sygn. V GC 269/24 23 lutego 2026 Sąd Rejonowy w Kielcach

Zarządzenie z 23 lutego 2026, sygn. V GC 269/24

Data orzeczenia 23 lutego 2026
Sąd Sąd Rejonowy w Kielcach
Wydział V Wydział Gospodarczy
Przewodniczący Sędzia Ewa Łuczyńska
Tagi
#Sąd Rejonowy w Kielcach #V Wydział Gospodarczy #zarządzenie

Sygn. akt V GC 269/24

UZASADNIENIE

Pozwem z dnia 7 czerwca 2023r. powód H. A. domagał się zasądzenia od pozwanego P. L. kwoty 91.000 zł oraz kosztów procesu.

W uzasadnieniu wskazał, że pozwany w umowie z dnia 26 września 2019r. o wykonanie usług budowlano-remontowych zobowiązał się wykonać prace remontowe w budynku mieszkalnym położonym w M. (...), przy (...), przy udzieleniu gwarancji na system dociepleniowy na okres 5 lat. Wynagrodzenie za należycie wykonaną usługę opiewało na łączną kwotę 36.000 zł. Powód podniósł, że prace zostały wykonane z usterkami, wobec czego wezwał pozwanego do niezwłocznego ich usunięcia. Kolejno wskazał, iż pozwany zobowiązał się podjąć prace naprawcze, zgodnie z ustaleniami z dnia 15 października 2020r., których jednak nie wykonał. Powód podał, iż wystosował wezwanie do złożenia jednoznacznego oświadczenia woli określającego termin dokonania napraw, jednak prace naprawcze nie zostały podjęte, a pozwany powołał się na przymus wyjazdu za granicę. Powód wskazał, że w dniu 28 września 2021r. zostało zawarte porozumienie, na mocy którego pozwany zaakceptował zarzuty inwestora w przedmiocie wskazanych nieprawidłowości, przy określeniu terminu do spełnienia świadczenia przypadającego na dzień 31 marca 2022r. oraz zobowiązał się do zapłaty kary umownej w wysokości 500 zł za każdy dzień zwłoki. Pozwany jednak nie spełnił świadczenia, wobec czego powód wezwał go do zapłaty kary umownej za okres od 1 kwietnia 2022r. do 30 września 2022r.

Postanowieniem z dnia 19 czerwca 2023r. w sprawie o sygn. akt V GNc 1934/23 Sąd Rejonowy w Kielcach V Wydział Gospodarczy stwierdził swą niewłaściwość i przekazał sprawę do rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Kielcach VII Wydziałowi Gospodarczemu (k.13).

Postanowieniem z dnia 21 listopada 2023r. w sprawie o sygn. akt VII GNc 374/23 Sąd Okręgowy w Kielcach VII Wydział Gospodarczy stwierdził swą niewłaściwość i przekazał sprawę do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Kielcach V Wydziałowi Gospodarczemu (k.42).

W odpowiedzi na pozew z dnia 19 marca 2024r. pozwany P. L. wniósł o zmiarkowanie naliczonej przez powoda kary umownej o 95%, a w rezultacie zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 4.550 zł, zaś w pozostałym zakresie oddalenie powództwa oraz o zasądzenie na jego rzecz kosztów procesu.

W uzasadnieniu przyznał, że pomiędzy stronami doszło do zawarcia w dniu 26 czerwca 2019r. umowy, której przedmiotem było wykonanie usług remontowo – budowlanych budynku, przy ul. (...) w (...) -.. Nie zakwestionował również, że po wykonaniu usługi, pojawiły się usterki. Zarzucił jednak, że nie dokonał dotychczas naprawy usterek z przyczyn obiektywnych, bowiem w 2021r. miał problemy finansowe, odeszli od niego pracownicy i był zmuszony do zamknięcia działalności i szukania pracy poza granicami kraju. Ze względu na wielkość budynku powoda i charakter napraw nie jest fizycznie możliwe ich przeprowadzenie jednoosobowo, wyłącznie przez pozwanego. Wywodził, że naprawą przedmiotowych usterek, pod nieobecność powoda, miał zajmować się jego ojciec, który jednak zmarł w 2023r. Podniósł dalej, że powód wykorzystał trudne, przymusowe położenie pozwanego, który zgodził się na zawarcie aneksu do umowy z dnia 28 września 2021r., w którym została zastrzeżona bardzo wysoka kara umowna, wynosząca 500 zł za dzień zwłoki. Pozwany zarzucił także, że usługa remontowo-budowlana została w całości wykonana, a jednocześnie wysokość kary umownej jest rażąco wygórowana. Wskazał, iż wysokość kary umownej pozostaje w rażącej dysproporcji do ewentualnej wysokości szkody powoda oraz w stosunku do wartości wynagrodzenia wykonawcy. Dodatkowo pozwany podniósł, że powód nie zapłacił mu wynagrodzenia w kwocie 8.000 zł. Jego zdaniem zasądzenie żądanej w pozwie kwoty spowodowałaby nieuzasadnione wzbogacenie powoda (k. 59-61).

Pismem procesowym z dnia 10 kwietnia 2024r. powód podtrzymał swoje stanowisko w sprawie (k. 69-70).

Na rozprawach w dniach: 24 września 2024r., 19 listopada 2024r. oraz 3 lutego 2026r. strony wnosiły i wywodziły, jak dotychczas (k. 126,131, 282).

Sąd ustalił, co następuje:

W dniu 26 czerwca 2019r. powód H. A., prowadzący działalność gospodarczą pod firmą (...),(...).H.U. (...)”, zawarł z pozwanym P. L., prowadzącym działalność pod nazwą (...), umowę, na podstawie której pozwany jako wykonawca zobowiązał się do wykonania w budynku mieszkalnym powoda - zleceniodawcy, położonym w (...), przy ul. (...), prac remontowych polegających na: demontażu, zerwaniu miejscowo starego tynku, demontażu daszków betonowych, przeróbkach blacharskich, montażu parapetów, przyklejeniu styropianu na elewacji budynku, zatapianiu dwukrotnym siatki na elewacji budynku, położeniu struktury na elewacji budynku (§ 1 umowy).

