sygn. III C 1471/20 2 czerwca 2023 Sąd Okręgowy w Warszawie

Wyrok z 2 czerwca 2023, sygn. III C 1471/20

Data orzeczenia 2 czerwca 2023
Sąd Sąd Okręgowy w Warszawie
Wydział III Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Mariusz Solka
Tagi
#Sąd Okręgowy w Warszawie #III Wydział Cywilny #wyrok

S
ygn. akt III C 1471/20



WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ


Dnia 02 czerwca 2023 rok





Sąd Okręgowy w Warszawie III Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący:

Sędzia SO Mariusz Solka





po rozpoznaniu w dniu 02 czerwca 2023 roku w Warszawie na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa E. B., M. B.

przeciwko pozwanemu (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W.

o ustalenie i zapłatę

orzeka:

ustala, iż umowa kredytu nr (...) (...) zawarta w dniu 23 stycznia 2009 roku pomiędzy M. B. i E. B. a (...) Bank (...) S.A. w W., jest nieważna;

zasądza od pozwanego (...) Bank (...) S.A. w W. na rzecz powodów E. B. i M. B. łącznie do majątku objętego wspólnością majątkowa małżeńską, kwotę 298.548,64 (dwieście dziewięćdziesiąt osiem tysięcy, pięćset czterdzieści osiem, 64/100) złotych oraz kwotę 2.243,08 (dwa tysiące dwieście czterdzieści trzy, 08/100) franków szwajcarskich, obie kwoty wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 20 października 2022 roku do dnia zapłaty;

w pozostałym zakresie powództwo oddala;

zasądza od pozwanego (...) Bank (...) S.A. w W. na rzecz powodów E. B. i M. B. łącznie do majątku objętego wspólnością majątkowa małżeńską, kwotę 11.934,00 (jedenaście tysięcy, dziewięćset trzydzieści cztery) złotych kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty, w tym kwotę 10.800,00 (dziesięć tysięcy, osiemset) złotych tytułem wynagrodzenia pełnomocnika.---







/-/ Sędzia SO Mariusz Solka



Sygn. akt: III C 1471/20

UZASADNIENIE WYROKU

Z DNIA 02 CZERWCA 2023 r. (k. 467)

Pozwem skierowanym do Sądu Okręgowego w Warszawie małżonkowie E. B. i M. B. domagali się:

1. ustalenia nieważności umowy kredytu nr (...) zawartej między powodami a pozwanym (...) Bank (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. w dniu 23 stycznia 2009r.;

2.zasądzenia od pozwanego (...) Bank (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. solidarnie na ich rzecz kwoty 298.548,64 zł oraz kwoty 2.243,08 CHF wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia doręczenia pozwu do dnia zapłaty tytułem zwrotu nienależnego świadczenia pobranego przez pozwanego na skutek uznania umowy kredytu nr (...) zawartej między powodami a pozwanym w dniu 23 stycznia 2009r. za nieważną.

3. zasądzenia od pozwanego na rzecz powodów kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz kwot wniesionych tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.

Powodowie zgłosili także roszczenia ewentualne w postaci żądania stwierdzenia, iż postanowienia 2.3.1. spornej umowy są abuzywne i nie wiążą powodów, a także zasądzenia od pozwanego solidarnie na rzecz powodów kwoty 298.548,64 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia doręczenia pozwu do dnia zapłaty tytułem zwrotu nienależnego świadczenia pobranego przez pozwanego na skutek uznania postanowień 2.31. umowy za abuzywne i nie wiążące powodów.

W ocenie powodów zawarta między stronami umowa kredytu nr (...) jest nieważna, w konsekwencji czego wszelkie świadczenia spełnione przez nich od dnia jej zawarcia powinny zostać zwrócone na ich rzecz, a to w oparciu o przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu. Samego źródła nieważności upatrywać należy w art. 58 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. art. 69 ust.1 1 i 2 Prawa bankowego, jak również w dyspozycji art. 385 1 k.c.

W kontekście powyższego, powodowie wskazywali, iż sporna umowa nie określa wprost w jakiej walucie nastąpi wypłata kredytu. Tak umowa jak i załączniki do niej nie zawierają bowiem postanowień, określających w jaki sposób kwota określona w zleceniu wypłaty ma się do kwoty kredytu określonej w części I pkt 25-26 umowy. Kwota udostępniona powodom nie odpowiada kwocie oznaczonej jako kwota kredytu. Postanowienia umowy nie określają przy tym w sposób dostateczny i jednoznaczny do zwrotu jakiej kwoty miałaby być zobowiązana strona powodowa. Postanowienia pkt 2.3.1. część II umowy o pkt 2.7.1. załącznika nr 4 do umowy odsyłają do kursów CHF ustalanych przez bank w Tabeli kursów na dwa dni robocze przed datą płatności dane raty kredytu. Ani umowa ani regulamin nie precyzuje w jaki sposób bank wyznacza kurs. Tym samym, pozwany bank w dacie zawarcia umowy przyznał sobie całkowitą dowolność w ustalaniu kursu przez co zastrzegł sobie możliwość decydowania o ostatecznej wysokości zobowiązania powodów w sposób całkowite niezależny od nich – od której zależał jednak zysk banku. Zysk ten wykracza poza odsetki i prowizje przewidziane art. 69 Prawa bankowego.

Ponadto, w myśl zasady wyrażonej w art. 353 1 k.c. ułożenie stosunku prawnego w taki sposób, że tylko jedna z stron tego stosunku ma ograniczona możliwość kształtowania wysokości zobowiązania drugiej strony sprzeciwia się zasadom współżycia społecznego oraz właściwości stosunku i ustawie, zgodnie z którymi w chwili zawierania umowy kredytu kredytobiorca winien znać wartość przyjętych na siebie zobowiązań.

W efekcie powyższego, powodowie uznają, iż umowa jest nieważna ex tunc, o czym mowa w art. 58 k.c. - bez możliwości utrzymania w mocy pozostałych postanowień umownych.

W drugiej kolejności powodowie podnosili nieważność umowy wobec stwierdzenia abuzywności zawartych w niej klauzul indeksacyjnych. W szczególności kwestionowali zapisy dotyczące mechanizmu przeliczania spłacanych rat, pozwalające bankowi jednostronne i według własnych niejasnym niezweryfikowanych kryteriów kształtować wysokość rat kapitałowo –odsetkowych. Ponadto postanowienia te nie były z powodami indywidualnie negocjowane. Powodom przedstawiono do podpisu przygotowany przez bank wzorzec umowny. Stąd nie mieli żadnego wpływu na kształt umowy, przez co niewątpliwie pozwany ograniczył rolę powodów do przyjęcia albo odmowy umowy kredytu. Równie istotnym zdaje się fakt, iż podczas czynności poprzedzających samo zawarcie umowy, powodom nie udzielono wyczerpujących informacji związanych z udzielonym im produktem kredytowym, w tym z odnośnie warunków udzielania kredytu waloryzowanego kursem CHF, zasad dotyczących sposobu ustalenia uruchomionej kwoty kredytu ani zasad dotyczących spłacanych rat kredytu. W kontekście powyższego powodowie przekonywali, iż bank zachęcał ich do produktu, zachwalając walutę CHF jako najbardziej stabilną. Sugerował przy tym, iż nawet jeśli formalne ryzyko kursowe istnieje, faktycznie w tym przypadku jest ono wyjątkowo niskie. Powodowie podkreślili, iż nie posiadają wykształcenia ekonomicznego i jedynie bardzo ogólną wiedzę o ryzku walutowym – zostali natomiast wprowadzeni w błąd zarówno co do skali jak i charakteru wspomnianego ryzyka. Nawet jako racjonalni konsumenci nie byli również w stanie przewidzieć faktycznej skali ryzyka, faktu jego nierównomiernego rozkładu, a w szczególności przyznania sobie przez bank prawa do nieuczciwego, jednostronnego kształtowania wysokości rat. Świadoma zgoda na ryzyko związane ze sporną umową możliwa jest wyłącznie po uzyskaniu przez konsumenta pełnego uczciwie przedstawionego obrazu ryzyka z nim związanego. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami powodowie uznali działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji i wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy i naiwności, które potocznie uznać należy za nieuczciwe.

Zdaniem powodów kwestionowane pozwem klauzule dotyczące essentialia negotii umowy kredytu i mają bezpośredni wpływ na ustalenie wysokości zobowiązania kredytobiorców oraz zysku kredytodawcy. Z kolei skutkiem uznania umowy za nieważną jest konieczność dokonania przez strony rozliczenia wobec dokonanych przez nie przesunięć majątkowych na zasadzie art. 410 k.c.

(pozew k.3-37, replika k.318 – 327, ostateczne stanowisko w sprawie k. 454- 463).

W odpowiedzi na pozew pozwany wnosił o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wedle norm przepisanych.

Pozwany zarzucał, że bezpodstawne są twierdzenia powodów aby:

  • na etapie poprzedzającym zawarcie umowy pozwany nie przekazał stronie powodowej pełnej i prawidłowej informacji na temat mechanizmu i parametrów kredytu w walucie CHF, na temat opłat oraz ryzyk związanych z zaciągniętym kredytem, w szczególności ryzyka zmiennej stopy procentowej i ryzyka kursowego wiążącego się z zawarciem umowy o kredyt w walucie obce, stosowania kursów kupna i kursów sprzedaży z tabeli kursowej ustalanej przez pozwanego a także o treści umowy kredytu oraz regulaminów,

  • na etapie poprzedzającym zawarcie umowy stronie powodowej nie udostępniono regulaminów kredytowego oraz produktowego – których otrzymanie strona powodowa potwierdziła własnoręcznym podpisem,

  • na etapie poprzedzającym zawarcie umowy strona powodowa nie miała możliwości negocjowania i wpływania na treść umowy oraz jakoby treść umowy nie została wynegocjowana pomiędzy stronami,

  • strona powodowa korzystała w niniejszej sprawie z przymiotu konsumenta,

  • pozwany miał dowolność w kształtowaniu tabeli kursowej,

  • pozwany wprowadził w błąd powodów co do jakiekolwiek okoliczności związanej z udzielonym kredytem,

  • wysokości żądanego przez powodów roszczenia (przy czym z tego zarzutu pozwany wycofał się pismem z 15 lipca 2022 r. potwierdzając zgodność kwoty finalnego roszczenia z zapisami księgowymi banku k. 410),

Pozwany argumentował, że procedury obowiązujące w banku w dacie zawierania spornej umowy przewidywały obowiązek przedstawienia w pierwszej kolejności oferty kredytu złotowego niezależnie od zasygnalizowanej wcześniej potrzeby – podczas spotkania przedstawiciel pozwanego przedstawił powodom warunki udzielania kredytów hipotecznych w złotym polskim a także w walucie obcej, w tym CHF. Po uzyskaniu od powodów informacji, iż nie są oni zainteresowani kredytem w złotych polskich przedstawiono im kredyt walutowy, co do którego charakteru powodowie mieli pełną świadomość. Wyjaśniono im także ryzyko walutowe (kursowe) a w celu jego zobrazowania powodom przedstawiono symulacje opracowane przy założeniu ewentualnego spadku złotego do franka szwajcarskiego oraz zmiany stopy procentowej, w oparciu o którą kredyt jest udzielony. Nie ulega wątpliwości że powodowie zrozumieli to pouczenie bowiem oboje posiadają wykształcenie wyższe. Zaprezentowane powodom Symulacje dotyczące ryzyka walutowego oraz jego skali były zgodne z poziomem ówczesnej wiedzy finansowej i ekonomicznej. Dane dostępne dla uczestników rynku finansowego w okresie gdy powodowie zawierali umowę z pozwanym nie dawały podstaw do prognozowania tak istotnego wzrostu wartości franka. Powodowie zostali także poinformowani o ryzyku zmiennej stopy procentowej tj. możliwym wzroście kosztu kredytu przy wzroście stopy procentowej. Dodatkowo zgodnie z 3.2.1. Regulaminu wypłata mogła nastąpić w walucie CHF. Pozwany podnosił także że zgodnie z 2.3.1. umowy kredytu powodowie mieli możliwość od daty zawarcia umowy spłaty kredytu bezpośrednio w walucie CHF. Dodatkowo w każdym momencie powodowie mogli przewalutować kredyt a tym samym wyłączyć ryzyko walutowe. Pozwany argumentował, że powodowie nie posiadają interesu prawnego w rozumieniu art. 189 KPC w powództwie o ustalenie, umowa zawiera wszelkie niezbędne dane zgodnie z ustawą prawo bankowe a ustalona jako zabezpieczenie hipoteka wyrażona we franku szwajcarskim jest rozwiązaniem zgodnym z art. 68 ust. 3 ustawy o księgach wieczystych i hipotece. W świetle powyższego zgodnym zamiarem stron niewątpliwie było udzielnie powodom kredytu w walucie frank szwajcarski a nie kredytu w złotych. Powodowie podpisali także oświadczenia dotyczące ryzyka kursowego, potwierdzając świadomość także zaciągnięcia kredytu walutowego jako ich świadomy i przemyślany wybór. Również wobec precyzyjnego wskazania w umowie koty kredytu należy uznać że zawiera ona essentialia negotii wynikające z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego. Co istotne umowa kredytu powodów ma charakter denominowany, zatem jest kredytem walutowym a przeliczenie na złote polskie następuje jedynie w przypadku żądania klienta dokonania takiej wypłaty. Umowa ta nie stanowi także instrumentu finansowego ani nie zawiera w sobie takiego instrumentu. Według pozwanego ryzyko wpisane w konstrukcję kredytu walutowego zaakceptowane przez powodów w sposób świadomy i dobrowolny rozkłada się na każdą ze stron umowy, obciążając zarówno kredytobiorcę jak i kredytodawcę. Pozwany negował także zaistnienie którejkolwiek z przesłanek abuzywności umowy, co jego zdaniem czyni umowę zgodną z zasadami współżycia społecznego i zasadą swobody umów. Pozwany podnosił także, że banki będąc uczestnikami rynku walutowego pełnią jednocześnie funkcję animatorów tego rynku, co polega na stałym oferowaniu gotowości do zawierania transakcji zakupu i sprzedaży waluty. Pozwany nie tworzy tabeli do której odsyłają kwestionowane przez powodów postanowienia po to by dokonywać transakcji wg kursu innego niż rynnowy. Warunki rynkowe kształtują wartości podawane w tabeli a na pozwanym ciąży prawny obowiązek jej prowadzenia i udostępniania. Stosowany przez pozwanego kurs był kursem rynkowym i pozostaje w korelacji z kursem publikowanym przez NBP. Przy tym powodowie z racji posiadanego wykształcenia posiadali w chwili złożenia wniosku kredytowego znacznie szerzą niż standardowa wiedzę o takich podstawowych zagadnieniach ekonomicznych jak wahania kursów walut obcych. Byli świadomi wszelkich ryzyk i nie działali pod przymusem. Pozwany podniósł także zarzut przedawnienia roszczenia.

Na wypadek uznania przez Sąd abuzywności zapisów umowy bank wskazywał, iż nie stanowi podstawy do upadku całej umowy a umowa powinna być dalej wykonywana jako umowa kredytu walutowego.

(odpowiedź na pozew k. 164-191v., stanowisko ostateczne k. 441-452v. ).

W toku postępowania strony podtrzymywały swoje stanowiska.

Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:

Pozwany prowadzi działalność gospodarczą polegającą m. in. na pozostałym pośrednictwie pieniężnym, w tym udzielaniu kredytów (odpis z CI KRS pozwanego k. 194- 213).

Powodowie jako konsumenci, w celu zaspokojenia swoich potrzeb mieszkaniowych – zakupu mieszkania na osiedlu (...) w K., poszukiwali kredytu na sfinansowanie tego przedsięwzięcia. W tym celu zgłosili się bezpośrednio do poprzednika pozwanego banku, gdzie od razu zaproponowano im kredyt w walucie CHF, zapewniając iż ryzyko jest niewielkie, a waluta CHF pozostaje niezwykle stabilna. Doradca w banku przedstawiał powodom wykresy, wyjaśniając, iż wahania waluty zdarzają się lecz ryzyko wahania waluty CHF do góry jest minimalne. Niemniej, nie wyjaśniał co stanie się z saldem i ratą gdy kurs waluty wzrośnie, nie wskazywał na niczym nieograniczone ryzyko wiążące się z proponowany powodom produktem. Z powodami nie omawiano szerzej oświadczenia o ryzyku kursowym, twierdząc, iż jest to standardowe oświadczenie i małżonkowie muszą je podpisać. Powodom nie tłumaczono pojęcia speadu i zasad jego ustalania. Podobnie, nie wyjaśniono zasad stosowania przez bank tabel kursowych. Poza marżą, którą bank zgodził się obniżyć pod warunkiem zakupu produktu przez powodów ubezpieczeniowego żadne warunki umowne nie podlegały negocjacjom. Nie można było negocjować kursu po jakich uruchamiano kredyt. Spłat kredytu bezpośrednio w walucie CHF od początku trwania umowy również nie była możliwa.

Powodowie posiadają wykształcenie wyższe - powód w dziedzinie inżynierii produkcji, powódka dziedzinie technologii żywości i obecnie wykonuje zawód nauczyciela. W dacie zawarcia umowy jak i obecnie powodowie pozostają w ustawowym ustroju wspólności małżeńskiej. Ponadto, żadne z małżonków nie prowadziło i nie prowadzi działalności gospodarczej. ( zeznania powoda k. 422 znacznik 00:02:18 – 00:15:51, zeznania powódki k. 423 znacznik 00:15:51 – 00:19:00).

W dniu 22 grudnia 2008 roku powodowie złożyli wniosek kredytowy o przyznanie im kredytu mieszkaniowego w kwocie 244.000 zł zaznaczając jako walutę CHF. Okres kredytowania określili na 30 lat - bez karencji w spłacie, w ratach równych i z oprocentowaniem zmiennym. Wypłata miała nastąpić jednorazowo. Docelowym zabezpieczeniem kredytu miały być hipoteka na nieruchomości kredytowanej oraz cesja praw z plisy ubezpieczeniowej od ognia i innych zdarzeń losowych, przejściowym zabezpieczeniem – ubezpieczenie kredytu, a zabezpieczeniem dodatkowym – ubezpieczenie brakującego niskiego wkładu własnego.

( wniosek kredytowy k. 233-234v., zeznania powoda k. 422 znacznik 00:02:18 – 00:15:51, zeznania powódki k. 423 znacznik 00:15:51 – 00:19:00).

W banku obowiązywała od 01 lipca 2006 r. procedura informowania klientów o ryzyku kursowym oraz ryzyku stopy procentowej przy udzielaniu kredytów/pożyczek zabezpieczonych hipotecznie w (...) S.A. ( procedura k. 220-221v., wytyczne produktu i procesy kredytów mieszkaniowych i kredytów konsolidacyjnych k. 224- 225v.).

