodów orzeczono jak w pkt I wyroku.

O kosztach procesu Sąd orzekł zgodnie z art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. Zgodnie z zasadami odpowiedzialności za wynik procesu strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Powód wygrał proces w całości, dlatego też należał mu się zwrot kosztów procesu w pełnej wysokości.

Powód poniósł koszty postępowania w łącznej wysokości 3.931,58 zł, na które złożyły się kwoty: 400 zł tytułem opłaty od pozwu, 1.800 zł tytułem kosztów wynagrodzenia pełnomocnika (§ 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2014 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie; Dz. U. z 2023 r. poz. 1964 ze zm.), 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa oraz 1.714,58 zł tytułem kosztów poniesionych na sporządzenie opinii biegłego. Z tych powodów orzeczono jak w pkt II wyroku.