Strony zastrzegły w § 2 umowy, że wykonawca rozpocznie prace w dniu 15 lipca 2019r., a zakończy je nie później niż do dnia 20 sierpnia 2019r., z wyłączeniem opóźnień spowodowanych warunkami pogodowymi.

W § 4 i 6 umowy strony uzgodniły, że zleceniodawca zapłaci wykonawcy za prace remontowe sumę 36.000 zł, przy czym zapłata nastąpi w dwóch etapach: etap 1 – zapłata zaliczki w wysokości 25% od całościowej wartości zamówienia w kwocie 9.000 zł, etap 2 – zapłata reszty wynagrodzenia, po zakończeniu prac w kwocie 27.000 zł.

Zgodnie z § 10 wykonawca udzielił gwarancji producenta na system dociepleniowy na okres 5 lat na podstawie sporządzonej umowy.

Powód nie zapłacił za wykonane roboty budowalne pełnej kwoty wynagrodzenia, a jedynie ok. 28.000.

dowód: umowa o wykonanie usług budowlano - remontowych (k. 6-7), zeznania powoda (k.126-126v), częściowe zeznania pozwanego (k. 131- 131v).

W pracach dociepleniowych budynku, przy ulicy (...) w (...) zostały ujawnione usterki, a mianowicie m.in. nieprawidłowo zamontowane rury spustowe, krzywizny przy obłożeniu styropianem ościeży okiennych, przebarwienia wyprawy, niestarannie wykonane odcięcia elementów barwionych, niedotarta wyprawa elewacyjna. W związku z tym powód wezwał pozwanego, pismem z dnia 12 listopada 2019r., do usunięcia wad w terminie dwóch tygodni.

Kolejno, pismem z dnia 5 października 2020r., powód wezwał pozwanego do bezzwłocznego zakończenia prac w ww. obiekcie i usunięcia stwierdzonych wad, w ciągu 14 dni od daty otrzymania wezwania.

dowód: wezwanie z dnia 12.11.2019r. (k.8), wezwanie z dnia 5.10.2020r. wraz z potwierdzeniem nadania (k.10-10v), częściowe zeznania świadków: S. D. (k. 93-93v), N. L. (k.101), zeznania powoda (k. 126-126v).

Pismem z dnia 18 lutego 2021r. powód, stosownie do ustaleń poczynionych na spotkaniu stron w dniu 15 października 2020r., wezwał pozwanego do złożenia jednoznacznego oświadczenia woli określającego termin wykonania napraw w przedmiotowym budynku, w ciągu 7 dni od otrzymania wezwania.

dowód: wezwanie z dnia 18.02.2021r. wraz z potwierdzeniem nadania (k. 9-9v).

W dniu 28 września 2021r. zostało zawarte pomiędzy stronami porozumienie dotyczące uzgodnień w zakresie wykonania poprawek na nieruchomości położonej w (...), przy (...), zgodnie z którym pozwany zaakceptował zarzuty inwestora w przedmiocie nieprawidłowości przez niego wskazanych oraz zobowiązał się do wykonania prac naprawczych, wskazanych przez inwestora, do dnia 31 marca 2022r. Strony uzgodniły, że termin zakończenia poprawek mógł zostać przesunięty w przypadku wystąpienia siły wyższej, po zawarciu przez strony stosownego aneksu. W przypadku zaś wystąpienia nieuzasadnionej zwłoki w realizacji przedmiotu porozumienia, pozwany zobowiązał się do zapłaty na rzecz powoda kary umownej w wysokości 500 zł za każdy dzień zwłoki.

R. porozumienia, na wniosek powoda, został sporządzony przez prawnika N. T. i przedstawiony stronom w jego Kancelarii. Wobec braku uwag, N. T. umówił termin wizyty u notariusza, przed którym w Kancelarii (...) strony złożyły osobiście podpisy pod rzeczonym porozumieniem.

dowód: porozumienie z dnia 28.09.2021r. (k. 12- 12v), zeznania świadka N. T. (k. 95-96), częściowe zeznania świadków: S. D. (k. 93-93v), N. L. (k.101), zeznania powoda (k.126-126v), częściowe zeznania pozwanego (k. 131-131v).

Pozwany zlecił wykonanie prac naprawczych swojemu ojcu, który rozpoczął usuwanie usterek, oczyścił i zagruntował podmurówkę, nie kontynuował jednak usuwania wad ze względu na stan zdrowia. Ostatecznie pozwany nie wykonał napraw, nie zatrudnił w tym celu pracowników.

dowód: zeznania pozwanego (k. 131-131v).

Powód, pismem z dnia 11 października 2022r., wezwał pozwanego do zapłaty kary umownej za okres od dnia 1 kwietnia 2022r. do dnia 30 września 2022r. w wysokości 91.500 zł w terminie 7 dni od otrzymania wezwania. Wezwanie to okazało się bezskuteczne.

dowód: wezwanie do zapłaty wraz z potwierdzeniem nadania (k. 11-11v).

Prace elewacyjne zrealizowane przez pozwanego na budynku, przy ulicy (...) w M. nie zostały wykonane prawidłowo pod względem dokładności, estetyki oraz zgodności z PN-70/B-(...), (...) i sztuką budowlaną. Pozwany nie dołożył staranności w celu uzyskania równej płaszczyzny elewacji. Nierówności i prześwity na elewacji nie spełniają wymogów ww. normy, bowiem wykraczają poza dopuszczalne odchylenia dla pocienionych tynków zewnętrznych w odniesieniu do tynku kategorii III na poziomie 3 mm na długości 2 m łaty prostej. Zakres prac, zleconych pozwanemu, obejmował wykonanie kompleksowej elewacji, a każdy etap wykonania prac zanikających powinien podlegać odbiorowi. W razie stwierdzenia przed położeniem tynku strukturalnego występowania krzywizn i nierówności była możliwość przetarcia styropianu w miejscach ponad płaszczyznę lub nałożenie grubszej warstwy zbrojącej w miejscach wklęśnięć, czego jednak nie uczyniono. Powyższe działanie pozwoliłoby tymczasem na wykonanie tynku na równych płaszczyznach ścian. W celu uzyskania równej płaszczyzny elewacji, ze względu na duże odchyłki od normy, do usunięcia tychże wad konieczne byłoby położenie 5 cm styropianu na elewacji od ulicy (...) oraz od podwórka, a następnie położenie siatki zatopionej w kleju oraz położenie nowego tynku. Na elewacjach bocznych, w celu wyrównania krzywizny i likwidacji pęknięć, niezbędne byłoby położenie siatki zatopionej w kleju i nowego tynku, gdyż wykonany przez pozwanego tynk nie został prawidłowo zatarty. Powyższe czynności, ze względu na pogrubienie ścian, spowodowałyby z kolei konieczność wymiany parapetów zewnętrznych.