Powodowie podpisali oświadczenia wymagane ww. procedurą a stanowiące załącznik do wniosku kredytowego że po zapoznani się z przedstawionymi przez bank warunkami udzielenia kredytu zarówno w złotych jak i walucie oraz symulacjami wysokości płaconych rat w złotych i walucie obcej, są świadomi ryzyka kursowego związanego z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej mogącego mieć wpływ na wysokości płaconej przez nich raty i decydują się zaciągnąć kredyt w walucie obcej ( oświadczenia k. 227 – 228).

Obligatoryjnym załącznikiem do wniosku kredytowego było także oświadczenia o tym że Bank poinformował konsumentów o ryzyku związanym z oprocentowaniem kredytu zmienną stopą procentową oraz są świadomi ponoszenia takiego ryzyka w przypadku zaciągnięcia kredytu oprocentowanego zmienną stopą procentową. ( oświadczenia k. 230 – 231).

Powodowie podpisali ww. oświadczenia bowiem poinformowano ich, że jest to wymóg do zaciągnięcia kredytu. W toku procedury kredytowej powodów, w ogóle było mowy o kredycie złotowych, badania zdolności powodów dla kredytu złotowego ani porównywania go z oferowanym powodom kredytem CHF.

Strony zawarły umowę kredytu nr (...)\ (...) w dniu 23.01.2009 r. ( umowa k. 42-54, k.236-241).

Na mocy umowy kredytu bank udostępnił powodom kwotę 87.620.00 (pkt 25 umowy). W pkt 26 umowy wskazano, iż walutą kredytu jest CHF. Okres kredytowania oznaczono od daty zawarcia przedmiotowej umowy do dnia 04 lutego 2039 roku (pkt 27 umowy). Kredyt miał być wypłacony jednorazowo (pkt 28 umowy).

W umowie ustalono, że wypłata kredytu nastąpi poprzez przekazanie środków na rachunek bankowy sprzedawcy z tytułu należności związanych z realizacją Celu Kredytu [podano nazwę rachunku bankowego, nazwę banku i numer rachunku bankowego] (pkt 29).

Oprocentowanie kredytu, do zapłaty którego zobowiązany jest kredytobiorca naliczano miało być od daty wypłaty, wedle stopy zmiennej, która na dzień sporządzenia umowy wynosi 4,10 % na co składa się stopa referencyjna w postaci LIBOR dla CHF3M ustalona a dzień sporządzenie umowy w wysokości 0,55% i marżą podstawową w wysokości 2,35 pp (pkt 30b-c). Jednorazowa prowizja przygotowawcza za udzielenie kredytu wynosiła 1,80 % kwoty kredytu (pkt 33). Spłata kredytu następować miała w ratach równych (pkt 34). Celem kredytu było nabycie nieruchomości kredytowanej (lokalu mieszkalnego) z rynku wtórnego wskazanej w pkt I.45 ( pkt 40). Wartość nieruchomości bank oszacował na kwotę 244.000, 00zł (pkt 45).

W pkt 46 umowy wskazano, iż zabezpieczeniami kredytu będzie między innymi:

- hipoteka kaucyjna do kwoty 131.430,00 zł w walucie kredytu na wymienionej w punkcie I.45 umowy nieruchomości obciążonej hipoteką na zabezpieczenie roszczeń banku wynikających z umowy o zwrot kredytu, zapłatę odsetek oraz opłat prowizji i kosztów,

- cesja praw z polisy nieruchomości obciążonej hipoteką od ognia i innych zdarzeń losowych, przelew wierzytelności kredytobiorcy w stosunku do dewelopera o zwrot kwot wpłaconych na poczet ceny nabycia nieruchomości kredytowanej,

- poddanie się przez kredytobiorcę egzekucji roszczeń wynikających z umowy kredytu do wysokości wskazanej przez bank na podstawie ustawy Prawo bankowe,

- pełnomocnictwo do rachunku bieżącego oraz rachunku innego niż rachunek bieżący.

W pkt 47 umowy jako zabezpieczenie kredytu bank zawrzeć miał m.in. umowę ubezpieczenia brakującego minimalnego wkładu własnego, gdzie kwota brakującego minimalnego wkładu własnego podlegająca ubezpieczeniu wynosiła 17.524,33 w walucie kredytu. Z kolei koszt ubezpieczenia brakującego minimalnego wkładu własnego na okres 5 lat wynosił 665,92 w walucie kredytu (pkt 47).

Stopa referencyjna stanowi 3-miesięczną stawkę stopy referencyjnej w postaci WIBOR dla kredytów w złotych, LIBOR dla kredytów w CHF oraz EURIBOR dla kredytów EUR. Stopa referencyjna i stopa zmienna miały być zmieniane przez bank w pierwszym dniu okresu zmiennego oprocentowania. Wysokość tej stopy obliczona będzie jako suma trzymiesięcznej stawki stopy referencyjnej z wtorku lub czwartku poprzedzającego datę zmiany oprocentowania - w zależności, który z tych dni następuje bezpośrednio przed datą zmiany i marży banku. Zmiana stopy procentowej wynikająca ze zmiany stawki stopy referencyjnej nie wymaga aneksu do umowy kredytu (pkt.1.7.1. pozostałych postanowień umowy kredytu).

Po wypłacie kredytu lub jego pierwszej transzy bank miał poinformować kredytobiorcę o wysokości pierwszej raty oraz o terminie jej płatności, zaś o wysokości kolejnych rat i terminach ich płatności w miesięcznych wyciągach (pkt. 2.1.3 pozostałych postanowień umowy kredytu).

Kredytobiorca w każdym czasie mógł złożyć wniosek o zmianę waluty kredytu na walutę, w której bank oferuje danego rodzaju kredyty. Bank uzależniał zgodę na zmianę waluty pozytywną oceną zdolności kredytobiorcy do spłaty kredytu we wskazanej przez niego walucie oraz od zapewnienia przez kredytobiorcę dalszej skuteczności ustanowionych zabezpieczeń (pkt. 2.2.1. i 2.2.2. pozostałych postanowień umowy kredytu).

W umowie wskazano, iż spłata kredytu wraz z jego oprocentowaniem i innymi należnościami banku powstałymi w związku z zawarciem umowy kredytu następuje poprzez obciążenie, w dacie wymagalności, rachunku bieżącego kwotą raty i innych należności oraz poprzez przelew tych środków na rachunek bieżącej obsługi kredytu. W przypadku kredytu walutowego należności banku, wyrażone w walucie kredytu, bank pobiera poprzez obciążenie rachunku bieżącego kwotą w złotych, stanowiącą ich równowartość. Równowartość kwoty w złotych ustala się według kursu sprzedaży waluty obcej, obowiązującego w banku na podstawie tabeli kursów, na dwa dni robocze przed datą wymagalności każdej należności banku. Za zgodą banku kredytobiorca może dokonywać spłat rat kredytu także w inny sposób, w tym w szczególności dokonać spłaty w walucie kredytu lub w innej walucie obcej. Jeżeli spłata rat kredytu walutowego nastąpi w innej walucie niż waluta kredytu, wówczas kwota wpłaty zostanie przeliczona najpierw na złote po kursie kupna tej waluty, a następnie na walutę kredytu po kursie sprzedaży, przy zastosowaniu kursów obowiązujących w banku na podstawie Tabeli kursów. Jeżeli spłata następuje po dacie wymagalności raty lub innych należności, do przeliczania walut stosuje się kursy z daty spłaty (pkt 2.3.1. pozostałych postanowień umowy kredytu). Wcześniejsza spłata kredytu walutowego winna zostać dokonana w złotych, wówczas wpłacona kwota zostanie przeliczona na walutę kredytu przy zastosowaniu kursu sprzedaży waluty kredytu obowiązującego w banku na podstawie tabeli kursów, w dacie spłaty. Za zgodą banku wcześniejsza spłata kredytu walutowego może zostać dokonana w walucie kredytu lub innej walucie obcej niż waluta kredytu – w takim przypadku wpłacona kwota zostanie przeliczona na złote po kursie kupna tej waluty a następnie na walutę kredytu po kursie sprzedaży, przy zastosowaniu kursów obowiązujących w banku w dacie spłaty na podstawie tabeli kursów (pkt 2.4.4. pozostałych postanowień umowy kredytu).

W przypadku kredytu w walucie obcej, kredytobiorca oświadczał, iż jest świadomy dodatkowego ryzyka, jakie ponosi w związku z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej (ryzyko kursowe) oraz, iż w przypadku niekorzystnej zmiany kursu waluty, w jakiej został udzielony kredyt, zarówno kwota w złotych stanowiąca równowartość kwoty kredytu w walucie kredytu jak i kwota w złotych stanowiąca równowartość raty w walucie, w jakiej został udzielony kredyt, ulegnie zwiększeniu (pkt 6.1. pozostałych postanowień umowy kredytu). Kredytobiorca oświadczał, iż jest świadomy dodatkowego ryzyka, jakie ponosi w związku z zaciągnięciem kredytu procentowanego zmienna stopa procentowa, oraz, iż w przypadku niekorzystnej zmiany stopy referencyjnej lub stopy bazowej, kwota naliczanego procentowania kredytu ulegnie zwiększeniu (pkt 6.2. pozostałych postanowień umowy kredytu).

Załącznikiem nr 1 do umowy były pozostałe indywidualne warunki kredytu ( k.53- 54, k. 243 - 243v.), gdzie wskazano datę planowanej wypłaty. Kredytobiorca zobowiązał się również do przystąpienia i opłacenia ubezpieczenia (...), w przypadku odstąpienia od umowy ubezpieczenia w ciągu 90 dni od dnia zwarcia umowy kredytu bank podniesie e marżę kredytu do poziomie 2,95%.

Załącznikiem nr 2 do umowy było oświadczenie kredytobiorcy o poddaniu się egzekucji ( oświadczenie k. 55-56).

Załącznikiem nr 3 do umowy był wyciąg z tabeli prowizji i opłat dla osób fizycznych (k.81-82).

Załącznikiem nr 4 do umowy był Regulamin Kredytowy ( k.62-73).

Załącznikiem nr 5 do umowy kredytu był Regulamin Produktowy dla konsumentów (...) Bank (...) S.A. (k. 74- 78).

Zgodnie Regulaminem Produktowym kredyt miał być wypłacony kredytobiorcy w złotych. W przypadku wypłaty kredytu w złotych polskich bank dokonywał przewalutowania według kursu obowiązującego w banku na podstawie Tabeli Kursów, właściwego dla danego rodzaju transakcji. Za zgodą banku kredyt mógł zostać wypłacony w innej walucie niż polski złoty. W takiej sytuacji bank dokonuje przewalutowania według kursu obowiązującego w banku na podstawie tabeli kursów, właściwego dla danego rodzaju transakcji. Za zgodą banku kredytobiorca może złożyć dyspozycję wypłaty kredytu ( w tym także którejkolwiek z jego transzy) w innej walucie niż złoty (pkt 3.2.3). W przypadku gdy wypłata kolejnych transz kredytu nie pozwoli na spłatę przez kredytobiorcę zobowiązań potrzebnych do pokrycia całkowitych kosztów związanych z realizacją celu kredytu, kredytobiorca był zobowiązany do pokrycia tych kosztów z własnych środków przed wypłatą ostatniej transzy oraz przedłożenia Bankowi dowodu ich poniesienia (pkt. 3.2.6.). Jeżeli kwota przelana na rachunek bankowy Sprzedawcy lub Dewelopera nie wyczerpywała sumy Kredytu, wówczas pozostała do wypłaty część kredytu miała zostać wypłacona na rachunek wskazany przez kredytobiorcę w dyspozycji wypłaty (pkt 3.2.10. Regulaminu).

Od przyznanego kredytu bankowi przysługiwała prowizja, określona w umowie kredytu. Prowizja miała zostać potrącona przez bank w całości przy całkowitej lub częściowej wypłacie kredytu (pkt. 4.1.). W przypadku gdy na indywidualnych warunkach kredytu określono kwotę brakującego minimalnego wkładu własnego, bank dokona wypłaty kredytu bez wniesienie przez kredytobiorcę tego wkładu, jeśli brakując minimalny wkład własne zostanie ubezpieczenie w zakładzie ubezpieczeń wskazanym w indywidulanych warunkach kredytu ( pkt 5.5.1).

Załącznikiem nr 6 do Umowy Kredytu mieszkaniowego było zaś oświadczenie dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu. W oświadczeniu tym powodowie wyrazili zgodę na prowadzenie działań regresowych przez Towarzystwo (...) S.A. w przypadku wypłacenia pozwanemu odszkodowania z tytułu ubezpieczenia spłaty udzielonego im kredytu mieszkaniowego. Ponadto, zobowiązali się do zwrotu kwoty równej wypłaconemu odszkodowaniu z powodu zaprzestania spłaty kredytu wraz odsetkami liczonymi od dnia wypłaty odszkodowania do dnia, w którym nastąpiło zaspokojenie w całości roszczeń regresowych ubezpieczyciela ( oświadczenie powodów -k.59-60).

Załącznikiem nr 7 było pełnomocnictwo z dnia 23 stycznia 2009 roku dla pozwanego banku do pobierania przez bank z rachunku bieżącego powodów zobowiązań z tytułu zawartej umowy, bez oddzielnej dyspozycji kredytowej ( pełnomocnictwo – k. 61).

Załącznikiem nr 8 do Umowy Kredytu mieszkaniowego było zaś oświadczenie dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu. W oświadczeniu tym powodowie wyrazili zgodę na prowadzenie działań regresowych przez Towarzystwo (...) S.A. w przypadku wypłacenia pozwanemu odszkodowania z tytułu ubezpieczenia spłaty udzielonego im kredytu mieszkaniowego. Ponadto, zobowiązali się do zwrotu kwoty równej wypłaconemu odszkodowaniu z powodu zaprzestania spłaty kredytu wraz odsetkami liczonymi od dnia wypłaty odszkodowania do dnia, w którym nastąpiło zaspokojenie w całości roszczeń regresowych ubezpieczyciela ( oświadczenie powodów - k.339- 339v.)

Kredyt został wypłacony powodom jednorazowo na zlecenie wypłaty złożone przez nich w dniu 23 stycznia 2009 roku (zlecenie wypłaty k. 83). W dniu 26 stycznia 2009r. bank tytułem powiązanych z kredytem opłat i prowizji pobrał z rachunku powodów kwoty 1.577,16 oraz 665,92 CHF ( wyciąg bankowy k. 88).

Powodowie dokonywali spłat kredytu zgodnie z harmonogramami im przedstawionymi. W okresie od 26.04.2009 r. do 02.04.2020 r. wg banku powodowie spłacili w złotych polskich równowartość 16.822,86 CHF na odsetki i 64.944,50 CHF na kapitał – wpłaty dokonane przez małżonków w walucie PLN przeliczano na walutę przy zastosowaniu kursu sprzedaży dewiz określonego wg tabeli kursowej banku. Za wydane zaświadczenie bank pobrał także opłatę w kwocie 575,00 PLN. Łącznie, w okresie od 04.03.2009- 04.03.2020 r. powodowie zapłacili pozwanemu tytułem rat kapitałowo-odsetkowych kredytu hipotecznego kwotę 298.548,64 PLN oraz koszty powiązane z kredytem (opłaty i prowizje) w wysokości 2.243,08 CHF (1.577,16 oraz 665,92 CHF.

( zestawienie zbiorcze operacji na umowie kredytowej wyciąg k. 88; zaświadczenie k. 89-96, zestawienie spłat kredytu k.91- 96; bezsporne - pismo pozwanego k. 410).

Powodowie oświadczeniami z 22 czerwca 2022 r. pouczeni przez Sąd Okręgowy o skutkach i ryzykach związanych ze stwierdzeniem nieważności umowy oświadczyli iż chcą skorzystać z ochrony i nie być związani postanowieniami umownymi, a w konsekwencji też cała umowa w całości - jeśli bez postanowień abuzywnych nie może ona wiązać w całości. Domagają się ustalenia nieważności umowy ( oświadczenie k. 408)

Powyższy stan faktyczny został ustalony przez Sąd Okręgowy na podstawie dokumentów, zgromadzonych w aktach sprawy, których prawdziwość i autentyczność nie budziła wątpliwości i nie była kwestionowana przez żadną ze stron a i Sąd nie znalazł podstaw dla odmówienia im mocy dowodowej.

W ocenie Sądu, wymienione w treści pism stron orzeczenia sądów powszechnych, Sądu Najwyższego oraz Trybunału Sprawiedliwości UE stanowiły wyłącznie wzmocnienie argumentacji strony je powołującej, rozwinięcie zajętego w sprawie stanowiska. Jako nie mające waloru dowodowego Sąd potraktował dokumenty lub informacje przedstawiające stanowiska w przedmiocie kredytów indeksowanych i denominowanych (artykuły, opinie), które nie mogły być podstawą ustaleń faktycznych Sądu w niniejszej sprawie.

Sąd Okręgowy postanowieniem z 5 maja 2022 r. (k. 369) na podstawie art.235(2) par.1 pkt.2 i 3 kpc pominął wnioski dowodowe stron w zakresie stanowiska Prezesa UOKIK w innej sprawie, obwieszczeń NBP oraz informacji KNF, uznając że są one zbędne w toku niniejszego procesu a dodatkowo zeznania świadków pozwanego: A. P. (1) i K. P. na okoliczności wskazane w tezach dowodowych, którzy nie brali udziału w zawieraniu spornej umowy nie wniosłyby niczego istotnego do rozpoznania sprawy. Brzmienie procedur zostało wykazane za pomocą dokumentów, natomiast ich adekwatność oraz faktyczne przeprowadzenie w stosunku do powodów nie mogły być wykazywane za pomocą wnioskowanych dowodów. W świetle bowiem zarzutów o abuzywność zapisów umownych oraz nieważności umowy ze względu na brak rzetelnego powodów o ryzykach umownych oraz istotnych elementach mających wpływ na wykonanie umowy pozwany zobligowany byłby do wykazania okoliczności związanych bezpośrednio z zawieraniem badanej umowy i nieobjętych treścią ww. procedur. Zaproponowani świadkowie nie brali udziału w przyjmowaniu wniosku kredytowego ani nie znali pouczeń realnie udzielnych powodom na etapie składania wniosku ani przy zaciąganiu obowiązania. Zaś pouczenia wynikające z ww. procedur należało uznać za niewystarczające i blankietowe o czym Sąd Okręgowy rozważa poniżej. Z tego względu wniosek pozwanego podlegał pomięciu. Kwota roszczenia powodów w zakresie żądania zapłaty wynikała z przedstawionego zaświadczenia i wyciągu bankowego. Ostatecznie pozwany nie kwestionował kwot dochodzonych przez powodów tytułem zapłaty zatem zbędny był także wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu ekonomii, finansów i rachunkowości.

Ustalając stan faktyczny w niniejszej sprawie, Sąd oparł się na zeznaniach złożonych przez powodów E. B. i M. B.. Wprawdzie, przesłuchanie stron jest dowodem wyłącznie posiłkowym, tym niemniej w niektórych wypadkach może się on okazać dowodem wręcz kluczowym dla odtworzenia istotnych z punktu widzenia rozstrzygnięcia okoliczności. Należy przy tym podkreślić, iż zeznania powodów były w ocenie Sądu logiczne i spójne, a także korespondujące z pozostałym materiałem dowodowym zebranym w sprawie. W związku z tym Sąd przyznał wiarygodność twierdzeniom podniesionym przez powodów, w szczególności w zakresie w jakim przedstawiali oni okoliczności zwrócenia się do banku z wnioskiem kredytowym i procedurę zawierania spornej umowy, w tym otrzymany przez nich zakres informacji o ryzykach związanych z zaciąganym zobowiązaniem ( zeznania powoda k. 422 znacznik 00:02:18 – 00:15:51, zeznania powódki k. 423 znacznik 00:15:51 – 00:19:00).

Sąd Okręgowy zważył co następuje:

Zgodnie z art. 15zzs 2 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem (...)19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r., poz. 374 ze zm.), jeżeli w sprawie rozpoznawanej według przepisów Kodeksu postępowania cywilnego postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone w całości, sąd może zamknąć rozprawę i wydać orzeczenie na posiedzeniu niejawnym po uprzednim odebraniu od stron lub uczestników postępowania stanowisk na piśmie.

Sąd Okręgowy uznał, że złożone przez strony dokumenty oraz ich wyjaśnienia zawarte w dalszych pismach procesowych, jak również przesłuchanie strony powodowej stanowią dostateczny materiał dla rozstrzygnięcia sprawy. W konsekwencji tutejszy Sąd rozstrzygnął sprawę wyrokiem wydanym na posiedzeniu niejawnym.

W niniejszej sprawie bezsporny między stronami był fakt zawarcia umowy kredytu hipotecznego nr (...)\ (...) z dnia 23.01.2009 r. o określonej treści, którą obrazuje dołączona do akt sprawy kopia umowy. Jednocześnie strony pozostawały zgodne co do faktu uruchomienia kredytu i przelania na rzecz powodów określonej w umowie kwoty oraz spłaty kredytu na określonych w umowie zasadach tj. w naliczonych przez bank kwotach w oparciu o tabele bankowe, a także w określonych terminach.

Powództwo główne, jako zasadne, zasługiwało w całości na uwzględnienie i z tego też względu Sąd nie dokonywał analizy żądania ewentualnego, choć ocenie została poddana kwestia abuzywności klauzul przeliczeniowych.

W pierwszej kolejności wskazać należy, iż strona powodowa miała interes prawny w ustaleniu nieważności umowy. Zgodnie bowiem z art. 189 KPC, powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Elementem koniecznym dopuszczalności powództwa o ustalenie jest więc istnienie po stronie powodowej interesu prawnego w ustaleniu konkretnego stosunku prawnego lub konkretnego prawa. Interes prawny stanowi merytoryczną przesłankę powództwa o ustalenie.

Pojęcie interesu prawnego powinno być interpretowane szeroko, przy czym nie musi być to interes majątkowy, może to też być interes niemajątkowy. Przy ocenie interesu prawnego należy stosować kryteria obiektywne, a nie subiektywne. Uznaje się, że interes prawny zachodzi wówczas, jeżeli sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni powodowi ochronę jego prawnie chronionych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości (wyrok Sądu Najwyższego z 18.6.2009 r., II CSK 33/09, OSNC 2010, Nr B, poz. 47). Interes prawny zachodzi zatem wówczas, gdy istnieje niepewność danego prawa lub stosunku prawnego, zarówno z przyczyn faktycznych, jak i prawnych. Niepewność ta powinna być obiektywna, tj. zachodzić według rozumnej oceny sytuacji, a nie tylko subiektywna, tj. według odczucia powoda. Interes ten należy rozumieć jako potrzebę wprowadzenia jasności co do konkretnego prawa lub stosunku prawnego - w celu ochrony przed grożącym naruszeniem sfery uprawnień powoda (wyrok Sądu Najwyższego z 24 marca 1987 roku, III CRN 57/87, opubl. w OSNPG 1987, Nr 7, poz. 27). Skuteczne powołanie się na interes prawny wymaga wykazania, że oczekiwane rozstrzygnięcie wywoła takie skutki w stosunkach między stronami, w następstwie których ich sytuacja prawna zostanie określona jednoznacznie i tym samym wyeliminowane zostanie ryzyko naruszenia w przyszłości praw strony powodowej.

Interes prawny będąc materialno-prawną przesłanką powództwa o ustalenie, badany jest przez Sąd z urzędu, a ustalenie jego braku skutkuje oddaleniem powództwa wprost bez analizy żądania powoda pod kątem merytorycznym. Zgodnie z ogólną zasadą wynikającą z art. 6 KC powód powinien wykazać istnienie po jego stronie interesu prawnego.

Pozwany wskazywał, że powodowie nie mają interesu prawnego w domaganiu się (pośrednio lub bezpośrednio) ustalenia nieważności umowy, bowiem przysługuje im dalej idące roszczenie o zapłatę.

W doktrynie (por. M. Jędrzejewska, w; Kodeks postępowania cywilnego, Komentarz, Tom 1 pod red. T. Erecińskiego, Warszawa 2006, s. 449, teza od 8 - 11 i cyt. tam orzecznictwo) przyjmuje się, że w sytuacji, gdy sporne jest istnienie samego zobowiązania lub z naruszonego stosunku prawnego wypływa lub może wpłynąć jeszcze więcej roszczeń, powództwo o ustalenie tego stosunku może leżeć w interesie prawnym powoda.

W odniesieniu do powyższego wskazać należy, iż powodowie wykazali interes prawny w ustaleniu nieważności umowy. Trzeba bowiem podkreślić, że ustalenie nieważności łączącej strony umowy pozwoli na ustabilizowanie sytuacji prawnej powodów na przyszłość. Rozstrzygnięcie to będzie mieć bowiem konsekwencje dla przyszłych zdarzeń prawnych, a także zapobiegnie występowania sporów między stronami z tytułu tej samej umowy kredytu w przyszłości. Uwzględnienie żądania w przedmiocie ustalenia nieważności umowy kredytu usunie negatywne skutki zawartej przez strony umowy kredytu. Usunie bowiem z obrotu prawnego nieważną umowę i zapewni powodom ochronę ich prawnie chronionych interesów, w sytuacji gdy obecnie umowa nadal jest wykonywana.

Nadto - w przeciwieństwie do samego wyroku zasądzającego świadczenie, spełnione na podstawie uznanej przesłankowo za nieważną umowy - wyrok ustalający nieważność umowy będzie prejudykatem w sprawie o uzgodnienie treści księgi wieczystej, zmierzającej do wykreślenia hipoteki zabezpieczającej wierzytelność kredytową. Także w tym wyraża się interes prawny powodów w żądaniu ustalenia nieważności umowy. Pomiędzy stronami istnieje bowiem spór co do samej ważności umowy, która formalnie wiąże i jest nadal wykonywana, a tylko wyrok sądowy ustalający nieważność umowy może uregulować sytuacje prawną strona na przyszłość, kończąc spór i stan związania stron umową, zwłaszcza co do obowiązku dalszego płacenia rat kredytowych, wymagalnych w przyszłości, które – jako dotychczas niespełnione – nie mogą być objęte powództwem o zapłatę. Jednocześnie skutku takiego nie jest w stanie wywołać zasądzenie części bądź nawet całości zapłaconych dotychczas nienależnie przez kredytobiorcę na rzecz banku świadczeń.

W sprawie o ustalenie nieważności umowy jest zatem istotne, jaki skutek ta umowa wywarła i wywrzeć jeszcze może w ujmowanym wielopłaszczyznowo aspekcie skutków cywilnoprawnych. Orzeczenie stwierdzające w swej sentencji nieważność umowy nie tylko niweczy skutki takiej umowy ex tunc, ale z uwagi zaś na związanie zarówno stron, jak i innych sądów jego treścią, jako swoisty prejudykat, ma ono istotne znaczenie dla dalszych czynności stron w związku ze spłacaniem kredytu, czy szerzej – wykonywaniem kwestionowanej umowy.

W niniejszej sprawie dopóki strony wiąże umowa powodowie nie mogą skutecznie i w sposób wiążący dla Banku domagać się jej rozliczenia. Żądania te zaktualizują się w przypadku ustalenia, że umowa jest nieważna (ewentualnie, że kwestionowane postanowienia umowne nie wiążą stron). Interes prawny powoda w żądaniu ustalenia nieważności umowy w tym kontekście jest oczywisty, bowiem bez takiego rozstrzygnięcia na przyszłość o zasadach rozliczenia kredytu, nie istnieje możliwość definitywnego zakończenia sporu. Uznanie braku interesu powodów skutkowałoby w istocie tym, że dopiero po spłaceniu kolejnych rat kredytu musieliby występować z kolejnymi żądaniami zwrotu nienależycie spełnionego świadczenia (ewentualnie: nadpłaty). Rozstrzygnięcie co do żądania ustalenia nieważności umowy zniesie stan niepewności obu stron, a nie tylko strony powodowej, co do ważności umowy i umożliwi przejście do całościowych rozliczeń z tym związanych (zwrot świadczeń, spełnionych w wykonaniu nieważnej czynności prawnej) oraz zwolnienia istniejących zabezpieczeń.

Kwestia ustalenia będzie miała bowiem także wpływ na roszczenie o wykreślenie hipoteki zabezpieczającej. Powództwa z art. 189 KPC i art. 10 ustawy z 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece realizują odrębne kategorie roszczeń procesowych, stanowiące dwa niezależne środki ochrony prawnej, oparte na różnych przesłankach i zmierzające do osiągnięcia odmiennego celu. Powództwo z art. 10 ustawy o księgach wieczystych i hipotece służy uzgodnieniu treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym aktualnym na dzień orzekania. Zmierza do zaspokojenia roszczenia typu rzeczowego i pozostaje w ścisłym związku z ustrojową funkcją ksiąg wieczystych. Jest zatem właściwym instrumentem do rozstrzygnięcia sporu, której ze stron przysługuje prawo do nieruchomości objętej księgą wieczystą (tak Sąd Najwyższy w wyrokach z 16 lutego 2011 r., I CSK 305/10, OSNC – ZD z 2012 r., Nr 1, poz. 7, z 11 grudnia 2007 r., II CSK 361/07, z 19 lutego 2003 r., V CKN 1614/00, z 19 listopada 2004 r., II CK 152/04, z 21 listopada 2002 r., IV CKN 1519/00, i z 10 października 1985 r., II CR 281/85, OSNC 1986 roku Nr 7 - 8, poz. 125). Nadto hipoteka wygasa na skutek wygaśnięcia wierzytelności (art. 94 ustawy o księgach wieczystych i hipotece). Tymczasem jak wskazano już wyżej stosunek prawny wynikający z umowy kredytu w dalszym ciągu istnieje. Zatem dopiero dokonanie ustalenia nieważności umowy kredytu spowoduje możliwość wykreślenia hipoteki z księgi wieczystej. Jakkolwiek bowiem sam wyrok ustalający nieważność umowy kredytu nie jest podstawą wykreślenia hipoteki zabezpieczającej wierzytelność kredytową banku, to jednak stanowi on prejudykat w sprawie o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym i w tym także wyraża się interes prawny powodów w żądaniu ustalającym.

Przedmiotowa umowa nie została jeszcze wykonana, w rezultacie zaś – w przypadku braku ustalenia nieważności umowy – pozwany mógłby w dalszym ciągu żądać spłaty rat kredytu przez stronę powodową, których to rozmiarów strona powodowa, na podstawie postanowień umownych, nie jest w stanie ustalić. Strona powodowa nie posiada innej możliwości równie skutecznego, całościowego i skutkującego na przyszłość dochodzenia ochrony swych praw, naruszonych umową kredytową, która wciąż strony łączy oraz jest wykonywana w warunkach, gdy jej ważność i treść są wątpliwe. Wskazać również należy, iż na mocy spornej umowy strona powodowa zobligowana jest nie tylko do spłaty rat kapitałowo-odsetkowych, ale również konieczne jest ciągłe utrzymywanie zabezpieczeń i ubezpieczenia kredytu, co dodatkowo generuje jej obciążenie.

Prawomocne ustalenie nieważności umowy umożliwi zgodne z prawem powstrzymanie się powodów od dokonywania dalszych spłat oraz utoruje drogę wzajemnym rozliczeniom stron, które mogą nastąpić także pozasądowo – chociażby poprzez dokonanie potrącenia lub zawarcie porozumienia co do sposobu rozliczenia umowy. Z tych względów w ocenie Sądu w tzw. „procesach frankowych” żądanie ustalenie może być samodzielnym żądaniem głównym, gdyż jak pokazuje praktyka, to właśnie to roszczenie jest żądaniem najdalej idącym i realizującym całościowo interes powodów (ale i Banku) i definitywnie kończy stan niepewności co do ważności łączącego stosunku prawnego, którego pozew o zapłatę w istocie nie daje.

Odnosząc się do kwestii oceny podstaw prawnych dochodzonych roszczeń, przypomnieć należy, iż przedmiotem żądania było ustalenie nieważności umowy ab initio (ex tunc). Strona powodowa podnosiła również, iż sporna umowa nie zawiera elementów przedmiotowo istotnych umowy kredytu, a więc jest ona sprzeczna między innymi z ustawą Prawo bankowe.

Oceny umowy Sąd dokonywał w oparciu o stan prawny obowiązujący na dzień zawarcia spornej umowy, tj. 23 stycznia 2009 r. Ocena podnoszonych przez powodów zarzutów nie mogła obejmować brzmienia art. 69 prawa bankowego nadanego ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw. Przedmiotowa zmiana jak wynika z art. 4 ustawy nowelizującej, w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie ustawy nowelizującej ma zastosowanie w zakresie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b ustawy Prawo bankowe, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone – do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia.

Stosownie do dyspozycji art. 69 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe, w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia przedmiotowej umowy, przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu (ust. 1). Umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: 1) strony umowy, 2) kwotę i walutę kredytu, 3) cel, na który kredyt został udzielony, 4) zasady i termin spłaty kredytu, 5) wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany, 6) sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, 7) zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, 8) terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, 9) wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje, 10) warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy (ust. 2).

W myśl art. 58 § 1 k.c., z nieważnością mamy do czynienia, gdy czynność prawna nie respektuje zakazu ustawowego oraz gdy nie zawiera treści lub innych elementów objętych nakazem wynikającym z normy prawnej. Przez czynność prawną mającą na celu obejście ustawy należy natomiast rozumieć czynność wprawdzie nieobjętą zakazem ustawowym, ale przedsięwziętą w celu osiągnięcia skutku zakazanego przez ustawodawcę. Czynność mająca na celu obejście ustawy zawiera pozór zgodności z ustawą, ponieważ jej treść nie zawiera elementów wprost sprzecznych z ustawą, ale skutki, które wywołuje i które objęte są zamiarem stron naruszają zakazy lub nakazy ustawowe (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 lutego 2006 r., sygn. II CSK 101/05, LEX nr 180197).

Mając powyższe na względzie, w ocenie Sądu, w stanie prawnym obowiązującym w dniu zawarcia spornej umowy kredytu, nie budziła wątpliwości dopuszczalność konstruowania umów kredytu denominowanego (waloryzowanego) do waluty obcej. Powyższe nie wywołuje także wątpliwości w judykaturze (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 1049/14, OSNC z 2016 r nr 11 poz. 134, w którego uzasadnieniu została opisana konstrukcja umowy kredytu bankowego indeksowanego). Przyjmuje się, że bank wydaje kredytobiorcy określoną sumę kredytową w złotych, przy czym jej wysokość w umowie zostaje określona w walucie obcej i w dniu wydania istnieje konieczność przeliczenia tej kwoty na złote polskie po cenie kupna CHF. Ustalenie takie następuje także w celu określenia wysokości rat kredytowych, do których kredytobiorca będzie zobowiązany w okresie trwania stosunku kredytowego. W dniu płatności konkretnych rat rata jest przeliczana zgodnie z umową na złote stosownie do kursu danej waluty, tj. po kursie jej sprzedaży kontrahentowi banku. Tak ujęta umowa kredytu denominowanego niewątpliwie mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant. Brak jest podstaw do twierdzenia, że w obrocie prawnym doszło do wykształcenia się jakiegoś odrębnego, oryginalnego typu umowy bankowej, powiązanej w sposób szczególny z kursem złotego do walut obcych w chwili wydania i zwrotu sumy kredytowej, i tym samym zakładającej szczególny sposób określania wysokości zadłużenia kredytobiorcy w stosunku kredytowym. Zważyć należy, że w wypadku umowy kredytu denominowanego (indeksowanego) także dochodzi do wydania sumy kredytu kredytobiorcy oraz zwrotu wykorzystanej sumy kredytu z reguły w ratach kredytowych w dłuższym okresie – ponad 10letnim. Kredytobiorca zwraca więc bankowi wykorzystaną sumę kredytu, przy czym w związku z kursem waluty obcej suma ta może być wyższa odpowiednio do relacji do waluty obcej, gdyż suma wykorzystana w dniu wykonywania umowy kredytu hipotecznego może mieć inną wartość rynkową w wyniku denominacji walutowej. Innymi słowy, kredytobiorca może być zobowiązany do zwrotu kredytodawcy sumy pierwotnie wykorzystanego kredytu, ale taka wykorzystana suma - w całości lub części - może mieć inną (wyższą) wartość rynkową w okresie spłaty kredytu (por. również wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2015 r., IV CSK 362/14, Legalis nr 1213095).

Dopuszczalność i legalność umowy kredytu denominowanego potwierdził także sam ustawodawca w art. 4 wskazanej wyżej ustawy nowelizującej z dnia 29 lipca 2011 r., zgodnie z którym, w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b Prawa bankowego, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Skoro więc wprowadzony przepis wprost potwierdza stosowanie przepisów dodanych ustawą nowelizującą do umów zawartych wcześniej, to niezrozumiałym byłoby uznanie, że wyrażona w nim norma nie ma zastosowania, gdyż wcześniej zawarte umowy kredytu indeksowanego czy denominowanego są nieważne. Wprowadzenie w ustawie nowelizującej wymogu określenia zasad ustalania kursów walut w treści umowy kredytowej oznacza potwierdzenie dopuszczalności denominacji, ale jednocześnie umożliwia wyprowadzenie wniosku, iż kwestia braku ich określenia w umowach zawartych przed datą przedmiotowej nowelizacji została pozostawiona sferze decyzji banku, nie tylko bez możliwości weryfikacji kursów walut przez konsumenta, ale przede wszystkim bez możliwości poznania tych zasad i mechanizmów, co stanowi podstawę do przyjęcia, iż konsument nie wiedział jakie parametry będą faktycznie wpływały na wysokość jego zobowiązania.

Wobec powyższego, uznać należy, że wprowadzenie do przedmiotowej umowy kredytu bankowego postanowień dotyczących denominacji kwoty kredytu mieściło się w granicach swobody umów i nie stanowiło naruszenia art. 69 ustawy Prawo bankowe.