Szacunkowa wartość prac koniecznych do wykonania w celu usunięcia wad elewacji budynku, przy ulicy (...) w M. (...), na podstawie czynników cenotwórczych z I kwartału 2025r. dla województwa (...) wynosi 164.185,49 zł netto, zaś na podstawie czynników cenotwórczych z II kwartału 2019r. wynosi 90.931,44 zł netto, przy uwzględnieniu kosztów pośrednich na poziomie średnim 66,1%. W przypadku zastosowania kosztów pośrednich na poziomie 40% wartość robót naprawczych wyniosłaby 81.000 zł.

dowód: zeznania świadków: J. A. (k. 103- 104), częściowe zeznania świadków: S. D. (k. 93-93v), N. L. (k.101), zeznania powoda (k.126-126v), częściowe zeznania pozwanego (k. 131- 131v), opinia biegłego z zakresu budownictwa mgr inż. J. T. wraz z uzupełnieniami (k. 144-188, 212-215, 233-265).

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o wymienione dokumenty, opinię sporządzoną przez biegłego sądowego mgr inż. J. T., zeznania świadków: N. T. i J. A., częściowo zeznania świadków S. D. i N. L. oraz zeznania powoda. W ocenie Sądu dokumenty przedstawione przez powoda, w zakresie w jakim stanowiły podstawę poczynionych w niniejszej sprawie ustaleń faktycznych, tworzą spójny i niebudzący wątpliwości w świetle wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, a przez to zasługujący na wiarę, materiał dowodowy. Dokumenty złożone w niniejszej sprawie Sąd uznał za autentyczne i wiarygodne, żadna ze stron nie kwestionowała ich prawdziwości i wiarygodności. Treść i forma, przedłożonych dokumentów, nie budziły zastrzeżeń, nie ujawniły się też takie okoliczności, które należałoby brać pod uwagę z urzędu, a które podważałyby wiarygodność tej kategorii dowodów i godziły w ich moc dowodową od strony materialnej, czy formalnej.

Sporządzona przez biegłego opinia zasadnicza, jak i uzupełnienia do niej, pozostają, w ocenie Sądu jasne i konsekwentne, nie zawierają sprzeczności, nie było też zastrzeżeń co do przyjętej przez biegłego metodyki badań i sposobu kosztorysowania. Ostatecznie zaś końcowa opinia nie została zakwestionowana przez żadną ze stron, choć na jej podstawie strony wyciągały inne konkluzje.

Zeznania świadków S. D. i N. L. jawią się jako przekonywające w zakresie związania stron stosunkiem obligacyjnym, wykonania przez pozwanego przedmiotu umowy z wadami fizycznymi, które nie zostały usunięte oraz zobowiązania się przez pozwanego do uiszczenia kar umownych, gdyż znalazły one potwierdzenie w dokumentach przedłożonych do akt sprawy, korelowały z zeznaniami powoda, jak też wnioskami opinii biegłego. Tymczasem w części dotyczącej niemożności zapoznania się przez pozwanego z treścią porozumienia z dnia 28 września 2021r. oraz kosztów prac naprawczych jakie należałoby przeprowadzić w celu należytego wykonania przedmiotowych prac remontowo- budowlanych, to, zdaniem Sądu, nie zasługiwały one na przymiot wiarygodności. Po pierwsze świadek nie uczestniczył w uzgodnieniach odnośnie usunięcia wad i usterek i nie wyjaśnił skąd posiadał wiedzę odnośnie tychże kwestii. Po wtóre, jego relacje były lakoniczne, a tezy stawiane na temat wartości koniecznych prac naprawczych dodatkowo nie odpowiadały ustaleniom biegłego, były całkowicie pozbawione jakichkolwiek danych i szczegółów, a w konsekwencji nie mogły stanąć u podstaw czynienia ustaleń faktycznych. Nadto nie można oprzeć się wrażeniu, że depozycje ww. świadków są ze sobą wybitnie zbieżne jeśli chodzi o dobór sformułowań i nacisk kładziony na wybrzmienie okoliczności, w ocenie Sądu tylko rzekomo, wyłączających możliwość usunięcia przez pozwanego wad. Dodatkowo też należało podejść z dużą ostrożnością do twierdzeń N. L., który jako osoba najbliższa dla pozwanego, nie jest wykluczone, że jest zainteresowany wynikiem sprawy.

Jeśli chodzi o zeznania świadka J. A., to choć przekonywające, z uwagi na brak dowodów przeciwnych, niewiele wniosły one do sprawy, gdyż, jedynie z relacji powoda, wiadome mu było, że prace ,,nie zostały wykonane profesjonalnie, z widocznymi usterkami, (…) które nie zostały usunięte”.

Co się tyczy relacji świadka N. T., to trzeba je było obdarzyć przymiotem wiarygodności ze względu na ich spójność, logiczność, rzeczowość i wzajemne uzupełnianie się z dokumentem w postaci porozumienia oraz depozycjami powoda. Świadek dokładnie przedstawił przebieg negocjacji między stronami odnoszącymi się do usunięcia przez pozwanego wad.