W powołanym art. 69 ust. 2 Prawa bankowego wskazano, jakie niezbędne (obligatoryjne) postanowienia powinny być ujawnione w umowie kredytu bankowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., sygn. I CSK 1049/14, OSNC z 2016 r. nr 11 poz. 134).

Istotą kredytu denominowanego jest to, że kwota udzielonego kredytu, w celu utrzymania jej wartości na realnym poziomie, opiewa na walutę obcą. Nie jest to więc – jak powszechnie się wskazuje – kredyt „frankowy”, ale kredyt złotowy. Po ustaleniu salda kredytu przez strony w walucie obcej, umowa może zakładać uruchomienie kredytu w walucie polskiej, jednakże po przeliczeniu salda kredytu wyrażonego w walucie obcej na złote polskie po kursie waluty z dnia uruchomienia kredytu. Jeżeli chodzi o możliwość spłat rat kapitałowo–odsetkowych, to kredytobiorca może je spłacać albo w walucie, do której kredyt został denominowany albo w walucie polskiej, po uprzednim przeliczeniu raty wyrażonej w walucie, do której kredyt indeksowano, według kursu wymiany waluty z dnia płatności raty. Przy czym w wypadku powodów nie istniała realnie możliwość spłaty kredytu we franku szwajcarskim - nie wynikało to z treści umowy ani treści porozumienia (...).

Podkreślenia wymaga, iż w wykonaniu umowy o kredyt denominowany, bank nie dokonuje realnego zakupu lub sprzedaży waluty klientowi dokonującemu spłaty raty. Wszelkie dokonywane przez bank operacje wykonywane są jedynie „na papierze”, dla celów księgowych, natomiast do faktycznego transferu wartości dewizowych w którąkolwiek stronę nie dochodzi. Powyższa charakterystyka kredytu waloryzowanego do waluty obcej szczególnie silnie podkreślana jest w orzecznictwie sądów powszechnych (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 7 maja 2013 roku, sygn. akt VI ACa 441/13, wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 14 maja 2015 roku, sygn. akt I ACa 16/15 ale także wyrok Trybunału w sprawie C-212/20).

Mając powyższe na uwadze dokonać należy rozróżnienia pomiędzy kredytem denominowanym (waloryzowanym), a kredytem czysto walutowym. W przeciwieństwie do kredytu denominowanego, kredyt walutowy bowiem to kredyt udzielony w innej niż PLN walucie, a zatem również w tej walucie wypłacany i spłacany. W niniejszej sprawie z uwagi na to, iż środki finansowe zostały wypłacone powodom w całości w walucie polskiej i w takiej też walucie powodowie spłacają od początku raty kapitałowo-odsetkowe z całą pewnością należy mówić o kredycie denominowanym, nie zaś – jak wskazywał pozwany – kredycie walutowym.

Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 7 listopada 2019 r. (sygn. akt IV CSK 13/19) z punktu widzenia polskiego systemu prawnego można wyróżnić trzy rodzaje kredytów, w których występuje (w różnych rolach) waluta obca: indeksowany, denominowany i walutowy. W kredycie indeksowanym kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, przy czym spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie denominowanym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a zostaje wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na kursie kupna waluty obcej obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, zaś spłata kredytu następuje w walucie krajowej. Z kolei w kredycie walutowym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej i spłata również jest dokonywana w tej walucie. Tylko w tym ostatnim wypadku roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy jest wyrażone w walucie obcej, tj. kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu w walucie obcej. W dwóch pozostałych wypadkach żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy w zakresie spełnienia świadczenia (czyli wypłaty kwoty kredytu) dotyczy wyłącznie waluty krajowej. Zatem kredyt denominowany lub indeksowany do waluty obcej to kredyt wypłacony w złotych polskich, którego kwota jest odnoszona do waluty obcej. W przypadku kredytu denominowanego lub indeksowanego do waluty obcej kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych w walucie, do której kredyt został denominowany lub indeksowany bądź w walucie polskiej, po przeliczeniu raty wyrażonej w walucie, do której kredyt został denominowany lub indeksowany według kursu wymiany waluty z dnia płatności raty.

Sporna umowa została tak w swoich założeniach skonstruowana, że w zależności od tego jak miała być wykonywana, mogła – stosownie do okoliczności – być traktowana albo jako umowa kredytu czysto walutowego, albo jako umowa kredytu złotówkowego, powiązanego z walutą obcą. Jeżeli bowiem, za zgodą Banku, kredyt został wypłacony w jego walucie i również za zgodą banku od początku kredytobiorca mógł spłacać raty kapitałowo-odsetkowe w tej samej walucie, umowa okazywała się być kredytem czysto walutowym, pozbawionym ryzyka kursowego, gdyż w ogóle nie zachodziła konieczność odwoływania się w jej wykonaniu do tabel kursowych. W każdym innym przypadku, to jest gdy kredyt, którego saldo wyrażone było w umowie w walucie obcej:

  • był wypłacony w złotówkach, a spłacany w złotówkach lub w walucie;

  • był wypłacony w walucie, a spłacany w złotówkach,

zachodziła konieczność sięgania do tabel kursowych banku, a to aktualizowało (wyłącznie) po stronie kredytobiorcy ryzyko kursowe.

Nawet gdyby kredyt został wypłacony częściowo w jego walucie, a w pozostałym zakresie w złotówkach, zaś spłacany był początkowo w złotówkach, a później we franku szwajcarskim, niczego w powyższym ustaleniu nie zmienia, bo w obu przypadkach zachodziła konieczność sięgania do tabel kursowych banku, aby określić wysokość kwoty wypłacanej kredytobiorcy w złotówkach oraz wysokość rat spłacanych przez niego w złotówkach. Zaktualizowało się zatem po stronie kredytobiorcy ryzyko walutowe, będące efektem zmiany kursów walut na przestrzeni czasu oraz obciążał go spread walutowy, stanowiący konsekwencję zastosowania wynikającego z tabeli banku kursu kupna do wypłaty kredytu w PLN i do jego spłaty w walucie polskiej.

Aby mówić o tym, że sporny kredyt udzielony kredytobiorcy był kredytem walutowym, musiałby on być w całości uruchomiony w walucie kredytu i w całości od początku w tej samej walucie spłacany. Tylko wówczas wyeliminowane zostałoby ryzyko walutowe i spread, immanentnie towarzyszące zastosowaniu tabeli kursowej banku do przeliczeń świadczeń stron chociażby w części. Nie można także stwierdzić, że to kredytobiorca nie skorzystał ze swojego prawa i tym samym naraził się na dodatkowe koszty i ryzyko, gdyż nadal finalna decyzyjność pozostała po stronie Banku i to Bank decydował o tym w jakiej walucie nastąpi wypłata kredytu, kredytobiorca mógł mieć natomiast tylko nadzieję, że (...) Bank zgodzi się by wypłata udzielonego kredytu nastąpiła we frankach szwajcarskich. W przedmiotowej zaś prawie powodowie nie zostali poinformowani o takiej możliwości, zresztą to franki szwajcarskie nie były im potrzebne a złotówki.

W tym znaczeniu jeden i ten sam kredyt jest „niepodzielny” o tyle, że nie może mieć dwojakiej natury, a mianowicie kredytu walutowego i kredytu złotowego. Zwraca uwagę, że kredytobiorca spłaca raty kapitałowo odsetkowe jednego i tego samego kredytu, bez rozróżnienia, w jakiej dotyczą one części kredytu wypłaconej w PLN, a w jakiej części kredytu uruchomionego w CHF. Powyższe należy odnieść także do prowizji, która jest jedna i dotyczy całego kredytu.

Z uwagi jednak na fakt, że sporny kredyt (...) z 23 stycznia 2009 roku został powodom wypłacony w całości w złotówkach i nie był spłacany w innej walucie, nie mógł być uznany za kredyt walutowy. Powyższe wynika z zeznań złożonych przez powodów na rozprawie – posługiwali się oni w rozmowie z pracownikiem banku kwotami w złotówkach i wszelkie symulacje im udostępnione także dotyczyły tej waluty.

W spornej umowie, ze względu na jej ogólną konstrukcję, wypłata kredytu i jego spłata od początku mogły co do zasady następować w walucie kredytu. Było to jednak uzależnione od zgody banku, ergo od decyzji silniejszej strony stosunku prawnego, przedsiębiorcy. Zgoda ta nie była obwarowana spełnieniem żadnych przesłanek, była uznaniowa, a na jej uzyskanie konsument nie miał żadnego wpływu, pozostając zdanym na łaskę i niełaskę Banku. W szczególności zaś od negatywnej decyzji Banku klient nie mógł się w żaden sposób skutecznie odwołać, nie mógł też w żadnym trybie dochodzić wyrażenia takiej zgody przez Bank.

Dlatego powoływanie się przez pozwanego na powyższą możliwość wypłaty i spłaty kredytu od początku w walucie, Sąd uznał za okoliczność niewystarczającą, by żądanie powodów oddalić.

Również przesłuchanie strony powodowej wskazuje na to, że kredyt mógł być wypłacony tylko w złotówkach, i tak być spłacany. Powodowie nie uzyskali od pracowników banku informacji o możliwości spłaty w innej walucie niż złotówka. A jeśliby nawet zwrócili uwagę na taką możliwość na etapie podpisywania umowy, gdy zapoznawali się z jej treścią i z treścią regulaminu (o ile by je wnikliwie przeczytali), mogliby z tej możliwości skorzystać wyłącznie za zgodą banku, na co kredytobiorca żadnego wpływu nie miał.

Rozstrzygnięcia tej kwestii Sąd poszukiwał na płaszczyźnie obowiązku informacyjnego: skuteczne powoływanie się przez Bank na okoliczność, że kredyt mógł być wypłacony kredytobiorcy w walucie i od początku być przez konsumenta w tej walucie spłacany nastąpiłoby wówczas, gdyby Bank w toku postępowania dowodowego w danej sprawie wykazał, że poinformowano przez podpisaniem umowy klienta o tym, że bank wyraża zgodę na wypłatę i spłatę od początku kredytu w jego walucie, z jednoczesnym pouczeniem, że zabieg ten wyeliminuje ryzyko walutowe i konieczność odwoływania się do tabel kursowych i z dodatkowym wskazaniem, jakie dodatkowe czynności powinien wówczas przedsięwziąć konsument (założenie walutowego konta technicznego i zasilanie go walutą). Dopiero gdyby w tych okolicznościach konsument – będąc należycie poinformowanym – zdecydował się na powiązanie kredytu z walutą poprzez wypłatę lub spłatę w złotówkach, wystawiając się (w sytuacji wyboru i po odpowiednim pouczeniu) na ryzyko walutowe, potencjalnie można byłoby rozważać oddalenie jego powództwa opartego na twierdzenia o abuzywności postanowień umownych. Tego rodzaju okoliczności nie zostały jednak w sprawie dowiedzione, w szczególności brak dowodu na to, że powodowie zostali w ogóle przed podpisaniem umowy poinformowana o możliwości wypłaty i spłaty kredytu od początku w walucie, jak również o tym, że bank się na to zgadza i jakie dodatkowe czynności w związku z tym klient powinien przedsięwziąć.

Z kolei ewentualne powzięcie takiej informacji po podpisaniu umowy, nie sanuje niedostatku obowiązku informacyjnego, ocenianego według stanu z daty zawarcia umowy. W szczególności Bank nie dowiódł w niniejszym procesie, że wyraził uprzednio zgodę (i zakomunikował ją konsumentowi), iż gotów jest cały sporny kredyt uruchomić w CHF, jak również że wyraża zgodę na to, aby ten sporny kredyt od początku był w walucie spłacany. Należy podkreślić że rachunek techniczny do spłaty kredytu we franku szwajcarskim zgodnie z umową był przeznaczony wyłącznie dla możliwości wcześniejszej spłaty kredytu (pkt 17 tabeli). Zatem nie można stwierdzić że pozwany umożliwił powodom spłatę kredytu we franku szwajcarskim, wbrew jego twierdzeniom, bowiem jedynie wcześniejsza spłata kredytu mogła się odbyć w ten sposób bez jego dodatkowej zgody, stosownie do §8 umowy.

Należy przy tym podkreślić, iż sporna umowa kredytu nie była sprzeczna z obowiązującym do 24 stycznia 2009 roku brzmieniem art. 358 § 1 KC, który wskazywał, że z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, zobowiązania pieniężne na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej mogą być wyrażone tylko w pieniądzu polskim. W tym okresie obowiązywał już bowiem art. 358 1 § 2 KC zezwalający na określenie wysokości świadczenia pieniężnego przez odwołanie do innego niż pieniądz miernika wartości. Możliwą postacią dopuszczalnej waloryzacji świadczeń stron było odwołanie się do wartości pieniądza obcego.

Do istoty umowy kredytu denominowanego należy stosowanie dwóch rodzajów walut, przy przeliczeniu kwoty kredytu wyrażonej w walucie obcej na złote polskie Bank księguje ją po dokonaniu przeliczenia wg kursu z dnia wypłaty. Z tego też względu należy rozważyć, czy doszło do naruszenia normy z art. 2 ust. 1 pkt 18 ustawy z 27 lipca 2002 r. Prawo dewizowe (Dz. U. Nr 141, poz. 1178), obowiązującym w dacie zawarcia Umowy kredytowej. Zgodnie z tym przepisem obrotem wartościami dewizowymi w kraju jest zawarcie umowy lub dokonanie innej czynności prawnej powodującej lub mogącej powodować dokonywanie w kraju między rezydentami lub między nierezydentami rozliczeń w walutach obcych albo przeniesienie w kraju między rezydentami lub między nierezydentami własności wartości dewizowych, a także wykonywanie takich umów lub czynności. Po dokonaniu subsumpcji prawnej wskazanej normy do postanowień umowy kredytowej nie sposób uznać, że jej zawarcie skutkowało naruszeniem zasady nominalizmu, o której mowa w art. 358 § 1 KC. Powołany przepis w brzmieniu obowiązującym w chwili zawarcia przez strony spornej Umowy kredytu, stanowił, iż z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, zobowiązania pieniężne na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej mogą być wyrażone tylko w pieniądzu polskim. Uregulowanie to przewidywało, iż każde zobowiązanie pieniężne powinno być wyrażone w walucie polskiej, z wyjątkiem tych zobowiązań, dla których odmienną regulację wprowadzały ustawy szczególne. Aktem prawnym wprowadzającym takie regulacje była przede wszystkim powołana wyżej ustawa z 27 lipca 2002 r. Prawo dewizowe, która przewidywała w dacie zawarcia Umowy łączącej strony - zasadę swobody dewizowej (vide w szczególności jej art. 3 ust. 1 i 3). Stanowisko takie wyraził Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 2 kwietnia 2004 r. (III CZP 10/04, publ. OSNC z 2005r. nr 6 poz. 99), wydanej co prawda na gruncie art. 4 ust. 2 poprzednio obowiązującej ustawy Prawo dewizowe z 02 grudnia 1994 r. (Dz. U. Nr 136, poz. 703), którego treść odpowiada przepisowi art. 3 ust. 1 ustawy z 27 lipca 2002 r. Prawo dewizowe. Odstępstwo od zasady walutowości (w zw. z treścią art. 5 i 9 Prawa dewizowego) od dnia 01 października 2002 r. przewidywało także rozporządzenie Ministra Finansów w sprawie ogólnych zezwoleń dewizowych z 03 września 2002 r. (Dz. U. nr 154, poz. 1273). Zgodnie z §12 tegoż aktu wykonawczego do rzeczonej ustawy „zezwala się na dokonywanie w kraju, między rezydentami, rozliczeń w euro i innych walutach wymienialnych, o ile jedną ze stron rozliczenia jest konsument w rozumieniu art. 221 KC”.

Na kanwie analizowanej umowy kredytowej doszło do obrotu wartościami dewizowymi w kraju. Zgodnie bowiem z definicją zawartą w art. 2 ust. 1 pkt 18 ww. ustawy, obrotem takim jest już samo zawarcie umowy powodującej lub jedynie mogącej powodować dokonywanie w kraju rozliczeń w walutach obcych. W związku z zawarciem Umowy i ustaleniem salda zadłużenia w CHF, Bank zobligowany był zabezpieczyć niezbędne środki w tej walucie dokonując transakcji na rynku międzybankowym. Bank musiał więc być gotowy, by świadczyć w wykonaniu Umowy kwoty bezpośrednio we frankach szwajcarskich, a jedynie na mocy dodatkowego porozumienia stron, do obrotu tego ostatecznie nie doszło.

Zwrócić uwagę należy także, iż art. 3 ust. 3 powołanej ustawy Prawo dewizowe stanowi, że ograniczeń w obrocie dewizowym, określonych w art. 9 cyt. ustawy, w postaci konieczności uzyskania zezwolenia dewizowego nie stosuje się do obrotu dewizowego dokonywanego z udziałem banków. W ocenie Sądu dopuszczalne było zawarcie przedmiotowego kredytu denominowanego bez konieczności uzyskania zezwolenia dewizowego. Oznacza to, iż przedmiotowa Umowa nie została zawarta z naruszeniem art. 358 § 1 KC.

Na uwzględnienie zasługiwał przy tym zarzut strony powodowej, która wskazywała, iż umowa była sprzeczna z art. 353 1 KC Stosownie do art. 353 § 1 KC, zobowiązanie polega bowiem na tym, że wierzyciel może żądać od dłużnika świadczenia, a dłużnik powinien świadczenie spełnić. Zgodnie zaś z art. 353 1 KC, strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Istotą umowy jest zatem złożenie przez strony zgodnych oświadczeń woli, których treść określa prawa i obowiązki stron. Umowa powstaje, gdy zostanie uzgodniony katalog istotnych dla danej umowy obowiązków stron i odpowiadających im uprawnień. W konsekwencji, nie jest dopuszczalne, aby postanowienia umowne dawały jednej ze stron uprawnienie do kształtowania według swojej woli zakresu obowiązków drugiej strony. Byłoby to sprzeczne z naturą umowy.

Wskazać w tym miejscu należy trafny, w ocenie Sądu, pogląd wyrażonym w doktrynie przez A. P. (2) w Systemie Prawa Prywatnego (zob. Prawo zobowiązań – część ogólna, tom 5, pod red. prof. dr hab. Ewy Łętowskiej, str. 205). Wyjaśnione zostało, iż w sytuacji kiedy oznaczenie świadczenia zostało pozostawione jednej ze stron, powinno być ono w zasadzie oparte na obiektywnej podstawie, a nie pozostawione do swobodnego uznania strony, w przeciwnym razie zobowiązanie w większości przypadków byłoby nieważne. Gdyby bowiem wierzyciel miał dokonać oznaczenia świadczenia w sposób dowolny, byłoby to niezgodne z zasadami współżycia społecznego, ponieważ nazbyt zagrażałoby interesom dłużnika. Z kolei pozostawienie dowolności dłużnikowi oznaczałoby całkowity brak jego związania, co byłoby sprzeczne z naturą zobowiązania. W każdym razie stanowiłoby to naruszenie 353 1 KC.

W ocenie Sądu, pomiędzy stronami nie została określona wysokość świadczenia pozwanego (wysokość wypłaconego powodom kredytu). Jego wysokość – co zostanie szerzej omówione w dalszej części uzasadnienia – została bowiem w sposób jednostronny i arbitralny określona przez pozwany bank. Jako klauzule niedozwolone Sąd ocenił zapisy umowy z 23.01.2009 r.:

  • pkt 2.3.1. pozostałych postanowień umowy kredytu stanowiący, iż spłata kredytu wraz z jego oprocentowaniem i innymi należnościami banku powstałymi w związku z zawarciem umowy kredytu następuje poprzez obciążenie, w dacie wymagalności, rachunku bieżącego kwotą raty i innych należności oraz poprzez przelew tych środków na rachunek bieżącej obsługi kredytu. W przypadku kredytu walutowego należności banku, wyrażone w walucie kredytu, bank pobiera poprzez obciążenie rachunku bieżącego kwotą w złotych, stanowiącą ich równowartość. Równowartość kwoty w złotych ustala się według kursu sprzedaży waluty obcej, obowiązującego w banku na podstawie tabeli kursów, na dwa dni robocze przed datą wymagalności każdej należności banku. Za zgodą banku kredytobiorca może dokonywać spłat rat kredytu także w inny sposób, w tym w szczególności dokonać spłaty w walucie kredytu lub w innej walucie obcej. Jeżeli spłata rat kredytu walutowego nastąpi w innej walucie niż waluta kredytu, wówczas kwota wpłaty zostanie przeliczona najpierw na złote po kursie kupna tej waluty, a następnie na walutę kredytu po kursie sprzedaży, przy zastosowaniu kursów obowiązujących w banku na podstawie Tabeli kursów. Jeżeli spłata następuje po dacie wymagalności raty lub innych należności, do przeliczania walut stosuje się kursy z daty spłaty

  • pkt 2.4.4. pozostałych postanowień umowy kredytu, wskazujący, iż wcześniejsza spłata kredytu walutowego winna zostać dokonana w złotych , wówczas wpłacona kwota zostanie przeliczona na walutę kredytu przy zastosowaniu kursu sprzedaży waluty kredytu obowiązującego w banku na podstawie tabeli kursów, w dacie spłaty. Za zgodą banku wcześniejsza spłata kredytu walutowego może zostać dokonana w walucie kredytu lub innej walucie obcej niż waluta kredytu – w takim przypadku wpłacona kwota zostanie przeliczona na złote po kursie kupna tej waluty a następnie na walutę kredytu po kursie sprzedaży, przy zastosowaniu kursów obowiązujących w banku w dacie spłaty na podstawie tabeli kursów.

Jako klauzule niedozwolone ocenić należało również następujące zapisy regulaminu produktowego ( załącznika nr 5 do umowy) :

- pkt 3.2.3. regulaminu produktowego, zgodnie z którym kredyt miał być wypłacony kredytobiorcy w złotych. W takiej sytuacji bank dokonuje przewalutowania według kursu obowiązującego w banku na podstawie tabeli kursów, właściwego dla danego rodzaju transakcji. Za zgodą banku kredytobiorca może złożyć dyspozycję wypłaty kredytu ( w tym także którejkolwiek z jego transzy) w innej walucie niż złoty.

- pkt. 3.2.6. regulaminu produktowego, zgodnie z którym w przypadku wypłaty kredytu w złotych polskich bank dokonywał przewalutowania według kursu obowiązującego w banku na podstawie Tabeli Kursów, właściwego dla danego rodzaju transakcji. Za zgodą banku kredyt mógł zostać wypłacony w innej walucie niż polski złoty W przypadku gdy wypłata kolejnych transz kredytu nie pozwoli na spłatę przez kredytobiorcę zobowiązań potrzebnych do pokrycia całkowitych kosztów związanych z realizacją celu kredytu, kredytobiorca był zobowiązany do pokrycia tych kosztów z własnych środków przed wypłatą ostatniej transzy oraz przedłożenia Bankowi dowodu ich poniesienia.

Powyżej wskazane postanowienia umowy i regulaminu zawartych przez strony postępowania dawały stronie ekonomicznie silniejszej uprawnienie do kształtowania według swojego uznania zakresu obowiązków konsumenta. Co prawda – jak wskazuje pozwany – tabela kursów banku miała być sporządzana na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym, jednakże powyższe nie wykluczało dowolności banku przy tworzeniu tejże tabeli, bowiem postanowienia umowy nie wskazywały, iż parametry w tabeli banku mają być identyczne, jak obowiązujące na rynku międzybankowym. W konsekwencji, pozwany mógł w sposób swobodny wybrać kurs z takiego dnia, który był dla niego najkorzystniejszy, a najmniej korzystny dla konsumenta (kurs mógł ustalić w sposób odmienny od średniego kursu ustalanego przez NBP). Analizowane klauzule przeliczeniowe spowodowały wytworzenie się po stronie pozwanej tzw. subiektywnej możliwości określenia wysokości świadczenia. Tego rodzaju możliwość kształtowania świadczenia, tj. określania go w sposób swobodny przez stronę, której ma ono przysługiwać lub która ma je spełnić, jest typowym przykładem naruszenia zasady równości podmiotów prawa cywilnego w stosunkach kontraktowych, a w konsekwencji także zasady swobody umów. I to nawet w sytuacji, gdyby ad casum określenie świadczenia mogłoby odpowiadać jego wartości obiektywnej (czyli gdyby uznać, że bank kształtował Tabele kursów według średniego kursu ustalanego przez NBP).

W ocenie Sądu bez znaczenia dla rozstrzygnięcia był opis zawarty w treści pism procesowych pozwanego banku, w jaki sposób dokonywał bank określania kursów wpisywanych następnie do tabeli obowiązującej w banku. Pisma procesowe nie zastępują ani nie uzupełniają brakujących postanowień umownych, nie sanują również niedostatków niezastosowanego prawidłowo przez Bank obowiązku informacyjnego. Żadne ograniczenia swobody kształtowania kursu nie wynikały bowiem z Umowy, zatem stosowanie jakichkolwiek praktyk w określaniu kursu waluty było swobodną decyzją pozwanego jako kredytodawcy i mogło się na przestrzeni czasu zmieniać tak co do metody, jak i parametrów wpływających na ostateczną wysokość kursów kupna i sprzedaży w tabeli kursowej Banku. Umowa kredytu nie przewidywała również mechanizmu kontroli prawidłowości ustalania kursu waluty przez powodów. Należy wskazać że zgodnie z rekomendacją 20 95.2.2 c) Rekomendacji S dotyczącej dobrych praktyk w zakresie ekspozycji kredytowych zabezpieczonych hipotecznie wydanej przez Komisję Nadzoru Bankowego i obowiązującej w dacie zawierania kredytu przez powodów: W każdej umowie, która dotyczy walutowych ekspozycji kredytowych powinny się znaleźć co najmniej zapisy dotyczące sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest wartość rat kapitałowo – odsetkowych”. W przedmiotowej umowie brak jest takich informacji i pozwany nie dowiódł w żaden sposób, aby informacje o takiej treści zostały przedstawione powodom przy zawieraniu umowy.

Powołać w tym miejscu należy uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego dnia 22 stycznia 2016 r., (sygn. akt I CSK 1049/14), którego tezy Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela i przyjmuje za własne. Sąd Najwyższy, dokonując analizy klauzuli odnoszącej się do spreadu, zwrócił uwagę, że bankowi znane są wszystkie parametry pozwalające określić poziom spłacanej przez kredytobiorcę raty kredytowej w odpowiednim czasie. Bank zna nie tylko średni kurs NBP, ale również tworzy codziennie zmieniające się własne tabele kursów i sam określa to, jaka tabela kursów będzie obowiązująca w chwili dokonania spłaty raty kredytu przez kredytobiorcę.

Należy również zwrócić uwagę na okoliczność, iż – jeżeli kredytobiorca nie wybrał możliwości spłacania kredytu bezpośrednio w walucie CHF (a w dniu zawarcia umowy strona powodowa mogła to uczynić jedynie „za zgodą banku”) – wysokość rat kredytu w PLN mogła być dowolnie kształtowana przez bank. Przy przeliczaniu rat kredytu, pozwany również był uprawniony do stosowania arbitralnie kształtowanej Tabeli kursowej banku.

Stanowisko o niedozwolonym charakterze postanowień, w których możliwość ustalania kursu (stąd i wysokości świadczeń) zależy od arbitralnej decyzji jednej ze stron jest również ugruntowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego (zamiast wielu wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 lutego 2023 r. II NSNc 10/23 i powołane tam orzecznictwo).

Przyjmuje się, że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkujące niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie. Rażące oznacza znaczne odchylenie przyjętego uregulowania od zasady uczciwego wyważenia praw i obowiązków stron. O ile ustawodawca posłużył się w art. 385 1 KC pojęciem rażącego naruszenia interesów konsumenta, co mogłoby wskazywać na skrajną nierównowagę interesów, to w treści art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 ta sama przesłanka została określona jako wymóg spowodowania poważnej i znaczącej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta.

W świetle powyższego pojęcia rażącego naruszenia interesów konsumenta nie można sprowadzać tylko do oceny ekonomicznej, dokonanej w oparciu o mechanizm działania Tabeli Kursów i porównania przeliczeń kursu sprzedaży na dzień wymagalności i dwa dni przed tym dniem. Znacząca nierównowaga może wynikać z samego faktu wystarczająco poważnego naruszenia sytuacji prawnej, w której konsument, jako strona danej umowy, znajduje się na mocy właściwych przepisów krajowych, w postaci czy to ograniczenia treści praw, które zgodnie z przepisami przysługują mu na podstawie umowy, czy to przeszkody w ich wykonywaniu, czy też nałożenia na niego dodatkowego obowiązku, którego nie przewidują normy krajowe (wyrok TSUE z dnia 3 października 2019 r., K. i (...) Bank, C -621/17 pkt 51 i przytoczone tam orzecznictwo).

Zarówno umowa kredytu jak i porozumienie przedstawione przez Bank powinny uwzględniać równorzędne interesy obu stron i zabezpieczać je w jednakowym stopniu, a nie kształtować w sposób niesymetryczny. Podmioty stosunków umownych są równorzędne i żadnemu z nich nie przysługuje prawo władczego jednostronnego kształtowania sytuacji prawnej kontrahenta. Nierównowaga stron ma miejsce w sytuacji, gdy Bank naruszając zasadę uczciwości w obrocie gospodarczym, wykorzystuje swoją pozycję i wprowadza do umowy i porozumienia zawartego z konsumentem na wiele lat mechanizm działania kursowego, któremu powodowie musieli się podporządkować. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega również i w tym przypadku – analogicznie jak w umowie zasadniczej - na uzależnieniu wysokości świadczenia powodów od swobodnej decyzji Banku. Co istotne - postanowienia przy tym nie przewidują możliwości wstrzymania spłaty kredytu dla wyjaśnienia mechanizmu działania przeliczeń kursowych, ani uprawnienia konsumenta do wystąpienia z propozycją wprowadzenia zmian w takim mechanizmie. Zarazem rezygnacja z abuzywnego mechanizmu porozumienia (...) zmuszała powodów do oparcia się na abuzywnych zapisach umowy podstawowej i również niekorzystnego, jednostronnie kształtowanego przeliczenia, w oparciu o tabelę kursów kształtowanej dyskrecjonalnie przez pozwanego.

Należy także zauważyć że spread pobierany przez Bank, który w istocie jest dodatkowy wynagrodzeniem pozwanego w ramach udzielonego kredytu, nie znajdował żadnego odzwierciedlenia w jakiejkolwiek czynności banku. Jego istnienie nie zostało ujawnione w koszcie umowy jako takiej ani w formie marży ani prowizji, pozostawało ukrytym kosztem ponoszonym przez konsumenta.

W konsekwencji, jeszcze raz podkreślić należy, iż brak określenia dokładnej i ściśle sprecyzowanej wysokości świadczenia kredytobiorcy przesądzał o sprzeczności treści umowy oraz porozumienia (...)z art. 353 ( 1) KC w zw. z art. 69 prawa bankowego.

Zgodnie bowiem z art. 58 KC czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy (§1). Nieważna jest także czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego (§2). Jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana (§3).

W ocenie Sądu strony niniejszego postępowania nie zawarłyby przedmiotowej umowy oraz późniejszego porozumienia bez postanowień przewidujących waloryzację kredytu. Do powyższego wniosku przywodzą takie fakty jak ustalenie wysokości odsetek w oparciu o stopę procentową stosowaną na rynku do waluty szwajcarskiej (tj. w oparciu o stawkę referencyjną LIBOR dla waluty CHF). Bowiem na rynku finansowym nie są znane umowy kredytów złotowych oprocentowanych przy wykorzystaniu stóp procentowych przeznaczonych dla waluty CHF. Przy wykorzystaniu stawki LIBOR dla kredytu udzielonego z PLN doszłoby do użycia niewłaściwej ceny pieniądza. Dla waluty PLN, zgodnie z regulacjami rynku krajowego, wyznaczana jest stawka WIBOR i ma ona zastosowanie do oprocentowania kredytów złotowych. Użycie zaś stawki WIBOR dla kredytów waloryzowanych walutami obcymi, powoduje duże ryzyko braku możliwości pokrycia kosztów finansowania kredytu przez bank, co stoi w sprzeczności z zasadą odpowiedzialności za zgromadzone środki. Przy udzielaniu kredytów banki zobowiązane są zapewnić zabezpieczenie udzielanych kredytów poprzez zaciągnięcie zobowiązań w walucie tego kredytu. Jeśli kredyt udzielony klientowi będzie oprocentowany według stopy LIBOR (z założenia niższej niż dla innych walut), a zobowiązanie banku według wyższej stopy WIBOR – prawidłowej dla kredytów złotowych, to doprowadzi to do natychmiastowego wygenerowania straty po stronie banku. Bez mechanizmu denominacji (nawet dokonywanej jedynie poprzez czynności księgowe) zastosowanie stopy procentowej właściwej dla innej waluty do zobowiązania wyrażonego w złotych polskich byłoby ekonomicznie bezzasadne.

Powyższe potwierdza także sama konstrukcja umowy. Kredyty denominowane zostały szczegółowo uregulowane w regulaminie ustalanym przez Zarząd Banku, co wskazywało na wyłączenie zawartych tam warunków od możliwości negocjacji. Potencjalny kredytobiorca nie mógł zawrzeć umowy kredytowej w złotych z oprocentowaniem innym niż oparte o stawkę LIBOR, inaczej niż poprzez zastosowanie konstrukcji kredytu denominowanego. Miał zatem możliwość jedynie zawarcia takiej umowy albo rezygnacji z niej.

W związku z powyższym nie budzi wątpliwości, że bez kwestionowanych postanowień przeliczeniowych zawarta przez strony umowa kredytu denominowanego traci swoją odrębność prawną. Ponadto, na co wskazywała strona pozwana, Bank nie zdecydowałby się na zawarcie umowy kredytu złotowego oprocentowanego stopą referencyjną, przeznaczoną dla kredytu walutowego (LIBOR). W takich okolicznościach przedmiotowa umowa nie zostałaby zawarta w ogóle, ewentualnie zostałaby zawarta na warunkach odmiennych (np. jako kredyt w złotówkach oprocentowany według stopy WIBOR). Powyższe przemawia zatem za uznaniem, że nieważność powoływanych klauzul indeksacyjnych prowadzi do nieważności spornej umowy kredytu w całości ex tunc na podstawie art. 58 § 3 KC.

Jednocześnie, warto podkreślić, że w realiach niniejszej sprawy brak jest możliwości zastąpienia nieważnych klauzul denominacyjnych innymi przepisami dyspozytywnymi. W szczególności przepisem takim nie może być art. 358 KC, który nie obowiązywał w obecnym kształcie w dacie zawarcia spornej strony umowy, przez co nie może mieć do niej zastosowania. Przepis ten w aktualnym brzmieniu został wprowadzony mocą ustawy z dnia 23 października 2008 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz ustawy - Prawo dewizowe (Dz. U. Nr 228, poz. 1506) i obowiązuje dopiero od 24 stycznia 2009 r. Ponadto, przepisami takimi nie mogą być również art. 354 KC w zw. z art. 56 KC, których zastosowanie miałoby umożliwiać przeliczenie zobowiązania kredytobiorców po średnim kursie CHF publikowanym przez NBP. W przypadku umów kredytów waloryzowanych kursem waluty obcej, sposób określania świadczeń stron za pomocą kursu średniego CHF publikowanego przez NBP nie został powszechnie przyjęty, czego konsekwencją są liczne postępowania sądowe, w których konsumenci zarzucają bankom stosowanie kursów niedookreślonych, wskazujących na dowolność ustalania tabel kursowych. Wobec powyższego nie sposób uznać za zasadny poglądu, iż w powyższym zakresie należy odwoływać się do zwyczaju, w ocenie Sądu bowiem zwyczaj taki nie istniał w przypadku umów waloryzowanych kursem waluty obcej.

Ponadto, w ocenie Sądu zawarta przez strony umowa jest nieważna również z uwagi na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 KC), wobec nieprawidłowego wypełnienia przez pozwany Bank obowiązku informacyjnego o ryzykach związanych z zaciągniętym zobowiązaniem.

Pojęcie ,,zasad współżycia społecznego”, w świetle art. 58 § 2 KC, tłumaczone jest jako obowiązujące między ludźmi reguły postępowania, które są oceniane aksjologicznie i odwołują się do powszechnie uznawanych w całym społeczeństwie lub też w danej grupie społecznej wartości i ocen właściwego, uczciwego zachowania. W płaszczyźnie stosunków kontraktowych zasady te wyrażają się istnieniem powszechnie akceptowanych reguł prawidłowego zachowania się wobec kontrahenta.

Dokonując oceny zawartej przez strony umowy kredytu waloryzowanego, w świetle powołanego wyżej przepisu, istotnym jest więc rozstrzygnięcie, czy pozwany Bank, działający jako podmiot profesjonalny, należycie poinformował stronę powodową o ryzyku związanym z ukształtowanym we wzorcu umownym stosunkiem prawnym. Istotne na gruncie niniejszego postępowania było ustalenie czy przeciętny, rozsądny konsument powinien zdawać sobie sprawę z ryzyka ekonomicznego jakie może nieść przedmiotowa umowa w porównaniu do standardowej umowy kredytu złotowego.