Jako całkowicie nieracjonalne, w zestawieniu z twierdzeniami wyżej omówionego świadka, jawią się natomiast zeznania pozwanego, z których wynika, że nie znał przed dniem stawienia się w Kancelarii (...) szczegółów rzeczonego porozumienia i podpisał je jedynie w obawie przed sprawą sądową. Zupełnie nieprzekonywające jest bowiem stanowisko pozwanego w omawianym względzie skoro najpierw podjął kontakt z powodem w kwestii wad, później prowadził rozmowy z N. T., reprezentującym powoda, aż w końcu stawił się w Kancelarii (...), gdzie złożył osobiście podpis pod porozumieniem, którego przecież treści nie kwestionował, jak i nie podważał okoliczności uznania i zasadności wszelkich wad i usterek ujawnionych przez inwestora. Także niebagatelne znaczenie ma fakt, że w odpowiedzi na pozew w ogóle nie podnosił tej kwestii, a zatem w związku z powyższym należało uznać tę argumentację pozwanego za chybioną, a co za tym idzie jego zeznania w tej części za niewiarygodne. Przypomnieć w tym miejscu wypada, że sama groźba wszczęcia postępowania sądowego nie może być uznana za groźbę karalną w rozumieniu art. 87 k.c., albowiem nie służyła do wymuszenia oświadczenia woli, które nie miało podstaw prawnych, a sam pozwany nie przedstawiał zachowania powoda jako odpowiadającego nękaniu go. Co więcej, pozwany nawet nie uchylił się od skutków prawnych złożonego oświadczenia woli w ramach porozumienia, co jest bezsporne (por. art. 88 k.c.). Zauważyć także trzeba, że depozycje pozwanego w zakresie wartości szkody powstałej wskutek nienależytego wykonania umowy zawierały wewnętrzne sprzeczności, gdyż z jednej strony przyznawał on zasadność naliczonych kar do kwoty 4.550 zł, z drugiej wskazywał na kwotę 20.000 zł jako wartość prac naprawczych, równocześnie natomiast, zeznając, przyznał, że wszystkie stwierdzone wady były zasadne. Pamiętać przy tym trzeba, że biegły wyliczył sporne koszty na 90.931,44 zł netto na datę realizacji umowy, a według cen aktualnych na kwotę 164.185,49 zł, czego pozwany nie zakwestionował. Dalej, zaakcentowania wymagało, że relacje pozwanego dotyczące niemożności wykonania napraw też okazały się nieprzekonywające. Nie znalazły one potwierdzenia w żadnych dowodach z dokumentów. Sam fakt, że w owym czasie pozwany nie dysponował siłą roboczą, aby przeprowadzić sporne prace nie mogło w ogóle przesądzać o rozstrzygnięciu sprawy. Pozwany nie zaoferował bowiem ani dokumentów dotyczących zatrudnienia pracowników w tamtym czasie, ani wskazujących na sposób rozwiązania z nimi umów, ani nawet listy robotników, czy ewentualnych ich nieobecności, czyli przedłożonych zwolnień lekarskich, czy zestawienia stawiennictwa na budowie. Tymczasem sam wywodził, że w tamtym czasie wyjechał za granicę w celach zarobkowych. Ponadto pozwany nie przedłożył żadnych dokumentów źródłowych, księgowych celem wykazania jego sytuacji ekonomicznej w owym czasie, wyciągów z kont bankowych, zestawienia posiadanego majątku. Nie można zatem przyjąć, że wykazał podnoszone okoliczności. Przedstawił bowiem wyłącznie ogólnikowe twierdzenia, pozbawione jakichkolwiek szczegółów i niepoparte żadnymi wiarygodnymi dowodami. Wszystko to musiało natomiast skutkować odmówieniem wiary twierdzeniom pozwanego w omawianym kontekście.

Analizując zaś zeznania powoda, to zauważyć trzeba, że odpowiadały one stanowczej i konsekwentnej argumentacji, prezentowanej w toku sprawy, korelowały z wiarygodnymi zeznaniami świadków N. T. i J. A. oraz korespondowały z wnioskami opinii biegłego sądowego, wyciągniętymi z całokształtu dowodów, po przeprowadzeniu oględzin budynku, którego dotyczyła realizacja umowy oraz dokumentami złożonymi do akt, tym samym zasługiwały na przymiot wiarygodności.

Podkreślić w tym miejscu należy, że przy ocenie dowodów Sąd kierował się art. 233 §1 k.p.c., wedle którego ocenia on wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału.

Sąd zważył, co następuje:

Powództwo jest częściowo zasadne.

Niesporne w niniejszej sprawie było to, że strony zawarły w dniu 26 czerwca 2019r. umowę, na podstawie której pozwany jako wykonawca zobowiązał się do wykonania w budynku mieszkalnym należącym do powoda, położonym w M., przy ul. (...) następujących prac remontowych: demontażu, zerwania miejscowo starego tynku, demontażu daszków betonowych, przeróbek blacharskich, montażu parapetów, przyklejenia styropianu na elewacji budynku, zatapiania dwukrotnego siatki na elewacji budynku, położenia struktury na elewacji budynku. Poza sporem było również, iż w związku z zakończeniem powyższych prac, stwierdzono szereg usterek i wad, jak również to, iż pozwany zobowiązał się do ich naprawy w terminie do dnia 31 marca 2022r., czego nie uczynił.

Sporna natomiast była zasadność i wysokość roszczenia z tytułu kary umownej. Kwestionując zaś zasadność roszczenia pozwany w efekcie nie uznał powództwa. Powód niniejszym pozwem domagał się natomiast zapłaty kwoty 91.000 zł tytułem kary umownej zgodnie z zawartym porozumieniem z dnia 28 września 2021r. za okres od 1 kwietnia 2022r. do 30 września 2022r.

W pierwszej kolejności podnieść jednak trzeba, że wbrew opatrzeniu umowy nazwą ,,o wykonanie usług budowlano-remontowych”, to zdaniem Sądu, stosunek zobowiązaniowy łączący strony należało zakwalifikować jako umowę o dzieło. Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło są: wykonanie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także zapłata wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do uzyskania z góry określonego, samoistnego, obiektywnie osiągalnego i subiektywnie pewnego rezultatu ludzkiej pracy czy twórczości, mającego postać materialną lub też niematerialną, ale ucieleśnioną w jakimś nośniku (por. m.in. P. Machnikowski [w:] E.Gniewek (red.) Kodeks cywilny, Tom II, Warszawa 2004, s.395; M. Sośniak, „Umowy o świadczenie usług z art. 750 k.c.”, Państwo i Prawo 1981/5/s.65 ). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Dzieło musi przy tym istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 11.06.2015r., III.AUa.1284/14, LEX nr 1768692).