Za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego uznaje się naruszenie tzw. słuszności (sprawiedliwości) kontraktowej, rozumianej jako równomierny rozkład uprawnień i obowiązków w stosunku prawnym, czy też korzyści i ciężarów oraz szans i ryzyk związanych z powstaniem i realizacją tego stosunku. Takie naruszenie ma miejsce, gdy zawarta przez stronę umowa nie jest wyrazem w pełni świadomie i rozważnie podjętej decyzji, gdyż na treść umowy wpłynął brak koniecznej wiedzy czy presja ekonomiczna. Negatywna ocena umowy ze względu na kryteria moralne uzasadniona jest w tych tylko przypadkach, gdy kontrahentowi osoby pokrzywdzonej można postawić zarzut złego postępowania, polegającego na wykorzystaniu (świadomym lub spowodowanym niedbalstwem) swojej przewagi kontraktowej (P. Machnikowski [w] E. Gniewek (red.) Kodeks Cywilny, Komentarz, C.H. Beck, Warszawa 2008).

W myśl art. 353 1 k.c., kompetencja stron zawierających umowę zobowiązaniową jest ograniczona w ten sposób, że treść i cel kształtowanego przez nią stosunku zobowiązaniowego nie mogą być sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Pojęcie sprzeczności stosunku zobowiązaniowego z zasadami współżycia społecznego trzeba rozumieć także płaszczyźnie oceny moralnej nie tylko samej czynności zawarcia umowy, treści zobowiązania (rodzaj świadczenia, jego przedmiot, proporcje obowiązków stron), lecz także tego, jakie postępowanie stron doprowadziło do zawarcia umowy (tak P. Machnikowski „Swoboda umów według art. 353 1 k.c.- konstrukcja prawna, C.H. Beck, Warszawa 2005).

Ocenie Sądu pod kątem sprzeczności umowy z zasadami współżycia społecznego podlegają zatem zarówno treść i cel umowy, jak również okoliczności, które doprowadziły do zawarcia przedmiotowej umowy.

Obowiązki informacyjne pozwanego Banku w dacie zawarcia spornej umowy nie wynikały z żadnych powszechnie obowiązujących przepisów prawa, tym niemniej obowiązki te wywodzić należy ze szczególnej pozycji banków, ich funkcji w obrocie gospodarczym oraz sposobu postrzegania ich w tamtym czasie przez przeciętnych klientów. Rekomendacje w tym zakresie wynikały zarówno w Kodeksu dobrych praktyk jak i Rekomendacji S Związku Banków Polskich, przytaczane już powyżej.

Oceniając zawartą przez strony umowę pod kątem obowiązków informacyjnych spoczywających na pozwanym Banku (art. 58 § 2 k.c.) należy brać pod uwagę, że zmieniający się kurs waluty skutkuje zarówno zmianą wysokości rat kapitałowo-odsetkowych, jak i zmianą wysokości zadłużenia pozostającego do spłaty. Wyliczenie poszczególnych rat z rozbiciem ich na część kapitałową i odsetkową (tzw. harmonogram spłaty) następuje w walucie obcej, a wysokość spłaty w złotówkach jest ustalana jako iloczyn kwoty w CHF i kursu, a więc zmienia się razem z tym kursem. Z punktu widzenia interesów kredytobiorcy może to oznaczać, że w konsekwencji zwiększenia się ekonomicznej wartości raty kredytu, która jest stała w CHF, ale jest przeliczana na złotówki, gdyż w tej walucie kredytobiorca spełnia świadczenie należne bankowi, nie będzie on w stanie regulować wymagalnych rat kredytu. Co więcej, przy wzroście kursu, pomimo uiszczania rat okazuje się, że wysokość kredytu pozostałego do spłaty (jego wartość ekonomiczna w przeliczeniu na walutę krajową) nie zmalała (nawet minimalnie), a wręcz wzrosła, pomimo kilkunastoletniej niekiedy spłaty kredytu. Ta ekonomiczna właściwość kredytu denominowanego (także indeksowanego) bez wątpienia nie jest intuicyjna dla przeciętnego klienta i odbiega od standardowego kredytu udzielonego w złotówkach, w którym kwota pozostała do zapłaty (kapitał) zawsze zmniejsza się z upływem czasu i regulowaniem kolejnych rat. Przy standardowej obsłudze kredytu (przy niskiej wartości CHF) okoliczność ta może nie być dostrzegana, zwłaszcza że zwiększenie raty na skutek wzrostu kursu jest zazwyczaj niwelowane do pewnego stopnia spadkiem stopy procentowej LIBOR, jednakże ekonomiczne saldo zadłużenia staje się istotne przy sprzedaży nieruchomości (obciążonej hipoteką) lub przy wypowiedzeniu umowy, które wiąże się z przewalutowaniem po bieżącym kursie waluty obcej. Jak wynika ze zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego, powodowie jako kredytobiorcy nie zostali poinformowani w sposób wyczerpujący i zrozumiały o skutkach ekonomicznych zmiany kursu waluty, na którą opiewał kredyt.

Bank winien nie tylko udzielić kredytobiorcy informacji o tym, jak może wyglądać miesięczna rata kredytu denominowanego w przypadku wzrostu kursu waluty oraz w jaki sposób może kształtować się saldo kredytu przy wzroście kursu waluty, ale także, dla zobrazowania skali ewentualnego ryzyka, wskazać mu, że w przypadku wcześniejszego postawienia całej należności kredytowej w stan wymagalności, ze względu na nieograniczone ryzyko kursowe może ponieść wyższy koszt ekonomiczny spłaty kapitału kredytu ze względu na przewalutowanie salda z CHF na PLN. Z uwagi na powyższe, także prezentowanie opłacalności ekonomicznej kredytu denominowanego oraz związanych z tym kredytem ryzyk, nie powinno ograniczać się wyłącznie do porównania z kredytem złotowym przy założeniu dojścia do końca okresu kredytowania, ale powinno zawierać przedstawianie sytuacji, w jakiej może się znaleźć konsument w razie postawienia salda kredytu w stan wymagalności, przed końcem okresu kredytowania, jak również przedstawienie jak będzie kształtować się saldo ekonomiczne kredytu w przypadku wzrostu kursu waluty CHF. W tym celu można i warto byłoby posłużyć się przykładowo najwyższym zanotowanym na przestrzeni dłuższego okresu czasu kursem historycznym CHF.

Przytoczone powyżej skutki ryzyka walutowego, to jest zwiększenie raty kredytu i jego salda ekonomicznego, w oczywisty sposób wpływają na stan majątkowy kredytobiorcy uzyskujących dochody w walucie krajowej. Dla oceny korzyści i ryzyka płynącego z zawarcia umowy kredytu związanego z walutą, a zwłaszcza porównania go z kredytem złotowym, konieczne jest określenie nie tylko bieżących parametrów, ale także możliwego niekorzystnego rozwoju sytuacji na rynku walutowym. W rezultacie, zdaniem Sądu, minimalny poziom informacji o ryzyku kursowym związanym z zaciągnięciem kredytu w CHF obejmuje wskazanie maksymalnego dotychczasowego kursu oraz obliczenie wysokości raty i zadłużenia (salda ekonomicznego kredytu) przy zastosowaniu tego kursu. Dopiero podanie tych informacji jest na tyle jasne i precyzyjne, że pozwala przeciętnemu klientowi banku na podjęcie racjonalnej decyzji odnośnie ewentualnej opłacalności kredytu i płynącego stąd ryzyka finansowego. Wobec powyższego, udzieloną stronie powodowej przez pozwanego w procesie zawierania przedmiotowej umowy informację o ryzyku kursowym bez wątpienia ocenić należy jako niepełną i niedostatecznie zrozumiałą, a z oczywistych względów mającą znaczenie dla jej decyzji o zawarciu umowy kredytu denominowanego (także: indeksowanego) do w CHF, zamiast kredytu w PLN.

Tymczasem oświadczenia o poinformowaniu o ryzkach związanych z umową przygotowane jako element wzorca umownego miały charakter ogólny, blankietowy, nie wynikały z nich żadne konkretne informacje o tym jakich informacji udzielono powodom w związku z zawieraniem umowy i porozumienia w zakresie ryzyk z tym związanych. Z pewnością zaś nie były to informacje opisane powyżej w rozważaniach Sądu.

Zatem Sąd Okręgowy doszedł do przekonania że podczas zawierania przez strony umowy, pozwany Bank nie udzielił kredytobiorcom znanych mu, jako profesjonaliście, prowadzącemu dodatkowo działalność kantorową, pełnych i rzetelnych informacji, jak w sytuacji zmiany kursu, będą kształtowały się ich konkretne zobowiązania, a więc wysokość miesięcznej raty i salda kredytu przy wystąpieniu pesymistycznego scenariusza, tj. wzrostu kursu waluty indeksacyjnej do możliwie najwyższego, z uwagi na historyczne notowania, poziomu. Kredytobiorcy nie mogli zorientować się odnośnie rzeczywistego zakresu ryzyk związanych z kredytem denominowanym, w tym, że przedmiotowe ryzyko jest nieograniczone.

Ponadto, sama świadomość powodów co do istnienia zjawiska ryzyka kursowego nie może stanowić podstawy dla uznania, że Bank nie był obowiązany do udzielenia informacji co do ryzyka zmiany kursów walut obcych i ich wpływu na zobowiązanie wynikające ze spornej umowy kredytowej. Zdaniem Sądu, nawet rozważny klient, nie będąc profesjonalistą w zakresie bankowości, nie posiada ani wiedzy, ani umiejętności jej profesjonalnego zastosowania. Obowiązek należytego wytłumaczenia i zobrazowania takiego ryzyka spoczywał, w ocenie Sądu na pozwanym, który posiadał w tym zakresie zarówno odpowiednią wiedzę, jak i narzędzia pozwalające na przedstawienie klientowi rzetelnej oraz pełnej informacji zarówno o zaletach takiego produktu kredytowego, jak również jego wadach, ryzykach z nim związanych, zwłaszcza w przypadku kredytów zawieranych na kilka dekad. Klient banku, ufający profesjonalnym doradcom banku, ma prawo do rzetelnej informacji, która nie będzie go wprowadzać w błąd lub przestawiać niepełne informacje, niepozwalające na świadome podjęcie decyzji (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 lutego 2015 r., sygn. V ACa 567/14, Legalis 1285001). Dopiero w razie zignorowania przez klienta obiektywnych, rzetelnych i pełnych informacji, niezbędnych do oceny opłacalności jednego z dwóch produktów kredytowych (klasycznego i denominowanego/indeksowanego), może on ponosić odpowiedzialność ekonomiczną płynącą z ryzyka kursowego związanego z kredytem waloryzowanym kursem waluty obcej.

Podsumowując tę kwestię, zdaniem Sądu sposób zawarcia przedmiotowej umowy powoduje, że jest ona rażąco sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, a więc zasadą uczciwości, lojalności oraz zasadą równości stron (art. 58 § 2 k.c.). Nieprawidłowości w zakresie obowiązków informacyjnych oraz dysproporcje zachodzące między stronami umowy, potęguje nadto fakt, iż pozwany zabezpieczył się przed ryzykiem walutowym, zamykając na bieżąco swoje pozycje walutowe, wprowadzając instrumenty finansowe zabezpieczające jego interesy ekonomiczne, chroniące go przed ryzykiem walutowym (fakt bezsporny). Bank zapewnił sobie zatem zysk ekonomiczny, w sytuacji gdy kredytobiorcy zostali wystawieni przez wiele lat na nieograniczone ryzyko walutowe, związane z otwartą pozycją walutową. Jednocześnie pozwany nie poinformował klientów w sposób rzetelny o tymże ryzyku, przedstawiając przedmiotowy kredyt jako ofertę najkorzystniejszą, stabilną, z niższym oprocentowaniem, co przy równoczesnym niepełnym zobrazowaniu wahań waluty denominacji, wywołało u kredytobiorcy wrażenie, iż kredyt denominowany do waluty obcej jest bezpieczny, a przy tym bardziej ekonomiczny niż standardowy kredyt złotowy.

W kontekście sprzeczności z zasadami współżycia społecznego istotne znaczenie ma także przyznanie sobie w umowie przez Bank uprawnienia do dowolnego kształtowania wysokości zobowiązań Kredytobiorców, wobec braku ścisłych kryteriów ustalenia wysokości kursów waluty CHF oraz braku przyznania słabszej stronie umowy instrumentów, które pozwoliłyby chociażby na późniejszą weryfikację prawidłowości ustalanych przez pozwanego kursów. Takie postępowanie musi być bowiem postrzegane jako nieuczciwe, rażąco naruszające równowagę kontraktową na korzyść kredytodawcy, który nie tylko może żądać spełnienia świadczenia w określonej przez siebie wysokości, ale też korzystać z szeregu postanowień o charakterze sankcji (m.in. podwyższone karne oprocentowanie, możliwość wypowiedzenia umowy), gdyby kredytobiorca takiego świadczenia nie spełniał. W tym mechanizmie zatem również należy dostrzec sprzeczność wyżej powołanych postanowień umownych z zasadami współżycia społecznego, co prowadzi do ich nieważności na podstawie art. 58 § 2 k.c.

W świetle okoliczności niniejszej sprawy Sąd nie miał wątpliwości, że bez omówionych w dotychczasowych rozważaniach postanowień o umożliwieniu Bankowi - kredytodawcy kształtowania (przez zastosowanie tabel kursowych Banku), w trakcie wykonywania umowy, wysokości świadczenia własnego (wypłata kredytu w PLN) i kredytobiorców (w odniesieniu do rat spłacanych w PLN), a zwłaszcza bez klauzuli waloryzacyjnej, sporna umowa nie zostałaby zawarta. Była ona zatem w całości nieważna.

Niezależnie od powyższego ustalenia, iż zawarta przez strony umowa kredytu była nieważna, w ocenie Sądu w umowie znalazły się również niedozwolone postanowienia umowne.

Jako klauzule niedozwolone Sąd ocenił zapisy umowy z 23.01.2009 r.:

  • pkt 2.3.1. pozostałych postanowień umowy kredytu stanowiący, iż spłata kredytu wraz z jego oprocentowaniem i innymi należnościami banku powstałymi w związku z zawarciem umowy kredytu następuje poprzez obciążenie, w dacie wymagalności, rachunku bieżącego kwotą raty i innych należności oraz poprzez przelew tych środków na rachunek bieżącej obsługi kredytu. W przypadku kredytu walutowego należności banku, wyrażone w walucie kredytu, bank pobiera poprzez obciążenie rachunku bieżącego kwotą w złotych, stanowiącą ich równowartość. Równowartość kwoty w złotych ustala się według kursu sprzedaży waluty obcej, obowiązującego w banku na podstawie tabeli kursów, na dwa dni robocze przed datą wymagalności każdej należności banku. Za zgodą banku kredytobiorca może dokonywać spłat rat kredytu także w inny sposób, w tym w szczególności dokonać spłaty w walucie kredytu lub w innej walucie obcej. Jeżeli spłata rat kredytu walutowego nastąpi w innej walucie niż waluta kredytu, wówczas kwota wpłaty zostanie przeliczona najpierw na złote po kursie kupna tej waluty, a następnie na walutę kredytu po kursie sprzedaży, przy zastosowaniu kursów obowiązujących w banku na podstawie Tabeli kursów. Jeżeli spłata następuje po dacie wymagalności raty lub innych należności, do przeliczania walut stosuje się kursy z daty spłaty,

  • pkt 2.4.4. pozostałych postanowień umowy kredytu, wskazujący, iż wcześniejsza spłata kredytu walutowego winna zostać dokonana w złotych , wówczas wpłacona kwota zostanie przeliczona na walutę kredytu przy zastosowaniu kursu sprzedaży waluty kredytu obowiązującego w banku na podstawie tabeli kursów, w dacie spłaty. Za zgodą banku wcześniejsza spłata kredytu walutowego może zostać dokonana w walucie kredytu lub innej walucie obcej niż waluta kredytu – w takim przypadku wpłacona kwota zostanie przeliczona na złote po kursie kupna tej waluty a następnie na walutę kredytu po kursie sprzedaży, przy zastosowaniu kursów obowiązujących w banku w dacie spłaty na podstawie tabeli kursów.

Ocena kwestionowanych przez stronę powodową klauzul przeliczeniowych została dokonana na podstawie art. 385 1 KC, co było już sygnalizowane powyżej. Zgodnie z treścią tego przepisu, postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to jednak postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Zgodnie z § 2, jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Zgodnie zaś z § 3, nie uzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta.

W niniejszej sprawie, powodowie – zawierając przedmiotową umowę – działali w charakterze konsumentów. Zarzuty pozwanego odnośnie tej kwestii nie znalazły potwierdzenia w toku procesu. Zgodnie z art. 22 1 KC i zawartej w nim definicji legalnej konsumenta, w stosunkach cywilnoprawnych za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Konsumentem można być wyłącznie w zakresie czynności prawnych niezwiązanych bezpośrednio z własną działalnością gospodarczą lub zawodową. Decyduje brak związku danej czynności z wymienioną działalnością, a nie to, czy taka działalność jest w ogóle prowadzona przez osobę dokonującą czynności prawnej. Do uznania, że mamy do czynienia z konsumentem, wystarczy brak bezpośredniego związku czynności z działalnością gospodarczą lub zawodową; istnienie pośredniego związku nie wyklucza zatem uznania danej osoby za konsumenta (K. Osajda (red. serii), W. Borysiak (red. tomu), Kodeks cywilny. Komentarz. Wyd. 30, Warszawa 2022). Jak wynika z ugruntowanego orzecznictwa (wynika to m.in. z brzmienia uchwały Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17), status konsumenta należy oceniać na moment zawarcia danej umowy.

W dniu 27 października 2022 r. TSUE wydał wyrok w sprawie C 485-21, w którym bardzo szeroko zdefiniowano pojęcie konsumenta w prawie unijnym na gruncie Dyrektywy 93/13. Konsumentem jest ten, kto zawarł umowę z przedsiębiorcą – chyba, że umowa ta jest wyłącznie w celu działalności gospodarczej: „Właściciel lokalu mieszkalnego stanowiącego część tej nieruchomości jest uznawany za „konsumenta” w rozumieniu art. 2 lit. b) dyrektywy 93/13, pod warunkiem że właściciel ten, po pierwsze, może zostać uznany za „stronę” tej umowy, po drugie, jest osobą fizyczną i po trzecie, nie używa tego lokalu mieszkalnego wyłącznie do celów związanych ze swoją działalnością gospodarczą lub zawodową.” (pkt 32). Trybunał uznał ponadto, że: „Z zakresu pojęcia „konsumenta” nie można wykluczyć hipotetycznego przypadku, w którym osoba fizyczna używa lokalu mieszkalnego stanowiącego jej osobiste miejsce zamieszkania również w celach działalności gospodarczej lub zawodowej, takich jak praca świadczona z domu w ramach stosunku pracy lub w ramach wykonywania wolnego zawodu”. (pkt 32).

Sąd Najwyższy w wyroku z 1 marca 2017 r. do sprawy o sygn. akt IV CSK 285/16 przyznał status konsumenta osobie wykonującej zawód radcy prawnego, uznając że powinna być traktowana jak przeciętny konsument. Natomiast Sąd Apelacyjny w Lublinie w dniu 18 listopada 2021 r. w ramach sprawy o sygn. akt I ACa 123/21 wydał prawomocny wyrok unieważniający umowę frankową dawnego (...) Banku (obecnie (...)), zawartą przez byłego długoletniego pracownika bankowości, w dodatku pełniącego przez pewien czas funkcję dyrektora oddziału w pozwanym banku. Poziom bowiem świadomości konsumenta w żaden sposób nie może mieć wpływu na ocenę abuzywności postanowienia umownego. Klauzule niedozwolone pozostają wadliwe niezależnie od poziomu wiedzy klienta banku i podlegają w tym kontekście obiektywnej ocenie Sądu. W szczególności banki nie mogą samodzielnie oceniać, czy dany klient posiada wystarczającą wiedzę w zakresie umów kredytowych czy też nie, nawet gdyby zawierana przez frankowicza umowa powiązania z CHF, nie była jego pierwszą tego typu umową.

Wskazanie na cechy takie jak dostateczne poinformowanie, uwaga oraz ostrożność określa pewien zespół cech mentalnych konsumenta (jego "przeciętność"), polegającą na tym, że z jednej strony możemy wymagać od niego pewnego stopnia wiedzy i orientacji w rzeczywistości, lecz z drugiej strony nie możemy uznać, że jego wiedza jest kompletna i profesjonalna oraz że konsument nie ma prawa pewnych rzeczy nie wiedzieć. Przeciętny konsument nie posiada wiedzy specjalistycznej w danej dziedzinie, ale przede wszystkim rozumie kierowane do niego informacje i potrafi je wykorzystać do podjęcia świadomej decyzji dotyczącej produktu, w omawianym przypadku – posiada świadomości mechanizmu spłat obowiązującego w Banku, w tym wybór optymalnej oferty przez porównanie oferty banku z ofertą podmiotów trzecich. Z tego też względu fakt wykształcenia ekonomicznego powodów nie miał znaczenia dla rozpoznawanej sprawy.

W niniejszej sprawie nie dowiedziono także, aby powodowie zawarli sporną umowę kredytu w innym celu niż na zaspokojenie własnych potrzeb mieszkaniowych, ergo aby używali kredytowaną nieruchomość wyłącznie do celów związanych z działalnością gospodarczą lub zawodową. Co więcej, skoro powodowie zakupili mieszkanie na rynku wtórnym celem zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych i tak też tę nieruchomość eksploatują i wykorzystują, to nawet gdyby zdarzyło się im świadczyć na tej nieruchomości pracę, składającą się na działalność gospodarczą, nie pozbawiałoby to ich statusu konsumentów na gruncie Dyrektywy 93/13, gdyż nie zmieniałoby to charakteru nieruchomości. W szczególności pozwany nie wykazał, że nieruchomość została włączona jako środek trwały w czyjąś działalność gospodarczą, jak również aby koszty kredytu i koszty kredytowanej nieruchomości uwzględniano w kosztach czyjejś działalności gospodarczej. Nie miało także znaczenia wykształcenie powodów, dla przyjęcia iż są oni konsumentami i oraz zastosowania miernika modelowego konsumenta jako osoby rozważnej, dobrze poinformowanej. Dla oceny prawnej statusu konsumenta nie mają bowiem znaczenia – jak wskazywano powyżej - cechy osobowe (doświadczenie życiowe, wykształcenie). Nie ma również znaczenia stopień świadomości prawnej, czy też obycie danej osoby.

Wskazać zatem należy, iż powodowie chcieli uzyskać kredyt zakup upatrzonego mieszkania – taki też cel został wpisany w umowie z zastrzeżeniem, że środki te nie mogą być wykorzystane w inny sposób, pod rygorem wypowiedzenia umowy. Do chwili wytoczenia powództwa bank nie kwestionował sposobu wykonania umowy przez powodów i nie podważał że umowa jest przez nich wykonywana zgodnie z jej treścią.

Sąd nie miał również wątpliwości, iż postanowienia przedmiotowej umowy, dotyczące waloryzacji, nie były uzgadniane z kredytobiorcami indywidualnie przed zawarciem umowy. Pozwany, w celu zawarcia stosunku prawnego z kredytobiorcami, posługiwał się standardowym wzorcem umownym, modyfikując jedynie elementy, takie jak strony zobowiązania, czy kwota kredytu, jak i jego przeznaczenie. Ciężar dowodu, że dane postanowienie umowne zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (art. 385 1 § 4 KC). Natomiast strona pozwana w niniejszej sprawie nie wykazała, aby kredytobiorcy mieli jakikolwiek wpływ na postanowienia umowne dotyczące waloryzacji. Samo zaakceptowanie przez kredytobiorców kwestionowanych postanowień poprzez podpisanie przedmiotowej umowy nie oznacza, że postanowienia te zostały z kredytobiorcą indywidulanie uzgodnione bądź że kredytobiorca miał realny wpływ na ich treść.

W dalszej kolejności, ocenić należało, czy sporne postanowienia umowne kształtowały prawa i obowiązki konsumenta – powoda – w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami.

Przesłanka sprzeczności z dobrymi obyczajami odwołuje się do jednego z podstawowych kryteriów ocennych w stosunkach umownych. Klauzula ta ma podobną treść co zasady współżycia społecznego i pełni podobną funkcję. Uważa się jednak, że przez pojęcie dobrych obyczajów należy rozumieć taki zespół norm pozaprawnych, na który składają się normy moralne i obyczajowe powszechnie przyjęte w stosunkach gospodarczych dla realizacji określonych wartości (takich jak np. uczciwość, rzetelność, lojalność, fachowość). Ponadto, dobre obyczaje to w szczególności normy postępowania, polecające nienadużywanie posiadanej przewagi ekonomicznej w stosunku do słabszego uczestnika obrotu (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 maja 2016 roku, sygn. akt VI ACa 222/15).

Badając natomiast, czy klauzula umowy rażąco narusza interesy konsumenta, należy brać pod uwagę podstawowe kryterium ocenne w prawie umów, a mianowicie równowagę kontraktową. Chodzi więc o takie ukształtowanie praw i obowiązków stron stosunku obligacyjnego, które oznacza ich nieusprawiedliwioną dysproporcję na niekorzyść konsumenta. Wskazać w tym miejscu należy przede wszystkim zawarcie w umowie postanowień, które szczególnie mocno godzą w interesy majątkowe konsumenta.

Nie jest więc dopuszczalne, aby postanowienia zawarte w umowie kredytu dawały jednej ze stron uprawnienie do kształtowania według swojej woli zakresu obowiązków drugiej strony. Zdaniem Sądu, postanowienia spornej umowy wraz z porozumieniem, w zakresie w jakim przewidywały przeliczanie wysokości zobowiązania według kursów ustalonych w tabeli sporządzanej przez bank, kształtują prawa i obowiązki strony powodowej w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jej interesy. Strona powodowa nie wiedziała jaka kwota kredytu w PLN zostanie jej ostatecznie wypłacona, ani jak kształtować się będzie wysokość rat, spłacanych początkowo w walucie krajowej.

W ocenie Sądu orzekającego w niniejszej sprawie, pozwany wprowadzając klauzule waloryzacyjne oparte o kursy walut wskazane w sporządzanych przez niego tabelach, przypisał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości wypłaconego kredytu, o czym było już nadmieniane powyżej. Znamienne bowiem jest to, że waloryzacja odbywa się w oparciu o tabele kursowe sporządzane wyłącznie przez pozwanego, bez udziału drugiej strony umowy (a nawet – jak w niniejszych przypadku – bez wiedzy drugiej strony, w jaki sposób waloryzacja ta wygląda). Nie miała więc znaczenia okoliczność, że te same tabele bank wykorzystuje też w innych sferach swojej działalności, a nie tylko do waloryzacji kredytów.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego obecnie dominuje pogląd, że postanowienia przeliczeniowe zastrzeżone w umowie kredytu indeksowanego lub denominowanego do waluty obcej określają główne świadczenie kredytobiorcy (zamiast wielu powołane orzecznictwo w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2023 r. II CSKP 272/22). Także Trybunał wskazywał, że warunki umowne, które objęte są zakresem pojęcia „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (wyrok z dnia 20 września 2017 r., A. i in., C-186/16, pkt 35, 36, z dnia 3 października 2019 r., K. i (...) Bank, C-621/17 pkt 32). W ramach umowy kredytu kredytodawca zobowiązuje się głównie udostępnić kredytobiorcy określoną kwotę pieniężną, zaś kredytobiorca – głównie spłacać tę sumę w przewidzianych terminach, z reguły z odsetkami (wyrok z dnia 10 czerwca 2021 r., (...), od C 776/19 do C 782/19, EU:C:2021:470, pkt 57 i przytoczone tam orzecznictwo). W związku z tym ustalić należało, czy sformułowane zostały one w sposób jednoznaczny. W ocenie Sądu, postanowienia umowne te nie spełniają tego kryterium. Na podstawie kwestionowanych postanowień umownych nie było bowiem możliwe precyzyjne określenie kwoty kredytu faktycznie oddanej do dyspozycji kredytobiorcy (wypłaconej) w PLN oraz kwoty spłaty w złotówkach bez odniesienia do tabeli banku, tworzonej jednostronnie przez pozwanego. Przy czym – o czym była już mowa wyżej – w Umowie nie zostały określone w jednoznaczny i weryfikowalny sposób kryteria, w oparciu o które bank ustalał kursy walut, w tym nie wskazano żadnych kryteriów co do górnej granicy kursów ustalanych jednostronnie przez bank.

Postanowienia zakwestionowanych zapisów uznanych za abuzywne przez Sąd Okręgowy regulują zasady ustalania kursu wymiany walut. Nie sposób ich oddzielić od nawiązujących do Tabeli Kursów postanowień spłaty kredytu, czyli określenia wysokości głównego zobowiązania umownego. Skoro zaś konsumenci muszą ponosić koszty zmiany kursu walutowego to powinni znać zasady jego ustalenia. Takiego właśnie warunku dotyczy wymóg przejrzystości wynikający z art. 5 dyrektywy 93/13. Nie można tego wymogu ograniczyć jedynie do zrozumiałości warunku umownego pod względem formalnym i gramatycznym. Właśnie na tym etapie oceny warunku wymagane jest odniesienie się do przeciętnego konsumenta – konsumenta właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego – aby odpowiedzieć na pytanie, czy taki konsument jest w stanie zrozumieć konkretne działanie tego warunku i oszacować w ten sposób w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria potencjalnie istotne konsekwencje ekonomiczne tego warunku dla swoich zobowiązań. Kontrola obejmuje postanowienia nietransparentne, gdyż w ich przypadku konsument nie ma możliwość łatwej oceny rozmiarów swojego świadczenia i jego relacji do rozmiarów świadczenia drugiej strony. Z taką sytuacją mamy do czynienia w przypadku analizowanych zapisów umowy. Mając powyższe na uwadze, rozważyć należało także, czy informacje udzielone kredytobiorcy przez pozwany bank były wystarczające do podjęcia przez niego świadomej i rozważnej decyzji.

W ocenie Sądu, pozwany nie dopełnił obowiązku sformułowania postanowień umownych związanych z ryzykiem wymiany (klauzula waloryzacyjna) w sposób jasny i zrozumiały dla konsumenta. Kredytobiorcy nie zostali poinformowani, w jaki sposób tworzone są tabele kursów banku, w jaki sposób zostanie ustalona wysokość wypłaconego kredytu, jak przedstawiało się historyczne kształtowanie waluty CHF, ani iż raty kredytowe mogą w sposób drastyczny wzrosnąć, a saldo zadłużenia (mimo regularnej spłaty) - po przeliczeniu go z CHF na PLN - mogło nie spadać, lecz nawet wzrosnąć, przewyższając wartość nieruchomości. Nie znali także ekonomicznych konsekwencji uruchomienia kredytu po kursie kupna i jego spłaty po kursie sprzedaży. Nie uzmysłowiono im przystępnym językiem na czym polega istota denominacji, czym są marże kursowe i spread. Więcej nawet – istnienia spreadu w umowie w ogóle nie ujawniono klientom. Nie wiedzieli, że ryzyko kursowe w tym produkcie obciąża tylko konsumentów, gdyż bank, poprzez zamknięcie pozycji walutowej, jest na to ryzyko odporny. Wyjaśnić również należy, iż ciężar dowodu w powyższym zakresie spoczywał na stronie pozwanej, która nie przedstawiła dowodu na wykazanie faktu wywiązania się w sposób rzetelny z obowiązku informacyjnego wobec kredytobiorców.

Okoliczności te nie mogły być skutecznie dowiedzione za pomocą pominiętych dowodów. Jedynie osoba uczestnicząca ze strony banku w procedurze zawarcia umowy, jeśliby pamiętała, mogłaby przekazać sądowi wiedzę o faktach czy i jakich pouczeń udzielała powodom. Z całą pewnością nie mógł tego dowieść świadek – pracownik centrali Banku, który w ogóle nie miał styczności z powodami. Okoliczność obowiązywania procedur bankowych nie zastępuje dowodu ściśle obrazującego, jak te abstrakcyjne procedury zostały faktycznie zastosowane w konkretnym przypadku powodów – a to właśnie było okolicznością istotną dla rozstrzygnięcia sprawy.

Na podstawie otrzymanych informacji, strona powodowa nie była w stanie określić, jaka kwota kredytu w PLN zostanie wypłacona przez bank. Nie można ponadto uznać, że kredytobiorcy w oparciu o przedstawione im informacje mogli zakładać, że istnieje realne ryzyko gwałtownego i radykalnego wzrostu kursu CHF wobec waluty PLN oraz że uzyskali od banku informacje pozwalające ocenić, jakie konsekwencje ekonomiczne ma dla zobowiązania radykalny wzrost kursu waluty CHF. Należy przy tym wskazać, iż podpisanie oświadczenia przez kredytobiorców stanowiło rutynową czynność w procedurze udzielania kredytu i nie było poprzedzone udzieleniem rzetelnych, przystępnych, zrozumiałych informacji. Jak wiarygodnie zeznawał powód, podpisanie oświadczenia było warunkiem koniecznym przyznania kredytu. Z tego względu to pozwany powinien był wykazać jakie treści zostały przekazane powodom czemu nie sprostał.

Ponadto, wskazane w art. 385 1 § 1 KC okoliczności: sprzeczność z dobrymi obyczajami, a także rażące naruszenie interesów konsumenta, należy oceniać według stanu z chwili zawarcia umowy. Powinno się więc wziąć pod uwagę wszelkie okoliczności towarzyszące zawieraniu kwestionowanej przez powodów umowy i to według stanu z chwili jej zawarcia.

Zdaniem Sądu zawarte w przedmiotowej umowie klauzule denominacyjne uznać należy za abuzywne, ze względu na odwoływanie się przez nie do ustalanego w sposób jednostronny kursu CHF, nie zaś do obiektywnych wskaźników, na które żadna ze stron nie miałaby wpływu. Zawarte w spornej umowie klauzule pozwalały pozwanemu kształtować kurs wedle swojej woli w zakresie wysokości spreadu walutowego. Na mocy powołanych postanowień, Bank mógł dowolnie i w sposób wiążący, modyfikować wskaźnik, według którego obliczana była wysokość zobowiązania kredytobiorcy, a tym samym mógł wpływać na wysokość jego świadczenia. Przyznanie sobie przez pozwanego prawa do jednostronnego regulowania wysokości kwoty uruchamianego kredytu w złotych polskich oraz wysokości rat kredytu poprzez samodzielne wyznaczanie kursów kupna oraz sprzedaży franka szwajcarskiego – dowolnego kształtowania wysokości tzw. spreadu, przy jednoczesnym pozbawieniu Kredytobiorców jakiegokolwiek wpływu na te elementy, bez wątpienia narusza ich interesy i jest sprzeczne z dobrymi obyczajami.

Pojęcie ,,spreadu” oznacza wynagrodzenie za wykonanie usługi wymiany waluty. W niniejszej sprawie pomiędzy stronami, w ramach przedmiotowej umowy nie dochodziło jednak do faktycznej transakcji wymiany walut, a więc pobieranemu od Kredytobiorcy „spreadowi” nie odpowiadało żadne świadczenie Banku. W istocie była to zatem prowizja na rzecz pozwanego, której wysokości powodowie nie mogli oszacować. Wysokość tej prowizji zależała wyłącznie od decyzji Zarządu Banku. Wobec powyższego, treść kwestionowanych postanowień umożliwiała pozwanemu jednostronne kształtowanie sytuacji Kredytobiorców w zakresie wysokości otrzymanego świadczenia, a także spłaty zobowiązania wobec Banku, przez co zakłócona została równowaga pomiędzy stronami przedmiotowej umowy.

Co więcej, w procesie zawierania przedmiotowej umowy Kredytobiorcom nie wyjaśniono jaki rodzaj kursu będzie stosowany, jak również nie wytłumaczono dlaczego Bank stosuje w rzeczywistości różnorodzajowe kursy waluty. Zaznaczyć zaś należy, że klauzula waloryzacyjna może działać prawidłowo wyłącznie, gdy miernik wartości, według którego dokonywane jest przeliczenie ustalany jest w sposób obiektywny, a zatem w sposób niezależny od woli którejkolwiek ze stron umowy. Powodowie nie mieli wiedzy w jaki sposób pozwany kształtował kurs CHF, zwiększając go albo zmniejszając, w zależności od wysokości przyjętego spreadu oraz kursu na rynku międzybankowym. Przedmiotowa umowa nie dawała zatem kredytobiorcom żadnego instrumentu pozwalającego na weryfikację decyzji Banku w zakresie wyznaczanego kursu CHF, czy też obrony przed tymi decyzjami.

Ze względu na powyższe pomiędzy stronami została zakłócona równowaga kontraktowa, bowiem treść kwestionowanych postanowień umożliwiała Bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji strony powodowej, będącej słabszą stroną umowy, w zakresie wysokości jej zobowiązań wobec Banku. Sporna umowa, jak również załączony do niej regulamin, nie precyzują sposobu ustalania kursu wymiany walut stosowanego przez pozwanego. Ponadto, w postanowieniach przedmiotowej umowy (i regulaminu) nie zawarto wymogu, aby wysokość ustalanego przez Bank kursu pozostawała w określonej relacji do aktualnego kursu CHF ukształtowanego na rynku walutowym. Kursy wykorzystywane przez pozwanego z zasady zawierają zaś wynagrodzenie – marżę Banku za dokonanie transakcji kupna lub sprzedaży waluty, której wysokość była zależna wyłącznie od woli pozwanego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 7 maja 2013 r., sygn. VI ACa 441/13, Lex nr 1356719). Powyższe sprawiało więc, że kwestionowane przez powodów postanowienia były sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz w sposób rażący naruszały ich interesy jako konsumentów.