Gdyby nawet nie podzielić powyższego poglądu, to dalsze rozważania odnoszące się do realizacji umowy pozostają aktualne także w przypadku gdyby strony łączyła umowa o roboty budowlane statuowana art. 647 k.c., która przecież stanowi rodzaj umowy o dzieło jedynie przewidziany odrębnym przepisem.

Powód wskazywał, iż pozwany nie wykonał umowy w całości, tj. nie dokonał prac naprawczych w uzgodnionym terminie.

W myśl art. 636 § 1 k.c. jeżeli przyjmujący zamówienie wykonywa dzieło w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową, zamawiający może wezwać go do zmiany sposobu wykonania i wyznaczyć mu w tym celu odpowiedni termin. Po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu zamawiający może od umowy odstąpić albo powierzyć poprawienie lub dalsze wykonanie dzieła innej osobie na koszt i niebezpieczeństwo przyjmującego zamówienie.

Bezsprzecznie, porozumieniem zawartym w dniu 28 września 2021r., strony ustaliły dodatkowy termin na prawidłowe wykonanie umowy, tj. dokonanie prac naprawczych w terminie do dnia 31 marca 2022r., z zastrzeżeniem, iż wykonawca zostanie zobowiązany do zapłaty kary umownej w wysokości 500 zł za każdy dzień zwłoki.

W świetle zaś art. 483 § 1 k.c. można zastrzec w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy (kara umowna). Kara umowna jest dodatkowym zastrzeżeniem umownym, wprowadzanym do umowy w ramach swobody kontraktowania, mającym na celu wzmocnienie skuteczności więzi powstałej między stronami w wyniku zawartej przez nie umowy i służy realnemu wykonaniu zobowiązań. Zastrzeżenie w umowie kar umownych sprawia, że w każdym wypadku nienależytego wykonania lub niewykonania zobowiązania sprawia, że bez znaczenia dla powstania obowiązku ich zapłaty są przyczyny, które spowodowały naruszenie obowiązków ciążących na dłużniku stosownie do treści zobowiązania. Wierzyciel dla realizacji przysługującego mu roszczenia o zapłatę kary umownej musi wykazać istnienie i treść zobowiązania łączącego go z dłużnikiem, a także fakt niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 2000r., I CKN 791/98, LEX nr 50891; z dnia 7 lipca 2005r., V CK 869/04, LEX nr 150649; z dnia 9 lutego 2005r., II CK 420/04, LEX nr 301769). Najistotniejszą funkcję, jaką pełni kara umowna, jest jednak funkcja kompensacyjna. Kara umowna jest surogatem odszkodowania za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania niepieniężnego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 28 lipca 2005r., I ACa 368/05, OSAB 2005, nr 3, poz. 3).

Na gruncie przeprowadzonego postępowania dowodowego wskazać należy, iż powód wykazał zasadność nałożenia kary umownej. Sąd, po analizie umowy stron, jak i porozumienia z dnia 28 września 2021r. oraz pozostałych dokumentów, dołączonych do akt, stwierdził, że nie sposób zgodzić się z, podniesionymi przez pozwanego, zarzutami. Podkreślenia przy tym wymaga, że pozwany w ogóle nie negował, że naruszył postanowienia umowne w zakresie jakości prac oraz zapisy porozumienia o terminie wykonania prac naprawczych. Potwierdziły to przedłożone dokumenty, zaś co do intencji podpisania rzeczonego porozumienia Sąd wypowiedział się już przy ocenie dowodów osobowych. Dodatkowo omówione depozycje pozwanego kłóciły się z treścią deklaracji o zapłacie kary w wysokości 4.550 zł, jak i samego porozumienia, które zostało zawarte przez pozwanego w sposób dobrowolny, w następstwie złożonego przez niego oświadczenia w Kancelarii (...) i które było przejawem zasady swobody umów wyrażonej w art. 353 1 k.c. Mało tego, wyeksponować trzeba, że powód wielokrotnie ponaglał pozwanego o wykonanie postanowień porozumienia, pozwany zaś pozostawał całkowicie bierny i po podpisaniu wskazanego dokumentu przestał całkowicie poczuwać się do zaciągniętych zobowiązań. Tym samym bezsprzecznie zostały wykazane przesłanki skutkujące uprawnieniem po stronie powoda do obciążenia pozwanego karą umowną. Stanowisko zaś wyłączenia odpowiedzialności po stronie pozwanego okazało się chybione. Wyeksponować zatem ponownie trzeba, że nie ostały się argumenty pozwanego odnośnie niemożności wykonania prac naprawczych, o czym rozważono przy analizie dowodów osobowych, zaś dokumentów w tym zakresie pozwany żadnych nie przedstawił.

Przypomnienia zatem w tym miejscu wymaga, że zakres odpowiedzialności z tytułu kary umownej pokrywa się w pełni z zakresem ogólnej odpowiedzialności dłużnika za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania (art. 471 k.c.). Z tego też względu przesłanki obowiązku zapłaty kary umownej określane są przez pryzmat ogólnych przesłanek kontraktowej odpowiedzialności odszkodowawczej (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 11 stycznia 2008r., V CSK 362/07, LEX nr 515710, z dnia 20 marca 1967r., II CR 419/ 67). Jednak zastrzeżenie kary umownej powoduje modyfikację ogólnych reguł odpowiedzialności w tym sensie, że dla zaistnienia obowiązku zapłaty kary umownej niezbędne jest łączne wystąpienie tylko dwóch przesłanek pozytywnych i niezaistnienie żadnej z przesłanek negatywnych (jednej lub trzech, w zależności od przyjętej koncepcji co do wymogu zaistnienia szkody: brak winy albo brak szkody, brak winy, brak związku przyczynowego). Pierwszą z przesłanek pozytywnych jest istnienie skutecznego postanowienia umownego, z którego wynika obowiązek świadczenia kary umownej, drugą - niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania lub pojedynczego obowiązku, za które dłużnik ponosi odpowiedzialność (por. P. Drapała (w:) (...)..., s. 963; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 2005r., II CK 420/04, LEX nr 301769). W przypadku kary umownej przesłanką uzasadniającą zwolnienie dłużnika z odpowiedzialności z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania jest wykazanie, że przyczyną takiego stanu rzeczy są okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Wobec powyższego, dłużnik zatem będzie zwolniony z obowiązku zapłaty kary umownej, jeżeli wykaże, że przyczyną niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania uzasadniającą naliczanie kary umownej są okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności (por. W. Czachórski, Zobowiązania, 2009, s. 350; Z. Radwański, A. Olejniczak, Zobowiązania, 2008, s. 343; T. Wiśniewski (w:) G. Bieniek, Komentarz , t. I, 2007, s. 626).

Dlatego też podnieść trzeba, że strony zastrzegły, że pozwany będzie zwolniony od odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie prac naprawczych do 31 marca 2022r. w przypadku opóźnienia, a nie zwłoki. Bezsprzecznie argumentacja pozwanego, odwołująca się do przyczyn niewykonania ww. robót, nie opierała się o definicję siły wyższej w rozumieniu przepisów k.c. W Kodeksie cywilnym wprawdzie nie ma legalnej definicji siły wyższej, jednak orzecznictwo i doktryna prawnicza definiują siłę wyższą jako zdarzenie zewnętrzne, niemożliwe do przewidzenia i zapobieżenia, które uniemożliwia wykonanie zobowiązania. Natomiast stanowisko pozwanego o obiektywnych przyczynach niemożliwości wykonania zobowiązania, jak wyżej rozważył Sąd, jako niewykazane trzeba uznać za całkowicie nietrafne.

Kolejno, zaakcentować wypada, że możliwość dochodzenia zapłaty kary umownej nie jest w żadnej mierze uzależniona od wystąpienia po stronie wierzyciela szkody majątkowej. Naruszenie postanowień umownych (nienależyte wykonanie lub niewykonanie umowy) jest wystarczającą okolicznością do żądania kary umownej. Kara umowna ma rekompensować ogół skutków, jakie towarzyszą niewykonaniu zobowiązania w sferze interesów wierzyciela i stanowić dodatkowe zabezpieczenie prawidłowego wykonania umowy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 13 lutego 2019r. I ACa 517/18, wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 27 grudnia 2018r. I ACa 221/18). Wierzyciel, dla którego zastrzeżona została kara umowna, co prawda, nie ma obowiązku wykazywać faktu poniesienia szkody oraz że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania nastąpiło na skutek okoliczności, za które dłużnik ponosi odpowiedzialność. Dla realizacji przysługującego mu roszczenia o zapłatę kary umownej musi jednak wykazać istnienie i treść zobowiązania łączącego go z dłużnikiem, a także fakt niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 lipca 2005r., V CK 869/04, LEX nr 150649). Tym samym na dłużnika przerzucony został obowiązek wykazania, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania nastąpiło na skutek okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Z reguły oznacza to konieczność wykazania, że taka sytuacja wystąpiła, jako skutek zdarzeń niezawinionych przez dłużnika. Nadmienić ponadto należy, że zgodnie ze stanowiskiem wyrażonym przez Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z dnia 6 listopada 2003r., mającej moc zasady prawnej, wydanej w sprawie III CZP 61/03, zastrzeżenie kary umownej na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania nie zwalnia dłużnika z obowiązku jej zapłaty nawet w razie wykazania, że wierzyciel nie poniósł szkody. Jak wskazał bowiem Sąd Najwyższy w wyroku z 8 sierpnia 2008r. (sygn. akt V CSK 85/08) z punktu widzenia wierzyciela samo niewykonanie zobowiązania jest szkodą, a umówiona kara służy w sposób ogólny jej naprawieniu, co, w gospodarce opartej na swobodzie umów, oznacza funkcję stymulacyjną skłaniającą do wykonywania zobowiązań zgodnie z ich treścią. Kara umowna jest bowiem dodatkowym zastrzeżeniem umownym, wprowadzanym do umowy w ramach swobody kontraktowania, mającym na celu wzmocnienie skuteczności więzi powstałej między stronami w wyniku zawartej przez nie umowy i służy realnemu wykonaniu zobowiązań. Skłania ona tym samym stronę zobowiązaną, może nawet silniej niż jakiekolwiek inne środki, do ścisłego wypełnienia zobowiązania. Dłużnik, godząc się na karę umowną, bierze tym samym na siebie gwarancję jego wykonania. Treścią zastrzeżenia kary umownej jest zobowiązanie się dłużnika do zapłaty wierzycielowi określonej kwoty pieniężnej w razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Zapłata kary umownej stanowi niejako automatyczną sankcję przysługującą wierzycielowi w stosunku do dłużnika w wypadku niewykonania przez niego lub nienależytego wykonania zobowiązania z przyczyn, za które dłużnik odpowiada (por. Z. Gawlik Kodeks cywilny komentarz Tom III zobowiązania – część szczególna. pod red. A Kidyba, Lex, 2014 ).

Co istotne, w niniejszym przypadku brak było podstaw do przyjęcia nieważności omawianego zastrzeżenia umownego (por. art. 58 § 1 i 3 k.c.). Takich jednoznacznych argumentów Sąd nie odnalazł w odniesieniu do postanowienia będącego przedmiotem rozważań. Nie ma ogólnego przepisu, który wprost zakazywałby zastrzegania kary umownej bez określenia jej maksymalnej wysokości. Analogiczne, zdaniem Sądu meriti, w tym względzie są choćby rozważania Sądu Najwyższego odnośnie dopuszczalności kary umownej za zwłokę nieograniczoną terminem końcowym naliczania lub maksymalną wysokością (por. uchwałę Sądu Najwyższego dnia 9 grudnia 2021r., III CZP 16/21).

Pozwany wniósł też o miarkowanie kary, który to wniosek okazał się częściowo trafny.