Warto jednocześnie zauważyć, że przesłanka rażącego naruszenia dobrych obyczajów, nie ogranicza się jedynie do kwestii ekonomicznych, tj. różnicy między kursem zastosowanym przez Bank a kursem rynkowym. Sąd stoi bowiem na stanowisku, że naruszenie interesów konsumentów, aby mogło zostać ocenione jako rażące, musi być doniosłe, czy też znaczące. Pojęcie ,,interesów konsumenta” należy zaś rozumieć szeroko, a więc nie tylko jako interes ekonomiczny, ale również każdy inny, chociażby niewymierny finansowo. Ponadto, podczas oceny stopnia naruszenia tych interesów należy stosować zarówno kryteria obiektywne (m.in. wielkość poniesionych, czy grożących strat), jak i kryteria subiektywne (m.in. renoma firmy, bank jako instytucja zaufania publicznego).

Mając powyższe na względzie, w ocenie Sądu wprowadzenie do przedmiotowej umowy dodatkowego, niezależnego od marży oraz oprocentowania wynagrodzenia Banku w postaci dowolnie kształtowanego spreadu, stosowanie różnorodzajowych kursów wymiany CHF dla uruchomienia oraz spłaty kredytu, niejednoznaczność sposobu kształtowania kursów przez Bank, przy jednoczesnym braku odpowiedniej informacji o ryzyku walutowym, uznać należy za wyraz nie tylko naruszenia dobrych obyczajów, ale także rażącego naruszenia interesów konsumenta. W prawidłowo skonstruowanym i funkcjonującym stosunku prawnym, w którym zawarto klauzule przeliczeniowe, uzależnienie wysokości praw i obowiązków stron, winno opierać się na obiektywnych i niezależnych od stron czynnikach zewnętrznych. Zawarte zaś w przedmiotowej umowie klauzule indeksacyjne, tego podstawowego wyznacznika nie zawierają, co stanowiło podstawę dla uznania ich za postanowienia abuzywne w rozumieniu art. 385 1 KC

Jednocześnie, należy również zaznaczyć, że stosownie do treści art. 385 2 k.c., przedmiotowej kontroli incydentalnej wzorca umownego dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające z nią w związku. Podobnie, skutek „niezwiązania konsumenta” abuzywną klauzulą obowiązuje ex tunc, od początku trwania stosunku prawnego. Jak bowiem słusznie wskazano w uzasadnieniu uchwały 7 sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r. (III CZP 29/17, MoP 2018, Nr 14, str. 724), powołując się na orzecznictwo TSUE (por. wyrok z 21 lutego 2013 r., C-472/11, (...) Bank, pkt 31 i 35), warunkiem sanowania niedozwolonych postanowień umownych wskutek późniejszego zdarzenia, niezależnie czy zdarzeniem tym jest jednostronna czynność konsumenta, czy aneks do umowy, jest „świadoma, wyraźna i wolna” zgoda konsumenta, która musi być jednoznacznie, wyraźnie i stanowczo ukierunkowana na sanowanie wadliwego postanowienia, natomiast wyrażenie zgody na zmianę umowy przez wyeliminowanie niedozwolonego postanowienia (zastąpienie go innym, uzupełnienie itp.) - choćby zmiana ta była indywidualnie uzgodniona - nie może być traktowane samo przez się jako wyraz woli sanowania wadliwego postanowienia. Zasada autonomii woli pozwala konsumentowi na rezygnację z dobrodziejstw, które wiążą się dla niego z dotykającą przedsiębiorcę sankcją z art. 385 1 § 1 KC Jednocześnie jednak, wykluczone jest pozbawienie konsumenta nabytej ochrony wyrażającej się w korzystnym dla niego ukształtowaniu stosunku prawnego łączącego go z przedsiębiorcą wskutek wyeliminowania klauzul abuzywnych – bez jego wyraźnej i świadomej zgody, w szczególności w ten sposób, że pod pozorem zaoferowania mu podpisania „korzystnego” aneksu, eliminującego abuzywną klauzulę, która w rzeczywistości zgodnie z art. 385 1 § 1 KC nigdy go nie wiązała, przedsiębiorca doprowadziłby do korzystnego dla siebie skutku – ustanowienia klauzuli już nieabuzywnej, jednak kształtującej jego prawa i obowiązki korzystniej względem stanu prawnego wywołanego zastosowaniem sankcji z art. 3851 § 1 KC Przechodząc do analizy skutków stwierdzenia abuzywności klauzul indeksacyjnych, należy wskazać, że w świetle art. 3851 § 1 i 2 k.c., według zasady ogólnej, postanowienia abuzywne nie wiążą konsumenta ex tunc i ex lege, jednakże strony są nadal związane umową w pozostałym zakresie.

Z wydanego przez TSUE w dniu 3 października 2019 r. wyrok w sprawie C-260/18 (D.), wynika, że warunkiem utrzymania w mocy umowy po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych jest jedynie zgodność utrzymania w mocy umowy z przepisami prawa krajowego, a w razie uznania, że zgodnie z odpowiednimi przepisami prawa krajowego utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych warunków nie jest możliwe, prawo UE nie stoi na przeszkodzie jej unieważnieniu. (pkt 39, 40, 43, 47). Jedynie w sytuacji, gdy umowa nie może obowiązywać po wyeliminowaniu nieuczciwych klauzul, a stwierdzenie nieważności umowy jest niekorzystne dla konsumenta, sąd może sanować umowę, stosując zamiast wyeliminowanych klauzul abuzywnych przepisy dyspozytywne (pkt 48). Ocenę niekorzystności dla konsumenta stwierdzenia nieważności umowy należy dokonywać na chwilę orzekania, a nie na chwilę zawarcia umowy, i decydujące dla tej oceny jest stanowisko konsumenta, a sąd nie może ocenić interesu konsumenta sprzecznie z jego wyraźnym stanowiskiem (pkt 51, 56, 67-68). Konsument ma prawo zrezygnować z ochrony wynikającej z przepisów o klauzulach abuzywnych, sprzeciwiając się stwierdzeniu nieważności umowy, a nawet wyeliminowaniu nieuczciwych postanowień z umowy (pkt 53-55, 66). Ewentualnie przepisy dyspozytywne, którymi sąd może uzupełnić umowę w w/w sytuacjach, nie mogą odwoływać się do zasad współżycia społecznego albo ustalonych zwyczajów, jak art. 56 KC (pkt 61-62).

Wobec powyższego, o nieważności umowy kredytu bankowego można mówić zatem wyłącznie wtedy, gdy nie zostały w niej uzgodnione minimalne, niezbędne elementy umowy odzwierciedlające essentialia negotii umowy kredytu bankowego, do której to kategorii (zgodnie z art. 69 Prawa bankowego, w brzmieniu obowiązującym dzień zawarcia umowy) należy zaliczyć: po stronie kredytodawcy – 1) oddanie do dyspozycji kredytobiorcy kwoty środków pieniężnych, określonych jako kwota kredytu, 2) cel udzielenia kredytu; po stronie kredytobiorcy – 1) zobowiązanie do korzystania z oddanych do dyspozycji środków pieniężnych na warunkach określonych w umowie (tj. zgodnie z celem kredytowania), 2) zwrot wykorzystanego kredytu, 3) zapłatę wynagrodzenia na rzecz banku w zamian za korzystanie ze środków kredytu, w formie odsetek lub prowizji od udzielonego kredytu.

Zawarta w spornej umowie klauzula denominacyjna stanowi element określający główne świadczenie stron Umowy kredytu, odróżniający jednocześnie ten typ umowy od klasycznej umowy kredytu bankowego w walucie polskiej. Skutkiem uznania za abuzywne postanowień umownych dotyczących zasad ustalania kursów walut jest konieczność ich pominięcia przy ustalaniu treści stosunku prawnego wiążącego konsumenta. Postanowienia takie przestają wiązać już od momentu zawarcia umowy, a więc nie stanowią elementu treści stosunku prawnego i nie mogą być uwzględniane przy rozpoznawaniu spraw związanych z jego realizacją. W rezultacie, konieczne jest przyjęcie, że łączący strony stosunek prawny nie przewiduje zastosowania mechanizmu denominacji w kształcie określonym pierwotnym brzmieniem umowy. W treści umowy pozostaje więc sformułowanie o przeliczeniu świadczeń bez precyzyjnego wskazania podstawy, według której miałoby to nastąpić. W konsekwencji, nie jest możliwe ustalenie wysokości świadczenia kredytobiorcy, tj. ustalenie wysokości kwoty, która podlega zwrotowi na rzecz Banku i która stanowi podstawę naliczenia należnych od niego odsetek. Eliminacja postanowienia określającego główne świadczenia stron – podobnie jak postanowienia określającego niektóre z essentialia negotii – prowadzi zatem do braku konsensusu co do zawarcia umowy w ogóle.

W związku z powyższym, na skutek kontroli abuzywności, przedmiotową umowę uznać należy za nieważną. Na jej podstawie nie jest bowiem możliwe określenie świadczeń obu stron. Usunięcie klauzuli denominacyjnej wyklucza bowiem możliwość przeliczenia świadczenia opiewającego na walutę obcą na złote polskie.

Jednocześnie, Sąd stanął na stanowisku, że w sytuacji eliminacji odwołania do tabeli kursowej niedopuszczalne jest zastosowanie w miejsce tych postanowień przepisów dyspozytywnych. Przypomnieć należy, że w świetle wiążącej wykładni dokonanej przez TSUE, uzupełnianie umowy przepisami dyspozytywnymi jest uzależnione od niemożności utrzymania umowy w mocy i zgody konsumenta na takie uzupełnienie. W niniejszej sprawie powodowie takowej zgody nie wyrazili, domagając się ustalenia nieważności umowy oraz wskazując wyraźnie, że godzą się ona na skutki tego stanu rzeczy. Ponadto TSUE (w sprawie D.) wykluczył w ogóle możliwość uzupełnianie umowy przepisem art. 56 KC odwołującym się do zasad współżycia społecznego i ustalonych zwyczajów, a w prawie polskim brak jakiegokolwiek innego nadającego się do zastosowania przepisu. W szczególności przepisem takim nie może być art. 358 KC (który w dacie zawarcia umowy miał inną treść) oraz art. 354 KC.

Wobec jednoznacznego stanowiska strony powodowej wnoszącej o stwierdzenie nieważności umowy, nie zachodziła także obawa, że ustalenie nieważności umowy doprowadzi do niekorzystnych i penalizujących dla niego, jako konsumenta, skutków. Żądanie ustalenia nieważności umowy kredytowej nie stanowiło również nadużycia prawa podmiotowego przez powodów (vide art. 5 KC). Nie można bowiem zapominać, że przy ocenie tego rodzaju zarzutów obowiązuje zasada tzw. „czystych rąk”. Jak wynika z powyższych rozważań, pozwany Bank konstruując sporną umowę kredytu naruszył szereg przepisów skutkujących jej nieważnością. Ponadto sposób przedstawiania przez pozwanego spornego stosunku prawnego, wobec braku rzetelnej informacji o ryzyku walutowym, narusza zasady współżycia społecznego. Nietrafna jest zatem argumentacja pozwanego wskazująca, że powodowie sami wyrazili zgodę na zastosowanie mechanizmu denominacji, a teraz wobec podjęcia niekorzystnej decyzji przerzucają jej skutki na pozwanego. Obarczenie powodów odpowiedzialnością za podjętą decyzję w zakresie zobowiązania wynikającego z umowy kredytu denominowanego byłoby tylko wówczas zasadne, gdyby pozwany w sposób prawidłowy i pełny przedstawił mu informacje umożliwiające rozpoznanie skali ryzyka związanego z zawieraną umową. Z tego też względu żądania powodów nie mogły zostać oddalone na podstawie art. 5 KC.

Mając na uwadze powyższe, uznać należało, że powodowie posiadają interes prawny w rozumieniu art. 189 KPC w ustaleniu nieważności spornej umowy kredytu, w związku z czym orzeczono jak w sentencji w punkcie 1.

Oprócz ustalenia nieważności umowy powodowie domagali się w powództwie głównym od pozwanego Banku również zapłaty kwoty tytułem spłaconych dotychczasowo przez nich rat kapitałowo – odsetkowych.

Z uwagi na nieważność umowy kredytu, dla ostatecznego rozliczenia stron zastosowanie znajdą przepisy art. 405 – 410 KC. regulujące zasady rozliczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia i nienależnego świadczenia. Zobowiązanie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia powstaje przy zaistnieniu trzech przesłanek. Po pierwsze, korzyść powinna być uzyskana bez podstawy prawnej, co ma miejsce w sytuacji, gdy u jej podstaw nie leży ani czynność prawna, ani przepis ustawy, ani orzeczenie sądu bądź decyzja administracyjna. Po drugie, korzyść powinna mieć wartość majątkową, możliwą do określenia w pieniądzu. Po trzecie, korzyść powinna być uzyskana kosztem innej osoby, co oznacza, że konieczne jest istnienie powiązania między wzbogaceniem po jednej stronie, a zubożeniem po drugiej stronie.

Jednocześnie szczególnym rodzajem bezpodstawnego wzbogacenia jest tzw. świadczenie nienależne, o którym mowa w art. 410 KC. Mianowicie świadczenie jest nienależne w sytuacjach przewidzianych w art. 410 § 2 KC, w tym także, gdy czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna oraz nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Przede wszystkim sytuacje kwalifikowane jako świadczenie nienależne zakładają uzyskanie korzyści majątkowej w konsekwencji świadczenia, a więc zachowania zmierzającego do wykonania zobowiązania.

W niniejszej sprawie powodowie domagali się zasądzenia na ich rzecz kwoty 298.548,64 zł oraz kwoty 2.243,08 franków szwajcarskich wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty. W toku niniejszego postępowania wykazano, że uiścili żądaną kwotę z tytułu rat kapitałowo-odsetkowych w okresie od 04.03.2009 – 04.03.2020 roku oraz pobraną przez bank kwotę 2.243,08 CHF (1.577,16 oraz 665,92 CHF) w dniu 23 stycznia 2009 r tytułem opłat i prowizji. Kwoty te wynikały bezpośrednio z zaświadczenia wystawionego przez Bank (k.89-96) oraz wyciągu z rachunku bankowego przeznaczonego do spłaty kredytu (k.88). Ostatecznie nie były też kwestionowane przez pozwanego w zakresie należności dochodzonych w PLN (k.410). W związku z czym Sąd orzekł jak w pkt. 2 wyroku.

Nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut przedawnienia. Z uwagi na zastrzeżoną dla kredytobiorcy - konsumenta możliwość podjęcia ostatecznej decyzji co do sanowania niedozwolonej klauzuli umownej (i uniknięcia w ten sposób skutków nieważności umowy) albo powołania się na całkowitą nieważność umowy także wtedy, gdy mogłaby zostać utrzymana w mocy przez zastąpienie klauzuli niedozwolonej stosownym przepisem (por. wyrok TSUE z 3.10.2019 r. w sprawie C - 260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), pkt 55, 67), należy uznać, że termin przedawnienia roszczenia o zwrot nienależnie spełnionego świadczenia może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę - konsumenta wiążącej (świadomej, wyraźnej i swobodnej) decyzji w tym zakresie. Dopiero bowiem wtedy można przyjąć, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny, a strony mogą zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia (art. 120 par. 1 zd. 1 KC) - (por. wyrok SN z 11.12.2019 r., V CSK 382/18, niepubl., uchwała SN z 16.02.2021 r., III CZP 11/20, lex 3120579, TSUE C – 485/19, uchwała SN 7 sędziów z 7.05.21 r., III CZP 6/21, Lex nr 3170921). Roszczenia z bezpodstawnego wzbogacenia przedawniają się z upływem ogólnego terminu przedawnienia roszczeń wynikającego z art. 118 k.c. tj. 10 lat. Pozew w niniejszej sprawie został złożony w 2019 r. Powyższe oznacza, że roszczenie nie jest przedawnione.

W przedmiotowej sprawie nie znajduje zastosowania ani art. 411 pkt 1 KC (albowiem spełnienie świadczenia nastąpiło w wykonaniu nieważnej umowy), ani art. 411 pkt 3 KC, gdyż nie sposób uznać, aby spełnienie świadczenia zwrotnego w przypadku nieważności umowy ergo obowiązek zwrotu pełnionych świadczeń wzajemnych był sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Z tytułu nieważnej umowy strony winny się rozliczyć, zaś ewentualne dalsze roszczenia stron z tego tytułu nie są materią niniejszego procesu.

Jako że powodowie sprecyzowali w swoim stanowisku, iż łączy ich ustawowy ustrój wspólności majątkowej kwotę zasądzić należało łącznie tj. do niepodzielnej ręki, bowiem brak jest podstaw do uznania aby powodowie byli wierzycielami solidarnymi lub in solidum. Solidarność wynika z czynności lub ustawy, zaś art. 41 KRO reguluje jedynie sytuacje kiedy małżonkowie są dłużnikami, zatem odwrotną niż w niniejszej sprawie.

Sąd orzekł o odsetkach na podstawie art. 481 KC, w świetle, którego jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, to wówczas wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi (§ 1). Natomiast w przypadku, gdy stopa odsetek za opóźnienie nie była oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie w wysokości równej sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych. Niemniej jednak, gdy wierzytelność jest oprocentowana według stopy wyższej, to wierzyciel może żądać odsetek za opóźnienie według tej wyższej stopy (§ 2).

O odsetkach od zasądzonej kwoty należności głównej Sąd orzekł zgodnie z art. 481 § 1 i 2 KC, uznając, przy uwzględnieniu treści art. 455 KC, że w przypadku świadczenia nienależnego obowiązany do jego zwrotu pozostaje w opóźnieniu dopiero, gdy nie spełni świadczenia po wezwaniu (wyrok SN z 22 marca 2001 r., V CKN 769/00; wyrok SN z 29 maja 2015 r., VI ACa 1020/14). Odsetki za opóźnienie od zasądzonej kwoty należą się w ocenie Sądu od dnia 20 października 2022 r. tj. od dnia następnego po upływie 7 dni od daty doręczenia pozwanemu oświadczenia powodów o braku zgody na związanie postanowieniami abuzywnymi umowy, tj. od dnia 12 października 2022r. (zarządzenie o doręczeniu oświadczenia k. 413; EPO k. 415).

Jednocześnie skoro Sąd orzekał w zakresie i uwzględnił w przeważającej części żądanie główne, zbędne było rozważanie i orzekanie o żądaniach ewentualnych.

Z uwagi na powyższe Sąd uwzględnił żądanie powodów w pkt 2, oddalając powództwo w pozostałym zakresie, tj. w części odnoszącej się do odsetek, o czym orzeczono jak w pkt 3 sentencji.

O kosztach procesu na mocy art. 98 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c., Sąd orzekł w punkcie 4 wyroku, obciążając nimi pozwanego w całości jako stronę która przegrała sprawę w całości. Na koszty te składają się opłata od pozwu w kwocie 1.000 zł ( k. 129, opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 2x17 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 10.800 zł (§ 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku o opłatach za czynności adwokackie), opłata sądowa 100 złotych od wniosku o uzasadnienie (k.156).

Z powyższych względów orzeczono jak w sentencji w punkcie 4.

Mając na uwadze powyższe, orzeczono jak w wyroku. ---



/-/ Sędzia SO Mariusz Solka







str.