Stosownie do art. 484 § 2 k.c. jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej, to samo dotyczy wypadku, gdy kara umowna jest rażąco wygórowana. Przepis art. 484 § 2 k.c. stanowi o możliwości miarkowania odszkodowania na żądanie dłużnika, należy do przepisów tzw. prawa sędziowskiego, a sama regulacja nie zawiera jakichkolwiek wyłączeń. Norma może znaleźć zatem zastosowanie w sytuacji, gdy w świetle oceny określonego stanu faktycznego można mówić o tym, że kara umowna w zastrzeżonej wysokości jawić się będzie jako nieadekwatna (por. P. Drapała, Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 23 marca 2006r., IV CSK 89/05, PS 2007, nr 5, s. 122; wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 17 grudnia 2008r., V ACa 483/08, LEX nr 491137).

Podkreślić trzeba, że miarkowania kary umownej nie można oceniać w oderwaniu od samego charakteru kary umownej. Stosując instytucję miarkowania, Sąd powinien mieć na względzie podstawowe funkcje kary umownej, jakimi są funkcja stymulująca wykonanie zobowiązania, funkcja represyjna w postaci sankcji za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy oraz funkcja kompensacyjna, polegająca na naprawieniu szkody, jeżeli wierzyciel ją poniósł, bez konieczności precyzyjnego wyliczania jej wysokości, co znakomicie ułatwia realizację dochodzonego uprawnienia. Dlatego postuluje się ostrożne i powściągliwe stosowanie prawa redukcji, pamiętając, że miarkowanie osłabia skutek stymulacyjno – represyjny oraz kompensacyjny kary umownej, a nadto redukcja stanowi modyfikację treści zobowiązania określonego w umowie (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 7 lutego 2013r., I ACa 1107/12). Nie można wreszcie zapominać, że przesłanką kary umownej jest wina dłużnika i przy rozpatrywaniu zmniejszenia kary umownej należy mieć na uwadze stopień tej winy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2003r., III CKN 50/01).

W tym stanie rzeczy także argument rażącego wygórowania kary umownej zasługiwał na uwzględnienie, ale tylko w części.

Z uwagi na to, że pojęcie rażącego wygórowania kary umownej jest zwrotem niedookreślonym i brak jest jednoznacznego wskazania kryteriów rozstrzygających o nadmiernej wysokości kary Sąd miał możliwość dostosowania przyjętych kryteriów oceny do występujących postanowień kontraktowych dotyczących kary umownej, do okoliczności faktycznych i skutków niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Najbardziej ogólnym kryterium oceny jest stosunek pomiędzy wysokością kary umownej, a wartością całego zobowiązania głównego. Dokonując oceny wysokości kary umownej Sąd może brać również pod rozwagę takie elementy jak zakres i czas trwania naruszenia przez dłużnika powinności kontraktowych, wagę naruszonych postanowień kontraktowych, zagrożenie dalszymi naruszeniami powinności kontraktowych, zgodny zamiar stron w zakresie ustalenia celu zastrzeżenia kary w określonej wysokości. W kontekście całokształtu okoliczności sprawy należało przyjąć, że kara umowna jest rażąco wygórowana, odnosząc zwłaszcza jej wielkość do wartości całego zobowiązania. Niemniej jednak uwypuklenia wymaga fakt, że pozwany w ogóle nie usunął wad robót remontowych, a czas naruszenia postanowienia umownego trwa niesłychanie długo, bo 4 lata, zaś waga tychże naruszeń w zestawieniu z przedmiotem umowy jest niebagatelna, przy uwzględnieniu zwłaszcza zakresu robót oraz ilości wad. Już samo domaganie się kary umownej wyłącznie za okres od 1 kwietnia 2022r. do 30 września 2022r. stanowiło swego rodzaju zmiarkowanie kary przez powoda jeszcze na etapie przedprocesowym. Zupełnie niezrozumiałe jest przy tym zachowanie pozwanego, który przecież musiał antycypować poniesienie w końcu odpowiedzialności za zobowiązanie, zwłaszcza, że powód wielokrotnie zwracał się do niego o polubowne zakończenie sporu. Godzi się również podkreślić, że powód zaniechał w niniejszym przypadku dochodzenia odsetek ustawowych od żądanych kar. Kluczowe jednak znaczenie miało w realiach niniejszej sprawy ustalenie wartości prac naprawczych jakie należałoby przeprowadzić celem doprowadzenia robót pozwanego do należytej jakości, a w konsekwencji szkody jaką rzeczywiście poniósł powód. Charakter kary umownej stanowi bowiem surogat odszkodowania. Chybione okazało się przy tym stanowisko pozwanego, że szkoda ta miała nieznaczną wartość. Podkreślić jeszcze raz także trzeba, że pozwany nie negował, że otrzymał wezwania do zapłaty oraz nie kwestionował istnienia zobowiązania. Przyznał, iż wszystkie usterki jakie zgłaszał powód były zasadne.

Zgodnie zaś z art. 471 k.c. dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Zaznaczyć należy, iż odpowiedzialność kontraktowa dłużnika może mieć miejsce tylko wówczas, jeżeli spełnione są tzw. nieruchome przesłanki odpowiedzialności. Są nimi: po pierwsze, niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania (naruszenie zobowiązania) będące następstwem okoliczności, za które dłużnik - z mocy ustawy lub umowy - ponosi odpowiedzialność, po drugie - szkoda, po trzecie - związek przyczynowy między faktem niewykonania (nienależytego wykonania) zobowiązania a szkodą. Szkoda stanowi samodzielną przesłankę powstania roszczenia odszkodowawczego. W ramach odpowiedzialności kontraktowej wierzycielowi przysługuje roszczenie o naprawienie szkody rozumianej jako uszczerbek majątkowy w prawnie chronionych dobrach, z którym to ustawa wiąże powstanie odpowiedzialności odszkodowawczej, na którą składa się - zgodnie z ogólną zasadą art. 361 § 2 k.c. – strata, którą poniósł w wyniku zdarzenia szkodzącego (damnum emergens) oraz nieuzyskane przez niego korzyści (lucrum cessans). Strata wyraża się w rzeczywistej zmianie stanu majątkowego poszkodowanego i polega albo na zmniejszeniu się jego aktywów, albo na zwiększeniu się pasywów. Utrata korzyści polega natomiast na niepowiększeniu się czynnych pozycji majątku poszkodowanego, które pojawiłyby się w tym majątku, gdyby nie zdarzenie wyrządzające szkodę. Ogólnie rzecz ujmując, szkodą jest zatem powstała wbrew woli poszkodowanego różnica między obecnym jego stanem majątkowym, a tym stanem, jaki zaistniałby, gdyby nie nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 11 lipca 1957r., 2 CR 304/57, OSN 1958, nr III, poz. 76, uchwałę składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 22 listopada 1963r., III PO 31/63, OSNCP 1964, nr 7 – 8, poz. 128). Niezbędną przesłanką zaistnienia obowiązku świadczenia jest również spełnienie warunku, że między zdarzeniem, z którym ustawa łączy obowiązek odszkodowawczy, a szkodą – musi istnieć związek przyczynowy. Zgodnie zaś z regulacją art. 361 § 1 k.c. - wyrażającą teorię adekwatnej przyczynowości na gruncie prawa cywilnego - obowiązek naprawienia szkody obejmuje normalne następstwa zdarzenia, które szkodę wywołało. Natomiast następstwa określonego zdarzenia to skutki typowe, oczekiwane w świetle całokształtu okoliczności sprawy i z punktu widzenia zasad doświadczenia, przy czym nie muszą być to wyłącznie następstwa bezpośrednie.

W kontekście zatem powyższych rozważań, stwierdzone usterki i wady oraz ich nieusunięcie, stanowiły szkodę po stronie powoda. Po pierwsze niesporne było, że prace dociepleniowe zostały wykonane w sposób nieprawidłowy oraz, że pozwany nie dokonał ich naprawy w umówionym terminie. Ponadto pozwany, nie wykazał też żadnym wiarygodnym dowodem, że nastąpiło to wskutek okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności.

W celu ustalenia kosztów niezbędnych do usunięcia wad, a tym samym wysokości zaistniałej szkody dopuszczony został dowód z opinii biegłego z zakresu budownictwa mgr inż. J. T.. Biegły opiniował, iż prace elewacyjne zrealizowane przez pozwanego nie zostały wykonane prawidłowo pod względem dokładności, estetyki oraz zgodności z PN-70/B-(...), (...) i sztuką budowlaną. Pozwany nie dołożył staranności w celu uzyskania równej płaszczyzny elewacji. Zakres prac zleconych pozwanemu obejmował wykonanie kompleksowej elewacji. Szacunkowa wartość prac koniecznych w celu usunięcia wad elewacji budynku na podstawie czynników cenotwórczych z I kwartału 2025r. dla województwa (...) wyniosła 164.185,49 zł netto, a więc znacząco przewyższała wartość zleconych robót, dlatego też stanowisko pozwanego, że zakres szkody winien decydować o miarkowaniu kary jawi się jako nieudolna próba przerzucenia przez pozwanego odpowiedzialności za fatalną jakość prac na powoda. Oczywiście przy wyliczeniu szkody należało posłużyć się przepisem art. 363 § 2 k.c., pozwany zaś nie udowodnił żadnych szczególnych okoliczności przemawiających za przyjęciem za podstawę cen istniejących w innej chwili. Sąd meriti, miarkując karę, porównał ww. ustalenia, do wysokości ustalonego wynagrodzenia pozwanego, przyjmując również za punkt odniesienia, że kosztorys pozwanego opiewał na niższą kwotę niż faktycznie pobrane przez niego materiały na poczet wykonania prac, a to o wartości 45.000 zł, co wynika z przekonujących zeznań powoda, czemu pozwany nie przeczył, a w swych zeznaniach w ogóle do tej problematyki nie odniósł się, w związku z czym trzeba było w myśl art. 230 k.p.c. uznać ten fakt za przyznany. Stąd też Sąd jako odniesienie, do jakiej kwoty kara wymagała zmiarkowania, przyjąć wyliczenia biegłego, że wartość prac naprawczych na podstawie czynników cenotwórczych z II kwartału 2019r. dla województwa (...)

wyniosła 90.931,44 zł netto, a w przypadku zastosowania kosztów pośrednich na poziomie 40%, jak przyjął pozwany w swym kosztorysie, 81.000 zł. Sąd podzielił przy tym wnioski opinii wraz z uzupełnieniami biegłego sądowego, gdyż była ona zupełna, jasna i wewnętrznie spójna. Biegły każdorazowo formułując określone tezy w sposób zrozumiały przedstawiał tok rozumowania, który do nich prowadził. Każda z konkluzji wyprowadzanych przez biegłego była w sposób wystarczający uzasadniona i tym samym poddawała się kontroli, biorąc pod uwagę kryteria wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. Wskazać należy, że pozyskana w sprawie opinia, po jej uzupełnieniu, dała podstawę do uzgodnienia spornych w sprawie kwestii, wymagających specjalistycznej wiedzy.

Biorąc pod uwagę powyższe na podstawie art. 483 § 1 i 2 k.c., art. 484 § 1 i 2 k.c. w zw. z pkt III i V porozumienia, art. 636 § 1 k.c., art. 471 k.c., art. 361 § 1 i 2 k.c. orzeczono, jak w punkcie 1 i 2 wyroku.

Rozstrzygnięcie o kosztach procesu oparto o przepis art. 100 k.p.c. w zw. z art. 98 § 1,1 1,3 k.p.c. w zw. z § 2 ust. 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (tj. Dz. U. 2023.1964) i art. 1 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 16 listopada 2006r. o opłacie skarbowej (tj. Dz.U.2025.1154), przy uwzględnieniu, że powód wygrał sprawę w 89 %, całość kosztów wyniosła 17.867 zł, z czego powód poniósł 9.950 zł, a pozwany 7.917 zł. (punkt 1 wyroku).

O kosztach sądowych orzeczono stosownie do przepisu art. 83 ust. 2 w zw. z art. 113 ust. 1 i 2 pkt 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz.U.2025.1228) (punkt 3 i 4 wyroku).

SSR Ewa Łuczyńska

ZARZĄDZENIE

Odpis wyroku wraz z uzasadnieniem doręczyć:

- pełn. pozwanego.

SSR Ewa Łuczyńska